Medicalpress
ALAB laboratoria jako pierwsza sieć diagnostyczna w Europie Środkowo-Wschodniej wdraża innowacyjną technologię do badań przesiewowych w kierunku DNA wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV – ang. Human Papilloma Virus) z rozszerzonym genotypowaniem. To system pozwalający dokładniej i szybciej wykrywać zakażenia wirusem HPV, który jest przyczyną blisko 100% zachorowań na raka szyjki macicy.
Rak szyjki macicy – poważne wyzwanie zdrowotne
Rak szyjki macicy, czwarty najczęściej występujący nowotwór na świecie, pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań dla zdrowia publicznego.[1] W Polsce – stanowi ponad 2,5% nowotworów złośliwych u kobiet. Corocznie diagnozuje się go u ponad 2 200 kobiet, a ponad 1 400 z nich umiera z powodu raka szyjki macicy.[2] Choć obserwuje się stopniowy spadek liczby zachorowań, udział kobiet w programach badań przesiewowych w Polsce wciąż nie przekracza 20 %.[3]
 
Nowoczesna diagnostyka HPV w ALAB laboratoria
Skuteczna profilaktyka raka szyjki macicy w dużej mierze zależy od dostępności i jakości badań przesiewowych. Dlatego w ALAB laboratoria wdrażamy, jako pierwsi w Europie Środkowo-Wschodniej, zautomatyzowany system do badań wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). To właśnie przetrwała infekcja tego wirusa odpowiada za prawie wszystkie przypadki raka szyjki macicy. – mówi dr Piotr Bobkiewicz, Kierownik Pracowni Patomorfologii w ALAB laboratoria – Zastosowanie nowej technologii pozwala na sprawniejszą i dokładniejszą wykrywalność, co może przyczynić się do obniżenia liczby zachorowań i zgonów z powodu raka szyjki macicy. Wpisuje się to w priorytety polityki zdrowotnej państwa, w tym Program Profilaktyki Raka Szyjki Macicy w Polsce, a także wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia. – dodaje dr Bobkiewicz.
 
ALAB laboratoria od października 2025 r. wdraża możliwość badania z użyciem zautomatyzowanej aparatury, która pozwala nie tylko na wykrycie infekcji wirusem HPV, ale również rozszerzone genotypowanie 14 typów wysokiego ryzyka tego wirusa. To pozwala na bardziej precyzyjną ocenę ryzyka onkologicznego i szybsze skierowanie pacjentów do dalszej diagnostyki lub leczenia. Rozszerzone genotypowanie dostarcza konkretnych, praktycznych informacji, co może pomóc zmniejszyć liczbę ponownych badań oraz niepotrzebnych i często stresujących dla kobiet – badań kolposkopii.

Technologia wykrywania obecności HPV oparta na diagnostyce molekularnej charakteryzuje się wyjątkową czułością sięgającą 95–98 %, podczas gdy tradycyjna cytologia osiąga jedynie 60–70 %.[4]
Automatyzacja umożliwia wykonanie do ok. 330 badań w ciągu ok. 9 godzin pracy.
 
Dzięki wysokiej wydajności aparatury istnieje możliwość wykrywania HPV-DNA u znacznie większej liczby badanych niż przy dotychczas stosowanych metodach, co pozwala na osiągnięcie w krótkim czasie skali populacyjnej, czyli jest to badanie spełniające kryteria skriningu. Badanie to jest wykorzystywane przez ALAB laboratoria w Programie Profilaktyki Raka Szyjki Macicy w Polsce, finansowanym ze środków NFZ.
Samopobranie (self-sampling) – skuteczna metoda profilaktyczna
Nadal zbyt mało kobiet w Polsce wykonuje badanie w kierunku wykrywania wysokoonkogennych wirusów HPV. Szacuje się, że około połowa Polek regularnie wykonuje cytologię, jednak to badanie nie pozwala na wykrycie samego wirusa, a jedynie podejrzenie infekcji. Z danych Narodowego Testu Zdrowia Polaków 2024 wynika, że 40% kobiet wykonało cytologię w ciągu ostatniego roku, co stanowi poprawę w porównaniu do lat ubiegłych. Niestety, 11 % kobiet nigdy nie wykonało tego badania, a wśród młodszych kobiet (25-34 lata) odsetek ten wynosi tylko 15 %.[5] Cytologia polega na ocenie pod mikroskopem wyglądu komórek szyjki macicy, jest więc badaniem subiektywnym i o dość wysokiej czułości, ale o ograniczonej swoistości. Tymczasem test HPV to obecnie najważniejsze badanie w profilaktyce raka szyjki macicy – jego czułość sięga blisko 100 %, a wynik jest obiektywny i powtarzalny.
 
Mamy opcję pobrania wymazu w gabinecie ginekologicznym, a ponadto obecnie także możliwe jest samopobranie materiału przez kobiety (tzw. self-sampling). W wielu warunkach i przy zastosowaniu nowoczesnych metod (np. PCR) samopobranie materiału do testu HPV osiąga czułość i swoistość zbliżoną do pobrania przez personel medyczny, choć trzeba wiedzieć jak to samodzielnie zrobić. W niektórych przypadkach (zależnie od metody, techniki pobrania i warunków) samopobranie może być nieco mniej skuteczne. Metoda ta może jednak zwiększyć uczestnictwo w programach przesiewowych wśród kobiet, które rzadziej odwiedzają gabinety ginekologiczne. – wyjaśnia dr n. med. Karina Barszczewska, specjalista ds. ginekologii i położnictwa, w trakcie drugiej specjalizacji lekarskiej z seksuologii – Profilaktyka zaczyna się od świadomości i decyzji o wykonaniu badań diagnostycznych, dlatego zachęcam wszystkie kobiety, by korzystały z możliwości diagnostycznych, które obecnie są dostępne. – podkreśla dr Barszczewska.
 
W zgodzie z celami WHO – eliminacja raka szyjki macicy do 2030 roku
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w 2020 roku ogłosiła globalną strategię eliminacji raka szyjki macicy jako problemu zdrowia publicznego do 2030 roku. Zakłada ona osiągnięcie następujących celów:
Wdrożenie nowej technologii w ALAB laboratoria wpisuje się w realizację celów Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce, poprawiając dostęp do diagnostyki o wysokiej czułości i jakości.
 
Dzięki tej inwestycji ALAB laboratoria umacnia pozycję lidera nowoczesnej diagnostyki w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, stawiając na rozwiązania zgodne z najwyższymi standardami zdrowia publicznego.

„Czuła technologia”
Wdrażany przez ALAB laboratoria system, której producentem jest firma Becton, to:
 
 
 
[1] World Health Organization. Cervical cancer. Last updated 22 Feb 2022. Accessed 3 May 2024. Available at: https://www.who.i nt/news-room/fact-sheets/detail/cervical-cancer.
[2] https://pacjent.gov.pl/program-profilaktyczny/profilaktyka-raka-szyjki-macicy
[3] Monika Piekarzewska et al., International Journal of Environmental Research and Public Health (2021)
[4] NIH/NCI PDQ Cancer Information Summary; StatPearls (2023)
[5] https://ocdn.eu/medonet/medonet/Raport%20Narodowy%20Test%20Zdrowia%20Polak%C3%B3w%202024.pdf
[6] Arbyn M, Gultekin M, Morice P, et al. The European response to the WHO call to eliminate cervical cancer as a public health problem. Int J Cancer. 2021;148(2):277–284. doi:10.1002/ijc.33189

źródło: ALAB

Zakażenia wirusem HPV są jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowia publicznego w Polsce. To wirus odpowiedzialny nie tylko za raka szyjki macicy, lecz także za nowotwory gardła, krtani czy odbytu, a także za szereg innych poważnych schorzeń. Od lat eksperci podkreślali, że jedyną realną szansą na ograniczenie skali tego problemu jest powszechne, bezpłatne szczepienie dzieci i młodzieży. W 2023 roku uruchomiono wreszcie narodowy program szczepień, który od września 2024 roku objął szkoły. Po pierwszym roku działania można dokonać pierwszych podsumowań, a także wskazać wyzwania, które stoją przed systemem, jeśli celem ma być realne zmniejszenie liczby zachorowań i zgonów związanych z HPV.
Z danych przedstawionych podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Wirusowi HPV wynika, że do września 2025 roku zaszczepiono 722 tysiące dzieci z roczników 2006–2016. Oznacza to, że średni odsetek wyszczepienia w całej Polsce wyniósł 15,26 procent. Dane szczegółowe pokazują jednak znaczące zróżnicowanie w poszczególnych rocznikach. Najwyższe wskaźniki zanotowano w roczniku 2011, gdzie odsetek zaszczepionych przekroczył 33 procent, oraz w roczniku 2010, gdzie szczepienie przyjęło 29 procent dzieci. Z kolei najmłodszy objęty programem rocznik 2016 miał wskaźnik zaledwie 1,48 procent, co wynika przede wszystkim z krótkiego okresu dostępności szczepień dla tej grupy.

Analiza danych w ujęciu terytorialnym pokazuje jeszcze wyraźniej, że program w praktyce rozwija się nierównomiernie. Najwyższe wskaźniki wyszczepienia osiągnięto w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie średni odsetek dla wszystkich roczników wyniósł 18,51 procent, oraz w województwie pomorskim – 18,20 procent. Blisko tego poziomu znalazły się także Śląsk i Wielkopolska, z wynikami odpowiednio 18,02 i 15,82 procent. Na drugim biegunie znalazło się Podkarpacie, gdzie odsetek zaszczepionych wyniósł zaledwie 9,46 procent, a także Lubelszczyzna – 10,96 procent. Dane te wskazują, że problemem nie jest wyłącznie poziom świadomości rodziców i młodzieży, lecz także organizacja i dostępność programu na poziomie lokalnym.

Program jest ogromnym krokiem w stronę realnej profilaktyki nowotworowej, ale wymaga konsekwentnych działań, aby nie zatrzymał się na obecnym poziomie. Jak podkreślono podczas obrad: „Z podsumowania tego pierwszego roku, bym powiedziała, jesteśmy dosyć zadowoleni, bo ten pierwszy rok pokazuje, że możemy mówić o pewnym sukcesie organizacyjnym i finansowym na pewno, ale również o wyraźnym sygnale społecznym, że coraz więcej rodziców decyduje się na szczepienie swoich dzieci. I zdajemy sobie sprawę, że ten próg 18–20% zaszczepionych w roczniku to dopiero początek”.

W dyskusji zwracano uwagę, że tak niskie wskaźniki wyszczepienia nie mogą satysfakcjonować, jeśli Polska chce nawiązać do standardów krajów zachodnich, gdzie odsetek objętych szczepieniem dziewcząt i chłopców przekracza 70, a nawet 80 procent. Brak wyrównania tych różnic będzie skutkował narastaniem nierówności zdrowotnych, a w praktyce – większą liczbą zachorowań i zgonów w regionach, gdzie szczepienia nie zostały odpowiednio przeprowadzone.

Eksperci wskazywali także na wyzwania logistyczne i społeczne. Z jednej strony ogromną barierą jest brak wystarczającej liczby kampanii edukacyjnych skierowanych do rodziców. Z badań opinii wynika, że część dorosłych wciąż nie ma świadomości, że HPV to nie tylko problem kobiet, a szczepienia obejmują zarówno dziewczęta, jak i chłopców. „Musimy cały czas wszyscy skupiać się na upowszechnianiu wiedzy, że to nie tylko rak szyjki macicy, ale także choroby, na które po prostu mogą zachorować chłopcy” – podkreśliła Paulina Piechna-Więckiewicz, przedstawicielka Ministerstwa Edukacji.

Z drugiej strony zwracano uwagę, że same szkoły nie zawsze są przygotowane organizacyjnie, aby szczepienia przeprowadzać sprawnie i bez dodatkowych trudności. Kwestie finansowe również odgrywają istotną rolę. Choć szczepienia są bezpłatne, to część samorządów wskazywała, że konieczne jest wsparcie organizacyjne, a w niektórych przypadkach dodatkowe nakłady, aby zapewnić odpowiednią liczbę punktów szczepień i kadrę medyczną. Wskazywano także, że program wymaga stabilnego finansowania w kolejnych latach, aby nie powtórzył się scenariusz z innych dziedzin zdrowia publicznego, gdzie dobre inicjatywy kończyły się po krótkim okresie pilotażu.

Podczas posiedzenia pojawiły się także głosy ze strony środowisk pacjenckich – „Każdy z nas ma w rodzinie kogoś, kto chorował, choruje lub prawdopodobnie zachoruje na nowotwór. I najczęściej to, o czym wtedy myślimy, to to, że oddalibyśmy wszystko za cudowny lek albo za szczepienie, które będzie temu zapobiegać. No a właśnie o takich szczepieniach mówimy”

Po roku działania programu szczepień w szkołach widać wyraźnie, że sukces nie jest jeszcze przesądzony. Pierwsze dane pokazują, że możliwe jest szybkie zwiększenie odsetka zaszczepionych, czego dowodem są niektóre roczniki, gdzie wyniki przekroczyły 30 procent. Równocześnie jednak różnice terytorialne i zbyt niski średni wskaźnik dla całego kraju dowodzą, że bez intensywnej kampanii informacyjnej i lepszej koordynacji działań program nie osiągnie swojego potencjału. To od decyzji polityków, lekarzy, dyrektorów szkół i samorządowców zależy, czy w kolejnych latach Polska zbliży się do poziomu krajów, które dzięki szczepieniom praktycznie wyeliminowały problem nowotworów szyjki macicy i znacznie ograniczyły inne choroby związane z wirusem HPV.

Artykuł powstał na bazie posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Wirusowi HPV i Chorobom z nim Powiązanym z 24 września 2025 roku. Cytowane wypowiedzi pochodzą z zapisu wideo tego posiedzenia.

Raport o szczepieniach przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV):

https://ezdrowie.gov.pl/portal/home/badania-i-dane/raport-o-szczepieniach-przeciwko-wirusowi-brodawczaka-ludzkiego-hpv
Komisja Europejska, we współpracy z Międzynarodową Agencją Badań nad Rakiem (IARC) działającą przy WHO, opublikowała nowe wytyczne dotyczące skriningu raka szyjki macicy. To pierwszy tak kompleksowy dokument od wielu lat, który wyznacza nowy, oparty na dowodach naukowych kierunek dla krajowych systemów opieki zdrowotnej. Wśród ekspertów pracujących nad zaleceniami znalazł się również prof. Andrzej Nowakowski – kierujący Poradnią Profilaktyki Raka Szyjki Macicy w Narodowym Instytucie Onkologii.
Nowe wytyczne rekomendują objęcie programem przesiewowym kobiet w wieku od 25 do 64 lat. Jako podstawowe badanie wskazano test DNA wykrywający obecność wysokoonkogennych typów wirusa HPV (HPV HR). Tym samym nie zaleca się już stosowania klasycznej cytologii ani badań łączonych (HPV i cytologia) jako testów pierwotnych w ramach skriningu.

To istotna zmiana, która potwierdza kierunek obrany już wcześniej przez polski program profilaktyki. Jak podkreśla Narodowy Instytut Onkologii, zmiany wprowadzone w ostatnich latach są w pełni zgodne z nowym podejściem Unii Europejskiej. Test HPV jako badanie przesiewowe jest dokładniejszy i umożliwia wcześniejsze wykrycie ryzyka rozwoju raka, jeszcze zanim pojawią się zmiany komórkowe.

Publikacja zaleceń unijnych wywołała ponownie pytania dotyczące kryteriów wiekowych, zwłaszcza górnej granicy 64 lat. W odpowiedzi prof. Andrzej Nowakowski wyjaśnia:

„Kobieta, która regularnie wykonywała badania w kierunku HPV, nie była leczona z powodu zmian przedrakowych szyjki macicy i uzyskała ujemny wynik testu w wieku 64 lat, ma minimalne ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy w dalszym życiu”.

Ekspert zaznacza, że nie ma dziś wiarygodnych dowodów naukowych potwierdzających konieczność kontynuowania badań przesiewowych po tym wieku – oczywiście w przypadku kobiet spoza grupy ryzyka. Zastrzega jednak, że to dotyczy wyłącznie pacjentek, które przez ostatnie lata były regularnie objęte profilaktyką i uzyskiwały ujemne wyniki. Dla pozostałych kobiet
ważna jest indywidualna ocena lekarska: „Należy jednak podkreślić, że mówimy tu o pacjentkach, które regularnie korzystają z programu profilaktycznego i w ciągu ostatnich 10 lat otrzymywały ujemne wyniki badań w kierunku raka szyjki macicy i stanów przedrakowych. Pozostałe Panie mogą, a nawet powinny, pozostać pod stałą opieką lekarza ginekologa, do którego w Polsce jest powszechny dostęp”.

Zalecenia KE i IARC dają wyraźny sygnał państwom członkowskim: skuteczna profilaktyka raka szyjki macicy nie może bazować na przestarzałych metodach. Przejście na testy HPV jako standard oznacza lepszą wykrywalność zagrożenia i szansę na realne zmniejszenie liczby zachorowań i zgonów z powodu tego nowotworu.

W tym kontekście Polska nie pozostaje w tyle. Wręcz przeciwnie – nasz krajowy program, oparty na wynikach pilotaży i analiz naukowych, okazuje się być przykładem dobrze wdrożonej reformy. W dobie nieustannie rosnącego znaczenia medycyny precyzyjnej i profilaktyki opartej na dowodach, to dobra wiadomość dla pacjentek, ale też wyzwanie – aby utrzymać ten kierunek, zapewnić wysoką jakość badań i aktywnie promować udział kobiet w programach skriningowych.

Źródło: NIO

W Polsce kobiety zmagające się z nowotworami nadal nie mają takich samych szans na diagnozę i leczenie jak pacjentki w Europie Zachodniej. Dlatego dziś w Warszawie zainaugurowano działalność Koalicji Onkozdrowia Kobiet – inicjatywy zrzeszającej czołowe organizacje pacjenckie, której celem jest zmiana tej sytuacji. Wspólnie domagają się skuteczniejszej profilaktyki, lepszego dostępu do nowoczesnych terapii i równości w opiece onkologicznej – bez względu na miejsce zamieszkania.

Jak wynika z najnowszego raportu OECD „Krajowe profile dotyczące nowotworów 2025”, współczynnik umieralności z powodu raka piersi w Polsce wynosi 20 na 100 tysięcy kobiet –
o 5% więcej niż średnia w UE. Tymczasem wczesne wykrycie i nowoczesne terapie pozwalają w większości przypadków na skuteczne leczenie. Polska wypada gorzej także w odniesieniu do innych nowotworów kobiecych:
Niepokojące są też dane dotyczące innych nowotworów – np. liczba możliwych do uniknięcia zgonów z powodu raka płuc w Polsce wynosi 27 na 100 tys. kobiet i jest aż o 30% wyższa niż średnia unijna.

To nie jest dyskusja o statystykach, tylko o życiu naszych matek, żon, przyjaciółek i córek – podkreśla Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe oraz inicjatorka powołania Koalicji Onkozdrowia Kobiet – Polki czekają na diagnostykę i leczenie onkologiczne znacznie dłużej niż kobiety w innych krajach UE – w praktyce nawet dwukrotnie dłużej. Dodatkowo dostęp do nowoczesnych narzędzi diagnostycznych i terapii, które są standardem w Europie Zachodniej, w Polsce wciąż bywa ograniczony. To się musi zmienić w ciągu najbliższych lat. Równie istotna jak leczenie jest jednak profilaktyka – a tu statystyki dotyczące zgłaszalności są jeszcze bardziej alarmujące. Musimy intensyfikować działania edukacyjne: informować, uświadamiać i budować w kobietach nawyk dbania o własne zdrowie. To właśnie profilaktyka daje największą szansę na wczesne wykrycie nowotworu, co znacząco zwiększa możliwości skutecznego leczenia.

Cel Koalicji: wyrównanie szans Polek
Koalicja Onkozdrowia Kobiet dąży do tego, by każda kobieta w Polsce miała takie same możliwości walki z nowotworem jak mieszkanka Berlina, Paryża czy Madrytu. By to osiągnąć, potrzebne są konkretne zmiany: szybsza i skuteczniejsza diagnostyka, dostęp do nowoczesnych terapii zgodnych z europejskimi standardami, lepsza organizacja leczenia i realne wsparcie na każdym etapie choroby.

Koalicja zapowiada podjęcie działań na rzecz:
– Obecnie w Polsce w onkologii ginekologicznej w raku szyjki macicy najpilniejsze są dwa obszary: profilaktyka oraz wczesne wykrywanie, czyli screening. Screening nominalnie działa, ale nie obejmuje wystarczająco dużej liczby kobiet, dlatego trzeba zwiększyć jego zasięg, szczególnie u tych, dla których szczepienia nie są już skuteczne. Drugim ważnym zadaniem jest promocja szczepień HPV, które zapobiegną zachorowaniom w przyszłości — przykładem jest Australia, gdzie udało się niemal wyeliminować ten nowotwór.
W przypadku raka szyjki, trzonu macicy i jajnika kluczowa jest także centralizacja leczenia. Pacjentki powinny trafiać do ośrodków specjalistycznych, które realizują leczenie kompleksowo i zgodnie ze standardami. Choć dostęp do leków i radioterapii jest niezły, system nie działa spójnie — pacjenci często zaczynają leczenie w miejscach niedostosowanych do leczenia nowotworów, co obniża skuteczność terapii. Podobnie jak nikt nie przeszczepia serca w powiatowym szpitalu, tak leczenie onkologiczne powinno odbywać się w wyspecjalizowanych ośrodkach. Liczymy, że Krajowa Sieć Onkologiczna to uporządkuje, ale potrzebne jest też aktywne wspieranie racjonalnych decyzji systemowych – wskazał kluczowe do podjęcia działania prof. Radosław Mądry, prezes-elekt Zarządu Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.

Edukacja, wsparcie, wdrażanie nowoczesnych standardów
Koalicja planuje działania edukacyjne na temat profilaktyki i leczenia nowotworów, wsparcie pacjentek i ich rodzin w zrozumieniu procesu leczenia oraz budowanie motywacji do aktywnego udziału w terapii i rehabilitacji. Ważnym celem jest też zwiększenie wpływu organizacji pacjenckich na kształtowanie systemu opieki zdrowotnej i doprowadzenie do wdrożenia nowoczesnych standardów leczenia.

– W ostatnich latach polska onkologia w zakresie leczenia raka piersi prezentuje coraz to wyższy standard terapeutyczny (BCU), a pacjentki z tą diagnozą mają dostęp do zaawansowanych celowanych terapii w różnych jego obszarach. Od lat organizacje pacjenckie intensywnie działają na rzecz poprawy i poszerzenia dostępu do skutecznych leków oraz wyrównania szans w jakości wykonywanych usług medycznych. Dążymy do tego, aby każda kobieta w Polsce była zaopiekowana na najwyższym poziomie. I żeby to kod genetyczny, a nie kod miejsca zamieszkania stanowił o jej sposobie leczenia. Jako lider organizacji pacjentów onkologicznych, dostrzegam istotne braki w opiece, diagnostyce, dostępie do pogłębionych badań genetycznych oraz różnicy pomiędzy standardem opieki i wytycznymi towarzystw naukowych. Wieloletnie zaniedbania w tym obszarze przekładają się na fatalne rokowania naszych podopiecznych. W tym kontekście, kluczowe jest zapewnienie pacjentkom z nowotworami ginekologicznymi dostępu do skutecznych terapii, które są standardem w Europie. To pozwoli na poprawę wyników leczenia, ale także na zminimalizowanie kosztów związanych z leczeniem zaawansowanych stadiów choroby. Skandalicznie wysoki poziom, bo ponad 78% pacjentek nie ma wykonywanych badań genetyczne w ginekologii onkologicznej. Chcemy wyrównać te nierówności w zdrowiu, zwracając bacznie uwagę na białe plamy w kraju. Według danych NFZ, dostęp do specjalistycznej opieki ginekologicznej jest ograniczony w wielu regionach Polski, szczególnie w mniejszych miastach i na obszarach wiejskich. Pacjentki w tych rejonach często muszą pokonywać znaczne odległości, aby otrzymać niezbędną diagnostykę i leczenie. Ponadto, czas oczekiwania na wizytę u specjalisty jest nieakceptowalnie długi w wielu miejscach. To wszystko prowadzi do opóźnień w diagnozie i leczeniu, co negatywnie wpływa na rokowania pacjentek z nowotworami ginekologicznymi. Musimy pilnie działać, aby uratować te kobiety – mówi Magdalena Kardynał z Fundacji OmeaLife.

Organizacje założycielskie Koalicji – Fundacja OmeaLife – Rak Piersi Nie Ogranicza, Fundacja OnkoCafe – Razem Lepiej, Stowarzyszenie Eurydyki, Stowarzyszenie na Rzecz Walki z Rakiem Jajnika Niebieski Motyl, Stowarzyszenie Ruch Onkologiczny PARS – podkreślają, że współpraca i wspólne, dobrze zaplanowane działania to jedyny sposób na trwałą poprawę sytuacji kobiet dotkniętych chorobami nowotworowymi w Polsce. W inauguracji działalności Koalicji udział wzięli także Agnieszka Mrozik – Zastępca Dyrektora Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia oraz Marek Hok – poseł na Sejm RP, Przewodniczący Podkomisji stałej ds. onkologii.

Koalicja Onkozdrowia Kobiet to głos wszystkich pacjentek, które zasługują na równe, godne i skuteczne leczenie. Jej powstanie to ważny krok w stronę nowoczesnej, solidarnej onkologii kobiet w Polsce. Edukacja, lepszy dostęp do diagnostyki i terapii oraz współpraca z decydentami mają szansę odmienić przyszłość tysięcy kobiet.

Koalicja zaprasza decydentów, ekspertów i opinię publiczną do współpracy na rzecz poprawy opieki onkologicznej dla kobiet. W realizacji działań wspiera nas patron społeczny – Ogólnopolska Federacja Onkologiczna – oraz partnerzy: GSK, MSD, Novartis, Roche i AstraZeneca.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że od 15 maja 2025 r. obowiązuje nowy wykaz zalecanych szczepień ochronnych, których zakup finansowany jest z budżetu państwa. Wprowadzono ważną zmianę w schemacie szczepienia przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV).
Nowością są zmiany w schemacie szczepień przeciwko HPV. Od 15 maja br. wszystkim dzieciom, które rozpoczęły szczepienie, czyli przyjęły pierwszą dawkę, do ukończenia 14. roku życia, drugą dawkę można podać po ukończeniu 14. roku życia. Dotychczas rozpoczęty 2-dawkowy schemat szczepienia trzeba było zrealizować do ukończenia 14 lat, a wyjątek stanowiły jedynie dzieci z rocznika 2010. Nadal obowiązuje natomiast warunek zachowania odstępu od 6 do 12 miesięcy między jednym a drugim szczepieniem.

Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) jest, przypomnijmy, główną przyczyną raka szyjki macicy i innych chorób onkologicznych, jak rak sromu, prącia czy odbytu. Rocznie ok. 2,4–2,5 tys. kobiet zachorowuje w Polsce na raka szyjki macicy, a około 1,6 tys. z powodu tej choroby umiera.

Zmodyfikowany schemat szczepienia przeciw HPV:
To elastyczne podejście ułatwi realizację szczepień w grupie młodzieży, która z różnych powodów nie zdążyła zakończyć cyklu szczepienia w przewidzianym wcześniej czasie.

Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) jest uznawany za główną przyczynę:

W Polsce co roku na raka szyjki macicy choruje ok. 2,4–2,5 tys. kobiet, a blisko 1,6 tys. umiera z jego powodu. Skuteczne szczepienia są kluczowym elementem profilaktyki onkologicznej.

Lista szczepień objętych finansowaniem publicznym

Na dzień 15 maja 2025 r. wykaz szczepień ochronnych zalecanych i refundowanych przez Ministerstwo Zdrowia obejmuje:

  1. Szczepienie przeciw HPV

    • Dla dzieci i młodzieży w wieku 9–14 lat

    • Dwudawkowy schemat (rozpoczęcie przed ukończeniem 14. roku życia)

  2. Szczepienie przeciw COVID-19

    • Dla osób powyżej 6. miesiąca życia

    • Schemat wielodawkowy, zgodnie z aktualnymi wytycznymi MZ

  3. Szczepienie przeciw krztuścowi dla kobiet w ciąży

    • Zalecane w 27.–36. tygodniu ciąży

    • W uzasadnionych przypadkach: po 20. tygodniu

    • Schemat jednodawkowy

Zmiany mają na celu:
Warto pamiętać, że szczepienia zalecane, mimo iż nie są obowiązkowe, są w pełni refundowane i dostępne bezpłatnie dla osób uprawnionych.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia / PAP MediaRoom

Rozpatrzenie informacji na temat systemu profilaktyki, diagnostyki oraz leczenia nowotworów u kobiet, z uwzględnieniem procesu rehabilitacji było przedmiotem ostatniego posiedzenia sejmowej Podkomisji stałej ds. onkologii. Podczas debaty omawiano m.in. bieżące potrzeby w leczeniu raka piersi, nowotworów ginekologicznych, a także możliwe do wprowadzenia rozwiązania z obszaru profilaktyki i wczesnego wykrywania nowotworów.
Na początku posiedzenia Maciej Karaszewski, Dyrektor Departamentu Lecznictwa, w Ministerstwie Zdrowia, przedstawił szczegółową informację na temat m.in. szczepień przeciwko HPV, planowanych zmian w programie przesiewowym raka szyjki macicy, opowiedział o wprowadzonych nowych świadczeniach opieki nad rodzinami wysokiego, dziedzicznie uwarunkowanego ryzyka zachorowania na raka piersi, jajnika, jelita grubego lub trzonu macicy czy o stanie wdrożenia Krajowej Sieci Onkologicznej.

Następnie głos zabrali uczestnicy posiedzenia, na którym szczególnie licznie reprezentowane było środowisko pacjenckie. Joanna Frątczak-Kazana, przedstawcielka Onkofundacji Alivia, zwróciła się z pytaniami, czy ministerstwo zdrowia poddawało analizie efektywność kampanii promującej szczepienia przeciwko HPV i z czego wynikają opóźnienia we wdrażaniu unitów narządowych? – Chciałabym zapytać, w szczególności w odniesieniu do nowotworów płuc  i nowotworów ginekologicznych, dlaczego są tak duże opóźnienia i kiedy możemy spodziewać się realizacji tych zadań?

Magdalena Kardynał z Fundacji OmeaLife zapytała o rozbieżności danych dotyczących epidemiologii raka piersi, gdzie w 2023 r. odnotowano ok. 22 tysiące zachorowań, a liczby wydanych w tym czasie kart DILO, których było 14 tysięcy. Ponadto zwróciła uwagę na potrzeby dostępu do leczenia dla pacjentek z podgrupy HER2-low, które w tym momencie mogą otrzymać lek jedynie w ramach RDTL, co powoduje nierówny dostęp do możliwości terapeutycznych, a także na potrzeby w obszarze nowotworów ginekologicznych – Nie możemy powiedzieć, że rak piersi nie został pięknie zaopiekowany, bo w ostatnich dwóch, tak naprawdę, pięciu latach jesteśmy naprawdę bardzo zadowoleni z obecnego stanu rzeczy. Natomiast jeżeli chodzi o nowotwory ginekologiczne jest apel ze strony pacjentek, ponieważ patrząc versus rak piersi, to tutaj mamy tak naprawdę w całym obszarze nowotworów ginekologicznych białą plamę – powiedziała.

Potrzeby w obszarze nowotworów ginekologicznych szczegółowo omówiła Anna Kupiecka  z Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej. W kontekście programu screeningowego w kierunku raka szyjki macicy poprosiła o informację w sprawie terminu powszechnego stosowania testów HR-HPV. Wskazała również na występujące problemy i braki w obszarze leczenia pacjentek z rakiem trzonu macicy – Mamy taki nowotwór jak rak trzonu macicy, który jest najbardziej śmiertelnym nowotworem. Największe żniwo w Polsce zbiera. Jednak mamy duży problem – jego zaopiekowanie. Czy tu w raku trzonu macicy planowane są jakieś działania?

Przedstawicielki organizacji pacjentów były również zainteresowane tematem profilaktyki. Łucja Bielec z Fundacji S.O.S. „Życie” zapytała m.in. o to, jakie są szczegółowe plany gratyfikacji dla poradni POZ za wdrażanie rozwiązań z obszaru profilaktyki. Z kolei Dorota Korycińska z Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej o to, czy są dostępne dane na temat liczby wykrytych nowotworów w ramach programu Profilaktyka 40+ i w jakich stadiach je wykryto, czy i jak mierzono efektywność kampanii „Planuję długie życie”, a także czy bada się w Polsce przyczyny niskiej zgłaszalności na badania profilaktyczne. – Czy instytucje publiczne analizują przyczyny, nie mówię o winie, tylko przyczyny niskiej zgłaszalności na przesiewy. Mamy bardzo duże różnice: jest gmina, gdzie jest 63% zgłaszalności na mammografię, moim zdaniem to jest wynik, który jesteśmy w stanie w Polsce osiągnąć, jeżeli komuś się udało, ale również są i takie, gdzie jest 8-9% – zwróciła uwagę.

W odniesieniu do poruszanych na posiedzeniu zagadnień, głos zabierali także eksperci kliniczni. Prof. Maciej Mazurec z Polskiego Towarzystwa Kolposkopii i Patofizjologii Szyjki Macicy poruszył temat planów włączenia do rejestru testów przesiewowych badań wykonywanych prywatnie. Prof. Radosław Mądry z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu  z kolei zwrócił się z pytaniami o plany stworzenia zawodu konsultanta genetycznego i o status projektu rozporządzenia dot. badania PET wykonywanego przed chirurgicznym zabiegiem  w raku szyjki macicy oraz efektywność unitów narządowych. – Czy ktoś kiedyś sprawdził  w naszych polskich warunkach, mamy breast cancer unity, czy mamy jakiekolwiek dane wskazujące na to, że leczenie się tam odbywające jest bardziej efektywne?

Z kolei dr Katarzyna Pogoda z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie poruszyła kwestię dostępu do badań diagnostycznych. – Na jakim etapie są prace, jeśli chodzi o umożliwienie nam, onkologom, oznaczania mutacji BRCA z krwi w trybie ambulatoryjnym? To jest temat kluczowy. My mamy ogromne możliwości terapeutyczne (…), refundowane metody, natomiast rzeczywiście dostęp do tych badań jest bardzo ograniczony.

Odpowiedzi udzielał Maciej Karaszewski. W odniesieniu do kolejnych unitów narządowych, zapowiedział, że do końca 2025 r. przewidziano uruchomienie unitów w raku płuca oraz większe zaangażowanie POZ w kontekście diagnostyki, co ma być możliwe po uruchomieniu programu „Moje Zdrowie” w maju tego roku. – Lekarz uzyska narzędzia do tego, żeby pacjentki bezpośrednio umawiać przez centralną e-rejestrację – powiedział, odnosząc się do tematu mammografii.

Wg niego wprowadzenie systemu e-DILO może natomiast rozwiązać problem niewystarczającego odsetka pacjentek, które otrzymują taką kartę. Przedstawiciel ministerstwa zdrowia przekazał także informację odnośnie do planowanego wprowadzenia testów HPV-HR w marcu 2025 r. Nie był natomiast w stanie określić, kiedy onkolodzy otrzymają możliwość oznaczania BRCA z krwi: – Cały czas nad tym pracujemy. Ja nie powiem dokładnej daty. Jest to też omawiane na KRO. Ja nie będę mówił o różnych szczegółach, dlaczego tak jest, ale staramy się to jak najszybciej wprowadzić – powiedział.

W kontekście białych plam w obszarze nowotworów ginekologicznych, o których wspominały pacjentki w czasie posiedzenia, poprosiliśmy o dodatkowy komentarz w tej sprawie prof. Radosława Mądrego z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, który wskazał jakie potrzeby widzi z punktu widzenia klinicysty-praktyka:
W odniesieniu do raka jajnika jesteśmy dość dobrze zaopiekowani, brakuje nam mirwetuksymabu, który się już zarejestrował w Europie. Jeśli chodzi o raka trzonu macicy, ja powiem szczerze, że z mojej perspektywy jako lekarza, najważniejsze byłoby scentralizowane leczenia operacyjnego. I wcale nie uważam, że tu jest konieczna sieć. To można by zrobić prościej pewnymi finansowymi narzędziami i tym, co powinno być zaszyte w takie leczenie operacyjne – kiedy ono powinno być finansowane jak leczenie onkologiczne, a kiedy powinno być finansowane jak wycinanie macicy w przypadku mięśniaków. I to jest rzecz bardzo ważna, bo to jest początek procesu leczenia raka trzonu, który w wielu miejscach dlatego, że jest traktowany jako taki mniejszy nowotwór, idzie kiepsko. Co do leków to oczywiście bardzo byśmy chcieli, żebyśmy mieli dostęp do immunoterapii, która wraz z chemioterapią w pierwszej linii leczenia. Jest istotnie lepiej efektywna niż to, co mamy w tej chwili. W Polsce dla pacjentek z profilem dMMR mamy dostęp do dostarlimabu i pembrolizumabu (kolejność alfabetyczna)  w II linii leczenia, ale byłoby najrozsądniej przenieść te pieniądze, czyli rozszerzyć program o leczenie chorych, które wymagają leczenia systemowego w I linii. To się toczy, tak naprawdę w ciągu pewnie kilku, kilkunastu tygodni jeden z leków już się powinien pojawić. Za chwilę prawdopodobnie będzie drugi i trzeci. Natomiast w raku szyjki macicy nadal problemem jest pokrycie populacji screeningiem. Tutaj mamy też pewną potrzebę, jaką jest pembrolizumab wraz z radiochemioterapią. To by nam się bardzo przydało, bo poprawia wyniki leczenia tych pacjentek.
 
źródło: Public Policy
Rak szyjki macicy, rak endometrium, rak jajnika – to nowotwory ginekologiczne, które wciąż stanowią istotne zagrożenie i zabijają rocznie tysiące Polek. O możliwościach ich leczenia, a przede wszystkim prawidłowego i wczesnego diagnozowania, rozmawiali uczestnicy panelu, pt. „Zdrowie kobiety – jak skutecznie leczyć nowotwory ginekologiczne?” podczas konferencji Priorytety w Ochronie Zdrowia 2025.
Jak wynika z arkuszy informacyjnych publikowanych przez Krajowy Rejestr Nowotworów, rak szyjki macicy, rak endometrium i rak jajnika odpowiadały w sumie za ponad 14% zachorowań i ponad 13% zgonów z powodu nowotworów złośliwych w Polsce w 2019 r. Statystyki Polski w tych nowotworach wypadają blado na tle innych krajów Unii Europejskiej. Dlatego temat prewencji, diagnostyki i leczenia nowotworów ginekologicznych powinien być jednym z priorytetów kierownictwa resortu zdrowia.

Pierwszym omawianym podczas panelu nowotworem był rak szyjki macicy. Jak zauważył dr hab. n. med. Radosław Mądry, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej, w Polsce powinniśmy przede wszystkim skupić się na screeningu oraz prewencji raka szyjki macicy, gdyż są kraje, które np. dzięki szczepieniom przeciwko HPV niemal zupełnie wyeliminowały ten nowotwór. Jednak w obliczu obecnej sytuacji epidemiologicznej w Polsce, konieczne jest także zapewnienie dostępu do nowoczesnego leczenia tego nowotworu. 

Ostatnia zmiana programu lekowego miała miejsce od 1 stycznia 2025 r., kiedy do refundacji wszedł cemiplimab. Jak podkreślił ekspert, jest to bardzo potrzebne leczenie, z którego może skorzystać duża grupa pacjentek z zaawansowanym rakiem szyjki macicy, które były leczona za pomocą pochodnych platyn i nie były leczone za pomocą leków immunokompetentnych. Zdaniem eksperta konieczne jest jednoczesne podjęcie działań prewencyjnych.

– Najlepiej byłoby, gdybyśmy za pomocą szczepień populacyjnych i screeningu istotnie zredukowali liczbę osób, która wymaga tego leczenia – podsumował dr hab. n. med. Radosław Mądry.

Oprócz dostępu do nowoczesnych leków, niezwykle istotną kwestią jest świadomość pacjentek i ich wiedza na temat swojej choroby. Jak podkreśla Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe-Razem Lepiej, coraz większa liczba kobiet aktywnie poszukuje informacji i stara się dotrzeć do wiarygodnych źródeł. W ten sposób trafiają m.in. na wydarzenia, webinary eksperckie czy szkolenia organizowane przez organizacje pacjentów, jak OnkoCafe. Edukacja wśród lekarzy i pacjentów onkologicznych to klucz do poprawy wyników leczenia.

– Jeśli już mamy tak istotne terapie, mające wpływ na poprawę jakości życia pacjentów, a być może też na długość, to jest niezmiernie ważne, żebyśmy o tym edukowali. Cieszy mnie, że coraz więcej pacjentek jest głodnych tej wiedzy, poszukuje tych informacji i jest otwarta na korzystanie z oferowanej im pomocy – powiedziała Anna Kupiecka.

Wiedza ma niezwykle istotne znaczenie także ze względu na potencjalne czynniki ryzyka nowotworów. Przykład stanowi rak endometrium Jak wyliczał prof. dr hab. n. med. Paweł Blecharz z Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy, Oddział w Krakowie, występowanie raka endometrium związane jest m.in. ze stylem życia i czynnikami cywilizacyjnymi. Cukrzyca, otyłość, nadciśnienie tętnicze – to triada czynników sprzyjających zachorowaniu na raka endometrium. Niepokojący jest jednak wzrost śmiertelności, obserwowany m.in. w Polsce jako jednym z nielicznych państw UE. – Wzrost śmiertelności wiąże się najpewniej ze zmianą profilu raka endometrium i nieoptymalnym leczeniem tej choroby.

Profil molekularny w przypadku raka endometrium ma szczególnie istotne znaczenie. – Bez informacji o typach molekularnych trudno nam jest podejmować dobre decyzje kliniczne – podkreśliła dr Anna Dańska-Bidzińska z II Kliniki Położnictwa i Ginekologii Szpitala Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jeszcze mocniej zaakcentował to dr hab. n. med. Artur Kowalik z Zakładu Diagnostyki Molekularnej Świętokrzyskiego Centrum Onkologii – Nie jest możliwe leczenie ukierunkowane molekularnie bez diagnostyki genetycznej – powiedział. – Zanim wprowadzimy lek i jego dostępność, musimy najpierw zapewnić diagnostykę – dodał.

W przypadku raka endometrium określenie profilu molekularnego, pozwala zastosować w leczeniu np. immunoterapię. Dla pacjentek obecnością zmian genetycznych zaburzających prawidłową naprawę zasad w komórkach (dMMR), refundowana jest w Polsce immunoterapia dostarlimabem. Niestety, na obecną chwilę, dostępne jest wyłącznie w II linii leczenia. Ponadto pacjentki dMMR stanowią zaledwie 20% populacji chorych na raka endometrium. To oznacza, że średnio 8 na 10 pacjentek nie ma dostępu do żadnego innowacyjnego leczenia. Jest to grupa chorych pMMR, która nie posiada zaburzeń molekularnych.

W Europie zarejestrowane są już terapie durwalumabu w skojarzeniu z olaparibem w populacji pMMR w I linii leczenia, jak i samego dostarlimabu – również dla chorych pMMR. Wydaje się, że kombinacja leczenia istotnie poprawia wyniki i widzimy kliniczne wskaźniki wydłużenia czasu przeżycia. W Polsce jesteśmy na etapie oczekiwania na refundację tych leków. Jest szansa, że w ciągu kilku bądź kilkunastu miesięcy istotnie zmieni się efekt leczenia w I linii u chorych z rakiem trzonu – powiedział dr hab. n. med. Radosław Mądry. – Gdybym akurat przypadkiem, co się na pewno nie zdarzy, był ministrem zdrowia, to na pewno od razu zgodziłbym się na finansowanie I linii leczenia. Bo my w tej chwili leczymy za większe pieniądze mniej efektywnie w nawrocie, a moglibyśmy leczyć w I linii i dawać pacjentkom szansę nawet na wyleczenie – dodał prof. Radosław Mądry.

O dostępie do badań genetycznych mówił Konrad Korbiński, dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia. Podkreślił, że w resorcie trwają prace dotyczące diagnostyki genetycznej, ale także zapewnienia odpowiedniej jakości badań patomorfologicznych. – Prace są bardzo zaawansowane, wierzę w to, że będą wkrótce zakończone i badania będą udostępnione od kwietnia.

Pod koniec panelu głos w dyskusji zabrał dr hab. n. med. Lubomir Bodnar, dyrektor Siedleckiego Centrum Onkologii, który mówił m.in. o potencjale nowych leków w leczeniu raka jajnika, jakimi są koniugaty. To cząsteczki ukierunkowane na konkretne cele molekularne, które pozwalają na niszczenie komórek w obrębie guza, wykazują się bardzo specyficznym działaniem. Jak podkreślił ekspert, jeden z leków tej klasy ma już rejestrację europejską, a tym samym jest zarejestrowany w Polsce, kolejne zaś są na etapie intensywnych badań klinicznych. 

– Każdy nowy lek przynosi nam nową zdobycz. Zwykle wydłużają one czas przeżycia pacjentek bez progresji, czasami przeżycia całkowitego. Często te leki są też znacznie lepiej tolerowane niż standardowe, klasyczne terapie. Włączając nowy lek, patrzymy nie tylko jak działa, ale też, jak poprawia jakość życia pacjentek – zakończył dr hab. n. med. Lubomir Bodnar.

źrodło: Onkocafe

Wprowadzenie nowych badań przesiewowych na obecność wirusa HPV w programach NFZ to krok w dobrym kierunku, ale bez odpowiedniej edukacji społecznej oraz współpracy sektora publicznego i prywatnego ten potencjał może zostać zmarnowany – alarmuje dr Piotr Leszczyński, specjalista w obszarze profilaktyki zdrowotnej i dyrektor medyczny LongLife, firmy organizującej akcje badań profilaktycznych w miejscu pracy.

Kilka dni temu rozpoczęły się konsultacje projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia, które zmienia zasady realizacji programu profilaktyki raka szyjki macicy. Proponowane zmiany zakładają wprowadzenie nowoczesnych testów na obecność wirusa HPV HR z genotypowaniem HPV 16/18 oraz cytologii na podłożu płynnym (LBC – ang. Liquid-Based Cytology). Badania mają być dostępne raz na pięć lat dla kobiet w wieku 25–64 lata, a w przypadku dodatniego wyniku testu HPV ta sama próbka materiału zostanie wykorzystana do dalszych badań cytologicznych.

Zdaniem Piotra Leszczyńskiego, takie rozwiązania są krokiem naprzód, ale nie wystarczą, aby znacząco zmniejszyć liczbę zachorowań na raka szyjki macicy w Polsce. – Nowoczesne testy zwiększają skuteczność wykrywania zagrożeń, ale bez równoległego wzrostu świadomości kobiet na temat potrzeby regularnych badań ten potencjał może zostać zmarnowany. Problemem nie jest jedynie dostępność badań, ale brak wiedzy w społeczeństwie o ich znaczeniu dla wczesnego wykrywania nowotworów.

Leszczyński zwraca również uwagę na potrzebę usprawnienie działania publicznego systemu opieki zdrowotnej, tak aby każda kobieta mogła bez zbędnych formalności i długiego oczekiwania wykonać badania profilaktyczne. – Profilaktyka raka szyjki macicy powinna być łatwo dostępna i realizowana nowoczesnymi metodami w ramach publicznej opieki zdrowotnej. Trudnym do zaakceptowania jest fakt, że nowoczesne metody, takie jak cytologia płynna czy testy HPV, nie są refundowane w standardowym programie profilaktycznym – zauważa Leszczyński.

Obecnie w ramach państwowego programu profilaktyki raka szyjki macicy kobiety w wieku 25–59 lat mogą wykonać bezpłatną cytologię tradycyjną raz na trzy lata, pod warunkiem, że nie należą do grupy ryzyka, czyli m.in. nie są zakażone HPV. To rozwiązanie jednak nie spełnia w pełni standardów skutecznej profilaktyki. Według zaleceń Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników cytologia tradycyjna powinna być wykonywana co rok, aby była najbardziej skuteczna. 

– Wdrożenie nowoczesnych technologii diagnostycznych w ramach publicznej opieki zdrowotnej oraz przemyślenie skrócenia częstotliwości badań mogłoby znacząco zwiększyć skuteczność profilaktyki. Naszym celem powinno być zapewnienie kobietom możliwości korzystania z najlepszych dostępnych metod diagnostycznych, które pozwolą wykryć zmiany nowotworowe na najwcześniejszym etapie. To nie tylko kwestia zdrowia, ale również element budowy zaufania do systemu opieki zdrowotnej w Polsce – zaznacza ekspert, podkreślając także aspekt dostępności szczepień przeciwko wirusowi HPV, które mogłyby znacząco ograniczyć liczbę nowych zachorowań. Choć zmiany wprowadzone w 2023 roku (refundacja szczepionek 2-walentnych dla wszystkich dzieci od 9. do 18. roku życia) to krok w dobrą stronę, to zdaniem Piotra Leszczyńskiego, to wciąż za mało.

Wprowadzenie szczepień przeciwko HPV do kalendarza szczepień obowiązkowych powinno być priorytetem, tak samo jak refundacja szczepionek 9-walentnych. Mogłoby to uchronić życie setek kobiet rocznie. Co jednak istotne musi iść to w parze z edukacją i wprowadzeniem programów informujących o zaletach takich rozwiązań – podsumowuje dyrektor medyczny firmy LongLife.

źródło: Biuro Prasowe LongLife

W dniach 20-26 stycznia obchodzony jest Europejski Tydzień Walki z Rakiem Szyjki Macicy. Jego celem jest zwrócenie uwagi kobiet na to, jak ważne są regularne badania cytologiczne i ginekologiczne. To doskonała okazja, aby odwiedzić ginekologa oraz dowiedzieć się więcej o kobiecych nowotworach, a także zachęcić do szczepień przeciw wirusowi HPV. To również doskonały moment, aby zauważyć i docenić słuszne decyzje Ministerstwa Zdrowia: zmiany na najnowszej liście refundacyjnej i wprowadzenie dodatkowej opcji terapeutycznej dla chorych na raka szyjki macicy (RSM), jaką jest immunoterapia stosowana w 2 i 3 linii leczenia oraz projekt badań przesiewowych w kierunku wykrycia wirusa HPV.

Rak szyjki macicy jest w Polsce często diagnozowany w zaawansowanym stadium. Ten trend może ulec zmianie tylko wówczas, jeśli więcej kobiet będzie korzystało z bezpłatnych badań przesiewowych oraz społeczeństwo będzie zaszczepione przeciw wirusowi HPV. Rak szyjki macicy jest ciągle bardzo istotnym problemem społecznym – prawie ¾ chorych w Polsce ciągle umiera z jego powodu. To ponad 1500 osób rocznie.

Główne czynniki ryzyka raka szyjki macicy:

Kluczowa jest profilaktyka

Przed zakażeniem HPV może uchronić szczepionka. Szczepienie jest najskuteczniejsze, jeśli zostanie przeprowadzone przed potencjalnym narażeniem na zakażenie HPV, do którego dochodzi przede wszystkim drogą kontaktów seksualnych. Dlatego ideałem jest szczepienie zarówno dziewczynek, jak  i chłopców przed rozpoczęciem współżycia, ale zalecane jest szczepienie również osób starszych, także tych, które współżycie już podjęły. Od 1 września 2024 r. szczepienia w ramach powszechnego programu szczepień przeciw HPV dostępne są dla dzieci i młodzieży w wieku od 9 do ukończenia 14 roku życia. Szczepienia przeciw HPV w ramach programu podawane są w dwóch dawkach. Odstęp między tymi dawkami w programie wynosi od 6 do 12 miesięcy.

17  stycznia do konsultacji społecznych został złożony projekt programu „Profilaktyka raka szyjki macicy” przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia, który zakłada, że w ramach badań przesiewowych zostanie wykonany test HPV oraz cytologia na podłożu płynnym.

– Z ogromnym zadowoleniem przyjęliśmy tę decyzję Ministerstwa Zdrowia. To krok milowy w profilaktyce raka szyjki macicy. Test pozwoli na identyfikację konkretnych typów wirusa HPV, który jest odpowiedzialny za zachorowanie na ten nowotwór. Do tej pory nie było rozwiązania systemowego, które wspierałoby kobiety w wykrywaniu HPV. Są szczepienia dla dzieci i młodzieży, natomiast w dalszym ciągu nie wykrywamy wirusa HPV, a tylko dzięki szybkiej diagnozie jesteśmy w stanie zwiększyć skuteczność wczesnego wykrywania zmian przednowotworowych i
uchronić kobiety przed groźnymi konsekwencjami. – mówi Anna Kupiecka, prezeska Fundacji Onkocafe.

Badanie będzie wykonywane u kobiet w wieku 25–64 lat. W przypadku ujemnego wyniku testu HPV HR, badanie będzie zalecane co 5 lat. W przypadku wyniku dodatniego, zostanie wykonywana cytologia na podłożu płynnym (LBC). Jeśli cytologia wykryje zmiany na szyjce macicy, pacjentka zostanie skierowana na dodatkowe badania w ramach pogłębionej diagnostyki. Obecnie podstawowym świadczeniem finansowanym przez NFZ w ramach Programu Profilaktyki Raka Szyjki Macicy jest cytologia klasyczna. Kobiety w wieku od 25 do 64 roku życia mogą wykonać ją bezpłatnie raz na trzy lata, a kobiety obciążone czynnikami ryzyka – raz w roku. 

Jest skuteczne leczenie

Jak mówi Anna Kupiecka – Profilaktyka to priorytet, ale musimy też zadbać o kobiety, które już chorują. Pacjentki z nawracającym lub przerzutowym rakiem szyjki macicy stanowią populację, której potrzeby medyczne do tej pory nie były w Polsce zabezpieczone.

Z szacunków wynika, że u ok. 80% pacjentek z zaawansowanym rakiem szyjki macicy choroba powróci w ciągu 2-3 lat od diagnozy pierwotnej. Tym bardziej ważne jest, aby miały one dostęp do skutecznego leczenia. Początek roku przyniósł dobre informacje dla pacjentek ze stwierdzonym nawrotem choroby. Od 1 stycznia 2025 roku pacjentki z zaawansowanym i nawrotowym rakiem szyjki macicy mają  dostęp do kolejnego leku stosowanego w immunoterapii – cemiplimabu w 2 i 3 linii leczenia, o ile wcześniej immunoterapii nie otrzymały. Immunoterapia jest wykorzystywana w wielu nowotworach. Układ immunologiczny człowieka broni jego organizm przed chorobami i atakuje nieprawidłowe komórki, w tym komórki nowotworowe. Zdarza się, że komórki nowotworowe są zdolne do tego, aby uniknąć ataku układu immunologicznego, co oznacza, że są odporne na podawane leczenie i przestaje ono być skuteczne.

– Zaawansowany rak szyjki macicy jest chorobą trudno leczącą się a nawrotowy staje się chorobą przewlekłą, nieuleczalną. Od zeszłego roku pacjentki w Polsce mają dostęp do immunoterapii  refundowanej przez NFZ, a od niedawna również w 2-giej i 3-ciej linii leczenia o ile wcześniej takiego leczenia nie otrzymały. Leczenie drugiego i kolejnego rzutu w zaawansowanym i przerzutowym raku szyjki macicy jest trudne i dobrze, że mamy dostępne leki skuteczniejsze i lepiej tolerowane niż standardowa chemioterapia. To szansa na dłuższe życie dla większej liczby chorych
mówi dr n. med. Beata Paulina Maćkowiak-Matejczyk, Koordynator Oddziału Onkologii Ginekologicznej Białostockiego Centrum Onkologii.

źródło:Fundacja OnkoCafe- Razem Lepiej

Na tę decyzję czekali lekarze, organizacje pacjentów, ale przede wszystkim pacjentki z rakiem szyjki macicy, u których nastąpił nawrót choroby. Do tej pory mogły być one leczone chemioterapią i radioterapią, która nie zawsze była skuteczna. Od 1 stycznia 2025 roku pacjentki z zaawansowanym rakiem szyjki macicy będą miały dostęp do nowoczesnej immunoterapii – cemiplimabu. Rak szyjki macicy jest ciągle bardzo istotnym problemem społecznym – prawie ¾ chorych w Polsce ciągle umiera z jego powodu. To ponad 1500 osób rocznie.
Immunoterapia jest wykorzystywana w wielu nowotworach, teraz będzie wykorzystywana w leczeniu raka szyjki macicy. Układ immunologiczny człowieka broni jego organizm przed chorobami i atakuje nieprawidłowe komórki, w tym komórki nowotworowe. Zdarza się,  że komórki nowotworowe są zdolne do tego, aby uniknąć układu immunologicznego, co oznacza, że są odporne na podawane leczenie,  a leczenie przestaje być skuteczne.

– Cemiplimab (LIBTAYO) jest lekiem będącym przeciwciałem monoklonalnym (ludzką immunoglobuliną klasy G4 (IgG4), wiążącym się z receptorem programowanej śmierci (PD-1) znajdującym się na limfocytach i blokującym jego oddziaływanie z ligandami PD-L1 i PD-L2 znajdującymi się na komórkach nowotworowych. Zablokowanie tej interakcji powoduje odblokowania systemu immunologicznego organizmu i niszczenie komórek nowotworowych poprzez własne limfocyty (komórki krwi) pacjentki. Takie leczenie będzie dostępne od 1 stycznia 2025 u chorych na raka szyjki macicy po nieskutecznej I lub II linii leczenia opartej o platynę. Taka terapia jest skuteczniejszą niż dostępne do tej pory schematy leczenia –  powiedział dr hab. n. med. Radosław Mądry z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Rak szyjki macicy jest w Polsce często diagnozowany w zaawansowanym stadium. Dzieje się tak dlatego, że wciąż zbyt mało kobiet korzysta z badań profilaktycznych, które pozwalają wcześnie wykryć chorobę. Poza tym szacuje się, że u ok. 80% pacjentek nowotwór powróci w ciągu 2-3 lat od diagnozy pierwotnej. Tym bardziej ważne jest, aby kobiety, u których nastąpił nawrót miały dostęp do skutecznego leczenia.
Ogromnie cieszę się z decyzji Ministerstwa Zdrowia, która umożliwi pacjentkom z nawrotem raka szyjki macicy leczenie nowoczesną terapią. W naszej Fundacji mamy wiele pacjentek,

 u których nowotwór szyjki macicy powrócił i u których tradycyjna chemioterapia czy radioterapia nie przynosiły oczekiwanych efektów. Teraz będą one mogły skorzystać z nowego leku, a rezultaty leczenia będą lepsze. To bardzo ważne dla tych kobiet, bo daje im nadzieję na przyszłość – powiedziała Anna Kupiecka, prezeska Fundacji Onkocafe.

Fundacja Onkocafe od wielu lat wspiera kobiety chorujące onkologicznie, w tym  z nowotworami ginekologicznymi.
 
źródło: Ad Meritum

Wprowadzenie testu HPV DNA jako badania przesiewowego pozwoli uratować życie tysiącom Polek i będzie tańsze niż cytologia – to wnioski ze spotkania edukacyjnego dla mediów, które odbyło się 28 listopada w Warszawie. Ministerstwo Zdrowia zapowiadało wprowadzenie diagnostyki HPV DNA jako powszechnego standardu diagnostycznego od stycznia 2025 roku – czy tak się stanie?

Działania te poprzedził pilotaż zastosowania badania molekularnego w kierunku wirusa brodawczaka ludzkiego wysokiego ryzyka (HPV HR) jako nowego testu przesiewowego w programie profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce, który zakończył się w 2022 roku. Wprowadzenie testów HPV-DNA do programu profilaktyki raka szyjki macicy zostało pozytywnie zaopiniowane przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
 
Diagnostyka molekularna (testy HPV DNA) ratuje życie kobiet.
 
Profesor Witold Kędzia, specjalista w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz onkologii ginekologicznej, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu, zwrócił uwagę na fakt, że zakażenia wirusem HPV są powszechne na całym świecie – notujemy ok. 30  milionów kobiet rocznie ze stanem przedrakowym. Szacuje się, że około 80 % populacji świata jest zakażona wirusem HPV, nie oznacza to jednak, że u wszystkich rozwinie się nowotwór. Stany przedrakowe, wykryte dzięki testowi HPV DNA, można wyleczyć w ciągu jednego dnia, zapewniając kobietom kolejne lata życia.   

Cytologia jest badaniem, które powstało 70 lat temu, postęp     medycyny, który się dokonał, daje nam aktualnie możliwości o wiele dokładniejszej diagnostyki, służącej jak najwcześniejszemu wykrywaniu ryzyka, jakie niesie ze sobą     zakażenie HPV. Cytologia jest badaniem subiektywnym, test HPV DNA wykonywany jest przez dedykowane urządzenie, co minimalizuje ryzyko błędu do zera, dając pewność wyniku. Pan Profesor      jako prekursor od wielu lat przeprowadza badania screeningowe w Poznaniu bezpłatnie dla pacjentek, każdego tygodnia zgłasza się do niego około 100 pacjentek na pogłębienie diagnostyki zakażenia HPV.
 
Profilaktyka dwóch prędkości – Polska vs. reszta świata.
Anna Kupiecka, Prezes Fundacji Onkocafe apeluje – potraktujmy kobiety poważnie w naszym kraju, nie chcemy by dowiadywały się, że mają trzecie lub czwarte stadium nowotworu, chcemy by korzystały z profilaktyki, która pozwoli im wykryć stany przedrakowe i uchronić je od zachorowania na raka. Zatroszczmy się o kobiety tu i teraz na poziomie zgodnym ze światowymi standardami i zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Czekamy na datę wprowadzenia testu HPV DNA do koszyka świadczeń gwarantowanych.

Joanna Frątczak – Kazana z Onkofundacji Alivia zwróciła uwagę na fakt, że zgodnie z pierwotnymi zapisami Narodowej Strategii Onkologicznej wprowadzenie diagnostyki molekularnej (test HPV DNA) zaplanowane zostało do końca 2022 roku. Termin jest niestety przesuwany, podczas gdy mamy dramatyczne wskaźniki wykrywalności raka szyjki macicy na zaawansowanym etapie i bardzo wysoką śmiertelność z tego powodu. Szczyt zachorowań to wiek między 35 do 45 lat, każdy miesiąc opóźnienia dostępności tego badania to dodatkowe ryzyko przedwczesnej śmierci,.    
 
UE zaleca badanie na obecność wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV) jako preferowanego narzędzia do badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy u kobiet w wieku od 30 do 65 lat, w odstępie co najmniej pięciu lat.
 
Profesor Witold Kędzia wskazał Australię jako pierwszy kraj na świecie, w którym zniknie patologia szyjki macicy dzięki powszechnemu szczepieniu młodzieży przeciwko HPV i wprowadzeniu badań DNA HPV jako przesiewowych (od 2008 roku). W październiku 2022 roku rak szyjki macicy stał się w Australii oficjalnie „chorobą rzadką”. 
 
Wprowadzenie HPV DNA jako badania przesiewowego i jego upowszechnienie spowoduje, że wychwycona zostanie każda kobieta ze stanem przedrakowym, o ile tylko wykona takie badanie. W raku szyjki macicy wczesne wykrycie zmian nowotworowych umożliwia całkowite wyleczenie. Testy HPV DNA dają możliwość wczesnej i dokładnej oceny ryzyka zachorowania na raka szyjki macicy, dlatego tak istotne jest żeby były one dostępne dla wszystkich kobiet.
 
Rak szyjki macicy
Rak szyjki macicy rozwija się ok. 10 lat. Jest czwartym najczęstszym nowotworem złośliwym u kobiet (statystyki wskazują, że przesuwa się na 3 miejsce.) i drugim nowotworem złośliwym wśród nowotworów narządów płciowych. W Polsce na raka szyjki macicy zapada ok. 3 tysiące kobiet rocznie, 1 500 umiera. Każdego dnia 10 kobiet dowiaduje się, że choruje na raka szyjki macicy. [i]
 

Diagnostyka HPV DNA – korzyści

 
 
 
 
 
[i] https://www.gov.pl/web/psse-choszczno/europejski-tydzien-walki-z-rakiem-szyjki-macicy2
źródło: enmedica consulting
Każdego roku ponad pół miliona kobiet na świecie zapada na raka szyjki macicy, a około 300 tysięcy umiera (1). W Polsce co roku diagnozę słyszy ok. 2,5 tysiąca kobiet. Umiera ponad połowa z nich(2). Szczepienie przeciwko HPV może je skutecznie uratować. Szczepienia profilaktyczne stanowią jedną z najbardziej wartościowych zdobyczy nauki i medycyny. Uratowały życie i zdrowie milionom dzieci i dorosłych, pozwalając dożyć szczęśliwej starości i uniknąć kalectwa z powodu wielu chorób, które w znacznej części dzięki szczepieniom zostały niemal całkowicie wyeliminowane. Szczepienia przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego to ogromne osiągnięcie w dziedzinie profilaktyki onkologicznej, które zmniejsza ryzyko zachorowania nie tylko na raka szyjki macicy, ale także wiele innych chorób nowotworowych u obydwu płci. Skuteczności i bezpieczeństwa szczepień przeciwko HPV dowodzą liczne badania.
Dane brytyjskie wskazują na zmniejszenie ryzyka zachorowania na inwazyjnego raka szyjki macicy u około 87-97 procent u dziewcząt zaszczepionych w wieku 12-13 lat (3). Podobne wyniki dały dane szwedzkie, pokazujące redukcję zachorowalności na raka szyjki macicy o 90 procent wśród dziewcząt zaszczepionych w wieku od 6 do 17 lat (4). W Australii, osiem lat po wprowadzeniu populacyjnych szczepień przeciwko HPV, stwierdzono zmniejszenie częstości występowania przedwczesnych porodów oraz noworodków z niską masą urodzeniową, co związane jest ze zmniejszeniem częstotliwości zabiegów resekcyjnych na szyjce macicy (5). Co więcej, szczepienia przeciw HPV wpływają również na zmniejszenie zachorowań na inne nowotwory związane z tym wirusem, jak nowotwory regionu głowy i szyi, pochwy, sromu, odbytu a zatem nowotworów, które mogą dotknąć całą populację (6).

Niestety w Polsce, w pierwszym roku realizacji, program szczepień populacyjnych przeciwko HPV objął tylko około 20 % docelowej kohorty dziewcząt i chłopców. Jest to wynik niezadowalającym zarówno w stosunku do najbardziej rozwiniętych krajów świata, jak i celów Światowej Organizacji Zdrowia (90%) (7) oraz założeń Narodowej Strategii Onkologicznej (60%) na rok 2028 (8) . Większość krajów Unii Europejskiej prowadzi powszechne programy szczepień p/HPV a np. na Węgrzech wg informacji z Narodowego Instytutu Raka z Budapesztu poziom wyszczepialności w dwóch rocznikach dziewczynek i chłopców przekracza 80%.

Pragniemy zauważyć, iż opublikowano wysokiej jakości dane naukowe potwierdzające niższy odsetek ryzykownych zachowań seksualnych u dzieci zaszczepionych p-HPV w stosunku do tych niezaszczepionych (9). Wynika to najpewniej z wyższej świadomości prozdrowotnej u nastolatków i ich rodziców, podejmujących świadome decyzje o zaszczepieniu swoich dzieci.

Planowane przez Ministerstwo Zdrowia obniżenie granicy wieku dzieci w programie szczepień oraz wprowadzenie dobrowolnych szczepień do szkół, nie ma więc na celu wczesnego inicjowania życia seksualnego wśród nieletnich, lecz wydłużenie czasu na realizację programu do kilku lat, co powinno przełożyć się na większą dostępność i wyższy odsetek objęcia szczepieniami, a docelowo w przyszłości – zmiejszenie zachorowalności na nowotwory wywoływane przez HPV u zaszczepionych dorosłych. Kraje, które realizują szczepienia w szkołach (np. Australia i niektóre regiony Belgii) osiągają najwyższe odsetki zaszczepionych. Bazując na pozytywnych doświadczeniach krajów wysoko rozwiniętych, plany Ministerstwa Zdrowia w tym zakresie należy zatem uznać za zasadne.

Podczas Kongresu HPV – konferencji naukowej, która miała miejsce w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie w ubiegłym roku, Prezes Międzynarodowego Towarzystwa Wirusów Brodawczaka – organizacji zrzeszającej wielu naukowców o ogromnym wkładzie w postęp medycyny i profilaktyki – Prof. Susan Garland omawiając sukces programu szczepień w Australii mówiła o konieczności „zdjęcia odium choroby wenerycznej” z zakażeń HPV. Dzięki m.in. takim działaniom Australia jest bliska wyeliminowania raka szyjki macicy w ciągu kilkudziesięciu lat (10).

Zakażenia HPV pomimo, że należą do infekcji przenoszonych drogą kontaktów seksualnych, nie stanowią choroby wenerycznej m.in. ze względu na bezobjawowy przebieg i samoistną regresję w ponad 90% przypadków. Badania na obecność HPV nie są rekomendowane i nie stanowią składowych zestawów badań laboratoryjnych przy podejrzeniu chorób przenoszonych drogą płciową. Diagnostyka HPV HR jest aktualnie najbardziej czułą metodą badań przesiewowych w kierunku stanów przedrakowych i raka szyjki macicy w programach profilaktyki. W najbliższym czasie planowane jest jej wprowadzenie także w Polsce. Badania na obecność HPV HR mają aktualnie potwierdzone zastosowanie na świecie tylko do skriningu i diagnostyki zmian szyjki macicy a nie do diagnostyki chorób przenoszonych drogą kontaktów seksualnych.

Szczepionki przeciwko HPV posiadają rekomendację Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji i według stanowiska ekspertów z 2020 roku powinny stanowić integralny element kompleksowej profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce (11), co popiera Polskie Towarzystwo Onkologiczne niniejszym stanowiskiem.

W imieniu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego:
Prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski – Przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Onkologicznego
Dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, prof. NIO-PIB – kierownik Centralnego Ośrodka Koordynującego Program Profilaktyki Raka Szyjki Macicy

1 Bruni, L., Albero, G., Serrano, B., et al. (2019). ICO/IARC Information Centre on HPV and Cancer (HPV Information Centre). Human Papillomavirus and Related Diseases in the World. Summary Report 22 January 2019. Pozyskano z: https://hpvcentre.net/statistics/reports/XWX.pdf,
2 Krajowy Rejestr Nowotworów, Nowotwory złośliwe w Polsce w 2021 roku, dostęp: https://onkologia.org.pl/sites/default/files/publications/2024-02/0_krn-2023-book-2024-02-13-pass.pdf
3 Falcaro M, Castañon A, Ndlela B, Checchi M,Soldan K, Lopez-Bernal J, Elliss-Brookes L,SasieniP. The effects of the national HPV vaccination programme in England, UK, on cervical cancer and grade 3 cervicalintraepithelial neoplasia incidence: a register-based observational study. Lancet. 2021 Dec 4;398(10316):2084-2092. doi: 10.1016/S0140-6736(21)02178-4. Epub 2021 Nov 3. PMID: 34741816. 
4 Lei J, Ploner A, Elfström KM, Wang J, Roth A, Fang F, Sundström K, Dillner J, Sparén P. HPV Vaccination and the Risk of Invasive Cervical Cancer. N Engl J Med. 2020 Oct 1;383(14):1340-1348. doi: 10.1056/NEJMoa1917338. PMID: 32997908.
5 Yuill S, Egger S, Smith M, Velentzis L, Wrede CD, Bateson D, Canfell K. Has Human Papillomavirus (HPV) Vaccination Prevented Adverse Pregnancy Outcomes? Population-Level Analysis After 8 Years of a National HPV Vaccination Program in Australia. J Infect Dis. 2020 Jul 6;222(3):499-508. doi: 10.1093/infdis/jiaa106. PMID: 32386228.
6 Chaturvedi AK, Graubard BI, Broutian T, Pickard RKL, Tong ZY, Xiao W, Kahle L, Gillison ML. Effect of Prophylactic Human Papillomavirus (HPV) Vaccination on Oral HPV Infections Among Young Adults in the United States. J Clin Oncol. 2018 Jan 20;36(3):262-267. doi: 10.1200/JCO.2017.75.0141. Epub 2017 Nov 28.
PMID: 29182497; PMCID: PMC5773841.
7 https://www.who.int/publications/i/item/9789240014107
8 https://www.gov.pl/web/zdrowie/narodowa-strategia-onkologiczna-nso
9 Madhivanan P, Pierre-Victor D, Mukherjee S, Bhoite P, Powell B, Jean-Baptiste N, Clarke R, Avent T, Krupp K. Human Papillomavirus Vaccination and Sexual Disinhibition in Females: A Systematic Review. Am J Prev Med. 2016 Sep;51(3):373-83. doi: 10.1016/j.amepre.2016.03.015. Epub 2016 Apr 26. PMID: 27130864.
10 Hall MT, Simms KT, Lew JB, Smith MA, Brotherton JM, Saville M, Frazer IH, Canfell K. The projected timeframe until cervical cancer elimination in Australia: a modelling study. Lancet Public Health. 2019 Jan;4(1):e19-e27. doi: 10.1016/S2468-2667(18)30183-X. Epub 2018 Oct 2. PMID: 30291040.
11 Andrzej Nowakowski, Robert Jach, Leszek Szenborn, Mariusz Bidziński, Teresa Jackowska, Jan Kotarski, Agnieszka Mastalerz-Migas, Aneta Nitsch-Osuch, Jarosław Pinkas, Włodzimierz Sawicki, Piotr Sieroszewski, Maciej Stukan, Jacek Wysocki. Ginekologia i Perinatologia Praktyczna 2022;7(2):81-91)

źródło: Polskie Towarzystwo Onkologiczne

Powszechny program szczepień przeciw HPV dla nastolatków działa już ponad rok, jednak skorzystało z niego 20 proc. uprawnionych osób, czyli zdaniem ekspertów – mało. Żeby zwiększyć ten odsetek, Ministerstwo Zdrowia planuje wprowadzenie zmian w programie szczepień. Resort chce obniżyć wiek osób uprawnionych do szczepienia z 11. roku życia do 9. roku życia, odstąpić od warunku korzystania z serwisu Centralnej e-Rejestracji, a także wprowadzić możliwość rozliczenia szczepień przez uprawniony personel poza placówką POZ.
W Polsce odnotowuje się rocznie ok. sześć tysięcy przypadków zachorowań na nowotwory złośliwe HPV-zależne. Każdego dnia sześć Polek dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, a cztery umierają z powodu tej choroby, która jest wywoływana w 99 proc. przypadków przez zakażenie HPV. Nowotwory HPV-zależne to jedne z nielicznych, przed którymi można się chronić dzięki szczepieniom.

1 czerwca 2023 r. rozpoczął się w Polsce program bezpłatnych szczepień przeciw HPV dla dziewczynek i chłopców po ukończeniu 11. roku życia i do ukończenia 14. roku życia. Program realizuje cele Narodowej Strategii Onkologicznej (NSO) na lata 2020-2030, zgodnie z którą do końca 2028 r. przeciw HPV powinno się zaszczepić przynajmniej 60 proc. dziewcząt i chłopców w wieku dojrzewania. Jednak do tej pory z programu skorzystało zaledwie 20 proc. uprawnionych osób.

Uczestnicy sejmowej Komisji Zdrowia, którzy zebrali się, żeby rozpatrzyć informację na temat dostępności i poziomu wykorzystania szczepionek przeciw HPV, podkreślali, że to słaby wynik, a w obliczu celu zawartego w Narodowej Strategii Onkologicznej wręcz porażka (odsetek zaszczepionych w Norwegii czy Belgii już w 2019 r. wyniósł blisko 90 proc., na Węgrzech powyżej 80 proc.).

„Wiemy ogólnie, że poziom szczepień jest w tej chwili bardzo niski – około 20 proc. Wiemy też, że przystępując do programu w czerwcu zeszłego roku, mieliśmy w planie zaszczepić w tamtym czasie prawie 800 tys. młodych ludzi w przedziale wiekowym 11-14” – podkreślał poseł Marek Hok, przewodniczący Podkomisji stałej ds. onkologii.

Na podstawie danych z kart szczepień i realizacji recept, od 27 grudnia 2020 r. do 17 lipca 2024 r. przeciw HPV zostało zaszczepionych 385494 osoby, w tym: 264808 kobiet i 120686 mężczyzn; 323902 osoby w grupie wiekowej 9-18 lat; 61592 osoby w grupie wiekowej 18+.

Na podstawie danych z kart szczepień, od 1 czerwca 2023 r. (od początku trwania powszechnego programu szczepień) do 17 lipca 2024 r. w grupie wiekowej objętej programem wykonano 193726 szczepień pierwszą dawką, 97995 szczepień drugą dawką.

Wiceminister zdrowia Marek Kos podkreślił, że wszczepialność na poziomie 20 proc. wynika z faktu, że to dopiero początek programu.

„20 proc. – taki był zakładany poziom wyszczepienia w pierwszym roku. To jest pewnego rodzaju rozruch i wtedy wyszczepialność nie jest najwyższa” – podkreślił Marek Kos.

Jego zdaniem do wzrostu liczby szczepień przeciw HPV powinny przyczynić się planowane zmiany w programie.

„Jest to nowy i oczekiwany kierunek działania, żeby szczepienia mogły wrócić do szkół” – mówił wiceminister.

W ministerstwie zdrowia trwają prace nad zwiększeniem dostępności szczepień przeciw HPV w ramach Powszechnego Programu Szczepień. Zmiany będą polegały m.in. na:

– obniżeniu wieku osób uprawnionych do szczepienia w ramach programu z 11. do 9. roku życia;

– ułatwieniu świadczeniodawcom rozliczania szczepień poprzez odstąpienie od warunku korzystania z serwisu Centralnej e-Rejestracji;

– umożliwieniu rozliczania szczepień przez uprawniony personel poza placówką POZ – chodzi o prowadzenie akcji w szkołach podstawowych.

„Jeżeli zwiększymy ilość punktów, gdzie można przeprowadzić szczepienia, to skala szczepień będzie wyższa. Kolejne lata będą tylko lepsze, dojdziemy do 60 proc., a może nawet przekroczymy” – dodał Marek Kos.

Wiceminister edukacji narodowej Paulina Piechna-Więckiewicz wskazała na ważną rolę informacji w programie szczepień HPV.

„Jesteśmy na finiszu, z wielką nadzieją spoglądam na ten program. Bardzo ważna jest kwestia wszelkiego rodzaju materiałów informujących o korzyściach ze szczepień, dostarczanych dyrektorom, nauczycielom, dzieciom, młodzieży i rodzicom. Żeby nie tylko podjąć decyzję o szczepieniu, ale w ogóle rozumieć, czym są szczepienia i przed czym chronią” – zaznaczyła wiceminister.

Przypomniała, że od przyszłego roku nowym przedmiotem będzie edukacja zdrowotna.

„To, co jest dla mnie najważniejsze, jako wiceminister edukacji narodowej, to aby wiedza była przekazywana na naukowych podstawach, przez ekspertów, specjalistów” – podkreślała Paulina Piechna-Więckiewicz.

Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej Farmacja Polska, stwierdziła, że rynek farmaceutyczny jest przygotowany do powszechnego programu szczepień.

„Hurtownia, która przechowuje szczepionki, ma na stanie 330 tys. dawek, które czekają na rozdysponowanie. Następne 120 tys. jest w drodze do Polski. W szczepionki jesteśmy zaopatrzeni, nie ma żadnej obawy. Ministerstwo planuje przetarg na kolejne szczepionki, więc wszystko idzie w dobrym kierunku” – poinformowała Irena Rej.

Jej zdaniem liczba szczepionek, które zostały sprzedane poza programem bezpłatnych szczepień (170 tys. w 2023 roku), świadczy z kolei o dużym zainteresowaniu komercyjnym szczepieniem przeciwko HPV.

„To pokazuje, że jest trend do szczepień. Ludzie chcą się szczepić, a nawet za to płacić” – wskazała Irena Rej.

O tym, że program szczepień przeciw HPV będzie się rozwijał w dobrym kierunku, jest przekonany Mariusz Bidziński, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej.

„Chciałbym państwa uspokoić, mam dane świadczące o tym, że świadomość w zakresie szczepień HPV wzrasta. To jest bardzo istotny element” – powiedział.

Planowany termin wejścia w życie zmian w programie szczepień przeciw HPV to 1 września 2024 r.

Źródło: PAP MediaRoom