Medicalpress
Pacjenci onkologiczni po powrocie do pracy nie są traktowani jak osoby niepełnosprawne, a nimi są – powiedziała nam Magda, pacjentka w remisji. Orzeczenie o niepełnosprawności to nie tylko dodatkowe środki, ale i dokument, dzięki któremu skorzystamy z ważnych przywilejów. Podpowiadamy, jak się o niego ubiegać.
Zabiegi chirurgiczne związane z leczeniem nowotworów, choć ratują życie, niosą za sobą bardzo poważne konsekwencje zdrowotne. Blizny i zrosty mogą powodować ból i „ciągnięcie”, co utrudnia proste czynności, jak sięganie po coś z półki czy prowadzenie auta. W przypadku raka piersi usunięcie węzłów chłonnych zaburza krążenie limfy. Ręka po stronie operowanej może puchnąć, stawać się ciężka i bolesna. Pacjentka musi unikać przeciążania tej kończyny W takiej sytuacji każda praca, która wymaga nawet minimalnej aktywności fizycznej, może być bardzo trudna, zwłaszcza jeśli mówimy o pełnym wymiarze godzin.  

– Realne dochodzenie do pełni sił trwa wiele lat, a skutków ubocznych jest tyle, że powrót do dawnego funkcjonowania jest niemalże niemożliwy. Tylko w systemie widniejemy jako zdrowe. Nie każdy ma warunki, żeby wykonywać  Człowiek nie jest już taki sam, jak przed leczeniem. Pacjenci onkologiczni po powrocie do pracy nie są traktowani jak osoby niepełnosprawne, a nimi są – powiedziała Magda, pacjentka, u której 4 lata temu zdiagnozowano raka piersi z przerzutami do węzłów chłonnych. Dziś, choć jest już po leczeniu, nadal zmaga się z wieloma barierami.
 
Magda nie była w stanie wrócić do obowiązków, które wykonywała przed chorobą. Niestety,  o tym, że w takiej sytuacji można otrzymać orzeczenie o niepełnosprawności, wie niewiele pacjentek. Zamieszanie i olbrzymi stres podczas leczenia powodują, że myślenie o praktycznych kwestiach schodzi na dalszy plan. W teorii takie informacje powinien przekazywać lekarz. Problemem są również kwestie psychologiczne – chorzy na raka chcą myśleć przede wszystkim o wyzdrowieniu, nie o chorobie.

Pacjentki w trakcie lub po intensywnym leczeniu onkologicznym często otrzymują co najmniej umiarkowany, a w cięższych przypadkach znaczny stopień n. Jest to związane z aktualnym stanem zdrowia, a nie samą diagnozą onkologiczną. Orzeczenie przyznaje się wtedy, gdy naruszenie sprawności organizmu wyraźnie utrudnia codzienne funkcjonowanie.

– Choroba onkologiczna często powoduje ograniczoną w czasie niepełnosprawność. Warto ubiegać się wtedy o orzeczenie o niepełnosprawności, które uprawnia do różnych ulg i form pomocy w trakcie choroby i rekonwalescencji. Dzięki orzeczeniu chorzy z nowotworem mogą m.in. skorzystać ze skróconego czasu pracy czy dodatkowych dni urlopu na badania czy rehabilitację. Dlaczego warto starać się o orzeczenie o niepełnosprawności z powodu raka, wyjaśnia Monika Szawłowska, pracowniczka socjalna z Poradni Psychoonkologii Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.

Jak uzyskać orzeczenie o niepełnosprawności?
Zanim złożymy wniosek o orzeczenie o niepełnosprawności, warto upewnić się, że posiadamy wszystkie niezbędne dokumenty. To przede wszystkim poprawnie wypełniony wniosek (dostępny w stacjonarnym lub internetowym punkcie Powiatowego bądź Miejskiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności) oraz aktualne, ważne przez 30 dni od daty wystawienia zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia od lekarza prowadzącego (np. onkologa). Do dokumentów tych należy dołączyć kserokopie zgromadzonej dokumentacji medycznej (oryginały do wglądu), w tym karty szpitalne, wyniki badań histopatologicznych i obrazowych (TK, MRI, PET) oraz konsultacje specjalistyczne potwierdzające diagnozę i przebieg leczenia. Warto również uzupełnić teczki o inne istotne materiały, takie jak opinie psychologiczne, dokumentacja z rehabilitacji czy orzeczenia innych instytucji, np. ZUS.

Kompletny wniosek o orzeczenie o niepełnosprawności wraz ze wszystkimi załącznikami należy złożyć w Powiatowym (lub Miejskim) Zespole do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności, właściwym ze względu na miejsce stałego pobytu. 

Dlaczego warto ubiegać się o orzeczenie o niepełnosprawności?
Orzeczenie o niepełnosprawności zapewnia szereg realnych korzyści, z których najważniejsze to przywileje pracownicze. Osoby z orzeczeniem mają do dyspozycji dodatkowe 10 dni urlopu, skrócony czas pracy do 7 godzin dziennie oraz prawo do kilku przerw w ciągu dnia. Dokument ten uprawnia również do korzystania z ulgi rehabilitacyjnej przy rozliczaniu podatku PIT (np. odliczenie wydatków na leki, zakup sprzętu czy usługi opiekuńcze), ubiegania się o dofinansowanie z PFRON do turnusów rehabilitacyjnych czy zakupu wyrobów medycznych, a także do zniżek w komunikacji publicznej i instytucjach kultury. Osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności mogą otrzymać zasiłek pielęgnacyjny w wysokości 215 zł miesięcznie. Dodatkowo, jeżeli pacjentka ma dzieci, może odliczyć koszty związane z ich zorganizowanym wyjazdem. Pamiętajmy, że orzeczenie o niepełnosprawności, jeśli chodzi o pracę jest wsparciem dla obu stron – o takim dokumencie warto powiedzieć pracodawcy. Skorzysta on wówczas z dofinansowań przewidzianych przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

W najtrudniejszych sytuacjach osoby z orzeczoną niepełnosprawnością, które są objęte ubezpieczeniem chorobowym, mogą ubiegać się o zasiłek chorobowy. Wysokość zasiłku wynosi 80% podstawy wymiaru (dla większości chorób). Świadczenie przysługuje maksymalnie przez 182 dni.

Rola lekarza POZ w opiece nad pacjentem onkologicznym
Ważną rolę w procesie leczenia i powrotu do codziennego funkcjonowania odgrywają również lekarze podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). To oni często jako pierwsi mogą pomóc pacjentom w zebraniu dokumentacji medycznej, wystawieniu wymaganych zaświadczeń oraz skierowaniu do dalszej diagnostyki, rehabilitacji czy poradni specjalistycznych. Lekarz rodzinny pozostaje także ważnym wsparciem w opiece nad pacjentem po zakończeniu leczenia onkologicznego, monitorując jego stan zdrowia i pomagając w koordynacji dalszych działań medycznych.

– Rolą lekarza POZ w pierwszej kolejności jest czujność onkologiczna. Staramy się słuchać tego, co mówią pacjenci. Między słowami można wyłapać elementy, które świadczą o tym, że u pacjenta rozwija się nowotwór – powiedział Janusz Krupa, lekarz specjalista medycyny rodzinnej.

Jak wyjaśnił, kluczowy jest wywiad z pacjentem. Podczas rutynowej wizyty u lekarza POZ najważniejsze jest, żeby jasno opowiedzieć o wszystkich niepokojących objawach i zmianach w stanie zdrowia, nawet jeśli wydają się nieistotne. Warto też powiedzieć o przebytych chorobach, leczeniu, przyjmowanych lekach oraz o tym, co utrudnia codzienne funkcjonowanie. Na końcu dobrze upewnić się, że lekarz ma pełny obraz sytuacji i nie pominął żadnej istotnej informacji, która może mieć znaczenie diagnostyczne.

Leczenie nowotworów wygląda dziś inaczej niż dawniej. O obawach warto rozmawiać ze specjalistami
Dzięki postępowi medycyny, wiele nowotworów staje się dziś chorobami przewlekłymi. Eksperci podkreślają, że mimo wielu trudności związanych z chorobą i rekonwalescencją, leczenie nowotworów jest dziś znacznie skuteczniejsze i lepiej tolerowane niż jeszcze kilkanaście lat temu. Dotyczy to również radioterapii, która dzięki nowoczesnym technologiom staje się coraz bardziej precyzyjna i pozwala ograniczać skutki uboczne. U wielu pacjentów działania niepożądane mają charakter przejściowy, a leczenie można pogodzić z codziennym funkcjonowaniem. Lekarze zaznaczają, że obawy przed radioterapią często wynikają z dawnych wyobrażeń o terapii, które nie odpowiadają już współczesnym standardom leczenia onkologicznego.

– Radioterapia ratuje życie i nie powinniśmy się jej obawiać. Mówię to z perspektywy organizacji, , która od lat słucha pacjentów i ich rodzin. Te rozmowy zwykle zaczynają się od lęku. Kiedy pada słowo radioterapia, wiele osób myśli o bólu. To pytania podstawowe, które pokazują, że w onkologii musimy mówić nie tylko o wyleczeniu, ale i o emocjach, które temu leczeniu towarzyszą – powiedziała prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych oraz Prezes Częstochowskiego Oddziału Amazonek, Elżbieta Markowska.

Poza formalnymi rozwiązaniami, takimi jak orzeczenie o niepełnosprawności czy świadczenia socjalne, ważną rolę w procesie leczenia i powrotu do codzienności odgrywają organizacje pacjenckie. To właśnie one często jako pierwsze odpowiadają na pytania i wątpliwości chorych, oferują wsparcie psychologiczne, edukacyjne i praktyczne, a także pomagają odnaleźć się w trudnym systemie opieki zdrowotnej. Dla wielu pacjentek stają się miejscem, w którym mogą porozmawiać z osobami mającymi podobne doświadczenia i uzyskać realne wsparcie w trakcie całej drogi leczenia.

Osoby potrzebujące wsparcia mogą zgłosić się do Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych telefonicznie, mailowo lub poprzez formularz kontaktowy dostępny na stronie organizacji pkpo.pl. Koalicja oferuje pomoc informacyjną i wsparcie dla pacjentów onkologicznych oraz ich bliskich, a także kieruje do organizacji współpracujących w całej Polsce.

Kontakt jest możliwy telefonicznie pod numerem 780 488 600, mailowo na adres info@pkpo.pl lub poprzez formularz kontaktowy dostępny na stronie organizacji pkpo.pl.

Źródło: PAP/zwrotnikraka.pl/pacjent.gov/KSON
Prof. Rafał Matkowski z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu uczestniczył w przygotowaniu polskiej edycji najnowszych wytycznych NCCN (National Comprehensive Cancer Network) dotyczących raka piersi. To dokument, z którego korzystają lekarze przy planowaniu diagnostyki
i terapii pacjentów.

Opublikowana została polska edycja NCCN Clinical Practice Guidelines in Oncology: Breast Cancer, Version 2.2026. Rekomendacje NCCN należą do najważniejszych międzynarodowych opracowań w onkologii – pomagają lekarzom podejmować decyzje na kolejnych etapach postępowania z pacjentami. Uwzględniają m.in. stopień zaawansowania choroby, dostępne metody diagnostyczne i terapeutyczne oraz indywidualną sytuację chorych. Są regularnie aktualizowane, dzięki czemu nowe wyniki badań i metody terapii szybciej trafiają do codziennej praktyki lekarskiej.

W przygotowanie polskiej wersji dokumentu zaangażowany był prof. Rafał Matkowski, kierownik Katedry Onkologii i Zakładu Chirurgii Onkologicznej UMW oraz przewodniczący Rady Dyscypliny Nauk
Medycznych UMW. Opracowanie porządkuje aktualną wiedzę i pokazuje kierunek rozwoju nowoczesnej onkologii – opartej na personalizacji terapii i szybkim wdrażaniu osiągnięć nauki do praktyki klinicznej.
Wdrożenie rekomendacji sprzyja ujednoliceniu standardów opieki oraz zwiększa dostępność leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. Ma to istotne znaczenie dla poprawy jakości terapii i wyników
leczenia pacjentów z rakiem piersi. Udział prof. Rafała Matkowskiego w przygotowaniu wytycznych to także potwierdzenie rosnącej roli wrocławskiego środowiska onkologicznego – zarówno w obszarze badań, jak i nowoczesnej opieki nad pacjentami.

Po publikacji pełna treść dokumentu, wraz z informacjami dotyczącymi procesu jego opracowania, będzie dostępna m.in. za pośrednictwem Narodowego Portalu Onkologicznego (NSO), Krajowego Ośrodka Monitorującego (KOM) oraz na amerykańskiej stronie NCCN.

Nowe wytyczne dostępne są na stronie Krajowego Ośrodka Monitorującego: https://kom.nio.gov.pl/uploads/attachments/698da9c3c6a1835a80370a4e09ceafc594931/wytyczne-postepowania-diagnostyczno-terapeutycznego-w-raku-piersi-adaptacja-nccn-042026.pdf

Źródło: UMW

Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej PTOK) po raz szósty ogłosiło TOP 10 ONKO – listę dziesięciu priorytetów refundacyjnych, które zdaniem ekspertów powinny zostać rozpatrzone przez system w pierwszej kolejności, w tym terapie w raku jelita grubego, raku płuca, raku nosogardła, raku piersi, raku prostaty, raku wątrobowokomórkowym, raku pęcherza moczowego, glejaku.
W zestawieniu znalazły się terapie dla chorych m.in. na raka jelita grubego z mutacją BRAF V600E, raka nosogardła, raka prostaty kwalifikującego się do terapii radioligandowej ukierunkowanej na PSMA, a także kilka kluczowych strategii w raku płuca – zarówno w drobnokomórkowym (leczenie konsolidujące po radiochemioterapii), jak i w niedrobnokomórkowym z wybranymi zaburzeniami molekularnymi (EGFR, BRAF). Lista obejmuje również leczenie w HER2-dodatnim raku piersi, immunoterapię w raku wątrobowokomórkowym, nowe podejście w raku pęcherza moczowego oraz terapię celowaną w glejakach z mutacją IDH.

TOP 10 ONKO to ekspercka lista priorytetów refundacyjnych opracowana przez ekspertów klinicznych Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej. Jej celem jest uporządkowanie potrzeb terapeutycznych z perspektywy praktyki klinicznej i wskazanie tych technologii, które – w ocenie środowiska – mogą mieć największy potencjał wpływu na wyniki leczenia, rokowanie oraz organizację opieki onkologicznej w Polsce.

W ubiegłorocznej edycji listy (TOP 10 ONKO 2025) kilka technologii znalazło swoje odzwierciedlenie w decyzjach refundacyjnych – m.in. abemacyklib we wczesnym raku piersi, trastuzumab derukstekan w raku żołądka czy zolbetuksymab w raku żołądka, a także selperkatynib w guzach litych z fuzją RET. Jednocześnie część terapii, mimo wskazania jako priorytet, nie została objęta refundacją i wraca na listę 2026.

Nad listą priorytetów 2026 głosowali: prof. Maciej Krzakowski, prof. Barbara Radecka, prof. Piotr Wysocki, prof. Andrzej Kawecki, prof. Jakub Kucharz, prof. Tomasz Kubiatowski, prof. Michał Jarząb oraz dr Maryna Rubach.

Przegląd terapii jest realizowany we współpracy z zespołem analitycznym HTA, który porządkuje dostępne dane kliniczne i rejestracyjne, co pozwala nadać procesowi wyboru przejrzystą strukturę merytoryczną. Zestawienie ma charakter rankingowy: pozycja na liście odzwierciedla wagę potrzeby klinicznej oraz pilność decyzji refundacyjnej.

TOP 10 ONKO 2026 – lista priorytetów refundacyjnych (kolejność rankingowa):
  1. Enkorafenib (w skojarzeniu z cetuksymabem) – przerzutowy rak jelita grubego z mutacją BRAF V600E

    Biologiczne uzasadnienie terapii polega na jednoczesnym zahamowaniu dwóch elementów szlaku sygnałowego – zmutowanego BRAF oraz receptora EGFR. – Dlatego leczenie polega na skojarzeniu inhibitora BRAF – enkorafenibu – z przeciwciałem anty-EGFR, czyli cetuksymabem. Drugi punkt blokowania na poziomie receptora zwiększa skuteczność terapii, a jednocześnie zapobiega reaktywacji szlaku sygnałowego na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Próby stosowania inhibitorów BRAF w monoterapii okazały się mało skuteczne, dlatego takie skojarzenie jest rozwiązaniem oczywistym z punktu widzenia biologii molekularnej. – podkreśliła prof. Barbara Radecka.

    Skuteczność tej strategii została potwierdzona w badaniu III fazy BEACON CRC, które wykazało wydłużenie przeżycia wolnego od progresji oraz poprawę przeżycia całkowitego u chorych z mutacją BRAF V600E.

    Jednocześnie – jak zwróciła uwagę prof. Radecka – dostęp do tej terapii w Polsce pozostaje ograniczony. – Obecnie leczenie to dostępne jest jedynie w ramach ratunkowego dostępu do technologii lekowych. Zapis obligujący do jego zastosowania dopiero po wyczerpaniu innych opcji powoduje, że w praktyce oznacza to czwartą lub piątą linię leczenia. Tymczasem wielu chorych z mutacją BRAF nie dożywa tak odległych etapów terapii – część nie dociera nawet do trzeciej linii. W efekcie jest to dostęp w dużej mierze pozorny.

  2. Toripalimab (z cisplatyną i gemcytabiną) – nawrotowy lub przerzutowy rak nosogardła


    Jak podkreślił prof. Andrzej Kawecki, w tej chorobie przez dekady nie obserwowano istotnego postępu terapeutycznego. – Toripalimab jest inhibitorem PD-1, czyli lekiem z grupy immunoterapii. W raku nosowej części gardła sytuacja przez wiele lat była podobna jak w drobnokomórkowym raku płuca – przez ponad trzy dekady właściwie niewiele się zmieniało. Standardem leczenia radykalnego pozostawała radiochemioterapia z cisplatyną, a w chorobie nawrotowej lub przerzutowej stosowano schematy oparte na dubletach z platynę.

    Toripalimab uzyskał już rejestrację FDA i EMA w pierwszej linii leczenia nawrotowego lub przerzutowego raka nosogardła. Dane dotyczące aktywności leku w kolejnych liniach terapii pochodzą również z badania POLARIS-02, w którym odpowiedź na leczenie obserwowano u około jednej czwartej pacjentów. – Cieszę się, że lek ten znalazł się tak wysoko w zestawieniu i mam nadzieję, że w przyszłości nie będziemy już musieli o niego zabiegać, tylko będzie dostępny w ramach programu lekowego – podsumował prof. Kawecki.

  3. Lutetium (¹⁷⁷Lu) vipivotide tetraxetan (¹⁷⁷Lu-PSMA-617) – przerzutowy rak prostaty (mCRPC)

    Jak podkreślił prof. Piotr Wysocki, terapia ta odpowiada na istotną lukę terapeutyczną u chorych z zaawansowanym rakiem prostaty. – Nie bez powodu ta terapia znalazła się tak wysoko w zestawieniu. Jest to niezwykle wartościowa metoda leczenia, przede wszystkim dlatego, że adresowana jest do bardzo dużej grupy chorych. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów za 2023 rok w Polsce odnotowano około sześciu tysięcy zgonów z powodu raka gruczołu krokowego. W zdecydowanej większości są to chorzy, którzy wyczerpali już wszystkie dostępne opcje leczenia systemowego. Natomiast wciąż brakuje nam terapii lutetem.

    Skuteczność tej strategii została potwierdzona w badaniu III fazy VISION, do którego kwalifikowano pacjentów z potwierdzoną w badaniu PET ekspresją PSMA w ogniskach nowotworu. – W badaniu tym porównywano terapię lutetem z najlepszym standardowym leczeniem systemowym. Takie postępowanie wiązało się z ponad piętnastokrotnym zwiększeniem odsetka obiektywnych odpowiedzi. Co trzeci chory uzyskiwał obiektywną odpowiedź na leczenie, a kontrolę choroby obserwowano u ponad 60% pacjentów. Mediana czasu przeżycia wolnego od progresji wydłużała się około 2,5-krotnie, natomiast mediana całkowitego przeżycia zwiększała się o około cztery miesiące.

  4. Durwalumab – leczenie konsolidujące w ograniczonej postaci drobnokomórkowego raka płuca (DRP) po jednoczasowej radiochemioterapii


    Jak podkreślił prof. Maciej Krzakowski, pojawienie się durwalumabu stanowi pierwszy istotny postęp terapeutyczny w tej populacji od wielu lat. – Jest to pierwszy element leczenia systemowego od – można powiedzieć – trzech dekad, który wnosi coś nowego u chorych na drobnokomórkowego raka płuca w postaci ograniczonej. Mniej więcej jedna trzecia pacjentów z rozpoznanym drobnokomórkowym rakiem płuca znajduje się w stadium choroby ograniczonej i u tych chorych stosujemy leczenie o założeniu radykalnym.

    Kluczowych danych dostarczyło badanie III fazy ADRIATIC, które wykazało istotną poprawę przeżycia całkowitego oraz czasu wolnego od progresji. Jak zwrócił uwagę prof. Maciej Krzakowski – W badaniu tym wykazano wydłużenie mediany całkowitego przeżycia do około 55 miesięcy, przy różnicy wynoszącej mniej więcej 23 miesiące w porównaniu z ramieniem kontrolnym. Oznacza to zmniejszenie ryzyka zgonu o około 27%. Jak na drobnokomórkowego raka płuca są to naprawdę bardzo silne argumenty.

  5. Trastuzumab derukstekan (z pertuzumabem) – HER2-dodatni rak piersi w pierwszej linii leczenia zaawansowanego

    W leczeniu choroby przerzutowej trastuzumab derukstekan ma już dobrze ugruntowaną pozycję, a wyniki najnowszych badań wskazują na możliwość dalszej poprawy wyników leczenia w pierwszej linii. – Coraz bliżej jesteśmy momentu, w którym zaczynamy dyskutować, czy w części przypadków będziemy w stanie uzyskać bardzo długotrwałą kontrolę choroby u pacjentek z przerzutowym rakiem piersi. W badaniu dotyczącym leczenia pierwszej linii mediana czasu przeżycia przekroczyła czterdzieści miesięcy. Oznacza to, że duży odsetek kobiet może funkcjonować z chorobą przerzutową przez długi czas, pozostając w dobrej sprawności. – mówił dr Michał Jarząb.

    Wyniki te pochodzą z badania III fazy DESTINY-Breast09, w którym trastuzumab derukstekan w skojarzeniu z pertuzumabem porównano z dotychczasowym standardem pierwszej linii leczenia HER2-dodatniego raka piersi. W Polsce w pierwszej linii leczenia HER2-dodatniego raka piersi finansowany jest schemat pertuzumab, trastuzumab i docetaksel, natomiast trastuzumab derukstekan pozostaje terapią stosowaną w późniejszych liniach leczenia.

  6. Lazertynib + amiwantamab – niedrobnokomórkowy rak płuca (NDRP) z najczęstszymi mutacjami EGFR w pierwszej linii


    Dotychczas standardem leczenia pierwszej linii u chorych z najczęstszymi mutacjami EGFR – delecją w eksonie 19 lub mutacją L858R w eksonie 21 – pozostawał inhibitor trzeciej generacji ozymertynib. Jednym z głównych ograniczeń tej strategii jest jednak rozwój oporności, często związany z aktywacją szlaku sygnałowego MET. Jak wyjaśnił prof. Maciej Krzakowski Część pacjentów otrzymujących ozymertynib doświadcza oporności na leczenie związanej z aktywacją szlaku MET. W przypadku omawianego schematu dwulekowego mówimy o przeciwciele monoklonalnym – amiwantamabie – które jest inhibitorem zarówno EGFR, jak i MET. Lazertynib jest natomiast silnym inhibitorem EGFR, który ma dodatkową zaletę w postaci dobrej penetracji do ośrodkowego układu nerwowego.

    Jak zaznaczył ekspert, wprowadzenie takiej terapii wpisuje się w szerszy trend personalizacji leczenia onkologicznego. – Cały czas mówimy o personalizacji i indywidualizacji postępowania przyczynowego w chorobach nowotworowych. Ten dwulek jest właśnie przykładem rozwiązania, które może służyć dalszej personalizacji leczenia. Chorzy z zaawansowanym niedrobnokomórkowym rakiem płuca z aktywującymi mutacjami EGFR różnią się między sobą pod względem nasilenia objawów, dynamiki choroby czy masy nowotworu.

    Zdaniem prof. Krzakowskiego pojawienie się tej terapii zwiększa możliwości wyboru strategii leczenia w pierwszej linii. – Mając w tej chwili trzy opcje – sam ozymertynib, ozymertynib z chemioterapią oraz kombinację amiwantamabu z lazertynibem – będziemy mogli podejmować decyzje terapeutyczne na podstawie klinicznych przesłanek i stosować bardziej spersonalizowane postępowanie.

  7. Durwalumab + tremelimumab (schemat STRIDE) – nieoperacyjny lub zaawansowany rak wątrobowokomórkowy (HCC)

    Jak podkreślił prof. Tomasz Kubiatowski, rak wątrobowokomórkowy w stadium zaawansowanym lub nieoperacyjnym pozostaje chorobą o bardzo ograniczonych możliwościach leczenia systemowego. – Wiemy, z jakim rokowaniem wiąże się rak wątrobowokomórkowy nieoperacyjny, zaawansowany. Opcji terapeutycznych nie ma wiele – to głównie terapie oparte na lekach antyangiogennych albo ich skojarzeniu z immunoterapią. Nie każdy chory kwalifikuje się jednak do tego typu leczenia, dlatego dobrze, żeby miał również inne możliwości terapeutyczne. 

    Jedną z takich strategii jest podwójna immunoterapia oparta na skojarzeniu durwalumabu i tremelimumabu. – Skojarzenie tych leków opiera się na bazowym podaniu przeciwciała anty-CTLA-4 i przeciwciała anty-PD-L1, czyli tremelimumabu z durwalumabem, a następnie już co cztery tygodnie podawany jest sam durwalumab. – tłumaczył ekspert. 

    Jak zaznaczył prof. Tomasz Kubiatowski, skuteczność takiego podejścia została potwierdzona w badaniu III fazy HIMALAYA. – Po pierwsze dlatego, że – jak pokazały wyniki badania HIMALAYA – zastosowanie skojarzenia durwalumabu z tremelimumabem przekłada się na wydłużenie mediany całkowitego przeżycia. W stosunku do ramienia kontrolnego w tym badaniu odsetek chorych pozostających przy życiu zwiększał się niemal dwukrotnie – do około 20%, czyli praktycznie rzecz biorąc co piąty chory może osiągnąć pięcioletnie przeżycie całkowite.

  8. Durwalumab z chemioterapią – rak pęcherza moczowego


    Wśród priorytetów refundacyjnych coraz mocniej wybrzmiewa potrzeba objęcia finansowaniem schematu okołooperacyjnego, który realnie poprawia wyniki leczenia chorych na raka pęcherza moczowego z naciekaniem warstwy mięśniowej (MIBC), kwalifikujących się do leczenia cisplatyną i radykalnej cystektomii. Jednym z najbardziej obiecujących podejść terapeutycznych w tej grupie chorych jest połączenie immunoterapii z chemioterapią neoadjuwantową, a następnie kontynuacja immunoterapii w leczeniu adjuwantowym po operacji.

    Strategię tę oceniano w dużym międzynarodowym badaniu III fazy NIAGARA, obejmującym ponad tysiąc pacjentów z rakiem pęcherza naciekającym mięśniówkę. – W badaniu tym pacjenci otrzymywali chemioterapię gemcytabina + cisplatyna z durwalumabem przed operacją, a następnie osiem cykli durwalumabu po operacji, w porównaniu z klasyczną chemioterapią GC – wyjaśnił prof. Jakub Kucharz.`

    Wyniki badania pokazały, że dodanie immunoterapii do chemioterapii okołooperacyjnej przekłada się na wyraźną poprawę wyników leczenia. Po dwóch latach od rozpoczęcia terapii bez oznak nawrotu pozostawało prawie 68% chorych leczonych z użyciem durwalumabu, w porównaniu z około 60% w grupie leczonej standardowo. Również odsetek pacjentów żyjących po dwóch latach był wyższy – 82% wobec 75%, a jednocześnie większy odsetek chorych osiągał całkowitą odpowiedź patologiczną. – W badaniu wykazano redukcję ryzyka zdarzeń o 32%, redukcję ryzyka zgonu o 25% oraz o około 10% wyższy odsetek całkowitych odpowiedzi patologicznych. Są to wyniki bardzo istotne – niejedna terapia została zarejestrowana i zrefundowana na podstawie znacznie mniej spektakularnych rezultatów. – podkreślił prof. Kucharz.

  9. Enkorafenib + binimetynib – zaawansowany niedrobnokomórkowy rak płuca z mutacją BRAF V600E


    Jak zwrócił uwagę prof. Piotr Wysocki – W przypadku niedrobnokomórkowego raka płuca mutacja BRAF V600E jest zjawiskiem rzadkim, ale jej obecność wiąże się ze złym rokowaniem i zdecydowanie mniejszą skutecznością klasycznego leczenia systemowego.

    Enkorafenib jest selektywnym inhibitorem kinazy BRAF, natomiast binimetynib hamuje kinazy MEK1 i MEK2. Terapia skojarzona tych dwóch leków pozwala na skuteczniejsze zahamowanie szlaku sygnałowego MAPK i bardziej trwałą kontrolę choroby. Schemat ten jest przeznaczony dla dorosłych pacjentów z zaawansowanym lub przerzutowym NDRP z obecnością mutacji BRAF V600E – zarówno w pierwszej linii leczenia, jak i po jednej wcześniejszej linii terapii systemowej.

    Jak podkreślił prof. Wysocki, dane z praktyki klinicznej pokazują wyraźną przewagę terapii celowanej nad klasycznym leczeniem systemowym. – Analizy danych z rzeczywistej praktyki klinicznej wskazują, że u chorych z tą mutacją odsetek odpowiedzi obiektywnych po klasycznej chemio- lub chemioimmunoterapii nie przekracza około 30%. Zastosowanie skojarzenia encorafenibu z binimetinibem zwiększa ten odsetek niemal trzykrotnie.

    Różnice widoczne są także w zakresie kontroli choroby. – W przypadku klasycznej chemioterapii dotyczy ona około połowy chorych, natomiast przy zastosowaniu terapii celowanej osiąga niemal 95% pacjentów.

  10. Worasidenib – glejak II stopnia z mutacją IDH


    Glejaki pozostają jednym z najbardziej wymagających wyzwań współczesnej neuroonkologii. Choć w skali populacyjnej są nowotworami rzadkimi, wiążą się z wysoką śmiertelnością i ogromnym obciążeniem neurologicznym. W Polsce co roku rozpoznaje się około 1500–1700 glejaków, a liczba zgonów z powodu nowotworów ośrodkowego układu nerwowego sięga około 3000. Przez ostatnie dwie dekady postęp koncentrował się głównie na udoskonalaniu neurochirurgii, radioterapii i diagnostyki molekularnej, natomiast nowych leków o udowodnionym wpływie na przebieg choroby praktycznie nie było.

    – Worasidenib jest inhibitorem enzymów IDH1 i IDH2 stosowanym u chorych na rozlane glejaki o niskiej złośliwości z mutacją IDH. Nie ukrywam, że jego znaczenie jest duże, ponieważ jest to pierwszy lek od ponad dwudziestu lat, który wykazuje wyraźną aktywność w tej grupie guzów mózgu. W pewnym sensie jest to pierwsza nowa opcja terapeutyczna od czasu wprowadzenia temozolomidu. – powiedział prof. Andrzej Kawecki.

    Worasidenib jest doustnym inhibitorem zmutowanych enzymów IDH1 i IDH2. Mutacje te prowadzą do produkcji nieprawidłowego metabolitu – 2-hydroksyglutaranu – który zaburza różnicowanie komórek i sprzyja procesom nowotworzenia. Zahamowanie aktywności IDH ogranicza ten patologiczny szlak metaboliczny i może spowalniać progresję choroby.

    Kluczowych danych dostarczyło badanie III fazy INDIGO, obejmujące chorych z glejakiem II stopnia z mutacją IDH po leczeniu operacyjnym, którzy nie wymagali natychmiastowej radioterapii ani chemioterapii. W tej populacji zastosowanie worasidenibu istotnie wydłużało czas wolny od progresji oraz opóźniało moment konieczności wdrożenia kolejnej interwencji terapeutycznej.


Wyjątkowo w tegorocznej edycji zestawienia eksperci wskazują także jedenasty priorytet refundacyjny, dotyczący leczenia pacjentek z nawrotowym lub przerzutowym rakiem szyjki macicy. Mimo dostępności skutecznej profilaktyki – badań cytologicznych i szczepień przeciwko HPV – choroba ta nadal pozostaje poważnym problemem zdrowotnym. Na świecie co roku rozpoznaje się blisko 600 tysięcy nowych przypadków, a ponad 300 tysięcy kobiet umiera z jej powodu. W zaawansowanym stadium rokowanie jest niekorzystne, a możliwości leczenia po niepowodzeniu wcześniejszej terapii są ograniczone.

Jedną z nowych opcji terapeutycznych jest tisotumab wedotyny – lek z grupy koniugatów przeciwciało–lek (ADC, antibody–drug conjugate). W tej klasie terapii przeciwciało rozpoznaje określoną cząsteczkę na powierzchni komórek nowotworowych i dostarcza bezpośrednio do komórki rakowej cytostatyk, co pozwala bardziej precyzyjnie niszczyć komórki raka przy mniejszym wpływie na zdrowe tkanki. Jak wyjaśniła dr Maryna RubachJest to połączenie przeciwciała monoklonalnego z cytostatykiem z grupy inhibitorów mikrotubul, który działa na wrzeciono podziałowe komórki. Lek jest skierowany przeciwko czynnikowi tkankowemu (tissue factor), który jest często obecny na powierzchni komórek raka szyjki macicy.

Europejska Agencja Leków pod koniec stycznia 2025 r. zaleciła dopuszczenie do obrotu w Unii Europejskiej tisotumab wedotyny do stosowania w monoterapii u dorosłych pacjentek z nawrotowym lub przerzutowym rakiem szyjki macicy, u których doszło do progresji choroby po wcześniejszym leczeniu systemowym. Lek uzyskał już wcześniej pełne zatwierdzenie w Stanach Zjednoczonych.

Publikacja listy TOP 10 ONKO jest wskazówką dla decydentów podejmujących decyzje refundacyjne, która uwzględnia potrzeby kliniczne i mierzalne efekty dla chorych. W praktyce TOP 10 ONKO jest jednocześnie listą terapii i warunków, bez których innowacje nie zadziałają. W większości wskazań kluczowa jest dostępność diagnostyki molekularnej i właściwej kwalifikacji chorych oraz odpowiednia infrastruktura i organizacja świadczeń (np. w medycynie nuklearnej), a w jeszcze innych – możliwość realnego wyboru między równorzędnymi opcjami terapeutycznymi przy różnych obciążeniach pacjentów.

Ranking PTOK porządkuje więc nie tylko technologie medyczne z punktu widzenia ich wartości klinicznej, ale też wskazuje najważniejsze „wąskie gardła” systemu, które decydują o tym, czy postęp wynikający z badań klinicznych przełoży się na codzienną praktykę w Polsce. – Mając na uwadze listy z poprzednich lat i ich późniejsze przełożenie na rzeczywistość w postaci dostępności terapii, mam nadzieję, że podobnie będzie także tym razem. Myślę na przykład o kombinacji enkorafenibu z cetuksymabem – tutaj rzeczywiście widzę dużą szansę na zmianę – zaznaczył prof. Maciej Krzakowski, prezes PTOK.

Ekspert zwrócił jednak uwagę, że część terapii znajdujących się wysoko w rankingu wciąż pozostaje w Polsce niedostępna, mimo silnych dowodów naukowych. – Mam tu na myśli dwie pozycje – pozycję trzecią, czyli terapię lutetem w raku prostaty, oraz pozycję pierwszą, czyli wspomnianą kombinację enkorafenibu z cetuksymabem. Mówimy o terapiach, które mają silne dowody naukowe, a mimo to wciąż nie są powszechnie dostępne. – podkreślił prof. Krzakowski. – Mam marzenie – że możliwie najwięcej z tych terapii uda się wspólnymi siłami, zarówno naszego środowiska, jak i decydentów, doprowadzić do refundacji – dodał.

źródło: PTOK

Od 1 stycznia zaczęła obowiązywać zaktualizowana lista leków refundowanych, przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia. W nowym wykazie znalazły się 24 nowoczesne terapie, w tym 9 stosowanych w onkologii oraz 15 w leczeniu chorób nieonkologicznych. Lista leków refundowanych jest aktualizowana kwartalnie i obejmuje zarówno nowe decyzje refundacyjne, jak i kontynuację finansowania terapii już dostępnych dla pacjentów.
Nowe refundacje w onkologii

W obszarze leczenia nowotworów refundacją objęto m.in.:
Nowe terapie nieonkologiczne

Refundacją objęto także szereg terapii stosowanych poza onkologią, w tym m.in.:
Dodatkowo w ramach refundacji aptecznej od stycznia finansowany jest także nowy typ opatrunku wykorzystywany w leczeniu przewlekłych owrzodzeń.

Decyzje o kontynuacji refundacji

Pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Zdrowia wydało również 585 decyzji o kontynuacji refundacji, obowiązujących od 1 stycznia 2026 r. Obejmują one m.in. terapie stosowane w chorobach rzadkich, onkologii, neurologii i hematologii, takie jak:
Koalicja Onkozdrowia Kobiet przedstawiła plan na lepszą opiekę zdrowotną dla kobiet chorych onkologicznie. W raporcie „Dogonić Europę – zdrowie kobiet w Polsce, perspektywa onkologiczna” wraz z ekspertami klinicznymi opracowała 10 rekomendacji, które mają poprawić skuteczność i bezpieczeństwo leczenia nowotworów ginekologicznych. Wśród najważniejszych są: szybsza diagnostyka, szerszy dostęp do nowoczesnych terapii i koncentracja leczenia zabiegowego.

Niespełna pół roku po zawiązaniu Koalicji, zrzeszone organizacje zaprezentowały pierwsze efekty swojej pracy. Raport „Dogonić Europę – zdrowie kobiet w Polsce, perspektywa onkologiczna” to szerokie porównanie Polski z Europą. Dokument opisuje, gdzie najbardziej widać różnice na tle Europy, co zmienić, by diagnostyka i leczenie były bardziej skuteczne.

Polki częściej niż przeciętnie w UE chorują na nowotwory ginekologiczne. W raku trzonu macicy to aż 38 na 100 tys. kobiet (UE: 27), w raku jajnika – 23 (UE: 16), a przy raku szyjki macicy – 19 (UE: 12). Jednocześnie system ma mniejsze możliwości działania, ponieważ Polska przeznacza tylko 2% wydatków na profilaktykę.

W tym raporcie jest mnóstwo liczb, ale każda z nich dotyczy prawdziwej kobiety – mamy, żony, córki, siostry, przyjaciółki. Dane, które pokazują, jak daleko jesteśmy za Europą, to lata życia, które można było uratować, i miesiące, których pacjentkom nikt nie odda. Polki chorują częściej, a przeżywają rzadziej – i to jest fakt, za który jako państwo musimy wziąć odpowiedzialność. Nasze pacjentki nie proszą o przywileje. One proszą o to samo, co mają kobiety w innych krajach UE: dobrą i szybką diagnostykę, jasną ścieżkę leczenia i równy dostęp do nowoczesnych terapii. To naprawdę nie są wygórowane oczekiwania – podkreśla Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe i liderka Koalicji Onkozdrowia Kobiet. 

RAPOT DO POBRANIA

Nowotwory ginekologiczne – dostęp do nowoczesnych terapii kontra diagnostyka

Dostęp do nowoczesnych terapii w Polsce jest ograniczony nie przez brak rozwiązań, lecz przez zbyt wolną i nierówną ścieżkę dojścia do nich. Sprzętu do diagnostyki też mamy mniej niż unijna średnia.
Głównym problemem jest brak realizacji niezbędnych predykcyjnych badań diagnostycznych
u pacjentek ze zdiagnozowanymi nowotworami ginekologicznymi, m.in. w raku trzonu macicy czy raku jajnika. W efekcie część Polek nie otrzymuje nowych leków na etapie, na którym w Europie Zachodniej są już one standardem opieki.

Eksperci wskazują, że różnice między Polską a krajami UE w dostępie do nowych terapii rosną. Wciąż brakuje nam realnego dostępu do diagnostyki molekularnej oraz skutecznych i bezpiecznych leków.

W opiece nad pacjentkami z nowotworami ginekologicznymi potrzebujemy takiej organizacji diagnostyki i leczenia, która pozwoli na maksymalne wykorzystanie dostępnych technologii oraz doświadczenia klinicznego zespołów. Jednym z kluczowych elementów jest możliwość jak najwcześniejszej oceny molekularnej — najlepiej już na etapie biopsji. Gdyby na tym etapie można było wykonać pełne badania molekularne, czas oczekiwania na diagnozę byłby skrócony, a cały proces terapeutyczny mógłby być planowany szybciej i bardziej precyzyjnie. W praktyce oznacza to, że jeszcze przed podjęciem decyzji o leczeniu dysponowalibyśmy pełnym profilem choroby, łącząc ocenę kliniczną, radiologiczną i molekularną. To znacząco poprawiłoby bezpieczeństwo i jakość leczenia.

Dziś, niestety, refundacja diagnostyki molekularnej dopiero w warunkach hospitalizacji sprawia, że pacjentki czekają dłużej niż powinny — a my tracimy czas, który w onkologii ma ogromne znaczenie – podsumowuje w swoim komentarzu do raportu prof. dr hab. Radosław Mądry.

Problem z diagnostyką istnieje również na poziomie formalnym i finansowym. Istnieje szereg ograniczeń związanych z diagnostyką histopatologiczną i molekularną uniemożliwiający podmiotom ich wykonywanie.

W Polsce brakowało algorytmów diagnostycznych, standaryzacji wykonania badań, ale to mają wprowadzać kluczowe wytyczne Krajowej Sieci Onkologicznej. To oczywiście połowa sukcesu, bo ważniejsza jest ich faktyczna implementacja do postępowania w ośrodkach. Brak jest także właściwego i kompleksowego finansowania, co skutkuje niechęcią części świadczeniodawców do ponoszenia kosztów diagnostyki, rekomendowanej przez towarzystwa naukowe, a co najważniejsze niezbędnej do ustalenia optymalnego planu leczenia – mówi dr Michał Chrobot. 

Leczenie zabiegowe

Raport pokazuje, że operacje onkologiczne kobiet w Polsce wykonuje się w zbyt wielu miejscach. Pacjentki często trafiają do szpitali, gdzie takie zabiegi są rzadkością. Według danych z NFZ spada już liczba placówek operujących raka piersi i jelita grubego, ale tempo tych zmian jest wciąż zbyt wolne.

Opieka nad kobietami z nowotworami ginekologicznymi ma dziś wiele wyzwań. Jednym z nich jest rozproszenie leczenia, zwłaszcza przy raku jajnika, gdzie doświadczenie zespołu i ośrodka ma duży wpływ na wyniki terapii. W Holandii i krajach skandynawskich już lata temu skupiono operacje w najlepszych centrach – i to poprawiło skuteczność leczenia. W Polsce dążmy do mądrej koncentracji leczenia zabiegowego – w ośrodkach z największym doświadczeniem i w stałych, wyszkolonych zespołach, ale ten proces dopiero się zaczyna. Musimy go konsekwentnie rozwijać – tłumaczy prof. dr hab. Radosław Mądry.

Wyniki ankiety: trzeba wyrównać szanse

Fundacja OnkoCafe – Razem Lepiej przeprowadziła ankietę wśród pacjentek z rakiem trzonu macicy. To cenne uzupełnienie raportu. Wyniki pokazały, że problem nie dotyczy tylko dostępu do badań, ale też do informacji na ten temat. 6 na 10 kobiet w czasie diagnozy nie usłyszała od lekarza o badaniach molekularnych – choć od nich zaczyna się możliwość dobrania nowoczesnego leczenia, w tym immunoterapii.

Ankieta pokazała, że kobiety najbardziej potrzebują dziś silnej struktury systemu – jednego zespołu
i jednej, dobrze opisanej drogi opieki. Kiedy brakuje przepływu informacji – a tak jest dziś, bo pacjentki często zostają same z szukaniem informacji o leczeniu i badaniach lub otrzymują je za późno – płacą za to niepokojem i czasem. Ośrodki, które działają w modelu stałych, wyspecjalizowanych zespołów, udowadniają w Europie, że to połączenie wiedzy, organizacji i komunikacji po prostu działa lepiej. My też musimy ten model w Polsce budować szybciej i mądrzej niż dotąd
– przekonuje w raporcie dr Anna Dańska-Bidzińska.

Rak piersi – najczęściej diagnozowany nowotwór złośliwy u kobiet

Rak piersi jest obszarem, w którym w ostatnich latach odnotowano największy postęp w dostępie do terapii. Polskie pacjentki mają możliwość skorzystania z najnowszych leków często szybciej niż kobiety w Europie Zachodniej.  Jednak jak podkreślają eksperci, niezmiennie profilaktyka pozostaje najsłabszą stroną.

Kluczowym zadaniem na najbliższe lata będzie więc połączenie tych dwóch elementów: dalszej poprawy dostępu do skutecznego leczenia z równoczesnym wzmocnieniem profilaktyki i edukacji zdrowotnej. Tylko wtedy potencjał nowoczesnych terapii będzie w pełni wykorzystany, a Polki zyskają szansę na rokowania porównywalne z pacjentkami w najlepszych systemach opieki onkologicznej
w Europie –
napisała dr n. med. Katarzyna Pogoda.

Co trzeba poprawić i jak to zrobić

Koalicja Onkozdrowia Kobiet zaprezentowała raport podczas konferencji prasowej 8 grudnia br. prowadzonej przez Annę Kupiecką z Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej i Magdalenę Kardynał z Fundacji OmeaLife. Dokument jasno pokazuje, że kierunek zmian jest gotowy i opisany. Przygotowano 10 rekomendacji, których wdrożenie może skrócić czas diagnozy, poprawić organizację zabiegów
i zwiększyć dostęp do nowoczesnych terapii. Wśród najważniejszych postulatów znalazły się też rozwiązania wspierające kadry, jakość opieki i monitoring głosu pacjentek – obszary, które decydują o skuteczności leczenia. Koalicja podkreśla, że wprowadzanie zmian powinno być planowane i zsynchronizowane w całym kraju. Szybko, ale odpowiedzialnie. Bo w onkologii kobiet największe znaczenie ma moment startu i miejsce, w którym pacjentka jest prowadzona dalej

Środowisko medyczne potrzebuje większego wsparcia w procesie koordynacji „ścieżki pacjenta”, tak żeby skupić się przede wszystkim na jakości realizowanych świadczeń medycznych zgodnie ze standardami postępowania diagnostyczno-terapeutycznego (m.in. aktualizowanych na stronie Krajowy Ośrodek Monitorujący Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO). Wszystkie zgłoszone w Raporcie postulaty są ujęte jako kluczowe zadania w ustawie o KSO. Wierzymy, że nasze wspólne działania pozwolą „Dogonić Europę” – podsumowuje wnioski z raportu prof. dr hab. Renata Duchnowska.

Koalicja Onkozdrowia Kobiet

Koalicja Onkozdrowia Kobiet powstała w czerwcu 2025 r. z inicjatywy organizacji pacjentek i ekspertów ochrony zdrowia. Tworzą ją: Fundacja OmeaLife – Rak Piersi Nie Ogranicza, Fundacja OnkoCafe – Razem Lepiej, Stowarzyszenie Eurydyki, Stowarzyszenie na Rzecz Walki z Rakiem Jajnika Niebieski Motyl oraz Stowarzyszenie Ruch Onkologiczny PARS. Ich celem jest równa, szybka i bezpieczna opieka dla kobiet chorych na nowotwory w Polsce. Dążą do tego, aby głos pacjentek był uwzględniany
w zmianach systemu i organizacji opieki zdrowotnej.

Źródło: Fundacja Onkocafe

Polki coraz głośniej domagają się medycyny dopasowanej do indywidualnych potrzeb pacjentek. Z najnowszego raportu Instytutu Ochrony Zdrowia, opracowanego we współpracy z Fundacją OmeaLife, Fundacją OnkoCafe – Razem Lepiej oraz Federacją Stowarzyszeń „Amazonki”, wynika, że ponad 80% kobiet uważa, iż decyzje dotyczące leczenia raka piersi powinny być podejmowane na podstawie wyników wielogenowych testów rokowniczych. Aż 9 na 10 badanych oczekuje koordynowanej opieki onkologicznej.
Raport jednoznacznie pokazuje, że pacjentki chcą mieć realny wpływ na sposób leczenia i decyzje terapeutyczne. Jak wskazuje badanie, kobiety coraz częściej oczekują lepszej koordynacji opieki i możliwości weryfikacji diagnozy u innego specjalisty. Jednocześnie, jednym z głównych powodów unikania regularnych badań profilaktycznych – w tym mammografii – jest strach przed chemioterapią, którą wiele kobiet wciąż postrzega jako nieuniknioną część leczenia raka piersi.

Ponad 80% respondentek przyznaje, że czułyby się bezpieczniej i z większym zaufaniem przyjęłyby decyzję o leczeniu, gdyby była ona poparta wynikiem testu wielogenowego, który pozwala określić, czy pacjentka rzeczywiście odniesie korzyść z chemioterapii.

– Wyniki badania potwierdzają, że pacjentki oczekują nie tylko skutecznej terapii, ale też lepszej organizacji całego procesu leczenia. Koordynacja opieki i możliwość uzyskania drugiej opinii lekarskiej zwiększają poczucie bezpieczeństwa i zaufania do decyzji terapeutycznych – podkreśla prof. dr hab. n. med. Renata Duchnowska, kierownik Kliniki Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Jak wynika z badania, aż 87% kobiet w wieku 45–74 lat, objętych programem bezpłatnej mammografii, popiera wprowadzenie funkcji koordynatora opieki, który prowadziłby pacjentkę przez cały proces diagnostyczno-terapeutyczny. Tyle samo respondentek chciałoby mieć możliwość uzyskania drugiej opinii lekarskiej.

Wyniki raportu pokazują też, że emocjonalny ciężar związany z leczeniem onkologicznym pozostaje ogromny. Chemioterapia budzi lęk i niepewność u 91,7% ankietowanych kobiet, a 90,1% łączy ją ze stresem i napięciem emocjonalnym. Utrata włosów, przewlekłe zmęczenie i obniżona jakość życia to najczęściej wymieniane skutki uboczne terapii.

– Kobiety obawiają się skutków ubocznych chemioterapii, dlatego chcą mieć pewność, że leczenie będzie rzeczywiście konieczne i bezpieczne – mówi Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”.

Z drugiej strony, 86% kobiet przyznaje, że chemioterapia daje nadzieję na wyleczenie. To pokazuje złożoność emocji, które towarzyszą pacjentkom w trakcie terapii. Coraz mniej kobiet uważa, że chemioterapia jest niezbędna w każdym przypadku – taki pogląd podziela już tylko 47,7% badanych.

Eksperci zwracają uwagę, że wyniki raportu odzwierciedlają kierunek, w jakim zmierza współczesna onkologia – ku medycynie precyzyjnej, opartej na biologii nowotworu i indywidualnych potrzebach pacjentek. – Polskie pacjentki oczekują medycyny skrojonej na miarę. Kluczowym narzędziem realizacji tych oczekiwań są testy wielogenowe, które pomagają ocenić, czy chemioterapia przyniesie realną korzyść. Dzięki nim można uniknąć niepotrzebnego leczenia, poprawić jakość życia i zmniejszyć lęk towarzyszący chorobie – mówi Magdalena Kardynał, prezes Fundacji OmeaLife.

Równie ważnym elementem jest edukacja i komunikacja zdrowotna. – Polki coraz lepiej rozumieją znaczenie profilaktyki i nowoczesnej diagnostyki, ale wciąż mają ograniczony dostęp do informacji o możliwościach, jakie daje współczesna medycyna. Większość kobiet deklaruje, że zrobiłaby test genetyczny lub molekularny, gdyby był refundowany. To wyraźny sygnał, że społeczne oczekiwania wyprzedzają realia systemu ochrony zdrowia – podkreśla Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej.

Raport wskazuje także na rosnącą potrzebę wspólnoty i wsparcia emocjonalnego. Aż 77% respondentek przyznaje, że w przypadku diagnozy raka piersi chciałoby wymieniać doświadczenia z innymi pacjentkami. To potwierdza znaczącą rolę organizacji pacjenckich w procesie edukacji i towarzyszenia chorym.

– Pacjentki coraz częściej oczekują indywidualnego podejścia do leczenia raka piersi. To odzwierciedla kierunek, w jakim zmierza współczesna onkologia – ku medycynie precyzyjnej, opartej na biologii guza i ryzyku nawrotu – zauważa dr n. med. Katarzyna Pogoda, przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej.

Choć niemal połowa badanych (49%) uważa, że system profilaktyki i diagnostyki raka piersi w Polsce jest porównywalny z rozwiązaniami europejskimi, to co piąta ocenia go negatywnie. Eksperci są zgodni, że wprowadzenie nowoczesnych narzędzi wspierających decyzje terapeutyczne – takich jak testy wielogenowe i funkcja koordynatora opieki – mogłoby znacząco poprawić skuteczność leczenia i jakość życia pacjentek.

Raport „Postawy Polek wobec rozwiązań systemowych wspierających diagnostykę i terapię raka piersi” powstał we wrześniu 2025 roku na reprezentatywnej próbie 707 kobiet w wieku 45–74 lat.

Źródło: Newseria

– Profilaktyka to nie tylko badania – to także świadoma troska o siebie, o najbliższych i o jakość życia. Wczesne wykrycie zmian nowotworowych wielokrotnie zwiększa skuteczność leczenia, dlatego tak ważne jest, by regularnie się badać – mówi dr hab. n. med. Beata Jagielska Dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii – PIB.
W ramach obchodów Miesiąca Świadomości Raka Piersi Narodowy Instytut Onkologii – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie zaprasza na Dzień Drzwi Otwartych, który odbędzie się w sobotę, 18 października 2025 r., w godz. 9.00–14.00, w budynku Centrum Profilaktyki Nowotworów przy ul. W. K. Roentgena 5.

Celem wydarzenia jest promocja badań profilaktycznych i zwiększanie świadomości zdrowotnej kobiet i mężczyzn, zwłaszcza w zakresie wczesnego wykrywania nowotworów. Organizatorzy podkreślają, że październik to jedynie symboliczna okazja do rozmowy o profilaktyce – o zdrowiu warto pamiętać przez cały rok.

– Profilaktyka to nie tylko badania – to także świadoma troska o siebie, o najbliższych i o jakość życia. Wczesne wykrycie zmian nowotworowych wielokrotnie zwiększa skuteczność leczenia, dlatego tak ważne jest, by regularnie się badać – mówi dr hab. n. med. Beata Jagielska Dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii – PIB.

Podczas Dnia Drzwi Otwartych uczestnicy będą mogli bezpłatnie skorzystać z szerokiego zakresu badań i konsultacji, w tym:

– Zależy nam, by Dzień Drzwi Otwartych był nie tylko okazją do wykonania badań, ale również do rozmowy z ekspertami i zdobycia wiedzy, jak troszczyć się o zdrowie na co dzień. Profilaktyka to najlepszy sposób, by chronić siebie i swoich bliskich – podkreśla Monika Dzienyńska-Dyk, rzeczniczka prasowa NIO-PIB.

Na badania podczas dnia otwartego nie obowiązują wcześniejsze zapisy. Wystarczy przyjść z dowodem osobistym i posiadać aktualne ubezpieczenie zdrowotne.

Wydarzenie organizowane jest przy współpracy z Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia w Warszawie oraz Wojewódzką Stacją Sanitarno- Epidemiologiczną w Warszawie (WSSE)
Narodowy Instytut Onkologii – PIB zachęca wszystkich mieszkańców Warszawy i okolic do udziału w wydarzeniu i przypomina: profilaktyka to inwestycja w zdrowie, spokój i przyszłość.

źródło: NIO-PIB
Rak piersi pozostaje najczęściej rozpoznawanym nowotworem złośliwym wśród kobiet w Polsce. Co roku tysiące pacjentek słyszy tę diagnozę i choć w wielu przypadkach leczenie przynosi dobre efekty, to właśnie moment wykrycia choroby wciąż ma decydujące znaczenie.
W Europejskim Dniu Walki z Rakiem Piersi, przypadającym 15 października – o profilaktyce raka piersi, współczesnej diagnostyce, znaczeniu wsparcia psychicznego oraz o tym, jak skutecznie zadbać o swoje zdrowie, mówi lek. Paweł Gruszecki, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Szpitalu im. Rudolfa Weigla w Blachowni, Scanmed.

Im wcześniej wykryty rak piersi, tym większe szanse na skuteczną terapię

Podstawą skutecznej walki z rakiem piersi pozostaje profilaktyka wtórna – czyli działania pozwalające na wczesne wykrycie zmian nowotworowych.

– Wczesne wykrycie zmian pozwala na szybką i skuteczną interwencję medyczną, co przekłada się na zdecydowanie lepsze rokowania dla pacjentek – podkreśla lek. Paweł Gruszecki. – To dlatego tak ważne są regularne badania obrazowe – USG, mammografia – i uważność na wszelkie sygnały płynące z własnego ciała.
W Polsce, kobiety w wieku 45–74 lat mogą wykonywać mammografię w ramach programów przesiewowych NFZ co dwa lata. U młodszych pacjentek rekomenduje się badanie USG piersi – szczególnie jeśli występują czynniki ryzyka lub niepokojące objawy.

Samobadanie piersi, choć proste i niewymagające sprzętu, wciąż bywa niedoceniane.

– Zalecamy, by każda kobieta od około 20. roku życia wykonywała samobadanie piersi raz w miesiącu, najlepiej krótko po miesiączce. To pozwala nie tylko szybciej zauważyć nowe zmiany, ale i lepiej poznać własne ciało – zaznacza lekarz Szpitala im. Rudolfa Weigla w Blachowni, Scanmed.

Przełamujmy strach przed badaniami. Badania piersi powinny być traktowane tak samo naturalnie, jak kontrola wzroku czy ciśnienia.

Choć świadomość na temat raka piersi stale rośnie, lęk przed badaniami profilaktycznymi wciąż powstrzymuje niektóre kobiety.

– Lęk przed usłyszeniem złych wiadomości, obawa przed bólem podczas badania, a czasem także zwyczajny wstyd przed odsłonięciem ciała sprawiają, że kobiety odkładają profilaktykę na później. Niestety, często na zbyt późno. Badania piersi powinny być traktowane tak samo naturalnie, jak kontrola wzroku czy ciśnienia. To wyraz odpowiedzialności, nie powód do skrępowania – podkreśla ordynator.

Ogromną rolę odgrywa tu także środowisko medyczne – lekarze pierwszego kontaktu, ginekolodzy i położne, których zachęta i spokojna rozmowa potrafią wiele zdziałać.

Styl życia też ma znaczenie

Choć genetyka ma istotny wpływ na ryzyko zachorowania (mutacje BRCA1 i BRCA2 odpowiadają za 5–10% przypadków), większość zachorowań wynika z czynników środowiskowych i stylu życia. A to oznacza, że wiele można zrobić, by zmniejszyć ryzyko.

– W profilaktyce raka piersi nie chodzi tylko o badania – ogromne znaczenie mają codzienne wybory – mówi ordynator. – Aktywność fizyczna przez minimum 150 minut tygodniowo, prawidłowa masa ciała, rezygnacja z palenia tytoniu, picia alkoholu – to czynniki, które realnie wpływają na obniżenie ryzyka nowotworu.

Równie ważne jest podejmowanie decyzji dotyczących terapii hormonalnej z pełną świadomością ryzyka.

– Długotrwała hormonalna terapia zastępcza może zwiększać ryzyko zachorowania, dlatego powinna być stosowana wyłącznie pod kontrolą lekarza – dodaje ordynator.

Współczesna diagnostyka – znaczenie metody ICG

W diagnostyce raka piersi coraz częściej stosuje się innowacyjne metody, które poprawiają dokładność i bezpieczeństwo leczenia. Jedną z nich jest metoda ICG, czyli wykorzystanie barwnika indocyjaniny zielonej.

– ICG pozwala na precyzyjne oznaczenie tzw. węzłów wartowniczych, co umożliwia dokładne określenie stopnia zaawansowania choroby bez konieczności radykalnego usuwania dużej liczby węzłów chłonnych – wyjaśnia lek. Paweł Gruszecki.
– Dzięki temu pacjentki są mniej narażone na powikłania, takie jak obrzęk limfatyczny, a jednocześnie lekarze uzyskują cenne informacje, które pomagają dostosować dalsze leczenie. To przykład, jak współczesna medycyna poprawia komfort i skuteczność terapii, dając pacjentkom większą szansę na powrót do zdrowia – dodaje ordynator.

Emocje i wsparcie – niezbędne w procesie leczenia

– Choroba nowotworowa dotyka całej osoby – nie tylko jej organizmu, ale też psychiki, relacji, życia codziennego. Dlatego tak ważne jest wsparcie psychologiczne, zarówno dla pacjentek, jak i ich bliskich – podkreśla lekarz.

Badania opublikowane na łamach Psycho-Oncology Journal pokazują, że opieka psychologiczna nie tylko poprawia jakość życia, ale może także wpływać na lepsze wyniki leczenia. Grupy wsparcia, edukacja, kontakt ze specjalistą – to narzędzia, które pomagają pacjentkom odzyskać poczucie wpływu i siły.

– Nie każda zmiana w piersi to rak, ale każdą warto skonsultować z lekarzem – apeluje lek. Paweł Gruszecki. – Lepiej przyjść na badanie bez potrzeby niż przeoczyć coś, co można było wyleczyć na czas. Świadomość to początek – działanie to klucz.

Październik – symbolicznie nazywany „różowym” – to czas, który przypomina, że troska o zdrowie nie powinna być jedynie hasłem kampanii, ale świadomym wyborem i codzienną odpowiedzialnością.

Źródło: Komunikat Prasowy

 
Od 1 października 2025 r. pacjenci onkologiczni w Polsce zyskają dostęp do 22 nowych terapii lekowych, które znalazły się na najnowszej liście refundacyjnej. To niemal połowa spośród 50 nowych pozycji wprowadzonych w tym obwieszczeniu. Skala zmian jest bezprecedensowa – po raz pierwszy tak duża część wykazu została poświęcona nowotworom, co wyraźnie podkreśla wysoki priorytet leczenia chorób nowotworowych w polityce zdrowotnej państwa.
Nowe terapie dla pacjentek z chorobami ginekologicznymi

W obszarze ginekologii onkologicznej pacjentki zyskują dostęp do pięciu nowych terapii. Obejmują one leczenie raka jajnika, szyjki macicy oraz endometrium. To przełom dla kobiet, u których do tej pory dostęp do innowacyjnych leków był ograniczony.

– W obecnej sytuacji stajemy się krajem, gdzie możliwości terapeutyczne u chorych na nowotwory ginekologiczne są na najwyższym światowym poziomie. Dla wielu Polek cierpiących na nowotwory jest to szansa na skuteczne leczenie i powrót do zdrowia. Zarówno zastosowanie leków z grupy koniugatów, jak i poszerzenie wskazań do immunoterapii, to kolejny krok we wprowadzaniu nowoczesnych metod terapii w obszarze ginekologii onkologicznej – komentuje zmiany prof. Mariusz Bidziński, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej.

Rak piersi z największą liczbą refundacyjnych nowości
Najliczniejszą grupę refundacyjnych nowości stanowią terapie w raku piersi – w sumie aż siedem. Obejmują one zarówno schematy leczenia HER2-dodatniego, jak i HER2-ujemnego raka piersi. Wśród nich znalazły się terapie stosowane u pacjentek we wczesnych stadiach choroby, jak i w przypadkach zaawansowanych czy przerzutowych. To ogromny krok naprzód w leczeniu najczęściej diagnozowanego nowotworu złośliwego u kobiet w Polsce.
– Od października zyskujemy możliwość stosowania u naszych chorych z rakiem piersi HER2-dodatnim, zarówno w zaawansowaniu miejscowym, jak i w chorobie przerzutowej, innowacyjnej terapii podskórnej PHESGO zawierającej dwie terapie celowane anty-HER2: pertuzumab i trastuzumab – wyjaśnia onkolog kliniczna dr Ewa Szombara z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej NIO-PIB. – Ta forma leczenia poprawi komfort terapii onkologicznej, ponieważ pozwoli ograniczyć liczbę iniekcji dożylnych, a tym samym ewentualnych powikłań. Ponadto skróci się zdecydowanie czas pobytu w ośrodku onkologicznym, a pacjent zyska cenny czas na rozmowę z lekarzem oraz ze swoimi bliskimi. Ta forma leczenia, w porównaniu z iniekcjami dożylnymi pertuzumabu i trastuzumabu, ma ten sam profil toksyczności, bezpieczeństwa oraz skuteczności, zgodnie z wynikami badań klinicznych, m.in. FEDERICA, w którym Narodowy Instytut Onkologii uczestniczył przed wieloma laty.

Nowoczesne wsparcie dla chorych na raka płuca
W obszarze nowotworów płuca refundacją objęto dwie terapie: ozymertynib dla pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca oraz topotekan dla osób z nawrotowym drobnokomórkowym rakiem płuca.
– Zastosowanie konsolidującego leczenia anty-EGFR ozymertynibem po wcześniejszej radiochemioterapii u chorych na miejscowo zaawansowanego raka płuca, będących poza możliwościami leczenia chirurgicznego, stanowi istotny postęp, ponieważ – w porównaniu do placebo – zmniejsza ryzyko progresji choroby o 84% (mediany czasu przeżycia wolnego od choroby wyniosły odpowiednio 39 i 6 miesięcy) – tłumaczy prof. Maciej Krzakowski, kierujący Kliniką Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej NIO. – Warunkiem uzyskania korzyści jest potwierdzenie obecności aktywującej mutacji w genie EGFR oraz uzyskanie odpowiedzi lub przynajmniej stabilizacji po radiochemioterapii.

Spersonalizowane leczenie w nowotworach układu pokarmowego

Do wykazu refundacyjnego trafiły także dwie nowe terapie przeznaczone dla pacjentów z nowotworami układu pokarmowego: frukwintynib w leczeniu zaawansowanego raka jelita grubego oraz trastuzumab derukstekan dla chorych z HER2-dodatnim rakiem żołądka.

– Frukwintynib jest już trzecią nową terapią nakierowaną na angiogenezę u chorych z zaawansowanym rakiem jelita grubego, która została zrefundowana w ciągu ostatniego roku. Tym samym pacjenci, u których doszło do progresji choroby na chemioterapii, uzyskali dostęp do wszystkich znanych obecnie terapii stosowanych w tym rozpoznaniu – komentuje prof. Lucjan Wyrwicz, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii NIO.

Ekspert dodaje, że trastuzumab derukstekan znany jest onkologom jako nowoczesny lek stosowany uprzednio w leczeniu pacjentek z rakiem piersi: – Jest to koniugat lek–przeciwciało, gdzie przeciwciało (trastuzumab) pozwala, aby silny lek onkologiczny (derukstekan) trafiał wyłącznie wybiórczo do komórek nowotworowych. Terapia tym lekiem u pacjentów z rakiem żołądka z nadekspresją HER2 wykazała się wyjątkową skutecznością względem standardowej chemioterapii.

Immunoterapia daje szansę w czerniaku
Pacjenci z czerniakiem uzyskają dostęp do refundowanej immunoterapii w schemacie niwolumab + ipilimumab. Terapia będzie stosowana w leczeniu neoadjuwantowym u chorych w III stopniu zaawansowania.

– Polska jest na czele innowacji w leczeniu chorych na czerniaka. Dołączamy do nielicznej grupy krajów, gdzie możliwe jest stosowanie leczenia przedoperacyjnego u chorych z klinicznymi przerzutami czerniaka do regionalnych węzłów chłonnych. Zastosowanie neoadjuwantowej immunoterapii skojarzonej w 60% daje szansę na uniknięcie długiego leczenia pooperacyjnego, a wyniki takiej terapii są około 20% lepsze od standardowego podejścia – komentuje prof. Piotr Rutkowski, kierujący Kliniką Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków NIO.

Szersze możliwości leczenia raka głowy i szyi

Poszerzono również wskazania refundacyjne dla cetuksymabu, leku stosowanego w terapii raka płaskonabłonkowego głowy i szyi. To przeciwciało monoklonalne blokujące receptor EGFR, który odgrywa kluczową rolę w rozwoju tego rodzaju nowotworów.
W leczeniu nawrotowych lub przerzutowych raków płaskonabłonkowych głowy i szyi standardem w 1. linii jest obecnie immunoterapia pembrolizumabem – w monoterapii lub w skojarzeniu z chemioterapią opartą na pochodnych platyny i 5-FU u chorych z CPS ≥ 1, zgodnie z wynikami badania KEYNOTE-048 i wytycznymi ESMO/NCCN (wersja polska). W przypadkach, gdy immunoterapia nie jest dostępna lub przeciwwskazana (np. przy ujemnej ekspresji PD-L1), stosuje się schematy chemioterapii takie jak EXTREME (pochodne platyny + 5-FU + cetuksymab) lub jego wariant TPEx (pochodne platyny + docetaksel + cetuksymab), preferowany u pacjentów, u których nie można zastosować 5-FU. W kolejnych liniach leczenia, po progresji choroby, standard stanowi immunoterapia anty-PD-1 (niwolumab) lub chemioterapia taksanami (paklitakselem, docetakselem). Te metody pozostają uznanymi opcjami terapeutycznymi.

– Na tym tle szczególne znaczenie ma decyzja o rozszerzeniu wskazań refundacyjnych dla cetuksymabu. Lek został wpisany na listę refundacyjną i może być stosowany nie tylko w wymienionych powyżej schematach, lecz także w monoterapii oraz w połączeniu z taksanami jako leczenie kolejnych linii. Daje to istotne możliwości terapeutyczne w praktyce klinicznej – zwłaszcza po niepowodzeniu immunoterapii i chemioterapii z pochodnymi platyny, stosowanych jako leczenie jednoczasowe lub sekwencyjne. Nowe
wskazanie refundacyjne doskonale wpisuje się w algorytm postępowania, zapewniając większą elastyczność i dostępność skutecznych opcji dla pacjentów z nawrotowymi lub przerzutowymi rakami płaskonabłonkowymi rejonu głowy i szyi – podkreśla dr n. med. Bartosz Spławski z Kliniki Nowotworów Głowy i Szyi NIO.

Rak głowy i szyi wiąże się często z bardzo dużym obciążeniem – utrudnia oddychanie, jedzenie czy mówienie. Nowoczesne terapie, takie jak cetuksymab, dają możliwość lepszego kontrolowania przebiegu choroby i większej personalizacji leczenia.

Terapia wspomagająca

Na liście refundacyjnej znalazło się również rozszerzone wskazanie dla denosumabu (Xgeva), który od teraz obejmuje szerszą grupę pacjentów z guzami litymi. Choć to tylko jedna terapia, ma ogromne znaczenie w kontekście leczenia powikłań przerzutów do kości.

Onkologia największym beneficjentem zmian

– Na najnowszej liście znalazło się 50 nowych terapii – to najobszerniejsze obwieszczenie od początku funkcjonowania ustawy o refundacji. Najważniejszym elementem jest zwiększenie puli terapeutycznej dla pacjentów z chorobami onkologicznymi – podkreślają przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia.
Łącznie pacjenci zyskają dostęp do 22 nowych terapii onkologicznych. To szalenie istotny krok w rozwoju polskiej onkologii, który może diametralnie zmienić szanse na skuteczne leczenie tysięcy pacjentów.

źródło: NiO-PIB
W poniedziałek, 15 września, w Ministerstwie Zdrowia odbyła się konferencja prasowa, podczas której wiceminister Katarzyna Kacperczyk zaprezentowała główne założenia nowej listy leków refundowanych. Dokument zacznie obowiązywać od 1 października 2025 r. W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczyli także przedstawiciele Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji, m.in. jego zastępca Mateusz Oczkowski. Zmiany mają poprawić dostęp do terapii dla pacjentów z chorobami przewlekłymi i nowotworowymi.

Rekordowa liczba nowych terapii i szerzenie refundacji. Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że październikowa lista leków refundowanych, obowiązująca od 1 października 2025 r., będzie wyjątkowa nie tylko z powodu czasu publikacji – jak podkreślała wiceminister Katarzyna Kacperczyk, to ostatnia taka lista w 2025 roku, ale i ze względu na skalę zmian. Według oficjalnych danych, na nowej liście znajdzie się 50 nowych terapii, co stanowi rekordową ilość w historii refundacji w Polsce. Z tej puli – 22 terapie onkologiczne, 28 nieonkologicznych. Dodatkowo refundacją objętych zostanie aż 12 terapii dla chorób rzadkich i ultrarzadkich.

Nowa lista to wyraźny krok w stronę zwiększenia dostępności leczenia dla pacjentów zmagających się z najpoważniejszymi chorobami. Spośród nowo wprowadzonych terapii niemal połowa dotyczy onkologii, a pozostałe obejmują leczenie chorób przewlekłych, w tym tych rzadkich i ultrarzadkich. W sumie aż dwanaście terapii odnosi się do schorzeń, z którymi pacjenci przez lata pozostawali bez skutecznych opcji terapeutycznych. Wprowadzenie ich do refundacji otwiera nowy rozdział w walce o wyrównywanie szans w dostępie do opieki medycznej.

Jak podkreślała wiceminister Kacperczyk, wiele z nowych pozycji na liście to technologie lekowe o wysokim stopniu innowacyjności. Finansowane będą również z Funduszu Medycznego, co oznacza, że resort konsekwentnie realizuje strategię inwestowania w nowoczesne rozwiązania terapeutyczne. Co więcej, cztery leki onkologiczne trafią do grupy terapii o ugruntowanej skuteczności, a to w praktyce oznacza ich szerszą dostępność i bardziej powszechne stosowanie w systemie ochrony zdrowia.

Na szczególną uwagę zasługuje refundacja pierwszego w Polsce trójskładnikowego leku na endometriozę. To przełom nie tylko z perspektywy medycyny, lecz także polityki zdrowotnej państwa wobec kobiet, które od lat wskazywały na ogromne braki w systemowej opiece nad tą przewlekłą chorobą. Co ważne, lek będzie dostępny zarówno dla pacjentek po leczeniu chirurgicznym, jak i dla tych, które korzystają z terapii farmakologicznych. Zniesiono też wymóg potwierdzenia choroby wyłącznie metodą operacyjną – to znacząco poszerzy grono kobiet, które mogą skorzystać z refundacji. Decyzja ta wpisuje się w ogłoszony latem kompleksowy model leczenia endometriozy, obejmujący specjalistyczne ośrodki referencyjne i wieloaspektową opiekę.

Zmiany dotyczą także rozszerzenia wskazań dla leków już obecnych na liście. Dzięki temu dotychczas stosowane terapie będą mogły być dostępne dla szerszych grup pacjentów, co w praktyce przełoży się na większą skuteczność całego systemu. Wprowadzono również długo wyczekiwaną szczepionkę przeciwko wirusowi RSV dla osób starszych, co ma ogromne znaczenie w kontekście profilaktyki chorób zakaźnych w grupach szczególnego ryzyka.

Lista leków refundowanych to narzędzie, które bezpośrednio wpływa na życie setek tysięcy pacjentów. To właśnie dzięki niej wiele osób może sięgać po nowoczesne i skuteczne terapie, nie martwiąc się o barierę finansową. W praktyce oznacza to, że państwo przejmuje na siebie część kosztów zakupu leków, zapewniając równość w dostępie do leczenia. Aktualizowana co dwa miesiące lista odzwierciedla priorytety polityki zdrowotnej państwa – tym razem jednak nie jest to zwykła korekta, lecz zdecydowany sygnał, że Polska wkracza w nowy etap w polityce lekowej.

Dla pacjentów i ich rodzin to obietnica realnej poprawy jakości życia. Dla lekarzy – narzędzie, które pozwala stosować nowoczesne metody leczenia zgodnie z międzynarodowymi standardami. A dla systemu – wyzwanie, by utrzymać tempo tych zmian i zapewnić, że refundacja przełoży się na rzeczywiste korzyści zdrowotne. Wiceminister Kacperczyk podsumowała to krótko: „To lista historyczna”. I trudno znaleźć lepsze określenie.

– „Największa jednorazowa refundacja w formie obwieszczenia. I myślę, że takie są też moje założenia, że razem z Departamentem nie będziemy zwalniać tempa. Pacjenci czekają na zwiększenie dostępności leków i wdrażanie innowacyjnych terapii” – powiedziała wiceminister Kacperczyk.

TERAPIE W CHOROBACH KOBIECYCH:

1. Kisqali (rybocyklib) – Leczenie uzupełniające wczesnego HR-dodatniego, HER2-ujemnego raka piersi w skojarzeniu z inhibitorem aromatazy.
2. Phesgo (pertuzumab+trastuzumab) – Leczenie dorosłych pacjentów na HER2 dodatniego raka piersi w formie podań podskórnych.
3. Truqap (kapiwasertyb) – Leczenie II lub III linii w skojarzeniu z fulwestrantem, u dorosłych pacjentów na
miejscowo zaawansowanego lub przerzutowego raka piersi HER2-ujemnego
4. Trodelvy (sacytyzumab gowetikan) – Leczenie chorych z przerzutowym lub miejscowo zaawansowanym HER2-ujemnym rakiem piersi od III lub IV linii.
5. Eksemestan – Leczenie zaawansowanego raka piersi u kobiet w okresie naturalnego lub wywołanego leczeniem stanu po menopauzie, u których choroba uległa postępowi po zastosowaniu terapii antyestrogenowej.
6. Anastrozol – Leczenie zaawansowanego raka piersi u kobiet po menopauzie, u których stwierdzono w guzie obecność receptora estrogenowego
7. Letrozol – Leczenie zaawansowanego raka piersi u kobiet po menopauzie występującej fizjologicznie lub wywołanej sztucznie, u których wystąpił nawrót lub progresja procesu nowotworowego, a które były leczone lekami o działaniu antyestrogenowym.
8. Elahere (mirwetuksymab sorawtanzyna) – Leczenie dorosłych pacjentek z nabłonkowym rakiem jajnika, rakiem jajowodu lub pierwotnym rakiem otrzewnej z dodatnim receptorem folianowym alfa.
9. Keytruda (pembrolizumab) – Leczenie dorosłych pacjentek z pierwotnym, nowozdiagnozowanym, miejscowo zaawansowanym rakiem szyjki macicy
10. Keytruda (pembrolizumab) – Leczenie I linii dorosłych pacjentek na pierwotnie zaawansowanego lub nawrotowego raka endometrium.
11. Imfinzi (durwalumab) – monoterapia raka endometrium – Leczenie dorosłych pacjentek na pierwotnie zaawansowanego lub nawrotowego raka endometrium.
12. Imfinzi (durwalumab) + Lynparza (olaparyb) – terapia skojarzona raka endometrium – Leczenie dorosłych pacjentek na pierwotnie zaawansowanego lub nawrotowego raka endometrium.
13. Ryego (relugoliks+estradiol+octan noretysteronu) – Objawowe leczenie endometriozy u dorosłych kobiet w wieku rozrodczym, które wcześniej były leczone farmakologicznie lub chirurgicznie.

TERAPIE ONKOLOGICZNE

1. Tagrisso (ozymertynib) – Leczenie konsolidujące dorosłych pacjentów z miejscowo zaawansowanym, nieoperacyjnym niedrobnokomórkowym rakiem płuca.
2. Hycamtin (topotekan) – Leczenie dorosłych pacjentów z nawrotowym rakiem drobnokomórkowym płuca.
3. Fruzaqla (frukwintynib) – Leczenie chorych z zaawansowanym rakiem jelita grubego, po niepowodzeniu wcześniejszego leczenia przeciwnowotworowego.
4. Enhertu (trastuzumab deruteksan) – Leczenie pacjentów z HER2-dodatnim zaawansowanym gruczolakorakiem żołądka lub połączenia żołądkowo-przełykowego.
5. Opdivo+Yervoy (niwolumab+ipilimumab)) – Leczenie neoadjuwantowe dorosłych pacjentów z czerniakiem w stopniu zaawansowania III.
6. Xgeva (denosumab) – Rozszerzenie zakresu kodów ICD-10 guzów litych oraz przeniesienie do chemioterapii.
7. Erbitux (cetuximab)- Nowy zakres wskazań pozarejestracyjnych w terapii raka płaskonabłonkowego głowy i szyi.

TERAPIE PEDIATRYCZNE

1. Altuvoct (efanesoctocog alfa) – pierwszy czynnik krzepnięcia podawany raz na tydzień. Czynnik krzepnięcia VIII o ultraprzedłużonym działaniu.
2. Hemlibra (emicizumab) – zniesienie kryterium wiekowego u dzieci. Rozszerzenie wskazań na pełną populację pediatryczną oraz o pacjentów z umiarkowaną postacią hemofilii A przy ciężkim fenotypie krwotocznym.
3. Finlee+Spexotras (dabrafenib+trametynib) – pierwsza celowana terapia na glejaka. Leczenie dzieci i młodzieży chorych na glejaka o niskim stopniu złośliwości (LGG), u pacjentów z mutacją BRAF V600E.
4. Finlee+Spexotras (dabrafenib+trametynib) – pierwsza celowana terapia na glejaka. Leczenie dzieci i młodzieży chorych na glejaka o wysokim stopniu złośliwości (HGG), u pacjentów z mutacją BRAF V600E.
5. Cibinqo (abrocytynib) – Rozszerzenie o pacjentów z ciężką postacią AZS w wieku od 12 r. ż

TERAPIE HEMATOLOGICZNE

1. Voydeya (danikopan) – pierwsza doustna terapia w leczeniu PNH. Leczenie dorosłych pacjentów z PNH danikopanem w skojarzeniu z rawulizumabem lub ekulizumabem.
2. Piasky (krowalimab) – Leczenie pacjentów z PNH w wieku od 12 roku życia wcześniej nieleczonych inhibitorami C5 (C5i) lub stabilnych, leczonych C5i co najmniej 6 miesięcy.
3. Omjjara (momelotynib) – Leczenie pacjentów z mielofibrozą pierwotną, w przebiegu czerwienicy prawdziwej lub w przebiegu nadpłytkowości samoistnej

TERAPIE W CHOROBACH CYWILIZACYJNYCH

1. Praluent (alirokumab) – znacząca redukcja wymagań przy kwalifikacji, dostęp dla nowej populacji. Leczenie dorosłych pacjentów z bardzo wysokim i ekstremalnym ryzykiem chorób układu sercowo-naczyniowego oraz dorosłych i pediatrycznych pacjentów z heterozygotyczną
hipercholesterolemią rodzinną.
2. Repatha (ewolokumab) – znacząca redukcja wymagań przy kwalifikacji, dostęp dla nowej populacji. Leczenie dorosłych pacjentów z bardzo wysokim i ekstremalnym ryzykiem chorób układu sercowo-naczyniowego oraz dorosłych pacjentów z
heterozygotyczną hipercholesterolemią rodzinną.
3. Leqvio (inklisiran) – znacząca redukcja wymagań przy kwalifikacji, dostęp dla nowej populacji. Leczenie dorosłych pacjentów z bardzo wysokim i ekstremalnym ryzykiem chorób układu sercowo-naczyniowego oraz dorosłych pacjentów z heterozygotyczną hipercholesterolemią
rodzinną.
4. Forxiga (dapagliflozyna) – Rozszerzenie wskazania refundacyjnego poprzez obniżenie wymaganego poziomu hemoglobiny glikowanej, wprowadzenie konieczności stosowania co najmniej jednego leku hipoglikemizującego.
5. Forxiga (dapagliflozyna) – Rozszerzenie wskazania refundacyjnego do pełnego zakresu frakcji wyrzutowej lewej komory serca (LVEF)

TERAPIE NEUROLOGICZNE

1. Qalsody(tofersen) – pierwsza terapia celowana w stwardnieniu zanikowym bocznym. Leczenie chorych na stwardnienie zanikowe boczne (ALS, SLA) związane z mutacją w genie dysmutazy ponadtlenkowej 1 (SOD1).
2. Buccolam (midazolam) – Przedłużone, ostre napady drgawkowe u dorosłych. Lek interwencyjny o podaniu
dopoliczkowym.

TERAPIE W CHOROBACH ZAPALNYCH

1. Remsima (infliksymab) – podskórna forma infliksymabu w 6 wskazaniach. Leczenie chorych z chorobą Leśniowskiego-Crohna, reuamtoidalnym zapaleniem stawów, łuszczycowym zapaleniem stawów, zesztywniającym zapaleniem stawów kręgosłupa, łuszczycą plackowatą, z ciężką lub umiarkowaną postacią WZJG infliksymabem w podskórnej postaci leku.
2. Fasenra (benralizumab) – Leczenie pacjentów od 18 r. ż. chorych na eozynofilową ziarniniakowatość z zapaleniem naczyń w nowej, dedykowanej części programu
3. Różne produkty handlowe (rutyksymab). Leczenie rytuksymabem pacjentów z chorobą śródmiąższową płuc.
4. Leczenie pacjentów z toczniem rumieniowatym układowym w wieku ≥ 18 lat oraz dzieci po okresie dojrzewania.
5. Różne produkty handlowe (tocilizumab) – Leczenie pacjentów z chorobą śródmiąższową płuc związaną z twardziną układową
(SSc-ILD)

SZCZEPIENIA I LEKI ODCZULAJĄCE

1. Oralair (wyciąg alergenów z pyłków traw). W objawowym leczeniu alergicznego nieżytu nosa.
2. Staloral 300 (mieszanki wyciągów alergenowych roztoczy kurzu domowego). Leczenie umiarkowanego do ciężkiego alergicznego nieżytu nosa spowodowanego kurzem domowym – rozszerzenie populacji o dzieci w wieku 5-11 lat.
3. Staloral 300 (mieszanki wyciągów alergenowych pyłków tymotki, brzozy i traw). Leczenie schorzeń alergicznych u dzieci od 5 r.ż. i młodzieży do 18 r.ż. spowodowanych pyłkami tymotki łąkowej, brzozy, traw
4. Acarizax (standaryzowany wyciąg alergenowy roztoczy kurzu domowego). Leczenie umiarkowanego do ciężkiego alergicznego nieżytu nosa spowodowanego kurzem domowym – rozszerzenie populacji o dzieci w wieku 5-11 lat.
5. Arexvy (szczepionka przeciw wirusowi RSV). Profilaktyka zakażeń RSV u pacjentów w wieku 60 lat i starszych

Projekt obwieszczenia Ministra Zdrowia w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, który wejdzie w życie 1 października 2025 r.

Źródło: MZ

W dniach 29–30 sierpnia 2025 r. w Warszawie odbył się II Zjazd Ambasadorek Różowego Patrolu Gliss, wyjątkowe spotkanie kobiet zaangażowanych w edukację i wspieranie innych w profilaktyce raka piersi i raka szyjki macicy. Wydarzenie, organizowane przez Fundację OnkoCafe – Razem Lepiej we współpracy z marką Gliss, zgromadziło 90 Ambasadorek reprezentujących 45 klubów z całej Polski.

 

Na co dzień działają lokalnie – edukują, motywują i tworzą przestrzeń wzajemnego wsparcia. Raz w roku spotykają się, aby czerpać wiedzę od ekspertów i inspirować się nawzajem.

„Zjazd Ambasadorek Różowego Patrolu Gliss to nie tylko przestrzeń wymiany doświadczeń, ale także platforma edukacjna, na której omawiamy najnowsze doniesienia z zakresu profilaktyki i diagnostyki onkologicznej. Chcemy, aby każda Ambasadorka wracała do swojej społeczności z aktualną wiedzą i konkretnymi narzędziami, które pomagają realnie zwiększać liczbę kobiet wykonujących samobadanie piersi oraz badania. Projekt Różowy Patrol Gliss jest inwestycjąw zdrowie kobiet w całej Polsce” – powiedziała Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej i pomysłodawczyni Różowego Patrolu.

Program tegorocznego zjazdu obejmował wystąpienia ekspertów, sponsorowane przez firmę AstraZeneca. Wykłady wygłosili:

Nie zabrakło także czasu na wymianę doświadczeń – Ambasadorki prezentowały działalność swoich klubów i dzieliły się zdobytą wiedzą z przedstawicielkami nowo powstałych grup. Wydarzenie miało formułę hybrydową – dla Ambasadorek, które nie mogły wziąć udziału w zjeździe osobiście, przygotowano transmisję online oraz nagrania wykładów do dalszego szkolenia.
Podczas zjazdu w warszawskim hotelu Sound Garden uczestniczki mogły skorzystać ze Strefy Gliss, w której m.in. wykonywano badania struktury włosa. Spotkanie stało się także okazją do przygotowań do październikowej kampanii October Viral. Zbliża się bowiem Różowy Miesiąc który od lat jest okazją, by jeszcze mocniej mobilizować Polki do świadomości raka piersi.

„Za nami niezwykłe dwa dni pełne spotkań, rozmów i inspiracji. Warszawa stała się na chwilę sercem naszego Patrolu, miejscem, gdzie energia, kobieca siła i wzajemne wsparcie stworzyły wyjątkową atmosferę. Był czas na warsztaty, naukę i chwile refleksji, ale też mnóstwo dobrej energii. To właśnie tutaj rodziły się nowe pomysły i projekty, które będą nam towarzyszyć w kolejnych miesiącach. Te dwa dni pokazały, jak ogromna moc tkwi w solidarności kobiet i jak wiele możemy osiągnąć razem. Różowy Patrol to nie tylko inicjatywa, to wspólnota serc, wsparcia i realnych działań. Wracamy z głowami pełnymi pomysłów, sercami przepełnionymi wdzięcznością i siłą do dalszego działania” – powiedziała Monika Faleńczyk, Ambasadorka Klubu Gryfino.

Różowy Patrol Gliss to ogólnopolska inicjatywa edukacyjna działająca od 2023 roku, która poprzez Ambasadorki dotarła już do tysięcy kobiet w całej Polsce. Niemal każdego dnia jest organizowane jakieś wydarzenie w kraju w ramach RP. Do tej pory powstały 93 kluby (30 nowych od kwietnia 2025 roku, z 50 zaplanowanych na ten rok), a liczba ta stale rośnie dzięki pracy nowo powołanych Koordynatorek Regionalnych.

„Jako nowa koordynatorka tego projektu jestem pod ogromnym wrażeniem naszych Ambasadorek – ich wiedzy, zaangażowania i chęci wspierania kobiet z całej Polski. Te dwa dni były dla mnie ważnym doświadczeniem i inspiracją do dalszej pracy” – podkreśliła Katarzyna Wysokińska, Koordynatorka Różowego Patrolu Gliss.

„Zjazd ambasadorek Różowego Patrolu Gliss to wyjątkowa okazja do wymiany doświadczeń i rozmów o tym, jak skutecznie zachęcać kobiety do profilaktyki raka piersi. Cieszymy się z ich zaangażowania i z radością wręczyliśmy Ambasadorkom zestawy kosmetyków Gliss, bo w DNA naszej marki jest wzmacnianie siły kobiet zarówno poprzez pielęgnację włosów, jak i troskę o zdrowie” – powiedziała Agata Milewska, przedstawicielka marki Gliss.

Różowy Patrol to inicjatywa skupiająca ambasadorki zdrowia, które edukują i motywują kobiety w zakresie profilaktyki raka piersi. Organizują spotkania, podczas których uczą samobadania piersi, udzielają odpowiedzi na pytania dotyczące nowotworów oraz oferują wsparcie. Inicjatywa ma na celu wczesne wykrywanie chorób i promowanie zdrowego stylu życia, docierając do kobiet w różnych częściach Polski. Więcej informacji na stronie: Różowy Patrol.

Źródło: Komunikat Prasowy

Rak piersi pozostaje najczęściej diagnozowanym nowotworem złośliwym u kobiet – zarówno w Polsce, jak i na świecie – oraz jedną z głównych przyczyn zgonów onkologicznych w tej grupie pacjentek. Mimo postępów w medycynie oraz rosnącej świadomości społecznej, wiele przypadków rozpoznawanych jest dopiero w zaawansowanym stadium choroby. 
W obliczu dynamicznie rozwijających się możliwości terapeutycznych i rosnących oczekiwań wobec systemu ochrony zdrowia, kluczowe staje się zapewnienie pacjentom i zespołom medycznym jasnych, wiarygodnych i łatwo dostępnych wytycznych diagnostyczno-terapeutycznych. Takich, które ułatwiają podejmowanie trafnych decyzji klinicznych i wspierają poprawę rokowania oraz jakości życia chorych.

Zespół polskich ekspertów pod kierownictwem prof. Jacka Jassema zakończył właśnie prace nad aktualizacją wytycznych postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w raku piersi. Dokument opracowano we współpracy Narodowego Instytutu Onkologii z amerykańską National Comprehensive Cancer Network (NCCN). Jak podano, „stanowi adaptację amerykańskich rekomendacji do realiów polskiego systemu ochrony zdrowia”.

Zmiany obejmują m.in. wprowadzenie nowych refundowanych leków i procedur, aktualizację danych naukowych oraz dostosowanie treści do krajowych standardów klinicznych. Eksperci zadbali o to, aby dokument pozostał zgodny z międzynarodowymi zaleceniami, a jednocześnie był realnie użyteczny w codziennej praktyce klinicznej w Polsce.

„Wytyczne postępowania diagnostyczno-terapeutycznego są niezbędnym narzędziem wspierającym lekarzy w codziennej pracy klinicznej, umożliwiającym im podejmowanie optymalnych decyzji terapeutycznych zgodnych z najnowszą wiedzą medyczną” – czytamy w informacji udostępnionej przez Narodowy Instytut Onkologii. Podkreślono również, że takie podejście pozwala utrzymać najwyższe standardy opieki onkologicznej przy jednoczesnym uwzględnieniu realiów systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Dokument został opracowany w ramach prac Krajowego Ośrodka Monitorującego (KOM), funkcjonującego przy NIO-PIB, który odpowiada za tworzenie i aktualizację wytycznych zgodnie z zapisami Ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej. Zgodnie z przyjętą procedurą, „dokumenty opracowane w ramach działań KOM przekazywane są do Krajowej Rady Onkologicznej, która opiniuje je i przedstawia Ministerstwu Zdrowia jako podstawę do zaktualizowania lub opracowania na ich podstawie kluczowych zaleceń ogłaszanych w drodze obwieszczenia”.

Proces aktualizacji odbywa się cyklicznie i jest częścią porozumienia pomiędzy NIO-PIB a NCCN. Najnowsze wytyczne dostępne są na stronie internetowej Narodowego Instytutu Onkologii oraz Krajowego Ośrodka Monitorującego.

Wytyczne NCCN to jeden z najbardziej uznanych i aktualizowanych zestawów zaleceń klinicznych na świecie. Ich celem jest zapewnienie wszystkim pacjentom „dostępu do skutecznych działań profilaktycznych, diagnostycznych, terapeutycznych i wspierających”. Dokumenty te wspierają zarówno lekarzy, jak i pielęgniarki, farmaceutów, płatników, pacjentów, ich rodziny oraz inne podmioty uczestniczące w systemie ochrony zdrowia. Jak czytamy, „tworzenie wytycznych NCCN to dynamiczny i nieustanny proces, oparty na systematycznej analizie najnowszych dowodów naukowych najwyższej jakości oraz na uzgodnionych rekomendacjach wielodyscyplinarnego zespołu ekspertów z zakresu onkologii”.

Wprowadzenie aktualnych, spójnych i krajowo dostosowanych wytycznych postępowania w raku piersi to nie tylko krok ku poprawie jakości leczenia, ale też dowód na rosnącą rolę polskich instytucji w budowaniu systemu onkologii opartego na wiedzy, standardach i odpowiedzialności.

Źródło: NIO

Wraz z rosnącą liczbą starszych pacjentek onkologicznych, system ochrony zdrowia musi dostosować się do ich potrzeb. Narodowy Instytut Onkologii w Warszawie utworzył pierwszy w Polsce Pododdział Onkologii Geriatrycznej, w którym powstaje nowy model opieki nad kobietami powyżej 75. roku życia z rakiem piersi. Efekty pilotażu pokazują, że to kierunek, którego polska onkologia nie może już ignorować.

Czy można leczyć raka piersi u pacjentek powyżej 75. roku życia równie skutecznie i bezpiecznie jak u młodszych kobiet? Przez lata odpowiedź na to pytanie bywała niejednoznaczna – standardy terapii nie zawsze uwzględniały potrzeby najstarszych pacjentek, a decyzje terapeutyczne częściej niż oparte na faktach, bywały podyktowane stereotypami. Dziś to się zmienia. W Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie uruchomiono pierwszy w Polsce Pododdział Onkologii Geriatrycznej. To pionierska odpowiedź na rosnącą grupę kobiet 75+, które stanowią już 15% nowych rozpoznań raka piersi.

W strukturach Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej powstało interdyscyplinarne miejsce, w którym geriatrzy i onkolodzy opracowują nowy, zintegrowany model opieki. Projekt ONKOger, który towarzyszy tej inicjatywie, to przełomowy program – pierwszy tak kompleksowy w Polsce. Zakłada indywidualną ocenę stanu zdrowia każdej pacjentki, z uwzględnieniem nie tylko chorób współistniejących, ale również sprawności fizycznej, funkcjonowania w życiu codziennym, pamięci czy poziomu wsparcia społecznego.

Kluczowe znaczenie ma tu personalizacja terapii. Jak pokazują wyniki pilotażu przeprowadzonego od września 2024 do stycznia 2025 roku, połowa z 95 zakwalifikowanych pacjentek miała zmodyfikowany plan leczenia w oparciu o ocenę geriatryczną. To realnie przełożyło się na zmniejszenie liczby powikłań, rzadsze hospitalizacje i wyższą jakość życia.

W skład zespołu terapeutycznego wchodzą nie tylko onkolodzy i geriatrzy, ale także chirurdzy, kardiolodzy, dietetycy i pielęgniarki. Decyzje terapeutyczne podejmowane są wspólnie, po dokładnej analizie wszystkich aspektów zdrowotnych i społecznych pacjentki. Ocenę ułatwiają standaryzowane narzędzia, m.in. skala VES-13 oraz autorskie kwestionariusze funkcjonalne, dopasowane do potrzeb kobiet w podeszłym wieku.

Nie chodzi wyłącznie o wydłużenie życia. Chodzi o jego jakość – podkreślają twórcy projektu. Seniorzy nie mogą być wykluczani z pełnego dostępu do leczenia tylko dlatego, że ich wiek nie mieści się w dotychczasowych schematach terapeutycznych. ONKOger pokazuje, że możliwe jest leczenie skuteczne, bezpieczne i empatyczne – oparte na faktach i doświadczeniu klinicznym.

Efekty pracy zespołu NIO już teraz spotykają się z dużym uznaniem środowiska medycznego. Liderki projektu zaproszono do prac Krajowej Sieci Onkologicznej i międzynarodowych grup roboczych ESMO. Działania te mają szansę stać się podstawą dla wytycznych krajowych w zakresie opieki nad starszymi pacjentami onkologicznymi.

Nowy model leczenia pacjentek onkologicznych 75+ zapoczątkowany przez NIO-PIB w Warszawie to nie tylko ważny krok w kierunku nowoczesnej, spersonalizowanej medycyny, ale również wyraz szacunku i troski o tych, którzy często zbyt długo pozostawali na marginesie systemu. W dobie starzejącego się społeczeństwa, takie rozwiązania powinny stać się standardem.

Źródło: NIO