Medicalpress
Kwiecień, jako Miesiąc Świadomości Raka Jądra, przypomina o nowotworze, który najczęściej dotyka młodych mężczyzn i wciąż bywa wykrywany zbyt późno. Eksperci podkreślają, że rosnąca świadomość zdrowotna to szansa na wcześniejsze rozpoznanie choroby – kluczowe dla skutecznego leczenia. W raku jądra liczy się przede wszystkim czujność, szybka reakcja i przełamanie barier, które opóźniają zgłoszenie się do lekarza.
– Młodzi mężczyźni są coraz bardziej świadomi swojego zdrowia – to moment, aby wykorzystać tę szansę i zachęcać ich do badań i większej czujności onkologicznej – mówi prof. Paweł Wiechno, onkolog z Narodowego Instytutu Onkologii podsumowując Miesiąc Świadomości Raka Jądra, który przypada na kwiecień. O raku jądra warto mówić spokojnie, rzeczowo i bez skrępowania. Nie po to, by wzbudzać niepokój, lecz po to, by nie przeoczyć momentu, który może zdecydować o skuteczności leczenia i dalszym przebiegu choroby.

Choroba młodych 

Miesiąc Świadomości Raka Jądra, kieruje uwagę na chorobę, o której wciąż mówi się zbyt rzadko. W powszechnym myśleniu to rozpoznanie, nadal kojarzy się z późniejszym etapem życia, tymczasem rak jądra wyraźnie wymyka się temu schematowi.  To błąd, bo ta choroba dotyczy przede wszystkim mężczyzn młodych, często dopiero wchodzących w dorosłość. Jak podkreśla prof. Paweł Wiechno, kierujący w Narodowym Instytucie Onkologii Kliniką Nowotworów Układu Moczowego: Większość pacjentów stanowią mężczyźni młodzi i bardzo młodzi, co potwierdza epidemiologiczny profil tej choroby. Jednocześnie w ostatnich latach wyraźnie rośnie zainteresowanie młodych mężczyzn własnym zdrowiem. Ta zmiana postaw znajduje odzwierciedlenie w praktyce — coraz rzadziej obserwuje się pacjentów zgłaszających się z bardzo zaawansowanym, długo nieleczonym nowotworem jądra. 

Ekspert dodaje, że czujność onkologiczna powinna jednak obejmować wszystkich panów, niezależnie od wieku, ponieważ choroba może wystąpić również poza tym przedziałem, a jej wczesne rozpoznanie ma newralgiczne znaczenie dla skuteczności leczenia.

Objawy raka jądra

Pierwsze objawy raka jądra nie zawsze są jednoznaczne, co często utrudnia pacjentom ich właściwą interpretację. Najczęściej mają postać wyczuwalnej zmiany w obrębie jądra — guzka, stwardnienia, powiększenia, uczucia ciężaru lub zmiany jego konsystencji. Ból może się pojawić, ale jest objawem raczej rzadkim, a jego brak bywa przyczyną opóźnienia decyzji o konsultacji lekarskiej. Tymczasem kluczowe znaczenie ma czas reakcji.

 Im wcześniej wykryjemy nowotwór jądra, tym rokowania pacjenta są lepsze – zaznacza prof. Wiechno, dodając jednocześnie, że: Nawet w stadiach zaawansowanych, z obecnością licznych przerzutów, istnieje duża szansa na uzyskanie trwałego wyleczenia, dlatego wiedza musi wyprzedzać strach. 
Między wiedzą a przekonaniami

Wokół raka jądra, podobnie jak w przypadku wielu innych chorób nowotworowych, funkcjonuje szereg przekonań, które nie zawsze znajdują potwierdzenie w wiedzy medycznej. Warto je uporządkować, zaczynając od tego, co w praktyce ma największe znaczenie. 

Rak jądra nie jest objęty populacyjnym programem badań przesiewowych, dlatego szczególnej wagi nabiera świadomość własnego ciała i umiejętność zauważenia zmiany. Nie chodzi o nadmierną kontrolę, lecz o uważność — wychwycenie tego, co nowe lub niepokojące.

Jak wyjaśnia  prof. Wiechno: Warto, by panowie sami się badali. To bardzo proste działąnie, którego celem nie jest postawienie diagnozy, lecz skrócenie czasu do konsultacji lekarskiej. Każda zmiana w jądrze wymaga oceny specjalisty – urologa lub onkologa klinicznego, do którego, co trzeba zaznaczyć, nie jest wymagane skierowanie. 

Szczególnie istotne jest również to, że choroba nie zawsze daje jednoznaczne sygnały, a brak bólu bywa przyczyną odwlekania decyzji o wizycie. Tymczasem, jak dodaje ekspert: Im wcześniej wykryjemy nowotwór jądra, tym rokowania pacjenta są lepsze.  Rak jądra pozostaje nowotworem o wysokiej wyleczalności, także w przypadkach bardziej zaawansowanych, dlatego czas reakcji nadal odgrywa kluczową rolę. 

Warto również zwrócić uwagę na czynnik pozamedyczny, który wciąż ma realne znaczenie w podjęciu decyzji o wizycie u lekarza – uczucie skrępowania.

 Wielu mężczyzn odkłada konsultację z powodu wstydu lub trudności w nazwaniu problemu, tymczasem z perspektywy lekarza najważniejsze jest samo zgłoszenie się – niezależnie od formy przekazania informacji – kontynuuje prof. Wiechno i dodaje: Zjawisko to obserwujemy również w Instytucie. W praktyce zdarza się, że pacjenci, zapisując się na wizytę, nie precyzują, jakiego narządu dotyczy problem – co może niepotrzebnie wydłużać ścieżkę diagnostyczną i opóźniać wdrożenie leczenia. Tymczasem jasno przekazana informacja już na etapie rejestracji pozwala szybciej pokierować pacjenta do właściwego specjalisty i sprawnie przejść przez kolejne etapy postępowania. 

Kilka tygodni do wyleczenia

Warto podkreślić, że w przypadku raka jądra proces diagnostyczno-terapeutyczny jest zazwyczaj dobrze zorganizowany i dynamiczny. Od rozpoznania do zakończenia leczenia może upłynąć stosunkowo krótki czas, niekiedy liczony w tygodniach – Dlatego nie ma potrzeby odkładać decyzji ani utrudniać sobie dostępu do właściwej opieki. – uzupełnia profesor.

Zniekształcać postrzeganie choroby i opóźniać podjęcie właściwych działań mogą utrwalone mity. Jednym z najczęstszych jest przekonanie, że brak bólu oznacza brak zagrożenia. Tymczasem w raku jądra wiele zmian, szczególnie na wczesnym etapie, przebiega bezboleśnie. W przestrzeni publicznej pojawiają się również przekonania o rzekomym wpływie urazów, noszenia obcisłej bielizny, korzystania z sauny czy aktywności fizycznej, takich jak jazda na rowerze, na rozwój nowotworu. Nie znajdują one jednak potwierdzenia w aktualnej wiedzy medycznej. Podobnie mylące jest przeświadczenie, że brak przypadków raka jądra w rodzinie oznacza niskie ryzyko zachorowania. Choć wywiad rodzinny może mieć znaczenie, większość pacjentów nie miała wcześniej takich doświadczeń wśród najbliższych. W onkologii brak historii choroby w rodzinie nie jest więc czynnikiem ochronnym, a jedynie jednym z wielu elementów oceny ryzyka.

Płodność — ważna część procesu leczenia

Integralną częścią rozmowy o raku jądra jest temat płodności. Szczególnie dlatego, że choroba dotyczy najczęściej mężczyzn, będących na etapie planowania życia rodzinnego. Jak podkreśla prof. Wiechno: Nowotwór jądra na wczesnych etapach, kiedy leczenie często ogranicza się wyłącznie do usunięcia jądra, nie ma większego wpływu na płodność pacjenta.

Jednocześnie ekspert zwraca uwagę, że sama choroba lub zastosowane leczenie może płodność zaburzać. Standardem postępowania jest więc rozmowa o możliwościach jej zabezpieczenia jeszcze przed rozpoczęciem terapii. Co istotne, jedno zdrowe jądro, przy zachowanej prawidłowej spermatogenezie czyli procesowi wytwarzania plemników, jest wystarczające do naturalnego ojcostwa.

 Mamy wielu byłych pacjentów – ojców, którzy cieszą się udanym życiem seksualnym i potomstwem — mówi specjalista. Zaznacza jednocześnie, że w większości przypadków nie obserwuje się istotnych zaburzeń gospodarki hormonalnej, a po usunięciu jednego jądra poziom hormonów zwykle dość szybko się wyrównuje. Należy jednak pamiętać, że leczenie może wiązać się z ryzykiem zaburzeń metabolicznych, dlatego warto omówić z lekarzem sposoby ich ograniczania i odpowiednie postępowanie wspierające zdrowie po zakończeniu terapii.

Kierunek – świadomość

Rak jądra, mimo swojej specyfiki, należy dziś do nowotworów o bardzo dobrym rokowaniu, a skuteczność leczenia w dużej mierze zależy od uważności i gotowości do działania. Rosnąca świadomość zdrowotna mężczyzn oraz coraz sprawniej funkcjonująca ścieżka diagnostyczno-terapeutyczna pokazują, że zmiana jest możliwa — i już się dokonuje. Warto ją wzmacniać, traktując profilaktykę i szybkie reagowanie nie jako powód do obaw, lecz jako wyraz odpowiedzialności za własne zdrowie i przyszłość.

Źródło: Komunikat Prasowy

Listopad od lat kojarzy się z Movember – globalnym ruchem, który przypomina o nowotworach męskich, przede wszystkim raku prostaty i raku jądra. Zwykle jednak świadomość społeczna różni się diametralnie od realnej sytuacji pacjentów, a system ochrony zdrowia nie nadąża za tempem rozwoju medycyny. Eksperci Polskiego Towarzystwa Onkologicznego i Polskiego Towarzystwa Urologicznego spotkali się, aby omówić najważniejsze wyzwania współczesnej onkologii męskiej. Dyskusja – momentami bardzo szczera i bezpośrednia – pokazała, jak wiele mamy narzędzi i równocześnie jak wiele szans wciąż tracimy. 
W debacie „Męskie nowotwory w XXI wieku: świadomość, organizacja opieki i leczenie raka prostaty oraz jądra” udział wzięli: prof. Piotr Rutkowski, prof. Tomasz Drewa, dr hab. Krzysztof Tupikowski, dr Iwona Skoneczna oraz Marek Kustosz jako moderator. Treść ich rozmowy ujawnia zaskakująco spójną diagnozę: w Polsce mamy świetnych specjalistów, nowoczesne terapie, coraz bardziej zaawansowaną diagnostykę, a mimo to wielu pacjentów trafia do systemu za późno, niewłaściwą ścieżką lub zbyt długo czeka na odpowiednie leczenie. W efekcie nowotwory, które można leczyć z bardzo wysoką skutecznością, nadal są dla wielu mężczyzn śmiertelnym zagrożeniem.

Rak jądra – choroba młodych, o której wciąż się nie mówi
Rak jądra dotyczy ok. 1300 mężczyzn rocznie w Polsce (ok. 1% wszystkich nowotworów). Jest on jednak najczęstszym nowotworem młodych dorosłych. To choroba, która przy właściwym prowadzeniu diagnostycznym i terapeutycznym daje ogromne szanse wyleczenia, jednak w Polsce wciąż bywa bagatelizowana lub mylona z innymi schorzeniami. 

Dr Iwona Skoneczna, Kierownik Oddziału Chemioterapii, Szpital Grochowski w Warszawie, zwróciła uwagę na brak doświadczenia lekarzy w rozpoznawaniu przerzutów do przestrzeni zaotrzewnowej, wskazując, że młodzi pacjenci nierzadko zgłaszają się z ogromnymi zmianami, których nikt nie powiązał wcześniej z nowotworem germinalnym. Jak mówiła: „Jak coś jest rzadkie, to nie wszyscy się na tym znają. Spotykam pacjentów z guzami zaotrzewnowymi po dziesięć centymetrów, a to nie są zmiany, które nie rosną w pięć minut. Brakuje właściwego monitorowania, brakuje świadomości ryzyka, brakuje jasnych zaleceń, które pacjent powinien otrzymać po orchidektomii (usunięcie jądra/jąder)”. 

Problemy te prowadzą do jednego oczywistego wniosku: aby skutecznie leczyć rzadkie nowotwory, konieczna jest centralizacja zabiegów i stworzenie kilku ośrodków referencyjnych w Polsce. Jak podkreślali eksperci, takie rozwiązania funkcjonują w większości rozwiniętych krajów. Zabiegi usuwania dużych mas zaotrzewnowych wymagają wysokospecjalistycznych zespołów, współpracy z chirurgami naczyniowymi, zaplecza intensywnej terapii i doświadczenia, którego nie sposób zdobyć, wykonując pojedyncze operacje rocznie. Dr Skoneczna mówiła wprost: „To nie są zabiegi do robienia w każdym ośrodku. Powinniśmy stworzyć jedno, dwa, maksymalnie trzy centra w kraju”. Prof. Tomasz Drewa, Prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, tylko to potwierdził, wskazując, że podobne zasady obowiązują w operowaniu raków nerki z czopem do serca: „Nie każdy ośrodek powinien się tym zajmować. To bardzo specyficzna chirurgia”.

Rak prostaty – choroba cywilizacyjna, której częstość będzie rosnąć
Rak prostaty to najczęstszy nowotwór mężczyzn – ponad 23 tys. nowych przypadków rocznie. Eksperci nie mają wątpliwości: diagnozujemy go za późno i zbyt nierównomiernie.

Choć dysponujemy nowoczesnymi technikami obrazowania, biopsją fuzyjną, zaawansowanymi terapiami systemowymi i całą gamą narzędzi diagnostycznych, wciąż nie potrafimy ich wykorzystać w sposób skoordynowany. Jednym z kluczowych problemów jest brak równego dostępu do podstawowej diagnostyki. Jak zauważył dr hab. Krzysztof Tupikowski, Prof. Politechniki Wrocławskiej, prowadzący na Dolnym Śląsku prospektywny program PRAISE – nowoczesny model screeningu z wykorzystaniem PSA, rezonansu i biopsji fuzyjnej – mamy w Polsce populacje nadmiernie diagnozowane i populacje praktycznie nietknięte jakąkolwiek profilaktyką. „W dużych miastach mężczyźni robią PSA nawet kilka razy w roku. W gminach wiejskich wielu nie wykonało go nigdy, nawet podczas wizyt u lekarza rodzinnego” – mówił ekspert. 

W badaniu opinii publicznej jedynie 34% Polaków potrafi wyjaśnić, czym właściwie jest PSA. To paradoks: najprostsze badanie krwi, które może uratować życie, nadal budzi niepewność, a w praktyce największy problem zaczyna się dopiero po jego wykonaniu. W Polsce nadal nie istnieje spójna ścieżka postępowania po uzyskaniu podwyższonego wyniku PSA, a to właśnie na tym etapie najczęściej gubimy pacjentów. Brakuje szybkiego dostępu do urologa, oceny ryzyka raka klinicznie istotnego i koordynacji kolejnych kroków diagnostycznych. Równie duże wyzwania dotyczą dostępu do rezonansu prostaty i biopsji fuzyjnej – narzędzi uznawanych za fundament europejskich standardów.

„Zgodnie z wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Urologicznego każdą biopsję prostaty powinien poprzedzać rezonans magnetyczny – w naszym kraju wciąż jest to wyjątek, nie standard. Brakuje aparatów, radiologów i zespołów wykonujących biopsję fuzyjną, która powinna być dziś podstawą diagnostyki.” – prof. Krzysztof Tupikowski

Podobne trudności dotyczą nowoczesnej diagnostyki PET-PSMA – w Warszawie na badanie czeka się trzy tygodnie, ale w innych regionach kraju pacjent musi szukać miejsca, które w ogóle ma dostęp do odpowiedniego znacznika i aparatury.

W tym kontekście prof. Tomasz Drewa zwrócił uwagę na fundamentalny problem: decyzje administracyjne nie mogą wyprzedzać realnych możliwości systemu. Jako przykład przytoczył sytuację ze scyntygrafią kości, która – po wprowadzeniu wymogu wykonania jej przed prostatektomią robotyczną – spowodowała blokadę pracowni medycyny nuklearnej w wielu regionach kraju. Jak mówił: „Refundacja jakiegoś badania nic nie zmienia, jeśli nie ma ośrodków zdolnych je wykonać. W pewnym momencie scyntygrafia była tak przeciążona, że musieliśmy kierować pacjentów na rezonans całego ciała jako ‘alternatywę’, która w rzeczywistości żadną alternatywą nie jest – jest droższa, czasochłonna i nie do tego wskazania. Rozwiązania administracyjne mają sens tylko wtedy, gdy system jest gotowy, by je udźwignąć.”

Kolejny mocny akcent padł ze strony ekspertów w kontekście patomorfologii i genetyki. Standardy opisu badań w raku prostaty są w Polsce bardzo nierówne, co wprost przekłada się na jakość leczenia. Jak podkreślił prof. Piotr Rutkowski:Nie widzę możliwości poprawy jakości onkologii bez pełnej certyfikacji patomorfologii. Opis raka prostaty powinien być jednolity i wystandaryzowany”. 

Dr Skoneczna wskazała także na rosnącą rolę badań genetycznych, szczególnie mutacji BRCA, które coraz częściej determinują wybór leczenia. – „Wielu pacjentów powinno mieć badanie BRCA na początku diagnostyki. Niestety często nie mamy wyniku wtedy, kiedy jest kluczowy dla leczenia.” W praktyce jednak wielu pacjentów nie otrzymuje takiego badania na etapie, kiedy jest ono najbardziej potrzebne. Idealny model diagnostyczny – co podkreślali wszyscy eksperci – powinien obejmować wykonanie badań molekularnych już na początku ścieżki u pacjentów z chorobą przerzutową.

Problemy z dostępnością badań i brakiem jednolitej ścieżki postępowania przekładają się bezpośrednio na wybór sposobu leczenia. Eksperci podkreślili, że decyzja między prostatektomią a radioterapią nie może być traktowana wyłącznie jako wybór dwóch równorzędnych technik — to złożony proces zależny od anatomicznych, czynnościowych i indywidualnych uwarunkowań pacjenta. Prof. Tomasz Drewa zaznaczył, że leczenie dotyczy narządu, który „reguluje funkcje dolnych dróg moczowych”, dlatego wybór terapii musi uwzględniać przeszkodę podpęcherzową, funkcję pęcherza, wielkość prostaty, schorzenia współistniejące oraz potencjalny wpływ leczenia na jakość życia. W opinii eksperta to sytuacja modelowa dla konsylium — miejsca, w którym wszystkie te elementy mogą zostać omówione wspólnie. Jak podkreślił: urolog, mający największą wiedzę o fizjologii układu moczowego, nadal powinien odgrywać kluczową rolę w rekomendowaniu metody leczenia, ponieważ to właśnie aspekty urologiczne najczęściej determinują późniejsze powikłania i komfort życia pacjenta.

Najtrudniejszym obszarem pozostaje jednak postępowanie w grupie pacjentów z rakiem niskiego ryzyka — tam, gdzie możliwość aktywnej obserwacji nie tylko istnieje, ale bywa najlepszą i najmniej obciążającą formą leczenia. Eksperci zgodzili się, że w Polsce wciąż zbyt mało korzysta się z tej opcji, mimo że jej skuteczność i bezpieczeństwo zostały potwierdzone w licznych badaniach. Prof. Drewa zwrócił uwagę na złożony charakter tego problemu: „Pacjenci, którzy słyszą rozpoznanie raka prostaty, niezależnie od wyniku Gleasona, są przerażeni. Bardzo trudno jest namówić ich do aktywnej obserwacji, nawet jeśli to najlepsza ścieżka. Wielu szuka ośrodków, które będą gotowe wykonać leczenie radykalne, choć nie zawsze jest to konieczne.”

Do tego dochodzą ograniczenia obecnych narzędzi diagnostycznych: nawet świetnie wykonany rezonans i biopsja fuzyjna nie eliminują ryzyka niedoszacowania zaawansowania choroby. Jak zauważył ekspert, w części ośrodków niedoszacowanie może sięgać nawet 30%. W praktyce oznacza to, że pacjent zakwalifikowany do aktywnej obserwacji w rzeczywistości może mieć zmianę obustronną lub naciekającą torebkę prostaty, co zmienia całkowicie zakres leczenia. To również powód, dla którego — jak dodaje — patomorfolodzy mają dziś ograniczone narzędzia, by formalnie sklasyfikować niektóre raki o niskim ryzyku jako zmiany o charakterze łagodnym.

Skierowanie do urologa – bariera, która nie powinna istnieć
W dyskusji pojawił się także wątek systemowej bariery w dostępie do urologa – obowiązek posiadania skierowania, który dla wielu pacjentów jest realnym utrudnieniem i oddala ich od właściwej ścieżki diagnostycznej. Prof. Tomasz Drewa podkreślił, że zniesienie skierowań mogłoby w praktyce natychmiast uporządkować i przyspieszyć diagnozowanie raka prostaty: „Urolog jest osobą dedykowaną do diagnozowania i leczenia raka prostaty. Zagęszczenie poradni urologicznych jest kilkadziesiąt, a nawet kilkaset razy większe niż poradni onkologicznych. W Polsce jest 1846 urologów zrzeszonych w Polskim Towarzystwie Urologicznym, co – jak zauważył prof. Piotr Rutkowski – stanowi ponad dwukrotność liczby onkologów klinicznych. Ten potencjał kadrowy, dostępny w całym kraju, mógłby być natychmiast wykorzystany, gdyby pacjenci trafiali do urologów bezpośrednich barier administracyjnych. Niewykorzystanie tego potencjału to błąd systemowy”. Prof. Rutkowski podkreślił przy tym, że rozwiązanie to wyrównałoby dysproporcje między mężczyznami a kobietami – do ginekologa skierowanie nie jest potrzebne, choć rak prostaty jest najczęstszym nowotworem populacji mężczyzn.

Unit urologiczny zamiast prostate cancer unit. Realna wizja?
Jednym z najciekawszych elementów debaty stała się szeroka refleksja o organizacji opieki onkologicznej, w tym o sensowności tworzenia prostate cancer units. Eksperci, wbrew popularnym trendom europejskim, zaproponowali inne podejście – unity urologiczne zamiast jednostek poświęconych wyłącznie rakowi prostaty. Według prof. Drewy takie rozszerzone jednostki miałyby większą rację bytu, bo obejmowałyby leczenie całego spektrum nowotworów urologicznych, nie dzieląc systemu na coraz mniejsze, wyspecjalizowane fragmenty, dla których brakuje zarówno kadry, jak i infrastruktury. 

Profilaktyka – temat, o którym mówimy za mało
W dyskusji o raku prostaty i raku jądra od lat pomijamy kluczowy aspekt – profilaktykę rozumianą nie jako jednorazowe badanie, ale jako fundament stylu życia i edukacji zdrowotnej. Podstawowe czynniki ryzyka, takie jak otyłość, brak aktywności fizycznej, niezdrowa dieta, nadużywanie alkoholu i palenie papierosów, wciąż są bagatelizowane, choć mają znaczenie również w przypadku raka prostaty, który często mylnie postrzega się jako nowotwór całkowicie niezależny od stylu życia. Prof. Krzysztof Tupikowski ocenił to jednoznacznie: „Zdrowy styl życia, ruch, prawidłowa masa ciała, unikanie tłuszczów i alkoholu, niepalenie. To podstawy. Palenie papierosów odpowiada także za część przypadków raka prostaty.”

Dopełnił to prof. Tomasz Drewa, zwracając uwagę na konieczność budowania świadomości znacznie wcześniej niż w wieku dojrzałym: „Prawdziwa profilaktyka zaczyna się w szkole. Jeżeli nie uczymy dzieci zdrowego stylu życia, ruchu, diety – nie zmienimy wskaźników zachorowalności.” Eksperci zgodzili się, że bez długofalowej polityki edukacyjnej żadne systemowe reformy nie odwrócą trendu rosnącej liczby zachorowań.

Profilaktyka to jednak nie tylko styl życia, ale również świadomość objawów, które powinny skłonić mężczyzn do konsultacji urologicznej. W tym kontekście prof. Drewa przypomniał, że sygnały ostrzegawcze są często bagatelizowane, choć nie wymagają specjalistycznej wiedzy: Zaburzenia w oddawaniu moczu, problemy z funkcjonowaniem pęcherza, problemy seksualne. To nie muszą być objawy raka, ale zawsze wymagają konsultacji. I oczywiście PSA – kluczowe badanie.” To właśnie podstawowe badania i szybka reakcja na pierwsze dolegliwości dają największą szansę na wykrycie choroby na wczesnym etapie, kiedy terapia jest najskuteczniejsza i najmniej obciążająca.

Medycyna dała nam narzędzia do skutecznego leczenia złośliwych nowotworów męskich. Przełomy terapeutyczne, nowe techniki, rozwój diagnostyki molekularnej – to wszystko mamy już dziś. Problem w tym, że organizacja systemu i świadomość społeczna nie nadążają za tempem rozwoju. Jak zauważył prof. Rutkowski: „Mamy niesłychane możliwości leczenia. Szkoda, że czasem tracimy moment, w którym moglibyśmy naprawdę uratować pacjenta”. Nowotwory męskie da się leczyć skutecznie – ale musimy zacząć je wykrywać na czas, a system musi wreszcie n/PTOadążyć za medycyną.

źródło: Medicalpress/PTO
Z okazji trwającego Miesiąca Świadomości Męskich Nowotworów #Movember – Polskie Towarzystwo Onkologiczne zaprasza na kolejną debatę ekspercką z cyklu „Onkologia – Wspólna Sprawa” poświęconą wyzwaniom w profilaktyce, diagnostyce i leczeniu raka prostaty i jądra, już 18 listopada.
Transmisja debaty 18 listopada 2025 r. o godz. 15:00

Prelegenci:
Moderator: Marek Kustosz, moderator, redaktor naczelny Medicalpress

Oglądaj transmisję na żywo:

Rak prostaty to jeden z najczęściej diagnozowanych nowotworów u mężczyzn w Polsce i jedna z głównych przyczyn zgonów onkologicznych. Rak jąder jest natomiast najpowszechniejszym nowotworem wśród młodych mężczyzn w wieku 15-35 lat. Niestety wciąż zbyt wielu panów trafia do lekarza za późno – bo „nie ma objawów”, „to wstyd”, „to mnie nie dotyczy”. Listopad to Miesiąc Świadomości Męskich Nowotworów (Movember) – czas, by przypomnieć, że profilaktyka ratuje zdrowie, życie i męskość.
Movember narodził się w Australii na początku lat 2000. To właśnie wtedy mężczyźni zaczęli zapuszczać wąsy, by zwrócić uwagę na zdrowie panów – przede wszystkim na raka prostaty i jąder oraz dobrostan psychiczny. Wąsy stały się prostym symbolem rozmowy o tym, o czym mężczyźni często milczą. Dziś te działania mają zasięg globalny: zachęcają do badań, rozmowy i udziału w badaniach profilaktycznych.

Zdrowie mężczyzn pod lupą: alarmujący wzrost zachorowań na raka prostaty

Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów w 2022 roku w Polsce z powodu nowotworów złośliwych zmarło ponad 96 tysięcy osób, w tym aż 52 tysiące mężczyzn. Najczęściej rejestrowane nowotwory to rak prostaty (23,3%), rak płuca (13,7%), rak jelita grubego (11,7%) oraz rak pęcherza moczowego (5,7%)[1].

Szczególnie niepokojącą sytuację obserwujemy w przypadku raka prostaty. Zachorowalność i śmiertelność na ten nowotwór, mimo postępów medycyny, od 2004 roku systematycznie rosną[2]. Nasz kraj wypada również niekorzystnie na tle Europy – podczas gdy w innych państwach Unii Europejskiej śmiertelność z powodu raka prostaty spadła o 7,1%, to w Polsce w latach 2015-2020 wzrosła aż o 18%[3]. W 2023 roku, według najnowszych danych Krajowego Rejestru Nowotworów roku, odnotowano 23 710 nowych zachorowań na raka gruczołu krokowego[4] –  to o ponad 10% więcej niż rok wcześniej.
 
– Rak prostaty często rozwija się po cichu. Wielu mężczyzn dowiaduje się o nim dopiero wtedy, gdy pojawiają się przerzuty. Tymczasem wczesne wykrycie daje bardzo wysokie szanse na całkowite wyleczenie – przypomina Marta Sikorska, Koordynatorka ds. komunikacji i PR w Onkofundacji Alivia.
 
Wczesne wykrycie ma także kluczowe znaczenie w przypadku raka jądra występującego głównie u młodych mężczyzn (15–35 lat). Dzięki nowoczesnym terapiom ten rodzaj nowotworu w 95% przypadków może być całkowicie wyleczalny[5]. Kluczem jest jednak szybka reakcja na niepokojące objawy.

Dlaczego mężczyźni się nie badają? Wstyd, lęk i mit „niezniszczalności”
 
Mężczyźni w Polsce wciąż rzadziej niż kobiety korzystają z badań profilaktycznych i pomocy psychologicznej. Często bagatelizują objawy lub odkładają wizytę u lekarza. Dlaczego? Argumenty są różne: “to wstyd”, “to mnie nie dotyczy”, “nie chcę wyjść na hipochondryka”.
 
– Za tymi słowami często stoi lęk – przed słabością, chorobą, utratą kontroli. Mężczyźni byli wychowywani w przekonaniu, że mają być silni i samowystarczalni, dlatego proszenie o pomoc bywa dla nich trudniejsze – mówi psychoonkolog Aleksandra Dryzner.

W konsekwencji mężczyźni unikają wizyt lekarskich, rozmów o zdrowiu i wsparcia psychologicznego, które mogłoby realnie poprawić ich jakość życia. Tymczasem wczesne leczenie często pozwala zachować pełnię życia seksualnego, a unikanie lekarza – wręcz przeciwnie – zwiększa ryzyko powikłań i trwałych konsekwencji.

– Prawdziwa siła i odpowiedzialność polega nie na udawaniu, że nic się nie dzieje, ale na odwadze, by zadbać o siebie i swoje zdrowie – dodaje Aleksandra Dryzner.

 
 Jak się badać? Profilaktyka ratuje życie
 
Wiele nowotworów rozwija się po cichu. Rak prostaty przez lata może nie dawać żadnych objawów. Nowotwór jelita grubego zaczyna się od niepozornych zmian, które widać tylko w kolonoskopii. Rak jądra często nie boli. Brak dolegliwości nie oznacza jednak gwarancji braku nowotworu, dlatego tak ważne są badania!
 
PSA to proste badanie z krwi, które może pomóc wykryć nowotwór prostaty we wczesnym stadium. Mężczyźni po 50. roku życia powinni wykonywać je wraz w roku. Jeśli natomiast w rodzinie występował rak prostaty, badanie zalecane jest już po 40. roku życia[6].
 
Podstawowym elementem diagnostyki pozostaje także badanie per rectum, które – mimo że budzi wciąż opór – jest szybkie, bezpieczne i może uratować życie. U młodszych mężczyzn kluczowa jest natomiast samoobserwacja jąder i szybka reakcja na niepokojące objawy, takie jak zgrubienia, obrzęk czy ból.

Profilaktyka to inwestycja we własne życie i spokój bliskich – podkreśla Marta Sikorska, Koordynatorka ds. komunikacji i PR w Onkofundacji Alivia. Regularne badania pozwalają wykryć chorobę, zanim da jakiekolwiek objawy. To moment, w którym leczenie jest najskuteczniejsze i najmniej obciążające.
 
Onkofundacja Alivia startuje z kampanią edukacyjną

W tym roku Onkofundacja Alivia po raz kolejny włącza się w globalny ruch Movember, przypominając mężczyznom, że profilaktyka to pierwszy krok do zdrowia i spokoju. Na stronie poświęconej akcji każdy może znaleźć praktyczne materiały – m.in. artykuły edukacyjne o profilaktyce raka prostaty i jąder, webinary ze specjalistami oraz instruktaż samobadania jąder.
 
Rak to nie koniec świata, jeśli zostanie wcześnie wykryty. Dlatego tak ważne jest, by mężczyźni zaczęli mówić o zdrowiu bez wstydu, lęku i bez odkładania na później. Movember to dobry moment, by zapisać się na badania, porozmawiać z lekarzem lub po prostu zainspirować innych do zadbania o siebie. Profilaktyka to nie oznaka słabości. To akt odwagi, odpowiedzialności i troski o życie – własne i tych, którzy są obok.
 
 
[1] https://onkologia.org.pl/sites/default/files/publications/2025-02/Nowotwory_2022.pdf
[2] https://onkologia.org.pl/sites/default/files/publications/2025-02/Nowotwory_2022.pdf
[3] https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0923753420360567
[4] https://onkologia.pacjent.gov.pl/pl/kompendium-chorob-nowotworowych/gruczol-krokowy/epidemilogia
[5] https://www.nfz.gov.pl/gfx/nfz/userfiles/_public/aktualnosci/aktualnosci_oddzialow/ulotka_sroda_z_profilaktykaprofilaktyka_nowotworu_prostaty_i_jader_cyfrowa.pdf
[6] https://onkologia.pacjent.gov.pl/pl/kompendium-chorob-nowotworowych/gruczol-krokowy/metody-zapobiegania
źródło: Alivia
Czy jazda na rowerze zwiększa ryzyko zachorowania na raka prostaty, a na raka jądra chorują wyłącznie starsi mężczyźni? Czy raka prostaty można odziedziczyć? Choć męskie nowotwory są przez medycynę coraz lepiej poznane, to dla wielu nadal pozostają tematem tabu. Sprzyja to powstawaniu i funkcjonowaniu wielu szkodliwych mitów. Listopad to miesiąc świadomości męskich nowotworów. Przy tej okazji eksperci kampanii edukacyjnej „Genetyka Ratuje Życie” mierzą się z najczęstszymi mitami dotyczącymi męskich nowotworów.
Męskie nowotwory – to mnie nie dotyczy – MIT #1
Nowotwór prostaty jest drugim co do częstości występowania nowotworem wśród mężczyzn. Co roku diagnozę słyszy 15-20 tys. Polaków. Rak jądra dotyka przede wszystkim chłopców i młodych mężczyzn oraz stanowi blisko 25% zachorowań na nowotwory w tej grupie.
– Według prognoz w najbliższych latach możemy spodziewać się wzrostu liczby zachorowań na raka prostaty i raka jądra. Już teraz zachorowalność na nowotwory męskie wzrasta o ok. 5% rocznie. Niestety, wizyta u urologa z powodu dolegliwości lub dla kontroli stanu zdrowia, oznaczenie stężenia PSA (swoistego antygenu sterczowego) i samobadanie jąder to dla wielu mężczyzn nadal temat tabu – tłumaczy dr hab. n. med. Paweł Wiechno, prof. Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Układu Moczowego.

Rak prostaty dotyczy tylko seniorów – MIT #2
Prawdopodobieństwo zachorowania na raka prostaty wzrasta wraz z wiekiem. Choć nowotwór gruczołu krokowego diagnozowany jest najczęściej u mężczyzn w wieku 65-80 lat, zdarza się jednak, że występuje u młodszych panów, nawet poniżej 40 roku życia. W im niższym wieku choroba zostanie zdiagnozowana, tym agresywniejszy jest jej przebieg, dlatego tak kluczowe jest wykrycie nowotworu na wczesnym etapie. Do rozwoju raka prostaty w młodszym wieku w dużej mierze predestynują odziedziczone czynniki genetyczne.
Rak prostaty jest wyłącznie chorobą dziedziczną – MIT #3
Rak prostaty w ok. 9% przypadków ma podłoże genetyczne. Odziedziczenie predyspozycji genetycznych skutkuje wcześniejszym rozwinięciem choroby oraz agresywniejszym jej przebiegiem.
– Przyczyną wystąpienia raka prostaty o podłożu genetycznym mogą być warianty patogenne (mutacje) w kilkunastu różnych genach. Za najbardziej istotne mutacje uważane są zmiany w genach BRCA1 i BRCA2 i choć kojarzą się one głównie z rakiem piersi, ich nosicielami mogą być również mężczyźni. Wystąpienie BRCA-zależnego raka piersi u matki zwiększa ryzyko BRCA-zależnego raka prostaty u jej synów o blisko 20%, a rozpoznanie BRCA-zależnego raka prostaty u ojca lub brata zwiększa ryzyko wystąpienia choroby co najmniej 2-krotnie – mówi dr n. med. Andrzej Tysarowski, kierownik Zakładu Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii
im. Marii Skłodowskiej-Curie Państwowy Instytut Badawczy. – Ze zwiększonym ryzykiem raka prostaty związane są również mutacje m.in. w takich genach jak: ATM, CHEK2, PALB2, CDK12, MLH1 i NBN – dodaje.

Predyspozycje genetyczne nie są równoznaczne z zachorowaniem na raka prostaty. Na występowanie raka gruczołu krokowego mają także wpływ inne czynniki, takie jak: wiek, styl życia, pochodzenie etniczne, obszar zamieszkania i nawyki żywieniowe. Połączenie predyspozycji genetycznych z innymi czynnikami znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia raka gruczołu krokowego. Poznanie tych czynników, a następnie ich modyfikacja lub całkowite wyeliminowanie może w dużym stopniu wpłynąć na zachorowanie.

Na raka jądra nie można zachorować w młodym wieku – MIT #4

Nowotwory jądra najczęściej występują u nastolatków i młodych mężczyzn, którzy diagnozę słyszą już w wieku 15 40 lat. Rak jądra wykrywany jest u blisko 800 mężczyzn w Polsce rocznie i stanowi ok. 1% wszystkich nowotworów złośliwych występujących u mężczyzn. Głównym czynnikiem odpowiadającym za wystąpienie raka jądra jest niezstąpienie jądra do moszny i pozostanie w jamie brzusznej, tzw. wnętrostwo. Z kolei, predyspozycje genetyczne, zwiększają nawet sześciokrotnie ryzyko zachorowania u mężczyzn, których krewni pierwszego stopnia chorowali na raka jądra.

Samobadanie i dotykanie jąder zwiększają szansę na zachorowanie – MIT #5

Samobadanie jąder to jedno z najważniejszych badań profilaktycznych, które mężczyźni mogą wykonać samodzielnie. Regularnie wykonywane może pomóc w wykryciu nowotworu we wczesnym stadium. Jest to o tyle ważne, ponieważ pierwsze objawy rozwijającego się nowotworu mogą być mało zauważalne i często bagatelizowane przez mężczyznę. Podczas samobadania należy zwrócić uwagę, czy nie są wyczuwalne żadne niepokojące zgrubienia, guzki ani zmiana konsystencji jądra na twardszą, a także czy kształt i wielkość jąder nie uległy zmianie od poprzedniego badania. Każda zaobserwowana nieprawidłowość powinna zostać skonsultowana z lekarzem.

Rak jądra oznacza wyrok – MIT #6

Wykrycie choroby w jej wczesnym stadium przyczynia się do zwiększenia szans na skuteczne prowadzenie terapii. W rodzinach, w których występują predyspozycje do zachorowania na nowotwory, olbrzymią rolę w profilaktyce przeciwnowotworowej odkrywają badania genetyczne. Pacjenci, którzy znajdują się w grupie ryzyka, mogą sprawdzić, czy odziedziczyli po przodkach wadliwe geny, predysponujące do zachorowania na konkretny nowotwór. Gdy poznają wyniki badań, mogą w świadomy sposób dbać o swoje zdrowie. Rak jądra wykryty nawet, gdy występują już przerzuty, jest chorobą dającą ogromne szanse na wyleczenie. Ale im wcześniej rozpocznie się leczenie, tym te szanse są większe. Poznanie rodzaju histopatologicznego guza oraz szybkie wdrożenie leczenia ukierunkowanego na konkretny typ nowotworu jest kluczowe dla dobrego rokowania.

Męskie nowotwory można szybko i łatwo rozpoznać po dolegliwościach bólowych – MIT #7

Nowotwory męskie mogą rozwijać się długo i nie wykazywać charakterystycznych objawów, a ich pojawienie się może świadczyć o zaawansowanym stanie. Pierwszymi objawami raka prostaty są problemy z oddawaniem moczu – muszą chodzić częściej do toalety, mają także uczucie niecałkowitego opróżnienia pęcherza. Najczęstszym objawem raka jądra jest niebolesne powiększenie jądra, jak również niebolesna masa, której nie można oddzielić od jądra. Dolegliwości bólowe w nowotworach męskich mogą pojawić się we wczesnym stadium choroby, jednak najczęściej są objawem rozwiniętej już choroby czy obecności i lokalizacji przerzutów, m.in. do kości lub innych organów.

Badania genetyczne zwiększają ryzyko nowotworów – MIT #8

Badania genetyczne w onkologii pozwalają na wczesne zdiagnozowanie choroby, poznanie podtypu nowotworu, a także zastosowanie odpowiedniej profilaktyki. – Personalizacja leczenia onkologicznego umożliwia zindywidualizowanie postępowania terapeutycznego w oparciu o wynik badania genetycznego. To wykorzystanie nowoczesnych metod diagnostyki molekularnej w celu dopasowania odpowiedniego leku we właściwej dawce do konkretnej jednostki chorobowej. Dziś dzięki rozwojowi genetyki wiemy, że jeden nowotwór może mieć kilka podtypów molekularnych, a każdy z nich wymaga innego podejścia i leczenia. Skuteczna terapia przeciw nowotworowi wymaga stosowania leku skierowanego przeciwko komórce z określoną zmianą genetyczną – tłumaczy dr n. med. Andrzej Tysarowski.

Diagnoza rak prostaty oznacza agresywne leczenie – MIT #9

W przypadku podejrzenia wczesnego stadium wolno rosnącego raka prostaty często. stosowana jest metoda aktywnego nadzoru. Polega na obserwacji i regularnym monitorowaniu stanu zdrowia mężczyzny bez wdrażania leczenia inwazyjnego – usunięcia. gruczołu krokowego lub radioterapii – jednocześnie nie ryzykując rozwoju choroby do zaawansowanego stadium z przerzutami. Metoda aktywnego nadzoru może zostać zasugerowana pacjentowi, gdy ryzyko operacji, radioterapii lub terapii hormonalnej przewyższa korzyści płynące z inwazyjnych metod leczenia. Wymaga jednak dobrej współpracy na linii lekarz-pacjent i regularnej kontroli, badań przesiewowych, oceny PSA, rezonansu magnetycznego oraz ponownych biopsji.

Operacja męskich nowotworów oznacza impotencję – MIT #10

Pierwszym etapem leczenia raka jądra we wszystkich stopniach zaawansowania jest usunięcie jądra (orchidektomia). Wykonuje się go jednostronnie, tylko po stronie guza. Orchidektomia nie wpływa znacząco na zdolności seksualne. Może jednak nieznacznie obniżyć libido, ponieważ jądra odpowiedzialne są również za produkcję testosteronu –
męskiego hormonu płciowego. W przypadku raka prostaty wykonuje się tzw. prostatektomię radykalną, czyli zabieg
operacyjny polegający na usunięciu guza wraz z pęcherzykami nasiennymi oraz węzłami chłonnymi. Zachowanie sprawności seksualnej zależy od metody przeprowadzenia zabiegu oraz wielkości guza, dlatego tak ważne jest wykrycie nowotworu we wczesnym stadium.

– Pierwsza wizyta u urologa wymaga skierowania od lekarza POZ. Zawsze należy zgłosić się do lekarza, jeśli występują niepokojące objawy. Wizyta celem kontroli stanu zdrowia i powinna odbyć się ok. 50 roku życia lub wcześniej, jeżeli występują obciążenia rodzinne. Odalszym toku wizyt decyduje lekarz na podstawie wyników badań. Regularnie wykonywane badania profilaktyczne, w tym samobadanie i wizyty u urologa – lekarza zajmującego się diagnostyką i leczeniem chorób układu moczowo-płciowego – pomogą wykryć niepokojące zmiany na wczesnym etapie, kiedy podjęte leczenie przyniesie najlepsze efekty i pomoże zachować mężczyznom dobrą jakość życia – wyjaśnia dr hab. n. med. Paweł Wiechno.

Źródło informacji: BrandLab PR Sp. z o.o. Sp. k.

Kolejna, dziewiąta edycja kampanii Mosznowładcy, organizowanej przez Fundację Kapitan Światełko, dobiegła końca. Aby przebadać jak największą liczbę mężczyzn pod kątem profilaktyki raka jąder i prostaty tegoroczną akcję wydłużono o miesiąc. W kilkunastu największych miastach Polski z badań skorzystało w sumie aż 7203 panów – wykonano ponad 5 tys. badań USG i blisko 1,7 tys. testów PSA.
Kampania Mosznowładcy (wcześniej Movember) organizowana jest w Polsce przez Fundację Kapitan Światełko od 2014 roku. Podczas akcji mężczyźni zapuszczają wąsy, które mają symbolizować troskę o męskie zdrowie intymne. W ramach tegorocznej inicjatywy po raz pierwszy wykorzystano podwójny gabinet, który umożliwił zwiększenie liczby badań pod kątem zdrowia jąder i prostaty, a także ograniczył kolejki. W kilkunastu lokalizacjach na terenie całej Polski przebadano łącznie 7203 mężczyzn – wykonano 5507 badań USG i 1696 testów PSA.

Dziękujemy wszystkim firmom, organizacjom i osobom za ogromne wsparcie. To dzięki nim mogliśmy rozszerzyć skalę działania – zorganizować akcję w kolejnych miastach i otworzyć podwójny gabinet. Jednak największe wyrazy uznania należą się wszystkim panom, którzy wzięli udział w badaniach. Cieszymy się, że tak chętnie i licznie przybyli, by potwierdzić swoje zdrowie. To dla nas dowód, że to, co robimy, jest ważne i potrzebne – mówi Jakub Kajdaniuk, koordynator kampanii Mosznowładcy.

Podczas tegorocznej akcji wykryto 34 nowotwory jąder i zdiagnozowano 53 wyniki PSA (marker nowotworowy prostaty), które odbiegały od normy.
Dzięki wczesnemu wykryciu właściwie każdy nowotwór jądra jest całkowicie wyleczalny – osoby, które z nim walczą mogą w bardzo szybkim czasie wrócić do całkowitego zdrowia i pełnej sprawności. Ale to właśnie profilaktyka i odpowiednio szybkie działanie umożliwia tak dobre rezultaty. Należy pamiętać, że nowotwory jąder atakują młodych mężczyzn, natomiast nowotwory prostaty tylko niewiele starszych – dlatego tak ważne jest, aby mężczyźni badali się regularnie, nie ignorowali problemów i zgłaszali się do lekarza, jeśli zauważą niepokojące zmiany – dodaje Jakub Kajdaniuk.

Tegoroczną akcję ponownie wsparli partnerzy z wielu branż i ambasadorzy z różnych środowisk. Wąsem, który na  początku XXI wieku stał się symbolem męskiej profilaktyki, chwalili się w mediach Cyber Marian, Michał Bańka, Mateusz Jędraś, Jakub Nowicki i Juan Zumeta.
 
W kampanię jak co roku zaangażowała się firma Nationale-Nederlanden. Organizacja została dwukrotnie uhonorowana grand prix w konkursie Dobroczyńca Roku za wspieranie profilaktyki męskich nowotworów wspólnie z Fundacją Kapitan Światełko, a kolejne dwa razy otrzymała wyróżnienie w kategorii Zdrowie.

Jesteśmy dumni, że już po raz ósmy mogliśmy wesprzeć Fundację Kapitan Światełko w realizacji ich misji. Jako przedstawiciele branży ubezpieczeniowej czujemy się odpowiedzialni społecznie za uświadamianie Polakom i Polkom, jak ważne są regularne badania oraz prowadzenie zdrowego stylu życia. Wyniki tegorocznej edycji wyraźnie udowadniają, że tego typu inicjatywy są kluczowe w popularyzowaniu systematycznej diagnostyki zdrowotnej – mówi Marta Pokutycka-Mądrala, Dyrektor Komunikacji Korporacyjnej Nationale-Nederlanden.

W akcję włączyły się także firmy Bayer i BNP Paribas.  Z kolei marki Olivia Garden, Zew for Men i Thomas Henry zdecydowały się przekazać część zysków z listopadowych przychodów na realizację kolejnej edycji.

Organizacja badań była możliwa dzięki centrom handlowym należącym do sieci Atrium oraz Galerii Bronowice i Galerii Katowickiej. Wsparcie technologiczne zapewniły  firmy Profimedical i Domowe Laboratorium.pl.
Dziewiątą edycję kampanii promował zbiór „sucharów” – żartów o jajach, przygotowany przez zespół ambasadorów pod wodzą Cyber Mariana. Osiągając ponad 1,6 mln wyświetleń stał się najpopularniejszym z promujących dotychczas akcję klipów.

Chociaż kampania tradycyjnie odbywa się jesienią, organizatorzy Mosznowładców mają zamiar dbać o mężczyzn przez cały rok.  W 2023 roku, w którym już po raz dziesiąty zostanie zorganizowana akcja,   odwiedzą z gabinetami imprezy masowe, duże wydarzenia, ale również firmy i zakłady pracy w całej Polsce.
 
Suchary o jajach – film promujący kampanię 2022:

źródło: Kapitan Światełko
Kolejna, dziewiąta edycja kampanii Mosznowładcy, organizowanej przez Fundację Kapitan Światełko, dobiegła końca. Aby przebadać jak największą liczbę mężczyzn pod kątem profilaktyki raka jąder i prostaty tegoroczną akcję wydłużono o miesiąc. W kilkunastu największych miastach Polski z badań skorzystało w sumie aż 7203 panów – wykonano ponad 5 tys. badań USG i blisko 1,7 tys. testów PSA.
Kampania Mosznowładcy (wcześniej Movember) organizowana jest w Polsce przez Fundację Kapitan Światełko od 2014 roku. Podczas akcji mężczyźni zapuszczają wąsy, które mają symbolizować troskę o męskie zdrowie intymne. W ramach tegorocznej inicjatywy po raz pierwszy wykorzystano podwójny gabinet, który umożliwił zwiększenie liczby badań pod kątem zdrowia jąder i prostaty, a także ograniczył kolejki. W kilkunastu lokalizacjach na terenie całej Polski przebadano łącznie 7203 mężczyzn – wykonano 5507 badań USG i 1696 testów PSA.

Dziękujemy wszystkim firmom, organizacjom i osobom za ogromne wsparcie. To dzięki nim mogliśmy rozszerzyć skalę działania – zorganizować akcję w kolejnych miastach i otworzyć podwójny gabinet. Jednak największe wyrazy uznania należą się wszystkim panom, którzy wzięli udział w badaniach. Cieszymy się, że tak chętnie i licznie przybyli, by potwierdzić swoje zdrowie. To dla nas dowód, że to, co robimy, jest ważne i potrzebne – mówi Jakub Kajdaniuk, koordynator kampanii Mosznowładcy.

Podczas tegorocznej akcji wykryto 34 nowotwory jąder i zdiagnozowano 53 wyniki PSA (marker nowotworowy prostaty), które odbiegały od normy.
Dzięki wczesnemu wykryciu właściwie każdy nowotwór jądra jest całkowicie wyleczalny – osoby, które z nim walczą mogą w bardzo szybkim czasie wrócić do całkowitego zdrowia i pełnej sprawności. Ale to właśnie profilaktyka i odpowiednio szybkie działanie umożliwia tak dobre rezultaty. Należy pamiętać, że nowotwory jąder atakują młodych mężczyzn, natomiast nowotwory prostaty tylko niewiele starszych – dlatego tak ważne jest, aby mężczyźni badali się regularnie, nie ignorowali problemów i zgłaszali się do lekarza, jeśli zauważą niepokojące zmiany – dodaje Jakub Kajdaniuk.

Tegoroczną akcję ponownie wsparli partnerzy z wielu branż i ambasadorzy z różnych środowisk. Wąsem, który na  początku XXI wieku stał się symbolem męskiej profilaktyki, chwalili się w mediach Cyber Marian, Michał Bańka, Mateusz Jędraś, Jakub Nowicki i Juan Zumeta.
 
W kampanię jak co roku zaangażowała się firma Nationale-Nederlanden. Organizacja została dwukrotnie uhonorowana grand prix w konkursie Dobroczyńca Roku za wspieranie profilaktyki męskich nowotworów wspólnie z Fundacją Kapitan Światełko, a kolejne dwa razy otrzymała wyróżnienie w kategorii Zdrowie.

Jesteśmy dumni, że już po raz ósmy mogliśmy wesprzeć Fundację Kapitan Światełko w realizacji ich misji. Jako przedstawiciele branży ubezpieczeniowej czujemy się odpowiedzialni społecznie za uświadamianie Polakom i Polkom, jak ważne są regularne badania oraz prowadzenie zdrowego stylu życia. Wyniki tegorocznej edycji wyraźnie udowadniają, że tego typu inicjatywy są kluczowe w popularyzowaniu systematycznej diagnostyki zdrowotnej – mówi Marta Pokutycka-Mądrala, Dyrektor Komunikacji Korporacyjnej Nationale-Nederlanden.

W akcję włączyły się także firmy Bayer i BNP Paribas.  Z kolei marki Olivia Garden, Zew for Men i Thomas Henry zdecydowały się przekazać część zysków z listopadowych przychodów na realizację kolejnej edycji.

Organizacja badań była możliwa dzięki centrom handlowym należącym do sieci Atrium oraz Galerii Bronowice i Galerii Katowickiej. Wsparcie technologiczne zapewniły  firmy Profimedical i Domowe Laboratorium.pl.
Dziewiątą edycję kampanii promował zbiór „sucharów” – żartów o jajach, przygotowany przez zespół ambasadorów pod wodzą Cyber Mariana. Osiągając ponad 1,6 mln wyświetleń stał się najpopularniejszym z promujących dotychczas akcję klipów.

Chociaż kampania tradycyjnie odbywa się jesienią, organizatorzy Mosznowładców mają zamiar dbać o mężczyzn przez cały rok.  W 2023 roku, w którym już po raz dziesiąty zostanie zorganizowana akcja,   odwiedzą z gabinetami imprezy masowe, duże wydarzenia, ale również firmy i zakłady pracy w całej Polsce.
 
Suchary o jajach – film promujący kampanię 2022:

źródło: Kapitan Światełko
Dobiega końca tegoroczna edycja kampanii Mosznowładcy. W ramach akcji w sobotę 3 grudnia w Stargardzie odbędą się bezpłatne badania profilaktyczne dla mężczyzn. Panowie przed 40 rokiem życia będą mogli sprawdzić stan swoich jąder dzięki bezbolesnemu badaniu USG, zaś pozostali skontrolują, czy poziom markera nowotworowego prostaty (PSA) jest u nich w normie. 
W tym roku akcja Mosznowładcy trwa aż dwa miesiące, aby zapewnić jak największej liczbie mężczyzn możliwość przebadania się. Podczas poprzedniego wydarzenia, które odbyło się w Katowicach, przebadano 464 osoby. Kolejne badania odbędą się 3 grudnia w Stargardzie, w AquaStar. Lekarze będą przyjmować chętnych od 12:00 do 18:00.

Badania USG są bezbolesne i nieinwazyjne, a w ramach kampanii Mosznowładcy będą z nich mogli skorzystać wszyscy mężczyźni między 18 a 40 rokiem życia. Dla Panów po 40 r.ż. przeznaczone są jakościowe testy poziomu PSA, czyli tzw. markera nowotworowego prostaty z kropli krwi. Na badania nie są prowadzone zapisy, decyduje kolejność przybycia. Zarówno badania USG, jak i przesiewowe testy poziomu PSA trwają jedynie kilka minut i nie wymagają żadnego przygotowania.

Realizacja badań nie byłaby możliwa bez zaangażowania partnerów. W tym roku wsparcie technologiczne ponownie zapewniają firmy Profimedical i Hydrex. Po raz siódmy w akcji bierze udział także Nationale-Nederlanden. Firma została dwukrotnie uhonorowana grand prix w konkursie Dobroczyńca Roku za wspieranie profilaktyki męskich nowotworów wspólnie z Fundacją Kapitan Światełko, a kolejne dwa razy otrzymała wyróżnienie w kategorii Zdrowie.

W gronie partnerów akcji ponownie znalazły się także firmy Bayer i BNP Paribas.
 
Suchary o jajach – film promujący kampanię 2022:

Materiały graficzne kampanii Mosznowładcy 2022:
https://app.box.com/s/dxhribkpflnc7u52hsnf6cznuaqyds17

Wydarzenia w galeriach handlowych organizowane są z uwzględnieniem wymogów sanitarnych mających przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się COVID-19. Organizatorzy dokładają wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo każdemu z uczestników. Regulamin korzystania z badań dostępny jest na stronie akcji www.mosznowladcy.pl  

Harmonogram wydarzeń:
Realizowane przez Fundację Kapitan Światełko. Podwójny gabinet.
10.01 – Wrocław, Galeria Dominikańska
10.08 – Gdańsk, Galeria Metropolia
10.15 – Bydgoszcz, Focus
10.22 – Bytom, Plejada
11.05 – Warszawa, Promenada
11.12 – Kraków, Galeria Bronowice
11.18-19 – Poznań, MTP
11.26 – Katowice, Galeria Katowicka
Wydarzenia wspierające:
Realizowane przez lokalnych partnerów Fundacji Kapitan Światełko. Pojedynczy gabinet.
10.29 – Zielona Góra, Focus
11.05 – Gorzów Wielkopolski, NovaPark
11.12 – Koszalin, Forum
11.19 – Szczecin, Galaxy
 
źródło: Fundacja Kapitan Światełko
Dobiega końca tegoroczna edycja kampanii Mosznowładcy. W ramach akcji w sobotę 3 grudnia w Stargardzie odbędą się bezpłatne badania profilaktyczne dla mężczyzn. Panowie przed 40 rokiem życia będą mogli sprawdzić stan swoich jąder dzięki bezbolesnemu badaniu USG, zaś pozostali skontrolują, czy poziom markera nowotworowego prostaty (PSA) jest u nich w normie. 
W tym roku akcja Mosznowładcy trwa aż dwa miesiące, aby zapewnić jak największej liczbie mężczyzn możliwość przebadania się. Podczas poprzedniego wydarzenia, które odbyło się w Katowicach, przebadano 464 osoby. Kolejne badania odbędą się 3 grudnia w Stargardzie, w AquaStar. Lekarze będą przyjmować chętnych od 12:00 do 18:00.

Badania USG są bezbolesne i nieinwazyjne, a w ramach kampanii Mosznowładcy będą z nich mogli skorzystać wszyscy mężczyźni między 18 a 40 rokiem życia. Dla Panów po 40 r.ż. przeznaczone są jakościowe testy poziomu PSA, czyli tzw. markera nowotworowego prostaty z kropli krwi. Na badania nie są prowadzone zapisy, decyduje kolejność przybycia. Zarówno badania USG, jak i przesiewowe testy poziomu PSA trwają jedynie kilka minut i nie wymagają żadnego przygotowania.

Realizacja badań nie byłaby możliwa bez zaangażowania partnerów. W tym roku wsparcie technologiczne ponownie zapewniają firmy Profimedical i Hydrex. Po raz siódmy w akcji bierze udział także Nationale-Nederlanden. Firma została dwukrotnie uhonorowana grand prix w konkursie Dobroczyńca Roku za wspieranie profilaktyki męskich nowotworów wspólnie z Fundacją Kapitan Światełko, a kolejne dwa razy otrzymała wyróżnienie w kategorii Zdrowie.

W gronie partnerów akcji ponownie znalazły się także firmy Bayer i BNP Paribas.
 
Suchary o jajach – film promujący kampanię 2022:

Materiały graficzne kampanii Mosznowładcy 2022:
https://app.box.com/s/dxhribkpflnc7u52hsnf6cznuaqyds17

Wydarzenia w galeriach handlowych organizowane są z uwzględnieniem wymogów sanitarnych mających przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się COVID-19. Organizatorzy dokładają wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo każdemu z uczestników. Regulamin korzystania z badań dostępny jest na stronie akcji www.mosznowladcy.pl  

Harmonogram wydarzeń:
Realizowane przez Fundację Kapitan Światełko. Podwójny gabinet.
10.01 – Wrocław, Galeria Dominikańska
10.08 – Gdańsk, Galeria Metropolia
10.15 – Bydgoszcz, Focus
10.22 – Bytom, Plejada
11.05 – Warszawa, Promenada
11.12 – Kraków, Galeria Bronowice
11.18-19 – Poznań, MTP
11.26 – Katowice, Galeria Katowicka
Wydarzenia wspierające:
Realizowane przez lokalnych partnerów Fundacji Kapitan Światełko. Pojedynczy gabinet.
10.29 – Zielona Góra, Focus
11.05 – Gorzów Wielkopolski, NovaPark
11.12 – Koszalin, Forum
11.19 – Szczecin, Galaxy
 
źródło: Fundacja Kapitan Światełko
W ramach Movember, corocznej kampanii społecznej prowadzonej w listopadzie, Medicover zachęca mężczyzn do wykonania profilaktycznych badań w kierunku nowotworów męskich narządów płciowych. Profilaktyka może ograniczyć ryzyko występowania tej choroby w zaawanasowanym stadium i znacząco zwiększyć szansę na wyleczenie.

Listopad już niemal od dwóch dekad jest uznawany za międzynarodowy miesiąc świadomości męskich nowotworów – raka jądra i raka prostaty. Trwająca cały miesiąc akcja Movember (to połączenie angielskich słów moustache – wąsy i November – listopad) przypomina mężczyznom na całym świecie, jak kompleksowo skontrolować swój stan zdrowia, w szczególności w kierunku nowotworów prostaty i jąder.

 
Pod względem liczby zgonów nowotwór prostaty zajmuje drugie miejsce wśród chorób nowotworowych dotykających mężczyzn. Zaledwie co trzeci mężczyzna w Polsce wykonuje badania w kierunku prostaty [1]. Movember to dobry moment, by przypomnieć panom, jak ważne jest znalezienie czasu na wykonanie badań profilaktycznych w kierunku nowotworu jądra i nowotworu prostaty.
 

– Nowotwór prostaty na wczesnym etapie rozwoju najczęściej nie daje wyraźnych objawów. Mężczyzna czuje się zdrowy. Nie jest świadomy swojego stanu zdrowia. Bardzo często spotykam się w gabinecie z niedowierzaniem pacjentów, że rzeczywiście zachorowali. W przypadku tej choroby nie możemy czekać na objawy, bo one często po prostu nie występują. Powinniśmy działać, czyli zapobiegać, więc regularnie się badać – wyjaśnia dr n. med. Paweł Salwa, Kierownik Oddziału Urologii Szpitala Medicover w Warszawie.

– Objawami, na które powinni zwrócić uwagę mężczyźni, a które mogą sugerować zaawansowaną postać choroby, są krwiomocz, krew w nasieniu i zatrzymanie moczu. Zdarza się, że nowotwór prostaty powoduje problemy z erekcją. Jeśli mężczyzna nie lekceważy tych objawów, mamy szansę zadziałać w odpowiednim momencie i zatrzymać rozwój choroby – dodaje dr n. med. Paweł Salwa.

Każdy mężczyzna po 50. roku życia powinien wykonywać takie badanie profilaktyczne raz w roku. Jeśli w rodzinie występuje genetyczne obciążenie, tematem powinni zainteresować się panowie, którzy ukończyli 40 lat. Wykrycie nowotworu prostaty na wczesnym etapie daje bardzo dobre rokowania, a badania profilaktyczne mogą uratować życie. Co więcej, taka diagnostyka nie zajmuje więcej niż 1-2 wizyty w centrum medycznym lub szpitalu.
 

– Podstawowe badanie diagnostyczne wykonywane jest już na etapie laboratoryjnym. Służy do tego określenie stężenie białka PSA we krwi. Podwyższony poziom białka PSA może świadczyć o raku prostaty – wtedy konieczna jest dalsza diagnostyka. W trakcie zaledwie dwóch wizyt u lekarza wykonywanych jest 14 badań krwi, USG jamy brzusznej i tarczycy oraz EKG spoczynkowe – opowiada lek. Aleksandra Buczyńska-Barbachowska, specjalista Medycyny Rodzinnej z Centrum Medycznego Medicover – Jerozolimskie.

Każdego roku na świecie odnotowuje się 1,3 mln nowych zachorowań, co odpowiada 20 proc. przypadków wszystkich nowotworów złośliwych. W Polsce taką diagnozę słyszy 16 tys. mężczyzn rocznie, z czego około 5 tys. umiera. To najczęściej konsekwencja braku świadomości u mężczyzn na temat profilaktyki nowotworowej oraz obaw przed wizytą u lekarza. Mężczyźni nie wiedzą, że nowotwór prostaty wykryty na wczesnym etapie daje 90 proc. szans na zdrowie.[1], [2]
 

– Podejście mężczyzn w Polsce do badań profilaktycznych jest dosyć problematycznym tematem. Dzieje się tak dlatego, że my – jako mężczyźni – generalnie mało dbamy o swoje zdrowie, a sfera urologiczna jest dodatkowo związana z tematem tabu – mówi Kierownik Oddziału Urologii w Szpitalu Medicover.

– Wielu mężczyzn ma trudność, by rozmawiać o swoim zdrowiu nie tylko z najbliższymi, lecz także lekarzami. Badania profilaktyczne kojarzą z długim oczekiwaniem na specjalistów oraz wieloma wizytami, na które nie mają czasu. W tym przypadku to zupełnie niesłuszne przypuszczenie, a stawką jest zdrowie i życie – dodaje dr n. med. Paweł Salwa.

Jak pokazuje najnowszy raport Medicover „Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2022”, analizujący zdrowie pracowników w Polsce, ponad połowa pracowników posiada jeden lub więcej z czynników ryzyka prowadzących do poważnych problemów zdrowotnych w przyszłości. Autorzy raportu przypominają, że wczesna pomoc specjalistyczna może pomóc przeciwdziałać pogłębieniu się chorób, a regularna profilaktyka powinna być stałym elementem zdrowego stylu życia każdego człowieka.

W ramach przeglądu zdrowia „Świadomy Mężczyzna”, na który obowiązuje okolicznościowa, „movemberowa” zniżka 10%, pacjent centrum medycznego Medicover może wykonać najważniejsze badania, w tym te, związane z profilaktyką raka prostaty i jąder.  

Szpital Medicover oferuje screening – kompleksowy przegląd stanu zdrowia, dzięki któremu można zdiagnozować m.in. nowotwory i ocenić ogólny stan zdrowia organizmu.

źródło: Medicover

W ramach Movember, corocznej kampanii społecznej prowadzonej w listopadzie, Medicover zachęca mężczyzn do wykonania profilaktycznych badań w kierunku nowotworów męskich narządów płciowych. Profilaktyka może ograniczyć ryzyko występowania tej choroby w zaawanasowanym stadium i znacząco zwiększyć szansę na wyleczenie.

Listopad już niemal od dwóch dekad jest uznawany za międzynarodowy miesiąc świadomości męskich nowotworów – raka jądra i raka prostaty. Trwająca cały miesiąc akcja Movember (to połączenie angielskich słów moustache – wąsy i November – listopad) przypomina mężczyznom na całym świecie, jak kompleksowo skontrolować swój stan zdrowia, w szczególności w kierunku nowotworów prostaty i jąder.

 
Pod względem liczby zgonów nowotwór prostaty zajmuje drugie miejsce wśród chorób nowotworowych dotykających mężczyzn. Zaledwie co trzeci mężczyzna w Polsce wykonuje badania w kierunku prostaty [1]. Movember to dobry moment, by przypomnieć panom, jak ważne jest znalezienie czasu na wykonanie badań profilaktycznych w kierunku nowotworu jądra i nowotworu prostaty.
 

– Nowotwór prostaty na wczesnym etapie rozwoju najczęściej nie daje wyraźnych objawów. Mężczyzna czuje się zdrowy. Nie jest świadomy swojego stanu zdrowia. Bardzo często spotykam się w gabinecie z niedowierzaniem pacjentów, że rzeczywiście zachorowali. W przypadku tej choroby nie możemy czekać na objawy, bo one często po prostu nie występują. Powinniśmy działać, czyli zapobiegać, więc regularnie się badać – wyjaśnia dr n. med. Paweł Salwa, Kierownik Oddziału Urologii Szpitala Medicover w Warszawie.

– Objawami, na które powinni zwrócić uwagę mężczyźni, a które mogą sugerować zaawansowaną postać choroby, są krwiomocz, krew w nasieniu i zatrzymanie moczu. Zdarza się, że nowotwór prostaty powoduje problemy z erekcją. Jeśli mężczyzna nie lekceważy tych objawów, mamy szansę zadziałać w odpowiednim momencie i zatrzymać rozwój choroby – dodaje dr n. med. Paweł Salwa.

Każdy mężczyzna po 50. roku życia powinien wykonywać takie badanie profilaktyczne raz w roku. Jeśli w rodzinie występuje genetyczne obciążenie, tematem powinni zainteresować się panowie, którzy ukończyli 40 lat. Wykrycie nowotworu prostaty na wczesnym etapie daje bardzo dobre rokowania, a badania profilaktyczne mogą uratować życie. Co więcej, taka diagnostyka nie zajmuje więcej niż 1-2 wizyty w centrum medycznym lub szpitalu.
 

– Podstawowe badanie diagnostyczne wykonywane jest już na etapie laboratoryjnym. Służy do tego określenie stężenie białka PSA we krwi. Podwyższony poziom białka PSA może świadczyć o raku prostaty – wtedy konieczna jest dalsza diagnostyka. W trakcie zaledwie dwóch wizyt u lekarza wykonywanych jest 14 badań krwi, USG jamy brzusznej i tarczycy oraz EKG spoczynkowe – opowiada lek. Aleksandra Buczyńska-Barbachowska, specjalista Medycyny Rodzinnej z Centrum Medycznego Medicover – Jerozolimskie.

Każdego roku na świecie odnotowuje się 1,3 mln nowych zachorowań, co odpowiada 20 proc. przypadków wszystkich nowotworów złośliwych. W Polsce taką diagnozę słyszy 16 tys. mężczyzn rocznie, z czego około 5 tys. umiera. To najczęściej konsekwencja braku świadomości u mężczyzn na temat profilaktyki nowotworowej oraz obaw przed wizytą u lekarza. Mężczyźni nie wiedzą, że nowotwór prostaty wykryty na wczesnym etapie daje 90 proc. szans na zdrowie.[1], [2]
 

– Podejście mężczyzn w Polsce do badań profilaktycznych jest dosyć problematycznym tematem. Dzieje się tak dlatego, że my – jako mężczyźni – generalnie mało dbamy o swoje zdrowie, a sfera urologiczna jest dodatkowo związana z tematem tabu – mówi Kierownik Oddziału Urologii w Szpitalu Medicover.

– Wielu mężczyzn ma trudność, by rozmawiać o swoim zdrowiu nie tylko z najbliższymi, lecz także lekarzami. Badania profilaktyczne kojarzą z długim oczekiwaniem na specjalistów oraz wieloma wizytami, na które nie mają czasu. W tym przypadku to zupełnie niesłuszne przypuszczenie, a stawką jest zdrowie i życie – dodaje dr n. med. Paweł Salwa.

Jak pokazuje najnowszy raport Medicover „Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2022”, analizujący zdrowie pracowników w Polsce, ponad połowa pracowników posiada jeden lub więcej z czynników ryzyka prowadzących do poważnych problemów zdrowotnych w przyszłości. Autorzy raportu przypominają, że wczesna pomoc specjalistyczna może pomóc przeciwdziałać pogłębieniu się chorób, a regularna profilaktyka powinna być stałym elementem zdrowego stylu życia każdego człowieka.

W ramach przeglądu zdrowia „Świadomy Mężczyzna”, na który obowiązuje okolicznościowa, „movemberowa” zniżka 10%, pacjent centrum medycznego Medicover może wykonać najważniejsze badania, w tym te, związane z profilaktyką raka prostaty i jąder.  

Szpital Medicover oferuje screening – kompleksowy przegląd stanu zdrowia, dzięki któremu można zdiagnozować m.in. nowotwory i ocenić ogólny stan zdrowia organizmu.

źródło: Medicover

Ruszyła kolejna edycja kampanii Mosznowładcy. W ramach akcji w sobotę 22 października w Bytomiu zorganizowane zostaną bezpłatne badania profilaktyczne dla mężczyzn. Panowie przed 40 rokiem życia będą mogli sprawdzić zdrowie swoich jąder dzięki bezbolesnemu badaniu USG, zaś pozostali skontrolują, czy poziom markera nowotworowego prostaty (PSA) jest u nich w normie.
W tym roku akcja Mosznowładcy trwa aż dwa miesiące, aby zapewnić jak największej liczbie mężczyzn możliwość przebadania się. Podczas tej edycji do badań po raz pierwszy wykorzystywany jest podwójny gabinet. Dzięki niemu usprawniono przebieg badań i znacząco zmniejszono czas oczekiwania w kolejce. Jest to odpowiedź na rosnącą popularność akcji – zwłaszcza na zwiększone zainteresowanie badaniami po okresie lockodownu. Dzięki rozbudowie mobilnej infrastruktury z badań może skorzystać nawet 500 osób dziennie.

Podczas poprzedniego wydarzenia, które odbyło się w Bydgoszczy, przeprowadzono łącznie 311 badań, z czego 223 samych badań USG. Wykryto 1 przypadek guza jąder. Wykonano również 106 testów PSA, z których 3 wykazały podwyższony poziom markerów nowotworowych. Wszyscy panowie otrzymali instrukcje, co robić dalej.

Kolejne badania odbędą się 22 października w Bytomiu, w centrum handlowym Atrium Plejada. Nasi lekarze będą przyjmować chętnych do badań od 10:00 do 20:00.

Kampania Mosznowładcy skierowana jest do wszystkich, którym męskie zdrowie nie jest obojętne
Badania USG są bezbolesne i nieinwazyjne, a w ramach kampanii Mosznowładcy będą z nich mogli skorzystać wszyscy mężczyźni między 18 a 40 rokiem życia. Dla Panów po 40 r. ż. przeznaczone są jakościowe testy poziomu PSA, czyli tzw. markera nowotworowego prostaty z kropli krwi. Na badania nie są prowadzone zapisy, decyduje kolejność przybycia. Zarówno badania USG, jak i przesiewowe testy poziomu PSA trwają jedynie kilka minut.

Wsparcie technologiczne do badań ponownie zapewniają firmy Profimedical i Hydrex. Po raz siódmy w akcji bierze udział także Nationale-Nederlanden. Firma została dwukrotnie uhonorowana grand prix w konkursie Dobroczyńca Roku za wspieranie profilaktyki męskich nowotworów wspólnie z Fundacją Kapitan Światełko, a kolejne dwa razy otrzymała wyróżnienie w kategorii Zdrowie. W gronie partnerów akcji ponownie znalazły się także firmy Bayer i BNP Paribas.

Na raka jądra zapada w Polsce 2 tys. mężczyzn rocznie, a na raka prostaty ponad 15 tys. Jest to obecnie najczęściej diagnozowany nowotwór wśród mężczyzn.

Edukacja społeczna wciąż jest na bardzo niskim poziomie. Panuje też popularny mit, że młodych osób problem raka nie dotyczy – tymczasem grupą wiekową, w której ryzyko zapadnięcia na raka jądra jest najwyższe, są mężczyźni w wieku 14-35 lat. Przez swoje działania – masowe badania w kolejnych miastach, jak i akcje w mediach – Fundacja Kapitan Światełko stara się oswoić ten temat i zachęcić panów do dbania o siebie.

 
 
 
Wydarzenia w galeriach handlowych organizowane są z uwzględnieniem wymogów sanitarnych mających przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się COVID-19. Organizatorzy dokładają wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo każdemu z uczestników. Regulamin korzystania z badań dostępny jest na stronie akcji www.mosznowladcy.pl.

HARMONOGRAM WYDARZEŃ:
Realizowane przez Fundację Kapitan Światełko. Podwójny gabinet.
10.01 – Wrocław, Galeria Dominikańska
10.08 – Gdańsk, Galeria Metropolia
10.15 – Bydgoszcz, Focus
10.22 – Bytom, Plejada
11.05 – Warszawa, Promenada
11.12 – Kraków, Galeria Bronowice
11.18-19 – Poznań, MTP
11.26 – Katowice, Galeria Katowicka

WYDARZENIA WSPIERAJĄCE:

Realizowane przez lokalnych partnerów Fundacji Kapitan Światełko. Pojedynczy gabinet.

10.29 – Zielona Góra, Focus

11.05 – Gorzów Wielkopolski, NovaPark

11.12 – Koszalin, Forum

11.19 – Szczecin, Galaxy

 
źródło: komunikat prasowy
Ruszyła kolejna edycja kampanii Mosznowładcy. W ramach akcji w sobotę 22 października w Bytomiu zorganizowane zostaną bezpłatne badania profilaktyczne dla mężczyzn. Panowie przed 40 rokiem życia będą mogli sprawdzić zdrowie swoich jąder dzięki bezbolesnemu badaniu USG, zaś pozostali skontrolują, czy poziom markera nowotworowego prostaty (PSA) jest u nich w normie.
W tym roku akcja Mosznowładcy trwa aż dwa miesiące, aby zapewnić jak największej liczbie mężczyzn możliwość przebadania się. Podczas tej edycji do badań po raz pierwszy wykorzystywany jest podwójny gabinet. Dzięki niemu usprawniono przebieg badań i znacząco zmniejszono czas oczekiwania w kolejce. Jest to odpowiedź na rosnącą popularność akcji – zwłaszcza na zwiększone zainteresowanie badaniami po okresie lockodownu. Dzięki rozbudowie mobilnej infrastruktury z badań może skorzystać nawet 500 osób dziennie.

Podczas poprzedniego wydarzenia, które odbyło się w Bydgoszczy, przeprowadzono łącznie 311 badań, z czego 223 samych badań USG. Wykryto 1 przypadek guza jąder. Wykonano również 106 testów PSA, z których 3 wykazały podwyższony poziom markerów nowotworowych. Wszyscy panowie otrzymali instrukcje, co robić dalej.

Kolejne badania odbędą się 22 października w Bytomiu, w centrum handlowym Atrium Plejada. Nasi lekarze będą przyjmować chętnych do badań od 10:00 do 20:00.

Kampania Mosznowładcy skierowana jest do wszystkich, którym męskie zdrowie nie jest obojętne
Badania USG są bezbolesne i nieinwazyjne, a w ramach kampanii Mosznowładcy będą z nich mogli skorzystać wszyscy mężczyźni między 18 a 40 rokiem życia. Dla Panów po 40 r. ż. przeznaczone są jakościowe testy poziomu PSA, czyli tzw. markera nowotworowego prostaty z kropli krwi. Na badania nie są prowadzone zapisy, decyduje kolejność przybycia. Zarówno badania USG, jak i przesiewowe testy poziomu PSA trwają jedynie kilka minut.

Wsparcie technologiczne do badań ponownie zapewniają firmy Profimedical i Hydrex. Po raz siódmy w akcji bierze udział także Nationale-Nederlanden. Firma została dwukrotnie uhonorowana grand prix w konkursie Dobroczyńca Roku za wspieranie profilaktyki męskich nowotworów wspólnie z Fundacją Kapitan Światełko, a kolejne dwa razy otrzymała wyróżnienie w kategorii Zdrowie. W gronie partnerów akcji ponownie znalazły się także firmy Bayer i BNP Paribas.

Na raka jądra zapada w Polsce 2 tys. mężczyzn rocznie, a na raka prostaty ponad 15 tys. Jest to obecnie najczęściej diagnozowany nowotwór wśród mężczyzn.

Edukacja społeczna wciąż jest na bardzo niskim poziomie. Panuje też popularny mit, że młodych osób problem raka nie dotyczy – tymczasem grupą wiekową, w której ryzyko zapadnięcia na raka jądra jest najwyższe, są mężczyźni w wieku 14-35 lat. Przez swoje działania – masowe badania w kolejnych miastach, jak i akcje w mediach – Fundacja Kapitan Światełko stara się oswoić ten temat i zachęcić panów do dbania o siebie.

 
 
 
Wydarzenia w galeriach handlowych organizowane są z uwzględnieniem wymogów sanitarnych mających przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się COVID-19. Organizatorzy dokładają wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo każdemu z uczestników. Regulamin korzystania z badań dostępny jest na stronie akcji www.mosznowladcy.pl.

HARMONOGRAM WYDARZEŃ:
Realizowane przez Fundację Kapitan Światełko. Podwójny gabinet.
10.01 – Wrocław, Galeria Dominikańska
10.08 – Gdańsk, Galeria Metropolia
10.15 – Bydgoszcz, Focus
10.22 – Bytom, Plejada
11.05 – Warszawa, Promenada
11.12 – Kraków, Galeria Bronowice
11.18-19 – Poznań, MTP
11.26 – Katowice, Galeria Katowicka

WYDARZENIA WSPIERAJĄCE:

Realizowane przez lokalnych partnerów Fundacji Kapitan Światełko. Pojedynczy gabinet.

10.29 – Zielona Góra, Focus

11.05 – Gorzów Wielkopolski, NovaPark

11.12 – Koszalin, Forum

11.19 – Szczecin, Galaxy

 
źródło: komunikat prasowy