Medicalpress
Na nadciśnienie tętnicze choruje niemal 11 mln dorosłych Polaków. Zdrowy i aktywny styl życia wraz ze zbilansowaną dietą ma duże znaczenie w przeciwdziałaniu i leczeniu nadciśnienia. Niemniej jednak w wielu przypadkach konieczne jest leczenie farmakologiczne. Choć dostępne są skuteczne metody leczenia, niektórzy pacjenci nie osiągają  zalecanych wartości ciśnienia. Jedną z przyczyn jest zbyt rzadkie stosowanie terapii zgodnych z aktualnymi wytycznymi, które zalecają stosowanie leczenia skojarzonego już na początkowym etapie choroby. Te wyzwania były jednym z tematów poruszanych przez lekarzy podczas 35. Kongresu Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.
Z danych WHO wynika, że liczba osób z nadciśnieniem tętniczym na świecie wzrosła w ciągu ostatnich 30 lat niemal dwukrotnie – z 648 mln do 1,28 mld. Nadciśnienie tętnicze jest najważniejszym modyfikowalnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia. Według Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego nadciśnienie dotyczy blisko 37 proc. dorosłych mieszkańców Europy, podobnie jak w Polsce (35 proc.), i odpowiada za około jedną czwartą wszystkich zgonów w regionie. Tematy związane ze skutecznością leczenia nadciśnienia tętniczego, wpływem choroby otyłościowej na ryzyko sercowo-naczyniowe oraz nowymi możliwościami terapeutycznymi były jednymi z głównych zagadnień omawianych podczas tegorocznego Kongresu Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, który po raz pierwszy odbył się w Polsce, w Gdańsku.

– W Polsce, pomimo rekomendacji, żeby łączyć leki, połowa chorych rozpoczyna leczenie od jednego leku. To jest przykład inercji terapeutycznej – mówi agencji Newseria prof. dr hab. n. med. Krzysztof Narkiewicz, kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. – Dobra wiadomość jest taka, że polscy lekarze w ciągu pierwszego roku intensyfikują leczenie i już po sześciu miesiącach–roku większość chorych jest leczona terapią złożoną. Warto by było, żeby etap złożonej terapii był inicjowany wcześniej i żeby jednak częściej sięgać po większe dawki.

Jak podkreśla, inercja terapeutyczna jest jednym z najważniejszych wyzwań w terapii sercowo-naczyniowej, obok nieprzestrzegania zaleceń.

– Ciągle pamiętamy, że powinniśmy, jak w podręcznikach farmakologii sprzed wielu lat, zaczynać od jednego leku. To już zupełnie nieaktualne, musimy się pozbyć starych nawyków. Druga niezwykle ważna rzecz to trzymanie się zaleceń, które jednoznacznie mówią, co możemy zrobić. Warto też przestrzegać zalecenia dotyczącego monitorowania ciśnienia tętniczego w domu. To niezwykle przydatne narzędzie, żeby przełamywać naszą inercję – przekonuje prof. Krzysztof Narkiewicz, współtwórca 35. Kongresu Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (ESH Gdańsk 2026).

Według danych Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego skuteczną kontrolę ciśnienia osiąga obecnie jedynie około 22 proc. chorych.

– Aby osiągnąć sukces terapeutyczny, musimy mieć proaktywnego lekarza, współpracującego chorego i dobrze dobrane leczenie. Zalecenia mówią nam bardzo jednoznacznie: wyjątkowo, u niewielu chorych stosujemy jeden lek, myślmy o łączeniu preparatów od samego początku i tym, żeby to była terapia także w połączeniu z modyfikacją stylu życia – mówi ekspert.

Samo pojawianie się nowych terapii nie wystarczy do poprawy wyników leczenia. Kluczowe znaczenie mają wdrażanie aktualnych wytycznych w codziennej praktyce oraz regularna edukacja zarówno lekarzy, jak i pacjentów.

– Bausch Health bardzo mocno stawia na edukację lekarzy, zwłaszcza środowiska lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, hipertensjologów i kardiologów. Jednym z tematów jest przełamywanie inercji terapeutycznej, która jest jedną z przyczyn niepowodzeń w terapii – dodaje Agata Subocz, group brand manager cardiology w Bausch Health, który był partnerem ESH Gdańsk 2026.

Podczas wydarzenia eksperci wskazywali, że coraz częściej wyzwaniem nie jest wyłącznie samo obniżenie ciśnienia tętniczego, ale też poradzenie sobie z wtórną przyczyną choroby, jakimi są otyłość i inne zaburzenia metaboliczne.

– Za kilka lat będziemy modyfikować książki do kardiologii i hipertensjologii, umieszczając chorobę otyłościową we wtórnych przyczynach nadciśnienia tętniczego. Doskonale wiemy, że każdy kilogram masy ciała po prostu podwyższa ciśnienie tętnicze – ocenia prof. dr hab. n. med. Aleksander Prejbisz, kierownik Centrum Prewencji i Epidemiologii Chorób Układu Krążenia w Narodowym Instytucie Kardiologii.

„American Heart Association Journals” przytacza badania, które wskazują, że nadmierna masa ciała odpowiadała za 78 proc. nowych przypadków nadciśnienia u mężczyzn i 65 proc. u kobiet. Naukowcy zaobserwowali również, że wzrost masy ciała o 5 proc. wiązał się z 20–30-proc. wzrostem ryzyka rozwoju nadciśnienia tętniczego. Zależność działa także w drugą stronę – nawet niewielka redukcja masy ciała może pomóc obniżyć ciśnienie tętnicze i poprawić kontrolę choroby, a tym samym zmniejszyć ryzyko zawału serca, udaru mózgu i zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych. Z tego powodu tak ważne są odpowiedni styl życia i zbilansowana dieta.

– Powinniśmy wrócić do tak zwanej interny, czyli do tego, żeby patrzeć na pacjenta całościowo. Musimy ocenić chorobę otyłościową i jej przyczyny, ustalić sposób leczenia, ale też zaadresować trzy pozostałe główne czynniki ryzyka: stężenie glukozy, cholesterolu LDL i wysokość ciśnienia tętniczego. Nie da się skutecznie leczyć pacjenta ani zmniejszać ryzyka sercowo-naczyniowego bez uwzględnienia wszystkich czterech głównych filarów tego ryzyka – przekonuje prof. Aleksander Prejbisz.

Według danych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) nadwagę ma już 57,4 proc. mieszkańców krajów należących do ESC, a otyłość – 23,2 proc. Choroba otyłościowa zwiększa ryzyko zgonu z dowolnej przyczyny nawet o 50–100 proc., głównie z powodu chorób układu krążenia.

– Pacjent z chorobą otyłościową często wymaga większej liczby leków, żeby uzyskać skuteczną kontrolę ciśnienia tętniczego. Pamiętajmy, że bardzo ważne jest hamowanie układu renina–angiotensyna–aldosteron, bo w chorobie otyłościowej dochodzi do aktywacji tego systemu, ale również często jest konieczne hamowanie nadmiernej stymulacji układu współczulnego. Stąd często u pacjenta z chorobą otyłościową w leczeniu nadciśnienia tętniczego znajdują zastosowanie beta-adrenolityki – wskazuje kierownik Centrum Prewencji i Epidemiologii Chorób Układu Krążenia w Narodowym Instytucie Kardiologii.

– Wiedza, którą posiadamy, zmienia się praktycznie z dnia na dzień, pojawiają się nowe doniesienia, wyniki nowych badań klinicznych. To sprawia, że lekarze, nie tylko polscy, potrzebują ciągłej edukacji w obszarze hipertensjologii i kardiologii. Dane, które dostarczają różnego rodzaju badania kliniczne, otwierają nowe drzwi w leczeniu chorób sercowo-naczyniowych – podkreśla Agata Subocz.

– To w pewnym sensie jest uznanie przez naszych europejskich partnerów zasług silnych ośrodków badających nadciśnienie tętnicze. To niebywale ważne wydarzenie też dla polskich lekarzy. Dzięki temu, że odbywa się w Gdańsku, możemy gościć więcej lekarzy z Polski, specjalistów, lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, którzy najwięcej skorzystają na swojej obecności tutaj – ocenia dr hab. n. med. Jacek Wolf z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Źródło: Newseria

Nadciśnienie tętnicze pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowia publicznego w Polsce, dotykając 11 milionów dorosłych osób.  Mimo powszechnego dostępu do skutecznych terapii, jedynie 22,4% chorych osiąga cele terapeutyczne tj. ciśnienie tętnicze poniżej 130/80 mmHg, co ma poważne konsekwencje zdrowotne – m.in. zwiększona liczba udarów i zawałów, a także przedwczesne zgony.
Odpowiedzią na ten niski poziom skuteczności leczenia jest inauguracja nowego, ogólnopolskiego programu Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego – „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą”. Inicjatywa zakłada zwiększenie odsetka pacjentów z prawidłowo kontrolowanym ciśnieniem tętniczym do 50% do 2030 roku. Program „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” został objęty honorowym patronatem Senackiej Komisji Zdrowia, w ramach ogłoszonego przez Senat RP Roku Edukacji Zdrowotnej i Profilaktyki 2025.

Trzy bariery skutecznego leczenia

Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Mieczysław Litwin, prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, wyzwanie związane z nadciśnieniem tętniczym dotyczy przede wszystkim skutecznego wdrażania i konsekwentnej realizacji celów terapeutycznych w codziennej praktyce.

Nadciśnienie tętnicze wciąż pozostaje jednym z największych, a jednocześnie najbardziej zaniedbanych wyzwań zdrowia publicznego w Polsce. Przegrywamy nie dlatego, że nie mamy skutecznych terapii, ale dlatego, że zbyt rzadko osiągamy realne cele leczenia – przez niską świadomość choroby, inercję terapeutyczną i brak przestrzegania zaleceń terapeutycznych. Program „Misja 50/30” odpowiada kompleksowo na wszystkie te bariery i jest krokiem od deklaracji do systemowych działań”zaznacza prof. Litwin.

Eksperci PTNT od lat wskazują, że poprawa adherence, czyli przestrzegania zaleceń terapeutycznych, jest jednym z kluczowych warunków skutecznego leczenia chorób przewlekłych. Niski poziom kontroli ciśnienia wynika w dużej mierze z braku systematycznego stosowania się pacjentów do zaleceń lekarskich. Wielu z nich przerywa terapię, a część nie wykupuje nawet pierwszej zaordynowanej recepty na leki obniżające ciśnienie tętnicze krwi.  

Adherencja jako wyzwanie systemowe

O znaczeniu adherence z perspektywy systemowej i legislacyjnej mówi dr n. med. Beata Małecka-Libera, senator RP, przewodnicząca Senackiej Komisji Zdrowia oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji: „Adherencja to nie problem pojedynczego pacjenta czy lekarza, ale jedno z kluczowych, a przez lata niedostatecznie adresowanych, wyzwań zdrowotnych w Polsce. Dane pokazują jasno, że poprawa przestrzegania zaleceń terapeutycznych ratuje życie i przynosi realne oszczędności społeczne. Powołanie Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji było wyraźnym sygnałem, że ten problem wymaga trwałego zainteresowania na poziomie legislacyjnym. Program „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” pokazuje, jak takie zaangażowanie może przełożyć się na konkretne działania systemowe, a program Misji doskonale wpisuje się w cele Roku Edukacji Zdrowotnej i Profilaktyki”podkreśla senator Małecka-Libera.

Skala problemu i nowe cele leczenia

Dane epidemiologiczne i wyniki ogólnopolskich pomiarów ciśnienia tętniczego jednoznacznie pokazują skalę wyzwania, przed jakim stoi system ochrony zdrowia. W grupie dorosłych Polaków szacujemy, że 11-12 mln ma podstawy do rozpoznania NT, a w wieku 60 lat i powyżej problem ten dotyczy aż 75% naszej populacji. Mimo leczenia kontrolę ciśnienia tętniczego (poniżej 140/90 mmHg) osiąga jedynie 23-33% chorych. Należy podkreślić, że założeniem programu „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” jest skupienie uwagi lekarzy na bardziej rygorystycznym celu terapii hipotensyjnej tj. poniżej 130/80 mmHg. Wartości docelowe terapii nadciśnienia tętniczego w zakresie 120-129/70-79 zostały opisane w aktualnych wytycznych jako pożądane dla większości chorych na nadciśnienie tętnicze. Konsekwentne wdrażanie tych wytycznych w codziennej praktyce lekarzy POZ jest kluczowe dla poprawy sytuacji epidemiologicznej w Polsce.

Skuteczna terapia hipotensyjna jest ogólnie dostępna i stosunkowo niedroga dla pacjentów. Ma ona także wielki potencjał w redukcji zdarzeń sercowo-naczyniowych – szacujemy, że obniżenie ciśnienia skurczowego zaledwie o 10 mmHg pozwala zmniejszyć ryzyko powikłań NT o około 20%, w tym niewydolności serca o 28%, udaru mózgu o 27% oraz ogólnej śmiertelności o 13%.

„Nadciśnienie tętnicze dotyczy w Polsce ponad 11 milionów osób, a mimo zaordynowanego leczenia jedynie niewielka część pacjentów osiąga obecnie zalecane cele terapeutyczne. Dane z ogólnopolskich pomiarów jasno pokazują, że sytuacja jest dalece niesatysfakcjonująca. Kluczowym wyzwaniem jest poprawa adherencji pacjentów i lekarzy, kontrola inercji terapeutycznej oraz konsekwentna edukacja. Aktualne, wspólne wytyczne Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego i Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego wprawdzie wprowadzają nowe bardziej restrykcyjne cele terapeutyczne (poniżej 130/80 mmHg u większości chorych, podobnie jak w innych krajach europejskich i Ameryki Północnej), ale też przekazują narzędzia ich skutecznego osiągania. Niewątpliwie kluczem do ich realizacji jest powszechne stosowanie leków złożonych z chwilą rozpoznania farmakoterapii i na każdym etapie jej intensyfikacji” mówi dr hab. n. med. Jacek Wolf z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Pacjent jako partner terapii

Istotnym elementem programu „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” jest wzmocnienie roli pacjentów i organizacji pacjenckich.

„Nadciśnienie tętnicze to choroba, z którą pacjent żyje często latami bezobjawowo. Ta pozorna „niegroźność” sprawia, że wielu chorych ignoruje problem, nie traktując go jako realnego zagrożenia. Wyniki naszego ostatniego badania „Pacjent z chorobą przewlekłą w systemie ochrony zdrowia” pokazują, że blisko połowie pacjentów zdarza się przerywać terapię lub przyjmować leki nieregularnie, głównie z powodu zapominania czy braku wiedzy o konsekwencjach przerwania leczenia. Skuteczne leczenie zaczyna się tam, gdzie pacjent rozumie swoje cele terapeutyczne, widzi sens regularnego leczenia i czuje się partnerem w procesie terapii. Dlatego właśnie potrzebujemy zdecydowanie więcej edukacji i wsparcia – tak, aby pacjenci byli świadomi, że kontrola wartości nadciśnienia tętniczego wymaga systematyczności, nawet wtedy, gdy „nic nie boli”. Programy takie jak „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” udowadniają, że bez aktywnego zaangażowania pacjentów nie da się osiągnąć trwałych efektów. To wspólna droga – personelu medycznego i świadomego pacjenta” – podkreśla Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji My Pacjenci.

Od deklaracji do działania

Jak zaznacza prof. dr hab. n. med. Jacek Lewandowski, prezes elekt PTNT i koordynator programu, „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” jest strategicznym przedsięwzięciem o perspektywie wieloletniej, opartym na współpracy szerokiego grona interesariuszy.

„Program „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” powstał jako odpowiedź na dysonans pomiędzy wiedzą medyczną a codzienną praktyką kliniczną. Naszym celem jest osiągnięcie 50-procentowej kontroli ciśnienia tętniczego do 2030 roku poprzez wspólne działania środowiska medycznego, pacjentów i decydentów. To długofalowa inicjatywa oparta na wytycznych, edukacji i współpracy interdyscyplinarnej”podsumowuje prof. Lewandowski.

Program realizowany będzie w latach 2026-2030, z trzema etapami oceny skuteczności i szerokim udziałem lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, specjalistów, pielęgniarek, farmaceutów oraz organizacji pacjenckich. W ramach programu zaplanowano ogólnopolskie badania przesiewowe, umożliwiające monitorowanie postępów w kontroli nadciśnienia tętniczego.

Źródło: Komunikat Prasowy