Medicalpress
Od 17 września pacjenci w Polsce mogą umawiać się na wizyty u optometrysty, psychologa i lekarza medycyny sportowej bez konieczności uzyskiwania skierowania. To efekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych przez NFZ, której celem jest skrócenie ścieżki diagnostycznej oraz szybsze udzielanie potrzebnej pomocy.
Zmiana ma szczególne znaczenie w obszarach, w których szybki dostęp do specjalisty odgrywa kluczową rolę. Optometrysta, który będzie mógł wystawić skierowanie do okulisty, stanie się ważnym ogniwem w procesie diagnozy i leczenia chorób oczu. Dzięki temu pacjent nie będzie musiał przechodzić przez dodatkową wizytę u lekarza rodzinnego tylko po to, aby uzyskać formalne skierowanie. W przypadku psychologa łatwiejsza dostępność do konsultacji ma wspierać profilaktykę zdrowia psychicznego i umożliwiać szybsze reagowanie na pierwsze symptomy problemów emocjonalnych czy kryzysów psychicznych. Z kolei wizyta u lekarza medycyny sportowej bez skierowania to istotne ułatwienie zarówno dla profesjonalnych sportowców, jak i osób aktywnych fizycznie, w tym dzieci i młodzieży. Dzięki temu możliwe będzie wcześniejsze wykrywanie przeciążeń organizmu i zapobieganie poważniejszym kontuzjom.

Nowelizacja przynosi korzyści nie tylko pacjentom, ale również lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej. Do tej pory to właśnie oni byli zobowiązani do wystawiania skierowań do wskazanych specjalistów, co generowało dodatkowe obciążenie i wydłużało kolejki. Reforma odciąży więc lekarzy rodzinnych, ograniczy liczbę zbędnych wizyt i pozwoli na lepsze wykorzystanie środków publicznych.

Wprowadzone zmiany wpisują się w szerszy proces modernizacji polskiego systemu ochrony zdrowia. Ich celem jest zwiększenie dostępności świadczeń, sprawniejsze wykorzystanie zasobów i poprawa jakości opieki nad pacjentami. Uproszczona ścieżka dostępu do specjalistów ma realnie przełożyć się na skrócenie kolejek, szybsze diagnozy i skuteczniejsze leczenie.

Od 17 września pacjenci mogą korzystać z konsultacji u optometrysty, psychologa i lekarza medycyny sportowej bez skierowania. Nowe przepisy mają usprawnić system, przyspieszyć dostęp do pomocy i odciążyć lekarzy POZ, co stanowi ważny krok w kierunku nowoczesnej i bardziej dostępnej opieki zdrowotnej.

Źródło: MZ

W polskim systemie ochrony zdrowia psychicznego brakuje spójności, a działania instytucji są rozproszone. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, Marcina Wiącka to realny problem, który wymaga centralnej interwencji. Dlatego zwrócił się do premiera Donalda Tuska z apelem o rozważenie powołania pełnomocnika przy Radzie Ministrów, który koordynowałby działania dotyczące zdrowia psychicznego na poziomie rządowym.
To odpowiedź na rosnące wyzwania – zarówno w zakresie psychiatrii środowiskowej, jak i dostępu do wsparcia psychicznego dla dzieci, seniorów czy osób w kryzysie. Jak wynika z analiz i dyskusji prowadzonych przez Komisję Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego przy Biurze RPO, rozproszenie odpowiedzialności i brak realnej koordynacji to jeden z głównych problemów obecnego systemu.

W swoim wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów RPO podkreśla, że „konieczne jest ustanowienie centralnego organu, który będzie skutecznie koordynował prace, reformy i inicjatywy w tym obszarze”. W praktyce oznacza to potrzebę stworzenia struktury, która nie tylko połączy działania resortu zdrowia, ale również edukacji, sprawiedliwości, rodziny i polityki społecznej, nauki oraz obrony narodowej – bo to właśnie te ministerstwa odpowiadają za różne aspekty zdrowia psychicznego obywateli.

Jak zauważa RPO, obecne regulacje – w tym § 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 30 października 2023 r. dotyczącego Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego – są niewystarczające. Przepisy przewidują, że za koordynację Programu odpowiada wyłącznie minister zdrowia. Tymczasem skala problemów przekracza kompetencje jednego resortu.

Zwrócono także uwagę na konieczność reform w obszarach, które do tej pory były pomijane lub traktowane marginalnie – takich jak uregulowanie zawodu psychologa i psychoterapeuty, usprawnienie współpracy między sądami a biegłymi z zakresu zdrowia psychicznego czy poprawa dostępu do usług na terenach wiejskich. W czasie czerwcowego seminarium w Biurze RPO, poświęconego koordynacji usług dla seniorów na wsi, również podnoszono brak współpracy między instytucjami i nieczytelność kompetencji.

„Podejmowanie działań z poziomu jednego ministerstwa jest dziś nieefektywne. Konieczna jest struktura rządowa, która będzie mieć odpowiedni mandat do skoordynowanego i dynamicznego działania” – zaznacza Rzecznik.

W odpowiedzi na pismo RPO, 1 lipca 2025 r. zastępca Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Grzegorz Karpiński przekazał je do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o udzielenie odpowiedzi. To może być pierwszy krok ku zmianom, ale dopiero decyzje polityczne i konkretne działania pokażą, czy rząd zamierza potraktować zdrowie psychiczne jako sprawę wymagającą poważnego, międzyresortowego zarządzania.

Źródło: RPO

– Jesień to czas, kiedy wielu z nas może odczuwać obniżenie nastroju, spadek energii, czasem spadek motywacji, co jest związane m.in. z mniejszą ilością światła słonecznego, krótszym dniem czy zmianami w przyrodzie, które mogą nas skłaniać do refleksji, przemyśleń na temat przemijania. Aby zadbać o zdrowie psychiczne w tym okresie, warto m.in. zadbać o utrzymanie harmonogramu i rytmu dnia, co wspiera stabilność emocjonalną oraz korzystać ze światła dziennego. – mówi Ewelina Bondyra-Łuczka, psycholog i trener zawodowy Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych (KSON).
Zalecam utrzymanie regularności w codziennych aktywnościach, takich jak sen, posiłki, ćwiczenia fizyczne. Czasami rzeczywiście spadek energii w czasie jesieni sprawia, że tracimy nasz standardowy harmonogram dnia. Ważne, żeby dzień pozostawał w pewnym dla nas odpowiednim rytmie, co wspiera stabilność emocjonalną. To też będzie ograniczało odczucie dezorientacji, które może nasilać jesienną chandrę. Po drugie, warto zadbać o to, żeby korzystać ze świata dziennego, które odgrywa dużą rolę w regulacji naszego nastroju. Dobrze byłoby jak najczęściej wychodzić na spacer, nawet na te kilkanaście minut. Sprzyja to lepszemu nastrojowi.

Obejrzyj cały wywiad z psycholog


Jednocześnie w imieniu KSON zapraszamy do udziału w spotkaniu JESIENNE PRZEBUDZENIE, które odbędzie się 26 października o godz. 10:30 przy ul. Kopernika 30 (I piętro) w Warszawie.
W programie rozmowy z dietetykiem, dobra kawa, wspólny trening pilates. To doskonały sposób na redukcję stresu i poprawę samopoczucia. 
Zapisy via e-mail: warszawa@kson.pl 

źródło: Medicalpress

Sprawdzenie osoby podającej się za lekarza jest proste. Wystarczy w internetowym rejestrze Naczelnej Izby Lekarskiej wpisać imię i nazwisko danej osoby. Jak wskazuje Prawo.pl, znacznie trudniej zdemaskować fałszywego psychologa i psychoterapeutę, gdyż dla ich specjalizacji nie są prowadzone rejestry osób dopuszczonych do praktyki.
Centralny Rejestr Lekarzy RP jest źródłem informacji o lekarzach i lekarzach dentystach, posiadających prawo wykonywania zawodu w Polsce. Tam mogą poszukiwać informacji pacjenci, którym ktoś oferuje alternatywne do medycyny opartej na faktach (EBM) metody leczenia, na przykład na blogu lub stronie internetowej – informuje Prawo.pl.

Jak wskazuje serwis, w przypadku psychologów i psychoterapeutów weryfikacja uprawnień wymaga włożenia większego wysiłku.  Prawo wykonywania zawodu psychologa powstaje z chwilą dokonania wpisu na listę psychologów prowadzoną przez Regionalną Izbę Psychologów.

Jednak, według serwisu Prawo.pl, problem w tym, że samorząd zawodowy psychologów nie został utworzony. Nie ma więc Regionalnych Izb Psychologów, nie istnieją organy uprawnione do przeprowadzania procedury wpisu na listę. W rezultacie psychologowie nie mogą uzyskać potwierdzenia prawa wykonywania zawodu w Polsce, a jedynie legitymują się tytułem zawodowym magistra na kierunku psychologia – czytamy na łamach Prawo.pl

Prawo.pl podaje, że psychoterapię można prowadzić już po ukończeniu drugiego roku szkolenia psychoterapeutycznego (taka osoba może wykonywać świadczenia finansowane przez NFZ). W dodatku nie wszystkie osoby, które szkolenie – zwykle 4-letnie – ukończyły, mają certyfikat. Jego zdobycie wymaga bowiem dodatkowych praktyk psychoterapii, superwizji i zdania egzaminu.

Osoba, która na drzwiach swojego gabinetu napisała: psychoterapeuta, powinna udzielić informacji (jeśli nie ma jej na stronie internetowej), czy jest na etapie szkolenia (jeśli tak, to na którym roku), i w której ze szkół psychoterapii się ono odbywa. Środowisko psychoterapeutów jest rozproszone między wieloma organizacjami, stowarzyszeniami, towarzystwami, które rekomendują szkoły psychoterapii, co nie ułatwia zadania – podsumowuje Prawo.pl.

Czytaj więcej na Prawo.pl: 
https://www.prawo.pl/zdrowie/jak-weryfikowac-lekarzy-psychologow-i-psychoterapeutow,525907.html 

Źródło: PAP

Projektantka wnętrz przyznaje, że był taki czas w jej życiu, kiedy zmagała się z nerwicą lekową i atakami paniki. W konsekwencji w ogóle nie wychodziła z domu i niemal stała się wrakiem człowieka. Na bazie własnych doświadczeń Dorota Szelągowska dobrze wie, że w takiej sytuacji konieczna jest pomoc specjalisty i odpowiednia terapia. Zdaje sobie też sprawę z tego, że osoby, które mają jakieś zaburzenia psychiczne, najczęściej wstydzą się do nich przyznać i tłumią wszystko w sobie, a to może tylko doprowadzić do tragedii.
Dorota Szelągowska nie tylko inspiruje swoich fanów do robienia metamorfoz w mieszkaniach, ale także zaraża widzów pozytywną energią. Niewiele osób ma jednak świadomość, z jakimi problemami borykała się w swoim życiu prywatnym.

– Jest trochę tak, że ludzie pojmują celebrytów jako jakichś bohaterów, którzy mają jedną twarz. Uwielbiają nas szufladkować i mówić na przykład: to jest ta Szelągowska, co ma wkurzający uśmiech i robi wnętrza, albo też słyszałam, że w ogóle nie robię tych projektów – mówi agencji Newseria Lifestyle Dorota Szelągowska. – Natomiast my tak jak każdy człowiek jesteśmy różni, przeżywamy różne rzeczy, czasami to są małe lęki, czasami większe, czasami to są załamania nerwowe, depresje. Jest tego całe spektrum, więc warto o tym głośno mówić, żeby ludzie szukali pomocy, zaczęli chodzić do psychiatry, żeby też uwrażliwić ich bliskich, że to nie jest coś, co sprawia, że ktoś jest gorszy, głupszy. To nas dotyka i to jest wszędzie. Co drugi człowiek w tej chwili cierpi na różne problemy psychiczne.

Projektantka wnętrz nie wstydzi się mówić o swoich problemach i słabościach. Nie ukrywa tego, że ma za sobą trudny moment załamania, kiedy czuła się kompletnie bezsilna, odrzucona i niezrozumiana.

– Dwadzieścia lat temu miałam taki moment, że przez kilka miesięcy w ogóle nie wychodziłam z domu. Po prostu bałam się wszystkiego, miałam lęk, miałam non stop ataki paniki, więc myślę, że sięgnęłam swojego dna – wyznaje.

Ma też świadomość, że sama nie dałaby rady podnieść się z tego. By powrócić do codziennego funkcjonowania, musiała więc skorzystać z pomocy specjalistów.

– Znajduje się dobrego psychiatrę, zapieprza się na terapię, przechodzi się przez iks leków i robi się w sobie porządek. Wychodzenie z tego albo próba utrzymania się na powierzchni – każdy, kto dotknął problemów psychicznych własną głową, będzie wiedział, o co chodzi – to jest ciężka praca. To się nie dzieje w rok czy w dwa lata i naprawdę nie pomogą żadne afirmacje, cudotwórcy ani medytacyjne piosenki z YouTube’a, tylko trzeba iść do specjalisty – podkreśla.

Dorota Szelągowska zdecydowała się publicznie mówić o swoim stanie psychicznym ku przestrodze i by dać wskazówkę oraz nadzieję tym, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji. „Idźcie do psychiatry i na terapię, dajcie sobie pomóc” – napisała w swoich social mediach 23 lutego, w Światowym Dniu Walki z Depresją.

– Najważniejsze to jest zobaczyć światełko w tunelu i wyjść z niego. I czasami taki post głupiej celebrytki w internecie może dać to światełko. Będąc celebrytą, dostajesz w prezencie mnóstwo rzeczy, na które w ogóle nie zasługujesz i nie zapracowałaś. Ludzie do ciebie przychodzą, dają ci prezenty, uśmiechają się do ciebie i twoją powinnością jest też coś dać. I to jest przekroczenie bańki prywatności, granicy, którą ja w sumie lubię stawiać, natomiast wiem, ilu ludziom to moje gadanie pomogło. Więc jeżeli chociaż jedną osobę by to uchroniło, to dla mnie jest to warte całego hejtu, który przyjdzie z drugiej strony – dodaje.

Na depresję cierpi około 280 mln ludzi na świecie. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia do 2030 roku będzie ona najczęściej występującą chorobą na świecie. Szacuje się, że w Polsce choruje na nią ok. 1,2 mln osób.

źródło: newseria

Depresja coraz bardziej daje się we znaki Polakom. Według najnowszego badania, obecnie już przeszło 70% dorosłego społeczeństwa obserwuje u siebie syndromy, które najczęściej są z nią kojarzone. W ciągu roku nastąpił też wzrost o ponad 11 p.p. Najczęściej rodacy mówią o obniżonym nastroju, zmęczeniu i braku energii, a także o zaburzeniach snu. Sytuacja mocno dokucza osobom wchodzącym w dorosłość i w sile wieku, a także seniorom. Z kolei najrzadziej sygnalizowane są myśli i czyny samobójcze. Z tym głównie zmagają się najmłodsi dorośli, tj. w wieku 18-22 lat. W obecnej sytuacji gospodarczej eksperci nie są zaskoczeni zatrważającymi wynikami sondażu. I alarmują, że depresja wciąż stanowi w Polsce temat tabu, co może utrudniać sięganie po pomoc.
Nie od dziś wiadomo, że depresja jest groźnym społecznie zjawiskiem. Dlatego autorzy badania przygotowali listę 10 objawów najczęściej kojarzonych z tym problemem. Ankietowani wybrali te symptomy, które dokuczają im od co najmniej 2 tygodni. I aż 72,8% dorosłych Polaków potwierdziło, że odczuwa minimum jeden syndrom. Dla porównania, dokładnie rok temu ten odsetek sięgał 61,4%. Takie wnioski płyną z cyklicznego raportu pt. „Zdrowie psychiczne Polaków. Depresja jest wśród nas…”, przedstawionego przez UCE RESEARCH i platformę ePsycholodzy.pl.

– Od czasu poprzedniego badania wiele się wydarzyło. Wybuchła wojna w Ukrainie, wyraźnie wzrosły ceny w sklepach i wszelkie codzienne opłaty. To wszystko wstrząsnęło ludźmi i uaktywniło pesymistyczne myśli. A to przecież jeszcze nie koniec trudności. Zmiany łańcuchów dostaw, konsumpcji dóbr i usług wpłyną na rynek pracy, co w przypadku mniej konkurencyjnych pracowników z małych miejscowości może oznaczać długoterminową utratę dochodów – komentuje Michał Pajdak, jeden ze współautorów badania.

Jak stwierdza dr Aleksandra Piotrowska, psycholożka i wykładowczyni na Uniwersytecie Warszawskim, przez ostatni rok nie zdarzyło się nic, co wzmocniłoby poczucie bezpieczeństwa rodaków, zarówno w sferze zdrowia, jak i finansów. Dodatkowo ludzie mocno ograniczyli fizyczne spotkania na rzecz kontaktów w świecie online, a te nie zaspokajają ich potrzeb psychicznych. Ekspertka podkreśla też, że oczywiście pojedyncze objawy nie świadczą jeszcze o depresji. Ta choroba, jak każda, wymaga indywidualnej diagnozy. Natomiast z badania wynika, że obecnie 21,1% ankietowanych nie dostrzega u siebie żadnego symptomu wymienionego w ankiecie. Z kolei 6,1% respondentów nie potrafi się określić.

– Fakt, że w obecnych czasach jedna piąta Polaków nie odczuwa tego typu objawów, jest pozytywny. Niestety, część osób może jednak ukrywać swoje odczucia, np. obawiając się stygmatyzacji. W Polsce depresja to niestety, ale wciąż temat tabu, co może opóźniać decyzję o skorzystaniu z odpowiedniego wsparcia – alarmuje psycholog Michał Murgrabia z platformy ePsycholodzy.pl.

Najczęściej wskazywanym objawem jest obniżenie nastroju – 40,3%. Częściej deklarują to kobiety niż mężczyźni. Informują o tym głównie osoby w wieku 23-35 lat. Przeważnie zgłaszają ten problem Polacy z miesięcznymi dochodami netto poniżej 1000 zł. Głównie też mówią o tym rodacy z wyższym wykształceniem, a także mieszkańcy miast liczących 50-99 tys. ludności.

– To zrozumiałe, że ludzie w sile wieku, dążący do niezależności i zarabiający poniżej średniej krajowej, nie są zadowoleni z życia. Zwłaszcza w mniejszych miastach jest mniej możliwości rozwoju niż w większych. Brakuje tam też odpowiedniej rozrywki – tłumaczy psycholożka Małgorzata Osowiecka, wykładowczyni na Uniwersytecie SWPS w Sopocie.

Drugie w zestawieniu jest uczucie zmęczenia i braku energii – 36,6%. Częściej wskazują je kobiety niż mężczyźni. Głównie dotyczy ono najmłodszych (18-22 lat) i najstarszych ankietowanych (56-80 lat), z miesięcznymi dochodami netto poniżej 1000 zł. Tak deklarują przeważnie osoby ze średnim wykształceniem, a także mieszkańcy miast liczących 100-199 tys. ludności.

– Okres wchodzenia w dorosłość to czas sprawdzania się na różnych polach. W niepewnych gospodarczo czasach uczucie zmęczenia i braku energii może być konsekwencją braku perspektyw. Z kolei seniorzy mogą przeżywać kryzys drugiej połowy życia. Są wśród nich też osoby słabsze, obserwujące u siebie narastające problemy zdrowotne, co bywa wyjątkowo uciążliwe w przypadku trudnej sytuacji ekonomicznej – dodaje ekspertka z SWPS.

Trzecią pozycję na liście najczęściej wskazywanych objawów mają zaburzenia snu – 27,1%. Częściej mówią o nich kobiety niż mężczyźni. Ten problem dotyka głównie osoby w wieku 18-22 lat i dominuje wśród Polaków zarabiających 7000-8999 zł netto miesięcznie. Najczęściej zgłaszają go rodacy ze średnim wykształceniem, a także mieszkańcy miejscowości liczących 5-19 tys. ludności.

– Patrząc na strukturę wiekową, znów można powiedzieć, że problem najczęściej dotyczy młodych osób, wchodzących w dorosłość. Mogą to być np. studenci, a także młodzi pracownicy branż rozwijających się lub rodzinnych biznesów. Oni wszyscy mogą przedkładać rozwój zawodowy nad jakość snu – uważa Osowiecka.

Na kolejnych pozycjach w zestawieniu widać takie objawy, jak pesymistyczne, czarne widzenie przyszłości – 23,8%, osłabienie koncentracji i uwagi – 22,9%, a także brak przyjemności z wykonywania czynności, które wcześniej ją sprawiały – 22%. Mniej niż 20% wskazań ma niska samoocena i mała wiara w siebie. Natomiast na końcu listy są myśli i czyny samobójcze – 6,2%. Przed nimi widać zmniejszony apetyt – 8,3%, jak również poczucie winy i obniżonej wartości – 10,1%.

– Połączenie ww. objawów może dawać pierwsze sygnały o depresji. Dodatkowym ryzykiem jest niezdrowy styl życia, w którym brakuje aktywności fizycznej, a także dbałości o odpoczynek i właściwą dietę. Co ważne, symptomy ww. choroby mogą być inne w przypadku każdego pacjenta i zmieniać się z czasem. Każda osoba, która od dłuższego czasu doświadcza pogorszenia kondycji psychicznej i nie radzi sobie z tym, powinna jak najszybciej skorzystać z pomocy specjalisty – przekonuje Michał Murgrabia.

Myśli i czyny samobójcze częściej wskazują mężczyźni niż kobiety. Dotyczą one głównie osób w wieku 18-22 lat, z miesięcznym dochodem netto mniejszym niż 1000 zł, z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym, a także mieszkańców miejscowości liczących 20-49 tys. ludności.

– Zarówno kobiety, jak i mężczyźni miewają myśli samobójcze, ale tendencja do ich realizacji jest znacznie częstsza wśród mężczyzn. Z kolei osoby młode i niemające wyższego wykształcenia wykazują się większą podatnością na stres i mają niedojrzałe mechanizmy obronne. Według badań literatury światowej, ubóstwo, niższe wykształcenie i zamieszkiwanie okolic wiejskich są czynnikami ryzyka prób samobójczych. Wrażliwość na nie mogą potencjalizować takie zjawiska, jak wojna czy pandemia – mówi prof. Jerzy Samochowiec, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Podsumowując, należy zaznaczyć, że wśród ankietowanych odczuwających przynajmniej jeden z ww. objawów aż 43% nie miało tego typu problemów przed wzrostem inflacji, czyli przed podwyżkami cen w sklepach, rat kredytów oraz spadkiem wartości dochodów. 47% respondentów twierdzi odwrotnie, a 10% nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii.

źródło: e-Pysycholodzy

Depresja coraz bardziej daje się we znaki Polakom. Według najnowszego badania, obecnie już przeszło 70% dorosłego społeczeństwa obserwuje u siebie syndromy, które najczęściej są z nią kojarzone. W ciągu roku nastąpił też wzrost o ponad 11 p.p. Najczęściej rodacy mówią o obniżonym nastroju, zmęczeniu i braku energii, a także o zaburzeniach snu. Sytuacja mocno dokucza osobom wchodzącym w dorosłość i w sile wieku, a także seniorom. Z kolei najrzadziej sygnalizowane są myśli i czyny samobójcze. Z tym głównie zmagają się najmłodsi dorośli, tj. w wieku 18-22 lat. W obecnej sytuacji gospodarczej eksperci nie są zaskoczeni zatrważającymi wynikami sondażu. I alarmują, że depresja wciąż stanowi w Polsce temat tabu, co może utrudniać sięganie po pomoc.
Nie od dziś wiadomo, że depresja jest groźnym społecznie zjawiskiem. Dlatego autorzy badania przygotowali listę 10 objawów najczęściej kojarzonych z tym problemem. Ankietowani wybrali te symptomy, które dokuczają im od co najmniej 2 tygodni. I aż 72,8% dorosłych Polaków potwierdziło, że odczuwa minimum jeden syndrom. Dla porównania, dokładnie rok temu ten odsetek sięgał 61,4%. Takie wnioski płyną z cyklicznego raportu pt. „Zdrowie psychiczne Polaków. Depresja jest wśród nas…”, przedstawionego przez UCE RESEARCH i platformę ePsycholodzy.pl.

– Od czasu poprzedniego badania wiele się wydarzyło. Wybuchła wojna w Ukrainie, wyraźnie wzrosły ceny w sklepach i wszelkie codzienne opłaty. To wszystko wstrząsnęło ludźmi i uaktywniło pesymistyczne myśli. A to przecież jeszcze nie koniec trudności. Zmiany łańcuchów dostaw, konsumpcji dóbr i usług wpłyną na rynek pracy, co w przypadku mniej konkurencyjnych pracowników z małych miejscowości może oznaczać długoterminową utratę dochodów – komentuje Michał Pajdak, jeden ze współautorów badania.

Jak stwierdza dr Aleksandra Piotrowska, psycholożka i wykładowczyni na Uniwersytecie Warszawskim, przez ostatni rok nie zdarzyło się nic, co wzmocniłoby poczucie bezpieczeństwa rodaków, zarówno w sferze zdrowia, jak i finansów. Dodatkowo ludzie mocno ograniczyli fizyczne spotkania na rzecz kontaktów w świecie online, a te nie zaspokajają ich potrzeb psychicznych. Ekspertka podkreśla też, że oczywiście pojedyncze objawy nie świadczą jeszcze o depresji. Ta choroba, jak każda, wymaga indywidualnej diagnozy. Natomiast z badania wynika, że obecnie 21,1% ankietowanych nie dostrzega u siebie żadnego symptomu wymienionego w ankiecie. Z kolei 6,1% respondentów nie potrafi się określić.

– Fakt, że w obecnych czasach jedna piąta Polaków nie odczuwa tego typu objawów, jest pozytywny. Niestety, część osób może jednak ukrywać swoje odczucia, np. obawiając się stygmatyzacji. W Polsce depresja to niestety, ale wciąż temat tabu, co może opóźniać decyzję o skorzystaniu z odpowiedniego wsparcia – alarmuje psycholog Michał Murgrabia z platformy ePsycholodzy.pl.

Najczęściej wskazywanym objawem jest obniżenie nastroju – 40,3%. Częściej deklarują to kobiety niż mężczyźni. Informują o tym głównie osoby w wieku 23-35 lat. Przeważnie zgłaszają ten problem Polacy z miesięcznymi dochodami netto poniżej 1000 zł. Głównie też mówią o tym rodacy z wyższym wykształceniem, a także mieszkańcy miast liczących 50-99 tys. ludności.

– To zrozumiałe, że ludzie w sile wieku, dążący do niezależności i zarabiający poniżej średniej krajowej, nie są zadowoleni z życia. Zwłaszcza w mniejszych miastach jest mniej możliwości rozwoju niż w większych. Brakuje tam też odpowiedniej rozrywki – tłumaczy psycholożka Małgorzata Osowiecka, wykładowczyni na Uniwersytecie SWPS w Sopocie.

Drugie w zestawieniu jest uczucie zmęczenia i braku energii – 36,6%. Częściej wskazują je kobiety niż mężczyźni. Głównie dotyczy ono najmłodszych (18-22 lat) i najstarszych ankietowanych (56-80 lat), z miesięcznymi dochodami netto poniżej 1000 zł. Tak deklarują przeważnie osoby ze średnim wykształceniem, a także mieszkańcy miast liczących 100-199 tys. ludności.

– Okres wchodzenia w dorosłość to czas sprawdzania się na różnych polach. W niepewnych gospodarczo czasach uczucie zmęczenia i braku energii może być konsekwencją braku perspektyw. Z kolei seniorzy mogą przeżywać kryzys drugiej połowy życia. Są wśród nich też osoby słabsze, obserwujące u siebie narastające problemy zdrowotne, co bywa wyjątkowo uciążliwe w przypadku trudnej sytuacji ekonomicznej – dodaje ekspertka z SWPS.

Trzecią pozycję na liście najczęściej wskazywanych objawów mają zaburzenia snu – 27,1%. Częściej mówią o nich kobiety niż mężczyźni. Ten problem dotyka głównie osoby w wieku 18-22 lat i dominuje wśród Polaków zarabiających 7000-8999 zł netto miesięcznie. Najczęściej zgłaszają go rodacy ze średnim wykształceniem, a także mieszkańcy miejscowości liczących 5-19 tys. ludności.

– Patrząc na strukturę wiekową, znów można powiedzieć, że problem najczęściej dotyczy młodych osób, wchodzących w dorosłość. Mogą to być np. studenci, a także młodzi pracownicy branż rozwijających się lub rodzinnych biznesów. Oni wszyscy mogą przedkładać rozwój zawodowy nad jakość snu – uważa Osowiecka.

Na kolejnych pozycjach w zestawieniu widać takie objawy, jak pesymistyczne, czarne widzenie przyszłości – 23,8%, osłabienie koncentracji i uwagi – 22,9%, a także brak przyjemności z wykonywania czynności, które wcześniej ją sprawiały – 22%. Mniej niż 20% wskazań ma niska samoocena i mała wiara w siebie. Natomiast na końcu listy są myśli i czyny samobójcze – 6,2%. Przed nimi widać zmniejszony apetyt – 8,3%, jak również poczucie winy i obniżonej wartości – 10,1%.

– Połączenie ww. objawów może dawać pierwsze sygnały o depresji. Dodatkowym ryzykiem jest niezdrowy styl życia, w którym brakuje aktywności fizycznej, a także dbałości o odpoczynek i właściwą dietę. Co ważne, symptomy ww. choroby mogą być inne w przypadku każdego pacjenta i zmieniać się z czasem. Każda osoba, która od dłuższego czasu doświadcza pogorszenia kondycji psychicznej i nie radzi sobie z tym, powinna jak najszybciej skorzystać z pomocy specjalisty – przekonuje Michał Murgrabia.

Myśli i czyny samobójcze częściej wskazują mężczyźni niż kobiety. Dotyczą one głównie osób w wieku 18-22 lat, z miesięcznym dochodem netto mniejszym niż 1000 zł, z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym, a także mieszkańców miejscowości liczących 20-49 tys. ludności.

– Zarówno kobiety, jak i mężczyźni miewają myśli samobójcze, ale tendencja do ich realizacji jest znacznie częstsza wśród mężczyzn. Z kolei osoby młode i niemające wyższego wykształcenia wykazują się większą podatnością na stres i mają niedojrzałe mechanizmy obronne. Według badań literatury światowej, ubóstwo, niższe wykształcenie i zamieszkiwanie okolic wiejskich są czynnikami ryzyka prób samobójczych. Wrażliwość na nie mogą potencjalizować takie zjawiska, jak wojna czy pandemia – mówi prof. Jerzy Samochowiec, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Podsumowując, należy zaznaczyć, że wśród ankietowanych odczuwających przynajmniej jeden z ww. objawów aż 43% nie miało tego typu problemów przed wzrostem inflacji, czyli przed podwyżkami cen w sklepach, rat kredytów oraz spadkiem wartości dochodów. 47% respondentów twierdzi odwrotnie, a 10% nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii.

źródło: e-Pysycholodzy

W obchodzony 4 lutego Światowy Dzień Walki z Rakiem szczególnego znaczenia nabierają słowa: „jestem blisko” oraz „kocham Cię”. W obliczu choroby onkologicznej bliskość drugiej osoby i słowa wsparcia mają ogromną moc. – Tuż po diagnozie naprawdę ważne było dla mnie to, że miałam wokół siebie bliskich i ich wsparcie, czułam, że mnie kochają i chcą mi pomóc w tej trudnej sytuacji. Z miłości płynie moc, która daje siłę do leczenia onkologicznego – wyznaje Katarzyna Chmielewska-Wojciechowska, Prezeska Zarządu Fundacji Życie z rakiem.
 – „Jesteśmy tu” – to słowa, które równocześnie usłyszałam od mojego męża i syna, po postawieniu diagnozy nowotworowej. To było coś niesamowitego i dało mi siłę do działania – wspomina Krystyna Kofta, pisarka, plastyczna, felietonistka, ambasadorka kampanii „Tylko dwa słowa”. Nadzieję chorym daje też rozwój diagnostyki molekularnej i terapii celowanych, które w ostatnich latach zmieniają oblicze nowotworów. Dzięki nim raka w wielu przypadkach można dziś wyleczyć lub traktować jak chorobę przewlekłą.
 
Ponad 170 000 osób zachorowało na nowotwór złośliwy w Polsce w 2019 r.* Rak staje się chorobą powszechną, ale czy wiemy jak się z nią zmierzyć? Przeprowadzone w 2022 r. ogólnopolskie badanie opinii społecznej pokazało, że tylko 28% ankietowanych wiedziało, co powiedzieć osobie chorej, a najczęściej towarzyszącym uczuciem w obliczu choroby nowotworowej była bezradność.** – Starajmy się zwracać uwagę na sytuacje i emocje jakie towarzyszą naszemu bliskiemu, u którego zdiagnozowano nowotwór, by niejako postawić się w jego sytuacji i wejść w jego buty. Mądre wsparcie osoby chorej to ogromna sztuka. Nikt z nas nie rodzi się z umiejętnością reagowania i odpowiedniego zachowania się w takiej sytuacji. Nigdy nie jesteśmy też gotowi na wiadomość o nowotworze, która przychodzi znienacka. Nasze wsparcie możemy okazać poprzez spokojną i empatyczną rozmowę, która ma kojący wpływ i wzmacnia psychicznie. Istotne jest pozwolenie chorującemu na to, by w rozmowie mógł wyrzucić z siebie wszystko, co czuje i myśli. A czasem ważne jest, aby umieć wspólnie z chorym pomilczeć. Po prostu z nim byćwyjaśnia Joanna Pruban, psycholog, specjalista psychoonkologii, pedagog, Klinika Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży, Instytut Matki i Dziecka w Warszawie, członek Stowarzyszenia SARCOMA.

Nie można powiedzieć choremu – „wiem, co czujesz”, bo zdrowa osoba nie wie. Nie można też powiedzieć – „będzie dobrze”, bo jak będzie, nie wiadomo. Zawsze trzeba mówić prawdę i słuchać z uwagą. Przekazywanie choremu rad typu – „zdrowo się odżywiaj”, „myśl pozytywnie”, „nie poddawaj się” – mogą go zamknąć w sobie. Te słowa nie wnoszą nic do pozytywnego samopoczucia osoby chorej. Bo jak je wcielić w życie? – Czasem wydaje się osobom wspierającym, że w trudnej sytuacji musi zabrzmieć z ich strony coś wielkiego, mocnego. Wielkie i mocne zaś jest to, że bliska osoba jest blisko dodaje Joanna Pruban.

 
Każdy z nas w zetknięciu się z osobą chorą może zareagować inaczej. Osoba, która będzie w diagnozie, czy już w leczeniu także może zareagować różnie. Bardzo trudnym wyzwaniem, ale możliwym jest zrobienie miejsca na panujące emocje. Pamiętajmy, że zawsze możemy sięgnąć po wsparcie specjalistów: psychologów, psychoterapeutów, psychiatrów, psychoonkologamówi Szymon Bubiłek, Członek Zarządu Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma.
 
W odnalezieniu się w sytuacji choroby nowotworowej może pomóc także wiedza o dostępnych nowoczesnych metodach diagnostyki i leczenia. Tymczasem, jak pokazują wyniki badania opinii społecznej, ​ponad 87% ankietowanych Polaków nie słyszało o medycynie personalizowanej, a blisko 66% przyznało, że nie wie, na czym polegają badania molekularne w diagnostyce nowotworów.** – Te liczby wydają się nieprawdopodobne, jeśli weźmiemy pod uwagę wiele korzystnych zmian, które w ostatnich latach nastąpiły w opiece nad pacjentami onkologicznymi. Osoby bliskie choremu bardzo często nie wiedzą, jaka diagnostyka została przeprowadzona. Towarzyszą mu w chorobie, ​skupiają się jednak na wsparciu emocjonalnym, ​ale nie przykładają wystarczającej wagi do poszczególnych etapów leczenia i wykonywanych badań. ​Tymczasem osoba bliska może mieć kluczowe znaczenie szczególnie na początkowym etapie diagnozy i wyboru leczenia. Może wesprzeć pacjenta w traumie także merytorycznie, choćby poprzez poszukiwanie informacji na temat choroby i aktualnie dostępnych na świecie metod diagnostycznych i leczenia mówi Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej. 
 
Dzięki osiągnięciom współczesnej medycyny oraz odpowiednio szybkiej i nowoczesnej diagnostyce, nowotwory można w wielu przypadkach wyleczyć lub traktować jak choroby przewlekłe.
 
W medycynie personalizowanej stosuje się terapie celowane z wykorzystaniem leków, które blokują wzrost i rozprzestrzenianie się nowotworu poprzez bezpośrednie oddziaływanie na określone cząsteczki (tzw. „cele molekularne”). Terapię taką dobiera się na podstawie badań genetycznych, indywidualnie dla pacjenta, wykorzystując informacje o zmianach w jego genach i białkach, które są zaangażowane we wzrost, progresję i rozprzestrzenianie się nowotworu. Wiedza dotycząca profilu genetycznego danego pacjenta umożliwia też często nie tylko samo leczenie, ale też monitorowanie procesu terapeutycznego, zapobieganie i diagnozowanie choróbwyjaśnia dr n. med. Andrzej Tysarowski, Kierownik Zakładu Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów, Narodowy Instytut Onkologii  im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy.
 
Już od pierwszych chwil, życie po diagnozie, trzeba ułożyć na nowo. Dotyczy to zarówno sytuacji chorego, jak i jego bliskich. Pierwsze chwile, to dla chorego i jego rodziny, bardzo trudny okres – psychiczne, fizyczne i duchowe rewolucje. Nikt z nas nie rodzi się z umiejętnością reagowania i odpowiedniego zachowania się w takiej sytuacji. Radzenia sobie i umiejętności postępowania w chwili, kiedy bliska osoba choruje na nowotwór, trzeba się dopiero nauczyć. Pomogą w tym informacje i materiały zgromadzone na stronie internetowej kampanii „Tylko dwa słowa”: www.tylkodwaslowa.pl.
 
 
Piśmiennictwo:
*Krajowy Rejestr Nowotworów, Baza danych o nowotworach, https://onkologia.org.pl/pl
**Badanie opinii społecznej przeprowadzone w lipcu 2022 r. przez Centrum Badawczo-Rozwojowe Biostat, na reprezentatywnej próbie badawczej 1000 osób metodą CATI.
 
źródło: materiał prasowy
W obchodzony 4 lutego Światowy Dzień Walki z Rakiem szczególnego znaczenia nabierają słowa: „jestem blisko” oraz „kocham Cię”. W obliczu choroby onkologicznej bliskość drugiej osoby i słowa wsparcia mają ogromną moc. – Tuż po diagnozie naprawdę ważne było dla mnie to, że miałam wokół siebie bliskich i ich wsparcie, czułam, że mnie kochają i chcą mi pomóc w tej trudnej sytuacji. Z miłości płynie moc, która daje siłę do leczenia onkologicznego – wyznaje Katarzyna Chmielewska-Wojciechowska, Prezeska Zarządu Fundacji Życie z rakiem.
 – „Jesteśmy tu” – to słowa, które równocześnie usłyszałam od mojego męża i syna, po postawieniu diagnozy nowotworowej. To było coś niesamowitego i dało mi siłę do działania – wspomina Krystyna Kofta, pisarka, plastyczna, felietonistka, ambasadorka kampanii „Tylko dwa słowa”. Nadzieję chorym daje też rozwój diagnostyki molekularnej i terapii celowanych, które w ostatnich latach zmieniają oblicze nowotworów. Dzięki nim raka w wielu przypadkach można dziś wyleczyć lub traktować jak chorobę przewlekłą.
 
Ponad 170 000 osób zachorowało na nowotwór złośliwy w Polsce w 2019 r.* Rak staje się chorobą powszechną, ale czy wiemy jak się z nią zmierzyć? Przeprowadzone w 2022 r. ogólnopolskie badanie opinii społecznej pokazało, że tylko 28% ankietowanych wiedziało, co powiedzieć osobie chorej, a najczęściej towarzyszącym uczuciem w obliczu choroby nowotworowej była bezradność.** – Starajmy się zwracać uwagę na sytuacje i emocje jakie towarzyszą naszemu bliskiemu, u którego zdiagnozowano nowotwór, by niejako postawić się w jego sytuacji i wejść w jego buty. Mądre wsparcie osoby chorej to ogromna sztuka. Nikt z nas nie rodzi się z umiejętnością reagowania i odpowiedniego zachowania się w takiej sytuacji. Nigdy nie jesteśmy też gotowi na wiadomość o nowotworze, która przychodzi znienacka. Nasze wsparcie możemy okazać poprzez spokojną i empatyczną rozmowę, która ma kojący wpływ i wzmacnia psychicznie. Istotne jest pozwolenie chorującemu na to, by w rozmowie mógł wyrzucić z siebie wszystko, co czuje i myśli. A czasem ważne jest, aby umieć wspólnie z chorym pomilczeć. Po prostu z nim byćwyjaśnia Joanna Pruban, psycholog, specjalista psychoonkologii, pedagog, Klinika Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży, Instytut Matki i Dziecka w Warszawie, członek Stowarzyszenia SARCOMA.

Nie można powiedzieć choremu – „wiem, co czujesz”, bo zdrowa osoba nie wie. Nie można też powiedzieć – „będzie dobrze”, bo jak będzie, nie wiadomo. Zawsze trzeba mówić prawdę i słuchać z uwagą. Przekazywanie choremu rad typu – „zdrowo się odżywiaj”, „myśl pozytywnie”, „nie poddawaj się” – mogą go zamknąć w sobie. Te słowa nie wnoszą nic do pozytywnego samopoczucia osoby chorej. Bo jak je wcielić w życie? – Czasem wydaje się osobom wspierającym, że w trudnej sytuacji musi zabrzmieć z ich strony coś wielkiego, mocnego. Wielkie i mocne zaś jest to, że bliska osoba jest blisko dodaje Joanna Pruban.

 
Każdy z nas w zetknięciu się z osobą chorą może zareagować inaczej. Osoba, która będzie w diagnozie, czy już w leczeniu także może zareagować różnie. Bardzo trudnym wyzwaniem, ale możliwym jest zrobienie miejsca na panujące emocje. Pamiętajmy, że zawsze możemy sięgnąć po wsparcie specjalistów: psychologów, psychoterapeutów, psychiatrów, psychoonkologamówi Szymon Bubiłek, Członek Zarządu Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma.
 
W odnalezieniu się w sytuacji choroby nowotworowej może pomóc także wiedza o dostępnych nowoczesnych metodach diagnostyki i leczenia. Tymczasem, jak pokazują wyniki badania opinii społecznej, ​ponad 87% ankietowanych Polaków nie słyszało o medycynie personalizowanej, a blisko 66% przyznało, że nie wie, na czym polegają badania molekularne w diagnostyce nowotworów.** – Te liczby wydają się nieprawdopodobne, jeśli weźmiemy pod uwagę wiele korzystnych zmian, które w ostatnich latach nastąpiły w opiece nad pacjentami onkologicznymi. Osoby bliskie choremu bardzo często nie wiedzą, jaka diagnostyka została przeprowadzona. Towarzyszą mu w chorobie, ​skupiają się jednak na wsparciu emocjonalnym, ​ale nie przykładają wystarczającej wagi do poszczególnych etapów leczenia i wykonywanych badań. ​Tymczasem osoba bliska może mieć kluczowe znaczenie szczególnie na początkowym etapie diagnozy i wyboru leczenia. Może wesprzeć pacjenta w traumie także merytorycznie, choćby poprzez poszukiwanie informacji na temat choroby i aktualnie dostępnych na świecie metod diagnostycznych i leczenia mówi Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej. 
 
Dzięki osiągnięciom współczesnej medycyny oraz odpowiednio szybkiej i nowoczesnej diagnostyce, nowotwory można w wielu przypadkach wyleczyć lub traktować jak choroby przewlekłe.
 
W medycynie personalizowanej stosuje się terapie celowane z wykorzystaniem leków, które blokują wzrost i rozprzestrzenianie się nowotworu poprzez bezpośrednie oddziaływanie na określone cząsteczki (tzw. „cele molekularne”). Terapię taką dobiera się na podstawie badań genetycznych, indywidualnie dla pacjenta, wykorzystując informacje o zmianach w jego genach i białkach, które są zaangażowane we wzrost, progresję i rozprzestrzenianie się nowotworu. Wiedza dotycząca profilu genetycznego danego pacjenta umożliwia też często nie tylko samo leczenie, ale też monitorowanie procesu terapeutycznego, zapobieganie i diagnozowanie choróbwyjaśnia dr n. med. Andrzej Tysarowski, Kierownik Zakładu Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów, Narodowy Instytut Onkologii  im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy.
 
Już od pierwszych chwil, życie po diagnozie, trzeba ułożyć na nowo. Dotyczy to zarówno sytuacji chorego, jak i jego bliskich. Pierwsze chwile, to dla chorego i jego rodziny, bardzo trudny okres – psychiczne, fizyczne i duchowe rewolucje. Nikt z nas nie rodzi się z umiejętnością reagowania i odpowiedniego zachowania się w takiej sytuacji. Radzenia sobie i umiejętności postępowania w chwili, kiedy bliska osoba choruje na nowotwór, trzeba się dopiero nauczyć. Pomogą w tym informacje i materiały zgromadzone na stronie internetowej kampanii „Tylko dwa słowa”: www.tylkodwaslowa.pl.
 
 
Piśmiennictwo:
*Krajowy Rejestr Nowotworów, Baza danych o nowotworach, https://onkologia.org.pl/pl
**Badanie opinii społecznej przeprowadzone w lipcu 2022 r. przez Centrum Badawczo-Rozwojowe Biostat, na reprezentatywnej próbie badawczej 1000 osób metodą CATI.
 
źródło: materiał prasowy
Dzieci i młodzież doświadczające trudności w obszarze zdrowia psychicznego mogą skorzystać z bezpłatnych konsultacji psychologicznych. Spotkania będą odbywały się online do 27 listopada w każdą niedzielę w godzinach 11:00-14:00. Za organizację i system zapisów odpowiada Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, natomiast konsultacje prowadzone są przez specjalistów Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.
Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego rozpoczęło współpracę z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Specjaliści Centrum będą prowadzić bezpłatne poradnictwo psychologiczne i rodzinne dla dzieci i młodzieży doświadczających zróżnicowanych trudności w zakresie funkcjonowania psychospołecznego. Obejmuje ono takie tematy jak: radzenie sobie z emocjami i stresem, pełnienie ról społecznych, budowanie relacji rodzinnych, funkcjonowanie w grupie rówieśniczej czy relacjach rodzinnych.

Konsultacje odbywać się będą online w każdą niedzielę do 27 listopada w godzinach 11:00-14:00. Zapisy odbywają się poprzez formularz zamieszczony na stronie: https://pwpp.uksw.edu.pl.

Po wypełnieniu formularza wiadomość trafia do pracownika UKSW, który umawia spotkania informując specjalistę mailowo i wysyłając link do spotkania zarówno do specjalisty, jak i pacjenta.   W trakcie dyżuru psycholog prowadzi konsultacje oraz dyżur na czacie, odpowiadając na bieżąco na pytania użytkowników. Do ekspertów Mind Health można zapisać się jako UCZEŃ lub RODZIC/OPIEKUN PRAWNY.
 
Niestety obserwujemy wzrost dolegliwości związanych ze zdrowiem psychicznym wśród młodych ludzi, którzy coraz częściej mają problem z własną akceptują, a także zaniżone poczucie wartości. W efekcie czego może pojawić się depresja, stany lękowe, zaburzenia odżywiania czy nawet samookaleczanie – komentuje Sylwia Rozbicka, psycholog Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego. – Warto pamiętać, że dobrostan emocjonalny u dzieci jest tak samo ważny jak ich zdrowie fizyczne. Kiedy widzimy, że nasze dziecko jest przygnębione przez dłuższy czas, nadpobudliwe, zamknięte w sobie, reagujące agresją lub dostrzegamy nagłą zmianę zachowania, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty – dodaje psycholog.
 
Coraz więcej młodych ludzi cierpi na dolegliwości natury psychicznej. Według analizy UNICEF, w 2021 roku w Polsce częstotliwość występowania zaburzeń psychicznych u dzieci w wieku 10-19 lat wyniosła aż 10,8 proc. Wyniki zeszłorocznego badania przeprowadzonego na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka pokazały, że aż 15 proc. dzieci 2. klasy szkoły podstawowej jest niezadowolonych ze swojego życia i jest to stan zagrażający ich zdrowiu psychicznemu, 13 proc. nastolatków (uczniów 6. klasy) oraz 13 proc. młodzieży (uczniów 2. klas szkół ponadgimnazjalnych). Według danych Najwyżej Izby Kontroli, aż 630 tys. dzieci w naszym kraju wymaga specjalistycznej pomocy psychologicznej, a aż w 44 proc. szkół brakuje psychologów, którzy specjalizowaliby się w pracy z dziećmi i młodzieżą.  
 
Misją Centrum Medycznego Damiana, które zarządza również marką Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego, jest dbanie o zdrowie i bezpieczeństwo pacjentów. Stan zdrowia psychicznego Polaków, w szczególności młodych, jest coraz bardziej alarmujący. Każda inicjatywa w tym obszarze spełnia więc interes społeczny. Wsparcie poważnego partnera instytucjonalnego, jakim jest Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, daje nam gwarancję, że pomoc ta będzie odpowiednio zorganizowana i trafi do osób, które jej potrzebują – mówi Agnieszka Dziedzic–Pasik, dyrektor zarządzająca w Centrum Medycznym Damiana.
 
Psychologowie Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego podczas rozmowy opartej na empatii, życzliwości oraz otwartości, będą starali się pomóc młodemu pacjentowi w rozwiązaniu problemu, a także w skupieniu się na bieżących trudnościach w funkcjonowaniu psychicznym i społecznym. Konsultacje będą prowadzone online przez specjalistów posiadających bogate doświadczenie w temacie zdrowia psychicznego dzieci.
 
źródło: komunikat
Dzieci i młodzież doświadczające trudności w obszarze zdrowia psychicznego mogą skorzystać z bezpłatnych konsultacji psychologicznych. Spotkania będą odbywały się online do 27 listopada w każdą niedzielę w godzinach 11:00-14:00. Za organizację i system zapisów odpowiada Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, natomiast konsultacje prowadzone są przez specjalistów Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.
Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego rozpoczęło współpracę z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Specjaliści Centrum będą prowadzić bezpłatne poradnictwo psychologiczne i rodzinne dla dzieci i młodzieży doświadczających zróżnicowanych trudności w zakresie funkcjonowania psychospołecznego. Obejmuje ono takie tematy jak: radzenie sobie z emocjami i stresem, pełnienie ról społecznych, budowanie relacji rodzinnych, funkcjonowanie w grupie rówieśniczej czy relacjach rodzinnych.

Konsultacje odbywać się będą online w każdą niedzielę do 27 listopada w godzinach 11:00-14:00. Zapisy odbywają się poprzez formularz zamieszczony na stronie: https://pwpp.uksw.edu.pl.

Po wypełnieniu formularza wiadomość trafia do pracownika UKSW, który umawia spotkania informując specjalistę mailowo i wysyłając link do spotkania zarówno do specjalisty, jak i pacjenta.   W trakcie dyżuru psycholog prowadzi konsultacje oraz dyżur na czacie, odpowiadając na bieżąco na pytania użytkowników. Do ekspertów Mind Health można zapisać się jako UCZEŃ lub RODZIC/OPIEKUN PRAWNY.
 
Niestety obserwujemy wzrost dolegliwości związanych ze zdrowiem psychicznym wśród młodych ludzi, którzy coraz częściej mają problem z własną akceptują, a także zaniżone poczucie wartości. W efekcie czego może pojawić się depresja, stany lękowe, zaburzenia odżywiania czy nawet samookaleczanie – komentuje Sylwia Rozbicka, psycholog Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego. – Warto pamiętać, że dobrostan emocjonalny u dzieci jest tak samo ważny jak ich zdrowie fizyczne. Kiedy widzimy, że nasze dziecko jest przygnębione przez dłuższy czas, nadpobudliwe, zamknięte w sobie, reagujące agresją lub dostrzegamy nagłą zmianę zachowania, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty – dodaje psycholog.
 
Coraz więcej młodych ludzi cierpi na dolegliwości natury psychicznej. Według analizy UNICEF, w 2021 roku w Polsce częstotliwość występowania zaburzeń psychicznych u dzieci w wieku 10-19 lat wyniosła aż 10,8 proc. Wyniki zeszłorocznego badania przeprowadzonego na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka pokazały, że aż 15 proc. dzieci 2. klasy szkoły podstawowej jest niezadowolonych ze swojego życia i jest to stan zagrażający ich zdrowiu psychicznemu, 13 proc. nastolatków (uczniów 6. klasy) oraz 13 proc. młodzieży (uczniów 2. klas szkół ponadgimnazjalnych). Według danych Najwyżej Izby Kontroli, aż 630 tys. dzieci w naszym kraju wymaga specjalistycznej pomocy psychologicznej, a aż w 44 proc. szkół brakuje psychologów, którzy specjalizowaliby się w pracy z dziećmi i młodzieżą.  
 
Misją Centrum Medycznego Damiana, które zarządza również marką Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego, jest dbanie o zdrowie i bezpieczeństwo pacjentów. Stan zdrowia psychicznego Polaków, w szczególności młodych, jest coraz bardziej alarmujący. Każda inicjatywa w tym obszarze spełnia więc interes społeczny. Wsparcie poważnego partnera instytucjonalnego, jakim jest Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, daje nam gwarancję, że pomoc ta będzie odpowiednio zorganizowana i trafi do osób, które jej potrzebują – mówi Agnieszka Dziedzic–Pasik, dyrektor zarządzająca w Centrum Medycznym Damiana.
 
Psychologowie Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego podczas rozmowy opartej na empatii, życzliwości oraz otwartości, będą starali się pomóc młodemu pacjentowi w rozwiązaniu problemu, a także w skupieniu się na bieżących trudnościach w funkcjonowaniu psychicznym i społecznym. Konsultacje będą prowadzone online przez specjalistów posiadających bogate doświadczenie w temacie zdrowia psychicznego dzieci.
 
źródło: komunikat
Choroba serca, a w szczególności zawał, to sytuacja, która wpływa bardzo negatywnie na wiele aspektów naszego życia – zarówno pod kątem fizycznym, jak i psychicznym. Rozwiązaniem, które jest w stanie umożliwić nam powrót do pełnej sprawności po jej przebyciu, jest kompleksowa rehabilitacja kardiologiczna, prowadzona nie tylko z udziałem lekarzy różnych specjalności, ale też pielęgniarek i opiekunów medycznych oraz dietetyka, fizjoterapeuty, a nawet psychologa.
Tymczasem wielu Pacjentów nie zdaje sobie sprawy nie tylko z tego, jak ważna jest taka rehabilitacja, ale również że całość tego typu świadczeń można otrzymać bezpłatnie, w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jak istotna jest taka specjalistyczna rehabilitacja, na czym dokładnie polega i jak można z niej skorzystać wyjaśnia Adam Rybicki, wiceprezes Zarządu ds. medycznych Uzdrowiska Ustroń, należącego do Grupy American Heart of Poland.
 
Wsparcie dla ciała i ducha
Według WHO rehabilitacja to kompleksowe i skoordynowane stosowanie środków medycznych, socjalnych, wychowawczych i zawodowych w celu przystosowania chorego do nowego trybu życia i umożliwienia mu uzyskania jak największej sprawności. W przypadku kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej będzie to zatem nie tylko dobranie odpowiednich leków czy fizjoterapia, ale też np. wsparcie psychologiczne, dzięki któremu chory nauczy się, jak akceptować swoje własne ograniczenia i jak radzić sobie w sytuacjach stresowych.

 – Na kompleksową rehabilitację kardiologiczną składają się zawsze: ocena stanu klinicznego chorego w badaniu wstępnym przez lekarza specjalistę kardiologii i rehabilitacji medycznej, optymalizacja leczenia farmakologicznego, rehabilitacja ruchowa, rehabilitacja psychospołeczna, diagnostyka i zwalczanie czynników ryzyka choroby niedokrwiennej serca, edukacja w zakresie zdrowego trybu życia oraz monitorowanie efektów rehabilitacji na podstawie testów wysiłkowych i echokardiografii – tłumaczy Adam Rybicki. – W ten sposób możemy zadbać o wszystkie aspekty niezbędne przy pełnym powrocie do zdrowia, nie tylko pod kątem fizycznym, ale również psychicznym. Bardzo ważne jest przy tym, by Pacjent nauczył się, w jaki sposób zmodyfikować swój dotychczasowy tryb życia, aby minimalizować ryzyko ponownego wystąpienia choroby w przyszłości – zaznacza.
 
Czas ma kluczowe znaczenie
Przy podejmowaniu rehabilitacji bardzo ważnym czynnikiem pozostaje moment, w którym zostanie ona wdrożona – oczywiście im szybciej to nastąpi, tym lepiej. W Uzdrowisku Ustroń kompleksowa rehabilitacja kardiologiczna wdrażana jest  bezzwłocznie, co oznacza przyjęcie Pacjenta często „z łóżka do łóżka”, zazwyczaj w terminie maksymalnie 14 dni od wyjścia Pacjenta z oddziału kardiologicznego.

Dzięki temu chory ma zapewnioną pełną opiekę specjalistów, którzy od samego początku czuwają nad bezpiecznym przejściem przez okres pozawałowy. Pacjent na oddziale regularnie zażywa leki, monitorowana jest akcja i wydolność serca. Możliwa jest szybka reakcja i pomoc przy pojawieniu się niepokojących objawów takich jak na przykład zaburzenia rytmu.
 
Dostosowanie do indywidualnych potrzeb – Z sercem do Pacjenta
Drugim istotnym czynnikiem, o którym trzeba pamiętać przy podejmowaniu rehabilitacji, jest odpowiednie dopasowanie poszczególnych jej elementów do stanu zdrowia Pacjenta.

– Kompleksowa rehabilitacja jest zawsze realizowana w sposób ciągły i dostosowana do indywidualnych potrzeb chorego w zależności od jego stanu klinicznego, wg modelu A, B, C lub D, rekomendowanych przez sekcję rehabilitacji Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Oznacza to, że Pacjent na podstawie wyników testu wysiłkowego, po ocenie wydolności serca w badaniu echokardiograficznym i ocenie ryzyka sercowego, jest przydzielany do grupy Pacjentów realizujących program rehabilitacji wg tego samego modelu. W miarę postępu rehabilitacji monitorujemy jej efekty i dostosowujemy wysiłek Pacjenta do jego możliwości. W każdym indywidualnym przypadku podchodzimy z sercem do Pacjenta – wyjaśnia Adam Rybicki.
 
Dlaczego warto?
Kompleksowa rehabilitacja kardiologiczna, dzięki temu, że jest prowadzona w sposób holistyczny, przynosi pozytywne efekty w wielu dziedzinach życia. Znajdzie się wśród nich m.in.: zwiększenie aktywności fizycznej, zaprzestanie palenia tytoniu, obniżenie wartości ciśnienia tętniczego, zmniejszenie masy ciała, poprawa profilu lipidowego i metabolizmu węglowodanów, zmniejszenie insulinoodporności oraz zahamowanie rozwoju, a nawet regresja miażdżycy i jej klinicznych konsekwencji. W całościowym ujęciu rehabilitacja kardiologiczna będzie się przekładać na poprawę naszej wydolności ruchowej oraz krążeniowo-oddechowej, a także ogólnej sprawności psychofizycznej.

 – Efektem tego jest zmniejszenie śmiertelności z powodu ostrych incydentów sercowych, opóźnienie rozwoju choroby, skrócenie czasu leczenia po ostrych incydentach sercowych i zaostrzeniach, co umożliwia z kolei realizację dwóch podstawowych celów postępowania lekarskiego, którymi są poprawa jakości życia oraz wydłużenie życia – mówi ekspert z Grupy American Heart of Poland. – Badania wskazują, że kompleksowa rehabilitacja kardiologiczna u osób po zawale wiąże się z redukcją ryzyka śmiertelności nawet o 30 – 45 procent. Znacząco przyspiesza ona również powrót do normalnej aktywności życiowej – przekonuje.
 
Skorzystaj ze świadczeń w ramach NFZ
Realizowanie takiej kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej pozornie może nam się wydawać bardzo skomplikowane i wymagające odrębnych konsultacji z różnego rodzaju specjalistami – a co za tym idzie czasochłonne i kosztowne. Nic bardziej mylnego. Jest to bowiem możliwe do realizacji w ramach jednego skierowania i w sposób bezpłatny – na podstawie kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

– Pacjent może się zgłosić do nas na rehabilitację nie tylko bezpośrednio po zawale, ale również np. po zabiegu wszczepiania stenów i bypassów. Proces kwalifikacji na rehabilitację przebiega w prosty i szybki sposób. Wystarczy, by lekarz ze szpitala kardiologicznego, bądź poradni kardiologicznej wystawił odpowiednie skierowanie, a następnie Uzdrowisko Ustroń wpisuje Pacjenta w kolejkę oczekujących i wyznacza termin rehabilitacji. Rozpoczęcie takiej rehabilitacji następuje w ciągu maksymalnie 56 dni od daty wyjścia ze szpitala. Całość świadczeń jest refundowana przez NFZ. Warto zatem poprosić o takie skierowanie swojego lekarza prowadzącego – wyjaśnia Adam Rybicki. – Korzyści płynące z rehabilitacji kardiologicznej będzie odczuwać przez całe nasze życie, we wszystkich jego aspektach. Naprawdę jest o co walczyć – podsumowuje.
 
Grupa American Heart of Poland (Grupa AHoP) zapewnia pacjentom w ponad 20 ośrodkach medycznych w całym kraju kompleksową, ciągłą, wielospecjalistyczną i nowoczesną opiekę medyczną, integrującą edukację prozdrowotną, profilaktykę, diagnostykę, leczenie oraz rehabilitację w zakresie chorób cywilizacyjnych. Jest obecnie liderem na rynku usług sercowo-naczyniowych w Centralnej Europie, zapewniając ponad 175 tysiącom pacjentów rocznie na terenie całego kraju dostęp do najwyższej klasy procedur medycznych, również w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Należące do nas podmioty realizują 50 tysięcy hospitalizacji rocznie, związanych z zabiegami wieńcowymi, co plasuje nas na pierwszym miejscu w kraju.
 
Uzdrowisko Ustroń, należące do Grupy American Heart of Poland jest największym i najbardziej znanym kompleksem uzdrowiskowym w Europie. Uzdrowisko Ustroń to doświadczona kadra, w tym lekarze światowej sławy, współpracujący z Polsko-Amerykańskimi Klinikami Serca. Przygotowaliśmy dla naszych pacjentów specjalne programy rehabilitacyjne ze względu na najczęściej występujące problemy zdrowotne oraz choroby cywilizacyjne. W Medical & Spa Prestige Club oferujemy również profesjonalne zabiegi leczniczo-pielęgnacyjne.
 
 
źródło: AHoP
Choroba serca, a w szczególności zawał, to sytuacja, która wpływa bardzo negatywnie na wiele aspektów naszego życia – zarówno pod kątem fizycznym, jak i psychicznym. Rozwiązaniem, które jest w stanie umożliwić nam powrót do pełnej sprawności po jej przebyciu, jest kompleksowa rehabilitacja kardiologiczna, prowadzona nie tylko z udziałem lekarzy różnych specjalności, ale też pielęgniarek i opiekunów medycznych oraz dietetyka, fizjoterapeuty, a nawet psychologa.
Tymczasem wielu Pacjentów nie zdaje sobie sprawy nie tylko z tego, jak ważna jest taka rehabilitacja, ale również że całość tego typu świadczeń można otrzymać bezpłatnie, w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jak istotna jest taka specjalistyczna rehabilitacja, na czym dokładnie polega i jak można z niej skorzystać wyjaśnia Adam Rybicki, wiceprezes Zarządu ds. medycznych Uzdrowiska Ustroń, należącego do Grupy American Heart of Poland.
 
Wsparcie dla ciała i ducha
Według WHO rehabilitacja to kompleksowe i skoordynowane stosowanie środków medycznych, socjalnych, wychowawczych i zawodowych w celu przystosowania chorego do nowego trybu życia i umożliwienia mu uzyskania jak największej sprawności. W przypadku kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej będzie to zatem nie tylko dobranie odpowiednich leków czy fizjoterapia, ale też np. wsparcie psychologiczne, dzięki któremu chory nauczy się, jak akceptować swoje własne ograniczenia i jak radzić sobie w sytuacjach stresowych.

 – Na kompleksową rehabilitację kardiologiczną składają się zawsze: ocena stanu klinicznego chorego w badaniu wstępnym przez lekarza specjalistę kardiologii i rehabilitacji medycznej, optymalizacja leczenia farmakologicznego, rehabilitacja ruchowa, rehabilitacja psychospołeczna, diagnostyka i zwalczanie czynników ryzyka choroby niedokrwiennej serca, edukacja w zakresie zdrowego trybu życia oraz monitorowanie efektów rehabilitacji na podstawie testów wysiłkowych i echokardiografii – tłumaczy Adam Rybicki. – W ten sposób możemy zadbać o wszystkie aspekty niezbędne przy pełnym powrocie do zdrowia, nie tylko pod kątem fizycznym, ale również psychicznym. Bardzo ważne jest przy tym, by Pacjent nauczył się, w jaki sposób zmodyfikować swój dotychczasowy tryb życia, aby minimalizować ryzyko ponownego wystąpienia choroby w przyszłości – zaznacza.
 
Czas ma kluczowe znaczenie
Przy podejmowaniu rehabilitacji bardzo ważnym czynnikiem pozostaje moment, w którym zostanie ona wdrożona – oczywiście im szybciej to nastąpi, tym lepiej. W Uzdrowisku Ustroń kompleksowa rehabilitacja kardiologiczna wdrażana jest  bezzwłocznie, co oznacza przyjęcie Pacjenta często „z łóżka do łóżka”, zazwyczaj w terminie maksymalnie 14 dni od wyjścia Pacjenta z oddziału kardiologicznego.

Dzięki temu chory ma zapewnioną pełną opiekę specjalistów, którzy od samego początku czuwają nad bezpiecznym przejściem przez okres pozawałowy. Pacjent na oddziale regularnie zażywa leki, monitorowana jest akcja i wydolność serca. Możliwa jest szybka reakcja i pomoc przy pojawieniu się niepokojących objawów takich jak na przykład zaburzenia rytmu.
 
Dostosowanie do indywidualnych potrzeb – Z sercem do Pacjenta
Drugim istotnym czynnikiem, o którym trzeba pamiętać przy podejmowaniu rehabilitacji, jest odpowiednie dopasowanie poszczególnych jej elementów do stanu zdrowia Pacjenta.

– Kompleksowa rehabilitacja jest zawsze realizowana w sposób ciągły i dostosowana do indywidualnych potrzeb chorego w zależności od jego stanu klinicznego, wg modelu A, B, C lub D, rekomendowanych przez sekcję rehabilitacji Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Oznacza to, że Pacjent na podstawie wyników testu wysiłkowego, po ocenie wydolności serca w badaniu echokardiograficznym i ocenie ryzyka sercowego, jest przydzielany do grupy Pacjentów realizujących program rehabilitacji wg tego samego modelu. W miarę postępu rehabilitacji monitorujemy jej efekty i dostosowujemy wysiłek Pacjenta do jego możliwości. W każdym indywidualnym przypadku podchodzimy z sercem do Pacjenta – wyjaśnia Adam Rybicki.
 
Dlaczego warto?
Kompleksowa rehabilitacja kardiologiczna, dzięki temu, że jest prowadzona w sposób holistyczny, przynosi pozytywne efekty w wielu dziedzinach życia. Znajdzie się wśród nich m.in.: zwiększenie aktywności fizycznej, zaprzestanie palenia tytoniu, obniżenie wartości ciśnienia tętniczego, zmniejszenie masy ciała, poprawa profilu lipidowego i metabolizmu węglowodanów, zmniejszenie insulinoodporności oraz zahamowanie rozwoju, a nawet regresja miażdżycy i jej klinicznych konsekwencji. W całościowym ujęciu rehabilitacja kardiologiczna będzie się przekładać na poprawę naszej wydolności ruchowej oraz krążeniowo-oddechowej, a także ogólnej sprawności psychofizycznej.

 – Efektem tego jest zmniejszenie śmiertelności z powodu ostrych incydentów sercowych, opóźnienie rozwoju choroby, skrócenie czasu leczenia po ostrych incydentach sercowych i zaostrzeniach, co umożliwia z kolei realizację dwóch podstawowych celów postępowania lekarskiego, którymi są poprawa jakości życia oraz wydłużenie życia – mówi ekspert z Grupy American Heart of Poland. – Badania wskazują, że kompleksowa rehabilitacja kardiologiczna u osób po zawale wiąże się z redukcją ryzyka śmiertelności nawet o 30 – 45 procent. Znacząco przyspiesza ona również powrót do normalnej aktywności życiowej – przekonuje.
 
Skorzystaj ze świadczeń w ramach NFZ
Realizowanie takiej kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej pozornie może nam się wydawać bardzo skomplikowane i wymagające odrębnych konsultacji z różnego rodzaju specjalistami – a co za tym idzie czasochłonne i kosztowne. Nic bardziej mylnego. Jest to bowiem możliwe do realizacji w ramach jednego skierowania i w sposób bezpłatny – na podstawie kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

– Pacjent może się zgłosić do nas na rehabilitację nie tylko bezpośrednio po zawale, ale również np. po zabiegu wszczepiania stenów i bypassów. Proces kwalifikacji na rehabilitację przebiega w prosty i szybki sposób. Wystarczy, by lekarz ze szpitala kardiologicznego, bądź poradni kardiologicznej wystawił odpowiednie skierowanie, a następnie Uzdrowisko Ustroń wpisuje Pacjenta w kolejkę oczekujących i wyznacza termin rehabilitacji. Rozpoczęcie takiej rehabilitacji następuje w ciągu maksymalnie 56 dni od daty wyjścia ze szpitala. Całość świadczeń jest refundowana przez NFZ. Warto zatem poprosić o takie skierowanie swojego lekarza prowadzącego – wyjaśnia Adam Rybicki. – Korzyści płynące z rehabilitacji kardiologicznej będzie odczuwać przez całe nasze życie, we wszystkich jego aspektach. Naprawdę jest o co walczyć – podsumowuje.
 
Grupa American Heart of Poland (Grupa AHoP) zapewnia pacjentom w ponad 20 ośrodkach medycznych w całym kraju kompleksową, ciągłą, wielospecjalistyczną i nowoczesną opiekę medyczną, integrującą edukację prozdrowotną, profilaktykę, diagnostykę, leczenie oraz rehabilitację w zakresie chorób cywilizacyjnych. Jest obecnie liderem na rynku usług sercowo-naczyniowych w Centralnej Europie, zapewniając ponad 175 tysiącom pacjentów rocznie na terenie całego kraju dostęp do najwyższej klasy procedur medycznych, również w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Należące do nas podmioty realizują 50 tysięcy hospitalizacji rocznie, związanych z zabiegami wieńcowymi, co plasuje nas na pierwszym miejscu w kraju.
 
Uzdrowisko Ustroń, należące do Grupy American Heart of Poland jest największym i najbardziej znanym kompleksem uzdrowiskowym w Europie. Uzdrowisko Ustroń to doświadczona kadra, w tym lekarze światowej sławy, współpracujący z Polsko-Amerykańskimi Klinikami Serca. Przygotowaliśmy dla naszych pacjentów specjalne programy rehabilitacyjne ze względu na najczęściej występujące problemy zdrowotne oraz choroby cywilizacyjne. W Medical & Spa Prestige Club oferujemy również profesjonalne zabiegi leczniczo-pielęgnacyjne.
 
 
źródło: AHoP