Medicalpress
Oddział Transplantacji Szpiku Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie wprowadza możliwość skorzystania ze zdalnego sensora do monitorowania temperatury u chorych poddawanych transplantacji szpiku. W praktyce pozwoli to na bieżące śledzenie stanu pacjentów po przeszczepach i szybką reakcję na pojawienie się gorączki, która w tej grupie osób jest pierwszym objawem infekcji. Dodatkową korzyścią jest zmniejszenie kontaktu biorców komórek z personelem podczas rutynowych pomiarów temperatury, co również ogranicza ryzyko zakażenia. Szacuje się, że rocznie ok. 50 osób zostanie objętych taką opieką. 
Polepszenie wyników leczenia ma obniżyć też koszty antybiotykoterapii i skrócić długość pobytu pacjentów w szpitalu. Ponadto gromadzenie ww. danych będzie wykorzystane w rozpoczętym projekcie badawczym, co finalnie może doprowadzić do poprawy wielu procesów klinicznych.
Oddział Transplantacji Szpiku Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie będzie korzystał ze zdalnych sensorów WARMIE do monitorowania temperatury ciała w trybie ciągłym. Decyzja o tym była podyktowana przede wszystkim koniecznością zapewnienia intensywnego nadzoru nad pacjentami, którzy przechodzą transplantację szpiku. W ich przypadku stałe monitorowanie temperatury jest kluczowe, ponieważ każde opóźnienie w wykryciu gorączki odsuwa wprowadzenie terapii zakażenia i może prowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych.

– Jesteśmy przekonani o wyższości ciągłego monitorowania temperatury nad tradycyjnymi pomiarami, wykonywanymi w określonych interwałach czasowych lub pozostawionymi do samodzielnej kontroli chorego. Wdrożony system pozwala nam nie tylko na bieżące śledzenie stanu pacjentów, ale także na szybszą reakcję na wszelkie niepokojące zmiany. To – w naszym przekonaniu – jest kluczowe w kontekście poprawy wyników leczenia i bezpieczeństwa chorych – mówi dr n. med. Sławomir Milczarek z Oddziału Transplantacji Szpiku Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Dzięki wdrożeniu zdalnych sensorów personel medyczny jest w stanie wcześniej wykrywać wzrosty temperatury ciała, które mogą być pierwszym objawem sugerującym rozwój zakażenia ogólnoustrojowego, w tym sepsy. Szczególnie istotne jest to w przypadku pacjentów po przeszczepach. Jak podkreśla dr n. med. Sławomir Milczarek, u nich objawy infekcji mogą być skąpe, a oni sami często nie odczuwają wczesnych symptomów pogarszającego się stanu zdrowia. Gdy tylko zostaje odnotowany wzrost temperatury, natychmiast zlecane są dodatkowe badania. Doktor Milczarek podkreśla, że sepsa jest stanem dynamicznym, który postępuje szybko, prowadząc do uszkodzeń tkanek, niewydolności narządów, a w niektórych przypadkach – nawet do śmierci.

– Placówka nabyła nasze urządzenia, które są teraz wykorzystywane zgodnie z jej potrzebami. Dla oddziału przygotowaliśmy jednak nieco zmodyfikowany moduł monitorowania temperatury. Standardowo, w użytkowaniu indywidualnym, sensor jest obsługiwany przez aplikację mobilną na smartfonie. Na potrzeby PUM zaprojektowaliśmy zbiorczą stację, którą operuje się za pomocą komputera zlokalizowanego w pokoju pielęgniarek – wyjaśnia Piotr Piątek z Polmedi Group, będącej producentem systemu.

Personel ma możliwość ustawienia progu temperatury, po którego przekroczeniu system automatycznie wyśle sygnał dźwiękowy, alarmując o konieczności podjęcia reakcji. Wszystko odbywa się w module komputerowym, co znacznie ułatwia nadzór nad stanem pacjentów. Dodatkowo system pozwala na przypisanie każdego sensora do konkretnego pacjenta poprzez samodzielne uzupełnienie jego identyfikacji, np. „Pokój 5, łóżko 2”. To także umożliwia łatwe sprawdzanie historii pomiarów, co może być pomocne w ocenie reakcji konkretnego pacjenta na leczenie lub skuteczności terapii.

– Zapewniamy również stałą opiekę nad systemem. Pozostajemy w bieżącym kontakcie z placówką i natychmiast reagujemy na wszelkie zgłoszenia dotyczące ewentualnych usterek. Współpraca obejmuje wsparcie techniczne oraz serwis. Ponadto z czasem niektóre elementy, takie jak baterie czy opaski, mogą wymagać wymiany ze względu na ich naturalną eksploatację – dodaje Piotr Piątek.

Od momentu wprowadzenia tej metody monitorowania, każdy pacjent poddawany transplantacji szpiku korzysta z systemu WARMIE. – Szacujemy, że rocznie będzie to około 50 pacjentów. System pozwala zapewnić im stały nadzór, co jest niezwykle istotne w kontekście ich leczenia i rehabilitacji. Każdy, kto wymaga ciągłego monitorowania parametrów życiowych, jest objęty tą formą opieki. To znacząco podnosi poziom bezpieczeństwa – zapewnia dr n. med. Sławomir Milczarek z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

System zdalnego monitorowania temperatury przede wszystkim podnosi poziom opieki, zapewniając pacjentom większe bezpieczeństwo oraz komfort. – Pacjenci czują się spokojniejsi, wiedząc, że są monitorowani w sposób nieinwazyjny, bez konieczności częstych rutynowych pomiarów, które mogłyby zakłócać ich wypoczynek lub codzienny przebieg terapii. Dodatkowo, będziemy redukować stres związany z ryzykiem przeoczenia objawów infekcji, co bezpośrednio przełoży się na lepsze wyniki kliniczne i wyższą jakość życia pacjentów w trakcie hospitalizacji – zaznacza dr n. med. Milczarek.

W ocenie eksperta z Polmedi Group, najważniejszą korzyścią stosowania systemu jest poprawa efektywności pracy personelu i wzrost jakości świadczonej opieki. – Zdalny system pozwala pielęgniarzom skupić się na innych aspektach opieki nad pacjentem. Personel reaguje jedynie w razie potrzeby, co zdecydowanie umożliwia lepsze zarządzanie czasem. Jednocześnie eliminowane jest ryzyko przegapienia pierwszych objawów infekcji lub innych komplikacji – komentuje Piotr Piątek.

Jak przekonuje producent systemu, poprawa jakości świadczonej opieki zdrowotnej i lepsze wyniki leczenia to zdecydowanie najważniejsze korzyści z wdrożenia systemu zdalnego monitorowania temperatury. – Natomiast przekłada się to również na aspekt finansowy. Polepszenie wyników leczenia może obniżyć jego koszty, m.in. poprzez zmniejszenie liczby hospitalizacji, związanych z powikłaniami, a także skrócenie długości pobytu pacjentów w szpitalu. A dzięki temu, że personel medyczny może skupić się na bardziej krytycznych obszarach, możliwa jest optymalizacja wykorzystania zasobów ludzkich – wymienia Piotr Piątek.

Automatyczne gromadzenie danych medycznych może też być wykorzystane do dalszych badań oraz poprawy procesów klinicznych. – Nasza placówka rozpoczęła projekt badawczy, który ma na celu ocenę zasadności stosowania antybiotykoterapii profilaktycznej u pacjentów oczekujących na przeszczep szpiku. System WARMIE ma w tym swój istotny udział. Sprawdzamy bowiem, czy ciągłe monitorowanie temperatury może być skuteczniejszą alternatywą dla podawania antybiotyków, które – oprócz zabijania drobnoustrojów – osłabiają ludzki organizm. Jest to wstępna faza projektu, jaki planujemy realizować przez kolejne 4 lata – podsumowuje dr n. med. Sławomir Milczarek.
 
Źródło:
Oddział Transplantacji Szpiku Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie,
Polmedi Group
Tylko 25% pacjentów znajduje dawcę wśród swoich bliskich, 75% z nich zdanych jest na poszukiwanie swojego genetycznego bliźniaka. Dlatego mimo tego, że mamy w Polsce już ponad 2 miliony zarejestrowanych dawców – nasze potrzeby są znacznie większe.
Dlaczego chorzy potrzebują również Ciebie?
 
Tylko 25% pacjentów znajduje dawcę wśród swoich bliskich, 75% z nich zdanych jest na poszukiwanie swojego genetycznego bliźniaka. Dlatego mimo tego, że mamy w Polsce już ponad 2 miliony zarejestrowanych dawców – nasze potrzeby są znacznie większe.
 
Komórki szpiku kostnego, podobnie jak krew, są cennym lekiem, który nie może być wytworzony sztucznie. Często stanowią jedyną szansę na życie dla pacjentów, którzy ich potrzebują. Szpiku kostnego nie da się przechowywać, dlatego gdy pacjent potrzebuje przeszczepienia, rozpoczyna się proces poszukiwania zgodnego dawcy.
 
Przeszczepienie szpiku kostnego jest często jedyną metodą leczenia dla osób z niektórymi nowotworami i chorobami genetycznymi, które upośledzają zdolność szpiku kostnego do prawidłowej pracy.
 
Zgodnie z polskim prawem, zostać dawcą szpiku może każda zdrowa osoba dorosła, która posiada pełną zdolność do czynności prawnych. Istnieją jednak pewne przeciwwskazania, takie jak cukrzyca, choroby autoimmunologiczne, nadciśnienie tętnicze, alergia, zarażenie wirusem HIV, choroby nowotworowe, przebyty zawał i udar, otyłość i niedowaga, uzależnienie od alkoholu, narkotyków i leków.
 
Mimo dużej liczby zarejestrowanych dawców, nadal istnieje potrzeba zarejestrowania się jako potencjalny dawca, ponieważ nie każde krwiotwórcze komórki macierzyste pasują do wszystkich. Aby organizm nie odrzucił przeszczepu, dawca i biorca muszą wykazać zgodność markerów tkankowych HLA, co sprawia, że znalezienie odpowiedniego dawcy jest trudne.


 
Jeżeli chcesz uratować komuś życie, już dziś zarejestruj się w bazie dawców. Możesz zrobić to przez internet na przykład korzystając ze strony Fundacji DKMS <kliknij tutaj, by przenieść się do strony rejestracji DKMS>.
 
źródło: NatuCare
Pomimo że w polskim rejestrze Dawców szpiku znajduje się już ponad 2 miliony osób, a 84 proc. Polaków1 deklaruje, że chętnie pomaga innym, znalezienie zgodnego Dawcy to wciąż wyzwanie, z którym codziennie mierzą się tysiące chorych na całym świecie. W Polsce nadal co piąty cierpiący na nowotwory krwi nie znajduje swojego „bliźniaka genetycznego”, a dla niektórych osób zmagających się z chorobą, przeszczep szpiku to jedyna szansą na dalsze, zdrowe życie. Fundacja DKMS w swojej najnowszej kampanii, postanowiła zapytać Polaków, dlaczego warto pomagać i jakie są ich powody niesienia dobra.

Wraz z ambasadorką akcji Alicją Bachledą-Curuś, Fundacja DKMS zachęca do dzielenia się swoją historią i inspirowania innych.

[1] Stosunek Polaków do pomagania innym – ogólnopolskie badanie, przeprowadzone na zlecenie Fundacji DKMS na przełomie kwietnia i maja 2021r. przez agencję badawczą Biostat.

Ratowanie życia innym? Przecież to proste!

Krew, szpik i komórki macierzyste to leki, których nie da się wyprodukować w warunkach laboratoryjnych. Są to produkty naszego organizmu, mające moc uzdrawiania – mogą ocalić ludzkie życie i dać chorym szansę na wygraną z nowotworem krwi. Pomimo prawie 2 mln potencjalnych dawców, zarejestrowanych w bazie Fundacji DKMS, Dawców nadal jest za mało, by pomóc wszystkim potrzebującym: prawdopodobieństwo znalezienia „bliźniaka genetycznego” wynosi w najlepszym przypadku 1 do 20 000.

Jak pokazuje badanie opinii Dawców Faktycznych, przeprowadzone na zlecenie Fundacji DKMS we wrześniu 2021r. przez IMAS International, osoby które już oddały krwiotwórcze komórki macierzyste bądź szpik, zapytane o to, dlaczego warto zostać, podkreślają przede wszystkim, że mogą dzięki temu uratować życie i zdrowie drugiej osoby (54 proc.). Co trzeci badany stwierdza, że to nic nie kosztuje, jest naprawdę proste i bezpieczne, a nieco ponad co piąty wskazuje na możliwość niesienia pomocy innym (21 proc.). 1 na 10 osób podaje uczucie radości jako powód, dla którego naprawdę warto się przystąpić do procedury i podarować pacjentowi szansę na życie.

Liczby, które napawają dumą

Bardzo istotnym wydarzeniem dla Fundacji DKMS było przekroczenie liczby 10 000 faktycznych Dawców, którzy już oddali dla swojego „bliźniaka genetycznego” krwiotwórcze komórki macierzyste lub szpik. Dawcy zapytani podczas badania o emocje, jakie towarzyszą im po zakończeniu donacji, wskazywali najczęściej nadzieję na to, że ich „bliźniak genetyczny” wyzdrowieje (84%) oraz radość z pomocy osobie potrzebującej (73%). Bezinteresowny czyn tych bohaterów, jak często nazywa się Dawców, to szansa dla chorych na drugie, wolne od choroby życie. To wszystko nie byłoby jednak możliwe bez pomocy wielu osób i instytucji, środowiska medycznego czy Wolontariuszy Fundacji DKMS. Ich ogrom pracy zasługuje na szczególne wyróżnienie. Tak naprawdę ta okrągła liczba jest okazją do świętowania dla każdego, kto przyczynia się do szerzenia idei dawstwa szpiku.

Kampania #10tysięcypowodów

10 tysięcy szans na życie to też 10 tysięcy różnych powodów, które decydują o rejestracji w bazie Dawców szpiku. Dla każdego z nas impuls do pozostania potencjalnym Dawcą może być zupełnie inny – choroba bliskiej osoby, historia Pacjenta, czy “zwykła-niezwykła” chęć niesienia pomocy. Fundacja DKMS w kampanii #10tysięcypowodów chce podziękować Dawcom faktycznym za ich wielkie serca i pokazać, że są jednym z #10tysięcypowodów, które uratowały czyjeś życie. W dedykowanym wideo pojawiają się zarówno Dawcy, jak i Biorcy Fundacji, którzy przedstawiają swoje wyjątkowe historie. Ten szczególny materiał inaugurujący akcję ma za zadanie przybliżyć odbiorcom szlachetną ideę dawstwa i pokazać, że każdy z nas może pomóc, a darowanie komuś szansy na życie bez nowotworu jest największym możliwym wyróżnieniem. W ramach kampanii powstał film, opowiadający wybrane historie bohaterów związanych z Fundacją DKMS:

 

– Moment przekroczenia przez naszą Fundację 10 tysięcy faktycznych Dawców szpiku i komórek krwiotwórczych jest dla nas szczególnym wydarzeniem. Dzięki temu widzimy wyraźnie, że nasza praca ma głęboki sens. Polacy mają ogromne serca, a pomaganie mają “w genach”. To 10 tysięcy podarowanych drugich szans na życie i powodów, dla których każdy z Dawców zdecydował się, by po prostu wesprzeć drugiego człowiekowi – mówi Magdalena Przysłupska, Rzecznik Prasowa Fundacji DKMS.

Galaktyka Ludzi Dobrej Woli Fundacji DKMS

Do kampanii #10tysięcypowodów zaproszeni są zarówno Dawcy Fundacji DKMS, którzy chcieliby z dumą zaprezentować swoją historię i podzielić się nią na swoich mediach społecznościowych, jak i wszyscy, którzy chcieliby podzielić się swoim osobistym powodem niesienia pomocy innym. Aby wziąć udział w akcji, wystarczy udostępnić swoje zdjęcie lub wideo z wpisanym na kartce powodem i oznaczyć je dedykowanym hasztagiem akcji #10tysięcypowodów. Główną ambasadorką tegorocznej kampanii jest polska aktorka i piosenkarka – Alicja Bachleda-Curuś, która z organizacją związana jest już od wielu lat i tak jak każdy Dawca, nieustannie zachęca do rejestracji w bazie Fundacji  DKMS. Więcej informacji o kampanii jest dostępnych na stronie: 
https://www.dkms.pl/10-tysiecy-dawcow-szpiku 

  1. Stosunek Polaków do pomagania innym – ogólnopolskie badanie, przeprowadzone na zlecenie Fundacji DKMS na przełomie kwietnia i maja 2021r. przez agencję badawczą Biostat

źródło: DKMS

Pomimo że w polskim rejestrze Dawców szpiku znajduje się już ponad 2 miliony osób, a 84 proc. Polaków1 deklaruje, że chętnie pomaga innym, znalezienie zgodnego Dawcy to wciąż wyzwanie, z którym codziennie mierzą się tysiące chorych na całym świecie. W Polsce nadal co piąty cierpiący na nowotwory krwi nie znajduje swojego „bliźniaka genetycznego”, a dla niektórych osób zmagających się z chorobą, przeszczep szpiku to jedyna szansą na dalsze, zdrowe życie. Fundacja DKMS w swojej najnowszej kampanii, postanowiła zapytać Polaków, dlaczego warto pomagać i jakie są ich powody niesienia dobra.

Wraz z ambasadorką akcji Alicją Bachledą-Curuś, Fundacja DKMS zachęca do dzielenia się swoją historią i inspirowania innych.

[1] Stosunek Polaków do pomagania innym – ogólnopolskie badanie, przeprowadzone na zlecenie Fundacji DKMS na przełomie kwietnia i maja 2021r. przez agencję badawczą Biostat.

Ratowanie życia innym? Przecież to proste!

Krew, szpik i komórki macierzyste to leki, których nie da się wyprodukować w warunkach laboratoryjnych. Są to produkty naszego organizmu, mające moc uzdrawiania – mogą ocalić ludzkie życie i dać chorym szansę na wygraną z nowotworem krwi. Pomimo prawie 2 mln potencjalnych dawców, zarejestrowanych w bazie Fundacji DKMS, Dawców nadal jest za mało, by pomóc wszystkim potrzebującym: prawdopodobieństwo znalezienia „bliźniaka genetycznego” wynosi w najlepszym przypadku 1 do 20 000.

Jak pokazuje badanie opinii Dawców Faktycznych, przeprowadzone na zlecenie Fundacji DKMS we wrześniu 2021r. przez IMAS International, osoby które już oddały krwiotwórcze komórki macierzyste bądź szpik, zapytane o to, dlaczego warto zostać, podkreślają przede wszystkim, że mogą dzięki temu uratować życie i zdrowie drugiej osoby (54 proc.). Co trzeci badany stwierdza, że to nic nie kosztuje, jest naprawdę proste i bezpieczne, a nieco ponad co piąty wskazuje na możliwość niesienia pomocy innym (21 proc.). 1 na 10 osób podaje uczucie radości jako powód, dla którego naprawdę warto się przystąpić do procedury i podarować pacjentowi szansę na życie.

Liczby, które napawają dumą

Bardzo istotnym wydarzeniem dla Fundacji DKMS było przekroczenie liczby 10 000 faktycznych Dawców, którzy już oddali dla swojego „bliźniaka genetycznego” krwiotwórcze komórki macierzyste lub szpik. Dawcy zapytani podczas badania o emocje, jakie towarzyszą im po zakończeniu donacji, wskazywali najczęściej nadzieję na to, że ich „bliźniak genetyczny” wyzdrowieje (84%) oraz radość z pomocy osobie potrzebującej (73%). Bezinteresowny czyn tych bohaterów, jak często nazywa się Dawców, to szansa dla chorych na drugie, wolne od choroby życie. To wszystko nie byłoby jednak możliwe bez pomocy wielu osób i instytucji, środowiska medycznego czy Wolontariuszy Fundacji DKMS. Ich ogrom pracy zasługuje na szczególne wyróżnienie. Tak naprawdę ta okrągła liczba jest okazją do świętowania dla każdego, kto przyczynia się do szerzenia idei dawstwa szpiku.

Kampania #10tysięcypowodów

10 tysięcy szans na życie to też 10 tysięcy różnych powodów, które decydują o rejestracji w bazie Dawców szpiku. Dla każdego z nas impuls do pozostania potencjalnym Dawcą może być zupełnie inny – choroba bliskiej osoby, historia Pacjenta, czy “zwykła-niezwykła” chęć niesienia pomocy. Fundacja DKMS w kampanii #10tysięcypowodów chce podziękować Dawcom faktycznym za ich wielkie serca i pokazać, że są jednym z #10tysięcypowodów, które uratowały czyjeś życie. W dedykowanym wideo pojawiają się zarówno Dawcy, jak i Biorcy Fundacji, którzy przedstawiają swoje wyjątkowe historie. Ten szczególny materiał inaugurujący akcję ma za zadanie przybliżyć odbiorcom szlachetną ideę dawstwa i pokazać, że każdy z nas może pomóc, a darowanie komuś szansy na życie bez nowotworu jest największym możliwym wyróżnieniem. W ramach kampanii powstał film, opowiadający wybrane historie bohaterów związanych z Fundacją DKMS:

 

– Moment przekroczenia przez naszą Fundację 10 tysięcy faktycznych Dawców szpiku i komórek krwiotwórczych jest dla nas szczególnym wydarzeniem. Dzięki temu widzimy wyraźnie, że nasza praca ma głęboki sens. Polacy mają ogromne serca, a pomaganie mają “w genach”. To 10 tysięcy podarowanych drugich szans na życie i powodów, dla których każdy z Dawców zdecydował się, by po prostu wesprzeć drugiego człowiekowi – mówi Magdalena Przysłupska, Rzecznik Prasowa Fundacji DKMS.

Galaktyka Ludzi Dobrej Woli Fundacji DKMS

Do kampanii #10tysięcypowodów zaproszeni są zarówno Dawcy Fundacji DKMS, którzy chcieliby z dumą zaprezentować swoją historię i podzielić się nią na swoich mediach społecznościowych, jak i wszyscy, którzy chcieliby podzielić się swoim osobistym powodem niesienia pomocy innym. Aby wziąć udział w akcji, wystarczy udostępnić swoje zdjęcie lub wideo z wpisanym na kartce powodem i oznaczyć je dedykowanym hasztagiem akcji #10tysięcypowodów. Główną ambasadorką tegorocznej kampanii jest polska aktorka i piosenkarka – Alicja Bachleda-Curuś, która z organizacją związana jest już od wielu lat i tak jak każdy Dawca, nieustannie zachęca do rejestracji w bazie Fundacji  DKMS. Więcej informacji o kampanii jest dostępnych na stronie: 
https://www.dkms.pl/10-tysiecy-dawcow-szpiku 

  1. Stosunek Polaków do pomagania innym – ogólnopolskie badanie, przeprowadzone na zlecenie Fundacji DKMS na przełomie kwietnia i maja 2021r. przez agencję badawczą Biostat

źródło: DKMS

Początek 2022 roku to dla Fundacji DKMS szczególny czas. Czas, w którym może z dumą ogłosić, że już 10 tysięcy faktycznych Dawców szpiku podarowało szansę na życie drugiemu człowiekowi, czekającemu na przeszczepienie szpiku. Na tę liczbę składa się również praca wielu zaangażowanych instytucji czy Wolontariuszy. Ta Galaktyka Ludzi Dobrej Woli, która z dobroci serca, bezinteresownie pomogła chorym, zasługuje, by powiedzieć o niej nieco więcej. Z tej okazji, Fundacja zebrała najbardziej interesujące dane w kontekście szlachetnego czynu, jakim jest dawstwo szpiku, by dalej szerzyć dobro i zachęcać do niego innych.
Polacy pokazują, że ich moc pomagania nie zna granic. Ponad 2 mln zarejestrowanych osób w polskim rejestrze Dawców szpiku najlepiej udowadnia, że jesteśmy wrażliwi na los drugiego człowieka. Dla Fundacji DKMS ogromnym powodem do dumy jest przekroczenie liczby 10 tysięcy faktycznych Dawców, którzy oddali dla swojego „bliźniaka genetycznego” krwiotwórcze komórki macierzyste lub szpik. Bezinteresowny czyn tych Bohaterów, jak często nazywa się Dawców, to szansa dla chorych na drugie, wolne od choroby życie. Ale to wszystko nie byłoby możliwe bez pomocy i zaangażowania wielu osób i instytucji, środowiska medycznego, czy Wolontariuszy Fundacji DKMS. Ich ogrom pracy zasługuje na szczególne wyróżnienie. Tak naprawdę ta okrągła liczba jest okazją do świętowania dla każdego, kto przyczynia się do szerzenia idei dawstwa.

– To dla nas wyjątkowo ważne wydarzenie. To 10 tysięcy szans na życie podarowanych przez naszych Dawców, Pacjentom, dla których przeczepienie szpiku było często jedyną nadzieją na odzyskanie zdrowia. Gdy zaczynaliśmy naszą działalność, w Polsce było zaledwie 47 tysięcy zarejestrowanych potencjalnych Dawców, a transplantacje szpiku od Dawców niespokrewnionych nie były częstą procedurą – zaledwie 21% materiału przeszczepowego dla polskich Pacjentów pochodziło od osób zamieszkałych w kraju. Obecnie aż 63% chorych osób otrzymuje pomoc od swojego „bliźniaka genetycznego” zarejestrowanego w Polsce. W Centralnym Rejestrze Niespokrewnionych Potencjalnych Dawców Szpiku i Krwi Pępowinowej znajduje się już ponad 2 miliony osób, to daje naszemu krajowi 3. miejsce w Europie, a 5. na świecie pod względem liczby Dawców – mówi Ewa Magnucka-Bowkiewicz, Prezes Fundacji DKMS.

– W bazie fundacji DKMS zarejestrowanych jest blisko 1,8 osób a 4 Dawców każdego dnia pomaga swoim „bliźniakom genetycznym”. To efekt naszej 13-letniej pracy, systematycznej edukacji, ale także zaangażowania wielu podmiotów, instytucji i tysięcy wolontariuszy, dla których ta idea łączy się z misją ratowania ludzkiego życia. I za to w imieniu swoim i  pracowników fundacji, bardzo serdecznie dziękuję – dodaje Ewa Magnucka-Bowkiewicz.

Dobro liczone w latach

Znalezienie zgodnego “bliźniaka genetycznego” to nie lada wyzwanie, z którym codziennie mierzą się tysiące chorych na całym świecie, bo prawdopodobieństwo jego znalezienia wynosi w najlepszym wypadku 1 do 20 000. A przecież niemal każda zdrowa osoba w wieku pomiędzy 18 – 55 lat może przyczynić się do pomocy osobie dotkniętej nowotworem krwi i potrzebującej przeszczepienia szpiku. Wystarczy krótka, 10 minutowa rejestracja na stronie Fundacji DKMS, pobranie wymazu z wewnętrznej strony policzka i wypełnienie formularza. Ważne jest też, by decyzja o dołączeniu do grona Dawców była w pełni świadoma.

Za liczbą 10 tysięcy faktycznych Dawców fundacji kryją się nie tylko osobiste historie, ale też fakty i liczby. Dla przykładu najmłodszy Dawca fundacji miał dokładnie 18 lat i 3 miesiące, natomiast najstarszy – 60 lat i 10 miesięcy. Oznacza to, że różnica wieku między nimi to aż 42 lata i 6 miesięcy. Średni wiek Dawcy faktycznego wynosi natomiast 29 lat i 5 miesięcy.

Nowotwory krwi, takie jak białaczki, często nazywane są chorobami niezawinionymi i ich geneza nie jest do końca znana. Zachorować może każdy, bez względu na wiek czy tryb życia. Najstarszy Pacjent, który otrzymał szansę na życie od Dawcy z Fundacji DKMS miał 80 lat, a najmłodszy zaledwie miesiąc.

Choć kwestia płci nie ma większego znaczenia podczas rejestracji w bazie, bo każdy jest ważny, to faktem jest, że większością potencjalnych Dawców Fundacji są… kobiety. Stanowią one 62 proc. wszystkich zarejestrowanych potencjalnych Dawców szpiku, natomiast już same donacje najczęściej (75 proc.) odbywają się od mężczyzn, bo to właśnie oni z przyczyn medycznych są częściej wybierani do tej procedury. Niestety, aż 10 tysięcy Dawców rocznie jest wykluczanych z bazy Fundacji DKMS ze względu na wiek, przyczyny medyczne czy przeprowadzkę do innego kraju, dlatego tak istotne są nowe rejestracje i sukcesywnie poszerzanie bazy.

Przeszczepienie szpiku – skuteczne w leczeniu aż 200 chorób

Krwiotwórcze komórki macierzyste czy szpik kostny mają ogromną moc – dzięki transplantacji można wyleczyć aż 200 jednostek chorobowych, ale nie wszystkie z nich są nowotworami krwi. To terapia stosowana dodatkowo przy chorobach metabolicznych czy niedoborach odporności. Jest to więc kolejny powód, by dać chorym szansę na życie i na powrót do pełnego zdrowia. Tym bardziej, że jedynie 10% wszystkich donacji stanowią pobrania szpiku z talerza kości biodrowej, które wciąż budzą nieuzasadnione obawy i owiane są wieloma mitami. To procedura przeprowadzana w pełnym znieczuleniu, a dyskomfort jaki się z nią może wiązać to ból w miejscach wkłucia igły lub ewentualne skutki uboczne znieczulenia, które mijają po kilku dniach. Drugą metodą stosowaną w ok. 90% przypadków jest pobranie krwiotwórczych komórek macierzystych z krwi obwodowej, co przypomina oddawanie płytek krwi.

Pomoc nie ma granic, czyli gdzie wędruje szpik

Do najciekawszych destynacji, do których trafiły komórki lub szpik polskich Bohaterów możemy zaliczyć np. Hong Kong, Jordania, Arabia Saudyjska, Malezja, Singapur, Urugwaj, Kolumbia, Macedonia, Kanada, czy Nowa Zelandia. Najczęstszymi kierunkami natomiast, oprócz samej Polski są: USA, Niemcy, Francja, Włochy, Wielka Brytania, Turcja, Holandia, Kanada i Hiszpania. Wszystkie produkty pobrań, tj. krwiotwórcze komórki macierzyste lub szpik mają równo 72 godziny na dotarcie do Pacjenta. Fundacja DKMS zajmuje się koordynowaniem transportu do kliniki Biorcy.

Dawstwo szpiku – ratunek dla milionów ludzi

Mimo, że idea dawstwa jest coraz bardziej popularna i w samej Polsce liczba Dawców w 2021 roku przekroczyła rekordowe 2 miliony, to nadal 2 na 10 Pacjentów nie znajduje zgodnego Dawcy. Dlatego tak ważne jest promowanie wśród społeczeństwa idei pomocy, która nic nie kosztuje, a może realnie wpłynąć na los Pacjentów dotkniętych nowotworami krwi. Cała procedura rejestracji to jedynie chwila, a w przypadku zgodności Dawcy i Biorcy pobranie krwiotwórczych komórek macierzystych z krwi obwodowej, trwa około 4 godzin. Dawcy podczas procedury, badań mających na celu sprawdzenie czy ich stan zdrowia pozwala na bezpieczną donację i samego pobrania, są wspierani nie tylko przez personel medyczny, ale także koordynatorów Fundacji DKMS. Warto dodać, że Fundacja DKMS przez 10 lat monitoruje stan zdrowia Dawców po donacji umawiając ich na bezpłatne badania krwi oraz za pośrednictwem ankiet medycznych. To dodatkowo sprawia, że Dawcy zwracają większą uwagę na swoje własne zdrowie. Nic nie daje jednak takiej satysfakcji jak świadomość, że dzięki naszej donacji mogliśmy uratować komuś życie.

Więcej szczegółów dotyczącej przebiegu samej procedury dostępnych jest pod linkiem: Jak wygląda pobranie komórek macierzystych? | Fundacja DKMS

Podaruj komuś drugą szansę na życie

Dla każdego z nas powód, by pozostać Dawcą, Wolontariuszem czy osobą wspierającą działalność Fundacji DKMS jest inny. Może to być zarówno historia bliskiej osoby, wzruszająca i skłaniająca do refleksji kampania społeczna czy zwyczajna chęć niesienia pomocy. Choć motywacji może być naprawdę wiele, to jedno jest pewne: każdy powód jest dobry, by podarować komuś szansę na życie.

źródło: DKMS

Początek 2022 roku to dla Fundacji DKMS szczególny czas. Czas, w którym może z dumą ogłosić, że już 10 tysięcy faktycznych Dawców szpiku podarowało szansę na życie drugiemu człowiekowi, czekającemu na przeszczepienie szpiku. Na tę liczbę składa się również praca wielu zaangażowanych instytucji czy Wolontariuszy. Ta Galaktyka Ludzi Dobrej Woli, która z dobroci serca, bezinteresownie pomogła chorym, zasługuje, by powiedzieć o niej nieco więcej. Z tej okazji, Fundacja zebrała najbardziej interesujące dane w kontekście szlachetnego czynu, jakim jest dawstwo szpiku, by dalej szerzyć dobro i zachęcać do niego innych.
Polacy pokazują, że ich moc pomagania nie zna granic. Ponad 2 mln zarejestrowanych osób w polskim rejestrze Dawców szpiku najlepiej udowadnia, że jesteśmy wrażliwi na los drugiego człowieka. Dla Fundacji DKMS ogromnym powodem do dumy jest przekroczenie liczby 10 tysięcy faktycznych Dawców, którzy oddali dla swojego „bliźniaka genetycznego” krwiotwórcze komórki macierzyste lub szpik. Bezinteresowny czyn tych Bohaterów, jak często nazywa się Dawców, to szansa dla chorych na drugie, wolne od choroby życie. Ale to wszystko nie byłoby możliwe bez pomocy i zaangażowania wielu osób i instytucji, środowiska medycznego, czy Wolontariuszy Fundacji DKMS. Ich ogrom pracy zasługuje na szczególne wyróżnienie. Tak naprawdę ta okrągła liczba jest okazją do świętowania dla każdego, kto przyczynia się do szerzenia idei dawstwa.

– To dla nas wyjątkowo ważne wydarzenie. To 10 tysięcy szans na życie podarowanych przez naszych Dawców, Pacjentom, dla których przeczepienie szpiku było często jedyną nadzieją na odzyskanie zdrowia. Gdy zaczynaliśmy naszą działalność, w Polsce było zaledwie 47 tysięcy zarejestrowanych potencjalnych Dawców, a transplantacje szpiku od Dawców niespokrewnionych nie były częstą procedurą – zaledwie 21% materiału przeszczepowego dla polskich Pacjentów pochodziło od osób zamieszkałych w kraju. Obecnie aż 63% chorych osób otrzymuje pomoc od swojego „bliźniaka genetycznego” zarejestrowanego w Polsce. W Centralnym Rejestrze Niespokrewnionych Potencjalnych Dawców Szpiku i Krwi Pępowinowej znajduje się już ponad 2 miliony osób, to daje naszemu krajowi 3. miejsce w Europie, a 5. na świecie pod względem liczby Dawców – mówi Ewa Magnucka-Bowkiewicz, Prezes Fundacji DKMS.

– W bazie fundacji DKMS zarejestrowanych jest blisko 1,8 osób a 4 Dawców każdego dnia pomaga swoim „bliźniakom genetycznym”. To efekt naszej 13-letniej pracy, systematycznej edukacji, ale także zaangażowania wielu podmiotów, instytucji i tysięcy wolontariuszy, dla których ta idea łączy się z misją ratowania ludzkiego życia. I za to w imieniu swoim i  pracowników fundacji, bardzo serdecznie dziękuję – dodaje Ewa Magnucka-Bowkiewicz.

Dobro liczone w latach

Znalezienie zgodnego “bliźniaka genetycznego” to nie lada wyzwanie, z którym codziennie mierzą się tysiące chorych na całym świecie, bo prawdopodobieństwo jego znalezienia wynosi w najlepszym wypadku 1 do 20 000. A przecież niemal każda zdrowa osoba w wieku pomiędzy 18 – 55 lat może przyczynić się do pomocy osobie dotkniętej nowotworem krwi i potrzebującej przeszczepienia szpiku. Wystarczy krótka, 10 minutowa rejestracja na stronie Fundacji DKMS, pobranie wymazu z wewnętrznej strony policzka i wypełnienie formularza. Ważne jest też, by decyzja o dołączeniu do grona Dawców była w pełni świadoma.

Za liczbą 10 tysięcy faktycznych Dawców fundacji kryją się nie tylko osobiste historie, ale też fakty i liczby. Dla przykładu najmłodszy Dawca fundacji miał dokładnie 18 lat i 3 miesiące, natomiast najstarszy – 60 lat i 10 miesięcy. Oznacza to, że różnica wieku między nimi to aż 42 lata i 6 miesięcy. Średni wiek Dawcy faktycznego wynosi natomiast 29 lat i 5 miesięcy.

Nowotwory krwi, takie jak białaczki, często nazywane są chorobami niezawinionymi i ich geneza nie jest do końca znana. Zachorować może każdy, bez względu na wiek czy tryb życia. Najstarszy Pacjent, który otrzymał szansę na życie od Dawcy z Fundacji DKMS miał 80 lat, a najmłodszy zaledwie miesiąc.

Choć kwestia płci nie ma większego znaczenia podczas rejestracji w bazie, bo każdy jest ważny, to faktem jest, że większością potencjalnych Dawców Fundacji są… kobiety. Stanowią one 62 proc. wszystkich zarejestrowanych potencjalnych Dawców szpiku, natomiast już same donacje najczęściej (75 proc.) odbywają się od mężczyzn, bo to właśnie oni z przyczyn medycznych są częściej wybierani do tej procedury. Niestety, aż 10 tysięcy Dawców rocznie jest wykluczanych z bazy Fundacji DKMS ze względu na wiek, przyczyny medyczne czy przeprowadzkę do innego kraju, dlatego tak istotne są nowe rejestracje i sukcesywnie poszerzanie bazy.

Przeszczepienie szpiku – skuteczne w leczeniu aż 200 chorób

Krwiotwórcze komórki macierzyste czy szpik kostny mają ogromną moc – dzięki transplantacji można wyleczyć aż 200 jednostek chorobowych, ale nie wszystkie z nich są nowotworami krwi. To terapia stosowana dodatkowo przy chorobach metabolicznych czy niedoborach odporności. Jest to więc kolejny powód, by dać chorym szansę na życie i na powrót do pełnego zdrowia. Tym bardziej, że jedynie 10% wszystkich donacji stanowią pobrania szpiku z talerza kości biodrowej, które wciąż budzą nieuzasadnione obawy i owiane są wieloma mitami. To procedura przeprowadzana w pełnym znieczuleniu, a dyskomfort jaki się z nią może wiązać to ból w miejscach wkłucia igły lub ewentualne skutki uboczne znieczulenia, które mijają po kilku dniach. Drugą metodą stosowaną w ok. 90% przypadków jest pobranie krwiotwórczych komórek macierzystych z krwi obwodowej, co przypomina oddawanie płytek krwi.

Pomoc nie ma granic, czyli gdzie wędruje szpik

Do najciekawszych destynacji, do których trafiły komórki lub szpik polskich Bohaterów możemy zaliczyć np. Hong Kong, Jordania, Arabia Saudyjska, Malezja, Singapur, Urugwaj, Kolumbia, Macedonia, Kanada, czy Nowa Zelandia. Najczęstszymi kierunkami natomiast, oprócz samej Polski są: USA, Niemcy, Francja, Włochy, Wielka Brytania, Turcja, Holandia, Kanada i Hiszpania. Wszystkie produkty pobrań, tj. krwiotwórcze komórki macierzyste lub szpik mają równo 72 godziny na dotarcie do Pacjenta. Fundacja DKMS zajmuje się koordynowaniem transportu do kliniki Biorcy.

Dawstwo szpiku – ratunek dla milionów ludzi

Mimo, że idea dawstwa jest coraz bardziej popularna i w samej Polsce liczba Dawców w 2021 roku przekroczyła rekordowe 2 miliony, to nadal 2 na 10 Pacjentów nie znajduje zgodnego Dawcy. Dlatego tak ważne jest promowanie wśród społeczeństwa idei pomocy, która nic nie kosztuje, a może realnie wpłynąć na los Pacjentów dotkniętych nowotworami krwi. Cała procedura rejestracji to jedynie chwila, a w przypadku zgodności Dawcy i Biorcy pobranie krwiotwórczych komórek macierzystych z krwi obwodowej, trwa około 4 godzin. Dawcy podczas procedury, badań mających na celu sprawdzenie czy ich stan zdrowia pozwala na bezpieczną donację i samego pobrania, są wspierani nie tylko przez personel medyczny, ale także koordynatorów Fundacji DKMS. Warto dodać, że Fundacja DKMS przez 10 lat monitoruje stan zdrowia Dawców po donacji umawiając ich na bezpłatne badania krwi oraz za pośrednictwem ankiet medycznych. To dodatkowo sprawia, że Dawcy zwracają większą uwagę na swoje własne zdrowie. Nic nie daje jednak takiej satysfakcji jak świadomość, że dzięki naszej donacji mogliśmy uratować komuś życie.

Więcej szczegółów dotyczącej przebiegu samej procedury dostępnych jest pod linkiem: Jak wygląda pobranie komórek macierzystych? | Fundacja DKMS

Podaruj komuś drugą szansę na życie

Dla każdego z nas powód, by pozostać Dawcą, Wolontariuszem czy osobą wspierającą działalność Fundacji DKMS jest inny. Może to być zarówno historia bliskiej osoby, wzruszająca i skłaniająca do refleksji kampania społeczna czy zwyczajna chęć niesienia pomocy. Choć motywacji może być naprawdę wiele, to jedno jest pewne: każdy powód jest dobry, by podarować komuś szansę na życie.

źródło: DKMS