Medicalpress
Odzyskałam wiarę w siebie! Praca daje mi siłę, żeby wstać rano, poczucie, że jestem częścią zespołu i to jest dla mnie bardzo cenne. Wcześniej, nie byłam pewna, czy będę po tym wszystkim mogła wrócić na rynek pracy i odnaleźć się, ale spotkałam na swojej drodze naprawdę dobre osoby, które mnie wsparły i nadal wspierają. I pokazują, że wszystko jest możliwe. – mówi w rozmowie z redakcją Medicalpress Monika Buraczewska, uczestniczka jednego z projektów aktywizacji zawodowej w ramach programu Stabilne Zatrudnienie, prowadzonego przez Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych (KSON).

Jak trafiła Pani do Projektu Stabilne Zatrudnienie? Gdzie odbywa Pani staż zawodowy?

Do projektu „Stabilne Zatrudnienie” trafiłam tak naprawdę zupełnie przypadkiem, przeglądając media społecznościowe. Na Facebook zobaczyłam ogłoszenie, że Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych poszukuje na staże zawodowe osób z niepełnosprawnością. Na początku myślałam, że chodzi o osoby, które poruszają się na wózku inwalidzkim lub mają inne widoczne, fizyczne niepełnosprawności, ale doszłam do wniosku, że przecież zawsze warto napisać i zapytać. Sama jestem osobą niepełnosprawną, mam orzeczenie o niepełnosprawności od jakiegoś czasu. Pomyślałam, że muszę zaryzykować i tak zrobiłam, po prostu się odezwałam, napisałam, powiedziałam, że jestem zainteresowana stażem, że sama po prostu pracy nie mogę znaleźć, a mam długi staż pracy. Szybko dostałam odpowiedź od KSON, od Pani Agnieszki Brzosek, która się mną zaopiekowała, zaprosiła na spotkanie, powiedziała, jak wygląda wsparcie w ramach projektu. Obejmuje ono m.in. różne szkolenia, pomoc psychologa, doradcy zawodowi badają mocne strony kandydata oraz kompetencje, to, w jakim obszarze jest dobry i gdzie powinien ewentualnie szukać pracy, jak się przygotować. To pomogło mi się odnaleźć. Stwierdziłam, że do dawnej pracy zawodowej nie chcę już wracać, to była praca bardzo stresująca. Chciałam mieć takie poczucie właśnie stabilnego zatrudnienia i to znalazłam. Na ten moment odbywam staż w Głównym Urzędzie Miar.

Oczywiście na początku się bałam. To jest wpisane w ludzką naturę, ale też strach jest naszym motywatorem, najpierw się boimy, a potem okazuje się, że nie było czego. Jestem bardzo zadowolona. Z urzędu dostałam duże wsparcie od strony swojego opiekuna. Nauczyłam się wielu nowych rzeczy. Jak pracuje się w urzędzie? Czy można się tu odnaleźć jako osoba niepełnosprawna? Zdecydowanie tak. Oczywiście staram się, chcę się pokazać z jak najlepszej strony, uczę się dosyć szybko i tak naprawdę staram się robić to jak najlepiej, jak czegoś nie wiem, zadaję pytanie, bo tak naprawdę człowiek uczy się przez całe życie. Wszystko od nas zależy, gdzie chcemy być w danym momencie i co chcemy osiągnąć.

Jakie wsparcie otrzymała Pani od trenerów KSON? Co było najcenniejsze?
To wsparcie dostaję cały czas, nawet teraz już w trakcie stażu. Jestem w stałym kontakcie ze swoją opiekunką KSON. To jest niezwykle ważne, że „dostaje się” osobę, która cały czas wspiera nas w trakcie projektu, tworzy profil zawodowy w oparciu o mocne strony i obszary, w których dana osoba się najlepiej odnajduje. Rozmawiałyśmy o tym, co jest mnie najważniejsza czy wynagrodzenie, czy zespół, czy atmosfera, w jakim kierunku szukać pracy, co chciałabym robić i co jest dla mnie odpowiednie. To także nauka jak napisać odpowiednie CV, jak prowadzić rozmowę rekrutacyjną, jak odpowiadać na pytania, to także szkolenia z Excela i praca z psychologiem. To nie jest zmarnowany czas. Polecam każdemu, mówię o tym, że jest taka możliwość, że warto spróbować, żeby wysłać swoje CV i zgłosić się, bo można wiele zyskać. Trafia się do zespołu, który pomaga szukać pracy. Dodatkowy motywator, to fakt, że ktoś mnie docenia, że ktoś powiedział, słuchaj, to może się udać. Jestem na ten moment bardzo zadowolona, to odmieniło zupełnie moje podejście do sytuacji w jakiej się znalazłam i w jakiś sposób do życia.

Co daje program Stabilne Zatrudnienie i staż w instytucji publicznej? Dlaczego warto się zgłosić?
Można poznać wielu ciekawych ludzi. KSON pomaga stworzyć CV i profil zawodowy, szkoli i daje wsparcie psychologiczne. Pozwala to przypomnieć sobie pewne rzeczy, które gdzieś tam były z tyłu głowy, ale podczas choroby ich się nie wykorzystywało. To jest motor napędowy, nagle człowiek trafia i mówi przecież ja wszystko umiałam. Zawsze może pojawić się obawa, czy się sprawdzę, czy dam radę. To jest normalne, a reszta to tak naprawdę siedzi w naszej głowie i to jest chyba najważniejsze – chcieć to móc i myślę, że nie ma rzeczy niemożliwych. Staże w administracji publicznej dają nowe możliwości, tam jest inne podejście do pracownika, ja spotkałam się z ogromnym wsparciem ze strony swojego urzędu. Bardzo sympatyczni ludzie, którzy pomagają mi we wszystkim, znając moją chorobę i wiedząc co potrafię.

Dlatego mówię, że warto się zgłaszać do projektu, żeby dostać opiekuna, który pokieruje, który powie, co można w życiu zmienić, pomoże znaleźć pracę i będzie nas wspierał. Doradcy zawodowi oceniają nasze mocne strony, tworzą profil zawodowy i rekomendują w jakim obszarze szukać pracy. To jest bardzo ważne. Dla wielu osób, niepełnosprawność kojarzy się tylko z niepełnosprawnością ruchową. Ja nie byłam przez długi czas osobą niepełnosprawną, praktycznie przez ponad 40 lat byłam osobą, która była sprawna ruchowo, fizycznie, psychicznie. Niestety przyszła choroba, która totalnie odmieniła moje życie i dla mnie to było trudne. Tak sobie myślę, że to chyba opatrzność boża zesłała Panią Agnieszkę, która się mną zaopiekowała i jestem bardzo wdzięczna, że w tamtym momencie akurat to ogłoszenie KSON się pojawiło.

Ja bardzo otwarcie też zachęcam moich znajomych, którzy też są akurat po takich przejściach jak ja, że warto odwiedzić stronę KSON, i złożyć papiery i mieć szansę na staż, zobaczyć, jak wygląda praca w administracji publicznej. Przedstawiciele urzędu, w którym odbywam staż, też bardzo mnie wspierają, bardzo fajnie się z nimi współpracuje.

Czy osoby z niepełnosprawnościami mają obawy przed powrotem na rynek pracy? Jak wygląda ten powrót?
Generalnie, z doświadczenia, jak wysyłamy CV, jeśli nie pracujemy przez ileś lat, tak jak było w moim przypadku, to spotykamy się z różnymi odpowiedziami, z różnymi sytuacjami. Nie ukrywajmy, pracodawcy chcą najczęściej zatrudnić osobę pełnosprawną, która będzie zawsze w pełni gotowa, która będzie pracowała na pełen etat. Nie wiem, czy ludzie się boją, może jeszcze nie wiedzą, że są takie możliwości, takie instytucje, które wspomagają ludzi w ten sposób jak KSON. Myślę też, że część osób, nie chce się pogodzić, z tym, że są niepełnosprawni i szukają pracy zupełnie w innych instytucjach, sami na własną rękę. Spotkałam się z takimi sytuacjami, że osoba z niepełnosprawnością, chciała za wszelką cenę pokazać, że jest w 100% procentach zdrowa i nie chce korzystać z przywilejów zatrudnienia dla OzN, aby uniknąć sytuacji, że ktoś pomyśli, że jako osoba z niepełnosprawnością – się nie nadaje. Niestety jeszcze przed mami długa droga jako społeczeństwo, to proces, im więcej będzie się pojawiało takich ogłoszeń i możliwości tym lepiej. Na ostatnim spotkaniu KSON w Warszawie, mieliśmy okazję spotkać się w grupie osób poszukujących pracy, już zatrudnionych i przedstawicieli administracji, wymienić się swoimi opiniami. Naprawdę wiele osób jest zadowolonych, Stabilne Zatrudnienie dało im szansę odzyskania pracy lub wejścia na ten rynek.

Jakie są Pani zdaniem największe bariery w powrocie na rynek pracy OzN?
Właśnie to, że wielu ludzi nas nie rozumie. Sama byłam świadkiem takich rozmów z pracodawcami typu „w naszej firmie, to my nie zatrudniamy niepełnosprawnych, bo to dużo papierów, potem oni chorują, wcześniej kończą pracę….” To jest ta bariera, jeszcze taka chyba w ludziach, którzy prowadzą firmy, którym niepełnosprawność głównie kojarzy się z wózkiem inwalidzkim, dlatego trzeba głośno o tym mówić, także w mediach społecznościowych. Trzeba pokazać, że są różne rodzaje niepełnosprawności, nie tylko niepełnosprawność ruchowa.

Ja jako osoba po przeszczepie serca dosyć krótko, bo 2 lata, spotykałam się i spotykam ze stygmatyzacją. Np., mam kartę parkingową dla OzN – nie mogę dużo dźwigać, więc to mi się przydaje, żeby zaparkować bliżej i móc przenieść jakieś zakupy czy coś cięższego. Niestety potrafią mi ludzie zwrócić uwagę, że stoję niewłaściwie i zabieram miejsce osobom niepełnosprawnym, że nie mam uprawnień, aby tu parkować. Myślę, że musimy popracować jako społeczeństwo, zmienić wiele w naszej mentalności.  My, jako osoby niepełnosprawne, chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i pracować jak najlepiej, bo nam ta praca jest potrzebna do życia, ona nas motywuje, daje nam siłę, tak naprawdę, żeby odnaleźć się w społeczeństwie i pokazać, że jesteśmy częścią tego społeczeństwa.

Jakby Pani podsumowała to czego doświadczyła Pani dzięki udziałowi w programie KSON?
Odzyskałam wiarę w siebie! Nie ukrywam po przeszczepie bałam się, co dalej będzie, czy zjadę pracę. Cały czas myślałam, martwiłam się i analizowałam, a Pani Agnieszka z KSON, mnie trochę rzuciła na głęboką wodę. I to pomogło. Dzisiaj jestem inną osobą, nie myślę tak naprawdę o tej swojej chorobie tak dużo, bo nie mam na to czasu. Praca daje mi to, że mam siłę, żeby wstać rano, umalować się, poczucie, że jestem częścią zespołu i to jest dla mnie bardzo cenne, to dowartościuje. Wcześniej, nie byłam pewna, czy będę po tym wszystkim mogła wrócić na rynek pracy i odnaleźć się, ale spotkałam na swojej drodze naprawdę dobre osoby, które mnie wsparły i nadal wspierają. I pokazują, że wszystko jest możliwe. Warto próbować, warto ryzykować, bo tak naprawdę kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana i taka jest prawda.

Dowiedz się więcej o projekcie Stabilne Zatrudnienie i zgłoś się na staż

https://stabilnezatrudnienie.kson.pl/

Żródło: redakcja Medicalpress, rozmawiała M. Talarek

W ocenie Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych przedłożony do opiniowania projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie wymagań, jakim powinno odpowiadać medyczne laboratorium diagnostyczne oraz kwalifikacji personelu nie tylko wychodzi naprzeciw oczekiwaniom środowiska diagnostów laboratoryjnych, ale także nie przystaje do aktualnych wyzwań funkcjonowania medycznych laboratoriów diagnostycznych – informuje Prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Monika Pintal-Ślimak.

W lipcowym stanowisku Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych zwróciła uwagę nie tylko na konieczność wprowadzenia ewentualnych korekt do tekstu projektu, ale zaproponowała także poszerzenie tekstu projektu i ujęcie w nim dodatkowych przepisów niezbędnych dla prawidłowego i adekwatnego do aktualnych wyzwań funkcjonowania medycznych laboratoriów diagnostycznych.

 

W zgłaszanych zmianach KRDL wskazywała, że „w każdym szpitalu laboratorium zlokalizowane powinno być tam, gdzie udzielane są świadczenia realizowane przez szpital (większość tych świadczeń)”. W ocenie samorządu diagnostów laboratoryjnych jest to istotne ze względu na organizację procesu diagnostyki i leczenia, sprawność obsługi pacjenta oraz konieczność optymalizacji czasu dostarczania materiału do badania do laboratorium. Propozycja ta nie została uwzględniona przez Ministra Zdrowia.

 

Monika Pintal-Ślimak, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych wskazuje, że samorząd diagnostów, w ślad za formułowaną rekomendacją przyznania diagnostom laboratoryjnym prawa do przeprowadzania kwalifikacji do szczepień oraz wykonywania szczepień, proponował także wprowadzenie do opiniowanego rozporządzenia stosownych zmian dotyczących wymogów związanych z wykonywaniem tych świadczeń w laboratorium. „Analogicznie do grupy farmaceutów, diagności laboratoryjni mogliby zyskać uprawnienia do wykonywania szczepień” – wskazuje prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych. Monika Pintal-Ślimak podkreśla, że „ponad 1500 diagnostów przeszkoliło się z wykonywania szczepień na COVID-19, a zasoby w postaci laboratoriów oraz kompetencji diagnostów powinny być efektywnie wykorzystane przez system opieki zdrowotnej dla dobra pacjentów”. Propozycja ta jednak nie została uwzględniona przez Ministra Zdrowia.

 

Wśród nieuwzględnionych w projekcie rozporządzenia uwag samorządu diagnostów laboratoryjnych znalazła się także propozycja wykreślenia wymagań dotyczących systemu informatycznego, w które musi być wyposażone laboratorium. W ocenie Rady wymagania te muszą uwzględnić faktyczne możliwości systemów obsługujących także mniejsze laboratoria.

 

Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych poinformowała, że w ramach trwającego procesu konsultacji ponowi uwagi do projektu rozporządzenia, wnosząc o ich pozytywne rozpatrzenie.

Źródło: Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych
Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) alarmuje, że projekt ustawy refundacyjnej w kształcie przyjętym przez Radę Ministrów zawiera zapisy, które mogą pogorszyć dostęp do innowacyjnych terapii. FPP liczy na konstruktywny dialog na forum Sejmu i wypracowanie zmian, które nie zaszkodzą pacjentom. W projekcie zastosowano kilka krytycznych rozwiązań mogących spowodować, że polski system refundacyjny stanie się nieprzewidywalny – ze szkodą dla polskich pacjentów. FPP wierzy, że na forum Sejmowej Komisji Zdrowia istnieje przestrzeń do dialogu i wypracowania rozwiązań, które nie pogorszą dostępności do leków innowacyjnych dla polskich pacjentów.
5 lipca po dwóch latach od skierowanie projektu tak zwanej dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej do konsultacji społecznych, odbędzie się pierwsze czytanie projektu na forum sejmowej komisji zdrowia.

Procedowany projekt nowelizacji zawiera m.in. rozwiązanie, które umożliwia jednostronną zmianę opisu programu lekowego przez Ministra Zdrowia. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, Minister Zdrowia do zmiany opisu programu lekowego (np. zmiany kryteriów refundacji leku lub refundacji nowej cząsteczki) potrzebował zgody wszystkich firm, których produkty ujęte były w danym programie lekowym. Takie rozwiązanie należy uznać za nieoptymalne – jednak proponowany nowy zapis tylko pozornie rozwiązuje tę sytuację. Zgodnie z projektem nowelizacji Minister będzie miał możliwość jednostronnej ingerencji w przedmiot negocjacji i uzgodnionych wcześniej warunków refundacji, w tym instrumentów dzielonego ryzyka, bez potrzeby uzgadniania tych zmian w podmiotami odpowiedzialnymi. Tym samym warunki refundacji osiągane podczas negocjacji z Komisją Ekonomiczną czy Ministrem Zdrowia będą mogły zostać zmienione nawet następnego dnia przez Ministerstwo Zdrowia np. przez zmianę wielkości populacji pacjentów, dodanie lub ograniczenie zakresu refundacji leków itp. Zaburzy to równowagę stron postępowania refundacyjnego i zmniejszy wzajemne zaufanie, a także będzie mogło ograniczyć dostęp do leków i istotnie pogorszyć warunki refundacji dla polskich pacjentów. FPP, w trakcie majowych negocjacji z Ministerstwem Zdrowia, proponowała kompromisowe rozwiązanie – zgodnie z którym wszystkie zmiany w programie lekowym powinny być dokonywane przez Ministra Zdrowia pod warunkiem, że nie wpływają istotnie, np. zmniejszając lub zwiększając populację leczonych pacjentów, na warunki uzgodnień między stronami (Ministerstwem i firmą farmaceutyczną). Niestety propozycja ta nie znalazła odzwierciedlenia w projekcie – mówi Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP).

Federacja Przedsiębiorców Polskich zwraca także uwagę, że wyłączenie z tajemnicy refundacyjnej informacji o efektywnej cenie leków w przypadku zawarcia umów bilateralnych przez Polskę ingeruję w zasadę tajemnicy przedsiębiorstwa. Brak doprecyzowania zapisów w tym zakresie ograniczy lub uniemożliwi oferowanie rozwiązań cenowych, które wychodzą na przeciwko oczekiwaniom Ministerstwa Zdrowia i uwzględniają polskie uwarunkowania. Należy pamiętać, że sukces refundacyjny ostatnich lat to efekt współpracy strony publicznej z komercyjnymi partnerami i poszukiwania jak najatrakcyjniejszych rozwiązań. Trudno zrozumieć, dlaczego Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić rozwiązania, które mogą wpłynąć na wzrost ceny leków.

Istotnym zapisem zawartym w projekcie ustawy refundacyjnej, który jest nieprecyzyjny, niezrozumiały i budzi powszechny sprzeciw wszystkich uczestników rynku jest obowiązek zapewnienia równej dostępności do leku zagrożonego brakiem dostępności do 10 wskazanych przez Ministra hurtowni farmaceutycznych, niezależnie od tego jaka jest przyczyna zagrożenia. Trudno będzie zapewnić tę dostępność w sytuacji gdy np. podmiot odpowiedzialny nie ma żadnych relacji handlowych z hurtownią, a dana hurtownia danego leku nigdy nie dystrybuowała. Także w przypadku leków o ograniczonej dostępności w których jest mała populacja pacjentów leczonych, rozdrabnianie jej do aż 10 hurtowni zupełnie mija się z celem i utrudni poszukiwanie leku przez apteki dla pacjentów. Wreszcie, wpisanie leku do wykazu leków zagrożonych brakiem dostępności jest przecież dokonywane z urzędu i ogłaszane przez Ministra Zdrowia. Proponowany przepis wymaga od przedsiębiorcy zawarcia umów dostawy z 10 hurtowniami w ciągu jednego dnia po publikacji wykazu – skoro obowiązek powstaje wobec leku do wykazu wpisanego.

Zapraszamy również na Facebook, Twitter, LinkedIn oraz Federacjaprzedsiebiorcow.pl

źródło: FPP

Fundacja DKMS już po raz drugi przyznała dotacje na inicjatywy i projekty obejmujące wsparcie psychologiczne dla pacjentów z chorobami krwi i układu krwiotwórczego oraz ich rodzin. Do tegorocznej edycji wpłynęło aż 35 wniosków, z których 10 otrzyma wsparcie finansowe na łączną kwotę 648.679,00 zł.

Fundacja DKMS to nie wyłącznie Ośrodek Dawców Szpiku, ale również organizacja, która działa na rzecz poprawy warunków i jakości leczenia pacjentów z nowotworami i chorobami układu krwiotwórczego. Projekt Dotacja Fundacji DKMS realizowany w ramach Programu Rozwoju Polskiej Transplantologii i Wsparcia Pacjentów od 2022 roku skierowany jest do organizacji pozarządowych, a jego celem jest pomoc psychologiczna pacjentom hematologicznym oraz ich bliskim w procesie leczenia i zdrowienia.

W czasach powszechnych i fundamentalnych zmian społecznych, kulturowych i ekonomicznych choroba nowotworowa nadal postrzegana i przeżywana jest jako jeden z najpoważniejszych kryzysów w życiu człowieka. Kluczowym zadaniem wsparcia psychoonkologicznego jest zaadaptowanie do nowej sytuacji i wyposażenie pacjenta oraz jego najbliższych w możliwości i narzędzia psychologiczne, które pozwolą mu efektywnie funkcjonować w tej trudnej sytuacji.
Dla wielu osób chorych diagnoza onkologiczna to najtrudniejsze doświadczenie w życiu. To moment, kiedy człowiek konfrontuje się z kruchością życia i przemijaniem. Na szczęście większość chorych skupia się na leczeniu i coraz częściej szuka pomocy psychoonkologa. Dzięki rozmowie z osobą posiadającą fachową wiedzę pacjent może lepiej zrozumieć swój stan emocjonalny, co w konsekwencji pozytywnie wpływa na całokształt funkcjonowania chorego. Dlatego cieszę się, że Fundacja DKMS podjęła się wsparcia opieki nad obszarem psychoonkologii, który w procesie leczenia i zdrowienia pacjenta ma ogromne znaczenie – mówi dr n. med. Mariola Kosowicz, psycholog kliniczny, psychoterapeuta, psychoonkolog, Kierownik Poradni Zdrowia Psychicznego w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Instytucie Badawczym w Warszawie.
Rekordowa liczba wniosków

Do końca kwietnia 2023 r. można było składać wnioski o Dotację Fundacji DKMS. Łączna pula środków wynosiła 700 000 zł, przy czym Beneficjent może się ubiegać maksymalnie o 90.000 złotych dotacji na projekt. Organizacje działające na rzecz Pacjentów z całej Polski zgłosiły aż 35 inicjatyw. Wnioski o dotację były bardzo różne, co pokazuje jak wiele potrzeb pacjentów i środowiska medycznego z obszaru psychoonkologii jest do zaopiekowania. 

Wyniki 2. edycji Dotacji Fundacji DKMS

W połowie maja b.r. odbyły się obrady Jury w składzie: prof. Marzena Samardakiewicz – Prezes Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego, Izabela Dębicka-Starska – Członkini Zarządu Stowarzyszenia Klon/Jawor, koordynatorka projektów społecznych, Ewa Visan – Kierownik Zespołów Fundraisingu, PR i Programu Pacjenckiego Fundacji DKMS, Magdalena Przysłupska – Rzecznik Prasowy Fundacji DKMS oraz Andrzej Dziedzic – Pacjent po przeszczepieniu krwiotwórczych komórek macierzystych, Prezes Fundacji Palestra Pływania. Jury dokonało analizy wszystkich nadesłanych wniosków i wybrało 10 projektów, które otrzymają wsparcie finansowe na ich realizację. Wśród Beneficjentów Dotacji Fundacji DKMS znaleźli się:
  1. Słupskie Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Hematologii i Transplantacji Szpiku. Projekt: PoMoc psychologiczna. Wspólna sprawa. Zakres: wsparcie psychologiczne dla dorosłych pacjentów hematologicznych, ich bliskich i personelu medycznego.
  2. Fundacja W związku z Rakiem. Projekt: Warsztaty psychologiczne dla pacjentów hematoonkologicznych oparte na metodzie cancer coaching (kontynuacja projektu z 1. edycji Dotacji).
  3. Fundacja Dobrze Że Jesteś. Projekt: Rozwój Ogólnopolskiej Sieci Onkowolontariatu (ROS-ONKO) – rozbudowa wolontariatu. Zakres: wsparcie pozamedyczne pacjentów onkologicznych i hematologicznych zapewniając im jedyny w Polsce program stałego wsparcia zespołów wyszkolonych wolontariuszy onkologicznych. 
  4. Dzieciaki Chojraki. Stowarzyszenie Wspierania Transplantacji Szpiku i Onkologii Dziecięcej. Projekt: Chojrakowy Help Box obejmujący bajki terapeutyczne (pisane i audio) połączone z kartami o emocjach w chorobie oraz szkolenie z zasad stosowania kart terapeutycznych dla rodziców, wolontariuszy i personelu. Powstanie także poradnik dla rodziców „Pierwsza pomoc emocjonalna”.
  5. Fundacja „Pomóż Im” na Rzecz Dzieci z Chorobami Nowotworowymi i Hospicjum dla Dzieci. Projekt: Moc Pomocy 2, będący kontynuacją z 1. edycji Dotacji projektu wsparcia psychologicznego lekarzy, rodzin dzieci będących pod opieką poradni i po leczeniu szpitalnym. Zakres: wsparcie psychologiczne i rozwojowe wolontariuszy, organizacja zajęć okresowych dla pacjentów połączone z integracją z wolontariuszami.
  6. Fundacja Pani Ani. Projekt: WzMOCNIone Warsztaty dla młodych survivors AYA (Adolescent Young Adults) połączone z inkubatorem potrzeb i pomysłów na poprawę jakości życia – pokazanie młodzieży i młodym dorosłym po leczeniu onkologicznym sposobów na radzenie sobie z trudnymi emocjami związanymi z chorobą i jej skutkami.
  7. Stowarzyszenie Unicorn. Projekt: ON_KOnsultacje – bezpłatne konsultacje psychologiczne dla chorych hematoonkologicznych i ich bliskich (364 godzin konsultacji stacjonarnie oraz online).
  8. Fundacja Gajusz. Projekt: Otwieramy OKNO na świat, obejmujący pomoc dla dzieci po chorobie ONKOlogicznej. Organizacja wyjazdu, podczas którego grupa pacjentów otrzyma wsparcie poprzez spotkania terapeutyczno-aktywizujące, spotkania samopomocowe dla rodziców i indywidualne spotkania z psychologiem.
  9. Fundacja Równie Ważni. Projekt: Razem dla równych szans dzieci. Zakres: działania kierowane do rodzin, w tym pomoc psychologiczna i rozwojowa dla rodzeństwa dzieci chorujących hematologicznie.
  10. Fundacja Zostaw Swój Ślad. Projekt: Wielka Księga Baśni Terapeutycznych „Niezwykłe zwierzęta Ewy” – ONCO dekalog emocji. Zakres: wspieranie dzieci i młodzieży w przechodzeniu przez chorobę nowotworową, wspieranie rodziców/opiekunów rodzin chorego dziecka oraz personelu medycznego w komunikacji na temat trudnych emocji z małymi pacjentami i ich rodzicami/opiekunami.
Cieszymy się, że organizacje pozarządowe tak licznie odpowiedziały na nasze zaproszenie do udziału w 2. edycji Dotacji Fundacji DKMS. 35 złożonych wniosków to o 95% więcej niż w poprzedniej, pilotażowej edycji. Jesteśmy pełni podziwu i z całą odpowiedzialnością możemy powiedzieć, że poziom merytoryczny był bardzo wysoki, a wybrane przez Jury inicjatywy będą realnie wspierać proces leczenia i zdrowienia pacjentów hematologicznych – mówi Ewa Nawrot, Koordynator ds. Współpracy z Organizacjami Pacjentów Fundacji DKMS.
Organizacje, które wzięły udział w 2. edycji Dotacji Fundacji DKMS mogły zgłaszać projekty w dwóch kategoriach tj. wsparcie psychologiczne młodych i małych pacjentów hematologicznych (do 18 r.ż.) oraz wsparcie psychologiczne dorosłych pacjentów hematologicznych. 

Blisko 2 tysiące osób uzyskało wsparcie – to efekty 1. edycji Dotacji 

W pierwszej edycji Dotacji Fundacji DKMS zgłoszonych zostało 18 inicjatyw, a Jury wyłoniło 6 projektów, które otrzymały wsparcie finansowe w wysokości łącznie 297 789,41 zł. Zrealizowane przez Beneficjentów projekty z obszaru psychoonkologii wsparły blisko 2 tysiące osób (zarówno chorych jak i ich bliskich) – to realne efekty pomocy, która dotarła w ramach pilotażowej edycji Dotacji. – Zakończone inicjatywy przede wszystkim obejmowały swoim zasięgiem społeczności lokalne, wokół których skupione są organizacje pacjenckie. Niemniej dzięki szeroko prowadzonym przez NGO’sy działaniom online możemy powiedzieć, że z tego wsparcia skorzystało znacznie więcej chorych i ich bliskich, z czego jesteśmy ogromnie dumni – dodaje Ewa Nawrot, Fundacja DKMS.

Wśród zrealizowanych projektów były m.in.: warsztaty dla wolontariuszy, a także dla lekarzy i pielęgniarek, dzięki którym zostali oni wyposażeni w wiedzę psychologiczną i umiejętność pracy z pacjentami hematologicznymi. Chorzy mogli skorzystać ze spotkań terapeutyczno-aktywizujących, jak również z konsultacji indywidualnych czy też telekonsultacji. Natomiast nowo zdiagnozowani mali pacjenci otrzymywali „niezbędnik adaptacyjny” pomagający w adaptacji do diagnozy choroby nowotworowej i hospitalizacji. 
Więcej informacji o Dotacji Fundacji DKMS dostępne jest na stronie
https://www.dkms.pl/dotacja-fundacji-dkms 
 
źródło: Fundacja DKMS
Wcześniaki urodzone przed 32. tygodniem ciąży będą wreszcie objęte programem kompleksowej opieki rozwojowej (KORD) do 3. roku życia. Pilotaż programu prowadzony będzie w ośmiu miastach: Katowice, Rzeszów, Warszawa, Łódź, Wrocław, Kraków, Gdańsk, Bydgoszcz.
– Jest to grupa noworodków najbardziej narażonych na nieprawidłowości okołoporodowe – takich, których utrzymywanie przy życiu i przy zdrowiu stwarza nam najwięcej kłopotów – powiedziała prof. Ewa Helwich, krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii.
Docelowo pilotaż KORD potrwa cztery lata i ma być realizowany w 26-30 ośrodkach wysokospecjalistycznych, trzeciego stopnia referencyjności.
 
Przedstawiciele decydentów, środowiska neonatologów i pediatrów oraz innych ekspertów w dziedzinie zdrowia dyskutowali o tym podczas wspólnego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Pediatrii oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Pacjentów. Na spotkaniu zainaugurowano też kampanię edukacyjną „Wcześniak pod kontrolą KORD”.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, który ze swoim zespołem brał intensywny udział w pracach nad programem pt. Kompleksowa Opieka Rozwojowa nad Dziećmi urodzonymi przedwcześnie (KORD), podkreślał, że w programie chodzi o to, by pod jednym nadzorem realizować leczenie, rehabilitację, pomoc psychologiczną oraz żywieniową dla noworodków urodzonych przedwcześnie.
 
Projekt programu jest efektem dwuletniej współpracy Ministerstwa Zdrowia z Instytutem Matki i Dziecka w Warszawie, konsultant krajową w dziedzinie neonatologii prof. Ewą Helwich, Fundacją Eksperci dla Zdrowia oraz Polskim Towarzystwema Neonatologicznym.

– Następnie od razu przystępujemy do kontraktowania i podpisywania przez NFZ umów z wybranymi ośrodkami referencyjnymi. Zgodnie z założeniami ten pilotaż obejmie połowę województw – tj. osiem ośrodków, czyli bardzo dużo – dodał wiceminister.

Będą to ośrodki w miastach, jak:
  • Katowice,
  • Rzeszów,
  • Warszawa,
  • Łódź,
  • Wrocław,
  • Kraków,
  • Gdańsk,
  • Bydgoszcz.
Docelowo program ma być realizowany w 26-30 ośrodkach wysokospecjalistycznych, trzeciego stopnia referencyjności. Pierwsi pacjenci zostaną objęci programem KORD w pierwszym półroczu 2023 roku.

Prof. Ewa Helwich, krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii wyjaśniła, że program będzie obejmował dzieci urodzone przed 32. tygodniem ciąży, czyli do 31 tygodnia i 6 dni. Dzieci te stanowią mniej więcej jedną piątą z ponad 20 tys. wszystkich wcześniaków rodzących się co roku w Polsce.

– Jest to grupa noworodków najbardziej narażonych na nieprawidłowości okołoporodowe – takich, których utrzymywanie przy życiu i przy zdrowiu stwarza nam najwięcej kłopotów – powiedziała neonatolog.

Dzieci te mają wyższe ryzyko zaburzeń rozwojowych, w tym mózgowego porażenia dziecięcego i retinopatii wcześniaków, a także niektórych chorób rozpoczynających się w wieku noworodkowym, jak choroby sercowo-naczyniowe. Dlatego wymagają kompleksowej opieki zespołu specjalistów, nie tylko neonatologa, ale m.in. neurologa, kardiologa, okulisty, pulmonologa, rehabilitanta, psychologa i dietetyka.

– Chcielibyśmy, żeby rozwój tego dziecka był możliwie niezaburzony, żeby nadzór nad jego rozwojem prowadzić nawet dłużej, niż trzy lata – do okresu szkolnego – bo wtedy widać, jak dziecko się integruje do swojego otoczenia szkolnego, jak skupia uwagę i jakie ma możliwości. Ale od czegoś trzeba zacząć i zaczynamy od pierwszych trzech lat – mówiła prof. Helwich.

Każdy z małych pacjentów będzie miał swój indywidualny plan opieki i lekarza koordynującego. Dla wsparcia lekarzy działać będą asystenci, których zadaniem będzie m.in. pomaganie lekarzowi w kierowaniu dziecka do specjalistów, planowanie wizyt (najlepiej w jednym ośrodku), ale też bliski kontakt z rodzicami dziecka oraz prowadzenie dokumentacji medycznej.

– Chcemy monitorować naszych pacjentów, żeby zauważyć, kiedy ich rozwój będzie nieharmonijny albo nieprawidłowy. Chcemy korygować nieprawidłowości w rozwoju ruchowym, pomagać w rozwoju poznawczym i emocjonalnym, bo to wszystko jest niezwykle ważne na cały dalszy okres życia naszych pacjentów. Chcemy pełnej realizacji kalendarza szczepień – po to, żeby wcześniaki, które są niezwykle skłonne do chorób infekcyjnych, miały odpowiednią ochronę – wymieniała prof. Helwich.

Istotną częścią programu będzie karta wcześniaka, gdzie znajdą się docelowo wszystkie informacje dotyczące danego dziecka. – Ta karta wcześniaka będzie zaczątkiem ogólnopolskiego rejestru wcześniaków – zaznaczyła prof. Helwich.

– Ten projekt kompleksowej opieki został szczegółowo dopracowany. Można powiedzieć, że to jest mercedes wśród programów kompleksowej opieki nad pacjentami. To jest opieka nad dzieckiem uszyta na miarę i ona odpowiada światowemu modelowi opartemu o wartości. Tu najważniejszym podmiotem jest dziecko – podsumowała prezes Fundacji Eksperci dla Zdrowia Marzena Domańska-Sadynica.

źródło: PAP

Wcześniaki urodzone przed 32. tygodniem ciąży będą wreszcie objęte programem kompleksowej opieki rozwojowej (KORD) do 3. roku życia. Pilotaż programu prowadzony będzie w ośmiu miastach: Katowice, Rzeszów, Warszawa, Łódź, Wrocław, Kraków, Gdańsk, Bydgoszcz.
– Jest to grupa noworodków najbardziej narażonych na nieprawidłowości okołoporodowe – takich, których utrzymywanie przy życiu i przy zdrowiu stwarza nam najwięcej kłopotów – powiedziała prof. Ewa Helwich, krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii.
Docelowo pilotaż KORD potrwa cztery lata i ma być realizowany w 26-30 ośrodkach wysokospecjalistycznych, trzeciego stopnia referencyjności.
 
Przedstawiciele decydentów, środowiska neonatologów i pediatrów oraz innych ekspertów w dziedzinie zdrowia dyskutowali o tym podczas wspólnego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Pediatrii oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Pacjentów. Na spotkaniu zainaugurowano też kampanię edukacyjną „Wcześniak pod kontrolą KORD”.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, który ze swoim zespołem brał intensywny udział w pracach nad programem pt. Kompleksowa Opieka Rozwojowa nad Dziećmi urodzonymi przedwcześnie (KORD), podkreślał, że w programie chodzi o to, by pod jednym nadzorem realizować leczenie, rehabilitację, pomoc psychologiczną oraz żywieniową dla noworodków urodzonych przedwcześnie.
 
Projekt programu jest efektem dwuletniej współpracy Ministerstwa Zdrowia z Instytutem Matki i Dziecka w Warszawie, konsultant krajową w dziedzinie neonatologii prof. Ewą Helwich, Fundacją Eksperci dla Zdrowia oraz Polskim Towarzystwema Neonatologicznym.

– Następnie od razu przystępujemy do kontraktowania i podpisywania przez NFZ umów z wybranymi ośrodkami referencyjnymi. Zgodnie z założeniami ten pilotaż obejmie połowę województw – tj. osiem ośrodków, czyli bardzo dużo – dodał wiceminister.

Będą to ośrodki w miastach, jak:
  • Katowice,
  • Rzeszów,
  • Warszawa,
  • Łódź,
  • Wrocław,
  • Kraków,
  • Gdańsk,
  • Bydgoszcz.
Docelowo program ma być realizowany w 26-30 ośrodkach wysokospecjalistycznych, trzeciego stopnia referencyjności. Pierwsi pacjenci zostaną objęci programem KORD w pierwszym półroczu 2023 roku.

Prof. Ewa Helwich, krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii wyjaśniła, że program będzie obejmował dzieci urodzone przed 32. tygodniem ciąży, czyli do 31 tygodnia i 6 dni. Dzieci te stanowią mniej więcej jedną piątą z ponad 20 tys. wszystkich wcześniaków rodzących się co roku w Polsce.

– Jest to grupa noworodków najbardziej narażonych na nieprawidłowości okołoporodowe – takich, których utrzymywanie przy życiu i przy zdrowiu stwarza nam najwięcej kłopotów – powiedziała neonatolog.

Dzieci te mają wyższe ryzyko zaburzeń rozwojowych, w tym mózgowego porażenia dziecięcego i retinopatii wcześniaków, a także niektórych chorób rozpoczynających się w wieku noworodkowym, jak choroby sercowo-naczyniowe. Dlatego wymagają kompleksowej opieki zespołu specjalistów, nie tylko neonatologa, ale m.in. neurologa, kardiologa, okulisty, pulmonologa, rehabilitanta, psychologa i dietetyka.

– Chcielibyśmy, żeby rozwój tego dziecka był możliwie niezaburzony, żeby nadzór nad jego rozwojem prowadzić nawet dłużej, niż trzy lata – do okresu szkolnego – bo wtedy widać, jak dziecko się integruje do swojego otoczenia szkolnego, jak skupia uwagę i jakie ma możliwości. Ale od czegoś trzeba zacząć i zaczynamy od pierwszych trzech lat – mówiła prof. Helwich.

Każdy z małych pacjentów będzie miał swój indywidualny plan opieki i lekarza koordynującego. Dla wsparcia lekarzy działać będą asystenci, których zadaniem będzie m.in. pomaganie lekarzowi w kierowaniu dziecka do specjalistów, planowanie wizyt (najlepiej w jednym ośrodku), ale też bliski kontakt z rodzicami dziecka oraz prowadzenie dokumentacji medycznej.

– Chcemy monitorować naszych pacjentów, żeby zauważyć, kiedy ich rozwój będzie nieharmonijny albo nieprawidłowy. Chcemy korygować nieprawidłowości w rozwoju ruchowym, pomagać w rozwoju poznawczym i emocjonalnym, bo to wszystko jest niezwykle ważne na cały dalszy okres życia naszych pacjentów. Chcemy pełnej realizacji kalendarza szczepień – po to, żeby wcześniaki, które są niezwykle skłonne do chorób infekcyjnych, miały odpowiednią ochronę – wymieniała prof. Helwich.

Istotną częścią programu będzie karta wcześniaka, gdzie znajdą się docelowo wszystkie informacje dotyczące danego dziecka. – Ta karta wcześniaka będzie zaczątkiem ogólnopolskiego rejestru wcześniaków – zaznaczyła prof. Helwich.

– Ten projekt kompleksowej opieki został szczegółowo dopracowany. Można powiedzieć, że to jest mercedes wśród programów kompleksowej opieki nad pacjentami. To jest opieka nad dzieckiem uszyta na miarę i ona odpowiada światowemu modelowi opartemu o wartości. Tu najważniejszym podmiotem jest dziecko – podsumowała prezes Fundacji Eksperci dla Zdrowia Marzena Domańska-Sadynica.

źródło: PAP

9 listopada rusza nowy program stażowy w obszarze onkologii zainicjowany przez firmę AstraZeneca oraz Institute of Cancer Research w Londynie. Partnerem projektu jest Porozumienie Akademickich Centrów Transferu Technologii. W ramach procedury konkursowej na początku przyszłego roku wyłoniona zostanie osoba, która otrzyma możliwość odbycia rocznego stażu w prestiżowym Institute of Cancer Research w Londynie.
AstraZeneca to globalna firma biotechnologiczna, inwestująca w R&D i blisko współpracująca zarówno z ośrodkami naukowymi na świecie, ale również z około 250 podmiotami w Polsce. Spółka od lat wspiera środowisko akademickie, oferuje różnorodne programy stażowe, doktoraty wdrożeniowe i zachęca młodych naukowców do rozwoju w swoich strukturach.
 
Wspieranie młodych naukowców jest jedną nadrzędnych wartości firmy AstraZeneca. Chcemy podążać za nauką, wierzymy, że takie podejście wspomaga potencjał innowacyjny firmy, ale także krajowych jednostek badawczych. Mamy nadzieję, że zdobyte podczas stażu doświadczenia przyczynią się do wzmacniania działalności naukowej i innowacyjności polskiego środowiska – zaznacza dr inż. Karolina Tkaczuk, Senior Director, Innovation and Academic Alliance w AstraZeneca.

Program stażowy jest projektem unikatowym, który wspiera partnerstwo między podmiotami komercyjnymi i światem akademickim. Ważne jest też to, że takie programy mogą mieć znaczący wpływ na ścieżkę kariery naukowców w nich uczestniczących.

Ten program jest autorską inicjatywą polskiego zespołu AstraZeneca i wierzymy, że umożliwi wymianę kadr oraz doświadczeń między wiodącymi ośrodkami naukowymi w Polsce i w Wielkiej Brytanii. Ja sam miałem okazję na początku mojej drogi naukowej odbyć taki staż i było to doświadczenie, które ukształtowało moją drogę zawodową. To wtedy zdecydowałem, że chcę robić doktorat w onkologii i specjalizować się w obszarze naprawy DNA. Dzięki tej decyzji od 15 lat pracuję z lekami które mają realny wpływ na życie wielu pacjentów – podkreśla dr Rafał Lolo, Senior Director, Precision Medicine Lead, Oncology R&D w AstraZeneca.

Institute of Cancer Research w Londynie jest jedną z najbardziej wpływowych na świecie organizacji zajmujących się badaniami nad rakiem, z ponad 100-letnią historią. Londyński instytut to światowy lider w identyfikacji genów nowotworowych, odkrywaniu leków przeciwnowotworowych i opracowywaniu precyzyjnej radioterapii.

Wierzymy, że możliwość zdobycia doświadczenia w tak prestiżowej instytucji to ogromna szansa dla polskiego naukowca. Cieszymy się, że AstraZeneca zdecydowała się na partnerstwo z PACTT w realizacji tego programu. Ta inicjatywa jest jednym z kilku kroków wspierających budowanie w Polsce silnych kompetencji w obszarze onkologii precyzyjnej i rozwoju technik molekularnych – mówi dr Robert Dwiliński, prezes Fundacji Porozumienia Akademickich Centrów Transferu Technologii.

Już od 9 listopada naukowcy zajmujący się onkologią mogą zapoznać się z warunkami programu umieszczonymi w witrynie internetowej www.nagroda-naukowa-az.pactt.pl. Nabór zgłoszeń rozpocznie się w grudniu 2022 r. Z kolei w styczniu 2023 r. zakończy się pierwszy etap konkursu. W drugim etapie, w marcu 2023 r., wyłoniony zostanie laureat programu. Rozpocznie on we wrześniu 2023 r. dziesięciomiesięczny staż w londyńskim Institute of Cancer Research. Program stażu będzie odzwierciedlał plany i zainteresowania badawcze laureata.

Więcej informacji na temat konkursu znajduje się pod adresem: 
www.nagroda-naukowa-az.pactt.pl

źródło: AstraZeneca
9 listopada rusza nowy program stażowy w obszarze onkologii zainicjowany przez firmę AstraZeneca oraz Institute of Cancer Research w Londynie. Partnerem projektu jest Porozumienie Akademickich Centrów Transferu Technologii. W ramach procedury konkursowej na początku przyszłego roku wyłoniona zostanie osoba, która otrzyma możliwość odbycia rocznego stażu w prestiżowym Institute of Cancer Research w Londynie.
AstraZeneca to globalna firma biotechnologiczna, inwestująca w R&D i blisko współpracująca zarówno z ośrodkami naukowymi na świecie, ale również z około 250 podmiotami w Polsce. Spółka od lat wspiera środowisko akademickie, oferuje różnorodne programy stażowe, doktoraty wdrożeniowe i zachęca młodych naukowców do rozwoju w swoich strukturach.
 
Wspieranie młodych naukowców jest jedną nadrzędnych wartości firmy AstraZeneca. Chcemy podążać za nauką, wierzymy, że takie podejście wspomaga potencjał innowacyjny firmy, ale także krajowych jednostek badawczych. Mamy nadzieję, że zdobyte podczas stażu doświadczenia przyczynią się do wzmacniania działalności naukowej i innowacyjności polskiego środowiska – zaznacza dr inż. Karolina Tkaczuk, Senior Director, Innovation and Academic Alliance w AstraZeneca.

Program stażowy jest projektem unikatowym, który wspiera partnerstwo między podmiotami komercyjnymi i światem akademickim. Ważne jest też to, że takie programy mogą mieć znaczący wpływ na ścieżkę kariery naukowców w nich uczestniczących.

Ten program jest autorską inicjatywą polskiego zespołu AstraZeneca i wierzymy, że umożliwi wymianę kadr oraz doświadczeń między wiodącymi ośrodkami naukowymi w Polsce i w Wielkiej Brytanii. Ja sam miałem okazję na początku mojej drogi naukowej odbyć taki staż i było to doświadczenie, które ukształtowało moją drogę zawodową. To wtedy zdecydowałem, że chcę robić doktorat w onkologii i specjalizować się w obszarze naprawy DNA. Dzięki tej decyzji od 15 lat pracuję z lekami które mają realny wpływ na życie wielu pacjentów – podkreśla dr Rafał Lolo, Senior Director, Precision Medicine Lead, Oncology R&D w AstraZeneca.

Institute of Cancer Research w Londynie jest jedną z najbardziej wpływowych na świecie organizacji zajmujących się badaniami nad rakiem, z ponad 100-letnią historią. Londyński instytut to światowy lider w identyfikacji genów nowotworowych, odkrywaniu leków przeciwnowotworowych i opracowywaniu precyzyjnej radioterapii.

Wierzymy, że możliwość zdobycia doświadczenia w tak prestiżowej instytucji to ogromna szansa dla polskiego naukowca. Cieszymy się, że AstraZeneca zdecydowała się na partnerstwo z PACTT w realizacji tego programu. Ta inicjatywa jest jednym z kilku kroków wspierających budowanie w Polsce silnych kompetencji w obszarze onkologii precyzyjnej i rozwoju technik molekularnych – mówi dr Robert Dwiliński, prezes Fundacji Porozumienia Akademickich Centrów Transferu Technologii.

Już od 9 listopada naukowcy zajmujący się onkologią mogą zapoznać się z warunkami programu umieszczonymi w witrynie internetowej www.nagroda-naukowa-az.pactt.pl. Nabór zgłoszeń rozpocznie się w grudniu 2022 r. Z kolei w styczniu 2023 r. zakończy się pierwszy etap konkursu. W drugim etapie, w marcu 2023 r., wyłoniony zostanie laureat programu. Rozpocznie on we wrześniu 2023 r. dziesięciomiesięczny staż w londyńskim Institute of Cancer Research. Program stażu będzie odzwierciedlał plany i zainteresowania badawcze laureata.

Więcej informacji na temat konkursu znajduje się pod adresem: 
www.nagroda-naukowa-az.pactt.pl

źródło: AstraZeneca
Do konsultacji społecznych został przedstawiony projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego.  Projekt zawiera cztery zasadnicze obszary zmian: pionizację inspekcji farmaceutycznej, rozbudowanie i uszczegółowienie kompetencji inspekcji w zakresie kontroli, wprowadzenie okresowych opłat od posiadaczy wszystkich zezwoleń obejmujących wytwarzanie i obrót produktami leczniczymi, wprowadzenie systemu nadzoru nad medycznymi laboratoriami diagnostycznymi.

Projekt dostępny jest pod poniższym linkiem:
Projekt (legislacja.gov.pl)

Projekt zawiera cztery zasadnicze obszary zmian:

  1. Pionizację inspekcji farmaceutycznej
  2. Rozbudowanie i uszczegółowienie kompetencji inspekcji w zakresie kontroli
  3. Wprowadzenie okresowych opłat od posiadaczy wszystkich zezwoleń obejmujących wytwarzanie i obrót produktami leczniczymi
  4. Wprowadzenie systemu nadzoru nad medycznymi laboratoriami diagnostycznymi

Pionizacja inspekcji

Projekt zakłada wprowadzenie jednego, centralnego urzędu w postaci Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Dotychczasowi wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni staną się pracownikami Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Będą oni kierować oddziałami Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, których obszar działania zasadniczo pokryje się z obszarem województwa.

Praktyczne konsekwencje pionizacji:

  • Ujednolicenie interpretacji Prawa farmaceutycznego w skali kraju
  • Decyzje inspekcji farmaceutycznej będą wydawane przez WIF z upoważnienia GIF (w zakresie zadań co do których wojewódzki inspektor farmaceutyczny był dotychczas właściwy)
  • W miejsce dotychczasowych odwołań od decyzji wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych będzie przysługiwał stronie wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy (organem I instancji w sprawach dotychczas właściwych dla wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego będzie Główny Inspektor Farmaceutyczny – WIF działa na podstawie upoważnienia)
  • Decyzje, postanowienia oraz wszelkie inne dokumenty wydane przez wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego zachowają ważność
  • Postępowania wszczęte i niezakończone przed dniem wejścia w życie ustawy będą dalej prowadzone przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego
Kompetencje kontrolne

Projekt zakłada szereg zmian dotyczących rozbudowy i uszczegółowienia kompetencji Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Najważniejsze z nich:

  • Wprowadzenie instytucji czynności sprawdzających, mających zastosowanie dla weryfikacji niektórych ewidencji i dokumentów (min. odmów realizacji zamówień, ewidencji transakcji nabycia i zbycia produktów na poziomie hurtowym)
  • Rozbudowanie zasad kontroli doraźnej, mającej zastosowanie w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że działalność związana z wytwarzaniem albo obrotem jest prowadzona z naruszeniem prawa
  • Doszczegółowienie zasad sporządzenia raportu z kontroli, składania zastrzeżeń lub wyjaśnień do niego oraz uniwersalne wprowadzenie etapu składania harmonogramu działań naprawczych
  • Wprowadzenie instytucji kontroli sprawdzających, mających zastosowanie przy weryfikacji wykonania decyzji zobowiązujących do usunięcia naruszeń stwierdzonych podczas wcześniejszej kontroli
  • Rozbudowanie kompetencji co do zabezpieczania dowodów
  • Wprowadzenie obowiązku udziału Osoby Wykwalifikowanej, Osoby Odpowiedzialnej i kierownika apteki w czynnościach kontrolnych
Opłaty okresowe

Projekt zakłada wprowadzenie rocznej opłaty od wszystkich podmiotów prowadzących działalność nadzorowaną przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Kwoty uzyskane z tego tytułu mają być przeznaczone na finansowanie prac inspektoratu. Opłaty obejmują dwie składowe: stałą i proporcjonalną.

Opłata roczna stała

Roczna opłata stała wynosi:

  1. 250 zł od zezwolenia na prowadzenie punktu aptecznego;
  2. 500 zł od zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej;
  3. 1000 zł od zezwolenia na prowadzenie hurtowni farmaceutycznej albo wpisu do Krajowego Rejestru Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi;
  4. 3000 zł od zezwolenia na wytwarzania lub import produktów leczniczych albo wpisu do Krajowego Rejestru Wytwórców, Importerów oraz Dystrybutorów Substancji Czynnych.

Opłata roczna proporcjonalna

Wysokość opłaty rocznej stałej jest zwiększana o 0,02% przychodu rocznego uzyskanego w poprzednim roku podatkowym z działalności objętej powyższymi zezwoleniami/wpisami.

Przedsiębiorca będzie obowiązany do obliczenia i wniesienia na rachunek właściwego urzędu skarbowego opłat łącznie z roczną deklaracją podatkową CIT lub PIT. Ponadto konieczne będzie złożenie dodatkowej informacji/deklaracji, dotyczącej przedmiotowych opłat.

 

źródło: Deloitte

Do konsultacji społecznych został przedstawiony projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego.  Projekt zawiera cztery zasadnicze obszary zmian: pionizację inspekcji farmaceutycznej, rozbudowanie i uszczegółowienie kompetencji inspekcji w zakresie kontroli, wprowadzenie okresowych opłat od posiadaczy wszystkich zezwoleń obejmujących wytwarzanie i obrót produktami leczniczymi, wprowadzenie systemu nadzoru nad medycznymi laboratoriami diagnostycznymi.

Projekt dostępny jest pod poniższym linkiem:
Projekt (legislacja.gov.pl)

Projekt zawiera cztery zasadnicze obszary zmian:

  1. Pionizację inspekcji farmaceutycznej
  2. Rozbudowanie i uszczegółowienie kompetencji inspekcji w zakresie kontroli
  3. Wprowadzenie okresowych opłat od posiadaczy wszystkich zezwoleń obejmujących wytwarzanie i obrót produktami leczniczymi
  4. Wprowadzenie systemu nadzoru nad medycznymi laboratoriami diagnostycznymi

Pionizacja inspekcji

Projekt zakłada wprowadzenie jednego, centralnego urzędu w postaci Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Dotychczasowi wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni staną się pracownikami Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Będą oni kierować oddziałami Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, których obszar działania zasadniczo pokryje się z obszarem województwa.

Praktyczne konsekwencje pionizacji:

  • Ujednolicenie interpretacji Prawa farmaceutycznego w skali kraju
  • Decyzje inspekcji farmaceutycznej będą wydawane przez WIF z upoważnienia GIF (w zakresie zadań co do których wojewódzki inspektor farmaceutyczny był dotychczas właściwy)
  • W miejsce dotychczasowych odwołań od decyzji wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych będzie przysługiwał stronie wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy (organem I instancji w sprawach dotychczas właściwych dla wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego będzie Główny Inspektor Farmaceutyczny – WIF działa na podstawie upoważnienia)
  • Decyzje, postanowienia oraz wszelkie inne dokumenty wydane przez wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego zachowają ważność
  • Postępowania wszczęte i niezakończone przed dniem wejścia w życie ustawy będą dalej prowadzone przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego
Kompetencje kontrolne

Projekt zakłada szereg zmian dotyczących rozbudowy i uszczegółowienia kompetencji Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Najważniejsze z nich:

  • Wprowadzenie instytucji czynności sprawdzających, mających zastosowanie dla weryfikacji niektórych ewidencji i dokumentów (min. odmów realizacji zamówień, ewidencji transakcji nabycia i zbycia produktów na poziomie hurtowym)
  • Rozbudowanie zasad kontroli doraźnej, mającej zastosowanie w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że działalność związana z wytwarzaniem albo obrotem jest prowadzona z naruszeniem prawa
  • Doszczegółowienie zasad sporządzenia raportu z kontroli, składania zastrzeżeń lub wyjaśnień do niego oraz uniwersalne wprowadzenie etapu składania harmonogramu działań naprawczych
  • Wprowadzenie instytucji kontroli sprawdzających, mających zastosowanie przy weryfikacji wykonania decyzji zobowiązujących do usunięcia naruszeń stwierdzonych podczas wcześniejszej kontroli
  • Rozbudowanie kompetencji co do zabezpieczania dowodów
  • Wprowadzenie obowiązku udziału Osoby Wykwalifikowanej, Osoby Odpowiedzialnej i kierownika apteki w czynnościach kontrolnych
Opłaty okresowe

Projekt zakłada wprowadzenie rocznej opłaty od wszystkich podmiotów prowadzących działalność nadzorowaną przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Kwoty uzyskane z tego tytułu mają być przeznaczone na finansowanie prac inspektoratu. Opłaty obejmują dwie składowe: stałą i proporcjonalną.

Opłata roczna stała

Roczna opłata stała wynosi:

  1. 250 zł od zezwolenia na prowadzenie punktu aptecznego;
  2. 500 zł od zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej;
  3. 1000 zł od zezwolenia na prowadzenie hurtowni farmaceutycznej albo wpisu do Krajowego Rejestru Pośredników w Obrocie Produktami Leczniczymi;
  4. 3000 zł od zezwolenia na wytwarzania lub import produktów leczniczych albo wpisu do Krajowego Rejestru Wytwórców, Importerów oraz Dystrybutorów Substancji Czynnych.

Opłata roczna proporcjonalna

Wysokość opłaty rocznej stałej jest zwiększana o 0,02% przychodu rocznego uzyskanego w poprzednim roku podatkowym z działalności objętej powyższymi zezwoleniami/wpisami.

Przedsiębiorca będzie obowiązany do obliczenia i wniesienia na rachunek właściwego urzędu skarbowego opłat łącznie z roczną deklaracją podatkową CIT lub PIT. Ponadto konieczne będzie złożenie dodatkowej informacji/deklaracji, dotyczącej przedmiotowych opłat.

 

źródło: Deloitte

Procedowany przez resort rodziny i polityki społecznej projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej oraz ustawy o działalności leczniczej w ocenie Pracodawców RP jest nie do przyjęcia, ponieważ poza samą koncepcją, która wzbudza olbrzymie kontrowersje w zakresie zamiany organizacji polskiego systemu ochrony zdrowia, to dodatkowo projekt ten obarczony jest całą masą błędów legislacyjnych, redakcyjnych i formalnych.
Specyfiką funkcjonowania domów pomocy społecznej jest zapewnienie swoim mieszkańcom, wymagającym całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, usług bytowych i opiekuńczych, a nie realizacja świadczeń opieki zdrowotnej.

Aktualna organizacja systemu opieki zdrowotnej w Polsce – jak podkreślają w swoim piśmie Pracodawcy RP – zapewnia na tych samych zasadach jak dla wszystkich pozostałych świadczeniobiorców, zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, dostęp i możliwość korzystania z opieki zdrowotnej finansowanej w ramach NFZ, i to począwszy od podstawowej opieki zdrowotnej, a skończywszy na lecznictwie szpitalnym.

Dlatego też nie ma uzasadnienia do tworzenia rozwiązań prawnych, które określonej grupie społecznej zapewnią równolegle drugą „ścieżkę” do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej, a tym samym zbudują podwójne finansowanie tych samych świadczeń ze składek ubezpieczenia zdrowotnego, które stanowią istotne obciążenie pracodawców i pracowników.

Pełna treść pisma Pracocodawców RP znajduje się tutaj.

źródło: Pracodawcy RP

Procedowany przez resort rodziny i polityki społecznej projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej oraz ustawy o działalności leczniczej w ocenie Pracodawców RP jest nie do przyjęcia, ponieważ poza samą koncepcją, która wzbudza olbrzymie kontrowersje w zakresie zamiany organizacji polskiego systemu ochrony zdrowia, to dodatkowo projekt ten obarczony jest całą masą błędów legislacyjnych, redakcyjnych i formalnych.
Specyfiką funkcjonowania domów pomocy społecznej jest zapewnienie swoim mieszkańcom, wymagającym całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, usług bytowych i opiekuńczych, a nie realizacja świadczeń opieki zdrowotnej.

Aktualna organizacja systemu opieki zdrowotnej w Polsce – jak podkreślają w swoim piśmie Pracodawcy RP – zapewnia na tych samych zasadach jak dla wszystkich pozostałych świadczeniobiorców, zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, dostęp i możliwość korzystania z opieki zdrowotnej finansowanej w ramach NFZ, i to począwszy od podstawowej opieki zdrowotnej, a skończywszy na lecznictwie szpitalnym.

Dlatego też nie ma uzasadnienia do tworzenia rozwiązań prawnych, które określonej grupie społecznej zapewnią równolegle drugą „ścieżkę” do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej, a tym samym zbudują podwójne finansowanie tych samych świadczeń ze składek ubezpieczenia zdrowotnego, które stanowią istotne obciążenie pracodawców i pracowników.

Pełna treść pisma Pracocodawców RP znajduje się tutaj.

źródło: Pracodawcy RP

Projekty w ramach Akceleratora opieki nad pacjentem z otyłością w Polsce mogą zgłaszać start-upy i scale-upy z branży zdrowia cyfrowego, które oferującą rozwiązania upraszczające ścieżkę pacjenta w obszarze diagnozy i leczenia choroby otyłościowej, rozumieją wyzwania współczesnego pacjenta, znają realia polskiego rynku i chcą współpracować z Novo Nordisk w ramach inicjatywy.

O otyłości i konieczności jej leczenia nie bez powodu mówi się coraz więcej. Otyłość to poważna choroba przewlekła, a odsetek osób cierpiących na otyłość w naszym kraju stale rośnie. Otyłość szybko stała się chorobą cywilizacyjną, ponieważ boryka się z nią coraz większy odsetek społeczeństwa. Szacuje się, że co czwarty dorosły Polak mierzy się z problemem otyłości, co łącznie stanowi prawie 8 mln ludzi, a tylko niecały procent podejmuje leczenie[1]. Eksperci szacują, że aż 80 proc. Polaków z otyłością nie uważa jej za poważną chorobę, ale za defekt kosmetyczny[2]. Tymczasem otyłość zwiększa ryzyko wystąpienia prawie 200 różnych powikłań i schorzeń, w tym chorób serca, cukrzycy typu 2, a nawet niektórych rodzajów nowotworów[3].