Medicalpress
Dzień Matki to czas wdzięczności, troski i bliskości. To także dobra okazja, by przypomnieć, że kobiety, które każdego dnia dbają o zdrowie i bezpieczeństwo swoich bliskich, powinny równie uważnie zatroszczyć się o siebie. Z takim przesłaniem Narodowy Instytut Onkologii organizuje wydarzenie edukacyjno-profilaktyczne pod hasłem „Miłość daje siłę. Profilaktyka daje spokój”.
 
Spotkanie odbędzie się 26 maja 2026 r. w godz. 9:00–12:00 w Budynku Centrum Profilaktyki Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii przy ul. W.K. Roentgena 5 w Warszawie. Majowa inicjatywa poświęcona jest zdrowiu kobiet – zarówno w kontekście profilaktyki onkologicznej, jak i chorób układu sercowo-naczyniowego. Organizatorzy podkreślają, że troska o zdrowie serca i profilaktyka nowotworowa mają wspólny fundament: regularne badania, zdrowy styl życia oraz aktywność fizyczną.

W programie wydarzenia przewidziano konsultacje, działania edukacyjne oraz możliwość uzyskania praktycznych informacji dotyczących profilaktyki i ścieżki diagnostycznej. Ekspertki Zakładu Profilaktyki Nowotworów będą prowadziły instruktaż samobadania piersi, informowały o dostępnych programach profilaktycznych oraz pomagały w rejestracji na badania przesiewowe. Uczestnicy otrzymają również materiały edukacyjne dotyczące profilaktyki nowotworów.

Do wydarzenia dołączy także lekarz kardiolog z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej, który będzie edukował w zakresie profilaktyki chorób układu krążenia i zdrowia serca. Na miejscu obecni będą również Koordynatorzy Opieki Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii, którzy wyjaśnią zasady funkcjonowania karty DILO, pomogą lepiej zrozumieć ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną oraz odpowiedzą na pytania dotyczące przygotowania do badań i wizyt lekarskich.

Organizatorzy przypominają także o dostępnych formach wsparcia dla pacjentów, m.in. konsultacjach psychologicznych i dietetycznych.

Partnerem wydarzenia jest Mazowiecki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia. Przedstawiciele NFZ umożliwią m.in. wyrobienie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), udzielą informacji o Internetowym Koncie Pacjenta oraz wykonają pomiary składu ciała wraz z konsultacjami dietetycznymi.

W inicjatywę zaangażowała się również Fundacja „Świadomi Życia”, która przygotowała symboliczną akcję wspierającą profilaktykę. Osoby korzystające z porad, konsultacji lub zapisujące się na badania otrzymają poduszki w kształcie serca, uszyte przez wolontariuszy Fundacji „Serce od Serca”.

Wydarzenie ma charakter otwarty i skierowane jest do wszystkich osób zainteresowanych profilaktyką zdrowotną – szczególnie kobiet, mam i całych rodzin.

Bo troska o innych zaczyna się od troski o siebie.

Źródło: NIO

Świadomość znaczenia profilaktyki nowotworowej w Polsce rośnie, ale nie zawsze przekłada się na realne działania. Ten rozdźwięk pomiędzy wiedzą a praktyką jest jednym z najważniejszych wniosków pierwszego etapu badań przeprowadzonych w ramach programu Onkoedukator. Projekt realizowany jest przez Dolnośląskie Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we współpracy ze Świętokrzyskim Centrum Onkologii oraz partnerami społecznymi.
Badanie przeprowadzono metodą wywiadów telefonicznych (CATI) na reprezentatywnej próbie ponad 2200 dorosłych mieszkańców obu województw, którzy nie byli wcześniej diagnozowani onkologicznie. Jego celem było nie tylko sprawdzenie poziomu wiedzy, ale przede wszystkim zrozumienie postaw, barier i mechanizmów decyzyjnych, które wpływają na korzystanie z badań przesiewowych. Przedstawione wyniki stanowią jedynie część uzyskanych analiz — całość badania dostarcza szeregu wartościowych wniosków, które mogą służyć projektowaniu skuteczniejszych programów badań przesiewowych oraz stanowić podstawę do kształtowania polityki zdrowotnej zarówno na poziomie samorządowym, jak i krajowym.

Paradoks profilaktyki: „wiem, że trzeba”, ale…

Jednym z najbardziej charakterystycznych wniosków badania jest wyraźny rozdźwięk pomiędzy deklaracjami a praktyką. Zdecydowana większość respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że nowotwór wykryty we wczesnym stadium daje większe szanse na wyleczenie, a badania przesiewowe, takie jak mammografia, cytologia czy kolonoskopia, są skuteczne i potrzebne.

Jednocześnie znaczna większość badanych przyznaje, że nigdy nie otrzymała zaproszenia na badania profilaktyczne, nawet jeśli należała do grupy wiekowej objętej programami przesiewowymi. Wyjątkiem są zaproszenia na mammografię. Większość badanych nie ma także pewności, gdzie konkretnie może wykonać badania w swojej okolicy i odkłada decyzję „na później”, mimo poczucia, że badania są ważne.

To nie jest problem braku wiedzy, tylko braku jej przełożenia na konkretne działanie mówi Paweł Zawadzki, zastępca dyrektora ds. rozwoju DCOPiH i inicjator programu Onkoedukator. – Badanie pokazuje, że wiele osób czeka na impuls: jasną informację, konkretne wskazanie miejsca, a bardzo często na rozmowę z kimś, do kogo ma zaufanie.

Bariery są bardziej „życiowe” niż medyczne

Respondenci rzadko wskazują brak zaufania do medycyny jako główną przeszkodę. Znacznie częściej pojawiają się bariery codzienne: długi czas oczekiwania na badanie, trudności w dopasowaniu terminu do pracy i obowiązków domowych, niejasne lub rozproszone informacje o dostępnych programach, obawy przed samym badaniem lub jego wynikiem. Ponad 80% badanych wskazało, że potrzebuje jasnej konkretnej informacji, gdzie wykonać badanie – wówczas z niego skorzysta.

Co istotne, badanie pokazuje też, że rekomendacja lekarza lub zaufanej osoby znacząco zwiększa gotowość do wykonania badań, podobnie jak kampanie informacyjne prowadzone lokalnie, blisko mieszkańców.

Różnice pokoleniowe i obszary największych luk wiedzy

Analiza wyników pokazuje wyraźne różnice między grupami wiekowymi. Osoby starsze częściej deklarują kontakt z zaproszeniami na badania i większą znajomość programów przesiewowych. Z kolei młodsze grupy, mimo wysokiego poziomu ogólnej świadomości znaczenia profilaktyki, rzadziej potrafią wskazać konkretne informacje dotyczące wieku rozpoczęcia profilaktyki czy zakresu dostępnych świadczeń.

Zróżnicowanie widoczne jest również w odniesieniu do poszczególnych nowotworów. Najwyższy poziom wiedzy dotyczy raka piersi, zarówno w zakresie badań przesiewowych, jak i objawów. Największe braki informacyjne widoczne są natomiast w obszarze raka jelita grubego, gdzie mniej niż połowa badanych potrafiła prawidłowo wskazać wiek rozpoczęcia regularnych badań profilaktycznych.

Lokalna rozmowa jako klucz do zmiany

Wyniki badania wyraźnie wskazują, że skuteczna profilaktyka nie kończy się na ogólnych komunikatach. Kluczowe znaczenie ma bezpośredni kontakt, prosty język i możliwość zadania pytań bez presji.

Onkoedukatorzy odpowiadają dokładnie na te potrzeby – podkreśla dr n. med. Leszek Smorąg, kierownik Zakładu Profilaktyki Onkologicznej Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. – To osoby, które pomagają przejść od „wiem, że powinienem” do „wiem, co zrobić i gdzie się zgłosić”. Dzięki nim profilaktyka zyskuje ludzki wymiar i staje się częścią codziennych wyborów zdrowotnych.

Onkoedukator: projekt oparty na danych

Zaprezentowane wyniki stanowią fundament dalszych działań programu Onkoedukator. Na ich podstawie DCOPiH i partnerzy rozwijają kolejne etapy projektu: szkolenia lokalnych liderów, materiały edukacyjne oraz narzędzia, które w praktyczny sposób pomagają mieszkańcom odnaleźć się w systemie badań profilaktycznych. Program zakłada budowę sieci onkoedukatorów – zaufanych osób z lokalnych społeczności, które będą wspierać mieszkańców w rozmowie o zdrowiu, przełamywać bariery i wskazywać konkretne możliwości działania.

Projekt Onkoedukator wpisuje się w cele Roku Profilaktyki Zdrowotnej ustanowionego przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podkreślając znaczenie systemowych działań wzmacniających świadomość zdrowotną i skuteczność interwencji populacyjnych.

Rekrutacja onkoedukatorów do programu trwa. Do udziału zaproszone są osoby aktywne społecznie, m.in. sołtysi, nauczyciele, strażacy, bibliotekarki czy członkinie kół gospodyń wiejskich, które chcą działać na rzecz zdrowia w swoich miejscowościach. Program oferuje szkolenia, materiały oraz stałe wsparcie ekspertów DCOPiH i Świętokrzyskiego Centrum Onkologii.

Szczegóły programu, więcej informacji na temat wyników badań oraz formularz zgłoszeniowy dostępne są na stronie www.onkoedukator.pl.

Źródło: Komunikat Prasowy

Dzień Dziadka to dobra okazja do tego, aby mówić o zdrowiu mężczyzn – zwłaszcza tych po 50. roku życia. Ta grupa najbardziej zagrożona zachorowaniem na raka prostaty, a jednocześnie najmniej skłonna do badań profilaktycznych i regularnych wizyt u lekarza. Tymczasem współczesna medycyna oferuje narzędzia, które pozwalają zapobiegać i leczyć nowotwory u mężczyzn skuteczniej niż kiedykolwiek wcześniej. Warunkiem jest jednak to, aby chorobę wykryć odpowiednio wcześnie, oraz aby pacjent miał realny dostęp do diagnostyki i nowoczesnego leczenia.
Rak prostaty (gruczołu krokowego) jest najczęściej rozpoznawanym nowotworem u mężczyzn w Polsce i jedną z głównych przyczyn zgonów onkologicznych. Każdego roku diagnozę tę słyszy ponad 20 tys. mężczyzn, a zdecydowana większość zachorowań dotyczy osób po 50. roku życia. Niepokoi, że nowotwory gruczołu krokowego charakteryzuje się najwyższą dynamiką wzrostu zachorowalności, a szczególnie duże przyspieszenie tempa wzrostu obserwowane jest w ostatniej dekadzie. Zachorowalność rośnie wraz ze starzeniem się społeczeństwa, jednak śmiertelność nie spada w takim tempie, jak pozwalałby na to postęp medycyny.

Eksperci podkreślają, że rak prostaty z punktu widzenia medycyny jest dziś chorobą, z którą można sobie dobrze radzić – pod warunkiem wczesnego wykrycia i sprawnie działającego systemu opieki medycznej. W stadium wczesnym możliwe jest leczenie radykalne, a nawet w chorobie zaawansowanej dostępne są terapie wydłużające życie i poprawiające jego jakość. Problem polega na tym, że postęp medyczny nie zawsze przekłada się na realne korzyści dla pacjentów, jeśli zawodzi organizacja i finansowanie leczenia onkologicznego.

Największa bariera: męska niechęć do badań

Rak prostaty przez długi czas może rozwijać się bezobjawowo albo dawać niespecyficzne dolegliwości, które łatwo zbagatelizować. Wielu mężczyzn latami odkłada wizytę u lekarza, wykonanie prostego badania PSA czy konsultację urologiczną. Skutkiem są rozpoznania stawiane zbyt późno – wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana. Konsekwencje tej postawy dotykają całe rodziny.

– „Mój tato zmarł z powodu zbyt późno rozpoznanego nowotworu gruczołu krokowego. Ciężka operacja, przerzuty do kości, a potem do płuc. Dziewięć lat życia z rozprzestrzeniającym się rakiem. Kiedy choroba onkologiczna wchodzi do domu, zmienia się życie nie tylko osoby chorej, ale całej rodziny” – mówi Beata Borucka, twórczyni Silver TV, córka pacjenta z rakiem prostaty.

Podobne doświadczenia opisuje Joanna, której ojciec choruje na raka prostaty: – „O tym, że tata choruje na raka prostaty, dowiedziałam się dopiero po kilku latach od diagnozy. Tata kurczowo trzymał się informacji, że jeszcze nie trzeba działać. Dziś choroba zaczęła postępować. Widzę, jak trudno jest mu pytać lekarzy o to, co naprawdę ważne. Gdybym wiedziała wcześniej, próbowałabym interweniować”.

Program „Moje Zdrowie” to realna szansa na wczesne wykrycie choroby

Kluczową rolę w odwracaniu tych dramatycznych scenariuszy odgrywa profilaktyka. Jednym z najważniejszych narzędzi jest program Moje Zdrowie, realizowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia. To bezpłatny bilans zdrowia dorosłego człowieka, dostępny dla każdej osoby ubezpieczonej w NFZ, która ukończyła 20 lat.

Z programu można korzystać:

Dla mężczyzn po 50. roku życia szczególnie istotne jest to, że w pakiecie badań znajduje się oznaczenie poziomu PSA, czyli podstawowego biomarkera raka prostaty. Program obejmuje również m.in. morfologię krwi, badanie stężenia glukozy, kreatyniny, lipidogram oraz – w zależności od wieku i czynników ryzyka – badania rozszerzone. Udział w programie jest prosty: wystarczy wypełnić ankietę zdrowotną (online w Internetowym Koncie Pacjenta lub w stacjonarnie w przychodni POZ), wykonać badania i odbyć podsumowującą wizytę u lekarza, zakończoną przygotowaniem indywidualnego planu zdrowotnego.

Terapia radioligandowa – przełom, który w Polsce wciąż nie jest dostępny

Jednym z największych przełomów ostatnich lat w leczeniu zaawansowanego raka prostaty jest terapia radioligandowa, wykorzystująca osiągnięcia medycyny nuklearnej. Metoda ta polega na precyzyjnym dostarczeniu promieniowania bezpośrednio do komórek nowotworowych, dzięki wykorzystaniu antygenu PSMA, który w dużej ilości występuje na komórkach raka prostaty. Terapia radioligandowa jest stosowana u pacjentów z rozsianym rakiem prostaty opornym na kastrację, u których zostały wyczerpane standardowe opcje leczenia. Badania kliniczne i doświadczenia z krajów Europy Zachodniej pokazują, że metoda ta wydłuża życie pacjentów, opóźnia progresję choroby, zmniejsza dolegliwości bólowe i pozwala zachować lepszą jakość życia, przy korzystnym profilu bezpieczeństwa.

W wielu krajach europejskich – m.in. w Niemczech, Francji, Włoszech czy krajach skandynawskich – terapia radioligandowa jest refundowana i stanowi element standardowej opieki onkologicznej. W Polsce pacjenci mają do niej dostęp jedynie w ramach procedury Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych (RDTL), co oznacza długą, niepewną i indywidualną ścieżkę administracyjną.

– „Terapia radioligandowa to jeden z największych przełomów w leczeniu zaawansowanego raka prostaty. W wielu krajach Europy jest już standardem, a w Polsce wciąż pozostaje wyjątkiem. Ale pacjenci z rakiem prostaty nie mają czasu czekać – dla nich każdy miesiąc ma znaczenie. Dlatego liczymy na jak najszybszą refundację i realne udostępnienie tej nowoczesnej metody leczenia chorym w Polsce” – podkreśla Anna Kupiecka, prezes Fundacja OnkoCafe.

– „Postęp medycyny nie poprawi statystyk przeżyć, jeśli nie pójdą za nim decyzje systemowe. Potrzebujemy równocześnie profilaktyki, sprawnej diagnostyki i dostępu do nowoczesnego leczenia – inaczej dziadkowie nadal będą przegrywać z chorobą, jaką jest rak prostaty” – dodaje.

To może być najważniejszy prezent

Ogromną rolę w dbaniu o zdrowie mężczyzn odgrywają ich bliscy, i coraz częściej są to także wnuki. – „Zabierz dziadka na badania, pomóż mu wypełnić ankietę programu Moje Zdrowie, porozmawiaj z nim o PSA. Profilaktyka to prezent, który naprawdę może uratować życie” – apeluje Anna Kupiecka.

Dzień Dziadka to dobry moment, aby zacząć rozmowę, która może zmienić przyszłość całej rodziny. Bo w raku prostaty czas ma znaczenie, a medycyna – jeśli tylko damy jej szansę – potrafi dziś naprawdę wiele.

Źródło: Komunikat Prasowy

W ramach kampanii profilaktyki nowotworów męskich „Męski Listopad”, organizowanej przez Białostockie Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie, przygotowano dla mężczyzn po 40. roku życia aż 1000 darmowych badań poziomu PSA i testosteronu. Akcja ruszyła 5 listopada 2025 r., podczas wydarzenia inauguracyjnego z udziałem środowiska lekarskiego i lokalnych liderów.
W dniu 5 listopada w salonie Barberia For Men w Białymstoku odbyła się oficjalna inauguracja akcji „Męski Listopad 2025”, organizowanej przez Białostockie Centrum Onkologii. W ramach kampanii mężczyźni po 40. roku życia mają możliwość skorzystania z bezpłatnych badań: oznaczenia poziomu PSA (całkowitego i wolnego) oraz testosteronu. 

Badania są dostępne dla 1000 osób i nie wymagają specjalnego przygotowania. Zapisy prowadzone są pod numerem telefonu 85 664 68 88. Dodatkowo uczestnicy akcji otrzymują vouchery – m.in. na mecz klubowy Jagiellonia Białystok lub na trening w centrum fitness – co ma dodatkowo zachęcać do uczestnictwa. 

Specjaliści podkreślają, że rak prostaty pozostaje jednym z najczęściej diagnozowanych nowotworów u mężczyzn w Polsce, a jego wczesne wykrycie ma kluczowe znaczenie dla skutecznego leczenia. W trakcie inauguracji dr Mariusz Ciemerych zaznaczył: „Panowie, namawiam do badania, ponieważ wczesne wykrycie choroby to szansa na zdrowie i sukces terapeutyczny”.

Akcja „Męski Listopad” to nie tylko badania, ale też kampania społeczna, która ma przełamywać tabu wokół zdrowia mężczyzn oraz promować odpowiedzialność za własne zdrowie. Obecni na wydarzeniu samorządowcy apelowali, by mężczyźni nie odkładali wizyty u lekarza. „Tak jak troszczymy się o samochody i motocykle, róbmy też przeglądy techniczne nas samych” – mówił ambasador akcji, kierowca rajdowy Jarosław Kazberuk. 

Warto podkreślić także rolę profilaktyki – inicjatywy takie jak ta zwiększają szanse wczesnego rozpoznania choroby i mogą uratować życie. Organizatorzy akcji zaznaczają, że zainteresowanie jest bardzo duże, a zapisy przerosły początkowe oczekiwania. 

Akcja „Męski Listopad” w Białymstoku to przykład skutecznej inicjatywy edukacyjno-profilaktycznej skierowanej do mężczyzn. Dzięki bezpłatnym badaniom poziomu PSA i testosteronu oraz zachętom w postaci voucherów projekt łączy medycynę z motywacją społeczną. Wczesna diagnostyka nowotworów męskich i zmiana postaw wobec własnego zdrowia mogą realnie przełożyć się na lepsze wyniki leczenia. Nie odkładaj wizyty – sprawdź się już dziś.

Źródło: Białostockie Centrum Onkologii

Oficjalnie wystartował projekt BCLEAR: Bladder Cancer Literacy for All, trzyletnia inicjatywa współfinansowana przez Unię Europejską, której celem jest podniesienie świadomości na temat raka pęcherza moczowego i poprawa jakości opieki onkologicznej w całej Europie. W działania zaangażowane są liczne organizacje medyczne, naukowcy i przedstawiciele środowisk pacjenckich, a Polska – obok Grecji i Węgier – znalazła się w gronie trzech krajów pilotażowych.

Pod Koniec września w Brukseli odbyło się oficjalne spotkanie inauguracyjne projektu BCLEAR – Bladder Cancer Literacy for All: Advancing Knowledge and Care in Europe /Wiedza na temat raka pęcherza moczowego dla wszystkich: poszerzenie wiedzy i opieki w Europie, współfinansowanego przez Unię Europejską. To trzyletnia inicjatywa, której celem jest zwiększenie świadomości na temat raka pęcherza moczowego i poprawa jakości opieki onkologicznej w całej Europie.

Polska, obok Grecji i Węgier, została wybrana jako jeden z trzech krajów pilotażowych projektu. Decyzja ta wynika m.in. z faktu, że w naszym kraju wciąż jest istotnie wysoka śmiertelności z powodu raka pęcherza w porównaniu do innych państw UE.

Współfinansowana przez Unię Europejską inicjatywa skupia społeczność: urologów, lekarzy rodzinnych, pacjentów, przedstawicieli środowisk akademickich i ekspertów ds. zdrowia publicznego, których łączy wspólny cel: poprawa zrozumienia raka pęcherza moczowego oraz wyrównanie dostępu do informacji i opieki w całym regionie.

Rola Polskiego Towarzystwa Urologicznego (PTU)

PTU pełni kluczową rolę w konsorcjum projektu BCLEAR – odpowiada za wdrożenie działań projektowych w Polsce, w tym organizację kampanii edukacyjnych dla obywateli oraz szkoleń dla lekarzy i personelu medycznego. Towarzystwo będzie także współtworzyć narzędzia do wspólnego podejmowania decyzji (SDM), które mają ułatwić pacjentom i lekarzom wspólne wybieranie najlepszych ścieżek leczenia. „Spotkanie inauguracyjne w Brukseli pokazało, że Europa patrzy na raka pęcherza moczowego jako na realne wyzwanie zdrowotne, któremu musimy wspólnie stawić czoła. Cieszę się, że Polska jest jednym z trzech krajów pilotażowych – to szansa, abyśmy dzięki BCLEAR mogli wdrożyć konkretne rozwiązania poprawiające profilaktykę, świadomość i jakość leczenia pacjentów w naszym kraju” – podkreślił dr hab. n. med. Roman Sosnowski, urolog i główny koordynator medyczny projektu BCLEAR w Polsce.

Jak zmierzyć się z niedocenianym problemem?

Rak pęcherza moczowego jest piątym najczęściej występującym nowotworem w Europie, ale mimo istotnego wpływu na pacjentów i ich rodziny pozostaje w dużej mierze marginalizowany. Ograniczona świadomość społeczna w połączeniu z trudnościami w rozpoznaniu wczesnych objawów w tym bagatelizowanie najważniejszego symptomu jakim jest krwiomocz, często   prowadzi do późnej diagnozy. Nawet po postawieniu diagnozy wielu pacjentom i ich rodzinom brakuje jasnych, wiarygodnych i dostępnych informacji na temat możliwości leczenia i ścieżek opieki, co wpływa na ich zdolność do wspólnego podejmowania decyzji i przyczynia się do nierównych wyników leczenia w poszczególnych krajach.

„Rak pęcherza moczowego w Polsce wciąż jest diagnozowany zbyt późno, a pacjenci i ich rodziny często nie mają dostępu do prostych, rzetelnych informacji. Udział w projekcie BCLEAR pozwoli nam zmienić tę sytuację – dostarczymy wiedzę, narzędzia i wsparcie zarówno dla pacjentów, jak i lekarzy. Dzięki temu w Polsce poprawimy wczesną diagnostykę i wzmocnimy rolę pacjenta w procesie leczenia” – powiedział prof. dr hab. n. med. Tomasz Drewa Prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

Cele projektu BCLEAR

BCLEAR ma na celu wypełnienie tych luk poprzez promowanie zrozumienia, wczesnego wykrywania i świadomego podejmowania decyzji. W ramach projektu planowane są:

Poprzez te działania BCLEAR dąży do dostarczenia i zatwierdzania zestawu narzędzi
i najlepszych praktyk, które mogą służyć jako wzór dla przyszłych kampanii innych dotyczących raka pęcherza moczowego w Europie i poza nią.

Projekt BCLEAR jest koordynowany przez Europejskie Towarzystwo Urologiczne (EAU) i skupia silną i zróżnicowaną grupę partnerów: Światową Koalicję Pacjentów z Rakiem Pęcherza Moczowego (WBCPC), Europejskie Ligę Walki z Rakiem (ECL), WONCA Europe, Greckie Towarzystwo Urologiczne (HUA), Węgierskie Towarzystwo Urologiczne (HUS), Polskie Towarzystwo Urologiczne (PTU) oraz Centrum Medyczne Uniwersytetu Erazma (EMC).

Każdy partner wnosi unikalną wiedzę specjalistyczną, od praktyki klinicznej i badań naukowych po zdrowie publiczne, podstawową opiekę zdrowotną, rzecznictwo, komunikację
i zaangażowanie społeczności.

Spotkanie inauguracyjne oznaczało początek tej współpracy. W ciągu najbliższych trzech lat BCLEAR będzie pracować nad wspólną wizją: przyszłością, w której nikt nie będzie musiał zmagać się z rakiem pęcherza moczowego bez wiedzy, zasobów i wsparcia, których potrzebuje.

Poprzez zwiększanie świadomości na temat raka pęcherza moczowego, BCLEAR ma na celu wzmocnienie pozycji pacjentów, umożliwienie wcześniejszej diagnozy, poprawę wspólnego podejmowania decyzji i zmniejszenie nierówności w opiece zdrowotnej, przyczyniając się do realizacji celów europejskiego planu walki z rakiem i promowania strategii profilaktyki nowotworowej w państwach członkowskich.

Źródło: PTU

Rak piersi wciąż pozostaje najczęściej diagnozowanym nowotworem u kobiet w Polsce i główną przyczyną zgonów onkologicznych. Choć wczesne wykrycie choroby daje nawet ponad 90% szans na wyleczenie, jedynie 33% kobiet w wieku 45–74 lat korzysta z bezpłatnej mammografii – to dwa razy mniej niż średnia w Unii Europejskiej. Efekt? Polki częściej umierają z powodu raka piersi niż ich rówieśniczki w krajach Europy Zachodniej. Październik, czyli Pink October – Miesiąc Świadomości Raka Piersi, to czas, aby mówić głośno o zaniedbaniach w profilaktyce i potrzebie systemowych zmian.
Każdego dnia aż 55 Polek słyszy diagnozę: rak piersi. Co roku choruje ponad 20 tysięcy kobiet, a 8 tysięcy umiera – mimo że nowotwór wykryty wcześnie jest wyleczalny nawet w ponad 90% przypadków.

Wyzwaniem jest dramatycznie niski udział w badaniach przesiewowych. Z bezpłatnej mammografii korzysta jedynie 33% kobiet w wieku 45-74 lat, choć zalecany poziom dla krajów Unii Europejskiej to co najmniej 70%. Dla porównania: w Danii na mammografię zgłasza się ponad 80% kobiet, w Wielkiej Brytanii – 70%. W Polsce mamy natomiast jeden z najniższych wskaźników zgłaszalności w całej Europie.

Rak piersi to choroba, którą w wielu przypadkach można wykryć wcześnie i skutecznie leczyć. Tymczasem w Polsce zbyt wiele kobiet trafia do lekarza w zaawansowanym stadium. Musimy sprawić, by badania stały się realnie dostępne i powszechne – nie tylko dla mieszkanek dużych miast, ale także dla kobiet z mniejszych miejscowości i wsi – mówi Marta Sikorska, Koordynatorka ds. komunikacji i PR w Onkofundacji Alivia.

Nierówności między regionami. W jednych zgłasza się połowa kobiet, w innych – co piąta…

W Polsce obowiązuje ogólnopolski program profilaktyki raka piersi skierowany do kobiet w wieku 45-74 lat, który polega na bezpłatnej mammografii wykonywanej co 2 lata. Choć ogólnopolska zgłaszalność na badania powoli rośnie, z 29% na początku 2024 roku do 33% we wrześniu 2025, tempo zmian jest zdecydowanie niewystarczające, a różnice pomiędzy regionami ogromne.

Najlepiej sytuacja wygląda w województwach północnych i zachodnich. W Wielkopolsce na badania zgłasza się ponad 40% kobiet, podobne wyniki odnotowują Kujawy czy Pomorze. Zupełnie inaczej jest na południu i wschodzie kraju. Na Podkarpaciu i Podlasiu oraz w Małopolsce odsetek badających się kobiet sięga zaledwie 23-27%. Oznacza to, że w niektórych powiatach na mammografię zgłasza się mniej niż jedna na pięć uprawnionych kobiet.

Nierówności w zgłaszalności na badania występują nie tylko pomiędzy województwami, ale również między gminami w jednym powiecie, czy nawet poszczególnymi dzielnicami w jednym mieście. Przykładem jest powiat płocki, gdzie w gminie Drobin odsetek kobiet zgłaszających się na badania wynosi 27%, a w gminie Słupno – 48%. W Łodzi natomiast widać różnice na poziomie dzielnic: Łódź Śródmieście odnotowuje poziom zgłaszalności na poziomie 31%, a Łódź Widzew – 44%.

Dlaczego Polki umierają częściej z powodu raka piersi niż Europejki z krajów zachodnich?

Paradoks polega na tym, że choć wskaźnik zachorowalności na raka piersi w Polsce jest niższy niż średnia unijna, to umieralność – wyraźnie wyższa. Innymi słowy, mniej Polek choruje, ale jeśli już zachorują, umierają częściej  niż ich rówieśniczki z krajów Europy Zachodniej. Śmiertelność z powodu raka piersi w Polsce, wg ostatnich danych opublikowanych przez OECD  w Krajowym Profilu dot. Nowotworów: Polska 2025, wynosiła  w 2021 roku 20 na 100 000 kobiet, czyli o 5% więcej niż średnia w Unii Europejskiej. Od 2011 r. wskaźnik ten spadł w Polsce o 8%, podczas gdy średnia UE spadła o 16%.

Powodów jest kilka i wszystkie mają wspólny mianownik – niewydolny system, zarówno w zakresie opieki zdrowotnej, jak również edukacji. Brak powszechnej wiedzy skutkuje złymi nawykami profilaktycznymi, a niska zgłaszalność na badania przesiewowe wynika dodatkowo z barier dostępu i nierówności regionalnych. Ponadto długie kolejki do specjalistów wydłużają diagnostykę i w efekcie pacjentki trafiają do leczenia później, co przekłada się na gorsze rokowania i wyższą śmiertelność.

Pink October – czas na realne zmiany

Rak piersi nie musi być wyrokiem. Wczesne wykrycie choroby daje nawet ponad 90% szans na wyleczenie, a mimo to tysiące Polek wciąż umiera z powodu późnego wykrycia choroby. Październik – Miesiąc Świadomości Raka Piersi – to okazja, by mówić o tym głośno i domagać się zmian systemowych. 

Pink October to nie tylko miesiąc różowych wstążek. To również okazja, aby przypomnieć decydentom o potrzebie podjęcia natychmiastowych działań. Oczekujemy m.in.: przywrócenia indywidualnych zaproszeń na mammografię i wdrożenia usprawnień w aplikacji IKP pozwalających na łatwą rejestrację na badania profilaktyczne. Potrzebne są też rozwiązania zwiększające zaangażowanie w profilaktykę na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej oraz medycyny pracy.  – mówi Joanna Frątczak-Kazana, Wicedyrektorka Onkofundacji Alivia.

Onkofundacja Alivia startuje z kampanią edukacyjną
Onkofundacja Alivia z okazji Miesiąca Świadomości Raka Piersi uruchomiła kampanię edukacyjną “Dbaj o siebie pełną piersią!”, której celem jest zwiększenie wiedzy i zgłaszalności na badania profilaktyczne.

W ramach działań powstała strona internetowa z pakietem rzetelnych informacji i praktycznych wskazówek dotyczących profilaktyki i potrzebnych badań*. Treści promujące profilaktykę przeciwnowotworową będę obecne na kilkuset nośnikach digitalowych w całej Polsce, a cykl postów w mediach społecznościowych Fundacji będzie zachęcał kobiety do regularnych kontroli oraz dbania o zdrowie.

Niski udział w badaniach przesiewowych, nierówności regionalne i długi czas diagnostyki sprawiają, że rak piersi w Polsce wciąż zbyt często diagnozowany jest w późnym stadium. W efekcie tysiące kobiet co roku umiera, mimo że chorobę można skutecznie leczyć, jeśli zostanie wykryta wcześnie. Pink October to moment nie tylko na przypominanie o profilaktyce, ale i na realne działania – od przywrócenia zaproszeń na mammografię, po ułatwienia w rejestracji badań i zaangażowanie podstawowej opieki zdrowotnej. Nowa kampania Onkofundacji Alivia „Dbaj o siebie pełną piersią!” pokazuje, że edukacja i dostęp do badań ratują życie – ale bez zmian systemowych Polska nadal będzie pozostawać w tyle za Europą.

Źródło: Onkocafe

Od lipca 2025 roku kobiety w Polsce zyskały dostęp do przełomowego narzędzia w walce z rakiem szyjki macicy – testu HPV HR oraz cytologii na podłożu płynnym (LBC), które oficjalnie włączono do Programu Profilaktyki Raka Szyjki Macicy. Zmiana ta oznacza nie tylko unowocześnienie metod diagnostycznych, ale i realną szansę na wykrycie zmian przedrakowych na bardzo wczesnym etapie, zanim dojdzie do rozwoju nowotworu.

„To moment, na który czekało środowisko medyczne, eksperci zdrowia publicznego i, przede wszystkim, polskie pacjentki” – podkreślono podczas wspólnej konferencji prasowej Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Instytutu Onkologii, która odbyła się w siedzibie NIO-PIB w Warszawie. Wdrażany test molekularny HPV HR, uznawany za najbardziej precyzyjne narzędzie w wykrywaniu wirusa brodawczaka ludzkiego wysokiego ryzyka, staje się główną metodą przesiewową w ogólnopolskim programie profilaktycznym.

Wprowadzenie tej zmiany to praktyczna realizacja Rozporządzenia Ministra Zdrowia, które rozszerza zakres badań przesiewowych o nowoczesne, skuteczniejsze metody diagnostyczne. Kobiety w wieku 25–64 lat mogą od teraz korzystać z badań opartych na światowych standardach. Test HPV HR wykrywa obecność wirusa na długo przed pojawieniem się jakichkolwiek zmian, a w połączeniu z cytologią LBC tworzy precyzyjny i bezpieczny model profilaktyki.

Podczas konferencji prasowej minister zdrowia Izabela Leszczyna podkreśliła znaczenie wprowadzonego rozwiązania. „Lipiec 2025 roku to bardzo dobry miesiąc dla zdrowia wszystkich kobiet w Polsce. Wprowadzamy badanie na HPV HR, czyli test, który wykrywa wirusa brodawczaka ludzkiego, odpowiedzialnego za bardzo groźne nowotwory raka szyjki macicy, ale także nowotwory głowy i szyi. To badanie jest finansowane przez NFZ”.

Minister zaznaczyła, że Polska może pochwalić się już dwoma filarami skutecznej profilaktyki raka szyjki macicy. „Po pierwsze w profilaktyce pierwotnej mamy szczepienia dla dziewcząt i chłopców, między 9. a 14. rokiem życia – szczepienia, które młode pokolenia uwolnią od raka szyjki macicy, raka głowy, raka szyi, tych nowotworów, które są wywoływane właśnie przez ten wirus. Teraz mamy także niezwykle ważną rzecz w profilaktyce wtórnej”.

„To jest absolutny przełom. To co mnie niezwykle cieszy to to, że w tej profilaktyce wtórnej wszystkie kobiety w Polsce będą mogły skorzystać z badania, które wykryje nie tylko zmiany nowotworowe, ale wykryje także wirusa, który może te zmiany dopiero spowodować. Wszystko w rękach pacjentek. Zgłaszajmy się do poradni ginekologiczno-położniczych, które mają umowy z NFZ. Będziemy namawiać także kolejne POZ-y, czyli te nasze przychodnie z lekarzami rodzinnymi, żeby to położna mogła pobierać tam materiał od kobiet. Badajmy się, bo naprawdę jesteśmy w stanie wyeliminować jedną z niezwykle groźnych chorób”.

Minister podkreśliła również, że dostęp do nowych badań jest szeroki – blisko 2700 placówek ma umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia, co oznacza, że pacjentki w całym kraju będą mogły znaleźć miejsce, gdzie wykonają test.

Program profilaktyki nie wymaga skierowania. Wystarczy, że pacjentka zgłosi się do jednej z poradni ginekologicznych lub wybranych placówek POZ, które mają podpisaną umowę z NFZ.

Prof. Andrzej Nowakowski, kierownik Poradni Profilaktyki Raka Szyjki Macicy Narodowego Instytutu Onkologii, przypomniał podczas konferencji, że zmiany obejmują nie tylko sam rodzaj badania, ale także interwały czasowe między badaniami. „Zmieniamy nie tylko rodzaj badania – wymaz w kierunku wirusa HPV zastępuje klasyczną cytologię – ale także interwał czasowy między kolejnymi badaniami. Wynika to z ogromnej wartości diagnostycznej testu HPV. Ujemny wynik oznacza bardzo niskie ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy w ciągu kolejnych pięciu lat, dlatego kolejne badanie może być wykonywane właśnie w takim odstępie czasu”.

Nowy schemat zakłada, że w przypadku wyniku ujemnego kolejne badanie wykonywane będzie po 3 lub 5 latach, w niektórych przypadkach po roku. W przypadku wyniku dodatniego – wykonywana będzie cytologia płynna z tego samego materiału. Jeśli wynik będzie prawidłowy, badanie należy powtórzyć po roku. W przypadku stwierdzenia zmian dysplastycznych – pacjentka zostanie skierowana do dalszej diagnostyki.

Prof. Mariusz Bidziński, krajowy konsultant ds. ginekologii onkologicznej, mówił o konieczności zmiany podejścia do zdrowia publicznego. „Chcemy odwrócić dotychczasowy system, a profilaktyka jest podstawą tej zmiany. Wiele lat 'stawialiśmy’ na medycynę naprawczą. Czas, by ten model odwrócić. Zdrowie to inwestycja i wszyscy musimy to rozumieć. Jeśli mamy do dyspozycji tak czułe narzędzia, ci, którzy z nich korzystają – a jest ich coraz więcej – mogą czuć się bezpiecznie. Dla mnie, jako ginekologa onkologicznego, ta zmiana to wielkie święto. Uzyskałem nowe narzędzie, które jest niezwykle istotne w działaniach profilaktycznych”.

Narodowy Instytut Onkologii odegrał kluczową rolę w procesie wdrożenia tej zmiany. To właśnie NIO-PIB, pod kierownictwem prof. Nowakowskiego, przeprowadził w latach 2019–2023 pilotaż, w którym wzięło udział ponad 33 tysiące kobiet z całej Polski. „Wyniki jasno pokazały, że test molekularny HPV jest dwukrotnie skuteczniejszy” – wskazano podczas spotkania. Minister Leszczyna dodała: „Dziękuję wszystkim ekspertom, pracownikom Narodowego Instytutu Onkologii, a także zespołom Ministerstwa Zdrowia i NFZ. Ta współpraca zaowocowała tym, że mamy dziś bardzo nowoczesne badanie profilaktyczne”.

Dr hab. n. med. Beata Jagielska, dyrektor NIO-PIB, przypomniała, że wdrażane rozwiązania są zgodne z zaleceniami WHO i wzorowane na najlepszych modelach z krajów zachodnich. „Polska stawia dziś kolejny krok w kierunku skuteczniejszej i bardziej precyzyjnej profilaktyki, opierając ją na nauce i nowoczesnych technologiach – z korzyścią dla zdrowia i życia tysięcy kobiet”.

Narodowy Instytut Onkologii rozpoczął już realizację programu w nowych ramach – pierwsze pacjentki zostały objęte badaniem HPV HR.

Zmiana modelu badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy to nie tylko krok milowy dla polityki zdrowotnej, ale i symboliczny moment w długofalowej walce o zdrowie kobiet. To sygnał, że profilaktyka przestaje być dodatkiem do systemu – staje się jego fundamentem.

Źródło: MZ, NIO-PIB Fot. MZ

 
23 czerwca, w Dzień Ojca, obchodzimy Ogólnopolski Dzień Świadomości Raka Prostaty – nowotworu, który każdego roku diagnozuje się u blisko 20 tysięcy mężczyzn w Polsce. W wielu przypadkach wykrycie choroby następuje zbyt późno, by mówić o pełnym wyleczeniu. Tymczasem rak prostaty to nowotwór, który – odpowiednio wcześnie rozpoznany – może być skutecznie leczony, a pacjenci mogą żyć długo i w dobrej jakości.
Rak gruczołu krokowego to drugi najczęściej diagnozowany nowotwór złośliwy u mężczyzn w Polsce – po raku płuca. Choroba rozwija się zwykle powoli i przez długi czas może nie dawać żadnych objawów. To paradoksalnie zwiększa ryzyko – wielu mężczyzn trafia do lekarza dopiero wtedy, gdy nowotwór jest już zaawansowany.

Proste badanie, które może uratować życie
Eksperci podkreślają, że mężczyźni po 45. roku życia powinni regularnie badać poziom PSA, a w przypadku obciążonego wywiadu rodzinnego – nawet wcześniej. Badanie per rectum, choć wciąż obarczone społecznym tabu, pozostaje ważnym elementem diagnostyki. Niestety, wielu mężczyzn unika kontaktu z lekarzem, obawiając się wstydu, bólu lub diagnozy. Tymczasem najskuteczniejszym sposobem walki z rakiem prostaty jest jego wczesne wykrycie, jeszcze zanim pojawią się objawy.

Znaczenie badania PSA
PSA (Prostate Specific Antigen) to enzym wytwarzany przez komórki gruczołu krokowego. Jego poziom we krwi rośnie z wiekiem, co nie zawsze świadczy o chorobie nowotworowej – może wynikać także z łagodnego przerostu prostaty, zapalenia czy infekcji dróg moczowych. Mimo to oznaczenie stężenia PSA jest jednym z podstawowych badań w kierunku raka prostaty i stanowi punkt wyjścia do dalszej diagnostyki.

Badanie PSA w programie „Moje Zdrowie”
Oznaczenie poziomu PSA można wykonać bezpłatnie w ramach programu „Moje Zdrowie – bilans zdrowia osoby dorosłej”. Program obejmuje mężczyzn po 50. roku życia. Aby skorzystać z badania, należy wypełnić ankietę profilaktyczną – dostępną online na Internetowym Koncie Pacjenta (IKP), w aplikacji mojeIKP lub osobiście w placówce POZ. Po jej wypełnieniu i uzyskaniu skierowania można umówić się na wizytę w przychodni i wykonać niezbędne badania.

Poniżej przedstawiono także algorytm wczesnego wykrywania raka prostaty w oparciu o poziom PSA, opracowany przez Europejskie Towarzystwo Urologiczne, zgodnie ze stanowiskiem Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej i Polskiego Towarzystwa Urologicznego z 2024 roku.
Dzień Ojca – dobry moment na rozmowę o zdrowiu
23 czerwca, czyli Dzień Ojca, to doskonała okazja, by porozmawiać z bliskimi mężczyznami o zdrowiu i zachęcić ich do wykonania prostych, a mogących uratować życie badań. Czasem zwykła rozmowa – przy wspólnym posiłku, przez telefon, w drodze do pracy – może być impulsem do ważnej decyzji. Wczesna diagnostyka ratuje życie, a nowoczesna medycyna oferuje dziś skuteczne i coraz mniej inwazyjne metody leczenia raka prostaty.

Źródło:
Raport Fundacji „Wygrajmy Zdrowie” Sytuacja pacjenta z nowotworem prostaty w Polsce (2021)
Raport Federacji Przedsiębiorców Polskich Co należy zmienić w systemie opieki nad chorymi z nowotworem gruczołu krokowego w Polsce (2023)
Swoisty antygen sterczowy PSA – Moje Zdrowie (fot. Serwis mojezdrowiewpoz.pl)
Jak zmienia się leczenie raka płuca w świetle najnowszych odkryć? Co czeka pacjentów w najbliższych latach i jaką rolę odegrają sztuczna inteligencja oraz badania przesiewowe? O tym opowiadają specjaliści z Centrum Onkologii w Bydgoszczy, którzy wzięli udział w Europejskim Kongresie Raka Płuca (European Lung Cancer Congress – ELCC 2025), jednym z kluczowych wydarzeń onkologicznych w Europie.
Specjaliści z Centrum Onkologii w Bydgoszczy wzięli udział w jednym z najważniejszych wydarzeń onkologicznych w Europie – Europejskim Kongresie Raka Płuca 2025, który odbył się w Paryżu w dniach 25–29 marca. Spotkanie, organizowane przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Medycznej (ESMO), zgromadziło ekspertów z całego świata, którzy dzielili się najnowszymi odkryciami w diagnostyce i leczeniu.
 
Centrum Onkologii w Bydgoszczy reprezentowali:
Wszyscy zgodnie podkreślają, że wrócili z Paryża z nową wiedzą, inspiracjami i przekonaniem, że jesteśmy dopiero na progu wielkiego przełomu w terapii nowotworów płuc. I co równie ważne, upewnili się, że bydgoska onkologia jest na światowym poziomie. Terapie, które stosujemy w naszym ośrodku nie odbiegają od tych oferowanych w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Warto było wziąć udział w kongresie, bo to spotkanie dodało nam skrzydeł. Myśleliśmy, że doszliśmy już do kresu intensywnego rozwoju nowoczesnej medycyny w takich dziedzinach jak np. immunoterapia, genetyka, nowe leki ukierunkowane molekularnie. Tymczasem okazuje się , że to dopiero początek. Ten obszar medycyny tak się rozwija, że jesteśmy tak naprawdę u progu tej drogi wielkiego rozwoju. Naprawdę mamy szansę zmienić przebieg zaawansowanej choroby onkologicznej na chorobę przewlekłą. To światełko dla pacjentów – podkreśla dr n. med. Olga Urbanowska-Domańska.
 
Eksperci mieli okazję poznać najnowsze osiągnięcia w diagnostyce i terapii raka płuca. Ich szczególna uwaga skupiła się na:
 
Znaczenie badań screeningowych – kluczowe w wczesnym wykrywaniu raka płuca
Jednym z ważnych tematów kongresu było znaczenie badań screeningowych. Jak podkreśla dr Olga Urbanowska-Domańska: – Postęp w screeningu raka płuca to prawdziwa  szansa na zmianę w przebiegu choroby nowotworowej płuca. Badania niskodawkowej tomografii komputerowej a także wykrywanie krążącego DNA w krwi pacjentów pozwalają na wczesne wykrycie nowotworu, zanim pojawią się objawy. To otwiera nowe możliwości leczenia i radykalnie zwiększa szanse pacjentów na przeżycie.
 
Program profilaktyki wczesnego wykrywania i zapobiegania raka płuca dla mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego” był prowadzony do końca 2023 roku dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2014-2020. Polegał m.in. na wykonywaniu badań  niskodawkową tomografią komputerową NDTK klatki piersiowej, która szybko, bezinwazyjnie i  bezboleśnie wykrywa wczesne zmiany w obrębie płuc.
 
W ciągu ponad 2 lat przebadaliśmy 4 tysiące osób i wykryliśmy ponad 30 nowotworów w niskim stopniu zaawansowania. Oczekujemy następnego takiego programu, bo to bardzo potrzebne badania – podkreśla dr Maciej Dancewicz – koordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów.
 
Należałoby do nich wrócić i co więcej, powinny być finansowane przez Ministerstwo Zdrowia w ramach profilaktyki – apelują specjaliści onkolodzy.
 
Kiedy ten screening u nas funkcjonował wielu pacjentów miało wykryty nowotwór w bardzo WCZESNYM STADIUM, dzięki temu możliwe było leczenie radykalne, a potem ewentualnie leczenie uzupełniające, systemowe i ci pacjenci żyją. To jest niezaprzeczalne i takie same wnioski płyną z kongresu w Paryżu – dodaje dr Urbanowska-Domańska.
 
Eksperci zwracali również uwagę, że badania screeningowe powinny obejmować nie tylko osoby palące, ale także młodszych pacjentów i tych, którzy nigdy nie palili. Wykrywanie wczesnych zmian nowotworowych może bowiem uratować tysiące istnień.
 
Palenie tytoniu jest najważniejszym czynnikiem predysponującym do powstania raka płuca. Ale my onkolodzy coraz częściej zauważamy u pacjentów młodszych, nigdy  niepalących, różne postaci raka w tym nowotwory niedrobnokomórkowe z mutacjami genetycznymi, które można leczyć w sposób celowany. I dlatego powinna być możliwość screeningu TAKŻE u tych niepalących pacjentów. Natomiast u chorych, którzy przebyli już leczenie radykalne, nowością jest stwierdzenie choroby resztkowej w postaci krążącego DNA w krwi pacjentów. W naszym ośrodku też już przeprowadzaliśmy takie badania. Badaliśmy np. mutacje EGFR krążącym DNA u pacjentów, technicznie jest to u nas możliwe – podkreśla dr Urbanowska-Domańska.
 
Na posiedzeniu sejmowej Podkomisji stałej ds. onkologii Dominika Janiszewska-Kajka, zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia, przedstawiła informacje dotyczące stanu prac dotyczących profilaktyki raka płuca. Poinformowała, że Ministerstwo Zdrowia pracuje nad wprowadzeniem na stałe do koszyka profilaktycznego programów zdrowotnych niskodawkowej tomografii komputerowej.
 
Zależy nam, aby odbyło się to w ciągu najbliższych dwóch miesięcy – wskazywała Janiszewska-Kajka.
 
Rola sztucznej inteligencji – przyszłość diagnostyki i terapii
Podczas Europejskiego Kongresu Raka Płuca dużo miejsca poświęcono też sztucznej inteligencji. AI staje się coraz bardziej nieodzownym narzędziem w diagnostyce i leczeniu nowotworów płuca. Na kongresie zaprezentowano doświadczenia włoskich lekarzy, którzy pracują  w oparciu o systemy AI analizujące dane pacjentów, by wskazać optymalne ścieżki terapeutyczne.
 
AI nie zastępuje lekarza, ale jest nieocenioną pomocą. Dzięki algorytmom analizującym ogromne bazy danych, możemy szybciej dobierać najlepsze opcje leczenia dla danego pacjenta. To oszczędność czasu i lepsza precyzja terapii – podkreśla dr Urbanowska-Domańska.
 
W jednej z włoskich klinik informatycy stworzyli program, do którego wrzuca się wszystkie ważne informacje pacjenta, m.in.: czynniki ryzyka, wiek, wyniki histopatologiczne, stopień zaawansowania nowotworu itd.  Na podstawie tych danych AI określa i podpowiada najlepsze kombinacje lekowe dla danego chorego. PROPONUJE, ale NIE ZASTĘPUJE lekarza. To ogromna oszczędność czasu związanego z analizą danych. Jednak to ostatecznie lekarz akceptuje ścieżkę terapeutyczną, bo to on widzi pacjenta na żywo, jego stan ogólny”- wyjaśnia dr Olga Urbanowska-Domańska.
 
Sztuczna inteligencja znajduje również zastosowanie w planowaniu radioterapii i analizie odpowiedzi pacjenta na leczenie, co pozwala na bieżącą modyfikację terapii dla uzyskania najlepszych efektów.
 
Leczenie systemowe – kluczowa broń w walce z rakiem płuca
Podczas kongresu wielokrotnie podkreślano, że leczenie systemowe – chemioterapia, immunoterapia i terapie celowane – odgrywa fundamentalną rolę w poprawie wyników leczenia raka płuca. Immunoterapia, szczególnie w połączeniu z chemioterapią, przynosi coraz lepsze efekty, pozwalając na dłuższe i lepszej jakości życie pacjentów.
 
Dr Urbanowska-Domańska zwraca uwagę na nowe możliwości: – Leczenie skojarzone z immunoterapią otwiera przed nami zupełnie nowe perspektywy. Wcześniej uważaliśmy, że zaawansowany rak płuca to wyrok, teraz mamy dowody, że możemy przedłużyć życie pacjentów o wiele lat, a nawet traktować chorobę jako przewlekłą.
 
Dzięki nowym metodom terapii możliwe jest lepsze dostosowanie leczenia do indywidualnych cech pacjenta, co zwiększa jego skuteczność i ogranicza skutki uboczne.
 
Nowe refundowane terapie – nadzieja dla polskich pacjentów
Ostatnie lata w Polsce to znaczące rozszerzenie dostępności do najnowszych leków i terapii onkologicznych  w ramach leczenia systemowego. Dobrą wiadomością dla chorych w Polsce jest wprowadzenie od 1 kwietnia kolejnych, nowych terapii na listę refundacyjną NFZ. Obejmuje ona  m.in. alektynib dla pacjentów z mutacją ALK oraz skojarzoną terapię immunologiczną durwalumabem i tremelimumabem w połączeniu z chemioterapią.
 
Nowe możliwości terapeutyczne stanowią kolejny ważny krok naprzód w walce z rakiem płuca, umożliwiając skuteczniejsze leczenie chorych i poprawiając ich rokowania.
 
Europejski Kongres Raka Płuca 2025 dostarczył nie tylko wiedzy, ale i nadziei – zarówno lekarzom, jak i pacjentom. Wczesna diagnostyka, nowoczesne leczenie systemowe oraz wsparcie sztucznej inteligencji dają realną szansę na to, że rak płuca stanie się chorobą przewlekłą, z którą można skutecznie walczyć.

Materiał pochodzi z Centrum Onkologii w Bydgoszczy (źródło)