Medicalpress
Podczas 2. Forum Zdrowia Kobiet, które 18 i 19 czerwca 2026 r. odbyło się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach, dyskutowano o tym, jak skuteczniej odpowiadać na potrzeby zdrowotne kobiet na różnych etapach życia. O interdyscyplinarnym podejściu do kwestii profilaktyki i diagnostyki, leczenia i opieki długoterminowej debatowali lekarze, eksperci systemowi, przedstawiciele środowisk naukowych, klinicznych i organizacji pacjenckich. Ton rozmowom panelowym nadało przemówienie ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, w którym zaapelowała: „Zdrowie kobiet to wspólna odpowiedzialność administracji publicznej, środowiska medycznego, ekspertów i decydentów. Tylko pracując razem możemy tworzyć rozwiązania, które będą skuteczne, dostępne i odpowiadające na rzeczywiste potrzeby”. W wydarzeniu wzięło udział blisko 500 osób.
Forum Zdrowia Kobiet po raz kolejny było przestrzenią rozmowy o medycynie, systemie ochrony zdrowia i praktyce klinicznej w obszarach, które bezpośrednio wpływają na jakość życia kobiet. Tegoroczną edycję pod hasłem: Połączone perspektywy zainaugurowała swoim wystąpieniem ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, która wskazała, że zdrowie kobiet powinno być traktowane nie jako jeden z wielu wycinków polityki zdrowotnej, lecz jako jej fundament. Podkreśliła, że forum ma szczególne znaczenie, ponieważ łączy perspektywy pacjentek, lekarzy, pielęgniarek, położnych, psychologów, administracji publicznej, ekspertów i wszystkich osób współtworzących system opieki.
– Dzisiejsze forum ma wyjątkowy charakter, ponieważ łączy różne perspektywy: kobiet jako pacjentek, lekarzy, pielęgniarek, położnych, psychologów, a także wszystkich osób, które na co dzień budują system opieki. I właśnie to łączenie perspektyw jest dziś kluczowe. Zdrowie kobiet nie może być postrzegane fragmentarycznie. Powinno być traktowane w sposób ciągły, skoordynowany i oparty na całym cyklu naszego życia. Za długo funkcjonowaliśmy w modelu, w którym objawy zgłaszane przez kobiety bywały bagatelizowane. Zbyt często słyszały one: „taka pani uroda”. Dziś naszym zadaniem jest odejście od tego podejścia i zastąpienie go systemową odpowiedzią opartą na wiedzy, empatii i szybkim działaniu. Nie możemy również mówić o zdrowiu kobiet bez uwzględnienia zdrowia psychicznego. To obszar, który przez lata pozostawał niedostatecznie widoczny, a który ma ogromny wpływ na jakość życia, zarówno w okresie macierzyństwa, jak i w innych momentach naszego życia – powiedziała ministra zdrowia.
Szefowa resortu zdrowia zauważyła, że zdrowie kobiet jest wspólną odpowiedzialnością administracji publicznej, środowiska medycznego, ekspertów i decydentów. Na koniec swojego wystąpienia podkreśliła:
– Chciałabym, aby efektem tego forum była nie tylko wymiana doświadczeń, ale także konkretne kierunki działań. Takie, które przełożą się na codzienność pacjentek, na ich poczucie bezpieczeństwa, sprawczości i zaufania do systemu, bo zdrowie kobiet to zdrowie społeczeństwa.
Zdrowie kobiet ponad specjalizacjami
Dyskusja inauguracyjna 2. Forum Zdrowia Kobiet była poświęcona jednej z najważniejszych zmian, jakiej wymaga dziś rozmowa o zdrowiu kobiet: odejściu od bagatelizowania objawów na rzecz systemowej, skoordynowanej i interdyscyplinarnej odpowiedzi. Uczestnicy debaty rozmawiali o tym, jak budować model opieki, w którym pacjentka szybciej trafia na właściwą ścieżkę diagnostyczną, ma dostęp do profilaktyki i wczesnego wykrywania chorób, a jej potrzeby są widziane w perspektywie całego życia – od wieku reprodukcyjnego, przez ciążę i połóg, po menopauzę, starzenie się i opiekę długoterminową.
Prof. dr hab. n. med. Ewa Barcz, ginekolog-położnik, kierowniczka Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa Wydziału Medycznego CM UKSW, Międzyleski Szpital Specjalistyczny w Warszawie, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, zwróciła uwagę na choroby dna miednicy – obszar wciąż niedostatecznie obecny w debacie publicznej, edukacji medycznej i organizacji opieki.
– Choroby dna miednicy dotyczą około 30 proc. dorosłych kobiet, a po 50. roku życia – połowy populacji kobiet. To nie jest wyłącznie nietrzymanie moczu, lecz cały zakres problemów obejmujących dolny odcinek układu moczowego, przewodu pokarmowego, narządy miednicy, zespoły bólowe czy zaburzenia statyki. Tymczasem ten obszar nie jest właściwie obecny ani w szkoleniu przeddyplomowym ani podyplomowym. Nie mamy wystarczającego systemu kształcenia, a skutki ponoszą pacjentki i cały system ochrony zdrowia – mówiła Ewa Barcz.
Znaczenie profilaktyki onkologicznej i koordynacji opieki podkreślił prof. dr hab. n. med. Mariusz Bidziński, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej, pełnomocnik dyrektora Narodowego Instytutu Onkologii ds. Wdrożenia Krajowej Sieci Onkologicznej. Wskazywał, że mimo postępu w diagnostyce i leczeniu celem powinno być wykrywanie chorób na wcześniejszych etapach oraz zwiększenie zgłaszalności na badania profilaktyczne.
– Jako onkolog chciałbym, aby przypadków onkologicznych było jak najmniej i aby kobiety nie trafiały do leczenia zbyt późno. Mamy profilaktykę, ale pytanie brzmi, jak z niej korzystamy. W przypadku raka piersi z badań korzysta około 30 proc. uprawnionych osób, a wcześniej wykryta choroba daje realną szansę na skuteczne leczenie. Krajowa Sieć Onkologiczna porządkuje proces i wzmacnia koordynację, ale system będzie skuteczny tylko wtedy, gdy pacjentki i pacjenci będą aktywnie korzystać z profilaktyki – mówił Mariusz Bidziński.
– Profilaktyka to przede wszystkim relacje. Położne są wciąż kojarzone głównie z okresem okołoporodowym, tymczasem mogą prowadzić edukację zdrowotną, wspierać profilaktykę onkologiczną i uroginekologiczną, opiekę przedkoncepcyjną czy kobiety w okresie transformacji menopauzalnej. Mamy bardzo dobrze wykształconą grupę zawodową i powinniśmy korzystać z tego potencjału. Potrzebne są jednak konkretne działania systemowe oraz finansowanie – akcentowała prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Grażyna Iwanowicz-Palus, konsultantka krajowa w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego, kierowniczka Zakładu Opieki Specjalistycznej w Położnictwie Katedry Rozwoju Położnictwa, Uniwersytet Medyczny w Lublinie.
Prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta, kierowniczka Katedry Zdrowia Kobiety Zakładu Zdrowia Reprodukcyjnego i Seksuologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, uwydatniła dwa niedostatecznie zaopiekowane obszary: opiekę ginekologiczną nad dziewczynkami i kobietami z niepełnosprawnościami oraz ginekologię dziecięcą oraz dziewczęcą.
– Dziewczynka czy kobieta z niepełnosprawnością intelektualną powinna mieć dostęp do takiej samej edukacji zdrowotnej jak osoba sprawna intelektualnie. Dotyczy to miesiączki, higieny, szczepień przeciw HPV, bezpieczeństwa, chorób przenoszonych drogą płciową czy antykoncepcji. Drugi obszar to ginekologia dziecięca i dziewczęca, gdzie coraz częściej widzimy przedwczesne dojrzewanie, zaburzenia miesiączkowania oraz otyłość. W tej opiece mamy zawsze dwóch pacjentów: dziecko i matkę – mówiła.
Na znaczenie znajomości praw pacjenta, prostszej komunikacji dotyczącej profilaktyki oraz przeciwdziałania dezinformacji medycznej wskazywała dr n. med. Maria Jessa-Jabłońska, zastępczyni Rzecznika Praw Pacjenta.
– Jeżeli pacjenci znają swoje prawa, łatwiej poruszają się w systemie ochrony zdrowia. Potrzebują też prostej informacji i jasnej komunikacji – przez SMS, e-mail, aplikację, lekarza POZ czy medycynę pracy. Drugim bardzo ważnym problemem jest dezinformacja medyczna i praktyki osób, które zachęcają pacjentów do korzystania z produktów lub procedur niepotwierdzonych naukowo, często odciągając ich od leczenia zgodnego z wiedzą medyczną – zaznaczyła.
Marta Nowacka, prezeska Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, prezeska Szpitala Miejskiego w Siemianowicach Śląskich, zwróciła uwagę, że poza opieką nad kobietą w ciąży wiele obszarów zdrowia kobiet nadal nie ma wystarczającej koordynacji. Dotyczy to m.in. uroginekologii, ale także wsparcia kobiet pełniących role opiekunek wobec chorych członków rodzin.
– Mamy dziś mocno rozwiniętą opiekę nad kobietą w ciąży, planującą ciążę i po porodzie. Natomiast później wiele problemów kobiet jakby przestaje istnieć w systemie. Uroginekologia nadal jest tematem tabu, a pacjentki często nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. Poza onkologią wciąż brakuje realnej koordynacji opieki. Każdy obszar zdrowia kobiet wymaga tak kompleksowej pracy, jaką wykonano w przypadku opieki nad kobietą w ciąży – mówiła Marta Nowacka.
Prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Aneta Nitsch-Osuch, konsultantka wojewódzka ds. epidemiologii dla województwa mazowieckiego, prodziekan ds. programów i jakości kształcenia, kierowniczka Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, sekretarz Rady Sanitarno-Epidemiologicznej przy Głównym Inspektorze Sanitarnym, wskazała na niewykorzystany potencjał szczepień jako narzędzia profilaktyki.
– Wszystkie szczepienia rekomendowane kobietom w ciąży, czyli przeciw grypie, krztuścowi i RSV, są bezpłatne. To bardzo dobry krok, ale mimo zniesienia bariery finansowej realizacja tych szczepień nadal pozostawia wiele do życzenia. Potrzebujemy edukacji pacjentek i personelu medycznego. Ważną rolę mogą odegrać szkoły rodzenia i położne, bo decyzje dotyczące zdrowia wciąż w dużej mierze zapadają na podstawie rekomendacji lekarza, położnej czy innego przedstawiciela personelu medycznego – zauważyła. Ekspertka podkreśliła, że bezpłatne szczepienia dla kobiet w ciąży są ważnym rozwiązaniem, ale zgłaszalność pozostaje zbyt niska.
Prof. Grażyna Iwanowicz-Palus zwróciła również uwagę na prawa kobiet w opiece okołoporodowej oraz temat przemocy seksualnej i przemocy w relacjach intymnych.
– Kobieta ma zapisane prawo wyboru miejsca porodu, również w warunkach pozaszpitalnych, ale przez lata był to w dużej mierze martwy zapis, bo taka decyzja oznaczała samodzielne ponoszenie kosztów. Ważnym, wciąż niedostatecznie zaopiekowanym tematem pozostaje też przemoc seksualna i przemoc w relacjach intymnych, która w dużej mierze dotyczy kobiet – mówiła.
Rekomendacje i kierunek działań
W części poświęconej rekomendacjom uczestnicy debaty wskazywali przede wszystkim na potrzebę lepszej edukacji medycznej, koordynacji opieki, wzmacniania profilaktyki, przeciwdziałania dezinformacji oraz budowania zaufania do medycyny opartej na faktach.
Prof. Ewa Barcz jako najpilniejsze działanie wskazała stworzenie systemu edukacji podyplomowej i specjalizacji szczegółowej z uroginekologii.
– W chorobach dna miednicy jesteśmy w szczerym polu. Trzeba zacząć od edukacji lekarzy. Od lat powtarzam, że potrzebujemy specjalizacji szczegółowej z uroginekologii. Nie musi być kilku tysięcy uroginekologów – wystarczy kilkudziesięciu specjalistów i wyspecjalizowane ośrodki, które będą odpowiadały na realne potrzeby demograficzne kobiet – mówiła.
Prof. Mariusz Bidziński podkreślił, że opieka nad zdrowiem kobiet powinna obejmować cały cykl życia: od edukacji młodzieży, przez profilaktykę nowotworową oraz zdrowy styl życia, po menopauzę, geriatrię i wsparcie seniorek.
– Patrząc na zdrowie kobiet, powinniśmy myśleć o całym cyklu życia. U młodzieży kluczowa jest edukacja i szczepienia przeciw HPV, u kobiet dorosłych – badania profilaktyczne i zdrowy styl życia, w okresie menopauzalnym – rzetelna informacja, a u osób starszych – odpowiedź na samotność, depresję i wielochorobowość. Demografia pokazuje, że system musi wzmacniać geriatrię i opiekę nad seniorkami – mówił profesor.
Dr Maria Jessa-Jabłońska rekomendowała traktowanie profilaktyki jako stałego działania systemowego oraz rozwijanie narzędzi komunikacji z pacjentami, w tym infolinii i helpline’ów.
– Profilaktyka to działania systemowe, a nie tylko pojedyncze akcje. Powinna być wspierana przez skuteczną komunikację i prostą informację. Bardzo ważne jest także przeciwdziałanie antymedycynie, czyli osobom i podmiotom, które oszukują pacjentów, oferując produkty lub procedury bez działania leczniczego. Ważnym narzędziem kontaktu z obywatelami jest całodobowa infolinia Rzecznika Praw Pacjenta – zaznaczyła
Marta Nowacka wskazała na konieczność przeniesienia doświadczeń z opieki koordynowanej na kolejne obszary zdrowia kobiet.
– Ochrona zdrowia musi zauważyć problem uroginekologii. Mamy doświadczenia w koordynowanej opiece nad kobietą w ciąży, Krajową Sieć Onkologiczną czy Krajową Sieć Kardiologiczną i w tym duchu powinniśmy iść z kolejnymi zmianami. Pacjentka powinna być leczona kompleksowo, zgodnie z przebiegiem choroby i realnymi potrzebami, a nie traktowana wyłącznie jako procedura – wyjaśniła
Według prof. Violetty Skrzypulec-Plinty należy dążyć do odbudowy zaufania do medycyny, ochrony personelu medycznego przed hejtem oraz prostego komunikowania pacjentom, co jest sprawdzone i bezpieczne.
– Uczmy się podejścia do pacjenta, którego nie zastąpi sztuczna inteligencja. Mówmy jasno, co jest sprawdzone medycznie, opierajmy się na faktach i autorytetach. Musimy odbudować zaufanie do lekarzy i całego personelu medycznego oraz pokazywać codzienną, często niewidoczną pracę medycyny – mówiła ekspertka.
– Potrzebujemy systemowego podejścia do dezinformacji i fake newsów. W szczepieniach pytanie nie brzmi, czy kryzys się pojawi, tylko kiedy się pojawi, dlatego system musi być przygotowany wcześniej. Ważne jest też monitorowanie efektów programów zdrowotnych oraz mocniejsze włączenie profilaktyki i promocji zdrowia do kształcenia przed- i podyplomowego zawodów medycznych – podkreśliła prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Aneta Nitsch-Osuch.
Wątki, które wybrzmiały podczas inauguracji, znalazły rozwinięcie w kolejnych sesjach 2. Forum Zdrowia Kobiet. Eksperci rozmawiali m.in. o opiece okołoporodowej, płodności i niepłodności, onkologii kobiecej, endometriozie, migrenie, zdrowiu seksualnym, zaburzeniach dna miednicy, zdrowiu psychicznym, menopauzie, profilaktyce, szczepieniach, a także o zdrowiu dziewczynek i nastolatek, wielochorobowości oraz sytuacjach wymagających szczególnej uważności systemu, takich jak przemoc seksualna czy trudne, nieoczywiste przypadki kliniczne. Wspólnym mianownikiem tych debat była potrzeba lepszej koordynacji opieki, skuteczniejszej edukacji zdrowotnej i odejścia od punktowych interwencji na rzecz spojrzenia na zdrowie kobiet w perspektywie całego życia.
Warsztaty profilaktyczne
Jolanta Milas i Andżelika Misiura, ambasadorki Różowego Patrolu, przeprowadziły podczas Forum Zdrowia Kobiet warsztaty na temat tego, jak w praktyce zadbać o wczesne wykrywanie raka piersi. Różowy Patrol to ogólnopolska inicjatywa profilaktyczna oparta na pracy ambasadorek-wolontariuszek. W ramach lokalnych klubów docierają one z edukacją zdrowotną do kobiet w całej Polsce: na wydarzeniach, spotkaniach kół gospodyń, w klubach seniora i wszędzie tam, gdzie potrzebna jest rozmowa o profilaktyce. Ich działania koncentrują się na edukowaniu, motywowaniu i wspieraniu kobiet, a także zachęcaniu ich do regularnego samobadania piersi oraz praktycznej nauce, jak wykonywać je prawidłowo.
Forum Zdrowia Kobiet spełniało kryteria Infarmy oraz standardy etyczne Kodeksów Etyki Izby POLMED i MedTech Polska.
 
Organizatorem Forum Zdrowia Kobiet jest Grupa PTWP.
Grupa PTWP prowadzi działalność w obszarze zintegrowanych rozwiązań w zakresie komunikacji i nowych mediów. Jej aktywność skupia się na rynku internetowym i wydawaniu branżowych portali, m.in.: rynekzdrowia.pl, wnp.pl, portalsamorzadowy.pl, pulsHR.pl.
Grupa PTWP zajmuje się także organizacją kongresów, konferencji i wydarzeń na czele z Europejskim Kongresem Gospodarczym – European Economic Congress (EEC) – jedną z najbardziej prestiżowych imprez odbywających się w Europie Centralnej.
W skład Grupy PTWP wchodzi także spółka PTWP Event Center zarządzająca Międzynarodowym Centrum Kongresowym i Halą Widowiskowo-Sportową Spodek w Katowicach.
W 2024 roku PTWP SA przeniosła swoje notowania na główny rynek GPW w Warszawie.
W grudniu 2025 roku Grupa PTWP sfinalizowała transakcję, obejmując większościowy pakiet 56,82% akcji Gremi Media – wydawcy tytułów „Rzeczpospolita” i „Parkiet”. W styczniu 2026 r. Grupa PTWP przejęła 100% udziałów w spółce Elamed, wydawcy czasopism i portali branżowych.
Zapraszamy do odwiedzenia: www.ptwp.pl
Zapraszamy na stronę: https://www.forumzdrowiakobiet.pl/pl/
Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich docierają niepokojące sygnały: w niektórych szpitalach pacjentom nie zapewnia się podstawowych akcesoriów, takich jak sztućce. RPO skierował w tej sprawie oficjalne pismo do Ministerstwa Zdrowia, podkreślając, że zapewnienie warunków żywienia to integralna część świadczenia zdrowotnego. Czy kwestie pozornie prozaiczne — jak widelec czy łyżka — mogą być traktowane jako przejaw naruszenia godności pacjenta?
Do Rzecznika Praw Obywatelskich docierają sygnały, że w niektórych szpitalach pacjentom nie są zapewniane podstawowe akcesoria, takie jak sztućce do spożywania posiłków. Biuro RPO zwróciło się w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia, podkreślając, że odpowiednie warunki żywienia są elementem świadczenia zdrowotnego i mają wpływ na skuteczność leczenia oraz godność pacjenta.

W wystąpieniu do Departamentu Lecznictwa Ministerstwa Zdrowia dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego BRPO, Piotr Mierzejewski, powołuje się na art. 5 pkt 38 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zgodnie z nim, wyżywienie adekwatne do stanu zdrowia pacjenta jest świadczeniem towarzyszącym w ramach świadczeń stacjonarnych i całodobowych.

„O skuteczności leczenia pacjentów w szpitalach decyduje nie tylko właściwie prowadzony proces leczniczy, ale także prawidłowe żywienie” — zaznacza Biuro RPO. Zapewnienie możliwości spożywania posiłków w warunkach odpowiadających godności pacjenta, w tym z użyciem odpowiednich sztućców, powinno być oczywistym standardem w każdym podmiocie leczniczym.

Z relacji pacjentów wynika, że niektóre szpitale umieszczają sztućce, kubek lub talerz na „liście obowiązkowego wyposażenia” pacjenta przy planowanej hospitalizacji. Inne placówki nie stawiają takich wymagań. Taka niejednolitość w praktyce budzi obawy RPO.

Problematyczna jest również sama idea przekładania obowiązków za podstawowe wyposażenie na pacjentów — zwłaszcza na osoby starsze, niesamodzielne, często w stanie nagłym lub przygotowywane do leczenia, które nie mogą przewidzieć takich wymagań . Dla części pacjentów to także dodatkowe obciążenie logistyczne i psychiczne.

Zgodnie z zasadą poszanowania godności pacjenta (art. 5 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta) oraz obowiązkami organizacyjnymi wobec odpowiednich warunków pobytu, szpitale jako podmioty lecznicze powinny zapewnić nie tylko proces leczniczy, ale i elementarne warunki bytowe umożliwiające pacjentowi spożywanie posiłków w sposób bezpieczny i godny .

RPO zwraca uwagę, że brak jednoznacznego stanowiska Ministerstwa Zdrowia w tym zakresie rodzi ryzyko rozbieżności interpretacyjnych, które mogą prowadzić do systemowych naruszeń praw pacjenta. Dlatego konieczne jest wyjaśnienie, czy obowiązek zapewniania sztućców leży po stronie placówki, a także jakie są obowiązujące standardy w tym zakresie .

Sprawa sztućców w szpitalach, choć z pozoru drobna, jest sygnałem alarmowym dotyczący granic standardów opieki medycznej. Zapewnienie pacjentowi możliwości godnego spożywania posiłków to nie luksus, lecz element świadczenia zdrowotnego wynikający z konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia i ustawowych standardów poszanowania godności. Wystąpienie RPO może zapoczątkować istotną debatę i prowadzić do wytycznych, które ujednoliconą praktykę we wszystkich placówkach. Ostateczne stanowisko Ministerstwa Zdrowia może zmienić dotychczasowe praktyki — od przypadkowych zaleceń aż po zmianę standardów kontraktowanych przez NZ.

Źródło: RPO

Polska, sprawując prezydencję w Radzie Unii Europejskiej w pierwszym półroczu 2025 roku, zainicjowała szereg kluczowych reform w sektorze farmaceutycznym. W centrum działań znalazły się kwestie bezpieczeństwa lekowego, innowacyjności oraz dostępności farmaceutyków dla pacjentów w całej Europie. Wśród najważniejszych osiągnięć wymienia się projekt Aktu w sprawie Leków Krytycznych, nowy pakiet farmaceutyczny oraz zaawansowaną współpracę międzynarodową w walce z przestępczością farmaceutyczną. To półrocze zapisało się jako ważny etap wzmacniania europejskiego systemu ochrony zdrowia.
Od stycznia 2025 roku Polska miała możliwość wprowadzenia nowych rozwiązań, które znacząco wpłynęły na rozwój sektora farmaceutycznego w Unii Europejskiej.

W marcu ogłoszono projekt Aktu w sprawie Leków Krytycznych (Critical Medicines Act – CMA), który ma na celu zapewnienie ciągłości dostaw kluczowych produktów leczniczych, istotnych dla zdrowia i życia pacjentów. Akt ten ma ograniczyć uzależnienie UE od pojedynczych dostawców i krajów trzecich, jednocześnie wspierając rozwój i odbudowę produkcji farmaceutycznej w krajach członkowskich. Proponuje szereg rozwiązań, takich jak uznanie leków krytycznych za projekty strategiczne, co umożliwi łatwiejszy dostęp do finansowania oraz szybsze procedury administracyjne. Dodatkowo CMA zakłada wzmocnienie odporności łańcuchów dostaw poprzez promowanie  wspólnych publicznych zamówień oraz stosowanie kryteriów MEAT (most economically advantageous tender), które uwzględniają nie tylko cenę, ale także jakość i bezpieczeństwo dostaw. To szczególnie ważne z perspektywy Polski, gdzie tylko 24% z 301 leków znajdujących się na naszej krajowej liście leków krytycznych produkowanych jest w kraju.

W dniach 8-9 maja w Gdańsku odbyła się debata na temat praw pacjenta w Unii Europejskiej. Konferencja, organizowana wspólnie z Ministerstwem Zdrowia i Uniwersyteckim Centrum Klinicznym, była okazją do wymiany doświadczeń z przedstawicielami Rzeczników Praw Pacjenta z innych krajów UE. Eksperci debatowali nad tym, jak skuteczne respektowanie praw pacjentów wpływa na przejrzystość i odpowiedzialność systemów opieki zdrowotnej w UE. Wnioski jednoznacznie wskazują na potrzebę dalszej międzynarodowej współpracy oraz ujednolicenia standardów ochrony pacjentów.

Z kolei w końcu maja w Warszawie miało miejsce 37. spotkanie Grupy Roboczej ds. Sfałszowanych Produktów Leczniczych (WGEO), w którym udział wzięli przedstawiciele krajowych i międzynarodowych instytucji, takich jak INTERPOL, EUROPOL, WHO czy Polska Agencja Antydopingowa (POLADA). Eksperci z POLADA zaprezentowali najnowsze osiągnięcia w zakresie wykrywania przestępczości farmaceutycznej. Polskie wystąpienia spotkały się z ciepłym przyjęciem, a omawiane modele operacyjne, w tym współpraca z Europolem, Interpolem, Eurojustem i OLAF, stały się punktem odniesienia dla działań w zakresie ochrony zdrowia publicznego. Warto dodać, że POLADA nie działa już tylko na rzecz dyscyplin sportowych, lecz angażuje się w szeroko pojęte bezpieczeństwo zdrowotne w Europie.

Zwieńczeniem polskiej prezydencji był nowy pakiet farmaceutyczny, który stanowi największą od ponad 20 lat reformę unijnego prawa farmaceutycznego. Celem reformy jest zapewnienie wszystkim Europejczykom równego i terminowego dostępu do leków, jednocześnie wspierając innowacyjność i konkurencyjność przemysłu farmaceutycznego w UE. Nowe przepisy obejmują m.in. ochronę danych regulacyjnych, która zapewnia firmom opracowującym innowacyjne leki 8-letnią wyłączność na wykorzystanie danych z badań. Wprowadzono także maksymalnie 2-letnią ochronę rynku po wygaśnięciu tej wyłączności. Państwa członkowskie zyskają możliwość żądania zapewnienia wystarczających dostaw leków, aby uniknąć niedoborów, a także rozszerzono zakres zwolnień z przestrzegania praw własności intelektualnej, co przyspieszy wprowadzenie leków generycznych i biopodobnych na rynek, także w przetargach publicznych.

Prezes Krajowej Organizacji Weryfikacji Autentyczności Leków (KOWAL), Iwona McMannus, komentując postępy polskiej prezydencji, podkreśla:

„Polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej to dla naszego sektora farmaceutycznego niezwykle ważny moment. Prace nad Aktem w sprawie Leków Krytycznych oraz nowy pakiet farmaceutyczny to kroki, które nie tylko poprawią dostępność leków, ale także wzmocnią pozycję Europy jako lidera innowacji w tej dziedzinie. Z naszej perspektywy szczególnie istotna jest walka z przestępczością farmaceutyczną. Jesteśmy dumni, że możemy uczestniczyć w tych zmianach, które będą miały realny wpływ na bezpieczeństwo zdrowia publicznego w Europie”.

Sześć miesięcy polskiej prezydencji w Radzie UE przyniosło wymierne rezultaty dla sektora farmaceutycznego. Projekt Aktu w sprawie Leków Krytycznych (CMA) otwiera drogę do większej niezależności lekowej Unii, a reforma unijnego prawa farmaceutycznego – największa od dwóch dekad – zapewni pacjentom szybszy dostęp do bezpiecznych i skutecznych leków, jednocześnie wspierając innowacyjność przemysłu. Polska odegrała także istotną rolę w zakresie walki z fałszowaniem leków. Spotkanie Grupy Roboczej ds. Sfałszowanych Produktów Leczniczych z udziałem EUROPOL, INTERPOL i WHO pokazało, że polskie rozwiązania operacyjne w tym zakresie mogą stanowić model dla innych państw. Równolegle, podczas konferencji w Gdańsku, eksperci apelowali o ujednolicenie ochrony praw pacjenta w całej UE. Polska prezydencja zostawiła po sobie trwały ślad w unijnej polityce zdrowotnej – wzmacniając bezpieczeństwo lekowe, promując innowacyjność i dążąc do równości w dostępie do terapii w całej Europie.

Źródło: Materiał Prasowy

Otyłość to nie tylko kwestia stylu życia – to przewlekła, złożona choroba, która wymaga profesjonalnego podejścia, interdyscyplinarnej terapii i wsparcia. Mimo rosnącej świadomości społecznej, wielu dorosłych pacjentów nadal nie wie, jak i gdzie rozpocząć leczenie. W obliczu narastającej skali problemu i jego konsekwencji zdrowotnych, konieczne jest przypomnienie, że każdy pacjent ma prawo do skutecznego i godnego leczenia choroby otyłościowej. Poniżej prezentujemy kluczowe informacje na temat dostępnych metod terapeutycznych oraz możliwości wsparcia.
Otyłość to nie tylko kwestia wyglądu, to złożona, przewlekła choroba, która – jak każda inna – wymaga dokładnej diagnozy, podjęcia kompleksowej terapii oraz współpracy z lekarzem i innymi specjalistami. Niestety, pomimo rosnącej świadomości społecznej, wielu dorosłych pacjentów wciąż nie wie, gdzie szukać pomocy. Brakuje spójnych informacji o tym, jak wygląda proces diagnostyczny i jakie są dostępne opcje terapeutyczne.

To właśnie pierwszy krok – rozmowa z lekarzem – może pomóc choremu osiągnąć cele terapeutyczne, poprawiające jego jakość życia. Leczenie choroby otyłościowej powinno być prowadzone pod nadzorem odpowiednich specjalistów – lekarza, ale też np. dietetyka i psychologa – którzy będą regularnie monitorować postępy pacjenta i dostosowują terapię do jego indywidualnych potrzeb.

Otyłość to jedno z największych wyzwań zdrowotnych XXI wieku

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) już w 2030 roku na otyłość chorować będzie aż 18% dorosłych na całym świecie, co stanowi ponad 1 miliard osób [1]. Problem ten jest także bardzo poważny w Polsce. Otyłość w Polsce dotyczy 9 milionów dorosłych [2] i blisko 12 mln Polaków w wieku 20 lat i więcej ma nadwagę (BMI w zakresie 25,0-29,99) [3]. Oznacza to, że ponad 20 milionów Polaków ma nadmierną masę ciała [4].

To niepokojące statystyki, zwłaszcza że choroba otyłościowa prowadzi do ponad 200 różnych powikłań takich jak m.in. cukrzyca typu 2, choroby układu oddechowego czy niektóre rodzaje nowotworów. Obecnie najczęstszym powikłaniem są choroby układu sercowo-naczyniowego [5]. Wg danych GUS to właśnie choroby układu krążenia są najczęstszą przyczyną śmierci Polaków i stanowią 36% wszystkich zgonów a wśród pacjentów z otyłością aż 70% umiera właśnie z ich powodu [6].

Leczenie otyłości to znacznie więcej niż tylko tylko dieta i aktywność fizyczna

Często możemy zauważyć, że osoby chorujące na otyłość próbują samodzielnie wprowadzać działania mające na celu redukcję masy ciała. Niestety, w wielu przypadkach te próby nie przynoszą trwałych efektów lub okazują się nieskuteczne. Wynika to faktu, że otyłość – jako choroba przewlekła – wymaga diagnostyki i kompleksowego leczenia opartego na dowodach naukowych. To oznacza, że postępowanie terapeutyczne powinno opierać się na wynikach rzetelnych badań klinicznych, które jednoznacznie potwierdziły korzyści danej metody leczenia, takie jak poprawa stanu zdrowia i przebiegu chorób współistniejących z otyłością lub zapobieganie ich rozwojowi [7]. Redukcja masy ciała u chorych na otyłość spowodowana zmianą nawyków nie przekracza zwykle 3-5% wyjściowej masy ciała. Chociaż taka zmiana przekłada się na poprawę stanu zdrowia, jest niewystarczająca do osiągnięcia prawidłowej masy ciała i zminimalizowania negatywnych skutków otyłości [8].

Dlatego efektywne leczenie powikłanej nadwagi i otyłości powinno być kompleksowe i oparte na na 4 kluczowych elementach: zmianie nawyków żywieniowych, aktywności fizycznej, terapii behawioralnej, jeżeli tak zaleci lekarz, to farmakoterapii (leczenia za pomocą leków, które mają na celu poprawę zdrowia) i/lub, w uzasadnionych przypadkach, operacji bariatrycznej [9].

Najważniejszym celem leczenia chorych na otyłość nie jest jedynie redukcja masy ciała czy osiągnięcie określonego BMI, a przede wszystkim ochrona przed rozwojem powikłań związanych z nadmiarem tkanki tłuszczowej (powikłań otyłości), a w przypadku ich wystąpienia – złagodzenie ich przebiegu, poprawa stanu zdrowia, a nawet remisja.

Decydując się na farmakologiczne leczenie otyłości, pierwszym krokiem jest ocena stanu zdrowia pacjenta przez lekarza oraz wybór terapii, która będzie sprzyjać poprawie ogólnego stanu zdrowia, np. w kontekście rozpoznanych zaburzeń metabolicznych, redukcji czynników ryzyka sercowo-naczyniowego czy zmniejszenia ryzyka chorób wątroby.

Sukces terapii zależy nie tylko od pracy lekarzy, ale także od postawy samego pacjenta i jego gotowości do aktywnej współpracy.

Wielu chorych na otyłość wciąż waha się przed umówieniem wizyty u lekarza. Warto jednak pamiętać, że w przypadku choroby otyłościowej czas ma ogromne znaczenie, ponieważ szybkie wdrożenie odpowiednich działań daje większą szansę na uniknięcie powikłań. Pierwszym krokiem zazwyczaj jest rozmowa z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). To on może skierować pacjenta dalej, na przykład do poradni leczenia otyłości lub specjalistów. Podczas pierwszej wizyty lekarz może przeprowadzić szczegółowy wywiad, zlecić niezbędne badania i zaproponować pierwsze kroki terapeutyczne dostosowane do sytuacji danego pacjenta.

Ważnym elementem procesu leczenia jest otwarta i szczera rozmowa z lekarzem. Pamiętaj, że każdy i każda z nas ma prawo rozmawiać z lekarzem o swojej masie ciała i związanych z nią problemach. Chory powinien powiedzieć o swoich codziennych nawykach, trudnościach i emocjach – to pozwoli wspólnie wypracować realny i skuteczny plan działania. Przed wizytą warto także przygotować listę pytań oraz spisać dotychczasowe próby leczenia i nawyki żywieniowe. Nie należy obawiać się rozmowy o swoim stanie zdrowia ani unikać jej w obawie przed oceną. Lekarz jest specjalistą, którego rolą jest nie oceniać, lecz pomagać.

Karta Praw Chorego na Otyłość

Choroba otyłościowa wciąż wiąże się z wieloma stereotypami, stygmatyzacją i brakiem zrozumienia ze strony społeczeństwa. W trosce o dobro pacjentów powstała Karta Praw Chorego na Otyłość – dokument opracowany na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz Deklaracji Praw Pacjenta Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Karta ta przypomina, że każda osoba z chorobą otyłościową ma prawo do szacunku i godności, dostępu do rzetelnej i zrozumiałej informacji o możliwościach leczenia, do profesjonalnej opieki specjalistycznej oraz terapii wolnej od oceniania i stygmatyzacji. Dokument ten stanowi ważne wsparcie dla pacjentów, podkreślając, że otyłość jest chorobą wymagającą odpowiedniego traktowania – tak jak każda inna przewlekła jednostka chorobowa.

Edukacja na temat otyłości

Jednym z najważniejszych wyzwań w zrozumieniu choroby otyłościowej jest nie tylko dostępność kompleksowego leczenia, ale także brak wiedzy i świadomości na temat tego, czym właściwie jest ta choroba i jakie są jej konsekwencje. Dlatego niezwykle istotna jest szeroko zakrojona edukacja – skierowana zarówno do pacjentów, lekarzy, jak i całego społeczeństwa. Źródłem przydatnych informacji na temat otyłości, jej wpływu na zdrowie jest kampania edukacyjna „Porozmawiajmy szczerze o otyłości”, której organizatorem jest firma Novo Nordisk. Na stronie kampanii można znaleźć wiele praktycznych wskazówek: jak przygotować się do wizyty u lekarza, jakie pytania warto zadać podczas konsultacji czy artykuły pryzgotowane we współpracy z ekspertami. Dodatkowo, na stronie zamieszczono mapę i listę ośrodków, które deklarują, że posiadają wiedzę i doświadczenie w leczeniu otyłości, co może znacząco ułatwić chorym dostęp do potrzebnej pomocy.

Otyłość to poważna, przewlekła choroba, która – odpowiednio rozpoznana i leczona – może być skutecznie kontrolowana. Współczesna medycyna oferuje szeroki wachlarz narzędzi diagnostycznych i terapeutycznych, a każdy pacjent ma prawo do profesjonalnej opieki wolnej od oceniania i stygmatyzacji. Rozmowa z lekarzem, dostęp do rzetelnej informacji oraz kompleksowe leczenie to kluczowe kroki na drodze do poprawy zdrowia i jakości życia. Pamiętajmy – leczenie otyłości to nie kwestia estetyki, lecz zdrowia i godności pacjenta.

Materiał powstał w ramach kampanii „Porozmawiajmy szczerze o otyłości”, której celem jest podniesienie świadomości na temat choroby otyłościowej. Organizatorem kampanii jest firma Novo Nordisk Pharma sp. z o. o. (PL25PA00031).

[1] https://www.who.int/news-room/facts-in-pictures/detail/6-facts-on-obesity 

[2] Raport Naczelnej Izby Kontroli „Profilaktyka i leczenie otyłości u osób dorosłych”, 2023
[3] Oszacowanie na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego: Odsetek osób w wieku powyżej 15 lat według indeksu masy ciała (BMI) [opublikowano 29.06.2020] oraz Rocznik Demograficzny 2024 [opublikowano 26.11.2024].
[4] GUS/Ludność. Stan i struktura oraz ruch naturalny wprzekroju terytorialnym w 2024, stan na 30 czerwca 2024.
[5] Raport Otyłość. Skala zjawiska i konsekwencje, IZWOZ, 2024, s.12. Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko PTLO, s.21
[6] https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/statystyka-przyczyn-zgonow/umieralnosc-i-zgony-wedlug-przyczyn-w-2020-roku,10,1.html 
[7] Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko PTLO, s. 44
[8] Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko PTLO, s. 49
[9] Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko PTLO, s. 46
Źródło informacji: Novo Nordisk Pharma
 
Źródło informacji: Novo Nordisk Pharma
Rok 2024 był czasem intensywnej pracy dla Rzecznika Praw Pacjenta. Rozpatrzono tysiące spraw indywidualnych i setki skarg zbiorowych, ale też zostało wydanych 260 decyzji w sprawie przyznania z Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych świadczeń pieniężnych dla poszkodowanych pacjentów – poinformował Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta. – Co więcej, z roku na rok liczba spraw prowadzonych przez Rzecznika Praw Pacjenta rośnie, zwiększa się też zakres badanych aspektów związanych z szeroko rozumianymi prawami pacjenta. – zaznaczył minister Chmielowiec.
Jak zauważył Rzecznik Praw Pacjenta, mimo że minionych dwanaście miesięcy było szczególne, podczas których przypadło 15-lecie powołania tej instytucji, nikt w biurze nie zwalniał tempa, zwłaszcza wobec pojawiających się nowych zadań i wyzwań.

„Co więcej, z roku na rok liczba spraw prowadzonych przez Rzecznika Praw Pacjenta rośnie, zwiększa się też zakres badanych aspektów związanych z szeroko rozumianymi prawami pacjenta” – zaznaczył minister Chmielowiec.

Dodał, że jednym z najważniejszych wydarzeń w 2024 roku było faktyczne uruchomienie Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych we współpracy z minister zdrowia Izabelą Leszczyną. Minister przekazał, że jest to pozasądowa ścieżka dochodzenia roszczeń przez pacjentów lub ich bliskich, a przyznawanie świadczeń rozpoczęło się w czerwcu roku 2024 dzięki wydanemu przez minister zdrowia rozporządzeniu.

„W minionym roku wpłynęło ponad 1500 wniosków o przyznanie świadczenia z Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych. W sumie wydałem ponad 260 decyzji o przyznaniu świadczenia, w tym 162 pozytywne, na łączna kwotę wypłat sięgającą blisko 9,5 mln zł” – podał minister Bartłomiej Chmielowiec i dodał, że średnia przyznana kwota świadczenia kompensacyjnego wyniosła 60 tys. zł.

„Nie mam wątpliwości, że Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych był w Polsce bardzo potrzebny. Świadczą o tym i liczba wniosków, i fakt, że przyznawane przez nas rekompensaty są akceptowane przez pacjentów i ich bliskich” – zaznaczył Rzecznik.

Uzupełnił, że tworząc ramy Funduszu, opierał się na modelach działających w krajach skandynawskich, przede wszystkim w Danii.

Minister Chmielowiec wskazał, że w 2024 roku poza Funduszem Kompensacyjnym Zdarzeń Medycznych priorytetem była ochrona zbiorowych praw pacjentów.

„Departament Prawny w biurze Rzecznika Praw Pacjenta wszczął aż 322 postępowania zbiorowe. Jednocześnie wydałem w 2024 roku 385 decyzji, dotyczących praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów. Z czego najwięcej dotyczyło tzw. receptomatów” – mówił RPP.

Zaznaczył, że wydał 32 decyzje uznające stosowanie praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów przez tzw. receptomaty, z tego 23 sprawy dotyczyły dostępu do leków odurzających (medycznej marihuany).

„Inne sprawy dotyczące naruszenia zbiorowych prac pacjentów związane były m.in. z badaniem kleszczy w kierunku boreliozy, aby potwierdzić lub wykluczyć chorobę u człowieka, co jest niezgodne z wiedzą medyczną, ale też z bardzo często zgłaszanym przez pacjentów problemem z telefoniczną rejestracją na wizytę w podmiocie medycznym” – wskazał.

Dodał, że ponadto pracownicy Departamentu Prawnego brali udział w 100 rozprawach sądowych, zaopiniowali 102 projekty aktów prawnych, udzielili 65 interpretacji prawnych, między innymi dla podmiotów leczniczych.

Minister Chmielowiec poinformował też, że tylko w 2024 roku kwota zadośćuczynień i odszkodowań (na mocy wydanych orzeczeń sądowych i zawartych ugód) w sprawach cywilnych z udziałem Rzecznika Praw Pacjenta wyniosła 3,3 mln zł. Łącznie w całym okresie działalności Rzecznika Praw Pacjenta kwota ta osiągnęła niemal 13 mln zł.

Jeszcze więcej niż spraw zborowych Rzecznik prowadził postępowań dotyczących naruszenia praw pacjenta w sprawach indywidualnych.

„W 2024 roku wydaliśmy ze współpracownikami ponad 2100 rozstrzygnięć w ramach prowadzonych postępowań wyjaśniających w sprawach indywidulanych. Podjęliśmy blisko cztery tysiące spraw w ramach współpracy z podmiotami leczniczymi na podstawie art. 47.1.9a oraz udzieliliśmy blisko osiem tysięcy pisemnych pouczeń i porad dla pacjentów” – podał minister Chmielowiec.

Dodał, że w ramach Departamentu Postępowań Wyjaśniających działa Telefoniczna Informacja Pacjenta (infolinia), poprzez którą udzielono ponad 81 tysięcy porad telefonicznych w trakcie przeprowadzanych całodobowo rozmów telefonicznych.

„Podjęliśmy ponad 2 200 interwencji pisemnych i telefonicznych w podmiotach leczniczych, na podstawie zgłoszeń pacjentów przez infolinię w sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu i wymagających pilnego wsparcia” – zaznaczył.

„Interwencje podejmowane są w sprawach wymagających niezwłocznego działania, zwłaszcza zagrażających życiu i zdrowiu. Dotyczy to przede wszystkim wsparcia dla osób starszych, niepełnosprawnych, dzieci, kobiet w ciąży, osób chorych onkologicznie, ale nie tylko. W sytuacjach, kiedy konieczne jest pilne wsparcie pacjenta w jego trudnej zdrowotnie sytuacji, pracownicy biura Rzecznika Praw Pacjenta podejmują działania interwencyjno-wspierające w podmiotach leczniczych” – powiedział Bartłomiej Chmielowiec.

Zwrócił uwagę, że szybkie i skuteczne podjęcie sprawy ma na celu zapobieganiu naruszeniu praw pacjenta czy też ewentualnym jego skutkom, a w szczególności sytuacji zagrażającej jego zdrowiu i życiu.

Według Rzecznika Praw Pacjenta warto skorzystać z całodobowej Telefonicznej Informacji Pacjenta, która poza udzielaniem informacji pacjentom prowadzi również natychmiastowe interwencje.

„Przypominam, że postępowania wyjaśniające czy interwencje dotyczą również pacjentów objętych psychiatryczną opieką zdrowotną i są prowadzone przez Departament Zdrowia Psychicznego w biurze Rzecznika Praw Pacjenta” – podkreślił.

Rzecznik Praw Pacjenta dodał, że departament ten w 2024 roku wszczął 7479 spraw, w tym 6291 to zgłoszenia wpływające od pacjentów, ich osób bliskich, innych osób i instytucji w sprawach dotyczących praw pacjentów psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Natomiast 1188 to liczba własna inicjatyw, w szczególności Rzeczników Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego oceniających realizację praw pacjenta w szpitalach psychiatrycznych.

„Wszelkie nasze działania zmierzające do ochrony zbiorowych, a także indywidualnych praw pacjentów przed nieuczciwymi praktykami, czy wszelkiej maści szarlatanami prowadzącymi leczenie niezgodne z najnowszą wiedzą, będą zintensyfikowane w 2025 roku” – zapewnił minister Chmielowiec.

Podczas 15-lecia istnienia urzędu Rzecznika Prawa Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec zaprezentował Strategię Wieloletnią, która jest już realizowana, kładąc nacisk na podnoszenie poziomu bezpieczeństwa pacjentów w Polsce, a także na znaczenie innowacji, wprowadzania nowych skutecznych i dobrych praktyk oraz odpowiedniego informowania i edukowania pacjentów.

Źródło: PAP MediaRoom

Naszą misją jest ochrona praw pacjenta, dlatego postuluję o wzmocnienie narzędzi prawnych, aby skutecznie zwiększać bezpieczeństwo każdej leczonej osoby – powiedział Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta, podczas uroczystej gali 15-lecia działalności tej instytucji. Dodał, że budowanie nowoczesnego systemu ochrony zdrowia musi być skoncentrowane na pacjencie.

„Od momentu powołania Rzecznika Praw Pacjenta do naszego biura wpłynęło ponad 100 tysięcy sygnałów o naruszaniu praw pacjentów. Rocznie to około trzy tysiące zgłoszonych skarg i 1500 decyzji o naruszeniu praw pacjentów” – podał Bartłomiej Chmielowiec

Zwrócił uwagę, że świętowanie 15-lecia istnienia Rzecznika Praw Pacjenta jest dobrą okazją do podsumowań i podzielenia się doświadczeniami.

„To także dobra sposobność do ogłoszenia nowej strategii działań na przyszłość” – podkreślił rzecznik.

Dodał, że ponad pół roku spotkań, rozmów, omawiania analiz oraz konsultacji z ekspertami, urzędami, medykami i licznymi przedstawicielami organizacji pacjenckich poprzedziło opracowanie „Strategii wieloletniej Rzecznika Praw Pacjenta na lata 2024-2027”. 

Chmielowiec przypomniał, że misją i wizją kierowanej przez niego instytucji jest ochrona i promowanie praw pacjentów w krajowym systemie ochrony zdrowia oraz podnoszenie poziomu wiedzy o prawach pacjenta.

„Moim celem jest wspieranie rozwoju systemu opieki zdrowotnej skoncentrowanej na pacjencie, gwarantującej wysokiej jakości i bezpiecznych świadczeń zdrowotnych, opartej na powszechnie przestrzeganych prawach pacjenta” – zaznaczył.

Dodał, że konieczne jest „proaktywne szukanie i promowanie rozwiązań dla sprostania wyzwaniom, jakie stawiają przed naszym systemem opieki zdrowotnej współczesny świat i sami pacjenci”. Wskazał, że potrzebne jest też sprawne wdrażanie tych rozwiązań przy współpracy z partnerami tworzącymi cały system opieki zdrowotnej. 

Jak przekazał Bartłomiej Chmielowiec, wśród tych wyzwań wskazywanych przez samych pacjentów są: zapobieganie naruszeniom praw pacjenta oraz wspieranie pacjentów w poruszaniu się po systemie ochronie zdrowia, co wzmocni ich poczucie bezpieczeństwa. 

Według ministra Chmielowca dla zwiększenia skuteczności ochrony praw pacjenta niezbędne jest zwiększenie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta na wzór tych, jakie ma np. prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, który wydaje decyzje administracyjne o nałożeniu kary na podmiot łamiący prawa konsumenta.

„Skuteczne nakładanie kar pozwoli egzekwować przestrzeganie praw pacjenta oraz walczyć z dezinformacją i manipulacją szerzoną przez środowiska pseudomedyczne lub po prostu zwykłych szarlatanów” – powiedział rzecznik. 

Dodał, że od czasów pandemii i nasilenia ruchów antyszczepionkowych problem staje się coraz bardziej powszechny i przez to niebezpieczny dla pacjentów oraz zdrowia publicznego.

„Aby temu przeciwdziałać, konieczne jest wprowadzenia zmian w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, dlatego będziemy konsultować z Ministerstwem Zdrowia odpowiednie inicjatywy legislacyjne” – podkreślił rzecznik praw pacjenta. 

Dodał, że liczy również na wsparcie instytucji ochrony zdrowia w upowszechnianiu praw pacjenta.

„Potrzebujemy systematycznie zwiększać świadomość i wiedzę o prawach pacjenta poprzez inicjatywy edukacyjne, akcje komunikacyjne i promocyjne. Chcemy rozwijać współpracę z pełnomocnikami do spraw praw pacjenta w podmiotach leczniczych, w tym przez udostępnienie platformy edukacyjno-informacyjnej wraz z bazą wiedzy” – wskazał. 

Zdaniem ministra Chmielowca warto proponować i wspierać dobre praktyki, gwarantujące poprawę bezpieczeństwa pacjenta i przestrzegania praw pacjenta w podmiotach leczniczych. 

Rzecznik praw pacjenta zapowiada także intensywny monitoring zdarzeń niepożądanych. „Musimy kompleksowo rozwijać system świadczeń kompensacyjnych dla pacjenta, aby zapewnić szybszą, efektywniejszą i bardziej dostępną pomoc oraz wypłatę rekompensat w razie niepożądanych zdarzeń medycznych” – zaznaczył rzecznik. 

Jak podkreślił, niemniej ważne od usuwania skutków niepożądanych zdarzeń medycznych jest zapobieganie im, w czym pomoże gromadzenie i analizowanie informacji na temat zdarzeń niepożądanych.

„W 2025 r. przedstawimy pierwsze wnioski i rekomendacje w zakresie bezpieczeństwa pacjenta na podstawie analizy zdarzeń niepożądanych zgłaszanych w ramach działania Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych, z których Ministerstwo Zdrowia czy Narodowy Fundusz Zdrowia będą mogły zrobić użytek” – poinformował Bartłomiej Chmielowiec

Wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny, dziękując rzecznikowi za skuteczne działania w egzekwowaniu praw pacjentów, zwłaszcza kobiet po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., podkreślił, że resort zdrowa w pełni popiera inicjatywę zwiększenia kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta.

„Cieszy mnie fakt, że funkcja Rzecznika Praw Pacjenta jest piastowana z taką odpowiedzialnością, a zarazem z zachowaniem niezależności od wpływów politycznych. Życzę, aby każdy pacjent miał pewność, że jest ona pełniona w jego najlepiej pojętym interesie” – zaznaczył wiceminister Konieczny

Również przedstawiciele środowisk medycznych zgodnie wskazywali na dobrą współpracę z Rzecznikiem Praw Pacjenta. Jak zauważył Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, „wszyscy jesteśmy po tej stronie, czyli stronie pacjenta i jego bezpieczeństwa”. Z kolei Mariola Łodzińska, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, zauważyła, że każdy człowiek był, jest lub kiedyś będzie pacjentem.

„Ochrona praw pacjenta to ochrona praw każdego z nas” – dodała.

Podczas uroczystej gali minister Bartłomiej Chmielowiec podziękował wszystkim zaangażowanym we wspieranie rozwoju systemu ochrony zdrowia w Polsce, którego kluczowym punktem jest zwiększanie bezpieczeństwa pacjentów. Osoby i instytucje szczególnie w to zaangażowane zostały uhonorowane przez Rzecznika Praw Pacjenta statuetkami. Zdobyli je: Ewa Kopacz, była minister zdrowia i premier, która powołała do życia instytucję Rzecznika Praw Pacjenta, dziennikarz Michał Janczura, portal Rynek Zdrowia, oraz Ogólnopolska Federacja Onkologiczna. 

żródło: PAP

43% pytanych pacjentów nie było pewnych, czy leczenie, które przeszli, było najlepszym dostępnym w Polsce; 58% nie odczuwało zainteresowania ze strony personelu medycznego jakością ich życia podczas leczenia; 67% nie zostało poinformowanych o możliwościach wsparcia po zakończeniu leczenia.
– Celem ankiety była ocena stopnia realizacji praw pacjenta zawartych w Europejskim Kodeksie Opieki Onkologicznej. Dokument ten został zaakceptowany przez Parlament Europejski i Komisję Europejską, ale był dotychczas w Polsce mało znany. Obecnie Fundacja Polskiej Ligi Walki z Rakiem wspólnie z Ogólnopolską Federacją Onkologiczną prowadzi kampanię mającą na celu zapoznanie z nim polskich pacjentów i lekarzy, a następnie wdrożenie do polskiego systemu ochrony zdrowia. Kampania realizowana jest i z udziałem około 30 partnerów, a jej patronem jest Rzecznik Praw Pacjenta – powiedział prof. Jacek Jassem, prezes Polskiej Ligi Walki z Rakiem. – Standardem nowoczesnej opieki onkologicznej jest dbałość o upodmiotowienie pacjentów i ich partnerskie relacje z pracownikami ochrony zdrowia. Mamy nadzieję, że nasza kampania pozwoli przybliżyć te cele – podkreślił prof. Jassem.

Prawa pacjenta zawarte w EKKO, a doświadczenia polskich pacjentów – wyniki ankiety:

1. Prawo do równego dostępu do możliwie najlepszej opieki medycznej, w tym prawo do drugiej opinii lekarskiej
– niska świadomość pacjentów: 43% badanych nie było pewnych, czy leczenie, które przeszli, było najlepszym dostępnym w Polsce.
– druga opinia lekarska: Dwie trzecie badanych (67%) nie pytało o możliwość uzyskania drugiej opinii lekarskiej

2. Prawo do informacji na temat Twojej choroby i leczenia przekazanej przez opiekujący się Tobą zespół medyczny oraz pochodzącej z innych wiarygodnych źródeł, w tym od specjalistycznych i pacjenckich organizacji
– dostęp do informacji: Niespełna połowa respondentów (48%) uważała, że otrzymała wyczerpujące informacje o swojej chorobie od lekarza prowadzącego, a 30% miało odmienne zdanie
– wsparcie osoby towarzyszącej: Dwie trzecie ankietowanych (67%) miało możliwość przyprowadzenia osoby towarzyszącej na wizyty lekarskie, co może wpływać na komfort psychiczny pacjentów.
– informacje pisemne: 45% badanych otrzymało, a 43% nie otrzymało informacji o chorobie i leczeniu w formie pisemnej.
– tylko 14% badanych uzyskało kontakt do organizacji pacjenckiej.

3. Prawo do informacji na temat jakości i bezpieczeństwa opieki, poziomu wiedzy i wyników leczenia Twojej choroby w ośrodku, w którym się leczysz
informacje dotyczące jakości leczenia: 53% respondentów nie była pewna, czy ich szpital osiąga wyniki w leczeniu danego typu nowotworu, porównywalne z innymi placówkami
– brak pytań o alternatywy: 61% respondentów nie pytało o wyniki leczenia danego nowotworu w innych szpitalach, a tylko 3% zadało takie pytanie i uzyskało odpowiedź.

4. Prawo do opieki sprawowanej przez wyspecjalizowany wielodyscyplinarny zespół, najlepiej w ramach sieci współpracujących ze sobą ośrodków onkologicznych
– zespół wielodyscyplinarny: 52% pacjentów zadeklarowało, że ich diagnostyka i leczenie były prowadzone przez zespół wielodyscyplinarny, ale tylko 25% z nich znało skład tego zespołu.
– sieci współprace: 58% ankietowanych nie wiedziało, czy szpital, w którym się leczą/leczyli, należy do sieci współpracujących placówek. 29% badanych stwierdziło, że leczą/leczyli się w szpitalu będącym częścią takiej sieci.

5. Prawo do udziału we wszystkich decyzjach na temat leczenia i opieki podejmowanych przez opiekujący się Tobą zespół medyczny
– niskie zaangażowanie pacjentów: Zaledwie 38% pacjentów czuło się zaangażowanych w proces podejmowania decyzji dotyczących ich leczenia.
– zachęta do aktywności: Tylko 34% respondentów zachęcano do aktywnego zaangażowania w proces leczenia.

6. Prawo do informacji o istotnych dla Ciebie toczących się badaniach klinicznych oraz o tym, czy możesz w nich uczestniczyć  
– świadomość badań klinicznych: 47% badanych było świadomych, że ich szpital prowadzi badania kliniczne, jednak tylko 15% uczestniczyło w takich badaniach.

7. Prawo do omówienia z zespołem medycznym Twoich priorytetów i preferencji, aby osiągnąć jak najlepszą jakość życia
– zainteresowanie ze strony personelu: 58% ankietowanych nie odczuwało zainteresowania ze strony personelu medycznego jakością ich życia podczas leczenia.
– wskazówki dotyczące jakości życia: 56% respondentów nie otrzymało wskazówek dotyczących osiągnięcia możliwie najlepszej jakości życia.

8. Prawo do optymalnego leczenia wspomagającego i paliatywnego w każdym momencie Twojej choroby
dostępność leczenia wspomagającego: 39% badanych miało zapewniony dostęp do leczenia wspomagającego lub paliatywnego; jednak aż 31% nie miało do niego dostępu.

9. Prawo do uzyskania przejrzystego, dobrze zorganizowanego i możliwego do zrealizowania planu wychodzenia z choroby i rehabilitacji oraz omówienia go ze swoim zespołem medycznym
– informacje po zakończeniu terapii: 47% badanych otrzymało informacje o potencjalnych problemach po zakończeniu terapii.
– 67% pacjentów nie zostało poinformowanych o możliwościach wsparcia po zakończeniu leczenia.

10. Prawo do pełnego powrotu do społeczeństwa i ochrony przed stygmatyzacją i dyskryminacją związaną z chorobą nowotworową oraz – w miarę możliwości – powrotu do normalnego życia
– trudności po zakończeniu leczeniu: 44% badanych doświadczyło trudności z powrotem do normalnego życia rodzinnego, społecznego lub zawodowego po zakończeniu leczenia onkologicznego. 36% nie miało takich problemów.
– adaptacja: 40% respondentów przyznało, że potrzebowało pomocy w adaptacji do życia po zakończeniu leczenia. 41% uznało, że nie było to konieczne.

– Oprócz oczywistych praw, takich jak prawo do uzyskania pełnej informacji o swoim stanie zdrowia, wielodyscyplinarnej opieki czy dostępu do możliwie najlepszego leczenia onkologicznego, wspomagającego i paliatywnego, Europejki Kodeks Opieki Onkologicznej  zawiera szereg zapisów, które tymczasem są w Polsce trudne do zrealizowania. Przykładem jest prawo do informacji o wynikach leczenia w ośrodku Pacjenta i w podobnych instytucjach w sytuacji, kiedy w Polsce nie prowadzi się dotychczas tego typu systemowych analiz. Trudno także zrealizować prawo do informacji o toczących się badaniach klinicznych, skoro dotychczas nie powstał ogólnopolski rejestr badań klinicznych w onkologii. Z kolei prawo do pełnego powrotu do społeczeństwa i ochrony przed stygmatyzacją i dyskryminacją związaną z chorobą nowotworową wymagałoby uregulowań prawnych –
powiedział prof. Jassem.

– Niezależnie od tego wyniki ankiety wskazują, że niektóre prawa, które już obecnie można by wdrożyć, nie są w Polsce w pełni przestrzegane. Wynika to częściowo z przyczyn kulturowych, w szczególności relacji pomiędzy lekarzami i pacjentami. Przykładem jest prawo do uzyskania drugiej opinii, które w Polsce mogłoby być odbierane jako brak zaufania do swojego lekarza. Przejawem pewnego onieśmielenia pacjentów onkologicznych jest również ich niechęć do zadawania ważnych pytań, na które mają prawo otrzymać odpowiedź. Ankieta wskazuje także, że zbyt małą uwagę poświęca się w Polsce zagadnieniom związanym z jakością życia czy planem rehabilitacji i wychodzenia z choroby – podkreślił prof. Jassem.

REKOMENDACJE

Wdrożenie powyższych rekomendacji może znacząco poprawić jakość opieki onkologicznej w Polsce. Kluczowe jest zaangażowanie wszystkich interesariuszy – od personelu medycznego po organizacje pacjenckie – aby wspólnie dążyć do stworzenia systemu, który będzie bardziej przyjazny dla pacjenta i zgodny z zasadami Europejskiego Kodeksu Opieki Onkologicznej (EKOO).

Więcej na temat Europejskiego Kodeksu Opieki Onkologicznej na stronie: www.onko-koalicja.pl

źródło: Onko – Koalicja

Podczas Letniej Akademii Onkologicznej, która odbyła się w Warszawie w dniach 5-7 sierpnia br., zaprezentowano wyniki ankiety przeprowadzonej wśród lekarzy dotyczącej szans na wdrożenie w Polsce praw pacjenta onkologicznego zawartych w Europejskim Kodeksie Opieki Onkologicznej (EKOO). EKOO definiuje 10 kluczowych praw pacjenta, określając czego pacjent może oczekiwać od systemu opieki zdrowotnej w zakresie wyników leczenia i jakości życia na każdym etapie choroby – od rozpoznania, poprzez leczenie, aż do jego zakończenia.
WZMOCNIENIE ROLI PACJENTA ONKOLOGICZNEGO
Z powodu chorób nowotworowych umiera w Polsce co czwarta osoba. Są one drugą przyczyną zgonów, powodując śmierć ok. 100 tys. osób rocznie. Ocenia się, że liczba ta może w najbliższych 10 latach znacząco wzrosnąć i nowotwory staną się główną przyczyną zgonów w naszym kraju.

Wzmocnienie roli pacjenta i jego aktywny udział w procesie leczenia są istotnymi elementami dobrej praktyki onkologicznej. Istnieją dowody naukowe, że wprowadzenie tych zasad nie tylko poprawia samopoczucie chorych, ale także wyniki leczeniapodkreśla prof. Jacek Jassem, prezes Polskiej Ligi Walki z Rakiem, jeden ze współautorów EKOO. – Pacjent, który wie, jakie ma prawa i jak o nich rozmawiać, jest lepszym partnerem dla lekarza niż pacjent bierny, wycofany i zamknięty w swojej chorobie. Dlatego tak ważne jest upowszechnienie wiedzy na temat praw pacjenta onkologicznego oraz stworzenie warunków do ich pełnej realizacji w polskim systemie ochrony zdrowia – dodaje prof. Jacek Jassem.

Europejski Kodeks Opieki Onkologicznej (EKOO) opublikowany w 2021 r. jako rozwinięcie Europejskiej Karty Praw Pacjenta Onkologicznego, stanowi fundament dla podniesienia standardów opieki onkologicznej w UE. Dokument został opracowany przez przedstawicieli organizacji pacjentów i rzeczników praw pacjenta, przy wsparciu europejskich towarzystw naukowych oraz Komisji Europejskiej. Ma na celu poprawę wyników leczenia chorych na nowotwory w Europie niezależnie od ich miejsca zamieszkania. EKOO definiuje 10 najważniejszych praw pacjenta onkologicznego, określając czego pacjent może oczekiwać od systemu opieki zdrowotnej na każdym etapie choroby oraz wskazuje decydentom, jak zorganizować skupiony na pacjencie i efektywny system opieki onkologicznej. Postulaty zawarte w EKOO są wdrażane w większości krajów europejskich.  W Polsce Kodeks był dotychczas mało znany i często nie jest przestrzegany. Polska Liga Walki z Rakiem we współpracy z Ogólnopolską Federacją Onkologiczną zainicjowała powstanie Onko-Koalicji dla 10 Twoich Praw, której celem jest poprawa opieki onkologicznej w Polsce, poprzez wdrożenie zapisów EKOO do krajowego systemu opieki zdrowotnej. Więcej informacji na stronie: www.onko-koalicja.pl.
 
WYNIKI ANKIETY DLA EKSPERTÓW
Lekarze w anonimowej ankiecie w skali od 1 (bardzo trudne) do 5 (bardzo łatwe) oceniali stopień trudności wdrożenia poszczególnych 10 praw pacjenta zawartych w Europejskim Kodeksie Opieki Onkologicznej do polskiego systemu opieki zdrowotnej oraz wskazywali główne bariery i trudności w ich realizacji.

Średnia ocena trudności wdrożenia wszystkich 10 praw zawartych w EKOO wg ankietowanych ekspertów wyniosła 3,2.  
Za najłatwiejsze prawa do wdrożenia respondenci uznali:
Za najtrudniejsze prawa do wdrożenia respondenci uznali:
Za główne bariery i wyzwania we wdrożeniu praw pacjenta  zawartych w Europejskim Kodeksie Opieki Onkologicznej do polskiego systemu opieki onkologicznej eksperci uznali:

NAJWAŻNIEJSZE REKOMENDACJE I WNIOSKI Z ANALIZY WYNIKÓW ANKIETY:
– Realizacja tak ambitnego zamierzenia, jakim jest wdrożenie w Polsce Europejskiego Kodeksu Postępowania Onkologicznego, wymaga zmobilizowania do współpracy całego środowiska lekarzy zajmujących się tą grupą pacjentów. Wyniki ankiety pozwolą nam zaplanować i ukierunkować dalsze działania, ze szczególnym uwzględnieniem obszarów, które okazały się najtrudniejsze. Równocześnie rozpoczynamy szeroko zakrojoną ankietę skierowaną do pacjentów, aby zidentyfikować największe problemy w zaspokajaniu ich praw. Liczymy, że nasza akcja przyczyni się do zwiększenia roli pacjentów w polskim systemie opieki onkologicznej, co przełoży się na poprawę wyników leczenia. Jeśli udało się to w innych krajach, uda się także u naspodkreśla prof. Jacek Jassem.

Więcej na temat ankiety skierowanej do pacjentów onkologicznych w trakcie i po zakończeniu leczenia:
https://onko-koalicja.pl/wazna-ankieta-dla-pacjentow-onkologicznych/

Link do ankiety dla pacjentów:
https://a.cawi24.pl/WAZNA-ANKIETA-DLA-PACJENTOW-ONKOLOGICZNYCH/?p=2
źródło: Polska Liga Walki z Rakiem
Prawo do intymności i godności wciąż nie jest respektowane w wielu szpitalach. Widać to podczas obchodów lekarskich. Część pacjentów nie zdaje sobie sprawy z tego, że wówczas dochodzi do nieprawidłowości. Do tego niektórzy hospitalizowani boją się reagować. Do Biura Rzecznika Praw Pacjenta trafiają oczywiście zgłoszenia z tego zakresu. W przeszłości Najwyższa Izba Kontroli też zajmowała się tym problemem, ale on wciąż jest nierozwiązany. Z kolei według Ministerstwa Zdrowia, zapewnienie wysokich standardów nie wymaga obecnie żadnych zmian legislacyjnych. Ale wśród znawców tematu nie brakuje opinii, że pewne wytyczne dotyczące wyposażenia trzeba zastąpić bezwzględnie obowiązującymi nakazami. Eksperci uważają, że to, co teraz się dzieje, jest tylko pozornym leczeniem sytuacji. Potrzeba zdecydowanych działań i edukacji. Inaczej niewiele w tej kwestii się zmieni.
Łamanie prawa pacjenta
W szpitalach wciąż jest problem z zachowaniem personelu medycznego podczas obchodu lekarskiego czy pielęgniarskiego. Często rozmowy o stanie zdrowie pacjenta prowadzone są w obecności innych pacjentów lub osób nieuprawnionych. Odbywa się to np. bez stosowania parawanów, bez zachowania odpowiedniej odległości między łóżkami czy bez mówienia ściszonym głosem. Hospitalizowane osoby często nie zdają sobie sprawy z łamania prawa przez personel medyczny. Ewentualnie nie chcą podejmować żadnych działań związanych z takimi zdarzeniami. Do tego często boją się odezwać w obronie swoich praw, bo to mogłoby być źle odebrane przez personel.

– Obowiązek poszanowania godności i prawa do intymności pacjentów wynika z Konstytucji RP oraz ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. W ocenie Ministerstwa Zdrowia, w tej sprawie problemem jest nieprzestrzeganie obowiązującego prawa, a nie brak odpowiednich regulacji. Właściwe zachowanie personelu szpitali i przychodni powinno wynikać z wysokiego poziomu kultury osobistej oraz organizacyjnej – komentuje resort zdrowia.

Jak informuje Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, każdy pacjent powinien mieć możliwość rozmowy z lekarzem oraz innym personelem medycznym na osobności. Z kolei w trakcie udzielania świadczeń obecne powinny być tylko te osoby, które są do tego niezbędne. W latach 2019-2023 stwierdzone przez Rzecznika nieprawidłowości w zakresie prawa pacjenta do intymności i godności dotyczyły m.in. bezzasadnej odmowy obecności osoby bliskiej przy udzielaniu świadczenia zdrowotnego pacjentowi. Były też przypadki braku zapewnienia intymności podczas udzielania świadczeń zdrowotnych, np. nie zastosowano parawanów oraz zasłon gwarantujących intymność oraz oddzielających od innych pacjentów.

– Z mojego doświadczenia wynika, że nadal często dochodzi do licznych uchybień w tej materii. Takich sytuacji jest co prawda mniej niż kilka czy kilkanaście lat temu, niemniej wciąż się zdarzają. Niekiedy sprawa dotyczy zwykłego ludzkiego podejścia. Personel medyczny jest przepracowany, wkrada się rutyna. Kwestia poszanowania godności czy intymności pacjenta schodzi na dalszy plan. Do tego uwagi pacjenta w tym kontekście często są odbierane jako pieniactwo – mówi adwokat Kamil Piotrowski.

Do kwestii obchodu lekarskiego odnosi się Jolanta Budzowska, radca prawny z Kancelarii Prawnej BFP,  reprezentująca poszkodowanych pacjentów w sprawach o błąd medyczny. Jak przekonuje, w teorii, oprócz prawa do poszanowania intymności pacjenta, możemy tu mówić o złamaniu tajemnicy lekarskiej lub pielęgniarskiej. Ekspertka podkreśla, że warunki, w jakich pacjenci przebywają na salach chorych, są często dalekie od ideału, a możliwości wyegzekwowania praw pacjenta są w takiej sytuacji mało realne. Rzeczywiste poszanowanie ich praw zależy jednak głównie od świadomości i zaangażowania personelu.

– Przekazywanie informacji dotyczących stanu zdrowia w sposób jawny czy publiczny stanowi o naruszeniu dóbr osobistych pacjenta – na gruncie prawa cywilnego, a także naruszenie przepisów RODO – w zakresie prawa administracyjnego. W wyjątkowych przypadkach można również mówić o odpowiedzialności karnej. Nadto możliwa jest również odpowiedzialność dyscyplinarna danej osoby. Tylko to jest teoria. W praktyce ciężko jest to udowodnić – podkreśla radca prawny Mateusz Buczkowski z Kancelarii GRUBE.

Reagowanie na problem
Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, odpowiedzialność za kierowanie podmiotem leczniczym ponosi jego kierownik. Zatem każdy pacjent, który uzna, że jego prawa, określone w ustawie o prawach pacjenta, zostały naruszone, może skierować zastrzeżenia do kierownika podmiotu leczniczego (art. 46 ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej). Ma prawo również wystąpić z wnioskiem do Rzecznika Praw Pacjenta, który może przeprowadzić postępowanie wyjaśniające w podmiocie leczniczym.

– Podjęcie tego rodzaju kroków w trakcie hospitalizacji może spowodować natychmiastowe działanie. Czy nie o to w gruncie rzeczy chodzi? Zwlekanie z podjęciem działań do czasu zakończenia hospitalizacji co prawda nie pozbawia nas prawa do dochodzenia stosownych roszczeń z tytułu zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta, niemniej nie spowoduje wymazania z pamięci przykrych sytuacji. Gdyby reakcja pacjenta nastąpiła od razu, być może natychmiast doszłoby do wyeliminowania nieprawidłowości – dodaje adwokat Kamil Piotrowski.

W pierwszym kwartale br. do Biura Rzecznika Praw Pacjenta (RPP) wpłynęły 172 sygnały w zakresie naruszenia prawa do poszanowania intymności i godności pacjenta. Najwięcej z nich dotyczyło województwa mazowieckiego. Od początku stycznia do końca marca 2024 roku RPP wszczął 17 postępowań w zakresie naruszenia prawa do intymności i godności. W tym okresie stwierdzono naruszenia prawa pacjenta do intymności i godności w 16 przypadkach. Dla porównania, w całym 2023 roku było ich 31. W 2022 roku – 56, w 2021 roku – 113, w 2020 roku – 35, w 2019 roku – 33, a w 2018 roku – 23.
– Na realizację prawa pacjenta do poszanowania intymności i godności głęboki wpływ wywarła pandemia. W latach 2020-2021 znacznie zwiększyła się liczba spraw kierowanych do RPP. W ubiegłym roku Rzecznik podjął 561 interwencji w kwestii naruszenia prawa do poszanowania intymności i godności pacjenta. 2 lata temu było ich 428, a 3 lata temu – 531. Były to wystąpienia zgłoszone drogą pisemną do podmiotów leczniczych oraz interwencje telefoniczne. Żadne naruszenie nie dotyczyło zachowania personelu medycznego podczas obchodu lekarskiego lub pielęgniarskiego – wylicza Biuro RPP.

Problem nie jest nowy. W 2018 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport pt. „Ochrona intymności i godności pacjentów w szpitalach”. Powstał on na podstawie kontroli za okres 2015-2017. Jak informuje Marcin Marjański, p.o. rzecznika prasowego NIK, wówczas stwierdzono, że warunki udzielania świadczeń zdrowotnych w szpitalach nie zapewniały pacjentom pełnego poszanowania ich konstytucyjnie i ustawowo chronionego prawa do prywatności, w tym intymności i godności. Wynikało to głównie z przestarzałej infrastruktury szpitali, niestosownego postępowania personelu, a także niewłaściwej organizacji systemu monitoringu wizyjnego. Do tego Marjański dodaje, że w żadnym wypadku ograniczone zasoby finansowe i kadrowe w służbie zdrowia nie mogą usprawiedliwiać naruszenia tych praw.

– Jeśli chodzi o sprawy sądowe dotyczące stricte prawa do poszanowania intymności i godności pacjenta, to jest ich bardzo mało. Nie oznacza to natomiast, że naruszeń w tym zakresie jest niewiele. Jest raczej wręcz odwrotnie. Myślę, że to bardziej kwestia rachunku zysków i strat danego pacjenta, gdyż zadośćuczynienia zasądzane przez sądy z tego tytułu są raczej dość niewielkie – dodaje mec. Piotrowski.

Pozorne leczenie sytuacji
Według Ministerstwa Zdrowia, zapewnienie wysokich standardów nie wymaga zmian legislacyjnych, lecz kulturowych. Jak zaznacza radca prawny Jolanta Budzowska, tę samą informację można uzyskać lub przekazać na różne sposoby, tj. z poszanowaniem godności pacjenta lub z jej pogwałceniem. Można naruszyć godność pacjenta, komentując jego stan przy nim, tak jakby był nieobecny. Ekspertka podkreśla, że nadal pokutuje zwyczaj zwracania się do pacjentów per ty. To oczywiście nie jest na miejscu, ale tak się dzieje.

– Moim zdaniem, pierwszym krokiem powinno być stworzenie takich warunków, w których personel medyczny będzie mógł w każdej sytuacji poszanować prywatność pacjenta. Mam tu na myśli zastąpienie wytycznych dotyczących wyposażenia bezwzględnie obowiązującymi nakazami. W dalszej kolejności uzasadnione może być zwiększanie świadomości pacjentów i personelu medycznego w zakresie wzorca postępowania – stwierdza radca prawny Mateusz Buczkowski.

W opinii mec. Kamila Piotrowskiego, czasy, kiedy lekarzowi nie można było zwrócić uwagi, odeszły w zapomnienie. Pacjent nie może obawiać się reakcji specjalisty lub – co gorsza – wpływu zasygnalizowania personelowi medycznemu pewnych nieprawidłowości na dalszy proces leczenia. Na szczęście świadomość Polaków jest coraz większa w tym zakresie. Jednak inni eksperci dodają, że to nie jest taka prosta sytuacja. Hospitalizowany zawsze jest w gorszej sytuacji niż personel medyczny i nie chodzi tutaj tylko o to stan jego zdrowia. Często pacjenci czują się osaczeni procedurami i zachowaniem medyków, którzy z góry wiele rzeczy narzucają.

– NIK nie planuje w najbliższym czasie kontroli w tym zakresie. W chwili obecnej trwa opracowywanie informacji o wynikach kontroli przestrzegania praw pacjenta, w trakcie której kwestie zapewnienia pacjentom praw w zakresie ich godności oraz intymności były również badane. Do momentu publikacji tych wyników wszelkie informacje stanowią tajemnicę kontrolerską – dodaje Marcin Marjański.

Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, od zbliżającego się roku akademickiego wejdzie nowy standard kształcenia na kierunku lekarskim. W nim został położony nacisk na umiejętności związane z komunikacją z pacjentem, także w kontekście przyjęcia empatycznej postawy wobec niego i jego rodziny. Wiąże się to bezpośrednio z podstawowymi prawami pacjenta do poszanowania jego godności i intymności. Jednak, jak zaznaczają inni eksperci, to melodia przyszłości. Oczywiście dobrze, że coś zaczęło się dziać w tej kwestii, ale problem jest od wielu lat i szybko nie zniknie. W ocenie znawców tematu, potrzebne są zdecydowane, szybkie i sprawne działania, począwszy od kontrolnych po edukacyjne. Inaczej dalej niewiele w tej materii się zmieni. To, co teraz się dzieje, jest pozornym leczeniem sytuacji.

źródło: Monday News

System zdrowia coraz bardziej jest powiązany z technologią. Zacieśnianie się symbiozy opartej na wykorzystywaniu rozwiązań sztucznej inteligencji to fakt. O wadze sztucznej inteligencji w ochronie zdrowia rozmawiamy z dr hab. Katarzyną Kolasą, profesorem Katedry Ekonomii na Akademii Leona Koźmińskiego.
Katarzyna Redmerska: Al jest już obecne w każdej dziedzinie medycyny, począwszy od administracji a na diagnostyce skończywszy. Scenariusz, że sztuczna inteligencja zastąpi lekarzy specjalistów to bardziej fikcja czy nie taka znowu odległa przyszłość?

Dr hab. Katarzyna Kolasa: To już w wielu przypadkach rzeczywistość. Sztuczna inteligencja szybciej analizuje dane i się nie męczy, co szczególnie jest pomocne tam gdzie czas i precyzja są kluczowe jak w leczeniu przypadków nagłych na SOR. Dzięki zastosowaniu algorytmów pacjent trafiający na emergency room do szpitala John Hopkins w Baltimore w USA ma szansę na 60 proc. krótszy czas w dotarciu do właściwego specjalisty, 25 proc. mniej czasu poświęci na czekaniu na diagnozę I w konsekwencji może mieć nadzieję, że jego rekonwalescencja po zabiegu będzie o 75 proc. szybsza niż gdyby szpital nie korzystał z potencjału sztucznej inteligencji.

Katarzyna Redmerska: Sztuczna inteligencja niesie wielkie szanse rozwoju systemu opieki zdrowotnej, jednak wiążą się z nią także pewne zagrożenia. Dr Jeremy Farrar, główny naukowiec Światowej Organizacji Zdrowia, stwierdził, że technologie generatywnej sztucznej inteligencji mogą potencjalnie ulepszyć opiekę zdrowotną, ale tylko pod warunkiem, że osoby opracowujące, regulujące i wykorzystujące te technologie zidentyfikują związane z nimi ryzyko i w pełni je uwzględnią. Jak to zatem powinno funkcjonować? Czy należałoby stworzyć rodzaj szablonu, do którego następnie będziemy się dostosowywać?

Dr hab. Katarzyna Kolasa: Kluczem do optymalnego wykorzystania potencjału sztucznej inteligencji jest wbrew pozorom nie regulowanie samej sztucznej inteligencji, ale zmiana obecnego systemu ochrony zdrowia. Według moich badań i analiz przykładów, które już refundują rozwiązania cyfrowego, największą przeszkodą w szansie na sukces jest mentalność kadry zarządzającej i personelu medycznego. Warto się zastanowić jak tworzyć ekosystem współistnienia ludzkiej i sztucznej inteligencji. Prawo powinno z kolei ustalić zasady adaptacji i walidacji technologii cyfrowych do lokalnych warunków. Dlatego tak ważne jest, aby poza regulacjami unijnymi tworzyć przepisy lokalne dostosowane do lokalnych możliwości potrzeb i mentalności.

Katarzyna Redmerska: Czy w sztucznej inteligencji jest miejsce na etykę i prawa człowieka?
Dr hab. Katarzyna Kolasa: Zdecydowanie! Sztuczna inteligencja pomoże nam w budowaniu modelu pacjent centryczności i holistycznego podejścia do zdrowia. Czas abyśmy zrozumieli, że dzięki sztucznej inteligencji właśnie mamy szansę na wprowadzenie na dobre etyki i praw człowieka do systemu ochrony zdrowia albo bardziej dosadnie skończyć z przedmiotowym traktowaniem pacjenta. W zasadzie to już dziś nie potrzebujemy klawiatury komputera w gabinecie pacjenta, bo są firmy, które oferują systemy przygotowania notatek lekarskich dzięki słuchaniu rozmowy pacjenta z lekarzem. Brakuje lekarzy, szacuje się, że w 2030 roku zabraknie 10 milionów pracowników medycznych to się tylko przełoży na stres i brak czasu na pacjenta. Sztuczna inteligencja ma szansę to zmienić.

Katarzyna Redmerska: W świecie technologii walutą są przede wszystkim dane – coraz częściej dochodzi do ich kradzieży bądź szantażu odcięcia podmiotów od danych. Co z działaniami prewencyjnymi związanymi z cyberbezpieczeństwem? 
Dr hab. Katarzyna Redmerska: Świetne pytanie. Tak, czas abyśmy zrozumieli, że największym zasobem szpitali nie jest sprzęt medyczny, ale dane, które zbiera. Dziś na system ochrony zdrowia nie możemy patrzeć z budynku Ministerstwa Zdrowia, ale Ministerstwa Cyfryzacji. Dlatego tak bardzo jestem wdzięczna i jednocześnie dumna, iż w Polsce dyskusję na temat refundacji cyfryzacji w medycynie podjęła Komisja Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Stąd jestem szczególnie wdzięczna posłowi Napieralskiemu za otwartość w tym względzie. Wraz z moim zespołem Centrum Cyfryzacji Zdrowia na Akademii Leona Koźmińskiego pod patronatem Komisji prowadziliśmy warsztaty dla twórców technologii cyfrowych i przedstawicieli kadry zarządczej szpitali oraz badania preferencji Polaków i lekarzy względem zastosowania sztucznej inteligencji. Wszystko po to, aby doprowadzić do nowej legislacji wspierającej dostęp do cyfryzacji w zdrowiu. Miałam przyjemność występować dwukrotnie na posiedzeniach Komisji i prezentować wyniki naszych prac.

Katarzyna Redmerska: Jak wynika z Krajowego Programu Reform na lata 2023/2024 – resort zdrowia ma w planach wdrożenie cyfrowych narzędzi wspomagających analizę zdrowia pacjenta. Reforma ma być przeprowadzana stopniowo do 2026 roku. W Pani opinii to wystarczający czas, by udało się z powodzeniem wdrożyć taki projekt w życie?
Dr hab. Katarzyna Kolasa: Kluczem do sukcesu jest ustalenie jak będziemy walidować rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Bez udziału ekspertów ds. ekonomiki zdrowia będzie trudno przygotować nas na bezpieczne wdrożenia cyfryzacji. Badanie efektywności i opłacalności takich rozwiązań wymagają stosowanych badań. Musimy przygotować szpitale i pacjentów na testy nad sztuczną inteligencją.

Katarzyna Redmerska: Raport Centrum e-Zdrowia podaje, że z rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji korzysta obecnie 6,6 proc. polskich szpitali, a prawie połowa start-upów medycznych rozwija rozwiązania z zakresu AI. Czy to dobry prognostyk na przyszłość?
Dr hab. Katarzyna Kolasa: Myślę, że w rzeczywistości jest to 100 proc. Każdy tomograf rezonans już dziś zbiera dane i optymalizuje swoje software. Takie niedoszacowanie pokazuje jak wciąż mało wiemy o sztucznej inteligencji.

Rozmawiała. red. Katarzyna Redmerska, redakcja Medicalpress

Wychodząc naprzeciw potrzebom edukacyjnym i wspierając pełnienie nowej roli jako członków zespołu opiniującego badanie przez przedstawicieli pacjentów, Agencja Badań Medycznych zaprasza przedstawicieli organizacji pacjenckich do udziału w warsztatach pt. „Pacjent w badaniach klinicznych – świadoma zgoda”, które odbędą się 20 kwietnia 2023 r. o godz. 10:00 w formie hybrydowej.
Celem warsztatów jest przekazanie wiedzy dotyczącej procesu uzyskiwania świadomej zgody, praw i obowiązków uczestnika badania klinicznego, a także skutecznej komunikacji pomiędzy badaczem a pacjentem. Możliwa będzie również wymiana doświadczeń i oczekiwań pacjentów w stosunku do dokumentacji świadomej zgody. Istotnym elementem warsztatów, będzie panel, w ramach którego uczestnicy będą zaproszeni do wypracowania rekomendacji dla badaczy dotyczących procesu uzyskiwania świadomej zgody na udział w badaniu klinicznym. Swoim doświadczeniem podzielą się specjaliści w obszarze badań klinicznych.
 
Projekt ustawy o badaniach klinicznych produktów leczniczych otwiera nowe możliwości dla pacjentów. Przedstawiciele organizacji pacjentów mają pełne prawo aktywnego uczestnictwa w ocenie etycznej badania klinicznego jako jeden z członków zespołu opiniującego badanie. Ocena etyczna dokonana wraz z przedstawicielem pacjentów daje możliwość spojrzenia na badanie z perspektywy osoby, która może być jego potencjalnym uczestnikiem. W rezultacie zyskujemy większą pewność ochrony pacjentów, którzy będą mieć styczność z dokumentacją badania klinicznego zweryfikowaną przez ich przedstawiciela.

Więcej o wydarzeniu:
https://abm.gov.pl/pl/aktualnosci/2017,Warsztaty-dla-organizacji-pacjenckich-pt-Pacjent-w-badaniach-klinicznych-swiadom.html

 


źródło: gov.pl

Wychodząc naprzeciw potrzebom edukacyjnym i wspierając pełnienie nowej roli jako członków zespołu opiniującego badanie przez przedstawicieli pacjentów, Agencja Badań Medycznych zaprasza przedstawicieli organizacji pacjenckich do udziału w warsztatach pt. „Pacjent w badaniach klinicznych – świadoma zgoda”, które odbędą się 20 kwietnia 2023 r. o godz. 10:00 w formie hybrydowej.
Celem warsztatów jest przekazanie wiedzy dotyczącej procesu uzyskiwania świadomej zgody, praw i obowiązków uczestnika badania klinicznego, a także skutecznej komunikacji pomiędzy badaczem a pacjentem. Możliwa będzie również wymiana doświadczeń i oczekiwań pacjentów w stosunku do dokumentacji świadomej zgody. Istotnym elementem warsztatów, będzie panel, w ramach którego uczestnicy będą zaproszeni do wypracowania rekomendacji dla badaczy dotyczących procesu uzyskiwania świadomej zgody na udział w badaniu klinicznym. Swoim doświadczeniem podzielą się specjaliści w obszarze badań klinicznych.
 
Projekt ustawy o badaniach klinicznych produktów leczniczych otwiera nowe możliwości dla pacjentów. Przedstawiciele organizacji pacjentów mają pełne prawo aktywnego uczestnictwa w ocenie etycznej badania klinicznego jako jeden z członków zespołu opiniującego badanie. Ocena etyczna dokonana wraz z przedstawicielem pacjentów daje możliwość spojrzenia na badanie z perspektywy osoby, która może być jego potencjalnym uczestnikiem. W rezultacie zyskujemy większą pewność ochrony pacjentów, którzy będą mieć styczność z dokumentacją badania klinicznego zweryfikowaną przez ich przedstawiciela.

Więcej o wydarzeniu:
https://abm.gov.pl/pl/aktualnosci/2017,Warsztaty-dla-organizacji-pacjenckich-pt-Pacjent-w-badaniach-klinicznych-swiadom.html

 


źródło: gov.pl

Problemu z dodzwonieniem się do przychodni podstawowej opieki zdrowotnej doświadczył prawie każdy. Jak wskazują dane Medidesk, aż 59% nowych pacjentów wykonuje tylko jedną próbę kontaktu z placówką, a 19% rozłącza się jeszcze przed rozpoczęciem rozmowy. Trudności z zarejestrowaniem wizyty są coraz powszechniejsze. Nie ulega wątpliwości, że polski system ochrony zdrowia nie działa prawidłowo.
Rewolucyjny wyrok WSA w Warszawie
 
Dobrym potwierdzeniem problemu z rejestrowaniem się na wizyty jest historia pacjenta, który kilkukrotnie nie mógł dodzwonić się do placówki mającej kontrakt z NFZ. Dopiero kiedy wniósł skargę do Rzecznika Praw Pacjenta, sprawą nieodbierania telefonów zajęto się na poważnie. RPP wszczął z urzędu postępowanie z uwagi na naruszanie zbiorowych praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych przez podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych. W czasie kontrolowania RPP podejmował wielokrotne próby skontaktowania się z rejestracją przychodni. Na 51 połączeń odebrano jedynie 29. Aż 26 nieudanych prób dodzwonienia się zostało zakończonych przez audytorów po 5 minutach oczekiwania.
 
Po przeprowadzonej kontroli Rzecznik Praw Pacjenta wydał decyzję uznającą działania przychodni za naruszenie zbiorowych praw pacjentów do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością i zobowiązał przychodnię do wprowadzenia zmian. Choć przychodnia wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na działania rzecznika, to WSA przyznał rację decyzji RPP. Jej podstawą było naruszenie art. 8 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz § 2 pkt. 2 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 12 stycznia 2021 r., zmieniającego wcześniejsze rozporządzenie dotyczące standardu organizacyjnego teleporady w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Obliguje on podmioty medyczne do „zapewnienia pacjentowi możliwości kontaktu za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub systemu łączności, w tym kontaktu telefonicznego, w sposób umożliwiający nawiązanie połączenia ze świadczeniodawcą bez zbędnej zwłoki.”
 
Z końcem 2022 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok, na mocy którego pracownicy rejestracji w przychodniach, poradniach specjalistycznych czy szpitalach powinni natychmiast lub po krótkiej chwili odbierać telefony od pacjentów. Placówki, które nie wdrożą odpowiednich działań, mogą otrzymać karę nawet do 500 tysięcy złotych.
 
Nowe technologie pomogą placówkom
 
Przychodnie muszą umożliwiać pacjentom kontakt telefoniczny, odbierać połączenia odpowiednio szybko i w godzinach pracy placówki. Z problemem stara się walczyć nie tylko Rzecznik Praw Pacjenta. Powstają również aplikacje, które umożliwiają przychodniom i szpitalom sprawniejsze zarządzanie rejestracją.
 
Analizując rynek, już wiele lat temu dostrzegliśmy problem, z jakim mierzą się pacjenci próbujący umówić się na wizytę. Z drugiej strony również bolączkę podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, które – zwłaszcza we wzmożonym okresie zapisów – nie są w stanie obsłużyć tak dużej liczby przychodzących połączeń. Odpowiadając na potrzeby tych dwóch grup, opracowaliśmy platformę Medidesk, która pozwala monitorować ruch telefoniczny także poza godzinami pracy, generować raporty połączeń odebranych i nieodebranych czy też sprawdzać skuteczność i standardy obsługi pracowników. Ułatwia ona zarządzanie placówką i pozwala walczyć z problemem utrudnionego dostępu do rejestracji. Jedną z jej funkcji jest automatyzacja rozmów z pacjentami, wykorzystująca interfejs głosowy i sztuczną inteligencję – tłumaczy Daniel Nowocin, Prezes Zarządu firmy Medidesk – organizatora konferencji Akademia Managera Ochrony Zdrowia i firmy dostarczającej nowoczesne rozwiązania pomagające w obsłudze pacjentów.
 
Przychodnie zmagają się również z innym problemem, który może mieć wpływ na dostępność terminów do lekarzy. Część pacjentów nie odwołuje swoich wizyt, na których nie mogą się pojawić. Utrudnia to umawianie się na konsultacje i dezorganizuje pracę recepcji.
 
Brak odwoływania wizyt waha się na poziomie od 5 do 10%. Biorąc pod uwagę, że liczba rejestracji dziennie wynosi pomiędzy 1500 a 2000 to wspomniany procent nieodwoływania stanowi duży problem – mówi Aneta Pocheć, MBA, Pełnomocnik Dyrektora ds. organizacji, marketingu i kontraktów medycznych SZPZLO Warszawa Praga-Północ. – To duży problem zarówno dla nas, jak i pacjentów. Po pierwsze lekarze, którzy pracują na umowie kontraktowej i mają wypłacany procent za punkt z kontraktu NFZ nie otrzymują wynagrodzenia. Jeśli zaś lekarze są na umowie godzinowej lub umowie o pracę, to za niewykorzystany czas pracy personelu medycznego starty ponosi placówka. Bardzo często lekarze pracują razem z personelem pielęgniarskim, w związku z tym czas niewykorzystany dotyczy obu grup zawodowych – dodaje Aneta Pocheć.
 
Jak zauważa Aneta Pocheć, brak odwoływania wizyt powoduje wydłużenie kolejki pacjentów oczekujących na wizytę. Nie ma także żadnego przepisu pociągającego pacjentów do odpowiedzialności za nieodwołanie takiego spotkania. Może on nie pojawić się dowolną liczbę razy, a placówki, które mają podpisany kontrakt z NFZ, i tak muszą wyznaczyć kolejny termin.
 
Ośrodki ochrony zdrowia chcą poprawić swoje standardy i uniknąć kary wynikającej z niedostosowania się do wymogów. Rozwiązań problemu z rejestracją pacjentów może być wiele. Pomocne może być wdrożenie zapisów online, zatrudnienie dodatkowych pracowników rejestracji lub ich outsourcing bądź medyczne boty głosowe, odbierające każdy telefon i prowadzące dowolną liczbę rozmów naraz. Najważniejsze jest szybkie dostosowanie się do wyroku WSA – nie tylko aby uniknąć kary, lecz także by podnieść jakość obsługi pacjenta.
 
źródło: Medidesk