Medicalpress
Innowacyjne technologie zmieniają sposób ochrony pacjentów zagrożonych nagłym zgonem sercowym. Coraz częściej celem nie jest możliwie szybkie wszczepienie kardiowertera-defibrylatora (ICD), lecz wybór optymalnej strategii leczenia. O roli kamizelki defibrylującej i znaczeniu międzynarodowej współpracy towarzystw naukowych rozmawiamy z prof. Robertem Gilem, past prezesem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Jak rozpoczęła się współpraca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego z British Cardiovascular Society?

Prof. Robert Gil: Współpraca z British Cardiovascular Society jest naturalną konsekwencją naszych wcześniejszych projektów prowadzonych z włoskim towarzystwem ANMCO w obszarze zapobiegania nagłemu zgonowi sercowemu. Dziś wspólnie wymieniamy doświadczenia i pracujemy nad rozwiązaniami, które pozwalają szybciej wdrażać innowacyjne metody zapobiegania nagłemu zgonowi sercowemu do praktyki klinicznej.

Podczas sesji na czerwcowej konferencji The British Cardiovascular Society wiele mówiono o różnicach w kwalifikacji pacjentów do implantacji kardiowerterów-defibrylatorów (ICD) w różnych krajach Europy. Z czego one wynikają?

Różnice wynikają przede wszystkim z odmiennego podejścia do kwalifikacji pacjentów do różnych procedur medycznych. W Polsce lekarze opierają się głównie na obowiązujących rekomendacjach, które dają poczucie bezpieczeństwa zarówno lekarzowi, jak i pacjentowi. W efekcie częściej zapada decyzja o implantacji ICD. Z kolei w Wielkiej Brytanii większy nacisk kładzie się na wspólne podejmowanie decyzji z pacjentem i rozważenie wszystkich dostępnych możliwości leczenia. To pokazuje, że nowoczesna kwalifikacja nie polega na szybszym wszczepieniu urządzenia, ale na wyborze najlepszego rozwiązania dla konkretnego pacjenta.

Podczas tej samej sesji wiele mówiono również o kamizelce defibrylującej jako rozwiązaniu, które może zmienić sposób kwalifikacji pacjentów do implantacji ICD. Na czym polega ta zmiana?

Kamizelka defibrylująca daje lekarzowi czas na podjęcie właściwej decyzji. To nieinwazyjna technologia niewymagająca implantacji, a więc rozwiązanie odwracalne. Dzięki niej możemy ocenić skuteczność prowadzonego procesu leczenia i dopiero wtedy zdecydować, czy pacjent po 2–3 miesiącach terapii rzeczywiście wymaga trwałej implantacji ICD.

To bardzo ważna zmiana, ponieważ obowiązujące wskazania do implantacji ICD powstały ponad 20 lat temu. Od tego czasu diagnostyka, farmakoterapia i rehabilitacja kardiologiczna znacząco się rozwinęły. Dziś u części pacjentów możemy więc bezpiecznie odroczyć decyzję o implantacji, a niekiedy całkowicie jej uniknąć.

Czy kamizelka defibrylująca może ograniczyć liczbę implantacji ICD?

Jak wspomniałem, kamizelka defibrylująca daje lekarzowi czas na podjęcie właściwej decyzji. Daje nam szansę na skuteczne leczenie pacjenta i czas, aby ocenić, czy pacjent nadal spełnia wskazania do implantacji ICD. Dzięki temu możemy uniknąć pochopnych implantacji, dla których jeszcze do niedawna nie było realnej alternatywy klinicznej. U części chorych funkcja serca poprawia się na tyle, że implantacja ICD nie jest już konieczna. Korzystają na tym zarówno pacjenci, jak i system ochrony zdrowia, ponieważ unikamy niepotrzebnych zabiegów oraz związanych z nimi powikłań i kosztów.

Czy z tej technologii można dziś w Polsce korzystać w sposób optymalny?

Jeszcze nie. Obecny model wymaga każdorazowo uzyskania indywidualnej zgody płatnika publicznego, co wydłuża proces i stanowi dodatkowe obciążenie dla ośrodków. Procedurę można uprościć, aby ułatwić lekarzom i pacjentom dostęp do tej technologii.

Jednocześnie nie spotkałem się z przypadkiem, aby szpital, który złożył wniosek dotyczący pacjenta spełniającego wskazania do zastosowania kamizelki defibrylującej, nie otrzymał zgody na jej finansowanie ze względów merytorycznych. To pokazuje, że obecny mechanizm działa, choć wymaga uproszczenia.

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne złożyło do Ministerstwa Zdrowia wniosek o objęcie kamizelki defibrylującej finansowaniem systemowym w lutym 2023 r. 30 stycznia 2024 r. rozwiązanie uzyskało pozytywną rekomendację Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Naturalnym kolejnym etapem tego procesu jest włączenie kamizelki defibrylującej do koszyka świadczeń gwarantowanych.

Równie ważna jak dostęp do technologii, jest edukacja lekarzy i pacjentów. Świadomy pacjent powinien wiedzieć, że w wielu przypadkach istnieje możliwość bezpiecznego odroczenia decyzji o implantacji ICD i ponownej oceny wskazań po zakończeniu leczenia.

Prof. dr hab. n. med. Robert J. Gil, kierownik Kliniki Kardiologii PIM MSWiA, Immediate past President of PCS, Chair of the ESC EuroAsia Task Force for 2024-2026, ESC Board Councillor for term 2026-2028, Honorary Member of the British Cardiovascular Society

Źródło: inf pras

Kardioonkologia to stosunkowo młoda dziedzina medycyny, której rola w kompleksowej opiece nad pacjentami z roku na rok zyskuje na znaczeniu.Narodowy Instytut Onkologii rozwija ten obszar intensywnie od 2012 roku. Ten fakt został dostrzeżony przez International Cardio-Oncology Society (IC-OS), które powierzyło Instytutowi organizację Global Cardio-Oncology Summit w 2028 roku. Kandydatura Warszawy wygrała z prestiżowymi konkurentami z czterech kontynentów.
Global Cardio-Oncology Summit to najważniejsze doroczne spotkanie organizowane przez International Cardio-Oncology Society (IC-OS), skupiające na kilka dni środowisko kardioonkologiczne całego świata w jednym miejscu. W poprzednich latach kongres odbywał się m.in. w Nashville, Vancouver, Londynie, Tampie, São Paulo, Toronto, Madrycie, Minneapolis i Kapsztadzie. Przyznanie Warszawie organizacji edycji 2028 jest ważnym międzynarodowym wyróżnieniem dla polskiej medycyny i nauki oraz potwierdzeniem rosnącej pozycji NIO-PIB w obszarze nowoczesnej, kompleksowej opieki nad chorymi na nowotwory.

Kandydatura Warszawy i NIO-PIB wygrała z kilkoma prestiżowymi konkurentami z czterech różnych kontynentów. Warto podkreślić, że procedura wyboru gospodarza Global Cardio-Oncology Summit odbywa się w kilku etapach. Jak pokazuje ponad dziesięcioletnia historia tego kongresu, do konkursu zgłaszają się ośrodki z całego świata, zazwyczaj znane centra onkologiczne lub uniwersytety. Za przygotowanie polskiej dokumentacji aplikacyjnej oraz koordynację procesu zgłoszeniowego odpowiadała spółka celowa Narodowego Instytutu Onkologii. 

NIO-PIB do współpracy zaprosi także między innymi: Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologiczne oraz Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej. Inicjatywa ta podkreśla znaczenie integracji środowiska polskich towarzystw naukowych wokół zagadnień wymagających ścisłej współpracy wielu specjalizacji.

W piśmie gratulacyjnym skierowanym do prof. Sebastiana Szmita, prezesa IC-OS Poland Chapter, oraz dr hab. n. med. Beaty Jagielskiej, dyrektor NIO-PIB, władze International Cardio-Oncology Society (IC-OS) podkreśliły siłę polskiej kandydatury, wizję rozwoju kardioonkologii w Europie Środkowo-Wschodniej, zaangażowanie naukowe oraz rolę NIO-PIB w budowaniu interdyscyplinarnej opieki nad pacjentami onkologicznymi.

 Czuję dumę, ponieważ to do nas przyjadą eksperci ze wszystkich najważniejszych ośrodków onkologicznych na świecie, na wszystkichkontynentach. Oczy europejskiej onkologii będą zwrócone na Polskę i Warszawę. To dla nas ogromne wyróżnienie, ale jeszcze większezobowiązanie. Niemam jednak wątpliwości, że mu podołamy – mówi prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Sebastian Szmit, prezes IC-OS Poland Chapter, konsultant ds. kardioonkologii w NIO-PIB, kierownik Zakładu Kardioonkologii CMKP.

Global Cardio-Oncology Summit zgromadzi w Warszawie kilkuset czołowych ekspertów z zakresu onkologii, kardiologii, hematologii, radioterapii, nauk podstawowych oraz opieki nad pacjentami po leczeniu onkologicznym. To pierwszy globalny kongres medyczny z zakresu kardiologii i onkologii jaki odbędzie się w Polsce.

– To dla nas ogromne wyróżnienie i jednocześnie zobowiązanie. Global Cardio-Oncology Summit to miejsce, w którym spotykają się lekarze i badacze kształtujący przyszłość opieki nad pacjentem onkologicznym. Fakt, że Warszawa została wybrana, pokazuje, że polska kardioonkologia jest dziś dostrzegana na świecie. Chcemy, aby kongres był nie tylko wydarzeniem naukowym najwyższej rangi, ale także impulsem do budowania trwałego modelu współpracy między onkologią, hematologią i kardiologią — podkreśla prof. Szmit.

Kardioonkologia w NIO-PIB

Narodowy Instytut Onkologii w Warszawie należy do ośrodków, które bardzo wcześnie dostrzegły znaczenie tej dziedziny. Historia kardioonkologii w Instytucie sięga 2012 roku, kiedy to dr hab. n. med. Beata Jagielska podjęła się utworzenia Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardioonkologii, późniejszej Kliniki Diagnostyki Onkologicznej, Kardioonkologii oraz Medycyny Paliatywnej. Dziś kardioonkologia w NIO-PIB funkcjonuje jako wyodrębniony obszar opieki klinicznej w formie pododdziału, rozwijany równolegle z działalnością naukową.

 Pozwolę sobie na odrobinę nostalgii i powiem, że dla mnie ta informacja jest ukoronowaniem wielu lat pracy naukowej i klinicznej. Kardioonkologię rozwijamy w Narodowym Instytucie Onkologii jako jeden z pierwszych ośrodków w Polsce od blisko 15 lat. Wraz z zespołem kierowanym przez pana dr. n. med. Sławomira Jaska zaczynaliśmy od przekonania, że pacjent onkologiczny potrzebuje nie tylko skutecznego leczenia nowotworu, ale również bezpiecznej, kompleksowej opieki nad sercem. Dziś to podejście staje się jednym z filarów nowoczesnej onkologii, a możliwość goszczenia światowego kongresu w Warszawie jest dowodem, że NIO-PIB ma w tym obszarze silną i rozpoznawalną pozycję. Rozpiera mnie duma i wiara w to, że pionierskie działania warte są każdego wysiłku – podkreśla dr hab. n. med. Beata Jagielska, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii.

Historia kardioonkologii w pigułce

Historia kardioonkologii jest stosunkowo krótka, ale bardzo dynamiczna. Za jeden z jej symbolicznych początków uznaje się rok 1996, kiedy prof. Daniela Cardinale z Europejskiego Instytutu Onkologii w Mediolanie użyła po raz pierwszy w literaturze medycznej pojęcia „kardioonkologia”. Przełom instytucjonalny nastąpił kilka lat później. W 2000 roku w MD Anderson Cancer Center w Houston powstał jeden z pierwszych na świecie ośrodków zajmujących się opieką kardiologiczną nad pacjentami onkologicznymi. Z czasem siły połączyły trzy ważne ośrodki: MD Anderson Cancer Center, Memorial Sloan Kettering Cancer Center w Nowym Jorku oraz wspomniany Europejski Instytut Onkologii w Mediolanie. Ich współpraca stała się jednym z fundamentów International Cardio-Oncology Society i nadała kardioonkologii globalny wymiar.

Międzynarodową pozycję polskiej kardioonkologii wzmacnia także udział polskich ekspertów w tworzeniu najważniejszych dokumentów wyznaczających standardy postępowania. Prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Sebastian Szmit jest współautorem pierwszych wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczących kardioonkologii, opublikowanych w 2022 roku. Dokument, przygotowany przez European Society of Cardiology we współpracy z European Hematology Association, European Society for Radiotherapy and Oncology oraz International Cardio-Oncology Society, określa zasady profilaktyki, diagnostyki, monitorowania i leczenia powikłań sercowo-naczyniowych u pacjentów onkologicznych przed terapią przeciwnowotworową, w jej trakcie oraz po jej zakończeniu.

Kardioonkologia – dziedzina przyszłości

Kardioonkologia jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się dziedzin współczesnej medycyny. Powstała na styku onkologii i kardiologii jako odpowiedź na rosnące potrzeby pacjentów, u których skuteczne leczenie nowotworu może wiązać się z ryzykiem powikłań sercowo-naczyniowych. Jej celem jest takie prowadzenie diagnostyki, leczenia i monitorowania chorego, aby terapia przeciwnowotworowa była możliwie najbardziej skuteczna, a jednocześnie bezpieczna dla serca.

Rozwój kardioonkologii jest także konsekwencją wielkiego postępu w leczeniu nowotworów. Coraz więcej pacjentów żyje dłużej po zakończonej terapii, dlatego coraz większego znaczenia nabiera nie tylko samo leczenie onkologiczne, lecz także jakość życia po chorobie, prewencja późnych powikłań oraz długofalowa opieka nad osobami, które przeszły leczenie przeciwnowotworowe – To wymaga ścisłej współpracy wielu specjalności i patrzenia na pacjenta w sposób całościowy – mówi prof. Szmit.

Polska na mapie światowej medycyny

Znaczenie kongresu wykracza poza samo wydarzenie naukowe. Global Cardio-Oncology Summit 2028 będzie okazją do zaprezentowania polskich doświadczeń klinicznych i naukowych, wzmocnienia międzynarodowej współpracy oraz dalszego rozwoju sieci ekspertów zajmujących się pacjentami onkologicznymi z chorobami sercowo-naczyniowymi lub ryzykiem ich wystąpienia.

Organizacja Global Cardio-Oncology Summit 2028 w Warszawie to także szansa na wzmocnienie pozycji Polski jako ważnego ośrodka rozwoju kardioonkologii w Europie Środkowo-Wschodniej. Wydarzenie będzie miejscem wymiany wiedzy, prezentacji najnowszych badań i standardów postępowania oraz rozmowy o przyszłości opieki nad pacjentami. Dwa najbliższe kongresy odbędą się w Stanach
Zjednoczonych w roku 2026 i w Japonii w roku 2027.

Zanim Warszawa stanie się w 2028 roku gospodarzem światowego kongresu, przedsmakiem będzie polski kongres z udziałem międzynarodowych ekspertów – II edycja konferencji Summit on Cardio-Oncology Excellence, która odbędzie się 11 września 2026 roku. Za jej organizację – podobnie jak za przygotowanie kandydatury Warszawy do Global Cardio-Oncology Summit – odpowiadają prof. Sebastian Szmit oraz spółka celowa Narodowego Instytutu Onkologii. Rejestracja jest już otwarta www.cardiooncology.pl 

Źródło: NIO

Prof. Robert Gil, past prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, został wybrany do Zarządu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego na kadencję 2026–2028. Obejmie funkcję Councillora, jedno z kluczowych stanowisk w strukturach ESC. To ważna nominacja nie tylko personalnie, ale także symbolicznie: polska kardiologia po raz kolejny staje się widoczna tam, gdzie zapadają decyzje o kierunkach rozwoju europejskiej medycyny sercowo-naczyniowej.
Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne należy do najważniejszych organizacji naukowych w obszarze chorób serca i naczyń. To właśnie ESC publikuje wytyczne, organizuje największe kongresy kardiologiczne i tworzy przestrzeń współpracy dla specjalistów z całej Europy. Obecność polskiego lekarza w zarządzie tej organizacji oznacza więc nie tylko prestiż, ale również możliwość wnoszenia doświadczeń polskiego środowiska do europejskiej debaty.

Prof. Gil od lat jest związany z kardiologią interwencyjną. Kieruje Kliniką Kardiologii Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie, był prezesem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, a w strukturach ESC przewodniczy grupie zadaniowej odpowiedzialnej za współpracę z krajami Eurazji. Jego dorobek naukowy i organizacyjny obejmuje setki publikacji, wystąpień i projektów edukacyjnych, ale w tej nominacji szczególnie istotne wydaje się coś więcej niż liczby: doświadczenie łączenia perspektywy klinicznej, naukowej i systemowej.

To ważne, bo współczesna kardiologia coraz rzadziej kończy się na pytaniu o pojedynczą procedurę czy lek. Coraz częściej dotyczy całych modeli opieki: dostępności diagnostyki, organizacji leczenia zawałów serca, rehabilitacji, opieki nad pacjentem przewlekłym, profilaktyki i wyrównywania różnic między regionami. W tym sensie funkcja Councillora w ESC może mieć znaczenie nie tylko reprezentacyjne, ale realnie programowe.

Dla Polski ta nominacja jest również przypomnieniem, że nasza kardiologia ma mocne miejsce w Europie. Polscy specjaliści od lat uczestniczą w badaniach, współtworzą międzynarodowe projekty i są obecni w debacie o wytycznych oraz standardach leczenia. Jednocześnie krajowy system wciąż mierzy się z wyzwaniami: nierównym dostępem do świadczeń, potrzebą lepszej koordynacji opieki, rosnącą liczbą pacjentów z chorobami przewlekłymi i koniecznością silniejszego postawienia na profilaktykę.

Dlatego wybór prof. Roberta Gila do zarządu ESC można odczytywać jako wyróżnienie dla konkretnego lekarza, ale też jako sygnał dla całego środowiska. Polska kardiologia nie jest już wyłącznie odbiorcą europejskich standardów. Może być ich współtwórcą.

W czasach, gdy choroby sercowo-naczyniowe pozostają jedną z głównych przyczyn zgonów, takie nominacje mają znaczenie większe niż ceremonialne. Pokazują, że walka o lepszą opiekę kardiologiczną toczy się nie tylko w gabinetach, pracowniach hemodynamicznych i szpitalach, ale także w strukturach międzynarodowych organizacji, które wyznaczają kierunek zmian dla całej Europy.

Źródło: PTK

Ponad 150 tys. Polaków umiera każdego roku z powodu chorób układu krążenia. Odpowiadają one za ponad 40 proc. wszystkich zgonów w kraju i od lat pozostają największym wyzwaniem zdrowotnym. Rok po wejściu w życie ustawy o Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK) Ministerstwo Zdrowia podsumowało pierwsze efekty reformy, która ma uporządkować ścieżkę diagnostyki i leczenia pacjentów oraz ograniczyć różnice w dostępie do opieki kardiologicznej.
Podczas konferencji „Rok KSK – rozwój nowoczesnej opieki kardiologicznej” przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Instytutu Kardiologii i Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podkreślali, że celem zmian nie jest tworzenie nowych struktur administracyjnych, ale przebudowa sposobu organizacji opieki nad chorymi.

– Celem Krajowej Sieci Kardiologicznej jest stworzenie systemu, w którym pacjent nie pozostaje sam w procesie leczenia, lecz, w którym koordynator prowadzi go przez kolejne etapy opieki – od profilaktyki i wczesnego wykrywania choroby, przez diagnostykę i leczenie, aż po rehabilitację i dalszą opiekę ambulatoryjną – powiedziała wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.

Według resortu zdrowia KSK ma być odpowiedzią na problemy, które od lat zgłaszali zarówno pacjenci, jak i lekarze: rozproszenie opieki, dublowanie badań, trudności z koordynacją leczenia oraz nierówny dostęp do specjalistycznych świadczeń w różnych regionach kraju.

Pacjent prowadzony przez system, nie przez przypadek

Jednym z najważniejszych założeń reformy jest odejście od modelu, w którym pacjent sam musi odnajdywać się w systemie ochrony zdrowia. KSK zakłada stworzenie uporządkowanej ścieżki obejmującej profilaktykę, diagnostykę, leczenie, rehabilitację oraz dalszą opiekę ambulatoryjną. W materiałach prezentowanych przez Ministerstwo Zdrowia pojawiło się hasło: „Pacjent prowadzony przez system, nie przez przypadek”.

Sieć obejmuje obecnie 1277 realizatorów świadczeń, podzielonych na trzy poziomy referencyjności. Najbardziej zaawansowane procedury wykonywane są w 26 ośrodkach poziomu III, 136 placówek działa na poziomie II, natomiast podstawową diagnostykę i leczenie zapewnia 1115 ośrodków poziomu I.

Według twórców reformy taki podział ma pomóc kierować pacjentów do placówek najlepiej przygotowanych do leczenia konkretnego schorzenia, a jednocześnie lepiej wykorzystywać potencjał istniejącej infrastruktury.

– Kardiologia w Polsce ma się znakomicie. Mamy świetnie wykształconych kardiologów i bardzo dobrze przygotowane ośrodki na każdym poziomie opieki kardiologicznej. Na podstawie pilotażu wiemy, że pacjenci najbardziej sobie chwalą to, że mają osoby, które prowadzą ich przez system. Sieć kardiologiczna właśnie po to powstała – aby porządkować system dla pacjentów – mówiła prof. Janina Stępińska, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii i przewodnicząca Krajowej Rady Kardiologicznej.

Jednym z wzorców dla nowego modelu jest program KOS-Zawał, który od kilku lat zapewnia koordynowaną opiekę pacjentom po zawale serca.

– System ścieżki pacjenta, który jest wpisany w sieć kardiologiczną, ma spowodować, że zdiagnozowany pacjent nie będzie musiał się sam borykać z tym, gdzie następnie się skierować – podkreślał prof. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Koordynacja, jakość i cyfryzacja

Pierwszy rok funkcjonowania KSK poświęcono przede wszystkim budowie narzędzi organizacyjnych i informatycznych, które mają wspierać koordynację opieki oraz ocenę jakości leczenia.

Wśród kluczowych rozwiązań znajdują się elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej (e-KOK), centralna e-Rejestracja, platforma DOM, e-Konsylia oraz przygotowywany portal kardiologiczny dla pacjentów i personelu medycznego.

Rozwijane są również narzędzia profilaktyczne, w tym ankieta „10 dla Serca”, która ma zostać rozszerzona do formuły „10 dla Zdrowia” w aplikacji mojeIKP. Celem jest wcześniejsze wykrywanie czynników ryzyka i zwiększenie świadomości zdrowotnej społeczeństwa.

Szczególne miejsce w planach zajmuje także telemedycyna.

– Kardiologia przyszłości będzie coraz częściej, co nieuchronne, wkraczać w obszar telemedycyny. Mamy coraz więcej narzędzi, aby zdalnie monitorować pacjentów – szczególnie będzie to miało znaczenie u pacjentów z niewydolnością serca, którzy obecnie są dużym wyzwaniem dla systemu opieki zdrowotnej – mówił prof. Gierlotka.

Równolegle rozwijany jest system monitorowania jakości opieki. W założeniach KSK coraz większe znaczenie mają mieć wskaźniki jakości oraz efekty leczenia, a nie wyłącznie liczba wykonanych procedur. Resort zdrowia zapowiada stopniowe przechodzenie od modelu finansowania świadczeń do modelu oceniającego rezultaty leczenia i organizacji opieki.

Ponad 10 mld zł na kardiologię

Wdrażaniu reformy towarzyszy wzrost nakładów finansowych na kardiologię. W 2025 roku na świadczenia kardiologiczne przeznaczono ponad 10,7 mld zł, podczas gdy w 2022 roku było to 6,8 mld zł. Dodatkowo dzięki ustawie o Krajowej Sieci Kardiologicznej uruchomiono ponad 2 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy na inwestycje infrastrukturalne. Według prezentacji Ministerstwa Zdrowia środki z KPO trafią do ponad 350 ośrodków realizujących świadczenia kardiologiczne.

To szczególnie istotne w kontekście skali problemu. Choroby układu krążenia odpowiadają za około 150–180 tys. zgonów rocznie i pozostają główną przyczyną przedwczesnej umieralności w Polsce.

Podczas konferencji zwracano również uwagę na konieczność poprawy zdrowia mężczyzn, którzy rzadziej korzystają z profilaktyki, później zgłaszają się do lekarza i żyją średnio o osiem lat krócej niż kobiety. To jeden z obszarów, na których w kolejnych latach mają koncentrować się działania edukacyjne i profilaktyczne.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że najbliższe lata będą okresem dalszego rozwoju modelu jakościowego, pełnego wdrożenia elektronicznej Karty Opieki Kardiologicznej, rozbudowy narzędzi profilaktycznych oraz wzmacniania współpracy pomiędzy ambulatoryjną opieką specjalistyczną i podstawową opieką zdrowotną.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia

11 czerwca 2026 roku w Warszawie odbędzie się inauguracyjna edycja ogólnopolskiej konferencji CARDIO FUTURE – Heart of Tomorrow, poświęconej najnowszym rozwiązaniom w kardiologii. Wydarzenie zgromadzi wybitnych specjalistów chorób serca, ekspertów medycznych i przedstawicieli środowiska naukowego, którzy będą dyskutować o innowacyjnych metodach diagnostyki i leczenia oraz kierunkach rozwoju współczesnej kardiologii. Konferencja organizowana jest pod honorowym patronatem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Wydarzenie objęte jest patronatem honorowym Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Organizatorem konferencji jest Vicommi Media. Partnerstwo merytoryczne i nadzór naukowy sprawuje I Katedra i Klinika Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ekspercka merytoryka: Przewodniczący Komitetu Naukowego CARDIO FUTURE 2026

Nad najwyższym poziomem naukowym obrad czuwają czołowe autorytety nowoczesnej kardiologii i innowacji medycznych w Polsce:

Prof. dr hab. n. med. Paweł Balsam – Kierownik Oddziału Klinicznego Elektrokardiologii w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym WUM, uznany ekspert w dziedzinie elektroterapii oraz laureat pierwszego miejsca w plebiscycie „Supertalenty Medycyny”.

Prof. dr hab. n. med. Łukasz Kołtowski – kardiolog interwencyjny i adiunkt w I Katedrze i Klinice Kardiologii WUM, Fellow of the European Society of Cardiology oraz laureat nagrody Innovator under 35 przyznawanej przez MIT Technology Review.

Kluczowe tematy: AI, Diagnostyka Obrazowa i Kardiologia Interwencyjna

Program merytoryczny łączy sesje edukacyjne, interdyscyplinarny panel ekspercki oraz debaty kliniczne. Główne obszary tematyczne obejmują:

 
Prof. dr hab. n. med. Paweł Balsam podkreśla, że konferencja wyznacza kierunki kardiologii na najbliższe lata: „Kardiologia wchodzi w fazę, w której algorytmy wspierają nasze decyzje kliniczne – ale to lekarz ponosi za nie odpowiedzialność. CARDIO FUTURE to miejsce, gdzie chcemy rozmawiać o tym, jak świadomie korzystać z tych narzędzi, a nie tylko zachwycać się ich możliwościami.”

„Polscy kardiolodzy nie muszą czekać na kardiologię 2030 – ona już jest w naszych gabinetach i na naszych oddziałach. Pytanie brzmi, czy jesteśmy gotowi ją w pełni wykorzystać. CARDIO FUTURE powstało po to, żeby odpowiedzieć na to pytanie razem.”  – podkreśla prof. dr hab. n. med. Łukasz Kołtowski

SZCZEGÓŁY ORGANIZACYJNE

Data: 11 czerwca 2026 r. (czwartek)
Miejsce: Hotel Sound Garden, ul. Żwirki i Wigury 18, Warszawa
Szczegóły i rejestracja
: www.cardiofuture.pl

Źródło: inf pra

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologiczne oraz Polskie Towarzystwo Neurologiczne wspólnie apelują o fundamentalną zmianę podejścia do zdrowia publicznego w Polsce. Eksperci podkreślają, że choroby układu krążenia, nowotwory i schorzenia neurologiczne mają często wspólne, modyfikowalne czynniki ryzyka, dlatego profilaktyka powinna być prowadzona w sposób zintegrowany i systemowy. Podczas konferencji pod honorowym patronatem Wicemarszałek Sejmu Doroty Niedzieli i Przewodniczącej Sejmowej Komisji Zdrowia Marty Golbik przedstawiono koncepcję „10 Zdrowia” oraz postulaty dotyczące zwiększenia finansowania profilaktyki, rozwoju badań przesiewowych i budowania zdrowych nawyków już od najmłodszych lat.
Choroby układu krążenia, neurologiczne i nowotwory odpowiadają za większość zgonów oraz niepełnosprawności w Polsce. Łączy je wspólne podłoże często związane z modyfikowalnymi czynnikami ryzyka. Ten trend można odwrócić. Dobrze zaplanowana i konsekwentnie realizowana profilaktyka pozwala w praktyce ograniczyć liczbę zachorowań i ich następstw. Dlatego potrzebna jest jedna, spójna strategia, która obejmuje serce, mózg i ryzyko nowotworowe jako elementy wspólnego podejścia do zdrowia.

Polska stoi dziś przed jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych w Europie. System nadal skupia się głównie na leczeniu skutków chorób, choć ich przyczyny są dobrze znane i w dużej mierze możliwe do ograniczenia. Trzy najważniejsze towarzystwa naukowe w kraju – Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologiczne oraz Polskie Towarzystwo Neurologiczne – łączą siły, by przesunąć punkt ciężkości z leczenia na skuteczną profilaktykę. Wspólne stanowisko w tej sprawie zostało zaprezentowane podczas konferencji pod honorowym patronatem Wicemarszałek Sejmu Doroty Niedzieli.

 „Nie powinniśmy budować strategii profilaktyki w osobnych ścieżkach: kardiologicznej, neurologicznej i onkologicznej. W praktyce klinicznej to ci sami pacjenci i te same czynniki ryzyka. Skuteczna profilaktyka musi być wspólna, spójna i wdrażana na każdym poziomie systemu. Każdy obywatel ma zdrowie w swoich rękach, ale obowiązkiem państwa jest stworzenie warunków, które ułatwią podejmowanie właściwych decyzji zdrowotnych” – przekonuje prof. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Profilaktyka jako inwestycja w bezpieczeństwo zdrowotne

Eksperci zwracają uwagę, że obecny model opieki zdrowotnej pozostaje w dużej mierze reaktywny. Oznacza to koncentrację na leczeniu powikłań zamiast na zapobieganiu ich powstawaniu. Jednocześnie poziom finansowania działań profilaktycznych w Polsce pozostaje niewystarczający w stosunku do skali wyzwań.

„Z perspektywy neurologii skutki niewystarczającej profilaktyki są szczególnie widoczne. Udar mózgu to główna przyczyna trwałej niepełnosprawności osób dorosłych, a w wielu przypadkach można mu skutecznie zapobiec, tak jak i innym chorobom układu nerwowego, np. chorobie Alzheimera. To wymaga wcześniejszego działania, a nie reakcji dopiero w momencie zdarzenia. Regularna kontrola ciśnienia, leczenie zaburzeń metabolicznych, aktywność fizyczna i rezygnacja z palenia to codzienne decyzje, które mogą zmniejszać ryzyko chorób mózgu” – mówi prof. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

„Bez silnego wsparcia systemowego i legislacyjnego nie uda się zwiększyć skuteczności profilaktyki. To obszar, który wymaga współpracy wszystkich uczestników systemu” – mówi Marta Golbik, Przewodnicząca Sejmowej Komisji Zdrowia.

10 Zdrowia – wspólny język profilaktyki

Coraz wyraźniej widać potrzebę wspólnego podejścia do prewencji. Rozwinięciem koncepcji „10 dla Serca” jest dziś „10 Zdrowia”, która łączy cele profilaktyki sercowo-naczyniowej i onkologicznej.

Opiera się na prostych, mierzalnych czynnikach ryzyka i pokazuje, jakie zmiany w codziennym stylu życia realnie wpływają na zdrowie. To podejście przesuwa akcent z samej diagnostyki na działanie.

Kluczowe staje się nie tylko wykrycie ryzyka, ale jego skuteczne ograniczanie poprzez zmianę nawyków i lepszą współpracę z pacjenta z lekarzem” – wyjaśnia prof. Aleksander Prejbisz z Narodowego Instytutu Kardiologii, współautor 10-tki. Prof. Piotr Dobrowolski, pełnomocnik Ministra Zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia dodaje, że „już dziś każdy z nas może wypełnić ankietę 10 dla Serca, wkrótce 10 Zdrowia w aplikacji MojeIKP. Dzięki temu można ocenić, które czynniki ryzyka wymagają podjęcia niezbędnych działań.

„W onkologii mamy twarde dane i wiemy, że za ok. 80% nowotworów odpowiadają czynniki zewnętrzne związane ze stylem życia. Profilaktyka jest zatem fundamentem, jeśli chcemy realnie zmniejszyć liczbę zachorowań i zgonów. Nie wystarczy mówić pacjentom, że powinni się badać. Musimy budować system, który wspiera zdrowe wybory, ułatwia dostęp do badań i pozwala wcześniej rozpoznawać ryzyko” – podkreśla prof. Piotr Rutkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

Potrzeba działań systemowych

Uczestnicy konferencji wskazali, że skuteczna profilaktyka wymaga realnych zmian systemowych. Obejmuje to zwiększenie finansowania działań zapobiegawczych, lepszą integrację programów zdrowotnych i edukacyjnych, rozwój badań przesiewowych oraz konsekwentną politykę zdrowotną w obszarze tytoniu, alkoholu i choroby otyłościowej. Równie istotne jest budowanie świadomości zdrowotnej na każdym etapie życia.

„Profilaktyka to nie jednorazowe działania, ale długofalowa strategia państwa. Potrzebujemy stabilnych rozwiązań i konsekwencji w ich wdrażaniu” – zaznacza Dorota Niedziela, Wicemarszałek Sejmu RP.

Podczas konferencji podkreślono również potrzebę ustanowienia Ogólnopolskiego Dnia Profilaktyki. Zaproponowana została data 13 maja. Ma on przypominać, że zdrowie kształtuje się każdego dnia poprzez indywidualne decyzje i wybory.

Eksperci i decydenci są zgodni: bez zdecydowanego wzmocnienia profilaktyki nie będzie możliwa trwała poprawa zdrowia Polaków.

Źródło: inf pras

W dniach 22-23 maja 2026 roku w Opolu odbędzie się Wiosenna Konferencja Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego – jedno z najważniejszych wydarzeń edukacyjnych w polskiej kardiologii. Tegoroczna edycja skupi się na prewencji chorób sercowo-naczyniowych oraz interdyscyplinarnym podejściu do opieki nad pacjentem.

Na uczestników Konferencji czeka bogaty program merytoryczny, złożony z licznych sesji wykładowych oraz praktycznych warsztatów. W gronie wykładowców znajdzie się blisko setka ekspertów, którzy podzielą się z uczestnikami swoją rozległą wiedzą oraz bogatym doświadczeniem.

„Szczególnie mocny akcent kładziemy w tej edycji na prewencję chorób sercowo-naczyniowych, zarówno pierwotną jak i wtórną. Podejdziemy do tego tematu bardzo interdyscyplinarnie. Zależało nam również, aby program wciągał do dyskusji, dlatego poruszymy wiele trudnych i czasem kontrowersyjnych tematów” komentuje Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego, prof. dr hab. n. med. Marek Gierlotka, Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Zapraszamy wszystkich, którym bliska jest nowoczesna medycyna. Jesteśmy przekonani, że udział w konferencji przyniesie Państwu mnóstwo inspiracji i gotowych rozwiązań do wykorzystania w codziennej pracy z pacjentem, zapraszają Komitet Organizacyjny i Naukowy Wiosennej Konferencji PTK.

Wiosenna Konferencja PTK 2026 zgromadzi blisko stu ekspertów, którzy podczas sesji wykładowych i warsztatów przedstawią najnowsze rozwiązania w diagnostyce i leczeniu chorób sercowo-naczyniowych. Szczególny nacisk położony zostanie na prewencję pierwotną i wtórną oraz na praktyczne aspekty codziennej pracy lekarza. Organizatorzy zapowiadają także otwarte dyskusje na temat wyzwań i kontrowersji współczesnej kardiologii.

Strona Konferencji: wiosennakp.ptkardio.pl

Źródło: Komunikat Prasowy Organizatora

Migotanie przedsionków może wyglądać identycznie w zapisie EKG u 40-latka i 70-latka, jednak jego konsekwencje kliniczne oraz ryzyko powikłań są zupełnie inne. Eksperci Asocjacji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podkreślają, że skuteczne leczenie tej najczęstszej arytmii wymaga spersonalizowanego podejścia, uwzględniającego wiek pacjenta, choroby współistniejące, styl życia oraz ryzyko udaru i innych powikłań zakrzepowo-zatorowych.
Z okazji kampanii świadomościowej #DzieńPulsu, prowadzonej przez Asocjację Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, wiele uwagi poświęca się migotaniu przedsionków. Na pytania odpowiada prof. dr hab. n. med. Jakub Baran, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, przewodniczący elekt Asocjacji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Czy o najczęściej występującej arytmii w 2026 roku można jeszcze powiedzieć lekarzom coś nowego?

Z pewnością można na tę arytmię spojrzeć inaczej niż powszechnie o niej myślimy, nieszablonowo. Jako specjaliści wiemy na przykład, że migotanie przedsionków jest objawem różnych zjawisk chorobowych, które dotykają naszych pacjentów. Nie zawsze jednak bierzemy pod uwagę, że inny ciężar gatunkowy i inne ryzyko związane z powikłaniami tej arytmii będzie dotyczyło 40-latka – wysportowanego, z niskimi czynnikami ryzyka zatorowo-zakrzepowego, a inne ryzyko będzie dotykało tego samego człowieka za 30 lat, czyli w momencie, kiedy będzie on miał 70-75 lat. Z biegiem lat może się pojawić nadciśnienie tętnicze, upośledzona tolerancja glukozy, czyli stan przedcukrzycowy. I już to będzie formowało czynniki ryzyka, które przy obecnej arytmii znacząco podwyższą ryzyko wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu.

Najgroźniejszego powikłania migotania przedsionków?

Tak, a szerzej – powikłań zakrzepowo-zatorowych. Nie jest to jedyna grupa powikłań, ale z pewnością najistotniejsza. Wiemy, że nawet jeśli uda się odessać skrzeplinę powstającą w wyniku arytmii, czyli wykonać trombektomię aspiracyjną, to i tak istnieje duże ryzyko, że jakieś zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym pozostaną na stałe. Będzie to miało dewastujący wpływ na  codzienne funkcjonowanie pacjenta.

Jakie zmiany w codziennym funkcjonowaniu może powodować migotanie przedsionków u młodszych, a jakie u starszych pacjentów?

U 40-latka czy 50-latka będzie to głównie zmniejszona tolerancja wysiłku, szybsze męczenie się, nadmierne pocenie się, absencje w pracy czy zaburzenie funkcji seksualnych. U 70-latka czy 75-latka wymienione symptomy nie będą miały może już aż tak istotnego znaczenia, ale pojawi się znacznie większe ryzyko udaru. To zagrożenie dla zdrowia i sprawności, a nawet życia. Tak więc migotanie przedsionków, które w EKG będzie wyglądało tak samo u 40-latka i u 70-latka, będzie miało zupełnie inny ciężar gatunkowy u pacjentów w różnym wieku. Powinniśmy więc zawsze mieć na uwadze, o jakim pacjencie mówimy. Patrzmy nie tylko na wyniki badań, lecz na całe spectrum funkcjonowania człowieka.

Czy leczenie migotania przedsionków w przypadku pacjentów w różnym wieku wygląda inaczej?

Schemat wygląda dość podobnie, ale zdecydowanie powinniśmy niuansować podejście do terapii w różnych grupach pacjentów. Chociaż wytyczne zakładają bardzo podobne postępowanie w każdym przypadku rozpoznania migotania przedsionków, to jednak inaczej będziemy leczyli człowieka, który ma rzadkie napady arytmii i wiemy, po czym one występują. Takiemu pacjentowi, z niskim ryzykiem zakrzepowo-zatorowym, nie zalecimy przewlekłej terapii antyarytmicznej i nie narazimy go na ryzyko związane z przewlekłym stosowaniem farmakoterapii. Co innego w przypadku chorego, który ma bardzo częste napady arytmii i to znacząco utrudnia mu życie – bywa, że pacjent z powodu migotania przedsionków nie jest w stanie wyjść z domu i normalnie funkcjonować.

Jaką strategię terapeutyczną można wówczas przyjąć?

Wtedy oczywiście pomyślimy o leczeniu farmakologicznym, a na kolejnym etapie, jeśli leki okażą się nieskuteczne, o leczeniu zabiegowym. Ablację rozważymy także w przypadku, gdy sam pacjent powie nam, że wolałby skorzystać z leczenia zabiegowego a nie stosować farmakoterapię przez całe życie. W przypadku ablacji podstawa terapii jest taka sama dla wszystkich – to izolacja żył płucnych. Mamy twarde dowody, że izolacja żył płucnych w migotaniu przedsionków działa, ale trzeba przyznać, że poziom skuteczności w zależności od różnych czynników może się wahać.

 
Jak wygląda ten zakres?

W napadowym migotaniu przedsionków skuteczność leczenia zabiegowego wynosi nawet 85-90%. Taki poziom zwykle oznacza, że w ciągu roku nie wróci żaden napad migotania przedsionków. Przy przetrwałym migotaniu przedsionków zakres wynosi 65-75% skuteczności i dlatego musimy  wiedzieć, jak postępować z pacjentami, u których arytmia nawróciła. Możliwości są naprawdę różnorodne. Wiele zależy również od modyfikacji czynników ryzyka arytmii i jej nawrotów oraz schorzeń towarzyszących, do których powinniśmy motywować naszych pacjentów, a także od umiejętności operatorów.

Czy system ochrony zdrowia w Polsce jest zdaniem Pana Profesora przygotowany na spersonalizowane strategie leczenia migotania przedsionków?

Najłatwiej byłoby powiedzieć, że i tak, i nie. O ile dostępność do pierwszego etapu leczenia, czyli do izolacji żył płucnych różnymi technikami, jest w naszym kraju na dobrym poziomie, to już w przypadku kolejnych zabiegów system nie różnicuje etapu terapii. To wpływa chociażby na finansowanie procedur – takie samo w obydwu przypadkach, pomimo tego, że specyfika tych zabiegów jest inna. Należy dodać, że nie ma – nie tylko w Polsce, ale w ogóle na świecie –udokumentowanego idealnego sposobu leczenia powtórnego (po pierwszym nieskutecznym zabiegu). To w dużej mierze zależy od doświadczenia operatora i ośrodka. Lepsze monitorowanie skuteczności na poszczególnych etapach i w różnych ośrodkach pozwoliłoby zrozumieć, dlaczego w jakimś miejscu można osiągać lepsze efekty terapii, a co można poprawić u nas. Do tego potrzebna jest świadoma kadra medyczna.

A propos świadomości, jak ocenia Pan Profesor wiedzę społeczeństwa w zakresie roli regularnego mierzenia pulsu?

Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie trzeba było już nad niczym pracować, ale trzeba powiedzieć, że jest dziś zdecydowanie lepiej niż jeszcze 10 lat temu. Pacjenci co do zasady wiedzą, do czego służą opaski i zegarki z funkcją monitorowania rytmu serca. Wiedzą, do czego przydają się aplikacje, jak reagować na ewentualne alerty. Większość pacjentów w wieku 40 czy 50 lat jest tego świadoma. Starsze osoby, chociaż może nie tak technologicznie zaawansowane, i tak najczęściej potrafią mierzyć tętno. Na czym powinniśmy się skupić? Na tych osobach, które nie potrafią zmierzyć tętna właściwie albo nie są świadome, dlaczego to jest ważne. Jako Asocjacja Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego marzylibyśmy, by każdy w Polsce umiał poprawnie zmierzyć tętno sobie i osobie bliskiej i wiedział, kiedy i jak reagować na nieprawidłowości. Ta wiedza powinna być przekazywana już dzieciom, na etapie edukacji zdrowotnej, ale poprawnego mierzenia pulsu można się nauczyć w każdym wieku, dlatego edukujmy naszych pacjentów. W kontekście omawianych dziś zagrożeń związanych z migotaniem przedsionków nie ma wątpliwości, że warto.

Źródło: Komunikat Prasowy

Nadciśnienie tętnicze dotyczy około 11 milionów dorosłych Polaków i pozostaje jedną z głównych przyczyn udarów mózgu, zawałów serca oraz przedwczesnych zgonów. Choć przez lata może nie dawać żadnych objawów, stopniowo zwiększa ryzyko poważnych powikłań sercowo naczyniowych i odbiera pacjentom zdrowie, sprawność oraz niezależność. 11 lutego 2026 roku rusza XXII edycja ogólnopolskiej kampanii Servier dla Serca pod hasłem „Misja Życia”, która koncentruje się na poprawie kontroli ciśnienia tętniczego oraz wzmacnianiu adherencji terapeutycznej. Tegoroczna odsłona łączy wiedzę medyczną z psychologicznym wymiarem motywacji, budując most między celem terapeutycznym lekarza a realnymi celami życiowymi pacjenta.
Nadciśnienie tętnicze dotyka około 11 milionów dorosłych Polaków i pozostaje jedną z głównych przyczyn udarów mózgu, zawałów serca i przedwczesnych zgonów. Nie boli, nie daje sygnałów ostrzegawczych, a mimo to każdego dnia odbiera ludziom przyszłość – plany, sprawność, niezależność. Tegoroczna, XXII edycja kampanii Servier dla Serca realizowana pod hasłem „Misja Życia, koncentruje się na dwóch kluczowych obszarach: narastającej skali nadciśnienia tętniczego oraz niskiej adherencji terapeutycznej w leczeniu chorób układu krążenia, budując most pomiędzy medycyną a codziennością, pomiędzy celem terapeutycznym lekarza a celem życiowym pacjenta.
Nadciśnienie – choroba, która nie krzyczy, ale odbiera przyszłość

Choroby układu sercowo-naczyniowego od lat pozostają najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce. W centrum tego problemu znajduje się nadciśnienie tętnicze – schorzenie powszechne, dobrze poznane i możliwe do skutecznego leczenia, a mimo to wciąż niedostatecznie kontrolowane.

„Nadciśnienie tętnicze jest dziś jednym z największych wyzwań zdrowotnych współczesnej Polski – nie tylko dlatego, że dotyczy milionów osób, ale dlatego, że przez długi czas pozostaje niewidoczne. Pacjent często czuje się dobrze, funkcjonuje normalnie, realizuje swoje życie – aż nagle pojawia się udar, zawał, niewydolność serca. Wtedy wszystko, co było oczywiste, przestaje takie być”podkreśla prof. dr hab. n. med. Anna Tomaszuk-Kazberuk z Kliniki Kardiologii, Lipidologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Jak zaznacza ekspertka, współczesna medycyna oferuje dziś bardzo precyzyjne i sprawdzone rozwiązania terapeutyczne.

„Wspólne wytyczne PTNT i PTK jasno określają cel terapeutyczny – poniżej 130/80 mmHg u większości pacjentów – oraz rekomendują stosowanie terapii skojarzonej już od momentu rozpoznania. To nie są cele abstrakcyjne – to realne wartości, które przekładają się na mniejsze ryzyko zawału, udaru, niewydolności serca i na dłuższe, bardziej aktywne życie”mówi prof. Anna Tomaszuk-Kazberuk. „Skuteczność leczenia nadciśnienia tętniczego w dużej mierze zależy od tego, czy cel terapeutyczny zostanie powiązany z osobistymi planami i wartościami pacjenta. Gdy kontrola ciśnienia staje się częścią realizacji ważnych celów życiowych, regularne stosowanie zaleceń i pomiarów wpisuje się naturalnie w codzienność. Właśnie ta codzienna konsekwencja – zwana adherencją – pozwala na dłużej zachować zdrowie, sprawność i kontrolę nad własnym życiem.”

Wiemy, jak leczyć – a mimo to przegrywamy z systemem, nawykami i motywacją

Nadciśnienie tętnicze jest jedną z najlepiej poznanych chorób przewlekłych. A jednak w Polsce prawidłową kontrolę ciśnienia osiąga jedynie 23–33% pacjentów. Problemem nie jest brak leków czy wiedzy, lecz bariery systemowe, psychologiczne i organizacyjne: niska świadomość społeczna, inercja terapeutyczna, słaba współpraca na linii pacjent-lekarz oraz dramatycznie niska adherencja.

W odpowiedzi na te wyzwania Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego zainicjowało ogólnopolski program „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą”.

„Program powstał, ponieważ zobaczyliśmy ogromną przepaść pomiędzy tym, jakie mamy możliwości terapeutyczne jako środowisko medyczne, a tym, jakie są realne efekty leczenia w populacji”tłumaczy dr hab. n. med. Jacek Wolf z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego. „Skuteczne leczenie nadciśnienia tętniczego to dziś zadanie systemowe. To nie jest wyłącznie kwestia recepty. To edukacja pacjenta, systematyczna kontrola, konsekwentne stosowanie wytycznych, współpraca lekarzy POZ, specjalistów, pielęgniarek, farmaceutów oraz aktywna rola pacjentów i organizacji pacjenckich.”

Celem programu jest osiągnięcie do 2030 roku co najmniej 50% odsetka pacjentów z prawidłowo kontrolowanym ciśnieniem tętniczym.

„To cel ambitny, ale realny. Jego realizacja przełoży się na mniejszą liczbę udarów, zawałów, hospitalizacji i niższe koszty społeczne. Ale przede wszystkim oznacza setki tysięcy ludzi, którzy zachowają zdrowie, sprawność i możliwość realizowania swojego życia”podkreśla dr hab. Jacek Wolf.

Misja Życia zaczyna się od znalezienia sensu – psychologiczny wymiar leczenia

Tegoroczne hasło kampanii – „Misja Życia” – odwołuje się do głębokiej prawdy psychologicznej: ludzie nie zmieniają zachowań pod wpływem statystyk, lecz pod wpływem znalezienia celu, sensu, odpowiedniej motywacji.

„Cele terapeutyczne i cele życiowe są ze sobą nierozerwalnie powiązane. Motywacja, która ratuje życie, pojawia się wtedy, gdy pacjent zaczyna rozumieć, po co się leczy”mówi mgr Adrianna Sobol, psycholog i psychoterapeutka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. „Pacjent nie walczy z chorobą. Pacjent walczy o coś znacznie ważniejszego: o relacje, o obecność przy dorastaniu dzieci, o możliwość bycia dziadkiem, o swoje plany, pasje, podróże, o przyszłość. I dopiero wtedy, gdy cel terapeutyczny – np. odpowiedni poziom ciśnienia tętniczego – zostaje powiązany z celem życiowym, leczenie przestaje być obowiązkiem, a zaczyna być narzędziem realizacji marzeń.”

Jak podkreśla ekspertka, to właśnie sens i emocje są kluczem do trwałej zmiany zachowań.

„Samodyscyplina, wsparcie społeczne, poczucie sprawczości – to elementy, które podtrzymują adherencję. Jeśli pacjent wie, co jest stawką – nie statystyka, lecz konkretna osoba, konkretna chwila, konkretna przyszłość – wtedy bierze lek nie dla lekarza, ale dla siebie i dla tych, których kocha.”

XXII edycja Servier dla Serca: kampania, która buduje most między medycyną a życiem

Kampania Servier dla Serca realizowana jest nieprzerwanie od 2003 roku. Tegoroczna odsłona – wraz z towarzyszącym jej hasłem „Misja Życia” – wpisuje się w założenia ogólnopolskiego programu Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego i wzmacnia jego przekaz poprzez silną, emocjonalną narrację.

„Hasło tegorocznej kampanii – Misja Życia – nie jest tylko symboliczną metaforą, ale opisem realnego doświadczenia tysięcy pacjentów. Każdy z nas ma swoją misję, swój cel: zobaczyć, jak dorasta dziecko, być obecnym na ślubie córki, nauczyć wnuka jeździć na rowerze, zrealizować odkładaną podróż, żyć długo i w dobrej jakości. I właśnie dlatego mówimy o dwóch celach: celu terapeutycznym, który widzi lekarz, i celu życiowym, który widzi tylko pacjent. Dopiero realizacja tego pierwszego otwiera drogę do drugiego. W tym duchu tegoroczna edycja kampanii Servier dla Serca wpisuje się w założenia programu Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego ‘Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą’ i wzmacnia jego przekaz w przestrzeni społecznej” – podkreśla Ewa Ciepałowicz, Kierownik ds. ESG i Komunikacji Wewnętrznej w Servier Polska, organizator kampanii Servier dla Serca.

„W naszej kampanii nie chcemy mówić do ludzi językiem instrukcji. Nie mówimy jedynie: ‘mierz ciśnienie’. Mówimy: zadbaj o serce, bo ktoś na Ciebie czeka. Bo masz jeszcze coś ważnego do przeżycia. Pokazujemy, że nadciśnienie tętnicze nie boli, ale potrafi po cichu odebrać przyszłość – a jednocześnie, że dzięki świadomym decyzjom zdrowotnym tę przyszłość można realnie chronić. Chcemy budować motywację opartą nie na strachu, lecz na sensie – na relacjach, marzeniach, planach. Bo to właśnie cele życiowe są najsilniejszym impulsem do tego, by pacjent regularnie brał leki, kontrolował ciśnienie i współpracował z lekarzem. To są cele, które naprawdę ratują życie.”

Wśród kluczowych działań zaplanowanych w ramach XXII edycji znajdują się m.in.:

 
Źródło: Komunikat Prasowy
Polska kardiologia stoi dziś przed jednym z najważniejszych momentów transformacji ostatnich lat. Z jednej strony dysponuje wyspecjalizowanymi ośrodkami, nowoczesnymi technologiami  i rosnącym doświadczeniem klinicznym. Z drugiej – system wymaga uporządkowania, wyrównania dostępu oraz stabilnych, długofalowych rozwiązań. Odpowiedzią na te potrzeby jest dokument „10 dla Polskiej Kardiologii”, zaprezentowany przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne. To kompas wskazujący kierunki zmian, które mają wzmocnić system opieki nad pacjentami z chorobami serca na najbliższe lata.
Rok 2025 pokazał, że mimo imponujących efektów klinicznych – zwłaszcza w obszarach interwencji wieńcowych, leczenia niewydolności serca czy opieki po zawale – system nadal działa nierówno. Wprowadzenie Krajowej Sieci Kardiologicznej to obiecujący krok naprzód, a zapisy Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia stanowią solidną podstawę do dalszego rozwoju polskiej kardiologii – obecnie kluczowe jest przyspieszenie i ułatwienie realizacji ich założeń. Sukces programu KOS-Zawał jasno dowodzi, że dobrze zaprojektowane, koordynowane rozwiązania przynoszą wymierne korzyści: redukują śmiertelność, poprawiają rokowanie i zwiększają przeżywalność pacjentów po ostrych incydentach wieńcowych. Jednocześnie pomiędzy regionami nadal widoczne są znaczące różnice w dostępie do nowoczesnej diagnostyki i opieki ambulatoryjnej. To moment, w którym – jak podkreślają eksperci PTK – trzeba jasno wskazać, w co i gdzie inwestować, by poprawić efektywność całego systemu.

Cztery filary zmian, najważniejsze kierunki działań PTK

Nowy Zarząd Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego wypracował dokument „10 dla Polskiej Kardiologii”, który porządkuje strategiczne priorytety. Wśród dziesięciu obszarów wyodrębniono cztery kluczowe – fundamenty, bez których dalszy rozwój systemu nie będzie możliwy.

Prewencja – fundament, który wymaga formalnego umocowania

„Skuteczna profilaktyka nie może być realizowana jednorazowo ani wybiórczo. Potrzebujemy przemyślanej strategii, wspólnych zasad postępowania oraz zapewnienia odpowiednich środków finansowych, które umożliwią konsekwentne działania w każdym regionie” – podkreśla prof. dr hab. n. med. Aleksander Prejbisz, Sekretarz Zarządu Głównego PTK. Eksperci wskazują na konieczność wzmocnienia współpracy z neurologami, specjalistami chorób naczyń, lekarzami rodzinnymi, wykorzystania opieki koordynowanej w POZ oraz stworzenia narzędzi, które pozwolą wdrażać profilaktykę w sposób jednolity i mierzalny.

Równy dostęp do diagnostyki i terapii – warunek poprawy wyników leczenia

„Różnice regionalne przekładają się bezpośrednio na śmiertelność i hospitalizacje. Nowoczesna diagnostyka obrazowa, leczenie niewydolności serca czy terapie celowane muszą być standardem niezależnie od miejsca zamieszkania pacjenta” – mówi prof. dr hab. n. med. Marcin Grabowski, Rzecznik Prasowy PTK. Pełne wdrożenie Krajowej Sieci Kardiologicznej, odpowiednie finansowanie badań rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej serca oraz standaryzacja ścieżek diagnostycznych to działania, które mogą znacząco poprawić równość dostępu i wyniki leczenia.

Transformacja cyfrowa – dane, które wspierają lekarza, a nie tylko system

„Cyfryzacja musi być realnym narzędziem w codziennej praktyce – wspierać decyzje kliniczne, skracać ścieżkę diagnostyczną i poprawiać bezpieczeństwo pacjenta” – zaznacza prof. dr hab. n. med. Marek Gierlotka, Prezes PTK. Priorytetem jest integracja rejestrów, ujednolicenie standardów raportowania oraz wykorzystanie danych do monitorowania jakości leczenia i szybkiego identyfikowania obszarów wymagających interwencji.

Partnerstwo z pacjentami – nowy standard nowoczesnej medycyny

„Świadomy pacjent leczy się skuteczniej. Dialog z pacjentami pokazuje, gdzie są realne potrzeby, co wymaga uproszczenia, a co lepszego wyjaśnienia” – podkreśla dr hab. n. med. Michał Hawranek, członek Zarządu Głównego PTK. Współtworzenie standardów, wspólny język edukacyjny i włączenie organizacji pacjenckich w procesy decyzyjne to działania, które mogą szybko przełożyć się na poprawę efektywności terapii.

Co dalej?

Polska kardiologia ma mocne fundamenty merytoryczne i dynamicznie rozwijające się możliwości terapeutyczne. Kluczowe jest teraz, aby system działał spójnie od prewencji, przez diagnostykę i leczenie, aż po opiekę długoterminową. Dokument „10 dla Polskiej Kardiologii” stanowi mapę drogową, która pozwala nie tylko poprawić jakość leczenia, lecz także zwiększyć efektywność finansową systemu.

Wyrównanie dostępu do świadczeń, jasne ścieżki postępowania, lepsze wykorzystanie danych i partnerska relacja z pacjentami to elementy, które – wdrażane konsekwentnie – mogą sprawić, że nadchodząca dekada stanie się czasem wyraźnej poprawy wyników leczenia chorób układu krążenia w Polsce.

PTK podkreśla: to nie jest lista życzeń, lecz konkretna propozycja zmian, oparta na wiedzy ekspertów i doświadczeniu klinicystów z całego kraju. Dokument „10 dla Polskiej Kardiologii” to jasny sygnał dla decydentów, środowiska medycznego i pacjentów: polska kardiologia potrzebuje nie kolejnych obietnic, ale systemowych, stabilnych i dobrze zaplanowanych rozwiązań. Eksperci PTK wskazują, że przyszłość leczenia chorób układu krążenia zależy od czterech filarów — skutecznej prewencji, równego dostępu do diagnostyki i terapii, mądrze prowadzonej cyfryzacji oraz realnego partnerstwa z pacjentami.

To właśnie te obszary mogą przesądzić o tym, czy w najbliższej dekadzie uda się zahamować rosnącą liczbę hospitalizacji i zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych — wciąż najczęstszej przyczyny śmierci w Polsce.
PTK podkreśla: to nie jest zbiór postulatów, ale konkretna mapa drogowa, oparta na dowodach i doświadczeniu klinicznym. Teraz kluczowy jest jeden czynnik: wdrożenie.

Źródło: PTK

Od czwartku do soboty Kraków staje się stolicą kardiologii. To właśnie tu odbędzie się XXIX Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) — najważniejsze wydarzenie naukowe w dziedzinie medycyny sercowo-naczyniowej w Polsce. W Kongresie udział weźmie blisko 5 tysięcy uczestników z kraju i zagranicy, w tym przedstawiciele instytucji systemu ochrony zdrowia, naukowcy, klinicyści i pacjenci ze środowisk kardiologicznych.

To nie tylko okazja do prezentacji najnowszych wyników badań, ale też platforma, gdzie kształtują się praktyki kliniczne, strategie polityki zdrowotnej i ścieżki współpracy interdyscyplinarnej. Hasło przewodnie tej edycji — „Twoje Serce – Twoje Życie. Żyj Zdrowo, Przestrzegaj Zaleceń” — wskazuje na wagę codziennej profilaktyki i konsekwencji w leczeniu chorób sercowo-naczyniowych.

Co w programie? Tematy, wyzwania, nowinki

Kongres oferuje olbrzymi zakres merytoryczny. W ciągu trzech dni odbywa się 162 sesje naukowe prowadzone w 13 salach wykładowych w centrum kongresowym EXPO Kraków. 

W porządku obrad znajdą się m.in. tematy:

  • najnowsze wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego

  • choroby układu krążenia u kobiet w ciąży

  • związki między chorobami serca a zdrowiem psychicznym

  • rola sztucznej inteligencji i technologii cyfrowych w diagnostyce i leczeniu

  • systemowa organizacja opieki kardiologicznej w Polsce 

Nie zabraknie także debat dotyczących polityki zdrowotnej, finansowania kardiologii oraz współpracy środowisk medycznych, administracyjnych i pacjenckich. Prof. Jacek Legutko, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Kongresu, wskazał podczas konferencji prasowej, że choroby układu krążenia odpowiadają za około 37 % zgonów w Polsce, co podkreśla wagę tego tematu. 

Dodatkowo, wydarzenie towarzyszące Kongresowi stanowi obchód Światowego Dnia Serca — planowany na niedzielę po Kongresie, na Rynku Głównym w Krakowie. Zaplanowano tam bezpłatne konsultacje, badania profilaktyczne, warsztaty edukacyjne oraz atrakcje dla całych rodzin. To ważny moment, by wyjść poza mury sal konferencyjnych i dotrzeć do mieszkańców miasta. 

Dlaczego to istotne — dla pacjentów i systemu?

Kongres PTK to nie tylko nauka — to okazja, by realnie wpłynąć na jakość opieki nad osobami z chorobami serca. Środowisko kardiologiczne oczekuje, że dyskusje i rekomendacje wygenerowane podczas obrad przekształcą się w skuteczne wdrożenia w codziennej praktyce klinicznej oraz w polityce zdrowotnej.

Jak podkreśla prof. Robert J. Gil, prezes PTK, dla polskiej kardiologii jednym z kluczowych zagrożeń jest niedostateczne finansowanie — szczególnie w obszarach innowacyjnych terapii i dostępności procedur. Kongres to także przestrzeń, by wyartykułować potrzeby i wystawić postulaty wobec decydentów. 

Organizatorzy oczekują, że efektem Kongresu będą nie tylko publikacje i prezentacje, ale realne koncepcje dalszych badań, strategiczne plany rozwoju (w tym Narodowa Strategia Prewencji Serca i Naczyń) oraz wzmocnienie współpracy między lekarzami, badaczami, samorządem i organizacjami pacjentów. 

Kraków jako mekka nauki i medycyny

Wybór Krakowa jako gospodarza tego wydarzenia nie jest przypadkowy. Miasto o bogatej tradycji akademickiej i silnym środowisku medycznym staje się areną spotkań międzynarodowych, które podnoszą jego rangę także w obszarze medycyny. 

Władze miejskie i organizatorzy zwracają uwagę, że poza wymiarem naukowym Kongres to także impuls dla miasta – zarówno wizerunkowy, jak i społeczno-edukacyjny; promowanie zdrowia w przestrzeni publicznej, edukacja mieszkańców, udział w Światowym Dniu Serca to elementy, które poszerzają zasięg oddziaływania Kongresu. 

Źródło: PTK

Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) wybrało prof. dr hab. Agnieszkę Tycińską na stanowisko prezes-elekt na kadencję 2025–2027. To dopiero druga kobieta w historii PTK, która obejmie tę funkcję – po prof. Janinie Stępińskiej.
Prof. Tycińska jest kardiologiem związanym z Uniwersytetem Medycznym w Białymstoku. Od lat aktywnie działa w strukturach PTK: przewodniczy Komisji Wytycznych, wcześniej kierowała Asocjacją Intensywnej Terapii Kardiologicznej, a obecnie zasiada w Zarządzie Głównym.

Równolegle pełni ważne funkcje w Europejskim Towarzystwie Kardiologicznym (ESC), m.in. w Komitecie Nominacyjnym Zarządu, Komitecie Programowym Kongresu ESC czy w strukturach Association for Acute CardioVascular Care.

Funkcja prezes-elekt PTK to ogromne wyróżnienie, ale przede wszystkim zobowiązanie do dalszej pracy na rzecz pacjentów i środowiska kardiologicznego. Chcę, aby Towarzystwo było miejscem otwartym, inspirującym i silnym głosem w debacie o jakości opieki nad pacjentami z chorobami układu krążenia – podkreśla prof. Tycińska.

Wizja kadencji: „Polska kardiologia – silna w kraju, widoczna na świecie”

Hasło programowe prof. Tycińskiej wyznacza główne kierunki działań:
Prof. Tycińska od lat wnosi znaczący wkład w rozwój polskiej i europejskiej kardiologii. Jej sukces będzie inspiracją i impulsem do działania dla wszystkich kobiet kardiologii – podkreślił prof. Robert J. Gil, ustępujący prezes PTK.

Nowe władze PTK na kadencję 2025–2027

Wybór prof. Agnieszki Tycińskiej na stanowisko prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego to ważny moment w historii organizacji i polskiej kardiologii. Jej doświadczenie, aktywność w strukturach krajowych i międzynarodowych oraz ambitny program oparty na haśle „Polska kardiologia – silna w kraju, widoczna na świecie” wskazują, że w nadchodzącej kadencji PTK będzie dążyć do poprawy finansowania procedur, rozwoju nowych technologii i wsparcia młodych kadr. To także istotny sygnał dla środowiska medycznego, że kobiety coraz częściej obejmują kluczowe funkcje w polskich towarzystwach naukowych.

Źródło: PTK

Po raz 29. czołowi eksperci z Polski i świata spotkają się w Warszawie, aby dzielić się wiedzą, doświadczeniem i najnowszymi osiągnięciami w dziedzinie kardiologii interwencyjnej. Tegoroczna edycja Warsztatów Kardiologii Interwencyjnej w Warszawie (WCCI) odbędzie się w dniach 9-10 kwietnia i jak zawsze będzie wyjątkowym forum wymiany doświadczeń oraz prezentacji najnowocześniejszych technik i procedur.
Organizowane pod auspicjami Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (AISN PTK) oraz przy współpracy z EAPCI i EuroPCR Warsztaty od lat cieszą się międzynarodowym uznaniem. W programie wydarzenia aktywnie uczestniczą również eksperci Asocjacji Intensywnej Terapii Kardiologicznej PTK, Klubu 30 PTK oraz grupy Euro 4C EAPCI, co czyni je jednym z najważniejszych wydarzeń kardiologicznych w Europie.

Kluczowe tematy WCCI 2025
W tym roku Warsztaty skupią się na innowacyjnych metodach rewaskularyzacji tętnic wieńcowych, ze szczególnym uwzględnieniem wielonaczyniowej choroby wieńcowej (z i bez zajęcia pnia lewej tętnicy wieńcowej), problemu bifurkacji wieńcowych oraz przezskórnego leczenia chorób strukturalnych serca (w tym interwencji na zastawce aortalnej, mitralnej oraz trójdzielnej).

Nie zabraknie sesji na styku intensywnej terapii kardiologicznej i kardiologii inwazyjnej, co czyni WCCI wydarzeniem wyjątkowym. Tegoroczna edycja to jak zawsze spotkanie światowej klasy ekspertów, podczas którego będziemy dyskutować o najnowszych trendach i technikach. Szczególną uwagę poświęcimy procedurom, które mają kluczowe znaczenie w leczeniu pacjentów z wielonaczyniową chorobą wieńcową i wadami strukturalnymi serca. To wydarzenie nie tylko inspiruje, ale przede wszystkim podnosi standardy naszej codziennej praktyki klinicznej – mówi prof. Robert J. Gil, Dyrektor Warsztatów, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

W tym roku odbędzie się również sesja poświęcona szeroko pojętej polskiej kardiologii interwencyjnej oraz perspektywom jej rozwoju. Do udziału w niej – poza ekspertami kardiologii, zaproszono przedstawicieli kluczowych instytucji zarządzających ochroną zdrowia, z którymi omówione zostaną najważniejsze kierunki dla kardiologii interwencyjnej.

Ekskluzywne warsztaty i transmisje na żywo
Podobnie jak w poprzednich edycjach, uczestnicy będą mogli skorzystać z unikalnych mini-warsztatów WARSAW CHIP (poświęconych kompleksowym zabiegom najwyższego ryzyka) oraz Warsaw CTO (dla operatorów specjalizujących się w rekanalizacji przewlekłych okluzji wieńcowych). Warsztaty te od lat przyciągają ekspertów z całego świata, oferując praktyczne doświadczenie na najwyższym poziomie.

Dodatkowym atutem Warsztatów będą transmisje na żywo z renomowanych ośrodków kardiologii inwazyjnej w Polsce i za granicą oraz prezentacje w formacie „live-in-a-box”, umożliwiające uczestnikom śledzenie skomplikowanych zabiegów w najwyższej jakości.

WCCI 2025 – obowiązkowy punkt w kalendarzu każdego kardiologa interwencyjnego!
XXIX edycja Warsztatów Kardiologii Interwencyjnej to wydarzenie, którego nie można przegapić. To nie tylko okazja do poszerzenia wiedzy i zdobycia nowych umiejętności, ale także platforma do networkingu i wymiany doświadczeń z najlepszymi specjalistami w tej dziedzinie.
WCCI to niepowtarzalna okazja, by w jednym miejscu spotkać czołowych ekspertów kardiologii interwencyjnej i śledzić najnowsze osiągnięcia w tej dynamicznie rozwijającej się dziedzinie. Transmisje na żywo, interaktywne warsztaty i sesje poświęcone najbardziej wymagającym przypadkom sprawiają, że to wydarzenie ma realny wpływ na codzienną praktykę kliniczną i podnoszenie standardów leczenia pacjentów – podkreśla prof. Adam Witkowski, dyrektor WCCI. I dodaje, że na WCCI po prostu trzeba być.