Medicalpress

Fundamentem i najważniejszym kamieniem węgielnym w zbudowaniu polityki senioralnej jest solidarność międzypokoleniowa i inwestycja w srebrną gospodarkę. Świadomość tej solidarności międzypokoleniowej musi być kształtowana od jak najmłodszych lat – powiedziała 4 lipca Marzena Okła-Drewnowicz minister ds. polityki senioralnej, podczas debaty zorganizowanej  przez Medyczną Rację Stanu oraz Federację Stowarzyszeń Amazonki – Solidarność w zdrowiu . Wydarzenie było poświęcone polityce senioralnej  i zdrowotnej najbardziej kruchych członków społeczeństwa, w tym dzieci, seniorów i osób o obniżonej odporności. Patronatem honorowym debatę objęła wicemarszałek Sejmu RP, Monika Wielichowska.

– Zdajemy sobie sprawę, jak wiele konkretnych działań trzeba położyć pod stworzenie polityki senioralnej, żebyśmy mogli odpowiedzieć na wyzwanie starzejącego się społeczeństwa. Kulminacja tego wyzwania będzie w roku 2060, kiedy to osób w wieku powyżej 80 roku życia będzie 80 parę procent więcej niż dzisiaj – tłumaczyła minister Marzena Okła-Drewnowicz.

Decydentka przybliżyła również kwestię bonu senioralnego, który będzie finansowany z funduszy KPO i ruszy w Polsce od 1 stycznia 2026 r. – Bon senioralny, jest przede wszystkim dla rodziny, która jest aktywna zawodowo, której bliski (senior) potrzebuje opieki, wówczas państwo poprzez samorząd wesprze rodzinę w miejscu zamieszkania – informowała.


Co dalej z geriatrią?

Co dalej z geriatrią? Retorycznie pytała prof. Alicja Chybicka wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Senioralnej. Starzenie się społeczeństwa w naszym kraju szybko postępuje. Według Eurostatu w latach 2013-2023 Polska była na drugim miejscu (po Mołdawii), jeśli chodzi o przyrost liczby osób po 65. roku życia na terenie Unii Europejskiej. Dodatkowo, polscy seniorzy wyróżniają się gorszym zdrowiem.

– Opieka zdrowotna nad seniorami leży, zwłaszcza w regionach wiejskich, gdzie w niektórych obszarach w ogóle nie ma placówek podstawowej opieki zdrowotnej – ubolewała prof. Chybicka, pochylając się nad ważnym wyzwaniem u seniorów jakim jest profilaktyka. Aktualizowany, zgodnie z postępem medycyny i sytuacją w otoczeniu kalendarz szczepień dla seniorów oraz determinacja w jego realizacji pozwoli wielu uchronić przed poważnym kryzysem zdrowia, tak groźnym dla osoby w zaawansowanym wieku – mówiła.

Nasz humanitaryzm nie nadąża za rzeczywistością. Jesteśmy kulturowo zaskoczeni tym, że odsetek seniorów jest tak duży i będzie rósł w najbliższej przyszłości – mówił prof. Paweł Łuków, dyrektor Centrum Bioetyki i Bioprawa, kierownik Zakładu Etyki Wydziału Filozofii UW, apelując do decydentów o budowane rozsądnej polityki senioralnej. – Powinniśmy wciągać w system wzajemnego wsparcia młodych ludzi  jak najwcześniej, po to aby mieli świadomość że, dzięki zmianom cywilizacyjnym mogą liczyć na zdecydowanie dłuższe życie niż jeszcze 100 lat temu. Również po to, aby oswajać całe społeczeństwo ze starością.

W Polsce jest ponad 8 i pół miliona seniorów, w tym 2 miliony, to osoby powyżej 80. roku życia. – Po 80 roku życia, sprawność gwałtownie maleje, w związku z tym dla tych osób powinniśmy budować perspektywę opieki w miejscu zamieszkania. Jeżeli natomiast ich sprawność na to nie pozwala, żeby w miejscu zamieszkania mogli samodzielnie przebywać nawet pod opieką socjalną i zdrowotną, państwo powinno zagwarantować wsparcie instytucjonalne. Jest to niezwykle ważne, nie tylko dla seniora, ale także dla jego rodziny – wskazał prof. Bolesław Samoliński, kierownik Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego WUM.

Z apelem o włączenie w szeroką aktywizację seniorów, nie tylko poprzez samorząd, ministerstwo i rząd, ale również rodziny i pracodawców, wystąpił Łukasz Salwarowski, prezes Stowarzyszenie MANKO – Głos Seniora. – Musimy włączyć pracodawców w edukację, opiekę i troskę o swoich emerytowanych pracowników oraz aktywizację obecnych pracowników oraz promować zatrudnianie seniorów. Dlaczego? Senior pracujący jest zdrowszy, bo dzięki pracy przebiega aktywizacja fizyczna, psychiczna oraz zwiększenie dóbr finansowych, które są  seniorowi potrzebne. Apelujemy również aby nie dyskryminowali seniorów cyfrowo. Pamiętajmy, że tylko 30% seniorów używa internetu. W związku z tym, jeżeli mówimy, „wejdź sobie na stronę” albo „ jest e-porada, jest e-wizyta”, to od razu eliminujemy ok. 70% seniorów w dostępie do informacji oraz usług.

Oręż w walce z wykluczeniem seniorów

Wagę przemysłu medycznego dla skutecznej polityki zdrowotnej i senioralnej podkreślał Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED. – Zapewnienie odpowiedniego zaopatrzenia w nowoczesne wyroby medyczne nie tylko zapobiega społecznemu wykluczeniu seniorów, ale również umożliwia im pełne uczestnictwo w życiu społecznym i rodzinnym – tłumaczył, apelując o potrzebę dalszego rozwijania i doskonalenia systemu zleceniowego oraz regularne aktualizowanie wykazu wyrobów medycznych. W celu usprawnienia procesu, konieczne jest wprowadzenie klarownych ram prawnych, które umożliwią systematyczne aktualizowanie wykazu wyrobów medycznych. – Ciągle jest zbyt mała świadomość pacjentów o możliwościach technologicznych i możliwościach ich finansowania. Ludzie po prostu nie wiedzą, co im się należy i że mogą z tego skorzystać – ubolewał Grądkowski. Pacjenci, seniorzy, osoby „najsłabsze” powinni mieć zapewnione dostosowane do swoich potrzeb, nowoczesne i łatwe w użytkowaniu wyroby medyczne, które są kluczowe dla ich zdrowia i jakości życia – podkreślał.

Choroby osób starszych

Z danych badania PolSenior2 wynika, że wielochorobowość dotyka prawie 70 proc. osób w wieku 60-65 lat oraz 90 proc. w wieku 80-90 lat. Osoby powyżej 75. roku życia mają pięć i więcej chorób przewlekłych. Osoby starsze cierpią głównie na choroby układu krążenia, nowotworowy, schorzenia układu oddechowego i kostno-stawowe oraz cukrzycę typu 2, zaburzenia psychiczne i zaburzenia otępienne. Są one główną przyczyną niepełnosprawności i przedwczesnego zgonu. Wielochorobowość oraz słabsza odporność były głównymi przyczynami wyższej umieralności osób powyżej 60. roku życia w okresie pandemii COVID-19. Osoby powyżej 60. roku życia częściej narażone są na infekcje, szczególnie te o cięższym przebiegu.

Z ogólnej liczby ok.180 tysięcy zachorowań na nowotwory rocznie w Polsce, ok. 110 tysięcy przypada na osoby powyżej 65 roku życia.

– Takie statystyki wynikają z tego, że szczyt zachorowań na nowotwory obserwuje się od 55 – 75 roku życia. U seniorów, przyjmując kryterium granicy 65 roku życia, w przypadku kobiet najczęściej diagnozowany jest rak piersi, rak płuca, rak jelita grubego i ostatnio rak endometrium. Natomiast u mężczyzn powyżej 65 roku życia najczęściej występuje rak gruczołu krokowego, rak płuca, rak pęcherza moczowego i wreszcie rak jelita grubego – wyliczał prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej. Ekspert zwrócił także uwagę na istnienie różnych metod leczenia przeciwnowotworowego, które u chorych w starszym wieku są ograniczone.

– Niestety, bardzo często w badaniach klinicznych chorzy w starszym wieku, tj. powyżej 65 czy 70 roku życia nie uczestniczą, więc musimy sobie sami wypracować takie metody racjonalnego podejścia do leczenia, w żadnej mierze nie pomniejszając spektrum możliwości terapeutycznych u chorych w zaawansowanym wieku – informował.

Wspierając najbardziej „kruchych”

Poczucie solidarności społecznej wobec najsłabszych i kruchych, to także troska o osoby cierpiące na choroby rzadkie. O solidarność w dramatycznych sytuacjach rodzin, których bliscy noszą brzemię schorzeń rzadkich i ultrarzadkich – upominała się prof. Anna Latos-Bieleńska, konsultant krajowa w dziedzinie genetyki klinicznej.

Choroba Stilla jest przykładem ciężkiej i podstępnej choroby rzadkiej, która jest prawie nieobecna w społecznej świadomości. Choroba ta bez właściwej diagnozy i leczenia stwarza poważne zagrożenie życia. – Ważny jest tu dostęp do nowoczesnego leczenia. Owa nowoczesność, to w tym konkretnym przypadku oznacza możliwość podawania leku długodziałającego raz na 4 tygodnie. Dziś dostępna jest w Polsce tylko ta terapia, która wymaga codziennego wkłucia. Jak wielka to różnica w liczbie podań podskórnych doskonale wiedzą wszyscy, ale szczególnie mali pacjenci. Nie mamy w Polsce refundowanego w ramach programu lekowego długodziałającego inhibitora IL-1, który zwiększałby możliwości terapeutyczne w sytuacjach, gdy pacjent nie odpowiada na dostępne obecnie metody leczenia – tłumaczył prof. Zbigniew Żuber, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego, kierownik Kliniki Pediatrii Krakowskiej Akademii im. A. Frycza-Modrzewskiego.

Dostęp do nowoczesnych terapii na jak najwcześniejszym etapie choroby, to także skuteczne zapobieganie poważnym powikłaniom. Stosowane w pierwszej linii leczenia choroby Stilla sterydy, nieobojętne dla dorosłych, są poważnym obciążeniem szczególnie dla najmłodszych pacjentów, powodując nieodwracalne zaburzenia rozwojowe. O solidarność z tą nieliczną grupą osób dorosłych i dzieci doświadczonych bólem związanym z samym przebiegiem choroby i o dostęp do nowoczesnej terapii inhibitorem interleukiny 1(IL-1) wraz z prof. Zbigniewem Żuberem, apelowała również prof. Brygida Kwiatkowska, konsultant krajowa w dziedzinie reumatologii.

Otyłość jako choroba społecznej odpowiedzialności

Problem rosnącego wskaźnika nadwagi i otyłości, także wśród seniorów przybliżyła Marta Pawłowska z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Ekspertka przytoczyła niebezpieczne statystyki mówiące, że co trzecia osoba w Polsce ma nadwagę, co czwarta jest otyła. Wg danych OECD, do 2050 r., czyli za 25 lat, statystyczny Polak będzie żył krócej z powodu otyłości, aż o 4 lata. Jeśli zaś chodzi o seniorów, wg danych CBOS, aż 40% osób po 65 roku życia ma nadwagę, a ponad 35% jest otyłych. Otyłość i nadwaga predysponują do pogarszania się zdrowia i komfortu życia seniorów. Koszty związane z leczeniem otyłości i jej powikłań znacznie obciążają system opieki zdrowotnej, zubożają budżet Państwa, a także przez zmniejszającą się  produktywność osób nią dotkniętych ograniczają rozwój gospodarczy.

– Otyłość jest chorobą, za którą jako społeczeństwo „solidarnie” ponosimy odpowiedzialność, bo zbudowaliśmy świat oparty na marketingu otyłości oraz zaprzestaliśmy edukacji, aktywizacji prozdrowotnej i międzypokoleniowej. I teraz solidarnie musimy ponosić tego konsekwencje oraz szukać rozwiązań – apelowała Pawłowska, przybliżając założenia do strategicznego planu redukcji otyłości w Polsce opracowanego przez Uczelnię Łazarskiego wraz z Polskim Towarzystwem Leczenia Otyłości (PTLO) w raporcie pt. „Otyłość. Skala zjawiska i konsekwencje. Założenia do stworzenia planu strategicznego redukcji otyłości w Polsce”.

Zaproponowana strategia wyznacza dwa podstawowe kierunki rozwoju ekosystemu społecznego redukcji otyłości. Jednym z nich jest profilaktyka, a drugim diagnostyka i leczenie. W strategii zaproponowano ponad 40 wskaźników, związanych z nadwagą, otyłością, jak i systemem opieki zdrowotnej.

– Mamy w strategii wzmiankowane mechanizmy, które się muszą wydarzyć, jeśli ta strategia, która jest przewidziana na 3-4 dekady, ma się udać. Wśród tych mechanizmów mówimy o badaniach i rozwoju, o finansowaniu i partnerstwie publiczno-prywatnym.  Nie zrealizujemy bowiem żadnego sensownego programu redukcji otyłości bez finansowania w systemie publiczno-prywatnym – przekonywała.

źródło: Medyczna Racja Stanu

Projekt ustawy refundacyjnej, której losy przedstawiciele branży medycznej i farmaceutycznej śledzili z niepokojem od 2021 r., kiedy to pojawiła się pierwotna wersja projektu, został opublikowany w ubiegły piątek. Okazało się, że dla farmaceutów to nie do końca zmiana na lepsze, tak samo jak dla producentów wyrobów medycznych, którzy od początku dostrzegali w projekcie wiele zagrożeń. O potencjalnych negatywnych skutkach wprowadzenia nowelizacji w życie rozmawialiśmy z Arkadiuszem Grądkowskim, prezesem Izby POLMED.
Izba Polmed krytycznie wypowiada się o nowelizacji ustawy refundacyjnej dotyczącej wyrobów medycznych, ze względu na wprowadzenie zapisu umożliwiającego Ministerstwu Zdrowia jednostronne ustalanie ceny wyrobów medycznych, które może zaważyć na dostępności wyrobów medycznych dla pacjentów.

“Jednym malutkim artykułem na samym początku ustawy Ministerstwo Zdrowia poprzez dopisanie wyrobów medycznych do takiego przepisu daje sobie możliwość urzędowego ustalenia ceny wyrobów medycznych” – ostrzega Arkadiusz Grądkowski podczas wywiadu z redakcją MedicalPress.

Z punktu widzenia firm dostarczających na rynek wyroby medyczne nowelizacja to olbrzymie ryzyko. Rynek wyrobów medycznych jest bardzo zróżnicowany, nawet w zakresie tych samych grup produktowych czy w rodzinach konkretnych produktów. Ta różnorodność sprawia, że niemożliwe jest wydanie decyzji o ustaleniu urzędowej ceny zbytu dla całej grupy produktów. 

“Jeżeli ministerstwo będzie prowadziło rozmowy w sposób jasny i z poszanowaniem partnerskim, to będzie oznaczało to, że faktycznie będzie mogło negocjować ceny, próbować rozmawiać o wdrażaniu innowacji, czyli prowadzić biznesowe negocjacje z firmą. (…). Nie ma jednak żadnego opisanego procesu takiej negocjacji, więc firmy bardzo poważnie i z bardzo dużą ostrożnością patrzą na projekt, który ich zdaniem zablokuje możliwość wprowadzania nowych technologii do naszego kraju.” – mówi prezes Izby POLMED.

W 2020 r. wartość rynku wyrobów medycznych była szacowana na około 17,5 mld złotych. Rośnie wpływ tego wciąż rozwijającego się rynku na polską gospodarkę. Proponowane zmiany dotyczące wyrobów medycznych mogą skutkować przeniesieniem produkcji wyrobów medycznych za granicę. Cena ustalona przez ministerstwo ma obowiązywać na całym rynku – nie będzie dotyczyła tylko sprzedaży do publicznie finansowanych szpitali. Dla wielu innowacyjnych przedsiębiorców może to stanowić powód do wycofania się z dystrybucji na polskim rynku, a odpływ producentów wyrobów medycznych z Polski może doprowadzić do zagrożenia bezpieczeństwa sprzętowego państwa. Co to oznacza dla pacjentów? 

“Po prostu w Polsce może zabraknąć tych najnowocześniejszych technologii, bo międzynarodowe spółki ocenią dostarczanie wyrobów na polski rynek jako bardzo ryzykowne, albo nie będą mogły porozumieć się z Ministrem Zdrowia. Minister Zdrowia będzie mógł również jednoosobowo tak naprawdę zadecydować, jaka firma ma preferencyjne ceny na konkretne wyroby, a jaka mniej preferencyjne.” – podkreśla Arkadiusz Grądkowski.

Potrzeba nowych technologii
“Żeby były odpowiedniej jakości takiej, by dla pacjentów miały jak największą efektywność (…) trzeba otworzyć się na nowość. Cały rynek, cały świat otwiera się na wdrażanie tych nowych technologii, na wdrażanie coraz to nowszych aktualizacji wyrobów – nowsze materiały, lżejsze, bardziej wydajne.“ – wskazuje prezes Izby POLMED.

“Nasze zdrowie to inwestycja. Jeżeli chcemy być lepiej leczeni, musimy liczyć się z tym, że warto jest zainwestować w lepszej jakości produkty w produkty bardziej nowoczesne, w produkty, które szybciej pozwolą nam wyzdrowieć, dzięki nim łatwiej będzie przeprowadzony zabieg, nie będzie powikłań. Pacjent nie będzie znowu trafiał do szpitala. To by był klucz – jeżeli byśmy przestali myśleć o zdrowiu jako wydatku, a zaczęli myśleć jako o inwestycji, przestalibyśmy oszczędzać na naszym zdrowiu, to by się to nam po stokroć zwróciło nawet jako systemowi jeżeli mówimy o finansowaniu.” – podsumowuje Arkadiusz Grądkowski.

źródło: redakcja Medicalpress, rozmawiała Julia Stemach

– Z raportu „Sektor wyrobów medycznych w Polsce”, jasno wynika, że średnie wydatki na osobę na grupy usług i dóbr związanych z wykorzystaniem wyrobów medycznych (usługi laboratoryjne i obrazowania, wydatki na inne medyczne dobra nietrwałe oraz urządzenia terapeutyczne i inne medyczne dobra trwałe), sytuują Polskę poniżej średniej dla badanej grupy 22 państw OECD. Niedostosowanie poziomu wycen do realiów gospodarczych jeszcze bardziej utrudni dostęp pacjentom do nowoczesnych wyrobów medycznych, dlatego postulujemy, by wzorem np. Czech, wprowadzić rozwiązania systemowe, umożliwiające rewaluację wyceny świadczeń – podkreśla Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED.
 
Jak wynika z analizy ogólnodostępnych danych przedstawionych w raporcie INNOWO „Sektor wyrobów medycznych w Polsce”, nasz kraj znajduje się wśród państw o niskim poziomie wykorzystania wyrobów medycznych w systemie opieki zdrowotnej. Dodatkowo, obserwowany od 2020 r. wzrost cen surowców, transportu, energii, zwiększająca się inflacja oraz spadek wartości złotego, coraz mocniej dotykają sektor wyrobów medycznych. Ponadto brak dostosowania poziomu wycen świadczeń do realiów gospodarczych, może jeszcze bardziej utrudnić dostęp pacjentom do nowoczesnych wyrobów medycznych.

Według badania przeprowadzonego wśród producentów i dystrybutorów sprzętu medycznego zrzeszonych w Izbie POLMED, w ciągu minionych miesięcy o kilkadziesiąt procent wzrosły koszty energii, pracy, transportu, a także surowców wykorzystywanych do produkcji wyrobów medycznych. Również w 2023 r. prognozowany jest wzrost cen surowców, wpływających na końcowy koszt produktów, dlatego niezbędne jest wypracowanie rozwiązań, które z jednej strony umożliwią rozwój rynku i branży, z drugiej zapewnią pacjentom dostęp do wyrobów na poziomie europejskim.

– Z raportu „Sektor wyrobów medycznych w Polsce”, jasno wynika, że średnie wydatki na osobę na grupy usług i dóbr związanych z wykorzystaniem wyrobów medycznych (usługi laboratoryjne i obrazowania, wydatki na inne medyczne dobra nietrwałe oraz urządzenia terapeutyczne i inne medyczne dobra trwałe), sytuują Polskę poniżej średniej dla badanej grupy 22 państw OECD. Niedostosowanie poziomu wycen do realiów gospodarczych jeszcze bardziej utrudni dostęp pacjentom do nowoczesnych wyrobów medycznych, dlatego postulujemy, by wzorem np. Czech, wprowadzić rozwiązania systemowe, umożliwiające rewaluację wyceny świadczeń – podkreśla Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED.

Dystrybutorzy sprzętu medycznego muszą bilansować część kosztów
Izba POLMED zapytała członków m.in. o to, jak w okresie od stycznia 2020 do września 2022 rosnące koszty wytworzenia produktów medycznych, logistyczne czy prowadzenia działalności przełożyły się na ceny wyrobów. Z odpowiedzi badanych dystrybutorów sprzętu medycznego wynika, że wszystkie analizowane kategorie kosztowe uległy istotnemu wzrostowi. Najwyższe, przeciętne wzrosty kosztów – o ponad 25 proc. zanotowano w przypadku transportu międzynarodowego. Ceny transferowe pozyskania wyrobu wzrosły przeciętnie o 15,7 proc., zaś koszty materiałów serwisowych i instalacyjnych średnio o 16,8 proc. Również w tym roku ankietowani dystrybutorzy spodziewają się wzrostu wszystkich wcześniej wymienionych kosztów wpływających na ostateczną cenę sprzętu. Najwyższe z nich spodziewane są w obszarach uzależnionych od rynku energii.

Według deklaracji dystrybutorów sprzętu medycznego od stycznia 2020 do września 2022 ceny serwisu wyrobów medycznych wzrosły o 8,6 proc., sprzętu medycznego trwałego o 10,6 proc., a w przypadku narzędzi i materiałów zużywalnych o 12,5 proc. Komentując wyniki badania, Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby, zauważa, że taki poziom wzrostu cen oferowanych produktów jest niższy niż̇ kosztów samego produktu, logistyki oraz prowadzenia działalności:

– Wzrost cen niższy niż wzrost kosztów implikuje negatywny wpływ na rentowność sektora. Oznacza to, że dystrybutorzy wyrobów medycznych w znacznej mierze przyjęli na siebie wzrost kosztów, nie przenosząc ich czy to na placówki ochrony zdrowia, czy też na pacjentów. Nie dziwi zatem, że praktycznie wszyscy ankietowani deklarują̨ podniesienie ceny w 2023 roku. Spodziewany przeciętny wzrost cen jest wyjątkowo zgodny dla wszystkich grup i mieści się w przedziale 9,9 – 10,5 proc.
Coraz trudniejsza sytuacja polskich producentów sprzętu medycznego
Z kolei, jak wynika z odpowiedzi producentów zrzeszonych w Izbie POLMED, w okresie od stycznia 2020 do września 2022 składowe kosztów wytworzenia wyrobów medycznych w kraju wzrosły przeciętnie o wiele wyraźniej niż koszty samego produktu dla dystrybutorów. Najwyższy wzrost – 31,2 proc. zanotowano w przypadku kosztów materiałów, komponentów i surowców. Koszty produkcji zwiększyły się̨ o 28 proc., zaś opakowań o 27,6 proc. Podobnie jak w przypadku dystrybucji, również w obszarze produkcji w 2023 roku, spodziewany jest dalszy wzrost wszystkich składowych kosztu wytworzenia wyrobów medycznych. Według producentów najwyższy wzrost będzie dotyczył kosztów produkcji, które zwiększą się przeciętnie aż o 18,5 proc.
Wzrosty kosztów mają swoje bezpośrednie przełożenie na wzrost cen zarówno trwałego sprzętu medycznego (wzrost o 12,4 proc. w okresie od stycznia 2020 do września 2022), narzędzi, materiałów zużywalnych oraz serwisu (wzrost odpowiednio o 7 proc. i 6 proc.). Przykładowo koszty surowców, z których wytwarza się środki chłonne, wzrosły następująco: pulpy celulozowej, głównego składnika środków chłonnych, o około 60 proc., propylenu (tzw. superabsorbent wiążący wilgoć i zapach) o blisko 50 proc., polipropylenu o 30proc., sody kaustycznej o 150 proc., a opakowań (polietylen) o 50 proc.

– Producenci zrzeszeni w Izbie POLMED przewidują, że w bieżącym roku ceny trwałego sprzętu medycznego wzrosną o 14 proc., serwisu o 14,5 proc., natomiast narzędzi, akcesoriów i materiałów zużywalnych o 7 proc. Podniesienie cen planują̨ wszyscy ankietowani producenci trwałego sprzętu medycznego, 75 proc. wytwórców narzędzi i akcesoriów oraz 60 proc. podmiotów oferujących serwis wyrobów medycznych – mówi Arkadiusz Grądkowski.

Członkowie Izby wskazują na konieczność wypracowania z Ministerstwem Zdrowia rozwiązań, które umożliwią producentom i dystrybutorom inwestycje w najwyższej jakości wyroby medyczne, co przełoży się na dostęp pacjentów do opieki na europejskim poziomie, bez konieczności ponoszenia przez nich dodatkowych kosztów.

źródło: Izba POLMED
– Z raportu „Sektor wyrobów medycznych w Polsce”, jasno wynika, że średnie wydatki na osobę na grupy usług i dóbr związanych z wykorzystaniem wyrobów medycznych (usługi laboratoryjne i obrazowania, wydatki na inne medyczne dobra nietrwałe oraz urządzenia terapeutyczne i inne medyczne dobra trwałe), sytuują Polskę poniżej średniej dla badanej grupy 22 państw OECD. Niedostosowanie poziomu wycen do realiów gospodarczych jeszcze bardziej utrudni dostęp pacjentom do nowoczesnych wyrobów medycznych, dlatego postulujemy, by wzorem np. Czech, wprowadzić rozwiązania systemowe, umożliwiające rewaluację wyceny świadczeń – podkreśla Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED.
 
Jak wynika z analizy ogólnodostępnych danych przedstawionych w raporcie INNOWO „Sektor wyrobów medycznych w Polsce”, nasz kraj znajduje się wśród państw o niskim poziomie wykorzystania wyrobów medycznych w systemie opieki zdrowotnej. Dodatkowo, obserwowany od 2020 r. wzrost cen surowców, transportu, energii, zwiększająca się inflacja oraz spadek wartości złotego, coraz mocniej dotykają sektor wyrobów medycznych. Ponadto brak dostosowania poziomu wycen świadczeń do realiów gospodarczych, może jeszcze bardziej utrudnić dostęp pacjentom do nowoczesnych wyrobów medycznych.

Według badania przeprowadzonego wśród producentów i dystrybutorów sprzętu medycznego zrzeszonych w Izbie POLMED, w ciągu minionych miesięcy o kilkadziesiąt procent wzrosły koszty energii, pracy, transportu, a także surowców wykorzystywanych do produkcji wyrobów medycznych. Również w 2023 r. prognozowany jest wzrost cen surowców, wpływających na końcowy koszt produktów, dlatego niezbędne jest wypracowanie rozwiązań, które z jednej strony umożliwią rozwój rynku i branży, z drugiej zapewnią pacjentom dostęp do wyrobów na poziomie europejskim.

– Z raportu „Sektor wyrobów medycznych w Polsce”, jasno wynika, że średnie wydatki na osobę na grupy usług i dóbr związanych z wykorzystaniem wyrobów medycznych (usługi laboratoryjne i obrazowania, wydatki na inne medyczne dobra nietrwałe oraz urządzenia terapeutyczne i inne medyczne dobra trwałe), sytuują Polskę poniżej średniej dla badanej grupy 22 państw OECD. Niedostosowanie poziomu wycen do realiów gospodarczych jeszcze bardziej utrudni dostęp pacjentom do nowoczesnych wyrobów medycznych, dlatego postulujemy, by wzorem np. Czech, wprowadzić rozwiązania systemowe, umożliwiające rewaluację wyceny świadczeń – podkreśla Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED.

Dystrybutorzy sprzętu medycznego muszą bilansować część kosztów
Izba POLMED zapytała członków m.in. o to, jak w okresie od stycznia 2020 do września 2022 rosnące koszty wytworzenia produktów medycznych, logistyczne czy prowadzenia działalności przełożyły się na ceny wyrobów. Z odpowiedzi badanych dystrybutorów sprzętu medycznego wynika, że wszystkie analizowane kategorie kosztowe uległy istotnemu wzrostowi. Najwyższe, przeciętne wzrosty kosztów – o ponad 25 proc. zanotowano w przypadku transportu międzynarodowego. Ceny transferowe pozyskania wyrobu wzrosły przeciętnie o 15,7 proc., zaś koszty materiałów serwisowych i instalacyjnych średnio o 16,8 proc. Również w tym roku ankietowani dystrybutorzy spodziewają się wzrostu wszystkich wcześniej wymienionych kosztów wpływających na ostateczną cenę sprzętu. Najwyższe z nich spodziewane są w obszarach uzależnionych od rynku energii.

Według deklaracji dystrybutorów sprzętu medycznego od stycznia 2020 do września 2022 ceny serwisu wyrobów medycznych wzrosły o 8,6 proc., sprzętu medycznego trwałego o 10,6 proc., a w przypadku narzędzi i materiałów zużywalnych o 12,5 proc. Komentując wyniki badania, Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby, zauważa, że taki poziom wzrostu cen oferowanych produktów jest niższy niż̇ kosztów samego produktu, logistyki oraz prowadzenia działalności:

– Wzrost cen niższy niż wzrost kosztów implikuje negatywny wpływ na rentowność sektora. Oznacza to, że dystrybutorzy wyrobów medycznych w znacznej mierze przyjęli na siebie wzrost kosztów, nie przenosząc ich czy to na placówki ochrony zdrowia, czy też na pacjentów. Nie dziwi zatem, że praktycznie wszyscy ankietowani deklarują̨ podniesienie ceny w 2023 roku. Spodziewany przeciętny wzrost cen jest wyjątkowo zgodny dla wszystkich grup i mieści się w przedziale 9,9 – 10,5 proc.
Coraz trudniejsza sytuacja polskich producentów sprzętu medycznego
Z kolei, jak wynika z odpowiedzi producentów zrzeszonych w Izbie POLMED, w okresie od stycznia 2020 do września 2022 składowe kosztów wytworzenia wyrobów medycznych w kraju wzrosły przeciętnie o wiele wyraźniej niż koszty samego produktu dla dystrybutorów. Najwyższy wzrost – 31,2 proc. zanotowano w przypadku kosztów materiałów, komponentów i surowców. Koszty produkcji zwiększyły się̨ o 28 proc., zaś opakowań o 27,6 proc. Podobnie jak w przypadku dystrybucji, również w obszarze produkcji w 2023 roku, spodziewany jest dalszy wzrost wszystkich składowych kosztu wytworzenia wyrobów medycznych. Według producentów najwyższy wzrost będzie dotyczył kosztów produkcji, które zwiększą się przeciętnie aż o 18,5 proc.
Wzrosty kosztów mają swoje bezpośrednie przełożenie na wzrost cen zarówno trwałego sprzętu medycznego (wzrost o 12,4 proc. w okresie od stycznia 2020 do września 2022), narzędzi, materiałów zużywalnych oraz serwisu (wzrost odpowiednio o 7 proc. i 6 proc.). Przykładowo koszty surowców, z których wytwarza się środki chłonne, wzrosły następująco: pulpy celulozowej, głównego składnika środków chłonnych, o około 60 proc., propylenu (tzw. superabsorbent wiążący wilgoć i zapach) o blisko 50 proc., polipropylenu o 30proc., sody kaustycznej o 150 proc., a opakowań (polietylen) o 50 proc.

– Producenci zrzeszeni w Izbie POLMED przewidują, że w bieżącym roku ceny trwałego sprzętu medycznego wzrosną o 14 proc., serwisu o 14,5 proc., natomiast narzędzi, akcesoriów i materiałów zużywalnych o 7 proc. Podniesienie cen planują̨ wszyscy ankietowani producenci trwałego sprzętu medycznego, 75 proc. wytwórców narzędzi i akcesoriów oraz 60 proc. podmiotów oferujących serwis wyrobów medycznych – mówi Arkadiusz Grądkowski.

Członkowie Izby wskazują na konieczność wypracowania z Ministerstwem Zdrowia rozwiązań, które umożliwią producentom i dystrybutorom inwestycje w najwyższej jakości wyroby medyczne, co przełoży się na dostęp pacjentów do opieki na europejskim poziomie, bez konieczności ponoszenia przez nich dodatkowych kosztów.

źródło: Izba POLMED
Marka POLMED z początkiem roku rozpoczyna kampanię społeczną „Leczymy kompleksy”, która zwraca uwagę na problem niewykonywania badań profilaktycznych oraz niechęć Polaków do regularnej troski o swoje zdrowie. Firma oferująca opiekę medyczną chce przełamać tabu związane z obawami i negatywnym nastawieniem pacjentów do wizyt u lekarzy specjalistów.
Celem kampanii jest zwrócenie uwagi Polaków na potrzebę zadbania o swoje zdrowie i uświadomienie problemu „wynajdywania” wymówek, aby odłożyć wizytę u specjalisty na drugi, trzeci i dalszy plan. POLMED przygotował serię krótkich spotów video, podejmujących w sposób humorystyczny tematykę związaną z wizytami u lekarza, podejściem do chorób na różnych ich etapach oraz kompleksami towarzyszącymi badaniom.  
W ramach kampanii poruszone zostaną m.in. kwestie:

POLMED S.A. jest jednym z czołowych operatorów prywatnej opieki medycznej w Polsce. Rozpoczynając działalność prawie 24 lata temu od niewielkiej lokalnej przychodni, firma rozwinęła swoją działalność obejmując usługami teren całej Polski. Spółki grupy POLMED obsługują ponad 800 tys. pacjentów oraz ponad 3500 firm i instytucji, współpracują z większością działających w Polsce firm ubezpieczeniowych oraz realizują kontrakty z NFZ. Pacjentom indywidualnym zapewniają opiekę lekarzy wszystkich specjalności oraz kompleksową diagnostykę, a firmom abonamenty dla pracowników i ich rodzin oraz badania medycyny pracy.

Do współpracy przy projekcie marka POLMED zaprosiła improwizacyjną grupę teatralno-komediową AD HOC, która jako jedna z pierwszych w Polsce wystawia spektakle tworzone na scenie na żywo, bez scenariusza, w oparciu o sugestie publiczności i nieograniczoną wyobraźnię improwizatorów.

Marka zdecydowała się na taką formę komunikacji w oparciu o badania, które wskazują, że działania promujące zdrowie zrealizowane w sposób humorystyczny pomagają w łagodzeniu potencjalnych zachowań obronnych oraz zwiększeniu skłonności do działań prozdrowotnych. W odróżnieniu od komunikacji opartej na strachu, która może wywołać odwrotny skutek, wywołując niepokój, wzmagając postawę obronną. Stworzone materiały uświadamiają odbiorcy kampanii, że powody przez które zaniedbuje swój stan zdrowia są równie powszechne, co błahe. 

Odcinki serii powstałe w ramach akcji „Leczymy kompleksy” będą pojawiały się regularnie w okresie od stycznia do czerwca 2023, zarówno na YouTube, jak i social mediach marki POLMED. Za koncepcję i realizację projektu odpowiada agencja Cyrek Digital.

źródło: POLMED

Marka POLMED z początkiem roku rozpoczyna kampanię społeczną „Leczymy kompleksy”, która zwraca uwagę na problem niewykonywania badań profilaktycznych oraz niechęć Polaków do regularnej troski o swoje zdrowie. Firma oferująca opiekę medyczną chce przełamać tabu związane z obawami i negatywnym nastawieniem pacjentów do wizyt u lekarzy specjalistów.
Celem kampanii jest zwrócenie uwagi Polaków na potrzebę zadbania o swoje zdrowie i uświadomienie problemu „wynajdywania” wymówek, aby odłożyć wizytę u specjalisty na drugi, trzeci i dalszy plan. POLMED przygotował serię krótkich spotów video, podejmujących w sposób humorystyczny tematykę związaną z wizytami u lekarza, podejściem do chorób na różnych ich etapach oraz kompleksami towarzyszącymi badaniom.  
W ramach kampanii poruszone zostaną m.in. kwestie:

POLMED S.A. jest jednym z czołowych operatorów prywatnej opieki medycznej w Polsce. Rozpoczynając działalność prawie 24 lata temu od niewielkiej lokalnej przychodni, firma rozwinęła swoją działalność obejmując usługami teren całej Polski. Spółki grupy POLMED obsługują ponad 800 tys. pacjentów oraz ponad 3500 firm i instytucji, współpracują z większością działających w Polsce firm ubezpieczeniowych oraz realizują kontrakty z NFZ. Pacjentom indywidualnym zapewniają opiekę lekarzy wszystkich specjalności oraz kompleksową diagnostykę, a firmom abonamenty dla pracowników i ich rodzin oraz badania medycyny pracy.

Do współpracy przy projekcie marka POLMED zaprosiła improwizacyjną grupę teatralno-komediową AD HOC, która jako jedna z pierwszych w Polsce wystawia spektakle tworzone na scenie na żywo, bez scenariusza, w oparciu o sugestie publiczności i nieograniczoną wyobraźnię improwizatorów.

Marka zdecydowała się na taką formę komunikacji w oparciu o badania, które wskazują, że działania promujące zdrowie zrealizowane w sposób humorystyczny pomagają w łagodzeniu potencjalnych zachowań obronnych oraz zwiększeniu skłonności do działań prozdrowotnych. W odróżnieniu od komunikacji opartej na strachu, która może wywołać odwrotny skutek, wywołując niepokój, wzmagając postawę obronną. Stworzone materiały uświadamiają odbiorcy kampanii, że powody przez które zaniedbuje swój stan zdrowia są równie powszechne, co błahe. 

Odcinki serii powstałe w ramach akcji „Leczymy kompleksy” będą pojawiały się regularnie w okresie od stycznia do czerwca 2023, zarówno na YouTube, jak i social mediach marki POLMED. Za koncepcję i realizację projektu odpowiada agencja Cyrek Digital.

źródło: POLMED

Aktualizacja rozporządzenia ws. wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie, pierwszy przekrojowy raport na temat branży, inflacja i rosnące ceny surowców, a także legislacja na poziomie krajowym i europejskim – Ogólnopolska Izba Gospodarcza Wyrobów Medycznych POLMED podsumowuje 2022 i wskazuje najważniejsze tematy dla branży na 2023 rok.
Echa krajowej legislacji z 2022 r.
Od Nowego Roku zaczęło obowiązywać rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia z uaktualnionym wykazem wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie, dzięki któremu pacjenci będą mieli zwiększony dostęp do wielu rodzajów wyrobów medycznych. Jak podkreśla Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED, jest to ważny krok resortu, na którym skorzystają pacjenci. Zaznacza przy tym, że mimo licznych zmian w wykazie, nadal istnieją grupy wyrobów, które wymagają pilnego podniesienia poziomu finansowania. Izba wyraża głęboką nadzieję na konstruktywny dialog z Ministerstwem w tym zakresie w 2023 r.  W opinii Izby, doprecyzowania i pewnych modyfikacji wymagają również zmiany wprowadzone w zakresie m.in. wózków inwalidzkich czy środków chłonnych.  

– Zmiany dotyczące środków chłonnych wymagają pilnych rozmów i zmian. Obecne limity finansowania uzależnione są od chłonności, co oznacza, że najwyżej finansowane są produkty najbardziej chłonne. Tymczasem z punktu widzenia pacjenta, najistotniejsza nie jest chłonność i częstotliwość zmieniania, tylko komfort użytkowania. W zakresie wózków inwalidzkich, sugerujemy Ministerstwu dokonanie pewnych zmian, gdyż obecny kształt kategoryzacji wózków w wykazie umożliwia nieodpowiednie dopasowanie wózków do poszczególnych pozycji wykazu. Mając na względnie najlepszy interes zarówno płatnika, jak i pacjentów, wkrótce przedstawiamy propozycję dobrych praktyk kontraktacji wózków inwalidzkich. – mówi Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED.

Zmiany w reklamie wyrobów medycznych
Tematem, który budził niepokój wśród branży była kwestia zmian w zasadach reklamy wyrobów medycznych. Zapisy dotyczące reklamy znajdują się zarówno w ustawie o wyrobach medycznych, jak
i Rozporządzeniu w sprawie reklamy wyrobów medycznych. Obowiązki wynikające z ustawy, zaczęły obowiązywać już od 1 stycznia 2023. Komisji Prawniczej. Wiele kwestii związanych z ograniczeniami
w reklamie wyrobów skierowanymi bezpośrednio do pacjentów, jak również z zakazem promocji produktów przeznaczonych dla profesjonalistów zostało rozwiązanych zgodnie z postulatami zgłaszanymi przez Izbę POLMED.

– Najważniejsze zmiany to m.in. rezygnacja z obowiązku wskazywania w reklamie przeciwwskazań do stosowania wyrobu i informacji o prawdopodobnym ryzyku związanym ze stosowaniem wyrobu,
a także skrócenie zarówno treści ostrzeżenia do: „dla bezpieczeństwa używaj zgodnie z instrukcją używania lub etykietą” oraz czasu odczytywania ostrzeżenia do 4 sekund. Również usunięcie kontrowersyjnego i bardzo rygorystycznego wymogu publikowania przez influencerów informacji o wszystkich uzyskanych korzyściach w związku z prowadzeniem reklamy wyrobu medycznego czy dodatkowy okres przejściowy zbieżny z przepisami ustawy o wyrobach medycznych to dobre zmiany zarówno dla producentów oraz pacjentów. Cieszymy się, że ustawodawca uwzględnił
zestaw wytycznych opracowanych przez Izbę POLMED oraz URPL, przedstawiających fundamentalne zasady prowadzenia działań reklamowych zgodnie z najnowszymi regulacjami zarówno krajowymi, jak i europejskimi – podkreśla Arkadiusz Grądkowski.

Pierwszy kompleksowy raport na temat rynku wyrobów medycznych
Jednym z ważniejszych dla Izby POLMED wydarzeń w 2022 roku było przygotowanie i publikacja pierwszego w historii raportu wpływu branży wyrobów medycznych na polską gospodarkę. Autorzy dokumentu podkreślają ogromne szanse i korzyści związane z rozwojem tego sektora, co wymaga jednak dopasowania poziomu finasowania i odpowiednich regulacji w obszarze technologii nielekowych, by zwiększyć dostępność innowacyjnych rozwiązań medycznych dla polskich pacjentów. Jak zaznacza Arkadiusz Grądkowski, ogólna wartość rynku wyrobów medycznych liczona przychodami firm to 17,5 mld złotych.

Tylko w 2020 roku ogólna wartość produkcji krajowej branży wyrobów medycznych wyniosła blisko 11 mld złotych. To imponujący wynik, na który złożyła się praca 682 podmiotów – wytwórców, importerów oraz dystrybutorów wyrobów medycznych oraz blisko 30 tysięcy pracowników zatrudnionych w tych firmach. Szacujemy, że ogólna wartość dodana, czyli przyrost wartości dóbr powstały w wyniku działalności podmiotów działających w branży wyrobów medycznych to 4,5 mld złotych. Jest to niebagatelny wkład branży do polskiego PKB zbliżony poziomem do tego, jaki generuje sektor farmaceutyczny.
Raport „Sektor wyrobów medycznych w Polsce” przygotowała Fundacja Innowo przy wsparciu Izby POLMED.
 
Dalsze prace nad ustawą refundacyjną
Jedną z kluczowych regulacji mających wpływ na kształt sektora wyrobów medycznych w Polsce będzie ustawa refundacyjna. W szczególności istotny będzie zapis, który umożliwia Ministerstwu Zdrowia nakładania jednostronnie cen urzędowych na wybrane wyroby medyczne, stosowane np.
w świadczeniach szpitalnych. Oznacza to możliwość ręcznego sterowania cenami całych kategorii wyrobów medycznych.

– Obecnie system finansowania wyrobów medycznych jest zbudowany w taki sposób, że do jednej kategorii trafiają zarówno produkty proste – zazwyczaj najtańsze, jak również produkty złożone, czyli wykorzystywane w bardziej specjalistycznych przypadkach, bądź bardziej zaawansowane technologicznie. Oznacza to, że cena produktów w danej kategorii potrafi być bardzo zróżnicowana i na jej ostateczny kształt wpływ ma wiele czynników, chociażby materiał, z którego dany produkt jest wykonany, technologia, poziom zaawansowania danego produktu, etc. Warto, żeby ministerstwo wzięło pod uwagę, że takie podejście do narzucenia cen za produkty może przełożyć się na wycofanie się przedsiębiorców z dystrybucji drogich modeli sprzętów takich jak endoprotezy, wszczepialne kardiowertery, stenty, itp. i w efekcie na brak lub ograniczenie dostępu dla pacjentów do produktów często ratujących życie – komentuje prezes Izby POLMED.

Rosnące koszty produkcji przytłaczają biznes
Zdaniem Izby rosnące koszty produkcji, surowców i transportu oraz wysoka inflacja będą jednymi z większych wyzwań, z jakimi będzie mierzyć się branża w 2023 roku. Przełoży się to niestety na wzrost cen poszczególnych kategorii wyrobów medycznych.
Podwyżki dotyczyć będą wszystkich grup technologii nielekowych. Zarówno tych wydawanych na zlecenie, czyli do zaopatrzenia indywidualnego pacjenta, jak również tych używanych w szpitalach i stosowanych przez specjalistów podczas udzielania świadczeń zdrowotnych.

Produkcja wyrobów medycznych jest energo- i surowcochłonna, dlatego ceny wyrobów medycznych musiały wzrastać. Ubolewamy nad tym, że ani wyceny procedur, które zawierają w sobie koszt zastosowanych w ramach procedury wyrobów, ani limity finansowania wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie nie są systematycznie aktualizowane o wskaźniki inflacyjne. W przypadku wyrobów wydawanych na zlecenie, zgodnie z obowiązującymi przepisami, w każdej kategorii musi być produkt, do którego pacjent nie musi dopłacać. Przy istotnym wzroście kosztów produkcji i dystrybucji i braku zwiększania limitów, staje się to praktycznie niemożliwe – mówi Arkadiusz Grądkowki.
 
źródło: Izba Polmed
Aktualizacja rozporządzenia ws. wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie, pierwszy przekrojowy raport na temat branży, inflacja i rosnące ceny surowców, a także legislacja na poziomie krajowym i europejskim – Ogólnopolska Izba Gospodarcza Wyrobów Medycznych POLMED podsumowuje 2022 i wskazuje najważniejsze tematy dla branży na 2023 rok.
Echa krajowej legislacji z 2022 r.
Od Nowego Roku zaczęło obowiązywać rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia z uaktualnionym wykazem wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie, dzięki któremu pacjenci będą mieli zwiększony dostęp do wielu rodzajów wyrobów medycznych. Jak podkreśla Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED, jest to ważny krok resortu, na którym skorzystają pacjenci. Zaznacza przy tym, że mimo licznych zmian w wykazie, nadal istnieją grupy wyrobów, które wymagają pilnego podniesienia poziomu finansowania. Izba wyraża głęboką nadzieję na konstruktywny dialog z Ministerstwem w tym zakresie w 2023 r.  W opinii Izby, doprecyzowania i pewnych modyfikacji wymagają również zmiany wprowadzone w zakresie m.in. wózków inwalidzkich czy środków chłonnych.  

– Zmiany dotyczące środków chłonnych wymagają pilnych rozmów i zmian. Obecne limity finansowania uzależnione są od chłonności, co oznacza, że najwyżej finansowane są produkty najbardziej chłonne. Tymczasem z punktu widzenia pacjenta, najistotniejsza nie jest chłonność i częstotliwość zmieniania, tylko komfort użytkowania. W zakresie wózków inwalidzkich, sugerujemy Ministerstwu dokonanie pewnych zmian, gdyż obecny kształt kategoryzacji wózków w wykazie umożliwia nieodpowiednie dopasowanie wózków do poszczególnych pozycji wykazu. Mając na względnie najlepszy interes zarówno płatnika, jak i pacjentów, wkrótce przedstawiamy propozycję dobrych praktyk kontraktacji wózków inwalidzkich. – mówi Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED.

Zmiany w reklamie wyrobów medycznych
Tematem, który budził niepokój wśród branży była kwestia zmian w zasadach reklamy wyrobów medycznych. Zapisy dotyczące reklamy znajdują się zarówno w ustawie o wyrobach medycznych, jak
i Rozporządzeniu w sprawie reklamy wyrobów medycznych. Obowiązki wynikające z ustawy, zaczęły obowiązywać już od 1 stycznia 2023. Komisji Prawniczej. Wiele kwestii związanych z ograniczeniami
w reklamie wyrobów skierowanymi bezpośrednio do pacjentów, jak również z zakazem promocji produktów przeznaczonych dla profesjonalistów zostało rozwiązanych zgodnie z postulatami zgłaszanymi przez Izbę POLMED.

– Najważniejsze zmiany to m.in. rezygnacja z obowiązku wskazywania w reklamie przeciwwskazań do stosowania wyrobu i informacji o prawdopodobnym ryzyku związanym ze stosowaniem wyrobu,
a także skrócenie zarówno treści ostrzeżenia do: „dla bezpieczeństwa używaj zgodnie z instrukcją używania lub etykietą” oraz czasu odczytywania ostrzeżenia do 4 sekund. Również usunięcie kontrowersyjnego i bardzo rygorystycznego wymogu publikowania przez influencerów informacji o wszystkich uzyskanych korzyściach w związku z prowadzeniem reklamy wyrobu medycznego czy dodatkowy okres przejściowy zbieżny z przepisami ustawy o wyrobach medycznych to dobre zmiany zarówno dla producentów oraz pacjentów. Cieszymy się, że ustawodawca uwzględnił
zestaw wytycznych opracowanych przez Izbę POLMED oraz URPL, przedstawiających fundamentalne zasady prowadzenia działań reklamowych zgodnie z najnowszymi regulacjami zarówno krajowymi, jak i europejskimi – podkreśla Arkadiusz Grądkowski.

Pierwszy kompleksowy raport na temat rynku wyrobów medycznych
Jednym z ważniejszych dla Izby POLMED wydarzeń w 2022 roku było przygotowanie i publikacja pierwszego w historii raportu wpływu branży wyrobów medycznych na polską gospodarkę. Autorzy dokumentu podkreślają ogromne szanse i korzyści związane z rozwojem tego sektora, co wymaga jednak dopasowania poziomu finasowania i odpowiednich regulacji w obszarze technologii nielekowych, by zwiększyć dostępność innowacyjnych rozwiązań medycznych dla polskich pacjentów. Jak zaznacza Arkadiusz Grądkowski, ogólna wartość rynku wyrobów medycznych liczona przychodami firm to 17,5 mld złotych.

Tylko w 2020 roku ogólna wartość produkcji krajowej branży wyrobów medycznych wyniosła blisko 11 mld złotych. To imponujący wynik, na który złożyła się praca 682 podmiotów – wytwórców, importerów oraz dystrybutorów wyrobów medycznych oraz blisko 30 tysięcy pracowników zatrudnionych w tych firmach. Szacujemy, że ogólna wartość dodana, czyli przyrost wartości dóbr powstały w wyniku działalności podmiotów działających w branży wyrobów medycznych to 4,5 mld złotych. Jest to niebagatelny wkład branży do polskiego PKB zbliżony poziomem do tego, jaki generuje sektor farmaceutyczny.
Raport „Sektor wyrobów medycznych w Polsce” przygotowała Fundacja Innowo przy wsparciu Izby POLMED.
 
Dalsze prace nad ustawą refundacyjną
Jedną z kluczowych regulacji mających wpływ na kształt sektora wyrobów medycznych w Polsce będzie ustawa refundacyjna. W szczególności istotny będzie zapis, który umożliwia Ministerstwu Zdrowia nakładania jednostronnie cen urzędowych na wybrane wyroby medyczne, stosowane np.
w świadczeniach szpitalnych. Oznacza to możliwość ręcznego sterowania cenami całych kategorii wyrobów medycznych.

– Obecnie system finansowania wyrobów medycznych jest zbudowany w taki sposób, że do jednej kategorii trafiają zarówno produkty proste – zazwyczaj najtańsze, jak również produkty złożone, czyli wykorzystywane w bardziej specjalistycznych przypadkach, bądź bardziej zaawansowane technologicznie. Oznacza to, że cena produktów w danej kategorii potrafi być bardzo zróżnicowana i na jej ostateczny kształt wpływ ma wiele czynników, chociażby materiał, z którego dany produkt jest wykonany, technologia, poziom zaawansowania danego produktu, etc. Warto, żeby ministerstwo wzięło pod uwagę, że takie podejście do narzucenia cen za produkty może przełożyć się na wycofanie się przedsiębiorców z dystrybucji drogich modeli sprzętów takich jak endoprotezy, wszczepialne kardiowertery, stenty, itp. i w efekcie na brak lub ograniczenie dostępu dla pacjentów do produktów często ratujących życie – komentuje prezes Izby POLMED.

Rosnące koszty produkcji przytłaczają biznes
Zdaniem Izby rosnące koszty produkcji, surowców i transportu oraz wysoka inflacja będą jednymi z większych wyzwań, z jakimi będzie mierzyć się branża w 2023 roku. Przełoży się to niestety na wzrost cen poszczególnych kategorii wyrobów medycznych.
Podwyżki dotyczyć będą wszystkich grup technologii nielekowych. Zarówno tych wydawanych na zlecenie, czyli do zaopatrzenia indywidualnego pacjenta, jak również tych używanych w szpitalach i stosowanych przez specjalistów podczas udzielania świadczeń zdrowotnych.

Produkcja wyrobów medycznych jest energo- i surowcochłonna, dlatego ceny wyrobów medycznych musiały wzrastać. Ubolewamy nad tym, że ani wyceny procedur, które zawierają w sobie koszt zastosowanych w ramach procedury wyrobów, ani limity finansowania wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie nie są systematycznie aktualizowane o wskaźniki inflacyjne. W przypadku wyrobów wydawanych na zlecenie, zgodnie z obowiązującymi przepisami, w każdej kategorii musi być produkt, do którego pacjent nie musi dopłacać. Przy istotnym wzroście kosztów produkcji i dystrybucji i braku zwiększania limitów, staje się to praktycznie niemożliwe – mówi Arkadiusz Grądkowki.
 
źródło: Izba Polmed
Pierwszy raport wpływu branży wyrobów medycznych na polską gospodarkę pokazuje ogromne szanse i korzyści związane z rozwojem tego sektora. Niestety obecny poziom finansowania i wprowadzone regulacje w obszarze technologii nielekowych w znacznym stopniu utrudniają wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań medycznych. Ponadto nieaktualizowane od wielu lat limity finansowania zmuszają pacjentów do ogromnych dopłat z własnej kieszeni do dostępnych na rynku wyrobów.
Sektor wyrobów medycznych ze znaczącym wpływem na gospodarkę

Ogólna wartość rynku wyrobów medycznych liczona przychodami firm to 17,5 mld złotych. Fakt ten jest jednym z głównych wniosków przygotowanego przez Fundację Innowo, przy wsparciu Izby POLMED, raportu „Sektor wyrobów medycznych w Polsce”. Jest to pierwsza tego rodzaju publikacja, która w kompleksowy sposób opisuje wpływ sektora wyrobów medycznych na polską gospodarkę.

Jak zauważają autorzy projektu tylko w 2020 roku ogólna wartość produkcji krajowej branży wyrobów medycznych wyniosła blisko 11 mld złotych. To imponujący wynik, na który złożyła się praca 5266 podmiotów – wytwórców, importerów oraz dystrybutorów wyrobów medycznych oraz blisko 30 tys. pracowników zatrudnionych w tych firmach. Fundacja Innowo szacuje, że ogólna wartość dodana, czyli przyrost wartości dóbr, powstała w wyniku działalności podmiotów obecnych w branży wyrobów medycznych to 4,5 mld złotych. Jest to niebagatelny wkład branży do polskiego PKB.

Portfel polskiego pacjenta ofiarą systemu

Pomimo rosnącego wpływu na polską gospodarkę, firmy działające w obszarze wyrobów medycznych borykają się ze znaczącymi przeszkodami systemowymi, które w dużej mierze odbijają się na polskich pacjentach. Jednym z palących problemów jest kategoryzacja oraz poziom finansowania wyrobów wydawanych na zlecenie. W Polsce przeznacza się na nie jedynie 1% ogólnego budżetu NFZ. Dla porównania nakłady per capita w krajach Grupy Wyszehradzkiej są średnio 3 razy większe. Odbija się to na kieszeni pacjentów, którzy do wyrobów dopłacać muszą aż 39% ich ogólnej wartości, czyli o kilkanaście punktów procentowych więcej, niż w Czechach czy na Słowacji.

„To w dużej mierze wina archaicznej kategoryzacji wyrobów. Wykaz wyrobów na zlecenie w wielu przypadkach nie zmienił się od 20 lat. Przez ten czas na rynku pojawiły się liczne zmiany rozwiązania, dużo korzystniejsze dla pacjentów. Tym samym pacjenci zmuszeni są dopłacać do jakościowych wyrobów” – mówi Arkadiusz Grądkowski, Prezes Izby POLMED.

Kategorie, które wymagają jak najszybszej rewizji to między innymi wózki inwalidzkie, peruki, protezy piersi, produkty stomijne czy aparaty słuchowe. Tylko w przypadku tych ostatnich, w ubiegłym roku polscy pacjenci musieli dopłacić ponad pół miliarda złotych. Limity finansowania stosowane w wymienionych grupach sprawiają, że pacjenci zmuszeni są do korzystania z bardzo podstawowych produktów lub, jak w przypadku stomii, mają dostęp do takiej liczby wyrobów, która nie spełnia ich miesięcznego zapotrzebowania. Godzi to w ich zdrowie i godność, pogarsza komfort leczenia czy rehabilitacji oraz znacząco przedłuża hospitalizację.

Innowacyjne wyroby wdrażane latami

W 2021 roku w Europejskim Urzędzie Patentowym zgłoszono ponad 15 tysięcy aplikacji patentowych w obszarze wyrobów medycznych. Tym samym technologie medyczne górują w innowacyjnych rozwiązaniach nawet nad branżą farmaceutyczną (9 tysięcy wniosków patentowych). Dynamiczny rozwój wyrobów medycznych niestety również hamowany jest przez brak bieżących regulacji.

Polscy pacjenci muszą czekać lata aż zaawansowane technologie medyczne zostaną włączone do koszyka świadczeń gwarantowanych. Obecne rozwiązania legislacyjne znacząco przedłużają ten proces i nie zapewniają procedur, które mogłyby skutecznie i szybko wprowadzać innowacyjne wyroby medyczne. Znaczącym ułatwieniem byłoby stworzenie ścieżki dającej firmie możliwość zgłoszenia wniosku o dodanie najnowszych rozwiązań do koszyka świadczeń gwarantowanych. Obecnie mogą być one zgłaszane jedynie przez ministra zdrowia, prezesa NFZ oraz konsultantów krajowych, co już na początku procesu stanowi istotną przeszkodę.

Uregulowania wymaga także czas procedowania wniosków przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. W tej chwili agencja analizując wnioski dotyczące wyrobów medycznych, w przeciwieństwie do leków nie ma żadnego określonego w regulacjach terminu na ich weryfikację. Uwzględniając ponadto fakt, że średnia długość życia nowych wyrobów medycznych to około 2 lata, oznacza to, że polski pacjent skazany jest na wyroby starszej generacji.

Kolejne zmiany w regulacji wyrobów medycznych

Trudnej sytuacji pacjentów oraz branży wyrobów medycznych mogą pomóc najnowsze regulacje, które określają kwestie związane z funkcjonowaniem samej branży oraz reklamą technologii nielekowych.

Właśnie powstaje rozporządzenie do ustawy o wyrobach medycznych regulujące kwestie reklamy wyrobów medycznych. W opinii branży, istnieje ryzyko, że może ono ograniczać zdobywanie przez pacjentów wiedzy na temat najnowszych terapii czy stosowanych technologii medycznych.

„Chciałem w tym miejscu wszystkich uspokoić. Rozporządzenie dotyczące kwestii reklamy jest kluczowe z punktu widzenia poprawy bezpieczeństwa pacjentów. W tej chwili zakończyły się konsultacje wewnętrzne dotyczące tego dokumentu. Jednym z ważnych punktów jest wskazanie co jest wyrobem medycznym, a co produktem o znaczeniu leczniczym. W czerwcu rozpoczną się konsultacje społeczne i międzyresortowe. Mamy nadzieję, że samo rozporządzenie zacznie obowiązywać od początku przyszłego roku” – powiedział Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

 źródło: POLMED

Pierwszy raport wpływu branży wyrobów medycznych na polską gospodarkę pokazuje ogromne szanse i korzyści związane z rozwojem tego sektora. Niestety obecny poziom finansowania i wprowadzone regulacje w obszarze technologii nielekowych w znacznym stopniu utrudniają wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań medycznych. Ponadto nieaktualizowane od wielu lat limity finansowania zmuszają pacjentów do ogromnych dopłat z własnej kieszeni do dostępnych na rynku wyrobów.
Sektor wyrobów medycznych ze znaczącym wpływem na gospodarkę

Ogólna wartość rynku wyrobów medycznych liczona przychodami firm to 17,5 mld złotych. Fakt ten jest jednym z głównych wniosków przygotowanego przez Fundację Innowo, przy wsparciu Izby POLMED, raportu „Sektor wyrobów medycznych w Polsce”. Jest to pierwsza tego rodzaju publikacja, która w kompleksowy sposób opisuje wpływ sektora wyrobów medycznych na polską gospodarkę.

Jak zauważają autorzy projektu tylko w 2020 roku ogólna wartość produkcji krajowej branży wyrobów medycznych wyniosła blisko 11 mld złotych. To imponujący wynik, na który złożyła się praca 5266 podmiotów – wytwórców, importerów oraz dystrybutorów wyrobów medycznych oraz blisko 30 tys. pracowników zatrudnionych w tych firmach. Fundacja Innowo szacuje, że ogólna wartość dodana, czyli przyrost wartości dóbr, powstała w wyniku działalności podmiotów obecnych w branży wyrobów medycznych to 4,5 mld złotych. Jest to niebagatelny wkład branży do polskiego PKB.

Portfel polskiego pacjenta ofiarą systemu

Pomimo rosnącego wpływu na polską gospodarkę, firmy działające w obszarze wyrobów medycznych borykają się ze znaczącymi przeszkodami systemowymi, które w dużej mierze odbijają się na polskich pacjentach. Jednym z palących problemów jest kategoryzacja oraz poziom finansowania wyrobów wydawanych na zlecenie. W Polsce przeznacza się na nie jedynie 1% ogólnego budżetu NFZ. Dla porównania nakłady per capita w krajach Grupy Wyszehradzkiej są średnio 3 razy większe. Odbija się to na kieszeni pacjentów, którzy do wyrobów dopłacać muszą aż 39% ich ogólnej wartości, czyli o kilkanaście punktów procentowych więcej, niż w Czechach czy na Słowacji.

„To w dużej mierze wina archaicznej kategoryzacji wyrobów. Wykaz wyrobów na zlecenie w wielu przypadkach nie zmienił się od 20 lat. Przez ten czas na rynku pojawiły się liczne zmiany rozwiązania, dużo korzystniejsze dla pacjentów. Tym samym pacjenci zmuszeni są dopłacać do jakościowych wyrobów” – mówi Arkadiusz Grądkowski, Prezes Izby POLMED.

Kategorie, które wymagają jak najszybszej rewizji to między innymi wózki inwalidzkie, peruki, protezy piersi, produkty stomijne czy aparaty słuchowe. Tylko w przypadku tych ostatnich, w ubiegłym roku polscy pacjenci musieli dopłacić ponad pół miliarda złotych. Limity finansowania stosowane w wymienionych grupach sprawiają, że pacjenci zmuszeni są do korzystania z bardzo podstawowych produktów lub, jak w przypadku stomii, mają dostęp do takiej liczby wyrobów, która nie spełnia ich miesięcznego zapotrzebowania. Godzi to w ich zdrowie i godność, pogarsza komfort leczenia czy rehabilitacji oraz znacząco przedłuża hospitalizację.

Innowacyjne wyroby wdrażane latami

W 2021 roku w Europejskim Urzędzie Patentowym zgłoszono ponad 15 tysięcy aplikacji patentowych w obszarze wyrobów medycznych. Tym samym technologie medyczne górują w innowacyjnych rozwiązaniach nawet nad branżą farmaceutyczną (9 tysięcy wniosków patentowych). Dynamiczny rozwój wyrobów medycznych niestety również hamowany jest przez brak bieżących regulacji.

Polscy pacjenci muszą czekać lata aż zaawansowane technologie medyczne zostaną włączone do koszyka świadczeń gwarantowanych. Obecne rozwiązania legislacyjne znacząco przedłużają ten proces i nie zapewniają procedur, które mogłyby skutecznie i szybko wprowadzać innowacyjne wyroby medyczne. Znaczącym ułatwieniem byłoby stworzenie ścieżki dającej firmie możliwość zgłoszenia wniosku o dodanie najnowszych rozwiązań do koszyka świadczeń gwarantowanych. Obecnie mogą być one zgłaszane jedynie przez ministra zdrowia, prezesa NFZ oraz konsultantów krajowych, co już na początku procesu stanowi istotną przeszkodę.

Uregulowania wymaga także czas procedowania wniosków przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. W tej chwili agencja analizując wnioski dotyczące wyrobów medycznych, w przeciwieństwie do leków nie ma żadnego określonego w regulacjach terminu na ich weryfikację. Uwzględniając ponadto fakt, że średnia długość życia nowych wyrobów medycznych to około 2 lata, oznacza to, że polski pacjent skazany jest na wyroby starszej generacji.

Kolejne zmiany w regulacji wyrobów medycznych

Trudnej sytuacji pacjentów oraz branży wyrobów medycznych mogą pomóc najnowsze regulacje, które określają kwestie związane z funkcjonowaniem samej branży oraz reklamą technologii nielekowych.

Właśnie powstaje rozporządzenie do ustawy o wyrobach medycznych regulujące kwestie reklamy wyrobów medycznych. W opinii branży, istnieje ryzyko, że może ono ograniczać zdobywanie przez pacjentów wiedzy na temat najnowszych terapii czy stosowanych technologii medycznych.

„Chciałem w tym miejscu wszystkich uspokoić. Rozporządzenie dotyczące kwestii reklamy jest kluczowe z punktu widzenia poprawy bezpieczeństwa pacjentów. W tej chwili zakończyły się konsultacje wewnętrzne dotyczące tego dokumentu. Jednym z ważnych punktów jest wskazanie co jest wyrobem medycznym, a co produktem o znaczeniu leczniczym. W czerwcu rozpoczną się konsultacje społeczne i międzyresortowe. Mamy nadzieję, że samo rozporządzenie zacznie obowiązywać od początku przyszłego roku” – powiedział Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

 źródło: POLMED