Medicalpress
Dziennikarz przyznaje, że odkąd sam musiał walczyć o sprawność, znacząco zmieniło się jego spojrzenie na życie i na problemy osób z niepełnosprawnościami. Uświadomił sobie, że na co dzień mierzą się one nie tylko z barierami fizycznymi i architektonicznymi, ale także z dużą nietolerancją. Zdaniem Michała Figurskiego wynika to nierzadko z braku wiedzy, lęku, stereotypowego postrzegania niepełnosprawności lub też z braku osobistych kontaktów z takimi osobami.
– Widzę, jaką sensacją na ulicy nadal potrafi być osoba z niepełnosprawnością, a osoba rozpoznawalna z niepełnosprawnością to jest jeszcze większa gratka dla mało rozgarniętego przechodnia. Ale wydaje mi się, że nie chodzi o żadne celebryctwo, tylko po prostu o jakąś inność. Ta inność od PRL-u była uliczną sensacją: patrzcie, czarny idzie, patrzcie, ktoś na wózku, o, jaka biedna osoba. Wtedy się uruchamia okropna, zaściankowa empatia, której bardzo nie lubię. I to ona chyba dzisiaj wkurza mnie najbardziej, pełna niezrozumienia, ale niestety jednak podszyta nietolerancją – mówi agencji Newseria Michał Figurski.

Jak zauważa, nietolerancja prowadzi do wykluczenia społecznego i izolacji, a także obniża poczucie własnej wartości osób z niepełnosprawnościami i zwiększa ryzyko stanów depresyjnych.

– Osoby nietolerancyjne nie wykazują odwagi, bo ja zatrzymałbym się i zapytał, skąd to spojrzenie, skąd takie komentarze, skąd te słowa. Ja nie mam z tym żadnego problemu. Wydaje mi się, że im bardziej my, osoby z niepełnosprawnościami zaakceptujemy fakt, że jest, jak jest, inaczej nie będzie, bo tak chciała natura, tym bardziej będziemy tkwili zamknięci we własnych barierach, a jeżeli te wewnętrzne runą, to i w tych zewnętrznych pojawią się pęknięcia – mówi.

Michał Figurski podkreśla, że z czasem zaakceptował swój brak sprawności i nauczył się żyć z chorobą. Nie ukrywa jednak, że codzienne funkcjonowanie wymaga od niego dużego wysiłku i nie brakuje momentów zwątpienia.

– Kiedyś wszystko przychodziło łatwo, a dzisiaj niektóre rzeczy przychodzą trudno. To, że teraz mogę sobie tutaj stać przed kamerą i się nie przewracać, było okupione wieloma godzinami rehabilitacji i ciężką pracą. Jestem wdzięczny tym, którzy chcieli mi pomóc, wytrzymywali różne moje stany zniechęcenia, poddania się, cierpienia. Do tego dochodzą jeszcze oczywiście ogromne koszty – tłumaczy.

Dyrektor kreatywny Radia Zet zaznacza, że w trakcie jego rehabilitacji i walki o sprawność kluczową rolę odegrała praca z psychologiem. Jego zdaniem osoby mierzące się z niepełnosprawnością nie powinny się zamykać w czterech ścianach i pozwalać, by definiowała je jedynie choroba. Muszą przełamywać swoje bariery, najlepiej pod okiem fachowców.

– Jeżeli choruje głowa, to choruje całe ciało. Nie ma mowy o skutecznym zdrowieniu bez zdrowego umysłu, to też jedna z lekcji, które wyciągnąłem w fundacji. Jeżeli mamy do czynienia z przypadkiem beznadziejnym, trochę jak ja kiedyś, czyli człowieka, który nie godzi się ze swoją chorobą, nie chce się leczyć i wpada w tendencję samobójczą, to jedynym, który może mu pomóc, jest psycholog, i mówimy o tym głośno – dodaje założyciel Fundacji Najsłodsi.

Jednocześnie zwraca on uwagę na szerszy problem społeczny, gdyż w Polsce nadal brakuje otwartej debaty o niepełnosprawności. Dopóki będzie ona traktowana jako temat niewygodny lub budzący sensację, osoby zmagające się z chorobą czy ograniczeniami ruchowymi będą narażone na wykluczenie. Zmiana może nastąpić jedynie poprzez edukację i większą obecność takich osób w przestrzeni publicznej.

Źródło: Newseria

Sejm uchwalił ustawę o Bonie Senioralnym, który pozwoli osobom po 65. roku życia uzyskać nowe świadczenie. Ma ono mieć charakter niepieniężny, a pomoc ma być przeznaczana na wsparcie m.in. w poruszaniu się, korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych czy opiece higienicznej i pielęgnacyjnej. Chociaż ustawa czeka jeszcze na głosowanie w Senacie i podpis prezydenta, już teraz dostępne są narzędzia, które ułatwią realizację poszczególnych usług sąsiedzkich, opiekuńczych i wytchnieniowych.
Ustawa o osobach starszych i koordynacji opieki długoterminowej, bo tak formalnie nazywa się akt wprowadzający Bon Senioralny, ma stanowić istotną zmianę w podejściu do opieki długoterminowej w Polsce. Jej celem jest zapewnienie dodatkowego wsparcia określonej grupie seniorów, w miejscu zamieszkania. O Bon Senioralny ubiegać się będą mogły osoby w wieku powyżej 65. roku życia, których średni miesięczny dochód za 3 ostatnie miesiące przed złożeniem wniosku nie przekraczał 3410 zł miesięcznie. Kryterium dochodowe jest obecnie trzykrotnie wyższe niż to w pomocy społecznej i ma być waloryzowane wraz ze wzrostem rent i emerytur.

W jaki sposób realizowany będzie Bon Senioralny?

O przyznaniu pomocy z Bonu Senioralnego decydować ma gmina, oceniając potrzeby seniora i zawierając z nim umowę na realizację określonych usług opiekuńczych. Środki z programu trafią nie bezpośrednio do seniora, a właśnie do gminy, której zadaniem będzie realizacja usług przewidzianych w umowie. Gminy będą mogły zapewnić potrzebne wsparcie samodzielnie lub przez podmioty trzecie. Bon Senioralny można będzie wykorzystać na opiekę w miejscu zamieszkania seniora, w tym np. korzystanie ze świadczeń zdrowotnych, utrzymanie porządku w domu, pomoc w ubieraniu się, przygotowywaniu posiłków czy utrzymaniu kontaktu z otoczeniem.

Zgodnie z zapisami ustawy, wsparcie w pierwszej kolejności ma trafić do gmin, które stanowią swoistą białą plamę na mapie usług opiekuńczych w Polsce. Oznacza to te gminy, w których tą pomocą objęte jest nie więcej niż 10 osób. Biorąc pod uwagę, że średnio co 10. gmina w Polsce w ogóle nie świadczy usług opiekuńczych, a ok. 1/3 pozostałych zapewnia wsparcie wyłącznie pojedynczym osobom, od wejścia w życie ustawy ok. 40% gmin w Polsce będzie mogło rozpocząć realizację Bonu Senioralnego – wylicza Przemysław Mroczek, prezes Fundacji SeniorApp, która prowadzi projekty zapewniające pomoc osobom starszym w codziennym funkcjonowaniu.

System jest już gotowy

Ustawa o osobach starszych i koordynacji opieki długoterminowej została przyjęta przez Sejm 11 czerwca, a do jej wejścia w życie konieczne jest jeszcze przyjęcie aktu przez Senat, a następnie podpis Prezydenta pod ustawą. Dopiero po zakończeniu procesu legislacyjnego, gminy będą mogły zacząć ubiegać się o uruchomienie finansowania w ramach Bonu Senioralnego. Oznacza to, że nawet przy sprawnym przeprowadzeniu ustawy przez pozostałe etapy legislacyjne, pierwsze gminy uzyskają wsparcie nie wcześniej niż w IV kwartale 2026 r.

Jak tłumaczy Przemysław Mroczek, gdy tylko ustawa wejdzie w życie, nawet gminy, które w ogóle nie świadczą usług opiekuńczych, będą mogły uruchomić wsparcie dla seniorów niemal od ręki. I nie będą musiały w tym celu korzystać z własnych zasobów – Ustawa przewiduje, że usługi objęte Bonem Senioralnym mają być realizowane w miejscu zamieszkania seniora. To wyjście naprzeciw oczekiwaniom osób starszych. Jak wynika z badania Uczelni Korczaka „Ogólnopolska diagnoza w zakresie deinstytucjonalizacji usług społecznych”, aż 94% seniorów w Polsce preferuje pozostanie we własnym domu tak długo, jak to możliwe. Wiele gmin nie jest jednak gotowych, by samodzielnie to wsparcie zapewnić. Z pomocą przychodzi możliwość realizacji tych usług przez podmioty trzecie. Przykładem gotowego narzędzia do realizacji usług opiekuńczych kwalifikujących się do rozliczenia w ramach Bonu Senioralnego jest SeniorApp. To nowoczesna platforma cyfrowa, która umożliwia dostęp do elastycznej i spersonalizowanej opieki, obejmującej m.in. opiekę godzinową, usługi domowe, jak sprzątanie czy gotowanie, a także usługi specjalistyczne, w tym związane ze zdrowiem czy czynnościami higienicznymi i pielęgnacyjnymi – tłumaczy Przemysław Mroczek.

Technologia w służbie gmin

Współpraca jednostek samorządu terytorialnego, organizacji trzeciego sektora i podmiotów realizujących profesjonalne wsparcie dla seniorów już teraz ma istotne znaczenie w procesie świadczenia usług opiekuńczych. Współdziałanie i koordynacja poszczególnych podmiotów są szczególnie ważne z punktu widzenia deinstytucjonalizacji opieki i możliwości zapewnienia wsparcia w miejscu zamieszkania.  Wraz w rozwojem systemu publicznego finansowania na znaczeniu zyskiwać będzie monitorowanie jakości świadczonych usług oraz możliwości optymalizacji kosztów i zapewnienia efektywności wykorzystywania środków. Również w tym obszarze są już dostępne gotowe rozwiązania.

W SeniorApp opracowaliśmy i wdrożyliśmy gotowy system do zarządzania pracą socjalną. Oprogramowanie jest bardzo proste do wdrożenia oraz funkcjonalne w codziennym użytkowaniu. Przykładowo, osoby świadczące dane usługi w terenie, dzięki systemowi mogą np. w awaryjnych sytuacjach błyskawicznie wezwać pomoc. Aplikacja działa w trybie online i zawiera przycisk SOS. Jeżeli podczas wizyty w domu seniora dojdzie do jakiejś niepokojącej sytuacji, użytkownik może w ten sposób błyskawicznie powiadomić przełożonych lub odpowiednie służby.

Z kolei dzięki wykorzystaniu zaawansowanych narzędzi, jednostki samorządu terytorialnego mają bieżący dostęp do danych dotyczących liczby, rodzaju i czasu trwania poszczególnych usług, a także mogą monitorować jakość ich realizacji. Rozbudowane możliwości generowania raportów i analiz pozwalają efektywnie zarządzać usługami opiekuńczymi oraz pracą socjalną na poziomie gminy. Przy okazji wdrażania przepisów dotyczących Bonu Senioralnego, gminy mogą, a wręcz powinny skorzystać z dopracowanych rozwiązań oraz dużego doświadczenia trzeciego sektora i podmiotów zewnętrznych w koordynacji, monitorowaniu i świadczeniu usług społecznych – podsumowuje Przemysław Mroczek.

Źródło: inf pras

Aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych to nie tylko doraźna pomoc, ale też  tworzenie trwałych standardów, dzięki którym niepełnosprawność przestaje być barierą dla – zarówno dla OzN, jak i pracodawcy. Jednym z liderów tej zmiany jest Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych (KSON), który realizuje ogólnopolskie projekty finansowane przez PFRON. Jak podkreślają przedstawiciele KSON, każda osoba, niezależnie od swojego stanu zdrowia, ma prawo do pełnego, aktywnego uczestnictwa w życiu zawodowym.
Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych: program Stabilne Zatrudnienie – wspólny sukces Sejmiku i administracji państwowej
 
Współczesny rynek pracy jest coraz bardziej dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnością. Mimo że świadomość na temat dostępności rośnie, nadal jest wiele do zrobienia w tej kwestii. Ważne jest przede wszystkim przekonanie przedsiębiorców, że przełamywanie barier i tworzenie inkluzywnych miejsc pracy nie jest kosztem, a inwestycją, która bardzo szybko się zwróci, zwłaszcza że zwykle wystarczy wprowadzenie kilku praktycznych rozwiązań, by umożliwić OzN pracę. Niepełnosprawność nie definiuje umiejętności, a kandydaci często posiadają wysokie kwalifikacje, doświadczenie i unikalną perspektywę, która wzbogaca cały zespół.

Istotnym łącznikiem między OzN a instytucjami publicznymi pełni  Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych (KSON). W skład Sejmiku wchodzi aż 17 organizacji pozarządowych i 38 członków wspierających. Misją Sejmiku jest nie tylko reprezentowanie interesów osób niepełnosprawnych, ale też koordynacja działań organizacji członkowskich oraz tworzenie warunków dla pełnego i aktywnego udziału osób niepełnosprawnych w życiu społecznym.

Sukces, który odzwierciedlają liczby.  Konferencja „Debiutant 1.0”

Podczas konferencji „Debiutant 1.0. Staże w administracji publicznej – jestem na Tak!”, która odbyła się w lutym 2026 roku, podsumowano dotychczasowe osiągnięcia KSON. Efekty są imponujące: w ramach samego projektu „Debiutant 1.0” zrealizowano aż 142 staże zawodowe. Co najważniejsze, nie były to wyłącznie krótkoterminowe praktyki, ale realne wejście w struktury państwowe.

„Człowiek nie jest maszyną, którą puszczamy w ruch – potrzebuje wodza. Tym wodzem są wszystkie wspierające nas instytucje, które pomagają naszym podopiecznym” – mówił podczas wydarzenia prezes KSON, Stanisław Schubert.

Realizacja programu pokazała bowiem, jak istotną rolę w procesie aktywizacji zawodowej odgrywają instytucje administracji publicznej. Wśród wyróżnionych instytucji, które otworzyły swoje drzwi dla stażystów, znalazły się m.in. Główny Urząd Miar (8 staży), Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (11 staży) czy Dolnośląski Urząd Wojewódzki (aż 33 staże).

Program Stabilne Zatrudnienie

Program „Stabilne Zatrudnienie – osoby niepełnosprawne w administracji i służbie publicznej”, realizowany przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, ma na celu zwiększenie zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami w administracji publicznej, poprzez kompleksowe wsparcie zarówno pracodawców, jak i kandydatów do pracy. Oejmuje on dwa moduły: „Instytucje”, który oferuje dofinansowanie m.in. wyposażenia stanowisk, adaptacji przestrzeni oraz zakupu technologii wspierających dla instytucji zatrudniających osoby z niepełnosprawnościami na co najmniej 12 miesięcy, oraz „Staże zawodowe”, skierowany do organizacji pozarządowych przygotowujących beneficjentów do pracy poprzez szkolenia, doradztwo, kursy i wsparcie asystenta podczas stażu w administracji rządowej; program zapewnia także szkolenia dla pracowników instytucji.

 
 
Według statystyk, ponad połowa uczestników znalazła zatrudnienie, często w miejscu odbywania stażu.

Nowe kompetencje i płatne staże z Debiutantem 1.0

Debiutant 1.0 to inicjatywa skierowana do osób bezrobotnych lub biernych zawodowo z orzeczeniem o niepełnosprawności, będących w wieku aktywności zawodowej (do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn). Projekt oferuje coś więcej niż tylko pośrednictwo pracy – to kompleksowy system wsparcia, który obejmuje:

 
Projekt skierowany jest do osób z niepełnosprawnością, które chcą podnieść swoje kwalifikacje zawodowe i znaleźć zatrudnienie.  Aby wziąć udział w powyższych projektach, trzeba posiadać aktualne orzeczenie o stopniu niepełnosprawności wydane przez organy do tego upoważnione.

Każdy powinien spróbować

Jak wyjaśnia Agnieszka Brzostek, trenerka w Fundacji Szklane Domy i Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych, coraz więcej firm, również prywatnych, jest zainteresowanych przyjmowaniem na staż OzN. 

 
Tłumaczy, że w programach KSON mogą uczestniczyć osoby ze wszystkimi stopniami niepełnosprawności. W praktyce rodzaj wsparcia dostosowany jest do indywidualnych potrzeb – może to być pomoc asystenta lub zdalne uczestnictwo w szkoleniach. Dzięki temu osoby, które mają problem z mobilnością, również mogą uczestniczyć w programie. Wśród beneficjentów są m.in. osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich.

Pierwszym krokiem jest sporządzenie indywidualnego planu działania. Razem z beneficjentem projektu pracuje doradca zawodowy i trener pracy, którzy razem identyfikują predyspozycje kandydata i wyznaczają kierunek rozwoju. Następnie rozpoczyna się praca praktyczna – czasami jest to szkolenie branżowe, które trwa 150 godzin. Ma ono przyuczyć daną osobę do zawodu. Dostępne są również staże zawodowe. Kolejny krok to współpraca z pośrednikiem pracy, który stara się znaleźć kandydatowi zatrudnienie. W trakcie programu przewidziane są różnego rodzaju warsztaty grupowe, m.in. psychologiczne czy cyfrowe (bezpieczeństwo w sieci, sztuczna inteligencja). Kandydaci uczestniczą także w zajęciach z autoprezentacji, na których wykonywane są profesjonalne zdjęcia do CV.

 Źródło: inf pras
Rada Ministrów przyjęła aktualizację Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Dokument przygotowany przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej ma dostosować plan do realnych możliwości realizacji oraz zmniejszyć ryzyko utraty części środków z unijnego funduszu odbudowy. Wśród kluczowych zmian znalazły się m.in. modyfikacje w reformie opieki długoterminowej, zwiększenie finansowania Funduszu Bezpieczeństwa i Odporności oraz wsparcie europejskiego programu satelitarnego IRIS2.

Zmiany mają również umożliwić Polsce złożenie kolejnego wniosku o wypłatę środków z Unii Europejskiej. Rząd planuje przekazać go do Komisji Europejskiej w II kwartale 2026 roku. Jedna z najważniejszych modyfikacji dotyczy reformy opieki długoterminowej. Zamiast planowanego wcześniej bonu senioralnego zaproponowano inne rozwiązanie – środki mają zostać przeznaczone na rozwój asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami. Według rządu ma to zwiększyć dostęp do wsparcia dla osób wymagających codziennej pomocy.

Aktualizacja KPO przewiduje także dodatkowe finansowanie europejskiego programu satelitarnego IRIS2. Inwestycja ma zapewnić Polsce niezależną łączność satelitarną dla służb mundurowych i administracji publicznej, wzmacniając bezpieczeństwo państwa oraz rozwój krajowego sektora wysokich technologii.

Kolejną zmianą jest zwiększenie o 214 mln zł środków na Fundusz Bezpieczeństwa i Odporności. Po zmianach jego budżet wyniesie 22,6 mld zł. Z funduszu finansowane będą m.in. inwestycje w miejsca schronienia, ujęcia wody oraz infrastrukturę telekomunikacyjną związaną z zarządzaniem kryzysowym. Środki mogą być również przeznaczane na budowę i modernizację dróg oraz infrastruktury kolejowej, które w sytuacjach kryzysowych mogą być wykorzystywane przez wojsko, a na co dzień służą transportowi pasażerskiemu i towarowemu.

Aktualizacja KPO ma umożliwić Polsce złożenie kolejnego wniosku o wypłatę środków z Unii Europejskiej w II kwartale 2026 roku. Zamiast planowanego wcześniej bonu senioralnego rząd proponuje rozwój systemu asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami. Jednocześnie zwiększono finansowanie działań związanych z bezpieczeństwem państwa i infrastrukturą kryzysową. Według rządu zmiany mają przyspieszyć realizację inwestycji, poprawić dostęp do wsparcia społecznego oraz wzmocnić odporność państwa na sytuacje kryzysowe.

Źródło: KPRM

Najwyższa Izba Kontroli oceniła funkcjonowanie programów „Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnościami” oraz „Opieka wytchnieniowa” finansowanych z Funduszu Solidarnościowego. Z raportu wynika, że opóźnienia w podpisywaniu umów, problemy organizacyjne oraz nieprawidłowości w dokumentacji i rozliczeniach powodowały przerwy w dostępie do wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. NIK wskazuje na konieczność zmian systemowych, które zapewnią ciągłość usług i większą przejrzystość wydatkowania środków publicznych.

Programy asystencji osobistej mają umożliwiać osobom z niepełnosprawnościami wykonywanie codziennych czynności i aktywne uczestnictwo w życiu społecznym. Z kolei opieka wytchnieniowa ma odciążać rodziny i opiekunów poprzez zapewnienie czasowego zastępstwa w opiece nad osobą wymagającą wsparcia. Z ustaleń kontroli wynika jednak, że realizacja tych programów nie zawsze przebiegała w sposób zapewniający ciągłość pomocy.

Jednym z głównych problemów wskazanych przez NIK były opóźnienia w zawieraniu umów pomiędzy ministrem właściwym do spraw zabezpieczenia społecznego lub jednostkami samorządu terytorialnego a organizacjami pozarządowymi realizującymi usługi. Umowy podpisywano nawet kilka miesięcy po zakończeniu poprzednich kontraktów, które wygasały z końcem roku kalendarzowego. W praktyce oznaczało to, że w pierwszych miesiącach kolejnego roku osoby z niepełnosprawnościami nie zawsze mogły korzystać ze wsparcia, a jego zakres był ograniczony. Opóźnienia powodowały także trudności organizacyjne po stronie realizatorów programów. Organizacje pozarządowe miały problemy z utrzymaniem zatrudnienia personelu oraz zapewnieniem stabilnego finansowania usług. Jedna z organizacji, aby utrzymać ciągłość działań, musiała korzystać z pożyczek, których kosztów nie można było pokryć ze środków Funduszu Solidarnościowego.

Jak podkreśla NIK, potrzeby osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów mają charakter ciągły i nie kończą się wraz z końcem roku budżetowego, dlatego wsparcie powinno być zapewnione bez przerw.

Nieprawidłowości w realizacji usług

Kontrola wykazała również nieprawidłowości w sposobie dokumentowania i rozliczania usług. W części przypadków stwierdzono, że niektóre usługi nie zostały wykonane lub zostały rozliczone podwójnie. W dokumentacji pojawiały się sytuacje, w których jeden asystent w tym samym czasie miał świadczyć pomoc w dwóch różnych miejscach albo wykonywać usługę dla tej samej osoby w ramach różnych programów. Zdarzały się także przypadki, gdy kilku asystentów jednocześnie wykazywało świadczenie usług na rzecz tej samej osoby z niepełnosprawnością. W trakcie kontroli jedna z organizacji skorygowała 279 godzin usług asystencji osobistej o wartości ponad 11 tys. zł i zwróciła nienależnie pobrane środki. W innym przypadku wykazano pokrywające się godziny usług pomiędzy różnymi organizacjami pozarządowymi.

Kontrolerzy wskazali również na nieprawidłowości w prowadzeniu dokumentacji finansowej. Jedna z organizacji nie prowadziła wyodrębnionej ewidencji księgowej dla środków z Funduszu Solidarnościowego, a w jednym roku w ogóle nie prowadziła ksiąg rachunkowych, mimo że była do tego zobowiązana. W sprawozdaniach z realizacji programów wykazywano koszty, które nie miały pełnego potwierdzenia w dokumentacji źródłowej. Wartość nieudokumentowanych wydatków oszacowano na ponad 372 tys. zł. Łączna wartość ustaleń kontroli wyniosła blisko 2,9 mln zł. W trakcie kontroli oraz po jej zakończeniu organizacje skorygowały część sprawozdań i zwróciły środki w wysokości ponad 86 tys. zł.

Kontrola Najwyższej Izby Kontroli pokazała, że programy wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów – mimo dużego znaczenia społecznego – nie zawsze są realizowane w sposób zapewniający ciągłość pomocy. Opóźnienia w podpisywaniu umów, problemy organizacyjne po stronie realizatorów oraz nieprawidłowości w dokumentowaniu i rozliczaniu usług powodowały przerwy w dostępie do asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej. NIK wskazuje, że konieczne są zmiany systemowe, w tym usprawnienie procedur finansowania, wzmocnienie nadzoru nad wydatkowaniem środków oraz wprowadzenie rozwiązań umożliwiających dłuższe planowanie usług, tak aby wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami było stabilne i dostępne bez przerw.

Źródło: NIK

1 stycznia 2026 roku wchodzą w życie daleko idące zmiany w polskim systemie ubezpieczeń społecznych. Nowe przepisy mają m.in. umożliwić wykonywanie pracy u jednego pracodawcy przy jednoczesnym przebywaniu na zwolnieniu lekarskim u innego, o ile nie będzie to sprzeczne z celem zwolnienia. Dodatkowo od stycznia zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy będzie można uzyskać nie tylko od lekarza, ale i pielęgniarki czy fizjoterapeuty. Zmiany prawne mają także istotnie wzmocnić mechanizmy nadzorcze ZUS.

 Od stycznia 2026 roku wprowadzone będą liczne zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych. Obejmą one skutki zarówno dla pracowników i pracodawców, jak i dla systemu ubezpieczeń społecznych w zakresie orzeczników oraz uprawnień Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Dotychczasowe przepisy, bardzo rozproszone, mają być skonsolidowane i doprecyzowane – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria dr Anna Banaszewska, radczyni prawna.

Jedną z kluczowych zmian dla pracowników będzie rozszerzenie katalogu osób uprawnionych do wystawiania zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy. Zgodnie z nowymi przepisami od 2026 roku zaświadczenia takie będą mogły wystawiać nie tylko osoby wykonujące zawód lekarza, ale także pielęgniarki oraz fizjoterapeuci. Ma to usprawnić dostęp do świadczeń i częściowo odciążyć system ochrony zdrowia.

– Zakres takich zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy i podstawa ich wystawienia będą zupełnie inne, niż kiedy robi to lekarz. Pielęgniarka będzie mogła wystawić takie zaświadczenie wyłącznie wówczas, kiedy osoba nie będzie zdolna do samodzielnego funkcjonowania, zaś fizjoterapeuta w przypadku prewencji ruchowej. Pracownik będzie mógł więc uzyskać takie zaświadczenie w zależności od okoliczności – tłumaczy dr Anna Banaszewska.

Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w 2024 roku wystawiono ponad 27,4 mln zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy. Dlatego też precyzyjne zasady korzystania ze zwolnień oraz ich kontroli mają kluczowe znaczenie.

Zmiany doprecyzowują pojęcie działania sprzecznego z celem zwolnienia lekarskiego. To właśnie ono ma się stać kluczowym kryterium oceny zachowania osoby przebywającej na zwolnieniu, również w kontekście ewentualnych konsekwencji finansowych.

– W przypadku kontroli podstaw wydania zwolnienia lekarskiego ustala się, czy działania osoby, która otrzymała zwolnienie, są związane z celem, czy sprzeczne. Wyobraźmy sobie na przykład, że osoba chodzi na zakupy czy rehabilitację, bo na przykład jest kontuzjowana, albo chodzi na długie spacery zgodnie z zaleceniami lekarskimi. Jeżeli te działania nie stoją w sprzeczności z istotą zwolnienia, to pracownik może być nieobecny w miejscu pobytu w tym czasie, kiedy następuje kontrola przyczyn takiego zwolnienia. Ale gdyby ktoś chciał sobie w tym czasie pojechać na wycieczkę rowerową, to będzie to już działanie sprzeczne z celem zwolnienia – mówi radczyni prawna.

Zasada działań sprzecznych z celem zwolnienia ma też dotyczyć wykonywania obowiązków zawodowych u różnych pracodawców. Dzisiaj zwolnienie lekarskie wystawione dla jednej firmy oznacza, że pracownik nie może świadczyć pracy również w innych, jeśli jest zatrudniony w kilku miejscach. W I półroczu 2025 roku ZUS przeprowadził ponad 69 tys. kontroli, które wykazały, że 8,1 tys. osób nieprawidłowo wykorzystywało zwolnienie lekarskie. Z tego powodu zostały wstrzymane zasiłki na kwotę 16,6 mln zł. Od 2026 roku ten zakaz zostanie zniesiony.

 Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której wykładowca akademicki jest jednocześnie chirurgiem operatorem. W związku z kontuzją dłoni nie może operować, ale może prowadzić zajęcia. Będzie więc mógł na zwolnieniu lekarskim w szpitalu prowadzić zajęcia na uczelni. Warunek jest tylko taki, że pracownik będzie musiał poinformować pracodawcę, u którego zamierza wykonywać pracę, o tym, że u innego pracodawcy przebywa na zwolnieniu i z jakiego powodu, oczywiście bez wskazywania jednostki chorobowej. Chodzi o to, żeby podejmowane przez niego czynności u innego pracodawcy nie były sprzeczne z celem zwolnienia lekarskiego – wyjaśnia dr Anna Banaszewska.

Jednocześnie, jak wskazują prawnicy, szeroki charakter definicji działania sprzecznego z celem zwolnienia może w praktyce prowadzić do rozbieżnych interpretacji i sporów z organem kontrolnym.

– To miecz obosieczny, dlatego że z jednej strony definicja jest bardzo pojemna i wymaga wyczucia celu zwolnienia lekarskiego, ale z drugiej strony będziemy mogli prowadzić tutaj częstą polemikę z ZUS-em, czy faktycznie ten cel został naruszony, czy nie – ocenia ekspertka.

Na podstawie obowiązujących przepisów ZUS oraz płatnicy składek zgłaszający do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 osób mają prawo kontrolować zarówno prawidłowość orzekania, jak i sposób wykorzystywania zwolnień. Skala tych kontroli w ostatnich latach systematycznie rośnie. W 2024 roku ZUS przeprowadził 486,4 tys. kontroli osób posiadających zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy. W konsekwencji wydał 36,6 tys. decyzji wstrzymujących dalszą wypłatę zasiłków chorobowych, a kwota wstrzymanych świadczeń osiągnęła niemal 53 mln zł. Łącznie kwota obniżonych i cofniętych świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa w 2024 roku wyniosła ok. 260 mln zł. W pierwszym półroczu 2025 roku ZUS przeprowadził 227 tys. kontroli zwolnień lekarskich, wstrzymując wypłatę 14,8 tys. zasiłków na kwotę ponad 22,2 mln zł.

– Pracodawcy nadal będą zobowiązani do kontroli przyczyny i zasadności nieobecności w pracy, natomiast będą mieli możliwość, żeby zapewnić wykonywanie pracy pracownikowi, który przebywa w innym miejscu pracy na zwolnieniu lekarskim, będą mogli również dostosować zakres czynności do tego, aby ten zakres nie był sprzeczny z celem zwolnienia – podkreśla dr Anna Banaszewska.

Ustawodawca wprowadza też pojęcie tzw. czynności drobnych, które w określonych sytuacjach będą mogły być wykonywane w czasie zwolnienia lekarskiego, m.in. przez członków zarządów i wspólników spółek. Jednocześnie nowe przepisy mają zapobiegać sytuacjom, w których zwolnienie byłoby wykorzystywane do faktycznego świadczenia pracy.

– Te czynności drobne nie będą polegały na tym, że pracodawca będzie mógł niepokoić pracownika stale w czasie zwolnienia i zlecać mu do wykonania różne drobne czynności. W takim przypadku powstanie wątpliwość, czy ten pracownik ma zapewnione warunki do należytego procesu zdrowienia. Dlatego pojęcie drobnych czynności będzie obejmowało np. podejmowanie uchwał przez członka zarządu spółki kapitałowej czy też wykonywanie czynności niezbędnych do funkcjonowania spółki przez wspólnika spółki osobowej – wskazuje radczyni prawna.

Nowa ustawa ingeruje też w sam system orzecznictwa. Od 2026 roku orzeczenia o czasowej i trwałej niezdolności do pracy mają być wydawane przez jednego orzecznika, a nie – jak dotychczas – przez zespoły trzyosobowe.

 Wydaje się, że to może budzić istotne wątpliwości co do równego traktowania i rzetelności orzeczniczej – ocenia dr Anna Banaszewska. – Pracownik każdorazowo, kiedy nie zgadza się z decyzją ZUS-u, będzie mógł złożyć w odpowiednim terminie odwołanie. Tak jak dotychczas będzie mógł zaskarżyć do sądu tego rodzaju orzeczenie, z którym się nie zgadza – to nadal jest możliwe i nadal będzie możliwe – dodaje.

Zmiany obejmą także warunki zatrudniania lekarzy orzeczników ZUS. Projekt przewiduje różne formy współpracy oraz wprowadzenie systemu mnożników wynagrodzeń zależnych od kwalifikacji i nakładu pracy. To powinno zwiększyć dostęp do lekarzy orzeczników, a w konsekwencji także skrócić czas oczekiwania na orzeczenie.

Najdalej idącą zmianą będzie rozszerzenie uprawnień Prezesa ZUS w zakresie kontroli orzeczeń, w tym możliwość ich weryfikowania po zakończeniu okresu zwolnienia lekarskiego.

– Dzisiaj, w momencie zakończenia czasu trwania zwolnienia lekarskiego, nie może już być przeprowadzona kontrola tego zwolnienia wstecz. Zgodnie z nowymi przepisami będzie to możliwe na podstawie dokumentacji medycznej – tłumaczy radczyni prawna. – Zespół prowadzący kontrolę będzie miał uprawnienie do żądania od lekarza wydania dokumentacji medycznej, będzie mógł również poprosić o dosłanie dodatkowych dokumentów, które posłużą temu, żeby już po ustaniu okresu orzeczenia o czasowej niezdolności do pracy można było skontrolować, czy faktycznie były podstawy do jego wydania.

Źródło: Newseria