Medicalpress
Jak pokazują badania, aż 83% Polek oczekujących dziecka chce karmić piersią[1]. Jednocześnie, najczęściej wskazywanymi przez świeżo upieczone mamy emocjami związanymi z pierwszym karmieniem są bliskość i miłość do dziecka[2]. W ramach Światowego Tygodnia Karmienia Piersią, obchodzonego od 1. do 7. sierpnia, podpowiadamy co zrobić, gdy mama potrzebuje wsparcia. Gdzie go szukać i kto może nam pomóc?
Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią do szóstego miesiąca życia dziecka i jego kontynuację tak długo jak chce tego mama i maluch. Jednak w życiu każdej mamy, bez względu na to w jaki sposób i jakim rodzajem mleka karmi swojego maluszka, może pojawić się szereg sytuacji, w których będzie ona potrzebować wsparcia. Już po powrocie ze szpitala do domu z nowonarodzonym dzieckiem może okazać się, że mimo przygotowania merytorycznego, np. z poradników czy ze szkoły rodzenia, mama potrzebować będzie pomocy. Barierami najczęściej napotykanymi przez mamy zaczynające swoją przygodę z karmieniem piersią są problemy z laktacją – np. przepełnienie piersi z powodu opóźnionego karmienia, czy, z drugiej strony, niemożność karmienia dziecka, wynikająca z napięcia emocjonalnego i stresu, na który narażony jest organizm mamy. Jest to często efekt wysokich wymagań, jakie stawiają sobie kobiety, aby sprostać oczekiwaniom otoczenia czy wykreowanemu w przestrzeni publicznej obrazowi idealnego macierzyństwa. Jednym z typowych doświadczeń, które spotykają mamy na początku połogu, jest tzw. baby-blues, pojawiający się między 3. a 14. dobą po porodzie. „Matczyny smutek” to właśnie efekt złożoności procesu porodu, stresu i emocji, których doświadcza świeżo upieczona mama. Taka sytuacja jest niekorzystna w procesie nabywania kompetencji rodzicielskich i budowania wiary mamy we własne siły[3]. Mamy często opierają się na niewłaściwych poradach, czy wyidealizowanych mitach dotyczących karmienia, czy to ze strony najbliższego otoczenia, czy też nawet ze strony pracowników ochrony zdrowia. Warto jednak pamiętać, że kluczowe jest zapewnienie maluszkowi dostępu do pokarmu i kontakt z nim poprzez bieżącą pielęgnację, dotyk czy przytulanie. Mniej istotne są szczegóły techniczne i szeroko rozumiana doskonałość. Zrozumienie tego pozwoli często zaakceptować drobne potknięcia i zmieścić się we własnych możliwościach fizycznych i emocjonalnych[4]. Wsparcie w powyższych sytuacjach, zależnie od ich złożoności i skomplikowania, jest jednak nieodzowne i warto jednocześnie pamiętać, że często jest ono dostępne na wyciągnięcie ręki.

Gdzie mama może szukać pomocy?
Osobą, która ma nieoceniony wpływ na powodzenie karmienia piersią, jest tata. Zaangażowany ojciec maluszka z pewnością jest dużą pomocą dla karmiącej mamy wyręczając ją w codziennych czynnościach. Przede wszystkim jednak, wsparcie taty powinno odbywać się na poziomie emocjonalnym. Warto by partner wspierał partnerkę przy zajmowaniu się dzieckiem w momentach, gdy potrzebuje ona chwili wytchnienia, lub czasu na posiłek. W okresie letnim ważna jest odpowiednia podaż płynów. Zaleca się, aby w okresie karmienia kobieta wypijała dziennie aż 2,7 litra płynów[5]. Najlepsza będzie oczywiście woda, ale w zależności od zapotrzebowania mamy, warto mieć też na podorędziu inne, niesłodzone napoje (np. owocową herbatę) a także odżywcze koktajle na bazie owoców i produktów mlecznych. Tata powinien być też głosem rozsądku i barierą, która będzie filtrować wszystkie „dobre rady” z najbliższego otoczenia – często szkodliwe i odbijające się na zdrowiu emocjonalnym mamy, która chce dla swojego dziecka jak najlepiej i stara się jak najmocniej.

Gdzie zwrócić się po wsparcie?
W ramach obchodów Światowego Tygodnia Karmienia Piersią, promującego świadome karmienie i wspierającego karmiące mamy w tym procesie, warto podkreślić, że w najtrudniejszych sytuacjach, z którymi może przyjść im się mierzyć, jak np. problemy z laktacją, kolki u dziecka, ulewanie pokarmu czy alergie pokarmowe, nie ma żadnych przeciwwskazań do dalszej kontynuacji karmienia, kluczowego procesu z punktu widzenia zdrowia mamy i maluszka  podkreśla dr Ewa Miśko-Wąsowska, pediatra. Największym wsparciem dla karmiącej mamy powinno być najbliższe otoczenie, a zwłaszcza tata. Niemniej, systemowo, mamy mają szeroki dostęp również do innych form wsparcia i pomocy w kryzysowych sytuacjach.

Trudne sytuacje związane z laktacją jakie może napotkać świeżo upieczona mama, a zwłaszcza ich utrzymywanie się przez dłuższy czas, mogą prowadzić do trwałych zmian o charakterze patologicznym i dezorganizacji zachowania dziecka. Prowadzi to do zachwiania podstawowych relacji mamy z maluszkiem, co w przyszłości może rzutować na prawidłowy rozwój dziecka.

Niemniej, poza wsparciem ze strony taty i najbliższego, rodzinnego otoczenia, istnieje wiele instytucjonalnych form pomocy dla mam. Mogą to być osobiste, telefoniczne czy internetowe porady, organizowane przez lokalne Poradnie Laktacyjne, mogą to być wreszcie wizyty w poradni, gdzie możemy otrzymać fachową pomoc, po odpowiedniej obserwacji maluszka i mamy w neutralnym środowisku. Istnieje tez możliwość wizyt domowych konsultantów laktacyjnych, co często jest najdogodniejszą formą dla mamy w połogu. Swoją pomoc oferują również grupy wsparcia matek karmiących, w ramach których kontakt z innymi, doświadczonymi mamami może być nieoceniony. Wsparciem i wiedzą służą również położne środowiskowe, a także szkoły rodzenia – często jedno z niewielu źródeł merytorycznej wiedzy, z którymi mamy spotykają się w trakcie ciąży.

 
[1] Wyniki dotyczą matek dzieci w wieku 0-36 miesięcy oraz kobiet w pierwszej ciąży. Badanie przeprowadzone dla programu edukacyjnego „1000 pierwszych dni dla zdrowia” na grupie 3461 mam i kobiet w ciąży.
[2] Wyniki dotyczą badania ankietowego zorganizowanego w ramach programu „1000 pierwszych dni dla zdrowia” na próbie 3497 kobiet – matek dzieci w wieku 6 miesięcy. Badanie przeprowadzono w 2011 r.
[3] Tomaszewski 1978
[4] Winnikot 1993
[5] Jarosz M., Normy żywienia dla populacji polskiej, IŻŻ, Warszawa, 2017
źródło: Fundacja Nutricia
Jak pokazują badania, aż 83% Polek oczekujących dziecka chce karmić piersią[1]. Jednocześnie, najczęściej wskazywanymi przez świeżo upieczone mamy emocjami związanymi z pierwszym karmieniem są bliskość i miłość do dziecka[2]. W ramach Światowego Tygodnia Karmienia Piersią, obchodzonego od 1. do 7. sierpnia, podpowiadamy co zrobić, gdy mama potrzebuje wsparcia. Gdzie go szukać i kto może nam pomóc?
Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią do szóstego miesiąca życia dziecka i jego kontynuację tak długo jak chce tego mama i maluch. Jednak w życiu każdej mamy, bez względu na to w jaki sposób i jakim rodzajem mleka karmi swojego maluszka, może pojawić się szereg sytuacji, w których będzie ona potrzebować wsparcia. Już po powrocie ze szpitala do domu z nowonarodzonym dzieckiem może okazać się, że mimo przygotowania merytorycznego, np. z poradników czy ze szkoły rodzenia, mama potrzebować będzie pomocy. Barierami najczęściej napotykanymi przez mamy zaczynające swoją przygodę z karmieniem piersią są problemy z laktacją – np. przepełnienie piersi z powodu opóźnionego karmienia, czy, z drugiej strony, niemożność karmienia dziecka, wynikająca z napięcia emocjonalnego i stresu, na który narażony jest organizm mamy. Jest to często efekt wysokich wymagań, jakie stawiają sobie kobiety, aby sprostać oczekiwaniom otoczenia czy wykreowanemu w przestrzeni publicznej obrazowi idealnego macierzyństwa. Jednym z typowych doświadczeń, które spotykają mamy na początku połogu, jest tzw. baby-blues, pojawiający się między 3. a 14. dobą po porodzie. „Matczyny smutek” to właśnie efekt złożoności procesu porodu, stresu i emocji, których doświadcza świeżo upieczona mama. Taka sytuacja jest niekorzystna w procesie nabywania kompetencji rodzicielskich i budowania wiary mamy we własne siły[3]. Mamy często opierają się na niewłaściwych poradach, czy wyidealizowanych mitach dotyczących karmienia, czy to ze strony najbliższego otoczenia, czy też nawet ze strony pracowników ochrony zdrowia. Warto jednak pamiętać, że kluczowe jest zapewnienie maluszkowi dostępu do pokarmu i kontakt z nim poprzez bieżącą pielęgnację, dotyk czy przytulanie. Mniej istotne są szczegóły techniczne i szeroko rozumiana doskonałość. Zrozumienie tego pozwoli często zaakceptować drobne potknięcia i zmieścić się we własnych możliwościach fizycznych i emocjonalnych[4]. Wsparcie w powyższych sytuacjach, zależnie od ich złożoności i skomplikowania, jest jednak nieodzowne i warto jednocześnie pamiętać, że często jest ono dostępne na wyciągnięcie ręki.

Gdzie mama może szukać pomocy?
Osobą, która ma nieoceniony wpływ na powodzenie karmienia piersią, jest tata. Zaangażowany ojciec maluszka z pewnością jest dużą pomocą dla karmiącej mamy wyręczając ją w codziennych czynnościach. Przede wszystkim jednak, wsparcie taty powinno odbywać się na poziomie emocjonalnym. Warto by partner wspierał partnerkę przy zajmowaniu się dzieckiem w momentach, gdy potrzebuje ona chwili wytchnienia, lub czasu na posiłek. W okresie letnim ważna jest odpowiednia podaż płynów. Zaleca się, aby w okresie karmienia kobieta wypijała dziennie aż 2,7 litra płynów[5]. Najlepsza będzie oczywiście woda, ale w zależności od zapotrzebowania mamy, warto mieć też na podorędziu inne, niesłodzone napoje (np. owocową herbatę) a także odżywcze koktajle na bazie owoców i produktów mlecznych. Tata powinien być też głosem rozsądku i barierą, która będzie filtrować wszystkie „dobre rady” z najbliższego otoczenia – często szkodliwe i odbijające się na zdrowiu emocjonalnym mamy, która chce dla swojego dziecka jak najlepiej i stara się jak najmocniej.

Gdzie zwrócić się po wsparcie?
W ramach obchodów Światowego Tygodnia Karmienia Piersią, promującego świadome karmienie i wspierającego karmiące mamy w tym procesie, warto podkreślić, że w najtrudniejszych sytuacjach, z którymi może przyjść im się mierzyć, jak np. problemy z laktacją, kolki u dziecka, ulewanie pokarmu czy alergie pokarmowe, nie ma żadnych przeciwwskazań do dalszej kontynuacji karmienia, kluczowego procesu z punktu widzenia zdrowia mamy i maluszka  podkreśla dr Ewa Miśko-Wąsowska, pediatra. Największym wsparciem dla karmiącej mamy powinno być najbliższe otoczenie, a zwłaszcza tata. Niemniej, systemowo, mamy mają szeroki dostęp również do innych form wsparcia i pomocy w kryzysowych sytuacjach.

Trudne sytuacje związane z laktacją jakie może napotkać świeżo upieczona mama, a zwłaszcza ich utrzymywanie się przez dłuższy czas, mogą prowadzić do trwałych zmian o charakterze patologicznym i dezorganizacji zachowania dziecka. Prowadzi to do zachwiania podstawowych relacji mamy z maluszkiem, co w przyszłości może rzutować na prawidłowy rozwój dziecka.

Niemniej, poza wsparciem ze strony taty i najbliższego, rodzinnego otoczenia, istnieje wiele instytucjonalnych form pomocy dla mam. Mogą to być osobiste, telefoniczne czy internetowe porady, organizowane przez lokalne Poradnie Laktacyjne, mogą to być wreszcie wizyty w poradni, gdzie możemy otrzymać fachową pomoc, po odpowiedniej obserwacji maluszka i mamy w neutralnym środowisku. Istnieje tez możliwość wizyt domowych konsultantów laktacyjnych, co często jest najdogodniejszą formą dla mamy w połogu. Swoją pomoc oferują również grupy wsparcia matek karmiących, w ramach których kontakt z innymi, doświadczonymi mamami może być nieoceniony. Wsparciem i wiedzą służą również położne środowiskowe, a także szkoły rodzenia – często jedno z niewielu źródeł merytorycznej wiedzy, z którymi mamy spotykają się w trakcie ciąży.

 
[1] Wyniki dotyczą matek dzieci w wieku 0-36 miesięcy oraz kobiet w pierwszej ciąży. Badanie przeprowadzone dla programu edukacyjnego „1000 pierwszych dni dla zdrowia” na grupie 3461 mam i kobiet w ciąży.
[2] Wyniki dotyczą badania ankietowego zorganizowanego w ramach programu „1000 pierwszych dni dla zdrowia” na próbie 3497 kobiet – matek dzieci w wieku 6 miesięcy. Badanie przeprowadzono w 2011 r.
[3] Tomaszewski 1978
[4] Winnikot 1993
[5] Jarosz M., Normy żywienia dla populacji polskiej, IŻŻ, Warszawa, 2017
źródło: Fundacja Nutricia
Światowa Organizacja Alergii ostrzega, że do 2032 roku co druga osoba będzie zmagała się z alergią. Alergia na białka mleka krowiego, nazywana potocznie skazą białkową, jest jedną z najczęstszych alergii na pokarm występujących u dzieci. Zaczyna się już w 2. – 4. miesiącu życia, choć bywa diagnozowana nawet do drugiego roku.
Alergia na białka mleka krowiego u większości dzieci może ustępować stosunkowo szybko, ale znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia marszu alergicznego – w tym rozwoju astmy. Niedocenianym aspektem w opiece nad dzieckiem z alergią na pokarmy jest wpływ alergii na jakość życia pacjenta i jego otoczenia. Eksperci zwracają uwagę, że „złotym środkiem” w prowadzeniu dziecka z alergią, zwłaszcza z różnorodnymi objawami, powinna być współpraca rodziców z zespołem specjalistów – w tym także dietetykiem i psychologiem.
Reckitt i Mead Johnson tematem alergii na pokarm u dzieci i niemowląt zajmuje się od kilkudziesięciu lat. Firma głośno mówi o konieczności kompleksowego podejścia do walki z rosnącą skalą tego problemu u najmłodszych pacjentów. Tej problematyce po raz kolejny była poświęcona międzynarodowa konferencja Allergy Day –  wydarzenie, które od ośmiu lat tworzy przestrzeń do szerokiej dyskusji klinicystów na temat postępowania w alergii na mleko krowie i nowych możliwości wspomagania wczesnej remisji choroby. Tegoroczne grono panelu dyskusji zasilili specjaliści w zakresie alergologii, gastroenterologii, dermatologii i żywienia z 8 krajów Europy, w tym 3 ekspertów z Polski.

Międzynarodowa dyskusja o wpływie alergii na pokarm, zdrowie i jakość życia
Podczas spotkania eksperci podkreślali, że alergia na pokarm, zaczynająca się najczęściej alergią na białka mleka krowiego w wieku niemowlęcym,  może utrzymywać się przez długi okres oraz może stanowić ryzyko rozwoju kolejnych chorób alergicznych, czyli marszu alergicznego, utrudniając codzienne życie pacjenta i całej jego rodziny. Konsekwencją rozwoju choroby alergicznej może być rozwój astmy, dokuczliwe problemy skórne, katar sienny. Eksperci wskazywali, że w ciągu ostatnich lat pojawiły się nowe obiecujące perspektywy dotyczące postrzegania immunologicznego podłoża rozwoju alergii pokarmowej oraz ograniczania ryzyka wystąpienia marszu alergicznego i  wspierania procesów indukcji tolerancji alergenów.

W kontekście zapobiegania alergii na pokarm, prof. Susanne Halken określała, że unikanie mleka modyfikowanego w pierwszym tygodniu życia, jak również wprowadzenie pokarmów potencjalnie alergizujących, m.in. jaja kurzego (ale tylko dobrze ugotowanego) lub orzeszków ziemnych (wyłącznie w odpowiedniej dla wieku postaci), w czasie rozszerzania diety, może zmniejszyć ryzyko alergii pokarmowej. Profesor Halken zwróciła uwagę, że wiedza w tym zakresie jest wciąż daleka od wystarczającej i potrzebne są dalsze badania. Ocena strategii dotyczącej zapobieganiu alergii na pokarm jest nie tylko kwestią skuteczności opartej na wiarygodnych danych naukowych, ale także równowagi między korzyściami, a poniesionymi stratami, preferencjami, dostępnością i kosztami takiej strategii. Do każdego pacjenta należy podchodzić indywidualnie, a rodzinom przedstawiać wszystkie dostępne interwencje, pozostawiając im możliwość wyboru.

Podstawą leczenia alergii na białka mleka krowiego jest stosowanie preparatów hipoalergicznych. Za najbezpieczniejsze uważane są preparaty aminokwasowe, uważane są za najbezpieczniejsze dla dzieci z alergią na mleko krowie, ponieważ nie wywołują u nich odpowiedzi immunologicznej. Wskazane są zwłaszcza w ciężkiej alergii na białka mleka krowiego (np. przebiegającej pod postacią wstrząsu anafilaktycznego lub zahamowania wzrastania). Stosowanie preparatów aminokwasowych nie pozwala jednak na nabywanie tolerancji immunologicznej. Wcześniej wykazano, że szybkie jej nabywanie jest możliwe przy zastosowaniu innych preparatów hipoalergicznych – hydrolizatów o znacznym stopniu hydrolizy białka zawierających probiotyk L rhamnosus GG (LGG).

Prof. Berni Canani przedstawił nieopublikowane jeszcze wyniki badania pozwalające na nabywanie tolerancji immunologicznej poprzez rozpoczynanie leczenia od preparatów aminkwasowych, a następnie kontynuację leczenia z zastosowaniem hydrolizatu kazeiny z LGG. Jest to leczenie typu „step-down” („schodzenia w dół”). W podsumowaniu profesor podkreślił, że w ciężkich przypadkach alergii na białka mleka krowiego, mieszanka aminokwasowa może być pierwszym  wyborem w postępowaniu dietetycznym, jednak po ustąpieniu objawów strategia  terapeutyczna, polegająca na zmianie preparatu aminokwasowego na hydrolizat kazeiny + LGG, może być skuteczna w stymulowaniu szybszego nabywania tolerancji immunologicznej.

Gastroenterolog Patrick Tounian przedstawił elementy, na które warto zwracać uwagę przy wyborze postępowania dietetycznego u pacjentów z alergią na białka mleka krowiego. Podkreślił trzy czynniki: tolerancję preparatu, skład i aspekt ekonomiczny. Ekspert argumentował, że wybór preparatu powinien opierać się na wiarygodnych badaniach klinicznych potwierdzających dobrą tolerancję produktu u niemowląt z alergią na białka mleka krowiego. Preparaty mlekozastępcze powinny zawierać odpowiednią ilość wapnia oraz właściwą proporcją wielonienasyconych kwasów tłuszczowych – kwasu arachidonowego (ARA) oraz dokozaheksaenowego (DHA). Nie mniej ważny wg niego jest  aspekt ekonomiczny wyboru preparatu. Badania przeprowadzone we Włoszech, Hiszpanii, Polsce, Wielkiej Brytanii, a ostatnio we Francji wykazały korzyści ekonomiczne stosowania hydrolizatu kazeiny o znacznym stopniu hydrolizy z LGG u niemowląt z alergią na białka mleka krowiego.

Pandemia COVID-19 a badania kliniczne
Według prof. Hanny Szajewskiej, specjalisty w zakresie żywienia dzieci,adania kliniczne to złożony i kompleksowy proces, a pandemia COVID-19 zasadniczo zmieniła ich specyfikę. Dlatego zostały opracowane nowe metodologie, w tym wykorzystanie technologii cyfrowych do ich prowadzenia. Zakłada się, że nowe podejście prawdopodobnie utrzyma się nawet po zakończeniu pandemii, będzie jednak wymagało oceny ryzyka i korzyści nowych metodologii w porównaniu z metodami stosowanymi w tradycyjnych badaniach klinicznych.

Dr Helen Howells,
lekarz pierwszego kontaktu, podkreśliła, że podstawowa opieka zdrowotna stoi w obliczu bezprecedensowych wyzwań po pandemii. Tradycyjne metody dzielenia się informacjami i edukacja przynoszą ograniczone korzyści, dlatego potrzebne są nowe sposoby  promowania zmian. Jedną z możliwości poprawy opieki zdrowotnej jest wykorzystanie technologii cyfrowej, na którą składają się m.in. wspólne konsultacje i platformy szkoleniowe, a także korzystanie z aplikacji z opcją natychmiastowego dostępu do wsparcia.

Diagnoza i współpraca specjalistów – kluczowe w leczeniu pacjenta z alergią
Wspólną obserwacją specjalistów jest fakt, że po roku 2020, gdy większość małych pacjentów miała utrudniony dostęp do lekarzy, zaobserwowano wzrost ciężkich przypadków alergii. Już dziś pojawiają się pacjenci z poważnymi objawami gastrologicznymi, niedokrwistością, niedożywieniem oraz nasilonymi zmianami skórnymi spowodowanymi stresem. Warto podkreślić, że wprowadzone w związku z sytuacją epidemiczną teleporady nie sprawdziły się, szczególnie w przypadku diagnostyki alergii na białka mleka krowiego u niemowląt. Ta forma konsultacji, zapewne pozostanie już na stałe w systemie ochrony zdrowia, nie powinna być jednak metodą kontaktu z najmłodszym pacjentem i jego opiekunami.

Pomimo istnienia międzynarodowych wytycznych dotyczących postępowania w alergii na pokarmy – wyzwaniem są występujące w nich różnice. Wątpliwości budzi m.in. ocena, czy alergia jest nadmiernie diagnozowana, czy wręcz przeciwnie – wykrywana tylko częściowo i zbyt krótko leczona. Profesor Piotr Socha, gastroenterolog, podkreślił, że wyzwaniem w wielu krajach, w tym w Polsce, jest zbyt mało lub brak specjalistów z zakresu dietetyki klinicznej. Nawet tam, gdzie opieka dietetyczna  ujęta jest  w standardzie, np. w Wielkiej Brytanii, liczba dietetyków jest niewystarczająca do optymalnego prowadzenia pacjentów i edukacji żywieniowej rodziny – co podkreślała dietetyk Bianca Parau. Dieta z eliminacją mleka, a nierzadko także innych alergenów pokarmowych, bywa trudna do przestrzegania dla rodziców i opiekunów. Nadal brakuje wystarczającej wiedzy żywieniowej i rzetelnych źródeł informacji w tym zakresie.

Profesor Magdalena Trzeciak, dermatolog, zwracała uwagę, że u pacjentów z alergią wieloletnią, zwłaszcza z uciążliwymi, przetrwałymi objawami (jak w przypadku egzemy), należy pomyśleć o opiece psychologicznej. Jest to szczególnie istotne w przypadku problemów komunikacyjnych z opiekunami oraz w przypadku pacjentów, u których objawy występują po wieku wczesnodziecięcym.
 
Sytuacja pacjentów z alergią białka mleka krowiego w Polsce
W części krajowej, podczas 2. dnia konferencji, w dyskusji o wpływie alergii na białka mleka krowiego na jakość życia i zdrowie dziecka, zabrali głos profesorowie Hanna Szajewska, Piotr Socha oraz Mieczysława Czerwionka-Szaflarska, dyskusję prowadziła dr hab.  Andrea Horvath. Specjaliści zgodnie podkreślali, że „złotym środkiem” w prowadzeniu dziecka z alergią, zwłaszcza z różnorodnymi objawami, powinna być współpraca zespołu specjalistów. Dodatkowo ważnym, często niedocenianym aspektem w opiece nad dzieckiem z alergią jest jakość życia jego i jego otoczenia. Znaczącą rolę w edukacji powinny odgrywać towarzystwa naukowe oraz specjalistyczne placówki, kliniki i szpitale, które powinny stanowić wiarygodne źródła informacji dla lekarzy pierwszego kontaktu oraz pacjentów.
 
Wielowymiarowa edukacja powinna obejmować nie tylko całe środowisko medyczne i pacjentów, ale również placówki oświaty takie jak szkoły, żłobki, przedszkola, świetlicepodkreśliła Dr Andrea Horvath, gastroenterolog.
 
Szczególnym wyzwaniem w  alergii na pokarm jest systemowe podejście do rozszerzania świadomości w zakresie wpływu alergii na jakość życia pacjenta i jego bliskich.  Efektywne ekonomicznie rozwiązania ukierunkowane na zmniejszenie ryzyka kolejnych chorób alergicznych – marszu alergicznego  to odpowiedź na rosnące  wyzwania systemów ochrony zdrowia.

źródło: komunikat

Światowa Organizacja Alergii ostrzega, że do 2032 roku co druga osoba będzie zmagała się z alergią. Alergia na białka mleka krowiego, nazywana potocznie skazą białkową, jest jedną z najczęstszych alergii na pokarm występujących u dzieci. Zaczyna się już w 2. – 4. miesiącu życia, choć bywa diagnozowana nawet do drugiego roku.
Alergia na białka mleka krowiego u większości dzieci może ustępować stosunkowo szybko, ale znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia marszu alergicznego – w tym rozwoju astmy. Niedocenianym aspektem w opiece nad dzieckiem z alergią na pokarmy jest wpływ alergii na jakość życia pacjenta i jego otoczenia. Eksperci zwracają uwagę, że „złotym środkiem” w prowadzeniu dziecka z alergią, zwłaszcza z różnorodnymi objawami, powinna być współpraca rodziców z zespołem specjalistów – w tym także dietetykiem i psychologiem.
Reckitt i Mead Johnson tematem alergii na pokarm u dzieci i niemowląt zajmuje się od kilkudziesięciu lat. Firma głośno mówi o konieczności kompleksowego podejścia do walki z rosnącą skalą tego problemu u najmłodszych pacjentów. Tej problematyce po raz kolejny była poświęcona międzynarodowa konferencja Allergy Day –  wydarzenie, które od ośmiu lat tworzy przestrzeń do szerokiej dyskusji klinicystów na temat postępowania w alergii na mleko krowie i nowych możliwości wspomagania wczesnej remisji choroby. Tegoroczne grono panelu dyskusji zasilili specjaliści w zakresie alergologii, gastroenterologii, dermatologii i żywienia z 8 krajów Europy, w tym 3 ekspertów z Polski.

Międzynarodowa dyskusja o wpływie alergii na pokarm, zdrowie i jakość życia
Podczas spotkania eksperci podkreślali, że alergia na pokarm, zaczynająca się najczęściej alergią na białka mleka krowiego w wieku niemowlęcym,  może utrzymywać się przez długi okres oraz może stanowić ryzyko rozwoju kolejnych chorób alergicznych, czyli marszu alergicznego, utrudniając codzienne życie pacjenta i całej jego rodziny. Konsekwencją rozwoju choroby alergicznej może być rozwój astmy, dokuczliwe problemy skórne, katar sienny. Eksperci wskazywali, że w ciągu ostatnich lat pojawiły się nowe obiecujące perspektywy dotyczące postrzegania immunologicznego podłoża rozwoju alergii pokarmowej oraz ograniczania ryzyka wystąpienia marszu alergicznego i  wspierania procesów indukcji tolerancji alergenów.

W kontekście zapobiegania alergii na pokarm, prof. Susanne Halken określała, że unikanie mleka modyfikowanego w pierwszym tygodniu życia, jak również wprowadzenie pokarmów potencjalnie alergizujących, m.in. jaja kurzego (ale tylko dobrze ugotowanego) lub orzeszków ziemnych (wyłącznie w odpowiedniej dla wieku postaci), w czasie rozszerzania diety, może zmniejszyć ryzyko alergii pokarmowej. Profesor Halken zwróciła uwagę, że wiedza w tym zakresie jest wciąż daleka od wystarczającej i potrzebne są dalsze badania. Ocena strategii dotyczącej zapobieganiu alergii na pokarm jest nie tylko kwestią skuteczności opartej na wiarygodnych danych naukowych, ale także równowagi między korzyściami, a poniesionymi stratami, preferencjami, dostępnością i kosztami takiej strategii. Do każdego pacjenta należy podchodzić indywidualnie, a rodzinom przedstawiać wszystkie dostępne interwencje, pozostawiając im możliwość wyboru.

Podstawą leczenia alergii na białka mleka krowiego jest stosowanie preparatów hipoalergicznych. Za najbezpieczniejsze uważane są preparaty aminokwasowe, uważane są za najbezpieczniejsze dla dzieci z alergią na mleko krowie, ponieważ nie wywołują u nich odpowiedzi immunologicznej. Wskazane są zwłaszcza w ciężkiej alergii na białka mleka krowiego (np. przebiegającej pod postacią wstrząsu anafilaktycznego lub zahamowania wzrastania). Stosowanie preparatów aminokwasowych nie pozwala jednak na nabywanie tolerancji immunologicznej. Wcześniej wykazano, że szybkie jej nabywanie jest możliwe przy zastosowaniu innych preparatów hipoalergicznych – hydrolizatów o znacznym stopniu hydrolizy białka zawierających probiotyk L rhamnosus GG (LGG).

Prof. Berni Canani przedstawił nieopublikowane jeszcze wyniki badania pozwalające na nabywanie tolerancji immunologicznej poprzez rozpoczynanie leczenia od preparatów aminkwasowych, a następnie kontynuację leczenia z zastosowaniem hydrolizatu kazeiny z LGG. Jest to leczenie typu „step-down” („schodzenia w dół”). W podsumowaniu profesor podkreślił, że w ciężkich przypadkach alergii na białka mleka krowiego, mieszanka aminokwasowa może być pierwszym  wyborem w postępowaniu dietetycznym, jednak po ustąpieniu objawów strategia  terapeutyczna, polegająca na zmianie preparatu aminokwasowego na hydrolizat kazeiny + LGG, może być skuteczna w stymulowaniu szybszego nabywania tolerancji immunologicznej.

Gastroenterolog Patrick Tounian przedstawił elementy, na które warto zwracać uwagę przy wyborze postępowania dietetycznego u pacjentów z alergią na białka mleka krowiego. Podkreślił trzy czynniki: tolerancję preparatu, skład i aspekt ekonomiczny. Ekspert argumentował, że wybór preparatu powinien opierać się na wiarygodnych badaniach klinicznych potwierdzających dobrą tolerancję produktu u niemowląt z alergią na białka mleka krowiego. Preparaty mlekozastępcze powinny zawierać odpowiednią ilość wapnia oraz właściwą proporcją wielonienasyconych kwasów tłuszczowych – kwasu arachidonowego (ARA) oraz dokozaheksaenowego (DHA). Nie mniej ważny wg niego jest  aspekt ekonomiczny wyboru preparatu. Badania przeprowadzone we Włoszech, Hiszpanii, Polsce, Wielkiej Brytanii, a ostatnio we Francji wykazały korzyści ekonomiczne stosowania hydrolizatu kazeiny o znacznym stopniu hydrolizy z LGG u niemowląt z alergią na białka mleka krowiego.

Pandemia COVID-19 a badania kliniczne
Według prof. Hanny Szajewskiej, specjalisty w zakresie żywienia dzieci,adania kliniczne to złożony i kompleksowy proces, a pandemia COVID-19 zasadniczo zmieniła ich specyfikę. Dlatego zostały opracowane nowe metodologie, w tym wykorzystanie technologii cyfrowych do ich prowadzenia. Zakłada się, że nowe podejście prawdopodobnie utrzyma się nawet po zakończeniu pandemii, będzie jednak wymagało oceny ryzyka i korzyści nowych metodologii w porównaniu z metodami stosowanymi w tradycyjnych badaniach klinicznych.

Dr Helen Howells,
lekarz pierwszego kontaktu, podkreśliła, że podstawowa opieka zdrowotna stoi w obliczu bezprecedensowych wyzwań po pandemii. Tradycyjne metody dzielenia się informacjami i edukacja przynoszą ograniczone korzyści, dlatego potrzebne są nowe sposoby  promowania zmian. Jedną z możliwości poprawy opieki zdrowotnej jest wykorzystanie technologii cyfrowej, na którą składają się m.in. wspólne konsultacje i platformy szkoleniowe, a także korzystanie z aplikacji z opcją natychmiastowego dostępu do wsparcia.

Diagnoza i współpraca specjalistów – kluczowe w leczeniu pacjenta z alergią
Wspólną obserwacją specjalistów jest fakt, że po roku 2020, gdy większość małych pacjentów miała utrudniony dostęp do lekarzy, zaobserwowano wzrost ciężkich przypadków alergii. Już dziś pojawiają się pacjenci z poważnymi objawami gastrologicznymi, niedokrwistością, niedożywieniem oraz nasilonymi zmianami skórnymi spowodowanymi stresem. Warto podkreślić, że wprowadzone w związku z sytuacją epidemiczną teleporady nie sprawdziły się, szczególnie w przypadku diagnostyki alergii na białka mleka krowiego u niemowląt. Ta forma konsultacji, zapewne pozostanie już na stałe w systemie ochrony zdrowia, nie powinna być jednak metodą kontaktu z najmłodszym pacjentem i jego opiekunami.

Pomimo istnienia międzynarodowych wytycznych dotyczących postępowania w alergii na pokarmy – wyzwaniem są występujące w nich różnice. Wątpliwości budzi m.in. ocena, czy alergia jest nadmiernie diagnozowana, czy wręcz przeciwnie – wykrywana tylko częściowo i zbyt krótko leczona. Profesor Piotr Socha, gastroenterolog, podkreślił, że wyzwaniem w wielu krajach, w tym w Polsce, jest zbyt mało lub brak specjalistów z zakresu dietetyki klinicznej. Nawet tam, gdzie opieka dietetyczna  ujęta jest  w standardzie, np. w Wielkiej Brytanii, liczba dietetyków jest niewystarczająca do optymalnego prowadzenia pacjentów i edukacji żywieniowej rodziny – co podkreślała dietetyk Bianca Parau. Dieta z eliminacją mleka, a nierzadko także innych alergenów pokarmowych, bywa trudna do przestrzegania dla rodziców i opiekunów. Nadal brakuje wystarczającej wiedzy żywieniowej i rzetelnych źródeł informacji w tym zakresie.

Profesor Magdalena Trzeciak, dermatolog, zwracała uwagę, że u pacjentów z alergią wieloletnią, zwłaszcza z uciążliwymi, przetrwałymi objawami (jak w przypadku egzemy), należy pomyśleć o opiece psychologicznej. Jest to szczególnie istotne w przypadku problemów komunikacyjnych z opiekunami oraz w przypadku pacjentów, u których objawy występują po wieku wczesnodziecięcym.
 
Sytuacja pacjentów z alergią białka mleka krowiego w Polsce
W części krajowej, podczas 2. dnia konferencji, w dyskusji o wpływie alergii na białka mleka krowiego na jakość życia i zdrowie dziecka, zabrali głos profesorowie Hanna Szajewska, Piotr Socha oraz Mieczysława Czerwionka-Szaflarska, dyskusję prowadziła dr hab.  Andrea Horvath. Specjaliści zgodnie podkreślali, że „złotym środkiem” w prowadzeniu dziecka z alergią, zwłaszcza z różnorodnymi objawami, powinna być współpraca zespołu specjalistów. Dodatkowo ważnym, często niedocenianym aspektem w opiece nad dzieckiem z alergią jest jakość życia jego i jego otoczenia. Znaczącą rolę w edukacji powinny odgrywać towarzystwa naukowe oraz specjalistyczne placówki, kliniki i szpitale, które powinny stanowić wiarygodne źródła informacji dla lekarzy pierwszego kontaktu oraz pacjentów.
 
Wielowymiarowa edukacja powinna obejmować nie tylko całe środowisko medyczne i pacjentów, ale również placówki oświaty takie jak szkoły, żłobki, przedszkola, świetlicepodkreśliła Dr Andrea Horvath, gastroenterolog.
 
Szczególnym wyzwaniem w  alergii na pokarm jest systemowe podejście do rozszerzania świadomości w zakresie wpływu alergii na jakość życia pacjenta i jego bliskich.  Efektywne ekonomicznie rozwiązania ukierunkowane na zmniejszenie ryzyka kolejnych chorób alergicznych – marszu alergicznego  to odpowiedź na rosnące  wyzwania systemów ochrony zdrowia.

źródło: komunikat