Medicalpress
Elżbieta Markowska została nowym prezesem Zarządu Fundacji Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych. Wyboru dokonano podczas posiedzenia Rady Fundacji 16 czerwca br. Elżbieta Markowska zastąpiła na stanowisku prezes PKPO Krystynę Wechmann.
Elżbieta Markowska jest prezesem Zarządu Stowarzyszenia Częstochowskie Amazonki oraz wiceprezesem Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”. Od wielu lat inicjuje kampanie i wydarzenia kierowane do pacjentów onkologicznych, zarówno na poziomie krajowym jak lokalnym. Jej umiejętność zarządzania pracą organizacji pozarządowej we współpracy z administracją publiczną, rządową i samorządową oraz doświadczenie w kontaktach z mediami były wielokrotnie doceniane. Jedno z najważniejszych odznaczeń to Brązowy Krzyż Zasługi nadany przez Prezydenta RP za zasługi w działalności na rzecz ochrony zdrowia.

Powierzając Elżbiecie Markowskiej funkcję prezesa Zarządu Fundacji PKPO podkreślono, że posiadane przez nią umiejętności przyczynią się do dalszego rozwoju Koalicji, wzrostu aktywności i reprezentatywności środowiska chorych onkologicznie. W nadchodzącym okresie oczekiwanego systemowego wprowadzania nowych rozwiązań w ochronie zdrowia, Koalicja wraz z nową prezes chce w jeszcze w większym zakresie, zadbać o interesy chorych onkologicznie, zapewniając pacjentom możliwie jak najskuteczniejsze leczenie, dające szansę na życie w jak najlepszej jego jakości.

źródło: PKPO

Diagnozowanie i leczenie choroby nowotworowej to obecnie skomplikowany, wieloetapowy proces. Łatwo się w nim pogubić. Zwłaszcza, że podejrzeniu lub rozpoznaniu raka towarzyszą silne emocje, takie jak lęk, poczucie bezsilności czy gniew, które utrudniają racjonalne działanie. Tymczasem, pewne kroki na tej drodze powinny być realizowane w określonej kolejności – to rzutuje na rokowania i szanse na wyzdrowienie. Dlatego, aby ułatwić chorym na raka pęcherza i ich opiekunom przejście przez proces diagnostyczo-terapeutyczny, Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych opracowała „Ścieżkę diagnostyki i leczenia pacjenta z rakiem pęcherza”. To przystępny informator, który wyjaśnia drogę od zauważenia niepokojących objawów przez diagnozę, aż po terapię i postępowanie po zakończonym leczeniu.
Inauguracja „Ścieżki pacjenta z rakiem pęcherza” zbiega się z Europejskim Tygodniem Urologii, który w tym roku będzie obchodzony od 26 września, i którego tematem przewodnim jest właśnie rak pęcherza.
 
– Każdego dnia 20 Polaków słyszy diagnozę raka pęcherza moczowego. Rocznie jest to prawie 7,5 tys. osób czyli mniej więcej tyle, ilu mieszkańców liczy znana miejscowość uzdrowiskowa – Szczawnica nad przełomem Dunajca. Jakie kroki należy wtedy podjąć? Gdzie się kierować? O co pytać lekarza na poszczególnych etapach diagnostyki i leczenia? Gdzie uzyskać wsparcie? Aby przybliżyć chorym i ich opiekunom odpowiedzi na te ważne, nurtujące ich, pytania, przygotowaliśmy kompleksowy opis ścieżki pacjenta z rakiem pęcherza moczowego. To opracowanie, w którym w kilku prostych krokach wskazujemy drogę postępowania w przypadku wykrycia tego nowotworu. W ten sposób chcemy zwiększyć szanse polskich pacjentów z rakiem pęcherza moczowego na wyleczenie lub na dłuższe życie, a także dać wsparcie chorym i ich bliskim – mówi Krystyna Wechmann, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych, która jest organizatorem kampanii edukacyjnej RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!.

Na ścieżkę składa się 6 kroków: objawy raka pęcherza, podejrzenie raka pęcherza, diagnostyka wstępna, diagnostyka pogłębiona, leczenie, wsparcie i pomoc w leczeniu.
Pierwszym krokiem jest czujność onkologiczna i uważność na objawy mogące świadczyć o raku pęcherza. Pierwszym znaczącym objawem raka pęcherza jest najczęściej pojawienie się krwi w moczu. Niestety, często jest jej tak mało, że nie da się jej zauważyć gołym okiem. To dlatego tak ważne jest, by regularnie wykonywać badanie moczu. Krwiomocz zwykle jest bezbolesny, może występować tylko okresowo i nie muszą mu towarzyszyć inne objawy, ale zawsze powinien być sygnałem, że należy niezwłocznie wykonać dalszą diagnostykę. Jednak nie tylko krwiomocz powinien wzbudzić niepokój  – wczesne symptomy raka pęcherza mogą być mylące i przypominać objawy innych chorób układu moczowego, jak choćby infekcji lub kamicy. Należą do nich: częste i bolesne oddawanie moczu, zaburzenia jego oddawania, ból pleców i miednicy czy ból w dole brzucha. Utrzymywanie się którejś
z tych dolegliwości dłużej niż 3 tygodnie to znak, że należy udać się do lekarza rodzinnego.
Krok 2 w ścieżce pacjenta z rakiem pęcherza to podejrzenie tego nowotworu. Co wówczas należy zrobić? Zacząć od wizyty u lekarza rodzinnego, który wykona badanie podmiotowe i przedmiotowe. Podstawowe badania, które powinien zlecić lekarz rodzinny, to badanie moczu na obecność krwi i USG układu moczowego. Lekarz rodzinny może też zlecić inne badania, których nieprawidłowe wyniki mogą, ale nie muszą wskazywać na proces nowotworowy, np. podstawowe badania laboratoryjne, jak morfologia z rozmazem. Z wynikami badań należy udać się na kolejną wizytę do lekarza rodzinnego. Gdy będą one niepokojące, lekarz rodzinny zaleci wizytę u specjalisty – urologa. Jeśli lekarz rodzinny podejrzewa raka pęcherza, powinien wystawić kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego, tzw. kartę DiLO, która umożliwia wizytę u specjalisty bez kolejki oraz szybkie przejście diagnostyki i rozpoczęcie leczenia, co jest kluczowe w terapii pacjentów z rakiem pęcherza.
Krok 3 to wstępna diagnostyka, którą przeprowadza lekarz – urolog. Jej celem jest potwierdzenie lub wykluczenie nowotworu. Obejmuje ona wykonanie takich specjalistycznych badań diagnostycznych jak: cytologiczne badanie moczu i cystoskopia czyli badanie polegające na oglądaniu wnętrza pęcherza moczowego. W czasie cystoskopii można wykonać też biopsję, czyli pobrać wycinki do badania histopatologicznego. Czasami w trakcie cystoskopii usuwa się też całą zmianę podejrzaną o nowotwór. Ta procedura nazywa się TURBT (przezcewkowa resekcja guza pęcherza) i wykonuje się ją w pełnym znieczuleniu. Takie postępowanie stosuje się rutynowo w ośrodkach o najwyższym stopniu referencyjności. Dzięki temu rak pęcherza, jeśli jest mało zaawansowany, jest jednocześnie rozpoznany i wyleczony, a pacjent wymaga jedynie kontroli.
Kolejnym krokiem jest diagnostyka pogłębiona, której celem jest scharakteryzowanie nowotworu pęcherza moczowego, co pomoże w doborze najlepszej terapii. Aby rozpocząć optymalne leczenie, trzeba stwierdzić, czy nowotwór nacieka na ścianę pęcherza moczowego i okoliczne tkanki oraz czy doszło do zajęcia węzłów chłonnych i powstania przerzutów. W tym celu wykonywane są badania
z wykorzystaniem różnych technik obrazowych – tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego czy PET.
Optymalną metodę leczenia dla danego pacjenta wybiera konsylium lekarskie (chirurg onkolog, radioterapeuta, onkolog kliniczny, urolog i inni specjaliści) na podstawie rozpoznania patomorfologicznego i stanu zaawansowania choroby, a także wieku pacjenta, jego stanu ogólnego
i chorób współistniejących. Nie każda metoda leczenia jest odpowiednia dla każdego chorego. Większość pacjentów wymaga jednak leczenia chirurgicznego o różnym stopniu inwazyjności: im bardziej zaawansowany nowotwór – tym bardziej rozległa musi być operacja. Oprócz leczenia chirurgicznego stosuje się chemioterapię, podawaną albo bezpośrednio do pęcherza albo ogólnoustrojowo – w zależności od zaawansowania raka. Korzystną opcją jest zastosowanie chemioterapii jeszcze przed operacją – wówczas wyniki leczenia są zazwyczaj lepsze.  Dodatkowo, w wybranych przypadkach, stosuje się immunoterapię (która pobudza układ odpornościowy pacjenta do walki z rakiem) lub radioterapię (czyli zabijanie komórek nowotworowych za pomocą skoncentrowanych wiązek promieniowania o dużej mocy).
Rozpoczynając leczenie, warto wybrać tzw. ośrodek referencyjny, który ma doświadczenie w leczeniu raka pęcherza, prowadzi opiekę w sposób kompleksowy i ma dostęp do nowoczesnych terapii, a także zapewnia wsparcie koordynatora.
W ośrodkach referencyjnych, oprócz leczenia onkologicznego, prowadzone jest również leczenie wspierające realizowane przez psychoonkologa, dietetyka klinicznego czy lekarza specjalistę rehabilitacji. To kolejny powód, dla którego warto wybierać te ośrodki. Leczenie wspierające najlepiej zacząć jeszcze przed rozpoczęciem terapii onkologicznej, aby przygotować do niej ciało i umysł
i zachować jak najlepszą jakość życia w chorobie. Niezwykle istotne jest, żeby w chorobie nie być samemu, dlatego nie należy wstydzić korzystać się z pomocy innych ludzi.

 
Ścieżka pacjenta z rakiem pęcherza – gdzie jest dostępna?
Cały informator „Ścieżka diagnostyki i leczenia pacjenta z rakiem pęcherza”, wraz z pytaniami, które warto zadać lekarzowi na każdym etapie, jest dostępny na nowej stronie internetowej kampanii RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!.

– Zachęcam do zapoznania się ze „ścieżką pacjenta”,  a także całą stroną www naszej kampanii, na której dostępne są najważniejsze informacje o raku pęcherza, filmy ze specjalistami (urologiem, onkologami klinicznymi oraz pielęgniarką stomijną i psychoonkologiem), a także historie pacjentów, którym udało się wygrać z nowotworem. Zapraszam też do odwiedzin na profilu kampanii na FB, który funkcjonuje pod adresem www.facebook.com/rak.pecherza.wykryj.i.lecz. A pacjentów i ich bliskich zapraszam do dołączenia do wirtualnej, zamkniętej grupy wsparcia, również działającej na Facebooku. To bezpieczne miejsce, gdzie można podzielić się swoimi emocjami oraz otrzymać wiele cennych rad i wskazówek. Grupa wsparcia jest dostępna pod linkiem: www.facebook.com/groups/rakpecherzawykryjilecz – mówi Krystyna Wechmann.

Kampania edukacyjna RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ! mająca na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa i wiedzy pacjentów oraz zwrócenie uwagi lekarzy na tę chorobę jest prowadzona przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych od maja 2021 roku. Patronat nad kampanią objęły Polskie Towarzystwo Urologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Polskie Stowarzyszenie Pielęgniarek Onkologicznych oraz Polskie Towarzystwo Pielęgniarek Stomijnych. Partnerem strategicznym jest firma Merck.

Europejski Tydzień Urologii
Obchodzony corocznie pod koniec września Europejski Tydzień Urologii to czas budowania świadomości na temat chorób urologicznych oraz zachęcania do regularnych badań diagnostycznych układu moczowego. W tym roku tematem przewodnim Tygodnia Urologii jest rak pęcherza, czyli nowotwór rozpoznawany każdego roku u ponad pół miliona mężczyzn i kobiet w Europie. Eksperci przypominają, że wcześnie wykryty rak pęcherza jest w większości przypadków wyleczalny. Dlatego warto traktować poważnie takie objawy, jak np. krew w moczu, które mogą być pierwszą oznaką rozwijającej się choroby.

źródło: PKPO
Diagnozowanie i leczenie choroby nowotworowej to obecnie skomplikowany, wieloetapowy proces. Łatwo się w nim pogubić. Zwłaszcza, że podejrzeniu lub rozpoznaniu raka towarzyszą silne emocje, takie jak lęk, poczucie bezsilności czy gniew, które utrudniają racjonalne działanie. Tymczasem, pewne kroki na tej drodze powinny być realizowane w określonej kolejności – to rzutuje na rokowania i szanse na wyzdrowienie. Dlatego, aby ułatwić chorym na raka pęcherza i ich opiekunom przejście przez proces diagnostyczo-terapeutyczny, Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych opracowała „Ścieżkę diagnostyki i leczenia pacjenta z rakiem pęcherza”. To przystępny informator, który wyjaśnia drogę od zauważenia niepokojących objawów przez diagnozę, aż po terapię i postępowanie po zakończonym leczeniu.
Inauguracja „Ścieżki pacjenta z rakiem pęcherza” zbiega się z Europejskim Tygodniem Urologii, który w tym roku będzie obchodzony od 26 września, i którego tematem przewodnim jest właśnie rak pęcherza.
 
– Każdego dnia 20 Polaków słyszy diagnozę raka pęcherza moczowego. Rocznie jest to prawie 7,5 tys. osób czyli mniej więcej tyle, ilu mieszkańców liczy znana miejscowość uzdrowiskowa – Szczawnica nad przełomem Dunajca. Jakie kroki należy wtedy podjąć? Gdzie się kierować? O co pytać lekarza na poszczególnych etapach diagnostyki i leczenia? Gdzie uzyskać wsparcie? Aby przybliżyć chorym i ich opiekunom odpowiedzi na te ważne, nurtujące ich, pytania, przygotowaliśmy kompleksowy opis ścieżki pacjenta z rakiem pęcherza moczowego. To opracowanie, w którym w kilku prostych krokach wskazujemy drogę postępowania w przypadku wykrycia tego nowotworu. W ten sposób chcemy zwiększyć szanse polskich pacjentów z rakiem pęcherza moczowego na wyleczenie lub na dłuższe życie, a także dać wsparcie chorym i ich bliskim – mówi Krystyna Wechmann, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych, która jest organizatorem kampanii edukacyjnej RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!.

Na ścieżkę składa się 6 kroków: objawy raka pęcherza, podejrzenie raka pęcherza, diagnostyka wstępna, diagnostyka pogłębiona, leczenie, wsparcie i pomoc w leczeniu.
Pierwszym krokiem jest czujność onkologiczna i uważność na objawy mogące świadczyć o raku pęcherza. Pierwszym znaczącym objawem raka pęcherza jest najczęściej pojawienie się krwi w moczu. Niestety, często jest jej tak mało, że nie da się jej zauważyć gołym okiem. To dlatego tak ważne jest, by regularnie wykonywać badanie moczu. Krwiomocz zwykle jest bezbolesny, może występować tylko okresowo i nie muszą mu towarzyszyć inne objawy, ale zawsze powinien być sygnałem, że należy niezwłocznie wykonać dalszą diagnostykę. Jednak nie tylko krwiomocz powinien wzbudzić niepokój  – wczesne symptomy raka pęcherza mogą być mylące i przypominać objawy innych chorób układu moczowego, jak choćby infekcji lub kamicy. Należą do nich: częste i bolesne oddawanie moczu, zaburzenia jego oddawania, ból pleców i miednicy czy ból w dole brzucha. Utrzymywanie się którejś
z tych dolegliwości dłużej niż 3 tygodnie to znak, że należy udać się do lekarza rodzinnego.
Krok 2 w ścieżce pacjenta z rakiem pęcherza to podejrzenie tego nowotworu. Co wówczas należy zrobić? Zacząć od wizyty u lekarza rodzinnego, który wykona badanie podmiotowe i przedmiotowe. Podstawowe badania, które powinien zlecić lekarz rodzinny, to badanie moczu na obecność krwi i USG układu moczowego. Lekarz rodzinny może też zlecić inne badania, których nieprawidłowe wyniki mogą, ale nie muszą wskazywać na proces nowotworowy, np. podstawowe badania laboratoryjne, jak morfologia z rozmazem. Z wynikami badań należy udać się na kolejną wizytę do lekarza rodzinnego. Gdy będą one niepokojące, lekarz rodzinny zaleci wizytę u specjalisty – urologa. Jeśli lekarz rodzinny podejrzewa raka pęcherza, powinien wystawić kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego, tzw. kartę DiLO, która umożliwia wizytę u specjalisty bez kolejki oraz szybkie przejście diagnostyki i rozpoczęcie leczenia, co jest kluczowe w terapii pacjentów z rakiem pęcherza.
Krok 3 to wstępna diagnostyka, którą przeprowadza lekarz – urolog. Jej celem jest potwierdzenie lub wykluczenie nowotworu. Obejmuje ona wykonanie takich specjalistycznych badań diagnostycznych jak: cytologiczne badanie moczu i cystoskopia czyli badanie polegające na oglądaniu wnętrza pęcherza moczowego. W czasie cystoskopii można wykonać też biopsję, czyli pobrać wycinki do badania histopatologicznego. Czasami w trakcie cystoskopii usuwa się też całą zmianę podejrzaną o nowotwór. Ta procedura nazywa się TURBT (przezcewkowa resekcja guza pęcherza) i wykonuje się ją w pełnym znieczuleniu. Takie postępowanie stosuje się rutynowo w ośrodkach o najwyższym stopniu referencyjności. Dzięki temu rak pęcherza, jeśli jest mało zaawansowany, jest jednocześnie rozpoznany i wyleczony, a pacjent wymaga jedynie kontroli.
Kolejnym krokiem jest diagnostyka pogłębiona, której celem jest scharakteryzowanie nowotworu pęcherza moczowego, co pomoże w doborze najlepszej terapii. Aby rozpocząć optymalne leczenie, trzeba stwierdzić, czy nowotwór nacieka na ścianę pęcherza moczowego i okoliczne tkanki oraz czy doszło do zajęcia węzłów chłonnych i powstania przerzutów. W tym celu wykonywane są badania
z wykorzystaniem różnych technik obrazowych – tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego czy PET.
Optymalną metodę leczenia dla danego pacjenta wybiera konsylium lekarskie (chirurg onkolog, radioterapeuta, onkolog kliniczny, urolog i inni specjaliści) na podstawie rozpoznania patomorfologicznego i stanu zaawansowania choroby, a także wieku pacjenta, jego stanu ogólnego
i chorób współistniejących. Nie każda metoda leczenia jest odpowiednia dla każdego chorego. Większość pacjentów wymaga jednak leczenia chirurgicznego o różnym stopniu inwazyjności: im bardziej zaawansowany nowotwór – tym bardziej rozległa musi być operacja. Oprócz leczenia chirurgicznego stosuje się chemioterapię, podawaną albo bezpośrednio do pęcherza albo ogólnoustrojowo – w zależności od zaawansowania raka. Korzystną opcją jest zastosowanie chemioterapii jeszcze przed operacją – wówczas wyniki leczenia są zazwyczaj lepsze.  Dodatkowo, w wybranych przypadkach, stosuje się immunoterapię (która pobudza układ odpornościowy pacjenta do walki z rakiem) lub radioterapię (czyli zabijanie komórek nowotworowych za pomocą skoncentrowanych wiązek promieniowania o dużej mocy).
Rozpoczynając leczenie, warto wybrać tzw. ośrodek referencyjny, który ma doświadczenie w leczeniu raka pęcherza, prowadzi opiekę w sposób kompleksowy i ma dostęp do nowoczesnych terapii, a także zapewnia wsparcie koordynatora.
W ośrodkach referencyjnych, oprócz leczenia onkologicznego, prowadzone jest również leczenie wspierające realizowane przez psychoonkologa, dietetyka klinicznego czy lekarza specjalistę rehabilitacji. To kolejny powód, dla którego warto wybierać te ośrodki. Leczenie wspierające najlepiej zacząć jeszcze przed rozpoczęciem terapii onkologicznej, aby przygotować do niej ciało i umysł
i zachować jak najlepszą jakość życia w chorobie. Niezwykle istotne jest, żeby w chorobie nie być samemu, dlatego nie należy wstydzić korzystać się z pomocy innych ludzi.

 
Ścieżka pacjenta z rakiem pęcherza – gdzie jest dostępna?
Cały informator „Ścieżka diagnostyki i leczenia pacjenta z rakiem pęcherza”, wraz z pytaniami, które warto zadać lekarzowi na każdym etapie, jest dostępny na nowej stronie internetowej kampanii RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!.

– Zachęcam do zapoznania się ze „ścieżką pacjenta”,  a także całą stroną www naszej kampanii, na której dostępne są najważniejsze informacje o raku pęcherza, filmy ze specjalistami (urologiem, onkologami klinicznymi oraz pielęgniarką stomijną i psychoonkologiem), a także historie pacjentów, którym udało się wygrać z nowotworem. Zapraszam też do odwiedzin na profilu kampanii na FB, który funkcjonuje pod adresem www.facebook.com/rak.pecherza.wykryj.i.lecz. A pacjentów i ich bliskich zapraszam do dołączenia do wirtualnej, zamkniętej grupy wsparcia, również działającej na Facebooku. To bezpieczne miejsce, gdzie można podzielić się swoimi emocjami oraz otrzymać wiele cennych rad i wskazówek. Grupa wsparcia jest dostępna pod linkiem: www.facebook.com/groups/rakpecherzawykryjilecz – mówi Krystyna Wechmann.

Kampania edukacyjna RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ! mająca na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa i wiedzy pacjentów oraz zwrócenie uwagi lekarzy na tę chorobę jest prowadzona przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych od maja 2021 roku. Patronat nad kampanią objęły Polskie Towarzystwo Urologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Polskie Stowarzyszenie Pielęgniarek Onkologicznych oraz Polskie Towarzystwo Pielęgniarek Stomijnych. Partnerem strategicznym jest firma Merck.

Europejski Tydzień Urologii
Obchodzony corocznie pod koniec września Europejski Tydzień Urologii to czas budowania świadomości na temat chorób urologicznych oraz zachęcania do regularnych badań diagnostycznych układu moczowego. W tym roku tematem przewodnim Tygodnia Urologii jest rak pęcherza, czyli nowotwór rozpoznawany każdego roku u ponad pół miliona mężczyzn i kobiet w Europie. Eksperci przypominają, że wcześnie wykryty rak pęcherza jest w większości przypadków wyleczalny. Dlatego warto traktować poważnie takie objawy, jak np. krew w moczu, które mogą być pierwszą oznaką rozwijającej się choroby.

źródło: PKPO
Tak szybko, jak zasypujesz solą plamę na obrusie, gdy rozlejesz choć kroplę czerwonego wina, tak szybko zgłoś się do lekarza, gdy w moczu pojawi się, choć kropla krwi. To może być pierwszy objaw rozwijającego się raka pęcherza moczowego! Ale jeśli rak pęcherza zostanie wcześnie zdiagnozowany, szanse przeżycia i całkowitego wyleczenia wynoszą ponad 90%! Dlatego tak ważna jest świadomość objawów tej choroby i szybkie reagowanie – niezwłoczny kontakt z lekarzem, wykonanie badań diagnostycznych i podjęcie leczenia.
Bardzo niekorzystne jest natomiast odwlekanie wizyty u lekarza od momentu zauważenia krwi w moczu. To objaw dla wielu osób wstydliwy i właśnie wstyd jest głównym powodem odkładania konsultacji z lekarzem. A w tym czasie rak rozwija się i rokowania stają się coraz gorsze – mówi Krystyna Wechmann, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych, która prowadzi kampanię edukacyjną RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!. W maju – miesiącu świadomości raka pęcherza moczowego – chcemy przełamać barierę wstydu i apelujemy: Nie wstydź się – działaj! Nie czerwień się – idź do lekarza!
 
Według danych Światowej Koalicji Pacjentów z Rakiem Pęcherza (World Bladder Cancer Patient Coalition, WBCPC), nowotwór ten jest rozpoznawany każdego roku u ponad 570 tys. osób na świecie, a 1,7 miliona osób żyje z tą chorobą. Jest to 10. najczęstsza choroba nowotworowa i 13. przyczyna śmierci z powodu raka. W Polsce, według danych z Krajowego Rejestru Nowotworów, rocznie na raka pęcherza zachorowuje około 8 tys. osób, a około 4 tys. pacjentów umiera z tego powodu. Jest to zatem istotny problem i duże wyzwanie dla zdrowia publicznego. Ale te statystyki wcale nie muszą być ta dramatyczne – rakowi pęcherza można zapobiegać, można go wcześniej diagnozować i można skuteczniej leczyć!

Szacuje się, że aż połowa przypadków zachorowań na raka pęcherza jest skutkiem palenia tytoniu. Kolejna 1/3 – to skutek zawodowej ekspozycji na różne szkodliwe substancje chemiczne. Oznacza to, że można znacząco ograniczyć ryzyko zachorowania na raka pęcherza – nie paląc i unikając narażenia na toksyczne chemikalia. Oprócz tego czynnikami ryzyka nowotworu pęcherza są przewlekłe procesy zapalne w obrębie pęcherza, ekspozycja na niektóre leki, w tym również na leki stosowane w onkologii klinicznej oraz przebyta radioterapia na obszar miednicy. To z kolei oznacza, że pacjenci leczeni z powodu raka stercza lub raka odbytnicy, powinni mieć wykonywane regularne badania kontrolne w kierunku raka pęcherza.

Najczęściej występującym pierwszym objawem raka pęcherza moczowego jest bezbolesny krwiomocz. Pojawienie się krwi w moczu jest sygnałem alarmowym, którego nie można zignorować, zawsze należy wykonać w takim przypadku wnikliwą diagnostykę onkologiczną – mówił prof. dr hab. n. med. Jakub Kucharz z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii im. M. Skłodowskiej Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, podczas konferencji „Zanim będzie za późno – profilaktyka i nowoczesna diagnostyka warunkiem skutecznej terapii”, która odbyła się 20 kwietnia 2022.

Krwiomocz widoczny jest, jako czerwone lub różowe zabarwienie moczu. Nawet jedna kropla krwi w moczu może być objawem rozwijającego się raka pęcherza moczowego lub dróg moczowych. Dlatego, tak samo szybko, jak szybko posypujemy obrus solą, gdy rozleje się na nim, choć kropla czerwonego wina, udajmy się do lekarza, gdy zauważymy w moczu, choć kroplę krwi. Nie bagatelizujmy krwiomoczu, nawet jeśli minął! Wypranie obrusa z plamy z wina rozwiązuje problem, ale w przypadku krwi w moczu jedynym rozwiązaniem jest wizyta
u lekarza
– dodaje dr n. med. Iwona Skoneczna ze Szpitala Grochowskiego im. dr med. Rafała Masztaka w Warszawie, onkolog specjalizujący się w nowotworach urologicznych. Inne objawy mogące świadczyć o raku pęcherza to częstomocz dzienny lub nocny; dolegliwości przy oddawaniu moczu, takie jak szczypanie lub pieczenie; bóle w podbrzuszu; zatrzymanie moczu; czy objawy kolki nerkowej.

Specjaliści dzielą nowotwory pęcherza moczowego na dwie grupy: nowotwory nienaciekające błony mięśniowej pęcherza (czyli takie, które znajdują się na powierzchni pęcherza) oraz nowotwory naciekające błonę mięśniową (czyli takie, które wrastają w głąb pęcherza). Od tego, z którym nowotworem mamy do czynienia, zależy sposób leczenia i rokowania.

– W przypadku raków pęcherza nienaciekających mięśniówki, rokowanie jest dobre. Podstawowym leczeniem jest elektroresekcja, czyli zabieg usunięcie guza z pęcherza moczowego, niekiedy połączona z leczeniem za pomocą wlewów dopęcherzowych, jeśli lekarz oceni, że ryzyko nawrotu choroby jest duże. Leczeniem raków nienaciekających mięśniówki pęcherza zajmują się urolodzy. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku nowotworów naciekających mięśniówkę, gdyż jest to choroba o znacznie większym potencjale złośliwości i większym potencjale do tworzenia przerzutów odległych. W takim przypadku należy przeprowadzić operację usunięcia pęcherza wraz z przylegającymi narządami, czyli u mężczyzn wraz prostatą, a u kobiet wraz z częścią narządu rodnego. Operacja ta, nazywana radykalną cystektomią, jest dużym, okaleczającym zabiegiem, w trakcie którego konieczne jest wykonanie urostomii. Po operacji nie jest bowiem możliwe oddawanie moczu w naturalny sposób, lecz spływa on do specjalnego woreczka przyklejanego do skóry. Niestety, nowotwór, który wrasta w ścianę pęcherza moczowego, ma także tendencję do wrastania do naczyń krwionośnych, co oznacza, że dosyć łatwo daje przerzuty. Dlatego jeszcze przed operacją cystektomii lub zaraz po niej, pacjent powinien otrzymać okołooperacyjną chemioterapię lub immunoterapię. Jest to leczenie, którego celem jest wyeliminowanie mikroprzerzutów i tym samym poprawa odległych rokowań pacjentów – mówił prof. Jakub Kucharz.

Co jeśli rak pęcherza został rozpoznany dopiero w stadium przerzutowym lub rozwinął się do takiego stadium? Tacy pacjenci otrzymują leczenie chemioterapią, której rodzaj jest uzależniony od stanu ogólnego chorego, jego sprawności, wydolności nerek i obecności chorób współistniejących. Istnieją też opcje terapeutyczne dla pacjentów, którzy nie kwalifikują się do chemioterapii.

Kampania edukacyjna RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!, prowadzona przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych od maja 2021 roku, ma na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa i wiedzy pacjentów oraz zwrócenie uwagi lekarzy na tę chorobę. Działania edukacyjne prowadzone są na stronie internetowej kampanii www.rakpecherza-wykryjilecz.pl oraz na profilu na Facebooku www.facebook.com/rak.pecherza.wykryj.i.lecz. Na Facebooku działa też zamknięta grupa wsparcia dla pacjentów z rakiem pęcherza i ich bliskich www.facebook.com/groups/rakpecherzawykryjilecz
Patronat nad kampanią sprawują Polskie Towarzystwo Urologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Polskie Stowarzyszenie Pielęgniarek Onkologicznych oraz Polskie Towarzystwo Pielęgniarek Stomijnych. W maju – miesiącu świadomości raka pęcherza moczowego – przyłączamy się do apelu Światowej Koalicji Pacjentów z Rakiem Pęcherza: Nie czerwień się – idź do lekarza!
 
źródło: PKPO
Tak szybko, jak zasypujesz solą plamę na obrusie, gdy rozlejesz choć kroplę czerwonego wina, tak szybko zgłoś się do lekarza, gdy w moczu pojawi się, choć kropla krwi. To może być pierwszy objaw rozwijającego się raka pęcherza moczowego! Ale jeśli rak pęcherza zostanie wcześnie zdiagnozowany, szanse przeżycia i całkowitego wyleczenia wynoszą ponad 90%! Dlatego tak ważna jest świadomość objawów tej choroby i szybkie reagowanie – niezwłoczny kontakt z lekarzem, wykonanie badań diagnostycznych i podjęcie leczenia.
Bardzo niekorzystne jest natomiast odwlekanie wizyty u lekarza od momentu zauważenia krwi w moczu. To objaw dla wielu osób wstydliwy i właśnie wstyd jest głównym powodem odkładania konsultacji z lekarzem. A w tym czasie rak rozwija się i rokowania stają się coraz gorsze – mówi Krystyna Wechmann, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych, która prowadzi kampanię edukacyjną RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!. W maju – miesiącu świadomości raka pęcherza moczowego – chcemy przełamać barierę wstydu i apelujemy: Nie wstydź się – działaj! Nie czerwień się – idź do lekarza!
 
Według danych Światowej Koalicji Pacjentów z Rakiem Pęcherza (World Bladder Cancer Patient Coalition, WBCPC), nowotwór ten jest rozpoznawany każdego roku u ponad 570 tys. osób na świecie, a 1,7 miliona osób żyje z tą chorobą. Jest to 10. najczęstsza choroba nowotworowa i 13. przyczyna śmierci z powodu raka. W Polsce, według danych z Krajowego Rejestru Nowotworów, rocznie na raka pęcherza zachorowuje około 8 tys. osób, a około 4 tys. pacjentów umiera z tego powodu. Jest to zatem istotny problem i duże wyzwanie dla zdrowia publicznego. Ale te statystyki wcale nie muszą być ta dramatyczne – rakowi pęcherza można zapobiegać, można go wcześniej diagnozować i można skuteczniej leczyć!

Szacuje się, że aż połowa przypadków zachorowań na raka pęcherza jest skutkiem palenia tytoniu. Kolejna 1/3 – to skutek zawodowej ekspozycji na różne szkodliwe substancje chemiczne. Oznacza to, że można znacząco ograniczyć ryzyko zachorowania na raka pęcherza – nie paląc i unikając narażenia na toksyczne chemikalia. Oprócz tego czynnikami ryzyka nowotworu pęcherza są przewlekłe procesy zapalne w obrębie pęcherza, ekspozycja na niektóre leki, w tym również na leki stosowane w onkologii klinicznej oraz przebyta radioterapia na obszar miednicy. To z kolei oznacza, że pacjenci leczeni z powodu raka stercza lub raka odbytnicy, powinni mieć wykonywane regularne badania kontrolne w kierunku raka pęcherza.

Najczęściej występującym pierwszym objawem raka pęcherza moczowego jest bezbolesny krwiomocz. Pojawienie się krwi w moczu jest sygnałem alarmowym, którego nie można zignorować, zawsze należy wykonać w takim przypadku wnikliwą diagnostykę onkologiczną – mówił prof. dr hab. n. med. Jakub Kucharz z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii im. M. Skłodowskiej Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, podczas konferencji „Zanim będzie za późno – profilaktyka i nowoczesna diagnostyka warunkiem skutecznej terapii”, która odbyła się 20 kwietnia 2022.

Krwiomocz widoczny jest, jako czerwone lub różowe zabarwienie moczu. Nawet jedna kropla krwi w moczu może być objawem rozwijającego się raka pęcherza moczowego lub dróg moczowych. Dlatego, tak samo szybko, jak szybko posypujemy obrus solą, gdy rozleje się na nim, choć kropla czerwonego wina, udajmy się do lekarza, gdy zauważymy w moczu, choć kroplę krwi. Nie bagatelizujmy krwiomoczu, nawet jeśli minął! Wypranie obrusa z plamy z wina rozwiązuje problem, ale w przypadku krwi w moczu jedynym rozwiązaniem jest wizyta
u lekarza
– dodaje dr n. med. Iwona Skoneczna ze Szpitala Grochowskiego im. dr med. Rafała Masztaka w Warszawie, onkolog specjalizujący się w nowotworach urologicznych. Inne objawy mogące świadczyć o raku pęcherza to częstomocz dzienny lub nocny; dolegliwości przy oddawaniu moczu, takie jak szczypanie lub pieczenie; bóle w podbrzuszu; zatrzymanie moczu; czy objawy kolki nerkowej.

Specjaliści dzielą nowotwory pęcherza moczowego na dwie grupy: nowotwory nienaciekające błony mięśniowej pęcherza (czyli takie, które znajdują się na powierzchni pęcherza) oraz nowotwory naciekające błonę mięśniową (czyli takie, które wrastają w głąb pęcherza). Od tego, z którym nowotworem mamy do czynienia, zależy sposób leczenia i rokowania.

– W przypadku raków pęcherza nienaciekających mięśniówki, rokowanie jest dobre. Podstawowym leczeniem jest elektroresekcja, czyli zabieg usunięcie guza z pęcherza moczowego, niekiedy połączona z leczeniem za pomocą wlewów dopęcherzowych, jeśli lekarz oceni, że ryzyko nawrotu choroby jest duże. Leczeniem raków nienaciekających mięśniówki pęcherza zajmują się urolodzy. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku nowotworów naciekających mięśniówkę, gdyż jest to choroba o znacznie większym potencjale złośliwości i większym potencjale do tworzenia przerzutów odległych. W takim przypadku należy przeprowadzić operację usunięcia pęcherza wraz z przylegającymi narządami, czyli u mężczyzn wraz prostatą, a u kobiet wraz z częścią narządu rodnego. Operacja ta, nazywana radykalną cystektomią, jest dużym, okaleczającym zabiegiem, w trakcie którego konieczne jest wykonanie urostomii. Po operacji nie jest bowiem możliwe oddawanie moczu w naturalny sposób, lecz spływa on do specjalnego woreczka przyklejanego do skóry. Niestety, nowotwór, który wrasta w ścianę pęcherza moczowego, ma także tendencję do wrastania do naczyń krwionośnych, co oznacza, że dosyć łatwo daje przerzuty. Dlatego jeszcze przed operacją cystektomii lub zaraz po niej, pacjent powinien otrzymać okołooperacyjną chemioterapię lub immunoterapię. Jest to leczenie, którego celem jest wyeliminowanie mikroprzerzutów i tym samym poprawa odległych rokowań pacjentów – mówił prof. Jakub Kucharz.

Co jeśli rak pęcherza został rozpoznany dopiero w stadium przerzutowym lub rozwinął się do takiego stadium? Tacy pacjenci otrzymują leczenie chemioterapią, której rodzaj jest uzależniony od stanu ogólnego chorego, jego sprawności, wydolności nerek i obecności chorób współistniejących. Istnieją też opcje terapeutyczne dla pacjentów, którzy nie kwalifikują się do chemioterapii.

Kampania edukacyjna RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!, prowadzona przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych od maja 2021 roku, ma na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa i wiedzy pacjentów oraz zwrócenie uwagi lekarzy na tę chorobę. Działania edukacyjne prowadzone są na stronie internetowej kampanii www.rakpecherza-wykryjilecz.pl oraz na profilu na Facebooku www.facebook.com/rak.pecherza.wykryj.i.lecz. Na Facebooku działa też zamknięta grupa wsparcia dla pacjentów z rakiem pęcherza i ich bliskich www.facebook.com/groups/rakpecherzawykryjilecz
Patronat nad kampanią sprawują Polskie Towarzystwo Urologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Polskie Stowarzyszenie Pielęgniarek Onkologicznych oraz Polskie Towarzystwo Pielęgniarek Stomijnych. W maju – miesiącu świadomości raka pęcherza moczowego – przyłączamy się do apelu Światowej Koalicji Pacjentów z Rakiem Pęcherza: Nie czerwień się – idź do lekarza!
 
źródło: PKPO
Radioterapia, obok chirurgii daje szanse na całkowite wyleczenie nowotworów, takich jak wczesny rak prostaty, rak piersi, rak płuca, nowotwory wątroby i trzustki, czy nowotwory głowy i szyi. Eksperci szacują, że w najbliższych latach ponad 100 tys. pacjentów będzie potrzebowało radioterapii. Prognozy te potwierdza Europejskie Towarzystwo Radioterapii Onkologicznej (ESTRO), które przewiduje, że zapotrzebowanie na radioterapię wzrośnie o 16% już do 2025 roku. Oznacza to konieczność zapewnienia pacjentom równego dostępu do metod leczenia zgodnych z aktualną wiedzą. Nadal obserwuje się jednak znaczne różnice w dostępie i wykorzystaniu zasobów w zakresie radioterapii w całej Europie – co najmniej jedna czwarta pacjentów nie otrzymuje radioterapii pomimo wskazania[1]
Edukacja pacjenta i lekarza
Jednym z kluczowych elementów poprawy realnego dostępu do leczenia radioterapią zgodnie ze wskazaniami klinicznymi jest edukacja zarówno pacjentów jak i lekarzy. Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych kontynuując swoją misję zgodnie z przesłaniem „Nic o nas, bez nas” zorganizowała spotkanie służące wymianie wiedzy, opinii i doświadczeń w obszarze zastosowania i leczenia nowotworów innowacyjną radioterapią. Warsztat odbył się 22 marca br. w ramach kampanii „Innowacyjna radioterapia – partnerstwo na rzecz zwiększania wiedzy i świadomości na temat innowacyjnej radioterapii”, której partnerem jest m.in. kilkanaście organizacji pacjentów onkologicznych.
 
– Inicjujemy wspólne działania na rzecz innowacyjnej radioterapii, otwieramy dyskusję, które idzie w dobrym kierunku, kierunku zmian. Spotykamy się w gronie ekspertów, szefów zakładów radioterapii, konsultantów w tej dziedzinie, a także samorządów, po to aby dyskutować nad wyzwaniami jakie są w tym obszarze leczenia. – podkreślała Krystyna Wechmann, prezes PKPO.
 
Podczas spotkania zebrani eksperci omówili wskazania i korzyści jakie niesie za sobą nowoczesna radioterapia. Była to także okazja do interaktywnej dyskusji na temat wyzwań i barier w dostępie do radioterapii w ujęciu regionalnym.
 
Korzyści innowacyjnych metod radioterapii – dla pacjenta, szpitala i systemu
Nowoczesna radioterapia stosuje takie technologie jak: CyberKnife, Gamma Knife, tomoterapia, protonoterpia, metody leczenia skojarzonego z wykorzystaniem radioterapii oraz radiofarmaceutykiDzięki jej zastosowaniu znacząco skraca czas leczenia. W przypadku noża cybernetycznego cykl zabiegów wynosi od 1 do 5 dni, a przy zastosowaniu klasycznej radioterapii od 5 do 30 cyklów. Zwiększa to szanse na przeprowadzenie pełnej terapii (często bowiem pacjenci rezygnują z leczenia ze względu na dojazdy i dużą ilość zabiegów) oraz włączenie większej liczby pacjentów do leczenia w tym samym czasie. Fakt ten miał i ma niebagatelne znaczenie także w obliczu zagrożeń epidemicznych takich jak pandemia koronawirusa.
 
Innowacyjna radioterapia pozwala także uniknąć niepotrzebnych, dodatkowych hospitalizacji pacjenta, dzięki większej precyzji leczenia, podaniu wyższych dawek promieniowania i oszczędzeniu zdrowych tkanek, ograniczając występowanie powikłań i skutków ubocznych. Przekłada się to na poprawę jakości życia pacjenta zarówno w trakcie jak i po zakończeniu cyklu terapii.
 
– Radioterapia jest niezwykle interesującą dziedziną, która łączy wiele pokrewnych specjalizacji medycyny, a jej kluczowym zadaniem jest precyzyjne trafienie w komórki nowotworowe przy maksymalnym oszczędzeniu zdrowych tkanek. Innowacja w radioterapii polega właśnie na maksymalnej precyzji leczenia przy podaniu większych dawek promieniowania. – podkreślał dr Mateusz Spałek z Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.
 
Radioterapia jest obecnie stosowana jako leczenie samodzielne, przedoperacyjne umożliwiające bardzo często wykonanie zabiegu oszczędzającego np. w raku piersi czy odbytnicy, skojarzone z innymi metodami (np. chemioterapią, immunoterapią), wspomagające np. w zwalczaniu pojedynczych przerzutów nowotworowych czy zmniejszeniu bólu nowotworowego i zapobieganiu złamaniom. Zastosowanie nowoczesnych metod obrazowania (tomografia, rezonans magnetyczny, PET) pozwala na niezwykle precyzyjne zaplanowanie naświetlania, a innowacyjne aparaty do radioterapii umożliwiają także monitorowanie procesu terapii w czasie rzeczywistym i dokonania niezbędnych korekt. – Mamy do dyspozycji techniki śledzenia guza w trakcie napromieniania. Leczenie stereotaktyczne raka płuca czy przerzutów do płuc nie jest już dla nas problemem – dodał dr Spałek.
 
Równie istotne znaczenie ma także perspektywa systemowa – w konsekwencji zastosowania nowoczesnych technologii, w dłuższym okresie, zmniejszają się koszty bezpośrednie i pośrednie związane z leczeniem chorych. Pacjent podczas terapii może pozostać aktywny zawodowo, nie przebywa na długim zwolnieniu, nie ponosi dodatkowych kosztów związanych z dojazdami i noclegami. Spadają także wydatki szpitala, poprzez ograniczenie konieczności leczenia powikłań i hospitalizowania pacjenta. Dla samego chorego możliwość szybkiego powrotu do domu, prowadzenia w miarę normalnego życia, ma ogromne znaczenie, także dla zdrowia psychicznego i ogólnego lepszego samopoczucia.
 
Zapewnić realny dostęp do radioterapii
Przedstawiciele organizacji pacjentów z zadowoleniem przyjęli działania resortu zdrowia zmierzające do zwiększenia dostępności do radioterapii dla pacjentów spoza wielkich aglomeracji miejskich, m.in. poprzez zmianę warunków dot. minimalnych wymagań dla jednostek ochrony zdrowia prowadzących działalność związaną z narażeniem w celach medycznych, polegającą na udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu radioterapii i leczenia za pomocą produktów radiofarmaceutycznych. Ważne jest w tym aspekcie wyważenie kryteriów, które zapewnią dobrą relację pomiędzy jakością leczenia a jego realną dostępnością w ujęciu regionalnym, tak aby każdy chory mógł skorzystać z metod leczenia, do których ma wskazanie medyczne.
 
W związku z tym, że wyniki leczenia radioterapeutycznego są coraz lepsze, a wskazania do jego stosowania cały czas się poszerzają, dlatego ważne jest, aby system opieki zdrowotnej uwzględniał te potrzeby, zapewniając stały dostęp do zasobów, infrastruktury i wiedzy. W ciągu ostatnich lat w znacznym stopniu zmodernizowano infrastrukturę w radioterapii za sprawą Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, ale mimo tego, nadal występują problemy z dostępem do nowoczesnych technologii.
 
– Innowacyjność radioterapii, jej jakość sprawia, że efekty leczenia są coraz lepsze, jakość życia pacjenta jest lepsza, pacjent ma szansę na wyleczenie choroby nowotworowej. Jeśli chodzi o standardową aparaturę to wymieniamy ją w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej i nie mamy się czego wstydzić. Jesteśmy gotowi na doposażenie o innowacyjne technologie, jesteśmy w pełni przygotowani do obsługi takich urządzeń pod względem kadrowym. – powiedział dr n. med. Krzysztof Paprota, Konsultant Województwa Lubelskiego ds. Radioterapii Onkologicznej.
 
Eksperci wskazali, że oprócz źródła finansowania rozwoju radioterapii, jakim jest obecnie Narodowa Strategia Onkologiczna, możliwości takie daje fundusz medyczny czy Krajowy Plan Odbudowy, który zakłada poprawę efektywności wydatkowania środków publicznych na świadczenia opieki zdrowotnej na poziomie krajowym i regionalnym.
 
– Polska z pewnością na tle państwa europejskich wymaga wielu radykalnych zmian w zakresie organizacji i finansowania ochrony zdrowia i jestem przekonany, że od kilka lat te zmiany zmierzają w dobrym kierunku. Rok 2022 może okazać się kluczowy dla zdrowia, gdyż najważniejsze dokumenty strategiczne, takie jak Krajowy Plan Odbudowy, Krajowy Plan Transformacji czy projekt ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa, wskazują za cel kompleksowe usprawnienie funkcjonowania opieki zdrowotnej w kraju. – zaznaczył dr Jerzy Gryglewicz, ekspert rynku zdrowia, Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia, Uczelni Łazarskiego.
 
Niezaspokojone potrzeby i wyzwania
Podczas dyskusji nie zabrakło głosów związanych z wyzwaniami, które nadal występują w zakresie optymalizacji dostępu do radioterapii dla pacjentów onkologicznych. Jak wskazuje konsultant krajowy w dziedzinie radioterapii w najnowszym raporcie za rok 2020 roku, „pod względem wyposażenia aparaturowego do RT Polska znajduje się wciąż na pozycji odbiegającej od najlepiej wyposażonych krajów Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Holandia, Belgia, Włochy, Wielka Brytania, Szwecja, a wskaźnik wykorzystania radioterapii w leczeniu chorób nowotworowych jest niższy o ok. 10-15% od tych, które notują powyższe kraje”[2].
 
– Rozwój radioterapii jest tak duży i potrzeby są cały czas ogromne. Problem jest nie tyle sam zakup sprzętu, ale też jego utrzymanie, koszty związane z jego wyposażeniem, szkoleniami kadry i ogólnie brakiem wykwalifikowanych specjalistów czyli codziennym użytkowaniem technologii w leczeniu pacjentów. – podkreśliła dr n. med. Ewa Wasilewska-Teśluk, Konsultant Województwa Warmińsko-Mazurskiego ds. Radioterapii Onkologicznej.
 
Wśród kluczowych barier wskazano m.in. coraz mniejszą ilość specjalistów w tej dziedzinie przy jednocześnie zwiększającej się liczby pacjentów kwalifikowanych do radioterapii. Dlatego ważne jest, aby już teraz dyskutować o wdrożeniu systemu motywacji dla przyszłych lekarzy i młodych specjalistów, ponieważ radioterapia jest niezwykle ciekawą i bogatą w innowacje dziedziną, która ma ogromne osiągnięcia w leczeniu nowotworów.
 
– Widzimy dużą potrzebę doposażenia zakładów radioterapii w urządzenia wyposażone w systemy inteligentnego planowania i konturowania napromieniania, co jednocześnie odciąży personel medyczny – lekarzy radioterapeutów i fizyków medycznych. – dodał dr n. fiz. Grzegorz Cieślik, Kierownik Zakładu Fizyki Medycznej Zakładu Radioterapii, Opolskiego Centrum Onkologii.
 
Na istotny problem w zakresie dostępności do radioterapii i medycyny nuklearnej wskazała dr. n. med. Róża Późniak-Balicka, Konsultant Województwa Lubuskiego ds. Radioterapii Onkologicznej – Pomimo naszych starań, resort zdrowia nie uwzględnił naszej prośby o wpisanie do map potrzeb zdrowotnych drugiego aparatu PET. Jest faktem, że nasze województwo ma małą populację ok. 1 miliona mieszkańców, ale odległości jakie muszą pokonywać pacjenci z ośrodka w Zielonej Górze go Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie obecnie znajduje się jedyny PET, są znaczne (ponad 120 km). Dla wielu pacjentów jest to olbrzymi problem.
 
W obliczu centralizacji ośrodków radioterapeutycznych, powinien zatem postępować jednocześnie proces rozwoju ośrodków satelitarnych (współpracujących), aby leczenie było realnie dostępne dla pacjentów spoza dużych aglomeracji miejskich. Niezwykle istotne znaczenia odgrywa tutaj także regionalna polityka zdrowotna, która powinna odpowiadać na potrzeby mieszkańców danego województwa.
 
– Jako samorząd, pośredniczymy w podziale środków europejskich na różne obszary i jesteśmy otwarci na potrzeby zgłaszane przez szpitale i ekspertów w zakresie opieki zdrowotnej. Wiele uwagi poświęcamy także monitoringowi zasobów ludzkich (personelu medycznego) w naszym regionie, bo jest to znaczący problem, który powoduje, nie rzadko, wyłączenie działania niektórych oddziałów szpitalnych. – podkreślił Łukasz Łukaszewski, Dyrektor Departamentu Zdrowia, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Obejrzyj webinar Innowacyjna Radioterapia z udziałem ekspertów i pacjentów >>>
 
[1] Radiotherapy – seizing the opportunity in cancer care, ESTRO, 2018
[2] Raport Krajowego Konsultanta ds. Radioterapii Onkologicznej na dzień 31.12.2020

źródło: redakcja Medicalpress, PKPO

Radioterapia, obok chirurgii daje szanse na całkowite wyleczenie nowotworów, takich jak wczesny rak prostaty, rak piersi, rak płuca, nowotwory wątroby i trzustki, czy nowotwory głowy i szyi. Eksperci szacują, że w najbliższych latach ponad 100 tys. pacjentów będzie potrzebowało radioterapii. Prognozy te potwierdza Europejskie Towarzystwo Radioterapii Onkologicznej (ESTRO), które przewiduje, że zapotrzebowanie na radioterapię wzrośnie o 16% już do 2025 roku. Oznacza to konieczność zapewnienia pacjentom równego dostępu do metod leczenia zgodnych z aktualną wiedzą. Nadal obserwuje się jednak znaczne różnice w dostępie i wykorzystaniu zasobów w zakresie radioterapii w całej Europie – co najmniej jedna czwarta pacjentów nie otrzymuje radioterapii pomimo wskazania[1]
Edukacja pacjenta i lekarza
Jednym z kluczowych elementów poprawy realnego dostępu do leczenia radioterapią zgodnie ze wskazaniami klinicznymi jest edukacja zarówno pacjentów jak i lekarzy. Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych kontynuując swoją misję zgodnie z przesłaniem „Nic o nas, bez nas” zorganizowała spotkanie służące wymianie wiedzy, opinii i doświadczeń w obszarze zastosowania i leczenia nowotworów innowacyjną radioterapią. Warsztat odbył się 22 marca br. w ramach kampanii „Innowacyjna radioterapia – partnerstwo na rzecz zwiększania wiedzy i świadomości na temat innowacyjnej radioterapii”, której partnerem jest m.in. kilkanaście organizacji pacjentów onkologicznych.
 
– Inicjujemy wspólne działania na rzecz innowacyjnej radioterapii, otwieramy dyskusję, które idzie w dobrym kierunku, kierunku zmian. Spotykamy się w gronie ekspertów, szefów zakładów radioterapii, konsultantów w tej dziedzinie, a także samorządów, po to aby dyskutować nad wyzwaniami jakie są w tym obszarze leczenia. – podkreślała Krystyna Wechmann, prezes PKPO.
 
Podczas spotkania zebrani eksperci omówili wskazania i korzyści jakie niesie za sobą nowoczesna radioterapia. Była to także okazja do interaktywnej dyskusji na temat wyzwań i barier w dostępie do radioterapii w ujęciu regionalnym.
 
Korzyści innowacyjnych metod radioterapii – dla pacjenta, szpitala i systemu
Nowoczesna radioterapia stosuje takie technologie jak: CyberKnife, Gamma Knife, tomoterapia, protonoterpia, metody leczenia skojarzonego z wykorzystaniem radioterapii oraz radiofarmaceutykiDzięki jej zastosowaniu znacząco skraca czas leczenia. W przypadku noża cybernetycznego cykl zabiegów wynosi od 1 do 5 dni, a przy zastosowaniu klasycznej radioterapii od 5 do 30 cyklów. Zwiększa to szanse na przeprowadzenie pełnej terapii (często bowiem pacjenci rezygnują z leczenia ze względu na dojazdy i dużą ilość zabiegów) oraz włączenie większej liczby pacjentów do leczenia w tym samym czasie. Fakt ten miał i ma niebagatelne znaczenie także w obliczu zagrożeń epidemicznych takich jak pandemia koronawirusa.
 
Innowacyjna radioterapia pozwala także uniknąć niepotrzebnych, dodatkowych hospitalizacji pacjenta, dzięki większej precyzji leczenia, podaniu wyższych dawek promieniowania i oszczędzeniu zdrowych tkanek, ograniczając występowanie powikłań i skutków ubocznych. Przekłada się to na poprawę jakości życia pacjenta zarówno w trakcie jak i po zakończeniu cyklu terapii.
 
– Radioterapia jest niezwykle interesującą dziedziną, która łączy wiele pokrewnych specjalizacji medycyny, a jej kluczowym zadaniem jest precyzyjne trafienie w komórki nowotworowe przy maksymalnym oszczędzeniu zdrowych tkanek. Innowacja w radioterapii polega właśnie na maksymalnej precyzji leczenia przy podaniu większych dawek promieniowania. – podkreślał dr Mateusz Spałek z Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.
 
Radioterapia jest obecnie stosowana jako leczenie samodzielne, przedoperacyjne umożliwiające bardzo często wykonanie zabiegu oszczędzającego np. w raku piersi czy odbytnicy, skojarzone z innymi metodami (np. chemioterapią, immunoterapią), wspomagające np. w zwalczaniu pojedynczych przerzutów nowotworowych czy zmniejszeniu bólu nowotworowego i zapobieganiu złamaniom. Zastosowanie nowoczesnych metod obrazowania (tomografia, rezonans magnetyczny, PET) pozwala na niezwykle precyzyjne zaplanowanie naświetlania, a innowacyjne aparaty do radioterapii umożliwiają także monitorowanie procesu terapii w czasie rzeczywistym i dokonania niezbędnych korekt. – Mamy do dyspozycji techniki śledzenia guza w trakcie napromieniania. Leczenie stereotaktyczne raka płuca czy przerzutów do płuc nie jest już dla nas problemem – dodał dr Spałek.
 
Równie istotne znaczenie ma także perspektywa systemowa – w konsekwencji zastosowania nowoczesnych technologii, w dłuższym okresie, zmniejszają się koszty bezpośrednie i pośrednie związane z leczeniem chorych. Pacjent podczas terapii może pozostać aktywny zawodowo, nie przebywa na długim zwolnieniu, nie ponosi dodatkowych kosztów związanych z dojazdami i noclegami. Spadają także wydatki szpitala, poprzez ograniczenie konieczności leczenia powikłań i hospitalizowania pacjenta. Dla samego chorego możliwość szybkiego powrotu do domu, prowadzenia w miarę normalnego życia, ma ogromne znaczenie, także dla zdrowia psychicznego i ogólnego lepszego samopoczucia.
 
Zapewnić realny dostęp do radioterapii
Przedstawiciele organizacji pacjentów z zadowoleniem przyjęli działania resortu zdrowia zmierzające do zwiększenia dostępności do radioterapii dla pacjentów spoza wielkich aglomeracji miejskich, m.in. poprzez zmianę warunków dot. minimalnych wymagań dla jednostek ochrony zdrowia prowadzących działalność związaną z narażeniem w celach medycznych, polegającą na udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu radioterapii i leczenia za pomocą produktów radiofarmaceutycznych. Ważne jest w tym aspekcie wyważenie kryteriów, które zapewnią dobrą relację pomiędzy jakością leczenia a jego realną dostępnością w ujęciu regionalnym, tak aby każdy chory mógł skorzystać z metod leczenia, do których ma wskazanie medyczne.
 
W związku z tym, że wyniki leczenia radioterapeutycznego są coraz lepsze, a wskazania do jego stosowania cały czas się poszerzają, dlatego ważne jest, aby system opieki zdrowotnej uwzględniał te potrzeby, zapewniając stały dostęp do zasobów, infrastruktury i wiedzy. W ciągu ostatnich lat w znacznym stopniu zmodernizowano infrastrukturę w radioterapii za sprawą Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, ale mimo tego, nadal występują problemy z dostępem do nowoczesnych technologii.
 
– Innowacyjność radioterapii, jej jakość sprawia, że efekty leczenia są coraz lepsze, jakość życia pacjenta jest lepsza, pacjent ma szansę na wyleczenie choroby nowotworowej. Jeśli chodzi o standardową aparaturę to wymieniamy ją w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej i nie mamy się czego wstydzić. Jesteśmy gotowi na doposażenie o innowacyjne technologie, jesteśmy w pełni przygotowani do obsługi takich urządzeń pod względem kadrowym. – powiedział dr n. med. Krzysztof Paprota, Konsultant Województwa Lubelskiego ds. Radioterapii Onkologicznej.
 
Eksperci wskazali, że oprócz źródła finansowania rozwoju radioterapii, jakim jest obecnie Narodowa Strategia Onkologiczna, możliwości takie daje fundusz medyczny czy Krajowy Plan Odbudowy, który zakłada poprawę efektywności wydatkowania środków publicznych na świadczenia opieki zdrowotnej na poziomie krajowym i regionalnym.
 
– Polska z pewnością na tle państwa europejskich wymaga wielu radykalnych zmian w zakresie organizacji i finansowania ochrony zdrowia i jestem przekonany, że od kilka lat te zmiany zmierzają w dobrym kierunku. Rok 2022 może okazać się kluczowy dla zdrowia, gdyż najważniejsze dokumenty strategiczne, takie jak Krajowy Plan Odbudowy, Krajowy Plan Transformacji czy projekt ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa, wskazują za cel kompleksowe usprawnienie funkcjonowania opieki zdrowotnej w kraju. – zaznaczył dr Jerzy Gryglewicz, ekspert rynku zdrowia, Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia, Uczelni Łazarskiego.
 
Niezaspokojone potrzeby i wyzwania
Podczas dyskusji nie zabrakło głosów związanych z wyzwaniami, które nadal występują w zakresie optymalizacji dostępu do radioterapii dla pacjentów onkologicznych. Jak wskazuje konsultant krajowy w dziedzinie radioterapii w najnowszym raporcie za rok 2020 roku, „pod względem wyposażenia aparaturowego do RT Polska znajduje się wciąż na pozycji odbiegającej od najlepiej wyposażonych krajów Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Holandia, Belgia, Włochy, Wielka Brytania, Szwecja, a wskaźnik wykorzystania radioterapii w leczeniu chorób nowotworowych jest niższy o ok. 10-15% od tych, które notują powyższe kraje”[2].
 
– Rozwój radioterapii jest tak duży i potrzeby są cały czas ogromne. Problem jest nie tyle sam zakup sprzętu, ale też jego utrzymanie, koszty związane z jego wyposażeniem, szkoleniami kadry i ogólnie brakiem wykwalifikowanych specjalistów czyli codziennym użytkowaniem technologii w leczeniu pacjentów. – podkreśliła dr n. med. Ewa Wasilewska-Teśluk, Konsultant Województwa Warmińsko-Mazurskiego ds. Radioterapii Onkologicznej.
 
Wśród kluczowych barier wskazano m.in. coraz mniejszą ilość specjalistów w tej dziedzinie przy jednocześnie zwiększającej się liczby pacjentów kwalifikowanych do radioterapii. Dlatego ważne jest, aby już teraz dyskutować o wdrożeniu systemu motywacji dla przyszłych lekarzy i młodych specjalistów, ponieważ radioterapia jest niezwykle ciekawą i bogatą w innowacje dziedziną, która ma ogromne osiągnięcia w leczeniu nowotworów.
 
– Widzimy dużą potrzebę doposażenia zakładów radioterapii w urządzenia wyposażone w systemy inteligentnego planowania i konturowania napromieniania, co jednocześnie odciąży personel medyczny – lekarzy radioterapeutów i fizyków medycznych. – dodał dr n. fiz. Grzegorz Cieślik, Kierownik Zakładu Fizyki Medycznej Zakładu Radioterapii, Opolskiego Centrum Onkologii.
 
Na istotny problem w zakresie dostępności do radioterapii i medycyny nuklearnej wskazała dr. n. med. Róża Późniak-Balicka, Konsultant Województwa Lubuskiego ds. Radioterapii Onkologicznej – Pomimo naszych starań, resort zdrowia nie uwzględnił naszej prośby o wpisanie do map potrzeb zdrowotnych drugiego aparatu PET. Jest faktem, że nasze województwo ma małą populację ok. 1 miliona mieszkańców, ale odległości jakie muszą pokonywać pacjenci z ośrodka w Zielonej Górze go Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie obecnie znajduje się jedyny PET, są znaczne (ponad 120 km). Dla wielu pacjentów jest to olbrzymi problem.
 
W obliczu centralizacji ośrodków radioterapeutycznych, powinien zatem postępować jednocześnie proces rozwoju ośrodków satelitarnych (współpracujących), aby leczenie było realnie dostępne dla pacjentów spoza dużych aglomeracji miejskich. Niezwykle istotne znaczenia odgrywa tutaj także regionalna polityka zdrowotna, która powinna odpowiadać na potrzeby mieszkańców danego województwa.
 
– Jako samorząd, pośredniczymy w podziale środków europejskich na różne obszary i jesteśmy otwarci na potrzeby zgłaszane przez szpitale i ekspertów w zakresie opieki zdrowotnej. Wiele uwagi poświęcamy także monitoringowi zasobów ludzkich (personelu medycznego) w naszym regionie, bo jest to znaczący problem, który powoduje, nie rzadko, wyłączenie działania niektórych oddziałów szpitalnych. – podkreślił Łukasz Łukaszewski, Dyrektor Departamentu Zdrowia, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Obejrzyj webinar Innowacyjna Radioterapia z udziałem ekspertów i pacjentów >>>
 
[1] Radiotherapy – seizing the opportunity in cancer care, ESTRO, 2018
[2] Raport Krajowego Konsultanta ds. Radioterapii Onkologicznej na dzień 31.12.2020

źródło: redakcja Medicalpress, PKPO

Z radością obserwujemy pozytywne zmiany na listach leków refundowanych. Projekt marcowej listy obfituje w nowości. Jako organizacja parasolowa działająca na rzecz pacjentów onkologicznych we współpracujący z wieloma stowarzyszeniami i fundacjami onkologicznymi i hematoonkologicznymi, prowadzimy nieustający dialog z Ministerstwem Zdrowia, ponieważ jednym z naszych celów jest wsparcie chorych w dostępnie do najnowszych osiągnięć medycyny.

Wraz z dostępem do innowacyjnych terapii, rośnie nadzieja na pokonanie choroby lub wydłużenie życia, na powrót do swoich ról społecznych, na lepszą jakość życia. Każda nowa refundacja przybliża nas do osiągniecia celu, jakim jest podniesienie efektywności terapii onkologicznych w Polsce. I choć wciąż polscy pacjenci czekają dłużej niż chorzy z innych krajów UE na udostępnienie nowych terapii, to obserwujemy zwiększenie dynamiki rozszerzania dostępności nowoczesnego leczenia w Polsce.

Z satysfakcją przyjęłam informację, że na marcowym projekcie listy wskazanie Kadcyli (trastuzumab emtanzyna) – leku już refundowanego, rozszerzone zostaje o leczenie pooperacyjne chorych na wczesnego HER2-dodatniego raka piersi z chorobą resztkową. Oznacza to, że od 1 marca 2022 roku ta grupa chorych będzie miała dostęp do systemowego leczenia uzupełniającego, dzięki któremu  otrzyma szanse na całkowite wyleczenie.  Także dla  pacjentów z rakiem prostaty, u których nie wystąpiły jeszcze przerzuty udostępnione będą aż  trzy nowoczesne  terapie: apalutamid, darolutamid oraz enzalutamid – powiedziała Krystyna Wechmann, prezes Zarządu Fundacji Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych.

Oczywiście, w systemie ochrony zdrowia w Polsce jest mnóstwo wyzwań, również związanych z kolejnymi grupami chorych, których potrzeby wciąż pozostają niezaspokojone, jak chociażby pacjenci  z  rakiem  wątrobowokomórkowym, którzy oczekują na atezolizumab w skojarzeniu z bewacyzumabem w pierwszej linii leczenia. W podobnej sytuacji znajdują się chorzy zaawansowanym rakiem pęcherza, o którym od lat się mówi, że jest zapomnianym nowotworem. Dla chorych z tym rodzajem raka dotąd nie było żadnych nowych możliwości leczenia. Onkolodzy i chorzy mają nadzieję na udostępnienie immunoterapii – leku awelumab w tym właśnie wskazaniu. Wierzymy, że negocjacje w Ministerstwie Zdrowia zakończą się szybko i z sukcesem, a  chorzy z rakiem pęcherza i ich bliscy będą wkrótce mogli cieszyć się ze zmian na listach refundacyjnych, jak beneficjenci marcowej listy leków refundowanych, w przeciwnym razie, w świetle ostatniej rekomendacji Prezesa AOTMiT, pacjenci ci nie będą mogli nawet skorzystać z Ratunkowego Dostępu do Terapii Lekowych. Obserwujemy też dążenie Ministerstwa Zdrowia do kompleksowego zaspokojenia potrzeb w poszczególnych obszarach terapeutycznych czy jednostkach chorobowych takich jak rak nerkowokomórkowy, którego nowy program leczenia mamy nadzieję znajdzie się majowej liście. Czekamy też na poszerzenie pierwszej linii leczenia nie drobnokomórkowego raka płuca  o podwójną immunoterapię, leczenie ograniczone w czasie do dwóch lat, w uzasadnionych przypadkach nie wymagające przeprowadzenia badania w kierunku poziomu ekspresji białka PD -L1

Jednym z obszarów naszej troski jest  hematoonkologia, gdzie dominują choroby rzadkie, a farmakoterpia jest podstawą metodą leczenia. W hematoonkologii liczba refundacji w ostatnich latach znacznie wzrosła. Projekt marcowej listy refundacyjnej to spełnienie  oczekiwań  chorych na szpiczaka plazmocytowego, którzy od marca będą mieli dostęp do leczenia, odpowiadającego wytycznym EMA. W projekcie marcowej listy leków refundowanych, znalazły się długo wyczekiwane terapie dla chorych na szpiczaka plazmocytowego, w tym doustny lenalidomid w pierwszej linii w obu skojarzeniach – z deksametazonem (Rd) oraz z bortezomibem i deksametazonem (RVd), a także doustny pomalidomid w skojarzeniu z bortezomibem i deksametazonem (PVd) w 2. i 4. linii leczenia. Na drafcie listy znalazł się również daratumumab w podaniu podskórnym, uniezależniając tym samym pacjentów od konieczności wielogodzinnych wlewów i hospitalizacji.

Mamy nadzieję, że pacjenci z przewlekłą białaczką limfocytową z wysokim ryzykiem genetycznej progresji będą mogli wkrótce skorzystać z monoterapii akalabrutynibem – celowanym inhibitorem BTK w pierwszej linii leczenia, dzięki czemu uda się zaspokoić potrzebę tej grupy chorych. Osoby dorosłe z nawrotowym/opornym na leczenie chłoniakiem rozlanym z dużych komórek B (DLBCL), które nie kwalifikują się do autologicznego przeszczepu komórek macierzystych  mają nadzieję na możliwości leczenia przełomową terapią CAR-T, która według zapowiedzi ministra Miłkowskiego ma szansę na refundację w maju br.

Od trzech lat pacjenci, którzy podjęli trudna decyzję allotransplantacji komórek krwiotwórczych, oczekują na dostęp do profilaktyki reaktywacji wirusa cytomegalii, innowacyjnym lekiem letermovir, dzięki któremu procedura ta jest bezpieczniejsza i bardziej skuteczna. Niestety nie ma tego leku na marcowym projekcie listy.


Rozumiemy, że proces refundacyjny wymaga czasu, rozmów i nakładów, jednak pozytywne zmiany w ostatnim czasie pozwalają chorym żyć z nadzieją, że ich potrzeby zostaną zauważone i spełnione.  Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych  stara się dostrzegać potrzeby wszystkich grup chorych, a zwłaszcza podejmować działania rzecznicze w imieniu tych pacjentów, którzy nie mają swojej reprezentacji w postaci organizacji, dlatego prowadzimy rozmowy dotyczące wielu terapii i wszystkie są dla tak samo ważne –
podkreśla Aleksandra Rudnicka, rzecznik Fundacji Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych.

źródło: PKPO
Z radością obserwujemy pozytywne zmiany na listach leków refundowanych. Projekt marcowej listy obfituje w nowości. Jako organizacja parasolowa działająca na rzecz pacjentów onkologicznych we współpracujący z wieloma stowarzyszeniami i fundacjami onkologicznymi i hematoonkologicznymi, prowadzimy nieustający dialog z Ministerstwem Zdrowia, ponieważ jednym z naszych celów jest wsparcie chorych w dostępnie do najnowszych osiągnięć medycyny.

Wraz z dostępem do innowacyjnych terapii, rośnie nadzieja na pokonanie choroby lub wydłużenie życia, na powrót do swoich ról społecznych, na lepszą jakość życia. Każda nowa refundacja przybliża nas do osiągniecia celu, jakim jest podniesienie efektywności terapii onkologicznych w Polsce. I choć wciąż polscy pacjenci czekają dłużej niż chorzy z innych krajów UE na udostępnienie nowych terapii, to obserwujemy zwiększenie dynamiki rozszerzania dostępności nowoczesnego leczenia w Polsce.

Z satysfakcją przyjęłam informację, że na marcowym projekcie listy wskazanie Kadcyli (trastuzumab emtanzyna) – leku już refundowanego, rozszerzone zostaje o leczenie pooperacyjne chorych na wczesnego HER2-dodatniego raka piersi z chorobą resztkową. Oznacza to, że od 1 marca 2022 roku ta grupa chorych będzie miała dostęp do systemowego leczenia uzupełniającego, dzięki któremu  otrzyma szanse na całkowite wyleczenie.  Także dla  pacjentów z rakiem prostaty, u których nie wystąpiły jeszcze przerzuty udostępnione będą aż  trzy nowoczesne  terapie: apalutamid, darolutamid oraz enzalutamid – powiedziała Krystyna Wechmann, prezes Zarządu Fundacji Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych.

Oczywiście, w systemie ochrony zdrowia w Polsce jest mnóstwo wyzwań, również związanych z kolejnymi grupami chorych, których potrzeby wciąż pozostają niezaspokojone, jak chociażby pacjenci  z  rakiem  wątrobowokomórkowym, którzy oczekują na atezolizumab w skojarzeniu z bewacyzumabem w pierwszej linii leczenia. W podobnej sytuacji znajdują się chorzy zaawansowanym rakiem pęcherza, o którym od lat się mówi, że jest zapomnianym nowotworem. Dla chorych z tym rodzajem raka dotąd nie było żadnych nowych możliwości leczenia. Onkolodzy i chorzy mają nadzieję na udostępnienie immunoterapii – leku awelumab w tym właśnie wskazaniu. Wierzymy, że negocjacje w Ministerstwie Zdrowia zakończą się szybko i z sukcesem, a  chorzy z rakiem pęcherza i ich bliscy będą wkrótce mogli cieszyć się ze zmian na listach refundacyjnych, jak beneficjenci marcowej listy leków refundowanych, w przeciwnym razie, w świetle ostatniej rekomendacji Prezesa AOTMiT, pacjenci ci nie będą mogli nawet skorzystać z Ratunkowego Dostępu do Terapii Lekowych. Obserwujemy też dążenie Ministerstwa Zdrowia do kompleksowego zaspokojenia potrzeb w poszczególnych obszarach terapeutycznych czy jednostkach chorobowych takich jak rak nerkowokomórkowy, którego nowy program leczenia mamy nadzieję znajdzie się majowej liście. Czekamy też na poszerzenie pierwszej linii leczenia nie drobnokomórkowego raka płuca  o podwójną immunoterapię, leczenie ograniczone w czasie do dwóch lat, w uzasadnionych przypadkach nie wymagające przeprowadzenia badania w kierunku poziomu ekspresji białka PD -L1

Jednym z obszarów naszej troski jest  hematoonkologia, gdzie dominują choroby rzadkie, a farmakoterpia jest podstawą metodą leczenia. W hematoonkologii liczba refundacji w ostatnich latach znacznie wzrosła. Projekt marcowej listy refundacyjnej to spełnienie  oczekiwań  chorych na szpiczaka plazmocytowego, którzy od marca będą mieli dostęp do leczenia, odpowiadającego wytycznym EMA. W projekcie marcowej listy leków refundowanych, znalazły się długo wyczekiwane terapie dla chorych na szpiczaka plazmocytowego, w tym doustny lenalidomid w pierwszej linii w obu skojarzeniach – z deksametazonem (Rd) oraz z bortezomibem i deksametazonem (RVd), a także doustny pomalidomid w skojarzeniu z bortezomibem i deksametazonem (PVd) w 2. i 4. linii leczenia. Na drafcie listy znalazł się również daratumumab w podaniu podskórnym, uniezależniając tym samym pacjentów od konieczności wielogodzinnych wlewów i hospitalizacji.

Mamy nadzieję, że pacjenci z przewlekłą białaczką limfocytową z wysokim ryzykiem genetycznej progresji będą mogli wkrótce skorzystać z monoterapii akalabrutynibem – celowanym inhibitorem BTK w pierwszej linii leczenia, dzięki czemu uda się zaspokoić potrzebę tej grupy chorych. Osoby dorosłe z nawrotowym/opornym na leczenie chłoniakiem rozlanym z dużych komórek B (DLBCL), które nie kwalifikują się do autologicznego przeszczepu komórek macierzystych  mają nadzieję na możliwości leczenia przełomową terapią CAR-T, która według zapowiedzi ministra Miłkowskiego ma szansę na refundację w maju br.

Od trzech lat pacjenci, którzy podjęli trudna decyzję allotransplantacji komórek krwiotwórczych, oczekują na dostęp do profilaktyki reaktywacji wirusa cytomegalii, innowacyjnym lekiem letermovir, dzięki któremu procedura ta jest bezpieczniejsza i bardziej skuteczna. Niestety nie ma tego leku na marcowym projekcie listy.


Rozumiemy, że proces refundacyjny wymaga czasu, rozmów i nakładów, jednak pozytywne zmiany w ostatnim czasie pozwalają chorym żyć z nadzieją, że ich potrzeby zostaną zauważone i spełnione.  Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych  stara się dostrzegać potrzeby wszystkich grup chorych, a zwłaszcza podejmować działania rzecznicze w imieniu tych pacjentów, którzy nie mają swojej reprezentacji w postaci organizacji, dlatego prowadzimy rozmowy dotyczące wielu terapii i wszystkie są dla tak samo ważne –
podkreśla Aleksandra Rudnicka, rzecznik Fundacji Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych.

źródło: PKPO
Na drodze pacjenta onkologicznego jest kilka bardzo trudnych psychologicznie momentów. Pierwszym z nich jest diagnoza choroby nowotworowej, drugim – informacja o tym, że nowotwór dał przerzuty do innych miejsc w organizmie poza pierwotną lokalizację. Oznacza to, że nie jest już możliwe całkowite wyleczenie z choroby. Jednak dzięki nowoczesnemu leczeniu, można spowolnić jej postęp, wydłużyć życie pacjenta i utrzymać dobrą jakość tego życia.
Dlatego uczymy pacjentów, jak żyć z chorobą przewlekłą w określonym, danym na życie czasie i przede wszystkim tłumaczymy, że nie należy walczyć z rakiem, a należy leczyć się i żyć – mówiła Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych, podczas sesji „Przerzutowa choroba nowotworowa” w ramach konferencji Priorytety w Ochronie Zdrowia 2022, która odbyła się pod koniec stycznia na Zamku Królewskim w Warszawie. Podczas sesji dyskutowano m.in. o tym, jak w sposób optymalny leczyć zawansowanego raka pęcherza moczowego.
 
Rak pęcherza moczowego jest jednym z najczęściej występujących nowotworów złośliwych – to drugi najczęstszy nowotwór urologiczny. Częstość zachorowania na raka pęcherza wzrasta wraz z wiekiem – większość zachorowań dotyczy osób po 50. roku życia, o około 60% pacjentów ma ponad 65 lat. Większość chorych stanowią mężczyźni. Charakterystycznym objawem raka pęcherza jest pojawienie się krwi w moczu, ale niestety czas od wystąpienia tego objawu do zgłoszenia się pacjenta do lekarza jest zazwyczaj dosyć długi. A w tym czasie nowotwór rozwija się i przechodzi w postać bardziej zaawansowaną.

Apelujmy, żeby nie lekceważyć pierwszych objawów raka pęcherza moczowego, takich jak krwiomocz. Jeśli pojawi się krew w moczu należy zgłosić się do lekarza rodzinnego i wykonać podstawowe, proste badanie diagnostyczne czyli badania ogólne moczu. Obecnie badanie to jest dostępne także w pakiecie Profilaktyka 40 Plus – mówiła Aleksandra Rudnicka, koordynatorka kampanii edukacyjnej RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!

Działania w ramach kampanii prowadzone są na stronie internetowej oraz na profilu na Facebooku. W ramach kampanii funkcjonuje też facebookowa grupa wsparcia dla pacjentów z rakiem pęcherza i ich bliskich, moderowana przez pielęgniarkę stomijną i psychoonkologa. Obecnie grupa liczy już ponad 270 członków.

Sposób leczenia raka pęcherza jest zależny od stopnia zaawansowania choroby. Nowotwór pęcherza wywodzi się z komórek nabłonka pokrywającego pęcherz i początkowo jest rakiem nienaciekającym mięśniówki pęcherza. Wówczas leczenie polega na usunięciu zmian nowotworowych drogą przezcewkową. U pacjentów, u których nie stwierdza się przerzutów, ale nowotwór nacieka mięśniówkę pęcherza, konieczne jest usunięcia pęcherza moczowego. Jednak zanim urolog przeprowadzi taką operację, należy pacjentowi podać chemioterapię przedoperacyjną. Jest to postępowanie optymalne, które poprawia odsetek pięcioletniego przeżycia o 5%. Niestety w Polsce, ale również w innych krajach, znaczna część pacjentów, z różnych powodów, nie otrzymuje chemioterapii przedoperacyjnej – tłumaczył prof. dr hab. n. med. Jakub Kucharz z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego w Narodowym Instytucie Onkologii – PIB w Warszawie.

Usunięcie pęcherza moczowego jest operacją rozległą i wiąże się z koniecznością wykonania urostomii. Dla pacjentów jest to duże obciążenie emocjonalne, dlatego ogromne znaczenie ma profesjonalna opieka stomijna prowadzona przez psychoonkologów i pielęgniarki stomijne. Powinna być to opieka wyprzedzająca, co oznacza, że spotkania z pielęgniarką stomijną powinny rozpoczynać się jeszcze przed operacją, na etapie kwalifikacji do zabiegu. Wtedy możemy zmniejszyć u pacjentów poziomu lęku i przed operacją i przed stomią – przyznał prof. Jakub Kucharz.

Jeśli u pacjenta po operacji usunięcia pęcherza dojdzie do wznowy choroby i pojawienia się przerzutów lub gdy choroba zostanie rozpoznana dopiero w stadium przerzutowym, leczenie polega na podaniu chemioterapii pierwszej linii. U większości chorych odpowiedź na chemioterapię jest dobra, tzn. uzyskuje się co najmniej stabilizację choroby, ale niestety zazwyczaj ten pozytywny efekt trwa krótko.

Wkrótce dochodzi do progresji choroby, i jest to progresja na tyle dynamiczna, że u około połowy chorych nie możemy zastosować chemioterapii drugiej linii, ze względu na zły stan ogólny tych pacjentów oraz tempo progresji choroby, które jest tak duże, że nie jesteśmy w stanie go zahamować. Dlatego pojawiła się koncepcja, aby pacjentom, u których uzyskujemy kontrolę nowotworu po leczeniu chemioterapią pierwszej linii, proponować terapię podtrzymującą, czyli taką, która pozwoli na jak najdłuższe podtrzymanie dobrych efektów uzyskanych w wyniku chemioterapii. W leczeniu podtrzymującym chorych na raka urotelialnego zarejestrowany jest awelumab. Korzyści ze stosowania awelumabu w terapii podtrzymującej u pacjentów z zaawansowanym rakiem pęcherza, po uprzedniej chemioterapii, wykazało duże badanie kliniczne. Badanie to pokazało, że awelumab istotnie wydłuża przeżycie chorych – mówił prof. Jakub Kucharz.

Niestety, aktualnie leczenie to nie jest w Polsce refundowane. Na utworzenie programu lekowego dedykowanego chorym z rakiem pęcherza czekają zarówno chorzy, jak i środowisko klinicystów.
Konferencja Priorytety w Ochronie Zdrowia to cykliczne wydarzenie z udziałem specjalistów poszczególnych dziedzin medycyny, decydentów kształtujących system opieki zdrowotnej w Polsce, a także przedstawicieli organizacji pacjentów. Podczas tegorocznej edycji Krystyna Wechmann, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych zabrała głos w sesjach poświęconych zdrowiu kobiet oraz innowacyjnemu leczeniu raka piersi, natomiast Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych aktywnie uczestniczyła w debacie na temat powszechnych szczepień przeciwko HPV oraz w dyskusjach dotyczących zapewnienia dostępu do nowoczesnego leczenia polskim pacjentom z rakiem płuca, nowotworami krwi czy przerzutową chorobą nowotworową, w tym zaawansowanym rakiem pęcherza moczowego.

źródło: mat. pras.

Na drodze pacjenta onkologicznego jest kilka bardzo trudnych psychologicznie momentów. Pierwszym z nich jest diagnoza choroby nowotworowej, drugim – informacja o tym, że nowotwór dał przerzuty do innych miejsc w organizmie poza pierwotną lokalizację. Oznacza to, że nie jest już możliwe całkowite wyleczenie z choroby. Jednak dzięki nowoczesnemu leczeniu, można spowolnić jej postęp, wydłużyć życie pacjenta i utrzymać dobrą jakość tego życia.
Dlatego uczymy pacjentów, jak żyć z chorobą przewlekłą w określonym, danym na życie czasie i przede wszystkim tłumaczymy, że nie należy walczyć z rakiem, a należy leczyć się i żyć – mówiła Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych, podczas sesji „Przerzutowa choroba nowotworowa” w ramach konferencji Priorytety w Ochronie Zdrowia 2022, która odbyła się pod koniec stycznia na Zamku Królewskim w Warszawie. Podczas sesji dyskutowano m.in. o tym, jak w sposób optymalny leczyć zawansowanego raka pęcherza moczowego.
 
Rak pęcherza moczowego jest jednym z najczęściej występujących nowotworów złośliwych – to drugi najczęstszy nowotwór urologiczny. Częstość zachorowania na raka pęcherza wzrasta wraz z wiekiem – większość zachorowań dotyczy osób po 50. roku życia, o około 60% pacjentów ma ponad 65 lat. Większość chorych stanowią mężczyźni. Charakterystycznym objawem raka pęcherza jest pojawienie się krwi w moczu, ale niestety czas od wystąpienia tego objawu do zgłoszenia się pacjenta do lekarza jest zazwyczaj dosyć długi. A w tym czasie nowotwór rozwija się i przechodzi w postać bardziej zaawansowaną.

Apelujmy, żeby nie lekceważyć pierwszych objawów raka pęcherza moczowego, takich jak krwiomocz. Jeśli pojawi się krew w moczu należy zgłosić się do lekarza rodzinnego i wykonać podstawowe, proste badanie diagnostyczne czyli badania ogólne moczu. Obecnie badanie to jest dostępne także w pakiecie Profilaktyka 40 Plus – mówiła Aleksandra Rudnicka, koordynatorka kampanii edukacyjnej RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!

Działania w ramach kampanii prowadzone są na stronie internetowej oraz na profilu na Facebooku. W ramach kampanii funkcjonuje też facebookowa grupa wsparcia dla pacjentów z rakiem pęcherza i ich bliskich, moderowana przez pielęgniarkę stomijną i psychoonkologa. Obecnie grupa liczy już ponad 270 członków.

Sposób leczenia raka pęcherza jest zależny od stopnia zaawansowania choroby. Nowotwór pęcherza wywodzi się z komórek nabłonka pokrywającego pęcherz i początkowo jest rakiem nienaciekającym mięśniówki pęcherza. Wówczas leczenie polega na usunięciu zmian nowotworowych drogą przezcewkową. U pacjentów, u których nie stwierdza się przerzutów, ale nowotwór nacieka mięśniówkę pęcherza, konieczne jest usunięcia pęcherza moczowego. Jednak zanim urolog przeprowadzi taką operację, należy pacjentowi podać chemioterapię przedoperacyjną. Jest to postępowanie optymalne, które poprawia odsetek pięcioletniego przeżycia o 5%. Niestety w Polsce, ale również w innych krajach, znaczna część pacjentów, z różnych powodów, nie otrzymuje chemioterapii przedoperacyjnej – tłumaczył prof. dr hab. n. med. Jakub Kucharz z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego w Narodowym Instytucie Onkologii – PIB w Warszawie.

Usunięcie pęcherza moczowego jest operacją rozległą i wiąże się z koniecznością wykonania urostomii. Dla pacjentów jest to duże obciążenie emocjonalne, dlatego ogromne znaczenie ma profesjonalna opieka stomijna prowadzona przez psychoonkologów i pielęgniarki stomijne. Powinna być to opieka wyprzedzająca, co oznacza, że spotkania z pielęgniarką stomijną powinny rozpoczynać się jeszcze przed operacją, na etapie kwalifikacji do zabiegu. Wtedy możemy zmniejszyć u pacjentów poziomu lęku i przed operacją i przed stomią – przyznał prof. Jakub Kucharz.

Jeśli u pacjenta po operacji usunięcia pęcherza dojdzie do wznowy choroby i pojawienia się przerzutów lub gdy choroba zostanie rozpoznana dopiero w stadium przerzutowym, leczenie polega na podaniu chemioterapii pierwszej linii. U większości chorych odpowiedź na chemioterapię jest dobra, tzn. uzyskuje się co najmniej stabilizację choroby, ale niestety zazwyczaj ten pozytywny efekt trwa krótko.

Wkrótce dochodzi do progresji choroby, i jest to progresja na tyle dynamiczna, że u około połowy chorych nie możemy zastosować chemioterapii drugiej linii, ze względu na zły stan ogólny tych pacjentów oraz tempo progresji choroby, które jest tak duże, że nie jesteśmy w stanie go zahamować. Dlatego pojawiła się koncepcja, aby pacjentom, u których uzyskujemy kontrolę nowotworu po leczeniu chemioterapią pierwszej linii, proponować terapię podtrzymującą, czyli taką, która pozwoli na jak najdłuższe podtrzymanie dobrych efektów uzyskanych w wyniku chemioterapii. W leczeniu podtrzymującym chorych na raka urotelialnego zarejestrowany jest awelumab. Korzyści ze stosowania awelumabu w terapii podtrzymującej u pacjentów z zaawansowanym rakiem pęcherza, po uprzedniej chemioterapii, wykazało duże badanie kliniczne. Badanie to pokazało, że awelumab istotnie wydłuża przeżycie chorych – mówił prof. Jakub Kucharz.

Niestety, aktualnie leczenie to nie jest w Polsce refundowane. Na utworzenie programu lekowego dedykowanego chorym z rakiem pęcherza czekają zarówno chorzy, jak i środowisko klinicystów.
Konferencja Priorytety w Ochronie Zdrowia to cykliczne wydarzenie z udziałem specjalistów poszczególnych dziedzin medycyny, decydentów kształtujących system opieki zdrowotnej w Polsce, a także przedstawicieli organizacji pacjentów. Podczas tegorocznej edycji Krystyna Wechmann, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych zabrała głos w sesjach poświęconych zdrowiu kobiet oraz innowacyjnemu leczeniu raka piersi, natomiast Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych aktywnie uczestniczyła w debacie na temat powszechnych szczepień przeciwko HPV oraz w dyskusjach dotyczących zapewnienia dostępu do nowoczesnego leczenia polskim pacjentom z rakiem płuca, nowotworami krwi czy przerzutową chorobą nowotworową, w tym zaawansowanym rakiem pęcherza moczowego.

źródło: mat. pras.

Radioterapia XXI wieku jest coraz bardziej precyzyjna, mniej inwazyjna, skuteczna i bezpieczna. Znacznie poszerzyło się jej zastosowanie. W onkologii poza leczeniem nowotworów jest wykorzystywana w profilaktyce, diagnostyce, leczeniu paliatywnym. Nowoczesna radioterapia stosuje takie technologie jak: CyberKnife, Gamma Knife, tomoterapia, protonoterpia, sycyntygrafia, a także metody leczenia skojarzonego z wykorzystaniem radioterapii oraz radiofarmaceutyki. Zalety nowoczesnej radioterapii dostrzegają też pacjenci, dla których najważniejszym problemem jest jednak dostęp do rzetelnej wiedzy o nowoczesnych technologiach, a także informacja o tym, gdzie takie leczenie jest prowadzone i czy jest on powszechnie dostępne, refundowane. Tę wiedzę i informację ma dostarczyć strona innowacyjnaradioterpia.pl która powstaje z inicjatywy Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych i współpracujących z nią organizacji – podkreśla Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.
Radioterapia jedną z kluczowych metod leczenia nowotworów
 
Radioterapia, obok chirurgii, to metoda leczenia raka, dająca szanse na całkowite wyleczenie nowotworów, takich jak wewnątrz- lub zewnątrzczaszkowe guzy, wczesny rak prostaty, rak piersi, rak płuca, nowotwory wątroby i trzustki, nowotwory głowy i szyi oraz zaburzenia czynnościowe, takie jak neuralgia nerwu trójdzielnego lub malformacje tętniczo-żylne. Wskazania i możliwości leczenia tą techniką podlegają stałemu rozwojowi ze względu na wzrastającą skuteczność i bezpieczeństwo nowoczesnych technologii.
 
Eksperci szacują, że w najbliższych latach 100 tys. pacjentów będzie potrzebowało radioterapii. Oznacza to konieczność zapewnienia polskim pacjentom dostępu do innowacyjnych metod leczenia.
 
W Polsce nowotwór diagnozuje się u 160 tys. osób rocznie. Jeśli do 2035 roku każdy pacjent, który potrzebuje radioterapii, będzie miał do niej dostęp, na całym świecie będzie można uratować prawie milion istnień każdego roku[1]. Europejskie Towarzystwo Radioterapii Onkologicznej (ESTRO) prognozuje, że zapotrzebowanie na radioterapię wzrośnie o 16% do 2025 roku. Nadal obserwuje się duże różnice w dostępie i wykorzystaniu zasobów w zakresie radioterapii w całej Europie. Co najmniej jedna czwarta pacjentów nie otrzymuje radioterapii pomimo wskazania[2].
 
Radioterapia jest kluczowym elementem w leczeniu pacjentów. Medycyna oparta na faktach mówi nam, że w Polsce, podobnie jak w każdym innym kraju, od 50 do 70% pacjentów powinna być poddawana radioterapii w ramach kompleksowego leczenia onkologicznego. Niestety często tak nie jest. Pacjenci i ich bliscy powinni być wyedukowani w zakresie radioterapii, aby wspólnie z lekarzem mogli wybrać najlepsze leczenie. Organizacje pacjentów mogą przyczynić się do walki z niektórymi szkodliwymi mitami z przeszłości na temat radioterapii, wyjaśniając, jak bardzo ta metoda leczenia ewoluowała w ciągu ostatnich 20 lat. – podkreśla Matthias Franz, prezes i dyrektor generalny EIMEA (Accuray International).
 
W Europie dostęp do innowacyjnych technologii radioterapii stale rośnie. Eksperci szukają złotego środka pomiędzy zapewnieniem lepszego dostępu do tych metod leczenia dla pacjentów, a potrzebą centralizacji związanej z doświadczeniem, która pozwala zapewnić lepsze wyniki leczenia chorych na nowotwory.

Postęp w radioterapii – skuteczniejsze leczenie i mniej objawów ubocznych
 
Radioterapia to dziedzina, która stale się rozwija, ostatnie lata przyniosły ogromny postęp technologiczny, w kierunku małej inwazyjności zabiegów przy jednoczesnej wysokiej skuteczności. Poszerzają się także wskazania do stosowania innowacyjnych technologii, towarzystwa naukowe takie jak ESTRO wydają aktualne rekomendacje do stosowania nowych  narzędzi napromieniania nowotworów w praktyce klinicznej.
 
Konsekwencją rozwoju innowacji w radioterapii jest konieczność inwestowania i stałej wymiany aparatury do radioterapii, w celu zapewnienia odpowiedniej jakości, precyzji i skuteczności postępowania leczniczego. Znalazło to także odzwierciedlenie w europejskiej  strategii walki z rakiem[3], która wskazuje na potrzebę zapewnienie równego dostępu do leczenia nowotworów dla wszystkich pacjentów, aby uniknąć dyskryminacji ze względu na miejsce zamieszkania i odległość do ośrodka onkologicznego.
 
Wraz z rosnącą liczbą zachorowań na nowotwory (na świecie i w Polsce) oraz systematycznym postępem w radioterapii rośnie zapotrzebowanie na tę metodę leczenia. Wbrew panującym przekonaniom, radioterapia nie przeszła do lamusa i ma współcześnie szerokie zastosowanie w terapii nowotworów i poprawie jakości życia pacjentów onkologicznych. Zastosowanie nowych technologii, takich jak nóż cybernetyczny, tomoterapia i inne, daje możliwość bardzo precyzyjnego dostarczania do guza nowotworowego wysokiej dawki promieniowania przy jednoczesnym monitorowaniu tego procesu w czasie rzeczywistym. Jest to o tyle istotne, iż większość guzów nowotworowych ulega zmianie i  przemieszczeniu w czasie, np. w trakcie naturalnych ruchów pacjenta, podczas oddychania. I tak, w przypadku konwencjonalnej radioterapii zwykle konieczne jest zwiększenie objętości obszaru napromieniania, co sprawia, że napromieniane są także obszary zdrowych tkanek, co działa na nie toksycznie. W przypadku noża cybernetycznego możliwe jest bezpieczne dostarczenie wyższej dawki terapeutycznej bezpośrednio do guza z dokładnością do milimetra. Nowoczesna radioterapia przynosi wiele korzyści, to mniejsze skutki uboczne i poprawa jakości funkcjonowania pacjenta, głównie dzięki możliwości realizacji zabiegów w w trybie ambulatoryjnym lub jednodniowym, unikając hospitalizacji. Skraca się także drastycznie sam czas leczenia, z kilkudziesięciu dni do kilku (standardowo od 1 do 5 dni w przypadku CyberKnife). Komfort leczenia jest nieporównywalnie lepszy niż w przypadku klasycznej radioterapii. Jednocześnie pozwala ona na ograniczenie kosztów dla pacjenta i całwego systemu (m.in. związanych z dojazdami, czy leczeniem działań niepożądanych).

Obecnie skuteczność i szerokie możliwości zastosowania innowacyjnej radioterapii są znaczące. Jednakże, faktyczna, nadal ograniczona dostępność do innowacyjnych aparatów może stanowić barierę dla efektywnego leczenia dla polskich pacjentów. Według danych Krajowego Konsultanta ds. Radioterapii Onkologicznej pomimo wzrastającej liczby pacjentów leczonych radioterapią w Polsce, nadal odbiegamy o ok. 10 punktów procentowych od średniej europejskiej, gdzie z tej metody korzysta 75% wszystkich chorych na nowotwory złośliwe.[4] Ponadto, pod względem wyposażenia aparaturowego do radioterapii, Polska nadal znajduje się na pozycji odbiegającej od najlepiej wyposażonych krajów Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Holandia, Belgia, Włochy, Wielka Brytania, Szwecja).

Jak podkreśla prof. Vincent Gregoire, dyrektor departamentu radioterapii onkologicznej w Centrum Leon Bernard we Francji – W krajach skandynawskich zainstalowana baza sprzętu jest wyraźnie większa niż w Europie Południowej tj. południe Włoch lub Hiszpanii. Można dokonać takich samych obserwacji, porównując kraje zachodnie, takie jak Belgia i Francja, z krajami wschodnimi, takimi jak Polska czy Węgry. W dużych krajach np. Francja, istnieją oczywiście różnice w podregionach kraju. W środkowej części Francji oferta urządzeń onkologii radiacyjnej jest wyraźnie mniejsza niż w dużych miastach. Liczba urządzeń radiacyjnych oferowanych w krajach europejskich waha się od około jednej maszyny na milion mieszkańców do 10 z medianą 5. W ciągu ostatnich 10 lub 20 lat zaobserwowaliśmy poprawę w całej Europie, szczególnie w części wschodniej i południowej[5].
 
W ciągu ostatnich lat zmodernizowano w znacznym stopniu infrastrukturę w radioterapii za sprawą Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, ale mimo tego, nadal występują problemy z dostępem do nowoczesnych technologii. Obecnie innowacyjne technologie są dostępne tylko w 6 ośrodkach w kraju (finansowane ze środków publicznych). Zarówno pacjenci jak i klinicyści zwracają uwagę na potrzebę zniesienia barier w dostępie do tych metod leczenia.
 
Rzetelna edukacja
 
Stworzenie edukacyjnej platformy z myślą w szczególności o pacjentach i ich bliskich jest częścią zainaugurowanej w ubiegłym roku kampanii edukacyjnej „INNOWACYJNA RADIOTERAPIA – wspólny projekt na rzecz edukacji”. Inicjatorami projektu jest 12 organizacji pacjentów oraz TMS Sp. z o. o i Accuray, specjalizujące się w dostarczaniu innowacyjnych technik leczenia w Polsce oraz na świecie. Celem kampanii edukacyjnej jest przekazanie środowisku pacjentów merytorycznych i rzetelnych informacji na temat korzyści, jakie wnosi nowoczesna radioterapia w proces leczenia pacjentów z chorobami nowotworowymi.
 
Inicjatorzy oraz partnerzy projektu podejmują wspólne działania w zakresie poszerzania wiedzy wśród pacjentów. Obecnie trwają końcowe prace nad stroną edukacyjną: innowacyjnaradioterapia.pl, której premiera ma się odbyć w I kwartale 2022 roku. Pacjenci oraz ich bliscy znajdą na niej merytoryczne informacje na temat innowacyjnych terapii w radioterapii, które mogą być pomocne dla pacjentów. Treści na stronie będą na bieżąco uzupełniane i aktualizowane, znajdą się na niej m.in.:
 
Osiągnięcia innowacyjnej radioterapii nie są jeszcze tak dobrze znane, nawet w środowisku medycznym. Dlatego angażujemy się w kampanie edukacyjne, które realizujemy wspólnie z organizacjami pacjentów. Mamy nadzieję, że krok po kroku będziemy zwiększać świadomość na temat nowoczesnej radioterapii. Dążymy do tego, aby innowacyjna radioterapia była dostępna dla pacjentów w całej Polsce, w każdym województwie. – dodaje Łukasz Skibiński, przedstawiciel firmy TMS.
 
***
 
List intencyjny inaugurujący Partnerstwo na rzecz zwiększania wiedzy i świadomości na temat innowacyjnej radioterapii został podpisany przez 12 partnerów projektu: Stowarzyszenie Pacjentów Leczonych Radioterapią, Stowarzyszenie Osób z Nowotworami Głowy i Szyi, Fundację „THORAX”, Federację Stowarzyszeń „AMAZONKI”, Fundację „ISKIERKA”, Stowarzyszenie Kobiet z Problemami Onkologiczno-Ginekologicznymi „Magnolia”, Stowarzyszenie Rakowiak , Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki „Sarcoma”, Stowarzyszenie „SANITAS” oraz Fundację „Gdy Liczy się Czas”. Koordynatorem projektu jest Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych.

 
[1] Expanding global access to radiotherapy, Atun R, Jaffray DA, Barton MB, et al. 2015, Lancet Oncol 16(10): 1153-86
[2] Radiotherapy – seizing the opportunity in cancer care, ESTRO, 2018
[3] Europe’s Beating Cancer Plan, https://ec.europa.eu/health/non_communicable_diseases/cancer_en
[4] Raport Krajowego Konsultanta w dziedzinie radioterapii onkologicznej na temat stanu radioterapii w Polsce na dzień 31.12.2019 r
[5] http://www.warsawpress.com/radioterapia-w-europie-kierunki-rozwoju/
Radioterapia XXI wieku jest coraz bardziej precyzyjna, mniej inwazyjna, skuteczna i bezpieczna. Znacznie poszerzyło się jej zastosowanie. W onkologii poza leczeniem nowotworów jest wykorzystywana w profilaktyce, diagnostyce, leczeniu paliatywnym. Nowoczesna radioterapia stosuje takie technologie jak: CyberKnife, Gamma Knife, tomoterapia, protonoterpia, sycyntygrafia, a także metody leczenia skojarzonego z wykorzystaniem radioterapii oraz radiofarmaceutyki. Zalety nowoczesnej radioterapii dostrzegają też pacjenci, dla których najważniejszym problemem jest jednak dostęp do rzetelnej wiedzy o nowoczesnych technologiach, a także informacja o tym, gdzie takie leczenie jest prowadzone i czy jest on powszechnie dostępne, refundowane. Tę wiedzę i informację ma dostarczyć strona innowacyjnaradioterpia.pl która powstaje z inicjatywy Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych i współpracujących z nią organizacji – podkreśla Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.
Radioterapia jedną z kluczowych metod leczenia nowotworów
 
Radioterapia, obok chirurgii, to metoda leczenia raka, dająca szanse na całkowite wyleczenie nowotworów, takich jak wewnątrz- lub zewnątrzczaszkowe guzy, wczesny rak prostaty, rak piersi, rak płuca, nowotwory wątroby i trzustki, nowotwory głowy i szyi oraz zaburzenia czynnościowe, takie jak neuralgia nerwu trójdzielnego lub malformacje tętniczo-żylne. Wskazania i możliwości leczenia tą techniką podlegają stałemu rozwojowi ze względu na wzrastającą skuteczność i bezpieczeństwo nowoczesnych technologii.
 
Eksperci szacują, że w najbliższych latach 100 tys. pacjentów będzie potrzebowało radioterapii. Oznacza to konieczność zapewnienia polskim pacjentom dostępu do innowacyjnych metod leczenia.
 
W Polsce nowotwór diagnozuje się u 160 tys. osób rocznie. Jeśli do 2035 roku każdy pacjent, który potrzebuje radioterapii, będzie miał do niej dostęp, na całym świecie będzie można uratować prawie milion istnień każdego roku[1]. Europejskie Towarzystwo Radioterapii Onkologicznej (ESTRO) prognozuje, że zapotrzebowanie na radioterapię wzrośnie o 16% do 2025 roku. Nadal obserwuje się duże różnice w dostępie i wykorzystaniu zasobów w zakresie radioterapii w całej Europie. Co najmniej jedna czwarta pacjentów nie otrzymuje radioterapii pomimo wskazania[2].
 
Radioterapia jest kluczowym elementem w leczeniu pacjentów. Medycyna oparta na faktach mówi nam, że w Polsce, podobnie jak w każdym innym kraju, od 50 do 70% pacjentów powinna być poddawana radioterapii w ramach kompleksowego leczenia onkologicznego. Niestety często tak nie jest. Pacjenci i ich bliscy powinni być wyedukowani w zakresie radioterapii, aby wspólnie z lekarzem mogli wybrać najlepsze leczenie. Organizacje pacjentów mogą przyczynić się do walki z niektórymi szkodliwymi mitami z przeszłości na temat radioterapii, wyjaśniając, jak bardzo ta metoda leczenia ewoluowała w ciągu ostatnich 20 lat. – podkreśla Matthias Franz, prezes i dyrektor generalny EIMEA (Accuray International).
 
W Europie dostęp do innowacyjnych technologii radioterapii stale rośnie. Eksperci szukają złotego środka pomiędzy zapewnieniem lepszego dostępu do tych metod leczenia dla pacjentów, a potrzebą centralizacji związanej z doświadczeniem, która pozwala zapewnić lepsze wyniki leczenia chorych na nowotwory.

Postęp w radioterapii – skuteczniejsze leczenie i mniej objawów ubocznych
 
Radioterapia to dziedzina, która stale się rozwija, ostatnie lata przyniosły ogromny postęp technologiczny, w kierunku małej inwazyjności zabiegów przy jednoczesnej wysokiej skuteczności. Poszerzają się także wskazania do stosowania innowacyjnych technologii, towarzystwa naukowe takie jak ESTRO wydają aktualne rekomendacje do stosowania nowych  narzędzi napromieniania nowotworów w praktyce klinicznej.
 
Konsekwencją rozwoju innowacji w radioterapii jest konieczność inwestowania i stałej wymiany aparatury do radioterapii, w celu zapewnienia odpowiedniej jakości, precyzji i skuteczności postępowania leczniczego. Znalazło to także odzwierciedlenie w europejskiej  strategii walki z rakiem[3], która wskazuje na potrzebę zapewnienie równego dostępu do leczenia nowotworów dla wszystkich pacjentów, aby uniknąć dyskryminacji ze względu na miejsce zamieszkania i odległość do ośrodka onkologicznego.
 
Wraz z rosnącą liczbą zachorowań na nowotwory (na świecie i w Polsce) oraz systematycznym postępem w radioterapii rośnie zapotrzebowanie na tę metodę leczenia. Wbrew panującym przekonaniom, radioterapia nie przeszła do lamusa i ma współcześnie szerokie zastosowanie w terapii nowotworów i poprawie jakości życia pacjentów onkologicznych. Zastosowanie nowych technologii, takich jak nóż cybernetyczny, tomoterapia i inne, daje możliwość bardzo precyzyjnego dostarczania do guza nowotworowego wysokiej dawki promieniowania przy jednoczesnym monitorowaniu tego procesu w czasie rzeczywistym. Jest to o tyle istotne, iż większość guzów nowotworowych ulega zmianie i  przemieszczeniu w czasie, np. w trakcie naturalnych ruchów pacjenta, podczas oddychania. I tak, w przypadku konwencjonalnej radioterapii zwykle konieczne jest zwiększenie objętości obszaru napromieniania, co sprawia, że napromieniane są także obszary zdrowych tkanek, co działa na nie toksycznie. W przypadku noża cybernetycznego możliwe jest bezpieczne dostarczenie wyższej dawki terapeutycznej bezpośrednio do guza z dokładnością do milimetra. Nowoczesna radioterapia przynosi wiele korzyści, to mniejsze skutki uboczne i poprawa jakości funkcjonowania pacjenta, głównie dzięki możliwości realizacji zabiegów w w trybie ambulatoryjnym lub jednodniowym, unikając hospitalizacji. Skraca się także drastycznie sam czas leczenia, z kilkudziesięciu dni do kilku (standardowo od 1 do 5 dni w przypadku CyberKnife). Komfort leczenia jest nieporównywalnie lepszy niż w przypadku klasycznej radioterapii. Jednocześnie pozwala ona na ograniczenie kosztów dla pacjenta i całwego systemu (m.in. związanych z dojazdami, czy leczeniem działań niepożądanych).

Obecnie skuteczność i szerokie możliwości zastosowania innowacyjnej radioterapii są znaczące. Jednakże, faktyczna, nadal ograniczona dostępność do innowacyjnych aparatów może stanowić barierę dla efektywnego leczenia dla polskich pacjentów. Według danych Krajowego Konsultanta ds. Radioterapii Onkologicznej pomimo wzrastającej liczby pacjentów leczonych radioterapią w Polsce, nadal odbiegamy o ok. 10 punktów procentowych od średniej europejskiej, gdzie z tej metody korzysta 75% wszystkich chorych na nowotwory złośliwe.[4] Ponadto, pod względem wyposażenia aparaturowego do radioterapii, Polska nadal znajduje się na pozycji odbiegającej od najlepiej wyposażonych krajów Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Holandia, Belgia, Włochy, Wielka Brytania, Szwecja).

Jak podkreśla prof. Vincent Gregoire, dyrektor departamentu radioterapii onkologicznej w Centrum Leon Bernard we Francji – W krajach skandynawskich zainstalowana baza sprzętu jest wyraźnie większa niż w Europie Południowej tj. południe Włoch lub Hiszpanii. Można dokonać takich samych obserwacji, porównując kraje zachodnie, takie jak Belgia i Francja, z krajami wschodnimi, takimi jak Polska czy Węgry. W dużych krajach np. Francja, istnieją oczywiście różnice w podregionach kraju. W środkowej części Francji oferta urządzeń onkologii radiacyjnej jest wyraźnie mniejsza niż w dużych miastach. Liczba urządzeń radiacyjnych oferowanych w krajach europejskich waha się od około jednej maszyny na milion mieszkańców do 10 z medianą 5. W ciągu ostatnich 10 lub 20 lat zaobserwowaliśmy poprawę w całej Europie, szczególnie w części wschodniej i południowej[5].
 
W ciągu ostatnich lat zmodernizowano w znacznym stopniu infrastrukturę w radioterapii za sprawą Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, ale mimo tego, nadal występują problemy z dostępem do nowoczesnych technologii. Obecnie innowacyjne technologie są dostępne tylko w 6 ośrodkach w kraju (finansowane ze środków publicznych). Zarówno pacjenci jak i klinicyści zwracają uwagę na potrzebę zniesienia barier w dostępie do tych metod leczenia.
 
Rzetelna edukacja
 
Stworzenie edukacyjnej platformy z myślą w szczególności o pacjentach i ich bliskich jest częścią zainaugurowanej w ubiegłym roku kampanii edukacyjnej „INNOWACYJNA RADIOTERAPIA – wspólny projekt na rzecz edukacji”. Inicjatorami projektu jest 12 organizacji pacjentów oraz TMS Sp. z o. o i Accuray, specjalizujące się w dostarczaniu innowacyjnych technik leczenia w Polsce oraz na świecie. Celem kampanii edukacyjnej jest przekazanie środowisku pacjentów merytorycznych i rzetelnych informacji na temat korzyści, jakie wnosi nowoczesna radioterapia w proces leczenia pacjentów z chorobami nowotworowymi.
 
Inicjatorzy oraz partnerzy projektu podejmują wspólne działania w zakresie poszerzania wiedzy wśród pacjentów. Obecnie trwają końcowe prace nad stroną edukacyjną: innowacyjnaradioterapia.pl, której premiera ma się odbyć w I kwartale 2022 roku. Pacjenci oraz ich bliscy znajdą na niej merytoryczne informacje na temat innowacyjnych terapii w radioterapii, które mogą być pomocne dla pacjentów. Treści na stronie będą na bieżąco uzupełniane i aktualizowane, znajdą się na niej m.in.:
 
Osiągnięcia innowacyjnej radioterapii nie są jeszcze tak dobrze znane, nawet w środowisku medycznym. Dlatego angażujemy się w kampanie edukacyjne, które realizujemy wspólnie z organizacjami pacjentów. Mamy nadzieję, że krok po kroku będziemy zwiększać świadomość na temat nowoczesnej radioterapii. Dążymy do tego, aby innowacyjna radioterapia była dostępna dla pacjentów w całej Polsce, w każdym województwie. – dodaje Łukasz Skibiński, przedstawiciel firmy TMS.
 
***
 
List intencyjny inaugurujący Partnerstwo na rzecz zwiększania wiedzy i świadomości na temat innowacyjnej radioterapii został podpisany przez 12 partnerów projektu: Stowarzyszenie Pacjentów Leczonych Radioterapią, Stowarzyszenie Osób z Nowotworami Głowy i Szyi, Fundację „THORAX”, Federację Stowarzyszeń „AMAZONKI”, Fundację „ISKIERKA”, Stowarzyszenie Kobiet z Problemami Onkologiczno-Ginekologicznymi „Magnolia”, Stowarzyszenie Rakowiak , Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki „Sarcoma”, Stowarzyszenie „SANITAS” oraz Fundację „Gdy Liczy się Czas”. Koordynatorem projektu jest Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych.

 
[1] Expanding global access to radiotherapy, Atun R, Jaffray DA, Barton MB, et al. 2015, Lancet Oncol 16(10): 1153-86
[2] Radiotherapy – seizing the opportunity in cancer care, ESTRO, 2018
[3] Europe’s Beating Cancer Plan, https://ec.europa.eu/health/non_communicable_diseases/cancer_en
[4] Raport Krajowego Konsultanta w dziedzinie radioterapii onkologicznej na temat stanu radioterapii w Polsce na dzień 31.12.2019 r
[5] http://www.warsawpress.com/radioterapia-w-europie-kierunki-rozwoju/