Medicalpress
Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) alarmuje, że kontrakty na domową wentylację mechaniczną na 2026 rok są niedoszacowane. W 2023 roku Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji opracowała nowy model świadczenia, który mógłby ograniczyć liczbę pacjentów pozostających poza kontraktami NFZ. Do rozmów nad nowym modelem powrócono dopiero w maju 2025 roku. Niestety obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia zatrzymało ten proces i nie znajduje czasu nawet na spotkanie w tej sprawie.
Członkowie OZŚWM dokonali analizy propozycji finansowania świadczeń na 2026 rok. Obraz, jaki wyłania się, jest bardzo niepokojący. Dane przekazane Związkowi przez świadczeniodawców jednoznacznie wskazują, że niedoszacowanie ma charakter systemowy i dotyczy całego kraju. Plany nie zabezpieczają wszystkich pacjentów już objętych opieką, ani tym bardziej nowych chorych, którzy w najbliższym roku będą wypisywani ze szpitali i kwalifikowani do dalszej specjalistycznej opieki w warunkach domowych.

„Problemem są istotne rozbieżności pomiędzy rzeczywistą liczbą pacjentów objętych świadczeniem a wielkością zaproponowanych planów rzeczowo – finansowych w poszczególnych województwach. Brak jednolitych zasad finansowania tego samego świadczenia w skali kraju prowadzi do chaosu organizacyjnego oraz narusza zasadę równego dostępu do opieki zdrowotnej. Pacjenci z identycznymi wskazaniami klinicznymi mogą spotkać się z diametralnie różnymi decyzjami administracyjnymi wyłącznie z powodu miejsca zamieszkania” – tłumaczy Maciej Sikora z zarządu OZŚWM.

Z analiz OZŚWM wynika, że ponad 7000 pacjentów zostanie w przyszłym roku bez gwarancji finansowania z NFZ. Z tej liczby ponad 5000 pacjentów to osoby już dzisiaj znajdujące się w domach pod respiratorami. Z pespektywy świadczeniodawców oznacza to realne ryzyko wstrzymania przyjęć nowych pacjentów kwalifikowanych przez szpitale do leczenia respiratorem w domu w 2026 roku.

„Brak urealnienia planów finansowych na 2026 rok będzie miało bezpośrednie konsekwencje kliniczne i organizacyjne. Wstrzymanie przyjęć nowych pacjentów do opieki domowej oznacza wydłużanie pobytów w oddziałach szpitalnych, blokowanie łóżek intensywnej terapii i oddziałów internistycznych oraz wzrost kosztów ponoszonych przez publiczny system ochrony zdrowia. Jednocześnie pacjenci i ich rodziny zostaną pozbawieni możliwości leczenia w środowisku domowym, które w wielu przypadkach jest jedyną realną szansą na względnie normalne funkcjonowanie” – zaznacza Marcin Warzecha, sekretarz Związku.

W kontekście zaplanowanego finansowania oraz pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji o trudnej sytuacji budżetowej NFZ, Związek zwraca uwagę na brak jasnej odpowiedzi resortu zdrowia, w jaki sposób Minister Zdrowia zamierza zabezpieczyć pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych po 1 stycznia 2026 roku.

W związku z powyższym Związek skierował oficjalne pismo do Ministerstwa Zdrowia, w którym przedstawił skalę niedoszacowania kontraktów na 2026 rok oraz konsekwencje braku zabezpieczenia finansowania świadczeń domowej wentylacji mechanicznej. Wskazano na ryzyko przerwania ciągłości leczenia tysięcy pacjentów oraz dalszego obciążania szpitali opieką, która mogłaby być bezpiecznie realizowana w warunkach domowych.

OZŚWM podkreśla, że tylko w tym roku wielokrotnie przedstawiał w resorcie zdrowia rozwiązania pozwalające uporządkować system i racjonalnie wykorzystać dostępne środki, w tym wypracowany z udziałem ekspertów klinicznych i środowiska pacjentów nowy model opieki. Model ten pozostaje jednak niewdrożony, mimo że jego celem jest poprawa bezpieczeństwa pacjentów, stabilizacja finansowania oraz ograniczenie kosztownej hospitalizacji.

„Apele do nowej Minister Zdrowia o spotkanie pozostają bez odpowiedzi. Dalsze odkładanie decyzji oznacza przerzucenie odpowiedzialności na świadczeniodawców i szpitale, a w konsekwencji – na pacjentów i ich rodziny, którzy mogą usłyszeć, że w systemie nie ma dla nich miejsca. Nie tego oczekiwaliśmy od nowego kierownictwa resortu zdrowia” – konkluduje sytuację Robert Suchanke, prezes OZŚWM.

 
Źródło informacji: OZŚWM
Każda osoba z niepełnosprawnością korzystająca z respiratora lub koncentratora tlenu będzie mogła otrzymać refundację z PFRON-u za zużyty prąd, która wyniesie 100 zł miesięcznie. To deklaracja Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami. Wprowadzone kryterium, uzależniające przyznanie bonu przede wszystkim od posiadania orzeczenia o niepełnosprawności wyklucza znaczną grupę pacjentów korzystających w ramach systemu ochrony zdrowia z respiratora lub koncentratora tlenu w warunkach domowych.
Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM), zrzeszający podmioty świadczące opiekę pozaszpitalną nad osobami z przewlekłą niewydolnością oddechową, zwrócił się do Ministry Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z apelem o przyjrzenie się sprawie bonu energetycznego dla osób korzystających w domu z respiratora bądź koncentratora tlenu. Według szacunków OZŚWM, około połowa pacjentów objętych tym samym świadczeniem zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie nie posiada orzeczenia o niepełnosprawności, co automatycznie wyklucza ich z możliwości otrzymania wsparcia. Prezes OZŚWM zwraca uwagę na poważne konsekwencje tej decyzji dla wielu rodzin borykających się z trudnościami finansowymi:
 
Według danych zebranych od naszych członków, szacujemy, że tylko 50 proc. pacjentów korzystających z wentylacji domowej posiada formalne orzeczenie o niepełnosprawności. Oznacza to, że pozostała część, choć wymaga i korzysta z takiej samej opieki, została pozbawiona możliwości otrzymania wsparcia w postaci bonu energetycznego. Jest to oczywisty brak koordynacji pomiędzy ministrem zdrowia oraz ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej, ale też kontrowersyjna decyzja dzieląca naszych pacjentów na dwie grupy – podkreśla Robert Suchanke, lekarz anestezjolog i prezes zarządu OZŚWM.
 
Refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia wentylacja mechaniczna świadczona w warunkach domowych, jest jednym z ważnych elementów długoterminowej opieki nad osobami z przewlekłą niewydolnością oddechową, szczególnie w przypadkach pacjentów, którzy nie wymagają już hospitalizacji, ale wciąż potrzebują stałego wspomagania oddechu. Umożliwia ona chorym pozostanie w domu, wśród bliskich, co znacząco poprawia jakość ich życia. Dzięki postępowi technologicznemu, respiratory i koncentratory tlenu są obecnie mniejsze, bardziej niezawodne i przystosowane do użytku domowego, jednak ich praca wymaga nieustannego zasilania, co prowadzi do wysokich rachunków za energię elektryczną.
 
OZŚWM, w imieniu świadczeniodawców, którzy otaczają opieką ponad 10 tysięcy pacjentów w domach, skierował apel do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o rozszerzenie programu bonu energetycznego na wszystkie osoby korzystające z respiratorów i koncentratorów tlenu, bez względu na to czy posiadają formalne orzeczenie o niepełnosprawności.
 
Zwróciliśmy się do Pani Ministry z apelem o nie dzielenie pacjentów pod respiratorem na dwie sztuczne grupy.  Informację w tej sprawie przesłaliśmy również do Pani Minister Zdrowia oraz do Pani Minister ds. Polityki Senioralnej, przewodniczącej Międzyresortowego Zespołu ds. systemowych rozwiązań związanych z opieką nad osobami starszymi, w celu zwrócenia uwagi na brak koordynacji w trakcie przygotowywania przedmiotowej inicjatywy – informuje Robert Suchanke.  Pacjenci wymagający wentylacji mechanicznej w domu to grupa szczególnie wrażliwa, często zależna od 24-godzinnej opieki, której sytuacja finansowa i zdrowotna uniemożliwia im aktywność zawodową, a tym samym wpływa na ograniczone możliwości pokrycia wysokich rachunków za prąd – dodaje.
 
Domowa wentylacja mechaniczna to forma opieki, która zapewnia pacjentom znacznie lepsze warunki niż długotrwały pobyt w szpitalu, szczególnie na oddziałach intensywnej terapii. Pozwala na rehabilitację w domowych warunkach, minimalizując stres i poprawiając samopoczucie pacjentów oraz ich bliskich. System opieki nad pacjentami wentylowanymi w warunkach domowych w Polsce uznawany jest za jeden z najlepszych na świecie i wzór efektywności w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Niestety, regulacje dotyczące bonu energetycznego mogą podważyć ten status, dzieląc niepotrzebnie pacjentów na lepszych i gorszych w zależności od formalnych kryteriów, które nie mają odzwierciedlenia w realnych potrzebach. OZŚWM apeluje zatem o jak najszybsze podjęcie działań legislacyjnych, które umożliwią objęcie wszystkich pacjentów wentylowanych w domu pomocą w formie bonu energetycznego.
 
źródło: OZŚWM
Tylko w 2023 roku liczba pacjentów przebywających pod respiratorami w domach, pozostających poza kontraktem Narodowego Funduszu Zdrowia, przekroczyła 2 tysiące osób. Jednocześnie zysk Narodowego Funduszu Zdrowia za rok 2022 wyniósł 7,24 mld zł. Dla porównania kwota nierozliczonych świadczeń wobec pacjentów przebywających pod respiratorami w domach od 2015 roku do dzisiaj przekroczyła 150 mln zł, czyli nieco ponad 2,1 proc. wyniku finansowego NFZ za 2022 rok.
Pacjentów wymagających respiratoterapii przybywa i będzie przybywało a ich sytuacja staje się coraz bardziej niepewna. Grupę chorych pozostających poza kontraktami z NFZ stanowią głównie osoby z Przewlekłą Obturacyjną Chorobą Płuc (POChP). Szacuje się, że w Polsce POChP dotyka ok. 2 milionów osób. Część z nich wcześniej czy później będzie potrzebowała wspomagania respiratorem. Tymczasem od 2017 roku trwa systematyczna obniżka wyceny świadczenia realizowanego w domach pod nazwą zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie. Nie zrekompensowały tego dwie ostatnie zmiany taryf z lipca ubiegłego i obecnego roku, gdyż były one ściśle powiązane z ustawowym wzrostem wynagrodzenia minimalnego dla kadry medycznej.
 
Brak pełnego finansowania świadczeń z zakresu domowej wentylacji mechanicznej ma wpływ na poziom śmiertelności w Polsce. W ciągu pięciu ostatnich lat populacja naszego kraju zmniejszyła się o 0,6 mln osób. W 2017 r. wynosiła ponad 38,4 mln, obecnie to mniej niż 37,8 mln osób – mówi lek. med. Robert Suchanke, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM).
 
Polska coraz szybciej umiera
 
Warto zwrócić uwagę na statystyki. Z raportu OECD Healthat Glance 2022 wynika, że liczba nadmiarowych zgonów, w porównaniu ze średnią z lat 2016–2019 i w trakcie pandemii (od marca 2020 r. do czerwca 2022 r.) była w Polsce trzecią najwyższą w Europie. Gorzej było tylko w Bułgarii i Rumunii.
 
Fatalnie wypadamy też pod kątem długości życia. Znaleźliśmy się w gronie czterech państw, w których strata była największa: u nas wyniosła 2,4 roku, czyli dwa razy więcej niż średnia unijna. Przed nami są tylko Słowacja, Bułgaria i Rumunia – zaznacza Robert Suchanke.
 
Bardzo duży wpływ ma na to zanieczyszczenie klimatu. W ubiegłym roku 180 z 211 polskich miejscowości objętych monitoringiem nie spełniało rekomendacji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w zakresie jakości powietrza. Tymczasem nawet krótkoterminowe narażenie na smog może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Po raz kolejny trzeba przywołać statystyki. Liczba pacjentów wentylowanych mechanicznie w Polsce od 20 lat systematycznie rośnie. Według szacunków OZŚWM około 10 tysięcy pacjentów przebywających w domach leczonych jest na stałe wentylacyjnie przy pomocy respiratora. W grupie pacjentów wentylowanych w domu, blisko 70-80 proc. to pacjenci wentylowani nieinwazyjnie. Efektywny system wentylacji domowej prowadzi do zwalniania łóżek szpitalnych. Statystyki bardzo dobitnie pokazują, jak to wygląda w Europie i jak wymierne korzyści daje systemom ochrony zdrowia. W Polsce jest w tym zakresie jeszcze wiele do zrobienia.
 
Niestety w naszym kraju liczba pacjentów wentylowanych mechanicznie w domu znacznie odbiega od europejskich statystyk, gdzie zanieczyszczeń jest znacznie mniej.  Dla porównania we Francji to 74 tys., w Niemczech 80 tys., we Włoszech ok. 60 tys., a w Hiszpanii ponad 40 tys. Skoro nie ma ich pod specjalistyczną opieką, tak jak we Francji czy w Niemczech, to doświadczenie podpowiada mi, że niestety umierają nie doczekawszy pomocy, nabijając koszmarne dla nas statystyki – tłumaczy Robert Suchanke.
 
Jakiej opieki oczekują Polacy?
 
Podstawową potrzebą pacjentów jest fizyczna bliskość rodziny. Polacy nadal są gotowi sprawować opiekę nad bliskimi w ich domach. Dlatego domowa wentylacja mechaniczne ma tak duże znaczenie terapeutyczne. Istotnym kryterium działającym na korzyść opieki domowej nad szpitalną jest też znacząca różnica kosztu świadczenia. Pobyt pacjenta podłączonego do respiratora na oddziale w szpitalu wyceniany jest na 1 000 do 3 000 zł za dobę. W przypadku oddziału intensywnej terapii łączny koszt za dobę przekracza 10 tys. zł. To samo świadczenie realizowane w domu w zależności od stopnia zaawansowania choroby pacjenta, wyceniane jest w kwocie od 107 do 167 zł za dzień, w zależności od sposobu wentylacji. Powyższe oznacza, że prowadzenie terapii wentylacji mechanicznej w formie domowej jest znacząco bardziej opłacalne również dla finansów publicznych. Dlatego zbędne przedłużanie terapii w szpitalach jest nieuzasadnione zarówno dobrem pacjentów, jak i względami ekonomicznymi.
 
Znacznie drożej jest też, gdy to samo świadczenie udzielane jest np. w Zakładach Opiekuńczo – Leczniczych (ZOL). Wówczas wycena wynosi już 337,20 zł za dzień pobytu. Za cały miesiąc pobytu w ZOL pacjenta wymagającego wentylacji mechanicznej NFZ płaci od ok. 10 do nawet 19 tys. zł. Warto jednocześnie zaznaczyć, że pomimo oczywistych oszczędności dla finansów publicznych, obecny rząd forsuje plan przekształcenia szpitali powiatowych w ZOL-e. Funkcjonują już nawet stosowne akty prawne w tym zakresie. 16 sierpnia 2022 roku Rząd RP uchwałą Rady Ministrów ustanowił Program inwestycyjny modernizacji podmiotów leczniczych, w której czytamy m.in. o tym, że, planuje się utworzyć około 15 tys. nowych łóżek w opiece długoterminowej.
 
Zaletami leczenia w warunkach domowych są: psychofizyczny komfort pacjenta, zmniejszenie ryzyka powikłań geriatrycznych, w tym zaburzeń świadomości i pogorszenia stanu funkcjonalnego na skutek unieruchomienia, a także ryzyka powikłań zakrzepowo-zatorowych, zakażenia patogenami szpitalnymi i w konsekwencji ryzyka zgonu. Nie bez znaczenia pozostaje też aspekt ekonomiczny – leczenie w domu może być dla systemu ochrony zdrowia od 10 do 25 razy tańsze niż leczenie w szpitalu czy ZOL. Rządowa koncepcja masowego przekształcania szpitali powiatowych w ZOL-e jest więc niezrozumiała i wątpliwa ekonomicznie – zaznacza Robert Suchanke. 
 
Dlaczego zatem ciężar finansowania opieki nad pacjentami wentylowanymi mechanicznie w domu coraz bardziej przesuwa się na świadczeniodawców? Dzieje się tak, pomimo faktu, że system jest funkcjonalny i działa efektywnie.  Narastającym problemem są jednak niedobory kadrowe, które dotykają każdego obszaru ochrony zdrowia w Polsce. Stąd pojawiła się koncepcja wypracowania nowego modelu opieki domowej wentylacji mechanicznej opartego częściowo na telemedycynie. Przypomnijmy, że OZŚWM od początku włączył się w pracę AOTMiT nad kompleksowym modelem opieki nad pacjentami z przewlekłą niewydolnością oddechową już z uwzględnieniem rozwiązań telemedycznych.
 
–  Poświęciliśmy temu projektowi niemal 2 lata. W rezultacie powstał model świadczenia odpowiadający zarówno na potrzeby pacjentów jak i systemu ochrony zdrowia. W sposób logiczny i ekonomicznie uzasadniony redukujący ilość personelu oraz wprowadzający nowe technologie, znacznie podnoszące skuteczność leczenia – zaznacza Michał Kowalski, wiceprezes zarządu OZŚWM.
 
Niestety wypracowana przez AOTMiT, w ścisłej współpracy ze środowiskami medycznymi, pacjenckimi oraz świadczeniodawcami ścieżka opieki nad pacjentami z niewydolnością oddechową wciąż czeka na akceptację
i wdrożenie ze strony resortu zdrowia.
 
Niestety cały czas duża grupa pacjentów pozostaje bez gwarantowanego finansowania ze środków publicznych. Stajemy jednak na wysokości zadania, aby zapewnić im należytą opiekę, zapewniając tak ważną kontynuację leczenia szpitalnego – dlatego nie ma kolejek do naszego świadczenia. Pacjenci przebywają w domu ze swoimi bliskimi będąc jednocześnie pod opieką wykwalifikowanego personelu medycznego – podkreśla Michał Kowalski i dodaje – Mając na względzie dobro pacjentów wentylowanych mechanicznie oraz zachowanie ciągłości leczenia, obejmowanie świadczeniem nowych osób kwalifikowanych przez szpitale do wentylacji domowej odbywa się w sposób nieprzerwany, zgodnie z deklaracją członków Związku poczynioną podczas spotkania w resorcie zdrowia w maju 2022 r. Proces ten trwa od ponad 1,5 roku, mimo zapewnień ze strony Ministerstwa Zdrowia o rozwiązaniu tego problemu jeszcze w tej kadencji parlamentu. Bardzo żałujemy, że resort zdrowia nie dąży do wdrożenia nowego modelu świadczenia, który przyniósłby duże korzyści zarówno pacjentom, ich bliskim jak i Narodowemu Funduszowi Zdrowia – podsumowuje Michał Kowalski.
 
Jaka czeka przyszłość naszych pacjentów?
 
Pomimo wciąż rosnącej liczby pacjentów kwalifikowanych do opieki pod respiratorami, dla których oddziały wojewódzkie NFZ nie zgadzają się rozszerzyć kontraktów, świadczeniodawcy zrzeszeni w OZŚWM starają się nadal zachować ciągłość opieki.
 
Nasi członkowie nie mogą w nieskończoność przyjmować pacjentów, których nasz rząd przestaje zauważać, zaraz po tym, gdy opuszczają szpital. Sytuacja będzie się pogarszać z każdym kolejnym rokiem a my nadal, pomimo przedstawionych propozycji, czekamy na odpowiedź. W międzyczasie pacjenci pozostający pod opieką członków naszego Związku oraz ich bliscy coraz częściej zwracają się zaniepokojeni do nas z pytaniem o swoją przyszłość? Co mamy im odpowiedzieć? – pyta się Katarzyna Baj, Dyrektor Biura Zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. 
 
Tymczasem domowa opieka z użyciem respiratora od początku swojego istnienia jest wyróżniającą się formą świadczenia medycznego w Polsce.
 
Nasz model jest uznawany za jeden z najlepszych na świecie, a już z pewnością najlepszy i najefektywniejszy w tej części Europy. Niestety polityka Narodowego Funduszu Zdrowia zmierza od kilku lat do ograniczenia tego świadczenia i będzie skutkować powrotem pacjentów na oddziały szpitalne lub przedwczesną śmiercią. Tymczasem domowa wentylacja mechaniczna to dla wielu pacjentów będących pod respiratorami jedyny sposób, by po prostu przeżyć, dlatego uważamy, że świadczenie to powinno być docelowo nielimitowane, podobnie jak na przykład dializa, dzięki której pacjenci mający poważne schorzenia nerek nadal mogą żyć – podsumowuje Katarzyna Baj.

źródło: OZŚWM

Minął rok od drastycznej obniżki taryf NFZ dla świadczeń obejmujących pacjentów wentylowanych nieinwazyjnie. Alternatywą miało być wprowadzenie nowego modelu. Wciąż go nie ma. Przypomnijmy, że taryfy obniżono z początkiem maja 2022 o odpowiednio 16, 29 i 62 proc. zarządzeniem prezesa NFZ z dnia 25 kwietnia 2022 r.

Przez wiele miesięcy przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM), pracowali wspólnie z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz przedstawicielami środowisk naukowych i pacjenckich nad propozycjami nowego modelu świadczenia nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. Zleceniodawcą opracowania nowego modelu świadczenia był resort zdrowia. Podczas spotkań strategicznych minister Maciej Miłkowski, wielokrotnie okazywał wolę współpracy i chęć pozytywnych zmian podkreślając również, że jest otwarty na rozwiązania telemedyczne. 

Nadal problemem pozostają nadwykonania

Dziś wciąż jednak nie ma funkcjonalnego systemu a także nie wiadomo, czy będą zrealizowane rozliczenia nadwykonań świadczeniodawców. Taką deklarację również składał minister Miłkowski. Pozwoliłoby to rozwiązać przynajmniej część problemów z jakimi mierzą się świadczeniodawcy. Warto także przypomnieć twierdzenie ministra Miłkowskiego, że nadwykonań nie ma, a jeśli nawet są, to z nowym modelem i na nowo opracowanymi kryteriami kwalifikacji do świadczenia, na pewno znikną.
Nadal członkowie naszego Związku mają nierozliczone nadwykonania za lata 2015-2022. Nadal także pacjentów przybywa i będzie przybywało, stąd sytuacja staje się coraz trudniejsza – zaznacza lek. med. Robert Suchanke, Prezes Zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. Warto zaznaczyć, że poziom świadczeń rozwija się dynamicznie. Liczbę chorych na Przewlekłą Obturacyjną Chorobę Płuc (POChP) szacuje się nawet na 2 miliony. Część z nich niestety wcześniej czy później będzie skazana na respirator. Tymczasem od roku 2017 mamy do czynienia z systematyczną obniżką wyceny tego świadczenia – mówi Robert Suchanke i dodaje – nie zrekompensowała tego ostatnia zmiana taryfy z lipca ubiegłego roku, powiązana z ustawowym wzrostem wynagrodzenia minimalnego dla kadry medycznej.
Świadczeniodawcy podkreślają też, że w tej chwili 30 proc. pacjentów jest pozbawiona finansowania, to jest około 3 000 pacjentów. Tymczasem bariery administracyjne wydają się nie do przeskoczenia.  W efekcie prac OZŚWM, AOTMiT oraz przedstawicieli środowisk naukowych w ciągu ostatnich 12 miesięcy powstały już dwa modele świadczenia. W odpowiedzi na decyzję Ministerstwa Zdrowia o potrzebie wypracowania modelu w maju 2022 został wypracowany model świadczenia uzgodniony przez środowiska naukowe, pacjenckie, świadczeniodawców etc. Nie wszedł on jednak w życie a resort zdrowia zmienił wymagania, co do zakresu prac, co po sześciu miesiącach intensywnych spotkań doprowadziło do wypracowania kolejnego projektu, który przekazano do Ministerstwa Zdrowia.  

Przedstawiciele OZŚWM liczą na to, że osiągnięte w ramach konsultacji porozumienie daje nadzieją na wejście w życie ostatecznie wypracowanego modelu.  Nie można zapominać jednak o tym, że obydwa projekty uwzględniają nową rzeczywistość, tj. problemy z kadrą medyczną oraz nowe technologie jak np. telemonitoring. OZŚWM włączył się w pracę AOTMiT nad kompleksowym modelem opieki nad pacjentami z przewlekłą niewydolnością oddechową, m.in. przygotowując własne propozycje w oparciu również o rozwiązania telemedyczne. To rozwiązanie dla niemal całego zakresu świadczeń wentylacji mechanicznej w sposób znaczny odciążające system ochrony zdrowia.

Opieka długoterminowa, czyli problem goni problem
 
Na drodze wdrożenia nowoczesnych rozwiązań stoją od lat problemy natury operacyjnej i kadrowej. Trudności trapiące system opieki długoterminowej, to przede wszystkim brak personelu medycznego, rosnąca liczba pacjentów potrzebujących opieki oraz niedostateczny poziom finansowania, który skutkuje rosnącymi nadlimitowymi świadczeniami lub kolejkami. 
Problemy kadrowe to nieodzowny element funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce. Nowy model odpowiada na te potrzeby otwierając możliwości opieki nad pacjentami dla nowych specjalistów. Wprowadzając elastyczny model wizyt domowych oraz ambulatoryjnych bardziej możemy dopasować się do potrzeb pacjentów. Jasne kryteria włączania pacjentów do opieki zgodne ze standardami wyznaczonymi przez właściwe towarzystwa naukowe powinny prowadzić do zniesienia przez płatnika limitów na świadczenia a tym samym zaprzestania przerzucania kosztów opieki na świadczeniodawców. – zauważa Michał Kowalski, Wiceprezes Zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej.
Pomimo tego świadczeniodawcy stają na wysokości zadania. Zachowanie ciągłości opieki nad pacjentami wentylowanymi nieinwazyjnie, a także obejmowanie świadczeniem nowych osób kwalifikowanych przez szpitale do wentylacji domowej odbywa się, zgodnie z deklaracją członków Związku poczynioną podczas spotkania z Panem Ministrem Miłkowskim w dniu 17 maju 2022 r. w sposób nieprzerwany. 
Kontynuacja tego trendu w obecnych warunkach, w jakich przyszło nam funkcjonować, będzie jednak w dalszej perspektywie coraz trudniejsza, jeżeli świadczeniodawcy nie otrzymają jasnej deklaracji ze strony Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. NFZ, jak dotąd milczy w tej sprawie lub przesyła lakoniczne odpowiedzi, konsekwentnie odmawiając spotkania a Pacjenci pytają nas coraz częściej o swoją przyszłość? – alarmuje Katarzyna Baj, Dyrektor Biura Zarządu OZŚWM. –  Niepewna sytuacja i niskie wyceny świadczeń blokują rozwój opieki stacjonarnej, a niewystarczająca liczba łóżek dla pacjentów wymagających stałej wentylacji mechanicznej doprowadza do sytuacji, w której coraz częściej pacjenci tacy blokują miejsce, na Oddziałach Intensywnej Opieki Medycznej, co w efekcie kosztuje system wielokrotnie więcej – konkluduje Katarzyna Baj. 
źródło: Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej
– Poziom inflacji w skali roku osiągnął już pułap dwucyfrowy. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a Narodowy Fundusz Zdrowia drastycznie obniża nam taryfy? Czy to jest nowy sposób rządu na walkę z inflacją? – pyta nieco ironicznie prezes OZŚWM Robert Suchanke i ubolewa, że w całym procesie „usprawniania” sytuacji pacjentów dotychczas wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych, nikt nie zapytał ich, czy chcą wrócić do szpitali, a taka będzie właśnie konsekwencja wejścia w życie zarządzenia.
Od listopada ubiegłego roku, kiedy to Rada ds. Taryfikacji opublikowała opinię dotyczącą raportu AOTMiT, rekomendującą obniżenie wyceny domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej odpowiednio o 16, 29 i 62 proc. w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek, Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) zwracał uwagę, że wyliczenia powstały w oparciu o nieprawdziwe i nierzetelne dane, a nowe stawki świadczenia kształtują się poniżej kosztów jego wykonania. Przedstawiciele OZŚWM ostrzegali wtedy, że tak radykalne obniżki mogą skutkować utratą płynności finansowej świadczeniodawców i koniecznością zamknięcia przez nich działalności w tym obszarze. Czyli, że w praktyce będzie to oznaczać początek końca tego świadczenia. A kilka tysięcy pacjentów korzystających z respiratorów w domu, jak szacuje prezes OZŚWM, lek. med. Robert Suchanke, po 1 maja zostanie pozbawionych finansowania, a dla kolejnych – nowych, nie będzie w systemie miejsca.
 
Czy w NFZ rozumieją prawa ekonomii?
– Poziom inflacji w skali roku osiągnął już pułap dwucyfrowy. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a Narodowy Fundusz Zdrowia drastycznie obniża nam taryfy? Czy to jest nowy sposób rządu na walkę z inflacją? – pyta nieco ironicznie prezes Robert Suchanke i ubolewa, że w całym procesie „usprawniania” sytuacji pacjentów dotychczas wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych, nikt nie zapytał ich, czy chcą wrócić do szpitali, a taka będzie właśnie konsekwencja wejścia w życie zarządzenia.

Prezes Suchanke zwraca jednocześnie uwagę, że po zmianie planu finansowego na ten rok, Narodowy Fundusz Zdrowia otrzymał dodatkowe 9,1 mld zł. Ponad 5 mld zł tej kwoty zostało przeznaczone na leczenie szpitalne, kolejne 2 miliardy na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. – Jeśli przeanalizujemy, że budżet na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej zwiększy się jedynie o 114,19 milionów złotych, to nie mamy złudzeń, jak traktowani są przez rząd pacjenci wymagający opieki długoterminowej i tym samym jak wyceniane będą świadczenia w tym zakresie – mówi z żalem dr Robert Suchanke i wylicza, że co prawda od kwietnia wysokość kontraktów wzrosła o 4,5 procenta, ale jednocześnie został zlikwidowany dodatek covidowy w wysokości 3 procent wartości świadczenia. – Świadczeniodawcy dostali zatem o 1,5 procenta więcej, ale tylko przez jeden miesiąc, bo od 1 maja zaczną otrzymywać odpowiednio o 62, 29 i 16 procent mniej. Jakim cudem półtoraprocentowy wzrost na inwazyjną wentylację mechaniczną ma zrekompensować tak drastyczne obniżki taryf na wentylację nieinwazyjną? Czy w NFZ zdają sobie sprawę, jakie niesie to konsekwencje? Chyba nie bardzo, bo właśnie kończy się czwarty miesiąc nowego roku, a wojewódzkie oddziały Funduszu nadal zwlekają z rozliczeniem nadlimitów za rok ubiegły. Jeżeli członkowie OZŚWM dostają propozycje rozliczenia to zazwyczaj na poziomie 30-40% wartości zrealizowanych nadwykonań. – i dodaje –  Czy Minister Zdrowia zdaje sobie sprawę, że zachowując dalej bierną postawę spowoduje, że świadczenie, które przez 20 lat z sukcesem się rozwijało, praktycznie zostanie zablokowane?
 
Czy NFZ znowu realizuje w Polsce politykę zdrowotną?
11 marca w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie ministra Macieja Miłkowskiego z przedstawicielami Związku w sprawie projektu zakładającego obniżenie stawek. W spotkaniu uczestniczył także Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, Roman Topór-Mądry. Zgodnie z ustaleniami strony mają wypracować nowy, mniej kosztotwórczy model świadczenia nieinwazyjnej wentylacji domowej. Rozpoczęto również prace nad stworzeniem nowych kryteriów kwalifikacji pacjentów. Przedstawiciele OZŚWM zaapelowali jednocześnie, by do czasu wypracowania nowego modelu świadczenia zatrzymać prace nad projektem zarządzenia, które miało wejść w życie 1 maja. Tymczasem na kilka dni przed tą datą prezes NFZ, ignorując wszelkie prowadzone działania, właśnie opublikował jego treść.

Sytuacja dla nas jest niezrozumiała – dodaje Marcin Warzecha, sekretarz Zarządu OZŚWM. – To przecież sam minister Miłkowski zainicjował w marcu nasze prace z AOTMiT-em nad wypracowaniem nowego, mniej kosztownego modelu świadczenia. Natychmiast przystąpiliśmy do współpracy, posuwamy się naprzód, ale potrzebujemy czasu. Materiał wyjściowy, jaki otrzymaliśmy z Agencji, był szkieletem, który wymagał wielu godzin pracy i nie uwzględniał tak kluczowych, dla zmian modelu świadczenia, elementów jak np. telemonitoring.

Od ponad miesiąca pracujemy wspólnie z AOTMiT-em nad przygotowaniem nowego modelu świadczenia dla pacjentów wentylowanych nieinwazyjnie w warunkach domowych, gdy w tym samym czasie prezes NFZ publikuje zarządzenie, obniżające radykalnie od 1 maja taryfy, które obowiązują od 2016 roku i przez ostatnie 6 lat nie były waloryzowane. Kto i dlaczego podjął decyzję o wprowadzeniu nowych taryf? – pyta dr Suchanke.
 
Kto odpowie za paraliż szpitali?
Postawieni pod ścianą przedstawiciele OZŚWM zaapelowali do ministrów Niedzielskiego i Miłkowskiego o pilne wycofanie zarządzenia NFZ zanim – ich zdaniem – doprowadzi ono do katastrofy, której pierwszą ofiarą będą pacjenci i ich rodziny.

Dziwi nas, jak można jednocześnie pracować, pod nadzorem Ministra Zdrowia, nad zmianą modelu świadczenia ratującego życie, a równolegle ogłaszać tak radykalną obniżkę taryf. Ich wprowadzenie doprowadzi do natychmiastowego wstrzymania przyjęć do wentylacji domowej nowych pacjentów. Będziemy także musieli pomyśleć, co zrobić z tymi, którzy już są pod naszą opieką, ale nie są objęci obowiązującym kontraktem NFZ tylko są rozliczani w ramach aneksów – podsumowują.
 
źródło: OZŚWM
– Poziom inflacji w skali roku osiągnął już pułap dwucyfrowy. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a Narodowy Fundusz Zdrowia drastycznie obniża nam taryfy? Czy to jest nowy sposób rządu na walkę z inflacją? – pyta nieco ironicznie prezes OZŚWM Robert Suchanke i ubolewa, że w całym procesie „usprawniania” sytuacji pacjentów dotychczas wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych, nikt nie zapytał ich, czy chcą wrócić do szpitali, a taka będzie właśnie konsekwencja wejścia w życie zarządzenia.
Od listopada ubiegłego roku, kiedy to Rada ds. Taryfikacji opublikowała opinię dotyczącą raportu AOTMiT, rekomendującą obniżenie wyceny domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej odpowiednio o 16, 29 i 62 proc. w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek, Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) zwracał uwagę, że wyliczenia powstały w oparciu o nieprawdziwe i nierzetelne dane, a nowe stawki świadczenia kształtują się poniżej kosztów jego wykonania. Przedstawiciele OZŚWM ostrzegali wtedy, że tak radykalne obniżki mogą skutkować utratą płynności finansowej świadczeniodawców i koniecznością zamknięcia przez nich działalności w tym obszarze. Czyli, że w praktyce będzie to oznaczać początek końca tego świadczenia. A kilka tysięcy pacjentów korzystających z respiratorów w domu, jak szacuje prezes OZŚWM, lek. med. Robert Suchanke, po 1 maja zostanie pozbawionych finansowania, a dla kolejnych – nowych, nie będzie w systemie miejsca.
 
Czy w NFZ rozumieją prawa ekonomii?
– Poziom inflacji w skali roku osiągnął już pułap dwucyfrowy. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a Narodowy Fundusz Zdrowia drastycznie obniża nam taryfy? Czy to jest nowy sposób rządu na walkę z inflacją? – pyta nieco ironicznie prezes Robert Suchanke i ubolewa, że w całym procesie „usprawniania” sytuacji pacjentów dotychczas wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych, nikt nie zapytał ich, czy chcą wrócić do szpitali, a taka będzie właśnie konsekwencja wejścia w życie zarządzenia.

Prezes Suchanke zwraca jednocześnie uwagę, że po zmianie planu finansowego na ten rok, Narodowy Fundusz Zdrowia otrzymał dodatkowe 9,1 mld zł. Ponad 5 mld zł tej kwoty zostało przeznaczone na leczenie szpitalne, kolejne 2 miliardy na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. – Jeśli przeanalizujemy, że budżet na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej zwiększy się jedynie o 114,19 milionów złotych, to nie mamy złudzeń, jak traktowani są przez rząd pacjenci wymagający opieki długoterminowej i tym samym jak wyceniane będą świadczenia w tym zakresie – mówi z żalem dr Robert Suchanke i wylicza, że co prawda od kwietnia wysokość kontraktów wzrosła o 4,5 procenta, ale jednocześnie został zlikwidowany dodatek covidowy w wysokości 3 procent wartości świadczenia. – Świadczeniodawcy dostali zatem o 1,5 procenta więcej, ale tylko przez jeden miesiąc, bo od 1 maja zaczną otrzymywać odpowiednio o 62, 29 i 16 procent mniej. Jakim cudem półtoraprocentowy wzrost na inwazyjną wentylację mechaniczną ma zrekompensować tak drastyczne obniżki taryf na wentylację nieinwazyjną? Czy w NFZ zdają sobie sprawę, jakie niesie to konsekwencje? Chyba nie bardzo, bo właśnie kończy się czwarty miesiąc nowego roku, a wojewódzkie oddziały Funduszu nadal zwlekają z rozliczeniem nadlimitów za rok ubiegły. Jeżeli członkowie OZŚWM dostają propozycje rozliczenia to zazwyczaj na poziomie 30-40% wartości zrealizowanych nadwykonań. – i dodaje –  Czy Minister Zdrowia zdaje sobie sprawę, że zachowując dalej bierną postawę spowoduje, że świadczenie, które przez 20 lat z sukcesem się rozwijało, praktycznie zostanie zablokowane?
 
Czy NFZ znowu realizuje w Polsce politykę zdrowotną?
11 marca w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie ministra Macieja Miłkowskiego z przedstawicielami Związku w sprawie projektu zakładającego obniżenie stawek. W spotkaniu uczestniczył także Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, Roman Topór-Mądry. Zgodnie z ustaleniami strony mają wypracować nowy, mniej kosztotwórczy model świadczenia nieinwazyjnej wentylacji domowej. Rozpoczęto również prace nad stworzeniem nowych kryteriów kwalifikacji pacjentów. Przedstawiciele OZŚWM zaapelowali jednocześnie, by do czasu wypracowania nowego modelu świadczenia zatrzymać prace nad projektem zarządzenia, które miało wejść w życie 1 maja. Tymczasem na kilka dni przed tą datą prezes NFZ, ignorując wszelkie prowadzone działania, właśnie opublikował jego treść.

Sytuacja dla nas jest niezrozumiała – dodaje Marcin Warzecha, sekretarz Zarządu OZŚWM. – To przecież sam minister Miłkowski zainicjował w marcu nasze prace z AOTMiT-em nad wypracowaniem nowego, mniej kosztownego modelu świadczenia. Natychmiast przystąpiliśmy do współpracy, posuwamy się naprzód, ale potrzebujemy czasu. Materiał wyjściowy, jaki otrzymaliśmy z Agencji, był szkieletem, który wymagał wielu godzin pracy i nie uwzględniał tak kluczowych, dla zmian modelu świadczenia, elementów jak np. telemonitoring.

Od ponad miesiąca pracujemy wspólnie z AOTMiT-em nad przygotowaniem nowego modelu świadczenia dla pacjentów wentylowanych nieinwazyjnie w warunkach domowych, gdy w tym samym czasie prezes NFZ publikuje zarządzenie, obniżające radykalnie od 1 maja taryfy, które obowiązują od 2016 roku i przez ostatnie 6 lat nie były waloryzowane. Kto i dlaczego podjął decyzję o wprowadzeniu nowych taryf? – pyta dr Suchanke.
 
Kto odpowie za paraliż szpitali?
Postawieni pod ścianą przedstawiciele OZŚWM zaapelowali do ministrów Niedzielskiego i Miłkowskiego o pilne wycofanie zarządzenia NFZ zanim – ich zdaniem – doprowadzi ono do katastrofy, której pierwszą ofiarą będą pacjenci i ich rodziny.

Dziwi nas, jak można jednocześnie pracować, pod nadzorem Ministra Zdrowia, nad zmianą modelu świadczenia ratującego życie, a równolegle ogłaszać tak radykalną obniżkę taryf. Ich wprowadzenie doprowadzi do natychmiastowego wstrzymania przyjęć do wentylacji domowej nowych pacjentów. Będziemy także musieli pomyśleć, co zrobić z tymi, którzy już są pod naszą opieką, ale nie są objęci obowiązującym kontraktem NFZ tylko są rozliczani w ramach aneksów – podsumowują.
 
źródło: OZŚWM
Świadczeniodawcy domowej wentylacji mechanicznej są gotowi pracować wspólnie z resortem zdrowia oraz Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) nad nowym modelem świadczenia oraz kryteriami kwalifikacji pacjentów wymagających wspomagania oddechu respiratorem. Wnioskują jednak o wstrzymanie prac nad obecnym projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowych rozwiązań.
11 marca w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie ministra Macieja Miłkowskiego z przedstawicielami Związku w sprawie projektu Zarządzenia Prezesa NFZ z 25 lutego 2022 r. dot. określenia warunków zawierania i realizacji umów na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej, opartego na propozycji redukcji taryf świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej rekomendowanych przez AOTMiT. Na zaproszenie ministra w spotkaniu uczestniczył także Prezes Agencji Roman Topór-Mądry.
 
Przedstawiciele Związku bardzo krytycznie odnieśli się do projektu Prezesa NFZ, negatywnie opiniując propozycję obniżenia wyceny świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie odpowiednio o 16, 29 i 62 procent w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. Twierdzą, że wprowadzenie w życie proponowanych taryf może w konsekwencji doprowadzić do likwidacji świadczenia w dotychczasowej formie. Zwracają również uwagę, że będzie to oznaczało wzrost kosztów szpitalnych o minimum 0,5 mld zł rocznie. Już dziś świadczenia inwazyjnej i nieinwazyjnej wentylacji są na granicy opłacalności ekonomicznej, do czego dochodzą pogłębiające się trudności finansowe wielu świadczeniodawców wynikające z narastających, nierozliczonych nadwykonań za lata 2018 – 2021.

Oznacza to, że w przypadku przyjęcia proponowanego w projekcie prezesa NFZ obniżenia stawek, świadczeniodawcy mogą wręcz stracić płynność finansową, co w rezultacie spowoduje brak możliwości kontynuacji opieki nad pacjentami w warunkach domowych. A na to szpitale nie są kompletnie przygotowane – mówi lek. med. Robert Suchanke, prezes Zarządu OZŚWM.
 
Pacjenci wentylowani metodą nieinwazyjną stanowią największą i najszybciej rosnącą grupę osób wentylowanych mechanicznie. Po ponad 50 latach braku dostępu do domowej wentylacji mechanicznej i wielu zaniedbań w tej dziedzinie w stosunku do krajów rozwiniętych, nie ma się co dziwić skali zjawiska. Obecnie z terapii respiratorem w warunkach domowych korzysta w Polsce około 9 000 pacjentów, podczas gdy jeszcze 10 lat temu musieli oni być poddani hospitalizacji. Jeśli w życie wejdą obniżone stawki, znowu trafią do szpitali.

O kwalifikacji pacjenta do nieinwazyjnej wentylacji domowej decydują szpitale i zatrudniony tam personel a nie świadczeniodawcy – tłumaczy dr Suchanke. – Jednak mając na uwadze dobro naszych pacjentów podtrzymaliśmy wyrażoną podczas spotkania z ministrem Miłkowskim gotowość do współpracy przy opracowaniu na nowo kryteriów kwalifikacji umożliwiających zwiększenie kontroli i przejrzystości oraz ustalenie takich kryteriów kwalifikacji do świadczenia, które nie będą budziły zastrzeżeń.  
 
Przedstawiciele Związku przechodząc od deklaracji do czynów są już po pierwszym spotkaniu z przedstawicielami wydziału świadczeń zdrowotnych AOTMiT, które odbyło się 23 marca. Tym niemniej, powołując się  na ustalenia podczas spotkania w resorcie zdrowia z ministrem Miłkowskim oraz Prezesem AOTMiT Romanem Topór-Mądrym, świadczeniodawcy nadal podtrzymują apel o zatrzymanie prac nad projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowego modelu świadczenia.
 
Podbudowani ustaleniami z odbytych już spotkań liczymy na pozytywne rozstrzygnięcie kwestii wyceny świadczenia – mówi z nadzieją Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Jesteśmy przekonani, że tylko wspólnie możemy znaleźć rozwiązanie bezpieczne dla wszystkich stron: pacjentów, ich bliskich, płatnika oraz świadczeniodawców i zatrudnionej przez nich kadry medycznej. Wierzymy, że nasza praktyczna wiedza oraz wieloletnie doświadczenie odnośnie świadczenia realizowanego wobec osób wymagających terapii za pomocą wentylacji mechanicznej będą pomocne i właściwie wykorzystane podczas wspólnych prac z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nad przebudową omawianego świadczenia.
 
źródło: IZŚWM
Świadczeniodawcy domowej wentylacji mechanicznej są gotowi pracować wspólnie z resortem zdrowia oraz Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) nad nowym modelem świadczenia oraz kryteriami kwalifikacji pacjentów wymagających wspomagania oddechu respiratorem. Wnioskują jednak o wstrzymanie prac nad obecnym projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowych rozwiązań.
11 marca w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie ministra Macieja Miłkowskiego z przedstawicielami Związku w sprawie projektu Zarządzenia Prezesa NFZ z 25 lutego 2022 r. dot. określenia warunków zawierania i realizacji umów na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej, opartego na propozycji redukcji taryf świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej rekomendowanych przez AOTMiT. Na zaproszenie ministra w spotkaniu uczestniczył także Prezes Agencji Roman Topór-Mądry.
 
Przedstawiciele Związku bardzo krytycznie odnieśli się do projektu Prezesa NFZ, negatywnie opiniując propozycję obniżenia wyceny świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie odpowiednio o 16, 29 i 62 procent w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. Twierdzą, że wprowadzenie w życie proponowanych taryf może w konsekwencji doprowadzić do likwidacji świadczenia w dotychczasowej formie. Zwracają również uwagę, że będzie to oznaczało wzrost kosztów szpitalnych o minimum 0,5 mld zł rocznie. Już dziś świadczenia inwazyjnej i nieinwazyjnej wentylacji są na granicy opłacalności ekonomicznej, do czego dochodzą pogłębiające się trudności finansowe wielu świadczeniodawców wynikające z narastających, nierozliczonych nadwykonań za lata 2018 – 2021.

Oznacza to, że w przypadku przyjęcia proponowanego w projekcie prezesa NFZ obniżenia stawek, świadczeniodawcy mogą wręcz stracić płynność finansową, co w rezultacie spowoduje brak możliwości kontynuacji opieki nad pacjentami w warunkach domowych. A na to szpitale nie są kompletnie przygotowane – mówi lek. med. Robert Suchanke, prezes Zarządu OZŚWM.
 
Pacjenci wentylowani metodą nieinwazyjną stanowią największą i najszybciej rosnącą grupę osób wentylowanych mechanicznie. Po ponad 50 latach braku dostępu do domowej wentylacji mechanicznej i wielu zaniedbań w tej dziedzinie w stosunku do krajów rozwiniętych, nie ma się co dziwić skali zjawiska. Obecnie z terapii respiratorem w warunkach domowych korzysta w Polsce około 9 000 pacjentów, podczas gdy jeszcze 10 lat temu musieli oni być poddani hospitalizacji. Jeśli w życie wejdą obniżone stawki, znowu trafią do szpitali.

O kwalifikacji pacjenta do nieinwazyjnej wentylacji domowej decydują szpitale i zatrudniony tam personel a nie świadczeniodawcy – tłumaczy dr Suchanke. – Jednak mając na uwadze dobro naszych pacjentów podtrzymaliśmy wyrażoną podczas spotkania z ministrem Miłkowskim gotowość do współpracy przy opracowaniu na nowo kryteriów kwalifikacji umożliwiających zwiększenie kontroli i przejrzystości oraz ustalenie takich kryteriów kwalifikacji do świadczenia, które nie będą budziły zastrzeżeń.  
 
Przedstawiciele Związku przechodząc od deklaracji do czynów są już po pierwszym spotkaniu z przedstawicielami wydziału świadczeń zdrowotnych AOTMiT, które odbyło się 23 marca. Tym niemniej, powołując się  na ustalenia podczas spotkania w resorcie zdrowia z ministrem Miłkowskim oraz Prezesem AOTMiT Romanem Topór-Mądrym, świadczeniodawcy nadal podtrzymują apel o zatrzymanie prac nad projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowego modelu świadczenia.
 
Podbudowani ustaleniami z odbytych już spotkań liczymy na pozytywne rozstrzygnięcie kwestii wyceny świadczenia – mówi z nadzieją Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Jesteśmy przekonani, że tylko wspólnie możemy znaleźć rozwiązanie bezpieczne dla wszystkich stron: pacjentów, ich bliskich, płatnika oraz świadczeniodawców i zatrudnionej przez nich kadry medycznej. Wierzymy, że nasza praktyczna wiedza oraz wieloletnie doświadczenie odnośnie świadczenia realizowanego wobec osób wymagających terapii za pomocą wentylacji mechanicznej będą pomocne i właściwie wykorzystane podczas wspólnych prac z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nad przebudową omawianego świadczenia.
 
źródło: IZŚWM

Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) opublikował obwieszczenie, w którym obniża stawki taryf za nieinwazyjną wentylację mechaniczną realizowaną w warunkach domowych. 25 lutego ukazał się projekt zarządzenia prezesa NFZ, który zapowiada wejście w życie nowych taryf od 1 maja 2022r. W opinii świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM może to oznaczać początek końca tego świadczenia w Polsce.

Kryzys w wentylacji mechanicznej prowadzonej w warunkach domowych wybuchł pod koniec ubiegłego roku. Rada ds. Taryfikacji opublikowała wtedy opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia mechanicznego, nieinwazyjnego wspomagania oddechu odpowiednio o 16, 29 i 62 procent, czyli poniżej kosztów jego wykonania. Tak radykalne obniżki wycen zaproponowanych przez Agencję skutkowałyby realną groźbą utraty płynności finansowej świadczeniodawców i konieczności zamknięcia działalności w tym obszarze świadczeń. Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) zlecił wówczas przygotowanie własnego raportu w oparciu o te same dane, które dostarczył wcześniej do AOTMiT. Rozbieżności, jakie pojawiły się w obu dokumentach dawały podstawę do podważania wiarygodności i rzetelności tego pierwszego. Nie spowodowały jednak dłuższej refleksji wśród przedstawicieli instytucji rządowych, czego efektem jest opublikowane stanowisko Prezesa AOTMiT.
 
Pomimo fali krytyki prezes AOTMiT podtrzymuje wnioski z raportu
 
11 lutego w Biuletynie Informacji Publicznej AOTMiT zostało opublikowane Obwieszczenie Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w sprawie taryf świadczeń gwarantowanych z obszaru świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej.

Publikacja radykalnie obniżonych stawek odarła naszych członków z jakichkolwiek złudzeń, że ktoś w AOTMiT próbował szukać wyjaśnień, skąd pojawiły się tak duże różnice w obydwu opracowaniach – mówi Katarzyna Baj, dyrektor Biura Zarządu OZŚWM. – Zignorowano także nasze prośby i apele o spotkanie i rozmowę, mimo że sprawa dotyczy świadczenia ratującego życie! Ponieważ po lekturze obwieszczenia w obecnym kształcie nasuwa się wniosek, że nie warto wysyłać do Agencji jakichkolwiek danych bo i tak nie są brane pod uwagę, nie pozostało nam nic innego, jak złożyć wniosek do NIK o przeprowadzenie kontroli w AOTMiT.
 
Brak dialogu z NFZ
 
Niemal taki sam brak zainteresowania narastającym problemem pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych członkowie Związku obserwują ze strony NFZ. Wystarczy powiedzieć, że ostatni raz przedstawiciele OZŚWM zostali zaproszeni na spotkanie niemal 4 lata temu a Fundusz reprezentował wtedy ówczesny zastępca Prezesa NFZ ds. Finansowych Maciej Miłkowski.

Od kilku lat widzimy niezrozumiałe dążenie NFZ do zatrzymywania pacjentów w szpitalach, choć doskonale wiemy, że hospitalizacja jest najdroższym elementem systemu ochrony zdrowia i wywołuje u pacjenta dużo większy stres niż świadczenie wykonywane w przyjaznych warunkach domowych – mówi dr Robert Suchanke, prezes OZŚWM i dodaje – Jako lekarz, staram się kierować w pierwszej kolejności  dobrem pacjenta. Niestety nie widzę podobnego podejścia po stronie NFZ, który już rozsyła do naszych członków pisma o „degresywnym stopniu finansowania” oraz informacje o rozliczaniu nadwykonań w terminie późniejszym. No i oczywiście straszy nas karami!
 
Po co nam Polski Ład i strategia premiera Morawieckiego, skoro ma być gorzej?
 
– Jeżeli Fundusz zbierze w tym roku rekordową sumę składek z ubezpieczenia zdrowotnego, a przecież między innymi temu ma służyć Polski Ład, to zastanawiam się na co zostaną przeznaczone te środki, skoro już teraz szuka się oszczędności na procedurach podtrzymujących życie – zauważa nieco ironicznie prezes Suchanke i zastanawia się także, czy takie podejście do pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych oznacza radykalną zmianę polityki rządu premiera Morawieckiego, który jeszcze w roku 2017 w swojej „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.)”. wyraźnie pisał o potrzebie dążenia do „skracania pobytu pacjentów w szpitalach, promując opiekę domową jako optymalną formę opieki długoterminowej przy jednoczesnym podnoszeniu jakości opieki stacjonarnej”. – Widzimy tu rażącą sprzeczność, dlatego wysłaliśmy do premiera Morawieckiego zawiadomienie, że prezes AOTMiT publikując tak radykalną rekomendację redukcji taryf w opiece domowej postępuje wbrew Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która jest przecież nadal obowiązującym, kluczowym dokumentem państwa polskiego w obszarze średnio- i długofalowej polityki gospodarczej.
 
Nadzieja w spotkaniu z resortem zdrowia?
 
W obliczu takiego podejścia instytucji państwowych do pacjentów wentylowanych mechanicznie wydaje się, że jedynym podmiotem władnym zatrzymać jeszcze ten niezrozumiały proces niszczenia opieki domowej jest Ministerstwo Zdrowia. To właśnie minister Maciej Miłkowski, jako jedyny odpowiedział na apel Związku o dialog i zaprosił na 11 marca członków OZŚWM na spotkanie. Mają oni nadzieję na konstruktywną rozmowę, której punktem wyjścia mógłby być uchwalony 27 grudnia 2021 roku dokument „Zdrowa przyszłość” zawierający ramy strategiczne systemu ochrony zdrowia na lata 2021-27 z perspektywą do 2030. Jest tam bowiem mowa o priorytetowym podejściu do deinstytucjonalizacji opieki zdrowotnej dzięki „poprawie jakości życia związanej ze zdrowiem u osób starszych i ich opiekunów w środowisku lokalnym”.

Bardzo liczymy na to spotkanie, bo sytuacja rzeczywiście jest trudna – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Począwszy od narastającego z dnia na dzień problemu z utrzymaniem w opiece domowej kadr medycznych, poprzez zabójcze dla naszego świadczenia redukcje taryf w sytuacji, kiedy wszystko drożeje a kończąc na  propozycjach rozliczenia nadwykonań na poziomie 40 procent – wylicza Warzecha i dodaje: – Pacjentów kwalifikowanych do wentylacji domowej nie można tak po prostu odłączyć od respiratora i wysłać do domu. Jeżeli zabraknie świadczeniodawców gotowych kontynuować opiekę po zmianie taryf, to pacjenci zostaną w szpitalach lub będą kierowani do ZOL-i, zgodnie zresztą z zapowiedziami resortu zdrowia o przekształcaniu oddziałów szpitalnych w zakłady opieki długoterminowej. Tylko jaką cenę będą musieli za to zapłacić? Zarówno w warstwie finansowej jak i emocjonalnej?
 
Prezes NFZ zapowiada obniżkę taryf od 1 maja
 
25 lutego Centrala Narodowego Funduszu Zdrowia opublikowała projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej. Wynika z niego jasno, że w przypadku świadczeń zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie metodą nieinwazyjną z wyłączeniem chorych z przewlekłą niewydolnością oddechową na podłożu chorób nerwowo-mięśniowych, prezes NFZ zastosował nowe, opublikowane wcześniej, w obwieszczeniu prezesa AOTMiT taryfy obniżające wycenę świadczenia odpowiednio o 16, 29 i 62% w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. W zgodnej opinii wszystkich świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM nowe taryfy nie pokrywają obecnych kosztów realizacji świadczenia. 
 
źródło: OZŚWM

Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) opublikował obwieszczenie, w którym obniża stawki taryf za nieinwazyjną wentylację mechaniczną realizowaną w warunkach domowych. 25 lutego ukazał się projekt zarządzenia prezesa NFZ, który zapowiada wejście w życie nowych taryf od 1 maja 2022r. W opinii świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM może to oznaczać początek końca tego świadczenia w Polsce.

Kryzys w wentylacji mechanicznej prowadzonej w warunkach domowych wybuchł pod koniec ubiegłego roku. Rada ds. Taryfikacji opublikowała wtedy opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia mechanicznego, nieinwazyjnego wspomagania oddechu odpowiednio o 16, 29 i 62 procent, czyli poniżej kosztów jego wykonania. Tak radykalne obniżki wycen zaproponowanych przez Agencję skutkowałyby realną groźbą utraty płynności finansowej świadczeniodawców i konieczności zamknięcia działalności w tym obszarze świadczeń. Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) zlecił wówczas przygotowanie własnego raportu w oparciu o te same dane, które dostarczył wcześniej do AOTMiT. Rozbieżności, jakie pojawiły się w obu dokumentach dawały podstawę do podważania wiarygodności i rzetelności tego pierwszego. Nie spowodowały jednak dłuższej refleksji wśród przedstawicieli instytucji rządowych, czego efektem jest opublikowane stanowisko Prezesa AOTMiT.
 
Pomimo fali krytyki prezes AOTMiT podtrzymuje wnioski z raportu
 
11 lutego w Biuletynie Informacji Publicznej AOTMiT zostało opublikowane Obwieszczenie Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w sprawie taryf świadczeń gwarantowanych z obszaru świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej.

Publikacja radykalnie obniżonych stawek odarła naszych członków z jakichkolwiek złudzeń, że ktoś w AOTMiT próbował szukać wyjaśnień, skąd pojawiły się tak duże różnice w obydwu opracowaniach – mówi Katarzyna Baj, dyrektor Biura Zarządu OZŚWM. – Zignorowano także nasze prośby i apele o spotkanie i rozmowę, mimo że sprawa dotyczy świadczenia ratującego życie! Ponieważ po lekturze obwieszczenia w obecnym kształcie nasuwa się wniosek, że nie warto wysyłać do Agencji jakichkolwiek danych bo i tak nie są brane pod uwagę, nie pozostało nam nic innego, jak złożyć wniosek do NIK o przeprowadzenie kontroli w AOTMiT.
 
Brak dialogu z NFZ
 
Niemal taki sam brak zainteresowania narastającym problemem pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych członkowie Związku obserwują ze strony NFZ. Wystarczy powiedzieć, że ostatni raz przedstawiciele OZŚWM zostali zaproszeni na spotkanie niemal 4 lata temu a Fundusz reprezentował wtedy ówczesny zastępca Prezesa NFZ ds. Finansowych Maciej Miłkowski.

Od kilku lat widzimy niezrozumiałe dążenie NFZ do zatrzymywania pacjentów w szpitalach, choć doskonale wiemy, że hospitalizacja jest najdroższym elementem systemu ochrony zdrowia i wywołuje u pacjenta dużo większy stres niż świadczenie wykonywane w przyjaznych warunkach domowych – mówi dr Robert Suchanke, prezes OZŚWM i dodaje – Jako lekarz, staram się kierować w pierwszej kolejności  dobrem pacjenta. Niestety nie widzę podobnego podejścia po stronie NFZ, który już rozsyła do naszych członków pisma o „degresywnym stopniu finansowania” oraz informacje o rozliczaniu nadwykonań w terminie późniejszym. No i oczywiście straszy nas karami!
 
Po co nam Polski Ład i strategia premiera Morawieckiego, skoro ma być gorzej?
 
– Jeżeli Fundusz zbierze w tym roku rekordową sumę składek z ubezpieczenia zdrowotnego, a przecież między innymi temu ma służyć Polski Ład, to zastanawiam się na co zostaną przeznaczone te środki, skoro już teraz szuka się oszczędności na procedurach podtrzymujących życie – zauważa nieco ironicznie prezes Suchanke i zastanawia się także, czy takie podejście do pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych oznacza radykalną zmianę polityki rządu premiera Morawieckiego, który jeszcze w roku 2017 w swojej „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.)”. wyraźnie pisał o potrzebie dążenia do „skracania pobytu pacjentów w szpitalach, promując opiekę domową jako optymalną formę opieki długoterminowej przy jednoczesnym podnoszeniu jakości opieki stacjonarnej”. – Widzimy tu rażącą sprzeczność, dlatego wysłaliśmy do premiera Morawieckiego zawiadomienie, że prezes AOTMiT publikując tak radykalną rekomendację redukcji taryf w opiece domowej postępuje wbrew Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która jest przecież nadal obowiązującym, kluczowym dokumentem państwa polskiego w obszarze średnio- i długofalowej polityki gospodarczej.
 
Nadzieja w spotkaniu z resortem zdrowia?
 
W obliczu takiego podejścia instytucji państwowych do pacjentów wentylowanych mechanicznie wydaje się, że jedynym podmiotem władnym zatrzymać jeszcze ten niezrozumiały proces niszczenia opieki domowej jest Ministerstwo Zdrowia. To właśnie minister Maciej Miłkowski, jako jedyny odpowiedział na apel Związku o dialog i zaprosił na 11 marca członków OZŚWM na spotkanie. Mają oni nadzieję na konstruktywną rozmowę, której punktem wyjścia mógłby być uchwalony 27 grudnia 2021 roku dokument „Zdrowa przyszłość” zawierający ramy strategiczne systemu ochrony zdrowia na lata 2021-27 z perspektywą do 2030. Jest tam bowiem mowa o priorytetowym podejściu do deinstytucjonalizacji opieki zdrowotnej dzięki „poprawie jakości życia związanej ze zdrowiem u osób starszych i ich opiekunów w środowisku lokalnym”.

Bardzo liczymy na to spotkanie, bo sytuacja rzeczywiście jest trudna – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Począwszy od narastającego z dnia na dzień problemu z utrzymaniem w opiece domowej kadr medycznych, poprzez zabójcze dla naszego świadczenia redukcje taryf w sytuacji, kiedy wszystko drożeje a kończąc na  propozycjach rozliczenia nadwykonań na poziomie 40 procent – wylicza Warzecha i dodaje: – Pacjentów kwalifikowanych do wentylacji domowej nie można tak po prostu odłączyć od respiratora i wysłać do domu. Jeżeli zabraknie świadczeniodawców gotowych kontynuować opiekę po zmianie taryf, to pacjenci zostaną w szpitalach lub będą kierowani do ZOL-i, zgodnie zresztą z zapowiedziami resortu zdrowia o przekształcaniu oddziałów szpitalnych w zakłady opieki długoterminowej. Tylko jaką cenę będą musieli za to zapłacić? Zarówno w warstwie finansowej jak i emocjonalnej?
 
Prezes NFZ zapowiada obniżkę taryf od 1 maja
 
25 lutego Centrala Narodowego Funduszu Zdrowia opublikowała projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej. Wynika z niego jasno, że w przypadku świadczeń zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie metodą nieinwazyjną z wyłączeniem chorych z przewlekłą niewydolnością oddechową na podłożu chorób nerwowo-mięśniowych, prezes NFZ zastosował nowe, opublikowane wcześniej, w obwieszczeniu prezesa AOTMiT taryfy obniżające wycenę świadczenia odpowiednio o 16, 29 i 62% w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. W zgodnej opinii wszystkich świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM nowe taryfy nie pokrywają obecnych kosztów realizacji świadczenia. 
 
źródło: OZŚWM
Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) poinformował, że wznowił przyjęcia dorosłych pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych. W związku z publiczną deklaracją Ministra Zdrowia liczy też na pełne rozliczenie nadwykonań za 2021 rok. Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny bazować na rzeczywistych danych kosztowych. 
Po tym, jak Rada ds. Taryfikacji opublikowała pod koniec listopada ubiegłego roku opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej nawet o 62 procent, podmioty zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej czasowo, do końca grudnia, wstrzymały przyjęcia nowych dorosłych pacjentów wymagających wspierania oddechu respiratorem. Przedstawiciele Związku zwrócili się do Ministra Zdrowia z apelem o zatrzymanie procedury zmierzającej do radykalnych obniżek taryf w opiece domowej nad pacjentami wymagającymi nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. Od początku świadczeniodawcy postulowali również o spotkanie i wypracowanie konstruktywnych rozwiązań, które przywrócą perspektywy rozwoju tej najtańszej i najbardziej preferowanej przez samych pacjentów formy opieki. I choć resort zdrowia dotąd nie odniósł się w żaden sposób do inicjatywy OZŚWM i do spotkania nadal nie doszło, to jednak proponowane przez AOTMiT stawki, skalkulowane poniżej kosztów wykonania, nie zaczęły od 1 stycznia 2022 roku obowiązywać.
 
Problem nadlimitowych pacjentów pozostaje nierozwiązany
Doceniając fakt wstrzymania procedury wdrożenia niższych taryf, świadczeniodawcy zrzeszeni w naszym Związku podjęli decyzję o wznowieniu przyjęć dorosłych pacjentów – mówi   Robert Suchanke, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. – Wynika ona po pierwsze z tego, że nasze racjonalne argumenty spotkały się ze zrozumieniem drugiej strony, a po drugie z licznych próśb kierowanych do nas przez lekarzy, którzy w grudniu nie mieli gdzie kierować swoich pacjentów z przepełnionych szpitali. Jest to wyraz dobrej woli z naszej strony, choć zdajemy sobie sprawę, że co roku nasze rozmowy z NFZ na temat spłat nadwykonań są bardzo trudne– dodaje prezes OZŚWM, zwracając jednocześnie uwagę na inny problem z nadlimitami dotyczący nieinwazyjnie wentylowanych dzieci, które do ukończenia 18. roku życia podlegają bezlimitowej opiece finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia, ale już na drugi dzień po osiągnięciu pełnoletności natychmiast stają się dorosłymi pacjentami, których nie obejmuje już kontrakt NFZ.
 
Wg Katarzyny Baj, dyrektora Biura Zarządu OZŚWM, świadczeniodawcy zrzeszeni w Związku mają świadomość, że problemy związane z wyceną i rozliczaniem wentylacji mechanicznej w warunkach domowych nie zostały jeszcze rozwiązane. – Już niebawem do Związku spłyną dane od wszystkich naszych członków dotyczące nadlimitowych pacjentów przyjętych w 2021 roku. Szacujemy, że będzie ich łącznie ponad 2 tysiące.
 
Minister Zdrowia daje nadzieję
Oczekiwania świadczeniodawców zrzeszonych w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej związane są z wypowiedzią ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który rozpoczynając 30 grudnia ubiegłego roku konferencję prasową zorganizowaną w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie oświadczył że „państwo polskie ma już środki na to, aby płacić za nadwykonania i realizowane kontrakty. Ta siła finansowa państwa pozwala na wzięcie pełnej odpowiedzialności za wielkości kontraktowe”.  
 
– To budująca wiadomość dla naszych członków. Złożona publicznie przez ministra deklaracja pozwala nam mieć nadzieję, że tym razem wszyscy nadlimitowi pacjenci wymagający wentylacji mechanicznej, pozostający pod opieką naszych członków w 2021 roku, zostaną w pełni rozliczeni przez wojewódzkie oddziały NFZ  – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM i przypomina, że zaległości względem członków OZŚWM z tytułu nadlimitowych pacjentów sięgają kilku lat.
 
Niezbędny jest dialog
Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny one bazować na rzeczywistych danych kosztowych. Dlatego władze Związku zleciły przygotowanie niezależnego raportu profesjonalnemu podmiotowi specjalizującemu się w wycenach kosztów świadczeń zdrowotnych.  Raport został przygotowany w oparciu o nowy standard rachunku kosztów, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie zaleceń dotyczących standardu rachunku kosztów u świadczeniodawców (Dz.U. 2020 poz. 2045) i jest do pobrania pod linkiem http://wentylacja-mechaniczna.org.pl/uploads/Formedis.pdf
 
Nadal oczekujemy od resortu zdrowia spotkania i konstruktywnej rozmowy na temat przyszłości opieki domowej pacjentów wymagających wspomagania oddechu. Przygotowany na nasze zlecenie i już przekazany do Ministra Zdrowia raport jest dobrym dokumentem do rozpoczęcia dialogu – mówi prezes Robert Suchanke i podsumowuje – Nie chcemy eskalować konfliktu, tylko szukać merytorycznych rozwiązań, biorąc poprawkę na trudną rzeczywistość covidową, w której każdy wolny respirator, nieblokowany w szpitalu dzięki domowej wentylacji mechanicznej, jest na wagę złota.

źródło: OZŚWM
Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) poinformował, że wznowił przyjęcia dorosłych pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych. W związku z publiczną deklaracją Ministra Zdrowia liczy też na pełne rozliczenie nadwykonań za 2021 rok. Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny bazować na rzeczywistych danych kosztowych. 
Po tym, jak Rada ds. Taryfikacji opublikowała pod koniec listopada ubiegłego roku opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej nawet o 62 procent, podmioty zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej czasowo, do końca grudnia, wstrzymały przyjęcia nowych dorosłych pacjentów wymagających wspierania oddechu respiratorem. Przedstawiciele Związku zwrócili się do Ministra Zdrowia z apelem o zatrzymanie procedury zmierzającej do radykalnych obniżek taryf w opiece domowej nad pacjentami wymagającymi nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. Od początku świadczeniodawcy postulowali również o spotkanie i wypracowanie konstruktywnych rozwiązań, które przywrócą perspektywy rozwoju tej najtańszej i najbardziej preferowanej przez samych pacjentów formy opieki. I choć resort zdrowia dotąd nie odniósł się w żaden sposób do inicjatywy OZŚWM i do spotkania nadal nie doszło, to jednak proponowane przez AOTMiT stawki, skalkulowane poniżej kosztów wykonania, nie zaczęły od 1 stycznia 2022 roku obowiązywać.
 
Problem nadlimitowych pacjentów pozostaje nierozwiązany
Doceniając fakt wstrzymania procedury wdrożenia niższych taryf, świadczeniodawcy zrzeszeni w naszym Związku podjęli decyzję o wznowieniu przyjęć dorosłych pacjentów – mówi   Robert Suchanke, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. – Wynika ona po pierwsze z tego, że nasze racjonalne argumenty spotkały się ze zrozumieniem drugiej strony, a po drugie z licznych próśb kierowanych do nas przez lekarzy, którzy w grudniu nie mieli gdzie kierować swoich pacjentów z przepełnionych szpitali. Jest to wyraz dobrej woli z naszej strony, choć zdajemy sobie sprawę, że co roku nasze rozmowy z NFZ na temat spłat nadwykonań są bardzo trudne– dodaje prezes OZŚWM, zwracając jednocześnie uwagę na inny problem z nadlimitami dotyczący nieinwazyjnie wentylowanych dzieci, które do ukończenia 18. roku życia podlegają bezlimitowej opiece finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia, ale już na drugi dzień po osiągnięciu pełnoletności natychmiast stają się dorosłymi pacjentami, których nie obejmuje już kontrakt NFZ.
 
Wg Katarzyny Baj, dyrektora Biura Zarządu OZŚWM, świadczeniodawcy zrzeszeni w Związku mają świadomość, że problemy związane z wyceną i rozliczaniem wentylacji mechanicznej w warunkach domowych nie zostały jeszcze rozwiązane. – Już niebawem do Związku spłyną dane od wszystkich naszych członków dotyczące nadlimitowych pacjentów przyjętych w 2021 roku. Szacujemy, że będzie ich łącznie ponad 2 tysiące.
 
Minister Zdrowia daje nadzieję
Oczekiwania świadczeniodawców zrzeszonych w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej związane są z wypowiedzią ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który rozpoczynając 30 grudnia ubiegłego roku konferencję prasową zorganizowaną w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie oświadczył że „państwo polskie ma już środki na to, aby płacić za nadwykonania i realizowane kontrakty. Ta siła finansowa państwa pozwala na wzięcie pełnej odpowiedzialności za wielkości kontraktowe”.  
 
– To budująca wiadomość dla naszych członków. Złożona publicznie przez ministra deklaracja pozwala nam mieć nadzieję, że tym razem wszyscy nadlimitowi pacjenci wymagający wentylacji mechanicznej, pozostający pod opieką naszych członków w 2021 roku, zostaną w pełni rozliczeni przez wojewódzkie oddziały NFZ  – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM i przypomina, że zaległości względem członków OZŚWM z tytułu nadlimitowych pacjentów sięgają kilku lat.
 
Niezbędny jest dialog
Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny one bazować na rzeczywistych danych kosztowych. Dlatego władze Związku zleciły przygotowanie niezależnego raportu profesjonalnemu podmiotowi specjalizującemu się w wycenach kosztów świadczeń zdrowotnych.  Raport został przygotowany w oparciu o nowy standard rachunku kosztów, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie zaleceń dotyczących standardu rachunku kosztów u świadczeniodawców (Dz.U. 2020 poz. 2045) i jest do pobrania pod linkiem http://wentylacja-mechaniczna.org.pl/uploads/Formedis.pdf
 
Nadal oczekujemy od resortu zdrowia spotkania i konstruktywnej rozmowy na temat przyszłości opieki domowej pacjentów wymagających wspomagania oddechu. Przygotowany na nasze zlecenie i już przekazany do Ministra Zdrowia raport jest dobrym dokumentem do rozpoczęcia dialogu – mówi prezes Robert Suchanke i podsumowuje – Nie chcemy eskalować konfliktu, tylko szukać merytorycznych rozwiązań, biorąc poprawkę na trudną rzeczywistość covidową, w której każdy wolny respirator, nieblokowany w szpitalu dzięki domowej wentylacji mechanicznej, jest na wagę złota.

źródło: OZŚWM