Medicalpress
O potrzebach w zakresie dostępności dla osób niepełnosprawnych i wykluczonych, audytach dostępności oraz tworzeniu mody na dostępność rozmawiamy z Tomaszem Szewczykiem z Fundacji Szklane Domy, będącej członkiem Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych (KSON).
Obejrzyj rozmowę z Tomaszem Szewczykiem z Fundacji Szklane Domy, organizacji członkowskiej KSON (Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych).

Dostępność definiuje się jako rozwiązanie, które dedykowane jest osobom ze szczególnymi potrzebami, osobom z niepełnosprawnością, osobom wykluczonym, czyli takim, które ze względów fizycznych bądź psychicznych, mają ograniczone możliwości, jeżeli chodzi o dotarcie np. do jakiejś instytucji. Dostępność można określić w dosyć prosty sposób – każda osoba powinna mieć dostęp do instytucji publicznej lub innego miejsca w sposób taki, który jest dostosowany do jej potrzeb.

Przyjmuje się, że w Polsce żyje aktualnie około 4 000 000 osób z niepełnosprawnością. Jest to dosyć duża grupa ludzi, w skali procentowej to jest około 10% populacji. Z drugiej strony mamy resztę populacji, czyli około 90% osób, które przemieszczają się w różnych obszarach, funkcjonują, korzystają z dobrodziejstw instytucji publicznych, mamy urzędników, którzy również korzystają z miejsc pracy i de facto na co dzień nikt się tak naprawdę nie zastanawia, czym ta dostępność jest. Gdybyśmy mieli zadać sobie takie pytanie, czy każdy może wejść do budynku, to gdybyśmy spytali na ulicy osobę, którą uznajemy za „zdrową”, to powiedziałaby tak. Natomiast gdybyśmy tej osobie zadali pytanie, co by było, gdyby trafiła np. w miejsce gdzieś w jakimś kraju, w którym wszystkie oznaczenia ulic, wszystkie teksty, które są pisane dla niej nieznanym językiem, gdzie organizacja ruchu jest zupełnie inna, to jakbyś się czuł/a?

Mówiąc obrazowo, dostępność to jest to, co pozwala nam w sposób zupełnie normalny i naturalny korzystać z tych miejsc, w których przebywamy bądź chcielibyśmy przebywać. Mając na uwadze np. schody dla osób, które nie poruszają się na wózkach. Czy schody są takim miejscem, po którym przemieszczamy się bez problemu? Myślę, że większość osób powiedziałaby tak. Ale, jeżeli wzięlibyśmy pod uwagę osobę, która w wyniku wypadku złamała nogę, porusza się o kulach albo zgodnie z zaleceniami lekarza porusza się na wózku. To, czy z punktu widzenia takiej szeroko rozumianej definicji, czy to jest osoba z niepełnosprawnością? Nie, bo nie ma orzeczenia o niepełnosprawności, ale czy jest osobą o szczególnych potrzebach? Już w tym momencie? Tak. Czyli dla tej osoby powinien być zapewniony dostęp do urzędu pomimo tego, że ona za miesiąc lub 2 bez problemu pokona te schody. Czyli powinna być taka forma dostępności do urzędu instytucji, która pozwoliłaby jej do tejże instytucji wejść, dostać się do określonego miejsca, do określonego urzędnika.

Jeżeli mówimy o dostępności, to mamy na myśli całe spektrum różnych elementów. Z jednej strony są to kwestie dotyczące dostępności architektonicznej schody, drzwi, winda, dostęp do pomieszczeń, czyli te wszystkie elementy, które składają się na tę infrastrukturę budynku. Druga, to dostępność informacyjno-komunikacyjna, czyli taki format przekazania informacji o tym, gdzie się co znajduje, żeby był on zrozumiały dla wszystkich, niezależnie od tego, czy mamy osobę niesłyszącą, niedowidzącą, czy też niewidomą, czy mamy osobę z jakimś spektrum, np. autyzmu, czy też mamy inną osobę, która w specyficznym fragmencie swojego życia ma potrzebę, aby uzyskać informację o tym, gdzie ma się udać, żeby załatwić formalności. W tym konkreście możemy też mówić o osobach starszych, które mają problem z widzeniem, chodzeniem, czyli rozciągamy tym samym tę dostępność na bardzo szeroką grupę osób, nie tylko tych, które z definicji wskazywane są np. w ustawie jako osoby z niepełnosprawnością. Mamy także dostępność cyfrową, czyli taki format rozwiązań technologicznych, które dzisiaj pozwalają skorzystać z różnych opcji dających możliwość komunikowania się poprzez dostępne narzędzia, np. telefon, komputer.

Zgodnie z tym, co powiedziałem wcześniej, dostępność powinna być zagwarantowana dla wszystkich bez względu na wiek, aktualny stan zdrowia i sprawności.

Więcej w rozmowie wideo.

źródlo: Medicalpress

W związku z nadchodzącym Międzynarodowym Dniem Kwestii Przystosowania i Dostępności, obchodzonym 15 września – rozmawiamy z Andrianem Andrzejewskim, członkiem zarządu Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych (KSON) i członkiem Rady Organizacji Pozarządowych ds. Prezydencji Polski w Radzie UE, na temat potrzeby tworzenia dostępnych przestrzeni i usług dla osób z niepełnosprawnościami. – Przede wszystkim każdy człowiek, niezależnie od swojego stanu zdrowia czy zdolności, ma prawo do pełnego uczestnictwa w życiu społecznym, kulturalnym i ekonomicznym. Dostępność jest tutaj podstawą zapewnienia równych szans i umożliwia osobom z niepełnosprawnościami, osobom wykluczonym pełne wykorzystanie ich potencjału. Dodatkowo, dostępność pomaga osobom z niepełnosprawnościami zachować godność i niezależność, zamiast polegać na innych, mogą samodzielnie korzystać z przestrzeni publicznej i cyfrowych zasobów, co oczywiście wpływa na jakość ich życia. – mówi Andrzejewski.

Jakie obszary w przestrzeni publicznej wymagają największych zmian, aby dostosować otoczenie do osób z niepełnosprawnościami i osób wykluczonych?

Prawdę mówiąc, ciężko jest określić konkretne obszary w przestrzeni publicznej, które wymagają największych zmian, ponieważ jest tak wiele kryteriów i zmiennych różnicujących poszczególne miejsca, że nie sposób jest jednoznacznie wskazać, gdzie te braki będą największe. Przykładem mogą być choćby urzędy, które w większych miastach będą zdecydowanie bardziej dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami i osób wykluczonych niż mniejsze miasta, które często korzystają z budynków zabytkowych, wiekowych i mają trudności z dostosowaniem tych miejsc. Podobnie sprawa ma się z komunikacją. Komunikacja miejska w większych miastach, wyposażona w nowoczesną flotę autobusów niskopodłogowych, jest bardziej dostępna niż komunikacja międzymiastowa, ta dalekobieżna, gdzie te autobusy często nie są dostosowane i nie umożliwiają takiego komfortowego dostępu osobom z niepełnosprawnościami, jak np. osobom poruszającym się na wózkach.

A więc tutaj tych czynników jest tak dużo, że jako audytor powiem, że każdy przypadek powinniśmy rozważać indywidualnie ze względu na właśnie różnorodność architektoniczną i różnorodność rozwiązań, które są stosowane. Chyba nie jesteśmy w stanie przeprowadzić szybkiej zmiany i dostosować otoczenia, tak, żeby zniwelować wszystkie bariery.

Dostępność architektoniczna i cyfrowa wciąż stanowi dużą barierę dla osób z niepełnosprawnościami i osób wykluczonych – jak temu przeciwdziałać? Dlaczego jest to takie ważne?

Przeciwdziałanie barierom w dostępności architektonicznej i cyfrowej wymaga skoordynowanych działań na różnych poziomach. Przede wszystkim powinniśmy wprowadzić i egzekwować standardy dostępności w projektowaniu nowych i modernizacji już istniejących budynków oraz przestrzeni publicznych. Wdrażanie standardów i promocja projektowania uniwersalnego połączona z edukacją różnych grup mających wpływ na kształtowanie naszego otoczenia, będzie w efekcie prowadzić do bardziej inkluzywnych decyzji projektowych.

Dlaczego jest to tak ważne? Przede wszystkim każdy człowiek, niezależnie od swojego stanu zdrowia czy zdolności, ma prawo do pełnego uczestnictwa w życiu społecznym, kulturalnym i ekonomicznym. Dostępność jest tutaj podstawą zapewnienia równych szans i umożliwia osobom z niepełnosprawnościami, osobom wykluczonym pełne wykorzystanie ich potencjału. Dodatkowo, dostępność pomaga osobom z niepełnosprawnościami zachować godność i niezależność, zamiast polegać na innych, mogą samodzielnie korzystać z przestrzeni publicznej i cyfrowych zasobów, co oczywiście wpływa na jakość ich życia. No i musimy też pamiętać, że ułatwienie dostępu do infrastruktury i informacji sprzyja integracji społecznej. Pozwala na budowanie więzi i zmniejsza wykluczenie społeczne, a więc to dostępne środowisko jest tak na dobrą sprawę kluczem do budowy inkluzywnego społeczeństwa, w którym każdy będzie miał swoje miejsce. Przeciwdziałanie barierom  architektonicznym i cyfrowym nie jest tylko kwestią techniczną, jak może się wydawać, ale jest przede wszystkim kwestią etyczną.
Można powiedzieć, że dostępność jest fundamentem takiej sprawiedliwości społecznej i równości. Wszyscy niezależnie od swoich zdolności, ograniczeń, powinni mieć dostęp do pełnego uczestnictwa w życiu społecznym i kulturalnym.

Instytucje publiczne jak i placówki prywatne mają wymóg dostosowania swoich usług i przestrzeni do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, osób starszych i wykluczonych. Znają Państwo najlepiej obszar funkcjonowania osób z niepełnosprawnościami oraz osób wykluczonych. Jaką ofertę wsparcia w tym zakresie ma KSON dla takich instytucji?

Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych od lat działa na rzecz poprawy jakości życia osób z niepełnosprawnościami, seniorów i osób wykluczonych społecznie. Jako organizacja posiadamy dogłębną wiedzę na temat potrzeb tych osób, oferujemy szerokie wsparcie zarówno instytucjom publicznym, jak i prywatnym, które chcą dostosować swoje usługi, przestrzenie do wymogów dostępności. Przeprowadzamy audyty przestrzeni architektonicznych, dzięki którym możemy ocenić ich dostępność dla osób z niepełnosprawnościami, osób starszych i na podstawie tych analiz dostarczamy też szczegółowe rekomendacje dotyczące zmian, które mogą poprawić dostępność i komfort użytkowania.

Oferujemy też audyty stron internetowych i aplikacji, aby upewnić się, że są one zgodne ze standardami i wytycznymi WCAG 2.2 i dostępne dla wszystkich użytkowników. Oprócz tego organizujemy szkolenia dla personelu instytucji publicznych i prywatnych, które podnoszą świadomość na temat potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz osób starszych i wykluczonych. Uczymy, jak komunikować się z tymi grupami, jak dostosowywać usługi oraz reagować na ich specyficzne potrzeby, jak włączyć empatię w proces projektowania usług czy przestrzeni. Organizujemy kampanie informacyjne, które mają na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Dzięki naszym kampaniom i współpracy z mediami docieramy do szerokiego grona odbiorców. Jako KSON jesteśmy partnerem oferującym wsparcie w procesie dostosowania do wymogów dostępności. Od tych pierwszych kroków związanych z audytami i diagnozą sytuacji wspieramy w realizacji działań zwiększających dostępność.

Jak można zgłosić się do organizacji w celu przeprowadzenia audytu i przygotowania rekomendacji?

Każda instytucja, organizacja czy przedsiębiorstwo może się do nas zgłosić zarówno telefonicznie, jak i mailowo lub odwiedzić nas w siedzibie czy w jednym z naszych oddziałów. Wszystkie informacje są dostępne na naszej stronie internetowej www.kson.pl

W ostatnich dniach został Pan powołany w skład Rady Organizacji Pozarządowych ds. Prezydencji Polski w Radzie UE. Będzie Pan reprezentował głos KSON i osób z niepełnosprawnościami – jakie są Państwa cele i postulaty w obszarze dostępności?

Powołanie do Rady jest dla nas ogromnym wyróżnieniem i odpowiedzialnością. Nasze cele w obszarze dostępności opierają się na dążeniu do stworzenia społeczeństwa inkluzywnego. Działania Rady jako organu, który będzie wspierał i opiniował, nie są jeszcze do końca ustalone, natomiast chcemy być głosem osób z niepełnosprawnościami, głosem, który będzie dążył do ujednolicenia przepisów i działań, które wesprą proces tej transformacji i poprawy dostępności w Polsce.

źródło: Redakcja Medicalpress

Opieka długoterminowa jest na skraju przepaści, a zapowiadany od 1 lipca kolejny wzrost minimalnych stawek wynagrodzeń w ochronie zdrowia doprowadzi do jej upadku – twierdzą przedstawiciele organizacji branżowych apelując o naprawę sytuację w sektorze opieki nad osobami przewlekle chorymi, niepełnosprawnymi i niesamodzielnymi.
Pod Apelem podpisali się przedstawiciele: Ogólnopolskiego Porozumienia Świadczeniodawców Fizjoterapia Plus, Krajowej Izby Domów Opieki, Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej, Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Samorządowych Domów Pomocy Społecznej, Polskiego Towarzystwa Opieki Długoterminowej, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Organizatorów i Menadżerów Pomocy Społecznej i Ochrony Zdrowia oraz Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” – Związek Stowarzyszeń. Wg sygnatariuszy Apelu jedyną szansą na uratowanie opieki długoterminowej jest pilne podjęcie prac legislacyjnych i wzrost finansowania świadczeń pielęgnacyjno-opiekuńczych i opiekuńczo-leczniczych.

Jesteśmy świadomi potrzeb płacowych wszystkich grup zawodowych w ochronie zdrowia, ale nie możemy się zgodzić, żeby zapowiadana zmiana odbyła się ponownie kosztem opieki długoterminowej – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” i dodaje – Poprzedni wzrost płac minimalnych miał miejsce niecały rok temu i dzisiaj wiemy, że drugiej tak gwałtownej zmiany na rynku pracy opieka długoterminowa nie przetrwa.
 
Zwiększyć finansowanie opieki długoterminowej do 4 proc. budżetu NFZ
Organizacje branżowe nie zgadzają się na postępujący w Polsce „szpitalocentryzm”, czego najlepszym przykładem jest wg nich rozdysponowanie wzrostu planu finansowego NFZ na 2022 rok, w którym ze środków w kwocie 9,1 mld zł na opiekę długoterminową przeznaczono jedynie 114,19 mln zł, czyli zaledwie 1,3 proc.

W kontekście 57 proc. środków finansowych przekazanych na leczenie szpitalne, jest to dla nas, naszych pacjentów oraz mieszkańców domów pomocy społecznej i całodobowych domów opieki wyraźny sygnał, że publiczny system ochrony zdrowia będzie coraz bardziej skoncentrowany na powtarzających się hospitalizacjach z powodu zaniedbań pielęgnacyjnych i opiekuńczych. To prosta droga do bankructwa! – przewiduje Wacław Kerpert, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Organizatorów i Menadżerów Pomocy Społecznej i Ochrony Zdrowia. Postulowany wzrost do 4 proc. budżetu NFZ powinien obejmować również świadczenia zdrowotne realizowane w domach pomocy społecznej i całodobowych domach opieki, które aktualnie są wyłączone z tego rodzaju finansowania.
 
Przeprowadzić niezbędne zmiany systemowe
Jak przypominają organizacje podpisane pod Apelem, przez ostatnie kilkanaście lat tylko dwukrotnie próbowano dokonać systemowego przełomu w opiece długoterminowej. W 2009 roku – przez zespół powołany przez ówczesnego Ministra Zdrowia prof. Zbigniewa Religę opracował założenia do projektu ustawy o społecznym ubezpieczeniu pielęgnacyjnym i w roku 2015 przez zespół ekspertów, któremu przewodniczył senator Mieczysław Augustyn. Obie inicjatywy nie zyskały poparcia politycznego, chociaż żaden rząd nie był w stanie opracować alternatywnej propozycji.

Apelujemy o powrót do prac nad obydwoma projektami ustaw – mówi Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. –  Ich połączenie oznaczałoby formę kompromisu politycznego, zapewniając jednocześnie stabilny mix finansowy. Byłoby też odpowiedzią na rosnące wyzwania demograficzne, o których nasze środowisko ciągle przypomina politykom.
 
Zaprzestać oszczędności kosztem opieki długoterminowej
Jednym z najważniejszych postulatów Apelu jest natychmiastowe powstrzymanie dalszego szukania oszczędności w opiece długoterminowej. Nie może być zgody na jakiekolwiek obniżanie taryf świadczeń w opiece długoterminowej w stosunku do lat 2016-2017, gdy po raz ostatni je ustalano.

Postulujemy zainicjowanie nowej taryfikacji świadczeń realizowanych w ramach opieki długoterminowej stacjonarnej oraz domowej, w oparciu o realne koszty i możliwości systemu usług opiekuńczych i zdrowotnych wraz z wprowadzeniem indeksacji – apeluje Robert Suchanke, prezes Zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. To właśnie pacjenci będący pod opieką Związku w sposób najbardziej dotkliwy odczuwają zjawisko, o którym mówi prezes Suchanke, bo od 1 maja NFZ obniżył wycenę świadczeń domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej nawet o 62 proc.
 
Skończyć z krótkowzroczną polityką i urzędniczą obojętnością
Wg sygnatariuszy Apelu Polacy potrzebują rzetelnej edukacji na temat starości, niesamodzielności i niepełnosprawności. „Miarą poziomu cywilizacyjnego nowoczesnego państwa jest umiejętność systemowego zaopiekowania się najsłabszymi, dbając przy tym o publiczne finanse i satysfakcję zawodową osób, które zdecydowały się na pracę w opiece długoterminowej” czytamy w dokumencie.
 
Pełna treść apelu dostępna pod linkiem: www.niesamodzielnym.pl
 
źródło: Koalicja na Pomoc Niesamodzielnym
Opieka długoterminowa jest na skraju przepaści, a zapowiadany od 1 lipca kolejny wzrost minimalnych stawek wynagrodzeń w ochronie zdrowia doprowadzi do jej upadku – twierdzą przedstawiciele organizacji branżowych apelując o naprawę sytuację w sektorze opieki nad osobami przewlekle chorymi, niepełnosprawnymi i niesamodzielnymi.
Pod Apelem podpisali się przedstawiciele: Ogólnopolskiego Porozumienia Świadczeniodawców Fizjoterapia Plus, Krajowej Izby Domów Opieki, Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej, Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Samorządowych Domów Pomocy Społecznej, Polskiego Towarzystwa Opieki Długoterminowej, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Organizatorów i Menadżerów Pomocy Społecznej i Ochrony Zdrowia oraz Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” – Związek Stowarzyszeń. Wg sygnatariuszy Apelu jedyną szansą na uratowanie opieki długoterminowej jest pilne podjęcie prac legislacyjnych i wzrost finansowania świadczeń pielęgnacyjno-opiekuńczych i opiekuńczo-leczniczych.

Jesteśmy świadomi potrzeb płacowych wszystkich grup zawodowych w ochronie zdrowia, ale nie możemy się zgodzić, żeby zapowiadana zmiana odbyła się ponownie kosztem opieki długoterminowej – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” i dodaje – Poprzedni wzrost płac minimalnych miał miejsce niecały rok temu i dzisiaj wiemy, że drugiej tak gwałtownej zmiany na rynku pracy opieka długoterminowa nie przetrwa.
 
Zwiększyć finansowanie opieki długoterminowej do 4 proc. budżetu NFZ
Organizacje branżowe nie zgadzają się na postępujący w Polsce „szpitalocentryzm”, czego najlepszym przykładem jest wg nich rozdysponowanie wzrostu planu finansowego NFZ na 2022 rok, w którym ze środków w kwocie 9,1 mld zł na opiekę długoterminową przeznaczono jedynie 114,19 mln zł, czyli zaledwie 1,3 proc.

W kontekście 57 proc. środków finansowych przekazanych na leczenie szpitalne, jest to dla nas, naszych pacjentów oraz mieszkańców domów pomocy społecznej i całodobowych domów opieki wyraźny sygnał, że publiczny system ochrony zdrowia będzie coraz bardziej skoncentrowany na powtarzających się hospitalizacjach z powodu zaniedbań pielęgnacyjnych i opiekuńczych. To prosta droga do bankructwa! – przewiduje Wacław Kerpert, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Organizatorów i Menadżerów Pomocy Społecznej i Ochrony Zdrowia. Postulowany wzrost do 4 proc. budżetu NFZ powinien obejmować również świadczenia zdrowotne realizowane w domach pomocy społecznej i całodobowych domach opieki, które aktualnie są wyłączone z tego rodzaju finansowania.
 
Przeprowadzić niezbędne zmiany systemowe
Jak przypominają organizacje podpisane pod Apelem, przez ostatnie kilkanaście lat tylko dwukrotnie próbowano dokonać systemowego przełomu w opiece długoterminowej. W 2009 roku – przez zespół powołany przez ówczesnego Ministra Zdrowia prof. Zbigniewa Religę opracował założenia do projektu ustawy o społecznym ubezpieczeniu pielęgnacyjnym i w roku 2015 przez zespół ekspertów, któremu przewodniczył senator Mieczysław Augustyn. Obie inicjatywy nie zyskały poparcia politycznego, chociaż żaden rząd nie był w stanie opracować alternatywnej propozycji.

Apelujemy o powrót do prac nad obydwoma projektami ustaw – mówi Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. –  Ich połączenie oznaczałoby formę kompromisu politycznego, zapewniając jednocześnie stabilny mix finansowy. Byłoby też odpowiedzią na rosnące wyzwania demograficzne, o których nasze środowisko ciągle przypomina politykom.
 
Zaprzestać oszczędności kosztem opieki długoterminowej
Jednym z najważniejszych postulatów Apelu jest natychmiastowe powstrzymanie dalszego szukania oszczędności w opiece długoterminowej. Nie może być zgody na jakiekolwiek obniżanie taryf świadczeń w opiece długoterminowej w stosunku do lat 2016-2017, gdy po raz ostatni je ustalano.

Postulujemy zainicjowanie nowej taryfikacji świadczeń realizowanych w ramach opieki długoterminowej stacjonarnej oraz domowej, w oparciu o realne koszty i możliwości systemu usług opiekuńczych i zdrowotnych wraz z wprowadzeniem indeksacji – apeluje Robert Suchanke, prezes Zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. To właśnie pacjenci będący pod opieką Związku w sposób najbardziej dotkliwy odczuwają zjawisko, o którym mówi prezes Suchanke, bo od 1 maja NFZ obniżył wycenę świadczeń domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej nawet o 62 proc.
 
Skończyć z krótkowzroczną polityką i urzędniczą obojętnością
Wg sygnatariuszy Apelu Polacy potrzebują rzetelnej edukacji na temat starości, niesamodzielności i niepełnosprawności. „Miarą poziomu cywilizacyjnego nowoczesnego państwa jest umiejętność systemowego zaopiekowania się najsłabszymi, dbając przy tym o publiczne finanse i satysfakcję zawodową osób, które zdecydowały się na pracę w opiece długoterminowej” czytamy w dokumencie.
 
Pełna treść apelu dostępna pod linkiem: www.niesamodzielnym.pl
 
źródło: Koalicja na Pomoc Niesamodzielnym