Medicalpress
Cyfryzacja w Polsce wchodzi w kolejny etap. Tym razem w centrum uwagi znalazł się proces orzekania o stanie zdrowia pacjentów. Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował szczegółową informację na temat wdrażania rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Wśród kilku projektów szczególne znaczenie ma system, który ma wspierać lekarzy orzeczników w analizie dokumentacji medycznej.
To obszar wrażliwy, obciążony odpowiedzialnością i ogromem danych. Dokumentacja medyczna w sprawach orzeczniczych bywa obszerna, niejednorodna i rozproszona. Według zapowiedzi ZUS nowe narzędzie ma analizować całość zgromadzonych materiałów, układać je chronologicznie, grupować, odnajdywać fakty medyczne i wskazywać istotne elementy. System ma również umożliwiać szybkie wyszukiwanie konkretnych informacji we wszystkich dokumentach jednocześnie oraz ułatwiać poruszanie się po wirtualnej teczce akt.

Zakład podkreśla, że rola algorytmu ma charakter pomocniczy. System ma wspomagać lekarzy orzeczników, nie zastępować ich ani automatycznie podejmować decyzji. Pilotaż został już przeprowadzony, a pełne wdrożenie zaplanowano na II kwartał 2026 roku. W założeniu rozwiązanie ma odciążyć orzeczników od czasochłonnego przeglądania dokumentów i pozwolić im skupić się na merytorycznej ocenie stanu zdrowia pacjenta. W praktyce jednak kluczowe będzie to, czy narzędzie rzeczywiście usprawni proces bez wpływu na jego niezależność i jakość.

Projekt dotyczący orzecznictwa nie jest jedynym obszarem, w którym ZUS testuje sztuczną inteligencję. W pełni działa już system obsługujący zgłoszenia składane przez pracowników Zakładu w wewnętrznym systemie informatycznym. Algorytmy rozpoznają i kategoryzują najczęstsze sprawy, dzięki czemu około 25 procent z nich trafia automatycznie do właściwych grup wsparcia z pominięciem pierwszej linii helpdesku.

Na przełomie I i II kwartału 2026 roku planowane jest również uruchomienie translatora, czyli systemu automatycznego tłumaczenia dokumentów obcojęzycznych na język polski. Ma on obejmować także dokumenty składane przez klientów w oddziałach przy ubieganiu się o świadczenia. To rozwiązanie może znacząco skrócić czas obsługi spraw w kontekście rosnącej mobilności i migracji.

W fazie pilotażu lub prac koncepcyjnych pozostają kolejne projekty. Wśród nich voicebot do telefonicznego umawiania wizyt w placówkach ZUS, działający całą dobę bez udziału pracownika, system wspomagający odpowiadanie na maile klientów, których rocznie wpływa ponad 1,3 mln, Asystent Doradcy ds. Ulg i Umorzeń wspierający analizę wniosków i przygotowywanie propozycji spłat oraz Inteligentna Baza Wiedzy, czyli wewnętrzne repozytorium wyposażone w asystenta AI potrafiącego streszczać i porównywać dokumenty.

W komunikacie podkreślono zasadę nadrzędną. Sztuczna inteligencja ma służyć wyłącznie do wspomagania decyzji ludzkich, a nie do ich automatycznego podejmowania. Zakład deklaruje zgodność projektów z RODO i unijnym AI Act, odporność na ataki oraz możliwość audytu. Każde narzędzie jest testowane pod kątem ryzyka tzw. halucynacji, czyli generowania przez AI błędnych lub zmyślonych informacji.

Wprowadzenie algorytmów do procesu analizy dokumentacji medycznej to krok, który może zmienić codzienną praktykę orzeczniczą. Dla środowiska medycznego i pacjentów kluczowe będzie jednak nie tylko tempo wdrożeń, ale transparentność zasad działania systemu i realna kontrola człowieka nad ostateczną decyzją. Kolejna aktualizacja informacji o projektach AI ma zostać opublikowana dopiero w momencie wdrożenia pierwszego projektu mającego bezpośredni kontakt z danymi klientów. To moment, który pokaże, czy deklaracje o pomocniczej roli sztucznej inteligencji znajdą pełne odzwierciedlenie w praktyce.

Informacja na temat systemów z elementami AI w ZUS

Źródło: ZUS

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podpisał nowe zarządzenie zmieniające zasady zawierania i realizacji umów w podstawowej opiece zdrowotnej. Dokument wprowadza m.in. kwartalną premię motywacyjną w opiece koordynowanej, ryczałt dla koordynatorów w pierwszym okresie realizacji świadczeń oraz nowy sposób naliczania stawek za ich pracę. Zmiany obowiązują z mocą od 1 stycznia 2026 r.
Informacja o rzekomym przyznaniu pielęgniarkom prawa do wystawiania zwolnień lekarskich wywołała w ostatnich dniach duże poruszenie w środowisku medycznym i w mediach społecznościowych. Pojawiły się skrajne komentarze, od entuzjastycznych zapowiedzi „rewolucji w systemie” po krytyczne głosy o przekraczaniu kompetencji zawodowych. Tymczasem, jak jednoznacznie podkreśla Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, nowelizacja ustawy podpisana przez Prezydenta RP nie dotyczy zwolnień lekarskich, lecz zupełnie innego obszaru orzecznictwa.

7 stycznia 2026 r. Prezydent RP podpisał ustawę o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. Wbrew obiegowym opiniom nie wprowadza ona zmian w zakresie e ZLA ani nie przyznaje pielęgniarkom uprawnień do orzekania o czasowej niezdolności do pracy. Dotyczy natomiast rozszerzenia kompetencji wybranych zawodów medycznych w obszarze orzecznictwa, w tym pielęgniarek.

Kluczowa zmiana została wprowadzona do ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej. Do art. 4 ust. 1 dodano pkt 6a, który przyznaje pielęgniarkom prawo do orzekania o niezdolności do samodzielnej egzystencji, o której mowa w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jest to kompetencja o dużym znaczeniu systemowym, ponieważ orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji stanowi podstawę do uzyskania określonych świadczeń i form wsparcia.

Ustawodawca precyzyjnie określa przesłanki wydania takiego orzeczenia. Niezdolność do samodzielnej egzystencji stwierdza się w przypadku naruszenia sprawności organizmu w stopniu powodującym konieczność stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innej osoby w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych. Nie jest to więc decyzja uznaniowa ani administracyjna, lecz orzeczenie oparte na stanie zdrowia pacjenta i jasno określonych kryteriach medycznych.

NRPiP podkreśla również, że nowe kompetencje nie będą realizowane w sposób dowolny. Mają być wykonywane przy zachowaniu ustawowych kwalifikacji oraz nadzoru, co ma gwarantować bezpieczeństwo pacjentów i spójność systemu orzeczniczego. Jest to istotne w kontekście obaw części środowiska, że rozszerzanie uprawnień zawodowych może prowadzić do chaosu kompetencyjnego.

Ważnym elementem komunikatu samorządu jest także kwestia terminu wejścia w życie zmian. Przepisy przyznające pielęgniarkom nowe uprawnienia zaczną obowiązywać 13 kwietnia 2026 r., czyli po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Do tego czasu pielęgniarki funkcjonują w ramach dotychczasowych regulacji.

Najwięcej nieporozumień narosło wokół zwolnień lekarskich. Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych jednoznacznie dementuje doniesienia, jakoby nowelizacja dawała pielęgniarkom prawo do wystawiania e ZLA. Jak podkreśla samorząd: „Nowe regulacje stanowią rozszerzenie kompetencji zawodowych pielęgniarek w zakresie orzecznictwa, a nie w zakresie orzecznictwa czasowej niezdolności do pracy”. To rozróżnienie ma kluczowe znaczenie, ponieważ orzekanie o niezdolności do samodzielnej egzystencji i orzekanie o czasowej niezdolności do pracy to dwa odrębne obszary prawne i medyczne.

Jednocześnie NRPiP nie ukrywa, że temat zwolnień lekarskich pozostaje przedmiotem dalszych działań. Samorząd informuje, że podejmuje starania na rzecz umożliwienia pielęgniarkom w przyszłości wystawiania zaświadczeń o niezdolności do pracy. Nie jest to jednak element obecnie podpisanej nowelizacji, lecz potencjalny kierunek kolejnych zmian legislacyjnych.

Cała sytuacja pokazuje, jak łatwo w przestrzeni publicznej rodzą się uproszczenia i jak dużą rolę odgrywa precyzyjna komunikacja wokół zmian w ochronie zdrowia. Nowe kompetencje pielęgniarek w zakresie orzecznictwa mogą realnie wzmocnić ich rolę w systemie opieki nad pacjentami wymagającymi stałej pomocy, ale nie oznaczają przejęcia uprawnień lekarzy w obszarze zwolnień lekarskich. Rozdzielenie tych dwóch kwestii wydaje się kluczowe dla merytorycznej debaty o przyszłości zawodów medycznych w Polsce.

Źródło: NRPiP