Medicalpress
Listopad od lat kojarzy się z Movember – globalnym ruchem, który przypomina o nowotworach męskich, przede wszystkim raku prostaty i raku jądra. Zwykle jednak świadomość społeczna różni się diametralnie od realnej sytuacji pacjentów, a system ochrony zdrowia nie nadąża za tempem rozwoju medycyny. Eksperci Polskiego Towarzystwa Onkologicznego i Polskiego Towarzystwa Urologicznego spotkali się, aby omówić najważniejsze wyzwania współczesnej onkologii męskiej. Dyskusja – momentami bardzo szczera i bezpośrednia – pokazała, jak wiele mamy narzędzi i równocześnie jak wiele szans wciąż tracimy. 
W debacie „Męskie nowotwory w XXI wieku: świadomość, organizacja opieki i leczenie raka prostaty oraz jądra” udział wzięli: prof. Piotr Rutkowski, prof. Tomasz Drewa, dr hab. Krzysztof Tupikowski, dr Iwona Skoneczna oraz Marek Kustosz jako moderator. Treść ich rozmowy ujawnia zaskakująco spójną diagnozę: w Polsce mamy świetnych specjalistów, nowoczesne terapie, coraz bardziej zaawansowaną diagnostykę, a mimo to wielu pacjentów trafia do systemu za późno, niewłaściwą ścieżką lub zbyt długo czeka na odpowiednie leczenie. W efekcie nowotwory, które można leczyć z bardzo wysoką skutecznością, nadal są dla wielu mężczyzn śmiertelnym zagrożeniem.

Rak jądra – choroba młodych, o której wciąż się nie mówi
Rak jądra dotyczy ok. 1300 mężczyzn rocznie w Polsce (ok. 1% wszystkich nowotworów). Jest on jednak najczęstszym nowotworem młodych dorosłych. To choroba, która przy właściwym prowadzeniu diagnostycznym i terapeutycznym daje ogromne szanse wyleczenia, jednak w Polsce wciąż bywa bagatelizowana lub mylona z innymi schorzeniami. 

Dr Iwona Skoneczna, Kierownik Oddziału Chemioterapii, Szpital Grochowski w Warszawie, zwróciła uwagę na brak doświadczenia lekarzy w rozpoznawaniu przerzutów do przestrzeni zaotrzewnowej, wskazując, że młodzi pacjenci nierzadko zgłaszają się z ogromnymi zmianami, których nikt nie powiązał wcześniej z nowotworem germinalnym. Jak mówiła: „Jak coś jest rzadkie, to nie wszyscy się na tym znają. Spotykam pacjentów z guzami zaotrzewnowymi po dziesięć centymetrów, a to nie są zmiany, które nie rosną w pięć minut. Brakuje właściwego monitorowania, brakuje świadomości ryzyka, brakuje jasnych zaleceń, które pacjent powinien otrzymać po orchidektomii (usunięcie jądra/jąder)”. 

Problemy te prowadzą do jednego oczywistego wniosku: aby skutecznie leczyć rzadkie nowotwory, konieczna jest centralizacja zabiegów i stworzenie kilku ośrodków referencyjnych w Polsce. Jak podkreślali eksperci, takie rozwiązania funkcjonują w większości rozwiniętych krajów. Zabiegi usuwania dużych mas zaotrzewnowych wymagają wysokospecjalistycznych zespołów, współpracy z chirurgami naczyniowymi, zaplecza intensywnej terapii i doświadczenia, którego nie sposób zdobyć, wykonując pojedyncze operacje rocznie. Dr Skoneczna mówiła wprost: „To nie są zabiegi do robienia w każdym ośrodku. Powinniśmy stworzyć jedno, dwa, maksymalnie trzy centra w kraju”. Prof. Tomasz Drewa, Prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, tylko to potwierdził, wskazując, że podobne zasady obowiązują w operowaniu raków nerki z czopem do serca: „Nie każdy ośrodek powinien się tym zajmować. To bardzo specyficzna chirurgia”.

Rak prostaty – choroba cywilizacyjna, której częstość będzie rosnąć
Rak prostaty to najczęstszy nowotwór mężczyzn – ponad 23 tys. nowych przypadków rocznie. Eksperci nie mają wątpliwości: diagnozujemy go za późno i zbyt nierównomiernie.

Choć dysponujemy nowoczesnymi technikami obrazowania, biopsją fuzyjną, zaawansowanymi terapiami systemowymi i całą gamą narzędzi diagnostycznych, wciąż nie potrafimy ich wykorzystać w sposób skoordynowany. Jednym z kluczowych problemów jest brak równego dostępu do podstawowej diagnostyki. Jak zauważył dr hab. Krzysztof Tupikowski, Prof. Politechniki Wrocławskiej, prowadzący na Dolnym Śląsku prospektywny program PRAISE – nowoczesny model screeningu z wykorzystaniem PSA, rezonansu i biopsji fuzyjnej – mamy w Polsce populacje nadmiernie diagnozowane i populacje praktycznie nietknięte jakąkolwiek profilaktyką. „W dużych miastach mężczyźni robią PSA nawet kilka razy w roku. W gminach wiejskich wielu nie wykonało go nigdy, nawet podczas wizyt u lekarza rodzinnego” – mówił ekspert. 

W badaniu opinii publicznej jedynie 34% Polaków potrafi wyjaśnić, czym właściwie jest PSA. To paradoks: najprostsze badanie krwi, które może uratować życie, nadal budzi niepewność, a w praktyce największy problem zaczyna się dopiero po jego wykonaniu. W Polsce nadal nie istnieje spójna ścieżka postępowania po uzyskaniu podwyższonego wyniku PSA, a to właśnie na tym etapie najczęściej gubimy pacjentów. Brakuje szybkiego dostępu do urologa, oceny ryzyka raka klinicznie istotnego i koordynacji kolejnych kroków diagnostycznych. Równie duże wyzwania dotyczą dostępu do rezonansu prostaty i biopsji fuzyjnej – narzędzi uznawanych za fundament europejskich standardów.

„Zgodnie z wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Urologicznego każdą biopsję prostaty powinien poprzedzać rezonans magnetyczny – w naszym kraju wciąż jest to wyjątek, nie standard. Brakuje aparatów, radiologów i zespołów wykonujących biopsję fuzyjną, która powinna być dziś podstawą diagnostyki.” – prof. Krzysztof Tupikowski

Podobne trudności dotyczą nowoczesnej diagnostyki PET-PSMA – w Warszawie na badanie czeka się trzy tygodnie, ale w innych regionach kraju pacjent musi szukać miejsca, które w ogóle ma dostęp do odpowiedniego znacznika i aparatury.

W tym kontekście prof. Tomasz Drewa zwrócił uwagę na fundamentalny problem: decyzje administracyjne nie mogą wyprzedzać realnych możliwości systemu. Jako przykład przytoczył sytuację ze scyntygrafią kości, która – po wprowadzeniu wymogu wykonania jej przed prostatektomią robotyczną – spowodowała blokadę pracowni medycyny nuklearnej w wielu regionach kraju. Jak mówił: „Refundacja jakiegoś badania nic nie zmienia, jeśli nie ma ośrodków zdolnych je wykonać. W pewnym momencie scyntygrafia była tak przeciążona, że musieliśmy kierować pacjentów na rezonans całego ciała jako ‘alternatywę’, która w rzeczywistości żadną alternatywą nie jest – jest droższa, czasochłonna i nie do tego wskazania. Rozwiązania administracyjne mają sens tylko wtedy, gdy system jest gotowy, by je udźwignąć.”

Kolejny mocny akcent padł ze strony ekspertów w kontekście patomorfologii i genetyki. Standardy opisu badań w raku prostaty są w Polsce bardzo nierówne, co wprost przekłada się na jakość leczenia. Jak podkreślił prof. Piotr Rutkowski:Nie widzę możliwości poprawy jakości onkologii bez pełnej certyfikacji patomorfologii. Opis raka prostaty powinien być jednolity i wystandaryzowany”. 

Dr Skoneczna wskazała także na rosnącą rolę badań genetycznych, szczególnie mutacji BRCA, które coraz częściej determinują wybór leczenia. – „Wielu pacjentów powinno mieć badanie BRCA na początku diagnostyki. Niestety często nie mamy wyniku wtedy, kiedy jest kluczowy dla leczenia.” W praktyce jednak wielu pacjentów nie otrzymuje takiego badania na etapie, kiedy jest ono najbardziej potrzebne. Idealny model diagnostyczny – co podkreślali wszyscy eksperci – powinien obejmować wykonanie badań molekularnych już na początku ścieżki u pacjentów z chorobą przerzutową.

Problemy z dostępnością badań i brakiem jednolitej ścieżki postępowania przekładają się bezpośrednio na wybór sposobu leczenia. Eksperci podkreślili, że decyzja między prostatektomią a radioterapią nie może być traktowana wyłącznie jako wybór dwóch równorzędnych technik — to złożony proces zależny od anatomicznych, czynnościowych i indywidualnych uwarunkowań pacjenta. Prof. Tomasz Drewa zaznaczył, że leczenie dotyczy narządu, który „reguluje funkcje dolnych dróg moczowych”, dlatego wybór terapii musi uwzględniać przeszkodę podpęcherzową, funkcję pęcherza, wielkość prostaty, schorzenia współistniejące oraz potencjalny wpływ leczenia na jakość życia. W opinii eksperta to sytuacja modelowa dla konsylium — miejsca, w którym wszystkie te elementy mogą zostać omówione wspólnie. Jak podkreślił: urolog, mający największą wiedzę o fizjologii układu moczowego, nadal powinien odgrywać kluczową rolę w rekomendowaniu metody leczenia, ponieważ to właśnie aspekty urologiczne najczęściej determinują późniejsze powikłania i komfort życia pacjenta.

Najtrudniejszym obszarem pozostaje jednak postępowanie w grupie pacjentów z rakiem niskiego ryzyka — tam, gdzie możliwość aktywnej obserwacji nie tylko istnieje, ale bywa najlepszą i najmniej obciążającą formą leczenia. Eksperci zgodzili się, że w Polsce wciąż zbyt mało korzysta się z tej opcji, mimo że jej skuteczność i bezpieczeństwo zostały potwierdzone w licznych badaniach. Prof. Drewa zwrócił uwagę na złożony charakter tego problemu: „Pacjenci, którzy słyszą rozpoznanie raka prostaty, niezależnie od wyniku Gleasona, są przerażeni. Bardzo trudno jest namówić ich do aktywnej obserwacji, nawet jeśli to najlepsza ścieżka. Wielu szuka ośrodków, które będą gotowe wykonać leczenie radykalne, choć nie zawsze jest to konieczne.”

Do tego dochodzą ograniczenia obecnych narzędzi diagnostycznych: nawet świetnie wykonany rezonans i biopsja fuzyjna nie eliminują ryzyka niedoszacowania zaawansowania choroby. Jak zauważył ekspert, w części ośrodków niedoszacowanie może sięgać nawet 30%. W praktyce oznacza to, że pacjent zakwalifikowany do aktywnej obserwacji w rzeczywistości może mieć zmianę obustronną lub naciekającą torebkę prostaty, co zmienia całkowicie zakres leczenia. To również powód, dla którego — jak dodaje — patomorfolodzy mają dziś ograniczone narzędzia, by formalnie sklasyfikować niektóre raki o niskim ryzyku jako zmiany o charakterze łagodnym.

Skierowanie do urologa – bariera, która nie powinna istnieć
W dyskusji pojawił się także wątek systemowej bariery w dostępie do urologa – obowiązek posiadania skierowania, który dla wielu pacjentów jest realnym utrudnieniem i oddala ich od właściwej ścieżki diagnostycznej. Prof. Tomasz Drewa podkreślił, że zniesienie skierowań mogłoby w praktyce natychmiast uporządkować i przyspieszyć diagnozowanie raka prostaty: „Urolog jest osobą dedykowaną do diagnozowania i leczenia raka prostaty. Zagęszczenie poradni urologicznych jest kilkadziesiąt, a nawet kilkaset razy większe niż poradni onkologicznych. W Polsce jest 1846 urologów zrzeszonych w Polskim Towarzystwie Urologicznym, co – jak zauważył prof. Piotr Rutkowski – stanowi ponad dwukrotność liczby onkologów klinicznych. Ten potencjał kadrowy, dostępny w całym kraju, mógłby być natychmiast wykorzystany, gdyby pacjenci trafiali do urologów bezpośrednich barier administracyjnych. Niewykorzystanie tego potencjału to błąd systemowy”. Prof. Rutkowski podkreślił przy tym, że rozwiązanie to wyrównałoby dysproporcje między mężczyznami a kobietami – do ginekologa skierowanie nie jest potrzebne, choć rak prostaty jest najczęstszym nowotworem populacji mężczyzn.

Unit urologiczny zamiast prostate cancer unit. Realna wizja?
Jednym z najciekawszych elementów debaty stała się szeroka refleksja o organizacji opieki onkologicznej, w tym o sensowności tworzenia prostate cancer units. Eksperci, wbrew popularnym trendom europejskim, zaproponowali inne podejście – unity urologiczne zamiast jednostek poświęconych wyłącznie rakowi prostaty. Według prof. Drewy takie rozszerzone jednostki miałyby większą rację bytu, bo obejmowałyby leczenie całego spektrum nowotworów urologicznych, nie dzieląc systemu na coraz mniejsze, wyspecjalizowane fragmenty, dla których brakuje zarówno kadry, jak i infrastruktury. 

Profilaktyka – temat, o którym mówimy za mało
W dyskusji o raku prostaty i raku jądra od lat pomijamy kluczowy aspekt – profilaktykę rozumianą nie jako jednorazowe badanie, ale jako fundament stylu życia i edukacji zdrowotnej. Podstawowe czynniki ryzyka, takie jak otyłość, brak aktywności fizycznej, niezdrowa dieta, nadużywanie alkoholu i palenie papierosów, wciąż są bagatelizowane, choć mają znaczenie również w przypadku raka prostaty, który często mylnie postrzega się jako nowotwór całkowicie niezależny od stylu życia. Prof. Krzysztof Tupikowski ocenił to jednoznacznie: „Zdrowy styl życia, ruch, prawidłowa masa ciała, unikanie tłuszczów i alkoholu, niepalenie. To podstawy. Palenie papierosów odpowiada także za część przypadków raka prostaty.”

Dopełnił to prof. Tomasz Drewa, zwracając uwagę na konieczność budowania świadomości znacznie wcześniej niż w wieku dojrzałym: „Prawdziwa profilaktyka zaczyna się w szkole. Jeżeli nie uczymy dzieci zdrowego stylu życia, ruchu, diety – nie zmienimy wskaźników zachorowalności.” Eksperci zgodzili się, że bez długofalowej polityki edukacyjnej żadne systemowe reformy nie odwrócą trendu rosnącej liczby zachorowań.

Profilaktyka to jednak nie tylko styl życia, ale również świadomość objawów, które powinny skłonić mężczyzn do konsultacji urologicznej. W tym kontekście prof. Drewa przypomniał, że sygnały ostrzegawcze są często bagatelizowane, choć nie wymagają specjalistycznej wiedzy: Zaburzenia w oddawaniu moczu, problemy z funkcjonowaniem pęcherza, problemy seksualne. To nie muszą być objawy raka, ale zawsze wymagają konsultacji. I oczywiście PSA – kluczowe badanie.” To właśnie podstawowe badania i szybka reakcja na pierwsze dolegliwości dają największą szansę na wykrycie choroby na wczesnym etapie, kiedy terapia jest najskuteczniejsza i najmniej obciążająca.

Medycyna dała nam narzędzia do skutecznego leczenia złośliwych nowotworów męskich. Przełomy terapeutyczne, nowe techniki, rozwój diagnostyki molekularnej – to wszystko mamy już dziś. Problem w tym, że organizacja systemu i świadomość społeczna nie nadążają za tempem rozwoju. Jak zauważył prof. Rutkowski: „Mamy niesłychane możliwości leczenia. Szkoda, że czasem tracimy moment, w którym moglibyśmy naprawdę uratować pacjenta”. Nowotwory męskie da się leczyć skutecznie – ale musimy zacząć je wykrywać na czas, a system musi wreszcie n/PTOadążyć za medycyną.

źródło: Medicalpress/PTO
Prof. Mariusz Kuśmierczyk jest kierownikiem Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii UCK WUM. Na stanowisko konsultanta krajowego w dziedzinie kardiochirurgii został powołany 12 sierpnia br. przez Minister Zdrowia Izabelę Leszczynę. Kadencja potrwa pięć lat.
Profesor Kuśmierczyk jest specjalistą kardiochirurgii, chirurgii ogólnej i transplantologii klinicznej. Główne kierunki zainteresowań naukowych profesora dotyczą: leczenia chirurgicznego chorych z tętniakami aorty, również piersiowo-brzusznej, małoinwazyjnego leczenia wad zastawkowych serca, wad wrodzonych serca u młodzieży i dorosłych, leczenia chirurgicznego kardiomiopatii przerostowej, mechanicznego wspomagania krążenia oraz transplantacji serca (również w wadach wrodzonych tego narządu).

W 2018 r. profesor jako szef zespołu Kliniki Kardiochirurgii Instytutu Kardiologii w Aninie przeprowadził wraz ze specjalistami z Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej Transplantacyjnej i Wątroby WUM pierwszą w Polsce operację jednoczasowego przeszczepienia serca i wątroby. W 2022 r. profesor przeprowadził wraz z zespołem kierowanej przez siebie Kliniki Kardiochirurgii UCK WUM pierwsze w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym WUM przeszczepienie serca (jednocześnie pierwsze przeszczepienie serca u dziecka w UCK WUM). W 2023 r. zespół kierowanej przez profesora Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii UCK WUM przeprowadził pierwsze w UCK WUM przeszczepienie płuca, zaś w 2024 r. w klinice, po raz pierwszy w historii polskiej transplantologii serca, do transportu narządu od dawcy do biorcy został użyty system OCS Heart (organ care system).

Od 2014 r. prof. Kuśmierczyk pełnił funkcję konsultanta województwa mazowieckiego w dziedzinie kardiochirurgii. Profesor był też przewodniczącym Krajowej Rady Transplantacyjnej w kadencji 2018-2022, sekretarzem Generalnym Polskiego Towarzystwa Kardio-Torakochirurgicznego (2016-2018), a następnie prezesem Polskiego Towarzystwa Kardio-Torakochirurgicznego (2018-2021). W 2016 otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski za rozwój transplantacji serca.

Do zadań konsultantów krajowych należy inicjowanie krajowych badań epidemiologicznych oraz ich ocena, prognozowanie potrzeb w swojej dziedzinie, doradztwo i współpraca z Centrum Egzaminów Medycznych oraz z Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego. Do konsultantów trafiają również wnioski o skierowanie pacjenta do leczenia zagranicą. 

źródło: WUM

EIT Health przedstawia nowe badanie „InnoStars Assessment of Healthcare Innovation Ecosystem Maturity”, które ocenia ekosystemy innowacji w opiece zdrowotnej w krajach Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Według badania, Portugalia posiada najbardziej dojrzały ekosystem innowacji w regionie, a tuż za nią plasuje się grupa krajów, do której należy Polska. Polskie start-upy z sektora opieki zdrowotnej, które uczestniczyły w programach EIT Health, osiągnęły najlepsze wyniki pod względem uzyskanych grantów zewnętrznych oraz znalazły się powyżej średniej pod względem zatrudnienia i odsetka start-upów wchodzących na rynek. Jednocześnie uzyskały gorsze wyniki pod względem wyceny i pozyskiwania finansowania zewnętrznego.
EIT Health: polskie start-upy z sektora opieki zdrowotnej świetnie radzą sobie ze zdobywaniem grantów, ale mogłyby lepiej pozyskiwać kapitał
 
EIT Health, jednostka Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii (EIT), organu Unii Europejskiej, opublikowała dziś wyniki pierwszej edycji badania „InnoStars Assessment of Healthcare Innovation Ecosystem Maturity” („Indeks Innowacyjności InnoStars”). To pierwsza tego rodzaju analiza rozwoju wybranych ekosystemów innowacji w sektorze opieki zdrowotnej w Europie Środkowej, Wschodniej i Południowej. Indeks Innowacyjności InnoStars umożliwi interesariuszom ekosystemu innowacji z regionu dzielenie się najlepszymi praktykami i uczenie się od siebie nawzajem, przy jednoczesnym podnoszeniu rangi swoich ekosystemów w Europie i poza nią.
 
 
Indeks Innowacyjności InnoStars – opracowany przez EIT Health, wiodącą w Europie sieć innowatorów w sektorze opieki zdrowotnej – ocenia dojrzałość krajowych ekosystemów innowacji w dziesięciu krajach Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Izrael, gdzie EIT ma również swoją społeczność, jest wskazany w raporcie jako kraj wzorcowy z uwagi na sukcesy jakie osiągnął jako światowy lider w dziedzinie innowacji w opiece zdrowotnej.

EIT Health prowadzi w monitorowanych krajach wiele programów wspierających start-upy w sektorze opieki zdrowotnej, będących na różnych etapach rozwoju. Przeprowadzone badanie miało na celu sprawdzić, w jaki sposób ekosystemy start-upów wykorzystały korzyści płynące z programów i jakie osiągnęły wymierne wyniki. Należy podkreślić, że zebrane wskaźniki wydajności tzw. wskaźniki twarde ograniczają się do programów start-upowych EIT Health, a nie do innowacji lub ekosystemów start-upowych rozwijanych w całym kraju.

„Cieszymy się z możliwości zaprezentowania pierwszej edycji Indeksu Innowacyjności InnoStars, który jest podstawowym instrumentem do pokazania wkładu EIT Health w regionie, dostarczając praktycznych spostrzeżeń na temat tego, co sprawia, że ekosystemy innowacji działają z powodzeniem. Podczas przygotowywania badania dostrzegliśmy korelację między liczbą respondentów, którzy wzięli udział w badaniu a większością wskaźników wydajności, co sugeruje, że współpraca jest niezbędnym czynnikiem do odniesienia sukcesu. Ten wniosek jest zgodny z filozofią EIT Health, według której nikt nie może wprowadzać innowacji w pojedynkę. To suma wspólnych działań wszystkich interesariuszy ekosystemu innowacji, w tym przedsiębiorców, badaczy, naukowców, administracji rządowej i inwestorów” – powiedział Balázs Fürjes, dyrektor zarządzający EIT Health InnoStars.

Metodologia: wnioski podkreślają znaczenie współpracy
Do oceny start-upów, które uczestniczyły w programach EIT Health, autorzy badania wykorzystali wskaźniki wydajności, tzw. twarde wskaźniki, jak wycena, zatrudnienie, pozyskane fundusze zewnętrzne, pozyskane granty zewnętrzne oraz odsetek start-upów wchodzących na rynek. Na podstawie kwestionariuszy sprawdzili również wskaźniki miękkie, to znaczy zakres finansowania, pulę talentów, poziom wsparcia ze strony rządu, know-how i relacje pomiędzy uczestnikami ekosystemu. Ponadto przeprowadzili pogłębione wywiady z wybranymi ekspertami ds. rozwoju ekosystemów. Badania wskazały jasno, że twarde wskaźniki są mierzalne, ale nie mają praktycznego zastosowania. Zwiększenie wyceny lub podniesienie wskaźnika start-upów wchodzących na rynek jest celem, ale raczej nie ma zastosowania w codziennym życiu zawodowym. Miękkie wskaźniki są wykonalne, ale mniej mierzalne. Ludzie budują społeczności i dzielą się wiedzą, ale ich praca jest mniej doceniana ze względu na brak związków przyczynowo-skutkowych z wynikami gospodarczymi. W związku z tym interesariusze ekosystemu powinni skupić się na zadaniach możliwych do wykonania i przynoszących wymierne efekty.

Ostatecznie, panel ekspertów EIT Health sklasyfikował obserwowane ekosystemy przy użyciu Modelu Dojrzałości Ekosystemów autorstwa Moniki Rozalskiej-Lilo, co znalazło odzwierciedlenie w końcowej ocenie od 1 (początkujący) do 5 (ekspert). Warto zaznaczyć, że poziom dojrzałości nie jest systemem rankingowym – nie mówi, który kraj ma lepszy lub gorszy ekosystem, ale raczej to, w jakim miejscu znajduje się na swojej drodze dojrzałości w efektywnym wykorzystaniu zasobów, do których ma dostęp.

Eksperci i łącznicy: liderzy innowacji w opiece zdrowotnej
Jedynym krajem, który uzyskał w badaniu ocenę 5 (ekspert), był Izrael, z najwyższą wyceną start-upów na poziomie 146 mln euro. To przykład kraju, który ułatwia zakładanie firm, zapewnia ukierunkowane programy dla innowatorów i ma zróżnicowane formy finansowania z dostępem do inteligentnych pieniędzy i wyspecjalizowanego kapitału wysokiego ryzyka. Dzięki temu posiada wielu doświadczonych przedsiębiorców i mentorów oraz wysoko rozwinięte, wyspecjalizowane społeczności działające na rzecz rozwoju innowacji.

Polska jest jednym z czterech krajów w monitorowanej grupie, poza Włochami, Węgrami i Portugalią, gdzie EIT Health ma dedykowanego Lidera Ekosystemu oraz partnerską sieć wiodących przedsiębiorstw, uniwersytetów i instytutów badawczych. Na podstawie Indeksu Innowacyjności InnoStars, Polska w modelu dojrzałości została sklasyfikowana jako Eksperymentator (3). Takie kraje są w „środku” swojej drogi do innowacji – posiadają już wiele mechanizmów wspierania start-upów i rosnącą liczbę źródeł finansowania, w tym drugą generację rządowych programów finansowania i funduszy zagranicznych. W tych krajach innowatorzy mają większy dostęp do doświadczonych mentorów, a seryjni przedsiębiorcy zaczynają inwestować. Rozwijają się również sieci między zainteresowanymi stronami, takimi jak centra badawczo-rozwojowe i międzynarodowe korporacje.

Polska: silna w pozyskiwaniu grantów i debiutach rynkowych
Dwadzieścia sześć polskich firm uczestniczących w programach akceleracyjnych EIT Health plasuje się wśród najlepszych pod względem pozyskanych grantów zewnętrznych oraz powyżej średniej w zatrudnieniu i odsetku start-upów wchodzących na rynek. Z drugiej strony wspomniane firmy mają pole do poprawy w zakresie pozyskiwania finansowania zewnętrznego.
 
„Badanie dowodzi, że Polska jest dobrze przygotowana do wspierania innowacji w sektorze opieki zdrowotnej, które mają szanse dać obywatelom Europy możliwości dłuższego i zdrowszego życia. Musimy edukować i zachęcać młodych ludzi do zakładania firm, a co najważniejsze uczyć się na błędach i nie wstydzić się ich, jak to, my Polacy, mamy w zwyczaju” – powiedziała Joanna Broy, Ecosystem Lead for Poland, EIT Health InnoStars.

Lokalny przykład sukcesu: naturalna i bezpieczna ochrona przed promieniowaniem UV dzięki biotechnologii
Przykładem start-upu wspieranego przez różne programy EIT Health, który odniósł sukces w Polsce jest UVera. Celem firmy jest dostarczanie naturalnych, zdrowych i bezpiecznych środków ochrony przed promieniowaniem UV wytwarzanych w procesach biotechnologicznych. W przeciwieństwie do zwykłych, syntetycznych, chemicznych filtrów UV, które mogą dostać się do ludzkiego krwioobiegu i mieć niekorzystny wpływ na zdrowie, te innowacyjne substancje są zdrowe i ograniczają negatywny wpływ na środowisko naturalne.

W 2019 i 2020 roku firma została laureatem dwóch prestiżowych programów akceleracyjnych EIT Health: InnoStars Awards oraz EIT Health Catapult. Po sukcesie UVera pozyskała około 4,3 mln euro zewnętrznego finansowania z różnych źródeł, w tym od aniołów biznesu, Europejskiej Rady Innowacji i Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Startup znalazł się również na krótkiej liście Europejskiego Banku Inwestycyjnego w Turnieju Innowacji Społecznych i znalazł się w gronie 3% najlepszych, innowacyjnych, wpływowych i zrównoważonych projektów w Unii Europejskiej. W 2022 roku UVera dostarczyła zakontraktowanemu klientowi pierwszą licencję technologiczną.

Pełna wersja raportu jest dostępna pod adresem:
https://www.innostarsassessment.eu/  

źródło: EIT Health

EIT Health przedstawia nowe badanie „InnoStars Assessment of Healthcare Innovation Ecosystem Maturity”, które ocenia ekosystemy innowacji w opiece zdrowotnej w krajach Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Według badania, Portugalia posiada najbardziej dojrzały ekosystem innowacji w regionie, a tuż za nią plasuje się grupa krajów, do której należy Polska. Polskie start-upy z sektora opieki zdrowotnej, które uczestniczyły w programach EIT Health, osiągnęły najlepsze wyniki pod względem uzyskanych grantów zewnętrznych oraz znalazły się powyżej średniej pod względem zatrudnienia i odsetka start-upów wchodzących na rynek. Jednocześnie uzyskały gorsze wyniki pod względem wyceny i pozyskiwania finansowania zewnętrznego.
EIT Health: polskie start-upy z sektora opieki zdrowotnej świetnie radzą sobie ze zdobywaniem grantów, ale mogłyby lepiej pozyskiwać kapitał
 
EIT Health, jednostka Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii (EIT), organu Unii Europejskiej, opublikowała dziś wyniki pierwszej edycji badania „InnoStars Assessment of Healthcare Innovation Ecosystem Maturity” („Indeks Innowacyjności InnoStars”). To pierwsza tego rodzaju analiza rozwoju wybranych ekosystemów innowacji w sektorze opieki zdrowotnej w Europie Środkowej, Wschodniej i Południowej. Indeks Innowacyjności InnoStars umożliwi interesariuszom ekosystemu innowacji z regionu dzielenie się najlepszymi praktykami i uczenie się od siebie nawzajem, przy jednoczesnym podnoszeniu rangi swoich ekosystemów w Europie i poza nią.
 
 
Indeks Innowacyjności InnoStars – opracowany przez EIT Health, wiodącą w Europie sieć innowatorów w sektorze opieki zdrowotnej – ocenia dojrzałość krajowych ekosystemów innowacji w dziesięciu krajach Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Izrael, gdzie EIT ma również swoją społeczność, jest wskazany w raporcie jako kraj wzorcowy z uwagi na sukcesy jakie osiągnął jako światowy lider w dziedzinie innowacji w opiece zdrowotnej.

EIT Health prowadzi w monitorowanych krajach wiele programów wspierających start-upy w sektorze opieki zdrowotnej, będących na różnych etapach rozwoju. Przeprowadzone badanie miało na celu sprawdzić, w jaki sposób ekosystemy start-upów wykorzystały korzyści płynące z programów i jakie osiągnęły wymierne wyniki. Należy podkreślić, że zebrane wskaźniki wydajności tzw. wskaźniki twarde ograniczają się do programów start-upowych EIT Health, a nie do innowacji lub ekosystemów start-upowych rozwijanych w całym kraju.

„Cieszymy się z możliwości zaprezentowania pierwszej edycji Indeksu Innowacyjności InnoStars, który jest podstawowym instrumentem do pokazania wkładu EIT Health w regionie, dostarczając praktycznych spostrzeżeń na temat tego, co sprawia, że ekosystemy innowacji działają z powodzeniem. Podczas przygotowywania badania dostrzegliśmy korelację między liczbą respondentów, którzy wzięli udział w badaniu a większością wskaźników wydajności, co sugeruje, że współpraca jest niezbędnym czynnikiem do odniesienia sukcesu. Ten wniosek jest zgodny z filozofią EIT Health, według której nikt nie może wprowadzać innowacji w pojedynkę. To suma wspólnych działań wszystkich interesariuszy ekosystemu innowacji, w tym przedsiębiorców, badaczy, naukowców, administracji rządowej i inwestorów” – powiedział Balázs Fürjes, dyrektor zarządzający EIT Health InnoStars.

Metodologia: wnioski podkreślają znaczenie współpracy
Do oceny start-upów, które uczestniczyły w programach EIT Health, autorzy badania wykorzystali wskaźniki wydajności, tzw. twarde wskaźniki, jak wycena, zatrudnienie, pozyskane fundusze zewnętrzne, pozyskane granty zewnętrzne oraz odsetek start-upów wchodzących na rynek. Na podstawie kwestionariuszy sprawdzili również wskaźniki miękkie, to znaczy zakres finansowania, pulę talentów, poziom wsparcia ze strony rządu, know-how i relacje pomiędzy uczestnikami ekosystemu. Ponadto przeprowadzili pogłębione wywiady z wybranymi ekspertami ds. rozwoju ekosystemów. Badania wskazały jasno, że twarde wskaźniki są mierzalne, ale nie mają praktycznego zastosowania. Zwiększenie wyceny lub podniesienie wskaźnika start-upów wchodzących na rynek jest celem, ale raczej nie ma zastosowania w codziennym życiu zawodowym. Miękkie wskaźniki są wykonalne, ale mniej mierzalne. Ludzie budują społeczności i dzielą się wiedzą, ale ich praca jest mniej doceniana ze względu na brak związków przyczynowo-skutkowych z wynikami gospodarczymi. W związku z tym interesariusze ekosystemu powinni skupić się na zadaniach możliwych do wykonania i przynoszących wymierne efekty.

Ostatecznie, panel ekspertów EIT Health sklasyfikował obserwowane ekosystemy przy użyciu Modelu Dojrzałości Ekosystemów autorstwa Moniki Rozalskiej-Lilo, co znalazło odzwierciedlenie w końcowej ocenie od 1 (początkujący) do 5 (ekspert). Warto zaznaczyć, że poziom dojrzałości nie jest systemem rankingowym – nie mówi, który kraj ma lepszy lub gorszy ekosystem, ale raczej to, w jakim miejscu znajduje się na swojej drodze dojrzałości w efektywnym wykorzystaniu zasobów, do których ma dostęp.

Eksperci i łącznicy: liderzy innowacji w opiece zdrowotnej
Jedynym krajem, który uzyskał w badaniu ocenę 5 (ekspert), był Izrael, z najwyższą wyceną start-upów na poziomie 146 mln euro. To przykład kraju, który ułatwia zakładanie firm, zapewnia ukierunkowane programy dla innowatorów i ma zróżnicowane formy finansowania z dostępem do inteligentnych pieniędzy i wyspecjalizowanego kapitału wysokiego ryzyka. Dzięki temu posiada wielu doświadczonych przedsiębiorców i mentorów oraz wysoko rozwinięte, wyspecjalizowane społeczności działające na rzecz rozwoju innowacji.

Polska jest jednym z czterech krajów w monitorowanej grupie, poza Włochami, Węgrami i Portugalią, gdzie EIT Health ma dedykowanego Lidera Ekosystemu oraz partnerską sieć wiodących przedsiębiorstw, uniwersytetów i instytutów badawczych. Na podstawie Indeksu Innowacyjności InnoStars, Polska w modelu dojrzałości została sklasyfikowana jako Eksperymentator (3). Takie kraje są w „środku” swojej drogi do innowacji – posiadają już wiele mechanizmów wspierania start-upów i rosnącą liczbę źródeł finansowania, w tym drugą generację rządowych programów finansowania i funduszy zagranicznych. W tych krajach innowatorzy mają większy dostęp do doświadczonych mentorów, a seryjni przedsiębiorcy zaczynają inwestować. Rozwijają się również sieci między zainteresowanymi stronami, takimi jak centra badawczo-rozwojowe i międzynarodowe korporacje.

Polska: silna w pozyskiwaniu grantów i debiutach rynkowych
Dwadzieścia sześć polskich firm uczestniczących w programach akceleracyjnych EIT Health plasuje się wśród najlepszych pod względem pozyskanych grantów zewnętrznych oraz powyżej średniej w zatrudnieniu i odsetku start-upów wchodzących na rynek. Z drugiej strony wspomniane firmy mają pole do poprawy w zakresie pozyskiwania finansowania zewnętrznego.
 
„Badanie dowodzi, że Polska jest dobrze przygotowana do wspierania innowacji w sektorze opieki zdrowotnej, które mają szanse dać obywatelom Europy możliwości dłuższego i zdrowszego życia. Musimy edukować i zachęcać młodych ludzi do zakładania firm, a co najważniejsze uczyć się na błędach i nie wstydzić się ich, jak to, my Polacy, mamy w zwyczaju” – powiedziała Joanna Broy, Ecosystem Lead for Poland, EIT Health InnoStars.

Lokalny przykład sukcesu: naturalna i bezpieczna ochrona przed promieniowaniem UV dzięki biotechnologii
Przykładem start-upu wspieranego przez różne programy EIT Health, który odniósł sukces w Polsce jest UVera. Celem firmy jest dostarczanie naturalnych, zdrowych i bezpiecznych środków ochrony przed promieniowaniem UV wytwarzanych w procesach biotechnologicznych. W przeciwieństwie do zwykłych, syntetycznych, chemicznych filtrów UV, które mogą dostać się do ludzkiego krwioobiegu i mieć niekorzystny wpływ na zdrowie, te innowacyjne substancje są zdrowe i ograniczają negatywny wpływ na środowisko naturalne.

W 2019 i 2020 roku firma została laureatem dwóch prestiżowych programów akceleracyjnych EIT Health: InnoStars Awards oraz EIT Health Catapult. Po sukcesie UVera pozyskała około 4,3 mln euro zewnętrznego finansowania z różnych źródeł, w tym od aniołów biznesu, Europejskiej Rady Innowacji i Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Startup znalazł się również na krótkiej liście Europejskiego Banku Inwestycyjnego w Turnieju Innowacji Społecznych i znalazł się w gronie 3% najlepszych, innowacyjnych, wpływowych i zrównoważonych projektów w Unii Europejskiej. W 2022 roku UVera dostarczyła zakontraktowanemu klientowi pierwszą licencję technologiczną.

Pełna wersja raportu jest dostępna pod adresem:
https://www.innostarsassessment.eu/  

źródło: EIT Health

Rzecznik Praw Pacjenta opublikował Poradnik Dobrej Komunikacji dla pracowników placówek medycznych na temat współpracy z pacjentami. Stanowi on podręczne kompendium informacji związanych ze sposobem udzielania świadczeń zdrowotnych, zgodnych z obowiązującym stanem prawnym oraz standardami postępowania wobec pacjentów, którzy oczekują wysokiej jakości usług medycznych.
Poradnik nt. dobrej komunikacji na linii lekarz-pacjent to podręczne kompendium wiedzy na temat komunikacji i współpracy z Pacjentami. Zawiera przykłady z życia, modele i wskazówki, praktyczne podpowiedzi, przemyślenia i teorie. Wszystko, co jest potrzebne, aby kontakt z Pacjentem był owocny oraz przystępny dla obu stron relacji. Publikacja jest skierowana przede wszystkim do pracowników podmiotów leczniczych oraz wszystkich tych, którzy pragną pogłębić wiedzę nt. komunikacji w relacji lekarz-pacjent. 

Poradnik komunikacji jest skierowany do:
→  osób pracujących w rejestracji medycznej (w prywatnych placówkach zwanych czasem recepcją);
→ pielęgniarek i pielęgniarzy;
→ ratowniczek i ratowników;
→ lekarek i lekarzy;
→ asystentek i asystentów, higienistek i higienistów stomatologicznych;
→ innych osób pracujących w placówkach ochrony zdrowia

PORADNIK DOBREJ KOMUNIKACJI – zobacz lub pobierz

Rzecznik Praw Pacjenta opublikował Poradnik Dobrej Komunikacji dla pracowników placówek medycznych na temat współpracy z pacjentami. Stanowi on podręczne kompendium informacji związanych ze sposobem udzielania świadczeń zdrowotnych, zgodnych z obowiązującym stanem prawnym oraz standardami postępowania wobec pacjentów, którzy oczekują wysokiej jakości usług medycznych.
Poradnik nt. dobrej komunikacji na linii lekarz-pacjent to podręczne kompendium wiedzy na temat komunikacji i współpracy z Pacjentami. Zawiera przykłady z życia, modele i wskazówki, praktyczne podpowiedzi, przemyślenia i teorie. Wszystko, co jest potrzebne, aby kontakt z Pacjentem był owocny oraz przystępny dla obu stron relacji. Publikacja jest skierowana przede wszystkim do pracowników podmiotów leczniczych oraz wszystkich tych, którzy pragną pogłębić wiedzę nt. komunikacji w relacji lekarz-pacjent. 

Poradnik komunikacji jest skierowany do:
→  osób pracujących w rejestracji medycznej (w prywatnych placówkach zwanych czasem recepcją);
→ pielęgniarek i pielęgniarzy;
→ ratowniczek i ratowników;
→ lekarek i lekarzy;
→ asystentek i asystentów, higienistek i higienistów stomatologicznych;
→ innych osób pracujących w placówkach ochrony zdrowia

PORADNIK DOBREJ KOMUNIKACJI – zobacz lub pobierz