Medicalpress
Podczas posiedzenia Rady do spraw Zdrowia Psychicznego Ministerstwo Zdrowia zaprezentowało założenia nowego, systemowego modelu funkcjonowania Centrów Zdrowia Psychicznego (CZP), który ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.
Reforma psychiatrii środowiskowej pozostaje jednym z priorytetów Ministerstwa Zdrowia. Jej celem jest odejście od modelu opartego głównie na hospitalizacji na rzecz opieki realizowanej blisko miejsca zamieszkania pacjenta, szybciej dostępnej i lepiej skoordynowanej.

– Centra Zdrowia Psychicznego nie są projektem tymczasowym. To fundament nowoczesnej psychiatrii w Polsce. Chcemy, aby każdy pacjent, niezależnie od miejsca zamieszkania, miał dostęp do szybkiej i kompleksowej pomocy blisko domu, bez skierowania i bez zbędnych barier – podkreśliła wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.

Obecnie w Polsce funkcjonuje 127 Centrów Zdrowia Psychicznego, obejmujących opieką około 14,7 mln dorosłych mieszkańców. Docelowo system ma objąć całą populację kraju.

Nowy model zakłada utrzymanie najważniejszych elementów reformy opieki psychiatrycznej z wykorzystaniem opieki środowiskowej, w tym:
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że zakończenie pilotażu z końcem 2026 roku nie oznacza końca funkcjonowania CZP, lecz trwałe wpisanie modelu do systemu świadczeń gwarantowanych.
W trakcie posiedzenia omówiono również kwestie związane z finansowaniem oraz monitorowaniem jakości świadczeń. Ministerstwo Zdrowia wskazało, że rozwój systemu musi opierać się na stabilnym finansowaniu oraz rzetelnej ocenie efektów leczenia.

– Musimy mieć dane, które pokażą, jak działa opieka środowiskowa, czy i na ile  jest skuteczna. Musimy wiedzieć ile jest hospitalizacji i czy np. pacjent mimo opieki środowiskowej wrócił do szpitala i dlaczego. Monitorowanie jakości nie jest biurokracją, tylko narzędziem budowania lepszego systemu dla pacjentów – zaznaczyła wiceminister Katarzyna Kęcka.

Zgodnie z harmonogramem przedstawionym podczas Rady, konsultacje publiczne kluczowych rozporządzeń rozpoczną się w połowie 2026 roku, a pełne wdrożenie reformy planowane jest do 2029 roku.

Psychiatria jest dziś jednym z priorytetów Ministerstwa Zdrowia. Finansowanie psychiatrii rośnie z ponad 5 miliardów złotych w 2022 roku do niemal 10 miliardów złotych w 2026 roku, a dodatkowo przekazywane są rekordowe środki na infrastrukturę psychiatryczną.

Źródło: Gov.pl
Foto: Gov.pl

Opieka psychiatryczna oparta na opiece środowiskowej to najskuteczniejsza forma świadczenia pomocy pacjentom – uważają psychiatrzy. Właśnie w taki sposób świadczenia są realizowane przez centra zdrowia psychicznego działające na razie w ramach pilotażu. Eksperci nie są pewni co do tego, na jakich zasadach CZP będą pracowały od lipca, kiedy pilotaż dobiegnie końca. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że nie zmieni się sposób ich finansowania, a do sieci będą dołączane kolejne ośrodki. Do końca roku mają swoim zasięgiem objąć co najmniej 80 proc. populacji.

Centra zdrowia psychicznego to forma opieki nad pacjentami w kryzysach psychicznych, opartej na idei pomocy środowiskowej i jest to najskuteczniejsza metoda leczenia zaburzeń psychicznych. Wychodzi nam to z badań, ale także osoby bezpośrednio zainteresowane tak uważają – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Joanna Krzyżanowska-Zbucka z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego Kongresu Zdrowia Psychicznego.

Centra zdrowia psychicznego działają w Polsce w ramach pilotażu – najdłuższego w historii Polski, bo trwającego od 2018 roku. Pilotaż jednak ma zostać zakończony 1 lipca tego roku. Ministerstwo Zdrowia nie zdradza na razie konkretów co do zasad, na jakich ośrodki te miałyby funkcjonować po tej dacie. Od grudnia 2024 roku pracuje zespół ekspertów przy ministrze zdrowia.

Obawiamy się, że propozycje, które w tej chwili są rozważane w Ministerstwie Zdrowia, mogą doprowadzić do tego, że zostaną zmienione zasady funkcjonowania tych centrów. Więc nawet jeżeli te ośrodki się będą nazywać centra zdrowia psychicznego, to nie będą te centra zdrowia psychicznego, które są pilotowane w pilotażu reformy podstawowej opieki psychiatrycznej. Jeżeli zmienimy zasady, to i dostępność się zmieni, i szybkość reakcji, koncentracja na zdrowieniu. Będą obowiązywały inne zasady, które będą się koncentrowały głównie na zysku czy zbieraniu odpowiedniej liczbie pacjentów. Bardzo się obawiamy, że zmiana tych podstawowych zasad, na których oparte są środowiskowe centra zdrowia psychicznego, spowoduje faktyczną likwidację tejże reformy – wskazuje Joanna Krzyżanowska-Zbucka.

Dużo wątpliwości budzi kwestia finansowania ośrodków – czy zostanie finansowanie oparte na liczebności populacji objętej opieką danego ośrodka, czy zostanie wprowadzony system fee for service, czyli za zrealizowane procedury. Do tych obaw odniosła się niedawno minister zdrowia w wywiadzie radiowym dla RMF FM, podkreślając, że trwają prace nad ustaleniem tych zasad.

Finansowanie ryczałtem na populację daje największą swobodę w oferowaniu pomocy. Oczywiście efekty tejże pomocy nie są do osiągnięcia tak szybko. Są uwagi ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia, że to jest drogo. Porządna opieka zdrowotna musi kosztować, a my i tak jesteśmy poniżej średniej europejskiej. Więc ta propozycja, żeby było finansowanie na pacjenta, koncentruje zainteresowanie osób realizujących pomoc na osobie chorej, a w finansowaniu na populację koncentrujemy się zarówno na profilaktyce, na wczesnej interwencji, jak i na zdrowieniu. Pacjent dostaje wtedy tyle, ile potrzebuje, i wtedy, kiedy potrzebuje, a nie wtedy, kiedy jest zarejestrowany jako pacjent – zauważa ekspertka.

Pilotażem centrów zdrowia psychicznego jest objęte 51 proc. populacji Polski. Minister zdrowia zapowiedziała, że po opracowaniu standardów opieki do sieci będą dołączane kolejne placówki i jeszcze w tym roku uda się zwiększyć zasięg do 80 proc. populacji, a docelowo pokrycie ma być pełne. Jednocześnie zarówno władze resortu zdrowia, jak i eksperci przekonują, że nawet objęcie całej populacji opieką CZP nie wystarczy, jeśli nie zadbamy o profilaktykę i edukowanie o roli wczesnej interwencji.

– Opieka środowiskowa to nie tylko leczenie chorych, to szybka, bliska domu interwencja u osób, które doświadczają kryzysu, który być może nie jest jeszcze chorobą, jest kryzysem psychicznym w związku z jakąś trudną sytuacją w życiu tego człowieka. Jeżeli on dostanie pomoc szybko, sprawnie, blisko, jeżeli on wcześniej będzie w procesie profilaktycznym wiedział, gdzie się zgłosić, będzie też rozumiał, co się z nim dzieje w takiej edukacji społecznej, bo m.in. na tym polega profilaktyka, to wtedy zmniejszymy liczbę zachorowań. Część zaburzeń psychicznych wynika z zaniedbanych kryzysów, które jeżeli nie dostaną odpowiedniej pomocy w odpowiednim czasie, już potem wymagają interwencji bardzo intensywnych i lekarskich – przekonuje Joanna Krzyżanowska-Zbucka.

Z badania EZOP II wynika, że ponad 26 proc. Polaków doświadczyło przynajmniej raz w życiu zaburzeń zdrowia psychicznego. Niemal 8 proc. doświadczyło go w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających badanie. 

źródło: newseria

Co czwarta dorosła osoba mierzy się w czasie swojego życia z zaburzeniami psychicznymi. Częstość występowania problemu jest szczytowa u młodzieży wchodzącej w dorosłość oraz u osób w drugiej połowie siódmej dekady życia. Psychiatrzy apelują o wprowadzenie nowego modelu psychiatrii, opartego na opiece środowiskowej, i takie są też założenia Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2023–2030. Realizacja tych założeń nie następuje jednak tak szybko, jak oczekiwaliby klinicyści i ich pacjenci. Główną barierą są niewystarczające nakłady finansowe.

Głównym celem Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego w obecnej edycji na lata 2023–2030 jest wprowadzenie nowoczesnego środowiskowego modelu opieki psychiatrycznej, a dodatkowym celem przeciwdziałanie stygmatyzacji i dyskryminacji osób z zaburzeniami psychicznymi. Jednak ten najważniejszy cel to środowiskowy model, czyli reforma opieki psychiatrycznej – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria dr Marek Balicki, członek Rady ds. Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia.

Przyjęty rozporządzeniem z 30 października 2023 roku program ma doprowadzić do wdrożenia środowiskowego modelu ochrony zdrowia psychicznego, czyli zapewnienia osobom z zaburzeniami psychicznymi wielostronnej i powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej blisko miejsca ich zamieszkania oraz innych form opieki i pomocy niezbędnych do życia w środowisku rodzinnym i społecznym. Jak podkreślają eksperci, wprowadzenie nowego modelu opieki środowiskowej napotyka szereg problemów i barier. Jedną z zasadniczych jest bariera finansowa, związana z niskim finansowaniem psychiatrii na tle innych krajów europejskich.

– W ubiegłym roku było to poniżej 5 proc. ogólnych wydatków na zdrowie, podczas gdy w Europie jest to 6–7 proc., w Niemczech ponad 10 proc., a wiemy, że wydatki na zdrowie w Niemczech są wielokrotnie większe niż u nas. Czyli pierwsza bariera do przełamania to jest stopniowe zwiększanie wydatków na opiekę psychiatryczną, a druga – zmiana systemu. Taka zmiana z modelu azylowego, tradycyjnego, szpitalniano-poradnianego na model, w którym jest opieka środowiskowa, opieka dzienna, wszystko w miejscu zamieszkania, jest bardzo trudna, napotyka szereg oporów ludzkich, instytucjonalnych, też w sferach decydenckich, ale staramy się pokonywać te bariery – mówi dr Marek Balicki.

W tym roku kończy się program pilotażowy w centrach zdrowia psychicznego (CZP), który działał od 2018 roku. Jego celem było przetestowanie środowiskowego modelu psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Według ekspertów po zakończeniu pilotażu powinno nastąpić wdrożenie rozwiązań systemowych. Grupa robocza Kongresu Zdrowia Psychicznego i Porozumienia na rzecz realizacji NPOZP opracowała 40 rekomendacji, których realizacja ma umożliwić optymalne wdrożenie nowego modelu.

Podstawowe elementy nowego modelu muszą być w ustawie, czyli że centrum zdrowia psychicznego działa na określonym obszarze, np. powiat, dzielnica wielkiego miasta, że wszystkie formy pomocy, od poradni zdrowia psychicznego, poprzez oddział dzienny, opiekę środowiskową, oddział szpitalny, są zlokalizowane w tym obszarze, gdzie działa centrum, że ten obszar nie może być za duży – od 50 do 150 tys. mieszkańców, żeby dobrze zorganizować opiekę, że punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny ma być otwarty dla wszystkich i przyjmować pacjentów czy rodziny, bliskich wtedy, kiedy się zgłoszą, ma działać od 8.00 do 18.00, że centrum ma mieć autonomię finansową, że ma być finansowane w drodze ryczałtu na populację, a nie za punkty czy procedury – wymienia członek Rady ds. Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia. – To są przykłady z 40 rekomendacji, które przygotowaliśmy, i miejmy nadzieję, że Ministerstwo Zdrowia skorzysta z tej pomocy.

Tymczasem problem zaburzeń psychicznych narasta, zarówno w ujęciu globalnym, jak i regionalnym. Z analizy przeprowadzonej po wybuchu pandemii COVID-19 przez tajskich i kanadyjskich naukowców na podstawie elektronicznych baz danych i badań z 32 różnych krajów wynika, że objawy depresji wykazuje ok. 28 proc. populacji. Podobny odsetek zmaga się ze stanami lękowymi oraz z bezsennością. Co czwarty zgłasza objawy typowe dla stresu pourazowego (PTSD). Co trzeci badany zgłasza objawy przewlekłego stresu, a połowa obciążenie psychologiczne. Tendencje te mają odzwierciedlenie w polskich analizach. Badanie EZOP II wykazało, że zaburzenia psychiczne w perspektywie całego życia ujawniło 26,5 proc. dorosłych.

Mniej więcej co czwarty człowiek w populacji dorosłych kiedyś w życiu doświadcza problemów zdrowia psychicznego. Odsetek tych, którzy cierpią bardziej na cięższe postacie zaburzeń psychicznych, to jest kilka procent populacji. Natomiast jeśli liczyć wszystkich, którzy potrzebują informacji, wsparcia, to jest liczba przekraczająca już potrzeby w milionach – wskazuje prof. dr hab. n. med. Jacek Wciórka, psychiatra z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Z badania EZOP II wynika, że ponad pół miliona dzieci i młodzieży cierpi na zaburzenia psychiczne, z czego ponad 200 tys. to dzieci w wieku 7–11 lat i ponad 350 tys. młodzieży w wieku 12–17 lat. Zaburzeń internalizacyjnych, na które składają się przede wszystkim zaburzenia lękowe, doświadcza ponad 300 tys. dzieci i młodzieży (ok. 8 proc. dzieci i 7 proc. młodzieży). Zaburzenia nastroju, w tym zaburzenia depresyjne i epizody manii, potwierdziło znacznie mniej, bo 70 tys. młodych ludzi, z czego zdecydowana większość to nastoletnia młodzież. Różnego rodzaju zaburzenia stwierdzano też u około 16 proc. dzieci do szóstego roku życia, co przekłada się na liczbę ponad 420 tys.

Szczególnie trudny jest okres wchodzenia w dorosłe życie i wchodzenia w starość. To są te dwa momenty, kiedy zaburzeń pojawia się więcej albo też ludzie dojrzewają do tego, żeby szukać pomocy – podkreśla psychiatra z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Rozpowszechnienie zaburzeń psychicznych zwiększa się wraz z wiekiem – od 19,2 proc. w wieku 18–29 do 34,2 proc. w wieku powyżej 65 lat, przy czym szczyt rozpowszechnienia wśród seniorów przypada na wiek 65–69 lat.

To, co należy zrobić, by poprawić kondycję w zakresie zdrowia psychicznego populacji Polaków i Polek, to przede wszystkim edukacja i zniesienie nieprzyjemnego stosunku do chorych, niezrozumienia pełnego nieuzasadnionych przekonań dotyczących ryzyka, zachowań tych osób, bardzo często niesprawiedliwych i krzywdzących. To jest przełamanie barier emocjonalnych, utrudniających udzielanie rozsądnej pomocy – mówi prof. Jacek Wciórka.

Trwająca reforma psychiatrii dotychczas główny nacisk kładła na zabezpieczenie psychiatrii dzieci i młodzieży, zwłaszcza zbudowanie od zera systemu opieki środowiskowej – pierwszego poziomu referencyjności. Od 2020 roku zostało stworzonych około 500 placówek tego typu, a także ponad około 200 miejsc realizujących świadczenia na drugim poziomie. W każdym województwie działa też trzeci poziom referencyjny, czyli Ośrodek Wysokospecjalistycznej Całodobowej Opieki Psychiatrycznej. Reforma psychiatrii dorosłych postępuje wolniej, ale również tu główny nacisk należy położyć na opiekę środowiskową.

– Dotychczasowy system opieki dotyczący zdrowia psychicznego nie może być wydolny z racji tego, że psychiatria właściwie zawsze była taką specjalnością, która w sposób systemowy podlegała swego rodzaju stygmatyzacji, wykluczeniu, poczynając od przeznaczania na nią najmniejszych nakładów, nieadekwatnych do potrzeb, poprzez nieprzywiązywanie adekwatnej wagi, jeśli chodzi o potrzeby reformowania, odpowiadania na rosnące wyzwania. Niedobór specjalistów, złe warunki lokalowe, brak inicjatyw dotyczących profilaktyki zdrowia psychicznego – to wszystko składa się na te niedostatki i wyzwania, z którymi musimy się mierzyć – ocenia dr n. med. Tomasz Szafrański z Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego.

Jak dodaje, konieczne są takie zmiany w polskim systemie opieki dotyczącym zdrowia psychicznego, które wprowadzą nowoczesny, dostosowany do potrzeb, dostępny dla wszystkich system, który będzie funkcjonował na zasadach psychiatrii środowiskowych.

– Taki, który będzie odchodził od archaicznego modelu szpitalnego, który będzie dawał możliwość i dostania pomocy, i rozwijania nowoczesnych form opieki – zaznacza dr Tomasz Szafrański.

– W dotychczasowym systemie okres oczekiwania na poradę ambulatoryjną wydłuża się na tygodnie lub miesiące, co sprawia, że w trudniejszych sytuacjach jedynym wyjściem jest skorzystanie z hospitalizacji. Ona przypada zwykle w momencie, kiedy jest już bardzo trudno i bardzo narastają zaburzenia, jest zwykle spóźniona, w związku z tym cierpienie większe, a i efekt pomocy trudniejszy do osiągnięcia – wyjaśnia prof. Jacek Wciórka. – Cała reforma opieki psychiatrycznej w Polsce zmierza do tego, żeby tę sytuację zmienić, żeby pomoc dostępna była blisko i szybko, i żeby była dobrej jakości, skoordynowana, wielostronna, to znaczy nieograniczająca się tylko do przepisania leków, ale także do pomocy psychologicznej i wsparcia społecznego. Mamy dobre doświadczenia z pierwszego okresu pilotażu i wiemy, że to jest możliwe, ale wymaga zachowania pewnej ciągłości całej tej reformatorskiej zmiany.

źródło: newseria

Usługi dzienne i środowiskowe dla seniorów znacznie się w ostatnich latach rozwinęły. Równolegle szybko rośnie jednak popyt na nie i oczekiwania ze strony osób starszych. Około 30 proc. osób przebywających w domach opieki społecznej deklaruje, że przy odpowiednim zakresie usług środowiskowych mogłoby funkcjonować samodzielnie – wynika z „Ogólnopolskiej diagnozy deinstytucjonalizacyjnej usług społecznych”. Dotkliwy dla seniorów jest problem samotności i cyfrowego wykluczenia, ale często potrzebują pomocy w drobnych codziennych sprawach, jak sprzątanie czy gotowanie, albo w kwestiach urzędowych. Instytucje wsparcia deklarują, że są gotowe takie usługi środowiskowe uruchamiać. Wyzwaniem jest jednak zapewnienie kadr.
– „Ogólnopolska diagnoza w zakresie deinstytucjonalizacji usług społecznych na terenie 16 województw Polski” to jest bardzo istotne badanie, pierwsze tak wielkie badanie potrzeb odbiorców: osób starszych, niepełnosprawnych, niesamodzielnych, z różnymi problemami psychicznymi. Ponad 8,5 tys. osób uczestniczyło w tej diagnozie. A najważniejsze wnioski pokazują, że bardzo potrzebny jest rozwój usług społecznych, takich w domu, w środowisku, w którym te osoby mieszkają – mówi agencji Newseria Biznes Paweł Rabiej, kierownik projektu badawczego rozwoju usług społecznych na Uczelni Korczaka, współautor raportu.

Seniorzy to dziś ponad 1/4 populacji, ale przy obecnych trendach demograficznych za dwie dekady będą stanowić ponad 40 proc. To ta grupa społeczna jest w dużej mierze odbiorcą usług środowiskowych i to z jej strony zapotrzebowanie na nie szybko rośnie.

– Dzisiaj największy problem polega na tym, że seniorów, po pierwsze, mamy coraz więcej, po drugie, rodziny coraz mniej się nimi opiekują, jest coraz mniejsza chęć do tego, żeby poświęcać czas na opiekę nad osobami starszymi. Seniorzy cierpią również na samotność i potrzebują bardzo wielu usług po to, żeby pozostać w domu, a nie trafić np. do domu pomocy społecznej – mówi Paweł Rabiej. – Wielkim wyzwaniem jest zapewnienie tym osobom dobrej opieki w środowisku, skoro nie mogą tego zrobić rodziny.

30 proc. osób, które przebywają w domach pomocy społecznej, deklaruje, że przy odpowiednim wsparciu mogłyby funkcjonować samodzielnie. Zdaniem badanych instytucji pięć głównych obszarów usług, które należy w pierwszej kolejności rozwijać w środowisku seniorów, to usługa asystenta osobistego, wsparcie sąsiedzkie, opieka wytchnieniowa, specjalistyczne usługi opiekuńcze w środowisku i usługi transportowe.

 W polityce społecznej jest dużo trudnych słów, a jednym z najtrudniejszych jest deinstytucjonalizacja. My wolimy mówić o tym, że jest to po prostu rozwój usług społecznych. Bo w gruncie rzeczy chodzi o to, żeby osoby starsze nie trafiały do tak zwanych domów starców, czyli domów pomocy społecznej, ale żeby jak najdłużej w dobrym zdrowiu, w dobrym samopoczuciu mieszkały we własnym domu. I aby tak się stało, muszą po prostu być otoczone usługami społecznymi – podkreśla przedstawiciel Uczelni Korczaka.

38 proc. badanych seniorów wskazało, że potrzebuje wsparcia w załatwianiu spraw urzędowych. Podobny odsetek wskazał na wsparcie w samotności i złym nastroju, a 30 proc. – w zrobieniu zakupów.

– W badaniach „Ogólnopolska diagnoza rozwoju usług społecznych” zaskoczyło nas kilka rzeczy, ale jedną z najbardziej zaskakujących było to, że seniorzy potrzebują bardzo mocno wsparcia w zakresie spraw urzędowych i drobnych napraw domowych. Są takie sytuacje, że przepala się żarówka i osoba starsza nie jest w stanie przez dwa–trzy lata jej sobie wymienić, a wstydzi się poprosić sąsiada o pomoc – mówi współautor raportu. – Od czasu do czasu powinna przyjść do nich osoba, która pomoże im w sprzątaniu, gotowaniu, zapewni im usługę transportową. Jeżeli te usługi się rozwiną, to rzeczywiście sytuacja osób starszych może się diametralnie zmienić.

Wyniki badań potwierdzają, że dla osób starszych kluczowe są towarzystwo i kontakty międzyludzkie – 29 proc. oczekuje wsparcia w udziale w wydarzeniach kulturalnych i spotkaniach, a 27 proc. w zapewnieniu kontaktu z otoczeniem.
– To wszystko są kwestie, które na dobrostan seniorów bardzo mocno wpływają. Oczywiście także usługi medyczne, bardzo tego brakuje. Seniorzy potrzebują rehabilitacji, ale jak miałbym spojrzeć na to szeroko, to wydaje mi się, że najbardziej dzisiaj potrzebne jest ludzkie podejście, spojrzenie z empatią na to, że seniorzy, osoby starsze są częścią naszej społeczności, potrzebują uwagi i wsparcia – mówi Paweł Rabiej.
Z potrzeby rozwijania usług środowiskowych zdają sobie sprawę także badani przedstawiciele instytucji pomocy społecznej. Co istotne, instytucje te są gotowe do ich uruchamiania. 37 proc. z nich deklaruje, że w ciągu dwóch lat może uruchomić usługi wsparcia w gospodarstwie domowym, 30 proc. – opiekę wytchnieniową, a 29 proc. – wsparcie psychologiczne.

 Rzeczywiście badania pokazały, że w Polsce jest potencjał. Jednostki pomocy społecznej mogą szybko rozwinąć te usługi w środowisku. Potrzeba oczywiście pieniędzy, potrzeba dodatkowego wsparcia, ale jestem przekonany, że takie pomysły rządu jak bon senioralny będą tutaj bardzo mocno oddziaływały. Mamy bardzo mocne obciążenie tymi potrzebami osób starszych, jest dużo pracujących kobiet, które są podwójnie, a nawet potrójnie obciążone, bo opiekują się rodziną, swoim dzieckiem i jeszcze osobami starszymi, więc to jest sytuacja, w której usługi opiekuńcze rzeczywiście stają się potrzebą najbliższego dziesięciolecia – ocenia ekspert.

Jak podkreśliła ministra ds. polityki senioralnej Marzena Okła-Drewnowicz, obecna podczas prezentacji wyników diagnozy, w najbliższym czasie zostanie powołany międzyresortowy zespół, którego zadaniem będzie koordynacja wsparcia osób starszych. Istotnym wyzwaniem w tym zakresie będzie przygotowanie kadry, która będzie świadczyła usługi dla osób starszych.

– Dzisiaj mamy potężny kryzys kadr. Badania ogólnopolskie pokazały wyraźnie, że w sektorze wsparcia społecznego zarabia się bardzo mało, dużo mniej niż nauczyciele, którzy byli stawiani jako najmniej zarabiająca grupa społeczna. Więc jest olbrzymie wyzwanie, żeby jednak te płace urealnić. Zresztą takie postulaty już się pojawiają ze strony osób, które w sektorze wsparcia społecznego pracują, bo po prostu tak dalej nie da się funkcjonować – podkreśla Paweł Rabiej.

69 proc. badanych instytucji wsparcia ma problem ze znalezieniem kandydata do pracy, co wynika raczej z małego zainteresowania podjęciem pracy w tym sektorze niż z niedostatecznych kompetencji kandydatów. W 53 proc. podmiotów rekrutacja się nie powiodła ze względu na zbyt niskie oferowane wynagrodzenie. 68 proc. pracowników tych instytucji uważa swoje wynagrodzenie za niesatysfakcjonujące, a 31 proc. odczuwa wypalenie zawodowe

– Widać to wyraźnie, że mało kto chce pracować w segmencie opieki nad osobami starszymi, który wymaga nie tylko przygotowania, bo często tę osobę trzeba podnieść, zmienić pampersa, zrobić różne inne czynności wokół niej, ale wymaga też empatii. Potrzeby są olbrzymie i myślę, że to jest najwyższy czas, żeby dostrzec, że mamy ponad 200 tys. osób pracujących w sektorze, który jest wrażliwy obecnie – mówi ekspert Uczelni Korczaka.

źródło: newseria

„Mamy możliwość pomocy – szybkiej i dostosowanej do potrzeb pacjenta. Mamy przed sobą wielkie wyzwanie w zakresie ratowania życia ludzkiego, bo kryzysy psychiczne często prowadza do śmierci” – mówiła dr Anna Depukat. Ekspertka podkreślała też, że kluczowe jest zapewnienie szybkiego i dostępnego leczenia. Aktualnie funkcjonuje 75 Centrów Zdrowia Psychicznego, które zapewniają dostęp do specjalistycznej pomocy około 1/3 mieszkańców Polski.

Działalności centrów była poświęcona konferencji „Centra Zdrowia Psychicznego – szybka pomoc blisko domu”. Jak podkreślała uczestnicząca w niej dr Anna Depukat, psychiatra i kierownik Biura do spraw Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, dzięki programowi udaje się poprawić dostępność i jakość świadczonej pomocy w oparciu o dobre praktyki, które wynikają ze znajomości lokalnego środowiska.

„Mamy możliwość pomocy – szybkiej i dostosowanej do potrzeb pacjenta. Mamy przed sobą wielkie wyzwanie w zakresie ratowania życia ludzkiego, bo kryzysy psychiczne często prowadza do śmierci” – mówiła dr Depukat.

Ekspertka podkreślała też, że kluczowe jest zapewnienie szybkiego i dostępnego leczenia. Aktualnie funkcjonuje 75 Centrów Zdrowia Psychicznego, które zapewniają dostęp do specjalistycznej pomocy około 1/3 mieszkańców Polski.

Odpowiedzią na potrzeby społeczne w tym zakresie mają być Centra Zdrowia Psychicznego typu B, które będą powstawać tam, gdzie nie ma możliwości ulokowania ich przy szpitalu. Zagwarantują one pacjentom pomoc w oparciu o leczenie ambulatoryjne. W tego typu placówkach dostępne będą również kryzysowe miejsca hostelowe, natomiast w przypadku konieczności hospitalizacji Centrum typu B będzie współpracowało z najbliższym ośrodkiem oferującym możliwość leczenia szpitalnego.

„Nie jest możliwe, aby na terenie całej Polski tworzyć Centra typu A na bazie szpitala psychiatrycznego. Chodzi o to, żeby hospitalizacji było jak najmniej. Elastyczne podejście do pacjenta jest bardzo istotne i wielu hospitalizacjom zapobiega” – wskazywała dr Anna Mosiołek, kierownik nowo powstającego Centrum w powiecie piaseczyńskim.

Niezależnie od typu, wszystkie Centra Zdrowia Psychicznego opierają swoją działalność o leczenie środowiskowe, polegające na pomocy w miejscu zamieszkania pacjenta z uwzględnieniem jego relacji społecznych.

„Jeszcze kilka lat temu pacjent miał do wyboru albo karetkę pogotowia, albo izbę przyjęć w szpitalu psychiatrycznym. Czasami można pomagać bez wyjmowania człowieka z jego środowiska. Optymalnym rozwiązaniem jest oddział psychiatryczny w szpitalu ogólnym, gdzie pacjent psychiatryczny wymagający leczenia somatycznego od razu je dostanie” – tłumaczyła dr Joanna Krzyżanowska, prowadząca Sekcję Psychiatrii Środowiskowej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Program pilotażowy zaplanowany został do końca 2022 roku. Po zakończeniu pilotażu Centra Zdrowia Psychicznego będą funkcjonować w ramach systemowej opieki zdrowotnej. Jak podkreślała dr Anna Depukat, w przypadku przedłużających się prac legislacyjnych i organizacyjnych, realizacja pilotażu będzie kontynuowana do końca przyszłego roku. Przez cały ten czas będą mogły powstawać kolejne Centra obu typów.

Centra Zdrowia Psychicznego to miejsca, gdzie pacjent otrzymuje kompleksową i bezpłatną pomoc dostosowaną do potrzeb. Może to być wizyta w poradni, wsparcie pacjenta w domu, pobyt na oddziale dziennym lub całodobowym. W ramach świadczonych usług pacjenci otrzymują indywidualny plan leczenia, który mogą realizować blisko miejsca zamieszkania. W przypadku pilnych interwencji pomoc jest udzielana najpóźniej w ciągu 72 godzin.

Źródło: PAP

„Mamy możliwość pomocy – szybkiej i dostosowanej do potrzeb pacjenta. Mamy przed sobą wielkie wyzwanie w zakresie ratowania życia ludzkiego, bo kryzysy psychiczne często prowadza do śmierci” – mówiła dr Anna Depukat. Ekspertka podkreślała też, że kluczowe jest zapewnienie szybkiego i dostępnego leczenia. Aktualnie funkcjonuje 75 Centrów Zdrowia Psychicznego, które zapewniają dostęp do specjalistycznej pomocy około 1/3 mieszkańców Polski.

Działalności centrów była poświęcona konferencji „Centra Zdrowia Psychicznego – szybka pomoc blisko domu”. Jak podkreślała uczestnicząca w niej dr Anna Depukat, psychiatra i kierownik Biura do spraw Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, dzięki programowi udaje się poprawić dostępność i jakość świadczonej pomocy w oparciu o dobre praktyki, które wynikają ze znajomości lokalnego środowiska.

„Mamy możliwość pomocy – szybkiej i dostosowanej do potrzeb pacjenta. Mamy przed sobą wielkie wyzwanie w zakresie ratowania życia ludzkiego, bo kryzysy psychiczne często prowadza do śmierci” – mówiła dr Depukat.

Ekspertka podkreślała też, że kluczowe jest zapewnienie szybkiego i dostępnego leczenia. Aktualnie funkcjonuje 75 Centrów Zdrowia Psychicznego, które zapewniają dostęp do specjalistycznej pomocy około 1/3 mieszkańców Polski.

Odpowiedzią na potrzeby społeczne w tym zakresie mają być Centra Zdrowia Psychicznego typu B, które będą powstawać tam, gdzie nie ma możliwości ulokowania ich przy szpitalu. Zagwarantują one pacjentom pomoc w oparciu o leczenie ambulatoryjne. W tego typu placówkach dostępne będą również kryzysowe miejsca hostelowe, natomiast w przypadku konieczności hospitalizacji Centrum typu B będzie współpracowało z najbliższym ośrodkiem oferującym możliwość leczenia szpitalnego.

„Nie jest możliwe, aby na terenie całej Polski tworzyć Centra typu A na bazie szpitala psychiatrycznego. Chodzi o to, żeby hospitalizacji było jak najmniej. Elastyczne podejście do pacjenta jest bardzo istotne i wielu hospitalizacjom zapobiega” – wskazywała dr Anna Mosiołek, kierownik nowo powstającego Centrum w powiecie piaseczyńskim.

Niezależnie od typu, wszystkie Centra Zdrowia Psychicznego opierają swoją działalność o leczenie środowiskowe, polegające na pomocy w miejscu zamieszkania pacjenta z uwzględnieniem jego relacji społecznych.

„Jeszcze kilka lat temu pacjent miał do wyboru albo karetkę pogotowia, albo izbę przyjęć w szpitalu psychiatrycznym. Czasami można pomagać bez wyjmowania człowieka z jego środowiska. Optymalnym rozwiązaniem jest oddział psychiatryczny w szpitalu ogólnym, gdzie pacjent psychiatryczny wymagający leczenia somatycznego od razu je dostanie” – tłumaczyła dr Joanna Krzyżanowska, prowadząca Sekcję Psychiatrii Środowiskowej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Program pilotażowy zaplanowany został do końca 2022 roku. Po zakończeniu pilotażu Centra Zdrowia Psychicznego będą funkcjonować w ramach systemowej opieki zdrowotnej. Jak podkreślała dr Anna Depukat, w przypadku przedłużających się prac legislacyjnych i organizacyjnych, realizacja pilotażu będzie kontynuowana do końca przyszłego roku. Przez cały ten czas będą mogły powstawać kolejne Centra obu typów.

Centra Zdrowia Psychicznego to miejsca, gdzie pacjent otrzymuje kompleksową i bezpłatną pomoc dostosowaną do potrzeb. Może to być wizyta w poradni, wsparcie pacjenta w domu, pobyt na oddziale dziennym lub całodobowym. W ramach świadczonych usług pacjenci otrzymują indywidualny plan leczenia, który mogą realizować blisko miejsca zamieszkania. W przypadku pilnych interwencji pomoc jest udzielana najpóźniej w ciągu 72 godzin.

Źródło: PAP
Centra Zdrowia Psychicznego mają być filarem polskiej psychiatrii. Na dzień dzisiejszy funkcjonują 33 Centra (kolejnych 6 zostało zakwalifikowanych do realizacji), a do końca 2027 r. planowane jest utworzenie Centrów Zdrowia Psychicznego dla każdego powiatu zgodnie z obecnie przygotowywanymi planami alokacji, gdzie będzie możliwość łączenia kilku powiatów tak aby populacja nie była mniejsza niż 50 tys. i większa niż 200 tys.
W warszawskiej debacie ”Perspektywy w Psychiatrii” udział wzięli znakomici eksperci, przedstawiciele pacjentów, praw pacjenta oraz naukowych: prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki – Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii, dr n.med. Aleksandra Lewandowska – Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży,  dr n.med. Anna Depukat – Biuro ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. prof. dr hab. n. med. Agata Szulc – Kierownik Kliniki Psychiatrycznej Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Anna Panufnik-Onaszkiewicz z Biura Rzecznika Praw Pacjenta i Szymon Chrostowski – twórca Koalicji dla Psychiatrii przy Fundacji „Wygrajmy Zdrowie”.

Tematem wiodącym było podsumowanie Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego 2021, którego realizacja wymaga szeregu zmian organizacyjnych i inwestycyjnych, których ostatecznym efektem ma być poprawa dostępności i jakości świadczonych usług z zakresu szeroko rozumianej opieki psychiatrycznej.

Reforma zakłada ewolucyjne przejście z modelu opieki instytucjonalnej opartej na leczeniu stacjonarnym na model opieki środowiskowej poprzez przekształcenie obecnie funkcjonujących podmiotów, jak również stworzenie nowych placówek by zapewnić dostęp do usług zdrowotnych we wszystkich regionach kraju, zwłaszcza na terenach, w których jest ona niewystarczająca, wymagających szczególnego wsparcia inwestycyjnego.

Od 2018 roku realizowany jest pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego dla dorosłych. Celem pilotażu jest przetestowanie środowiskowego modelu psychiatrycznej opieki zdrowotnej polegającego na skoordynowanej opiece nad pacjentem z wykorzystaniem różnych form wsparcia: środowiskowego, ambulatoryjnego, dziennego i leczenia stacjonarnego. Ma powstać nowa edycja Planu na lata 2022 – 2027.

Omówiono również plany na przyszłość m. in.:
źródło: FWZ
Centra Zdrowia Psychicznego mają być filarem polskiej psychiatrii. Na dzień dzisiejszy funkcjonują 33 Centra (kolejnych 6 zostało zakwalifikowanych do realizacji), a do końca 2027 r. planowane jest utworzenie Centrów Zdrowia Psychicznego dla każdego powiatu zgodnie z obecnie przygotowywanymi planami alokacji, gdzie będzie możliwość łączenia kilku powiatów tak aby populacja nie była mniejsza niż 50 tys. i większa niż 200 tys.
W warszawskiej debacie ”Perspektywy w Psychiatrii” udział wzięli znakomici eksperci, przedstawiciele pacjentów, praw pacjenta oraz naukowych: prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki – Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii, dr n.med. Aleksandra Lewandowska – Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży,  dr n.med. Anna Depukat – Biuro ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. prof. dr hab. n. med. Agata Szulc – Kierownik Kliniki Psychiatrycznej Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Anna Panufnik-Onaszkiewicz z Biura Rzecznika Praw Pacjenta i Szymon Chrostowski – twórca Koalicji dla Psychiatrii przy Fundacji „Wygrajmy Zdrowie”.

Tematem wiodącym było podsumowanie Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego 2021, którego realizacja wymaga szeregu zmian organizacyjnych i inwestycyjnych, których ostatecznym efektem ma być poprawa dostępności i jakości świadczonych usług z zakresu szeroko rozumianej opieki psychiatrycznej.

Reforma zakłada ewolucyjne przejście z modelu opieki instytucjonalnej opartej na leczeniu stacjonarnym na model opieki środowiskowej poprzez przekształcenie obecnie funkcjonujących podmiotów, jak również stworzenie nowych placówek by zapewnić dostęp do usług zdrowotnych we wszystkich regionach kraju, zwłaszcza na terenach, w których jest ona niewystarczająca, wymagających szczególnego wsparcia inwestycyjnego.

Od 2018 roku realizowany jest pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego dla dorosłych. Celem pilotażu jest przetestowanie środowiskowego modelu psychiatrycznej opieki zdrowotnej polegającego na skoordynowanej opiece nad pacjentem z wykorzystaniem różnych form wsparcia: środowiskowego, ambulatoryjnego, dziennego i leczenia stacjonarnego. Ma powstać nowa edycja Planu na lata 2022 – 2027.

Omówiono również plany na przyszłość m. in.:
źródło: FWZ