Medicalpress

Z inicjatywy Izby Gospodarczej „FARMACJA POLSKA” powstał raport „Flexcare. Możliwości wprowadzenia elastycznego modelu opieki w programach lekowych”. Dokument został opracowany przez ekspertów z Katedry Rachunkowości Menedżerskiej Szkoły Głównej Handlowej oraz Polskiego Towarzystwa Koderów Medycznych. Autorzy raportu przeanalizowali działanie programów lekowych z punktu widzenia potrzeb i oczekiwań pacjentów. Wskazano na możliwości bardziej elastycznej opieki, takich jak wykonywanie badań oraz podawania leków bliżej miejsca zamieszkania pacjenta, przy zachowaniu pełnej kontroli klinicznej, bezpieczeństwie i jakości.

Polscy pacjenci leczeni w ramach programów lekowych mają do czynienia z dużymi formalnościami, biurokracją i wieloma obostrzeniami, które utrudniają dostęp do opieki oraz niepotrzebnie obniżają jakość życia. Wielu pacjentów, mieszkających poza dużymi miastami (gdzie znajdują się szpitale prowadzące programy lekowe) jest zmuszonych do uciążliwych dojazdów, także w asyście bliskich lub opiekunów. Dojazdy i częste wizyty w szpitalach narażają na zarażenia i infekcje, co dodatkowo osłabia zdrowie a jednocześnie utrudnia prowadzenie regularnej terapii. Wielu chorych, którzy mają kłopoty z dojazdem, samotnych, niepełnosprawnych czy mających kłopoty finansowe, rezygnuje z leczenia w ramach programów lekowych.

Szpitale prowadzące leczenie w ramach programów lekowych procesu opieki, zmagają się z wyzwaniami kadrowymi i finansowymi. Jednocześnie programy lekowe stanowią jeden z kluczowych filarów systemu opieki nad najciężej chorymi pacjentami, dlatego ich działanie powinno być w centrum uwagi i resortu zdrowia, i organizacji pacjentów, i klinicystów. Od pewnego czasu w programach lekowych zaczęły pojawiać się pojedyncze rozwiązania organizacyjne, które np. pozwalają na wydawanie leków do domu, tak aby pacjenci nie musieli tak często dojeżdżać do szpitala. Przyniosły wiele korzyści i dlatego warto je znacznie szerzej upowszechniać i promować.

Mając to na uwadze, eksperci Izby Gospodarczej “FARMACJA POLSKA”, Polskiego Towarzystwa Koderów Medycznych oraz Katedry Rachunkowości Menedżerskiej Szkoły Głównej Handlowej opracowali raport na temat efektywności działania programów lekowych. Autorami są prof. Monika Raulinajtys-Grzybek, dr Michał Chrobot oraz Agnieszka Włodarczyk.

Jako Koalicja na Rzecz Opieki Pozaszpitalnej, zawiązana z inicjatywy Izby Gospodarczej „FARMACJA POLSKA”, rozpoczęliśmy dyskusję z udziałem szerokiego grona ekspertów klinicznych i systemowych, przedstawicieli organizacji pacjentów oraz menedżerów placówek medycznych. Mamy nadzieję, że nasze propozycje zmian zostaną przyjęte ze zrozumieniem i akceptacją przez decydentów i ekspertów, co pozwoli na ich wdrożenie. Jesteśmy przekonani, że wobec ograniczonych zasobów finansowych i kadrowych, w obliczu rosnących potrzeb starzejącego się społeczeństwa oraz rozwoju technologii medycznych, nie ma innej drogi niż wprowadzanie rozwiązań elastycznych i odchodzenie od formalizmu na rzecz współodpowiedzialności – lekarzy, płatnika i pacjentów – za efektywne i bezpieczne leczenie”- mówi Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „FARMACJA POLSKA”.

Autorzy raportu poddali analizie mechanizmy działania programów terapeutycznych, a zwłaszcza zasady i warunki podawania leków oraz ich wpływ na jakość życia pacjentów. Wyniki analiz oraz rekomendacje ekspertów były w ramach projektu konsultowane z ekspertami klinicznymi, szerokim gronem organizacji pacjenckich i menedżerów szpitali. W raporcie zostały zapisane ramowe propozycje i kierunki zmian prawnych, formalnych, organizacyjnych, w tym zwłaszcza zasad rozliczania świadczeń przez płatnika publicznego.

Model flexcare opiera się na przeniesieniu części świadczeń do niższych poziomów opieki zdrowotnej, przy zachowaniu stałego nadzoru placówki specjalistycznej. Dzięki temu pacjenci mogą unikać częstych wizyt w ośrodkach specjalistycznych, co podniesie komfort leczenia. Szpitale zyskają możliwość lepszego wykorzystania swoich zasobów” – powiedziała dr hab. Monika Raulinajtys-Grzybek, prof. SGH, kierowniczka Katedry Rachunkowości Menedżerskiej SGH, dyrektorka Think Tanku #SGH dla ochrony zdrowia. – “ Flexcare zakłada również, że kluczowe etapy leczenia, takie jak kwalifikacja do programu czy kontrola nad przebiegiem terapii, nadal będą realizowane przez ośrodki specjalistyczne. Wprowadzenie tego modelu przyniesie korzyści wszystkim interesariuszom, w tym pacjentom, świadczeniodawcom i systemowi ochrony zdrowia”.

W ramach programów lekowych ponad 250 tysięcy pacjentów cierpiących na poważne choroby otrzymuje opiekę na najwyższym poziomie, w tym najnowsze, bardzo kosztowne leki oraz szczegółową i regularną diagnostykę. Farmakoterapia prowadzona w programach lekowych jest bardzo precyzyjnie opisana, zaplanowana, raportowana i kontrolowana. Zapisy  programów w wielu przypadkach są nadmiernie szczegółowe, sformalizowane, nie nadążają za rozwojem medycyny i rynku leków, a co z tym idzie – powodują, że szpitale i lekarza mają związane ręce i nie mogą podejmować optymalnych decyzji. Pacjenci są często narażeni na wykonywanie zbędnych badań czy, niepotrzebne wizyty w szpitalu, na przykład jedynie po to, aby pobrać w szpitalnej aptece leki, które następnie przyjmuje w domu.

 

Szczegółowe zapisy programów lekowych obowiązują często nie zmieniane przez wiele lat, pomimo zmian na rynku i nowych publikacji naukowych. Dzięki tym zmianom wielu pacjentów mogłoby – za zgodą i pod nadzorem lekarzy – zmniejszyć częstotliwość kontaktów ze szpitalami, przyjmować terapię czy przechodzić wymagane badania diagnostyczne bliżej miejsca zamieszkania.

 

Elastyczne rozwiązania ograniczyłoby również przeciążenie szpitali, które muszą stosować określone procedury, chociaż stoi to w sprzeczności z możliwościami klinicznymi, nowymi technologiami lekowymi i efektywnością kosztową. Lekarze prowadzący programy lekowe mogliby więcej czasu poświęcać tym chorym, których przypadki są cięższe oraz przyjmować nowych pacjentów, zamiast wykonywać obowiązkowe konsultacje osobom, których sytuacja jest stabilna.

 

Eksperci kliniczni wskazują, że uproszczenie procedur oraz wprowadzenie możliwości podawania leków w warunkach domowych, na przykład doustnych czy podskórnych, w wielu programach jest możliwe i przyniesie korzyści pacjentom, szpitalom i ograniczy koszty leczenia. Dlatego konieczne jest dostosowanie systemu, ograniczanie nadmiernej biurokracji, zapewnienie odpowiedniego wynagrodzenia dla ośrodków specjalistycznych, wprowadzania elastycznych form opieki czy rozliczania programów lekowych.

 

Projekt „Flexcare. Możliwości wprowadzenia elastycznego modelu opieki w programach lekowych” jest bardzo ważnym opracowaniem analizującym aktualne problemy z dostępnością do terapii finansowanych w ramach programów lekowych oraz propozycją ich rozwiązań” – powiedziała prof. dr hab. n. med. Brygida Kwiatkowska, Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji, konsultant krajowa w dziedzinie reumatologii. I dodała – „Zaproponowane w projekcie rozwiązania obejmują zarówno zmiany w obowiązujących przepisach prawnych, w których my jako lekarze musimy się poruszać, jak również możliwości wydania oraz podania leku bliżej miejsca zamieszkania, z utrzymaniem nadzoru dotyczącego jakości i bezpieczeństwa przez wiodące ośrodki“.

 

Organizacje pacjentów wskazują, że rozwiązania poprawiające komfort leczenia, w tym przybliżenie leczenia do miejsca zamieszkania, z powodzeniem wdrażane są w wielu krajach, były też stosowane w pandemii w Polsce. W niektórych programach są już realizowane, jak np. w leczeniu nadciśnienia płucnego.

 

Model flexcare to kierunek, który może zrewolucjonizować opiekę zdrowotną, ale nie oszukujmy się – jego wprowadzenie to wyzwanie, które wymaga odwagi, determinacji i przede wszystkim realnych zmian w systemie. Nie wystarczy mówić o korzyściach, choć tych niewątpliwie jest wiele. Odciążenie szpitali specjalistycznych brzmi świetnie, ale czy system jest gotowy na to, by niższe poziomy opieki przejęły ciężar odpowiedzialności za pacjentów? To wymaga zdecydowanego wsparcia legislacyjnego i zmian w finansowaniu, a nie półśrodków” – powiedziała Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe-Razem Lepiej.

 

„Zapewnienie ciągłości opieki medycznej – to jeden z kanonów medycyny koordynowanej, której istotą jest kosztowo efektywna opieka medyczna dzięki zorganizowanym działaniom uczestników systemu. Opisane w niniejszym raporcie bezpieczeństwo i skuteczność ambulatoryjnej kontynuacji terapii zastosowanej najpierw w warunkach szpitalnych, jak to ma miejsce w przypadku wielu leków biologicznych i innych, stanowi cenny wkład w rozwój opieki koordynowanej opartej na wartości dla pacjenta w naszym kraju “– powiedział Jarosław J. Fedorowski, prof. uniw., MD, PhD, MBA, FACP, FESC, prezes Polskiej Federacji Szpitali, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Koordynowanej Ochrony Zdrowia, przewodniczący Rady Naczelnej Polskiego Towarzystwa Lekarzy Menedżerów.

źródło: Izba Gospodarcza FARMACJA POLSKA

– Poziom inflacji w skali roku osiągnął już pułap dwucyfrowy. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a Narodowy Fundusz Zdrowia drastycznie obniża nam taryfy? Czy to jest nowy sposób rządu na walkę z inflacją? – pyta nieco ironicznie prezes OZŚWM Robert Suchanke i ubolewa, że w całym procesie „usprawniania” sytuacji pacjentów dotychczas wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych, nikt nie zapytał ich, czy chcą wrócić do szpitali, a taka będzie właśnie konsekwencja wejścia w życie zarządzenia.
Od listopada ubiegłego roku, kiedy to Rada ds. Taryfikacji opublikowała opinię dotyczącą raportu AOTMiT, rekomendującą obniżenie wyceny domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej odpowiednio o 16, 29 i 62 proc. w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek, Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) zwracał uwagę, że wyliczenia powstały w oparciu o nieprawdziwe i nierzetelne dane, a nowe stawki świadczenia kształtują się poniżej kosztów jego wykonania. Przedstawiciele OZŚWM ostrzegali wtedy, że tak radykalne obniżki mogą skutkować utratą płynności finansowej świadczeniodawców i koniecznością zamknięcia przez nich działalności w tym obszarze. Czyli, że w praktyce będzie to oznaczać początek końca tego świadczenia. A kilka tysięcy pacjentów korzystających z respiratorów w domu, jak szacuje prezes OZŚWM, lek. med. Robert Suchanke, po 1 maja zostanie pozbawionych finansowania, a dla kolejnych – nowych, nie będzie w systemie miejsca.
 
Czy w NFZ rozumieją prawa ekonomii?
– Poziom inflacji w skali roku osiągnął już pułap dwucyfrowy. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a Narodowy Fundusz Zdrowia drastycznie obniża nam taryfy? Czy to jest nowy sposób rządu na walkę z inflacją? – pyta nieco ironicznie prezes Robert Suchanke i ubolewa, że w całym procesie „usprawniania” sytuacji pacjentów dotychczas wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych, nikt nie zapytał ich, czy chcą wrócić do szpitali, a taka będzie właśnie konsekwencja wejścia w życie zarządzenia.

Prezes Suchanke zwraca jednocześnie uwagę, że po zmianie planu finansowego na ten rok, Narodowy Fundusz Zdrowia otrzymał dodatkowe 9,1 mld zł. Ponad 5 mld zł tej kwoty zostało przeznaczone na leczenie szpitalne, kolejne 2 miliardy na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. – Jeśli przeanalizujemy, że budżet na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej zwiększy się jedynie o 114,19 milionów złotych, to nie mamy złudzeń, jak traktowani są przez rząd pacjenci wymagający opieki długoterminowej i tym samym jak wyceniane będą świadczenia w tym zakresie – mówi z żalem dr Robert Suchanke i wylicza, że co prawda od kwietnia wysokość kontraktów wzrosła o 4,5 procenta, ale jednocześnie został zlikwidowany dodatek covidowy w wysokości 3 procent wartości świadczenia. – Świadczeniodawcy dostali zatem o 1,5 procenta więcej, ale tylko przez jeden miesiąc, bo od 1 maja zaczną otrzymywać odpowiednio o 62, 29 i 16 procent mniej. Jakim cudem półtoraprocentowy wzrost na inwazyjną wentylację mechaniczną ma zrekompensować tak drastyczne obniżki taryf na wentylację nieinwazyjną? Czy w NFZ zdają sobie sprawę, jakie niesie to konsekwencje? Chyba nie bardzo, bo właśnie kończy się czwarty miesiąc nowego roku, a wojewódzkie oddziały Funduszu nadal zwlekają z rozliczeniem nadlimitów za rok ubiegły. Jeżeli członkowie OZŚWM dostają propozycje rozliczenia to zazwyczaj na poziomie 30-40% wartości zrealizowanych nadwykonań. – i dodaje –  Czy Minister Zdrowia zdaje sobie sprawę, że zachowując dalej bierną postawę spowoduje, że świadczenie, które przez 20 lat z sukcesem się rozwijało, praktycznie zostanie zablokowane?
 
Czy NFZ znowu realizuje w Polsce politykę zdrowotną?
11 marca w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie ministra Macieja Miłkowskiego z przedstawicielami Związku w sprawie projektu zakładającego obniżenie stawek. W spotkaniu uczestniczył także Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, Roman Topór-Mądry. Zgodnie z ustaleniami strony mają wypracować nowy, mniej kosztotwórczy model świadczenia nieinwazyjnej wentylacji domowej. Rozpoczęto również prace nad stworzeniem nowych kryteriów kwalifikacji pacjentów. Przedstawiciele OZŚWM zaapelowali jednocześnie, by do czasu wypracowania nowego modelu świadczenia zatrzymać prace nad projektem zarządzenia, które miało wejść w życie 1 maja. Tymczasem na kilka dni przed tą datą prezes NFZ, ignorując wszelkie prowadzone działania, właśnie opublikował jego treść.

Sytuacja dla nas jest niezrozumiała – dodaje Marcin Warzecha, sekretarz Zarządu OZŚWM. – To przecież sam minister Miłkowski zainicjował w marcu nasze prace z AOTMiT-em nad wypracowaniem nowego, mniej kosztownego modelu świadczenia. Natychmiast przystąpiliśmy do współpracy, posuwamy się naprzód, ale potrzebujemy czasu. Materiał wyjściowy, jaki otrzymaliśmy z Agencji, był szkieletem, który wymagał wielu godzin pracy i nie uwzględniał tak kluczowych, dla zmian modelu świadczenia, elementów jak np. telemonitoring.

Od ponad miesiąca pracujemy wspólnie z AOTMiT-em nad przygotowaniem nowego modelu świadczenia dla pacjentów wentylowanych nieinwazyjnie w warunkach domowych, gdy w tym samym czasie prezes NFZ publikuje zarządzenie, obniżające radykalnie od 1 maja taryfy, które obowiązują od 2016 roku i przez ostatnie 6 lat nie były waloryzowane. Kto i dlaczego podjął decyzję o wprowadzeniu nowych taryf? – pyta dr Suchanke.
 
Kto odpowie za paraliż szpitali?
Postawieni pod ścianą przedstawiciele OZŚWM zaapelowali do ministrów Niedzielskiego i Miłkowskiego o pilne wycofanie zarządzenia NFZ zanim – ich zdaniem – doprowadzi ono do katastrofy, której pierwszą ofiarą będą pacjenci i ich rodziny.

Dziwi nas, jak można jednocześnie pracować, pod nadzorem Ministra Zdrowia, nad zmianą modelu świadczenia ratującego życie, a równolegle ogłaszać tak radykalną obniżkę taryf. Ich wprowadzenie doprowadzi do natychmiastowego wstrzymania przyjęć do wentylacji domowej nowych pacjentów. Będziemy także musieli pomyśleć, co zrobić z tymi, którzy już są pod naszą opieką, ale nie są objęci obowiązującym kontraktem NFZ tylko są rozliczani w ramach aneksów – podsumowują.
 
źródło: OZŚWM
– Poziom inflacji w skali roku osiągnął już pułap dwucyfrowy. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a Narodowy Fundusz Zdrowia drastycznie obniża nam taryfy? Czy to jest nowy sposób rządu na walkę z inflacją? – pyta nieco ironicznie prezes OZŚWM Robert Suchanke i ubolewa, że w całym procesie „usprawniania” sytuacji pacjentów dotychczas wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych, nikt nie zapytał ich, czy chcą wrócić do szpitali, a taka będzie właśnie konsekwencja wejścia w życie zarządzenia.
Od listopada ubiegłego roku, kiedy to Rada ds. Taryfikacji opublikowała opinię dotyczącą raportu AOTMiT, rekomendującą obniżenie wyceny domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej odpowiednio o 16, 29 i 62 proc. w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek, Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) zwracał uwagę, że wyliczenia powstały w oparciu o nieprawdziwe i nierzetelne dane, a nowe stawki świadczenia kształtują się poniżej kosztów jego wykonania. Przedstawiciele OZŚWM ostrzegali wtedy, że tak radykalne obniżki mogą skutkować utratą płynności finansowej świadczeniodawców i koniecznością zamknięcia przez nich działalności w tym obszarze. Czyli, że w praktyce będzie to oznaczać początek końca tego świadczenia. A kilka tysięcy pacjentów korzystających z respiratorów w domu, jak szacuje prezes OZŚWM, lek. med. Robert Suchanke, po 1 maja zostanie pozbawionych finansowania, a dla kolejnych – nowych, nie będzie w systemie miejsca.
 
Czy w NFZ rozumieją prawa ekonomii?
– Poziom inflacji w skali roku osiągnął już pułap dwucyfrowy. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a Narodowy Fundusz Zdrowia drastycznie obniża nam taryfy? Czy to jest nowy sposób rządu na walkę z inflacją? – pyta nieco ironicznie prezes Robert Suchanke i ubolewa, że w całym procesie „usprawniania” sytuacji pacjentów dotychczas wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych, nikt nie zapytał ich, czy chcą wrócić do szpitali, a taka będzie właśnie konsekwencja wejścia w życie zarządzenia.

Prezes Suchanke zwraca jednocześnie uwagę, że po zmianie planu finansowego na ten rok, Narodowy Fundusz Zdrowia otrzymał dodatkowe 9,1 mld zł. Ponad 5 mld zł tej kwoty zostało przeznaczone na leczenie szpitalne, kolejne 2 miliardy na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. – Jeśli przeanalizujemy, że budżet na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej zwiększy się jedynie o 114,19 milionów złotych, to nie mamy złudzeń, jak traktowani są przez rząd pacjenci wymagający opieki długoterminowej i tym samym jak wyceniane będą świadczenia w tym zakresie – mówi z żalem dr Robert Suchanke i wylicza, że co prawda od kwietnia wysokość kontraktów wzrosła o 4,5 procenta, ale jednocześnie został zlikwidowany dodatek covidowy w wysokości 3 procent wartości świadczenia. – Świadczeniodawcy dostali zatem o 1,5 procenta więcej, ale tylko przez jeden miesiąc, bo od 1 maja zaczną otrzymywać odpowiednio o 62, 29 i 16 procent mniej. Jakim cudem półtoraprocentowy wzrost na inwazyjną wentylację mechaniczną ma zrekompensować tak drastyczne obniżki taryf na wentylację nieinwazyjną? Czy w NFZ zdają sobie sprawę, jakie niesie to konsekwencje? Chyba nie bardzo, bo właśnie kończy się czwarty miesiąc nowego roku, a wojewódzkie oddziały Funduszu nadal zwlekają z rozliczeniem nadlimitów za rok ubiegły. Jeżeli członkowie OZŚWM dostają propozycje rozliczenia to zazwyczaj na poziomie 30-40% wartości zrealizowanych nadwykonań. – i dodaje –  Czy Minister Zdrowia zdaje sobie sprawę, że zachowując dalej bierną postawę spowoduje, że świadczenie, które przez 20 lat z sukcesem się rozwijało, praktycznie zostanie zablokowane?
 
Czy NFZ znowu realizuje w Polsce politykę zdrowotną?
11 marca w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie ministra Macieja Miłkowskiego z przedstawicielami Związku w sprawie projektu zakładającego obniżenie stawek. W spotkaniu uczestniczył także Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, Roman Topór-Mądry. Zgodnie z ustaleniami strony mają wypracować nowy, mniej kosztotwórczy model świadczenia nieinwazyjnej wentylacji domowej. Rozpoczęto również prace nad stworzeniem nowych kryteriów kwalifikacji pacjentów. Przedstawiciele OZŚWM zaapelowali jednocześnie, by do czasu wypracowania nowego modelu świadczenia zatrzymać prace nad projektem zarządzenia, które miało wejść w życie 1 maja. Tymczasem na kilka dni przed tą datą prezes NFZ, ignorując wszelkie prowadzone działania, właśnie opublikował jego treść.

Sytuacja dla nas jest niezrozumiała – dodaje Marcin Warzecha, sekretarz Zarządu OZŚWM. – To przecież sam minister Miłkowski zainicjował w marcu nasze prace z AOTMiT-em nad wypracowaniem nowego, mniej kosztownego modelu świadczenia. Natychmiast przystąpiliśmy do współpracy, posuwamy się naprzód, ale potrzebujemy czasu. Materiał wyjściowy, jaki otrzymaliśmy z Agencji, był szkieletem, który wymagał wielu godzin pracy i nie uwzględniał tak kluczowych, dla zmian modelu świadczenia, elementów jak np. telemonitoring.

Od ponad miesiąca pracujemy wspólnie z AOTMiT-em nad przygotowaniem nowego modelu świadczenia dla pacjentów wentylowanych nieinwazyjnie w warunkach domowych, gdy w tym samym czasie prezes NFZ publikuje zarządzenie, obniżające radykalnie od 1 maja taryfy, które obowiązują od 2016 roku i przez ostatnie 6 lat nie były waloryzowane. Kto i dlaczego podjął decyzję o wprowadzeniu nowych taryf? – pyta dr Suchanke.
 
Kto odpowie za paraliż szpitali?
Postawieni pod ścianą przedstawiciele OZŚWM zaapelowali do ministrów Niedzielskiego i Miłkowskiego o pilne wycofanie zarządzenia NFZ zanim – ich zdaniem – doprowadzi ono do katastrofy, której pierwszą ofiarą będą pacjenci i ich rodziny.

Dziwi nas, jak można jednocześnie pracować, pod nadzorem Ministra Zdrowia, nad zmianą modelu świadczenia ratującego życie, a równolegle ogłaszać tak radykalną obniżkę taryf. Ich wprowadzenie doprowadzi do natychmiastowego wstrzymania przyjęć do wentylacji domowej nowych pacjentów. Będziemy także musieli pomyśleć, co zrobić z tymi, którzy już są pod naszą opieką, ale nie są objęci obowiązującym kontraktem NFZ tylko są rozliczani w ramach aneksów – podsumowują.
 
źródło: OZŚWM
Świadczeniodawcy domowej wentylacji mechanicznej są gotowi pracować wspólnie z resortem zdrowia oraz Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) nad nowym modelem świadczenia oraz kryteriami kwalifikacji pacjentów wymagających wspomagania oddechu respiratorem. Wnioskują jednak o wstrzymanie prac nad obecnym projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowych rozwiązań.
11 marca w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie ministra Macieja Miłkowskiego z przedstawicielami Związku w sprawie projektu Zarządzenia Prezesa NFZ z 25 lutego 2022 r. dot. określenia warunków zawierania i realizacji umów na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej, opartego na propozycji redukcji taryf świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej rekomendowanych przez AOTMiT. Na zaproszenie ministra w spotkaniu uczestniczył także Prezes Agencji Roman Topór-Mądry.
 
Przedstawiciele Związku bardzo krytycznie odnieśli się do projektu Prezesa NFZ, negatywnie opiniując propozycję obniżenia wyceny świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie odpowiednio o 16, 29 i 62 procent w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. Twierdzą, że wprowadzenie w życie proponowanych taryf może w konsekwencji doprowadzić do likwidacji świadczenia w dotychczasowej formie. Zwracają również uwagę, że będzie to oznaczało wzrost kosztów szpitalnych o minimum 0,5 mld zł rocznie. Już dziś świadczenia inwazyjnej i nieinwazyjnej wentylacji są na granicy opłacalności ekonomicznej, do czego dochodzą pogłębiające się trudności finansowe wielu świadczeniodawców wynikające z narastających, nierozliczonych nadwykonań za lata 2018 – 2021.

Oznacza to, że w przypadku przyjęcia proponowanego w projekcie prezesa NFZ obniżenia stawek, świadczeniodawcy mogą wręcz stracić płynność finansową, co w rezultacie spowoduje brak możliwości kontynuacji opieki nad pacjentami w warunkach domowych. A na to szpitale nie są kompletnie przygotowane – mówi lek. med. Robert Suchanke, prezes Zarządu OZŚWM.
 
Pacjenci wentylowani metodą nieinwazyjną stanowią największą i najszybciej rosnącą grupę osób wentylowanych mechanicznie. Po ponad 50 latach braku dostępu do domowej wentylacji mechanicznej i wielu zaniedbań w tej dziedzinie w stosunku do krajów rozwiniętych, nie ma się co dziwić skali zjawiska. Obecnie z terapii respiratorem w warunkach domowych korzysta w Polsce około 9 000 pacjentów, podczas gdy jeszcze 10 lat temu musieli oni być poddani hospitalizacji. Jeśli w życie wejdą obniżone stawki, znowu trafią do szpitali.

O kwalifikacji pacjenta do nieinwazyjnej wentylacji domowej decydują szpitale i zatrudniony tam personel a nie świadczeniodawcy – tłumaczy dr Suchanke. – Jednak mając na uwadze dobro naszych pacjentów podtrzymaliśmy wyrażoną podczas spotkania z ministrem Miłkowskim gotowość do współpracy przy opracowaniu na nowo kryteriów kwalifikacji umożliwiających zwiększenie kontroli i przejrzystości oraz ustalenie takich kryteriów kwalifikacji do świadczenia, które nie będą budziły zastrzeżeń.  
 
Przedstawiciele Związku przechodząc od deklaracji do czynów są już po pierwszym spotkaniu z przedstawicielami wydziału świadczeń zdrowotnych AOTMiT, które odbyło się 23 marca. Tym niemniej, powołując się  na ustalenia podczas spotkania w resorcie zdrowia z ministrem Miłkowskim oraz Prezesem AOTMiT Romanem Topór-Mądrym, świadczeniodawcy nadal podtrzymują apel o zatrzymanie prac nad projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowego modelu świadczenia.
 
Podbudowani ustaleniami z odbytych już spotkań liczymy na pozytywne rozstrzygnięcie kwestii wyceny świadczenia – mówi z nadzieją Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Jesteśmy przekonani, że tylko wspólnie możemy znaleźć rozwiązanie bezpieczne dla wszystkich stron: pacjentów, ich bliskich, płatnika oraz świadczeniodawców i zatrudnionej przez nich kadry medycznej. Wierzymy, że nasza praktyczna wiedza oraz wieloletnie doświadczenie odnośnie świadczenia realizowanego wobec osób wymagających terapii za pomocą wentylacji mechanicznej będą pomocne i właściwie wykorzystane podczas wspólnych prac z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nad przebudową omawianego świadczenia.
 
źródło: IZŚWM
Świadczeniodawcy domowej wentylacji mechanicznej są gotowi pracować wspólnie z resortem zdrowia oraz Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) nad nowym modelem świadczenia oraz kryteriami kwalifikacji pacjentów wymagających wspomagania oddechu respiratorem. Wnioskują jednak o wstrzymanie prac nad obecnym projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowych rozwiązań.
11 marca w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie ministra Macieja Miłkowskiego z przedstawicielami Związku w sprawie projektu Zarządzenia Prezesa NFZ z 25 lutego 2022 r. dot. określenia warunków zawierania i realizacji umów na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej, opartego na propozycji redukcji taryf świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej rekomendowanych przez AOTMiT. Na zaproszenie ministra w spotkaniu uczestniczył także Prezes Agencji Roman Topór-Mądry.
 
Przedstawiciele Związku bardzo krytycznie odnieśli się do projektu Prezesa NFZ, negatywnie opiniując propozycję obniżenia wyceny świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie odpowiednio o 16, 29 i 62 procent w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. Twierdzą, że wprowadzenie w życie proponowanych taryf może w konsekwencji doprowadzić do likwidacji świadczenia w dotychczasowej formie. Zwracają również uwagę, że będzie to oznaczało wzrost kosztów szpitalnych o minimum 0,5 mld zł rocznie. Już dziś świadczenia inwazyjnej i nieinwazyjnej wentylacji są na granicy opłacalności ekonomicznej, do czego dochodzą pogłębiające się trudności finansowe wielu świadczeniodawców wynikające z narastających, nierozliczonych nadwykonań za lata 2018 – 2021.

Oznacza to, że w przypadku przyjęcia proponowanego w projekcie prezesa NFZ obniżenia stawek, świadczeniodawcy mogą wręcz stracić płynność finansową, co w rezultacie spowoduje brak możliwości kontynuacji opieki nad pacjentami w warunkach domowych. A na to szpitale nie są kompletnie przygotowane – mówi lek. med. Robert Suchanke, prezes Zarządu OZŚWM.
 
Pacjenci wentylowani metodą nieinwazyjną stanowią największą i najszybciej rosnącą grupę osób wentylowanych mechanicznie. Po ponad 50 latach braku dostępu do domowej wentylacji mechanicznej i wielu zaniedbań w tej dziedzinie w stosunku do krajów rozwiniętych, nie ma się co dziwić skali zjawiska. Obecnie z terapii respiratorem w warunkach domowych korzysta w Polsce około 9 000 pacjentów, podczas gdy jeszcze 10 lat temu musieli oni być poddani hospitalizacji. Jeśli w życie wejdą obniżone stawki, znowu trafią do szpitali.

O kwalifikacji pacjenta do nieinwazyjnej wentylacji domowej decydują szpitale i zatrudniony tam personel a nie świadczeniodawcy – tłumaczy dr Suchanke. – Jednak mając na uwadze dobro naszych pacjentów podtrzymaliśmy wyrażoną podczas spotkania z ministrem Miłkowskim gotowość do współpracy przy opracowaniu na nowo kryteriów kwalifikacji umożliwiających zwiększenie kontroli i przejrzystości oraz ustalenie takich kryteriów kwalifikacji do świadczenia, które nie będą budziły zastrzeżeń.  
 
Przedstawiciele Związku przechodząc od deklaracji do czynów są już po pierwszym spotkaniu z przedstawicielami wydziału świadczeń zdrowotnych AOTMiT, które odbyło się 23 marca. Tym niemniej, powołując się  na ustalenia podczas spotkania w resorcie zdrowia z ministrem Miłkowskim oraz Prezesem AOTMiT Romanem Topór-Mądrym, świadczeniodawcy nadal podtrzymują apel o zatrzymanie prac nad projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowego modelu świadczenia.
 
Podbudowani ustaleniami z odbytych już spotkań liczymy na pozytywne rozstrzygnięcie kwestii wyceny świadczenia – mówi z nadzieją Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Jesteśmy przekonani, że tylko wspólnie możemy znaleźć rozwiązanie bezpieczne dla wszystkich stron: pacjentów, ich bliskich, płatnika oraz świadczeniodawców i zatrudnionej przez nich kadry medycznej. Wierzymy, że nasza praktyczna wiedza oraz wieloletnie doświadczenie odnośnie świadczenia realizowanego wobec osób wymagających terapii za pomocą wentylacji mechanicznej będą pomocne i właściwie wykorzystane podczas wspólnych prac z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nad przebudową omawianego świadczenia.
 
źródło: IZŚWM

Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) opublikował obwieszczenie, w którym obniża stawki taryf za nieinwazyjną wentylację mechaniczną realizowaną w warunkach domowych. 25 lutego ukazał się projekt zarządzenia prezesa NFZ, który zapowiada wejście w życie nowych taryf od 1 maja 2022r. W opinii świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM może to oznaczać początek końca tego świadczenia w Polsce.

Kryzys w wentylacji mechanicznej prowadzonej w warunkach domowych wybuchł pod koniec ubiegłego roku. Rada ds. Taryfikacji opublikowała wtedy opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia mechanicznego, nieinwazyjnego wspomagania oddechu odpowiednio o 16, 29 i 62 procent, czyli poniżej kosztów jego wykonania. Tak radykalne obniżki wycen zaproponowanych przez Agencję skutkowałyby realną groźbą utraty płynności finansowej świadczeniodawców i konieczności zamknięcia działalności w tym obszarze świadczeń. Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) zlecił wówczas przygotowanie własnego raportu w oparciu o te same dane, które dostarczył wcześniej do AOTMiT. Rozbieżności, jakie pojawiły się w obu dokumentach dawały podstawę do podważania wiarygodności i rzetelności tego pierwszego. Nie spowodowały jednak dłuższej refleksji wśród przedstawicieli instytucji rządowych, czego efektem jest opublikowane stanowisko Prezesa AOTMiT.
 
Pomimo fali krytyki prezes AOTMiT podtrzymuje wnioski z raportu
 
11 lutego w Biuletynie Informacji Publicznej AOTMiT zostało opublikowane Obwieszczenie Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w sprawie taryf świadczeń gwarantowanych z obszaru świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej.

Publikacja radykalnie obniżonych stawek odarła naszych członków z jakichkolwiek złudzeń, że ktoś w AOTMiT próbował szukać wyjaśnień, skąd pojawiły się tak duże różnice w obydwu opracowaniach – mówi Katarzyna Baj, dyrektor Biura Zarządu OZŚWM. – Zignorowano także nasze prośby i apele o spotkanie i rozmowę, mimo że sprawa dotyczy świadczenia ratującego życie! Ponieważ po lekturze obwieszczenia w obecnym kształcie nasuwa się wniosek, że nie warto wysyłać do Agencji jakichkolwiek danych bo i tak nie są brane pod uwagę, nie pozostało nam nic innego, jak złożyć wniosek do NIK o przeprowadzenie kontroli w AOTMiT.
 
Brak dialogu z NFZ
 
Niemal taki sam brak zainteresowania narastającym problemem pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych członkowie Związku obserwują ze strony NFZ. Wystarczy powiedzieć, że ostatni raz przedstawiciele OZŚWM zostali zaproszeni na spotkanie niemal 4 lata temu a Fundusz reprezentował wtedy ówczesny zastępca Prezesa NFZ ds. Finansowych Maciej Miłkowski.

Od kilku lat widzimy niezrozumiałe dążenie NFZ do zatrzymywania pacjentów w szpitalach, choć doskonale wiemy, że hospitalizacja jest najdroższym elementem systemu ochrony zdrowia i wywołuje u pacjenta dużo większy stres niż świadczenie wykonywane w przyjaznych warunkach domowych – mówi dr Robert Suchanke, prezes OZŚWM i dodaje – Jako lekarz, staram się kierować w pierwszej kolejności  dobrem pacjenta. Niestety nie widzę podobnego podejścia po stronie NFZ, który już rozsyła do naszych członków pisma o „degresywnym stopniu finansowania” oraz informacje o rozliczaniu nadwykonań w terminie późniejszym. No i oczywiście straszy nas karami!
 
Po co nam Polski Ład i strategia premiera Morawieckiego, skoro ma być gorzej?
 
– Jeżeli Fundusz zbierze w tym roku rekordową sumę składek z ubezpieczenia zdrowotnego, a przecież między innymi temu ma służyć Polski Ład, to zastanawiam się na co zostaną przeznaczone te środki, skoro już teraz szuka się oszczędności na procedurach podtrzymujących życie – zauważa nieco ironicznie prezes Suchanke i zastanawia się także, czy takie podejście do pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych oznacza radykalną zmianę polityki rządu premiera Morawieckiego, który jeszcze w roku 2017 w swojej „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.)”. wyraźnie pisał o potrzebie dążenia do „skracania pobytu pacjentów w szpitalach, promując opiekę domową jako optymalną formę opieki długoterminowej przy jednoczesnym podnoszeniu jakości opieki stacjonarnej”. – Widzimy tu rażącą sprzeczność, dlatego wysłaliśmy do premiera Morawieckiego zawiadomienie, że prezes AOTMiT publikując tak radykalną rekomendację redukcji taryf w opiece domowej postępuje wbrew Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która jest przecież nadal obowiązującym, kluczowym dokumentem państwa polskiego w obszarze średnio- i długofalowej polityki gospodarczej.
 
Nadzieja w spotkaniu z resortem zdrowia?
 
W obliczu takiego podejścia instytucji państwowych do pacjentów wentylowanych mechanicznie wydaje się, że jedynym podmiotem władnym zatrzymać jeszcze ten niezrozumiały proces niszczenia opieki domowej jest Ministerstwo Zdrowia. To właśnie minister Maciej Miłkowski, jako jedyny odpowiedział na apel Związku o dialog i zaprosił na 11 marca członków OZŚWM na spotkanie. Mają oni nadzieję na konstruktywną rozmowę, której punktem wyjścia mógłby być uchwalony 27 grudnia 2021 roku dokument „Zdrowa przyszłość” zawierający ramy strategiczne systemu ochrony zdrowia na lata 2021-27 z perspektywą do 2030. Jest tam bowiem mowa o priorytetowym podejściu do deinstytucjonalizacji opieki zdrowotnej dzięki „poprawie jakości życia związanej ze zdrowiem u osób starszych i ich opiekunów w środowisku lokalnym”.

Bardzo liczymy na to spotkanie, bo sytuacja rzeczywiście jest trudna – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Począwszy od narastającego z dnia na dzień problemu z utrzymaniem w opiece domowej kadr medycznych, poprzez zabójcze dla naszego świadczenia redukcje taryf w sytuacji, kiedy wszystko drożeje a kończąc na  propozycjach rozliczenia nadwykonań na poziomie 40 procent – wylicza Warzecha i dodaje: – Pacjentów kwalifikowanych do wentylacji domowej nie można tak po prostu odłączyć od respiratora i wysłać do domu. Jeżeli zabraknie świadczeniodawców gotowych kontynuować opiekę po zmianie taryf, to pacjenci zostaną w szpitalach lub będą kierowani do ZOL-i, zgodnie zresztą z zapowiedziami resortu zdrowia o przekształcaniu oddziałów szpitalnych w zakłady opieki długoterminowej. Tylko jaką cenę będą musieli za to zapłacić? Zarówno w warstwie finansowej jak i emocjonalnej?
 
Prezes NFZ zapowiada obniżkę taryf od 1 maja
 
25 lutego Centrala Narodowego Funduszu Zdrowia opublikowała projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej. Wynika z niego jasno, że w przypadku świadczeń zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie metodą nieinwazyjną z wyłączeniem chorych z przewlekłą niewydolnością oddechową na podłożu chorób nerwowo-mięśniowych, prezes NFZ zastosował nowe, opublikowane wcześniej, w obwieszczeniu prezesa AOTMiT taryfy obniżające wycenę świadczenia odpowiednio o 16, 29 i 62% w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. W zgodnej opinii wszystkich świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM nowe taryfy nie pokrywają obecnych kosztów realizacji świadczenia. 
 
źródło: OZŚWM

Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) opublikował obwieszczenie, w którym obniża stawki taryf za nieinwazyjną wentylację mechaniczną realizowaną w warunkach domowych. 25 lutego ukazał się projekt zarządzenia prezesa NFZ, który zapowiada wejście w życie nowych taryf od 1 maja 2022r. W opinii świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM może to oznaczać początek końca tego świadczenia w Polsce.

Kryzys w wentylacji mechanicznej prowadzonej w warunkach domowych wybuchł pod koniec ubiegłego roku. Rada ds. Taryfikacji opublikowała wtedy opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia mechanicznego, nieinwazyjnego wspomagania oddechu odpowiednio o 16, 29 i 62 procent, czyli poniżej kosztów jego wykonania. Tak radykalne obniżki wycen zaproponowanych przez Agencję skutkowałyby realną groźbą utraty płynności finansowej świadczeniodawców i konieczności zamknięcia działalności w tym obszarze świadczeń. Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) zlecił wówczas przygotowanie własnego raportu w oparciu o te same dane, które dostarczył wcześniej do AOTMiT. Rozbieżności, jakie pojawiły się w obu dokumentach dawały podstawę do podważania wiarygodności i rzetelności tego pierwszego. Nie spowodowały jednak dłuższej refleksji wśród przedstawicieli instytucji rządowych, czego efektem jest opublikowane stanowisko Prezesa AOTMiT.
 
Pomimo fali krytyki prezes AOTMiT podtrzymuje wnioski z raportu
 
11 lutego w Biuletynie Informacji Publicznej AOTMiT zostało opublikowane Obwieszczenie Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w sprawie taryf świadczeń gwarantowanych z obszaru świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej.

Publikacja radykalnie obniżonych stawek odarła naszych członków z jakichkolwiek złudzeń, że ktoś w AOTMiT próbował szukać wyjaśnień, skąd pojawiły się tak duże różnice w obydwu opracowaniach – mówi Katarzyna Baj, dyrektor Biura Zarządu OZŚWM. – Zignorowano także nasze prośby i apele o spotkanie i rozmowę, mimo że sprawa dotyczy świadczenia ratującego życie! Ponieważ po lekturze obwieszczenia w obecnym kształcie nasuwa się wniosek, że nie warto wysyłać do Agencji jakichkolwiek danych bo i tak nie są brane pod uwagę, nie pozostało nam nic innego, jak złożyć wniosek do NIK o przeprowadzenie kontroli w AOTMiT.
 
Brak dialogu z NFZ
 
Niemal taki sam brak zainteresowania narastającym problemem pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych członkowie Związku obserwują ze strony NFZ. Wystarczy powiedzieć, że ostatni raz przedstawiciele OZŚWM zostali zaproszeni na spotkanie niemal 4 lata temu a Fundusz reprezentował wtedy ówczesny zastępca Prezesa NFZ ds. Finansowych Maciej Miłkowski.

Od kilku lat widzimy niezrozumiałe dążenie NFZ do zatrzymywania pacjentów w szpitalach, choć doskonale wiemy, że hospitalizacja jest najdroższym elementem systemu ochrony zdrowia i wywołuje u pacjenta dużo większy stres niż świadczenie wykonywane w przyjaznych warunkach domowych – mówi dr Robert Suchanke, prezes OZŚWM i dodaje – Jako lekarz, staram się kierować w pierwszej kolejności  dobrem pacjenta. Niestety nie widzę podobnego podejścia po stronie NFZ, który już rozsyła do naszych członków pisma o „degresywnym stopniu finansowania” oraz informacje o rozliczaniu nadwykonań w terminie późniejszym. No i oczywiście straszy nas karami!
 
Po co nam Polski Ład i strategia premiera Morawieckiego, skoro ma być gorzej?
 
– Jeżeli Fundusz zbierze w tym roku rekordową sumę składek z ubezpieczenia zdrowotnego, a przecież między innymi temu ma służyć Polski Ład, to zastanawiam się na co zostaną przeznaczone te środki, skoro już teraz szuka się oszczędności na procedurach podtrzymujących życie – zauważa nieco ironicznie prezes Suchanke i zastanawia się także, czy takie podejście do pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych oznacza radykalną zmianę polityki rządu premiera Morawieckiego, który jeszcze w roku 2017 w swojej „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.)”. wyraźnie pisał o potrzebie dążenia do „skracania pobytu pacjentów w szpitalach, promując opiekę domową jako optymalną formę opieki długoterminowej przy jednoczesnym podnoszeniu jakości opieki stacjonarnej”. – Widzimy tu rażącą sprzeczność, dlatego wysłaliśmy do premiera Morawieckiego zawiadomienie, że prezes AOTMiT publikując tak radykalną rekomendację redukcji taryf w opiece domowej postępuje wbrew Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która jest przecież nadal obowiązującym, kluczowym dokumentem państwa polskiego w obszarze średnio- i długofalowej polityki gospodarczej.
 
Nadzieja w spotkaniu z resortem zdrowia?
 
W obliczu takiego podejścia instytucji państwowych do pacjentów wentylowanych mechanicznie wydaje się, że jedynym podmiotem władnym zatrzymać jeszcze ten niezrozumiały proces niszczenia opieki domowej jest Ministerstwo Zdrowia. To właśnie minister Maciej Miłkowski, jako jedyny odpowiedział na apel Związku o dialog i zaprosił na 11 marca członków OZŚWM na spotkanie. Mają oni nadzieję na konstruktywną rozmowę, której punktem wyjścia mógłby być uchwalony 27 grudnia 2021 roku dokument „Zdrowa przyszłość” zawierający ramy strategiczne systemu ochrony zdrowia na lata 2021-27 z perspektywą do 2030. Jest tam bowiem mowa o priorytetowym podejściu do deinstytucjonalizacji opieki zdrowotnej dzięki „poprawie jakości życia związanej ze zdrowiem u osób starszych i ich opiekunów w środowisku lokalnym”.

Bardzo liczymy na to spotkanie, bo sytuacja rzeczywiście jest trudna – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Począwszy od narastającego z dnia na dzień problemu z utrzymaniem w opiece domowej kadr medycznych, poprzez zabójcze dla naszego świadczenia redukcje taryf w sytuacji, kiedy wszystko drożeje a kończąc na  propozycjach rozliczenia nadwykonań na poziomie 40 procent – wylicza Warzecha i dodaje: – Pacjentów kwalifikowanych do wentylacji domowej nie można tak po prostu odłączyć od respiratora i wysłać do domu. Jeżeli zabraknie świadczeniodawców gotowych kontynuować opiekę po zmianie taryf, to pacjenci zostaną w szpitalach lub będą kierowani do ZOL-i, zgodnie zresztą z zapowiedziami resortu zdrowia o przekształcaniu oddziałów szpitalnych w zakłady opieki długoterminowej. Tylko jaką cenę będą musieli za to zapłacić? Zarówno w warstwie finansowej jak i emocjonalnej?
 
Prezes NFZ zapowiada obniżkę taryf od 1 maja
 
25 lutego Centrala Narodowego Funduszu Zdrowia opublikowała projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej. Wynika z niego jasno, że w przypadku świadczeń zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie metodą nieinwazyjną z wyłączeniem chorych z przewlekłą niewydolnością oddechową na podłożu chorób nerwowo-mięśniowych, prezes NFZ zastosował nowe, opublikowane wcześniej, w obwieszczeniu prezesa AOTMiT taryfy obniżające wycenę świadczenia odpowiednio o 16, 29 i 62% w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. W zgodnej opinii wszystkich świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM nowe taryfy nie pokrywają obecnych kosztów realizacji świadczenia. 
 
źródło: OZŚWM
Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) poinformował, że wznowił przyjęcia dorosłych pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych. W związku z publiczną deklaracją Ministra Zdrowia liczy też na pełne rozliczenie nadwykonań za 2021 rok. Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny bazować na rzeczywistych danych kosztowych. 
Po tym, jak Rada ds. Taryfikacji opublikowała pod koniec listopada ubiegłego roku opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej nawet o 62 procent, podmioty zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej czasowo, do końca grudnia, wstrzymały przyjęcia nowych dorosłych pacjentów wymagających wspierania oddechu respiratorem. Przedstawiciele Związku zwrócili się do Ministra Zdrowia z apelem o zatrzymanie procedury zmierzającej do radykalnych obniżek taryf w opiece domowej nad pacjentami wymagającymi nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. Od początku świadczeniodawcy postulowali również o spotkanie i wypracowanie konstruktywnych rozwiązań, które przywrócą perspektywy rozwoju tej najtańszej i najbardziej preferowanej przez samych pacjentów formy opieki. I choć resort zdrowia dotąd nie odniósł się w żaden sposób do inicjatywy OZŚWM i do spotkania nadal nie doszło, to jednak proponowane przez AOTMiT stawki, skalkulowane poniżej kosztów wykonania, nie zaczęły od 1 stycznia 2022 roku obowiązywać.
 
Problem nadlimitowych pacjentów pozostaje nierozwiązany
Doceniając fakt wstrzymania procedury wdrożenia niższych taryf, świadczeniodawcy zrzeszeni w naszym Związku podjęli decyzję o wznowieniu przyjęć dorosłych pacjentów – mówi   Robert Suchanke, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. – Wynika ona po pierwsze z tego, że nasze racjonalne argumenty spotkały się ze zrozumieniem drugiej strony, a po drugie z licznych próśb kierowanych do nas przez lekarzy, którzy w grudniu nie mieli gdzie kierować swoich pacjentów z przepełnionych szpitali. Jest to wyraz dobrej woli z naszej strony, choć zdajemy sobie sprawę, że co roku nasze rozmowy z NFZ na temat spłat nadwykonań są bardzo trudne– dodaje prezes OZŚWM, zwracając jednocześnie uwagę na inny problem z nadlimitami dotyczący nieinwazyjnie wentylowanych dzieci, które do ukończenia 18. roku życia podlegają bezlimitowej opiece finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia, ale już na drugi dzień po osiągnięciu pełnoletności natychmiast stają się dorosłymi pacjentami, których nie obejmuje już kontrakt NFZ.
 
Wg Katarzyny Baj, dyrektora Biura Zarządu OZŚWM, świadczeniodawcy zrzeszeni w Związku mają świadomość, że problemy związane z wyceną i rozliczaniem wentylacji mechanicznej w warunkach domowych nie zostały jeszcze rozwiązane. – Już niebawem do Związku spłyną dane od wszystkich naszych członków dotyczące nadlimitowych pacjentów przyjętych w 2021 roku. Szacujemy, że będzie ich łącznie ponad 2 tysiące.
 
Minister Zdrowia daje nadzieję
Oczekiwania świadczeniodawców zrzeszonych w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej związane są z wypowiedzią ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który rozpoczynając 30 grudnia ubiegłego roku konferencję prasową zorganizowaną w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie oświadczył że „państwo polskie ma już środki na to, aby płacić za nadwykonania i realizowane kontrakty. Ta siła finansowa państwa pozwala na wzięcie pełnej odpowiedzialności za wielkości kontraktowe”.  
 
– To budująca wiadomość dla naszych członków. Złożona publicznie przez ministra deklaracja pozwala nam mieć nadzieję, że tym razem wszyscy nadlimitowi pacjenci wymagający wentylacji mechanicznej, pozostający pod opieką naszych członków w 2021 roku, zostaną w pełni rozliczeni przez wojewódzkie oddziały NFZ  – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM i przypomina, że zaległości względem członków OZŚWM z tytułu nadlimitowych pacjentów sięgają kilku lat.
 
Niezbędny jest dialog
Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny one bazować na rzeczywistych danych kosztowych. Dlatego władze Związku zleciły przygotowanie niezależnego raportu profesjonalnemu podmiotowi specjalizującemu się w wycenach kosztów świadczeń zdrowotnych.  Raport został przygotowany w oparciu o nowy standard rachunku kosztów, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie zaleceń dotyczących standardu rachunku kosztów u świadczeniodawców (Dz.U. 2020 poz. 2045) i jest do pobrania pod linkiem http://wentylacja-mechaniczna.org.pl/uploads/Formedis.pdf
 
Nadal oczekujemy od resortu zdrowia spotkania i konstruktywnej rozmowy na temat przyszłości opieki domowej pacjentów wymagających wspomagania oddechu. Przygotowany na nasze zlecenie i już przekazany do Ministra Zdrowia raport jest dobrym dokumentem do rozpoczęcia dialogu – mówi prezes Robert Suchanke i podsumowuje – Nie chcemy eskalować konfliktu, tylko szukać merytorycznych rozwiązań, biorąc poprawkę na trudną rzeczywistość covidową, w której każdy wolny respirator, nieblokowany w szpitalu dzięki domowej wentylacji mechanicznej, jest na wagę złota.

źródło: OZŚWM
Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) poinformował, że wznowił przyjęcia dorosłych pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych. W związku z publiczną deklaracją Ministra Zdrowia liczy też na pełne rozliczenie nadwykonań za 2021 rok. Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny bazować na rzeczywistych danych kosztowych. 
Po tym, jak Rada ds. Taryfikacji opublikowała pod koniec listopada ubiegłego roku opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej nawet o 62 procent, podmioty zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej czasowo, do końca grudnia, wstrzymały przyjęcia nowych dorosłych pacjentów wymagających wspierania oddechu respiratorem. Przedstawiciele Związku zwrócili się do Ministra Zdrowia z apelem o zatrzymanie procedury zmierzającej do radykalnych obniżek taryf w opiece domowej nad pacjentami wymagającymi nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. Od początku świadczeniodawcy postulowali również o spotkanie i wypracowanie konstruktywnych rozwiązań, które przywrócą perspektywy rozwoju tej najtańszej i najbardziej preferowanej przez samych pacjentów formy opieki. I choć resort zdrowia dotąd nie odniósł się w żaden sposób do inicjatywy OZŚWM i do spotkania nadal nie doszło, to jednak proponowane przez AOTMiT stawki, skalkulowane poniżej kosztów wykonania, nie zaczęły od 1 stycznia 2022 roku obowiązywać.
 
Problem nadlimitowych pacjentów pozostaje nierozwiązany
Doceniając fakt wstrzymania procedury wdrożenia niższych taryf, świadczeniodawcy zrzeszeni w naszym Związku podjęli decyzję o wznowieniu przyjęć dorosłych pacjentów – mówi   Robert Suchanke, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. – Wynika ona po pierwsze z tego, że nasze racjonalne argumenty spotkały się ze zrozumieniem drugiej strony, a po drugie z licznych próśb kierowanych do nas przez lekarzy, którzy w grudniu nie mieli gdzie kierować swoich pacjentów z przepełnionych szpitali. Jest to wyraz dobrej woli z naszej strony, choć zdajemy sobie sprawę, że co roku nasze rozmowy z NFZ na temat spłat nadwykonań są bardzo trudne– dodaje prezes OZŚWM, zwracając jednocześnie uwagę na inny problem z nadlimitami dotyczący nieinwazyjnie wentylowanych dzieci, które do ukończenia 18. roku życia podlegają bezlimitowej opiece finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia, ale już na drugi dzień po osiągnięciu pełnoletności natychmiast stają się dorosłymi pacjentami, których nie obejmuje już kontrakt NFZ.
 
Wg Katarzyny Baj, dyrektora Biura Zarządu OZŚWM, świadczeniodawcy zrzeszeni w Związku mają świadomość, że problemy związane z wyceną i rozliczaniem wentylacji mechanicznej w warunkach domowych nie zostały jeszcze rozwiązane. – Już niebawem do Związku spłyną dane od wszystkich naszych członków dotyczące nadlimitowych pacjentów przyjętych w 2021 roku. Szacujemy, że będzie ich łącznie ponad 2 tysiące.
 
Minister Zdrowia daje nadzieję
Oczekiwania świadczeniodawców zrzeszonych w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej związane są z wypowiedzią ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który rozpoczynając 30 grudnia ubiegłego roku konferencję prasową zorganizowaną w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie oświadczył że „państwo polskie ma już środki na to, aby płacić za nadwykonania i realizowane kontrakty. Ta siła finansowa państwa pozwala na wzięcie pełnej odpowiedzialności za wielkości kontraktowe”.  
 
– To budująca wiadomość dla naszych członków. Złożona publicznie przez ministra deklaracja pozwala nam mieć nadzieję, że tym razem wszyscy nadlimitowi pacjenci wymagający wentylacji mechanicznej, pozostający pod opieką naszych członków w 2021 roku, zostaną w pełni rozliczeni przez wojewódzkie oddziały NFZ  – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM i przypomina, że zaległości względem członków OZŚWM z tytułu nadlimitowych pacjentów sięgają kilku lat.
 
Niezbędny jest dialog
Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny one bazować na rzeczywistych danych kosztowych. Dlatego władze Związku zleciły przygotowanie niezależnego raportu profesjonalnemu podmiotowi specjalizującemu się w wycenach kosztów świadczeń zdrowotnych.  Raport został przygotowany w oparciu o nowy standard rachunku kosztów, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie zaleceń dotyczących standardu rachunku kosztów u świadczeniodawców (Dz.U. 2020 poz. 2045) i jest do pobrania pod linkiem http://wentylacja-mechaniczna.org.pl/uploads/Formedis.pdf
 
Nadal oczekujemy od resortu zdrowia spotkania i konstruktywnej rozmowy na temat przyszłości opieki domowej pacjentów wymagających wspomagania oddechu. Przygotowany na nasze zlecenie i już przekazany do Ministra Zdrowia raport jest dobrym dokumentem do rozpoczęcia dialogu – mówi prezes Robert Suchanke i podsumowuje – Nie chcemy eskalować konfliktu, tylko szukać merytorycznych rozwiązań, biorąc poprawkę na trudną rzeczywistość covidową, w której każdy wolny respirator, nieblokowany w szpitalu dzięki domowej wentylacji mechanicznej, jest na wagę złota.

źródło: OZŚWM