Medicalpress
Z końcem 2024 roku zmienią się zasady funkcjonowania podmiotów pielęgniarskich i położniczych w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ). Obawy środowiska budzi fakt, że przepisy nie precyzują zasad, na jakich samodzielne praktyki pielęgniarskie i położnicze będą wchodzić w zespoły skoordynowanej opieki POZ.
Nie przebrzmiały jeszcze przez media ostatnie alarmujące informacje o braku pielęgniarek i położnych w związku z nabywaniem przez nie uprawnień emerytalnych. A pojawiły się kolejne alarmujące informacje w związku z regulacjami prawnymi, które wchodzą w życie od 1 stycznia 2025 roku w myśl, których oświadczenia woli pacjentów stracą ważność. Ustawa z 27 października 2017 r. o podstawowej opiece zdrowotnej, wprowadzi także zmiany finansowania w modelu POZ.

Przepisy wskazują, że zespół POZ będą tworzyć lekarz, pielęgniarka i położna, a cała pula ze stawki kapitacyjnej trafi do wspólnej kasy. – Mamy bardzo wiele sygnałów, że wprowadzenie tych przepisów w życie to utrata możliwości wyboru pielęgniarki i położnej w POZ. Wybierając lekarza pacjent niejako automatycznie akceptuje jego współpracowników. Praktyki pielęgniarskie i położnicze po 1 stycznia 2025 r. nie mają możliwości dalszego funkcjonowania. Brak jest określonych kryteriów i zasad na jakich mają współpracować z lekarzami POZ. Podmioty lekarskie zatrudniają u siebie pielęgniarki i położne, które realizują swoje świadczenia głównie w miejscu ich udzielania. Warto zwrócić uwagę, że większość świadczeń z zakresu opieki nad pacjentem w jego domu realizują właśnie praktyki pielęgniarskie i położnych, które w myśl nowych przepisów de facto zostają bez finansowania – mówi Mariola Łodzińska, Prezes NRPIP.

Skutki są łatwe do przewidzenia: pacjenci wymagający realizacji świadczeń zdrowotnych realizowanych przez pielęgniarki i położne w domu zostaną bez świadczeń, a  rzesza pielęgniarek i położnych zostanie bez pracy. Samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych zwracał się do Ministra Zdrowia o wypracowanie zasad na jakich ma się odbywać współpraca podmiotów lekarskich z praktykami pielęgniarskimi czy położniczymi.

Konieczne jest określenie tych zasad. Pytaliśmy Narodowy Fundusz Zdrowia we wrześniu 2023 roku w jaki sposób będzie weryfikowany fakt powstania Zespołu POZ oraz na jakich formalnych zasadach mają być one tworzone. Nie dostaliśmy odpowiedzi. Podmioty lekarskie powinni mieć wymóg współpracy z praktykami pielęgniarskimi i położniczymi. Zatrudniane bezpośrednio w podmiotach lekarskich pielęgniarki i położne będą w dalszym ciągu na zlecenie lekarza realizować świadczenia zdrowotne w gabinetach, a nie w warunkach domowych. Jakie sposoby komunikacji zostaną udostępnione poszczególnym członkom zespołu POZ udzielających świadczeń w ramach realizacji świadczeń zdrowotnych (lekarza POZ  lub praktyki zawodowe pielęgniarek i położnych POZ) oraz czy ustalone zostaną zasady współpracy pomiędzy nimi uwzględniając różne formy organizacyjne podmiotów wykonujących działalność leczniczą? Czy ustalenie zasad współpracy będzie możliwe w formie zawarcia umowy o współpracę pomiędzy poszczególnymi świadczeniodawcami, określonymi w art. 11 ust.  2 ww. ustawy, czyli lekarzem POZ, pielęgniarki POZ, położnej POZ, jeżeli tak, to jakie niezbędne elementy powinna zawierać taka umowa? Czy pielęgniarki POZ lub położne POZ prowadzące praktyki zawodowe, które z różnych przyczyn niezależnych od nich, nie ustalą zasad współpracy z lekarzem POZ, będą musiały zrezygnować z prowadzenia własnej działalności w ramach samodzielnego kontraktowanie świadczeń z NFZ? Co z rozliczeniem i finansowaniem tych świadczeń? Pytań jest zdecydowanie więcej niż odpowiedzi. Jeśli nie zostaną wypracowane nowe rozwiązania i zmiana przepisów, to musi zostać przesunięty termin wejścia w życie nowych rozwiązań – powiedziała Prezes NRPIP.

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych wskazuje na potrzebę wypracowania takich zasad, które będą gwarantowały realizację świadczeń zdrowotnych przez pielęgniarki i położne pacjentom nie tylko w gabinetach, ale także w warunkach domowych. – Jedna pielęgniarka lub położna zatrudniona w podmiocie lekarskim  nie jest w stanie realizować w tym samym czasie świadczeń na miejscu w gabinecie, np. związanych ze szczepieniami, a także jednocześnie realizować świadczenia zdrowotne wobec  pacjentów w środowisku domowym, np. z ranami przewlekłymi czy powikłanymi. Dziś  nie ma żadnych gwarancji, że podmioty szukające oszczędności, będą chciały zatrudniać ani tym bardziej nawiązywać współpracy z pielęgniarkami i położnymi. – podsumowuje sytuację Mariola Łodzińska. Problem ten narasta z upływem każdego dnia i przybliża nas do 1.01.2025 r. Jego rozwiązanie to dzisiaj jeden z priorytetów Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych w podejmowanych z Ministerstwem Zdrowia działaniach.
 
Żródło: NIPIP
W publicznej ochronie zdrowia już teraz pracuje za mało pielęgniarek i położnych. W Polsce na 1000 mieszkańców przypada jedynie 5 pielęgniarek, przy czym w Unii Europejskiej jest ich aż aż 9, a w Szwajcarii nawet 16. Polskie pielęgniarki i położne to także najstarsza grupa wśród zawodów medycznych. Ich średnia wieku wynosi 54 lata. Mamy więc do czynienia ze zjawiskiem „znikających pielęgniarek”, właśnie w momencie, w którym starzejące się społeczeństwo z wyżu demograficznego tak bardzo ich potrzebuje. Problem w tym, że młodzi ludzie nie chcą wstępować do zawodu. Winne temu są m.in. nierówne warunki płacowe i brak strategii rozwoju zawodu.
W 2030 roku, czyli za niespełna 7 lat, aż 65 proc. pielęgniarek i 60 proc. położnych zatrudnionych osiągnie wiek uprawniający do świadczeń emerytalnych. Już dziś blisko 80 000, czyli aż 1/5 pielęgniarek i położnych pracuje, mimo uzyskania wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę. Olbrzymiego zapotrzebowania na pielęgniarki nie zapełniają także absolwenci pielęgniarstwa. Zaledwie niecałe 60 proc. z nich trafia do zawodu, a jeszcze mniej wykonuje go w publicznym systemie ochrony zdrowia i chce pracować, np. w szpitalach. Reszta trafia do prywatnej opieki zdrowotnej, emigruje, czy decyduje się na bardziej perspektywiczne zarobkowo zawody, jak np. kosmetolog.
 
Nasza zawód bez wątpienia wykonuje się z misją. Bez pielęgniarek – o czym głośno się nie mówi — żaden pacjent nie zostanie zoperowany, bo to my przygotowujemy bloki operacyjne do pracy, to my asystujemy przy znieczuleniu i podajemy narzędzia przy operacji. Również my jeszcze w oddziale przygotowujemy pacjenta do tego zabiegu. Podłączamy ECMO, dializatory, pompy infuzyjne, respiratory i zakładamy cewniki, robimy EKG. Obsługujemy wszystkie urządzenia podtrzymujące funkcje życiowe i monitorujemy parametry. Lecz my też mamy rodziny i plany na przyszłość, dlaczego więc nie należy nas odpowiednio wynagradzać za ciężką pracę? Czym mamy przyciągnąć do zawodu młode osoby, jeśli już dziś tak trudno zdobywane wykształcenie nie jest cenione?pyta Krystyna Ptok, pełnomocnik obywatelskiego komitetu inicjatywy ustawodawczej.
 
Dyskryminacja i degradacja szkodzą wszystkim
 
Brak strategii rozwoju kadry pielęgniarskiej oraz jasnego systemu wynagradzania nie zachęca młodych osób do wstępowania do zawodu. Środowisko pielęgniarek i położnych mierzy się dziś bowiem mamy z negatywnymi zjawiskami:
W polskich sądach toczy się już blisko 15 tysięcy spraw o dyskryminację i degradację pielęgniarek. Wszystkie wyroki, które zapadły są pozytywne dla pielęgniarek. Wskazuje to jasno, że Ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych jest wadliwa.
 
Obywatelski projekt ustawy realną szansą zmiany na lepsze
Nie tak dawno, bo 23 maja br., pielęgniarki i położne – po proteście pod Sejmem RP – złożyły zapowiadany wcześniej obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Walczą m.in. o stworzenie systemu uwzględniającego realnie posiadane kwalifikacje i wiedzę wynikającą z doświadczenia oraz minimalizującą różnice w wynagrodzeniach, które nie znajdują realnego potwierdzenia w wykonywanych obowiązkach.
 
Kompetencje nie mogą być dobrowolnie określone przez pracodawców, którzy często określają je bez związku z wykonywanymi obowiązkami. Ich główną motywacją jest motywacja finansowa i często oszczędzają na pracownikach medycznych. Zmiany są konieczne i zmotywują nasze środowisko do dalszego i nieustannego podnoszenia wiedzy, która przecież jest niezbędna w tym zawodzie, a przede wszystkim zachęci także młode osoby nie tylko do kształcenia na kierunkach medycznych, ale do pozostania w zawodzie i pracy w publicznej ochronie zdrowia w naszym kraju. Pozwoli także kontynuować pracę doświadczonym pielęgniarkom i położnym oraz przekazywać wiedzę młodszemu pokoleniukontynuuje Krystyna Ptok.
 
Nadrzędnym celem projektu jest stworzenie warunków do płynnej wymiany pokoleniowej, co ze względu na starzejące się społeczeństwo powinno stać się priorytetem wszystkich rządów. To gwarancja bezpieczeństwa dla polskich pacjentów czyli realnie wszystkich Polaków, bo każdy obywatel był, jest lub będzie kiedyś pacjentem. Konieczne jest także, aby postulowane zmiany znalazły się nie tylko „na papierze”, lecz aby za nimi poszły odpowiednie gwarancje finansowe. O to walczą dziś pielęgniarki i położne w całej Polsce i liczą, że podczas piątkowego głosowania w sejmie, ich projekt zostanie skierowany do dalszych prac komisji…zamiast do kosza.
 
Kalendarium:
 
Luty 2023 – totalny chaos w płacach pielęgniarek i położnych oraz proces degradacji i dyskryminacji po 1 lipca 2022 roku skutkowały powołaniem Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, którego pełnomocnikiem została Krystyna Ptok, a zastępcą pełnomocnika Iwona Borchulska.
 
19 maja 2023 – w toczących się postępowaniach sądowych o degradację i dyskryminację zaczynają zapadać pozytywne dla pielęgniarek i położnych wyroki (m.in. w Szpitalu w Grajewie, Staszowie, Wysokim Mazowieckim, Suwałkach, w Mońkach). O wyrokach informujemy na Facebooku pod hasztagiem #UstawaNaWokandzie.
 
23 maja 2023 – złożenie przez Komitet obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych wraz z ponad 100 000 tysiącami podpisami
 
24 maja 2023 roku – w całej Polsce ruszyła akcja spotkań z parlamentarzystami, podczas których pielęgniarki i położne przedstawiają sytuację ich grupy zawodowej. Akcja odbywa się pod hasłem #PielęgniarkaTeżWyborca.
 
7 czerwca 2023 roku – Marszałek Sejmu RP podjęła decyzję o skierowaniu obywatelskiego projektu ustawy do pierwszego czytania.
 
5 lipca 2023 roku – spotkanie przedstawicieli Komitetu z Parlamentarnym Zespołem ds. Zdrowia Publicznego w Sejmie RP poświęcone omówieniu projektu.
 
13 lipca 2023 roku – pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy w Sejmie RP.
 
25 lipca 2023 roku – pielęgniarki i położne kierują list do Jarosława Kaczyńskiego, wicepremiera i prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
27 lipca 2023 roku – pielęgniarki i położne kierują odpowiedź do Ministra Adam Niedzielskiego wicepremiera i prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
 
28 lipca 2023 roku – kontynuacja pierwszego czytania i głosowanie nad skierowanie projektu do dalszych prac legislacyjnych.
 

źródło: OZZPIP
Za podwyżki dla pracowników medycznych i niemedycznych „zapłacą” pacjenci w opiece długoterminowej, zwłaszcza tej świadczonej w domach. Pielęgniarki po likwidacji dodatku „zembalowego” nie chcą w niej pracować za skrajnie niskie wynagrodzenia. A świadczeniodawcy już od wiosny alarmują, że stoją nad przepaścią finansową.
 
Według danych GUS w Polsce żyje dziś ok. dziesięciu mln osób powyżej 60 lat. Około 33 proc. wymaga codziennej opieki, a część z nich opieki całodobowej. 90 proc. spośród tych seniorów jest pod opieką najbliższych, często również osób starszych. Sytuacja demograficzna nie pozostawia złudzeń – społeczeństwo się starzeje i te statystyki będą tylko rosnąć.

Placówki zawieszają świadczenie usług pielęgniarskich

Według Magdaleny Osińskiej-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” dziś już wiadomo, że opieka długoterminowa nie udźwignie podwyżki wynagrodzeń dla pracowników medycznych.

– Z wielu województw docierają do nas sygnały o aneksowaniu umów na pielęgniarską opiekę długoterminową bez uwzględnienia kosztów związanych z wynagrodzeniami dla pielęgniarek – mówi prezes Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Po likwidacji „zembalowego” pielęgniarki nie chcą pracować w opiece długoterminowej za tak skrajnie niskie wynagrodzenia. A świadczeniodawcy już od wiosny sygnalizowali, że stoją nad przepaścią finansową.

Problemy finansowe doprowadziły między innymi do tego, że w 2020 roku Caritas Archidiecezji Warszawskiej był zmuszony zawiesić pielęgniarską opiekę długoterminową domową (PODD). Wycena świadczeń nie pokrywała kosztów pracy personelu, biura i dojazdów do chorych. O ile w większych miejscowościach rodziny radzą sobie poprzez organizowanie opieki z różnych źródeł, o tyle na wsiach problem z brakiem zabezpieczenia świadczeń szybko narasta.

MZ: Jest wiele problemów decyzyjnych i interpretacyjnych
Kwestii podwyżek dla personelu pielęgniarskiego od samego początku towarzyszy wiele kontrowersji. Na nieprawidłowości zwracały uwagę same pielęgniarki sygnalizując resortowi zdrowia, że nie we wszystkich placówkach podniesione wynagrodzenia są właściwie wypłacane.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zgłaszał resortowi problemy z szeregowaniem personelu pielęgniarskiego zgodnie z nową siatką płac, dysproporcje w wysokościach wynagrodzeń z poszczególnych grup oraz przypadki niewystarczających środków przekazywanych przez NFZ, które nie pozwalają nawet na wykonanie obligatoryjnych wzrostów wynagrodzeń wynikających z ustawy.

Podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że jest „wiele problemów i dylematów decyzyjnych, ale też interpretacyjnych”. Zapewniał jednak, że resort rozmawia ze środowiskiem zawodowym, jak dyrektorzy interpretują przepisy. „Jeżeli mamy wątpliwości, to wydajemy interpretację, bądź też sprawy są zgłaszane do Inspekcji Pracy” – tłumaczył.

Stawki nie pokrywają kosztów
Niepokojące sygnały od świadczeniodawców, którzy realizują świadczenia zdrowotne w obszarze opieki długoterminowej domowej, docierały także do dr n. med. Iwony Markiewicz, Konsultant Wojewódzkiej Pielęgniarstwa Opieki Długoterminowej dla woj. śląskiego.

– W wielu przypadkach zainteresowani oświadczają, że przedstawione w aneksach stawki nie pokrywają kosztów bezpośrednich i pośrednich udzielania świadczeń medycznych w przedmiotowym zakresie zwłaszcza w kontekście zlikwidowania współczynników korygujących jako środków finansowych, mających służyć podwyższeniu wynagrodzeń – mówi dr Iwona Markiewicz.

Według Konsultant Wojewódzkiej Pielęgniarstwa Opieki Długoterminowej taka sytuacja może w bardzo krótkim czasie doprowadzić do załamania systemu opieki w zakresie pielęgniarskiej opieki długoterminowej domowej. To z kolei spowoduje, że obłożnie chorzy pacjenci przebywający w swoich domach mogą zostać pozbawieni opieki pielęgniarskiej. Podobna sytuacja dotyczy domowej wentylacji mechanicznej, której NFZ wcześniej (1 maja 2022 r.) obniżył stawki za pacjentów wentylowanych nieinwazyjnie o nawet 62%.

Koalicja apeluje o dalszy wzrost finansowania opieki długoterminowej
W czerwcu b.r. Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” była jednym z sygnatariuszy Apelu skierowanego do decydentów zarówno ze strony rządowej jak i opozycyjnej. Wśród postulatów zawartych w Apelu znalazł się wtedy również ten dotyczący pilnego wzrostu finansowania świadczeń opiekuńczo-leczniczych i opiekuńczo-pielęgnacyjnych do 4,5% budżetu NFZ. Wzrost stawek nastąpił, jednak odbyło się to wyłącznie jako forma rekompensaty za wzrost minimalnych stawek wynagrodzeń dla personelu medycznego od 1 lipca.

– Jesteśmy świadomi potrzeb płacowych wszystkich grup zawodowych w ochronie zdrowia, ale nie możemy się zgodzić, żeby realizowana właśnie zmiana odbywała się kosztem opieki długoterminowej –
 mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji. – Poprzedni wzrost płac minimalnych miał miejsce niecały rok temu i dzisiaj wiemy, że drugiej tak gwałtownej zmiany na rynku pracy opieka długoterminowa nie przetrwa. Personel medyczny,  w tym pielęgniarski oczekuje wyższych wynagrodzeń ale świadczeniodawcy nie będą mieli im z czego płacić. Należy więc liczyć się, że w krótkim czasie nastąpi seria wypowiedzeń umów na tego rodzaju świadczenia – prognozuje prezes Koalicji i dodaje, że wzrost stawek za świadczenia realizowane zwłaszcza w opiece domowej muszą zostać jeszcze podniesione jeżeli chcemy zapobiec katastrofie.

źródło: Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym

Za podwyżki dla pracowników medycznych i niemedycznych „zapłacą” pacjenci w opiece długoterminowej, zwłaszcza tej świadczonej w domach. Pielęgniarki po likwidacji dodatku „zembalowego” nie chcą w niej pracować za skrajnie niskie wynagrodzenia. A świadczeniodawcy już od wiosny alarmują, że stoją nad przepaścią finansową.
 
Według danych GUS w Polsce żyje dziś ok. dziesięciu mln osób powyżej 60 lat. Około 33 proc. wymaga codziennej opieki, a część z nich opieki całodobowej. 90 proc. spośród tych seniorów jest pod opieką najbliższych, często również osób starszych. Sytuacja demograficzna nie pozostawia złudzeń – społeczeństwo się starzeje i te statystyki będą tylko rosnąć.

Placówki zawieszają świadczenie usług pielęgniarskich

Według Magdaleny Osińskiej-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” dziś już wiadomo, że opieka długoterminowa nie udźwignie podwyżki wynagrodzeń dla pracowników medycznych.

– Z wielu województw docierają do nas sygnały o aneksowaniu umów na pielęgniarską opiekę długoterminową bez uwzględnienia kosztów związanych z wynagrodzeniami dla pielęgniarek – mówi prezes Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Po likwidacji „zembalowego” pielęgniarki nie chcą pracować w opiece długoterminowej za tak skrajnie niskie wynagrodzenia. A świadczeniodawcy już od wiosny sygnalizowali, że stoją nad przepaścią finansową.

Problemy finansowe doprowadziły między innymi do tego, że w 2020 roku Caritas Archidiecezji Warszawskiej był zmuszony zawiesić pielęgniarską opiekę długoterminową domową (PODD). Wycena świadczeń nie pokrywała kosztów pracy personelu, biura i dojazdów do chorych. O ile w większych miejscowościach rodziny radzą sobie poprzez organizowanie opieki z różnych źródeł, o tyle na wsiach problem z brakiem zabezpieczenia świadczeń szybko narasta.

MZ: Jest wiele problemów decyzyjnych i interpretacyjnych
Kwestii podwyżek dla personelu pielęgniarskiego od samego początku towarzyszy wiele kontrowersji. Na nieprawidłowości zwracały uwagę same pielęgniarki sygnalizując resortowi zdrowia, że nie we wszystkich placówkach podniesione wynagrodzenia są właściwie wypłacane.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zgłaszał resortowi problemy z szeregowaniem personelu pielęgniarskiego zgodnie z nową siatką płac, dysproporcje w wysokościach wynagrodzeń z poszczególnych grup oraz przypadki niewystarczających środków przekazywanych przez NFZ, które nie pozwalają nawet na wykonanie obligatoryjnych wzrostów wynagrodzeń wynikających z ustawy.

Podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że jest „wiele problemów i dylematów decyzyjnych, ale też interpretacyjnych”. Zapewniał jednak, że resort rozmawia ze środowiskiem zawodowym, jak dyrektorzy interpretują przepisy. „Jeżeli mamy wątpliwości, to wydajemy interpretację, bądź też sprawy są zgłaszane do Inspekcji Pracy” – tłumaczył.

Stawki nie pokrywają kosztów
Niepokojące sygnały od świadczeniodawców, którzy realizują świadczenia zdrowotne w obszarze opieki długoterminowej domowej, docierały także do dr n. med. Iwony Markiewicz, Konsultant Wojewódzkiej Pielęgniarstwa Opieki Długoterminowej dla woj. śląskiego.

– W wielu przypadkach zainteresowani oświadczają, że przedstawione w aneksach stawki nie pokrywają kosztów bezpośrednich i pośrednich udzielania świadczeń medycznych w przedmiotowym zakresie zwłaszcza w kontekście zlikwidowania współczynników korygujących jako środków finansowych, mających służyć podwyższeniu wynagrodzeń – mówi dr Iwona Markiewicz.

Według Konsultant Wojewódzkiej Pielęgniarstwa Opieki Długoterminowej taka sytuacja może w bardzo krótkim czasie doprowadzić do załamania systemu opieki w zakresie pielęgniarskiej opieki długoterminowej domowej. To z kolei spowoduje, że obłożnie chorzy pacjenci przebywający w swoich domach mogą zostać pozbawieni opieki pielęgniarskiej. Podobna sytuacja dotyczy domowej wentylacji mechanicznej, której NFZ wcześniej (1 maja 2022 r.) obniżył stawki za pacjentów wentylowanych nieinwazyjnie o nawet 62%.

Koalicja apeluje o dalszy wzrost finansowania opieki długoterminowej
W czerwcu b.r. Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” była jednym z sygnatariuszy Apelu skierowanego do decydentów zarówno ze strony rządowej jak i opozycyjnej. Wśród postulatów zawartych w Apelu znalazł się wtedy również ten dotyczący pilnego wzrostu finansowania świadczeń opiekuńczo-leczniczych i opiekuńczo-pielęgnacyjnych do 4,5% budżetu NFZ. Wzrost stawek nastąpił, jednak odbyło się to wyłącznie jako forma rekompensaty za wzrost minimalnych stawek wynagrodzeń dla personelu medycznego od 1 lipca.

– Jesteśmy świadomi potrzeb płacowych wszystkich grup zawodowych w ochronie zdrowia, ale nie możemy się zgodzić, żeby realizowana właśnie zmiana odbywała się kosztem opieki długoterminowej –
 mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji. – Poprzedni wzrost płac minimalnych miał miejsce niecały rok temu i dzisiaj wiemy, że drugiej tak gwałtownej zmiany na rynku pracy opieka długoterminowa nie przetrwa. Personel medyczny,  w tym pielęgniarski oczekuje wyższych wynagrodzeń ale świadczeniodawcy nie będą mieli im z czego płacić. Należy więc liczyć się, że w krótkim czasie nastąpi seria wypowiedzeń umów na tego rodzaju świadczenia – prognozuje prezes Koalicji i dodaje, że wzrost stawek za świadczenia realizowane zwłaszcza w opiece domowej muszą zostać jeszcze podniesione jeżeli chcemy zapobiec katastrofie.

źródło: Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym

Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek obchodzony jest na całym świecie każdego roku, 12 maja. W ten wyjątkowy dzień doceniamy specjalistów z zakresu pielęgniarstwa: ich zaangażowanie, poświęcenie i wytrwałość w opiece nad pacjentami. Ten dzień to także dobry moment, aby po raz kolejny wskazać, że bez odpowiedniego wynagrodzenia dla personelu pielęgniarskiego, tej opieki może zabraknąć.
Sztuka bycia pielęgniarką
 
Zawód pielęgniarki do profesja wysoko oceniana społecznie i niezbędna dla całego systemu ochrony zdrowia. Pielęgniarki pracują we wszystkich obszarach: w opiece stacjonarnej i ambulatoryjnej, w podmiotach prywatnych i publicznych, w ramach umów o pracę, umów cywilnoprawnych, jak też prowadząc własną praktykę indywidualną lub grupową. Praca pielęgniarek rzeczywiście jest sztuką. Wymaga nie tylko specjalistycznych umiejętności, ale także doświadczenia w pracy z pacjentami.

Do każdego zespołu pielęgniarskiego, jego członkowie wnoszą indywidualne połączenie umiejętności, wiedzy i osobowości. To sprawia, że to właśnie pielęgniarka czy pielęgniarz są najbliżej chorego, najlepiej znają jego trudności i radości z życia osobistego. Opieka pielęgniarska nie kończy się bowiem na wykonaniu danej procedury medycznej, ale dotyczy także budowanej stałej relacji z chorym.
 
 
Odpowiednia refundacja
 
Firma Fresenius Nephrocare Polska prowadzi sieć ponad 70 stacji dializ, a także poradnie i oddziały nefrologiczne. Zatrudnia ponad tysiąc pielęgniarek i pielęgniarzy w całej Polsce, którzy opiekują się pacjentami z chorobami nerek.

„Nie od dzisiaj wiadomo, że pielęgniarki i pielęgniarze dializacyjni to pracownicy bardzo wysoko wyspecjalizowani. Przeprowadzenie zabiegu dializoterapii, edukacja pacjenta w zakresie diety, higieny i życia z dializą wymagają odpowiedniego przygotowania i umiejętności – mówi dr Tomasz Prystacki, Prezes Zarządu Fresenius Nephrocare Polska. „Personel medyczny, w tym także pielęgniarki to nasza największa wartość, budująca kompetencje firmy i wysoki standard leczenia pacjentów.”

 
Niestety personelu pielęgniarskiego brakuje w całej Polsce. Nawet najlepszym pracodawcom trudno przyciągnąć pracowników, bazując tylko na kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Obecna refundacja dializoterapii nie zwiększa się od kilku lat. Ostatnia wycena z 2016 roku (będąca powtórzeniem wyceny z 2011 roku) nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Refundacja ta zakłada np. wynagrodzenie personelu pielęgniarskiego na poziomie niewiele wyższym niż obecnie określone przez Radę Ministrów wynagrodzenie minimalne. Obciążonemu pracą przez dwa bardzo trudne lata pandemii personelowi pielęgniarskiemu stacji dializ Ministerstwo Zdrowia nie przyznało także tzw. dodatku covidowego, który otrzymali pracownicy szpitali prowadzących leczenie pacjentów z koronawirusem. Prawie wszystkie stacje dializ w Polsce także leczyły takich pacjentów. Jednak mimo wielu apeli, Minister Zdrowia nie przychylił się do próśb świadczeniodawców, co wywołuje dodatkowe i w pełni zrozumiale niezadowolenie i frustrację wielu pracowników.
 
 
Co się stanie gdy zabranie personelu?
 
Najnowsze analizy jasno pokazują, że koszty leczenia pacjenta są o prawie 50% wyższe, niż obecna stawka refundacyjna. Koszty utrzymania, osiągające najwyższe od lat poziomy, skłaniają personel medyczny do wywierania presji płacowej na świadczeniodawców, którzy niewiele mogą zrobić w tych warunkach.

„W tej chwili sytuacja jest bardzo trudna. Obecnie nie tylko braki kadrowe związane z rynkiem pracy pielęgniarek są wyzwaniem dla każdego świadczeniodawcy. – podkreśla dr Prystacki. „Stawki wyliczone przez NFZ nie spełniają oczekiwań pracowników. Jeśli nie zostaną pilnie podjęte decyzje o dostosowaniu refundacji do aspiracji finansowych personelu i pokrycia kosztów choćby transportu, wywozu śmieci czy też mediów, zagrożenie zamknięcia niektórych stacji dializ i tym samym ograniczenie dostępu do leczenia ratującego życie dla pacjentów stanie się rzeczywistością.”

 
 
Fresenius Medical Care jest największym na świecie dostawcą produktów i usług dla osób z chorobami nerek, z których około 3,8 miliona pacjentów na całym świecie regularnie poddawanych jest leczeniu dializami. Dzięki sieci 4.171 stacji dializ Fresenius Medical Care zapewnia leczenie dializami 345 tys. pacjentów na całym świecie. Fresenius Medical Care jest również wiodącym dostawcą produktów do dializy, takich jak aparaty do dializ lub dializatory. Oprócz podstawowej działalności firma świadczy powiązane usługi medyczne w zakresie koordynowanej opieki medycznej.
W Polsce Fresenius Medical Care Polska S.A. jest obecny od ponad 30 lat. Produkty firmy do hemodializy i dializy otrzewnowej wykorzystywane są w większości stacji dializ na terenie całej Polski, zarówno w ośrodkach publicznych, jak i niepublicznych. Obecnie Fresenius Medical Care świadczy usługi dializacyjne poprzez spółkę Fresenius Nephrocare Polska, która tworzy największą w Polsce sieć placówek dializacyjnych – Centrum Dializ Fresenius. Wszystkie zabiegi wykonuje na podstawie kontraktu z NFZ.
 
Dializa jest zabiegiem umożliwiającym oczyszczenie krwi z toksycznych produktów przemiany materii, usunięcie nadmiaru wody z organizmu i wyrównanie zaburzeń jonowych krwi w sposób zbliżony do tego, w jaki czyni to nerka. W nefrologii stosuje się zabiegi dializacyjne u pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek, którzy nie kwalifikują się do zabiegu przeszczepienia nerki, bądź oczekują na ten zabieg. Jest to zabieg podtrzymujący przy życiu.
 
Hemodializa jest to dializa pozaustrojowa. Polega na stworzeniu stałego dostępu naczyniowego, dzięki czemu można pobierać strumień krwi do dializatora, w którym krew jest oczyszczana (przy pomocy specjalnego płynu dializacyjnego). Po jednej stronie błony dializatora przepływa krew, a po drugiej – płyn dializacyjny. Na zasadzie dyfuzji zbędnie produkty przemiany materii przedostają się przez błonę półprzepuszczalną z krwi do płynu dializacyjnego. Oczyszczona krew wraca do pacjenta.
Dializowany chory musi wykonywać zabieg w stacji dializ 3 razy w tygodniu. Każda wizyta trwa kilka godzin.
 
Dializa otrzewnowa jest to dializa wewnątrzustrojowa. Błona otrzewnowa wykorzystana jest jako półprzepuszczalna błona dializacyjna. Do jamy brzusznej wprowadzany jest płyn dializacyjny. Płyn wprowadza się poprzez specjalistyczny cewnik umieszczany na stałe w jamie brzusznej pacjenta. Zabiegi wykonywane są samodzielnie przez pacjenta w domu, po przejściu odpowiedniego szkolenia. Pacjent do ośrodka dializ udaje się tylko na kontrolę.
 
W Polsce obecnie działa około 260 stacji dializ, w których dializowanych jest prawie 20.000 pacjentów.
 
źrodło: komunikat
Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek obchodzony jest na całym świecie każdego roku, 12 maja. W ten wyjątkowy dzień doceniamy specjalistów z zakresu pielęgniarstwa: ich zaangażowanie, poświęcenie i wytrwałość w opiece nad pacjentami. Ten dzień to także dobry moment, aby po raz kolejny wskazać, że bez odpowiedniego wynagrodzenia dla personelu pielęgniarskiego, tej opieki może zabraknąć.
Sztuka bycia pielęgniarką
 
Zawód pielęgniarki do profesja wysoko oceniana społecznie i niezbędna dla całego systemu ochrony zdrowia. Pielęgniarki pracują we wszystkich obszarach: w opiece stacjonarnej i ambulatoryjnej, w podmiotach prywatnych i publicznych, w ramach umów o pracę, umów cywilnoprawnych, jak też prowadząc własną praktykę indywidualną lub grupową. Praca pielęgniarek rzeczywiście jest sztuką. Wymaga nie tylko specjalistycznych umiejętności, ale także doświadczenia w pracy z pacjentami.

Do każdego zespołu pielęgniarskiego, jego członkowie wnoszą indywidualne połączenie umiejętności, wiedzy i osobowości. To sprawia, że to właśnie pielęgniarka czy pielęgniarz są najbliżej chorego, najlepiej znają jego trudności i radości z życia osobistego. Opieka pielęgniarska nie kończy się bowiem na wykonaniu danej procedury medycznej, ale dotyczy także budowanej stałej relacji z chorym.
 
 
Odpowiednia refundacja
 
Firma Fresenius Nephrocare Polska prowadzi sieć ponad 70 stacji dializ, a także poradnie i oddziały nefrologiczne. Zatrudnia ponad tysiąc pielęgniarek i pielęgniarzy w całej Polsce, którzy opiekują się pacjentami z chorobami nerek.

„Nie od dzisiaj wiadomo, że pielęgniarki i pielęgniarze dializacyjni to pracownicy bardzo wysoko wyspecjalizowani. Przeprowadzenie zabiegu dializoterapii, edukacja pacjenta w zakresie diety, higieny i życia z dializą wymagają odpowiedniego przygotowania i umiejętności – mówi dr Tomasz Prystacki, Prezes Zarządu Fresenius Nephrocare Polska. „Personel medyczny, w tym także pielęgniarki to nasza największa wartość, budująca kompetencje firmy i wysoki standard leczenia pacjentów.”

 
Niestety personelu pielęgniarskiego brakuje w całej Polsce. Nawet najlepszym pracodawcom trudno przyciągnąć pracowników, bazując tylko na kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Obecna refundacja dializoterapii nie zwiększa się od kilku lat. Ostatnia wycena z 2016 roku (będąca powtórzeniem wyceny z 2011 roku) nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Refundacja ta zakłada np. wynagrodzenie personelu pielęgniarskiego na poziomie niewiele wyższym niż obecnie określone przez Radę Ministrów wynagrodzenie minimalne. Obciążonemu pracą przez dwa bardzo trudne lata pandemii personelowi pielęgniarskiemu stacji dializ Ministerstwo Zdrowia nie przyznało także tzw. dodatku covidowego, który otrzymali pracownicy szpitali prowadzących leczenie pacjentów z koronawirusem. Prawie wszystkie stacje dializ w Polsce także leczyły takich pacjentów. Jednak mimo wielu apeli, Minister Zdrowia nie przychylił się do próśb świadczeniodawców, co wywołuje dodatkowe i w pełni zrozumiale niezadowolenie i frustrację wielu pracowników.
 
 
Co się stanie gdy zabranie personelu?
 
Najnowsze analizy jasno pokazują, że koszty leczenia pacjenta są o prawie 50% wyższe, niż obecna stawka refundacyjna. Koszty utrzymania, osiągające najwyższe od lat poziomy, skłaniają personel medyczny do wywierania presji płacowej na świadczeniodawców, którzy niewiele mogą zrobić w tych warunkach.

„W tej chwili sytuacja jest bardzo trudna. Obecnie nie tylko braki kadrowe związane z rynkiem pracy pielęgniarek są wyzwaniem dla każdego świadczeniodawcy. – podkreśla dr Prystacki. „Stawki wyliczone przez NFZ nie spełniają oczekiwań pracowników. Jeśli nie zostaną pilnie podjęte decyzje o dostosowaniu refundacji do aspiracji finansowych personelu i pokrycia kosztów choćby transportu, wywozu śmieci czy też mediów, zagrożenie zamknięcia niektórych stacji dializ i tym samym ograniczenie dostępu do leczenia ratującego życie dla pacjentów stanie się rzeczywistością.”

 
 
Fresenius Medical Care jest największym na świecie dostawcą produktów i usług dla osób z chorobami nerek, z których około 3,8 miliona pacjentów na całym świecie regularnie poddawanych jest leczeniu dializami. Dzięki sieci 4.171 stacji dializ Fresenius Medical Care zapewnia leczenie dializami 345 tys. pacjentów na całym świecie. Fresenius Medical Care jest również wiodącym dostawcą produktów do dializy, takich jak aparaty do dializ lub dializatory. Oprócz podstawowej działalności firma świadczy powiązane usługi medyczne w zakresie koordynowanej opieki medycznej.
W Polsce Fresenius Medical Care Polska S.A. jest obecny od ponad 30 lat. Produkty firmy do hemodializy i dializy otrzewnowej wykorzystywane są w większości stacji dializ na terenie całej Polski, zarówno w ośrodkach publicznych, jak i niepublicznych. Obecnie Fresenius Medical Care świadczy usługi dializacyjne poprzez spółkę Fresenius Nephrocare Polska, która tworzy największą w Polsce sieć placówek dializacyjnych – Centrum Dializ Fresenius. Wszystkie zabiegi wykonuje na podstawie kontraktu z NFZ.
 
Dializa jest zabiegiem umożliwiającym oczyszczenie krwi z toksycznych produktów przemiany materii, usunięcie nadmiaru wody z organizmu i wyrównanie zaburzeń jonowych krwi w sposób zbliżony do tego, w jaki czyni to nerka. W nefrologii stosuje się zabiegi dializacyjne u pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek, którzy nie kwalifikują się do zabiegu przeszczepienia nerki, bądź oczekują na ten zabieg. Jest to zabieg podtrzymujący przy życiu.
 
Hemodializa jest to dializa pozaustrojowa. Polega na stworzeniu stałego dostępu naczyniowego, dzięki czemu można pobierać strumień krwi do dializatora, w którym krew jest oczyszczana (przy pomocy specjalnego płynu dializacyjnego). Po jednej stronie błony dializatora przepływa krew, a po drugiej – płyn dializacyjny. Na zasadzie dyfuzji zbędnie produkty przemiany materii przedostają się przez błonę półprzepuszczalną z krwi do płynu dializacyjnego. Oczyszczona krew wraca do pacjenta.
Dializowany chory musi wykonywać zabieg w stacji dializ 3 razy w tygodniu. Każda wizyta trwa kilka godzin.
 
Dializa otrzewnowa jest to dializa wewnątrzustrojowa. Błona otrzewnowa wykorzystana jest jako półprzepuszczalna błona dializacyjna. Do jamy brzusznej wprowadzany jest płyn dializacyjny. Płyn wprowadza się poprzez specjalistyczny cewnik umieszczany na stałe w jamie brzusznej pacjenta. Zabiegi wykonywane są samodzielnie przez pacjenta w domu, po przejściu odpowiedniego szkolenia. Pacjent do ośrodka dializ udaje się tylko na kontrolę.
 
W Polsce obecnie działa około 260 stacji dializ, w których dializowanych jest prawie 20.000 pacjentów.
 
źrodło: komunikat
Od 2020 r. pacjenci Medicover mogą umawiać się na wizyty do pielęgniarek lub położnych. W ramach wizyty pielęgniarka/położna przeprowadzi wywiad i badanie fizykalne, postawi diagnozę oraz zaleci leczenie, w tym w razie potrzeby wystawi e-receptę oraz skierowanie na badania. Wizyta u pielęgniarki lub położnej skróci czas oczekiwania na podjęcie właściwego leczenia, a tym samym da pacjentowi możliwość szybszego powrotu do zdrowia.

Pielęgniarki i położne stanowią ponad połowę pracowników sektora ochrony zdrowia w wielu krajach. Dziś ich rola jest znacznie większa, a ich kompetencje pozwalają na wykonanie szerszego zakresu usług. Dodatkowo w społeczeństwie rośnie prestiż tego zawodu – w Polsce aż 89 proc. osób, które wzięły udział w badaniu CBOS, uznało zawód pielęgniarki/pielęgniarza za najbardziej prestiżowy.[1] Według innych badań od 10 lat prestiż zawodu pielęgniarki lub położnej wzrósł bądź utrzymuje się na tym samym poziomie.[2]

 
W Medicover usługą pielęgniarki lub położnej świadczącej samodzielne wizyty mogą być objęci pełnoletni pacjenci abonamentowi. Podczas konsultacji pielęgniarka lub położna przeprowadza szczegółowy wywiad i badanie fizykalne, rekomenduje leczenie, w razie potrzeby wypisuje e-recepty na odpowiednie leki, skierowania na badania, wykonuje szybkie testy diagnostyczne, np. w kierunku COVID-19 czy grypy. Podczas wizyty nie ma jednak możliwości uzyskania zwolnienia lekarskiego. W tym zakresie, jak i w przypadku konieczności odbycia szerszej konsultacji medycznej (wykraczającej poza zakres kompetencji pielęgniarki/położnej), pielęgniarka/położna współpracuje z lekarzem specjalistą.

Zwiększenie roli i zakresu obowiązków pielęgniarki, które mają stosowne kwalifikacje, to także krok w kierunku usprawnienia systemu opieki zdrowotnej w Polsce.

Dziś rola pielęgniarki jest znacznie większa, jej kompetencje pozwalają na wykonanie szerszego zakresu usług. Wierzymy, że oferowanie samodzielnych usług świadczonych przez wykwalifikowane pielęgniarki i położne istotnie podniesie prestiż zawodu pielęgniarki w oczach opinii publicznej. Z okazji zbliżającego się Międzynarodowego Dnia Pielęgniarek i Położnych, który jest obchodzony 12 maja, chcę podkreślić, że pielęgniarki i położne mają bezpośredni wpływ na jakość leczenia naszych pacjentów. To samodzielny, kompetentny pracownik medyczny, który nie tylko realizuje zlecenia lekarskie, lecz także pracuje samodzielnie, zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami – komentuje dr n. o zdr. Karolina Prasek, Dyrektor Działu Rozwoju Pielęgniarstwa i Położnictwa w Medicover w Polsce.

Medicover zwraca uwagę na bezpośredni wpływ pielęgniarek i położnych na komfort i efektywność leczenia, jak i ogólny wellbeing pacjenta.
 

Między pacjentem a pielęgniarką, czy położną, tworzy się wyjątkowa więź. Ta bliska, indywidualna relacja pozwala na opartą o partnerstwo i zaufanie współpracę, która jest kluczowa dla skuteczności diagnostyki i leczenia pacjenta. Zawsze, nie tylko ze względu na okolicznościowe święta, pamiętamy o naszych pielęgniarkach i położnych, o ich wpływie na jakość życia naszych pacjentów i wartości dodanej, jaką wnoszą do naszych usług. Jakkolwiek dziś, w obliczu Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki i Położnej, chcemy nasz szacunek dodatkowo zaakcentować – podsumowuje dr n. o zdr. Karolina Prasek.

Pielęgniarka i położna to samodzielne zawody medyczne, które na przełomie ostatnich kilku lat nabyły uprawnienia do samodzielnego prowadzenia diagnostyki i leczenia pacjentów, w tym przeprowadzania wywiadu i badania fizykalnego oraz samodzielnej ordynacji wybranych produktów leczniczych.


[1] Falkowska M.: Prestiż zawodów. CBOS, Komunikat z badań, BS/32/99, Warszawa, 1999: 1-9.

[2] Dr hab. n. o zdr. Jolanta Lewko, Dr hab. n. o zdr. Cecylia R. Łukaszuk, Prof. dr hab. n. med. Elżbieta Krajewska-Kułak: PIELĘGNIARSTWO WCZORAJ I DZIŚ – ROK 2020 ROKIEM PIELĘGNIARSTWA, Białystok 2020, ISBN -978-83-9555921-5-7,
źrodło: Medicover

Od 2020 r. pacjenci Medicover mogą umawiać się na wizyty do pielęgniarek lub położnych. W ramach wizyty pielęgniarka/położna przeprowadzi wywiad i badanie fizykalne, postawi diagnozę oraz zaleci leczenie, w tym w razie potrzeby wystawi e-receptę oraz skierowanie na badania. Wizyta u pielęgniarki lub położnej skróci czas oczekiwania na podjęcie właściwego leczenia, a tym samym da pacjentowi możliwość szybszego powrotu do zdrowia.

Pielęgniarki i położne stanowią ponad połowę pracowników sektora ochrony zdrowia w wielu krajach. Dziś ich rola jest znacznie większa, a ich kompetencje pozwalają na wykonanie szerszego zakresu usług. Dodatkowo w społeczeństwie rośnie prestiż tego zawodu – w Polsce aż 89 proc. osób, które wzięły udział w badaniu CBOS, uznało zawód pielęgniarki/pielęgniarza za najbardziej prestiżowy.[1] Według innych badań od 10 lat prestiż zawodu pielęgniarki lub położnej wzrósł bądź utrzymuje się na tym samym poziomie.[2]

 
W Medicover usługą pielęgniarki lub położnej świadczącej samodzielne wizyty mogą być objęci pełnoletni pacjenci abonamentowi. Podczas konsultacji pielęgniarka lub położna przeprowadza szczegółowy wywiad i badanie fizykalne, rekomenduje leczenie, w razie potrzeby wypisuje e-recepty na odpowiednie leki, skierowania na badania, wykonuje szybkie testy diagnostyczne, np. w kierunku COVID-19 czy grypy. Podczas wizyty nie ma jednak możliwości uzyskania zwolnienia lekarskiego. W tym zakresie, jak i w przypadku konieczności odbycia szerszej konsultacji medycznej (wykraczającej poza zakres kompetencji pielęgniarki/położnej), pielęgniarka/położna współpracuje z lekarzem specjalistą.

Zwiększenie roli i zakresu obowiązków pielęgniarki, które mają stosowne kwalifikacje, to także krok w kierunku usprawnienia systemu opieki zdrowotnej w Polsce.

Dziś rola pielęgniarki jest znacznie większa, jej kompetencje pozwalają na wykonanie szerszego zakresu usług. Wierzymy, że oferowanie samodzielnych usług świadczonych przez wykwalifikowane pielęgniarki i położne istotnie podniesie prestiż zawodu pielęgniarki w oczach opinii publicznej. Z okazji zbliżającego się Międzynarodowego Dnia Pielęgniarek i Położnych, który jest obchodzony 12 maja, chcę podkreślić, że pielęgniarki i położne mają bezpośredni wpływ na jakość leczenia naszych pacjentów. To samodzielny, kompetentny pracownik medyczny, który nie tylko realizuje zlecenia lekarskie, lecz także pracuje samodzielnie, zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami – komentuje dr n. o zdr. Karolina Prasek, Dyrektor Działu Rozwoju Pielęgniarstwa i Położnictwa w Medicover w Polsce.

Medicover zwraca uwagę na bezpośredni wpływ pielęgniarek i położnych na komfort i efektywność leczenia, jak i ogólny wellbeing pacjenta.
 

Między pacjentem a pielęgniarką, czy położną, tworzy się wyjątkowa więź. Ta bliska, indywidualna relacja pozwala na opartą o partnerstwo i zaufanie współpracę, która jest kluczowa dla skuteczności diagnostyki i leczenia pacjenta. Zawsze, nie tylko ze względu na okolicznościowe święta, pamiętamy o naszych pielęgniarkach i położnych, o ich wpływie na jakość życia naszych pacjentów i wartości dodanej, jaką wnoszą do naszych usług. Jakkolwiek dziś, w obliczu Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki i Położnej, chcemy nasz szacunek dodatkowo zaakcentować – podsumowuje dr n. o zdr. Karolina Prasek.

Pielęgniarka i położna to samodzielne zawody medyczne, które na przełomie ostatnich kilku lat nabyły uprawnienia do samodzielnego prowadzenia diagnostyki i leczenia pacjentów, w tym przeprowadzania wywiadu i badania fizykalnego oraz samodzielnej ordynacji wybranych produktów leczniczych.


[1] Falkowska M.: Prestiż zawodów. CBOS, Komunikat z badań, BS/32/99, Warszawa, 1999: 1-9.

[2] Dr hab. n. o zdr. Jolanta Lewko, Dr hab. n. o zdr. Cecylia R. Łukaszuk, Prof. dr hab. n. med. Elżbieta Krajewska-Kułak: PIELĘGNIARSTWO WCZORAJ I DZIŚ – ROK 2020 ROKIEM PIELĘGNIARSTWA, Białystok 2020, ISBN -978-83-9555921-5-7,
źrodło: Medicover