Medicalpress
Prezes Rady Ministrów Donald Tusk powołał dr Marię Jessa-Jabłońską na stanowisko zastępcy Rzecznika Praw Pacjenta Bartłomieja Chmielowca. Dr Maria Jessa-Jabłońska jest lekarzem medycyny, doktorem nauk medycznych i absolwentką Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W swojej pracy będzie koncentrować się m.in. na zagadnieniach związanych z psychiatrią, bezpieczeństwem pacjenta, oraz współpracą międzynarodową.
Dr Maria Jessa-Jabłońska ma wieloletnie doświadczenie medyczne, naukowe i organizacyjne. W przeszłości była nauczycielem akademickim i asystentem naukowym w Zakładzie Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego, a także lekarzem w Oddziale Neurologii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Następnie kierowała działami medycznymi w globalnych firmach farmaceutycznych w Polsce i we Francji. Jest również autorką licznych publikacji naukowych z dziedziny farmakologii.

W Biurze Rzecznika Praw Pacjenta szczególne znaczenie będzie miało jej doświadczenie w obszarze opieki psychiatrycznej i neurologii, a także praktyczna znajomość systemów opieki zdrowotnej, standardów medycznych oraz zasad etyki i zgodności z przepisami. Jednym z ważnych obszarów jej pracy będzie wzmacnianie działań dotyczących bezpieczeństwa pacjenta, w tym współpraca z ekspertami, instytucjami publicznymi, organizacjami pacjenckimi i środowiskiem medycznym.

Nowa zastępczyni Rzecznika Praw Pacjenta będzie również wspierać działania Biura w zakresie współpracy instytucjonalnej i spraw międzynarodowych.

Powołanie dr Marii Jessa-Jabłońskiej wzmacnia ekspercki wymiar działalności Rzecznika Praw Pacjenta, szczególnie w obszarach wymagających łączenia wiedzy medycznej, doświadczenia organizacyjnego oraz wrażliwości na potrzeby pacjentów.

Źródło: RPP
Foto: RPP

Projekt zmian w zasadach finansowania i organizacji opieki psychiatrycznej oraz leczenia uzależnień, przygotowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia, miał porządkować system. W ocenie samorządu lekarskiego może jednak przynieść skutek odwrotny wprowadzić niejasności, ograniczenia organizacyjne i ryzyko interpretacji, które nie zawsze będą sprzyjać ani pacjentom, ani świadczeniodawcom. Przyjęte 9 stycznia 2026 r. stanowisko Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej pokazuje, że projektowane zapisy dotykają fundamentalnych kwestii: definicji stanu nagłego, granic telemedycyny, zasad dokumentowania diagnostyki psychologicznej oraz finansowania psychiatrii dzieci i młodzieży.
Już pierwszy z podniesionych problemów odsłania napięcie między językiem administracyjnym a realiami klinicznymi. Projekt NFZ zakłada, że każde orzeczenie sądu o przymusowym leczeniu powinno być traktowane jak sytuacja nagła, wymagająca natychmiastowego udzielenia świadczenia. Samorząd lekarski zwraca uwagę, że takie uproszczenie może być mylące. Przymus leczenia nie zawsze oznacza bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia a to właśnie ten element stanowi istotę „stanu nagłego” w medycynie. Zrównanie tych pojęć może prowadzić do automatyzmu decyzyjnego, który nie uwzględnia indywidualnej oceny klinicznej pacjenta.

Wątpliwości budzi także propozycja dotycząca testów psychologicznych. Projekt przewiduje ich formalne „umieszczanie” w harmonogramach zasobów, które z definicji odnoszą się do personelu i sprzętu. Dla samorządu lekarskiego to przykład regulacji, która nie przystaje do praktyki diagnostycznej. Testy psychologiczne nie są zwykłymi narzędziami podlegają ochronie prawa autorskiego i zasadom tajemnicy zawodowej. Ich pełne wyniki nie zawsze mogą być kopiowane ani przechowywane w dokumentacji medycznej. Próba administracyjnego ujednolicenia tego obszaru rodzi pytania o granice ingerencji płatnika w proces diagnozy.

Najbardziej odczuwalne skutki proponowanych zmian mogą jednak dotknąć telepsychiatrii. Projekt wprowadza wymóg fizycznej obecności personelu w określonej komórce organizacyjnej, co w praktyce wyklucza udzielanie teleporad przez specjalistów pracujących zdalnie, na przykład z domu. Samorząd lekarski przypomina, że taka forma wykonywania zawodu została dopuszczona zarówno w przepisach regulujących zawód lekarza, jak i w prawie pracy. W tym kontekście zarządzenie Prezesa NFZ jako akt podustawowy nie powinno ograniczać rozwiązań, które mają umocowanie w ustawach. Spór dotyczy więc nie tylko organizacji świadczeń, ale także hierarchii prawa i granic regulacyjnej roli płatnika.

W tle tych rozwiązań pojawia się jeszcze jeden, systemowy problem: finansowanie psychiatrii dzieci i młodzieży. Prezydium NRL zwraca uwagę, że projekt utrzymuje różne współczynniki dla świadczeń realizowanych w tej samej grupie pacjentów, bez jasnego uzasadnienia. Dlaczego jedne procedury wyceniane są wyżej, a inne niżej tego projekt nie wyjaśnia. W obszarze, który od lat uznawany jest za jeden z najbardziej niedofinansowanych i przeciążonych, brak transparentności mechanizmów finansowych budzi szczególne obawy.

Stanowisko samorządu lekarskiego nie jest prostym sprzeciwem wobec zmian. To raczej sygnał ostrzegawczy, że regulacje tworzone z perspektywy administracyjnej muszą uwzględniać złożoność praktyki klinicznej, praw pacjentów i realiów pracy personelu medycznego. W przeciwnym razie nawet dobrze intencjonowane porządkowanie systemu może prowadzić do kolejnych napięć tym razem już nie tylko na papierze, ale w codziennej pracy poradni psychiatrycznych.

Źródło: NIL

Szpital Dziecięcy im. św. Ludwika w Krakowie rozpoczął prace nad nowatorskim projektem: utworzeniem Małopolskiego Centrum Psychiatrii i Leczenia Uzależnień od Nowych Technologii Cyfrowych, które ma stać się kluczowym ośrodkiem wsparcia dla dzieci i młodzieży w regionie.
Rosnąca liczba dzieci i młodzieży wymagających specjalistycznej opieki psychiatrycznej to jedno z najpoważniejszych wyzwań zdrowia publicznego w Polsce. Co roku przybywa pacjentów zmagających się z depresją, lękiem, zaburzeniami odżywiania czy uzależnieniami behawioralnymi. Szczególnie niepokojący jest fakt, że coraz młodsze osoby doświadczają kryzysów emocjonalnych, nierzadko związanych z nadmiernym korzystaniem z internetu, gier komputerowych czy mediów społecznościowych. W tym kontekście budowa Małopolskiego Centrum Psychiatrii i Leczenia Uzależnień od Nowych Technologii Cyfrowych to inwestycja o strategicznym znaczeniu – zarówno dla Krakowa, jak i dla całego regionu.

Placówka nabyła teren o powierzchni ponad 35 arów, zlokalizowany przy ul. Kopernika 36 i Strzeleckiej 7 – tuż obok swojej obecnej siedziby, co w przyszłości umożliwi integrację funkcji leczniczych i administracyjnych.

Jak informuje dyrektor szpitala, Stanisław Stępniewski, nowy kompleks będzie obejmować:

W oświadczeniu podkreślono, że co trzeci pacjent do 14. roku życia w starej placówce trafia bezpośrednio po próbie samobójczej, a rosnąca liczba młodych osób z problemami psychicznymi często ma związek z nadmiernym korzystaniem z internetu oraz technologii. Centrum wpisuje się w szeroki plan transformacji systemu ochrony zdrowia, koncentrując się na zapewnieniu szybkiego i skutecznego wsparcia psychiatrycznego.
Gmina Małopolska zaangażowała się aktywnie w finansowanie inwestycji, poprzez zakup nieruchomości, który kosztował ponad 24 miliony złotych i został sfinansowany z budżetu województwa na lata 2024–2029.

Kolejnym krokiem będzie zapewnienie finansowania budowy i przygotowanie niezbędnej dokumentacji projektowej. Finalizacja całego przedsięwzięcia planowana jest na 2029 rok.

Nowe centrum nie jest jedynie kolejną jednostką medyczną. To odpowiedź na dramatyczne potrzeby młodych pacjentów i ich rodzin, którzy dotychczas często trafiali po pomoc zbyt późno, w stanach zagrażających życiu. Stworzenie wyspecjalizowanej placówki, która połączy diagnostykę, terapię stacjonarną i środowiskową oraz nowoczesne programy leczenia uzależnień cyfrowych, może realnie zmienić system opieki psychiatrycznej w Małopolsce. Inwestycja ta to także jasny sygnał, że zdrowie psychiczne najmłodszych przestaje być tematem tabu i staje się priorytetem – tak samo istotnym, jak leczenie chorób somatycznych.

Źródło: Szpital Dziecięcy im. św. Ludwika w Krakowie

Ponad 3 miliardy złotych – dokładnie 3 166 733 867 zł – trafi do 53 ośrodków psychiatrycznych w całej Polsce. Ministerstwo Zdrowia ogłosiło wyniki konkursu w ramach Funduszu Medycznego. To największa w historii polskiej psychiatrii inwestycja w infrastrukturę i – jak podkreślają eksperci – krok, który może zrewolucjonizować jakość opieki nad pacjentami zmagającymi się z kryzysem zdrowia psychicznego.
Decyzja zapadła 1 lipca 2025 r., a w jej wyniku dofinansowanie otrzymają 44 inwestycje o wartości do 50 mln zł oraz 9 inwestycji powyżej tej kwoty. Zakres wsparcia obejmuje zarówno duże miasta – takie jak Kraków, Warszawa czy Łódź – jak i mniejsze miejscowości: Chrzanów, Złotów, Łuków, Parczew, Sanok czy Zgorzelec. Resort zdrowia zaznacza, że inwestycje obejmą podmioty ze wszystkich województw, a zatem mają realnie wpływać na wyrównywanie dostępu do opieki psychiatrycznej w całym kraju.

„Kryzys zdrowia psychicznego dotyka wielu z nas: dzieci, młodzież i dorosłych. Dlatego rozwijamy psychiatrię środowiskową i będziemy tworzyć nowe centra zdrowia psychicznego. Ale inwestujemy także w infrastrukturę, ponieważ infrastruktura psychiatryczna była dotąd koszmarnie zaniedbana” – mówi minister zdrowia Izabela Leszczyna. Jej zdaniem skala potrzeb w tym obszarze nie pozostawiała złudzeń: czas nadrobić wieloletnie zapóźnienia systemowe.

Minister podkreśla również, że wsparcie zostało rozłożone w sposób zrównoważony, z myślą o pacjentach z różnych części Polski. „Wsparcie otrzymają podmioty ze wszystkich województw. W Polsce wschodniej dostaną pieniądze m.in. Łomża, Łuków, Parczew czy Sanok, w Polsce zachodniej m.in. – Szczecin, Zielona Góra, Legnica, Zgorzelec. Inwestujemy w duże ośrodki, takie jak Kraków, Warszawa czy Łódź, ale także w małe miejscowości jak Złotów czy Chrzanów” – zaznacza Leszczyna.

Środki mają zostać przeznaczone na budowę, modernizację lub doposażenie infrastruktury strategicznej w podmiotach wykonujących działalność leczniczą w zakresie stacjonarnych i całodobowych świadczeń psychiatrycznych i leczenia uzależnień – na podstawie umów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Oznacza to, że skorzystają z nich nie tylko istniejące już jednostki, lecz również nowe inicjatywy – w tym centra psychiatrii dzieci i młodzieży, które mają powstawać w ramach reformy opieki psychiatrycznej.

Co istotne, wsparciem objęte zostaną nie tylko ośrodki uniwersyteckie czy szpitale wojewódzkie, ale też mniejsze placówki powiatowe. Równolegle rozwijana będzie infrastruktura psychiatrii sądowej – jeden z najbardziej zaniedbanych segmentów systemu ochrony zdrowia psychicznego.

Minister zdrowia jasno wskazuje priorytety: „Chcemy, żeby nasi lekarze psychiatrzy, psycholodzy, psychoterapeuci pracowali w komfortowych warunkach, ale przede wszystkim chcemy, żeby pacjenci w kryzysie zdrowia psychicznego byli leczeni w jak najlepszych warunkach”.

Z pierwotnie planowanych 3 mld zł resort zdrowia ostatecznie zdecydował się zwiększyć pulę środków, by objąć dofinansowaniem wszystkie zakwalifikowane projekty. „Pierwotnie zaplanowana kwota alokacji na 3 mld zł została decyzją minister zdrowia zwiększona do 3 166 733 867 zł, co pozwoliło na objęcie pełnym wsparciem wszystkich projektów zakwalifikowanych do dofinansowania” – podaje komunikat Ministerstwa Zdrowia.

W obliczu rosnącej liczby osób wymagających specjalistycznej pomocy psychiatrycznej – zarówno wśród dorosłych, jak i dzieci i młodzieży – ta inwestycja może okazać się punktem zwrotnym. Kluczowe pytanie brzmi: czy poza modernizacją infrastruktury uda się także przyspieszyć rozwój kadry, zapewnić odpowiednie finansowanie świadczeń i zadbać o kontynuację leczenia pacjentów po opuszczeniu szpitali? Odpowiedzi nie przyniesie ani jedna konferencja, ani nawet 3 miliardy złotych – ale bez tego kroku milowego trudno byłoby mówić o nadziei na prawdziwą reformę psychiatrii.

Źródło: MZ

Rząd ogłosił największy od lat zastrzyk finansowy dla ochrony zdrowia. W ciągu najbliższych 12 miesięcy do placówek medycznych w całej Polsce trafi niemal 17 miliardów złotych. To efekt przyjęcia najszerszej z możliwych rekomendacji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, uwzględniającej zarówno skutki rosnących kosztów wynagrodzeń, jak i potrzebę realnego wzmocnienia najbardziej przeciążonych obszarów systemu.

Zmiany, o których podczas konferencji 25 czerwca mówili minister zdrowia Izabela Leszczyna, prezes AOTMiT Daniel Rutkowski i prezes NFZ Filip Nowak, obejmują cały wachlarz działań – od podwyżek dla personelu medycznego, przez wzrost wyceny świadczeń, aż po premiowanie nadwykonań i dodatkowe środki dla szpitali powiatowych. Minister zdrowia zatwierdziła wariant nr 3 spośród przedstawionych przez AOTMiT rekomendacji – ten, który zakłada najszerszy zakres wsparcia, obejmując nie tylko realizację ustawowych podwyżek, ale także mechanizmy wyrównujące dostępność świadczeń i precyzyjnie adresujące potrzeby placówek różnego typu.

„Zgodnie z zapowiedziami i rekomendacjami premiera Donalda Tuska chcemy skierować strumień finansowania nie tylko na podwyżki dla pracowników medycznych, ale żeby rosnące finansowanie ochrony zdrowia przekładało się również na dostępność do świadczeń medycznych i coraz lepszą jakość opieki nad pacjentem” – podkreśliła minister Izabela Leszczyna.

Zgodnie z rekomendacją Agencji, wzrost finansowania świadczeń opieki zdrowotnej wyniesie 11% rocznie, a jego łączny koszt to 16,94 mld zł w skali roku. Największa część tej kwoty – ponad 9 mld zł – zostanie przeznaczona na realizację ustawy o minimalnym wynagrodzeniu pracowników medycznych.

„Od lipca 2025 r. minimalne wynagrodzenie zasadnicze wzrośnie o ponad 14% od kwoty z 2024 r. W porównaniu do 2022 r. będzie wyższe o ponad 44%” – poinformował prezes AOTMiT Daniel Rutkowski. I dodał: „Skumulowane koszty ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia w latach 2022–2025 to ponad 133 mld zł. W 2025 r. jest to 57,3 mld zł, czyli ponad jedną czwartą całego budżetu NFZ na ten rok”.

Uwagę zwraca także szeroko zakrojona korekta taryf. Ponad 1,2 mld zł rocznie zostanie przeznaczone na podniesienie wycen świadczeń w neurologii, ginekologii i rehabilitacji stacjonarnej. Dzięki temu szpitale, które wykonują trudne i kosztowne procedury w tych obszarach, będą mogły liczyć na bardziej adekwatne rozliczenie kosztów ich realizacji. Wzrosty taryf sięgają od 13 do nawet 21 procent. Jednocześnie, 600,7 mln zł trafi do szpitali I i II poziomu systemu zabezpieczenia – głównie powiatowych – dzięki podniesieniu stawek ryczałtowych.

„Każdy świadczeniodawca do końca lipca uzyska nową stawkę ryczałtową. Będzie można wtedy wystawić rachunek w ramach sieci szpitali. Zostaną wypłacone również skumulowane środki za poprzednie miesiące, co poprawi płynność finansową placówek medycznych” – zapewnił prezes NFZ Filip Nowak.

W szczególny sposób wzmocnione zostaną również te obszary, które od lat borykają się z niedofinansowaniem i przeciążeniem. Rekomendacja wskazuje jednoznacznie na konieczność pilnej interwencji finansowej w takich segmentach jak: opieka psychiatryczna (szczególnie ambulatoryjna i środowiskowa), leczenie uzależnień, opieka długoterminowa i paliatywna, zwłaszcza dla dzieci w warunkach domowych, ratownictwo medyczne, izby przyjęć – w tym psychiatryczne – oraz medycyna szkolna. Na rozliczenie nadwykonań w programach lekowych i chemioterapii przeznaczono 756 mln zł, a 372 szpitale, które w 2024 r. przekroczyły ryczałt, otrzymają premie o łącznej wartości 300 mln zł.

Fundamentem dla nowego modelu finansowania są szeroko zakrojone analizy danych, przeprowadzone przez zespół ekspertów AOTMiT. Dane przekazało 4 075 świadczeniodawców, co oznacza wzrost o 18% względem ubiegłego roku. Łącznie objęły one blisko 700 tys. pracowników, w tym 453 tys. zatrudnionych na umowę o pracę – to o 12% więcej niż rok wcześniej. Reprezentatywność danych, liczona pod względem wartości umów z NFZ, wyniosła 96,05%.

Oprócz zwiększenia finansowania, przyjęty wariant rekomendacji wprowadza także istotne zmiany strukturalne. Podniesione zostaną współczynniki korygujące – o 3 punkty procentowe – dla szpitali I i II poziomu PSZ. W placówkach wyższych poziomów zabezpieczenia podniesione zostaną współczynniki dla wybranych Jednorodnych Grup Pacjentów, zwłaszcza w ginekologii, chirurgii i onkologii. Zaktualizowane taryfy oraz zwiększona liczba jednostek rozliczeniowych mają nie tylko poprawić płynność szpitali, ale także realnie zwiększyć dostępność świadczeń – tam, gdzie potrzeby zdrowotne pacjentów znacznie przewyższają liczbę zakontraktowanych procedur.

Zmiany zapowiedziane przez resort zdrowia to bez wątpienia istotny krok w kierunku bardziej zrównoważonego i efektywnego systemu. Trudno jednak nie zauważyć, że ich skuteczność będzie zależała od tego, jak szybko i sprawnie nowe środki trafią do placówek oraz czy w ślad za dodatkowymi pieniędzmi pójdą również zmiany organizacyjne. Bo jak pokazuje doświadczenie – bez dobrego zarządzania nawet największe środki mogą się rozmyć.

Fot. MZ Źródło: AOTM MZ

Kiedy możliwa jest przepustka, a kiedy lekarz może jej odmówić? Rzecznik Praw Pacjenta przypomina zasady, które regulują możliwość wyjść pacjentów z placówek psychiatrycznych – zarówno tych leczonych dobrowolnie, jak i przebywających w szpitalu bez swojej zgody.
To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez pacjentów i ich bliskich. Odpowiedź – choć brzmi prosto – zależy od wielu czynników, przede wszystkim od stanu zdrowia osoby hospitalizowanej.

Pacjenci szpitali psychiatrycznych mogą – w określonych sytuacjach – uzyskać zgodę na przebywanie poza oddziałem. Decyzję podejmuje lekarz kierujący oddziałem, po uprzedniej ocenie stanu zdrowia pacjenta, w szczególności w kontekście bezpieczeństwa jego samego oraz innych osób.

Jak podaje Biuro Rzecznika Praw Pacjenta:

– Osoba z zaburzeniami psychicznymi leczona w szpitalu psychiatrycznym może uzyskać zgodę ordynatora (lekarza kierującego oddziałem) na okresowe przebywanie poza szpitalem bez wypisywania z zakładu, jeżeli nie zagraża to jej życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób.

Dotyczy to tzw. przepustek, ale także wyjść o charakterze rekreacyjnym, jak spacery – zarówno indywidualne, jak i grupowe. W zależności od sytuacji, pacjent może wyjść na teren szpitalny (np. do ogrodu, kawiarni, sklepu) lub poza obiekt – zwykle pod opieką personelu lub osoby bliskiej.

Wolne wyjścia (spacery) mogą mieć różny charakter i najczęściej odbywają się pod opieką personelu bądź osoby bliskiej. Mogą mieć one zarówno formę zorganizowaną, którą będzie spacer z grupą pacjentów, bądź też indywidualną, np. w przypadku wyjścia do kawiarni czy sklepu znajdującego się na terenie szpitala.

W obu przypadkach kluczowa pozostaje ocena lekarza. To on podejmuje decyzję, biorąc pod uwagę aktualny stan zdrowia pacjenta.

– Lekarz może odmówić udzielenia przepustki lub wyjścia na spacer tylko wtedy, gdy stan zdrowia pacjenta na to nie pozwala.

Źródło: Biuro Rzecznika Praw Pacjenta