Medicalpress
Pacjentki nadal będą mogły skorzystać z konsultacji farmaceutycznych i uzyskać receptę na antykoncepcję awaryjną w aptekach uczestniczących w pilotażu. Minister Zdrowia zdecydował o przedłużeniu programu o kolejne dwa lata do 30 czerwca 2028 r. Jak podkreśla NFZ, dotychczasowe wyniki wskazują na duże zainteresowanie usługą i potwierdzają jej znaczenie dla zapewnienia szybkiego dostępu do świadczeń z zakresu zdrowia reprodukcyjnego.
Po 30 czerwca pacjentki nadal będą mogły korzystać z konsultacji farmaceutycznych oraz uzyskać receptę na antykoncepcję awaryjną w aptekach uczestniczących w programie pilotażowym. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 22 czerwca 2026 r. pilotaż usług farmaceutycznych w zakresie zdrowia reprodukcyjnego został przedłużony do 30 czerwca 2028 r.

Przedłużenie programu zapewni ciągłość udzielania świadczeń i utrzymanie szybkiego dostępu do konsultacji z farmaceutą w sytuacjach wymagających zastosowania antykoncepcji awaryjnej. Dzięki temu pacjentki nadal będą mogły skorzystać z porady farmaceuty oraz – po przeprowadzeniu wywiadu farmaceutycznego i ocenie zasadności terapii – uzyskać receptę farmaceutyczną na odpowiedni produkt leczniczy.

Dotychczasowe wyniki programu potwierdzają, że odpowiada on na potrzeby pacjentek. W okresie od 1 maja 2024 r. do 30 kwietnia 2025 r. farmaceuci przeprowadzili 24 487 konsultacji, w wyniku których wystawiono 22 601 recept farmaceutycznych na produkt leczniczy zawierający octan uliprystalu. Oznacza to, że ponad 92% konsultacji skutkowało możliwością uzyskania recepty. W pierwszym kwartale 2026 r. z pilotażu skorzystało kolejnych 6 825 pacjentek.

Apteki realizujące pilotaż na podstawie umów obowiązujących do 30 czerwca 2026 r. otrzymały od właściwych oddziałów wojewódzkich NFZ aneksy umożliwiające dalsze uczestnictwo w programie.

Udział aptek ogólnodostępnych w pilotażu jest dobrowolny, a usługa farmaceuty jest udzielana na podstawie odrębnej umowy apteki z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Informacje o przystąpieniu do programu oraz wykaz aktualnych naborów są dostępne na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia w zakładce dotyczącej pilotażu usług farmaceutycznych w zakresie zdrowia reprodukcyjnego. Szczegółowych informacji udzielają również wydziały gospodarki lekami oddziałów wojewódzkich NFZ.

Program pilotażowy usług farmaceutycznych w zakresie zdrowia reprodukcyjnego będzie kontynuowany do połowy 2028 roku, co ma zapewnić pacjentkom nieprzerwany dostęp do konsultacji farmaceutycznych oraz recept na antykoncepcję awaryjną w aptekach uczestniczących w projekcie. Z danych NFZ wynika, że w ciągu pierwszego roku funkcjonowania programu przeprowadzono blisko 24,5 tys. konsultacji, z których ponad 92 proc. zakończyło się wystawieniem recepty farmaceutycznej. Udział aptek w pilotażu pozostaje dobrowolny i odbywa się na podstawie umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Źródło: MZ

Apteka nie powinna być jedynie miejscem realizacji recept, ale pełnoprawnym elementem systemu ochrony zdrowia – przekonywali uczestnicy konferencji poświęconej przyszłości opieki farmaceutycznej w Polsce. Organizacje pacjenckie, seniorskie i konsumenckie apelują o zmiany w Prawie farmaceutycznym, które zapewnią pacjentom dostęp do rzetelnej informacji o cenach i dostępności leków, umożliwią rozwój usług farmaceutycznych oraz lepiej wykorzystają kompetencje farmaceutów. W centrum proponowanych reform ma znaleźć się pacjent, jego bezpieczeństwo i realny dostęp do świadczeń zdrowotnych.
Podczas konferencji organizacje pozarządowe, reprezentujące środowiska: pacjenckie, seniorskie i konsumenckie, przedstawiły stanowisko w toczącej się debacie nt. zmian w Prawie farmaceutycznym. Chodzi o kwestie dotyczące dostępu pacjentów do informacji oraz świadczeń oferowanych przez apteki i farmaceutów. 

Wydarzenie było kolejnym krokiem po wspólnym apelu organizacji pacjenckich do minister zdrowia z 26 marca 2026 r. Punkt wyjścia stanowił ubiegłoroczny wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie C-200/24, który nakreślił ramy dopuszczalnej reklamy porównawczej w aptekach i którego pełna implementacja wymaga działania od polskiego ustawodawcy.

Wyrok TSUE przesądza, że państwa członkowskie nie mogą utrzymywać zakazów reklamy aptecznej niezgodnych z zasadą swobody przepływu towarów i usług. Dotychczasowy art. 94a Prawa farmaceutycznego wymaga nowelizacji – jest to obowiązek wynikający z prawa europejskiego. Uczestnicy konferencji z zadowoleniem przyjęli fakt, że Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt zmiany przepisów (UD291). Jednocześnie zgodnie ocenili, że dotychczas zaproponowane zmiany stanowią krok w dobrym kierunku, ale nie są wystarczające – zwłaszcza z perspektywy realnych potrzeb pacjentów oraz czekających Polskę wyzwań demograficznych.

Uczestnicy debaty podkreślili, że możliwość kupowania leków po niższych cenach dzięki dostępowi do wiarygodnej informacji o ofertach aptecznych nie oznacza wzrostu nakładów na leki ani ich nadmiernej konsumpcji. 

Zdaniem biorących udział w dyskusji ekspertów dziś problemem jest niekontrolowana polipragmazja (przyjmowanie zbyt wielu leków jednocześnie). Bariery w dostępie do informacji o dostępności leków w aptece, ich interakcjach z innymi lekami, czy oferowanych przez apteki innych świadczeniach, stają się problemem natury zdrowotnej oddziałującym szczególnie na mieszkańców mniejszych miejscowości. W ich sytuacji, poza placówką POZ, najczęściej mogą liczyć jedynie na aptekę oraz pracującego w niej farmaceutę lub farmaceutkę.

Uczestnicy konferencji podkreślali, że nowelizacja art. 94a Pf powinna zostać wpisana w szerszy cel: uczynienia apteki pełnoprawnym ogniwem systemu ochrony zdrowia, czyli lokalnym centrum zdrowia oferującym szersze świadczenia niż tylko sprzedaż produktów leczniczych. Osiągnięcie tego celu wymaga nowelizacji prawa, które umożliwi rozszerzenie świadczeń oferowanych przez apteki o takie obszary jak:

„Od 17 lat – także poprzez program Ogólnopolskiej Karty Seniora i Głos Seniora – jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z setkami tysięcy seniorów w całej Polsce. Dlaczego umożliwiamy koncernom farmaceutycznym szeroką reklamę leków bez recepty, zabraniając jednocześnie aptekom honorować karty rabatowe, takie jak np. Ogólnopolska Karta Seniora?” – argumentował Łukasz Salwarowski.

Z kolei Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich, podkreślił, że apteka istnieje po to, żeby służyć pacjentowi, a nie żeby być przedmiotem sporu o to, kto ma prawo nią zarządzać. Maćkowiak podkreślił, że hasło „apteka dla aptekarza” jest odwróceniem właściwej hierarchii – w centrum powinien stać pacjent, a nie interes właściciela. Jego zdaniem dopóki debata publiczna pozostaje zdominowana przez spory branżowe, głos pacjenta będzie systematycznie wypychany na margines.
Zwrócono również uwagę na zjawiska, które – jeśli nie zostaną odpowiednio zaadresowane przez politykę zdrowotną – przełożą się na trwałe pogorszenie dostępności do opieki zdrowotnej. Należą do nich:
Tomasz Michałek, dyrektor Biura Zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, podkreślił: „Apel z 26 marca, pod którym podpisały się organizacje reprezentujące miliony polskich pacjentów, nie jest postulatem ideologicznym – to wezwanie do racjonalnej polityki opartej na interesie pacjenta i spójnym podejściu do całości zagadnień związanych z funkcjonowaniem aptek w Polsce. Pacjenta nie interesuje, kto jest właścicielem apteki – jego interesuje dostępność do apteki oraz zakres świadczeń, jakie może mu ta placówka zaoferować”.

Zbigniew Tomczak, przewodniczący Obywatelskiego Parlamentu Seniorów, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z chorobą Alzheimera, stwierdził: „Seniorzy to dziś ponad 10 milionów obywateli – największa grupa odbiorców świadczeń aptecznych w Polsce. A jednak w tej debacie ich głos jest najsłabiej słyszalny. Dominuje spór o własność aptek, o przepisy, o rynek. My mówimy o czymś innym: o człowieku, który stoi przy okienku aptecznym, często z listą kilkunastu leków w ręku, i nie wie, czy stać go na wszystkie, czy są tańsze zamienniki i czy w ogóle bezpiecznie jest je łączyć. Szczególnie niewidzialni są opiekunowie osób z chorobą Alzheimera: to oni zarządzają terapią, to oni stoją przy okienku aptecznym, bez możliwości wizyty farmaceuty u ich podopiecznego w domu. My prosimy tylko o jedno: żeby prawo wreszcie ich zobaczyło” – stwierdził Zbigniew Tomczak.

Anna Gryżewska, dyrektor Biura Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego, zaznaczyła, że pacjent przewlekle chory, zmagający się do końca życia z postępująca chorobą (jaką jest np. stwardnienie rozsiane), ma prawo oczekiwać od systemu ochrony zdrowia bardziej elastycznego podejścia do jego potrzeb. „Apteka to często ostatnie miejsce w systemie ochrony zdrowia, w którym pacjent ma realny kontakt z profesjonalistą medycznym przed sięgnięciem po lek. Szczególnie u osób z wielochorobowością i dużą różnorodnością objawów, przyjmujących nierzadko kilka preparatów dziennie, rola rzetelnej opieki farmaceutycznej wyraźnie oddzielonej od działań marketingowych jest kluczowa dla bezpieczeństwa terapii. Debata o art. 94a Prawa farmaceutycznego to w istocie debata o tym, czy farmaceuta będzie miał wreszcie warunki, by wpisać się w rolę profesjonalnego doradcy, zarówno w aptece, jak i poza nią. Dla chorych na SM tych, którzy chorują długo i doświadczają niepełnosprawności istotny jest też kontakt z farmaceutą w domu poza apteką – co także jest podnoszone przez środowiska chorych jako ważny element – możliwy do wprowadzenia w Polsce” – wskazała Anna Gryżewska.

Prof. Agnieszka Neumann-Podczaska, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Farmaceutycznej, podsumowała: „Senior przyjmujący kilkanaście leków dziennie to codzienność zarówno w polskich aptekach, jak i w placówkach opieki długoterminowej. Właśnie w tej grupie pacjentów szczególnie widoczny jest niewykorzystany potencjał farmaceutów. Farmaceuta powinien mieć możliwość wykonywania przeglądów lekowych finansowanych przez NFZ, zarówno w aptece, jak i w miejscu zamieszkania lub przebywania seniora, ponieważ są one jednym z najskuteczniejszych narzędzi ograniczania niekontrolowanej polipragmazji, zmniejszania ryzyka interakcji lekowych oraz optymalizacji farmakoterapii” – mówiła prof. Agnieszka Neumann-Podczaska.

Jej zdaniem rzetelna informacja nie prowadzi do nadmiernej konsumpcji leków. „Przeciwnie, dobrze poinformowany pacjent podejmuje bardziej racjonalne decyzje zdrowotne, np. zrezygnuje z drogiego, niepotrzebnego suplementu, a rozpocznie regularne stosowanie zleconego przez lekarza leku, z którego często zrezygnował ze względu na cenę. Dziś największym problemem jest brak systemowych narzędzi wspierających optymalną farmakoterapię. Dlatego rozwój opieki farmaceutycznej, w tym przeglądów lekowych finansowanych przez NFZ, powinien stać się jednym z priorytetów polityki zdrowotnej państwa.

Dzięki temu farmaceuci będą mogli w pełni wykorzystać swoje kompetencje, zwiększając bezpieczeństwo terapii i poprawiając jej skuteczność, a jednocześnie ograniczając koszty wynikające z nieoptymalnego leczenia” – wskazała prof. Agnieszka Neumann-Podczaska.

Źródło: PAP MediaRoom

Dzięki nowej funkcjonalności systemu e-zdrowia, pacjenci zyskają większą swobodę w realizacji e-recept. Centrum e-Zdrowia uruchomiło nową funkcjonalność, która umożliwia kontynuowanie realizacji recepty w różnych aptekach. Oznacza to, że po wykupieniu pierwszej partii leków pacjent nie będzie musiał wracać do tej samej apteki, aby odebrać kolejne opakowania.
 
Nowe rozwiązanie będzie wdrażane stopniowo. Już teraz zapraszamy wszystkie apteki do składania wniosków o dostęp do nowej funkcjonalności. W pierwszej kolejności będzie ona uruchamiana w aptekach z Kalisza i Łodzi, a od 18 czerwca w aptekach na terenie całego kraju.

Koniec z koniecznością powrotu do tej samej apteki

Do tej pory pacjent, który rozpoczął realizację e-recepty obejmującej większą liczbę opakowań leku, musiał odbierać kolejne partie leków w tej samej aptece. Dotyczyło to przede wszystkim recept wystawianych na dłuższy okres leczenia – w zdecydowanej większości recept rocznych. Dzięki nowej funkcjonalności każde kolejne opakowania będzie można wykupić również w innej aptece, pod warunkiem że obie apteki korzystają z nowego rozwiązania.

Korzyści dla pacjentów

Najważniejszą korzyścią jest większa wygoda i oszczędność czasu. Pacjent nie będzie już związany z jedną apteką tylko dlatego, że właśnie tam rozpoczął realizację recepty. Jeśli zmieni miejsce pobytu, wyjedzie na urlop, będzie przebywał czasowo w innej miejscowości lub po prostu nie znajdzie potrzebnego leku w dotychczasowej aptece, będzie mógł kontynuować realizację recepty w innej placówce. Podobnie w sytuacji, jeśli apteka zostanie zamknięta np. z powodu remontu lub nie będzie miała możliwości zamówienia z danej hurtowni kolejnego opakowania leku. Pacjent nie będzie musiał wykupić całej recepty od razu i ponosić koszt wszystkich opakowań z danej pozycji.

Korzyści dla aptek

Nowa funkcjonalność przynosi również korzyści aptekom. Po jej uruchomieniu apteka:

Korzyści dla systemu ochrony zdrowia

Jak działa nowe rozwiązanie?

Po uruchomieniu funkcjonalności apteka widzi w systemie informacje o e-recepcie, której realizacja została rozpoczęta w innej aptece, która również korzysta z tego rozwiązania Dzięki temu farmaceuta może kontynuować realizację recepty i wydać pacjentowi kolejną część przepisanych leków zgodnie z obowiązującymi zasadami.

Nowe rozwiązanie to kolejny krok w rozwoju usług cyfrowych w ochronie zdrowia, który zwiększa wygodę pacjentów oraz ułatwia codzienną pracę farmaceutów.

Źródło: MZ

Polityka lekowa jest jednym z fundamentów funkcjonowania współczesnego systemu ochrony zdrowia. Decyduje nie tylko o dostępności terapii dla pacjentów, ale także o bezpieczeństwie lekowym państwa, stabilności rynku farmaceutycznego oraz racjonalnym wykorzystaniu środków publicznych przeznaczonych na leczenie. W Polsce dyskusja na temat kierunków tej polityki trwa od lat, jednak – jak zwracają uwagę eksperci Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego – system wciąż nie doczekał się nowego, kompleksowego dokumentu strategicznego.
Odpowiedzią na tę lukę ma być opracowanie „Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego dla polityki lekowej państwa. Policy Brief”, przygotowane przez zespół ekspertów złożony z przedstawicieli środowiska akademickiego i praktyki farmaceutycznej. Dokument ma charakter propozycji kierunkowych i jest skierowany przede wszystkim do decydentów odpowiedzialnych za kształtowanie polityki zdrowotnej i farmaceutycznej państwa.

Autorzy podkreślają, że celem rekomendacji nie jest jedynie diagnoza obecnej sytuacji, lecz wskazanie konkretnych obszarów zmian, które mogłyby wzmocnić bezpieczeństwo lekowe i poprawić efektywność całego systemu.

Polityka lekowa to więcej niż refundacja

Ostatni kompleksowy dokument rządowy dotyczący polityki lekowej w Polsce obejmował lata 2018–2022. Od tego czasu system ochrony zdrowia funkcjonuje bez nowej, oficjalnej strategii państwa w tym obszarze.

Tymczasem, jak wskazują eksperci, polityka lekowa powinna obejmować znacznie więcej niż tylko kwestie refundacyjne. W ich ocenie w debacie publicznej pojęcie to bywa często redukowane do decyzji o finansowaniu nowych terapii, podczas gdy w rzeczywistości dotyczy ono całego systemu funkcjonowania rynku farmaceutycznego.

Polityka lekowa obejmuje bowiem zarówno produkcję leków i substancji czynnych, zasady ich dystrybucji i nadzoru nad rynkiem, jak i kwestie racjonalnego stosowania farmakoterapii oraz dostępu pacjentów do rzetelnej informacji o lekach.

Zdaniem autorów dokumentu brak kompleksowego podejścia sprawia, że działania państwa mają często charakter doraźny i stanowią odpowiedź na bieżące problemy rynku, zamiast wynikać z długoterminowej strategii.

 
Bezpieczeństwo lekowe jako element bezpieczeństwa państwa

Jednym z centralnych wątków rekomendacji jest kwestia bezpieczeństwa lekowego. Autorzy policy briefu podkreślają, że w ostatnich latach problem ten przestał być jedynie zagadnieniem gospodarczym czy zdrowotnym, a stał się również elementem bezpieczeństwa państwa.

Pandemia COVID-19 pokazała, jak bardzo systemy ochrony zdrowia są uzależnione od globalnych łańcuchów dostaw leków i substancji czynnych. Zakłócenia logistyczne, ograniczenia eksportowe czy problemy produkcyjne w jednym regionie świata mogą w krótkim czasie doprowadzić do braków leków w wielu krajach.

Eksperci przypominają, że obecnie znaczna część produkcji substancji czynnych wykorzystywanych w lekach odbywa się poza Europą. Największym producentem API są dziś Chiny, które odpowiadają za ponad 40 procent globalnej produkcji tych substancji.

Tak duża koncentracja produkcji w jednym regionie świata zwiększa ryzyko przerwania dostaw w sytuacjach kryzysowych. Dlatego, zdaniem autorów raportu, państwa europejskie powinny dążyć do wzmacniania własnych zdolności produkcyjnych i budowania większej niezależności farmaceutycznej.

 
Polska farmacja między potencjałem a zależnością od importu

Analiza przedstawiona w rekomendacjach wskazuje, że polski przemysł farmaceutyczny rozwija się, jednak jego pozycja w globalnym systemie produkcji leków pozostaje ograniczona.

Na krajowym rynku dominują przede wszystkim leki generyczne. W ujęciu wartościowym stanowią one około 59 procent sprzedaży, natomiast w ujęciu ilościowym ich udział jest jeszcze większy i sięga ponad trzech czwartych rynku aptecznego oraz niemal dziewięciu dziesiątych rynku szpitalnego.

Jednocześnie krajowi producenci dostarczają jedynie około jednej trzeciej leków dostępnych w Polsce. Oznacza to, że zdecydowana większość produktów leczniczych obecnych na rynku pochodzi z importu.

Struktura handlu zagranicznego pokazuje także wyraźną asymetrię. Polska eksportuje głównie leki generyczne oraz niektóre substancje czynne, natomiast import obejmuje przede wszystkim nowoczesne leki innowacyjne i biologiczne. W efekcie bilans handlowy w sektorze farmaceutycznym pozostaje ujemny – wartość importu leków przewyższa wartość eksportu.

Eksperci zwracają uwagę, że sytuacja ta ma znaczenie nie tylko ekonomiczne, ale również strategiczne. Wysoka zależność od importu zwiększa podatność systemu ochrony zdrowia na zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw.

 
Brak danych o rzeczywistej farmakoterapii pacjentów

Jednym z najbardziej krytycznych wniosków zawartych w rekomendacjach jest wskazanie na niedostatek danych dotyczących realnego stosowania leków w Polsce.

Zdaniem autorów państwo nie dysponuje kompleksowymi informacjami na temat całego rynku farmaceutycznego – zarówno w zakresie obrotu lekami refundowanymi, jak i pełnopłatnymi czy dostępnymi bez recepty. Dane te są rozproszone między różnymi instytucjami i często pochodzą z analiz prowadzonych przez podmioty komercyjne.

Brakuje również systemowych narzędzi umożliwiających ocenę całej farmakoterapii pacjenta. W praktyce oznacza to, że system ochrony zdrowia nie ma pełnego obrazu takich zjawisk jak:
W ocenie ekspertów szczególnie istotnym narzędziem mogłyby być przeglądy lekowe, czyli kompleksowa analiza wszystkich leków stosowanych przez pacjenta. Pozwala ona identyfikować potencjalne interakcje, błędy w terapii czy problemy z przestrzeganiem zaleceń.

W Polsce jednak tego typu świadczenia nie funkcjonują jeszcze powszechnie w systemie ochrony zdrowia, choć – zdaniem ekspertów – mogłyby znacząco poprawić bezpieczeństwo farmakoterapii.

Racjonalizacja farmakoterapii jako wyzwanie systemowe

Racjonalne stosowanie leków stanowi kolejny ważny obszar wskazany w rekomendacjach. Autorzy raportu podkreślają, że optymalizacja farmakoterapii powinna obejmować zarówno wybór właściwego leku, jak i jego prawidłowe stosowanie przez pacjenta.

W tym kontekście szczególną rolę mogliby odgrywać farmaceuci, którzy dzięki bezpośredniemu kontaktowi z pacjentem mogą wspierać proces monitorowania terapii, identyfikować potencjalne problemy lekowe oraz poprawiać bezpieczeństwo stosowania leków.

Rozwój opieki farmaceutycznej oraz włączenie farmaceutów w szerszy proces zarządzania farmakoterapią pacjentów to – zdaniem autorów dokumentu – jeden z kierunków, które powinny zostać uwzględnione w przyszłej polityce lekowej państwa.

 
Samoleczenie i reklama leków

Kolejnym obszarem wskazanym w rekomendacjach jest rosnąca rola samoleczenia. Sprzedaż leków dostępnych bez recepty od lat stanowi ważny segment rynku farmaceutycznego, a jednocześnie jest silnie wspierana przez działania marketingowe.

Autorzy dokumentu podkreślają, że dostępność leków OTC jest istotnym elementem systemu ochrony zdrowia, ponieważ umożliwia pacjentom samodzielne radzenie sobie z drobnymi dolegliwościami. Jednocześnie jednak nadmierna liberalizacja rynku oraz intensywna reklama mogą sprzyjać niewłaściwemu stosowaniu preparatów.

Dlatego jednym z elementów przyszłej polityki lekowej powinna być refleksja nad zasadami reklamy leków oraz nad sposobem przekazywania informacji o produktach leczniczych społeczeństwu.

 
W stronę bardziej strategicznej polityki lekowej

Autorzy rekomendacji podkreślają, że polityka lekowa powinna być oparta na jasno zdefiniowanych celach publicznych, z których najważniejszym jest ochrona zdrowia i życia obywateli.

Ich zdaniem Polska potrzebuje odejścia od modelu reaktywnego – polegającego na reagowaniu na bieżące problemy rynku farmaceutycznego – na rzecz strategii długoterminowej. Taka strategia powinna uwzględniać m.in.:
Autorzy dokumentu podkreślają, że nadrzędnym celem polityki lekowej powinno być zawsze zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli. Jak zaznaczają, część proponowanych rozwiązań może wydawać się bezkompromisowa i może budzić dyskusję. Ich zdaniem jednak właśnie taka debata jest potrzebna, jeśli polityka lekowa ma stać się jednym z kluczowych elementów długofalowej strategii zdrowotnej państwa.

Źródło: Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne, Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego dla polityki lekowej państwa. Policy Brief, Warszawa 2026.

Zamawianie leków bez recepty oraz suplementów diety w aptekach internetowych zyskuje w ostatnich latach na popularności. Jak podaje Główny Inspektorat Farmaceutyczny, Polacy zostawiają w aptekach internetowych już ponad 3 mld złotych rocznie. Taka forma zakupu medykamentów jest bardzo wygodna, jednak w okresie zimowym może też być niebezpieczna. Niskie, w tym minusowe temperatury, z którymi mamy do czynienia w ostatnich tygodniach, mogą negatywnie wpływać na skuteczność i bezpieczeństwo leków oraz suplementów diety, szczególnie tych dostarczanych do automatów paczkowych. Ważne więc, aby zarówno pacjenci, jak i dostawcy leków zwracali szczególną uwagę na warunki, w jakich trzymane i przewożone są farmaceutyki, bo to od nich zależą ich właściwości terapeutyczne.
Jak wynika z badań CBOS w 2024 roku już 9% użytkowników Internetu w Polsce kupowało leki on-line, a sprzedaż wysyłkową leków za pośrednictwem strony internetowej tylko w 2024 roku oferowało aż 236 aptek i 8 punktów aptecznych (dla porównania: 197 i 6 w 2023 roku).Popularność tej formy zakupu farmaceutyków nie powinna jednak dziwić – bez stania w kolejkach, często z dostawą prosto pod dom, jesteśmy w stanie otrzymać potrzebne preparaty nie martwiąc się o to, czy apteka akurat będzie je miała na stanie. I o ile nikt nie kwestionuje szybkości i wygody zakupu leków tą drogą, to – szczególnie w okresie zimowym – warto mieć na uwadze sposób transportu i przechowywania leków, które kupujemy przez Internet.

– Niewłaściwe warunki przechowywania i transportu mogą prowadzić do pogorszenia jakości leków oraz suplementów diety, a w konsekwencji do obniżenia ich skuteczności i bezpieczeństwa stosowania. Preparaty narażone na działanie niskich, w szczególności ujemnych temperatur, mogą ulegać zmianom fizykochemicznym wpływającym na ich stabilność. – tłumaczy mgr farm. Sylwia Baranowska-Skoneczna z Pharmalink, firmy logistycznej specjalizującej się w transporcie leków. – Szczególnie wrażliwe na niskie temperatury są produkty zawierające znaczną ilość wody, w których może dochodzić do krystalizacji, a także probiotyki zawierające żywe kultury bakterii, podatne na zniszczenie w nieodpowiednich warunkach termicznych. Z tego względu podczas zakupów online istotne jest zwracanie uwagi na sposób transportu i zabezpieczenia przesyłek, zwłaszcza gdy dostawa odbywa się na dużą odległość lub w okresach niskich temperatur. – dodaje ekspertka.

Transport i sposób dostawy kluczowe dla zachowania właściwości leków

Zamawiając farmaceutyki w aptece internetowej warto zatem zwrócić uwagę na to, gdzie produkty są składowane i wybrać taką formę dostawy, która zminimalizuje ryzyko ich długiego przetrzymywania na zewnątrz. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku odbioru produktów leczniczych oraz suplementów diety z popularnych automatów paczkowych, które w warunkach niskich temperatur otoczenia nie zapewniają właściwych i kontrolowanych warunków termicznych. Automaty paczkowe, pozbawione aktywnych systemów utrzymania i kontroli temperatury, nie stanowią skutecznej bariery ochronnej przed wychłodzeniem, co może skutkować obniżeniem jakości, skuteczności oraz bezpieczeństwa stosowania przechowywanych w nich produktów.

Pamiętajmy, że wiele farmaceutyków musi być dostarczanych w kontrolowanych warunkach. Dlatego tak ważne jest, aby, szczególnie zimą, przewoźnik stosował odpowiednie opakowania izolacyjne lub transportował leki w dostosowanych do tego celu autach o zabudowie izotermicznej, co zapewni ochronę preparatów przed ekstremalnymi temperaturami. Utrzymanie: 15-25°C dla ciepłego łańcucha i 2-8°C dla zimnego łańcucha jest niezbędne, niezależnie od panującej pogody. Chcąc dowiedzieć się czy oferowane przez aptekę internetową leki lub suplementy diety wymagają specjalnych warunków, powinniśmy zapoznać się z zaleceniami producenta jeszcze przed złożeniem zamówienia.

Informacje dotyczące warunków w jakich muszą być przechowywane konkretne farmaceutyki są umieszczane przez producenta na opakowaniu lub w ulotce, ale powinny też znajdować się na stronie sklepu internetowego. To szczególnie ważne, bo jeśli pacjent musi przyjmować konkretne leki, a te zostaną nieprawidłowo przechowane, mogą stracić na jakości, co skutkuje niedostarczaniem zalecanej dawki. Ostatecznie może to prowadzić do braku pozytywnych rezultatów terapeutycznych, co jest nieakceptowalne w procesie leczenia.

W procesie leczenia istotny jest nie tylko sam produkt leczniczy, ale również sposób jego dostarczenia, który pozwala zachować wszystkie właściwości preparatu. Wybierając formę dostawy po dodaniu leków do koszyka w aptece internetowej, warto zdecydować się na przesyłkę bezpośrednio do domu lub do apteki, realizowaną przez firmę logistyczną specjalizującą się w transporcie leków. Coraz więcej aptek internetowych oferuje taką opcję i warto z niej korzystać, ponieważ tylko ona daje gwarancję, że zamówione preparaty dotrą do pacjenta w niezmienionej jakości – podsumowuje mgr farm. Sylwia Baranowska-Skoneczna z Pharmalink.

Źródło: Komunikat Prasowy

Od 1 lutego 2026 roku dorośli pacjenci w Polsce zyskają dostęp do kolejnych szczepień ochronnych realizowanych bezpośrednio w aptekach. Zmiany wprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia obejmują rozszerzenie katalogu szczepień finansowanych w całości lub częściowo ze środków publicznych i mają na celu poprawę dostępności profilaktyki chorób zakaźnych, zwłaszcza wśród osób dorosłych. Nowe rozwiązania wpisują się w rozwój opieki farmaceutycznej oraz strategię wzmacniania zdrowia publicznego poprzez łatwiejszy dostęp do szczepień ochronnych poza tradycyjnym systemem ambulatoryjnym.
 

Obwieszczenie podpisane 23 grudnia 2025 r. wejdzie w życie 1 lutego 2026 r. Zmiany obejmują szczepienia wykonywane u osób pełnoletnich w aptekach posiadających umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Rozszerzenie katalogu szczepień realizowanych w aptekach to kolejny element działań mających na celu zwiększenie dostępności szczepień ochronnych dla dorosłych oraz wzmocnienie profilaktyki zdrowotnej. Zakres finansowania poszczególnych szczepień — pełny lub częściowy — będzie zależał od wskazań medycznych, epidemiologicznych oraz obowiązujących programów profilaktycznych.

Nowe szczepienia od lutego 2026 r.

Od 1 lutego 2026 r. w aptekach będzie można, w ramach finansowania publicznego, zaszczepić się m.in. przeciwko:

  • ospie wietrznej,
  • durowi brzusznemu,
  • meningokokom typu B,
  • meningokokom typu ACWY,
  • żółtej gorączce (febrze),
  • błonicy, tężcowi, krztuścowi i poliomyelitis — w postaci szczepionki skojarzonej.

Już wcześniej apteki realizowały szczepienia ochronne u osób dorosłych w ramach umów z NFZ. Od 25 sierpnia 2025 r. pacjenci mogli korzystać w aptekach m.in. ze szczepień przeciwko COVID-19, grypie sezonowej, kleszczowemu zapaleniu mózgu, błonicy, tężcowi, krztuścowi, HPV, pneumokokom, półpaścowi, MMR, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B, polio oraz RSV. Szczepienia te były finansowane w całości lub częściowo ze środków publicznych, w zależności od preparatu i schematu szczepienia.

Rozszerzenie listy szczepień dostępnych w aptekach wpisuje się w rozwój opieki farmaceutycznej i ma ułatwić pacjentom dostęp do profilaktyki, szczególnie osobom dorosłym, które dotychczas rzadziej korzystały ze szczepień ochronnych.

Źródło: GIF

Dostępność aptek w małych miejscowościach i na terenach wiejskich pozostaje jednym z kluczowych wyzwań systemu ochrony zdrowia. Tak zwane „białe plamy” na mapie farmaceutycznej oznaczają, że pacjenci muszą pokonywać wiele kilometrów, aby zrealizować receptę czy uzyskać poradę farmaceutyczną. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych przedstawiciele Naczelnej Izby Aptekarskiej (NIA) zaprezentowali propozycje zmian, które – jak podkreślają – mają realnie poprawić sytuację.
Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych przedstawiciele NIA przypomnieli, że celem ustawy „Apteka dla Aptekarza” było powstrzymanie monopolizacji rynku. – Chodziło o to, aby nie powstały dwie–trzy duże sieci, które mogłyby wpływać na politykę lekową państwa – podkreśliła mgr farm. Małgorzata Pietrzak, przewodnicząca Sądu Aptekarskiego NIA. Jej zdaniem kluczem jest tworzenie „map potrzeb aptecznych” w porozumieniu z samorządem i instytucjami państwowymi.

Europejskie wzorce i polska specyfika.

Mecenas Krzysztof Baka z Naczelnej Rady Aptekarskiej przypomniał, że zgodnie z polskim prawem aptekę może prowadzić wyłącznie farmaceuta lub spółka farmaceutów, a maksymalna liczba placówek na właściciela to cztery. Takie rozwiązanie obowiązuje również w wielu krajach europejskich, m.in. we Francji czy Hiszpanii. Tam, gdzie brakuje aptek, lokalne samorządy współfinansują ich działalność, dbając o profesjonalny charakter opieki.

„7 kroków do apteki” – konkretne rozwiązania

Najbardziej szczegółowe propozycje przedstawił mgr farm. Marcin Piątek, prezes Pomorsko-Kujawskiej OIA. Dokument „7 kroków do apteki” zawiera m.in. obniżenie opłaty za zezwolenie na prowadzenie apteki na terenach wiejskich z 23 tys. zł do 233 zł, uproszczenie wymogów lokalowych i tworzenie punktów opieki farmaceutycznej, obniżki podatków od nieruchomości, szybkie podpisywanie umów z NFZ w ciągu 48 godzin oraz współfinansowanie dyżurów aptek ze środków publicznych. To – jak podkreślają przedstawiciele NIA – rozwiązania sprawiedliwe i racjonalne, które mogą poprawić dostęp pacjentów do usług farmaceutycznych tam, gdzie są one dziś najbardziej potrzebne.

Profesjonalizm ponad zysk

NIA podkreśla, że celem zmian nie jest tworzenie kolejnych placówek sterowanych przez fundusze inwestycyjne, ale zagwarantowanie obywatelom dostępu do profesjonalnej opieki farmaceutycznej. – Farmaceuci są gotowi otwierać apteki w mniejszych miejscowościach, jeśli otrzymają gwarancje państwa, a nie wsparcie funduszy inwestycyjnych, których celem jest wyłącznie zysk – podsumowała Małgorzata Pietrzak.

Problem „białych plam” na mapie aptek to nie tylko kwestia dostępności leków, ale także równości w dostępie do opieki farmaceutycznej. Propozycje NIA pokazują, że rozwiązanie nie musi oznaczać deregulacji rynku, lecz mądre wsparcie dla farmaceutów chcących działać w mniejszych miejscowościach. Wdrażając „7 kroków do apteki”, państwo może zapewnić pacjentom nie tylko lepszy dostęp do leków, ale i profesjonalną opiekę farmaceutyczną, opartą na wiedzy, etyce i odpowiedzialności.

Źródło: NIA