Medicalpress
Onkofundacja Alivia opublikowała najnowszy ranking szpitali onkologicznych w Polsce, oparty na tysiącach opinii pacjentów i ich bliskich zebranych w serwisie Alivia Onkomapa. W 2025 roku oceniono 118 placówek, a 10 najlepszych uzyskało średnią powyżej 4,6 w pięciostopniowej skali. Zestawienie pokazuje nie tylko, które ośrodki są najwyżej oceniane przez pacjentów, ale także jak duże znaczenie mają organizacja leczenia, komunikacja i przestrzeganie praw pacjenta.
Portal Alivia Onkomapa od lat gromadzi doświadczenia pacjentów onkologicznych oraz ich bliskich, umożliwiając ocenę zarówno placówek, jak i lekarzy. Dzięki temu powstaje największa w Polsce baza opinii dotyczących leczenia onkologicznego. W corocznym rankingu oceniono ośrodki, które realizują w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia co najmniej dwie z trzech procedur: chemioterapię, radioterapię lub chirurgię onkologiczną. Pod uwagę wzięto placówki, które zebrały minimum 150 opinii pacjentów i ich bliskich.

Najlepsze szpitale onkologiczne w Polsce według pacjentów

Pierwsze miejsce w ogólnopolskim rankingu zdobyło Uniwersyteckie Centrum Kliniczne im. prof. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, które uzyskało ocenę 4,8 w pięciostopniowej skali na podstawie 540 opinii pacjentów. Głosujący szczególnie wysoko oceniają sposób leczenia, przestrzeganie praw pacjenta, opiekę personelu oraz komfort podczas leczenia. Placówka od lat znajduje się w ścisłej czołówce rankingu Alivia Onkomapa, a dwa lata temu została wybrana przez pacjentów Szpitalem Dziesięciolecia.

Na drugim miejscu znalazło się Białostockie Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie, które otrzymało ocenę 4,7 na podstawie 915 opinii. W ubiegłym roku to właśnie tej placówce przybyło najwięcej opinii w całym zestawieniu – ponad 200. Pacjenci podkreślają przede wszystkim profesjonalizm zespołu medycznego, poczucie, że są dobrze leczeni oraz przestrzeganie praw pacjenta.
Podium zamyka Mazowiecki Szpital Onkologiczny w Wieliszewie, który uzyskał średnią ocenę 4,7 na podstawie 888 opinii pacjentów i ich bliskich. Placówka jest wysoko oceniana m.in. za komfort, opiekę personelu medycznego, przestrzeganie praw pacjenta.
Oprócz zestawienia ogólnopolskiego Fundacja przygotowuje również rankingi dla poszczególnych województw. Dzięki temu pacjenci mogą sprawdzić, które ośrodki onkologiczne są najlepiej oceniane w ich regionie.
Najwyżej oceniane placówki zbierają bardzo dobre opinie pacjentów, jednak są też szpitale, które oceniane są znacznie gorzej. Najwięcej zastrzeżeń dotyczy organizacji leczenia – w komentarzach często pojawiają się informacje o długim czasie oczekiwania pod gabinetami, opóźnieniach w podawaniu chemioterapii czy przyjmowaniu pacjentów niezgodnie z wyznaczonymi godzinami wizyt. Chorzy zwracają też uwagę na brak jasno określonych godzin przyjęć, co dodatkowo utrudnia planowanie leczenia i zwiększa stres związany z terapią.

Wyzwania systemowe: brak przejrzystych danych o jakości leczenia

W Polsce nadal brakuje rozwiązania systemowego – przejrzystego, ogólnodostępnego monitoringu jakości opieki onkologicznej, który pozwalałby pacjentom porównywać jakość leczenia w konkretnych oddziałach onkologicznych. To oznacza, że ranking przygotowywany przez Onkofundację Alivia jest obecnie jedynym źródłem danych pokazujących doświadczenia pacjentów.

Tymczasem w Europie pomiary doświadczeń i satysfakcji pacjentów są integralną częścią oceny jakości opieki. W Polsce taki system dopiero powstaje. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, pierwsza publikacja wskaźników konsumenckich obejmujących satysfakcję pacjentów, ich doświadczenia, przestrzeganie praw pacjenta oraz sposób komunikacji, ma nastąpić do końca kwietnia 2026 r. Nadal jednak nie wiadomo, czy i na ile dane będą kompletne.

Publikowane obecnie przez NFZ raporty zawierające wskaźniki zarządcze i kliniczne (portal shiny.nfz.gov.pl) są niepełne – brakuje w nich wielu placówek i szczegółowych informacji. 

Ranking przyjaznych szpitali onkologicznych w Polsce stworzony przez Onkofundację Alivia dostępny jest na portalu Alivia Onkomapa.

Źródło: Komunikat Prasowy

Co trzeci pacjent onkologiczny biorący udział w badaniu Onkofundacji Alivia czekał na diagnozę nowotworu ponad trzy miesiące, a niemal co piąty – ponad pół roku. Badanie pokazuje, na przykładzie realnych doświadczeń, powtarzalne problemy systemowe: stracony czas w diagnostyce, brak koordynacji opieki oraz niewykorzystany potencjał rozwiązań, które mogłyby poprawić sytuację chorych. Tuż przed Światowym Dniem Walki z Rakiem (4 lutego) Alivia publikuje raport „Potrzeby i doświadczenia pacjentów onkologicznych 2026”.
Nowotwory dotyczą dzisiaj niemal każdej polskiej rodziny – według szacunków zachoruje na nie co czwarta osoba, a co piąta z ich powodu umrze. Tylko w 2023 roku diagnozę usłyszało blisko 193 tysiące pacjentów – to tak, jakby w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy zachorowali niemal wszyscy mieszkańcy Radomia. A problem będzie tylko narastał.

Onkofundacja Alivia każdego dnia towarzyszy pacjentom onkologicznym w drodze przez chorobę. Pomaga im sprawnie poruszać się w systemie i pokonywać trudności, jakie pojawiają się po usłyszeniu diagnozy nowotworowej. To właśnie doświadczenia pacjentów były punktem wyjścia do przeprowadzonego wśród Podopiecznych Fundacji badania ankietowego, na podstawie którego powstał raport „Potrzeby i doświadczenia pacjentów onkologicznych 2026”.

Z raportu wyłaniają się dwa główne problemy, z którymi mierzą się chorzy. Największym wrogiem jest czas – pacjenci tracą go na każdym etapie, czekając miesiącami na diagnozę i leczenie. Jednocześnie badanie obnaża słabość systemu, który nie wykorzystuje dostępnych narzędzi, by tę drogę chorym skrócić.

Stracony czas – diagnoza i leczenie przychodzą za późno

W leczeniu nowotworów czas jest czynnikiem krytycznym – każdy miesiąc opóźnienia może oznaczać progresję choroby, gorsze rokowania i mniejsze możliwości terapeutyczne. Tymczasem raport Onkofundacji Alivia wyraźnie pokazuje, że pacjenci w Polsce nadal czekają na diagnozę zbyt długo. 

W 2025 roku, w porównaniu do roku poprzedniego, spadł odsetek osób czekających na diagnozę od 3 do 6 miesięcy. Mimo to, co trzeci pacjent usłyszał rozpoznanie dopiero po upływie 3 miesięcy od zgłoszenia objawów. Aż 20% badanych czekało na diagnozę dłużej niż pół roku!

Opóźnienia wynikają przede wszystkim z długich kolejek do specjalistów oraz na badania obrazowe. Średni czas oczekiwania na wizytę u specjalisty wynosił w 2025 roku 4,2 miesiąca. Z kolei wg danych z portalu Alivia Onkoskaner średni czas oczekiwania na rezonans magnetyczny na koniec 2025 roku wyniósł 2,5 miesiąca, a na tomografię komputerową 1,5 miesiąca. 

Czas stracony w kolejkach w wielu przypadkach przekłada się na rozwój choroby. Tylko co czwarty ankietowany pacjent został zdiagnozowany w stadium początkowym choroby, które daje największe szanse na skuteczne leczenie. Pozostali ankietowani otrzymali rozpoznanie w stadium zaawansowanym miejscowo lub uogólnionym, często już z przerzutami.

Problemy nie kończą się jednak na etapie diagnozy. Choć 30% pacjentów rozpoczęło leczenie w ciągu miesiąca od uzyskania rozpoznania, a 45% w ciągu jednego-dwóch miesięcy, to wciąż co czwarty ankietowany pacjent oczekiwał na rozpoczęcie terapii powyżej sześciu miesięcy.
Niewykorzystany potencjał – organizacja i komunikacja z pacjentem zawodzą

Drugi obszar wniosków dotyczy organizacji opieki oraz bezpośrednich doświadczeń pacjentów. Średnio co trzeci ankietowany negatywnie ocenił przebieg procesu diagnostycznego (32%), co stanowi wynik gorszy niż w poprzedniej edycji badania (28%). Większy odsetek pacjentów zadowolony był z procesu leczenia (80%), jednak również w tym przypadku aż 20% badanych nie było zadowolonych z jego jakości.

Pacjenci relacjonują, że nawet jeśli leczenie w ośrodku jest na wysokim poziomie, to droga do niego bywa pełna barier: “Nie otrzymałam żadnych informacji, co mam dalej robić”, “Zgłosiłam się w kwietniu do onkologa, diagnoza była postawiona dopiero w sierpniu. Przez ten czas badania i oczekiwania na wynik. Doszło do przerzutów”, “Całodniowe pobyty w przychodniach, brak opiekuna, brak psychologa, brak dietetyka” – opisują ankietowani.

Koordynatorzy opieki onkologicznej – szansa na szybką poprawę jakości opieki onkologicznej

Raport wskazuje na niewystarczające wykorzystanie potencjału koordynatorów opieki onkologicznej. Zgodnie z założeniami mieli oni być filarem opieki w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej, jednak praktyka jest zupełnie inna. Choć w porównaniu z rokiem 2024 odsetek pacjentów objętych taką opieką wzrósł o 9 punktów procentowych, to nadal 38 proc. ankietowanych nie otrzymało wsparcia koordynatora na etapie diagnostyki i leczenia. Jednocześnie pacjenci, którzy z tej formy pomocy skorzystali, oceniali ją bardzo wysoko – jako realne wsparcie organizacyjne, logistyczne i emocjonalne: “Bardzo cenię wsparcie Pani koordynator, ustalała dla mnie terminy badań diagnostycznych, dzięki czemu wszystko poszło szybko i sprawnie”, “Mogłam zadzwonić z każdym pytaniem, pilnował, by jak najszybciej wszystko przebiegało”, “Krok po kroku powiedział mi, jak będzie teraz wszystko wyglądać, gdy odebrałam wynik histopatologiczny”. 

Oprócz niewykorzystanej roli koordynatora opieki onkologicznej ankietowani wskazują również na istotne braki w komunikacji z pacjentami w zakresie przekazywania informacji o ich prawach. W 2025 roku jedynie 46% ankietowanych uczestniczyło w konsylium lekarskim, a aż 74% osób, które w nim nie uczestniczyły, nie zostało poinformowanych o takiej możliwości.

Kompleksowy monitoring ścieżki onkologicznej warunkiem poprawy jakości opieki

Kolejnym obszarem, w którym nie wykorzystuje się potencjału, jest kompleksowe monitorowanie ścieżki pacjenta. W teorii narzędziem do tego wykorzystywanym ma być eDiLO, czyli elektroniczna karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, która pozwoli śledzić proces diagnostyczno-leczniczy. Nadal jednak nie ma pewności, kiedy eDiLO zostanie wdrożona w pełnym zakresie. Ponadto nawet po wdrożeniu tego rozwiązania nie zniknie problem monitorowania diagnostyki pacjentów przed uzyskaniem karty.

To właśnie na tym etapie proces diagnostyczny pacjentów najczęściej zostaje wyhamowany. Mimo niepokojących  wyników, podejrzenia nowotworu, czasem wręcz rozpoznania w opisie badań, nie otrzymują karty DiLO. W efekcie nie są objęci szybką ścieżką onkologiczną i pozostają bez wsparcia koordynatora, a ich czas oczekiwania na pomoc jest słabo widoczny dla systemu.

Głos pacjentów i apel o zmiany

W poniedziałek, 2 lutego 2026 roku, Alivia zorganizowała konferencję prasową, na której zaprezentowano drugą edycję raportu „Potrzeby i doświadczenia pacjentów onkologicznych 2026”. Wnioski stały się punktem wyjścia do szerokiej dyskusji o realnych problemach systemu opieki onkologicznej w Polsce. 

W dyskusji udział wzięli m.in. wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, przewodnicząca Krajowej Rady Onkologicznej Beata Jagielska oraz zastępca dyrektora Departamentu Współpracy Biura Rzecznika Praw Pacjenta Marzanna Bieńkowska. Ważnymi elementami spotkania były wystąpienia: Ewy Bakalarskiej – Podopiecznej Fundacji, Barbary Kurdej-Szatan – ambasadorki Onkofundacji Alivia oraz przedstawicielek organizacji pacjenckich:

Podczas spotkania podkreślano, że pacjent powinien być punktem odniesienia do wprowadzania reform w systemie oraz przedstawiono wynikające z raportu rekomendacje, których wdrożenie usprawni opiekę onkologiczną w Polsce:
  1. Koordynator opieki onkologicznej jako standard, dostępny dla każdego pacjenta w diagnostyce i leczeniu.
  2. Monitoring procesu diagnostyczno-leczniczego, czyli pełnej ścieżki pacjenta, zgodnie z kluczowymi zaleceniami. Wdrożenie karty eDiLO.
  3. Powiązanie finansowania świadczeń onkologicznych z ich jakością.
Onkofundacja Alivia podkreśla, że regularne badania potrzeb i doświadczeń pacjentów pozwalają na rzetelną ocenę ich bieżącej sytuacji. Umożliwiają także monitorowanie zmian  w systemie opieki onkologicznej na przestrzeni lat. To niezbędne narzędzie do identyfikacji luk i barier systemowych. Dzięki niemu możliwe jest także wyznaczenia kierunków zmian, które realnie poprawią jakość opieki onkologicznej w Polsce – tak, aby była ona skuteczna, dostępna i przyjazna pacjentom.

Źródło: Komunikat Prasowy

Rak piersi wciąż pozostaje najczęściej diagnozowanym nowotworem u kobiet w Polsce i główną przyczyną zgonów onkologicznych. Choć wczesne wykrycie choroby daje nawet ponad 90% szans na wyleczenie, jedynie 33% kobiet w wieku 45–74 lat korzysta z bezpłatnej mammografii – to dwa razy mniej niż średnia w Unii Europejskiej. Efekt? Polki częściej umierają z powodu raka piersi niż ich rówieśniczki w krajach Europy Zachodniej. Październik, czyli Pink October – Miesiąc Świadomości Raka Piersi, to czas, aby mówić głośno o zaniedbaniach w profilaktyce i potrzebie systemowych zmian.
Każdego dnia aż 55 Polek słyszy diagnozę: rak piersi. Co roku choruje ponad 20 tysięcy kobiet, a 8 tysięcy umiera – mimo że nowotwór wykryty wcześnie jest wyleczalny nawet w ponad 90% przypadków.

Wyzwaniem jest dramatycznie niski udział w badaniach przesiewowych. Z bezpłatnej mammografii korzysta jedynie 33% kobiet w wieku 45-74 lat, choć zalecany poziom dla krajów Unii Europejskiej to co najmniej 70%. Dla porównania: w Danii na mammografię zgłasza się ponad 80% kobiet, w Wielkiej Brytanii – 70%. W Polsce mamy natomiast jeden z najniższych wskaźników zgłaszalności w całej Europie.

Rak piersi to choroba, którą w wielu przypadkach można wykryć wcześnie i skutecznie leczyć. Tymczasem w Polsce zbyt wiele kobiet trafia do lekarza w zaawansowanym stadium. Musimy sprawić, by badania stały się realnie dostępne i powszechne – nie tylko dla mieszkanek dużych miast, ale także dla kobiet z mniejszych miejscowości i wsi – mówi Marta Sikorska, Koordynatorka ds. komunikacji i PR w Onkofundacji Alivia.

Nierówności między regionami. W jednych zgłasza się połowa kobiet, w innych – co piąta…

W Polsce obowiązuje ogólnopolski program profilaktyki raka piersi skierowany do kobiet w wieku 45-74 lat, który polega na bezpłatnej mammografii wykonywanej co 2 lata. Choć ogólnopolska zgłaszalność na badania powoli rośnie, z 29% na początku 2024 roku do 33% we wrześniu 2025, tempo zmian jest zdecydowanie niewystarczające, a różnice pomiędzy regionami ogromne.

Najlepiej sytuacja wygląda w województwach północnych i zachodnich. W Wielkopolsce na badania zgłasza się ponad 40% kobiet, podobne wyniki odnotowują Kujawy czy Pomorze. Zupełnie inaczej jest na południu i wschodzie kraju. Na Podkarpaciu i Podlasiu oraz w Małopolsce odsetek badających się kobiet sięga zaledwie 23-27%. Oznacza to, że w niektórych powiatach na mammografię zgłasza się mniej niż jedna na pięć uprawnionych kobiet.

Nierówności w zgłaszalności na badania występują nie tylko pomiędzy województwami, ale również między gminami w jednym powiecie, czy nawet poszczególnymi dzielnicami w jednym mieście. Przykładem jest powiat płocki, gdzie w gminie Drobin odsetek kobiet zgłaszających się na badania wynosi 27%, a w gminie Słupno – 48%. W Łodzi natomiast widać różnice na poziomie dzielnic: Łódź Śródmieście odnotowuje poziom zgłaszalności na poziomie 31%, a Łódź Widzew – 44%.

Dlaczego Polki umierają częściej z powodu raka piersi niż Europejki z krajów zachodnich?

Paradoks polega na tym, że choć wskaźnik zachorowalności na raka piersi w Polsce jest niższy niż średnia unijna, to umieralność – wyraźnie wyższa. Innymi słowy, mniej Polek choruje, ale jeśli już zachorują, umierają częściej  niż ich rówieśniczki z krajów Europy Zachodniej. Śmiertelność z powodu raka piersi w Polsce, wg ostatnich danych opublikowanych przez OECD  w Krajowym Profilu dot. Nowotworów: Polska 2025, wynosiła  w 2021 roku 20 na 100 000 kobiet, czyli o 5% więcej niż średnia w Unii Europejskiej. Od 2011 r. wskaźnik ten spadł w Polsce o 8%, podczas gdy średnia UE spadła o 16%.

Powodów jest kilka i wszystkie mają wspólny mianownik – niewydolny system, zarówno w zakresie opieki zdrowotnej, jak również edukacji. Brak powszechnej wiedzy skutkuje złymi nawykami profilaktycznymi, a niska zgłaszalność na badania przesiewowe wynika dodatkowo z barier dostępu i nierówności regionalnych. Ponadto długie kolejki do specjalistów wydłużają diagnostykę i w efekcie pacjentki trafiają do leczenia później, co przekłada się na gorsze rokowania i wyższą śmiertelność.

Pink October – czas na realne zmiany

Rak piersi nie musi być wyrokiem. Wczesne wykrycie choroby daje nawet ponad 90% szans na wyleczenie, a mimo to tysiące Polek wciąż umiera z powodu późnego wykrycia choroby. Październik – Miesiąc Świadomości Raka Piersi – to okazja, by mówić o tym głośno i domagać się zmian systemowych. 

Pink October to nie tylko miesiąc różowych wstążek. To również okazja, aby przypomnieć decydentom o potrzebie podjęcia natychmiastowych działań. Oczekujemy m.in.: przywrócenia indywidualnych zaproszeń na mammografię i wdrożenia usprawnień w aplikacji IKP pozwalających na łatwą rejestrację na badania profilaktyczne. Potrzebne są też rozwiązania zwiększające zaangażowanie w profilaktykę na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej oraz medycyny pracy.  – mówi Joanna Frątczak-Kazana, Wicedyrektorka Onkofundacji Alivia.

Onkofundacja Alivia startuje z kampanią edukacyjną
Onkofundacja Alivia z okazji Miesiąca Świadomości Raka Piersi uruchomiła kampanię edukacyjną “Dbaj o siebie pełną piersią!”, której celem jest zwiększenie wiedzy i zgłaszalności na badania profilaktyczne.

W ramach działań powstała strona internetowa z pakietem rzetelnych informacji i praktycznych wskazówek dotyczących profilaktyki i potrzebnych badań*. Treści promujące profilaktykę przeciwnowotworową będę obecne na kilkuset nośnikach digitalowych w całej Polsce, a cykl postów w mediach społecznościowych Fundacji będzie zachęcał kobiety do regularnych kontroli oraz dbania o zdrowie.

Niski udział w badaniach przesiewowych, nierówności regionalne i długi czas diagnostyki sprawiają, że rak piersi w Polsce wciąż zbyt często diagnozowany jest w późnym stadium. W efekcie tysiące kobiet co roku umiera, mimo że chorobę można skutecznie leczyć, jeśli zostanie wykryta wcześnie. Pink October to moment nie tylko na przypominanie o profilaktyce, ale i na realne działania – od przywrócenia zaproszeń na mammografię, po ułatwienia w rejestracji badań i zaangażowanie podstawowej opieki zdrowotnej. Nowa kampania Onkofundacji Alivia „Dbaj o siebie pełną piersią!” pokazuje, że edukacja i dostęp do badań ratują życie – ale bez zmian systemowych Polska nadal będzie pozostawać w tyle za Europą.

Źródło: Onkocafe