Medicalpress
Zima to czas, gdy wielu z nas chętnie korzysta z uroków ferii i aktywności na świeżym powietrzu. Narty, snowboard, czy spacer po zaśnieżonych szlakach to nie tylko świetny sposób na spędzenie wolnego czasu, ale także doskonała okazja do poprawy kondycji fizycznej i psychicznej. Zimową porą często zapominamy jednak o ochronie naszych oczu, błędnie sądząc, że słońce nie oddziałuje na wzrok tak intensywnie, jak latem. Tymczasem odpowiednia ochrona wzroku zimą jest kluczowa, ponieważ promieniowanie UV, odbijające się od śniegu i lodu, może powodować liczne uszkodzenia oczu, które niekiedy mają charakter trwały. Jak chronić wzrok podczas aktywności na świeżym powietrzu?
Dlaczego ochrona oczu zimą jest tak ważna?
Zimą, oprócz promieni światła wpadających bezpośrednio do oczu, nasz wzrok narażony jest na dodatkowe 80% promieni odbitych od działającej jak lustro powierzchni śniegu czy lodu[1]. Im wyżej nad poziomem morza przebywamy, tym większa ekspozycja na szkodliwe promienie, ponieważ powietrze jest rzadsze i mniej skutecznie filtruje promieniowanie UV. Ponadto, mróz i wiatr dodatkowo podrażniają delikatną powierzchnię oka, co może prowadzić do jego wysuszenia, świądu oraz uczucia pieczenia. Niezabezpieczone oczy są także bardziej narażone na infekcje oraz stany zapalne, co może być szczególnie uciążliwe podczas zimowego wyjazdu.

„Ochrona wzroku zimą powinna być priorytetem każdego miłośnika sportów zimowych. Niezabezpieczone oczy mogą ucierpieć w wyniku tzw. ślepoty śnieżnej, ale także długofalowych uszkodzeń siatkówki czy plamki – miejsca odpowiedzialnego za najwyraźniejsze widzenie” – ostrzega Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland. „Jako ciekawostkę mogę podać, że profesjonalni wspinacze wysokogórscy używają okularów wyposażonych w zaawansowane filtry UV, soczewki polaryzacyjne oraz dodatkowe osłony boczne. Organizacje alpinistyczne wydają specjalne opracowania dotyczące ochrony oczu[2]. To tylko potwierdza znaczenie odpowiedniego sprzętu w warunkach górskich” – dodaje ekspertka.

Długotrwała ekspozycja na promieniowanie UV może prowadzić do poważnych problemów, takich jak zaćma, uszkodzenie siatkówki czy retinopatia słoneczna. Te schorzenia często rozwijają się latami, nie dając początkowo wyraźnych objawów.
 
Jakie okulary wybrać na zimowe aktywności?
Wybór odpowiednich okularów przeciwsłonecznych to kluczowy element przygotowań do ferii zimowych. Na rynku dostępnych jest wiele modeli, ale nie wszystkie zapewniają skuteczną ochronę. Przede wszystkim okulary powinny posiadać filtr UV400 oraz certyfikat CE (franc. Conformité Européenne), co gwarantuje zabezpieczenie przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym. Soczewki polaryzacyjne to kolejna opcja, szczególnie polecana osobom aktywnym na śniegu. Eliminuje ona refleksy światła odbitego od powierzchni lodu czy śniegu, zapewniając wyraźny i komfortowy obraz.

Soczewki fotochromowe są również doskonałym wyborem, zwłaszcza dla tych, którzy chcą mieć jedne okulary do różnych zastosowań. Takie soczewki automatycznie dostosowują się do natężenia światła – przyciemniają się na zewnątrz i rozjaśniają w pomieszczeniach. Dodatkowo można je wyposażyć w powłoki lustrzane, które nie tylko poprawiają estetykę, ale także zwiększają ochronę przed promieniowaniem.

„Warto unikać zakupu okularów w przypadkowych miejscach, takich jak stragany czy stacje benzynowe. Tanie produkty mogą nie tylko nie chronić oczu, ale wręcz pogłębiać ich narażenie na szkodliwe promieniowanie UV” – ostrzega Sylwia Kijewska. Specjaliści zalecają wybór okularów w profesjonalnych salonach optycznych, gdzie można liczyć na fachową pomoc w doborze odpowiedniego modelu.
 
Oczy dzieci również potrzebują ochrony!
Chociaż dorosłych często zachęca się do noszenia okularów przeciwsłonecznych, ochrona wzroku dzieci bywa pomijana. Tymczasem ich oczy są znacznie bardziej narażone na szkodliwe działanie promieniowania UV, ponieważ soczewki wewnątrzgałkowe dziecięcych oczu są bardziej przezierne niż u dorosłych, co oznacza, że większa ilość promieniowania może dotrzeć do siatkówki.

„W przypadku najmłodszych kluczowe jest uświadomienie rodzicom, jak istotna jest ochrona wzroku zimą. Odpowiednie okulary powinny być wygodne, dobrze dopasowane i łatwe w noszeniu, by dziecko chętnie je zakładało. Powinny również posiadać wszystkie niezbędne certyfikaty oraz filtr UV” – podkreśla Sylwia Kijewska. Ważne jest, by dzieci korzystały z bardziej zabudowanych okularów podczas jazdy na nartach czy snowboardzie. Takie modele nie tylko chronią przed promieniowaniem, ale również zabezpieczają oczy przed urazami mechanicznymi oraz przedostawaniem się śniegu i lodu, co dodatkowo zwiększa komfort i bezpieczeństwo najmłodszych.

Warto także nauczyć dzieci nawyku zakładania okularów przeciwsłonecznych nie tylko podczas intensywnie słonecznych dni, ale także w pochmurne dni zimowe, kiedy odbicie promieni UV od śniegu wciąż stanowi zagrożenie. Profilaktyka w młodym wieku może znacząco wpłynąć na zdrowie wzroku w przyszłości.
 
Sporty zimowe i zdrowie oczu: mały krok, wielkie korzyści
Uprawianie sportów zimowych to świetna okazja do aktywności fizycznej i czerpania radości z bliskości natury. Dbając o odpowiednią ochronę oczu, dbamy nie tylko o nasz komfort, ale przede wszystkim o zdrowie wzroku na lata. Zainwestowanie w dobrej jakości okulary przeciwsłoneczne to mały krok, który może przynieść wielkie korzyści. Pamiętajmy o tym, planując ferie dla siebie i swoich najbliższych. Zdrowe oczy to inwestycja na całe życie, a odpowiednia profilaktyka zimą może uchronić nas przed wieloma problemami w przyszłości.
 
 
[1] https://www.who.int/news-room/questions-and-answers/item/radiation-ultraviolet-(uv)
[2] Daniel S Morris, James Potts, Sophie Mella & Diana Depla, Official Standards of the UIAA Medicial Commission, Eye Problems on Expeditions, The International Mountaineering and Climbing Federation: Microsoft Word – Engl_UIAA_MedCom_Rec_No_20_Eye_problems_2020_V2-4.doc
źródło: Hoya
Prezbiopia, znana również jako starczowzroczność, nie jest chorobą, ale związanym z wiekiem zaburzeniem ostrego widzenia. Zazwyczaj pierwsze jej objawy, czyli problemy z wyraźnym widzeniem w bliskich odległościach, zaczynają odczuwać osoby po 40 roku życia. Zgodnie z prognozami, do 2030 roku liczba osób dotkniętych prezbiopią na świecie osiągnie 2,1 miliarda[1]. W kontekście starzejącego się społeczeństwa, potrzeba skutecznej korekcji wzroku staje się coraz bardziej istotna.
Prezbiopia: jak z wiekiem zmienia się nasze widzenie?
Z upływem lat zdolność do wyraźnego widzenia z bliska pogarsza się – takie zjawisko jest naturalnie związane z procesem starzenia się organizmu. Soczewka wewnątrzgałkowa zaczyna tracić swoją elastyczność, co doprowadza stopniowo do zmniejszenia zakresu ostrego widzenia. Co więcej, zmianie ulega również głębia ostrości, ponieważ źrenice coraz słabiej reagują na zmiany oświetlenia.

Pojawienie się prezbiopii wiąże się z kilkoma charakterystycznymi objawami. Pierwsze z nich to wspomniane już trudności w dostrzeganiu szczegółów przedmiotów znajdujących się blisko oraz potrzeba odsuwania książek, gazet, czy smartfonów, by wyraźniej widzieć tekst. Czytanie staje się wyzwaniem, zwłaszcza w słabym oświetleniu, gdy oczy muszą się bardziej wysilać. Często towarzyszą temu bóle głowy, zmęczenie wzroku oraz potrzeba przeniesienia się do pomieszczenia z lepszym oświetleniem.

Problemy z widzeniem przedmiotów z bliska powstają poprzez zmiany zachodzące w strukturze soczewki odpowiadającej za akomodację. Akomodacja umożliwia nam wyostrzanie obrazu na różne odległości patrzenia. Soczewka, tracąc swoją elastyczność, a w efekcie zdolność do zmiany mocy optycznej, wpływa na proces akomodacji i ogranicza możliwość zmiany ostrości obrazu w zależności od odległości patrzenia. Prezbiopia najwcześniej jest odczuwalna u dalekowidzów, natomiast osoby krótkowzroczne mogą odczuwać jej objawy nieco później – tłumaczy Agnieszka Szopa, ekspertka firmy Hoya Lens Poland.

Choć te procesy są nieuniknione, istnieją skuteczne sposoby łagodzenia ich skutków poprzez odpowiednią korekcję wzroku.
 
Okulary progresywne szyte na miarę
Wiele osób mających problem z wyraźnym widzeniem z bliska posiada okulary „do czytania”. Konieczność ciągłej zmiany okularów na te przeznaczone do dali i do bliży bywa jednak uciążliwa. Dlatego coraz częstszym wyborem stają się okulary progresywne, które stanowią najbardziej zaawansowaną i uniwersalną metodę korekcji. Okulary z soczewkami progresywnymi można stosować praktycznie przy większości wad wzroku, co jest możliwe dzięki nowoczesnym technologiom optycznym oraz personalizacji soczewek, dostosowanych do indywidualnych potrzeb użytkownika.

Jak podkreślają eksperci, nie należy kupować okularów na własną rękę, w drogerii czy aptece. Niska jakość optyczna soczewek w takich okularach i brak indywidualnego dopasowania, m.in. do naszego rozstawu i wysokości ułożenia źrenic, to czynniki ograniczające ich funkcjonalność i komfort widzenia. Dlatego należy zasięgnąć porady u specjalisty, który dokona koniecznych pomiarów i zaproponuje rozwiązanie dopasowane do naszych potrzeb.

Okulary progresywne można dopasować idealnie, tak jak ubranie szyte na miarę. Podczas wizyty u specjalisty tworzony jest „indywidualny profil widzenia”, który, w połączeniu z najnowszą technologią projektowania i produkcji, umożliwia stworzenie unikalnych, w pełni spersonalizowanych soczewek progresywnych, zapewniających wyjątkową ostrość, komfort oraz naturalność widzenia. Co istotne, obecnie zaawansowane progresywne soczewki okularowe są projektowane z uwzględnieniem różnic wartości korekcyjnych oraz parametrów indywidualnych pomiędzy prawym a lewym okiem i odpowiednio skalkulowane, tak aby finalnie uzyskać najlepszą równowagę w widzeniu obuocznym. Dzięki niespotykanej dotąd personalizacji, proces adaptacji do nowych okularów przebiega bardzo szybko, a użytkownik cieszy się pełnym komfortem widzenia na każdą odległość, z naturalnie wyraźnymi obszarami widzenia – dodaje ekspertka. 
 
Jak działają okulary progresywne?
Soczewki progresywne mają specjalnie zaprojektowaną strukturę, w której moc soczewki płynnie zmienia się  od obszaru dali do bliży, umożliwiając wyraźne widzenie na różnych odległościach. W górnej części soczewek znajduje się strefa do dali, przeznaczona do wyraźnego widzenia na dalsze odległości. To dzięki niej komfortowo prowadzi się samochód, ogląda telewizję, filmy w kinie, czy podziwia krajobraz. Strefa pośrednia, zwana także strefą progresji, to środkowa część soczewek, gdzie moc soczewek stopniowo przechodzi od korekcji dali do korekcji bliży. Szerokość tej strefy zależy od indywidualnych potrzeb użytkownika, a jej zadaniem jest zapewnienie wyraźnego widzenia na średnie odległości, takie jak ekran komputera czy deska rozdzielcza samochodu. W dolnej części soczewek znajduje się strefa do bliży, idealna do czytania lub oglądania obiektów z bliska. To w tej części przyrost mocy soczewek jest największy, co gwarantuje odpowiednią ostrość widzenia w bliskich odległościach.
Na obrzeżach soczewek występują strefy peryferyjne, w których widzenie jest mniej wyraźne. Nie stanowią one problemu, pod warunkiem, że użytkownik przestrzega zaleceń dotyczących prawidłowego korzystania z okularów progresywnych.
 
Zanim poczujesz pełną wygodę – adaptacja do okularów progresywnych
Wiele osób obawia się wyzwań związanych z przyzwyczajeniem się do użytkowania okularów progresywnych. Kluczem do szybkiego przystosowania się do ich noszenia jest odpowiedni dobór soczewek oraz profesjonalna konsultacja u specjalisty. Problemy z adaptacją zwykle wynikają z trzech głównych przyczyn: błędnie przepisanych wartości korekcyjnych podczas badania wzroku, niewłaściwie przeprowadzonego procesu konsultacji oraz doboru rodzaju i konstrukcji soczewek, nieprawidłowych indywidualnych pomiarów centracji i nieprecyzyjnego wykonania okularów. Warto pamiętać, że podobne wyzwania mogą pojawić się również w przypadku okularów jednoogniskowych czy dwuogniskowych.

Jeśli pojawiają się problemy z jakością widzenia, najlepiej skontaktować się ze specjalistą ochrony wzroku, który pomoże zweryfikować wyniki badania refrakcji. W przypadku podejrzeń dotyczących precyzji wykonania okularów warto udać się do salonu, w którym zostały zakupione. W ten sposób można wyeliminować błędy techniczne i zyskać pewność, że okulary zostały właściwie dopasowane.

Proces adaptacji do okularów progresywnych trwa zazwyczaj od kilku dni do dwóch tygodni. W tym czasie użytkownicy mogą odczuwać pewne trudności, takie jak delikatne „pływanie” obrazu, czy problemy z równowagą. Objawy te są efektem przystosowywania się naszych oczu oraz  mózgu do nowych warunków widzenia. Te początkowe niedogodności stopniowo ustępują, szczególnie gdy użytkownik przestrzega zasad prawidłowego korzystania z soczewek progresywnych – dodaje ekspertka.

Korzystanie z okularów progresywnych wymaga zmiany nawyków patrzenia. Aby w pełni wykorzystać możliwości soczewek, należy ograniczyć horyzontalne ruchy oczu na rzecz delikatnych skrętów głowy, a w zakresie ruchów wertykalnych warto ograniczyć ruchy głowy na rzecz większego udziału ruchów oczu. Choć początkowo może to sprawiać trudności, zrozumienie zasad działania okularów i odrobina cierpliwości pozwalają szybko opanować nowy sposób widzenia. Regularne noszenie okularów oraz stosowanie się do zaleceń specjalistów sprawia, że adaptacja przebiega niemal bezproblemowo, a użytkownik może cieszyć się pełnym komfortem widzenia w każdej sytuacji.
 
Jak dbać o wzrok po 40. roku życia?
Choć starczowzroczność jest naturalnym procesem, odpowiednia profilaktyka może znacząco poprawić komfort widzenia. Oto kilka zasad, które warto wprowadzić do codziennej rutyny:
 
 
 
[1] Holden, B.A.; Fricke, T.R.; Wilson, D.A.; Jong, M.; Naidoo, K.S.; Sankaridurg, P.; Wong, T.Y.; Naduvilath, T.J.; Resnikoff, S. Global Prevalence of Myopia and High Myopia and Temporal Trends from 2000 through 2050. Ophthalmology 2016, 123, 1036–1042.
źródło: Hoya
Światowy Dzień Wzroku, obchodzony w drugi czwartek października, w tym roku skupia się na szczególnie istotnym temacie, jakim jest zdrowie oczu dzieci. Problemy ze wzrokiem u najmłodszych mogą mieć ogromny wpływ na ich rozwój, naukę i przyszłe życie. Dlatego tegoroczny motyw przewodni przypomina, jak ważne jest wczesne wykrywanie wad wzroku i profilaktyka.
Obecnie 450 milionów dzieci na całym świecie ma problemy ze wzrokiem wymagające leczenia[1]. Z badań przeprowadzonych w Polsce wynika, że zdiagnozowaną wadę wzroku ma połowa dzieci w wieku od 3 do 15 lat. Największym zagrożeniem dla zdrowia oczu najmłodszych jest krótkowzroczność, stanowiąca aż 58% rozpoznanych wad. Blisko 4 na 10 dzieci ma astygmatyzm (36%), a niemal co piąte dziecko cierpi na dalekowzroczność (19%)[2].

Wszyscy wiemy, że niekorygowana wada wzroku u dzieci może poważnie wpłynąć na ich edukację. Badania pokazują, że dzieci mające dostęp do okularów i korzystające z nich, mogą zmniejszyć swoje niepowodzenia o 44%. To właśnie taka wiedza skłoniła nas do uczynienia Światowego Dnia Wzroku 2024 wydarzeniem dla dzieci na całym świecie – powiedział Peter Holland, dyrektor generalny IAPB[3] (Międzynarodowej Agencji do Zapobiegania Ślepocie, która jest jednym z organizatorów Światowego Dnia Wzroku).

Pamiętajmy więc, że troska o zdrowie oczu i komfortowe widzenie to inwestycja w przyszłość dziecka, wpływająca na jego zdolność do efektywnego przyswajania wiedzy i czerpania radości z edukacji. W jaki sposób możemy zadbać o prawidłowy rozwój narządu wzroku najmłodszych?
 
Regularnie badajmy wzrok dziecka
Wczesne wykrycie wady pozwala znacząco zmniejszyć ryzyko poważniejszych problemów ze wzrokiem w przyszłości. Dlatego tak istotne są regularne badania oczu. Pierwsze badanie wzroku u dziecka powinno odbyć się już w pierwszym roku życia, następnie przed pójściem do przedszkola oraz szkoły. 
Późniejsze badania należy wpisać do kalendarza minimum raz w roku, a w przypadku zdiagnozowanej wady co 6 miesięcy lub zgodnie z zaleceniami specjalisty. Optymalnym rozwiązaniem jest połączenie wizyty u okulisty, który zweryfikuje stan zdrowia oczu i zaaplikuje krople rozszerzające źrenice, aby dokładniej zbadać oczy oraz określić wielkość wady wzroku po krótkotrwałym porażeniu akomodacji (dziecko nie może wówczas napiąć mięśni wewnątrzgałkowych i można ocenić pełną wadę wzroku), a następnie u optometrysty, który sprawdzi ostrość widzenia, wykona badania sprawności wzroku i dobierze odpowiednią korekcję.
 
Ograniczajmy czas spędzany przed ekranami
Kolejnym kluczowym elementem jest ograniczenie czasu spędzanego na czynnościach wymagających patrzenia z bliska, takich jak korzystanie z tabletów, smartfonów czy komputerów. Długotrwałe skupianie wzroku na bliskich odległościach zwiększa napięcie akomodacyjne, co sprzyja rozwojowi wady takiej jak krótkowzroczność. Jeśli dziecko nie może uniknąć intensywnej pracy wzrokowej, na przykład z powodu nauki, rodzice powinni zadbać o regularne przerwy. Pomocna będzie tu zasada 20-20-20: co 20 minut robimy 20-sekundową przerwę, patrząc na coś oddalonego o co najmniej 20 stóp (około 6 metrów). Takie przerwy redukują zmęczenie oczu i zmniejszają ryzyko pogłębiania się wady. 

Pamiętajmy, że w normalnych warunkach nasze oko mruga około 15 razy na minutę, co jest gwarancją odpowiedniego nawilżenia spojówki i rogówki. W trakcie pracy przy komputerze liczba ta spada poniżej 10, a podczas używania telefonu czy tabletu nawet do 6-8 mrugnięć na minutę. Ma to realny wpływ na podrażnienie narządu wzroku. Już dwie godziny dziennie spędzone przed komputerem, tabletem czy telefonem mogą mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie – twierdzi Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Zarówno praca w bardzo bliskich odległościach, jak i mała wielkość ekranu, która skłania do przybliżania go do oczu, może doprowadzać do wzrostu wady wzroku z jednej strony, a wystąpienia zaburzeń widzenia obuocznego z drugiej. Dlatego, działając profilaktycznie, warto zwiększać ilość czasu przeznaczanego na aktywności na zewnątrz, co jednocześnie powinno być równoznaczne ze zmniejszeniem ilości czasu spędzanego przed ekranami. Dopiero takie zachowanie może ograniczyć ryzyko problemów ze wzrokiem u dziecka – dodaje optometrystka.
 
Spędzajmy więcej czasu na zewnątrz
Przebywanie na dworze jest ważne dla prawidłowego rozwoju wzroku dzieci z kilku powodów. Po pierwsze, naturalne światło słoneczne wpływa korzystnie na zdrowie oczu, ponieważ stymuluje produkcję dopaminy w siatkówce, co pomaga w regulacji wzrostu gałki ocznej i zmniejsza ryzyko rozwoju krótkowzroczności.

Po drugie, podczas przebywania na świeżym powietrzu dzieci patrzą na obiekty w różnych odległościach, co pozwala ich oczom odpocząć od ciągłego skupiania się na bliskich przedmiotach, takich jak ekrany czy książki.

Dodatkowo, powszechne i systematycznie prowadzone badania naukowe wskazują na istotny wpływ czasu spędzanego przez dzieci na świeżym powietrzu na ich rozwój i zdrowie. Dotyczy to zarówno zdrowia fizycznego oraz psychicznego dziecka, jak też rozwoju społeczno-emocjonalnego, a także dobrego samopoczucia oraz zdolności poznawczych i uczenia się[4].
 
Chrońmy oczy dzieci przed intensywnym światłem słonecznym
Czas spędzany na świeżym powietrzu ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju narządu wzroku u dzieci. Długie godziny spędzane na zewnątrz bez odpowiedniej ochrony mogą jednak negatywnie wpływać na zdrowie oczu najmłodszych. Dlaczego?

Dzieci są bardziej narażone na uszkodzenia oczu, spowodowane promieniowaniem UV, niż dorośli. Wynika to z faktu, że źrenice dzieci są większe, a soczewki wewnątrzgałkowe ich oczu bardziej przezierne, co pozwala na dotarcie większej ilości promieni UV do siatkówki. Ponadto większość życiowej ekspozycji na słońce przypada na okres przed 21 rokiem życia[5]. Dlatego tak istotna jest skuteczna i niezawodna ochrona przeciwsłoneczna[6],[7]. Jak więc chronić oczy dzieci?

Należy wybierać okulary przeciwsłoneczne, które nie tylko chronią przed światłem słonecznym, ale także skutecznie zatrzymują szkodliwe promieniowanie UV.

Nie ulegajmy błędnej opinii, że ciemniejsze soczewki automatycznie oznaczają lepszą ochronę przed promieniowaniem UV. Istotne jest, aby okulary były wyposażone w odpowiedni filtr, niezależnie od stopnia zabarwienia soczewek. Dlatego przy wyborze okularów dla dzieci warto kierować się nie tylko estetyką, ale przede wszystkim bezpieczeństwem.

Pamiętajmy również o tym, że ochrona oczu przed promieniowaniem słonecznym jest tak samo ważna w okresie letnim, jak i zimowym. Kiedy na zewnątrz panują niższe temperatury, oprócz promieni światła wpadających bezpośrednio do oczu, nasz wzrok narażony jest na dodatkowe 85% promieni odbitych od działającej jak lustro powierzchni śniegu czy lodu – mówi Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.
 
Stosujmy odpowiednią dietę
Przede wszystkim warto podawać dzieciom produkty bogate w witaminy A, C i E, które wspomagają ochronę komórek przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Szczególnie ważna jest witamina A, obecna w marchewkach, szpinaku czy batatach, która wspiera prawidłowe funkcjonowanie siatkówki. Kwasy tłuszczowe omega-3, które można znaleźć w rybach morskich, takich jak łosoś czy makrela, pomagają zapobiegać suchości oczu. Oprócz tego istotne są luteina i zeaksantyna, zawarte w zielonych warzywach liściastych, takich jak jarmuż i brokuły, ponieważ wspomagają oczy w ochronie przed szkodliwym promieniowaniem UV.
 
Zadbanie o zdrowie oczu to inwestycja w przyszłość dziecka
Światowy Dzień Wzroku to doskonała okazja, by przypomnieć, jak istotna jest profilaktyka i edukacja dotycząca zdrowia oczu, zwłaszcza u dzieci. Wczesne wykrywanie wad wzroku, regularne badania oraz zmiana nawyków mogą zapobiec wielu problemom, które wpływają na rozwój i edukację najmłodszych. Dbając o zdrowie oczu dzieci, inwestujemy w ich przyszłość i stwarzamy im szanse na lepsze życie.
 
[1] World Sight Day – International Agency of the Prevention of Blindness (iapb.world)
[2] Raport z badania opinii „Stan zdrowia wzroku dzieci w wieku od 3 do 15 lat”, SW Research, wrzesień 2024.
[3] World Sight Day 2024 to Prioritise Child Eye Health – The International Agency for the Prevention of Blindness (iapb.org)
[4] S. Scott, T. Gray, J. Charlton, S. Millard, The Impact of Time Spent in Natural Outdoor Spaces on Children’s Language, Communication and Social Skills: A Systematic Review Protocol, Int J Environ Res Public Health. 2022 Oct; 19(19): 12038.
[5] Światowe Towarzystwo Okulistyki Dziecięcej i Zeza (WSPOS). Uzgodnione stanowisko w sprawie ekspozycji na światło słoneczne i wzrok dzieci. 2016.
[6] Zapobiegaj ślepocie. Oczy dzieci są bardziej podatne na długotrwałe uszkodzenia spowodowane promieniami UV. 2011.
[7] Artigas JM, Felipe A, Navea A, Fandiño A, Artigas C. Spectral transmission of the human crystalline lens in adult and elderly persons: color and total transmission of visible light. Invest Ophthalmol Vis Sci. 2012;53(7):4076-4084.
źródło: Hoya
Choroba stożka rogówki (keratoconus) jest postępującym, zwyrodnieniowym schorzeniem oka, które powoduje, że rogówka (przezroczysta, kopulasta powierzchnia przedniej części oka) staje się cienka i przybiera stożkowaty kształt. Ten nienormalny kształt rogówki prowadzi do zniekształcenia obrazu i pogorszenia jakości widzenia. Oto kluczowe informacje dotyczące tej choroby.
Objawy stożka rogówki

Pogorszenie widzenia: pacjenci mogą doświadczać rozmytego lub zniekształconego widzenia, zarówno z bliska, jak i z daleka.
Podwójne widzenie: możliwe jest widzenie podwójne (diplopia) na jedno oko.
Wrażliwość na światło: fotofobia, czyli zwiększona wrażliwość na światło, może być uciążliwa.
Halo wokół źródeł światła: pacjenci mogą zauważać otoczki (halo) wokół źródeł światła.
Astygmatyzm: postępujący nieregularny astygmatyzm, który postępujący nieregularny astygmatyzm, którego nie można skorygować okularami. Przy stożku rogówki pełna korekcja wady wzroku okularami nie jest możliwa. 

Przyczyny stożka rogówki
Przyczyny stożka rogówki nie są do końca znane, ale kilka czynników może zwiększać ryzyko rozwoju tej choroby. Przede wszystkim genetyka. Istnieje pewien komponent dziedziczny, co oznacza, że stożek rogówki może występować rodzinnie. Czynniki środowiskowe, uważa się, że tarcie oczu i alergie mogą przyczyniać się do rozwoju choroby. Choroby współistniejące. Stożek rogówki często występuje u osób z pewnymi schorzeniami, takimi jak zespół Downa, zespół Marfana, atopowe zapalenie skóry czy astma. – wyjaśnia, Piotr Toczołowski specjalista optometrii klinicznej z Centrum Okulistycznego Nowy Wzrok.  

Diagnostyka stożka rogówki

Diagnoza stożka rogówki jest zwykle stawiana na podstawie kilku badań:
Badanie refrakcji: pomaga określić, jaką korekcję wzroku pacjent potrzebuje i czy jest możliwa korekcja wady wzroku okularami lub miękkimi soczewkami kontaktowymi.
Keratometria: pomiar krzywizny rogówki.
Topografia rogówki: zaawansowane badanie mapujące powierzchnię rogówki i ujawniające jej kształt oraz nieregularności.
Pachymetria: pomiar grubości rogówki, który może wykazać jej ścieńczenie.

Leczenie stożka rogówki
Leczenie stożka rogówki zależy od stopnia zaawansowania choroby:
Okulary i soczewki kontaktowe: w początkowych stadiach można poprawić widzenie za pomocą okularów lub specjalnych, w każdym stadium stożka można poprawić widzenie twardymi soczewkami kontaktowymi.
Soczewki hybrydowe i sztywne soczewki gazoprzepuszczalne (RGP): soczewki twarde, hybrydowe i skleralne są stosowane przy korekcji stożka rogówki i są dofinansowywane przez NFZ. Soczewki miękkie przy małym stożku pomagają i mogą być stosowane.
Cross-linking rogówki (CXL): procedura wzmacniająca rogówkę poprzez jej naświetlanie światłem UV i stosowanie witaminy B2 (ryboflawiny). CXL może spowolnić lub zatrzymać progresję choroby.
Implantacja pierścieni rogówkowych (ICR): małe, plastikowe pierścienie są wszczepiane w rogówkę, aby poprawić jej kształt i poprawić widzenie.
Przeszczep rogówki: w zaawansowanych przypadkach może być konieczny przeszczep rogówki (keratoplastyka).

Podsumowanie
Stożek rogówki jest poważnym schorzeniem, które może znacznie wpłynąć na jakość widzenia. Wczesna diagnoza i odpowiednie leczenie są kluczowe dla spowolnienia postępu choroby i poprawy widzenia. Regularne badania okulistyczne i świadomość objawów są ważne dla wczesnego wykrycia i zarządzania tym schorzeniem.

źródło: Nowy Wzrok

Przełom sierpnia i września to czas, który w wielu domach przypomina mały nowy rok. Powrót do codziennej rutyny po wakacyjnej przerwie, często oznacza konieczność reorganizacji dnia wszystkich domowników, ustalenia harmonogramu zajęć i przygotowań do regularnych obowiązków. W tym intensywnym czasie, poprzedzającym początek roku szkolnego, dorośli skupiają się na zakupach rzeczy takich jak podręczniki, zeszyty, odzież, obuwie i inne potrzebne dzieciom produkty. Wszystko po to, aby ich pociechy mogły łatwiej odnosić szkolne sukcesy. Warto jednak pamiętać, że do „niezbędnika” szkolnej wyprawki należy dołączyć również zadbanie o wzrok dziecka. Dobry wzrok jest konieczny, by dziecko czuło się w szkole komfortowo i mogło w pełni wykorzystać swój potencjał. Dlatego na listę rodzicielskich priorytetów na koniec wakacji należy dopisać wizytę u specjalisty ochrony wzroku.
O co należy zadbać przed pierwszym dzwonkiem?
Jednym z kluczowych elementów przygotowań do rozpoczęcia roku szkolnego powinny być badania profilaktyczne, które pomogą w ocenie ogólnego stanu zdrowia dziecka oraz wykryciu ewentualnych problemów, mogących wpłynąć na jego zdolność do nauki. Warto zatem wybrać się do specjalisty na badania słuchu, postawy, czy konsultację stomatologiczną. Równie ważnym elementem jest kontrola wzroku. Aż 80 proc. informacji o otaczającej nas rzeczywistości dociera do nas poprzez wzrok, stąd też zmysł ten jest kluczowy szczególnie dla dzieci, które wykorzystują go do nauki i poznawania świata.

Według badań zdiagnozowaną wadę wzroku ma prawie połowa (47%) polskich dzieci w wieku od 3 do 15 lat, a najczęściej stwierdzaną wadą jest krótkowzroczność (62%)[1]. Na taki stan duży wpływ ma tryb życia najmłodszych. Dzieci i młodzież spędzają coraz mniej czasu na świeżym powietrzu, za to ich wzrok częściej pracuje na bliskich odległościach, podczas czytania, pisania oraz korzystania z urządzeń cyfrowych. Dodatkowo, jeśli krótkowzroczność, dalekowzroczność lub astygmatyzm występuje u jednego z rodziców, istnieje spore ryzyko, że dziecko odziedziczy wadę.

U dziecka, które dobrze widzi, wizyty kontrolne u okulisty lub optometrysty powinny odbywać się regularnie raz w roku. W przypadku, gdy dziecko ma zdiagnozowaną wadę wzroku, badania powinny być przeprowadzane częściej. Dzięki temu możliwe jest wczesne wykrycie i korygowanie ewentualnych problemów ze wzrokiem. Na pierwszą wizytę w celu sprawdzenia widzenia u dziecka warto udać się do okulisty, który oprócz oceny ewentualnych wad wzroku, zbada również ogólny stan zdrowia oczu. Natomiast regularne kontrole wzroku mogą być przeprowadzane u optometrysty. Podczas wizyty optometrysta oceni ostrość widzenia, przeprowadzi niezbędne badania funkcji wzrokowych, a jeśli zajdzie potrzeba, skieruje dziecko na dalsze badania okulistyczne. Specjalista wykona m.in. komputerowe badanie wzroku, ocenę refrakcji oraz widzenia obuocznego. Wizyta u optometrysty jest bezbolesna i skupia się na różnych aspektach widzenia, które pomagają ocenić, jak dziecko radzi sobie z codziennymi czynnościami, takimi jak czytanie czy śledzenie poruszających się obiektów.
 
Wada wzroku, a efekty w nauce
Bóle głowy, migreny, zmęczenie oczu, kłopoty z koncentracją – to dolegliwości, które utrudniają dzieciom przyswajanie wiedzy, a do których prowadzą niekorygowane wady wzroku. Często jednak dorośli nie zdają sobie sprawy z problemów ze wzrokiem swoich pociech, stąd też warto zwrócić uwagę na drobne, ale znaczące zachowania, mogące być sygnałem o pogarszającym się zmyśle.
Siadanie coraz bliżej ekranu telewizora czy komputera, wodzenie palcem po słowach podczas czytania, trzymanie książki blisko oczu, częste pocieranie oczu bądź mrużenie oczu przy patrzeniu w dal – to tylko kilka z wielu symptomów krótkowzroczności, najczęstszej wady stwierdzanej u dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Najważniejsze jest jednak to, aby nie ignorować tych sygnałów, a czym prędzej udać się do specjalisty, który zbada wzrok naszego dziecka – wyjaśnia Sylwia Kijewska, ekspertka Hoya Lens Poland.

Warto pamiętać, że niepoprawnie skorygowana wada wzroku lub całkowity brak jej korekcji stanowią dodatkowe obciążenie dla układu wzrokowego dziecka. Powodują sytuacje, w których dziecko stara się wyrównywać ubytki widzenia, co może prowadzić do pogłębienia się wady. Niekontrolowany rozwój wady prowadzi do wzrostu ryzyka pojawienia się groźnych chorób, takich jak zaćma, jaskra czy odwarstwienie siatkówki. Te nieleczone lub zbyt późno wykryte schorzenia mogą prowadzić do ślepoty lub znacznego nieodwracalnego obniżenia ostrości wzroku[2].

Oprócz wpływu na zdrowie fizyczne, wady wzroku mogą oddziaływać negatywnie również na psychikę dzieci. Badania przeprowadzone wśród nastolatków pokazały, że w porównaniu z dobrze widzącymi rówieśnikami, osoby z krótkowzrocznością miały niższą samoocenę, gorsze wyniki w nauce i były mniej zadowolone ze swojego życia[3].
 
Higiena wzroku – jak dbać o oczy dzieci?
Ważnym aspektem w higienie pracy wzrokowej, poza samą profilaktyką, są regularne i zdrowe nawyki, które pomogą zadbać o oczy najmłodszych. Jednym z elementów, który pozytywnie wpływa na zmysł wzroku jest aktywność na świeżym powietrzu. Badania pokazują, że przebywanie na zewnątrz przynajmniej 2 godziny dziennie, może zmniejszyć ryzyko wystąpienia krótkowzroczności i jej progresji.

Ponadto warto zadbać o ergonomię miejsca nauki i regularne przerwy podczas korzystania z urządzeń cyfrowych. Pracując przy komputerze należy zachować odpowiednią odległość: przy wyciągniętych rękach do przodu dziecko nie powinno dotykać czubkami palców monitora, z kolei podczas używania telefonu, tabletu należy zapewnić pociesze przerwę po 20 minutach, podczas której dziecko będzie patrzeć aktywnie w dal. Równie ważne jest zapewnienie dziecku odpowiedniego oświetlenia w miejscu, gdzie odrabia lekcje. Istotne są zarówno natężenie, jak i barwa światła, które powinny ułatwiać koncentrację i równomiernie oświetlać nie tylko biurko, ale i całe pomieszczenie. Pamiętajmy, że dla oczu dziecka najkorzystniejsze jest naturalne światło dzienne.

Prawidłowy wzrok jest kluczowy, aby dziecko mogło czuć się pewnie w szkole i w pełni rozwijać swoje możliwości. Właśnie dlatego regularne wizyty u specjalisty ochrony wzroku powinny stać się jednym z najważniejszych punktów na liście rodzicielskich zadań, szczególnie na początku roku szkolnego. Zadbanie o zdrowie oczu i komfortowe widzenie to inwestycja w przyszłość dziecka, wpływająca na jego zdolność do efektywnego przyswajania wiedzy i czerpania radości z edukacji. Regularne kontrole wzroku są więc nie tylko kwestią zdrowotną, ale również fundamentem sukcesów szkolnych i samopoczucia dziecka – podsumowuje Sylwia Kijewska, ekspertka Hoya Lens Poland.
 
 
 
[1] Badanie opinii SW Research dla Hoya Lens Poland, „Wzrok dzieci po pandemii”, wrzesień 2021
[2] Sankaridurg P, Tahhan N, Kandel H, et al. IMI Impact of myopia. Invest Ophthalmol Vis Sci. 2021;62(5):2. https://doi.org/10.1167/iovs.62.5.2
[3] Wong HB, Machin D, Tan SB, Wong TY, Saw SM. Visual impairment and its impact on health-related quality of life in adolescents. Am J Ophthalmol. 2009;147:505–11.
źródło: Hoya
Regeneracja oczu po urlopie jest istotna, szczególnie jeśli były one narażone na intensywne słońce, wiatr, wodę morską czy długie godziny spędzone przed ekranami. Poniżej kilka sposobów, jak o nie zadbać.
Nawilżanie
Odpoczynek

Ochrona przed słońcem

Zbilansowana dieta

Higiena

Ćwiczenia

Regularne wizyty u okulisty

Rozwiązaniem podczas wakacji może być metoda ortokorekcji, która jest korzystna dla osób z wadami wzroku. Prosta czynność, jaką jest założenie specjalnych soczewek przed położeniem się do snu, zapewnia korekcję wady wzroku na 16 – 40 godzin w ciągu dnia, w zależności  od tego jak duża jest wada wzroku oraz jak długo są one stosowane. Dzięki czemu w ciągu dnia nie trzeba nosić okularów lub soczewek kontaktowych. – wyjaśnia specjalista optometrii klinicznej, Piotr Toczołowski z Centrum Okulistycznego Nowy Wzrok.

Stosowanie kremów i okładów

Regeneracja oczu po wakacjach wymaga troski i uwagi, ale stosując się do powyższych wskazówek, można skutecznie przywrócić zdrowie i komfort swoim oczom.

żródło:infowire.pl

Nużeniec, czyli pasożyt z rodziny nużeńców, może być niebezpieczny dla oka, a jego obecność może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Nużeniec (Demodex) to mikroskopijne roztocza, które zamieszkują mieszki włosowe i gruczoły łojowe skóry, w tym okolicę powiek.
Nużeniec może powodować nużycę powiek, czyli stan zapalny mieszka włosowego i gruczołów łojowych. Objawy mogą obejmować: świąd, zaczerwienienie, opuchliznę oraz uczucie pieczenia. Infekcja nużeńcem może prowadzić do blefaritis, czyli zapalenia powiek. Objawy blefaritis obejmują dodatkowo pieczenie powiek, opuchliznę, sklejanie powiek, czy wydzielinę ropną.

Nużeniec może przyczyniać się do zapalenia spojówek, co prowadzi do zaczerwienienia, łzawienia i świądu oraz wpływać na funkcjonowanie gruczołów łojowych i prowadzić do niedoboru filmu łzowego, co skutkuje uczuciem suchości w oku. W skrajnych przypadkach, niewłaściwie leczona nużyca może prowadzić do poważniejszych problemów, takich jak wrzody rogówki, które mogą uszkodzić wzrok.

Aby zdiagnozować chorobę należy przeprowadzić badania mikroskopowe. Dermatolog lub okulista może pobrać próbkę z krawędzi powieki i zbadać ją pod mikroskopem w celu wykrycia obecności nużeńców. Czasami wykonywane są dodatkowe testy na obecność bakterii, aby ocenić, czy nie ma towarzyszących infekcje bakteryjne. Leczenie polega  na farmakoterapii. Zazwyczaj stosuje się maści lub kremy zawierające substancje przeciwdrobnoustrojowe, takie jak metronidazol, permetrynę lub siarkę. Regularne oczyszczanie powiek specjalnymi środkami może pomóc w usuwaniu nużeńców i ich jaj. Jeśli nużyca prowadzi do wtórnych infekcji, może być konieczne stosowanie antybiotyków. Warto regularnie monitorować stan zdrowia oczu i powiek, aby upewnić się, że leczenie jest skuteczne i nużeniec nie wraca. – wyjaśnia Piotr Toczołowski, specjalista optometrii klinicznej z Centrum Okulistycznego Nowy wzrok

Aby nie nabawić się choroby bardzo ważna jest profilaktyka. Utrzymywanie czystości rąk, okularów, poduszek i innych przedmiotów mających kontakt z twarzą. Regularne wizyty u okulisty mogą pomóc w wczesnym wykryciu i leczeniu nużycy. Ważne jest również aby ograniczyć dzielenie się ręcznikami, kosmetykami i innymi przedmiotami osobistymi z innymi osobami.

Nużeniec jest pasożytem, który może powodować poważne problemy zdrowotne, jeśli nie jest odpowiednio leczony. Objawy mogą być uciążliwe i wpływać na komfort oraz zdrowie oczu. Wczesna diagnoza i odpowiednia terapia są kluczowe w zarządzaniu nużycą i zapobieganiu jej negatywnym skutkom.

źródło: Nowy Wzrok CM

Palenie czynne i bierne wywołuje istotny wpływ na struktury gałki ocznej, upośledza fizjologiczne procesy i stymuluje powstanie procesów patologicznych, które są odpowiedzialne za powstawanie chorób oczu.
Dym tytoniowy może negatywnie wpływać na narząd wzroku i zdrowie oczu na różne sposoby. Jako substancja drażniąca może powodować podrażnienie spojówek i objawy zespołu suchego oka. Toksyczne działanie dymu tytoniowego powoduje uszkodzenia oksydacyjne białek i może potencjalnie zwiększać stężenie mniejszych fragmentów białek obecnych w filmie łzowym. Palenie może również uszkodzić lub zmienić przepływ krwi w tym obszarze, powodując przenikanie cząsteczek białka.

Zmianą stabilności filmu łzowego u palaczy, wynikającą z niedoboru warstwy lipidowej dodatkowo może nasilać łzawienie i powodować podrażnienie tkanek powierzchni oka. Palenie jest również czynnikiem ryzyka zmętnienia soczewki. Niedobór tlenu poprzez mechanizmy regulacyjne powoduje rozszerzenie naczyń i zwiększenie prędkości przepływu krwi głównie w tętnicy ocznej, tętnicy środkowej, żyły środkowej siatkówki i tętnicy rzęskowej tylnej krótkiej bocznej. – wyjaśnia Piotr Toczołowski z Centrum Okulistycznego Nowy Wzrok.

Oto kilka przykładów jak dym tytoniowy może mieć szkodliwy wpływ na oczy:

Podrażnienie i zaczerwienienie oczu
Wdychanie dymu tytoniowego może prowadzić do podrażnienia oczu i zaczerwienienia, co może powodować dyskomfort i uczucie suchości w okolicach oczu.

Zwiększone ryzyko chorób oczu
Ekspozycja na dym tytoniowy zwiększa ryzyko rozwoju różnych chorób oczu, takich jak zaćma, jaskra, zespół suchego oka, zwyrodnienie plamki żółtej i retinopatia cukrzycowa.

Zmniejszenie ostrości wzroku
Długotrwałe palenie papierosów może prowadzić do zmniejszenia ostrości wzroku i pogorszenia widzenia, zwłaszcza u osób starszych.

Zwiększone ryzyko zwyrodnienia plamki żółtej
Badania pokazują, że u palaczy zwyrodnienie plamki żółtej postępuje szybciej.

Zwiększone ryzyko chorób naczyniowych
Palenie papierosów może prowadzić do uszkodzenia naczyń krwionośnych w oku, co może zwiększyć ryzyko wystąpienia chorób naczyniowych, takich jak zakrzepica żyły siatkówki.

Warto zaznaczyć, że ekspozycja na dym tytoniowy może również mieć negatywny wpływ na ogólny stan zdrowia, co może wpływać na zdrowie oczu. Dlatego ważne jest unikanie palenia tytoniu oraz unikanie miejsc, gdzie występuje aktywne palenie, aby chronić zdrowie oczu i ogólną kondycję. 

źródło: CM Nowy Wzrok

Latem widok ludzi w okularach przeciwsłonecznych nikogo nie dziwi. Natomiast zimową porą wiele osób nie przykłada wagi do odpowiedniej ochrony oczu, ulegając mylnemu wrażeniu, że zimowe słońce nie jest aż tak intensywne. Rozpoczynające się ferie to doskonały czas, by zdać sobie sprawę z tego, że nasze oczy potrzebują odpowiedniej ochrony również zimą.
To właśnie zimową porą ochrona oczu nabiera szczególnego znaczenia. Oprócz promieni światła wpadających bezpośrednio do oczu, nasz wzrok narażony jest na dodatkowe 85% promieni odbitych od działającej jak lustro powierzchni śniegu czy lodu. Ponadto oczy są bardziej wrażliwe, gdyż są mniej przyzwyczajone do kontaktu ze słońcem z uwagi na większą liczbę pochmurnych, ciemniejszych i krótszych dni. Czy to sprawia, że powinniśmy ograniczyć przebywanie na świeżym powietrzu? Wręcz przeciwnie! Aktywność zimową porą jest wskazana, ponieważ niesie ze sobą wiele korzyści nie tylko dla zdrowia fizycznego, ale również psychicznego. Dlatego nie należy rezygnować z wychodzenia za zewnątrz, niezależnie od pogodowej aury. Kluczowe jest odpowiednie przygotowanie się do zimowych aktywności.
 
Lepiej zapobiegać niż leczyć
Promieniowanie odbite od śniegu może być tak samo niebezpieczne jak patrzenie bezpośrednio w słońce. Do tego dochodzi mniejszy kąt, pod jakim patrzymy na słońce i bardziej rozrzedzone powietrze na wyższych wysokościach. To wszystko sprawia, że więcej promieniowania UV dociera do naszych oczu – przestrzega Maciej Ciebiera, optometrysta, ekspert Hoya Lens Poland. Jako ciekawostkę mogę dodać, że jedne z pierwszych okularów chroniących przed słońcem wykonywały plemiona zamieszkujące Arktykę. Były to zaślepki wykonane z kości zwierząt lub drewna, z wyciętymi otworami wpuszczającymi minimalną ilość światła[1]. To, że o wzrok pośród wiecznego śniegu dbały nawet plemiona żyjące tysiące lat temu, również powinno dać nam do myślenia – kontynuuje ekspert.

Tkanki oka łatwo absorbują promieniowanie UV. Rogówka pochłania głównie promieniowanie UVB, a soczewka UVA. Jednak nadal część promieniowania z zakresu ultrafioletu dociera do siatkówki. Tak jak w przypadku skóry, w momencie absorpcji promieniowania dochodzi do przekazania całej energii tkankom, co może przyczyniać się do powstawania poważnych uszkodzeń, tak w przypadku oczu może doprowadzić do zapalenia rogówki i spojówki. Szczególnie, jeśli narazimy swoje oczy na dużą ilość promieniowania UV np. podczas jazdy na nartach, wspinaczki wysokogórskiej.

Długotrwałe przebywanie na słońcu bez ochrony, może prowadzić także do tzw. retinopatii słonecznej. Objawia się ona bólami głowy, występowaniem mroczków, zaburzeniami widzenia. Pogorszenie widzenia jest najczęściej przejściowe, ale może utrzymywać się nawet powyżej roku. Konsekwencje nadmiernej ekspozycji oczu na światło UV mogą być też odroczone w czasie.

Należy mieć świadomość, że to, co się dzieje z oczami po ekspozycji na słońce, może nie dawać objawów przez lata.. Ekspozycja na promieniowanie UV ma charakter kumulacyjny, więc nawet jeśli doraźnie nie odczuwamy dolegliwości, to jej skutki możemy odczuć w przyszłości – komentuje Maciej Ciebiera, optometrysta, ekspert Hoya Lens Poland.

Przykładem może być uszkodzenie plamki żółtej, jej zwyrodnienie będzie skutkowało np. zaburzeniami widzenia barwnego, zniekształceniem obrazu, a nawet całkowitą utratą widzenia. Uważa się, że zwiększona ekspozycja na promieniowanie UV może również przyczynić się do przyspieszonego pojawienia się zaćmy.

Jeśli więc planujemy aktywność fizyczną na zewnątrz, szczególnie zimą powinniśmy zadbać o właściwą ochronę wzroku. Odpowiednio dobrane okulary przeciwsłoneczne nie tylko zapewnią komfort dla naszych oczu, ale również bezpieczeństwo, np. podczas górskich szaleństw na stoku.
 
Jak wybrać odpowiednie okulary przeciwsłoneczne?
 
Wybór okularów pod wpływem chwili, na przypadkowych zakupach na straganach, w drogeriach,  stacjach benzynowych czy sklepach z odzieżą lub kierowanie się przede wszystkim tym, żeby pasowały do zimowych stylizacji, nie jest najlepszym pomysłem. Specjaliści ochrony wzroku są zgodni co do tego, że noszenie takich okularów może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.
 
Dlaczego okulary przeciwsłoneczne bez odpowiednich filtrów są tak groźne? Gdy nosimy okulary przeciwsłoneczne, do naszych oczu wpada mniej światła, ale powoduje to także większe rozszerzenie źrenicy oka. Jeśli kupimy produkt bez odpowiedniego filtra i o wątpliwej jakości, ostateczny efekt będzie jeszcze gorszy, niż gdybyśmy ich w ogóle nie mieli. Ciemne soczewki spowodują rozszerzenie źrenicy i do oka dostanie się jeszcze więcej szkodliwego światła ultrafioletowego – przestrzega ekspert.

Wybierając okulary warto udać się do profesjonalnego salonu optycznego i zainwestować w produkt wysokiej jakości. Jedynie wtedy można mieć pewność, że kupujemy okulary wyposażone w filtr UV, który faktycznie będzie chronił wzrok. Specjalista pomoże również dobrać model, który będzie dopasowany do kształtu twarzy oraz do rodzaju wykonywanych aktywności.
 
W krajach UE chroni nas prawo konsumenta oraz standardy, zgodnie z którymi powinny być wykonane okulary przeciwsłoneczne. Dla naszego bezpieczeństwa okulary powinny mieć certyfikat gwarantujący posiadanie filtra światła UV – zazwyczaj jest to potwierdzone napisem UV400 na zauszniku. Absolutnym minimum jest posiadanie certyfikatu CE. Taki wyrób powinien też mieć instrukcję, książeczkę lub przyczepioną kartkę z danymi producenta lub importera, a także objaśnienie symboli i kategorie zastosowanych filtrów – tłumaczy Maciej Ciebiera.
 
Rodzaje soczewek
 
Kupując okulary przeciwsłoneczne, do wyboru mamy kilka wersji tego produktu. Okulary z soczewkami polaryzacyjnymi eliminują efekt olśnienia i redukują ilość uciążliwych refleksów. Podnoszą również kontrast i tym samym gwarantują komfort widzenia, nawet w wyjątkowo słoneczne dni. Ich właściwości są szczególnie potrzebne w momencie, gdy światło odbija się od lśniących powierzchni np. mokrej drogi lub śniegu, czy szyby nadjeżdżającego pojazdu.
 
W przypadku gdy na co dzień nosimy okulary korekcyjne, dobrym rozwiązaniem typu „dwa w jednym”, będą okulary z soczewkami fotochromowymi, które automatycznie dostosowują się do natężenia światła. Na zewnątrz przyciemniają się pod wpływem promieniowania UV i rozjaśniają się do pełnej przejrzystości w pomieszczeniach. Technologia fotochromowa może być stosowana w połączeniu z różnymi konstrukcjami soczewek: jednoogniskowymi, relaksacyjnymi i progresywnymi. Soczewki fotochromowe są dostępne w różnych kolorach i występują również w połączeniu z powłoką lustrzaną.
 
Specjalista w salonie optycznym dysponuje bardzo szeroką ofertą produktów i na pewno zaproponuje odpowiednie rozwiązanie, dlatego warto opowiedzieć mu o swoich oczekiwaniach i o tym, do jakich aktywności będziemy najczęściej używać okularów.
 
 
 
[1] National Geographic, Kto wynalazł okulary przeciwsłoneczne? Na ten pomysł wpadli mieszkańcy Arktyki, dostęp: 10.01.2024: Kto wynalazł okulary przeciwsłoneczne? Na ten pomysł wpadli mieszkańcy Arktyki – National Geographic (national-geographic.pl).
żródło: On Board
Dobre widzenie jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania i rozwoju dziecka. Niestety popandemiczne nawyki, takie jak długotrwałe patrzenie na bliskie odległości i ograniczenie aktywności poza domem, w znacznym stopniu przyczyniają się do rosnącej fali krótkowzroczności wśród najmłodszych. Czy można odwrócić ten trend? Jak należy postępować w przypadku zdiagnozowania krótkowzroczności u dziecka, aby spowolnić jej rozwój?
Krótkowzroczność to wada wzroku polegająca na trudności w widzeniu obiektów znajdujących się daleko. W miarę jak dziecko rośnie, wada wzroku może się nasilać. Krótkowzroczności nie można wyleczyć ani cofnąć. Istnieją jednak metody, które w znacznym stopniu mogą spowolnić jej rozwój. Jak wynika z badania opinii zrealizowanego przez SW Research na zlecenie Hoya Lens Poland we wrześniu 2023 r. – aż 78% rodziców dzieci z krótkowzrocznością w wieku 7-15 lat słyszało o tych metodach, a 69% ankietowanych przyznaje, że co najmniej jedna z nich jest stosowana u dziecka[1].

Spowalnianie rozwoju krótkowzroczności, inaczej zwane kontrolą krótkowzroczności, ma kluczowe znaczenie w kontekście zdrowia dziecka i po zastosowaniu pełnej korekcji, powinno być kolejnym krokiem podjętym w przypadku zdiagnozowania wady. Na czym polega i czym różni się kontrola od korekcji krótkowzroczności?

Najczęstszą przyczyną progresji krótkowzroczności jest wzrost długości osiowej oka. Oznacza to, że u osób z krótkowzrocznością gałka oczna ulega nadmiernemu wydłużeniu, co w efekcie sprawia, że promienie światła skupiają się przed siatkówką, a nie na niej. W ten sposób powstaje nieostry obraz na siatkówce. Korekcja krótkowzroczności pozwala skorygować wadę, a więc poprawić jakość widzenia, jednak nie wpływa na tempo rozwoju wady oraz na wydłużanie się gałki ocznej, które jest główną przyczyną problemu. Z kolei kontrola krótkowzroczności to postępowanie, obejmujące wczesną diagnozę oraz opracowanie planu terapeutycznego, którego celem jest nie tylko korekcja niewyraźnego widzenia do dali, ale także spowolnienie progresji wady – wyjaśnia Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Skuteczne metody spowalniania progresji krótkowzroczności u dzieci
Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego[2] jest kilka rekomendowanych metod kontroli krótkowzroczności, których skuteczność została potwierdzona w badaniach klinicznych. Metody te można podzielić na dwie grupy: optyczne i farmakologiczne. Do metod optycznych zaliczamy okulary z soczewkami wykorzystującymi technologię D.I.M.S. (Defocus Incorporated Multiple Segments), miękkie soczewki kontaktowe z technologią dual-focus oraz twarde soczewki ortokeratologiczne, które są zakładane na noc. Do metod farmakologicznych należy atropinizacja, czyli zakraplanie oczu atropiną o niskim stężeniu. Jak wygląda stosowanie tych metod, która z nich jest najlepiej znana rodzicom i najczęściej stosowana u dzieci z krótkowzrocznością?

Według badania firmy Hoya Lens Poland największa grupa rodziców jednocześnie zna (46%) i stosuje u dziecka (36%) soczewki okularowe z technologią D.I.M.S.

Soczewki okularowe z technologią D.I.M.S. są skuteczną, ale też najłatwiejszą w użyciu metodą. Są one umieszczane w okularach, zamiast tradycyjnych soczewek jednoogniskowych, które służą jedynie korekcji. Soczewki te posiadają terapeutyczną strefę optyczną w kształcie pierścienia, która powoduje tzw. rozogniskowanie krótkowzroczne.  Dzięki tej strefie promienie peryferyjne, które docierają do oka skupiają się przed siatkówką, w przeciwieństwie do zwykłych soczewek jednoogniskowych, które powodują, że promienie docierające do oka ogniskują się za siatkówką. Strefa rozogniskowania jest zbudowana w taki sposób, aby zapewniać jednocześnie wyraźne widzenie oraz wspomniane rozogniskowanie, dzięki czemu spowalniane jest wydłużanie osiowe gałki ocznej. W ten sposób gałka oczna nie jest stymulowana do dalszego wzrostu i w efekcie rozwój krótkowzroczności jest wolniejszy – wyjaśnia Sylwia Kijewska, optometrystka.

Kolejną wskazaną przez rodziców metodą jest terapia widzenia – 41% rodziców słyszało o tej metodzie, a co czwarty rodzic przyznaje, że jest ona stosowana u jego dziecka.

W przypadku wystąpienia u dziecka wady wzroku, zdarza się, że nie jest ono w stanie osiągnąć pełnej ostrości wzroku, pomimo odpowiednio dobranej korekcji okularowej. Często obserwujemy spadek parametrów widzenia, takich jak: sprawność akomodacji, konwergencji, prawidłowa praca mięśni oczu oraz znaczne obniżenie ostrości wzroku, wynikające z niedowidzenia jednego oka. Terapia widzenia opiera się na wykonywaniu odpowiednich ćwiczeń, które mają na celu poprawienie efektywności układu wzrokowego, lecz nie ma ona bezpośredniego wpływu na zmianę samej wady refrakcji. Nie ma także badań świadczących o spowolnianiu progresji wady za pomocą terapii.  Dzięki ćwiczeniom, które pomagają wyeliminować ewentualne towarzyszące krótkowzroczności zaburzenia, możemy usprawnić funkcjonowanie narządu wzroku u dziecka. To z kolei istotnie wpływa na jakość widzenia, poprawiając komfort procesu nauki oraz wykonywania innych codziennych czynności – mówi Sylwia Kijewska.

Do znanych i stosowanych przez rodziców metod należą też: soczewki relaksacyjne, multifokalne miękkie soczewki kontaktowe, atropinizacja, miękkie soczewki kontaktowe z technologią dual-focus oraz ortokorekcja.
Soczewki relaksacyjne: ta metoda jest znana 35% rodziców, natomiast 23% ankietowanych potwierdza ich zastosowanie u dziecka. Cechą charakterystyczną soczewek relaksacyjnych w odróżnieniu od soczewek jednoogniskowych jest subtelny dodatek do bliży, który wspomaga naturalną zdolność akomodacji podczas pracy przy urządzeniach elektronicznych lub wykonywania innych czynności z bliska. Górna część soczewki ma standardową korekcję na dalekie odległości, podczas gdy jej dolna część posiada dodatkową moc. Niewielka zmiana mocy, na przykład o +0,57 dioptrii, +0,95 dioptrii lub +1,32 dioptrii, pomaga zredukować zmęczenie oczu podczas korzystania z komputera, telefonu lub czytania książki. Pamiętać przy tym należy, że te soczewki nie mają potwierdzonego działania w spowalnianiu postępu krótkowzroczności.

Multifokalne miękkie soczewki kontaktowe: 30% rodziców zna tę metodę, a co piąty rodzic deklaruje ich stosowanie u dziecka. Strefy optyczne soczewek mają zmienną moc, co umożliwia użytkownikowi zmniejszenie wysiłku akomodacyjnego, a co za tym idzie – zmniejszenie prawdopodobieństwa wzrostu gałki ocznej.

Atropinizacja: 27% rodziców słyszało o tej metodzie, przy czym 18% przyznaje, że jest ona stosowana u dziecka.  Atropinizacja polega na systematycznym stosowaniu kropli do oczu zawierających niskie stężenie atropiny (0,01-0,05%).

Miękkie soczewki kontaktowe z technologią dual-focus: 1/4 rodziców przyznała w badaniu, że zna tę metodę, z kolei 17% ankietowanych potwierdza jej zastosowanie u dziecka. Te soczewki wykorzystują technologię dual-focus w celu wytworzenia rozogniskowania krótkowzrocznego na peryferyjnych obszarach siatkówki, co przyczynia się do spowolnienia progresji tej wady wzroku. Oprócz korygowania krótkowzroczności, soczewki te korygują także inne wady wzroku i można je nosić przez cały dzień, podobnie jak tradycyjne soczewki kontaktowe.

Najrzadziej stosowaną metodą jest ortokorekcja (twarde soczewki kontaktowe zakładane na noc): według badania, 25% rodziców słyszało o tej metodzie, ale jedynie 9% wskazuje, że faktycznie dziecko z niej korzysta. Ortokorekcja polega na noszeniu twardych soczewek kontaktowych przez dziecko na noc, które wywierając ucisk na powierzchnię rogówki zmieniają jej krzywiznę powodując wypłaszczenie, a w konsekwencji krótkotrwałe zmniejszenie lub zniwelowanie krótkowzroczności.

Stosowanie poszczególnych metod kontroli krótkowzroczności może być wyzwaniem dla dziecka i rodziców. Jednak przy obecnych możliwościach dobieramy korekcję również pod względem preferencji czy stylu życia pacjenta. Niechęć do terapii mogą powodować te metody, w przypadku których nieunikniona jest ingerencja w obrębie oczu czy „dotykanie oka”, jak atropinizacja czy ortokorekcja. Są to metody inwazyjne, które mogą także powodować skutki uboczne w postaci np. podrażnienia oczu czy zwiększonej wrażliwości na światło. Dodatkowym utrudnieniem w przypadku atropiny może być także brak dostępu do gotowych leków. Za każdym razem robi się je na receptę, a nie każda apteka się tego podejmuje – zaznacza optometrystka.

Należy pamiętać, że w zakresie kontroli krótkowzroczności żadna metoda nie gwarantuje 100% skuteczności. Każde dziecko może zareagować inaczej na daną metodę. W postępowaniu mającym na celu kontrolę krótkowzroczności ważna jest wczesna diagnostyka i jak najszybsze wykrycie wady. Ostateczny wybór metody kontroli zawsze powinien należeć do specjalisty. Warto jednak zwrócić uwagę na to, czy dane rozwiązanie ma udowodnione działanie poparte solidnymi, jakościowymi badaniami klinicznymi, które zostały opublikowane w wiarygodnym, recenzowanym piśmie naukowym. Co istotne, badania powinny dotyczyć tego konkretnego produktu lub technologii, którą produkt wykorzystuje. Badania kliniczne oceniają efektywność i bezpieczeństwo produktu, i są podstawą każdego rozwiązania terapeutycznego. Wyniki badań są także publikowane online, dlatego w razie wątpliwości, można poprosić o udostępnienie źródła.

Podstawą wszystkich działań terapeutycznych jest profilaktyka. Nie inaczej jest w kontroli krótkowzroczności. Pierwszym krokiem w jej ramach jest zapobieganie lub opóźnianie pojawienia się wady wzroku. W jaki sposób możemy to osiągnąć?

Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia problemów ze wzrokiem, profilaktyka i higiena pracy wzrokowej mają bardzo duże znaczenie. Pamiętajmy o częstych przerwach od patrzenia na bliskie odległości. Im więcej przerw, tym mniejszy wysiłek naszego układu wzrokowego, a w konsekwencji mniejsze ryzyko wystąpienia krótkowzroczności u dziecka. W kontekście krótkowzroczności kluczowe znaczenie profilaktyczne ma także przebywanie na zewnątrz, w naturalnym oświetleniu minimum 2 godziny dziennie. Może to opóźnić moment pojawienia się krótkowzroczności, nawet w przypadku dzieci z obciążeniami genetycznymi. Pamiętajmy, że bez wypracowania odpowiedniej higieny pracy wzrokowej, żadna z metod kontroli krótkowzroczności nie będzie tak skuteczna, jakbyśmy tego oczekiwali – podsumowuje Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.
[1] Badanie przeprowadzone przez SW Research we wrześniu 2023 r. metodą CAWI, na reprezentatywnej próbie 300 rodziców dzieci w wieku 7-15 lat, które zmagają się z krótkowzrocznością.
[2] Wytyczne PTO dotyczące postępowania w krótkowzroczności postępującej u dzieci i młodzieży, https://www.pto.com.pl/wytyczne

źródło: Hoya

Nowy rok szkolny wiąże się nie tylko z powrotem do ławek, ale także do domowego biurka. Pierwsze zadania wymagające spędzenia kilku godzin przy biurku mogą przypominać zalążki pracy w korporacji. Dużą rolę zaczyna ogrywać zarządzanie czasem, umiejętność gospodarowania przerwami czy ergonomia pracy. Kwestie te mają bardzo duże przełożenie na aspekty zdrowotne, w tym prawidłowe funkcjonowanie wzroku. Ma to szczególne znaczenie w przypadku dzieci i nastolatków. To właśnie wtedy zazwyczaj ma swój początek coraz częściej diagnozowana wada wzroku – krótkowzroczność.
Odpowiednio przygotowane stanowisko do nauki w domu ma bezpośredni wpływ nie tylko na umiejętność koncentracji czy efektywność, ale także zdrowie i prawidłowy wzrok dziecka. Na szczęście rodzice mają tego świadomość. W badaniu opinii zrealizowanym na zlecenie Hoya Lens Poland aż 93% z nich przyznało, że zwraca uwagę na ergonomię miejsca pracy dziecka[1]. O co szczególnie dbają rodzice?

Do najczęściej wymienianych praktyk należy dbanie o odpowiednie oświetlenie, na co zwraca uwagę 71% ankietowanych, a także odległość ekranu od oczu (64%) oraz właściwe dopasowanie biurka pod względem wysokości (62%). Nie bez znaczenia są też takie kwestie, jak dostosowanie fotela do biurka (57%) czy jasność ekranu (48%).

Prawidłowe oświetlenie miejsca pracy ma bardzo duże znaczenie dla wzroku dziecka. Pamiętajmy, że najkorzystniejsze dla oczu jest naturalne światło dzienne, zarówno podczas siedzenia przy biurku, jak i podczas odpoczynku. Znaczenie ma nie tylko fakt dobrego oświetlenia miejsca pracy, ale również to, ile światła naturalnego dociera do oczu. Aby dostarczyć oczom odpowiedniej ilości światła słonecznego, warto zachęcać dziecko do wyjścia po szkole na spacer lub rower, aby jego wzrok mógł odpocząć. Aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu to konieczność, o którą szczególnie musimy zadbać pomiędzy licznymi obowiązkami i zajęciami młodego ucznia – zauważa Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka marki HOYA Lens Poland. – Naturalne światło słoneczne stymuluje produkcję substancji zwanej dopaminą – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za regulację procesów w mózgu. Dopamina jest kluczowa także dla prawidłowego rozwoju gałki ocznej. Jej niedobór sprawia, że oko rośnie zbyt szybko. W konsekwencji nie jest ono w stanie w odpowiedni sposób skupić obrazów na siatkówce. Skutkiem tego może być rozwój krótkowzroczności – wyjaśnia ekspertka.

Badania pokazują, że przebywanie na zewnątrz przynajmniej 2 godziny dziennie, może zmniejszyć ryzyko wystąpienia krótkowzroczności i jej progresji[2]. Jak to wygląda w praktyce? Ponad połowa rodziców biorących udział w badaniu deklaruje, że ich dzieci przebywają na zewnątrz od 1 do 3 godzin każdego dnia, a blisko 1 na 3 rodziców twierdzi, że jest to nawet 3 do 6 godzin dziennie. Warto jednak pamiętać, że w tej kwestii duże znaczenie ma jednak nie tylko ilość czasu spędzanego na świeżym powietrzu, ale też jego jakość i charakter. W praktyce, kiedy znajdujemy się na zewnątrz, a przedmioty są bardziej oddalone, nasze oczy pracują w sposób bardziej naturalny i mniej intensywny. Natomiast, jeśli dziecko spędzi ten czas na ławce w parku, zanurzone w ekranie smartfona, to nie przyniesie to pożądanych efektów. Najlepszym rozwiązaniem dla dziecka jest połączenie zabawy na świeżym powietrzu i jednoczesne ograniczenie pracy wzrokowej w bliskich odległościach.
 
Więcej czasu na powietrzu, mniej przed ekranem
Na ile to możliwe warto ograniczyć czas spędzany poza szkołą przed ekranami komputerów i urządzeń mobilnych. Jak się jednak okazuje, nie jest to takie proste. Blisko 3 na 5 rodziców twierdzi, że dokładnie kontroluje i ogranicza czas jaki dziecko spędza przed ekranami urządzeń cyfrowych, choć jednocześnie 4 na 5 ankietowanych przyznaje, że mimo starań nie zawsze przynosi to pożądany rezultat. Prawie połowa rodziców zgadza się też z tym, że przed pandemią dziecko miało określony limit, ale od czasu pandemii nie jest w stanie już tego egzekwować.

Nasze oczy rozluźniają się, kiedy patrzymy daleko. Patrząc na obiekty będące blisko przez dłuższy czas mięśnie w oczach są stale napięte. To tak jakbyśmy robili przysiad np. przez godzinę, a później próbowali wstać. W przypadku oczu nie odczuwamy tak wyraźnie tego wysiłku, natomiast jest to ogromne obciążenie dla narządu wzroku. Niestety, zarówno praca w bardzo bliskich odległościach, jak i niewielka wielkość ekranu, która skłania do przybliżania go do oczu, może doprowadzać do progresji krótkowzroczności z jednej strony, a wystąpienia zaburzeń widzenia obuocznego z drugiej – zwraca uwagę Sylwia Kijewska, optometrystka.

Czas pandemii, który wymusił naukę zdalną, jak również postępująca cyfryzacja, sprawiły, że dzieci więcej czasu spędzają teraz przed ekranami. Z kolei im więcej czasu spędzamy na pracy w bliskich odległościach, np. przed ekranem komputera, tym nasze oczy bardziej są zmęczone. Rośnie przy tym także ryzyko rozwoju krótkowzroczności. W celu zapobiegania problemów ze wzrokiem specjaliści ochrony wzroku zalecają, aby dzieci, spędzały przed ekranami urządzeń elektronicznych jak najmniej czasu, przy czym w przypadku dzieci do 10 roku życia powinno to być nie więcej niż 1 godzina dziennie, a u nastolatków do 3 godzin dziennie. Tymczasem w badaniu opinii zrealizowanym na zlecenie Hoya Lens Poland, połowa rodziców dzieci w wieku 7-15 lat podała, że ich pociechy spędzają od 1 do 3 godzin dziennie przed ekranami urządzeń cyfrowych, a co czwarty respondent przyznał, że jest to więcej niż 3 godziny każdego dnia. Należy zwrócić też uwagę na fakt, że także w szkole dzieci coraz częściej korzystają z różnego rodzaju multimedialnych rozwiązań, co skraca okres korzystania z urządzeń elektronicznych w domu.

Niezbędna profilaktyka
Duży nacisk na efektywność edukacji, praca wzrokowa w bliży, taka jak czytanie, pisanie i korzystanie z urządzeń cyfrowych, a w następstwie mniej czasu spędzanego na świeżym powietrzu, nie działają korzystnie na wzrok naszych dzieci. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia problemów ze wzrokiem warto zadbać o profilaktykę i higienę pracy wzrokowej. Przyjrzyjmy się naszym codziennym nawykom oraz nawykom naszych dzieci i stosujmy się do kilku prostych zasad, które skutecznie pomogą chronić wzrok.

Im więcej przerw od patrzenia na bliskie odległości, tym mniejszy wysiłek naszego układu wzrokowego, a w konsekwencji mniejsze ryzyko wystąpienia krótkowzroczności u dziecka. Tu można zastosować zasadę 20-20-20. Czyli po każdych 20 minutach wysiłku wzrokowego 20 sekund przerwy, w trakcie której dziecko ma patrzeć na odległość co najmniej 20 stóp, czyli co najmniej 6 metrów. Dobrze jest wyjrzeć przez okno lub wykonać kilka ćwiczeń fizycznych. Przypominajmy im też o częstym mruganiu. Badania pokazują, że wpatrując się w monitor mrugamy o połowę mniej niż w normalnej sytuacji. A mruganie to podstawa dla utrzymania prawidłowego poziomu nawilżenia oka. Zaburzenie tego procesu może prowadzić do tzw. zespołu suchego oka, którego objawem jest m.in. mniej ostre widzenie, które sprawia, że dziecko jeszcze bardziej się wysila, by coś lepiej zobaczyć komentuje Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka marki HOYA Lens Poland.

Jak do kwestii higieny pracy wzrokowej podchodzą rodzice? Aż 92% przyznaje, że dba o ten aspekt. Najczęściej rodzice wietrzą w tym celu pomieszczenia (69%), z kolei 42% ankietowanych pamięta o jego nawilżeniu. Duża grupa rodziców (67%) zachęca także swoje pociechy do aktywności na zewnątrz, blisko połowa zwraca uwagę na regularne przerwy pracy przy komputerze, a co czwarty przypomina o częstym mruganiu.

Wspomaganie rozwoju i dbanie o dobry wzrok dzieci wymaga kompleksowych i konsekwentnych działań. Ogromne znaczenie ma tu styl życia i wypracowanie dobrych nawyków na przyszłość. Nauka odpowiedniej higieny pracy przy komputerze czy przy czytaniu, nie tylko wpłynie na komfort widzenia dziecka, ale też może zmniejszyć ryzyko pojawienia się wad wzroku czy zaburzeń widzenia obuocznego. Przekłada się to zarówno na lepsze widzenie dziecka, ale także bardziej efektywną naukę i skuteczniejszy odpoczynek od obowiązków szkolnych. Warto przy tym pamiętać, że odpowiednia higiena pracy wzrokowej nie ogranicza się tylko do dzieci. Pokazując dzieciom zachowania pozwalające oczom odpocząć, dorośli inwestują nie tylko w dobrostan dzieci, ale i swój własny.
 
 
[1] Badanie przeprowadzone przez SW Research w sierpniu 2023 r. metodą CAWI, na reprezentatywnej próbie 500 rodziców dzieci w wieku 7-15 lat.
[2] A.N. French, R.S. Ashby, I.G. Morgan, K.A. Rose. Time outdoors and the prevention of myopia. Exp Eye Res. 2013 Sep; 114: 58–68

źródło: Hoya

Obchodzony 24. września Międzynarodowy Dzień Chorób Siatkówki Oka rozpoczyna Retina Week 2023, organizowany przez Retina AMD Polska. Zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (nAMD) czy cukrzycowy obrzęk plamki (DME) są często przyczyną częściowej lub całkowitej utraty wzroku. Regularna profilaktyka pozwala wykryć zmiany w dnie oka na wczesnym etapie, wdrożyć skuteczne leczenie, które pozwala zachować wzrok.
Choroby siatkówki takie jak AMD (zwyrodnienie plamki związane z wiekiem) czy DME (cukrzycowy obrzęk plamki) stanowią wyzwanie dla zdrowia oczu na całym świecie. Szacuje się, że miliony ludzi cierpi na te schorzenia, a wiele przypadków pozostaje nierozpoznanych lub niewłaściwie leczonych. Działania edukacyjne prowadzone w ramach Retina Week mają na celu zmienić tę sytuację, skupiając uwagę społeczną i medialną na potrzebach pacjentów oraz edukując na temat profilaktyki, diagnostyki i dostępnych opcji leczenia.

Szokująca diagnoza – możliwa utrata wzroku. Utrata wzroku budzi u pacjentów lęk i niepokój. Postępujące w wyniku choroby pogorszenie widzenia, a w wielu przypadkach całkowita utrata wzroku to jedna z głównych przyczyn niepełnosprawności w Polsce. To także bardzo dramatyczna sytuacja człowieka. Obniżenie jakości życia – uzależnienie od innych osób, nawet w najprostszych czynnościach, takich jak czytanie, pisanie czy poruszanie się. To sytuacje, w których znaleźć może się każdy z nas. Perspektywa utraty wzroku jest paraliżująca, wiąże się z lękiem i niepokojem o każdy kolejny dzień. Pojawiają się pytania: Czy będę mógł dalej pracować? Jak będę poruszać się po domu i poza nim? Czy konieczne będzie zaangażowanie bliskich w każdą czynność dnia codziennego? To pytania, które pojawiają się u pacjentów bez względu na wiek czy wykonywany zawód.

Zobaczyć problem. Pacjenci ze schorzeniami siatkówki diagnozowani są coraz później, podczas gdy wystarczy bardzo proste i szybkie badanie – test Amslera, który wskazuje na niepokojące zmiany w oku. Test Amslera to nieinwazyjne badanie, które możne wykonać lekarz rodzinny, dlatego ważne jest by poprosić lekarza o taki tekst podczas wizyty. W przypadku podejrzenia zaburzeń wzroku, lekarz wystawi skierowanie do okulisty, także na cito w przypadku podejrzenia poważnych dolegliwości. W gabinecie eksperta zostanie wykonane badanie dna oka, które ma na celu ocenę stanu siatkówki, plamki, naczyń krwionośnych oraz nerwu wzrokowego. Kolejnym istotnym krokiem diagnostycznym jest badania OCT. To badanie obrazowe, tomograficzne, które umożliwia obejrzenie zarówno przedniej, jak i tylnej części gałki oka oraz plamki w celu wykrycia ewentualnych zmian zwyrodnieniowych.

W chorobach siatkówki liczy się każdy dzień. Postępują one szybko i często niezauważalnie, ponieważ pojawiają się asymetrycznie – niezajęte jeszcze chorobowo oko przejmuje funkcje wzrokową, maskując objawy niedowidzenia. Każdy dzień opóźnienia wdrożenia odpowiedniego leczenia pogarsza widzenie, prowadząc nawet do ślepoty. Dlatego tak ważne jest, by pacjenci, którzy zauważają u siebie gorszą jakość widzenia, jak najszybciej trafili do specjalisty i otrzymali odpowiednie leczenie, pozwalające im zachować wzrok.

Leczenie na światowym poziomie. Obecnie w Polsce dostępne są możliwości leczenia chorób siatkówki na światowym poziomie, program lekowy umożliwia dostosowanie czasu terapii i jej dawek do pacjenta.
Leczenie AMD i DME opiera się na zastosowaniu leków blokujących VEGF (czynnik wzrostu śródbłonka naczyniowego). Podawane są one w iniekcjach doszklistkowych. W Polsce leczenie chorób siatkówki odbywa się kompleksowo w ramach programu lekowego B.70 finansowanego przez NFZ.

Postaw na profilaktykę i zachowaj wzrok. Choroby siatkówki mogą dotknąć zarówno młodych, jak i starszych pacjentów. Wielu przypadków schorzeń można uniknąć poprzez proaktywne podejście do profilaktyki.
Oto kilka kluczowych zaleceń, które mogą pomóc w utrzymaniu zdrowia siatkówki:
***
Inicjatorami Kampanii „Zachowaj Wzrok” są: Stowarzyszenie Retina AMD Polska oraz Instytut Prawa Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, partnerem kampanii jest firma Roche. Ideą kampanii jest szeroka edukacja na temat chorób siatkówki takich jak zwyrodnienie plamki (AMD) i cukrzycowy obrzęk plamki (DME), które mogą powodować utratę wzroku. Materiały i narzędzia informacyjne kampanii pozwalają na poznanie choroby i świata widzianego oczami pacjentów osobom z grup ryzyka oraz ich opiekunom. W ramach prowadzonych działań uruchomiona została strona www.zachowajwzrok.pl
źródło: Retina AMD Polska
Początek roku szkolnego to okres pełen wyzwań i przygotowań zarówno dla uczniów, jak i ich rodziców. Oprócz zakupu podręczników, zeszytów i przyborów szkolnych, istotne jest zadbanie o jeden z najważniejszych zmysłów – wzrok. Badanie wzroku dziecka powinno stanowić nieodłączny element przygotowań do szkoły, ponieważ nieprawidłowe widzenie może utrudniać dziecku osiągnąć sukcesy w nauce i znacznie obniżyć jego komfort w codziennym życiu. Czy rodzice przykładają do tego aspektu odpowiednią uwagę?
Za pomocą wzroku ludzie odbierają większość informacji o otaczającym świecie. W przypadku nauki szkolnej nie jest inaczej. Nauka pisania, czytania czy liczenia, zdobywanie nowych informacji z różnych przedmiotów opiera się właśnie na widzeniu. Komfortowe i dobre widzenie powinno być podstawą do rozpoczęcia nauki szkolnej, a badania wzroku powinny stanowić obowiązkowy punkt na liście z wyprawką szkolną. Czy tak jest w istocie? Według badania opinii rodziców dzieci w wieku od 3 do 15 lat przeprowadzonego w sierpniu 2023 r. na zlecenie Hoya Lens Poland[i], aż 76% ankietowanych planuje zbadać wzrok swojego dziecka przed rozpoczęciem roku szkolnego. Wysoka świadomość rodziców na temat tego, jak ważna jest wizyta u specjalisty ochrony wzroku, to zdecydowanie pozytywny sygnał, choć z drugiej strony wynik ten oznacza, że 1 na 4 rodziców nie ma zamiaru wybrać się z dzieckiem na badanie kontrolne przed pierwszym dzwonkiem. Jakie podają powody? Część ankietowanych twierdzi, że dziecko jest pod stałą opieką specjalisty i dbają o regularne badania wzroku dziecka (27%). Blisko połowa (45%) ma zamiar zbadać wzrok dziecka dopiero wtedy, gdy zgłosi ono problem z widzeniem, a 23% respondentów nie widzi potrzeby takiego badania.

Tymczasem wady wzroku mogą wpłynąć nie tylko na wyniki szkolne i ogólną jakość życia dziecka, ale także zwiększać ryzyko innych chorób oczu w przyszłości. Przykładem może być krótkowzroczność – najczęściej diagnozowana obecnie wada wzroku u dzieci. Nieskorygowana w porę lub skorygowana nieprawidłowo jest dodatkowym obciążeniem dla układu wzrokowego dziecka, co może powodować progresję wady. Z kolei wyższy poziom krótkowzroczności prowadzi do większego ryzyka rozwoju chorób oczu zagrażających wzrokowi w późniejszych latach, takich jak: jaskra, krótkowzroczne zwyrodnienie plamki żółtej, zaćma czy odwarstwienie siatkówki.

Cieszy fakt, że tak duża część rodziców zdaje sobie sprawę z konieczności monitorowania zdrowia oczu i jakości widzenia swoich dzieci. Jednak zbyt wielu rodziców wciąż bagatelizuje tę kwestię. Czekanie do momentu wyraźnych objawów lub sygnału ze strony dziecka może być bardzo szkodliwe. Takie reaktywne podejście niesie ryzyko zbyt późnego wykrycia problemu, a brak wczesnej interwencji może mieć daleko idące konsekwencje. Dzieci, szczególnie te młodsze, poprzez brak odniesienia jak to jest widzieć dobrze, często nie mają świadomości własnej wady wzroku i mogą nie zgłaszać problemów z widzeniem – przestrzega Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Nie przeocz krótkowzroczności!
Krótkowzroczność to powszechna wada wzroku, z którą z roku na rok boryka się coraz więcej dzieci i młodzieży. Powoduje ona niezdolność do wyraźnego widzenia odległych obrazów i obiektów, takich jak np. tablica w klasie. U dzieci wykrycie krótkowzroczności nie zawsze jest proste, a jej objawy mogą być mylnie interpretowane. Co powinno zaalarmować rodziców?
Ewidentnym objawem krótkowzroczności jest gorsze widzenie odległych obiektów. Jednak dzieci, nie mając punktu odniesienia, rzadko są w stanie zauważyć, że widzą słabiej. Na dorosłych spoczywa zatem odpowiedzialność, by te objawy zauważyć i zweryfikować podczas badania wzroku.

Gdy krótkowzroczność dotyka dzieci i nastolatków, zwykle pogarsza się w czasie aż do późnych lat nastoletnich lub wczesnej dorosłości. Warto mieć na uwadze, że im wcześniej u dziecka pojawi się krótkowzroczność, tym większa może być jej wartość końcowa. Dlatego eksperci zalecają regularne wizyty kontrolne już od najmłodszych lat.

Wczesne wykrywanie krótkowzroczności jest niezwykle istotne. Niekorygowana krótkowzroczność może w skrajnych przypadkach prowadzić do rozwoju słabowidzenia, chorób oczu, a nawet do ślepoty. Za to wykrycie jej w jak najwcześniejszym stadium i zastosowanie metod spowalniania jej rozwoju pozwala to ryzyko znacząco zmniejszyć. Dlatego tak istotne są kontrolne badania wzroku. Ważne jest, aby wizyty u specjalisty ochrony wzroku przeprowadzać regularnie, minimum raz do roku, a w przypadku zdiagnozowanej wady wzroku co 6 miesięcy lub według zaleceń specjalisty – mówi Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Pierwszym krokiem do zadbania o wzrok dziecka jest umówienie wizyty u okulisty, który sprawdzi zarówno zdrowie oczu, jak i całkowitą wielkość wady wzroku. Podstawowe wizyty kontrolne z dziećmi mogą odbywać się również u optometrysty, który w czasie wizyty sprawdzi ostrość widzenia, wykona niezbędne badania sprawności wzroku, a w razie potrzeby skieruje młodego pacjenta na badania okulistyczne. Podczas wizyty optometrysta przeprowadzi komputerowe badanie oczu, badanie refrakcji oraz widzenia obuocznego. Wizyta u optometrysty jest całkowicie bezbolesna i poza badaniem komputerowym skupia się na różnego rodzaju funkcjach wzrokowych, które ułatwią zweryfikowanie działania wzroku dziecka podczas podstawowych codziennych czynności, takich jak czytanie czy śledzenie wzrokiem obiektów.

Dobry wzrok jest niezbędny, by dziecko czuło się w szkole komfortowo i mogło w pełni wykorzystać swój potencjał, dlatego warto dopisać wizytę u specjalisty ochrony wzroku na początku roku szkolnego na listę rodzicielskich priorytetów.
 
 
[i] Badanie przeprowadzone przez SW Research w sierpniu 2023 r. metodą CAWI, na reprezentatywnej próbie 500 rodziców dzieci w wieku 7-15 lat.
źródło: Hoya