Medicalpress
Senat przyjął przepisy zaostrzające regulacje dotyczące sprzedaży i dostępności produktów zawierających nikotynę – w tym e-papierosów i woreczków nikotynowych. To kolejny etap działań legislacyjnych, które mają ograniczyć ekspozycję młodego pokolenia na substancje uzależniające i zmniejszyć ryzyko sięgania po papierosy w przyszłości. 11 czerwca do konsultacji publicznych trafił również projekt nowelizacji ustawy antytytoniowej wprowadzający całkowity zakaz sprzedaży jednorazowych e-papierosów.
Zmieniający się rynek, nowe zagrożenia
Papierosy tradycyjne są objęte szerokimi regulacjami, ale rynek nikotynowy dynamicznie się zmienia. Coraz częściej zamiast papierosa pojawia się woreczek nikotynowy lub jednorazowy e-papieros – dostępny w wielu smakach, często pozbawiony oznaczeń ostrzegawczych, atrakcyjny wizualnie, dostępny w internecie i automatach.
Produkty te, choć mogą być postrzegane jako mniej szkodliwe, stają się pierwszym krokiem do uzależnienia. Jak pokazują dane WHO, młodzież sięgająca po e-papierosy – nawet te beznikotynowe – ponad dwukrotnie częściej sięga potem po tradycyjne wyroby tytoniowe. Dotychczasowe regulacje nie nadążały za tym trendem – brakowało m.in. ograniczeń wiekowych, nadzoru nad składem czy zakazów promocyjnych.

Senat zaostrza przepisy
Nowelizacja ustawy antytytoniowej przyjęta przez Senat 11 czerwca 2025 r. wprowadza:
Ponadto skład płynów do e-papierosów i woreczków nikotynowych będzie podlegał kontroli – nie mogą zawierać substancji rakotwórczych, a ich wprowadzenie na rynek musi być zgłoszone do Biura ds. Substancji Chemicznych na pół roku przed planowaną sprzedażą.
Woreczki nikotynowe zostaną także zdefiniowane jako produkty doustne zawierające nikotynę bez tytoniu, a ich maksymalna zawartość nikotyny zostanie ograniczona do 20 mg/g.

Kolejny projekt w konsultacjach
Tego samego dnia do konsultacji publicznych przekazano projekt nowelizacji zakładający jeszcze dalej idące zmiany:
Konsultacje potrwają 21 dni. Po przyjęciu przez Radę Ministrów, projekt będzie musiał zostać notyfikowany w Unii Europejskiej.

Dlaczego to konieczne?
„Produkty zawierające nikotynę nie są zwykłym towarem – to substancje silnie uzależniające i szkodliwe” – podkreślają twórcy regulacji. Uwagę zwraca się również na fakt, że jednorazowe e-papierosy są trudne do kontroli, często niejasnego pochodzenia, zawierają toksyczne substancje, a dodatkowo są zagrożeniem dla środowiska (plastik i baterie litowo-jonowe trudne do utylizacji).
Władze wskazują, że „nikotyna wciąż zbyt łatwo trafia w ręce młodych ludzi”, a rynek nie nadąża za odpowiedzialnością społeczną.

Zmiany już obowiązujące
Nowelizacja ustawy antytytoniowej, która weszła w życie 17 kwietnia, objęła zakazem sprzedaży podgrzewanych wyrobów tytoniowych o charakterystycznych aromatach, takich jak mentol czy owoce. Przemysł ma dziewięć miesięcy na wyprzedanie zapasów. Równocześnie zdefiniowano podgrzewacze jako nowatorskie wyroby tytoniowe – dostosowując tym samym polskie prawo do regulacji unijnych.

Źródło: Ministerstwa Zdrowia
Do 3 kwietnia 2026 roku obowiązują tymczasowe przepisy w UE, które umożliwiają platformom internetowym dobrowolne wykrywanie i zgłaszanie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. W komisjach parlamentarnych trwają prace nad nowymi regulacjami, ale czas na to jest ograniczony. Ustalenie ram prawnych w tym obszarze jest konieczne, bo – jak podkreśla europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska – proceder nadużyć seksualnych wobec dzieci w świecie online jest coraz poważniejszym zagrożeniem.
– Ten problem jest naprawdę bardzo duży. Mówimy tutaj na przykład o zjawisku wykorzystywania dzieci przez internet, nagabywaniu, uwodzeniu, wykorzystywaniu poprzez stosowanie różnego rodzaju praktyk. Wiemy, że istnieją tzw. podręczniki dla pedofili, które są swoistą instrukcją, jak doprowadzić do takiej sytuacji, że pedofil będzie mógł uwieść dziecko, jak zyskać zaufanie dziecka, jak wykorzystywać jego ufność. Dlatego bardzo stanowczo działamy w tym kierunku, żeby wprowadzić regulacje chroniące dzieci przed wykorzystywaniem w internecie – zapewnia w rozmowie z agencją Newseria Jadwiga Wiśniewska.

Jednym z elementów unijnej strategii walki z wykorzystywaniem seksualnym dzieci jest nowelizacja dyrektywy ustanawiającej ramy prawa karnego UE w tej dziedzinie. W ubiegłym roku, podczas prac w komisji LIBE, europosłanka podkreślała, że prawo karne odgrywa kluczową rolę w koordynacji wysiłków państw członkowskich w walce z tym procederem, dlatego musi ono na bieżąco odpowiadać na nowe wyzwania i rozwój technologii. Projektowana dyrektywa ma więc poprawić zdolność państw członkowskich do skutecznego zwalczania tych przestępstw, zaktualizować i rozszerzyć definicję przestępstw oraz wzmocnić mechanizmy ścigania, zapobiegania i wsparcia dla ofiar. Po raz pierwszy na poziomie europejskim penalizuje się produkcję i posiadanie tzw. podręczników dla pedofilów krążących w internecie.

 Mówimy również o tym, że to, co jest zakazane offline, musi być zakazane online i prawodawstwo w tej kwestii powinno być bardzo restrykcyjne. Niestety proceder wykorzystywania dzieci do praktyk pedofilskich w Unii Europejskiej narasta. Zauważamy również wykorzystywanie dzieci nielegalnych migrantów, które trafiają bardzo często do środowisk pedofilskich, więc uważamy, że czas zakończyć również niekontrolowaną migrację, której ofiarami są również dzieci. Potrzebujemy regulacji, które będą chroniły dzieci i uwrażliwiały obywateli na to, co się dzieje w darknecie, w tej czarnej sferze. Trzeba temu postawić tamę, nawet czasem kosztem swojej wolności – mówi posłanka do PE.
W UE obowiązuje obecnie odstępstwo od przepisów unijnych o prywatności w sieci. Pozwala to platformom internetowym wykrywać i zgłaszać materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci. Mogą to robić dobrowolnie, wykorzystując do tego technologię. Przyjęte odstępstwo miało wstępnie obowiązywać do sierpnia 2024 roku, ale rok temu Parlament Europejski zagłosował za przesunięciem tego terminu do 3 kwietnia 2026 roku. Europosłowie podkreślili przy tym potrzebę szybkiego uzgodnienia trwałych ram prawnych, które będą nakierowane na zapobieganie i zwalczanie wykorzystywania seksualnego dzieci w internecie.

– Nie ma bardziej podłych i nikczemnych zbrodni niż zbrodnia przeciwko niewinności dziecka. Dla mnie priorytetem jest więc kwestia ochrony dzieci. Musimy znaleźć takie regulacje, które nie będą naruszały w sposób rażący prywatności obywateli, ale będą chroniły dzieci – podkreśla europosłanka. – Pracujemy zarówno w komisji LIBE, jak i w komisji FEMM nad regulacjami związanymi z tą kwestią. Mam nadzieję, że w ciągu kolejnego roku uda się wypracować takie rozwiązania, które przejdą przez Parlament Europejski, bo każde rozwiązanie musi znaleźć większość w Parlamencie. Widzimy, jak te środowiska, szczególnie lewicowe i lewackie, bardzo opowiadają się po stronie ochrony prywatności obywateli, nie zwracając uwagi w sposób należyty na ochronę dzieci przed wykorzystaniem i uwodzeniem w internecie.

W lutym na posiedzeniu Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) wiceminister cyfryzacji Rafał Rosiński w trakcie dyskusji na temat prac nad projektem unijnego rozporządzenia ws. zapobiegania i zwalczania wykorzystywania seksualnego dzieci podkreślił, że ochrona dzieci w sieci jest jednym z ważniejszych tematów prezydencji. Jak zaznaczył, Unia Europejska jest zgodna co do tego, że nowe przepisy powinny gwarantować co najmniej taki sam poziom ochrony jak obecne regulacje, nowe ramy prawne muszą jednak jednocześnie respektować prywatność użytkowników.

O konieczności przyspieszenia prac nad kluczowymi unijnymi aktami prawnymi niedawno przypominała Rzeczniczka Praw Dzieci Monika Horna-Cieślak. Zaapelowała do ministra do spraw Unii Europejskiej o pełne wykorzystanie prezydencji do intensyfikacji prac i zwrócenia szczególnej uwagi na konieczność kontynuowania negocjacji nad dwiema kluczowymi inicjatywami: projektami rozporządzenia CSAM oraz dyrektywy.

RPD przytoczyła dane Childlight – Global Child Safety lnstitute na Uniwersytecie w Edynburgu, które wskazują, że ponad 300 mln dzieci rocznie pada ofiarą niegodziwego traktowania i wykorzystywania seksualnego w internecie. W ubiegłym roku jedno na osiem dzieci na całym świecie doświadczyło utrwalania lub rozpowszechniania jego nagiego wizerunku wbrew własnej woli.

Z kolei Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji, na konferencji w lutym wskazał, że w Polsce w ubiegłym roku wykryto ponad siedem razy więcej treści dotyczących seksualnego wykorzystywania dzieci w internecie. 85 proc. ofiar to dzieci poniżej 13. roku życia, a 95 proc. to dziewczynki. Szybka reakcja odpowiednich służb jest kluczowa przy zwalczaniu tego typu przestępstw. Dzięki międzynarodowej współpracy i nowoczesnym technologiom Dyżurnet.pl 90 proc. przypadków zamieszczanych na serwerach w Polsce jest usuwanych w ciągu 48 godz. od zgłoszenia (85 proc. w 24 godz. od zgłoszenia).

Materiał pochodzi z Biznes Newseria