Medicalpress
Borelioza to podstępna choroba, która potrafi się rozwijać w naszym organizmie latami, przynosząc wiele powikłań – również pod kątem serca. A choć do powikłań kardiologicznych po zakażeniu boreliozą dochodzi stosunkowo rzadko, to jeśli już wystąpią, potrafią być bardzo groźne. O tym, czym mogą się objawiać powikłania sercowe przy boreliozie, które badania pomagają w rozpoznaniu choroby oraz jak się przed nią chronić opowiada dr n.med. Iwona Banasiewicz-Szkróbka, Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca Centrum Sercowo-Naczyniowe w Tychach, Grupa American Heart of Poland.
Wakacje to dla wielu z nas okazja do spędzania wolnego czasu na łonie natury. Podczas letniej beztroski warto jednak pamiętać o zagrożeniach, które mogą na nas czyhać na łące lub w lesie. Mowa tu np. o kleszczach, których ukąszenie może się wiązać z zakażeniem boreliozą. 

Jak zaznacza dr Banasiewicz-Szkróbka, powikłania sercowe przy zakażeniu boreliozą nie należą do szczególnie częstych i zazwyczaj dotyczą one sytuacji, w których choroba nie była odpowiednio wcześnie leczona. W Europie szacuje się, że występują one z częstotliwością od 0,3 do 4%. Warto jednak mieć się na baczności, bo w wielu wypadkach mogą się one okazać groźne dla zdrowia.

Najczęściej powikłania sercowe boreliozy występują w fazie przewlekłej choroby, a zatem po ok. roku od zakażenia. Mówimy wówczas o możliwości wystąpienia zapalenia mięśnia sercowego, zapalenia osierdzia, zapalania wsierdzia, występowania różnego rodzaju arytmii, a także kardiomiopatii rozstrzeniowej. Zakażenie boreliozą może doprowadzić do chorób każdej struktury, która występuje w sercu – tłumaczy.

Kto jest szczególnie narażony na powikłania kardiologiczne przy boreliozie?
Na wystąpienie tego typu powikłań wystawione są przede wszystkim te osoby, które nie odkryły w odpowiednim czasie ugryzienia przez kleszcza (a tak często bywa) i nie rozpoczęły leczenia we wczesnym okresie rozwoju choroby, co spowodowało, że weszła ona w fazę przewlekłą. Szczególną ostrożnością powinny się wykazywać przy tym osoby starsze oraz dzieci.

Statystyki niestety pokazują, że zakażenie boreliozą rośnie u dzieci, pomimo wysiłków, które są wkładane na rzecz większej świadomości oraz zapobiegania tej chorobie. Jest to dosyć alarmująca sytuacja, gdyż powikłania sercowe u dzieci mogą występować tak samo jak u dorosłych, a częściej przy tym pojawiają się u nich inne objawy: ze strony skóry, układu stawowego oraz przede wszystkim układu nerwowego – mówi Iwona Banasiewicz-Szkróbka. – Musimy wiedzieć, że objawy u każdego dziecka mogą być zupełnie inne, a dzieci nie zawsze potrafią je sprecyzować. Mogą to być problemy żołądkowo-jelitowe, zespół nadpobudliwości ruchowej, czy też zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Zatem zapobieganie boreliozie u dzieci powinno być priorytetem dla dorosłych, gdyż leczenie tej choroby u młodych pacjentów jest ciężkim wyzwaniem – podkreśla.
 
Jakie objawy powinny nas zaniepokoić?
Pacjent, u którego wystąpiło zaatakowanie serca przez krętki borrelia, prezentuje bardzo szeroki wachlarz objawów. Jak tłumaczy ekspertka z Grupy American Heart of Poland, może to być po prostu uczucie dużego zmęczenia i zła tolerancja wysiłku, ale również ból w klatce piersiowej, nieregularne lub szybkie bicie serca czy duszności. Czasem mamy do czynienia z bólem zamostkowym o charakterze kłującym oraz obrzękami nóg i kostek. Przy kardiomiopatii rozstrzeniowej będzie to przede wszystkim zwiększenie liczby oddechów, a także zawroty głowy.

Jakie badania warto wykonać?
Przed postawieniem diagnozy powikłań kardiologicznych na skutek boreliozy niezbędne jest wykluczenie innych poważnych schorzeń, które mogą się manifestować podobnymi objawami. Na przykład ogólne zmęczenie może być oznaką choroby nowotworowej, a ból w klatce piersiowej – zawału mięśnia sercowego. Zaburzenia rytmu serca mogą z kolei oznaczać również problemy z tarczycą.

– Zatem zanim postawimy rozpoznanie, że mamy do czynienia z kardiologicznymi powikłaniami boreliozy, musimy dokładnie przeskanować i zrobić badania całego organizmu. Badania, które warto wykonać przy podejrzeniu powikłań sercowych boreliozy, to na pewno zwykłe EKG, a następnie przedłużony zapis EKG. Pamiętajmy, że powikłania po boreliozie w przypadku serca często są związane z procesem przewodzenia i mogą powodować różnego rodzaju bloki. A te wykryjemy monitorując pracę mięśnia sercowego przed dłuższy odcinek czasu. Wśród zalecanych badań znajdziemy też testy wysiłkowe oraz badanie echokardiograficzne. Pomocny będzie także rezonans magnetyczny serca, ale jest to badanie trudniej dostępne – mówi dr Banasiewicz-Szkróbka.

Jak zapobiegać powikłaniom sercowym boreliozy?
– Aby zmniejszyć do absolutnego minimum ryzyko wystąpienia powikłań sercowych boreliozy powinniśmy przede wszystkim zadbać o to, by nie zostać ugryzionym przez kleszcza. Wybierając się na tereny zalesione zakładajmy długie spodnie i zakryte buty, tak aby faktura tego ubioru była śliska, wtedy kleszcze będą miały problem z poruszaniem się po nim. Poza tym po każdym spacerze powinniśmy dokładnie sprawdzić skórę i jak najszybciej usunąć kleszcze, które wbiły się w skórę, pamiętając przy tym, by robić to w sposób prawidłowy, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności – wyjaśnia kardiolożka.

Przed wyjściem z domu warto też spryskać swoje ubranie i odsłonięte fragmenty skóry odpowiednim środkiem odstraszającym kleszcze. Pamiętajmy przy tym, by uważać przy wyborze takich repelentów, ponieważ nie wszystkie mogą być stosowane u noworodków i małych dzieci. Pamiętajmy też, by absolutnie nie bagatelizować objawów, które mogą wskazywać na boreliozę i jak najszybciej skonsultować się w takiej sytuacji z lekarzem, ponieważ im dłużej krętki borrelia działają nieleczone w naszym organizmie, tym większe mogą siać spustoszenie.
 
Grupa American Heart of Poland (Grupa AHoP) zapewnia pacjentom w ponad 20 ośrodkach medycznych w całym kraju kompleksową, ciągłą, wielospecjalistyczną i nowoczesną opiekę medyczną, integrującą edukację prozdrowotną, profilaktykę, diagnostykę, leczenie oraz rehabilitację w zakresie chorób cywilizacyjnych. Jest obecnie liderem na rynku usług sercowo-naczyniowych w Centralnej Europie, zapewniając ponad 175 tysiącom pacjentów rocznie na terenie całego kraju dostęp do najwyższej klasy procedur medycznych, również w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Należące do nas podmioty realizują 50 tysięcy hospitalizacji rocznie, związanych z zabiegami wieńcowymi, co plasuje nas na pierwszym miejscu w kraju.

źródło: AHoP
Borelioza to podstępna choroba, która potrafi się rozwijać w naszym organizmie latami, przynosząc wiele powikłań – również pod kątem serca. A choć do powikłań kardiologicznych po zakażeniu boreliozą dochodzi stosunkowo rzadko, to jeśli już wystąpią, potrafią być bardzo groźne. O tym, czym mogą się objawiać powikłania sercowe przy boreliozie, które badania pomagają w rozpoznaniu choroby oraz jak się przed nią chronić opowiada dr n.med. Iwona Banasiewicz-Szkróbka, Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca Centrum Sercowo-Naczyniowe w Tychach, Grupa American Heart of Poland.
Wakacje to dla wielu z nas okazja do spędzania wolnego czasu na łonie natury. Podczas letniej beztroski warto jednak pamiętać o zagrożeniach, które mogą na nas czyhać na łące lub w lesie. Mowa tu np. o kleszczach, których ukąszenie może się wiązać z zakażeniem boreliozą. 

Jak zaznacza dr Banasiewicz-Szkróbka, powikłania sercowe przy zakażeniu boreliozą nie należą do szczególnie częstych i zazwyczaj dotyczą one sytuacji, w których choroba nie była odpowiednio wcześnie leczona. W Europie szacuje się, że występują one z częstotliwością od 0,3 do 4%. Warto jednak mieć się na baczności, bo w wielu wypadkach mogą się one okazać groźne dla zdrowia.

Najczęściej powikłania sercowe boreliozy występują w fazie przewlekłej choroby, a zatem po ok. roku od zakażenia. Mówimy wówczas o możliwości wystąpienia zapalenia mięśnia sercowego, zapalenia osierdzia, zapalania wsierdzia, występowania różnego rodzaju arytmii, a także kardiomiopatii rozstrzeniowej. Zakażenie boreliozą może doprowadzić do chorób każdej struktury, która występuje w sercu – tłumaczy.

Kto jest szczególnie narażony na powikłania kardiologiczne przy boreliozie?
Na wystąpienie tego typu powikłań wystawione są przede wszystkim te osoby, które nie odkryły w odpowiednim czasie ugryzienia przez kleszcza (a tak często bywa) i nie rozpoczęły leczenia we wczesnym okresie rozwoju choroby, co spowodowało, że weszła ona w fazę przewlekłą. Szczególną ostrożnością powinny się wykazywać przy tym osoby starsze oraz dzieci.

Statystyki niestety pokazują, że zakażenie boreliozą rośnie u dzieci, pomimo wysiłków, które są wkładane na rzecz większej świadomości oraz zapobiegania tej chorobie. Jest to dosyć alarmująca sytuacja, gdyż powikłania sercowe u dzieci mogą występować tak samo jak u dorosłych, a częściej przy tym pojawiają się u nich inne objawy: ze strony skóry, układu stawowego oraz przede wszystkim układu nerwowego – mówi Iwona Banasiewicz-Szkróbka. – Musimy wiedzieć, że objawy u każdego dziecka mogą być zupełnie inne, a dzieci nie zawsze potrafią je sprecyzować. Mogą to być problemy żołądkowo-jelitowe, zespół nadpobudliwości ruchowej, czy też zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Zatem zapobieganie boreliozie u dzieci powinno być priorytetem dla dorosłych, gdyż leczenie tej choroby u młodych pacjentów jest ciężkim wyzwaniem – podkreśla.
 
Jakie objawy powinny nas zaniepokoić?
Pacjent, u którego wystąpiło zaatakowanie serca przez krętki borrelia, prezentuje bardzo szeroki wachlarz objawów. Jak tłumaczy ekspertka z Grupy American Heart of Poland, może to być po prostu uczucie dużego zmęczenia i zła tolerancja wysiłku, ale również ból w klatce piersiowej, nieregularne lub szybkie bicie serca czy duszności. Czasem mamy do czynienia z bólem zamostkowym o charakterze kłującym oraz obrzękami nóg i kostek. Przy kardiomiopatii rozstrzeniowej będzie to przede wszystkim zwiększenie liczby oddechów, a także zawroty głowy.

Jakie badania warto wykonać?
Przed postawieniem diagnozy powikłań kardiologicznych na skutek boreliozy niezbędne jest wykluczenie innych poważnych schorzeń, które mogą się manifestować podobnymi objawami. Na przykład ogólne zmęczenie może być oznaką choroby nowotworowej, a ból w klatce piersiowej – zawału mięśnia sercowego. Zaburzenia rytmu serca mogą z kolei oznaczać również problemy z tarczycą.

– Zatem zanim postawimy rozpoznanie, że mamy do czynienia z kardiologicznymi powikłaniami boreliozy, musimy dokładnie przeskanować i zrobić badania całego organizmu. Badania, które warto wykonać przy podejrzeniu powikłań sercowych boreliozy, to na pewno zwykłe EKG, a następnie przedłużony zapis EKG. Pamiętajmy, że powikłania po boreliozie w przypadku serca często są związane z procesem przewodzenia i mogą powodować różnego rodzaju bloki. A te wykryjemy monitorując pracę mięśnia sercowego przed dłuższy odcinek czasu. Wśród zalecanych badań znajdziemy też testy wysiłkowe oraz badanie echokardiograficzne. Pomocny będzie także rezonans magnetyczny serca, ale jest to badanie trudniej dostępne – mówi dr Banasiewicz-Szkróbka.

Jak zapobiegać powikłaniom sercowym boreliozy?
– Aby zmniejszyć do absolutnego minimum ryzyko wystąpienia powikłań sercowych boreliozy powinniśmy przede wszystkim zadbać o to, by nie zostać ugryzionym przez kleszcza. Wybierając się na tereny zalesione zakładajmy długie spodnie i zakryte buty, tak aby faktura tego ubioru była śliska, wtedy kleszcze będą miały problem z poruszaniem się po nim. Poza tym po każdym spacerze powinniśmy dokładnie sprawdzić skórę i jak najszybciej usunąć kleszcze, które wbiły się w skórę, pamiętając przy tym, by robić to w sposób prawidłowy, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności – wyjaśnia kardiolożka.

Przed wyjściem z domu warto też spryskać swoje ubranie i odsłonięte fragmenty skóry odpowiednim środkiem odstraszającym kleszcze. Pamiętajmy przy tym, by uważać przy wyborze takich repelentów, ponieważ nie wszystkie mogą być stosowane u noworodków i małych dzieci. Pamiętajmy też, by absolutnie nie bagatelizować objawów, które mogą wskazywać na boreliozę i jak najszybciej skonsultować się w takiej sytuacji z lekarzem, ponieważ im dłużej krętki borrelia działają nieleczone w naszym organizmie, tym większe mogą siać spustoszenie.
 
Grupa American Heart of Poland (Grupa AHoP) zapewnia pacjentom w ponad 20 ośrodkach medycznych w całym kraju kompleksową, ciągłą, wielospecjalistyczną i nowoczesną opiekę medyczną, integrującą edukację prozdrowotną, profilaktykę, diagnostykę, leczenie oraz rehabilitację w zakresie chorób cywilizacyjnych. Jest obecnie liderem na rynku usług sercowo-naczyniowych w Centralnej Europie, zapewniając ponad 175 tysiącom pacjentów rocznie na terenie całego kraju dostęp do najwyższej klasy procedur medycznych, również w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Należące do nas podmioty realizują 50 tysięcy hospitalizacji rocznie, związanych z zabiegami wieńcowymi, co plasuje nas na pierwszym miejscu w kraju.

źródło: AHoP
Gwałtowne zmiany temperatur mają wpływ na nasze samopoczucie, a nawet zdrowie, bo oznaczają wahania ciśnienia atmosferycznego. To zaś u niektórych osób może powodować różne dolegliwości, np. senność, osłabienie czy zaburzenia koncentracji. Na dolegliwości związane ze zmianą warunków atmosferycznych narażone są przede wszystkim osoby starsze, które zwykle cierpią także na różnego rodzaju przewlekłe choroby, choć nie tylko.
Gdy jednego dnia jest 15 stopni Celsjusza, a następnego grubo ponad 30, wiele osób skarży się na złe samopoczucie. Są sposoby, by temu zaradzić. Trzeba też wiedzieć, jakie są objawy osłabienia i udaru cieplnego – taka wiedza może uratować komuś życie.

Gwałtowne zmiany temperatur mają wpływ na nasze samopoczucie, a nawet zdrowie, bo oznaczają wahania ciśnienia atmosferycznego. To zaś u niektórych osób może powodować różne dolegliwości, np. senność, osłabienie czy zaburzenia koncentracji. Na dolegliwości związane ze zmianą warunków atmosferycznych narażone są przede wszystkim osoby starsze, które zwykle cierpią także na różnego rodzaju przewlekłe choroby, choć nie tylko.

„Szczególnie niekorzystne jest to dla osób z chorobami układu krążenia, głównie z niewydolnością serca, ale także z nadciśnieniem tętniczym i chorobą wieńcową. Dolegliwości mogą również odczuwać osoby z różnego rodzaju chorobami psychicznymi, przyjmujący neuroleptyki” – mówi dr n.med. Ewa Uścińska, lekarz rodzinny, kardiolog Centrum Medycznego Damiana.

Najczęściej mogą one cierpieć w takich dniach na bóle głowy, zaburzenia koncentracji, wydłużenie czasu reakcji, nadmierną senność, zmęczenie, a nawet duszność. Jeśli jesteśmy osobami w ten sposób reagującymi na zmiany pogody, zastanówmy się, czy warto w takie dni na przykład prowadzić samochód.

A jak się przygotować, gdy dziś jest 16 stopni, a od jutra zapowiadają gwałtowny wzrost temperatury i „afrykańskie” upały?

„Przede wszystkim musimy wiedzieć, że będzie taka zmiana pogody, czyli obserwować prognozy i dostosowywać nasz grafik i aktywności do nadchodzących warunków atmosferycznych. Musimy się też odpowiednio ubierać – jeśli spodziewane są upały powyżej 30 stopni Celsjusza należy nakładać jasne przewiewne ubrania, najlepiej z lnu lub bawełny, zakrywające dużą część ciała, aby uchronić się przed poparzeniami słonecznymi oraz przegrzaniem. Bardzo ważne jest zakrycie głowy i karku, gdyż głowa i tylna część szyi to miejsca wrażliwe neurologicznie i należy je chronić przed przegrzaniem. Na odsłonięte części ciała powinniśmy stosować kremy z filtrami przeciwsłonecznymi. Nie zapominajmy też o okularach przeciwsłonecznych. No i koniecznie powinniśmy pamiętać, że w czasie upałów należy pić więcej płynów – mówi się, że o litr więcej wody niż w normalny dzień, czyli co najmniej 3 litry wody” – radzi dr Uścińska.

Na upały – dobra sól, owoce i warzywa

Co ciekawe – w upały możemy nieco dosalać potrawy, a przynajmniej nie unikać solonych potraw, ponieważ wraz z potem tracimy elektrolity – między innymi sód i potas. Te mikroelementy są również w wielu owocach i warzywach.

„To jedyna taka sytuacja, kiedy sól jest korzystna” – śmieje się lekarka.

W duże upały unikajmy przebywania w nasłonecznionych miejscach w godzinach od 10 do 15 – wtedy słońce jest najsilniejsze i może wyrządzić nam najwięcej szkody. W tych godzinach lepiej też unikać wzmożonej aktywności fizycznej, aby nie produkować dodatkowo ciepła – mamy go wystarczająco dużo z zewnątrz.

Jak w upały ustawić klimatyzację?

Dla organizmu człowieka najzdrowsza temperatura to 20-24 stopni Celsjusza. Jeśli więc na zewnątrz mamy falę upałów i słupki termometrów przekraczają 35 stopni, to nie schładzamy ani pomieszczeń, ani samochodu poniżej 20 stopni. To pierwsza zasada.

„To osłabia odporność i sprzyja infekcjom” – zwraca uwagę dr Agata Sławin, specjalista medycyny rodzinnej, ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Lekarze POZ od kilku tygodni, gdy tylko zrobiło się gorąco, przyjmują w swoich gabinetach wielu pacjentów z infekcjami górnych dróg oddechowych, bólem gardła, uszu, ale też przeziębieniami przebiegającymi nawet z podwyższoną temperaturą. Podczas wywiadu często okazuje się, że są to osoby „ratujące” się przed upałami klimatyzacją. Używają jej głównie w samochodach, ale też coraz częściej w biurach czy domach.

„Na zewnątrz jest upał – grubo ponad 30 stopni, a w samochodzie albo w pomieszczeniu – 18 stopni. Klimatyzacja i suche powietrze sprzyjają wychłodzeniu i wysuszeniu błon śluzowych. A stąd już najkrótsza droga do infekcji” – mówi dr Agata Sławin.

Astmatycy mogą w takich warunkach częściej mieć napady duszności. Suche powietrze wysusza błony śluzowe, skórę, spojówki, stąd także problemy z łzawieniem oczu, bólem, puchnięciem. Pojawić się może „zespół suchego oka”, stany zapalne. Dodatkowo klimatyzacja, zwłaszcza ta nieszczelna i niewłaściwie konserwowana, jest siedliskiem grzybów i bakterii.

„Klimatyzacja stosowana umiejętnie pomaga przeżyć fale upałów, ale trzeba pamiętać o podstawowych zasadach. Najważniejsza – w schłodzonym pomieszczeniu temperatura powinna być niższa niż na zewnątrz najwyżej o 5-6 st. Jeśli więc mamy 30 st. na dworze to w klimatyzowanym pomieszczeniu może być 24-25 st. Nie mniej, bo to nam tylko zaszkodzi” – radzi dr Agata Sławin.

Kiedy w upał wzywać karetkę, czyli osłabienie i udar cieplny

W upały wzrasta ryzyko bezpośrednio zagrażającemu życiu udarowi cieplnemu.

Udar cieplny zazwyczaj jest poprzedzony przegrzaniem (osłabieniem cieplnym). Jego pierwszymi sygnałami często są bolesne skurcze mięśni brzucha i/lub kończyn. Ponadto pojawiają się nudności, zawroty głowy, ból głowy, osłabienie. Charakterystycznym objawem jest wygląd skóry: jest blada, chłodna (!) i wilgotna.

„W razie przegrzania organizmu dochodzi do wzrostu temperatury ciała nawet do 39 st. Taką osobę należy przemieścić w przewiewne miejsce, żeby ułatwić schłodzenie organizmu, można skorzystać z wentylatora, żeby przepływ powietrza był konkretny. Przy wysokiej temperaturze należy mechanicznie schodzić ciało stosując zimne okłady na głowę i kark, ale nie zanurzać się w zimnej wodzie, bo to może wywołać dreszcze i nadmierną produkcję ciepła wewnątrz organizmu, a więc pogorszenie sytuacji” – ostrzega lekarka.

Jeśli osoba jest przytomna, należy podać jej płyny do picia, najlepiej wodę, ale nie z lodówki, lecz w temperaturze pokojowej. Lepiej, aby piła ją małymi porcjami co kilka minut, a nie jednorazowo wypiła dużą ilość.

Warto zwrócić uwagę na ubrania – jeśli są zbyt obcisłe, należy je zdjąć, aby ułatwić chłodzenie i swobodny przepływ krwi. 

Sygnałem ostrzegawczym są zaburzenia świadomości, a także pojawienie się bladości skóry, co świadczy o skurczu powierzchownych naczyń krwionośnych – to mechanizm obronny, który uruchamia się przy poważnym zagrożeniu organizmu. Lepiej wezwać wtedy pogotowie.

Jeśli dojdzie do udaru cieplnego, skóra zmienia się w gorącą, suchą (!) i czerwoną, oddech jest płytki, a serce bije bardzo szybko. To stan bezpośrednio zagrażający życiu! Czekając na przyjazd zespołu karetki należy pacjenta ułożyć w cieniu, można go wachlować, położyć chłodne okłady pod pachy i na pachwiny. Nie wolno oblewać chłodną wodą i podawać leków przeciwgorączkowych!

Pamiętajmy, że choć najczęściej udar cieplny poprzedzony jest fazą osłabienia cieplnego, to nie dzieje się tak zawsze – może do niego dojść nagle bez tego wstępnego etapu, zwłaszcza u małych dzieci. 

Najlepszą metodą jest zapobieganie zarówno osłabieniu, jak i udarowi cieplnemu – a zatem ograniczenie wysiłku fizycznego w czasie upałów, przebywanie w cieniu, stałe przyjmowanie dużych ilości płynów (ale nie alkoholu i kawy!) i stosowanie lekkostrawnej diety.

Choroba serca a upały

Gwałtowne zmiany temperatur nie są wskazaniem do zmiany leków kardiologicznych – próba dostosowywania ich do warunków atmosferycznych możne wyrządzić więcej szkody niż pożytku. 

„Trzeba jednak mieć świadomość, że leki kardiologiczne utrudniają nieco termoregulację, na przykład większość beta-blokerów wykazuje działanie kurczące mięśniówkę naczyń i upośledzające jej rozkurcz, poprzez to osłabiają przepływ krwi w skórze i powodują, iż organizmowi jest trudniej się chronić przed przegrzaniem” – zwraca uwagę dr Uścińska.

Niepokojącym objawem może być pojawienie się obrzęków kończyn dolnych u osób z kłopotami sercowymi, ponieważ oznacza to dekompensację układu krążenia. Wówczas może być potrzebna modyfikacja leczenia.

Do lekarza powinny się udać także osoby z chorobą wieńcową, gdy pojawi się u nich ból w klatce piersiowej lub duszność, gdyż może to oznaczać zastój w płucach.


Źródło: Serwis Zdrowie

Gwałtowne zmiany temperatur mają wpływ na nasze samopoczucie, a nawet zdrowie, bo oznaczają wahania ciśnienia atmosferycznego. To zaś u niektórych osób może powodować różne dolegliwości, np. senność, osłabienie czy zaburzenia koncentracji. Na dolegliwości związane ze zmianą warunków atmosferycznych narażone są przede wszystkim osoby starsze, które zwykle cierpią także na różnego rodzaju przewlekłe choroby, choć nie tylko.
Gdy jednego dnia jest 15 stopni Celsjusza, a następnego grubo ponad 30, wiele osób skarży się na złe samopoczucie. Są sposoby, by temu zaradzić. Trzeba też wiedzieć, jakie są objawy osłabienia i udaru cieplnego – taka wiedza może uratować komuś życie.

Gwałtowne zmiany temperatur mają wpływ na nasze samopoczucie, a nawet zdrowie, bo oznaczają wahania ciśnienia atmosferycznego. To zaś u niektórych osób może powodować różne dolegliwości, np. senność, osłabienie czy zaburzenia koncentracji. Na dolegliwości związane ze zmianą warunków atmosferycznych narażone są przede wszystkim osoby starsze, które zwykle cierpią także na różnego rodzaju przewlekłe choroby, choć nie tylko.

„Szczególnie niekorzystne jest to dla osób z chorobami układu krążenia, głównie z niewydolnością serca, ale także z nadciśnieniem tętniczym i chorobą wieńcową. Dolegliwości mogą również odczuwać osoby z różnego rodzaju chorobami psychicznymi, przyjmujący neuroleptyki” – mówi dr n.med. Ewa Uścińska, lekarz rodzinny, kardiolog Centrum Medycznego Damiana.

Najczęściej mogą one cierpieć w takich dniach na bóle głowy, zaburzenia koncentracji, wydłużenie czasu reakcji, nadmierną senność, zmęczenie, a nawet duszność. Jeśli jesteśmy osobami w ten sposób reagującymi na zmiany pogody, zastanówmy się, czy warto w takie dni na przykład prowadzić samochód.

A jak się przygotować, gdy dziś jest 16 stopni, a od jutra zapowiadają gwałtowny wzrost temperatury i „afrykańskie” upały?

„Przede wszystkim musimy wiedzieć, że będzie taka zmiana pogody, czyli obserwować prognozy i dostosowywać nasz grafik i aktywności do nadchodzących warunków atmosferycznych. Musimy się też odpowiednio ubierać – jeśli spodziewane są upały powyżej 30 stopni Celsjusza należy nakładać jasne przewiewne ubrania, najlepiej z lnu lub bawełny, zakrywające dużą część ciała, aby uchronić się przed poparzeniami słonecznymi oraz przegrzaniem. Bardzo ważne jest zakrycie głowy i karku, gdyż głowa i tylna część szyi to miejsca wrażliwe neurologicznie i należy je chronić przed przegrzaniem. Na odsłonięte części ciała powinniśmy stosować kremy z filtrami przeciwsłonecznymi. Nie zapominajmy też o okularach przeciwsłonecznych. No i koniecznie powinniśmy pamiętać, że w czasie upałów należy pić więcej płynów – mówi się, że o litr więcej wody niż w normalny dzień, czyli co najmniej 3 litry wody” – radzi dr Uścińska.

Na upały – dobra sól, owoce i warzywa

Co ciekawe – w upały możemy nieco dosalać potrawy, a przynajmniej nie unikać solonych potraw, ponieważ wraz z potem tracimy elektrolity – między innymi sód i potas. Te mikroelementy są również w wielu owocach i warzywach.

„To jedyna taka sytuacja, kiedy sól jest korzystna” – śmieje się lekarka.

W duże upały unikajmy przebywania w nasłonecznionych miejscach w godzinach od 10 do 15 – wtedy słońce jest najsilniejsze i może wyrządzić nam najwięcej szkody. W tych godzinach lepiej też unikać wzmożonej aktywności fizycznej, aby nie produkować dodatkowo ciepła – mamy go wystarczająco dużo z zewnątrz.

Jak w upały ustawić klimatyzację?

Dla organizmu człowieka najzdrowsza temperatura to 20-24 stopni Celsjusza. Jeśli więc na zewnątrz mamy falę upałów i słupki termometrów przekraczają 35 stopni, to nie schładzamy ani pomieszczeń, ani samochodu poniżej 20 stopni. To pierwsza zasada.

„To osłabia odporność i sprzyja infekcjom” – zwraca uwagę dr Agata Sławin, specjalista medycyny rodzinnej, ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Lekarze POZ od kilku tygodni, gdy tylko zrobiło się gorąco, przyjmują w swoich gabinetach wielu pacjentów z infekcjami górnych dróg oddechowych, bólem gardła, uszu, ale też przeziębieniami przebiegającymi nawet z podwyższoną temperaturą. Podczas wywiadu często okazuje się, że są to osoby „ratujące” się przed upałami klimatyzacją. Używają jej głównie w samochodach, ale też coraz częściej w biurach czy domach.

„Na zewnątrz jest upał – grubo ponad 30 stopni, a w samochodzie albo w pomieszczeniu – 18 stopni. Klimatyzacja i suche powietrze sprzyjają wychłodzeniu i wysuszeniu błon śluzowych. A stąd już najkrótsza droga do infekcji” – mówi dr Agata Sławin.

Astmatycy mogą w takich warunkach częściej mieć napady duszności. Suche powietrze wysusza błony śluzowe, skórę, spojówki, stąd także problemy z łzawieniem oczu, bólem, puchnięciem. Pojawić się może „zespół suchego oka”, stany zapalne. Dodatkowo klimatyzacja, zwłaszcza ta nieszczelna i niewłaściwie konserwowana, jest siedliskiem grzybów i bakterii.

„Klimatyzacja stosowana umiejętnie pomaga przeżyć fale upałów, ale trzeba pamiętać o podstawowych zasadach. Najważniejsza – w schłodzonym pomieszczeniu temperatura powinna być niższa niż na zewnątrz najwyżej o 5-6 st. Jeśli więc mamy 30 st. na dworze to w klimatyzowanym pomieszczeniu może być 24-25 st. Nie mniej, bo to nam tylko zaszkodzi” – radzi dr Agata Sławin.

Kiedy w upał wzywać karetkę, czyli osłabienie i udar cieplny

W upały wzrasta ryzyko bezpośrednio zagrażającemu życiu udarowi cieplnemu.

Udar cieplny zazwyczaj jest poprzedzony przegrzaniem (osłabieniem cieplnym). Jego pierwszymi sygnałami często są bolesne skurcze mięśni brzucha i/lub kończyn. Ponadto pojawiają się nudności, zawroty głowy, ból głowy, osłabienie. Charakterystycznym objawem jest wygląd skóry: jest blada, chłodna (!) i wilgotna.

„W razie przegrzania organizmu dochodzi do wzrostu temperatury ciała nawet do 39 st. Taką osobę należy przemieścić w przewiewne miejsce, żeby ułatwić schłodzenie organizmu, można skorzystać z wentylatora, żeby przepływ powietrza był konkretny. Przy wysokiej temperaturze należy mechanicznie schodzić ciało stosując zimne okłady na głowę i kark, ale nie zanurzać się w zimnej wodzie, bo to może wywołać dreszcze i nadmierną produkcję ciepła wewnątrz organizmu, a więc pogorszenie sytuacji” – ostrzega lekarka.

Jeśli osoba jest przytomna, należy podać jej płyny do picia, najlepiej wodę, ale nie z lodówki, lecz w temperaturze pokojowej. Lepiej, aby piła ją małymi porcjami co kilka minut, a nie jednorazowo wypiła dużą ilość.

Warto zwrócić uwagę na ubrania – jeśli są zbyt obcisłe, należy je zdjąć, aby ułatwić chłodzenie i swobodny przepływ krwi. 

Sygnałem ostrzegawczym są zaburzenia świadomości, a także pojawienie się bladości skóry, co świadczy o skurczu powierzchownych naczyń krwionośnych – to mechanizm obronny, który uruchamia się przy poważnym zagrożeniu organizmu. Lepiej wezwać wtedy pogotowie.

Jeśli dojdzie do udaru cieplnego, skóra zmienia się w gorącą, suchą (!) i czerwoną, oddech jest płytki, a serce bije bardzo szybko. To stan bezpośrednio zagrażający życiu! Czekając na przyjazd zespołu karetki należy pacjenta ułożyć w cieniu, można go wachlować, położyć chłodne okłady pod pachy i na pachwiny. Nie wolno oblewać chłodną wodą i podawać leków przeciwgorączkowych!

Pamiętajmy, że choć najczęściej udar cieplny poprzedzony jest fazą osłabienia cieplnego, to nie dzieje się tak zawsze – może do niego dojść nagle bez tego wstępnego etapu, zwłaszcza u małych dzieci. 

Najlepszą metodą jest zapobieganie zarówno osłabieniu, jak i udarowi cieplnemu – a zatem ograniczenie wysiłku fizycznego w czasie upałów, przebywanie w cieniu, stałe przyjmowanie dużych ilości płynów (ale nie alkoholu i kawy!) i stosowanie lekkostrawnej diety.

Choroba serca a upały

Gwałtowne zmiany temperatur nie są wskazaniem do zmiany leków kardiologicznych – próba dostosowywania ich do warunków atmosferycznych możne wyrządzić więcej szkody niż pożytku. 

„Trzeba jednak mieć świadomość, że leki kardiologiczne utrudniają nieco termoregulację, na przykład większość beta-blokerów wykazuje działanie kurczące mięśniówkę naczyń i upośledzające jej rozkurcz, poprzez to osłabiają przepływ krwi w skórze i powodują, iż organizmowi jest trudniej się chronić przed przegrzaniem” – zwraca uwagę dr Uścińska.

Niepokojącym objawem może być pojawienie się obrzęków kończyn dolnych u osób z kłopotami sercowymi, ponieważ oznacza to dekompensację układu krążenia. Wówczas może być potrzebna modyfikacja leczenia.

Do lekarza powinny się udać także osoby z chorobą wieńcową, gdy pojawi się u nich ból w klatce piersiowej lub duszność, gdyż może to oznaczać zastój w płucach.


Źródło: Serwis Zdrowie