Medicalpress
Współczesna onkologia coraz wyraźniej odchodzi od modelu, w którym pacjent przechodzi kolejne etapy leczenia w sposób rozproszony – pomiędzy różnymi poradniami, oddziałami i specjalistami. Coraz większe znaczenie zyskuje natomiast opieka organizowana w ramach wyspecjalizowanych unitów narządowych, które skupiają diagnostykę, decyzje terapeutyczne oraz leczenie w jednym ośrodku i w ramach jednego zespołu wielodyscyplinarnego. W przypadku nowotworów jelita grubego i odbytnicy takim modelem jest Colorectal Cancer Unit (CCU).
W Narodowym Instytucie Onkologii – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie CCU tworzą jednostki zlokalizowane przy ul. Wawelskiej 15 oraz ul. Roentgena 5, które funkcjonują jako jedna spójna struktura organizacyjna. Dzięki temu możliwe jest prowadzenie chorego od momentu rozpoznania, przez kwalifikację do leczenia i terapię skojarzoną, aż po kontrolę wyników leczenia w długiej perspektywie. Analiza około 2,5 tysiąca przypadków pokazuje, że efekty terapii osiągane w warszawskim ośrodku są porównywalne z wynikami uzyskiwanymi w wiodących ośrodkach europejskich.

CCU – uporządkowana ścieżka pacjenta

Colorectal Cancer Unit w NIO-PIB funkcjonuje jako zintegrowana struktura leczenia skojarzonego, diagnostyki i kwalifikacji zabiegowej, a także monitorowania wyników. Taki model organizacyjny pozwala uporządkować ścieżkę pacjenta – od momentu rozpoznania choroby, przez podejmowanie decyzji terapeutycznych, aż po obserwację po leczeniu. W praktyce oznacza to większą spójność postępowania i lepsze wykorzystanie kompetencji zespołu wielodyscyplinarnego.
Jak podkreśla dr n. med. Eryk Chrapowicki, chirurg onkologiczny kierujący strukturą CCU przy ul. Wawelskiej, skuteczne leczenie raka jelita grubego wymaga współpracy wielu specjalistów. „Leczenie nowotworów jelita grubego wymaga nie tylko dobrej chirurgii, ale również właściwej kwalifikacji, współpracy z gastroenterologami, onkologami klinicznymi, radiologami, patomorfologami, dietetykami i personelem odpowiedzialnym za prowadzenie dokumentacji oraz kontroli po leczeniu – dopiero taki model daje możliwość prowadzenia chorego zgodnie z aktualnymi standardami i podejmowania decyzji w oparciu o pełny obraz sytuacji klinicznej”.
Z perspektywy pacjenta najważniejsze jest jednak to, że nie musi on samodzielnie poruszać się pomiędzy kolejnymi elementami systemu ochrony zdrowia. „Pacjent nie zostaje sam z koniecznością poruszania się między kolejnymi elementami systemu, ale jest prowadzony w ramach jednej, logicznie ułożonej ścieżki postępowania. To oznacza większy komfort, mniej niepewności i większą przejrzystość całego procesu” – podkreśla prof. Andrzej Rutkowski, kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej i Guzów Neuroendokrynnych, który współtworzył struktury CCU w Narodowym Instytucie Onkologii.
Tak zorganizowany model opieki ma ogromne znaczenie dla chorego. W sytuacji diagnozy onkologicznej pacjent powinien koncentrować się na leczeniu i powrocie do zdrowia, a nie na samodzielnym organizowaniu kolejnych badań czy konsultacji.

Światowe standardy w polskich realiach

Ścieżka diagnostyczno-terapeutyczna w warszawskim CCU została opracowana zgodnie z wytycznymi NCCN, które następnie dostosowano do realiów polskiego systemu ochrony zdrowia. Dzięki temu możliwe jest łączenie międzynarodowych standardów postępowania z praktycznymi możliwościami krajowej opieki onkologicznej.
Dla pacjentów oznacza to większą przewidywalność leczenia oraz sprawniejsze przechodzenie przez kolejne etapy diagnostyki i terapii. „Ścieżka postępowania została uporządkowana zgodnie z wytycznymi NCCN zaadaptowanymi do warunków polskich, co pozwala łączyć światowe standardy z realiami krajowego systemu ochrony zdrowia” – zaznacza prof. Rutkowski.

Wyniki leczenia na poziomie europejskim

Skuteczność modelu CCU najlepiej pokazują wyniki leczenia osiągane w warszawskim ośrodku. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technik chirurgicznych, metod małoinwazyjnych oraz leczenia skojarzonego u pacjentów z bardzo nisko położonymi guzami odbytnicy możliwe jest przeprowadzenie operacji z zachowaniem ciągłości przewodu pokarmowego u około 35 proc. chorych.
W całej populacji pacjentów z rakiem odbytnicy odsetek ten wynosi około 75 procent. Z punktu widzenia chorego są to dane niezwykle istotne, ponieważ odnoszą się nie tylko do skuteczności samego leczenia, ale również do jakości życia po zakończeniu terapii. „Możliwość uniknięcia stałej stomii w grupie chorych z najtrudniej położonymi guzami jest jednym z najbardziej wymiernych efektów nowoczesnego, dobrze zorganizowanego leczenia. Z perspektywy pacjenta jest to różnica fundamentalna” – podkreśla dr Chrapowicki.

Monitorowanie wyników – jeden z kluczowych elementów CCU

Jednym z najważniejszych wyróżników Colorectal Cancer Unit w Narodowym Instytucie Onkologii jest nie tylko skoordynowany model opieki, ale także sposób oceny efektów leczenia. W ośrodku analizie podlega nie tylko sam proces diagnostyczno-terapeutyczny, lecz również jego rezultaty – zarówno bezpośrednie, jak i odległe.
Oznacza to, że ocena jakości opieki nie kończy się na etapie zabiegu czy zakończenia leczenia. Zespół śledzi dalsze losy pacjentów i analizuje wyniki terapii w długiej perspektywie.
W tym celu w ośrodku prowadzona jest prospektywna baza danych obejmująca przebieg leczenia oraz jego efekty odległe. Jak wyjaśnia prof. Rutkowski, „od początku działania CCU w NIO-PIB budowana jest prospektywna baza danych obejmująca nie tylko przebieg leczenia, ale także jego efekty odległe. Obecnie znajduje się w niej około 2,5 tysiąca danych pacjentów, z czego ponad 1100 stanowią chorzy leczeni z powodu nowotworów jelita grubego”.
Takie podejście pozwala analizować nie tylko przebieg leczenia, ale także nawroty choroby, przeżycia oraz trwałość efektów terapeutycznych. Wyniki mogą być następnie porównywane z danymi z najlepszych ośrodków europejskich, co umożliwia stałe doskonalenie standardów leczenia.
Jak podkreśla prof. Rutkowski, osiągane rezultaty powinny być odnoszone do poziomu międzynarodowego. „Wyniki osiągane przez nasz CCU powinny być odnoszone nie do lokalnych osiągnięć, lecz do poziomu europejskiego, i my tak właśnie robimy. Analizy prowadzone w Instytucie pokazują, że nasze rezultaty, zarówno chirurgiczne, jak i długoterminowe, odpowiadają standardom europejskim”.

Model, który zmienia organizację leczenia

Monitoring wyników odległych jest jednym z elementów odróżniających dojrzały ośrodek referencyjny od placówki, która kończy ocenę jakości opieki na etapie wykonania procedury. Analiza rzeczywistych rezultatów leczenia pozwala nie tylko lepiej rozumieć skuteczność terapii, lecz także udoskonalać organizację opieki i podejmowane decyzje terapeutyczne.
Model Colorectal Cancer Unit pokazuje, że wyspecjalizowany unit nie jest jedynie administracyjną strukturą, lecz realnym narzędziem poprawy jakości leczenia. „Dobrze zorganizowany unit nie jest administracyjnym dodatkiem do działalności klinicznej, ale realnym narzędziem poprawy jakości opieki. A w onkologii właśnie to ma największe znaczenie – nie tylko przeprowadzić chorego przez leczenie, lecz zrobić to w sposób dający najlepszą możliwą szansę na dobry wynik i lepsze życie po terapii” – podsumowuje dr Eryk Chrapowicki.

Źródło: materiał opracowany na podstawie aktualności ze strony Narodowego Instytutu Onkologii – PIB w Warszawie; cytaty za publikacją źródłową.
W New England Journal of Medicine opublikowano właśnie wyniki przełomowego badania klinicznego III fazy, oceniającego skuteczność terapii uzupełniającej cemiplimabem u pacjentów z wysokim ryzykiem nawrotu raka kolczystokomórkowego skóry. Wśród współautorów znalazł się prof. Piotr Rutkowski, kierujący Kliniką Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie. To nie tylko naukowy sukces, ale i realna nadzieja na zmianę standardów leczenia tej agresywnej postaci nowotworu skóry.
Cemiplimab – nowoczesna immunoterapia w nowym wskazaniu

W badaniu prowadzonym od czerwca 2019 do sierpnia 2024 roku wzięło udział 526 pacjentów po leczeniu chirurgicznym i radioterapii, obciążonych wysokim ryzykiem nawrotu. Spośród nich 415 osób zostało zakwalifikowanych do randomizacji i przydzielonych do grupy otrzymującej cemiplimab lub placebo.

„Cemiplimab, czyli przeciwciało monoklonalne, to nowoczesna forma immunoterapii, która znajduje już zastosowanie w leczeniu innych nowotworów, takich jak rak płuca czy czerniak, a teraz zyskuje potwierdzenie skuteczności w nowym wskazaniu” – mówi prof. Rutkowski. Jak podkreśla, udział polskich pacjentów w badaniu to szansa na dostęp do innowacyjnych terapii, zanim staną się one standardem klinicznym: „To ważne, że Narodowy Instytut Onkologii jest częścią międzynarodowych projektów, bo dzięki temu nasi pacjenci mogą korzystać z leczenia na światowym poziomie”.

Wyniki badania: mniejsze ryzyko nawrotu, większa szansa na długie życie bez choroby

Rezultaty badania okazały się wyjątkowo obiecujące. W grupie pacjentów otrzymujących cemiplimab odnotowano jedynie 24 przypadki nawrotu lub zgonu, podczas gdy w grupie placebo takich zdarzeń było aż 65. Przekłada się to na konkretne dane: po dwóch latach aż 87,1% pacjentów z grupy leczonej cemiplimabem pozostawało wolnych od choroby, w porównaniu do 64,1% w grupie placebo.

„To pierwsze badanie na świecie, które tak jednoznacznie pokazuje, że immunoterapia może skutecznie zapobiegać nawrotom raka kolczystokomórkowego skóry po leczeniu radykalnym. Dotychczas nie mieliśmy żadnej skutecznej opcji terapeutycznej dla pacjentów po zakończeniu leczenia chirurgicznego i radioterapii. Wyniki tego badania otwierają więc zupełnie nowe perspektywy – po raz pierwszy mamy narzędzie, które realnie poprawia szanse pacjentów na długotrwałe pozostanie wolnym od choroby. To prawdziwy przełom” – podkreśla prof. Rutkowski.

Co więcej, terapia zmniejszyła nie tylko ryzyko nawrotu miejscowego, ale również powstawania przerzutów odległych. Szczególnie istotne jest to, że skuteczność cemiplimabu była niezależna od obecności biomarkera PD-L1, co oznacza możliwość zastosowania leku u szerokiej grupy pacjentów, niezależnie od ich profilu molekularnego. „Z punktu widzenia praktyki klinicznej to bardzo ważna informacja. Fakt, że skuteczność cemiplimabu nie zależy od poziomu ekspresji PD-L1, oznacza, iż terapia ta może przynieść korzyść szerokiej grupie pacjentów” – dodaje prof. Rutkowski.

Nie tylko w terapii uzupełniającej

Nawet w przypadkach, gdy choroba uległa wznowie – czyli u pacjentów z grupy placebo – cemiplimab okazał się skuteczny jako leczenie kolejnej linii. Aż 43% z nich odpowiedziało pozytywnie na leczenie immunologiczne. Jednak, jak zauważa prof. Rutkowski, największe korzyści obserwuje się wtedy, gdy lek podawany jest profilaktycznie, zaraz po zakończeniu leczenia radykalnego. „Warto podkreślić, że choć cemiplimab wykazuje skuteczność także w leczeniu nawrotów, to największe korzyści osiąga się, gdy jest podawany wcześniej, zanim choroba zdąży się ponownie rozwinąć. Dlatego właśnie immunoterapia powinna być stosowana przede wszystkim jako leczenie uzupełniające, a nie jedynie jako terapia ratunkowa”.

Nowy standard leczenia?

Terapia uzupełniająca cemiplimabem może wkrótce zmienić podejście do leczenia chorych z wysokim ryzykiem nawrotu raka kolczystokomórkowego skóry. To kolejny dowód na to, że immunoterapia znajduje zastosowanie nie tylko w zaawansowanych stadiach choroby, ale również jako profilaktyka nawrotów po leczeniu radykalnym. Włączenie tego typu terapii do codziennej praktyki klinicznej może poprawić nie tylko przeżywalność, ale i jakość życia pacjentów.

Co równie istotne – udział polskich pacjentów w badaniach klinicznych staje się coraz bardziej znaczący. Dostarcza nie tylko realnych korzyści terapeutycznych, ale też wiedzy, która wpływa na rozwój medycyny w skali globalnej. „To efekt wspólnego wysiłku naukowców, klinicystów i pacjentów, dzięki któremu możliwe jest ciągłe doskonalenie opieki onkologicznej” – podsumowuje prof. Rutkowski.

Źródło: NIO