Medicalpress
W 2050 roku osób starszych w Polsce może być już blisko 12 mln, czyli będą one stanowić 40 proc. społeczeństwa. Postępujące starzenie się populacji stanowi wyzwanie w kontekście rozwoju opieki geriatrycznej i długoterminowej. Już teraz największym problemem w tych obszarach jest brak kadr. W najbliższych latach znaczna część personelu zatrudnionego w opiece długoterminowej przejdzie w wiek emerytalny. Bez odpowiednich działań podjętych już teraz niedobór kadry medycznej i opiekuńczej w opiece długoterminowej może już niedługo osiągnąć krytyczny poziom.

– Opieka długoterminowa mierzy się z bardzo dużymi wyzwaniami. Pierwszym filarem, który zabezpiecza opiekę długoterminową, są kadry, a z tym mamy problem – ocenia Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Mamy trudną sytuację demograficzną związaną ze starzeniem się społeczeństwa. W związku z tym potrzebujemy więcej personelu do opieki długoterminowej.

Udział osób starszych w populacji mieszkańców Polski systematycznie rośnie. W 2023 roku liczba ludności Polski wynosiła 37,6 mln, w tym blisko 9,9 mln stanowiły osoby w wieku 60 lat i więcej. Według prognozy GUS populacja osób w wieku 65+ wzrośnie w 2060 roku do 11,8 mln i będzie ona stanowiła prawie 40 proc. ogółu ludności.

W starszym wieku rośnie nie tylko ryzyko chorób, ale także utraty sprawności w codziennym funkcjonowaniu. Raport GUS „Ludność w wieku 60+. Struktura demograficzna i zdrowie” podaje, że co trzecia osoba w wieku 65+ ma trudności z wykonywaniem czynności związanych z podstawową samoobsługą. W przypadku bardziej złożonych czynności potrzeba pomocy jest znacznie większa.

Z „Mapy potrzeb zdrowotnych na lata 2022–2026” Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2019 roku ze świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej finansowanych ze środków NFZ skorzystało ok. 110 tys. pacjentów. To tylko niewielki odsetek faktycznie potrzebujących pomocy. W wielu przypadkach opiekę nad osobami starszymi przejmują ich rodziny, ale nie zawsze są w stanie sprostać temu wyzwaniu.

 Praca w opiece długoterminowej nie cieszy się dużym powodzeniem z wielu względów, jeden to wynagrodzenia, czyli sprawy finansowe. Tych zawodów w opiece długoterminowej jest wiele, poczynając od lekarzy o specjalności geriatria, poprzez pielęgniarki, również o specjalizacji geriatrycznej, ale także specjalizacji zachowawczej i innej, po personel pomocniczy. Tutaj jest duża zasługa opiekunów medycznych, którzy mogą pracować i mają wykształcenie zgodne do opieki długoterminowej – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Niestety personelu z opieki długoterminowej ubywa. Nie wynika to wyłącznie ze spraw finansowych, chociaż one niewątpliwie są bardzo ważnym czynnikiem, ale również ze starzenia się personelu medycznego, w tym lekarzy, pielęgniarek, ale także opiekunów medycznych, którzy wybierają ten zawód.

Opracowany przez resort zdrowia: „Kompleksowy przegląd możliwości tworzenia w szpitalach powiatowych ośrodków opieki długoterminowej oraz oddziałów geriatrycznych w Polsce” wskazuje, że średni wiek pielęgniarki w opiece długoterminowej to 50 lat, w tym ponad 14 proc. jest w wieku emerytalnym. Widoczna jest też silna dynamika starzenia się pielęgniarek na oddziałach geriatrycznych – średni wiek pielęgniarki wynosi 48 lat, w tym niemal 9 proc. jest w wieku emerytalnym.

NIK w raporcie „Funkcjonowanie medycznej opieki geriatrycznej” zwraca uwagę na strukturę wiekową personelu pielęgniarskiego w kontekście dużej dysproporcji w liczbie pielęgniarek mających kwalifikacje w zakresie geriatrii, opieki długoterminowej, opieki paliatywnej, pielęgniarstwa internistycznego i zachowawczego, a szczególnie na duży odsetek personelu w wieku powyżej 40 lat. Może to powodować, że w przyszłości będzie brakowało pielęgniarek, a co za tym idzie, że zaistnieje problem w zapewnieniu pacjentom w starszym wieku opieki na właściwym poziomie.

– Pielęgniarska opieka długoterminowa jest bardzo trudna. Często pielęgniarki muszą samodzielnie podejmować decyzje, być specjalistami w różnych dziedzinach: kardiologii, interny, pulmonologii i innych. Dlatego niewiele osób podejmuje się pracy w opiece długoterminowej. Ponieważ jest ona bardzo mało wynagradzana w tym systemie, pielęgniarki traktują ją raczej jako dodatkowe źródło dochodu, a podstawowym etatem jest oddział w leczeniu stacjonarnym. Jeżeli rezygnują z dodatkowego źródła zatrudnienia, jest to właśnie opieka długoterminowa, dlatego ten system w tej chwili jest tak mało obsadzony kadrami – tłumaczy prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.

NIK przekonuje, że kluczowym problemem w rozwoju geriatrii w Polsce, dotychczas nierozwiązanym, pozostaje zbyt mała liczba personelu medycznego mającego kwalifikacje w tej dziedzinie. W 2021 roku specjalizację w dziedzinie geriatrii miało 532 lekarzy. Według profesora Tomasza Kostki, byłego konsultanta krajowego, docelowa liczba geriatrów powinna wynosić w Polsce 3 tys. lekarzy. Kwalifikację z zakresu geriatrii, opieki długoterminowej czy paliatywnej w tym samym czasie miało nieco ponad 11,1 tys. pielęgniarek.

– Na szczęście pielęgniarki wiekowe, bo tak należy powiedzieć, zabezpieczają w tej chwili opiekę długoterminową. Ale braki są bardzo duże – podkreśla Magdalena Osińska-Kurzywilk.

W listopadzie 2024 roku pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów protestowało kilka tysięcy pielęgniarek i położnych wspieranych przez ratowników medycznych oraz diagnostów medycznych. Reprezentanci pielęgniarek i położnych z całej Polski mówili o codziennych problemach, z którymi się borykają. We wszystkich wypowiedziach przewijał się problem braku kadr, do którego przyczyniają się ciężkie warunki pracy, brak lub nieprzestrzeganie norm zatrudnienia, nieuznawanie kompetencji i związana z tym niemożność zaplanowania ścieżki kariery zawodowej.

– Środowisko pielęgniarek i położnych jest w tej chwili bardzo podzielone. Część świadczeń, które wykonuje pielęgniarka, są finansowane z Ministerstwa Zdrowia i to są wszystkie świadczone usługi w zakładach czy w podmiotach leczniczych finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, to są ZOL-e, ZPO, oddziały szpitalne, oddziały geriatryczne czy pielęgniarska opieka długoterminowa. Drugimi świadczeniami są świadczenia wykonywane m.in. w domach pomocy społecznej. Te pielęgniarki nie są już objęte podwyżkami, które dostały wszystkie osoby zatrudnione w podmiotach leczniczych. To spowodowało podział pielęgniarek i protesty – mówi prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.

źródło: newseria.pl

Rozszerzenie kompetencji farmaceutów i włączenie ich do zespołów terapeutycznych, ściślejsza kontrola jakości oraz ilości przyjmowanych leków, prowadzące między innymi do zmniejszenia liczby hospitalizacji, a zatem kosztów dla systemu – takie reformy systemu opieki senioralnej, wzorowane na rozwiązaniach z USA, z powodzeniem wdrażają już teraz wybrane samorządy w Polsce. Impulsem do działania są oczywiste trendy demograficzne: do 2035 roku odsetek osób w wieku 60+ i 65+ ma wzrosnąć do niemal 27 proc.

Proces adaptacji amerykańskich rozwiązań systemowych na rzecz całościowej, interdyscyplinarnej opieki nad osobami starszymi prowadzi w naszym kraju Polskie Towarzystwo Opieki Farmaceutycznej (PTOF). Jak przekonuje dr hab. n. med. Agnieszka Neumann-Podczaska, prof. Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu i prezes PTOF, inicjatywa ta ma już konkretne sukcesy.

„To przede wszystkim kwestia edukacji i budowy świadomości tak decydentów, jak i całego społeczeństwa, co do konieczności stworzenia nowej jakości opieki nad seniorami – czy to w ich własnych domach, czy też w dedykowanych temu zadaniu instytucjach. Model ten już od roku jest realizowany przez nasze Towarzystwo we współpracy z samorządami w wybranych instytucjach opieki długoterminowej w całej Polsce” – przekonuje prof. Agnieszka Neumann-Podczaska.

Prezes PTOF jest również absolwentką Programu Fulbrighta – największej platformy wymiany naukowej i kulturowej Stanów Zjednoczonych założonej w 1946 roku. Wśród absolwentów i absolwentek programu Fulbrighta na świecie znajduje się m.in. 62 laureatów Nagrody Nobla i 89 laureatów nagrody Pulitzera. Jednym z jego celów jest promocja relacji między USA i Polską, dzięki długofalowej współpracy na rzecz rozwoju nauki i kultury.

„Jako uczestniczka tego wyjątkowego programu dostrzegam wielką wartość transferu najlepszych rozwiązań ze Stanów Zjednoczonych do Europy, w tym Polski, w obszarze profesjonalnej i kompleksowej opieki nad seniorami. Powinna ona, tak jak za oceanem, opierać się na interdyscyplinarności, maksymalnej dostępności do innowacyjnych leków oraz terapii, a także partnerskim dialogu pomiędzy pacjentem a lekarzem i farmaceutą w kwestii optymalnego leczenia farmakologicznego” – dodaje prezes PTOF.

Podobnego zdania jest Tomasz Michałek, dyrektor biura zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. W jego opinii, efektywny system opieki nad osobami starszymi w Polsce opierać się musi na trzech, głównych filarach: edukacji, koordynacji działań między instytucjami publicznymi oraz optymalnym wykorzystaniu dostępnych zasobów – wiedzy, ekspertów, kompetencji.

„Tak naprawdę przez większość swojego życia musimy przygotowywać się do starości, a tę świadomość warto zacząć budować już na poziomie kształcenia podstawowego. Poprzez koordynację rozumiem ścisłą współpracę poszczególnych instytucji publicznych, rządowych i samorządowych, w celu poprawy jakości życia oraz leczenia rosnącej liczby osób starszych. W tym kontekście cieszymy się, że wreszcie zostało powołane stanowisko ministra ds. polityki senioralnej, odpowiedzialnego za koordynację polityki społecznej i zdrowotnej” – mówi Tomasz Michałek.

Ekspert dodaje jednak, że fundamentalne znaczenie dla obecnych i przyszłych seniorów ma filar trzeci projektowanego systemu, czyli wykorzystanie dostępnych zasobów.

„Doskonałym przykładem są na pewno farmaceuci, którzy, posiadając bardzo wysokie kompetencje, nie powinni wyłącznie wydawać leków w aptece. Są oni predysponowani, aby wyjść do ludzi: ich domów czy publicznych ośrodków opiekuńczych, chociażby w celu pomocy w przeglądzie leków i lepszym dopasowaniu konkretnych rozwiązań dla indywidualnego pacjenta” – tłumaczy przedstawiciel Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.

Włączenie farmaceuty jako eksperta od farmakoterapii do zespołu terapeutycznego w celu poprawy jakości opieki i stworzenia standardów długoterminowej opieki nad seniorami w Polsce to także rekomendacja ekspertów American Society of Consultant Pharmacists (ASCP), międzynarodowego stowarzyszenia farmaceutów-konsultantów pracujących z pacjentami w podeszłym wieku. Przedstawiciele organizacji odbywają właśnie oficjalną wizytę na zaproszenie prof. Agnieszki Neumann-Podczaskiej uczestnicząc w licznych spotkaniach z samorządowcami, organizacjami pozarządowymi i dyrektorami placówek opieki długoterminowej organizowanymi przez PTOF.

„Trend demograficzny z zachodnich społeczeństwach jest jasny: odsetek osób w wieku powyżej 65 lat w ciągu najbliższych dekad zwiększy się z ok. 15 – 18 proc. obecnie do ponad 25 proc. W związku z tym czekają nas olbrzymie zmiany w strukturze wieku, ale to także zainicjuje pojawianie się nowych leków i terapii dedykowanych osobom starszym” – ocenia Chad Worz, Executive Director and Chief Executive Officer, ASCP. Jego zdaniem to farmaceuci są przede wszystkim dedykowani do pracy z takimi pacjentami i pomagania w zapewnieniu optymalnej farmakoterapii.

„Obecnie w Stanach Zjednoczonych koncentrujemy się na podkreślaniu roli właśnie farmaceutów, nie tylko w zakresie zapewniania bezpieczeństwa i wsparcia pacjentów, ale także prewencji oraz pomocy w uniknięciu hospitalizacji czy poważnego incydentu zdrowotnego. Przybywamy do Polski, aby podzielić się naszym 55-letnim doświadczeniem w opracowywaniu najlepszych rozwiązań w całościowej opiece nad seniorami w oparciu właśnie o wiedzę i kompetencje farmaceutów” – dodaje przedstawiciel ASCP.

Jak mówi prof. Agnieszka Neumann-Podczaska trwające od roku działania oparte na amerykańskich wzorcach przynoszą nad Wisłą pierwsze efekty.

„Pacjenci zaczynają widzieć farmaceutę w innym świetle i przyzwyczajać się do myśli, że to właściwa osoba, by rozwiać ich wątpliwości dotyczące farmakoterapii. Przy tym czują się zaopiekowani, niepozostawieni sami sobie w leczeniu, które często budzi dużo lęku, obaw i emocji. Z kolei dyrektorzy i personel instytucji opieki długoterminowej podkreślają korzyści płynące z interdyscyplinarnej współpracy specjalistów, którzy patrzą całościowo na opiekę. Tworzymy też w Polsce system wsparcia opiekunów osób starszych – jest to ogólnopolski cykl warsztatów pod nazwą Senior Cafe, w ramach których zespól specjalistów wspiera i edukuje opiekunów” – podkreśla ekspertka.

Senior Cafe pod patronatem Marszałka województwa mazowieckiego gościł 14 września na terenie Szpitala Miejskiego im. Św. Trójcy w Płocku. Wydarzenie miało charakter międzypokoleniowy i zgromadziło liczne grono obecnych i przyszłych opiekunów seniorów – zarówno młodzież, jak i osoby starsze.

Idea współpracy interdyscyplinarnej w opiece senioralnej to temat poruszany szeroko również na poziomie europejskim. Odpowiadając na potrzeby polskiego rynku opieki senioralnej i w celu wzmocnienia współpracy bilateralnej BUSINESS FRANCE, agencja rządu francuskiego przy Ambasadzie Francji w Polsce, zaprosiła prof. Neumann-Podczaską do udziału w 16 edycji Silver Eco & Ageing Well International Festival. Festiwal ten, organizowany w ramach rządowego programu Export Begins in France, jest największym tego typu wydarzeniem w Europie, które zgromadziło w dniach 16-17 września w Cannes (Francja) kluczowych uczestników ekosystemu opieki senioralnej wokół networkingu oraz sześciu kongresów międzynarodowych.

Polskie Towarzystwo Opieki Farmaceutycznej zostało powołane niemal dokładnie rok temu – 19 września 2023 roku. Głównym celem stowarzyszenia jest rozwój opieki farmaceutycznej jako świadczenia zdrowotnego oraz jej upowszechnienie w społeczeństwie. Ponadto, zadaniem Towarzystwa jest podnoszenie świadomości o zaletach, jakie dla społeczeństwa mogą nieść usługi opieki farmaceutycznej.

Źródło: PAP

Osób niesamodzielnych wymagających opieki jest w Polsce coraz więcej. To nie tylko osoby starsze, których z roku na rok przybywa, ale także dzieci w rodzinach zastępczych czy ludzie młodzi, którzy cierpią na różne choroby skutkujące niesamodzielnością. Długoterminowa opieka domowa – zarówno formalna, w różnego typu placówkach, jak i nieformalna, domowa – boryka się z szeregiem wyzwań, z których najpoważniejszym są braki kadrowe. Sytuacja jest alarmująca. Aby ją zmienić, konieczne są m.in. poszerzenie kompetencji opiekunów, wzrost wynagrodzeń i prestiżu zawodów w opiece długoterminowej – radzi Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”.
Jak stwierdza raport Koalicji z końca 2020 roku „Opieka długoterminowa w Polsce dzisiaj i jutro”, szybko rosnąca skala zapotrzebowania na świadczenia opiekuńcze i pielęgnacyjne (a proces ten będzie się znacząco pogłębiać przez kolejne dziesięciolecia) stanowi we współczesnej polityce społecznej zupełnie nową jakość. Na dodatek, jak przyznaje prezeska Koalicji Magdalena Osińska-Kurzywilk, długoterminowa opieka domowa boryka się obecnie w Polsce z poważnymi brakami kadrowymi. Problem jest o tyle poważny, że ten rodzaj opieki jest bardzo pracochłonny.

– Zjawisko jest obecne nie tylko w zakresie kadry pielęgniarskiej, ale także w zakresie kadry opiekuna medycznego, fizjoterapeutów, lekarzy, którzy są niezbędni w procesie leczenia, oraz szeregu innych osób, które dodatkowo wspierają pacjenta w środowisku domowym – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Magdalena Osińska-Kurzywilk.

Raport Koalicji wskazuje, że liczba pracowników opieki długoterminowej jest zróżnicowana w poszczególnych krajach OECD. W przeliczeniu na 100 osób w wieku 65+ ich udział waha się od 0,8 w Portugalii do 12,7 w Norwegii. Zależy to od poziomu rozwoju ekonomicznego państw, ale także od sposobu organizacji i finansowania opieki długoterminowej. W Polsce takie statystyki nie są prowadzone.

Pracę w sektorze opieki długoterminowej charakteryzują m.in. stosunkowo niskie płace. Koalicja wskazuje, że pielęgniarki w tym sektorze zarabiają mniej niż ich koleżanki w innych obszarach służby zdrowia, a opiekunowie zwykle otrzymują wynagrodzenia tylko nieco wyższe od minimalnego. Dodatkowo praca w tych zawodach jest ciężka i stresująca, co zniechęca młodych ludzi do wyboru tej ścieżki kariery.

Koalicja jest ogólnopolskim związkiem ponad 500 stowarzyszeń, fundacji, towarzystw, zakładów opiekuńczo-leczniczych i podmiotów gospodarczych. Podejmując różne działania, dąży do poprawy jakości życia osób niesamodzielnych oraz promuje rozwiązania ukierunkowane na samodzielność i bezpieczeństwo funkcjonalne osób niesamodzielnych i ich opiekunów. Celem Koalicji jest także przekonanie władz państwowych, samorządowych oraz opinii publicznej do pilnej potrzeby budowy w Polsce nowoczesnego systemu wsparcia osób niesamodzielnych.

– Jedną z kwestii jest poszerzenie kompetencji opiekunów medycznych. Zobaczymy, czy nam się to sprawdzi w opiece długoterminowej. Pojawia się jednak obawa, że opiekunowie w związku z tym przejdą do stacjonarnej opieki nad pacjentami. Niemniej jednak liczymy na to, że poszerzenie kompetencji dla opiekunów medycznych pozwoli na to, żeby jednak pozostali do pomocy w środowisku domowym – wyjaśnia prezeska Koalicji.

Drugą kwestią, która może rozwiązać problem braków kadrowych, jest wzrost wynagrodzeń: młodzi ludzie, wybierając zatrudnienie w opiece długoterminowej, muszą wiedzieć, ile będą zarabiać.

– Kolejną rzeczą jest prestiż zawodu. Niestety bez podniesienia zarówno kompetencji, jak i zarobków nie będziemy mogli mówić o żadnym prestiżu zawodu, i to w kontekście pracy całego zespołu. Musimy zacząć doceniać pracę zespołu, bo nie ma możliwości, żeby opiekę długoterminową nad pacjentem sprawowała tylko jedna osoba, czy to pielęgniarka, rehabilitant, czy opiekun medyczny. Praca w opiece długoterminowej to przede wszystkim praca zespołowa – podkreśla Magdalena Osińska-Kurzywilk.

W innym raporcie Koalicji, „Deinstytucjonalizacja opieki długoterminowej w Polsce: cele i wyzwania” (listopad 2021 roku), zaznaczono, że w najbliższych dekadach w naszym kraju wyraźnie zmieni się struktura ludności według wieku. Obecnie mediana wieku Polaków wynosi około 41 lat. Prognoza ludności sporządzana przez Eurostat przewiduje, że około 2035 roku wzrośnie ona do 47,5 i będzie wyższa niż mediana dla 27 krajów Unii Europejskiej. W roku 2045 połowa Polaków będzie miała nie mniej niż 50 lat i mediana będzie nadal wrastać. W połowie stulecia co 10. mieszkaniec Polski będzie w wieku 80 i więcej lat.

Zmiany w populacji z punktu widzenia opieki długoterminowej charakteryzują dwie główne tendencje. Pierwsza to dynamicznie postępujący proces starzenia się ludności oraz podwójnego starzenia się ludności (czyli szybki wzrost odsetka osób najstarszych w całej populacji osób starszych). Druga to zmiany rozmieszczenia ludności Polski skutkujące depopulacją, czyli trwałym zmniejszaniem liczby mieszkańców określonych terenów. Oba te procesy wpływają na zmianę liczebności populacji potencjalnych opiekunów i to zarówno opiekunów rodzinnych, jak i zasobów pracy. Lekarstwem na taki stan rzeczy może być deinstytucjonalizacja, czyli rozwój usług (również profilaktycznych) świadczonych na poziomie lokalnych społeczności, które mają wyeliminować konieczność opieki instytucjonalnej.

Z raportu Koalicji wynika też, że z usług opiekuńczych i specjalistycznych usług opiekuńczych świadczonych w ramach pomocy społecznej korzysta rocznie około 100 tys. osób. Zestawiając to z liczbą seniorów czy innych grup osób niesamodzielnych, można wnioskować, że to rodzina i rodzinni opiekunowie są dziś trzonem systemu opieki w Polsce. To jednak często oznacza konieczność rezygnacji przez nich z pracy. Z drugiej strony tendencje demograficzne będą zmniejszały również potencjał opiekuńczy rodziny.

– Spadek potencjału opiekuńczego rodziny będzie jedną z przyczyn kreujących popyt na różnorodne formy pomocy i wsparcia. Wzrastać będzie zapotrzebowanie na usługi w miejscu zamieszkania, czyli popyt na usługi pomocy środowiskowej oraz usługi świadczone w różnego rodzaju instytucjach. Jednak zmniejszający się potencjał opiekuńczy populacji wpłynie nie tylko na możliwość zaspokojenia potrzeb w obrębie rodziny, lecz także na możliwość ich zaspokojenia poprzez zakup usług na rynku opiekuńczym. Wyzwaniem dla rynku opiekuńczego będzie deficyt opiekunów i opiekunek, który już obserwujemy, a w nadchodzących dziesięcioleciach zjawisko to ulegnie pogłębieniu – twierdzą autorzy raportu.

W kierunku deinstytucjonalizacji zmierzają zarówno prace w ramach prawa unijnego, jak i polskiego. W ubiegłym roku Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało i przedstawiło do prekonsultacji projekt „Strategii rozwoju usług społecznych”, która właśnie ma się opierać na koncepcji deinstytucjonalizacji. Opieką świadczoną w środowisku lokalnym mają być objęte wszystkie grupy osób potrzebujących, zarówno osoby z niepełnosprawnościami, seniorzy, dzieci i młodzież w ramach pieczy zastępczej, jak i osoby w kryzysie bezdomności czy z problemami zdrowia psychicznego.

– Innym tematem jest to, że różne środowiska bardzo różnie rozumieją deinstytucjonalizację. Niektórzy rozumieją ją tylko i wyłącznie jako likwidację zakładów opiekuńczo-leczniczych czy domów pomocy społecznej. Niestety nie zbudujemy całego systemu deinstytucjonalizacji bez tych placówek, one ostatecznie muszą zostać – wyjaśnia przedstawicielka Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Innym tematem jest wspieranie osób z niesamodzielnością, osób z niepełnosprawnością już od najmłodszych lat, przygotowywanie ich do tego, że będą funkcjonowały w środowisku społecznym, a w przyszłości też zawodowym, nauczenie ich tego i przede wszystkim pokazanie, gdzie i jakie mogą uzyskać wsparcie.

W jej opinii cały proces deinstytucjonalizacji opieki długoterminowej powinno się zaczynać od edukacji zarówno rodzin, jak i samych zainteresowanych. 

– Ponadto nie ma możliwości przeprowadzenia deinstytucjonalizacji bez funkcji czy zawodu koordynatora. Nieważne, czy on będzie z poziomu podstawowej opieki zdrowotnej, czy Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, ważne, żeby taki koordynator był, dlatego że jest on osobą, która pokieruje odpowiednio pacjentem potrzebującym opieki – zaznacza Magdalena Osińska-Kurzywilk.

Piotr Błędowski, redaktor naukowy raportów Koalicji, podkreśla, że w ramach prac nad deinstytucjonalizacją opieki długoterminowej potrzebne są równoległe prace nad dwoma obszarami. Pierwszy z nich to dyskusja i wypracowanie docelowego kształtu tej reformy. Drugi to dokonanie swego rodzaju bilansu otwarcia, czyli przede wszystkim inwentaryzacji dostępnych usług świadczonych w środowisku miejsca zamieszkania i w warunkach półotwartych oraz analizy ich przestrzennego rozmieszczenia. W kolejnej fazie potrzebne będzie określenie poszczególnych etapów działania, harmonogramu zadań oraz możliwości finansowych, zarówno z budżetu państwa, budżetów samorządowych, jak i różnego typu programów krajowych i międzynarodowych.

źródło: newseria

Osób niesamodzielnych wymagających opieki jest w Polsce coraz więcej. To nie tylko osoby starsze, których z roku na rok przybywa, ale także dzieci w rodzinach zastępczych czy ludzie młodzi, którzy cierpią na różne choroby skutkujące niesamodzielnością. Długoterminowa opieka domowa – zarówno formalna, w różnego typu placówkach, jak i nieformalna, domowa – boryka się z szeregiem wyzwań, z których najpoważniejszym są braki kadrowe. Sytuacja jest alarmująca. Aby ją zmienić, konieczne są m.in. poszerzenie kompetencji opiekunów, wzrost wynagrodzeń i prestiżu zawodów w opiece długoterminowej – radzi Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”.
Jak stwierdza raport Koalicji z końca 2020 roku „Opieka długoterminowa w Polsce dzisiaj i jutro”, szybko rosnąca skala zapotrzebowania na świadczenia opiekuńcze i pielęgnacyjne (a proces ten będzie się znacząco pogłębiać przez kolejne dziesięciolecia) stanowi we współczesnej polityce społecznej zupełnie nową jakość. Na dodatek, jak przyznaje prezeska Koalicji Magdalena Osińska-Kurzywilk, długoterminowa opieka domowa boryka się obecnie w Polsce z poważnymi brakami kadrowymi. Problem jest o tyle poważny, że ten rodzaj opieki jest bardzo pracochłonny.

– Zjawisko jest obecne nie tylko w zakresie kadry pielęgniarskiej, ale także w zakresie kadry opiekuna medycznego, fizjoterapeutów, lekarzy, którzy są niezbędni w procesie leczenia, oraz szeregu innych osób, które dodatkowo wspierają pacjenta w środowisku domowym – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Magdalena Osińska-Kurzywilk.

Raport Koalicji wskazuje, że liczba pracowników opieki długoterminowej jest zróżnicowana w poszczególnych krajach OECD. W przeliczeniu na 100 osób w wieku 65+ ich udział waha się od 0,8 w Portugalii do 12,7 w Norwegii. Zależy to od poziomu rozwoju ekonomicznego państw, ale także od sposobu organizacji i finansowania opieki długoterminowej. W Polsce takie statystyki nie są prowadzone.

Pracę w sektorze opieki długoterminowej charakteryzują m.in. stosunkowo niskie płace. Koalicja wskazuje, że pielęgniarki w tym sektorze zarabiają mniej niż ich koleżanki w innych obszarach służby zdrowia, a opiekunowie zwykle otrzymują wynagrodzenia tylko nieco wyższe od minimalnego. Dodatkowo praca w tych zawodach jest ciężka i stresująca, co zniechęca młodych ludzi do wyboru tej ścieżki kariery.

Koalicja jest ogólnopolskim związkiem ponad 500 stowarzyszeń, fundacji, towarzystw, zakładów opiekuńczo-leczniczych i podmiotów gospodarczych. Podejmując różne działania, dąży do poprawy jakości życia osób niesamodzielnych oraz promuje rozwiązania ukierunkowane na samodzielność i bezpieczeństwo funkcjonalne osób niesamodzielnych i ich opiekunów. Celem Koalicji jest także przekonanie władz państwowych, samorządowych oraz opinii publicznej do pilnej potrzeby budowy w Polsce nowoczesnego systemu wsparcia osób niesamodzielnych.

– Jedną z kwestii jest poszerzenie kompetencji opiekunów medycznych. Zobaczymy, czy nam się to sprawdzi w opiece długoterminowej. Pojawia się jednak obawa, że opiekunowie w związku z tym przejdą do stacjonarnej opieki nad pacjentami. Niemniej jednak liczymy na to, że poszerzenie kompetencji dla opiekunów medycznych pozwoli na to, żeby jednak pozostali do pomocy w środowisku domowym – wyjaśnia prezeska Koalicji.

Drugą kwestią, która może rozwiązać problem braków kadrowych, jest wzrost wynagrodzeń: młodzi ludzie, wybierając zatrudnienie w opiece długoterminowej, muszą wiedzieć, ile będą zarabiać.

– Kolejną rzeczą jest prestiż zawodu. Niestety bez podniesienia zarówno kompetencji, jak i zarobków nie będziemy mogli mówić o żadnym prestiżu zawodu, i to w kontekście pracy całego zespołu. Musimy zacząć doceniać pracę zespołu, bo nie ma możliwości, żeby opiekę długoterminową nad pacjentem sprawowała tylko jedna osoba, czy to pielęgniarka, rehabilitant, czy opiekun medyczny. Praca w opiece długoterminowej to przede wszystkim praca zespołowa – podkreśla Magdalena Osińska-Kurzywilk.

W innym raporcie Koalicji, „Deinstytucjonalizacja opieki długoterminowej w Polsce: cele i wyzwania” (listopad 2021 roku), zaznaczono, że w najbliższych dekadach w naszym kraju wyraźnie zmieni się struktura ludności według wieku. Obecnie mediana wieku Polaków wynosi około 41 lat. Prognoza ludności sporządzana przez Eurostat przewiduje, że około 2035 roku wzrośnie ona do 47,5 i będzie wyższa niż mediana dla 27 krajów Unii Europejskiej. W roku 2045 połowa Polaków będzie miała nie mniej niż 50 lat i mediana będzie nadal wrastać. W połowie stulecia co 10. mieszkaniec Polski będzie w wieku 80 i więcej lat.

Zmiany w populacji z punktu widzenia opieki długoterminowej charakteryzują dwie główne tendencje. Pierwsza to dynamicznie postępujący proces starzenia się ludności oraz podwójnego starzenia się ludności (czyli szybki wzrost odsetka osób najstarszych w całej populacji osób starszych). Druga to zmiany rozmieszczenia ludności Polski skutkujące depopulacją, czyli trwałym zmniejszaniem liczby mieszkańców określonych terenów. Oba te procesy wpływają na zmianę liczebności populacji potencjalnych opiekunów i to zarówno opiekunów rodzinnych, jak i zasobów pracy. Lekarstwem na taki stan rzeczy może być deinstytucjonalizacja, czyli rozwój usług (również profilaktycznych) świadczonych na poziomie lokalnych społeczności, które mają wyeliminować konieczność opieki instytucjonalnej.

Z raportu Koalicji wynika też, że z usług opiekuńczych i specjalistycznych usług opiekuńczych świadczonych w ramach pomocy społecznej korzysta rocznie około 100 tys. osób. Zestawiając to z liczbą seniorów czy innych grup osób niesamodzielnych, można wnioskować, że to rodzina i rodzinni opiekunowie są dziś trzonem systemu opieki w Polsce. To jednak często oznacza konieczność rezygnacji przez nich z pracy. Z drugiej strony tendencje demograficzne będą zmniejszały również potencjał opiekuńczy rodziny.

– Spadek potencjału opiekuńczego rodziny będzie jedną z przyczyn kreujących popyt na różnorodne formy pomocy i wsparcia. Wzrastać będzie zapotrzebowanie na usługi w miejscu zamieszkania, czyli popyt na usługi pomocy środowiskowej oraz usługi świadczone w różnego rodzaju instytucjach. Jednak zmniejszający się potencjał opiekuńczy populacji wpłynie nie tylko na możliwość zaspokojenia potrzeb w obrębie rodziny, lecz także na możliwość ich zaspokojenia poprzez zakup usług na rynku opiekuńczym. Wyzwaniem dla rynku opiekuńczego będzie deficyt opiekunów i opiekunek, który już obserwujemy, a w nadchodzących dziesięcioleciach zjawisko to ulegnie pogłębieniu – twierdzą autorzy raportu.

W kierunku deinstytucjonalizacji zmierzają zarówno prace w ramach prawa unijnego, jak i polskiego. W ubiegłym roku Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało i przedstawiło do prekonsultacji projekt „Strategii rozwoju usług społecznych”, która właśnie ma się opierać na koncepcji deinstytucjonalizacji. Opieką świadczoną w środowisku lokalnym mają być objęte wszystkie grupy osób potrzebujących, zarówno osoby z niepełnosprawnościami, seniorzy, dzieci i młodzież w ramach pieczy zastępczej, jak i osoby w kryzysie bezdomności czy z problemami zdrowia psychicznego.

– Innym tematem jest to, że różne środowiska bardzo różnie rozumieją deinstytucjonalizację. Niektórzy rozumieją ją tylko i wyłącznie jako likwidację zakładów opiekuńczo-leczniczych czy domów pomocy społecznej. Niestety nie zbudujemy całego systemu deinstytucjonalizacji bez tych placówek, one ostatecznie muszą zostać – wyjaśnia przedstawicielka Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Innym tematem jest wspieranie osób z niesamodzielnością, osób z niepełnosprawnością już od najmłodszych lat, przygotowywanie ich do tego, że będą funkcjonowały w środowisku społecznym, a w przyszłości też zawodowym, nauczenie ich tego i przede wszystkim pokazanie, gdzie i jakie mogą uzyskać wsparcie.

W jej opinii cały proces deinstytucjonalizacji opieki długoterminowej powinno się zaczynać od edukacji zarówno rodzin, jak i samych zainteresowanych. 

– Ponadto nie ma możliwości przeprowadzenia deinstytucjonalizacji bez funkcji czy zawodu koordynatora. Nieważne, czy on będzie z poziomu podstawowej opieki zdrowotnej, czy Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, ważne, żeby taki koordynator był, dlatego że jest on osobą, która pokieruje odpowiednio pacjentem potrzebującym opieki – zaznacza Magdalena Osińska-Kurzywilk.

Piotr Błędowski, redaktor naukowy raportów Koalicji, podkreśla, że w ramach prac nad deinstytucjonalizacją opieki długoterminowej potrzebne są równoległe prace nad dwoma obszarami. Pierwszy z nich to dyskusja i wypracowanie docelowego kształtu tej reformy. Drugi to dokonanie swego rodzaju bilansu otwarcia, czyli przede wszystkim inwentaryzacji dostępnych usług świadczonych w środowisku miejsca zamieszkania i w warunkach półotwartych oraz analizy ich przestrzennego rozmieszczenia. W kolejnej fazie potrzebne będzie określenie poszczególnych etapów działania, harmonogramu zadań oraz możliwości finansowych, zarówno z budżetu państwa, budżetów samorządowych, jak i różnego typu programów krajowych i międzynarodowych.

źródło: newseria