Medicalpress
Na nadciśnienie tętnicze choruje niemal 11 mln dorosłych Polaków. Zdrowy i aktywny styl życia wraz ze zbilansowaną dietą ma duże znaczenie w przeciwdziałaniu i leczeniu nadciśnienia. Niemniej jednak w wielu przypadkach konieczne jest leczenie farmakologiczne. Choć dostępne są skuteczne metody leczenia, niektórzy pacjenci nie osiągają  zalecanych wartości ciśnienia. Jedną z przyczyn jest zbyt rzadkie stosowanie terapii zgodnych z aktualnymi wytycznymi, które zalecają stosowanie leczenia skojarzonego już na początkowym etapie choroby. Te wyzwania były jednym z tematów poruszanych przez lekarzy podczas 35. Kongresu Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.
Z danych WHO wynika, że liczba osób z nadciśnieniem tętniczym na świecie wzrosła w ciągu ostatnich 30 lat niemal dwukrotnie – z 648 mln do 1,28 mld. Nadciśnienie tętnicze jest najważniejszym modyfikowalnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia. Według Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego nadciśnienie dotyczy blisko 37 proc. dorosłych mieszkańców Europy, podobnie jak w Polsce (35 proc.), i odpowiada za około jedną czwartą wszystkich zgonów w regionie. Tematy związane ze skutecznością leczenia nadciśnienia tętniczego, wpływem choroby otyłościowej na ryzyko sercowo-naczyniowe oraz nowymi możliwościami terapeutycznymi były jednymi z głównych zagadnień omawianych podczas tegorocznego Kongresu Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, który po raz pierwszy odbył się w Polsce, w Gdańsku.

– W Polsce, pomimo rekomendacji, żeby łączyć leki, połowa chorych rozpoczyna leczenie od jednego leku. To jest przykład inercji terapeutycznej – mówi agencji Newseria prof. dr hab. n. med. Krzysztof Narkiewicz, kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. – Dobra wiadomość jest taka, że polscy lekarze w ciągu pierwszego roku intensyfikują leczenie i już po sześciu miesiącach–roku większość chorych jest leczona terapią złożoną. Warto by było, żeby etap złożonej terapii był inicjowany wcześniej i żeby jednak częściej sięgać po większe dawki.

Jak podkreśla, inercja terapeutyczna jest jednym z najważniejszych wyzwań w terapii sercowo-naczyniowej, obok nieprzestrzegania zaleceń.

– Ciągle pamiętamy, że powinniśmy, jak w podręcznikach farmakologii sprzed wielu lat, zaczynać od jednego leku. To już zupełnie nieaktualne, musimy się pozbyć starych nawyków. Druga niezwykle ważna rzecz to trzymanie się zaleceń, które jednoznacznie mówią, co możemy zrobić. Warto też przestrzegać zalecenia dotyczącego monitorowania ciśnienia tętniczego w domu. To niezwykle przydatne narzędzie, żeby przełamywać naszą inercję – przekonuje prof. Krzysztof Narkiewicz, współtwórca 35. Kongresu Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (ESH Gdańsk 2026).

Według danych Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego skuteczną kontrolę ciśnienia osiąga obecnie jedynie około 22 proc. chorych.

– Aby osiągnąć sukces terapeutyczny, musimy mieć proaktywnego lekarza, współpracującego chorego i dobrze dobrane leczenie. Zalecenia mówią nam bardzo jednoznacznie: wyjątkowo, u niewielu chorych stosujemy jeden lek, myślmy o łączeniu preparatów od samego początku i tym, żeby to była terapia także w połączeniu z modyfikacją stylu życia – mówi ekspert.

Samo pojawianie się nowych terapii nie wystarczy do poprawy wyników leczenia. Kluczowe znaczenie mają wdrażanie aktualnych wytycznych w codziennej praktyce oraz regularna edukacja zarówno lekarzy, jak i pacjentów.

– Bausch Health bardzo mocno stawia na edukację lekarzy, zwłaszcza środowiska lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, hipertensjologów i kardiologów. Jednym z tematów jest przełamywanie inercji terapeutycznej, która jest jedną z przyczyn niepowodzeń w terapii – dodaje Agata Subocz, group brand manager cardiology w Bausch Health, który był partnerem ESH Gdańsk 2026.

Podczas wydarzenia eksperci wskazywali, że coraz częściej wyzwaniem nie jest wyłącznie samo obniżenie ciśnienia tętniczego, ale też poradzenie sobie z wtórną przyczyną choroby, jakimi są otyłość i inne zaburzenia metaboliczne.

– Za kilka lat będziemy modyfikować książki do kardiologii i hipertensjologii, umieszczając chorobę otyłościową we wtórnych przyczynach nadciśnienia tętniczego. Doskonale wiemy, że każdy kilogram masy ciała po prostu podwyższa ciśnienie tętnicze – ocenia prof. dr hab. n. med. Aleksander Prejbisz, kierownik Centrum Prewencji i Epidemiologii Chorób Układu Krążenia w Narodowym Instytucie Kardiologii.

„American Heart Association Journals” przytacza badania, które wskazują, że nadmierna masa ciała odpowiadała za 78 proc. nowych przypadków nadciśnienia u mężczyzn i 65 proc. u kobiet. Naukowcy zaobserwowali również, że wzrost masy ciała o 5 proc. wiązał się z 20–30-proc. wzrostem ryzyka rozwoju nadciśnienia tętniczego. Zależność działa także w drugą stronę – nawet niewielka redukcja masy ciała może pomóc obniżyć ciśnienie tętnicze i poprawić kontrolę choroby, a tym samym zmniejszyć ryzyko zawału serca, udaru mózgu i zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych. Z tego powodu tak ważne są odpowiedni styl życia i zbilansowana dieta.

– Powinniśmy wrócić do tak zwanej interny, czyli do tego, żeby patrzeć na pacjenta całościowo. Musimy ocenić chorobę otyłościową i jej przyczyny, ustalić sposób leczenia, ale też zaadresować trzy pozostałe główne czynniki ryzyka: stężenie glukozy, cholesterolu LDL i wysokość ciśnienia tętniczego. Nie da się skutecznie leczyć pacjenta ani zmniejszać ryzyka sercowo-naczyniowego bez uwzględnienia wszystkich czterech głównych filarów tego ryzyka – przekonuje prof. Aleksander Prejbisz.

Według danych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) nadwagę ma już 57,4 proc. mieszkańców krajów należących do ESC, a otyłość – 23,2 proc. Choroba otyłościowa zwiększa ryzyko zgonu z dowolnej przyczyny nawet o 50–100 proc., głównie z powodu chorób układu krążenia.

– Pacjent z chorobą otyłościową często wymaga większej liczby leków, żeby uzyskać skuteczną kontrolę ciśnienia tętniczego. Pamiętajmy, że bardzo ważne jest hamowanie układu renina–angiotensyna–aldosteron, bo w chorobie otyłościowej dochodzi do aktywacji tego systemu, ale również często jest konieczne hamowanie nadmiernej stymulacji układu współczulnego. Stąd często u pacjenta z chorobą otyłościową w leczeniu nadciśnienia tętniczego znajdują zastosowanie beta-adrenolityki – wskazuje kierownik Centrum Prewencji i Epidemiologii Chorób Układu Krążenia w Narodowym Instytucie Kardiologii.

– Wiedza, którą posiadamy, zmienia się praktycznie z dnia na dzień, pojawiają się nowe doniesienia, wyniki nowych badań klinicznych. To sprawia, że lekarze, nie tylko polscy, potrzebują ciągłej edukacji w obszarze hipertensjologii i kardiologii. Dane, które dostarczają różnego rodzaju badania kliniczne, otwierają nowe drzwi w leczeniu chorób sercowo-naczyniowych – podkreśla Agata Subocz.

– To w pewnym sensie jest uznanie przez naszych europejskich partnerów zasług silnych ośrodków badających nadciśnienie tętnicze. To niebywale ważne wydarzenie też dla polskich lekarzy. Dzięki temu, że odbywa się w Gdańsku, możemy gościć więcej lekarzy z Polski, specjalistów, lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, którzy najwięcej skorzystają na swojej obecności tutaj – ocenia dr hab. n. med. Jacek Wolf z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Źródło: Newseria

W Warszawie odbyła się konferencja z okazji II Światowego Dnia Adherence – wydarzenie, które po raz kolejny zgromadziło przedstawicieli administracji publicznej, środowisk akademickich, klinicystów, farmaceutów, pielęgniarki, ekspertów zdrowia publicznego oraz organizacje pacjenckie wokół jednego z najważniejszych wyzwań współczesnej ochrony zdrowia: przestrzegania zaleceń terapeutycznych. Organizatorami konferencji były Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego oraz niezależny ośrodek analityczny THINKTANK.
Jednym z głównych wniosków płynących z konferencji było potwierdzenie, że adherencja terapeutyczna pozostaje jednym z najbardziej niedoszacowanych, a jednocześnie kluczowych problemów współczesnej medycyny. Pomimo dynamicznego rozwoju nauk medycznych, rosnącej dostępności innowacyjnych terapii oraz coraz bardziej precyzyjnych wytycznych klinicznych, efekty leczenia na poziomie populacyjnym wciąż nie są satysfakcjonujące.

Eksperci podkreślali, że nawet 50% pacjentów z chorobami przewlekłymi nie stosuje się do zaleceń terapeutycznych. Skutkuje to nie tylko pogorszeniem wyników leczenia, lecz także zwiększonym ryzykiem powikłań – w tym incydentów sercowo-naczyniowych, takich jak udar mózgu czy zawał serca – oraz wyższą śmiertelnością. Problem ma również wymiar ekonomiczny: w skali Europy nieprzestrzeganie zaleceń terapeutycznych odpowiada za setki tysięcy zgonów rocznie i generuje koszty sięgające 125 mld euro.

W trakcie konferencji wielokrotnie podkreślano, że adherencja przestała być już wyłącznie problemem pojedynczego pacjenta i lekarza – stała się ważnym miernikiem efektywności całego systemu ochrony zdrowia. Jak pokazują dane i codzienne doświadczenie kliniczne, nawet najlepsze terapie nie przynoszą efektów, jeśli nie są regularnie stosowane.

System „traci pacjenta” – gdzie leży problem?

Jednym z kluczowych tematów pierwszego panelu była analiza miejsc, w których system ochrony zdrowia „traci pacjenta”. Eksperci zgodnie wskazywali, że proces terapeutyczny najczęściej przebiega prawidłowo na etapie diagnozy i wdrożenia leczenia, natomiast ulega rozszczelnieniu na dalszych etapach – przede wszystkim
w obszarze kontynuacji terapii, monitorowania efektów oraz wsparcia pacjenta w długim okresie.

Zwracano uwagę na szereg barier systemowych, takich jak ograniczony czas wizyty lekarskiej, niedobór kadr medycznych, brak skutecznych narzędzi do monitorowania realizacji zaleceń oraz niewystarczająca koordynacja opieki. Istotnym problemem pozostaje również niedostateczna edukacja pacjentów, która przekłada się na brak zrozumienia celu terapii i jej długoterminowych korzyści.

W tym kontekście adherence została wskazana jako brakujące ogniwo skuteczności systemu – element, bez którego nawet najlepiej zaprojektowane strategie terapeutyczne nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.

Wątek konieczności wzmocnienia działań na poziomie europejskim wyraźnie wybrzmiał w wystąpieniu europosła Adam Jarubas, który podkreślił: “W europejskich strategiach dotyczących chorób układu sercowo-naczyniowego, w tym rozwijanym obecnie “EU Cardiovascular Health Plan” powinniśmy wyraźnie uwzględnić działania wspierające adherence, edukację pacjentów, prostsze schematy leczenia, rozwiązania cyfrowe czy lepszą koordynację opieki. Równie ważne jest jednak to, aby te założenia były przekładane na konkretne działania na poziomie krajowym – także w Polsce – bo w wielu przypadkach największą szansą na poprawę zdrowia pacjentów nie jest dziś odkrycie nowej terapii, lecz skuteczne wykorzystanie terapii, które już mamy”.

Non-adherence jako nowy czynnik ryzyka

W trakcie dyskusji eksperckich postawiono odważną tezę, że brak adherencji powinien być traktowany jako niezależny, pełnoprawny czynnik ryzyka zdrowotnego. Podkreślano, że w sytuacji, gdy pacjent nie przyjmuje zaleconych leków, nawet najbardziej trafne decyzje lekarskie tracą swoje znaczenie.

Z perspektywy klinicznej oznacza to m.in. brak kontroli podstawowych parametrów zdrowotnych, takich jak ciśnienie tętnicze, a w konsekwencji zwiększone ryzyko poważnych powikłań i progresji chorób przewlekłych.

Na często niedoceniany, ekonomiczny wymiar zjawiska zwrócił uwagę dr hab. n. med. Maciej Niewada z Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, wskazując, że konsekwencje niskiej adherencji wykraczają daleko poza obszar kliniczny. Ekspert podkreślił, że nawet niewielka oszczędność wynikająca z adherencji pojedynczego pacjenta generuje ogromne oszczędności w perspektywie powszechnie występujących schorzeń. W skali Polski szacowane są one na około 6 mld euro.

Prelegenci zwracali również uwagę na społeczne i psychologiczne uwarunkowania non-adherence, w tym działania niepożądane terapii, brak motywacji, niską świadomość zdrowotną oraz trudności w utrzymaniu długoterminowych nawyków zdrowotnych.

Rok zmian: od debaty do inicjatyw systemowych

Istotnym elementem konferencji było podsumowanie działań podjętych w ciągu roku od pierwszej edycji Światowego Dnia Adherence. Jak podkreślano, ubiegłoroczne wydarzenie zapoczątkowało realne zmiany w podejściu do problemu adherence w Polsce.

Najważniejszym efektem było powołanie Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji, który stał się platformą współpracy pomiędzy środowiskami eksperckimi, a decydentami. W ramach jego prac zidentyfikowano kluczowe bariery systemowe oraz wypracowano rekomendacje dotyczące m.in. monitorowania adherencji, edukacji zdrowotnej oraz rozwoju opieki koordynowanej i farmaceutycznej.

Do zmiany podejścia do polityki zdrowotnej w Polsce odniosła się dr n. med., Senator Beata Małecka-Libera, inicjatorka Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji, podsumowując dotychczasowe doświadczenia: “Przez lata w Polsce koncentrowaliśmy się głównie na dostępie do nowoczesnych terapii. Dziś wiemy, że bez poprawy adherencji nie osiągniemy realnej poprawy wyników leczenia. Cieszę się, że prace Zespołu zaowocowały konkretnymi propozycjami zmian – mam nadzieję, że wkrótce przełożą się one na realną praktykę kliniczną.”

W trakcie panelu wyraźnie podkreślano, że Polska jest jednym z nielicznych krajów europejskich, w których temat adherence został podniesiony na tak wysoki poziom debaty publicznej i legislacyjnej.

Trzy kluczowe bariery: niedostateczna świadomość choroby, inercja terapeutyczna, niska adherencja

W dalszej części konferencji eksperci zwrócili uwagę na powiązania między trzema fundamentalnymi barierami ograniczającymi skuteczność leczenia: brakiem świadomości choroby i jej następstw wśród chorych (awareness), inercją terapeutyczną lekarzy i pacjentów oraz niską adherencją do stosowanego leczenia.

Niewystarczająca edukacja zdrowotna ogranicza zgłaszalność pacjentów do systemu, inercja terapeutyczna utrudnia osiąganie celów leczenia, a niska adherencja sprawia, że stosowany schemat terapeutyczny jest nieskuteczny. Rozwiązanie problemu wymaga zatem podejścia kompleksowego, obejmującego wszystkie trzy obszary jednocześnie.

Wyjaśniając kwestię inercji terapeutycznej prof. dr hab. n. med. Krzysztof Narkiewicz z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, powiedział: „O inercji terapeutycznej możemy mówić zarówno w odniesieniu do lekarzy jak i pacjentów. My, jako lekarze musimy pamiętać, że przede wszystkim powinniśmy stosować się do zaleceń towarzystw naukowych – zarówno polskich, jak i europejskich, chociażby w zakresie stosowania leków złożonych. Inercja terapeutyczna, w połączeniu z niską adherencją, tworzy mechanizm, który znacząco ogranicza skuteczność leczenia chorób przewlekłych. Nawet najlepsze terapie nie przyniosą efektu, jeśli nie są odpowiednio modyfikowane i konsekwentnie stosowane.”

Uzupełniając tę perspektywę o aspekt edukacyjny, dr hab. n. med. Jacek Wolf z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zaznaczył: „Sądzę, że biorąc pod uwagę jak duży procent młodych ludzi nie stosuje się do zaleceń terapeutycznych, powinniśmy zaprosić tę grupę pacjentów do debaty publicznej w temacie adherencji, a także wykorzystywać odpowiedni język, tak żeby do niej trafić. To właśnie oni, pokoleniowo, mogą zmienić sytuację”. Ekspert podkreślił, że fundamentem całego procesu terapeutycznego jest edukacja – to ona buduje świadomość, motywację i odpowiedzialność pacjenta za własne zdrowie. Bez niej nawet najlepsze rekomendacje kliniczne nie przekładają się na realne efekty zdrowotne.

„Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” – kierunek wdrożeń

Kulminacyjnym punktem konferencji była prezentacja programu „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą”, który stał się odpowiedzią na niski poziom skuteczności leczenia nadciśnienia tętniczego. To inicjatywa Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego zakładająca zwiększenie odsetka pacjentów z prawidłowo kontrolowanym ciśnieniem tętniczym (poniżej 130/80 mm Hg) co najmniej do 50% do 2030 roku. Program obejmuje działania na poziomie populacyjnym, uwzględniające edukację pacjentów, wsparcie lekarzy w intensyfikacji terapii oraz rozwój narzędzi wspierających monitorowanie leczenia.

Kluczowe znaczenie adherencji dla powodzenia całego programu podkreślił prezes elekt Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, prof. dr hab. n. med. Jacek Lewandowski. Stwierdził, że poprawa adherence to warunek skutecznego leczenia nadciśnienia. Program „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą’ jest ważnym krokiem w kierunku budowania trwałych nawyków terapeutycznych u pacjentów.

Do wdrażania programu zadeklarowały wsparcie kluczowe towarzystwa naukowe, w tym Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej. Jak podkreśliła jego prezes, dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas: „Medycyna rodzinna jest tu bardzo ważna – to na poziomie POZ najczęściej buduje się długoterminowe nawyki i prowadzi stałą opiekę nad pacjentem z chorobą przewlekłą. Wdrażamy opiekę koordynowaną i indywidualne plany opieki medycznej dla pacjenta – mamy mocne systemowe narzędzia do tego żeby pacjent był cały czas zaopiekowany.

Jednocześnie powinniśmy mocniej popracować nad systemowymi narzędziami informatycznymi, które dadzą naszym lekarzom informację zwrotną jak dobrze leczą swoich pacjentów, aby zmotywować ich do dalszej edukacji i poszerzania swojej wiedzy”.

Prezes elekt PTK, prof. dr hab. n. med. Agnieszka Tycińska, podkreśliła znaczenie wspólnych działań środowiska: „Polskie Towarzystwo Kardiologiczne w pełni popiera inicjatywę PTNT i program Misja 50/30. Powinniśmy wzmacniać przekaz Misji zarówno do lekarzy jak i pacjentów.  Wspólne wytyczne PTNT/PTK oraz szeroka edukacja i monitorowanie adherencji to dziś najważniejsze narzędzia, by realnie zmniejszyć obciążenie sercowo-naczyniowe w Polsce.”

Gotowość do aktywnego włączenia się w realizację programu zadeklarowała również prezes Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego Bożena Karolewicz, reprezentująca środowisko farmaceutów: „Myślę, że konieczne jest naturalne wdrożenie farmaceutów do pracy z pacjentem – na poziomie doradztwa, edukacji, ale także czuwania nad bezpieczeństwem pacjenta i optymalizacją farmakoterapii.”

Wspólna odpowiedzialność za efekty leczenia

II Światowy Dzień Adherence potwierdził, że poprawa przestrzegania zaleceń terapeutycznych nie jest już tylko postulatem środowisk medycznych – stała się priorytetem systemowym i politycznym. Sukces zależy od współpracy wszystkich stron: decydentów, lekarzy, farmaceutów, pielęgniarek i – co najważniejsze – samych pacjentów.

Bez skutecznego rozwiązania problemu adherencji nie uda się osiągnąć ani trwałej poprawy zdrowia populacji, ani realnej racjonalizacji wydatków na ochronę zdrowia. Polska ma dziś unikalną szansę stać się liderem zmian w tym obszarze w Europie Środkowo-Wschodniej – pod warunkiem, że diagnoza zamieni się w szybkie i odważne decyzje systemowe.

Konferencja otrzymała patronat honorowy Minister Zdrowia, Senackiej Komisji Zdrowia oraz Rzecznika Praw Pacjenta.
Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej i Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne objęło wydarzenie patronatem merytorycznym.

Partnerem wydarzenia była Fundacja My Pacjenci.

Źródło: Komunikat Prasowy

Nadciśnienie tętnicze pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowia publicznego w Polsce, dotykając 11 milionów dorosłych osób.  Mimo powszechnego dostępu do skutecznych terapii, jedynie 22,4% chorych osiąga cele terapeutyczne tj. ciśnienie tętnicze poniżej 130/80 mmHg, co ma poważne konsekwencje zdrowotne – m.in. zwiększona liczba udarów i zawałów, a także przedwczesne zgony.
Odpowiedzią na ten niski poziom skuteczności leczenia jest inauguracja nowego, ogólnopolskiego programu Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego – „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą”. Inicjatywa zakłada zwiększenie odsetka pacjentów z prawidłowo kontrolowanym ciśnieniem tętniczym do 50% do 2030 roku. Program „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” został objęty honorowym patronatem Senackiej Komisji Zdrowia, w ramach ogłoszonego przez Senat RP Roku Edukacji Zdrowotnej i Profilaktyki 2025.

Trzy bariery skutecznego leczenia

Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Mieczysław Litwin, prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, wyzwanie związane z nadciśnieniem tętniczym dotyczy przede wszystkim skutecznego wdrażania i konsekwentnej realizacji celów terapeutycznych w codziennej praktyce.

Nadciśnienie tętnicze wciąż pozostaje jednym z największych, a jednocześnie najbardziej zaniedbanych wyzwań zdrowia publicznego w Polsce. Przegrywamy nie dlatego, że nie mamy skutecznych terapii, ale dlatego, że zbyt rzadko osiągamy realne cele leczenia – przez niską świadomość choroby, inercję terapeutyczną i brak przestrzegania zaleceń terapeutycznych. Program „Misja 50/30” odpowiada kompleksowo na wszystkie te bariery i jest krokiem od deklaracji do systemowych działań”zaznacza prof. Litwin.

Eksperci PTNT od lat wskazują, że poprawa adherence, czyli przestrzegania zaleceń terapeutycznych, jest jednym z kluczowych warunków skutecznego leczenia chorób przewlekłych. Niski poziom kontroli ciśnienia wynika w dużej mierze z braku systematycznego stosowania się pacjentów do zaleceń lekarskich. Wielu z nich przerywa terapię, a część nie wykupuje nawet pierwszej zaordynowanej recepty na leki obniżające ciśnienie tętnicze krwi.  

Adherencja jako wyzwanie systemowe

O znaczeniu adherence z perspektywy systemowej i legislacyjnej mówi dr n. med. Beata Małecka-Libera, senator RP, przewodnicząca Senackiej Komisji Zdrowia oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji: „Adherencja to nie problem pojedynczego pacjenta czy lekarza, ale jedno z kluczowych, a przez lata niedostatecznie adresowanych, wyzwań zdrowotnych w Polsce. Dane pokazują jasno, że poprawa przestrzegania zaleceń terapeutycznych ratuje życie i przynosi realne oszczędności społeczne. Powołanie Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji było wyraźnym sygnałem, że ten problem wymaga trwałego zainteresowania na poziomie legislacyjnym. Program „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” pokazuje, jak takie zaangażowanie może przełożyć się na konkretne działania systemowe, a program Misji doskonale wpisuje się w cele Roku Edukacji Zdrowotnej i Profilaktyki”podkreśla senator Małecka-Libera.

Skala problemu i nowe cele leczenia

Dane epidemiologiczne i wyniki ogólnopolskich pomiarów ciśnienia tętniczego jednoznacznie pokazują skalę wyzwania, przed jakim stoi system ochrony zdrowia. W grupie dorosłych Polaków szacujemy, że 11-12 mln ma podstawy do rozpoznania NT, a w wieku 60 lat i powyżej problem ten dotyczy aż 75% naszej populacji. Mimo leczenia kontrolę ciśnienia tętniczego (poniżej 140/90 mmHg) osiąga jedynie 23-33% chorych. Należy podkreślić, że założeniem programu „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” jest skupienie uwagi lekarzy na bardziej rygorystycznym celu terapii hipotensyjnej tj. poniżej 130/80 mmHg. Wartości docelowe terapii nadciśnienia tętniczego w zakresie 120-129/70-79 zostały opisane w aktualnych wytycznych jako pożądane dla większości chorych na nadciśnienie tętnicze. Konsekwentne wdrażanie tych wytycznych w codziennej praktyce lekarzy POZ jest kluczowe dla poprawy sytuacji epidemiologicznej w Polsce.

Skuteczna terapia hipotensyjna jest ogólnie dostępna i stosunkowo niedroga dla pacjentów. Ma ona także wielki potencjał w redukcji zdarzeń sercowo-naczyniowych – szacujemy, że obniżenie ciśnienia skurczowego zaledwie o 10 mmHg pozwala zmniejszyć ryzyko powikłań NT o około 20%, w tym niewydolności serca o 28%, udaru mózgu o 27% oraz ogólnej śmiertelności o 13%.

„Nadciśnienie tętnicze dotyczy w Polsce ponad 11 milionów osób, a mimo zaordynowanego leczenia jedynie niewielka część pacjentów osiąga obecnie zalecane cele terapeutyczne. Dane z ogólnopolskich pomiarów jasno pokazują, że sytuacja jest dalece niesatysfakcjonująca. Kluczowym wyzwaniem jest poprawa adherencji pacjentów i lekarzy, kontrola inercji terapeutycznej oraz konsekwentna edukacja. Aktualne, wspólne wytyczne Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego i Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego wprawdzie wprowadzają nowe bardziej restrykcyjne cele terapeutyczne (poniżej 130/80 mmHg u większości chorych, podobnie jak w innych krajach europejskich i Ameryki Północnej), ale też przekazują narzędzia ich skutecznego osiągania. Niewątpliwie kluczem do ich realizacji jest powszechne stosowanie leków złożonych z chwilą rozpoznania farmakoterapii i na każdym etapie jej intensyfikacji” mówi dr hab. n. med. Jacek Wolf z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Pacjent jako partner terapii

Istotnym elementem programu „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” jest wzmocnienie roli pacjentów i organizacji pacjenckich.

„Nadciśnienie tętnicze to choroba, z którą pacjent żyje często latami bezobjawowo. Ta pozorna „niegroźność” sprawia, że wielu chorych ignoruje problem, nie traktując go jako realnego zagrożenia. Wyniki naszego ostatniego badania „Pacjent z chorobą przewlekłą w systemie ochrony zdrowia” pokazują, że blisko połowie pacjentów zdarza się przerywać terapię lub przyjmować leki nieregularnie, głównie z powodu zapominania czy braku wiedzy o konsekwencjach przerwania leczenia. Skuteczne leczenie zaczyna się tam, gdzie pacjent rozumie swoje cele terapeutyczne, widzi sens regularnego leczenia i czuje się partnerem w procesie terapii. Dlatego właśnie potrzebujemy zdecydowanie więcej edukacji i wsparcia – tak, aby pacjenci byli świadomi, że kontrola wartości nadciśnienia tętniczego wymaga systematyczności, nawet wtedy, gdy „nic nie boli”. Programy takie jak „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” udowadniają, że bez aktywnego zaangażowania pacjentów nie da się osiągnąć trwałych efektów. To wspólna droga – personelu medycznego i świadomego pacjenta” – podkreśla Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji My Pacjenci.

Od deklaracji do działania

Jak zaznacza prof. dr hab. n. med. Jacek Lewandowski, prezes elekt PTNT i koordynator programu, „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” jest strategicznym przedsięwzięciem o perspektywie wieloletniej, opartym na współpracy szerokiego grona interesariuszy.

„Program „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą” powstał jako odpowiedź na dysonans pomiędzy wiedzą medyczną a codzienną praktyką kliniczną. Naszym celem jest osiągnięcie 50-procentowej kontroli ciśnienia tętniczego do 2030 roku poprzez wspólne działania środowiska medycznego, pacjentów i decydentów. To długofalowa inicjatywa oparta na wytycznych, edukacji i współpracy interdyscyplinarnej”podsumowuje prof. Lewandowski.

Program realizowany będzie w latach 2026-2030, z trzema etapami oceny skuteczności i szerokim udziałem lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, specjalistów, pielęgniarek, farmaceutów oraz organizacji pacjenckich. W ramach programu zaplanowano ogólnopolskie badania przesiewowe, umożliwiające monitorowanie postępów w kontroli nadciśnienia tętniczego.

Źródło: Komunikat Prasowy