Medicalpress
W środę 23 lipca premier Donald Tusk przedstawił skład nowego rządu — ministerstwem zdrowia pokieruje Jolanta Sobierańska-Grenda, dotychczas prezes spółki Szpitale Pomorskie. To doświadczenie menedżerskie w restrukturyzacji i oddłużaniu szpitali ma być fundamentem zapowiadanej depolityzacji i odpartyjnienia resortu zdrowia.
Jolanta Sobierańska-Grenda obejmuje urząd ministra zdrowia po Izabeli Leszczynie. Premier podkreślił na konferencji prasowej, że „Cały resort zostanie odpartyjniony i odpolityczniony”. Sobierańska‑Grenda nie jest związana z żadną partią, co ma potwierdzać obietnicę przekazania resortu w ręce fachowców.

Nowa minister ma za sobą kilkanaście lat doświadczenia w zarządzaniu ochroną zdrowia. Ukończyła Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, posiada doktorat z ekonomii i finansów, a także prestiżowe programy MBA oraz Advanced Management Program. Przez lata restrukturyzowała i oddłużała placówki medyczne — między 2011 a 2019 rokiem wspierała transformację około 30 szpitali wojewódzkich i powiatowych, przekształcając część z nich w spółki prawa handlowego.

Od 2017 roku pełniła funkcję prezesa spółki Szpitale Pomorskie, prowadząc konsolidację czterech szpitali regionalnych oraz wprowadzając porządek zarówno finansowy, jak i organizacyjny. Za te działania otrzymała wyróżnienie Kobieta Rynku Zdrowia 2025, co udowadnia jej uznaną pozycję w sektorze ochrony zdrowia. 

Premier Tusk chwalił nie tylko skuteczność jej działań, ale także „mocną rękę” w reformatorskich projektach prowadzonych na Pomorzu. Jako prawnik i menedżerka, Sobierańska-Grenda zdobyła reputację osoby, która nie boi się trudnych decyzji i konfliktów interesów — stąd właśnie spadek zaufania do politycznych wpływów w resorcie. Na konferencji poinformowano, że pierwsze posiedzenie nowego rządu odbędzie się w piątek, po czym rozpocznie się przejmowanie obowiązków przez nową minister zdrowia.

Jolanta Sobierańska‑Grenda to pierwsza w historii minister zdrowia z doświadczeniem menedżerskim opartym na konsolidacji, restrukturyzacji i oddłużeniu szpitali. Jej niezależność od partii politycznych i uznane kompetencje mają symbolizować nową erę depolityzacji i profesjonalizacji resortu zdrowia. Teraz jej głównym zadaniem będzie wdrożenie standardów lekarskiej efektywności i pacjentocentryzmu, które do tej pory były osiągane głównie dzięki działaniom samorządowych struktur medycznych. Jolanta Sobierańska-Grenda jest laureatką Konkursu Lwy Koźmińskiego 2022 w kategorii Menedżer. W 2025 roku otrzymała nagrodę Kobiety Rynku Zdrowia przyznawaną przez tę redakcję.

Źródło: gov.pl 
Foto: Szpitale Pomorskie

MZ informuje iż dn. 27.11.2023 r. Ewa Krajewska została powołana na stanowisko Ministra Zdrowia zastępując Katarzynę Sójkę. Nowa minister jest magistrem farmacji, od 2015 roku specjalistą farmacji szpitalnej. Ukończyła również studia podyplomowe na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. 
Wcześniej związana była z Departamentem Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia, gdzie jako Zastępca Dyrektora Departamentu koordynowała pracę Wydziału Dostępności i Bezpieczeństwa Produktów Leczniczych w okresie pandemii COVID-19. Zawodowo najdłużej związana z pracą w podmiotach leczniczych, w których nadzorowała gospodarkę lekową i optymalizowała wydatki na leki z jednoczesnym zwiększeniem ich dostępności. Była również redaktor naczelną czasopisma dla farmaceutów szpitalnych.

Od lutego 2021 r. sprawowała funkcję Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

W 2023 roku ukończyła studia podyplomowe MBA in Public Healthcare realizowane w konsorcjum pomiędzy Uniwersytetem Ekonomicznym w Krakowie, Krakowską Szkołą Biznesu oraz Uczelnią Łazarskiego w Warszawie.
W obszarze jej szczególnych zainteresowań zawodowych leży budowanie e-nadzoru, reforma inspekcji farmaceutycznej, a także wdrażanie działań usprawniających wewnątrz organizacji oraz projekty udoskonalające system ochrony zdrowia.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

We wtorek, 8 sieprnia 2023 r. Premier przyjął dymisję Adama Niedzielskiego, sprawującego dotychczas funkcję ministra zdrowia, po kilku dniach od opublicznienia poufnych danych (wrażliwych) na temat lekarza Piotra Pisuli z informacją o recepcie, którą sobie przepisał. Premier nominował na stanowisko nowego ministra zdrowia Katrzynę Sójkę, posłankę z ramienia PIS.
Katarzyna Sójka jest lekarką ze specjalizacją z zakresu chorób wewnętrznych.

Urodziła się w 1986 r. w Ostrowie Wielkopolskim. Jest absolwentką Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu oraz leśnictwa na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. W zawodzie lekarza praktykuje jako internista oraz lekarz rodzinny. 

W 2018 zostałą wybrana na radną powiatu ostrzeszowskiego, objęła funkcję wiceprzewodniczącej.
Zasiada w Sejmie RP od 2019 r. 

W ramach prac w Sejmie przynależy m.in. do:
Brała także czynny udział w pracach nad nowelizacją ustawy o zawodzie farmaceuty, ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników medycznych oraz nadzwyczajnej podkomisji ds. ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta.

źródło: Sejm, Kancelaria Premiera, redakcja

„Uzupełniamy działania Krajowej Sieci Onkologicznej o profilaktykę. Dlatego odświeżamy kampanię „Planuję długie życie” – powiedział na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

Nowa odsłona kampanii będzie dotyczyć najważniejszych ryzyk wywołujących choroby nowotworowe, m.in. palenia tytoniu, picia alkoholu czy braku ruchu.
Chcemy przekonać do zmiany postaw życiowych. Dlatego stosujemy w kampanii mocne środki przekazu, aby nakłonić Polaków do dbania o swoje zdrowie – przekonywał minister Niedzielski.
Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska dodał: „Pandemia Covid-19 zmieniła nasze zachowania zdrowotne. Polacy nie tylko zwiększyli ilość spożywanego alkoholu, ale też zaczęli pić więcej mocniejszych alkoholi – 39 proc. spożywanego alkoholu to wyroby spirytusowe. Średnio w Polsce pijemy 9,7 litra czystego etanolu na mieszkańca. Jest to wzrost w stosunku do poprzednich lat. Niepokoi też fakt, że coraz młodsi sięgają po mocne alkohole”.

Tendencji spadkowych nie widać też w paleniu papierosów. Obecnie 26% Polaków używa tytoniu. Ponad 32% palaczy to osoby między 18 a 24 rokiem życia. Po papierosa sięgają też jeszcze młodsi. Spoty kampanii pokazują, co nas może czekać, jeśli nie zrezygnujemy z tych używek.

Prof. Stanisław Góźdź, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Onkologii podkreślił znaczenie profilaktyki: „Musimy uświadomić ludziom, że każdy odpowiada za swoje zdrowie i że należy o nie dbać. Dlatego kampania „Planuję długie życie” to krok we właściwym kierunku”. Profesor alarmuje, że pacjenci onkologiczni zgłaszają się do lekarza za późno. 70% pacjentów onkologicznych jest w 3 i 4 stadium zaawansowania choroby.

Dr n. med. Paweł Koczkodaj z Narodowego Instytutu Onkologii wskazuje, że według badań naukowych 90-95 proc. zachorowań na nowotwory złośliwe ma związek z czynnikami ryzyka, o których mowa w spotach kampanii. „Szacuje się, że jedna czwarta zgonów nowotworowych jest spowodowana narażeniem na dym tytoniowy. Jest to czynnik w 100 % zależny od nas samych, ale także od naszego środowiska, bo palenie bierne jest tak samo szkodliwe jak czynne” – przestrzega.

Kampania „Planuję Długie Życie” wystartowała w 2018 r. w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej. Jej celem jest poszerzanie u Polaków świadomości profilaktyki przeciwnowotworowej i kształtowanie postaw prozdrowotnych. Program zaplanowano na dziesięć lat. Obecna odsłona kampanii skupia się na przestrzeganiu Polaków przed skutkami palenia papierosów i picia alkoholu, jako głównych przyczynach nowotworów, odpowiadających m. in. za raka płuc, wątroby, przełyku, krtani i piersi u kobiet. Kampania ma zachęcić również do aktywnego trybu życia, ponieważ brak ruchu grozi m. in. rakiem jelita grubego. 

Spoty „Planuję długie życie” wyświetlane będą w kinach, telewizji, Internecie. Usłyszymy je także w radio. Kampania będzie miała również swoją odsłonę w viralach, grafikach, plakatach i ulotkach.

źródło: gov.pl

9 maja 2023 r. odbyła się konferencja prasowa ministra zdrowia, Adama Niedzielskiego, poświęcona jakości w ochronie zdrowia, podczas której przedstawione zostały nowe projekty ustaw. W konferencji udział wzięli posłowie Józefa Szczurek-Żelazko i Czesław Hoc, Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec oraz Ks. dr Arkadiusz Nowak – Prezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, Przewodniczący Rady Organizacji Pacjentów przy ministrze właściwym ds. zdrowia.

Po tym jak 14 kwietnia 2023 r. Sejmowi nie udało się ocalić projektu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, minister zdrowia znowu podejmuje ten jakże ważny dla pacjentów temat. Podczas 23. posiedzenia Rady Pacjentów przedstawia “pomysł na nową formułę zajęcia się jakością w ochronie zdrowia”, trzy nowe rozwiązania.
Chcemy na nowo spojrzeć na zagadnienie jakości, bo cały czas wszyscy zgadzamy się co do tego, że można dyskutować o różnych szczegółach, o różnych technicznych różnicach w podejściu, ale zagadnienie jakości w systemie opieki zdrowotnej jest kluczowe. Jest kluczowe dla pacjenta i w moim przekonaniu domyka pewną koncepcję reformowania systemu opieki zdrowotnej, jako ten element, który pojawia się jako gwarancja dla pacjenta – gwarancja dla pacjenta w takim samym rozumieniu jak mamy gwarancję wzrostu finansowania nakładów czy gwarancję wynagrodzeń dla personelu. To ustawa o jakości jest tą gwarancją dla pacjenta, że zwiększające się nakłady, praca całego systemu, będzie miała bardzo realne, odczuwalne przez pacjenta rezultaty. – podkreśla minister zdrowia podczas konferencji prasowej.

1. Ustawa koncentrująca się na samym zagadnieniu jakości i bezpieczeństwa pacjenta

Nowa ustawa ma skupić się na samym zagadnieniu jakości i bezpieczeństwa pacjenta. To natomiast sprowadza się do mierzenia jakości w systemie opieki zdrowotnej, co będzie podstawą premiowania podmiotów, które są lepsze. 
W gruncie rzeczy najważniejszym rozwiązaniem w tej ustawie jest to, że pacjent będzie miał prawo do oceniania systemu opieki zdrowotnej w bardzo różnych dziedzinach. Tak jak standardem w tej chwili jest to że pacjent może oceniać każdą usługę, za którą płaci, tak samo standardem w systemie opieki zdrowotnej będzie to, że pacjent będzie mógł się wypowiedzieć, ocenić usługi medyczne. Ocenić je przede wszystkim pod kątem tego czy były realizowane w warunkach zapewniających godność pacjenta, dających mu możliwość zrozumienia sytuacji, choroby, która go dotyka, tego jak jest traktowany, tego jak wyglądają warunki w których przebywa. Ale oprócz tych aspektów pacjenckich, doświadczenia pacjenta, będziemy oczywiście starali się mierzyć również aspekty kliniczne. Tutaj mamy już pewien dorobek i za te wszystkie aspekty będziemy chcieli płacić więcej podmiotom które dobrą jakość zapewniają. – informuje minister zdrowia Adam Niedzielski.

2. Fundusz kompensacyjny dla pacjentów

Drugim zaproponowanym rozwiązaniem jest powstanie funduszu kompensacyjnego dla pacjentów w drodze zmiany lub nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Pacjenta. 
Chcemy stworzyć po prostu uproszczone warunki dochodzenia odszkodowania, bo w tej chwili mamy do czynienia z sytuacją, że jedyną możliwą drogą jest droga cywilna, droga w ramach rozprawy przed sądem cywilnym, co jest czasochłonne, jak również kosztochłonne, bo wymaga reprezentacji prawnej adwokata. Chcemy utworzyć uproszczoną procedurę administracyjną gdzie w ciągu naprawdę dwóch, trzech miesięcy roszczenie, czyli wniosek pacjenta, zostanie rozpatrzone. – wyjaśnia minister zdrowia.

3. Odstawienie dyskusji na temat systemu no fault na drugi plan

Jednym z powodów wcześniejszego odrzucenia ustawy o jakości było kontrowersyjne zagadnienie systemu no-fault. Minister zdrowia informuje, że nie zostanie on na ten moment uwzględniony w nowych projektach ustaw, co nie oznacza pozostawienia dyskusji na ten temat.
Będziemy dyskutować w gronie eksperckim na temat tego na jakich zasadach zwolnienia z odpowiedzialności karnej w wyniku pomyłki, w wyniku błędu medycznego, będą robione. Chcemy, żeby o tym rozmawiali eksperci, żeby ta rozmowa odbyła się poza dominującą ostatnio atmosferą politycznej agresji, żebyśmy wnioski z tej dyskusji mogli skonsumować w kolejnym ewentualnym projekcie. – zapewnia Adam Niedzielski.
Minister inofrmuje, że podpisał zarządzenie powołujące zespół, który ma się zajmować tematem systemu no-fault. Zespół będzie prowadzony przez eksperta i zostaną do niego zaproszeni przedstawiciele izb lekarskich i innych środowisk zainteresowanych tym rozwiązaniem. 
Także proponujemy takie trzy kroki: krok pierwszy to jest projekt ustawy o jakości który skoncentruje się na mierzeniu różnych aspektów jakości; krok drugi to jest ustawa o Rzeczniku Praw Pacjenta, która powołała fundusz kompensacyjny; krok trzeci to jest powołanie zespołu który będzie prowadził dyskusję nad zakresem klauzuli no-fault. – podsumowuje Adam Niedzielski.

źródło: konferencja prasowa ministra zdrowia, opracowanie własne

9 maja 2023 r. odbyła się konferencja prasowa ministra zdrowia, Adama Niedzielskiego, poświęcona jakości w ochronie zdrowia, podczas której przedstawione zostały nowe projekty ustaw. W konferencji udział wzięli posłowie Józefa Szczurek-Żelazko i Czesław Hoc, Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec oraz Ks. dr Arkadiusz Nowak – Prezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, Przewodniczący Rady Organizacji Pacjentów przy ministrze właściwym ds. zdrowia.

Po tym jak 14 kwietnia 2023 r. Sejmowi nie udało się ocalić projektu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, minister zdrowia znowu podejmuje ten jakże ważny dla pacjentów temat. Podczas 23. posiedzenia Rady Pacjentów przedstawia “pomysł na nową formułę zajęcia się jakością w ochronie zdrowia”, trzy nowe rozwiązania.
Chcemy na nowo spojrzeć na zagadnienie jakości, bo cały czas wszyscy zgadzamy się co do tego, że można dyskutować o różnych szczegółach, o różnych technicznych różnicach w podejściu, ale zagadnienie jakości w systemie opieki zdrowotnej jest kluczowe. Jest kluczowe dla pacjenta i w moim przekonaniu domyka pewną koncepcję reformowania systemu opieki zdrowotnej, jako ten element, który pojawia się jako gwarancja dla pacjenta – gwarancja dla pacjenta w takim samym rozumieniu jak mamy gwarancję wzrostu finansowania nakładów czy gwarancję wynagrodzeń dla personelu. To ustawa o jakości jest tą gwarancją dla pacjenta, że zwiększające się nakłady, praca całego systemu, będzie miała bardzo realne, odczuwalne przez pacjenta rezultaty. – podkreśla minister zdrowia podczas konferencji prasowej.

1. Ustawa koncentrująca się na samym zagadnieniu jakości i bezpieczeństwa pacjenta

Nowa ustawa ma skupić się na samym zagadnieniu jakości i bezpieczeństwa pacjenta. To natomiast sprowadza się do mierzenia jakości w systemie opieki zdrowotnej, co będzie podstawą premiowania podmiotów, które są lepsze. 
W gruncie rzeczy najważniejszym rozwiązaniem w tej ustawie jest to, że pacjent będzie miał prawo do oceniania systemu opieki zdrowotnej w bardzo różnych dziedzinach. Tak jak standardem w tej chwili jest to że pacjent może oceniać każdą usługę, za którą płaci, tak samo standardem w systemie opieki zdrowotnej będzie to, że pacjent będzie mógł się wypowiedzieć, ocenić usługi medyczne. Ocenić je przede wszystkim pod kątem tego czy były realizowane w warunkach zapewniających godność pacjenta, dających mu możliwość zrozumienia sytuacji, choroby, która go dotyka, tego jak jest traktowany, tego jak wyglądają warunki w których przebywa. Ale oprócz tych aspektów pacjenckich, doświadczenia pacjenta, będziemy oczywiście starali się mierzyć również aspekty kliniczne. Tutaj mamy już pewien dorobek i za te wszystkie aspekty będziemy chcieli płacić więcej podmiotom które dobrą jakość zapewniają. – informuje minister zdrowia Adam Niedzielski.

2. Fundusz kompensacyjny dla pacjentów

Drugim zaproponowanym rozwiązaniem jest powstanie funduszu kompensacyjnego dla pacjentów w drodze zmiany lub nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Pacjenta. 
Chcemy stworzyć po prostu uproszczone warunki dochodzenia odszkodowania, bo w tej chwili mamy do czynienia z sytuacją, że jedyną możliwą drogą jest droga cywilna, droga w ramach rozprawy przed sądem cywilnym, co jest czasochłonne, jak również kosztochłonne, bo wymaga reprezentacji prawnej adwokata. Chcemy utworzyć uproszczoną procedurę administracyjną gdzie w ciągu naprawdę dwóch, trzech miesięcy roszczenie, czyli wniosek pacjenta, zostanie rozpatrzone. – wyjaśnia minister zdrowia.

3. Odstawienie dyskusji na temat systemu no fault na drugi plan

Jednym z powodów wcześniejszego odrzucenia ustawy o jakości było kontrowersyjne zagadnienie systemu no-fault. Minister zdrowia informuje, że nie zostanie on na ten moment uwzględniony w nowych projektach ustaw, co nie oznacza pozostawienia dyskusji na ten temat.
Będziemy dyskutować w gronie eksperckim na temat tego na jakich zasadach zwolnienia z odpowiedzialności karnej w wyniku pomyłki, w wyniku błędu medycznego, będą robione. Chcemy, żeby o tym rozmawiali eksperci, żeby ta rozmowa odbyła się poza dominującą ostatnio atmosferą politycznej agresji, żebyśmy wnioski z tej dyskusji mogli skonsumować w kolejnym ewentualnym projekcie. – zapewnia Adam Niedzielski.
Minister inofrmuje, że podpisał zarządzenie powołujące zespół, który ma się zajmować tematem systemu no-fault. Zespół będzie prowadzony przez eksperta i zostaną do niego zaproszeni przedstawiciele izb lekarskich i innych środowisk zainteresowanych tym rozwiązaniem. 
Także proponujemy takie trzy kroki: krok pierwszy to jest projekt ustawy o jakości który skoncentruje się na mierzeniu różnych aspektów jakości; krok drugi to jest ustawa o Rzeczniku Praw Pacjenta, która powołała fundusz kompensacyjny; krok trzeci to jest powołanie zespołu który będzie prowadził dyskusję nad zakresem klauzuli no-fault. – podsumowuje Adam Niedzielski.

źródło: konferencja prasowa ministra zdrowia, opracowanie własne

„Jakość leczenia w ramach NFZ może być naprawdę na wysokim poziomie, przestańmy narzekać, wiele zależy od nas, świadczeniodawców” – mówił Adam Szlachta, prezes zarządu American Heart of Poland S.A., który uczestniczył w panelu „Finansowanie systemu ochrony zdrowia, odbywającego się w ramach XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Grupa American Heart of Poland zapewnia opiekę medyczną w ponad 20 ośrodkach medycznych, które działają w dużych miastach i w mniejszych miejscowościach w Polsce. Specjalizują się one w diagnostyce, leczeniu oraz rehabilitacji chorób cywilizacyjnych. American Heart of Poland S.A. realizuje usługi w ramach NFZ.
„Wszystkim nam się >>zakodowało<<, że w sektorze publicznej służby zdrowia nie dzieje się dobrze, są kolejki do lekarzy, ponieważ NFZ nie ma pieniędzy. Zwróćmy jednak uwagę na ubiegły rok. Mieliśmy pierwszy raz taką sytuację, że tych pieniędzy było więcej niż wykonanych świadczeń” – podkreślał Adam Szlachta podczas dyskusji panelowej. Zaznaczył, że kierowana przez niego firma, jako działająca w sektorze prywatnym, korzysta z dostępu do kapitału zagranicznego.
W panelu o finansowaniu ochrony zdrowia wzięli udział przedstawiciele: ministerstwa zdrowia, NFZ, wyższych uczelni i placówek medycznych, a poprzedziła go rozmowa z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim.

Współprowadząca rozmowę redaktor naczelna „Rynku Zdrowia” Paulina Gumowska zapytała ministra Niedzielskiego m.in. o to, czy korzysta z prywatnej opieki medycznej.
„Cieszę się dobrym zdrowiem (…) korzystam z badań, które są oferowane w ramach programów, chociażby >>Profilaktyka 40 PLUS<<” – odpowiedział minister.
Adam Niedzielski dodał, że głównym problemem służby zdrowia jest długie oczekiwanie na wizyty u lekarzy – specjalistów.
„Rozwiązanie tego problemu nie jest możliwe za pomocą czarodziejskiej różdżki. To proces, który trwa. Z jednej strony trzeba zapewnić specjalistów. Wszyscy wiemy, że proces kształcenia jest długi, mówimy nie o kilku latach, ale o dekadzie. (…) Ze zwiększonych naborów pojawiają się już pierwsze roczniki absolwentów” – powiedział.
Minister dodał, że sytuację może poprawić napływ lekarzy z zagranicy, m.in. z Białorusi i Ukrainy oraz podejmowane przez resort działania na rzecz poprawy zarobków, aby personel medyczny nie wyjeżdżał z Polski.
„Staramy się na bieżąco wycisnąć z systemu tyle, ile można. Koordynacja, koordynacja i jeszcze raz koordynacja” – zaznaczył.
Podczas panelu prezes Adam Szlachta, odnosząc się do zagadnienia jakości świadczeń medycznych, zauważył, że już teraz istnieją programy finansowane ze środków publicznych, które promują świadczeniodawców, zapewniających odpowiednią jakość usług dla pacjentów, tzn. opiekują się pacjentem nie tylko, kiedy trafia on do szpitala, ale dają mu dostęp do nielimitowanych świadczeń, takich jak ambulatoryjna opieka specjalistyczna, diagnostyka, rehabilitacja, profilaktyka wtórna.
„Poruszamy się głównie w Polsce powiatowej. Tam jeden szpital musi oferować szeroki wachlarz usług. Świadczeniodawcy robią wszystko, żeby doprowadzić w tych miejscach do jakiejkolwiek ekonomiki szpitala – mówił prezes Szlachta. Dodał, że niesie to za sobą dwie, bardzo istotne konsekwencje. – Pierwsza jest taka, że lekarze nie chcą pracować w jednostkach, które nie radzą sobie ekonomicznie, są niepewne, niestabilne, nie potrafią zadbać o kształcenie, nie potrafią zadbać o stosowny poziom pensji, komfortu pracy, czasem ryzykując tym, że jest zbyt mało osób na dyżurze. Drugi to infrastruktura” – wyjaśniał Adam Szlachta.
Wiceminister zdrowia Piotr Bromber przypomniał działania resortu, które mają na celu zwiększenie liczby lekarzy w Polsce: w roku 2015 było 15 uczelni, gdzie kształcono na kierunku lekarskim, a obecnie jest ich 24, ministerstwo wydało zaś prawie 4800 decyzji zezwalających na pracę w zawodzie lekarzom i 1500 pielęgniarkom z Białorusi i Ukrainy, wprowadzony został kredyt na studia medyczne, z którego skorzystało 1800 osób.
„Niedawno publikowany był raport, w którym wśród najbardziej atrakcyjnych finansowo zawodów znalazł się zawód pielęgniarki i położnej” – podkreślił wiceminister.
Z kolei dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego wskazała, że obecne przepisy nie obligują i nie motywują wszystkich do staranności co do jakości leczenia. Podkreśliła, że jest wiele placówek, które podjęły ten wysiłek, ale nie mogą one liczyć na wsparcie.
„Chcielibyśmy być w takich systemach, jak w Holandii, Wielkiej Brytanii, Danii, które charakteryzuje to, że zmieniają swoje systemy finansowania, idąc w kierunku płacenia za jakość, efekt i rezultat leczniczy. Dzisiaj w Polsce ten efekt >>dowożą<< do systemu opieki zdrowotnej ci, którzy są ambitni, a chodzi o to, aby dostrzec tych, którzy potrzebują wsparcia, by mogli na wejść na drogę doskonalenia jakości leczenia” – powiedziała dr Gałązka-Sobotka.
W opinii prezesa Szlachty wynagrodzenie pracownika jest tylko narzędziem w rękach świadczeniodawcy, a od niego zależy, w jaki sposób je wykorzysta. Przekładanie jeden do jednego zasady: lepsza płaca – lepsza praca, według niego, nie będzie miało większego skutku, a działać na rzecz polepszenia jakości leczenia należy już teraz.
„Niezależnie od tego, że nie ma jeszcze sformalizowanych regulacji, to ja zadam otwarte pytanie – dlaczego nie możemy ich robić?” – pytał prezes American Heart of Poland S.A.
 
źródło: PAP MediaRoom
źródło foto: PAP/C. Piwowarski
„Jakość leczenia w ramach NFZ może być naprawdę na wysokim poziomie, przestańmy narzekać, wiele zależy od nas, świadczeniodawców” – mówił Adam Szlachta, prezes zarządu American Heart of Poland S.A., który uczestniczył w panelu „Finansowanie systemu ochrony zdrowia, odbywającego się w ramach XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Grupa American Heart of Poland zapewnia opiekę medyczną w ponad 20 ośrodkach medycznych, które działają w dużych miastach i w mniejszych miejscowościach w Polsce. Specjalizują się one w diagnostyce, leczeniu oraz rehabilitacji chorób cywilizacyjnych. American Heart of Poland S.A. realizuje usługi w ramach NFZ.
„Wszystkim nam się >>zakodowało<<, że w sektorze publicznej służby zdrowia nie dzieje się dobrze, są kolejki do lekarzy, ponieważ NFZ nie ma pieniędzy. Zwróćmy jednak uwagę na ubiegły rok. Mieliśmy pierwszy raz taką sytuację, że tych pieniędzy było więcej niż wykonanych świadczeń” – podkreślał Adam Szlachta podczas dyskusji panelowej. Zaznaczył, że kierowana przez niego firma, jako działająca w sektorze prywatnym, korzysta z dostępu do kapitału zagranicznego.
W panelu o finansowaniu ochrony zdrowia wzięli udział przedstawiciele: ministerstwa zdrowia, NFZ, wyższych uczelni i placówek medycznych, a poprzedziła go rozmowa z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim.

Współprowadząca rozmowę redaktor naczelna „Rynku Zdrowia” Paulina Gumowska zapytała ministra Niedzielskiego m.in. o to, czy korzysta z prywatnej opieki medycznej.
„Cieszę się dobrym zdrowiem (…) korzystam z badań, które są oferowane w ramach programów, chociażby >>Profilaktyka 40 PLUS<<” – odpowiedział minister.
Adam Niedzielski dodał, że głównym problemem służby zdrowia jest długie oczekiwanie na wizyty u lekarzy – specjalistów.
„Rozwiązanie tego problemu nie jest możliwe za pomocą czarodziejskiej różdżki. To proces, który trwa. Z jednej strony trzeba zapewnić specjalistów. Wszyscy wiemy, że proces kształcenia jest długi, mówimy nie o kilku latach, ale o dekadzie. (…) Ze zwiększonych naborów pojawiają się już pierwsze roczniki absolwentów” – powiedział.
Minister dodał, że sytuację może poprawić napływ lekarzy z zagranicy, m.in. z Białorusi i Ukrainy oraz podejmowane przez resort działania na rzecz poprawy zarobków, aby personel medyczny nie wyjeżdżał z Polski.
„Staramy się na bieżąco wycisnąć z systemu tyle, ile można. Koordynacja, koordynacja i jeszcze raz koordynacja” – zaznaczył.
Podczas panelu prezes Adam Szlachta, odnosząc się do zagadnienia jakości świadczeń medycznych, zauważył, że już teraz istnieją programy finansowane ze środków publicznych, które promują świadczeniodawców, zapewniających odpowiednią jakość usług dla pacjentów, tzn. opiekują się pacjentem nie tylko, kiedy trafia on do szpitala, ale dają mu dostęp do nielimitowanych świadczeń, takich jak ambulatoryjna opieka specjalistyczna, diagnostyka, rehabilitacja, profilaktyka wtórna.
„Poruszamy się głównie w Polsce powiatowej. Tam jeden szpital musi oferować szeroki wachlarz usług. Świadczeniodawcy robią wszystko, żeby doprowadzić w tych miejscach do jakiejkolwiek ekonomiki szpitala – mówił prezes Szlachta. Dodał, że niesie to za sobą dwie, bardzo istotne konsekwencje. – Pierwsza jest taka, że lekarze nie chcą pracować w jednostkach, które nie radzą sobie ekonomicznie, są niepewne, niestabilne, nie potrafią zadbać o kształcenie, nie potrafią zadbać o stosowny poziom pensji, komfortu pracy, czasem ryzykując tym, że jest zbyt mało osób na dyżurze. Drugi to infrastruktura” – wyjaśniał Adam Szlachta.
Wiceminister zdrowia Piotr Bromber przypomniał działania resortu, które mają na celu zwiększenie liczby lekarzy w Polsce: w roku 2015 było 15 uczelni, gdzie kształcono na kierunku lekarskim, a obecnie jest ich 24, ministerstwo wydało zaś prawie 4800 decyzji zezwalających na pracę w zawodzie lekarzom i 1500 pielęgniarkom z Białorusi i Ukrainy, wprowadzony został kredyt na studia medyczne, z którego skorzystało 1800 osób.
„Niedawno publikowany był raport, w którym wśród najbardziej atrakcyjnych finansowo zawodów znalazł się zawód pielęgniarki i położnej” – podkreślił wiceminister.
Z kolei dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego wskazała, że obecne przepisy nie obligują i nie motywują wszystkich do staranności co do jakości leczenia. Podkreśliła, że jest wiele placówek, które podjęły ten wysiłek, ale nie mogą one liczyć na wsparcie.
„Chcielibyśmy być w takich systemach, jak w Holandii, Wielkiej Brytanii, Danii, które charakteryzuje to, że zmieniają swoje systemy finansowania, idąc w kierunku płacenia za jakość, efekt i rezultat leczniczy. Dzisiaj w Polsce ten efekt >>dowożą<< do systemu opieki zdrowotnej ci, którzy są ambitni, a chodzi o to, aby dostrzec tych, którzy potrzebują wsparcia, by mogli na wejść na drogę doskonalenia jakości leczenia” – powiedziała dr Gałązka-Sobotka.
W opinii prezesa Szlachty wynagrodzenie pracownika jest tylko narzędziem w rękach świadczeniodawcy, a od niego zależy, w jaki sposób je wykorzysta. Przekładanie jeden do jednego zasady: lepsza płaca – lepsza praca, według niego, nie będzie miało większego skutku, a działać na rzecz polepszenia jakości leczenia należy już teraz.
„Niezależnie od tego, że nie ma jeszcze sformalizowanych regulacji, to ja zadam otwarte pytanie – dlaczego nie możemy ich robić?” – pytał prezes American Heart of Poland S.A.
 
źródło: PAP MediaRoom
źródło foto: PAP/C. Piwowarski
Były wiceprezes NFZ, Bernard Waśko, od 1 marca pełni funkcję dyrektora Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego.

Informację w tej sprawie przekazało w mediach społecznościowych Ministerstwo Zdrowia.

– Dr Bernard Waśko, decyzją ministra Adama Niedzielskiego jest od dziś dyrektorem NIZP-PZH. Do września ubiegłego roku dr Waśko był wiceprezesem ds. medycznych Narodowego Funduszu Zdrowia, a wcześniej m.in. dyrektorem medycznym w globalnej firmie doradczej oraz dyrektorem szpitala – poinformował resort zdrowia.

Bernard Waśko jest doktorem nauk medycznych, ukończył Akademię Medyczną w Lublinie. Jest też absolwentem studiów podyplomowych w zakresie Zarządzania Organizacjami Ochrony Zdrowia w Katedrze Zarządzania w Gospodarce Szkoły Głównej Handlowej.

W latach 1998 – 2011 pełnił funkcję dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie. Od 2011 do 2019 roku był dyrektorem medycznym w firmie doradczej PwC. Na stanowisko Decyzją zastępcy prezesa NFZ ds. medycznych został powołany w kwietniu 2019 roku i pełnił te funkcję do wrzesnia 2022 r.

źródło: MZ, redakcja
żdjęcie: twitter @MZ_GOV_PL

Były wiceprezes NFZ, Bernard Waśko, od 1 marca pełni funkcję dyrektora Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego.

Informację w tej sprawie przekazało w mediach społecznościowych Ministerstwo Zdrowia.

– Dr Bernard Waśko, decyzją ministra Adama Niedzielskiego jest od dziś dyrektorem NIZP-PZH. Do września ubiegłego roku dr Waśko był wiceprezesem ds. medycznych Narodowego Funduszu Zdrowia, a wcześniej m.in. dyrektorem medycznym w globalnej firmie doradczej oraz dyrektorem szpitala – poinformował resort zdrowia.

Bernard Waśko jest doktorem nauk medycznych, ukończył Akademię Medyczną w Lublinie. Jest też absolwentem studiów podyplomowych w zakresie Zarządzania Organizacjami Ochrony Zdrowia w Katedrze Zarządzania w Gospodarce Szkoły Głównej Handlowej.

W latach 1998 – 2011 pełnił funkcję dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie. Od 2011 do 2019 roku był dyrektorem medycznym w firmie doradczej PwC. Na stanowisko Decyzją zastępcy prezesa NFZ ds. medycznych został powołany w kwietniu 2019 roku i pełnił te funkcję do wrzesnia 2022 r.

źródło: MZ, redakcja
żdjęcie: twitter @MZ_GOV_PL

4 sierpnia w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu odbyła się konferencja poświęcona finansowania onkologii oraz rozwojowi Krajowej Sieci Onkologicznej. Jak podkreślił minister zdrowia Adam Niedzielski – Poziom wydatków na onkologię w roku 2015 wynosił raptem trochę ponad 7 mld zł, a w 2022 r. to 12 mld zł. Praktycznie podwoiliśmy nakłady finansowe na onkologię, co widać we wszystkich obszarach: w infrastrukturze, w dostępności do innowacyjnych leków – mówię tutaj o programach lekowych związanych z leczeniem onkologicznym. 
Od 2020 roku w Polsce trwa realizacja Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020-2030, która została zabudżetowana na ponad 5 mld zł.– Co roku będziemy wydawali kwoty rzędu 500 mln zł na samą realizację zadań wynikających z tej strategii – wyjaśnił minister zdrowia.

Nakłady finansowe na onkologię zostały podwojone. – Poziom wydatków na onkologię w roku 2015 wynosił raptem trochę ponad 7 mld zł, w 2022 r. to 12 mld zł. Praktycznie podwoiliśmy nakłady finansowe na onkologię, co widać we wszystkich obszarach: w infrastrukturze, w dostępności do innowacyjnych leków – mówię tutaj o programach lekowych związanych z leczeniem onkologicznym. Jakość leczenia i jego dostępność zdecydowanie się powiększa. Skok jakościowy w onkologii na przestrzeni ostatnich lat jest potężny – powiedział szef resortu.

Przysłowiową „wisienką na torcie” – jak mówił minister zdrowia – jest właśnie finalizowany projekt ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej. – To jest ustawa, która porządkuje, organizuje, a jednocześnie powoduje, że nakłady, które w ostatnich latach ponosiliśmy na onkologię, będą wykorzystywane jeszcze bardziej efektywnie.

– Perspektywę jaką sobie wyznaczyliśmy do wejścia w życie tej ustawy, jest 1 stycznia 2023 r., więc mamy niecałe 5 miesięcy na zakończenie całego procesu legislacyjnego.
– oznajmił Niedzielski i dodał –  Patrząc na rozwiązania ustawy, przyjęliśmy perspektywę pacjenta. To bardzo ważne, aby w tej trudnej sytuacji, jaką jest choroba onkologiczna, która wymaga odwiedzenia być może wielu miejsc, ale też trafienia do odpowiedniego specjalisty, pacjent miał wsparcie.

źródło: konferencja MZ, twitter @MZ_GOV_PL

4 sierpnia w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu odbyła się konferencja poświęcona finansowania onkologii oraz rozwojowi Krajowej Sieci Onkologicznej. Jak podkreślił minister zdrowia Adam Niedzielski – Poziom wydatków na onkologię w roku 2015 wynosił raptem trochę ponad 7 mld zł, a w 2022 r. to 12 mld zł. Praktycznie podwoiliśmy nakłady finansowe na onkologię, co widać we wszystkich obszarach: w infrastrukturze, w dostępności do innowacyjnych leków – mówię tutaj o programach lekowych związanych z leczeniem onkologicznym. 
Od 2020 roku w Polsce trwa realizacja Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020-2030, która została zabudżetowana na ponad 5 mld zł.– Co roku będziemy wydawali kwoty rzędu 500 mln zł na samą realizację zadań wynikających z tej strategii – wyjaśnił minister zdrowia.

Nakłady finansowe na onkologię zostały podwojone. – Poziom wydatków na onkologię w roku 2015 wynosił raptem trochę ponad 7 mld zł, w 2022 r. to 12 mld zł. Praktycznie podwoiliśmy nakłady finansowe na onkologię, co widać we wszystkich obszarach: w infrastrukturze, w dostępności do innowacyjnych leków – mówię tutaj o programach lekowych związanych z leczeniem onkologicznym. Jakość leczenia i jego dostępność zdecydowanie się powiększa. Skok jakościowy w onkologii na przestrzeni ostatnich lat jest potężny – powiedział szef resortu.

Przysłowiową „wisienką na torcie” – jak mówił minister zdrowia – jest właśnie finalizowany projekt ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej. – To jest ustawa, która porządkuje, organizuje, a jednocześnie powoduje, że nakłady, które w ostatnich latach ponosiliśmy na onkologię, będą wykorzystywane jeszcze bardziej efektywnie.

– Perspektywę jaką sobie wyznaczyliśmy do wejścia w życie tej ustawy, jest 1 stycznia 2023 r., więc mamy niecałe 5 miesięcy na zakończenie całego procesu legislacyjnego.
– oznajmił Niedzielski i dodał –  Patrząc na rozwiązania ustawy, przyjęliśmy perspektywę pacjenta. To bardzo ważne, aby w tej trudnej sytuacji, jaką jest choroba onkologiczna, która wymaga odwiedzenia być może wielu miejsc, ale też trafienia do odpowiedniego specjalisty, pacjent miał wsparcie.

źródło: konferencja MZ, twitter @MZ_GOV_PL

RPO dostał sygnały o niekorzystnych rozwiązaniach wobec pacjentów stomijnych w projekcie rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie (MZ 1371) i wystąpił w tej sprawie do resortu. Limity refundacji oprzyrządowania stomijnego nie były podwyższane od 2003 r.
Limity refundacji oprzyrządowania stomijnego nie były podwyższane od 2003 r. – alarmują organizacje pacjentów . Obawiają się, że planowane przez MZ zmiany nie tylko nie poprawią dostępności tych wyrobów medycznych, ale mogą ją nawet ograniczyć. Rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek zwraca się w tej sprawie do wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego.

Organizacje tych pacjentów wskazują, że dotychczas obowiązujące limity kwotowe refundacji oprzyrządowania stomijnego nie były podwyższane od 2003 r.  Zmiana rozporządzenia w obecnym brzmieniu nie tylko nie doprowadzi do poprawy dostępności wyrobów medycznych, ale może spowodować jej ograniczenie.

Kwestionowane są zwłaszcza rozwiązania ograniczające zakres zaopatrzenia w środki pielęgnacyjne oraz dotyczące  systemu dopłat także wobec pacjentów szczególnych, jak osoby z niepełnosprawnościami.

Organizacje pacjentów stomijnych  przekazały szczegółowe uwagi w tej sprawie resortowi  w ramach procesu legislacyjnego.

– Wierzę, że uwagi te znajdą odpowiednie odzwierciedlenie w ostatecznym brzmieniu procedowanego rozporządzenia, czego wymaga moim zdaniem, realizacja konstytucyjnego obowiązku poszanowania i ochrony godności człowieka przez władze publiczne  – podkreśla Marcin Wiącek.

Pismo RPO do MZ: Do_MZ_wyroby_stomijne_3.08.2022.pdf

źrodło: RPO