Medicalpress
Choć większość kierowców wozi w samochodzie apteczkę z własnej inicjatywy, polskie przepisy od lat nie nakładają takiego obowiązku na właścicieli prywatnych aut osobowych. To ma się zmienić. Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt rozporządzenia, zgodnie z którym wszystkie nowe samochody osobowe rejestrowane po raz pierwszy po 31 marca 2027 r. będą musiały być wyposażone w apteczkę pierwszej pomocy. Zmiana nie obejmie pojazdów już poruszających się po drogach, ale może wyznaczyć nowy standard bezpieczeństwa i zbliżyć Polskę do rozwiązań obowiązujących w wielu krajach Europy.
Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia przewiduje obowiązek wyposażania w apteczkę wyłącznie samochodów osobowych kategorii M1 rejestrowanych po raz pierwszy po 31 marca 2027 r. Oznacza to, że obecni właściciele aut nie będą zobowiązani do dokupowania apteczek ani dostosowywania swoich pojazdów do nowych przepisów.

Ministerstwo podkreśla, że rozwiązanie ma poprawić dostępność środków pierwszej pomocy w sytuacjach nagłych, jednocześnie nie generując dodatkowych kosztów dla milionów kierowców korzystających już z zarejestrowanych pojazdów.

Dlaczego właśnie teraz?

Dyskusja o obowiązkowych apteczkach trwa w Polsce od lat. Obecnie prywatny samochód osobowy musi być wyposażony jedynie w gaśnicę i trójkąt ostrzegawczy. Apteczki są natomiast obowiązkowe m.in. w autobusach, taksówkach, pojazdach nauki jazdy oraz niektórych pojazdach wykorzystywanych do przewozu osób.

Zdaniem resortu infrastruktury powszechnie dostępna apteczka może zwiększyć szanse na udzielenie skutecznej pierwszej pomocy jeszcze przed przyjazdem zespołów ratownictwa medycznego. W przypadku ciężkich obrażeń pierwsze minuty po wypadku często decydują o przeżyciu poszkodowanego.

Co znajdzie się w apteczce?

Projekt rozporządzenia nie określa szczegółowego wyposażenia apteczki. To jedna z kwestii, która już wzbudza dyskusję.

Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest przyjęcie standardu zgodnego z niemiecką normą DIN 13164, która obowiązuje lub jest rekomendowana w wielu państwach europejskich. Typowa apteczka spełniająca tę normę zawiera m.in.:

Eksperci od pierwszej pomocy od lat zwracają uwagę, że równie ważne jak wyposażenie jest umiejętne korzystanie z zawartości apteczki.

To nie tylko sprzęt, ale także edukacja

Samo wyposażenie samochodu w apteczkę nie sprawi automatycznie, że wzrośnie liczba skutecznie udzielanych interwencji. Badania dotyczące pierwszej pomocy pokazują, że jedną z największych barier pozostaje brak pewności siebie i obawa przed popełnieniem błędu.

Ratownicy medyczni od lat podkreślają, że podstawowe czynności, takie jak tamowanie krwotoków, zabezpieczenie ran czy użycie koca termicznego, mogą mieć ogromne znaczenie przed przyjazdem służb ratunkowych. Dlatego wraz z nowymi przepisami coraz częściej pojawiają się postulaty, aby większy nacisk położyć również na edukację kierowców z zakresu pierwszej pomocy.

Polska zbliża się do europejskich standardów

Obowiązkowe wyposażenie samochodów w apteczki funkcjonuje już od wielu lat w licznych państwach Europy, m.in. w Niemczech, Austrii, Czechach czy na Słowacji. W wielu przypadkach przepisy określają również minimalny zakres wyposażenia oraz termin ważności poszczególnych elementów.

Polska należała dotychczas do grupy państw, które nie wymagały posiadania apteczki w prywatnym samochodzie osobowym. Planowana zmiana oznacza stopniowe dostosowanie krajowych przepisów do rozwiązań stosowanych w innych państwach europejskich.

Projekt jest jeszcze na etapie konsultacji

Na razie przepisy nie zostały przyjęte. Projekt znajduje się w procesie legislacyjnym i podlega konsultacjom publicznym. Jeżeli zostanie uchwalony w obecnym kształcie, nowe wymagania obejmą wyłącznie samochody osobowe rejestrowane po raz pierwszy od 31 marca 2027 r.

Niezależnie od ostatecznego brzmienia rozporządzenia, kierunek zmian wydaje się czytelny – państwo chce zwiększyć dostępność podstawowych środków pierwszej pomocy na drogach. Dla kierowców oznacza to przede wszystkim niewielką zmianę w wyposażeniu nowych pojazdów, ale potencjalnie dużą korzyść dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego w sytuacjach, gdy liczy się każda minuta.

Źródło: Gov.pl

Wdrożenie unijnej dyrektywy dotyczącej jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi wprowadza w Polsce nowe standardy nadzoru nad bezpieczeństwem dostaw wody. Zmiany obejmują cały łańcuch jej dostarczania, od ujęcia i uzdatniania po instalacje wewnętrzne w budynkach. W związku z nowymi obowiązkami dla przedsiębiorstw wodociągowych PGW Wody Polskie, Główny Inspektorat Sanitarny oraz resorty zdrowia i infrastruktury organizują specjalistyczne szkolenia dla dostawców wody.
W ostatnim czasie weszły w życie regulacje, które wprowadzają bardziej kompleksowe podejście do bezpieczeństwa wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Dla każdego z nas oznacza to dużo wyższy poziom bezpieczeństwa wody, która płynie z naszych kranów.

Nowe przepisy dla dostawców wody (przedsiębiorstw wodociągowych czy hurtowych dostawców) wprowadzają ważne usprawnienia i zmiany. Dlatego też PGW Wody Polskie wraz z Głównym Inspektoratem Sanitarnym i przy wsparciu Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Infrastruktury przygotowały bezpłatne szkolenia dla podmiotów dostarczających wodę, które odbywają się w dniach 17-18.06.2026 r. w Warszawie.

Uczestnicy będą mieli możliwość zapoznania się z zasadami stosowania nowych przepisów oraz obowiązkami wynikającymi z wprowadzonych zmian. Prezentacje przeprowadzą eksperci z urzędów zaangażowanych w przygotowanie wdrażanych przepisów.

Co zmieniają nowe przepisy

Nowe przepisy poprawiają bezpieczeństwo wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi poprzez nowoczesny system nadzoru i zarządzania ryzykiem obejmujący cały łańcuch dostaw wody – od źródła i ujęcia wody do kranu. Ich celem jest jeszcze skuteczniejsza ochrona zdrowia ludzi poprzez wcześniejsze identyfikowanie i ograniczanie zagrożeń mogących wpływać na jakość wody.

Dostawcy wody mają obowiązek stosować tzw. podejście oparte na analizie ryzyka. Oznacza to ocenę zagrożeń i zarządzanie nimi na każdym etapie dostarczania wody – od ujęcia, przez system zaopatrzenia, aż po instalacje wewnętrzne w budynkach tzw. wewnętrzne systemy wodociągowe.

Nowe podejście obejmuje cały łańcuch dostarczania wody, czyli m.in.:

Dla części nowych wymagań przewidziano okresy przejściowe, aby podmioty odpowiedzialne za dostarczanie wody mogły stopniowo dostosować się do nowych obowiązków.

Większy nacisk na instalacje wewnętrzne w budynkach

Nowe przepisy zwracają szczególną uwagę na jakość wody w instalacjach znajdujących się w obiektach priorytetowych. Zaliczane są do nich m.in. szpitale i domy opieki czy ośrodki turystyczne, a także budynki użyteczności publicznej, w których wytwarzany jest aerozol wodny. Obowiązkowe będzie monitorowanie m.in. zawartości ołowiu oraz bakterii Legionella w ciepłej wodzie. Określono też jak pobierać próbki i jakie działania podejmować w zależności od wyników.

Więcej o przepisach dotyczących wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 22 maja 2026 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi razem z ustawą z dnia 13 marca 2026 r. zmieniającą przepisy dotyczące zbiorowego zaopatrzenia w wodę oraz odprowadzania ścieków (której przepisy obowiązują od 21 maja 2026 r.), stanowią wdrożenie dyrektywy (UE) 2020/2184 z dnia 16 grudnia 2020 r. dotyczącej jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.

KLIKNIJ PO DODATKOWE INFORMACJE

Źródło: MZ

Od 3 czerwca dzieci i młodzież do 16. roku życia poruszające się rowerami oraz hulajnogami elektrycznymi mają obowiązek jazdy w kasku ochronnym. Za nieprzestrzeganie nowych przepisów przewidziano mandat w wysokości 100 zł. Zmiana ma poprawić bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników jednośladów, jednak eksperci podkreślają, że skuteczna ochrona dzieci wymaga nie tylko regulacji prawnych, ale także systematycznej edukacji i kształtowania bezpiecznych nawyków.
Od 3 czerwca osoby do 16. roku życia korzystające z rowerów i hulajnóg elektrycznych będą miały obowiązek jazdy w kasku. Za jego brak będzie groził mandat w wysokości 100 zł. To kolejna regulacja, która ma na celu zwiększenie ochrony nieletnich użytkowników jednośladów, bo wypadki z ich udziałem wciąż zdarzają się zbyt często. Eksperci podkreślają jednak, że same przepisy nie wystarczą i potrzebna jest praktyczna edukacja dotycząca bezpieczeństwa.

– W 2025 roku mieliśmy blisko 6 tys. zdarzeń z udziałem rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych, w tym blisko 1,1 tys. wypadków z udziałem osób do 17. roku życia – mówi agencji Newseria nadkom. Emilia Kosma, ekspertka Wydziału Profilaktyki Społecznej z Biura Prewencji Komendy Głównej Policji.

Dane KGP wskazują, że sprawcami części tych zdarzeń byli niepełnoletni rowerzyści (221 osób w wieku 0–17 lat) oraz użytkownicy hulajnóg elektrycznych (596 osób w wieku 7–17 lat). Najwięcej wypadków z ich udziałem Policja odnotowuje w czasie wakacji, których rozpoczęcie zbiega się z wejściem w życie obowiązku noszenia kasku.

Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że urazy głowy stanowią jedną trzecią wszystkich obrażeń użytkowników hulajnóg elektrycznych, a jazda bez kasku zwiększa ryzyko ciężkich urazów głowy, w tym urazowego uszkodzenia mózgu. Dane europejskiego raportu Trendline współfinansowanego przez Unię Europejską wskazują, że w Polsce kask zakłada zaledwie połowa rowerzystów do 14. roku życia i niemal jedna czwarta spośród tych, którzy ukończyli 15 lat. To jedne z najniższych wyników w Unii Europejskiej.

– Niestety Polacy nie są na szczycie listy państw w Unii Europejskiej, których obywatele chętnie korzystają z kasków. Dlatego bardzo ważne jest to, żebyśmy edukowali dzieci, ale też dorosłych, w jaki sposób zachowywać się bezpiecznie podczas aktywności fizycznej – mówi Justyna Rysiak, prezeska Fundacji MultiSport.

Obowiązek jazdy w kasku to kolejna regulacja, która ma wzmocnić ochronę niepełnoletnich użytkowników jednośladów. W marcu tego roku wprowadzono przepisy, które zabraniają użytkowania hulajnóg elektrycznych dzieciom do 13. roku życia poza strefą zamieszkania i bez nadzoru dorosłego opiekuna.

– Wierzymy, że przepisy realnie wpłyną na bezpieczeństwo, ale mamy też świadomość, że potrzebujemy edukacji. Według naszych badań blisko 60 proc. Polaków twierdzi, że ten temat powinien być częściej obecny w szkole. Jest on wprawdzie w podstawie programowej, ale wiemy, że nie zawsze nauczyciele mają dobre materiały na wyciągnięcie ręki, żeby przeprowadzić ciekawe dla dzieci lekcje. Stąd nasz pomysł na MultiBezpieczeństwo i przekazanie im gotowych scenariuszy lekcji – mówi Justyna Rysiak.

Program MultiBezpieczeństwo powstał we współpracy Fundacji MultiSport m.in. z Policją, Komendą Główną Straży Pożarnej i Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym (WOPR). Obejmuje siedem scenariuszy lekcji dotyczących bezpieczeństwa na drodze, nad wodą, w domu i w przestrzeni miejskiej.

– Program MultiBezpieczeństwo daje nauczycielom bezpłatne scenariusze lekcji i pokazuje, jak rozmawiać z dziećmi o bezpieczeństwie w sposób ciekawy i angażujący – mówi prezeska Fundacji MultiSport. – Materiały trafiły już do 14 tys. szkół podstawowych i skorzystało z nich ponad 650 nauczycieli.

Lekcje programu dotyczą sytuacji, z którymi dzieci spotykają się na co dzień. Zamiast tradycyjnych wykładów wykorzystują gry edukacyjne, analizę konkretnych sytuacji i ćwiczenia praktyczne. Eksperci zwracają uwagę, że dzieci nie powinny się uczyć zasad bezpieczeństwa wyłącznie poprzez zakazy i ostrzeżenia.

– Rodzice i nauczyciele powinni zmienić komunikację i zaprzestać języka, który buduje ograniczenia: nie ruszaj, nie dotykaj, nie wolno. To komunikaty, które uczą nas unikania kary, a nie uczą budowania nawyków. Zasady bezpieczeństwa to nie tabliczka mnożenia, której nauczę się na pamięć. Nie możemy jej traktować jako wyznacznik tego, co robić, bo to musi być odruch – tłumaczy Ilona Gregorczyk, ekspertka edukacyjna programu MultiBezpieczeństwo z Fundacji MultiSport.

Jak podkreśla, dzieci powinny umieć rozpoznać zagrożenie, przeanalizować sytuację i adekwatnie na nią zareagować. Dlatego ważniejsze niż wpajanie zasad jest pokazanie, dlaczego coś się może wydarzyć, jakie zagrożenia się z tym wiążą i jakie mogą być tego skutki. W dodatku potrzebna jest odpowiednia forma takiego przekazu, dostosowana do możliwości dzieci.

 Stąd metoda multisensoryczna, która została wprowadzona w naszym projekcie, aby móc poprzez ruch, emocje, gry edukacyjne i symulacje przeprowadzić ucznia przez dosyć trudne zagadnienia, ale takie, które nie będą wyłącznie instrukcją użytkowania, ale będą się odnosić do ich własnych doświadczeń – mówi Ilona Gregorczyk.

 Program MultiBezpieczeństwo wpisuje się w codzienną pracę szkoły, można go realizować na godzinach wychowawczych i zawiera wszystkie potrzebne elementy, żeby wyposażyć dzieci w praktyczną i teoretyczną wiedzę na temat bezpieczeństwa – mówi Agnieszka Cieniuszek, nauczycielka i wicedyrektorka Szkoły Podstawowej nr 366 w Warszawie. – Dzieci dziś mają dużą wiedzę teoretyczną, są w stanie wyrecytować wszystkie zasady, natomiast nie zawsze w praktyce o nich pamiętają. Dlatego przypominanie i korzystanie z różnych aktywnych programów jest bardzo ważne.

Okazją do rozmów i lekcji na temat bezpieczeństwa są zbliżające się wakacje, kiedy dzieci mają więcej czasu na aktywność fizyczną, ale też więcej przestrzeni do samodzielności.

– W wakacje część dzieci, zwłaszcza starszych, może coraz częściej przebywać samodzielnie. Dzieci nie zawsze wiedzą, jak postępować w sytuacji zagrożenia, dlatego rodzice i nauczyciele powinni rozmawiać z nimi o zasadach wzywania pomocy i potencjalnych zagrożeniach w domu – mówi sekc. Mariola Główka z Wydziału Prasowego Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. – Dom kojarzy nam się z bezpieczeństwem, spokojem, ale to może uśpić naszą czujność na potencjalne niebezpieczne zdarzenia. Warto pamiętać, że np. podłączenie wielu urządzeń do jednej listwy, zaśnięcie obok ładującego się urządzenia pod poduszką, tuż obok głowy, może stwarzać wiele niebezpieczeństw.

– Jeśli jesteśmy nad morzem czy na kąpieliskach, zwracajmy dzieciom uwagę, żeby nie oddalały się za bardzo od miejsca, w którym plażujemy, żeby nigdy nie wchodziły do wody same, tylko zawsze pod opieką dorosłego. Powinniśmy się też kąpać tylko w miejscach do tego dozwolonych, czyli strzeżonych kąpieliskach – przypomina Patryk Znamirowski z WOPR.

Jak podkreśla, choć wiedza na temat bezpieczeństwa nad wodą rośnie, WOPR co roku podejmuje setki interwencji. W ubiegłym roku od kwietnia do września utonęło w Polsce 200 osób, w tym 12 dzieci.

Eksperci wskazują, że uczenie dzieci zasad bezpieczeństwa może być dobrą okazją dla rodziców do odświeżenia swojej wiedzy na ten temat. Z badania przeprowadzonego przez Fundację MultiSport wynika, że co trzeci dorosły Polak nie zna zasad udzielania pomocy dzieciom w sytuacji zagrożenia.

Źródło: Newseria

Ministrowie Zdrowia, Aktywów Państwowych i Infrastruktury podpisali 26 maja 2026 r. międzyresortowe porozumienie w sprawie współpracy na rzecz promocji profilaktyki, edukacji zdrowotnej i upowszechniania dobrych praktyk w tym zakresie.
 

Porozumienie zawarte z inicjatywy Minister Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy ma być kolejnym krokiem w stronę skutecznego dotarcia do obywateli z promocją zdrowia, profilaktyki i edukacji zdrowotnej Celem inicjatywy jest połączenie potencjału instytucji publicznych, jednostek podległych i nadzorowanych oraz spółek Skarbu Państwa, tak aby informacje o profilaktyce były bliżej obywatela. Jest to szczególnie ważne w Roku Profilaktyki Zdrowotnej 2026.

Siła trzech resortów

Współpraca będzie polegać na promowaniu profilaktyki i edukacji zdrowotnej w sposób spójny, szeroki i bliski obywatelowi. Będziemy podejmować wspólne działania informacyjne i edukacyjne, wzajemnie wzmacniać komunikację, korzystać z różnych kanałów dotarcia oraz zachęcać podmioty publiczne do aktywnego włączania się w promocję zdrowia lub lokowania jej w swoich działaniach w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu.

 Rok 2026 został ogłoszony przez Sejm rokiem profilaktyki. Z tej okazji chcemy wzmocnić komunikację. Stąd wspólna inicjatywa z Ministerstwem Aktywów Państwowych i Ministerstwem Infrastruktury. Zdrowie Polaków staje się sprawą nie tylko resortu zdrowia, ale nas wszystkich – mówi Jolanta Sobierańska-Grenda, Minister Zdrowia.  Podkreśla też, że: – Dzisiaj jest Dzień Matki i możemy im sprawić najpiękniejszy prezent – podarować czas, uważność, zaopiekowanie. Możemy porozmawiać o profilaktyce, o badaniach, o tym co przed nami. Możemy też pomóc w zarejestrowaniu się na badania przez Moje IKP albo IKP.

Dlaczego to nowe podejście jest tak ważne?

Po raz pierwszy punkt ciężkości zostaje przesunięty z działań wyłącznie resortowych na szerszą, skoordynowaną współpracę wokół zdrowia obywateli. Zdrowie publiczne to wspólna odpowiedzialność, wymagająca nie tylko dostępnych świadczeń, ale także spójnego głosu państwa.

Zawarte dzisiaj Porozumienie otwiera ten proces i stanowi pierwszy krok do budowy szerszego modelu współpracy obejmującego kolejne obszary funkcjonowania państwa. Skuteczna profilaktyka wymaga dziś nie tylko dobrych rozwiązań w systemie ochrony zdrowia, ale także szerszego zaangażowania państwa w budowanie świadomości zdrowotnej obywateli. Rzetelna informacja o zdrowiu, programach profilaktycznych i możliwościach korzystania z badań ma być łatwiej dostępna dla obywateli.

Profilaktyka dostępna, ale zgłaszalność nadal zbyt niska

Dane pokazują, że pomimo szerokiej, bezpłatnej dostępności do badań profilaktycznych, poziom korzystania z nich przez obywateli nadal nie jest wysoki.

W 2025 r. w programie profilaktyki raka piersi objęcie populacji wyniosło 33,53 proc. A według stanu na I kw. 2026 r. i 32,39 proc. W programie profilaktyki raka szyjki macicy wskaźnik objęcia wyniósł 12,5 proc. w 2025 r. i 13,2 proc. w I kw. 2026 r. Z kolei program badań przesiewowych raka jelita grubego osiągnął poziom 15,84 proc. w 2025 r. i 15,9 proc. w I kw. 2026 r.   W praktyce oznacza to, że mimo możliwości skorzystania z mammografii i programu raka szyjki macicy w pełni finansowanych przez NFZ, znaczna część uprawnionych osób nadal nie korzysta z profilaktyki.

Na najbliższe 90 dni dostępnych jest ponad 75 tys. miejsc na testy HPV HR oraz ponad 260 tys. miejsc na mammografię.

Bezpłatna mammografia przysługuje kobietom w wieku 45–74 lata. Badania można wykonać raz na dwa lata. W przypadku programu raka szyjki macicy kobietom między 25 a 64 rokiem życia przysługują bezpłatne badania w schemacie opartym na cytologii albo teście HPV HR. Z kolei kolonoskopia przesiewowa jest dostępna dla osób w wieku 50–65 lat oraz od 40. roku życia przy obciążonym wywiadzie rodzinnym.

Nie zapominajmy o programie „Moje zdrowie”

Bardziej satysfakcjonujące są efekty podstawowego programu profilaktycznego bilans zdrowia „Moje Zdrowie”. W ciągu roku od startu programu pacjenci wypełnili 3 mln 595 tys. ankiet, a do końca stycznia rozliczono 1 mln 646 tys. pełnych bilansów zdrowotnych. 72 proc. osób, które wypełniły ankietę, przeszło dalej na badania laboratoryjne i wizytę podsumowującą.

Wicemarszałkini Sejmu RP Monika Wielichowska przekonuje: – Profilaktyka to nie dodatek do systemu ochrony zdrowia, ale jeden z jego najważniejszych filarów. Nawet najlepsza medycyna nie zastąpi edukacji, świadomości i regularnych badań. Dlatego tak ważne jest, aby o profilaktyce mówić konsekwentnie, w sposób zrozumiały i bardzo głośno, łącząc możliwości dotarcia do każdej Polki i każdego Polaka w pracy w szkole czy nawet w podróży. Dzisiejsze porozumienie to ważny sygnał, że zdrowie publiczne nie jest tylko zadaniem tylko Ministerstwa Zdrowia, ale jest odpowiedzialnością całego państwa. Wspólna odpowiedzialność i profilaktyka naprawdę ratują życie.

Rola Ministerstwa Aktywów Państwowych

Wojciech Balczun, Minister Aktywów Państwowych wskazuje, że spółki Skarbu Państwa i instytucje działające w obszarze aktywów państwowych mogą odgrywać ważną rolę w budowaniu świadomości zdrowotnej społeczeństwa. Dzięki swojej skali działania, zasięgowi i codziennemu kontaktowi z pracownikami, klientami i partnerami mogą stać się istotnym wsparciem dla państwowych działań na rzecz profilaktyki i edukacji zdrowotnej. To właśnie w tym obszarze odpowiedzialność państwa może łączyć się z realnym, szerokim oddziaływaniem społecznym i wzmacniać obecność tematyki zdrowia w przestrzeni publicznej. Podkreśla: – Spółki i instytucje funkcjonujące w obszarze aktywów państwowych mają realny potencjał społecznego oddziaływania. Chcemy go wykorzystywać odpowiedzialnie także po to, by wspierać profilaktykę i budować świadomość zdrowotną. To ważny przykład zaangażowania państwa tam, gdzie może ono skutecznie łączyć odpowiedzialność społeczną z działaniem na rzecz dobra wspólnego.

Rola Ministerstwa Infrastruktury

Z kolei Dariusz Klimczak, Minister Infrastruktury zaznacza, że transport i infrastruktura publiczna mogą pełnić nie tylko funkcję usługową, ale również społeczną i edukacyjną. To właśnie w tych obszarach państwo ma codzienny kontakt z bardzo szeroką grupą obywateli, dlatego ich potencjał może zostać wykorzystany także do promowania profilaktyki i wzmacniania przekazu o zdrowiu. Dzięki temu informacja o zdrowiu może docierać do podróżujących i korzystających z usług publicznych. – Infrastruktura i transport to nie tylko system połączeń i usług, ale również przestrzeń codziennego kontaktu z milionami obywateli. Dlatego chcemy włączyć ten potencjał w działania na rzecz promocji zdrowia i profilaktyki. Im bliżej człowieka jest dobra informacja i proste zaproszenie do badania, tym większa szansa, że profilaktyka stanie się realnym elementem codziennych decyzji – przekonuje min. Klimczak.

To dopiero początek

Podpisane porozumienie otwiera szerszy proces budowania trwałej współpracy państwa na rzecz zdrowia publicznego. Również w innych obszarach istotnych dla zdrowia obywateli będziemy podejmować działania by rozwijać ten model współpracy. To istotne, aby profilaktyka, edukacja zdrowotna i promocja zdrowia były obecne blisko ludzi.

Źródło: MZ
Foto: MZ