Medicalpress
25 kwietnia z inicjatywy Onkofundacji Alivia oraz Fundacji SEXEDPL w Sejmie odbędzie się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Praw Kobiet. Tematem spotkania będzie profilaktyka przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV),  będącego przyczyną raka szyjki macicy oraz niektórych nowotworów głowy i szyi, oraz aktualna sytuacja związana z upowszechnieniem szczepień.

W Polsce rocznie odnotowuje się ok. 4,4 tysiąca przypadków zachorowań na HPV-zależne nowotwory złośliwe u kobiet oraz 1,6 tysięcy u mężczyzn. W czerwcu 2023 r. został wprowadzony w Polsce powszechny program szczepień przeciw HPV, skierowany do dziewcząt i chłopców w wieku 12 i 13 lat. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy funkcjonowania programu zaszczepiono jedynie 16% populacji docelowej. Cel wyznaczony w Narodowej Strategii Onkologicznej zakłada zaszczepienie 60% nastolatków do 2028 roku.

Dyskusja na temat upowszechnienia szczepień przeciwko HPV będzie jednym z punktów posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Praw Kobiet. Stronę społeczną w spotkaniu będą reprezentowały m.in. prof. dr hab. n. med. Marzena Dębska (ginekolożka i ekspertka SEXEDPL), Martyna Wyrzykowska (dyrektorka zarządzająca Fundacji SEXEDPL), Joanna Frątczak-Kazana (wicedyrektorka Onkofundacji Alivia) oraz Aga Szuścik (edukatorka w dziedzinie onkoginekologii, ekspertka SEXEDPL). Przedstawią one obecną sytuację związaną ze szczepieniami przeciw HPV z różnych perspektyw.

źródło: Onkofundacja Alivia

Rak szyjki macicy z punktu widzenia zdrowia populacyjnego, właściwie mógłby być już tematem przeszłym. Mamy dzisiaj doskonałe narzędzia, jeżeli chodzi o profilaktykę zarówno pierwotną, jak i wtórną. Tyle tylko, że no niestety mamy też dosyć dużą grupę osób z grup wysokiego ryzyka, którzy nie inwestują świadomie w zdrowie, czekają na to, co się będzie działo w momencie, kiedy pojawi się choroba. – powiedział prof. Mariusz Bidziński, konsultant krajowy ds. ginekologii onkologicznej podczas debaty Polskiego Towarzystwa Onkologicznego „Nowotwory ginekologiczne – rak szyjki macicy i endometrium – rosnące wyzwanie”.
Obecnie obserwujemy pewne tendencje zmniejszenia zachorowań na raka szyjki macicy, zachorowuje ok. 2500 kobiet rocznie, ale nadal z tego powodu umiera rocznie ok. 1800 Polek. To pokazuje, że stopnie klinicznego zaawansowania są wyraźnie wyższe niż wielu krajach europejskich. Dlaczego tak się dzieje?

 – Powodów jest wiele, ale przede wszystkim głównym elementem jest to, że jednak mimo wszystko nie ma powszechnego zjawiska korzystania z badań profilaktycznych. I to jest wynik braku edukacji oraz pewnych działań systemowych, które nie są efektywne. Krótko mówiąc, zamiast ścigać w tej chwili z Niemcami czy Francją, to się ścigamy z krajami półwyspu bałkańskiego. Owszem, w 2006 roku powstał program profilaktyki, który był aktywnym programem. Niestety, po pewnym czasie uległ pewnemu wygaszeniu i dzisiaj mamy zgłaszalność na poziomie 13-14% w systemie publicznym, a w systemie niepublicznym, nie są prowadzone statystyki. – zaznaczył prof. Mariusz Bidziński.

 
Zachęcamy kobiety, aby traktowały ginekologa jak lekarza pierwszego kontaktu, bo nowotwory kobiece dotykają kobiety najczęściej i poza rakiem płuca, leżą w sferze diagnostyki ginekologicznej. W badaniu USG miednicy zdarza się rozpoznać raka jelita grubego, który też jest jednym z częstszych nowotworów u kobiet. Podczas cytologii zbieramy też wywiad, więc to jest okazja, aby przy zwykłym pobraniu cytologii, dowiedzieć się więcej na temat tej pacjentki i coś wychwycić. Nie skupiamy się na tym, aby pacjentki były wyczulone na objawy, bo one pojawiają się zazwyczaj późno i zwykle mamy dużo czasu, żeby wcześniej je wykryć i rozpocząć leczenie. Kluczem są regularne wizyty u ginekologa, niezależnie od weku, czy przebytej menopauzy. – podkreśliła prof. Marzena Dębska, Klinika Położnictwa i Perinatologii, Państwowy Instytut Medyczny MSWiA w Warszawie, Dębski Clinic.
 
Odwrotnie niż w raku szyjki macicy, na całym świecie w tej chwili istnieje tendencja wzrostu zachorowań na raka endometrium (trzonu macicy), w Polsce odnotowuje się ok. 6500 zachorowań rocznie. Związane to jest z wieloma elementami, głównie ze starzejącym się społeczeństwem, ale też epidemią zaburzeń metabolicznych, nadciśnienia i otyłości. Mamy zatem do czynienia ze znacznym problemem w zakresie zdrowia publicznego.

– Co ważne, rak endometrium jest nowotworem dobrze rokującym i mamy obecnie dostępne narzędzia molekularne, aby określić podtypy tego nowotworu i dać szansę pacjentce na bardziej optymalne leczenie, dostosować formę leczenia uzupełniającego albo z niego zrezygnować. Więc bardzo istotną rzeczą będzie to, żebyśmy rzeczywiście wprowadzili nowe zasady diagnostyki i odpowiednio zorganizowali sieć placówek, które będą nie tylko prowadziły dobre leczenie, ale głównie będą również dobrze diagnozować, bo to jest kluczem do poprawy wyników. – dodał prof. Mariusz Bidziński.

 
Profilaktyka: szczepienia przeciw HPV, test HPV DNA, cytologia płynna
 
Publiczne finasowanie szczepień przeciwko HPV zostało wprowadzone w czerwca ubiegłego roku. Jednak, w przestrzeni publicznej niewiele się o tym mówi.

– Ja osobiście nie zauważam, żeby wprowadzeniu tego programu towarzyszyły jakiekolwiek działania promocyjne – powiedziała prof. Dębska.

– Tymczasem szczepienie zarówno dziewczynek i chłopców, jak i osób dorosłych jest niezwykle ważne, głównie ze względu na to, że wirus HPV to nie tylko wirus, który powoduje raka szyjki macicy, ale jest on główną przyczyną także, raka odbytu, sromu, jamy ustnej i gardła oraz prącia mężczyzn. – dodała.

 
Edukacja w szkołach to podstawa, jeżeli chodzi o młode osoby, ale też edukacja rodziców, bo o szczepieniu w ramach programu szczepień 12-13-latkow decydują rodzice. Także musimy zrobić wszystko, żeby jakoś docierać do tych ludzi z różnych stron. – podkreślali eksperci.
 
– Aktualne dane mówią, że ok. 25% dzieci jest zaszczepionych, większość dziewczynek. Więc mamy problem, szczególnie ze szczepieniem chłopców. – podkreślił prof. Piotr Rutkowski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.
 
Eksperci podkreślili, że szczepionka przeciw HPV jest stosowana od kilkunastu lat, jest dobrze zbadana, wiele milionów osób było ją wyszczepionych i nie ma poważnych działań niepożądanych, dlatego powinna być szeroko dostępna.

Szczepienia przeciw HPV powinny znaleźć się docelowo w kalendarzu szczepień obowiązkowych, z których wyłączone powinny być osoby z przeciwskazaniami. Rakowi szyjki macicy można całkowicie zapobiec. Większość krajów Europy Zachodniej, nie ma już tego problemu. – mówił dr hab. Radosław Mądry, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.

Dzisiaj mamy dostęp do nowych technologii jak np. cytologia na podłożu płynnym, ale realny dostęp do niej jest niewielki. – Tymczasem, cytologia, która jest wykonywana raz na 3 lata metodą klasyczną jest coraz mniej przydatnym narzędziem. Standardem w ginekologii powinna się stać cytologia płynna, najlepiej w połączeniu z badaniem HPV. Można te procedury rozliczyć, ale nadal stosuje się głownie klasyczne, mniej czułe metody. – podkreśla prof. Marzena Dębska.

Podobnie w przypadku testów molekularnych HPV DNA, nadal nierefundowanych, dzięki którym można ocenić jaki jest typ wirusa, ale również zrobić bardziej zaawansowane badania, chociażby ocenę białka p16 i p67, które dają informacje na temat, czy dochodzi do pewnych transformacji fenotypowych w komórce nabłonka.

– Jest to rzeczywiście narzędzie niezwykle wiarygodne, a więc krótko mówiąc, wydaje się, że ten element testy molekularne) powinien dzisiaj, w obliczu słabej zgłaszalności na badania cytologiczne, szczególnie wykorzystany. I o to apelujemy do Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. – powiedział prof. Bidziński.

Ponadto eksperci zwrócili uwagę, że nie wykorzystujemy potencjału kadrowego położnych i pielęgniarek środowiskowych, których zaangażowanie mogłoby zwiększyć efektywność badań profilaktycznych i całego programu przesiewowego.

Nie bagatelizuj tych objawów

Każdą kobietę powinny zaalarmować plamienia pomiędzy miesiączkami lub po menopauzie, jak również upławy – należy z takimi objawami zgłosić się do ginekologa. Kobiety powinny regularnie, raz do roku badać się u ginekologa, co pozwali wykryć nowotwory kobiece we wczesnym stadium. – wskazywali eksperci.

– Nie mamy specjalnych narzędzi wczesnego wykrywania nowotworu trzonu macicy. Ważne jest poznanie historii nowotworów w rodzinie. Większość chorych na raka endometrium, to osoby z nadwagą i nadciśnieniem. Te osoby w grupach ryzyka powinny być regularnie badane ginekologicznie – podkreślił prof. Mariusz Bidziński. – Dlatego należy szeroko mówić o tych dwóch elementach ryzyka wystąpienia patologii endometrium, w tym raka endometrium i edukować lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

– Dodam, że tutaj naprawdę nie warto czekać na objawy, tylko na tym, żeby rzeczywiście regularnie chodzić do ginekologa, co zabezpiecza przed rozwojem zaawansowanego raka szyjki macicy, który jest nowotworem wolno rosnącymi. Naprawdę trzeba przez kilka lat nie być u lekarza i zupełnie się nie kontrolować, żeby doszło do poważnych zmian. – dodał profesor.

Należy dążyć do tego, żeby wykryć nowotwory ginekologiczne w postaci, kiedy jeszcze nie dają objawów.  Pamiętajmy, że rak endometrium dotyczy też kobiet po menopauzie, kobiet, które nie prowadzą już życia seksualnego czy nie są w okresie rozrodczym. Rak endometrium powoduje krwawienia, jeśli występują co najmniej po roku od ostatniej miesiączki, powinno być to zawsze alarmujące dla kobiety i wymaga konsultacji z ginekologiem.

Diagnostyka genetyczna

– Na razie nie ma w Polsce finansowania przesiewu z wykorzystaniem testów HPV DNA, na to czekamy – mówił dr Andrzej Tysarowski, Kierownik Pracowni Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów, NIO-PIB w Warszawie

W raku endometrium kluczowa jest opieka w poradni genetycznej osób z grup ryzyka np. z zespołem Lyncha, czy historią nowotworu w rodzinie oraz badania molekularne po rozpoznaniu nowotworu, najlepiej metodą NGS. – dodał.

 
– Profilowanie genomowe jest kluczowe w przypadku raka endometrium – trzeba określić jeden z 4 poznanych podtypów molekularnych w ramach badań molekularnych. Są to czynniki predykcyjne i rokownicze. Mamy skuteczne leki dedykowane konkretnym grupom – podkreśla prof. Radosław Mądry.
 
Obecnie wykonuje się badania molekularne, najczęściej sekwencyjnie wraz z immunohistochemią. 

Na pewno przydałyby się produkty rozliczeniowe, które będą pozwalały wykonać wszystkie badania od razu. Wiele zależy nadal od tego, gdzie pacjent rozpoczyna swoją ścieżkę terapii, niestety cały czas są miejsca, w których histopatologia jest nieefektywna i nie daje odpowiedzi na podstawowe pytania i gdzie nie wykonuje się badań molekularnych. – zaznaczył dr Andrzej Tysarowski.

 
Jak podkreślali eksperci, badania molekularne powinny być zlecane już właściwie na samym początku, gdyż decydują o całej ścieżce leczenia pacjenta.

Nowe możliwości terapeutyczne
 
Chirurgia nadal pozostaje podstawową metodą leczenia, a coraz więcej pacjentek jest leczona metodami mało inwazyjnymi, w tym z zastosowaniem robotyki, która ma wielką przewagę u chorych z nadwagą i otyłością, jest bezpieczna i pozwala na szybszą rekonwalescencję.
 
Rokowania pacjentek w zaawansowanych stadiach poprawiają innowacyjne terapie, do których dostęp w Polsce poprawia się.

– Obecnie mamy nowe możliwości zastosowania immunoterapii u pacjentek z nawrotem raka trzonu macicy, których jest całkiem sporo, a dotychczasowe metody, chociażby chemioterapia, leczenie systemowe nie dawały odpowiedniego efektu. W tym przypadku połączenie chemioterapii z immunoterapią jest niewątpliwie nowym krokiem, który pozwala rzeczywiście uzyskać lepsze wyniki zarówno w nawrotowym, jak i pierwotnym raku endometrium. Ważną rolę odgrywa także leczenie adjuwantowe radioterapią, szczególnie we wczesnych stopniach zaawansowania. – powiedział prof. Bidziński.

 
– W przypadku raka szyjki macicy, od 1 kwietnia 2024 r. do refundacji trafiła immunoterapia pembrolizumabem w leczeniu zaawansowanego raka w połączeniu z chemioterapią, co zbliża Polskę do standardów europejskich. Natomiast, w leczeniu raka trzonu od 2023 roku istnieje dostęp do immunoterapii dostarlimabem w drugiej linii, ale wydaje się, że powinien on szybko być przesunięty do pierwszej linii, gdzie badanie RUBY wykazało, że jest to efektywna terapia. Czekamy także na kolejne rejestracje w Europie, takie jak pembrolizumab wraz z radiochemioterapią, który istotnie poprawia wyniki leczenia. Widzimy także potrzebę wprowadzenia indukcyjnej chemioterapii przed radiochemioterapią, co jest absolutnie wymogiem chwili, gdyż wyniki badania pokazanego przed ESMO, są bardzo zachęcające. Technika jest prosta, nieszczególnie kosztowna. Należy to tylko wdrożyć, czekamy na finalną publikację. Tutaj nie będzie specjalnej rejestracji, gdyż leki są zarejestrowane i znane od lat.  – dodał prof. Mądry.

Eksperci jednogłośnie podkreślili, że wdrożenie unitów narządowych byłoby rozwiązaniem optymalnym. – My już pracujemy w zespołach wielospecjalistycznych, w skład których wchodzą m.in. chirurdzy, radioterapeuci, i onkolodzy kliniczni – dodał prof. Bidziński.
 
W dużej mierze my taką ideę leczenia zintegrowanego, od samego początku do wyleczenia albo do przekazania na oddziały opieki paliatywnej, prowadziliśmy od lat. Posiadamy dane na podstawie analiz danych NFZ, że takie postępowanie pod jednym „dachem” jest efektywniejsze, poprawia wyniki leczenia. – dodał prof. Radosław Mądry.
 
Jak podkreślił prof. Piotr Rutkowski, wdrożenie unitów narządowych jest wpisane w Narodową Strategię Onkologiczną i jest to kierunek oczekiwany przez środowisko.
 
Pełna relacja
 
 

 

Codziennie w Polsce rodzi się mniej więcej dziesięcioro noworodków z wadami serca, z czego 1 na 3 wymaga operacji w pierwszych dniach życia. Dzisiejsze możliwości diagnostyczne – ultrasonografia i echokardiografia – pozwalają na rozpoznanie większości wad serca jeszcze w życiu płodowym. Dzięki temu dzieci te mogą otrzymać odpowiednie leczenie. W czerwcu 2021 r. w Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM zespół pod kierownictwem dr hab. n. med. Marzeny Dębskiej, w składzie którego jest prof. dr hab. Janusz Kochman, dr med. Beata Rebizant i dr Katarzyna Zych-Krekora, wznowił program prenatalnej terapii wad serca. Trwa Tydzień dla Serca, w ramach którego Klinika zwraca uwagę na problem wrodzonych wad serca u dzieci.

Najczęściej operowaną wewnątrzmacicznie wadą serca jest krytyczna stenoza aortalna, czyli zwężenie zastawki aorty, skutkujące utrudnionym odpływem krwi z lewej komory serca. Wada ta powoduje niezwykle groźne następstwa, jeszcze w życiu płodowym – postępujące uszkodzenie lewej komory serca prowadzące do rozwoju serca jednokomorowego (HLHS), niewydolność serca, a nawet zgon wewnątrzmaciczny płodu. Leczenie dzieci z krytycznym zwężeniem zastawki aortalnej to proces. Zaczyna się on zwykle kilkanaście tygodni przed porodem (operacja wewnątrzmaciczna) i jest kontynuowany po urodzeniu dziecka. Ogromne znaczenie w tym procesie ma doświadczenie i zaangażowanie wszystkich członków zespołu, ponieważ jest to grupa pacjentów, którzy wymagają indywidualnego podejścia i zastosowania nowoczesnych strategii terapeutycznych.    

– Leczenie tych dzieci to proces, w który zaangażowanych jest wielu różnych specjalistów. Połączenie sił Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM z Klinikami Kardiochirurgii Dziecięcej, Kardiologii Wieku Dziecięcego, a także Położnictwa, Perinatologii i Ginekologii WUM, daje bardzo dobre efekty. Wszystkie operowane w UCZKiN WUM dzieci, będące pod naszą opieką, mają szansę na prawidłowe, dwukomorowe krążenie. – dr Michał Buczyński, kardiochirurg, Klinika Kardiochirurgii i Chirurgii Ogólnej Dzieci UCK WUM.

– Najwspanialsza wiadomość jest taka, że w ostatnich dniach do domu wyszedł wraz ze szczęśliwą mamą chłopiec, który po prenatalnej plastyce zastawki aortalnej nie wymaga już żadnego dalszego leczenia. Jest zdrowym dzieckiem. Dziękujemy wszystkim Kolegom, którzy przyczynili się do tego sukcesu i gratulujemy Jasiowi oraz jego Mamie! – dr hab. n. med. Marzena Dębska, ginekolog-położnik, perinatolog, UCZKiN WUM   

Na czym polega wewnątrzmaciczna operacja stenozy zastawki aortalnej?

Operacje na sercach płodu najczęściej wykonuje się między 24 a 30 tygodniem ciąży. Ze względu na konieczność zapewnienia sterylnych warunków przeprowadza się je na bloku operacyjnym. Zarówno pacjentka jak i jej dziecko otrzymują leki przeciwbólowe. Pacjentka jest przytomna, a dziecko uśpione i dodatkowo unieruchomione. Zabieg wymaga dużej precyzji, ponieważ wykonuje się na bardzo małych strukturach – całe serce dziecka ma wielkość monety, a zwężona zastawka szerokość około 2 – 3 milimetrów – nie można dopuścić, aby dziecko poruszyło się w trakcie jego trwania. Zabieg przeprowadzany jest pod kontrolą ultrasonograficzną. Przez brzuch kobiety ciężarnej wkłuwa się do macicy specjalną igłę, którą następnie wprowadza się do klatki piersiowej i serca płodu.  Przez tę igłę wprowadza się cewnik z balonem, który umieszcza się w zwężonej zastawce i pompuje. Balon powiększając się poszerza zastawkę, umożliwiając przepływ krwi. Po kilkukrotnym napompowaniu balonu cały sprzęt usuwa się z serca. W przypadku niektórych wad, w których dochodzi do zarośnięcia otworu w przegrodzie międzyprzedsionkowej, aby zapewnić prawidłowe krążenie – w obrębie serca – umieszcza się specjalny stent, który wyjmuje się dopiero po porodzie.

– Na pokładzie naszej Kliniki mamy wiele nieocenionych specjalistek i wielu specjalistów. Generalnie UCZKiN ma szczęście do ludzi. Jedną z takich specjalistek jest prof. Dębska. Pacjentki często mówią o niej, że nie jest lekarzem tylko aniołem. Trudno nie zgodzić się z tym. – mówi prof. dr hab. Mirosław Wielgoś, kierownik I Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa UCZKiN WUM

– Jestem orędownikiem strategii przenikania i łączenia się kompetencji i doświadczeń. Kooperowanie i dzielenie się know-how procentuje tylko i wyłącznie z korzyścią dla zdrowia, a czasami nawet życia, pacjentek i ich dzieci. Dlatego bezustannie zapraszamy do współpracy zarówno inne ośrodki z kraju i zagranicy, jak i indywidualnych lekarzy. Takie działanie pokazuje, jak dużo dobrego możemy zrobić. Ktoś kiedyś powiedział, że konkurują ludzie mali, współpracują duzi, a pomagają wielcy. Bądźmy tylko tymi dużymi i wielkimi – dodaje prof. Mirosław Wielgoś

Najnowsze rekomendacje

Zgodnie z najnowszymi rekomendacjami dokładna ocena serca zalecana jest u wszystkich ciężarnych z nieprawidłowym obrazem serca w położniczym badaniu przesiewowym, w przypadku zaburzeń rytmu serca, poszerzonej przezierności karkowej (NT) i innych nieprawidłowości w badaniu I trymestru ciąży, w przypadku wykrycia anomalii pozasercowych u płodu, w obrzęku uogólnionym, w ciążach bliźniaczych jednokosmówkowych, u ciężarnych z cukrzycą, z wadami serca (również w najbliższej rodzinie) i innych. Taka diagnostyka jest możliwa w Pracowni Ultrasonograficznej na terenie UCZKiN WUM. W naszej placówce każda ciężarna, która spodziewa się dziecka z wadą serca otrzyma kompleksową opiekę prenatalną.

źródło: UCZKIN WUM

Codziennie w Polsce rodzi się mniej więcej dziesięcioro noworodków z wadami serca, z czego 1 na 3 wymaga operacji w pierwszych dniach życia. Dzisiejsze możliwości diagnostyczne – ultrasonografia i echokardiografia – pozwalają na rozpoznanie większości wad serca jeszcze w życiu płodowym. Dzięki temu dzieci te mogą otrzymać odpowiednie leczenie. W czerwcu 2021 r. w Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM zespół pod kierownictwem dr hab. n. med. Marzeny Dębskiej, w składzie którego jest prof. dr hab. Janusz Kochman, dr med. Beata Rebizant i dr Katarzyna Zych-Krekora, wznowił program prenatalnej terapii wad serca. Trwa Tydzień dla Serca, w ramach którego Klinika zwraca uwagę na problem wrodzonych wad serca u dzieci.

Najczęściej operowaną wewnątrzmacicznie wadą serca jest krytyczna stenoza aortalna, czyli zwężenie zastawki aorty, skutkujące utrudnionym odpływem krwi z lewej komory serca. Wada ta powoduje niezwykle groźne następstwa, jeszcze w życiu płodowym – postępujące uszkodzenie lewej komory serca prowadzące do rozwoju serca jednokomorowego (HLHS), niewydolność serca, a nawet zgon wewnątrzmaciczny płodu. Leczenie dzieci z krytycznym zwężeniem zastawki aortalnej to proces. Zaczyna się on zwykle kilkanaście tygodni przed porodem (operacja wewnątrzmaciczna) i jest kontynuowany po urodzeniu dziecka. Ogromne znaczenie w tym procesie ma doświadczenie i zaangażowanie wszystkich członków zespołu, ponieważ jest to grupa pacjentów, którzy wymagają indywidualnego podejścia i zastosowania nowoczesnych strategii terapeutycznych.    

– Leczenie tych dzieci to proces, w który zaangażowanych jest wielu różnych specjalistów. Połączenie sił Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM z Klinikami Kardiochirurgii Dziecięcej, Kardiologii Wieku Dziecięcego, a także Położnictwa, Perinatologii i Ginekologii WUM, daje bardzo dobre efekty. Wszystkie operowane w UCZKiN WUM dzieci, będące pod naszą opieką, mają szansę na prawidłowe, dwukomorowe krążenie. – dr Michał Buczyński, kardiochirurg, Klinika Kardiochirurgii i Chirurgii Ogólnej Dzieci UCK WUM.

– Najwspanialsza wiadomość jest taka, że w ostatnich dniach do domu wyszedł wraz ze szczęśliwą mamą chłopiec, który po prenatalnej plastyce zastawki aortalnej nie wymaga już żadnego dalszego leczenia. Jest zdrowym dzieckiem. Dziękujemy wszystkim Kolegom, którzy przyczynili się do tego sukcesu i gratulujemy Jasiowi oraz jego Mamie! – dr hab. n. med. Marzena Dębska, ginekolog-położnik, perinatolog, UCZKiN WUM   

Na czym polega wewnątrzmaciczna operacja stenozy zastawki aortalnej?

Operacje na sercach płodu najczęściej wykonuje się między 24 a 30 tygodniem ciąży. Ze względu na konieczność zapewnienia sterylnych warunków przeprowadza się je na bloku operacyjnym. Zarówno pacjentka jak i jej dziecko otrzymują leki przeciwbólowe. Pacjentka jest przytomna, a dziecko uśpione i dodatkowo unieruchomione. Zabieg wymaga dużej precyzji, ponieważ wykonuje się na bardzo małych strukturach – całe serce dziecka ma wielkość monety, a zwężona zastawka szerokość około 2 – 3 milimetrów – nie można dopuścić, aby dziecko poruszyło się w trakcie jego trwania. Zabieg przeprowadzany jest pod kontrolą ultrasonograficzną. Przez brzuch kobiety ciężarnej wkłuwa się do macicy specjalną igłę, którą następnie wprowadza się do klatki piersiowej i serca płodu.  Przez tę igłę wprowadza się cewnik z balonem, który umieszcza się w zwężonej zastawce i pompuje. Balon powiększając się poszerza zastawkę, umożliwiając przepływ krwi. Po kilkukrotnym napompowaniu balonu cały sprzęt usuwa się z serca. W przypadku niektórych wad, w których dochodzi do zarośnięcia otworu w przegrodzie międzyprzedsionkowej, aby zapewnić prawidłowe krążenie – w obrębie serca – umieszcza się specjalny stent, który wyjmuje się dopiero po porodzie.

– Na pokładzie naszej Kliniki mamy wiele nieocenionych specjalistek i wielu specjalistów. Generalnie UCZKiN ma szczęście do ludzi. Jedną z takich specjalistek jest prof. Dębska. Pacjentki często mówią o niej, że nie jest lekarzem tylko aniołem. Trudno nie zgodzić się z tym. – mówi prof. dr hab. Mirosław Wielgoś, kierownik I Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa UCZKiN WUM

– Jestem orędownikiem strategii przenikania i łączenia się kompetencji i doświadczeń. Kooperowanie i dzielenie się know-how procentuje tylko i wyłącznie z korzyścią dla zdrowia, a czasami nawet życia, pacjentek i ich dzieci. Dlatego bezustannie zapraszamy do współpracy zarówno inne ośrodki z kraju i zagranicy, jak i indywidualnych lekarzy. Takie działanie pokazuje, jak dużo dobrego możemy zrobić. Ktoś kiedyś powiedział, że konkurują ludzie mali, współpracują duzi, a pomagają wielcy. Bądźmy tylko tymi dużymi i wielkimi – dodaje prof. Mirosław Wielgoś

Najnowsze rekomendacje

Zgodnie z najnowszymi rekomendacjami dokładna ocena serca zalecana jest u wszystkich ciężarnych z nieprawidłowym obrazem serca w położniczym badaniu przesiewowym, w przypadku zaburzeń rytmu serca, poszerzonej przezierności karkowej (NT) i innych nieprawidłowości w badaniu I trymestru ciąży, w przypadku wykrycia anomalii pozasercowych u płodu, w obrzęku uogólnionym, w ciążach bliźniaczych jednokosmówkowych, u ciężarnych z cukrzycą, z wadami serca (również w najbliższej rodzinie) i innych. Taka diagnostyka jest możliwa w Pracowni Ultrasonograficznej na terenie UCZKiN WUM. W naszej placówce każda ciężarna, która spodziewa się dziecka z wadą serca otrzyma kompleksową opiekę prenatalną.

źródło: UCZKIN WUM

W ubiegłym tygodniu w Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM odbył się już czwarty, wewnątrzmaciczny zabieg plastyki balonowej u płodu ze stenozą aortalną. Wykonano go u ciężarnej będącej w 26 tygodniu ciąży. Mama i dziecko czują się dobrze. Serce dziecka pracuje po zabiegu znacznie lepiej i szansa na to, że uda się u niego zachować obie komory jest bardzo duża.
Jak już informowaliśmy w czerwcu ubiegłego roku w UCZKiN WUM wznowiony został program prenatalnej terapii wad serca płodu. W nowym miejscu, kierowanym przez krajowego konsultanta w dziedzinie perinatologii prof. dr. hab. n. med. Mirosława Wielgosia, Zespół w składzie: dr hab. n. med.  Marzena Dębska (główny operator i szef Zespołu), prof. dr hab. n. med. Janusz Kochman, dr n. med. Beata Rebizant, dr n. med. Katarzyna Zych – Krekora, przeprowadza wewnątrzmaciczne zabiegi na sercach, zaś w Poradni Echokardiograficznej konsultuje pacjentki z podejrzeniem wad serca i kwalifikuje do operacji.
 

– Jako Kierownik Kliniki mogę powiedzieć, że mam niesamowite szczęście do ludzi. Obecnie w UCZKiN mamy zespół, z którym nierealne staje się realnym. Dołączenie do nas prof. Marzeny Dębskiej było otwarciem karty dającej jeszcze większe poczucie bezpieczeństwa naszym Pacjentkom i ich Maluszkom. A na tym zależy nam najbardziej. Dzięki współpracy z innymi jednostkami WUM zapewniamy naszym podopiecznym najwyższe standardy opieki. Zapraszamy do nas wszystkie Pacjentki potrzebujące wysokospecjalistycznej pomocy. – mówi prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś, kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii UCZKiN WUM.


– Połączyliśmy siły ze specjalistami zajmującymi się dalszym leczeniem dzieci z wadami serca, dzięki temu nasi Pacjenci otrzymują kompleksową opiekę nie tylko w łonie mamy, ale również po urodzeniu. Jestem wielką zwolenniczką pracy zespołowej. Cieszę się bardzo z faktu, że proces leczenia naszych Pacjentów będzie od początku do końca prowadzony w jednej instytucji o olbrzymim oddziaływaniu, jaką jest Warszawski Uniwersytet Medyczny. Wsparcie kardiologów dziecięcych i kardiochirurgów pozwala nam z wielkim spokojem wykonywać każdą kolejną operację na tych malutkich serduszkach, a ich mamom oczekiwać na przyjście na świat ich dzieci, które mają już za sobą pierwszy etap leczenia.
– podkreśla dr hab. n. med. Marzena Dębska, główny operator, UCZKiN WUM.
Obecnie Uniwersyteckie Centrum Kobiety i Noworodka w ramach macierzystej uczelni, czyli Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, realizuje program terapii wad serca płodu we współpracy z Kliniką Kardiologii Dziecięcej kierowaną przez prof. dr hab. n. med. Bożenę Werner, specjalistę pediatrii i kardiologii dziecięcej oraz Kliniką Kardiochirurgii Dziecięcej kierowaną przez prof. dr hab. n. med. Mariusza Kuśmierczyka, specjalistę kardiochirurga i transplantologa. Ważną rolę w tej współpracy odgrywa także Klinika Położnictwa, Perinatologii i Ginekologii kierowana przez prof. dr hab. n. med. Piotra Węgrzyna oraz Klinika Neonatologii kierowana przez prof. dr hab. n. med. Bożenę Kociszewską-Najman.

Warszawski Uniwersytet Medyczny jest jedną z najstarszych i najnowocześniejszych uczelni medycznych w Polsce. Od ponad 200 lat kształci najlepszych specjalistów w zakresie nauk medycznych, farmaceutycznych i o zdrowiu.

Uniwersyteckie Centrum Kobiety i Noworodka WUM jest wiodącym w kraju ośrodkiem terapii płodu, oferującym Pacjentkom najszerszy panel zabiegów wewnątrzmacicznych.

źródło: mat. pras.

W ubiegłym tygodniu w Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM odbył się już czwarty, wewnątrzmaciczny zabieg plastyki balonowej u płodu ze stenozą aortalną. Wykonano go u ciężarnej będącej w 26 tygodniu ciąży. Mama i dziecko czują się dobrze. Serce dziecka pracuje po zabiegu znacznie lepiej i szansa na to, że uda się u niego zachować obie komory jest bardzo duża.
Jak już informowaliśmy w czerwcu ubiegłego roku w UCZKiN WUM wznowiony został program prenatalnej terapii wad serca płodu. W nowym miejscu, kierowanym przez krajowego konsultanta w dziedzinie perinatologii prof. dr. hab. n. med. Mirosława Wielgosia, Zespół w składzie: dr hab. n. med.  Marzena Dębska (główny operator i szef Zespołu), prof. dr hab. n. med. Janusz Kochman, dr n. med. Beata Rebizant, dr n. med. Katarzyna Zych – Krekora, przeprowadza wewnątrzmaciczne zabiegi na sercach, zaś w Poradni Echokardiograficznej konsultuje pacjentki z podejrzeniem wad serca i kwalifikuje do operacji.
 

– Jako Kierownik Kliniki mogę powiedzieć, że mam niesamowite szczęście do ludzi. Obecnie w UCZKiN mamy zespół, z którym nierealne staje się realnym. Dołączenie do nas prof. Marzeny Dębskiej było otwarciem karty dającej jeszcze większe poczucie bezpieczeństwa naszym Pacjentkom i ich Maluszkom. A na tym zależy nam najbardziej. Dzięki współpracy z innymi jednostkami WUM zapewniamy naszym podopiecznym najwyższe standardy opieki. Zapraszamy do nas wszystkie Pacjentki potrzebujące wysokospecjalistycznej pomocy. – mówi prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś, kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii UCZKiN WUM.


– Połączyliśmy siły ze specjalistami zajmującymi się dalszym leczeniem dzieci z wadami serca, dzięki temu nasi Pacjenci otrzymują kompleksową opiekę nie tylko w łonie mamy, ale również po urodzeniu. Jestem wielką zwolenniczką pracy zespołowej. Cieszę się bardzo z faktu, że proces leczenia naszych Pacjentów będzie od początku do końca prowadzony w jednej instytucji o olbrzymim oddziaływaniu, jaką jest Warszawski Uniwersytet Medyczny. Wsparcie kardiologów dziecięcych i kardiochirurgów pozwala nam z wielkim spokojem wykonywać każdą kolejną operację na tych malutkich serduszkach, a ich mamom oczekiwać na przyjście na świat ich dzieci, które mają już za sobą pierwszy etap leczenia.
– podkreśla dr hab. n. med. Marzena Dębska, główny operator, UCZKiN WUM.
Obecnie Uniwersyteckie Centrum Kobiety i Noworodka w ramach macierzystej uczelni, czyli Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, realizuje program terapii wad serca płodu we współpracy z Kliniką Kardiologii Dziecięcej kierowaną przez prof. dr hab. n. med. Bożenę Werner, specjalistę pediatrii i kardiologii dziecięcej oraz Kliniką Kardiochirurgii Dziecięcej kierowaną przez prof. dr hab. n. med. Mariusza Kuśmierczyka, specjalistę kardiochirurga i transplantologa. Ważną rolę w tej współpracy odgrywa także Klinika Położnictwa, Perinatologii i Ginekologii kierowana przez prof. dr hab. n. med. Piotra Węgrzyna oraz Klinika Neonatologii kierowana przez prof. dr hab. n. med. Bożenę Kociszewską-Najman.

Warszawski Uniwersytet Medyczny jest jedną z najstarszych i najnowocześniejszych uczelni medycznych w Polsce. Od ponad 200 lat kształci najlepszych specjalistów w zakresie nauk medycznych, farmaceutycznych i o zdrowiu.

Uniwersyteckie Centrum Kobiety i Noworodka WUM jest wiodącym w kraju ośrodkiem terapii płodu, oferującym Pacjentkom najszerszy panel zabiegów wewnątrzmacicznych.

źródło: mat. pras.