Medicalpress
Pacjenci korzystający z centralnej e-rejestracji zyskali nowe narzędzie, które ma ułatwić dostęp do świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Chodzi o tzw. poczekalnię – funkcję, która automatycznie wyszukuje wolne terminy wizyt u specjalistów i zapisuje pacjenta, gdy tylko pojawi się odpowiednie miejsce. Rozwiązanie ma ograniczyć konieczność samodzielnego sprawdzania dostępnych terminów oraz zmniejszyć liczbę niewykorzystanych wizyt.
Centralna e-rejestracja to ogólnopolski system umożliwiający zapisywanie się na wybrane świadczenia realizowane w ramach NFZ. Obecnie pacjenci mogą za jego pośrednictwem umawiać:
Od 1 sierpnia do systemu będą sukcesywnie dołączane także pierwsze konsultacje u kolejnych specjalistów, m.in. angiologów i chirurgów naczyniowych, endokrynologów, nefrologów, hepatologów, pulmonologów, specjalistów chorób zakaźnych, immunologów oraz neonatologów. Docelowo centralna e-rejestracja ma objąć pierwsze wizyty we wszystkich poradniach specjalistycznych.

Jak działa poczekalnia?

Najważniejszą nowością systemu jest funkcja określana jako „poczekalnia”. Jest ona przeznaczona dla pacjentów, którzy nie znajdują wolnego terminu wizyty u specjalisty w ciągu najbliższych 40 dni.

W takiej sytuacji system proponuje zapisanie się do poczekalni. Zamiast samodzielnie przeglądać dostępne terminy lub wielokrotnie kontaktować się z placówkami, pacjent pozostaje w elektronicznej kolejce, a system automatycznie monitoruje pojawiające się wolne miejsca.

Gdy odpowiedni termin zostanie udostępniony, pacjent zostanie na niego zapisany i otrzyma powiadomienie SMS-em, e-mailem lub za pośrednictwem aplikacji mojeIKP.

Kolejność zgodna z obowiązującymi zasadami

Jak podkreślają autorzy systemu, poczekalnia nie zmienia zasad kwalifikowania pacjentów do świadczeń. Kolejność zapisów nadal zależy od:

Po zapisaniu się do poczekalni pacjent zobaczy przewidywaną datę przyjęcia. Nie jest to jednak termin wizyty, lecz orientacyjna informacja, która może ulec zmianie wraz z pojawianiem się nowych skierowań lub pacjentów z wyższym priorytetem.

Pacjent zachowuje swoje miejsce w kolejce

Jednym z rozwiązań, które mają zwiększyć elastyczność systemu, jest możliwość odrzucenia zaproponowanego terminu bez utraty miejsca w kolejce.

Jeżeli termin wizyty okaże się nieodpowiedni, np. z powodu urlopu lub innych zobowiązań, pacjent może go odwołać. Wówczas wraca na swoje miejsce w poczekalni, a system nadal wyszukuje kolejny odpowiadający jego preferencjom termin.

Preferencje dotyczące dni tygodnia, godzin przyjęć czy odległości od miejsca zamieszkania można w każdej chwili zmienić w Internetowym Koncie Pacjenta, aplikacji mojeIKP lub kontaktując się z placówką.

Powiadomienia i łatwiejsze odwoływanie wizyt

Centralna e-rejestracja automatycznie wysyła pacjentom potwierdzenie zapisu oraz przypomnienia o zbliżającej się wizycie. Informacje mogą być przekazywane SMS-em, e-mailem lub poprzez aplikację mojeIKP.

W przypadku wiadomości SMS pacjent może również łatwo odwołać wizytę, odsyłając wiadomość z odpowiednim kodem. Ma to ograniczyć liczbę tzw. pustych wizyt, czyli terminów, na które pacjenci nie zgłaszają się bez wcześniejszego odwołania.

Jeżeli pacjent nie pojawi się na umówionej wizycie i wcześniej jej nie odwoła, utraci miejsce w poczekalni i zostanie przesunięty na początek kolejki.

Większa przejrzystość dostępu do świadczeń

Twórcy systemu podkreślają, że centralna e-rejestracja ma zapewnić pacjentom dostęp do jednej ogólnopolskiej bazy terminów, obejmującej wszystkie placówki uczestniczące w systemie. Dzięki temu możliwe jest porównanie dostępnych terminów nie tylko w najbliższej przychodni, ale również w innych placówkach znajdujących się w wybranej okolicy.

Docelowo rozwiązanie ma usprawnić organizację kolejek do specjalistów, ograniczyć liczbę niewykorzystanych terminów oraz ułatwić pacjentom dostęp do świadczeń finansowanych przez NFZ.

Źródło: Centrum e-Zdrowia / Internetowe Konto Pacjenta (IKP)

Od 1 lipca 2026 r. wszystkie placówki realizujące mammografię w programie profilaktycznym, badania HPV HR oraz pierwszorazowe konsultacje kardiologiczne mają obowiązek korzystania z centralnej e-rejestracji (CeR). To kolejny etap wdrażania systemu, który ma uprościć zapisy na świadczenia finansowane przez NFZ i ułatwić pacjentom znalezienie wolnych terminów.

Centralna e-rejestracja została uruchomiona pilotażowo na początku 2026 r., a docelowo ma objąć wszystkie świadczenia ambulatoryjne.

Jakie świadczenia obejmuje centralna e-rejestracja?

Obecnie za pośrednictwem CeR można zapisać się na:
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że kolejne wizyty u kardiologa, czyli kontynuacja leczenia, nadal umawiane są bezpośrednio w placówce.

Jak zapisać się na badanie lub wizytę?

Pacjenci mają do wyboru dwie możliwości.

Pierwszą jest samodzielna rejestracja poprzez Internetowe Konto Pacjenta lub aplikację mojeIKP.

Drugą – tradycyjna rejestracja telefoniczna albo osobista w wybranej placówce. W takim przypadku pracownik medyczny zapisze pacjenta do centralnego systemu.

Dzięki temu korzystanie z nowego rozwiązania nie wymaga posiadania aplikacji ani samodzielnej obsługi systemu.

Inteligentna lista oczekujących

Jedną z najważniejszych nowości jest centralny wykaz oczekujących, określany również jako „poczekalnia”.

Jeżeli w systemie nie będzie dostępnego terminu w określonym czasie – do 40 dni dla pierwszej wizyty u kardiologa lub do 90 dni dla mammografii i testu HPV HR – pacjent będzie mógł zapisać się na centralną listę oczekujących.

System automatycznie wyszuka pierwszy odpowiadający preferencjom pacjenta termin, uwzględniając wybraną lokalizację, dzień tygodnia czy godzinę wizyty. Informacja o wyznaczonym terminie zostanie przekazana SMS-em, e-mailem lub poprzez aplikację mojeIKP.

Łatwiejsze sprawdzanie terminów

Nowy system umożliwia również codzienne sprawdzanie dostępnych terminów oraz prognozowanego czasu oczekiwania.

Po zalogowaniu do Internetowego Konta Pacjenta można nie tylko zobaczyć dostępne wizyty, ale również śledzić swoją pozycję na liście oczekujących.

Jednocześnie od 1 lipca zmienia się sposób prezentowania danych w Informatorze o Terminach Leczenia NFZ. Dotychczasowy wskaźnik „pierwszego wolnego terminu” zostanie zastąpiony prognozowanym czasem oczekiwania (PCUŚ NFZ), który będzie aktualizowany raz w miesiącu. Natomiast dane prezentowane w centralnej e-rejestracji będą odświeżane codziennie.

To dopiero początek zmian

Centralna e-rejestracja jest jednym z elementów cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. W przyszłości rozwiązanie ma objąć kolejne poradnie specjalistyczne i umożliwić pacjentom łatwiejsze zarządzanie wizytami niezależnie od miejsca udzielania świadczeń.

NFZ przypomina również, że w przypadku rezygnacji z umówionej wizyty warto ją odwołać poprzez Internetowe Konto Pacjenta, aplikację mojeIKP lub telefonicznie. Dzięki temu zwolniony termin będzie mógł zostać wykorzystany przez innego pacjenta.

Źródło: NFZ
Od 1 lipca 2026 r. pacjenci będą umawiać mammografię, badanie HPV HR oraz pierwszorazowe wizyty u kardiologa w ramach NFZ wyłącznie przez centralną e-rejestrację. Nowy system ma ułatwić dostęp do wolnych terminów w całym kraju, ograniczyć liczbę niewykorzystanych wizyt oraz umożliwić rejestrację online przez całą dobę. To pierwszy etap wdrażania centralnej e-rejestracji, która stopniowo obejmie kolejne poradnie specjalistyczne.
 
Profilaktyka raka piersi i raka szyjki macicy oraz pierwszorazowe wizyty u kardiologa to świadczenia, które jako pierwsze zostały objęte centralną e-rejestracją. Do końca maja placówki oferujące te badania i wizyty miały obowiązek dołączyć do systemu i przekazać harmonogramy, tak by pacjenci mogli wybierać pasujący im termin spośród wszystkich dostępnych w całej Polsce. 

Od 1 lipca NFZ będzie płacił wyłącznie za świadczenia umawiane poprzez centralną e-rejestrację.  Wizyty umówione w inny sposób, niezarejestrowane w centralnej e-rejestracji, nie będą finansowane przez NFZ. 

Co centralna e-rejestracja oznacza dla placówek? 

Przejście w zakresie trzech świadczeń na centralną e-rejestrację może być dla placówek dużą zmianą. Jednocześnie niesie ze sobą wiele korzyści: 

Dołączenie do centralnej e-rejestracji już teraz pozwala przygotować się na obsługę kolejnych świadczeń za pomocą tego systemu. Już od 1 sierpnia do centralnej e-rejestracji włączane będą pierwsze wizyty u specjalistów z zakresu: 
Do 1 stycznia 2027 roku świadczeniodawcy mają obowiązek przekazania harmonogramów tych specjalistów do systemu centralnej e-rejestracji.   

Jakie są korzyści dla pacjentów? 

Dołączenie do centralnej e-rejestracji wszystkich placówek realizujących mammografię, badania HPV HR oraz konsultacje kardiologiczne oznacza, że w pacjenci będą mieli pełen obraz dostępności wizyt w całym kraju – nie tylko w swojej przychodni, lecz także w placówce oddalonej 3 kilometry czy 20 kilometrów, dzięki czemu będą mogli wybrać termin lepiej pasujący do ich codziennych planów (np. wybrać poradnię mijaną w drodze do pracy). 

Ponadto centralna e-rejestracja to szereg innych korzyści dla pacjenta, takich jak: 

 
Szkolenia i materiały dla świadczeniodawców 

Pracownicy placówek mogą skorzystać z szeregu opcji szkoleniowych w zakresie centralnej e-rejestracji: 

 
Gdzie uzyskać pomoc w sprawach centralnej e-rejestracji 

W zakresie działania funkcjonalności centralnej e-rejestracji zapytania można przekazywać zgodnie z poniższym przeznaczeniem adresów mailowych: 

Można także kontaktować się ze swoim oddziałem NFZ (w pierwszej kolejności) lub Centralą NFZ: cer@nfz.gov.pl
Źródło: inf pras
 
Ministrowie Zdrowia, Aktywów Państwowych i Infrastruktury podpisali 26 maja 2026 r. międzyresortowe porozumienie w sprawie współpracy na rzecz promocji profilaktyki, edukacji zdrowotnej i upowszechniania dobrych praktyk w tym zakresie.
 

Porozumienie zawarte z inicjatywy Minister Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy ma być kolejnym krokiem w stronę skutecznego dotarcia do obywateli z promocją zdrowia, profilaktyki i edukacji zdrowotnej Celem inicjatywy jest połączenie potencjału instytucji publicznych, jednostek podległych i nadzorowanych oraz spółek Skarbu Państwa, tak aby informacje o profilaktyce były bliżej obywatela. Jest to szczególnie ważne w Roku Profilaktyki Zdrowotnej 2026.

Siła trzech resortów

Współpraca będzie polegać na promowaniu profilaktyki i edukacji zdrowotnej w sposób spójny, szeroki i bliski obywatelowi. Będziemy podejmować wspólne działania informacyjne i edukacyjne, wzajemnie wzmacniać komunikację, korzystać z różnych kanałów dotarcia oraz zachęcać podmioty publiczne do aktywnego włączania się w promocję zdrowia lub lokowania jej w swoich działaniach w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu.

 Rok 2026 został ogłoszony przez Sejm rokiem profilaktyki. Z tej okazji chcemy wzmocnić komunikację. Stąd wspólna inicjatywa z Ministerstwem Aktywów Państwowych i Ministerstwem Infrastruktury. Zdrowie Polaków staje się sprawą nie tylko resortu zdrowia, ale nas wszystkich – mówi Jolanta Sobierańska-Grenda, Minister Zdrowia.  Podkreśla też, że: – Dzisiaj jest Dzień Matki i możemy im sprawić najpiękniejszy prezent – podarować czas, uważność, zaopiekowanie. Możemy porozmawiać o profilaktyce, o badaniach, o tym co przed nami. Możemy też pomóc w zarejestrowaniu się na badania przez Moje IKP albo IKP.

Dlaczego to nowe podejście jest tak ważne?

Po raz pierwszy punkt ciężkości zostaje przesunięty z działań wyłącznie resortowych na szerszą, skoordynowaną współpracę wokół zdrowia obywateli. Zdrowie publiczne to wspólna odpowiedzialność, wymagająca nie tylko dostępnych świadczeń, ale także spójnego głosu państwa.

Zawarte dzisiaj Porozumienie otwiera ten proces i stanowi pierwszy krok do budowy szerszego modelu współpracy obejmującego kolejne obszary funkcjonowania państwa. Skuteczna profilaktyka wymaga dziś nie tylko dobrych rozwiązań w systemie ochrony zdrowia, ale także szerszego zaangażowania państwa w budowanie świadomości zdrowotnej obywateli. Rzetelna informacja o zdrowiu, programach profilaktycznych i możliwościach korzystania z badań ma być łatwiej dostępna dla obywateli.

Profilaktyka dostępna, ale zgłaszalność nadal zbyt niska

Dane pokazują, że pomimo szerokiej, bezpłatnej dostępności do badań profilaktycznych, poziom korzystania z nich przez obywateli nadal nie jest wysoki.

W 2025 r. w programie profilaktyki raka piersi objęcie populacji wyniosło 33,53 proc. A według stanu na I kw. 2026 r. i 32,39 proc. W programie profilaktyki raka szyjki macicy wskaźnik objęcia wyniósł 12,5 proc. w 2025 r. i 13,2 proc. w I kw. 2026 r. Z kolei program badań przesiewowych raka jelita grubego osiągnął poziom 15,84 proc. w 2025 r. i 15,9 proc. w I kw. 2026 r.   W praktyce oznacza to, że mimo możliwości skorzystania z mammografii i programu raka szyjki macicy w pełni finansowanych przez NFZ, znaczna część uprawnionych osób nadal nie korzysta z profilaktyki.

Na najbliższe 90 dni dostępnych jest ponad 75 tys. miejsc na testy HPV HR oraz ponad 260 tys. miejsc na mammografię.

Bezpłatna mammografia przysługuje kobietom w wieku 45–74 lata. Badania można wykonać raz na dwa lata. W przypadku programu raka szyjki macicy kobietom między 25 a 64 rokiem życia przysługują bezpłatne badania w schemacie opartym na cytologii albo teście HPV HR. Z kolei kolonoskopia przesiewowa jest dostępna dla osób w wieku 50–65 lat oraz od 40. roku życia przy obciążonym wywiadzie rodzinnym.

Nie zapominajmy o programie „Moje zdrowie”

Bardziej satysfakcjonujące są efekty podstawowego programu profilaktycznego bilans zdrowia „Moje Zdrowie”. W ciągu roku od startu programu pacjenci wypełnili 3 mln 595 tys. ankiet, a do końca stycznia rozliczono 1 mln 646 tys. pełnych bilansów zdrowotnych. 72 proc. osób, które wypełniły ankietę, przeszło dalej na badania laboratoryjne i wizytę podsumowującą.

Wicemarszałkini Sejmu RP Monika Wielichowska przekonuje: – Profilaktyka to nie dodatek do systemu ochrony zdrowia, ale jeden z jego najważniejszych filarów. Nawet najlepsza medycyna nie zastąpi edukacji, świadomości i regularnych badań. Dlatego tak ważne jest, aby o profilaktyce mówić konsekwentnie, w sposób zrozumiały i bardzo głośno, łącząc możliwości dotarcia do każdej Polki i każdego Polaka w pracy w szkole czy nawet w podróży. Dzisiejsze porozumienie to ważny sygnał, że zdrowie publiczne nie jest tylko zadaniem tylko Ministerstwa Zdrowia, ale jest odpowiedzialnością całego państwa. Wspólna odpowiedzialność i profilaktyka naprawdę ratują życie.

Rola Ministerstwa Aktywów Państwowych

Wojciech Balczun, Minister Aktywów Państwowych wskazuje, że spółki Skarbu Państwa i instytucje działające w obszarze aktywów państwowych mogą odgrywać ważną rolę w budowaniu świadomości zdrowotnej społeczeństwa. Dzięki swojej skali działania, zasięgowi i codziennemu kontaktowi z pracownikami, klientami i partnerami mogą stać się istotnym wsparciem dla państwowych działań na rzecz profilaktyki i edukacji zdrowotnej. To właśnie w tym obszarze odpowiedzialność państwa może łączyć się z realnym, szerokim oddziaływaniem społecznym i wzmacniać obecność tematyki zdrowia w przestrzeni publicznej. Podkreśla: – Spółki i instytucje funkcjonujące w obszarze aktywów państwowych mają realny potencjał społecznego oddziaływania. Chcemy go wykorzystywać odpowiedzialnie także po to, by wspierać profilaktykę i budować świadomość zdrowotną. To ważny przykład zaangażowania państwa tam, gdzie może ono skutecznie łączyć odpowiedzialność społeczną z działaniem na rzecz dobra wspólnego.

Rola Ministerstwa Infrastruktury

Z kolei Dariusz Klimczak, Minister Infrastruktury zaznacza, że transport i infrastruktura publiczna mogą pełnić nie tylko funkcję usługową, ale również społeczną i edukacyjną. To właśnie w tych obszarach państwo ma codzienny kontakt z bardzo szeroką grupą obywateli, dlatego ich potencjał może zostać wykorzystany także do promowania profilaktyki i wzmacniania przekazu o zdrowiu. Dzięki temu informacja o zdrowiu może docierać do podróżujących i korzystających z usług publicznych. – Infrastruktura i transport to nie tylko system połączeń i usług, ale również przestrzeń codziennego kontaktu z milionami obywateli. Dlatego chcemy włączyć ten potencjał w działania na rzecz promocji zdrowia i profilaktyki. Im bliżej człowieka jest dobra informacja i proste zaproszenie do badania, tym większa szansa, że profilaktyka stanie się realnym elementem codziennych decyzji – przekonuje min. Klimczak.

To dopiero początek

Podpisane porozumienie otwiera szerszy proces budowania trwałej współpracy państwa na rzecz zdrowia publicznego. Również w innych obszarach istotnych dla zdrowia obywateli będziemy podejmować działania by rozwijać ten model współpracy. To istotne, aby profilaktyka, edukacja zdrowotna i promocja zdrowia były obecne blisko ludzi.

Źródło: MZ
Foto: MZ

Dzień Matki to czas wdzięczności, troski i bliskości. To także dobra okazja, by przypomnieć, że kobiety, które każdego dnia dbają o zdrowie i bezpieczeństwo swoich bliskich, powinny równie uważnie zatroszczyć się o siebie. Z takim przesłaniem Narodowy Instytut Onkologii organizuje wydarzenie edukacyjno-profilaktyczne pod hasłem „Miłość daje siłę. Profilaktyka daje spokój”.
 
Spotkanie odbędzie się 26 maja 2026 r. w godz. 9:00–12:00 w Budynku Centrum Profilaktyki Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii przy ul. W.K. Roentgena 5 w Warszawie. Majowa inicjatywa poświęcona jest zdrowiu kobiet – zarówno w kontekście profilaktyki onkologicznej, jak i chorób układu sercowo-naczyniowego. Organizatorzy podkreślają, że troska o zdrowie serca i profilaktyka nowotworowa mają wspólny fundament: regularne badania, zdrowy styl życia oraz aktywność fizyczną.

W programie wydarzenia przewidziano konsultacje, działania edukacyjne oraz możliwość uzyskania praktycznych informacji dotyczących profilaktyki i ścieżki diagnostycznej. Ekspertki Zakładu Profilaktyki Nowotworów będą prowadziły instruktaż samobadania piersi, informowały o dostępnych programach profilaktycznych oraz pomagały w rejestracji na badania przesiewowe. Uczestnicy otrzymają również materiały edukacyjne dotyczące profilaktyki nowotworów.

Do wydarzenia dołączy także lekarz kardiolog z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej, który będzie edukował w zakresie profilaktyki chorób układu krążenia i zdrowia serca. Na miejscu obecni będą również Koordynatorzy Opieki Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii, którzy wyjaśnią zasady funkcjonowania karty DILO, pomogą lepiej zrozumieć ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną oraz odpowiedzą na pytania dotyczące przygotowania do badań i wizyt lekarskich.

Organizatorzy przypominają także o dostępnych formach wsparcia dla pacjentów, m.in. konsultacjach psychologicznych i dietetycznych.

Partnerem wydarzenia jest Mazowiecki Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia. Przedstawiciele NFZ umożliwią m.in. wyrobienie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), udzielą informacji o Internetowym Koncie Pacjenta oraz wykonają pomiary składu ciała wraz z konsultacjami dietetycznymi.

W inicjatywę zaangażowała się również Fundacja „Świadomi Życia”, która przygotowała symboliczną akcję wspierającą profilaktykę. Osoby korzystające z porad, konsultacji lub zapisujące się na badania otrzymają poduszki w kształcie serca, uszyte przez wolontariuszy Fundacji „Serce od Serca”.

Wydarzenie ma charakter otwarty i skierowane jest do wszystkich osób zainteresowanych profilaktyką zdrowotną – szczególnie kobiet, mam i całych rodzin.

Bo troska o innych zaczyna się od troski o siebie.

Źródło: NIO

Rok 2026 został uchwałą Sejmu ogłoszony Rokiem Profilaktyki Zdrowotnej. Symboliczny gest zbiega się jednak z twardą diagnozą: zgłaszalność do programów profilaktycznych w Polsce pozostaje zbyt niska, a system ochrony zdrowia nadal reaguje głównie na chorobę, zamiast jej zapobiegać. W tym kontekście słowa wicemarszałkini Moniki Wielichowskiej wybrzmiewają jak test dla instytucji publicznych: „Nie interesuje nas ogólna deklaracja, że profilaktyka jest ważna. Interesuje nas wskazanie zadań, termin i końcowy efekt”.

Profilaktyka coraz wyraźniej przestaje być traktowana jako wąska specjalizacja onkologii. To obszar obejmujący kardiologię, diabetologię, neurologię i w praktyce każdą dziedzinę medycyny, bo dotyczy stylu życia, środowiska i organizacji systemu. W tym duchu dr hab. Beata Jagielska, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii, mówiła o potrzebie podsumowania dotychczasowych działań i przejścia od deklaracji do wdrożeń: „Przyszedł taki moment podsumowania i powiedzenia sobie: sprawdzam, aby móc pójść dalej i wypracować rozwiązania, które będą mogły być wdrożone do praktyki – zarówno w edukacji, w zdrowiu publicznym, jak i w obszarze działalności diagnostycznej i terapeutycznej. (…) Jeżeli tej profilaktyki nie weźmiemy w swoje ręce, to trudno mówić o tym, że odniesiemy sukces. Sukces zdrowotny nie tylko w onkologii, ale tak naprawdę w całej medycynie.”
Na poziomie strategicznym profilaktyka onkologiczna od kilku lat pozostaje jednym z filarów Narodowej Strategii Onkologicznej. Jej konstrukcja opiera się na dwóch osiach: profilaktyce pierwotnej – obejmującej edukację i ograniczanie czynników ryzyka – oraz wtórnej, czyli badaniach przesiewowych i wczesnym wykrywaniu chorób. Rozwój szczepień przeciw HPV, wdrażanie testów HPV-DNA i FIT, rozbudowa Narodowego Portalu Onkologicznego czy rozszerzanie programów badań przesiewowych – w tym niskodawkowej tomografii komputerowej w raku płuca – to elementy tej architektury. Część z nich została już zrealizowana, inne wciąż są w trakcie wdrażania lub napotykają opóźnienia.
Coraz wyraźniej wybrzmiewa jednak argument, że profilaktyka nie jest kosztem, lecz inwestycją. Analizy ekonomiczne – w tym modele stosowane w brytyjskim NHS – pokazują, że badania przesiewowe znacząco obniżają koszty leczenia poprzez wcześniejsze wykrywanie choroby. W przypadku raka piersi relacja zwrotu z inwestycji może sięgać nawet 8:1. Jak podkreślił prof. Piotr Rutkowski, przewodniczący Rady Naukowej Instytutu Rozwoju Onkologii OncoFuture oraz Polskiego Towarzystwa Onkologicznego a także Przewodniczący Zespołu ds. Narodowej Strategii Onkologicznej przy Ministrze Zdrowia: „1 złotówka wydana na profilaktykę i udział w profilaktyce raka piersi to 8 zł w systemie – w całej gospodarce, we wszystkich możliwych aspektach.”

Matematyka, której nie można ignorować

Dane epidemiologiczne nie pozostawiają złudzeń. Zachorowalność na najczęstsze nowotwory w Polsce rośnie. Wśród kobiet dominują rak piersi, jelita grubego i płuca, wśród mężczyzn – rak płuca, jelita grubego i prostaty. Szczególnie wyraźny jest wzrost zachorowań na raka piersi. Dwa czynniki będą w kolejnych dekadach napędzać tę tendencję: starzenie się populacji oraz styl życia. „Jesteśmy jedną z najszybciej starzejących się populacji w Europie. To będą dwa główne czynniki, które w sposób radykalny będą popychać nam zachorowalność na nowotwory złośliwe w kolejnych dekadach – styl życia i starzenie się populacji” – przypomniał prof. Paweł Koczkodaj, kierownik Pracowni Prewencji Pierwotnej i Polityki Zdrowotnej w Narodowym Instytucie Onkologii.
Jednocześnie skala dysproporcji między leczeniem a profilaktyką pozostaje uderzająca. W 2025 r. koszt leczenia raka piersi przekroczył 4,1 mld zł, podczas gdy wartość umów na program profilaktyczny wyniosła niespełna 200 mln zł. W perspektywie trzech lat od rozpoznania koszty leczenia stadium IV są o 342% wyższe niż stadium 0. Co więcej, w raku piersi selekcja wyłącznie na podstawie czynników ryzyka nie wystarcza: „Około 50% przypadków raka piersi występuje u kobiet, które nie mają żadnych możliwych do zidentyfikowania czynników ryzyka poza płcią żeńską i wiekiem powyżej 40 lat. Tak więc przesiew ma tu ogromne znaczenie.”
Problem nie dotyczy jednego programu. Zgłaszalność do badań przesiewowych pozostaje wyraźnie niższa niż średnia w państwach OECD i UE. Próg 70% – uznawany przez WHO za minimalny poziom pozwalający osiągnąć efekt populacyjny – w Polsce wciąż nie został osiągnięty. W raku jelita grubego roczne koszty leczenia sięgają 2,59 mld zł, podczas gdy na profilaktykę przeznacza się 133 mln zł.

Profilaktyka pierwotna: szczepienia

Drugą stroną medalu pozostają szczepienia przeciw HPV. Od 2021 r. wykonano ponad 800 tys. szczepień, a tempo znacząco wzrosło po wprowadzeniu centralnego zakupu i szczepień w szkołach. Dynamikę obrazuje liczba: „Wykonaliśmy 803 190 szczepień od początku monitorowania, czyli od 2021 roku. Do czerwca 2023 roku zaszczepiliśmy 80 tysięcy osób. Potem do września 2024 – kolejne 280 tysięcy. A od września 2024 – 440 tysięcy osób.” – wskazał dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.
Mimo przyspieszenia poziom wyszczepialności w roczniku 15-latków wynosi około 34% i jest silnie zróżnicowany regionalnie. To oznacza, że nawet w obszarze, w którym narzędzia są dostępne, barierą pozostaje organizacja i skuteczność dotarcia.

Zaproszenia, które naprawdę działają

Jeżeli profilaktyka ma mieć charakter populacyjny, nie może opierać się na założeniu, że pacjent sam zgłosi się do systemu. Model oportunistyczny – w którym badają się głównie osoby już zmotywowane i świadome – nie zapewnia efektu populacyjnego. Fundamentem zorganizowanego screeningu są imienne, cykliczne zaproszenia zawierające konkretną datę badania, często sygnowane przez lekarza POZ. Takie rozwiązania w wielu krajach zwiększają zgłaszalność o kilkanaście punktów procentowych.
Przykład testów FIT w kierunku raka jelita grubego pokazuje, że konstrukcja programu ma znaczenie. W badaniu randomizowanym zgłaszalność po zaproszeniu na kolonoskopię wynosiła ok. 16–17%, podczas gdy w przypadku testu FIT przekraczała 30%.
Cyfrowe kanały komunikacji otwierają nowe możliwości, ale same w sobie nie są rozwiązaniem. System dysponuje dziś trzema podstawowymi narzędziami dotarcia do pacjenta: „Mamy trzy kanały, którymi możemy docierać do pacjentów: wiadomości SMS, wiadomości e-mail oraz powiadomień push do pacjentów, którzy mają aplikację mobilną mojeIKP.” – przedstawił Andrzej Sarnowski, pełniący obowiązki dyrektora Centrum e-Zdrowia. Skala jest znacząca: „Mamy blisko 20 milionów Internetowych Kont Pacjenta i 4,5 miliona kont aplikacji mojeIKP. To daje możliwość zbudowania dwóch bezpłatnych kanałów wysyłki powiadomień bezpośrednio do pacjenta.”
Wysyłki przekładają się na wzrost zainteresowania: „Po wysyłce powiadomień widzieliśmy istotny wzrost zainteresowania. Widać konkretne, realne efekty tego, że te wysyłki przekładały się na liczbę zgłoszeń.” Warunkiem skuteczności pozostaje jednak prosta ścieżka zapisu. Centralna rejestracja na cytologię i mammografię – dostępna przez IKP i aplikację mojeIKP – pozwoliła już setkom tysięcy osób umówić wizytę. „W tej chwili 11,5 tysiąca pacjentów skorzystało z cytologii, a 391 tysięcy z mammografii w ramach centralnej rejestracji. Jednocześnie mamy 237 tysięcy wolnych terminów na cytologię i 440 tysięcy wolnych terminów na mammografię w perspektywie najbliższych 90 dni.”
Jednocześnie dane ujawniają ograniczenia. W przypadku mammografii jedynie 3% wizyt pochodzi z IKP i mojeIKP. To sygnał, że technologia musi być sprzężona z organizacją, lokalizacją i zaufaniem.
Na poziomie lokalnym znaczenie ma także zaangażowanie samorządów. Jak mówiła Katarzyna Piekarska: „Odkąd w 2020 roku się rozchorowałam na nowotwór piersi jeżdżę po różnych samorządach. Namawiam głównie kobiety, które są wójtami, prezydentami. I tam, gdzie samorządowcy się angażują, tam te mamocytobusy są po prostu pełne”.
Równolegle pozostaje kwestia spójności danych. Część badań wykonywana jest poza programami populacyjnymi, również prywatnie, a informacja o nich nie trafia do jednolitej ewidencji. Bez centralnego, kompletnego rejestru trudno planować kolejne cykle zaproszeń i oceniać realne pokrycie populacji. Wdrażanie nowych narzędzi przesiewowych – takich jak test HPV jako podstawowe badanie w programie – wymaga dostosowania rejestracji i infrastruktury IT do nowego modelu. Brak pełnego rejestru obejmującego także świadczenia realizowane poza programem pozostaje jedną z kluczowych luk systemowych.

POZ, medycyna pracy i doświadczenie pacjenta

Profilaktyka nie rozgrywa się wyłącznie w systemach informatycznych. Jej skuteczność zależy od relacji pacjenta z systemem. Z perspektywy obywateli podstawowa opieka zdrowotna wciąż zbyt rzadko pełni rolę aktywnego inicjatora badań przesiewowych. Rozdźwięk między formalnym zakresem obowiązków a praktyką dobrze oddaje osobiste wyznanie Bartłomieja Chmielowca Rzecznika Praw Pacjenta: „Wśród zadań pielęgniarki POZ jest planowanie i realizacja opieki w zakresie promocji zdrowia i profilaktyki chorób. (…) Odkąd jestem zapisany do placówki POZ, nigdy nie miałem kontaktu ze strony pielęgniarki POZ.”
Ogromny, wciąż niewykorzystany potencjał tkwi także w medycynie pracy. Rocznie przez badania przechodzi kilka milionów osób aktywnych zawodowo – często takich, które rzadko korzystają z POZ. To naturalny moment na przypomnienie o profilaktyce i skierowanie do systemu.
Na poziomie finansowym dysproporcja między leczeniem a profilaktyką pozostaje faktem. Przy ograniczonych zasobach pierwszeństwo powinny mieć działania organizacyjne, które mogą przynieść szybki efekt. Fundusz finansuje aktywność profilaktyczną wykraczającą poza stawkę kapitacyjną i stosuje mechanizmy motywacyjne wobec POZ. Pytanie pozostaje jednak szersze: czy elementy systemu tworzą spójny proces, czy nadal funkcjonują obok siebie.

Edukacja i kadry

Długofalowa skuteczność profilaktyki zależy od edukacji zdrowotnej i profesjonalizacji działań. Trwają konsultacje dotyczące ostatecznego kształtu przedmiotu edukacji zdrowotnej. „Kwestie tego, w jakim kształcie edukacja zdrowotna będzie obowiązywać, to jeszcze kilka tygodni – pani minister Barbara Nowacka będzie oficjalnie Państwa informować o tej decyzji. My w tej chwili konsultujemy z różnymi organizacjami i instytucjami potencjalny kształt edukacji zdrowotnej, ale też to, czego nam może jeszcze brakuje – od środowiska lekarskiego po organizacje pozarządowe.” – poinformowała Podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Paulina Piechna-Więckiewicz.
Równolegle nowa ustawa o niektórych zawodach medycznych wprowadza zawód profilaktyka jako odrębną rolę w systemie. Profilaktyka wtórna – od identyfikacji problemu po ewaluację efektów – wymaga nie tylko narzędzi, lecz także kompetentnych kadr.

Co dalej?

Lista postulatów nie jest rewolucyjna, lecz organizacyjna:
Rok Profilaktyki będzie testem nie wiedzy, lecz sprawczości. Pytanie nie brzmi już, czy wiemy, co działa. Pytanie brzmi: czy potrafimy zbudować system, który te rozwiązania konsekwentnie wdroży i rozliczy z efektu.

Kolejne spotkanie zaplanowano na 7 kwietnia 2026 roku.


Źródło: zapis transmisji ze Spotkania eksperckiego „Wyzwania profilaktyki onkologicznej 2026 – zwiększamy zgłaszalność – generujemy zyski”
Od 1 stycznia 2026 r. Polska weszła w etap, na który od lat czekało wielu pacjentów i lekarzy: ruszyła centralna e-rejestracja, czyli wspólny system pokazywania wolnych terminów i umawiania wybranych świadczeń. Na start obejmuje trzy obszary o ogromnym znaczeniu zdrowotnym: pierwszą wizytę u kardiologa oraz badania profilaktyczne, mammografię i cytologię. To nie przypadek, tylko świadomy wybór. Kardiologia i profilaktyka onkologiczna to miejsca, gdzie opóźnienia kosztują najwięcej, zarówno zdrowotnie, jak i systemowo.
Placówki mają czas na pełne wdrożenie i przekazywanie terminów do systemu do końca czerwca 2026 r. (w praktyce w materiałach informacyjnych pojawia się granica 30 czerwca lub 1 lipca 2026). To znaczy, że przez najbliższe miesiące system będzie się rozwijał, a pacjent może dziś nie widzieć wszystkich możliwych terminów w swojej okolicy, bo nie każda placówka zdążyła się jeszcze podłączyć.

Jak to działa w praktyce, z perspektywy pacjenta?

Centrum ciężkości przeniesiono do Internetowego Konta Pacjenta i aplikacji mojeIKP. To tam pojawia się moduł centralnej e-rejestracji, wraz z mapą placówek i listą dostępnych terminów. Logika jest prosta: zamiast obdzwonienia kilku rejestracji i porównywania terminów na kartce, pacjent ma zobaczyć dostępność w jednym miejscu i wybrać pasujący termin według lokalizacji i preferowanego czasu. Są jednak trzy „warunki brzegowe”, które wyjaśniają większość nieporozumień.

Po pierwsze, kardiologia – na tym etapie to pierwsza konsultacja i wymaga e-skierowania, bo mówimy o ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Po drugie, mammografia i cytologia w centralnej e-rejestracji dotyczą badań profilaktycznych finansowanych przez NFZ, które w standardowym trybie nie wymagają skierowania, ale wymagają spełnienia kryteriów programu. W materiałach systemowych wskazywane są progi wiekowe: mammografia dla kobiet 45–74 lat, cytologia dla kobiet 25–64 lata. Po trzecie, centralna e-rejestracja nie jest zakazem rejestrowania się „po staremu”. Nadal można umawiać się bezpośrednio w placówce, a system ma być równoległym kanałem, który docelowo stanie się dominujący, bo pokaże pacjentowi to, czego dotąd często nie widział: realną dostępność w wielu miejscach naraz. 

Warto też zwrócić uwagę na element, który może być kluczem tej zmiany: mechanizm „poczekalni” i automatycznego wyszukiwania wcześniejszych terminów, jeśli dziś nic nie pasuje. W dokumentach i materiałach edukacyjnych NFZ oraz instytucji e-zdrowia przewija się idea wirtualnej kolejki, która ma pilnować miejsca pacjenta i reagować, gdy zwolni się termin. Jeżeli to zadziała na dużą skalę, może ograniczyć jedną z najbardziej frustrujących praktyk: wielokrotne zapisy do kilku placówek „na wszelki wypadek”, które sztucznie zagęszczają kolejki.

Jednocześnie właśnie tu pojawia się pytanie : czy cyfryzacja kolejki ją skróci, czy tylko uczyni bardziej przejrzystą? Centralna e-rejestracja sama w sobie nie „dodaje” lekarzy ani aparatów do badań. Może natomiast poprawić wykorzystanie istniejących zasobów. Jeżeli dziś część terminów przepada, bo pacjent nie dodzwonił się na czas, a rejestracja nie ma narzędzi, by szybko wypełnić lukę, to centralny system może te luki zmniejszyć. Jeżeli z kolei największym problemem jest niedobór świadczeń w regionie, to pacjent zobaczy to wprost, a presja na system może stać się bardziej konkretna.

Drugie wyzwanie to równość dostępu. Przeniesienie zapisów do IKP i aplikacji jest wygodne dla osób sprawnie poruszających się w świecie cyfrowym, ale dla części pacjentów nadal barierą pozostaje logowanie, profil zaufany, smartfon czy zwyczajnie komfort korzystania z e-usług. Dlatego ważne jest, że centralna e-rejestracja ma być usługą „wspieraną”, a nie wyłącznie cyfrową, z możliwością zapisów w placówce i z informacjami dostępnymi publicznie na portalu pacjent.gov.pl. W praktyce sukces będzie zależeć od tego, czy system nie stanie się kolejnym miejscem, w którym najlepiej odnajdują się ci, którzy i tak radzili sobie najlepiej.

Trzecia sprawa to tempo rozszerzania systemu. Oficjalnie mówimy o wdrażaniu etapami, z kolejnymi świadczeniami dodawanymi w 2026 r., a docelowo o objęciu całej ambulatoryjnej opieki specjalistycznej do końca 2029 r. To ambitny harmonogram, bo wymaga nie tylko decyzji politycznej, ale też integracji systemów informatycznych w tysiącach placówek, dyscypliny w aktualizowaniu harmonogramów i sprawnych procesów po stronie rejestracji.

Gdzie szukać najbardziej wiarygodnych informacji „jak to kliknąć” i „co obejmuje system”?

Najpewniejsze źródła są trzy. Pierwsze to portal pacjent.gov.pl z opisem centralnej e-rejestracji i mapą placówek. Drugie to komunikaty Ministerstwa Zdrowia, w tym informacje o podstawie prawnej i etapowaniu wdrożenia. Trzecie to materiały Centrum e-Zdrowia, które pokazują logikę projektu od strony systemowej.

Na koniec zostaje pytanie, które każdy duży projekt cyfrowy musi przejść, zanim zacznie być naprawdę „publiczny”: czy pacjent odczuje zmianę od razu. W styczniu 2026 r. centralna e-rejestracja już działa, ale jej siła będzie rosła wraz z liczbą podłączonych placówek i jakością danych o terminach. Jeśli do lata system pokaże pacjentowi realny wybór, a nie tylko obietnicę, to może stać się jednym z nielicznych narzędzi, które nie tyle „reformują kolejki” w deklaracjach, co zmieniają codzienne zachowanie ludzi i instytucji.

Więcej informacji znajdziesz pod linkiem: Akademia NFZ

Źródło: Ministerstwo Zdrowia/NFZ

W Senacie RP zaprezentowano dwa nowe raporty Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, które szczegółowo opisują przyczyny niskiej zgłaszalności na mammografię i przedstawiają gotowe do wdrożenia rozwiązania systemowe. Eksperci, administracja publiczna oraz organizacje pacjenckie podkreślili, że Polska znajduje się wśród krajów UE o najwyższej umieralności z powodu raka piersi, a wykorzystanie potencjału medycyny pracy oraz narzędzi cyfrowych i personalizowanych zaproszeń może odwrócić ten trend.
 
25 listopada 2025 r. w Senacie RP odbyło się posiedzenie Senackiej Komisji Zdrowia poświęcone analizie dwóch nowych raportów Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, które obejmują dogłębną analizę epidemiologiczną, ocenę efektywności dotychczasowych działań, przegląd barier organizacyjnych i prawnych oraz propozycje integracji działań POZ, medycyny pracy, systemów cyfrowych i mobilnej diagnostyki. Dokumenty przedstawiają pełen pakiet rekomendacji – od przywrócenia imiennych zaproszeń na badania przesiewowe, przez wykorzystanie narzędzi mObywatel i IKP, po włączenie profilaktyki do rutynowych badań pracowniczych – tworząc najbardziej kompleksową wizję modernizacji profilaktyki raka piersi w Polsce.

W obradach uczestniczyli reprezentanci administracji publicznej, środowiska medycznego i organizacji pacjenckich, m.in. wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, dyrektor Centrum e-Zdrowia Adam Konka, zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa Dominika Janiszewska-Kajka, prezes PTO prof. Piotr Rutkowski, dr hab. Paweł Koczkodaj, dr Artur Fałek, dr Janusz Meder. Spotkanie poprowadziła przewodnicząca Komisji, Senator Beata Małecka-Libera. 

Dyskusję otworzył prof. Piotr Rutkowski, przedstawiając najważniejsze założenia obu raportów oraz skalę wyzwań związanych z rakiem piersi, który pozostaje najczęstszym nowotworem kobiet i odpowiada za około 15 procent zgonów onkologicznych. Podkreślił, że kluczowym problemem jest nadal zbyt późne wykrywanie choroby, co przekłada się na niższe wskaźniki przeżyć w porównaniu z krajami Unii Europejskiej. Wskazał również, że roczne koszty leczenia raka piersi przekraczają 250 milionów euro, natomiast inwestycje w mammografię przesiewową przynoszą wielokrotny zwrot społeczno-ekonomiczny.

Najszersza diagnoza systemu od lat: co pokazują raporty PTO?

Pierwszy raport pt. „Profilaktyka raka piersi. Zwiększenie uczestnictwa w mammografii: diagnoza problemu i propozycje działań, przygotowany przez dr. hab. Pawła Koczkodaja, przedstawia aktualne dane epidemiologiczne oraz analizuje bariery uczestnictwa kobiet w programie przesiewowym. Według danych GLOBOCAN 2022 w Polsce w 2022 roku odnotowano ponad 21,5 tysiąca nowych zachorowań, a kraj znajduje się w grupie państw UE o najwyższej umieralności. Zgłaszalność na mammografię wynosi obecnie zaledwie 33,8 proc., podczas gdy minimalny poziom konieczny dla osiągnięcia efektu populacyjnego to 70 proc. W raporcie wskazano, że kluczowe bariery obejmują brak imiennego systemu zaproszeń, który został zawieszony w 2017 roku, niską świadomość potrzeby regularnych badań oraz niedostateczne kierowanie pacjentek przez lekarzy. Załączona do raportu opinia prawna potwierdza, że przepisy RODO nie stanowią przeszkody do ponownego uruchomienia systemu imiennych zaproszeń. Zwrócono także uwagę, że ograniczona skuteczność kampanii medialnych nie pozwala przełamać negatywnych trendów. Dr hab. Koczkodaj zaakcentował również szczególną rolę medycyny pracy jako niewykorzystanego dotąd narzędzia mogącego istotnie podnieść zgłaszalność na badania przesiewowe. Lekarz medycyny pracy, dysponując wiedzą o wieku pacjentki, mógłby każdorazowo zweryfikować aktualność mammografii i wystawić skierowanie podczas rutynowych badań. W jego ocenie, połączenie tego potencjału z pełną integracją cyfrową oraz wykorzystaniem mammobusów, które realizują ponad połowę badań w Polsce, mogłoby znacząco zwiększyć uczestnictwo w programie.

Drugi raport „Ekspertyza w zakresie dysfunkcjonalności systemu oraz rozwiązań prawnych i zmian organizacji udzielania świadczeń prowadzących do wzrostu ilości wykonywanych badań i poprawy koordynacji udzielania świadczeń w profilaktyce raka piersi, opracowany przez dr. Artura Fałka, skupia się na praktycznych rozwiązaniach dotyczących włączenia badań profilaktycznych do systemu medycyny pracy. Autor ocenia, że obecny stan uczestnictwa kobiet w badaniach – około 35 procent – jest niewystarczający, a populacja pracownicza charakteryzuje się dużą niejednorodnością w zakresie gotowości do udziału w profilaktyce. Zwrócił uwagę, że po zmianach Kodeksu Pracy w 2023 roku kierowanie pracownic na mammografię wymaga ich zgody, co w jego ocenie ogranicza możliwości systemowe. Raport rekomenduje usunięcie wymogu zgody oraz zrównanie skierowania na mammografię z obowiązkowymi badaniami okresowymi wykonywanymi w godzinach pracy, wraz z zachowaniem wynagrodzenia i możliwością zwrotu kosztów dojazdu.

Dr Artur Fałek podkreślił, że obowiązujące przepisy już dziś nakładają na medycynę pracy konieczność sprawozdawania świadczeń profilaktycznych do systemu P1 – problemem pozostają jedynie zaniedbania organizacyjne. Wskazał też na szersze bariery systemowe, takie jak niski poziom edukacji zdrowotnej, niewystarczająca rola POZ w profilaktyce onkologicznej, zbyt wysoki próg nagród motywacyjnych dla lekarzy rodzinnych oraz wyjątkowo niskie finansowanie działań profilaktycznych w Polsce, które wynosi 1,9 procent wydatków zdrowotnych wobec prawie 8 procent w Niemczech. W raporcie zaproponowano m.in. wzmocnienie narzędzi motywujących lekarzy, rozwój współpracy z Krajową Siecią Onkologiczną oraz wykorzystanie doświadczeń krajów o wysokiej zgłaszalności, takich jak Słowenia, Estonia czy Czechy.

Piętnaście kroków do naprawy systemu – bez zmiany ustaw

Podsumowując oba raporty, prof. Rutkowski przedstawił zestaw piętnastu działań możliwych do wdrożenia bez konieczności zmian ustawowych, w tym pełne wykorzystanie Internetowego Konta Pacjenta, aplikacji mObywatel i platformy „Moje Zdrowie”, a także integrację medycyny pracy z systemami P1 i SIM. Podkreślił, że spójne raportowanie danych profilaktycznych oraz większe zaangażowanie pracodawców w działania prozdrowotne stanowi warunek poprawy obecnej sytuacji. Zwrócił także uwagę na konieczność optymalizacji mobilnej sieci mammobusów, które pozostają filarem dostępności badań w wielu regionach kraju.

Senat: czas skończyć z równoległymi systemami ochrony zdrowia

W trakcie dyskusji senator Beata Małecka-Libera zaznaczyła, że mimo wieloletnich zapowiedzi integracja medycyny pracy z podstawową opieką zdrowotną wciąż nie została wdrożona. Odwołała się do wcześniejszych prób powiązania badań okresowych z cytologią, które nie zostały utrzymane ze względu na obawy części kobiet. W jej ocenie Ministerstwo Zdrowia powinno przejąć inicjatywę i wykorzystać potencjał medycyny pracy w szeroko rozumianej profilaktyce, zwłaszcza że obecny model funkcjonuje całkowicie odrębnie od POZ. Senator zapowiedziała również projekt „Moja Profilaktyka”, zakładający spersonalizowany plan badań na całe życie oraz indywidualną edukację zdrowotną.

Milion SMS-ów wystarczyło, by ruszyć statystyki

Przedstawiciele administracji publicznej podkreślili gotowość do współpracy i wdrażania rozwiązań proponowanych w raportach. Dyrektor Adam Konka wskazał, że cyfryzacja systemu zdrowia jest jednym z priorytetów rządu, a prace nad narzędziami onkologicznymi – w tym rozwój e-DILO oraz rozbudowa funkcjonalności aplikacji mObywatel – są realizowane zgodnie z harmonogramem. Z kolei Dominika Janiszewska-Kajka poinformowała, że wysyłka blisko miliona wiadomości SMS i ponad 650 tysięcy powiadomień PUSH z linkiem do rejestracji na mammografię przyniosła wyraźny wzrost zgłaszalności. Wskazała również, że barierą dla większego udziału medycyny pracy pozostają społeczne obawy kobiet dotyczące potencjalnych reakcji pracodawców na wyniki badań, mimo że pracodawcy nie mają do nich dostępu.

Kluczowe decyzje przed Ministerstwem Zdrowia. Raporty PTO jako plan naprawczy

W końcowej części posiedzenia podkreślono, że raporty PTO stanowią najbardziej aktualny i kompletny materiał analityczny dotyczący profilaktyki raka piersi i powinny zostać wykorzystane jako kierunkowy dokument dla Ministerstwa Zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia. Komisja zapowiedziała powrót do tematu na początku 2026 roku, aby przedstawić efekty wdrażania rekomendacji. Zwrócono również uwagę na konieczność dogłębnej analizy różnic w zgłaszalności – nie tylko między regionami, ale także w obrębie dużych miast.

Posiedzenie zakończono podkreśleniem, że poprawa profilaktyki raka piersi wymaga jednoczesnych działań systemowych, legislacyjnych i organizacyjnych, w tym pełnego wykorzystania narzędzi cyfrowych, integracji medycyny pracy z POZ oraz kontynuacji skutecznych działań komunikacyjnych kierowanych bezpośrednio do kobiet. Raporty PTO mają w tym procesie pełnić rolę strategicznego drogowskazu.

Źródło: PTO

Rak piersi wciąż pozostaje najczęściej diagnozowanym nowotworem u kobiet w Polsce i główną przyczyną zgonów onkologicznych. Choć wczesne wykrycie choroby daje nawet ponad 90% szans na wyleczenie, jedynie 33% kobiet w wieku 45–74 lat korzysta z bezpłatnej mammografii – to dwa razy mniej niż średnia w Unii Europejskiej. Efekt? Polki częściej umierają z powodu raka piersi niż ich rówieśniczki w krajach Europy Zachodniej. Październik, czyli Pink October – Miesiąc Świadomości Raka Piersi, to czas, aby mówić głośno o zaniedbaniach w profilaktyce i potrzebie systemowych zmian.
Każdego dnia aż 55 Polek słyszy diagnozę: rak piersi. Co roku choruje ponad 20 tysięcy kobiet, a 8 tysięcy umiera – mimo że nowotwór wykryty wcześnie jest wyleczalny nawet w ponad 90% przypadków.

Wyzwaniem jest dramatycznie niski udział w badaniach przesiewowych. Z bezpłatnej mammografii korzysta jedynie 33% kobiet w wieku 45-74 lat, choć zalecany poziom dla krajów Unii Europejskiej to co najmniej 70%. Dla porównania: w Danii na mammografię zgłasza się ponad 80% kobiet, w Wielkiej Brytanii – 70%. W Polsce mamy natomiast jeden z najniższych wskaźników zgłaszalności w całej Europie.

Rak piersi to choroba, którą w wielu przypadkach można wykryć wcześnie i skutecznie leczyć. Tymczasem w Polsce zbyt wiele kobiet trafia do lekarza w zaawansowanym stadium. Musimy sprawić, by badania stały się realnie dostępne i powszechne – nie tylko dla mieszkanek dużych miast, ale także dla kobiet z mniejszych miejscowości i wsi – mówi Marta Sikorska, Koordynatorka ds. komunikacji i PR w Onkofundacji Alivia.

Nierówności między regionami. W jednych zgłasza się połowa kobiet, w innych – co piąta…

W Polsce obowiązuje ogólnopolski program profilaktyki raka piersi skierowany do kobiet w wieku 45-74 lat, który polega na bezpłatnej mammografii wykonywanej co 2 lata. Choć ogólnopolska zgłaszalność na badania powoli rośnie, z 29% na początku 2024 roku do 33% we wrześniu 2025, tempo zmian jest zdecydowanie niewystarczające, a różnice pomiędzy regionami ogromne.

Najlepiej sytuacja wygląda w województwach północnych i zachodnich. W Wielkopolsce na badania zgłasza się ponad 40% kobiet, podobne wyniki odnotowują Kujawy czy Pomorze. Zupełnie inaczej jest na południu i wschodzie kraju. Na Podkarpaciu i Podlasiu oraz w Małopolsce odsetek badających się kobiet sięga zaledwie 23-27%. Oznacza to, że w niektórych powiatach na mammografię zgłasza się mniej niż jedna na pięć uprawnionych kobiet.

Nierówności w zgłaszalności na badania występują nie tylko pomiędzy województwami, ale również między gminami w jednym powiecie, czy nawet poszczególnymi dzielnicami w jednym mieście. Przykładem jest powiat płocki, gdzie w gminie Drobin odsetek kobiet zgłaszających się na badania wynosi 27%, a w gminie Słupno – 48%. W Łodzi natomiast widać różnice na poziomie dzielnic: Łódź Śródmieście odnotowuje poziom zgłaszalności na poziomie 31%, a Łódź Widzew – 44%.

Dlaczego Polki umierają częściej z powodu raka piersi niż Europejki z krajów zachodnich?

Paradoks polega na tym, że choć wskaźnik zachorowalności na raka piersi w Polsce jest niższy niż średnia unijna, to umieralność – wyraźnie wyższa. Innymi słowy, mniej Polek choruje, ale jeśli już zachorują, umierają częściej  niż ich rówieśniczki z krajów Europy Zachodniej. Śmiertelność z powodu raka piersi w Polsce, wg ostatnich danych opublikowanych przez OECD  w Krajowym Profilu dot. Nowotworów: Polska 2025, wynosiła  w 2021 roku 20 na 100 000 kobiet, czyli o 5% więcej niż średnia w Unii Europejskiej. Od 2011 r. wskaźnik ten spadł w Polsce o 8%, podczas gdy średnia UE spadła o 16%.

Powodów jest kilka i wszystkie mają wspólny mianownik – niewydolny system, zarówno w zakresie opieki zdrowotnej, jak również edukacji. Brak powszechnej wiedzy skutkuje złymi nawykami profilaktycznymi, a niska zgłaszalność na badania przesiewowe wynika dodatkowo z barier dostępu i nierówności regionalnych. Ponadto długie kolejki do specjalistów wydłużają diagnostykę i w efekcie pacjentki trafiają do leczenia później, co przekłada się na gorsze rokowania i wyższą śmiertelność.

Pink October – czas na realne zmiany

Rak piersi nie musi być wyrokiem. Wczesne wykrycie choroby daje nawet ponad 90% szans na wyleczenie, a mimo to tysiące Polek wciąż umiera z powodu późnego wykrycia choroby. Październik – Miesiąc Świadomości Raka Piersi – to okazja, by mówić o tym głośno i domagać się zmian systemowych. 

Pink October to nie tylko miesiąc różowych wstążek. To również okazja, aby przypomnieć decydentom o potrzebie podjęcia natychmiastowych działań. Oczekujemy m.in.: przywrócenia indywidualnych zaproszeń na mammografię i wdrożenia usprawnień w aplikacji IKP pozwalających na łatwą rejestrację na badania profilaktyczne. Potrzebne są też rozwiązania zwiększające zaangażowanie w profilaktykę na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej oraz medycyny pracy.  – mówi Joanna Frątczak-Kazana, Wicedyrektorka Onkofundacji Alivia.

Onkofundacja Alivia startuje z kampanią edukacyjną
Onkofundacja Alivia z okazji Miesiąca Świadomości Raka Piersi uruchomiła kampanię edukacyjną “Dbaj o siebie pełną piersią!”, której celem jest zwiększenie wiedzy i zgłaszalności na badania profilaktyczne.

W ramach działań powstała strona internetowa z pakietem rzetelnych informacji i praktycznych wskazówek dotyczących profilaktyki i potrzebnych badań*. Treści promujące profilaktykę przeciwnowotworową będę obecne na kilkuset nośnikach digitalowych w całej Polsce, a cykl postów w mediach społecznościowych Fundacji będzie zachęcał kobiety do regularnych kontroli oraz dbania o zdrowie.

Niski udział w badaniach przesiewowych, nierówności regionalne i długi czas diagnostyki sprawiają, że rak piersi w Polsce wciąż zbyt często diagnozowany jest w późnym stadium. W efekcie tysiące kobiet co roku umiera, mimo że chorobę można skutecznie leczyć, jeśli zostanie wykryta wcześnie. Pink October to moment nie tylko na przypominanie o profilaktyce, ale i na realne działania – od przywrócenia zaproszeń na mammografię, po ułatwienia w rejestracji badań i zaangażowanie podstawowej opieki zdrowotnej. Nowa kampania Onkofundacji Alivia „Dbaj o siebie pełną piersią!” pokazuje, że edukacja i dostęp do badań ratują życie – ale bez zmian systemowych Polska nadal będzie pozostawać w tyle za Europą.

Źródło: Onkocafe

Fundacja „Z sercem do Pacjenta” zaprasza mieszkańców Śląska – i nie tylko – na wydarzenie, które łączy w sobie troskę o zdrowie, edukację i radość wspólnego spędzania czasu. Już 16 października (czwartek) w godz. 10:00-16:30 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie odbędzie się trzecia edycja Centralnego Klubu Pacjenta. Wstęp jest bezpłatny (zapisy: www.zsercemdopacjenta.pl), a na uczestników czeka różnorodny program skierowany do osób w każdym wieku. Współorganizatorem tegorocznej edycji jest Marszałek Województwa Śląskiego, Wojciech Saługa.
Kilkadziesiąt badań i porad medycznych w jednym miejscu. Zapisz siebie i bliskich na: zsercemdopacjenta.pl

Na terenie Superauto.pl Stadionu Śląskiego powstanie przestrzeń zdrowia, w której będzie można skorzystać z szerokiej gamy badań profilaktycznych. W jednym dniu i w jednym miejscu będzie można wykonać m.in.: EKG serca i inne badania w kierunku zaburzeń kardiologicznych, mammografię, spirometrię, analizy znamion skórnych, badania słuchu i wzroku, diagnostykę wad postawy, a także badania krwi.

Badania uzupełnią rozmowy z ekspertami medycyny różnych specjalizacji – od kardiologów, okulistów, onkologów po diagnostów laboratoryjnych, dietetyków i specjalistów fizjoterapii.

Spotkania z ekspertami i inspirujące wykłady

Gościem specjalnym będzie profesor Andrzej Bochenek – wybitny kardiochirurg, który opowie, jak dbać o serce i profilaktykę chorób układu krążenia.
W strefach tematycznych, m.in. KOS-zawał, strefie Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, śląskiego sanepidu uczestnicy poznają sposoby dbania o zdrowie. Zostaną zaproszeni także do Strefy Wiedzy i Edukacji, gdzie edukatorzy podzielą się z pacjentami wiedzą z zakresu diabetologii, kardiologii i robotyki. Pacjenci będą mogli, m.in. wcielić się w rolę lekarza i spróbować swoich sił przy konsoli robota chirurgicznego.

Mądra Babcia i koncert złotych przebojów

O atmosferę pełną energii i uśmiechu zadba Mądra Babcia – najsłynniejsza babcia internetu, promująca zdrowy styl życia, która schudła 60 kg. Podzieli się swoimi doświadczeniami, a także codziennymi sposobami na to, jak długo zachować dobrą formę.

Na zakończenie dnia uczestnicy będą mogli wspólnie bawić się podczas koncertu największych złotych przebojów.

Wygraj pobyt w Uzdrowisku Ustroń

Dodatkową atrakcją będzie możliwość zdobycia vouchera na pobyt w Uzdrowisku Ustroń – nagrody, która umożliwi zwycięzcy relaks, regenerację i zadbanie o zdrowie w jednej z najpiękniejszych miejscowości uzdrowiskowych w Polsce. Regulamin konkursu dostępny na www.zsercemdopacjenta.pl.

Bez względu na wiek

Centralny Klub Pacjenta jest wydarzeniem otwartym – mogą w nim uczestniczyć zarówno seniorzy, jak i osoby młode, czy całe rodziny. Każdy znajdzie coś dla siebie: od badań i porad, przez wykłady, aż po aktywności sportowe i atrakcje muzyczne.

Jak dołączyć?
Wystarczy zarejestrować siebie i swoich bliskich na stronie zsercemdopacjenta.pl. Rejestracja jest szybka i prosta.
Partnerami strategicznymi Centralnego Klubu Pacjenta są: Grupa American Heart of Poland, Grupa Scanmed oraz Śląski Uniwersytet Medyczny.

Źródło: Fundacja „Z sercem do Pacjenta”
Cyfryzacja ochrony zdrowia w Polsce wchodzi w nowy etap. Ministerstwo Zdrowia uruchomiło pilotaż centralnej e-rejestracji – systemu, który pozwala pacjentom samodzielnie umawiać się na wybrane świadczenia zdrowotne przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) lub aplikację mobilną mojeIKP. To rozwiązanie ma ułatwić rezerwowanie wizyt, zwiększyć dostępność usług i ograniczyć problem nieodwołanych terminów.
W obecnej fazie pilotażu można zapisać się na pierwszą wizytę do kardiologa (po uzyskaniu e-skierowania) oraz na badania cytologiczne i mammograficzne wykonywane w ramach programów profilaktycznych, które nie wymagają skierowania.

Nowy system wprowadza szereg udogodnień – od szybkiego umawiania, zmiany czy odwoływania wizyt, po natychmiastowe powiadomienia o każdej zmianie terminu. Wszystkie zaplanowane wizyty widoczne są w jednym miejscu, a wyszukiwarka pozwala znaleźć placówkę według lokalizacji i preferencji. Dodatkowo, wizytę można odwołać nawet przez SMS, co umożliwia innym pacjentom skorzystanie z wolnego terminu.
„Centralna e-Rejestracja to ważny krok w kierunku większej dostępności, przejrzystości i wygody dla pacjentów. Możliwość samodzielnego umawiania się na wizyty oraz otrzymywania powiadomień zmniejszy liczbę nieodwołanych terminów i pozwoli lepiej wykorzystać dostępne zasoby ochrony zdrowia” – podkreśla Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.

Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie placówki uczestniczą w pilotażu. W systemie dostępne są wyłącznie te, które udostępniły wolne terminy w ramach programu. Oznacza to, że w IKP nie znajdziemy pełnej listy miejsc, gdzie można wykonać mammografię, cytologię czy skorzystać z porady kardiologa.

Nowa platforma ma również przynieść korzyści organizacyjne. Dane o kolejkach będą automatycznie trafiały do NFZ, placówki będą mogły zrezygnować z papierowych grafików, a liczba nieodwołanych wizyt powinna się zmniejszyć. Choć wdrożenie wymaga cyfryzacji procesów i dostosowania systemów w placówkach, w dłuższej perspektywie oznacza to uproszczenie pracy personelu i uporządkowanie danych.

Celem centralnej e-rejestracji jest zwiększenie dostępności świadczeń zdrowotnych, skrócenie czasu oczekiwania i danie pacjentom realnej kontroli nad planowaniem wizyt. Pilotaż pozwoli sprawdzić, jak system działa w praktyce i jakie efekty przyniesie. Rzecznik Praw Pacjenta zapowiada monitorowanie projektu pod kątem realizacji prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych i zachęca do korzystania z nowej możliwości.

Źródło: Biuro Rzecznika Praw Pacjenta
W Światowym Dniu Kobiet o świadomości zdrowotnej, czynnikach ryzyka i profilaktyce rozmawiamy z dr Jerzym Gryglewiczem, MBA, ekspertem ochrony zdrowia, Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Z najnowszego raportu Kliniki.pl „Polka u ginekologa” wynika, że aż 40% kobiet w Polsce nie pamięta o regularnych badaniach piersi. Co więcej, niemal połowa Polek rzadko lub wcale nie wykonuje samobadania. Czy Twoje zdrowie jest zagrożone? Sprawdź, dlaczego zaniedbywanie profilaktyki raka piersi może kosztować życie.
Kliniki.pl (1)
Październik to Miesiąc Świadomości Raka Piersi, w którym szczególną uwagę poświęca się profilaktyce nowotworów piersi. Kampanie edukacyjne i akcje społeczne mają na celu przypomnienie kobietom, jak ważne są regularne badania oraz samokontrola. Jednak najnowsze dane z raportu „Polka u ginekologa 2024”, opracowanego przez agencję SW Research na zlecenie Kliniki.pl, obnażają smutną prawdę: wciąż zbyt wiele kobiet w Polsce zaniedbuje podstawowe działania profilaktyczne.

Badanie USG piersi – alarmująca ignorancja

Jednym z elementów profilaktyki raka piersi jest badanie USG, które pozwala na wczesne wykrycie zmian w piersiach. Niestety, zaledwie 26,7% Polek wykonuje to badanie przynajmniej raz w roku. Co więcej, aż 38,1% kobiet nie robi tego badania wcale lub wykonuje je nieregularnie. To oznacza, że niemal 4 na 10 kobiet naraża się na ryzyko wykrycia nowotworu w zaawansowanym stadium, gdy leczenie może być już trudniejsze i mniej skuteczne.

Badanie piersi u ginekologa – dlaczego to pomijamy?

W trakcie wizyty u ginekologa badanie piersi powinno być standardem, a mimo to aż 40,3% kobiet nie pamięta o regularnym poddawaniu się temu badaniu. Jedynie 29,3% Polek wykonuje je przynajmniej raz w roku. Ginekolog, dzięki swoim umiejętnościom, może wykryć zmiany, które mogą umknąć podczas samobadania. Zaniedbanie tej części wizyty ginekologicznej to ryzykowanie własnym zdrowiem.

Samobadanie piersi – czy naprawdę wiemy, jak to robić?

Chociaż 78,3% ankietowanych Polek deklaruje, że wie, jak prawidłowo wykonać samobadanie piersi, to regularność tych działań pozostawia wiele do życzenia. Zaledwie 21,7% kobiet wykonuje je raz w miesiącu, zgodnie z zaleceniami specjalistów. Aż 45% Polek bada swoje piersi nieregularnie, a niemal 10% w ogóle tego nie robi. To alarmujące dane, zważywszy na to, że samobadanie jest prostym, darmowym sposobem na wczesne wykrycie niepokojących zmian.

Co ciekawe, największa świadomość dotycząca prawidłowego wykonywania samobadania występuje w grupie kobiet w wieku 60-70 lat. Zaskakującym jest jednak fakt, że w grupie kobiet w wieku 18-24 lata zaledwie 64,3% wie jak wykonać samobadanie piersi. Pokazuje to, jak ważna jest popularyzacja wiedzy na temat profilaktyki raka piersi wśród młodych kobiet.

Dlaczego profilaktyka jest tak ważna?

Wyniki raportu „Polka u ginekologa 2024” przygotowanego przez Kliniki.pl jasno pokazują, że potrzebna jest intensyfikacja działań edukacyjnych. Regularne badania, zarówno te wykonywane przez specjalistów, jak i samodzielne, mogą uratować życie.

Statystyki pokazują, że chociaż świadomość Polek na temat samobadania jest wysoka, to wciąż zbyt mało kobiet wykonuje to badanie regularnie. Ponadto wyniki dotyczące wykonywania USG piersi i badania piersi przez ginekologa wskazują na luki w profilaktyce, które mogą skutkować opóźnionym wykryciem zmian nowotworowych.

Nie ignoruj swojego zdrowia

Rak piersi nie wybiera – może dotknąć każdą z kobiet. Zadbaj o swoje zdrowie – nie czekaj, aż będzie za późno. Regularne USG, badanie piersi przez ginekologa i samobadanie mogą uratować życie.

Pełny raport do pobrania na stronie 
https://polkauginekologa.pl

Źródło: Kliniki.pl