Medicalpress
Obecnie aż dwóch na pięciu Polaków w wieku 60+ deklaruje, że nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej nawet raz w miesiącu – wynika z najnowszej edycji badania MultiSport Index 2022, które pod raz kolejny wykazało, że zapał do aktywności zmniejsza się w Polsce wraz z wiekiem. Dla 49 proc. aktywnych seniorów główną motywacją do ćwiczeń jest zachowanie dobrego zdrowia, 56 proc. jest zdania, że regularny ruch ma pozytywny wpływ na nadciśnienie (56 proc. wskazań), cukrzycę (49 proc.) i odporność na infekcje (66 proc.).
Aż 71 proc. uważa również, że aktywność fizyczna ma pozytywny wpływ na powrót do pełni sił po przebytym Covid-19.

Poziom aktywności fizycznej w Polsce spada wraz z wiekiem – o ile tylko 21 proc. osób w wieku 18-24 lata pozostaje nieaktywnych fizycznie, o tyle wśród trzydziestolatków procent ten wynosi już 34. W kolejnych grupach wiekowych nieaktywnych jest coraz więcej osób, a najgorzej sytuacja przedstawia się wśród osób powyżej 60. roku życia – tu wskaźnik ten wynosi aż 43 proc. Dodatkowo respondenci z tej grupy wiekowej deklarują duży negatywny wpływ pandemii na swoje zdrowie fizyczne (31 proc. wskazań) oraz psychiczne (37 proc.).
 
 
Najsilniejszym motywatorem do podejmowania aktywności fizycznej dla grupy 60+ jest zdrowie – wskazuje na nie już 49 proc. aktywnych osób. Tylko 35 proc. seniorów ćwiczy dla wsparcia psychiki, mimo że aż 93 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że aktywność fizyczna pomaga w poprawie lub utrzymaniu dobrej kondycji psychicznej. Lepszy wygląd i sylwetka są dla osób 60+ najmniej istotne – ten motywator wskazuje tylko 3 proc. (w grupie wiekowej 25-29 jest on ważny dla 20 proc. respondentów).

Spacer nie wystarczy
W czasie pandemii znacząco zwiększyła się grupa spacerowiczów. Spacery stanowią obecnie najpopularniejszą aktywność dla seniorów – już 52 proc. z nich uważa je za ulubiony rodzaj ruchu, na drugim miejscu znajduje się rower (29 proc.), a na trzecim pływanie (7 proc.). Co szczególnie istotne, w grupie dorosłych respondentów (18-60+), co piąty aktywny fizycznie Polak wybiera obecnie trening w klubie fitness (20 proc.). Z danych MultiSport Index 2022 wynika także, że wciąż zaledwie 9 proc. seniorów w wieku 60-64 lata wypełnia podstawowe zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia, podejmując co najmniej 150 minut umiarkowanej lub 75 minut intensywnej aktywności fizycznej w tygodniu. Natomiast wśród osób 65+, jedynie 16 proc. ma szansę na wypełnienie rekomendacji WHO, która zaleca tej grupie wiekowej wykonywanie przynajmniej 3 razy w tygodniu różnorodnych ćwiczeń, kładących nacisk na równowagę i trening wzmacniający mięśnie z umiarkowaną lub większą intensywnością. – Dodatkowo warto pamiętać, że aktywność jest aktywności nierówna. Dla 13 proc. aktywnych fizycznie Polaków jedyną formą ruchu, jaką podejmują, jest spacer, a ten zazwyczaj nie jest wystarczający, by efektywnie wypełnić rekomendacje WHO i spowodować korzystne zmiany dla zdrowia – podkreśla dr hab. n. med. Ernest Kuchar, specjalista medycyny sportowej i chorób zakaźnych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Seniorzy potrzebują wsparcia w aktywności fizycznej
Jak wynika z raportu MultiSport Index 2022, w gronie aktywnych seniorów, już co piąty przyznaje, że chciałby ćwiczyć częściej. – Z badań wynika, że aż 47 proc. osób po 60. roku życia chciałoby otrzymać kartę sportową uprawniającą do korzystania różnych obiektów sportowo-rekreacyjnych[1]. I mimo, że zajęcia dla seniorów stają się w obiektach sportowych, takich jak kluby fitness, coraz popularniejsze, to jednak do rozpoczęcia aktywnego korzystania z nich niezbędne jest wsparcie i motywacja przede wszystkim ze strony rodziny i przyjaciół – okazuje się bowiem, że trzech na pięciu seniorów (59 proc.) twierdzi, że największy wpływ na popularyzację aktywności fizycznej ma rodzina i najbliższe otoczenie – komentuje Emilia Rogalewicz, członek zarządu Benefit Systems, twórcy karty sportowej MultiSport Senior.

Motywować do aktywności warto wszystkie grupy wiekowe, bo jak wskazują eksperci, brak ruchu wpływa nie tylko na pogorszenie zdrowia psychofizycznego społeczeństwa, ale niesie za sobą także realne koszty. Już kilka lat temu koszty hipokinezji, czyli niskiej aktywności fizycznej, wśród mieszkańców naszego kraju szacowano na około 2 mld euro rocznie, co stanowiło równowartość 8,4 proc. krajowych wydatków na ochronę zdrowia. Tymczasem, jeśli połowa osób nieaktywnych fizycznie zaczęłaby się ruszać, to w Polsce można byłoby zaoszczędzić około pół miliarda złotych na samej ochronie zdrowia – wyjaśnia dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

 
[1] Raport MultiSport Index 2022
żródło: komunikat
Obecnie aż dwóch na pięciu Polaków w wieku 60+ deklaruje, że nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej nawet raz w miesiącu – wynika z najnowszej edycji badania MultiSport Index 2022, które pod raz kolejny wykazało, że zapał do aktywności zmniejsza się w Polsce wraz z wiekiem. Dla 49 proc. aktywnych seniorów główną motywacją do ćwiczeń jest zachowanie dobrego zdrowia, 56 proc. jest zdania, że regularny ruch ma pozytywny wpływ na nadciśnienie (56 proc. wskazań), cukrzycę (49 proc.) i odporność na infekcje (66 proc.).
Aż 71 proc. uważa również, że aktywność fizyczna ma pozytywny wpływ na powrót do pełni sił po przebytym Covid-19.

Poziom aktywności fizycznej w Polsce spada wraz z wiekiem – o ile tylko 21 proc. osób w wieku 18-24 lata pozostaje nieaktywnych fizycznie, o tyle wśród trzydziestolatków procent ten wynosi już 34. W kolejnych grupach wiekowych nieaktywnych jest coraz więcej osób, a najgorzej sytuacja przedstawia się wśród osób powyżej 60. roku życia – tu wskaźnik ten wynosi aż 43 proc. Dodatkowo respondenci z tej grupy wiekowej deklarują duży negatywny wpływ pandemii na swoje zdrowie fizyczne (31 proc. wskazań) oraz psychiczne (37 proc.).
 
 
Najsilniejszym motywatorem do podejmowania aktywności fizycznej dla grupy 60+ jest zdrowie – wskazuje na nie już 49 proc. aktywnych osób. Tylko 35 proc. seniorów ćwiczy dla wsparcia psychiki, mimo że aż 93 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że aktywność fizyczna pomaga w poprawie lub utrzymaniu dobrej kondycji psychicznej. Lepszy wygląd i sylwetka są dla osób 60+ najmniej istotne – ten motywator wskazuje tylko 3 proc. (w grupie wiekowej 25-29 jest on ważny dla 20 proc. respondentów).

Spacer nie wystarczy
W czasie pandemii znacząco zwiększyła się grupa spacerowiczów. Spacery stanowią obecnie najpopularniejszą aktywność dla seniorów – już 52 proc. z nich uważa je za ulubiony rodzaj ruchu, na drugim miejscu znajduje się rower (29 proc.), a na trzecim pływanie (7 proc.). Co szczególnie istotne, w grupie dorosłych respondentów (18-60+), co piąty aktywny fizycznie Polak wybiera obecnie trening w klubie fitness (20 proc.). Z danych MultiSport Index 2022 wynika także, że wciąż zaledwie 9 proc. seniorów w wieku 60-64 lata wypełnia podstawowe zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia, podejmując co najmniej 150 minut umiarkowanej lub 75 minut intensywnej aktywności fizycznej w tygodniu. Natomiast wśród osób 65+, jedynie 16 proc. ma szansę na wypełnienie rekomendacji WHO, która zaleca tej grupie wiekowej wykonywanie przynajmniej 3 razy w tygodniu różnorodnych ćwiczeń, kładących nacisk na równowagę i trening wzmacniający mięśnie z umiarkowaną lub większą intensywnością. – Dodatkowo warto pamiętać, że aktywność jest aktywności nierówna. Dla 13 proc. aktywnych fizycznie Polaków jedyną formą ruchu, jaką podejmują, jest spacer, a ten zazwyczaj nie jest wystarczający, by efektywnie wypełnić rekomendacje WHO i spowodować korzystne zmiany dla zdrowia – podkreśla dr hab. n. med. Ernest Kuchar, specjalista medycyny sportowej i chorób zakaźnych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Seniorzy potrzebują wsparcia w aktywności fizycznej
Jak wynika z raportu MultiSport Index 2022, w gronie aktywnych seniorów, już co piąty przyznaje, że chciałby ćwiczyć częściej. – Z badań wynika, że aż 47 proc. osób po 60. roku życia chciałoby otrzymać kartę sportową uprawniającą do korzystania różnych obiektów sportowo-rekreacyjnych[1]. I mimo, że zajęcia dla seniorów stają się w obiektach sportowych, takich jak kluby fitness, coraz popularniejsze, to jednak do rozpoczęcia aktywnego korzystania z nich niezbędne jest wsparcie i motywacja przede wszystkim ze strony rodziny i przyjaciół – okazuje się bowiem, że trzech na pięciu seniorów (59 proc.) twierdzi, że największy wpływ na popularyzację aktywności fizycznej ma rodzina i najbliższe otoczenie – komentuje Emilia Rogalewicz, członek zarządu Benefit Systems, twórcy karty sportowej MultiSport Senior.

Motywować do aktywności warto wszystkie grupy wiekowe, bo jak wskazują eksperci, brak ruchu wpływa nie tylko na pogorszenie zdrowia psychofizycznego społeczeństwa, ale niesie za sobą także realne koszty. Już kilka lat temu koszty hipokinezji, czyli niskiej aktywności fizycznej, wśród mieszkańców naszego kraju szacowano na około 2 mld euro rocznie, co stanowiło równowartość 8,4 proc. krajowych wydatków na ochronę zdrowia. Tymczasem, jeśli połowa osób nieaktywnych fizycznie zaczęłaby się ruszać, to w Polsce można byłoby zaoszczędzić około pół miliarda złotych na samej ochronie zdrowia – wyjaśnia dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

 
[1] Raport MultiSport Index 2022
żródło: komunikat
Nowoczesne terapie lekowe i sprzęt dla szpitali oraz digitalizacja usług podstawowej opieki medycznej – na tych wszystkich elementach jednocześnie należałoby się skupić, by jak najszybciej ograniczyć dług zdrowotny, który powstał po pandemii – uważają eksperci, którzy wzięli udział w dyskusji podczas kongresu Impact’22 w Poznaniu. Jednak, jak wskazywali, trzeba się liczyć z ograniczeniami budżetowymi.

„Ze względu na ograniczone możliwości budżetowe konieczna jest maksymalizacja wykorzystania tego, co już mamy, czyli technologii lekowych, sprzętu medycznego oraz potencjału, który budowaliśmy od ostatnich paru lat, jeżeli chodzi o digitalizację” – mówił Wiktor Janicki, prezes zarządu AstraZeneca Polska. „Kluczowe jest to, żebyśmy w pełni skorzystali ze wszystkich danych, które są już dziś przetwarzane w naszym systemie ochrony zdrowia oraz takich rozwiązań jak e-recepta, która nie tylko daje wiedzę o stanie zdrowia Polaków i o tym, jak są leczeni, ale też wspiera lekarzy w podejmowaniu decyzji terapeutycznych” – wskazywał.

Jak poinformował Dariusz Dziełak z Narodowego Funduszu Zdrowia, wiele instytucji, w tym NFZ, prowadzi analizę struktury długu zdrowotnego. „W kwestii przyczyn nie jest on do końca poznany. Powstaje pytanie, czy mamy dług wynikający bezpośrednio z zakażeń pandemicznych i związanych z nimi utrudnień w dostępie do świadczeń, czy może jest on też wynikiem zmiany zachowań i stylu życia podczas pandemii” – mówił ekspert. „Nasze analizy nie wykazały, że w okresie pandemii zmniejszyła się dostępność do programów lekowych. Wręcz przeciwnie liczba osób do nich włączanych wzrosła” – dodał.

„Psychiatria, onkologia i kardiologia wyraźnie zasygnalizowały, że ten dług istnieje. Na pewno dodatkowa analiza będzie potrzebna, natomiast widzimy, że dług pandemiczny ma wpływ i na diagnozę, i na pogorszenie leczenia. Szczególnie było to widoczne w chorobach cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca czy choroby serca” – zaznaczyła Magdalena Paradzińska, Novo Nordisk. „Powinniśmy działać w tej sytuacji wielopłaszczyznowo, inwestować w nowoczesne leczenie, ale też bardzo ważna jest relacja pomiędzy pacjentem i lekarzem, gdzie wprowadzanie nowoczesnych aplikacji, pozwalających na monitorowanie parametrów leczenia, może być bardzo pomocne w uzyskaniu oczekiwanych rezultatów terapii” – wyjaśniła.

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego zwracała uwagę, że dług zdrowotny przyrósł w okresie pandemii. „Aby z tego zadłużenia wychodzić, musimy korzystać ze wszystkich dostępnych technologii o udowodnionej skuteczności, integrując je na rzecz zasadniczego celu – skutecznej profilaktyki. Tego długu nie zniwelujemy, jeśli będziemy się nadal zadłużać. A drogą do rozwoju chorób jest właśnie niestosowanie profilaktyki” – tłumaczyła ekspertka.

Jej zdaniem w dyskusji o wykorzystaniu nowoczesnych technologii w medycynie nie należy zapominać o tym, że do tego procesu potrzebni są ludzie, którzy mają odpowiednie kompetencje. „Chcąc w pełni wykorzystać ten potencjał, już dzisiaj musimy zmienić system edukacji naszych lekarzy, pielęgniarek i kadry zatrudnionej w ochronie zdrowia, bo badania międzynarodowe pokazują ogromna lukę niedoboru kompetencji w wykorzystaniu nowoczesnych technologii” – apelowała dr Gałązka-Sobotka.

„Mamy system skończonych zasobów i teraz te priorytety powinny ten system optymalizować. Kompleksowość czy integracja to prawdopodobnie są słowa klucze” – powiedział Radosław Sierpiński z Agencji Badań Medycznych.

W jego opinii z infrastrukturą szpitalną, sprzętem nie jest w Polsce źle, a jeśli chodzi o dostęp do nowoczesnego leczenia, jest on na podobnym poziomie, co w krajach zachodnich.

„Podkreśliłbym też rolę cyfryzacji, szczególnie digitalizacji. Wykorzystanie dużych zasobów danych, żeby świadomie podejmować decyzje w systemie, to prawdopodobnie jest klucz do tego, aby przy ograniczonych zasobach doprowadzić do redukcji długu zdrowotnego” – stwierdził Radosław Sierpiński.

„Istotne jest, by patrzeć na całą ścieżkę pacjenta – od diagnostyki, poprzez leczenie, aż do zarządzania efektywnością terapii. I to w sposób wymierny przyniesie korzyści dla pacjenta, ale również pozwoli na poradzenie sobie z ograniczonymi zasobami w systemie ochrony zdrowia. Odpowiedź, którą my mamy – to medycyna spersonalizowana, czyli takie podejście, które patrzy na konkretny przypadek” – podkreślił Maciej Max Latos z firmy Roche.

Źródło: PAP

Nowoczesne terapie lekowe i sprzęt dla szpitali oraz digitalizacja usług podstawowej opieki medycznej – na tych wszystkich elementach jednocześnie należałoby się skupić, by jak najszybciej ograniczyć dług zdrowotny, który powstał po pandemii – uważają eksperci, którzy wzięli udział w dyskusji podczas kongresu Impact’22 w Poznaniu. Jednak, jak wskazywali, trzeba się liczyć z ograniczeniami budżetowymi.

„Ze względu na ograniczone możliwości budżetowe konieczna jest maksymalizacja wykorzystania tego, co już mamy, czyli technologii lekowych, sprzętu medycznego oraz potencjału, który budowaliśmy od ostatnich paru lat, jeżeli chodzi o digitalizację” – mówił Wiktor Janicki, prezes zarządu AstraZeneca Polska. „Kluczowe jest to, żebyśmy w pełni skorzystali ze wszystkich danych, które są już dziś przetwarzane w naszym systemie ochrony zdrowia oraz takich rozwiązań jak e-recepta, która nie tylko daje wiedzę o stanie zdrowia Polaków i o tym, jak są leczeni, ale też wspiera lekarzy w podejmowaniu decyzji terapeutycznych” – wskazywał.

Jak poinformował Dariusz Dziełak z Narodowego Funduszu Zdrowia, wiele instytucji, w tym NFZ, prowadzi analizę struktury długu zdrowotnego. „W kwestii przyczyn nie jest on do końca poznany. Powstaje pytanie, czy mamy dług wynikający bezpośrednio z zakażeń pandemicznych i związanych z nimi utrudnień w dostępie do świadczeń, czy może jest on też wynikiem zmiany zachowań i stylu życia podczas pandemii” – mówił ekspert. „Nasze analizy nie wykazały, że w okresie pandemii zmniejszyła się dostępność do programów lekowych. Wręcz przeciwnie liczba osób do nich włączanych wzrosła” – dodał.

„Psychiatria, onkologia i kardiologia wyraźnie zasygnalizowały, że ten dług istnieje. Na pewno dodatkowa analiza będzie potrzebna, natomiast widzimy, że dług pandemiczny ma wpływ i na diagnozę, i na pogorszenie leczenia. Szczególnie było to widoczne w chorobach cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca czy choroby serca” – zaznaczyła Magdalena Paradzińska, Novo Nordisk. „Powinniśmy działać w tej sytuacji wielopłaszczyznowo, inwestować w nowoczesne leczenie, ale też bardzo ważna jest relacja pomiędzy pacjentem i lekarzem, gdzie wprowadzanie nowoczesnych aplikacji, pozwalających na monitorowanie parametrów leczenia, może być bardzo pomocne w uzyskaniu oczekiwanych rezultatów terapii” – wyjaśniła.

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego zwracała uwagę, że dług zdrowotny przyrósł w okresie pandemii. „Aby z tego zadłużenia wychodzić, musimy korzystać ze wszystkich dostępnych technologii o udowodnionej skuteczności, integrując je na rzecz zasadniczego celu – skutecznej profilaktyki. Tego długu nie zniwelujemy, jeśli będziemy się nadal zadłużać. A drogą do rozwoju chorób jest właśnie niestosowanie profilaktyki” – tłumaczyła ekspertka.

Jej zdaniem w dyskusji o wykorzystaniu nowoczesnych technologii w medycynie nie należy zapominać o tym, że do tego procesu potrzebni są ludzie, którzy mają odpowiednie kompetencje. „Chcąc w pełni wykorzystać ten potencjał, już dzisiaj musimy zmienić system edukacji naszych lekarzy, pielęgniarek i kadry zatrudnionej w ochronie zdrowia, bo badania międzynarodowe pokazują ogromna lukę niedoboru kompetencji w wykorzystaniu nowoczesnych technologii” – apelowała dr Gałązka-Sobotka.

„Mamy system skończonych zasobów i teraz te priorytety powinny ten system optymalizować. Kompleksowość czy integracja to prawdopodobnie są słowa klucze” – powiedział Radosław Sierpiński z Agencji Badań Medycznych.

W jego opinii z infrastrukturą szpitalną, sprzętem nie jest w Polsce źle, a jeśli chodzi o dostęp do nowoczesnego leczenia, jest on na podobnym poziomie, co w krajach zachodnich.

„Podkreśliłbym też rolę cyfryzacji, szczególnie digitalizacji. Wykorzystanie dużych zasobów danych, żeby świadomie podejmować decyzje w systemie, to prawdopodobnie jest klucz do tego, aby przy ograniczonych zasobach doprowadzić do redukcji długu zdrowotnego” – stwierdził Radosław Sierpiński.

„Istotne jest, by patrzeć na całą ścieżkę pacjenta – od diagnostyki, poprzez leczenie, aż do zarządzania efektywnością terapii. I to w sposób wymierny przyniesie korzyści dla pacjenta, ale również pozwoli na poradzenie sobie z ograniczonymi zasobami w systemie ochrony zdrowia. Odpowiedź, którą my mamy – to medycyna spersonalizowana, czyli takie podejście, które patrzy na konkretny przypadek” – podkreślił Maciej Max Latos z firmy Roche.

Źródło: PAP