Medicalpress
Wdrożenie unijnej dyrektywy dotyczącej jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi wprowadza w Polsce nowe standardy nadzoru nad bezpieczeństwem dostaw wody. Zmiany obejmują cały łańcuch jej dostarczania, od ujęcia i uzdatniania po instalacje wewnętrzne w budynkach. W związku z nowymi obowiązkami dla przedsiębiorstw wodociągowych PGW Wody Polskie, Główny Inspektorat Sanitarny oraz resorty zdrowia i infrastruktury organizują specjalistyczne szkolenia dla dostawców wody.
W ostatnim czasie weszły w życie regulacje, które wprowadzają bardziej kompleksowe podejście do bezpieczeństwa wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Dla każdego z nas oznacza to dużo wyższy poziom bezpieczeństwa wody, która płynie z naszych kranów.

Nowe przepisy dla dostawców wody (przedsiębiorstw wodociągowych czy hurtowych dostawców) wprowadzają ważne usprawnienia i zmiany. Dlatego też PGW Wody Polskie wraz z Głównym Inspektoratem Sanitarnym i przy wsparciu Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Infrastruktury przygotowały bezpłatne szkolenia dla podmiotów dostarczających wodę, które odbywają się w dniach 17-18.06.2026 r. w Warszawie.

Uczestnicy będą mieli możliwość zapoznania się z zasadami stosowania nowych przepisów oraz obowiązkami wynikającymi z wprowadzonych zmian. Prezentacje przeprowadzą eksperci z urzędów zaangażowanych w przygotowanie wdrażanych przepisów.

Co zmieniają nowe przepisy

Nowe przepisy poprawiają bezpieczeństwo wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi poprzez nowoczesny system nadzoru i zarządzania ryzykiem obejmujący cały łańcuch dostaw wody – od źródła i ujęcia wody do kranu. Ich celem jest jeszcze skuteczniejsza ochrona zdrowia ludzi poprzez wcześniejsze identyfikowanie i ograniczanie zagrożeń mogących wpływać na jakość wody.

Dostawcy wody mają obowiązek stosować tzw. podejście oparte na analizie ryzyka. Oznacza to ocenę zagrożeń i zarządzanie nimi na każdym etapie dostarczania wody – od ujęcia, przez system zaopatrzenia, aż po instalacje wewnętrzne w budynkach tzw. wewnętrzne systemy wodociągowe.

Nowe podejście obejmuje cały łańcuch dostarczania wody, czyli m.in.:

Dla części nowych wymagań przewidziano okresy przejściowe, aby podmioty odpowiedzialne za dostarczanie wody mogły stopniowo dostosować się do nowych obowiązków.

Większy nacisk na instalacje wewnętrzne w budynkach

Nowe przepisy zwracają szczególną uwagę na jakość wody w instalacjach znajdujących się w obiektach priorytetowych. Zaliczane są do nich m.in. szpitale i domy opieki czy ośrodki turystyczne, a także budynki użyteczności publicznej, w których wytwarzany jest aerozol wodny. Obowiązkowe będzie monitorowanie m.in. zawartości ołowiu oraz bakterii Legionella w ciepłej wodzie. Określono też jak pobierać próbki i jakie działania podejmować w zależności od wyników.

Więcej o przepisach dotyczących wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 22 maja 2026 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi razem z ustawą z dnia 13 marca 2026 r. zmieniającą przepisy dotyczące zbiorowego zaopatrzenia w wodę oraz odprowadzania ścieków (której przepisy obowiązują od 21 maja 2026 r.), stanowią wdrożenie dyrektywy (UE) 2020/2184 z dnia 16 grudnia 2020 r. dotyczącej jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.

KLIKNIJ PO DODATKOWE INFORMACJE

Źródło: MZ

17 sierpnia br. rzeszowski Sanepid otrzymał pierwszą informację o zakażeniu legionellą – pałeczką wywołującą problemy z układem oddechowym. Od tego czasu na legionellozę zmarło już 11 osób, a u 144 potwierdzono diagnozę tej choroby. Co więcej, 27 sierpnia ogłoszono pierwsze zachorowania w Małopolsce, a 28 sierpnia w Wielkopolsce. W jakich mediach ukazało się najwięcej informacji o zakażeniach? PSMM Monitoring & More przeanalizował publikacje od 17 do 27 sierpnia.
Z danych PSMM Monitoring & More wynika, że najwięcej wzmianek o legionelli i legionellozie pojawiło się w tym okresie w internecie (4217) oraz radiu (2841). Jednak to drugie medium miało zdecydowanie większe dotarcie (160 557 085 kontaktów). Odbiorcy mogli dowiedzieć się o groźnej bakterii i zapobieganiu zachorowaniom także z telewizji (363 publikacji), czy prasy (zaledwie 54 publikacje).
 
Kwestia ta była poruszana najczęściej w mediach regionalnych (4477 publikacji vs 3098 publikacji w tytułach ogólnopolskich). Województwa wyjątkowo aktywne w tym temacie to: podkarpackie, małopolskie, mazowieckie i dolnośląskie.
 
Analizując dane, można zauważyć wyraźny pik informacji w mediach tradycyjnych od 22 do 25 sierpnia. Wszystko za sprawą rosnącej liczby zachorowań. Przewidujemy, że doniesień medialnych będzie przybywać, a wraz z kolejnymi przypadkami wzrośnie udział publikacji w mediach ogólnopolskich. Ludzie chcą informacji na temat choroby wywoływanej przez tę bakterię, co potwierdzają również dane Google Trends. 23 i 28 sierpnia zagadnienie to znalazło się w TOP 3 najczęściej wyszukiwanych w Google – komentuje Tomasz Lubieniecki, ekspert PSMM Monitoring & More.
 
Z kolei w mediach społecznościowych najwięcej wzmianek padło na Facebooku (2136) oraz Twitterze (1482). Platformy takie jak TikTok, YouTube czy Instagram nie odgrywają obecnie w tej dyskusji znaczącej roli. Publikacje w tych źródłach stanowią mniej niż 2% wszystkich postów w mediach społecznościowych.
 
Analiza nagłówków pokazuje, że stosunkowo często pojawiają się w nich określenia takie jak: „niebezpieczny”, „ognisko” czy „sztab kryzysowy”. W niektórych padają też frazy „legionella zaatakowała”, „sytuacja jest coraz poważniejsza” i „jest coraz gorzej”. Mogą one wzbudzać niepokój odbiorców – zwłaszcza tych, którzy konsumują media szybko i swoją wiedzę czerpią głównie z nagłówków. Co istotne, duża część publikacji ucieka się w tytułach wyłącznie do podawania informacji o nowych zachorowaniach, bez używania nacechowanych emocjonalnie określeń.
 
Pandemia koronawirusa pokazała nam, jak istotne jest poczucie bezpieczeństwa i zdrowie. Kiedy pojawia się zagrożenie, niemal każdy chce jak najlepiej je poznać. Porównanie tamtej sytuacji do legionellozy jest niemal nieuniknione, choć skala zachorowań na ten moment jest oczywiście znacznie mniejsza. Szukając informacji, ludzie sięgają najczęściej po serwisy informacyjne, media społecznościowe oraz portale medyczne. Warto zawsze weryfikować rzetelność informacji, nie poddawać się panice i emocjonalnym komunikatom – dodaje Tomasz Lubieniecki.
 
Jak zatem sprawdzać fakty w mediach?
 
źródło: PSMM
Weryfikowany jest wariant dotyczący miejskiej sieci wodociągowej jako źródła zakażenia bakterią Legionella. Ustalono strategię działań zmierzających do wygaszenia ogniska choroby, niezbędnych do natychmiastowego podjęcia przez właściwe organy – przekazał w nocy ze środy na czwartek resort zdrowia.
Do późnych godzin nocnych trwał w podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie sztab kryzysowy pod kierownictwem minister zdrowia Katarzyny Sójki, dotyczący zwalczania ogniska zakażeń bakterią Legionella na Podkarpaciu.

Do późnych godzin nocnych trwał w @puwrzeszow sztab kryzysowy pod kierownictwem @aK_Sojka ministra zdrowia, dotyczący zwalczania ogniska #Legionella na Podkarpaciu. Weryfikowany jest wariant dotyczący miejskiej sieci wodociągowej jako źródła zakażenia. Ustalono strategię dalszych… pic.twitter.com/z03lVdMEb2

— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL) August 23, 2023

W spotkaniu, jak informował resort zdrowia, uczestniczyli m.in. wojewoda podkarpacka Ewa Leniart oraz szef GIS Krzysztof Saczka.
„Weryfikowany jest wariant dotyczący miejskiej sieci wodociągowej jako źródła zakażenia. Ustalono strategię dalszych działań zmierzających do wygaszenia ogniska choroby niezbędnych do natychmiastowego podjęcia przez właściwe organy” – poinformowało w nocy ze środy na czwartek w mediach społecznościowych Ministerstwo Zdrowia.
W środę szef rzeszowskiego sanepidu Jaromir Ślączka informował, że liczba hospitalizowanych osób w woj. podkarpackim, u których potwierdzono zakażenie bakterią Legionella pneumophila, wzrosła do 71; zmarły cztery osoby. Trwa dochodzenie epidemiologiczne wszczęte przez sanepid.

Według wcześniejszych informacji 10 zakażonych osób przebywa w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym (USK) w Rzeszowie przy ul. Szopena. Trzy przebywają na oddziale intensywnej opieki medycznej, ich stan jest ciężki. Czterech pacjentów jest w klinice nefrologii, a pozostałe osoby są w klinice gastroenterologii, klinice urologii i na onkologii. Stan siedmiu pacjentów z legionellozą w USK się poprawił.

(PAP)
Foto: twitter @MZ_GOV_PL

Choroba legionistów w wodzie wodociągowej w woj. podkarpackim zabiła już jedną osobę, pozostali są hospitalizowani. Bakteriami wywołującymi zakażenie możemy zarazić się zwłaszcza w miejscach przeznaczonych do relaksu – w basenach, wannach z hydromasażem czy jacuzzi. Ale Legionella czai się też w innych miejscach, z których często korzystamy, szczególnie latem – w zraszaczach, konewkach, a nawet w wilgotnym kompoście ogrodniczym. Jej rozwojowi sprzyjają wysoka temperatura. Czym jest choroba legionistów i jak się przed nią chronić?
W Rzeszowie potwierdzono kolejne przypadki zachorowania na chorobę legionistów. Liczba hospitalizowanych osób, u których stwierdzono zakażenie bakterią Legionella pneumophila, wzrosła do 51 (stan na 22.08.2023). Zmarła jedna osoba. 37 osób z potwierdzonym zakażeniem to mieszkańcy Rzeszowa, 9 powiatu rzeszowskiego, trzy osoby z powiatu dębickiego oraz po jednej osobie z powiatów ropczycko-sędziszowskiego i niżańskiego.
 
Sanepid prowadzi dochodzenie epidemiologiczne, które ma na celu ustalenie źródła zakażenia, oraz działania przeciwepidemiczne. Badane są próbki pobrane z instalacji wody. Ze względu na rosnącą liczbę zakażonych bakterią Legionella pneumophila władze miasta powołały sztab kryzysowy. Podejmowane są działania prewencyjne – m.in. tymczasowo wyłączono wszystkie fontanny, kurtyny wodne i poidełka. Do 51 wzrosła liczba hospitalizowanych osób, u których potwierdzono zakażenie bakterią Legionella pneumophila – poinformował we wtorek PAP szef rzeszowskiego sanepidu Jaromir Ślączka. 
 
W Wielkiej Brytanii wydano pilne ostrzeżenie, które dotyczy śmiertelnej choroby. Choroba legionistów – bo o niej mowa – rozwija się w cieplejsze dni, o czym przekonało się pięć osób, które się nią zaraziły, z czego jedna została przewieziona na intensywną terapię i podłączona do respiratora. Firma Riaar Plastics Limited, która produkuje tworzywa sztuczne w West Bromwich, została ukarana grzywną po tym, jak naraziła pracowników i społeczeństwo na ryzyko zakażenia potencjalnie śmiertelnymi bakteriami. 1 na 10 przypadków zachorowań na chorobę legionistów kończy się śmiercią.
 
Czym jest choroba legionistów?
Choroba legionistów (inaczej legioneloza lub legionelloza) to forma zapalenia płuc, która jest spowodowana bakteriami Legionella. Większość przypadków wystąpienia choroby wiąże się z nieprawidłowym zarządzaniem wodą. W 1 na 10 przypadków choroba ta kończy się śmiercią, a w ostatnich latach zachorowalność na nią wzrosła niemal czterokrotnie.
 
Bakterie Legionella zostały odkryte po wybuchu epidemii na zjeździe Legionu Amerykańskiego w Filadelfii w 1976 roku i właśnie stąd pochodzi nazwa tej choroby. Rozwijają się w ciepłej wodzie. Można się nimi zarazić przez wdychanie skażonych kropelek wody w powietrzu. Choroba nie jest przenoszona bezpośrednio z człowieka na człowieka.
 
Bakterie Legionella mogą występować w:
Wiele osób, które są narażone na kontakt z bakterią Legionella, nie choruje. Jeśli jednak choroba wystąpi, bardzo ważne jest natychmiastowe udanie się do lekarza. Choroba legionistów to poważna, zagrażająca życiu choroba, która wymaga szybkiego leczenia.
 
Legionella może też spowodować gorączkę Pontiac – łagodniejszy stan od choroby legionistów. Gorączka Pontiac nie powoduje zapalenia płuc i nie zagraża życiu. Objawy przypominają te, które występują przy łagodnej grypie i zwykle ustępują samoistnie. Choroba legionistów i gorączka Pontiac czasami są wspólnie nazywane legionellozą.
 
Czytaj więcej na:
https://kurierlubelski.pl/legionelloza-moze-skonczyc-sie-smiercia-przez-bakterie-w-sieci-wodociagowej-w-szpitalu-jest-50-osob-moga-czyhac-nawet-w-konewce/ar/c14-17639039 

źródło: Kurier Kubelski