Medicalpress

Pacjenci zyskali nowe źródło wiedzy o profilaktyce, czynnikach ryzyka i chorobach układu krążenia. Portal kardiologia.gov.pl ma gromadzić treści przygotowywane i weryfikowane przez ekspertów, a także pomagać w orientacji w systemie opieki kardiologicznej. Serwis uruchomiono w ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia i ma być sukcesywnie rozbudowywany.

Narodowy Program Chorób Układu Krążenia na lata 2022–2032 obejmuje m.in. inwestycje w edukację, profilaktykę i styl życia. Uruchomienie portalu kardiologia.gov.pl wpisuje się w ten kierunek, Centrum Projektów Strategicznych NIKard wraz z ekspertami tworzy publiczne miejsce, w którym odbiorcy będą mogli szukać uporządkowanych i sprawdzonych informacji dotyczących zdrowia sercowo-naczyniowego oraz organizacji opieki kardiologicznej w Polsce.

W przestrzeni, w której pacjenci codziennie spotykają się z ogromną liczbą informacji o zdrowiu, szczególnego znaczenia nabiera możliwość dotarcia do treści przygotowanych i weryfikowanych w oparciu o wiedzę ekspercką. Portal ma wspierać świadome dbanie o zdrowie i ułatwiać orientację w najważniejszych zagadnieniach kardiologicznych.

– Rzetelna wiedza jest dziś podstawą działań edukacyjnych i informacyjnych w ochronie zdrowia. Jest szczególnie istotna w czasach tak szerokiej dezinformacji z jaką mamy do czynienia na co dzień w sektorze. Uruchamiając portal kardiologia.gov.pl, udostępniamy pacjentom jedno miejsce z pełną informacją o chorobach sercowo – naczyniowych. Zwracamy także uwagę na istotne treści profilaktyczne. Czasami jedna decyzja o badaniach może uratować zdrowie – mówi wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.

Portal, który będzie się rozwijał i dostarczał tylko wiarygodnych informacji

kardiologia.gov.pl startuje w Światowym Dniu Serca, ale jego uruchomienie jest początkiem dalszego rozwoju. Serwis będzie sukcesywnie uzupełniany o nowe treści i materiały odpowiadające na prawdziwe potrzeby odbiorców. Celem jest stworzenie trwałego, wiarygodnego punktu odniesienia dla osób szukających informacji o profilaktyce i zdrowiu sercowo-naczyniowym, niezależnie od wieku.

– Portal ma pomagać przekładać wiedzę na codzienne decyzje dotyczące zdrowia. Będziemy go rozwijać w taki sposób, aby odpowiadał na realne potrzeby osób szukających wiarygodnych informacji o profilaktyce i chorobach układu krążenia – podkreśla prof. Piotr Dobrowolski, pełnomocnik Ministra Zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia.

Profilaktyka z perspektywy lekarza

Podczas konferencji eksperci NIKard przedstawili również argumenty, dlaczego profilaktyka pozostaje ważna z perspektywy praktyki klinicznej. Dr hab. n.med. Maciej Dąbrowski, zastępca dyrektora ds. klinicznych Narodowego Instytutu Kardiologii, odniósł się m.in. do tego, co pacjent może zrobić zanim konieczne stanie się leczenie interwencyjne, jakie sygnały i czynniki ryzyka warto znać oraz dlaczego dostęp do rzetelnych informacji może wspierać wcześniejszą reakcję.

 – Najczęściej trafiają do nas pacjenci z zawałem serca i zwężeniem lub niedrożnością tętnicy wieńcowej, którzy wymagają pilnego leczenia interwencyjnego. Wielu z tych sytuacji można jednak uniknąć dzięki regularnym badaniom, kontroli ciśnienia, cholesterolu LDL i cukru oraz codziennej aktywności fizycznej i zdrowej diecie. Kluczowe są świadomość i wiedza pacjentów. Kto zna swoje wyniki i czynniki ryzyka, szybciej reaguje i konsekwentnie się leczy. Profilaktyka i terapia to wspólna praca pacjenta i lekarza, w której skuteczność leczenia zależy od obu stron – tłumaczy dr hab. n. med. Maciej Dąbrowski, zastępca dyrektora ds. klinicznych Narodowego Instytutu Kardiologii.

Światowy Dzień Serca także dla pacjentów NIKard

Wspólne działania Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Instytutu Kardiologii nie ograniczają się jedynie do organizacji konferencji prasowej. 29 września zaplanowano szereg aktywności edukacyjnych i profilaktycznych dla pacjentów Instytutu i ich rodzin, w tym możliwość pomiaru ciśnienia tętniczego oraz prezentację materiałów m.in. „10 dla Zdrowia”. Wszystkie aktywności łączy wspólny przekaz: profilaktyka zaczyna się od wiedzy i działania, a Krążenie ma znaczenie.

Portal kardiologia.gov.pl realizowany jest w ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia na lata 2022-2023.

Źródło: MZ

Codziennie sprawdzamy dziesiątki liczb – godzinę, temperaturę, kurs euro czy poziom baterii w telefonie. A czy wiemy, jaki mamy poziom cholesterolu? Zbyt wysoki cholesterol ma około 21 mln Polaków, czyli nawet 60-70% dorosłej populacji, a przez długi czas może on nie dawać żadnych objawów. 28 września rusza ogólnopolska kampania edukacyjna „Cholesterol. Poznaj swoje liczby”, która zachęca: zbadaj cholesterol, poznaj swój cholesterol LDL i sprawdź, co ta liczba mówi o Twoim zdrowiu.

Kampania jest realizowana w ramach Koalicji Liga Walki z Cholesterolem przez Polskie Towarzystwo Lipidologiczne oraz Fundację TO SIĘ LECZY. Jej celem jest zachęcenie Polaków do kontrolowania poziomu cholesterolu i poznania swojego LDL-C, który podwyższony odpowiada za proces miażdżycy. Równie istotnym zadaniem jest zwrócenie uwagi na inne ważne czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego, które nierzadko towarzyszą podwyższonemu cholesterolowi.

W Polsce i Europie choroby sercowo-naczyniowe pozostają główną przyczyną zgonów (aż 160 tys. rocznie). Jednym z kluczowych modyfikowalnych czynników ich rozwoju są zaburzenia lipidowe. Najnowsze wyniki programu „Moje Zdrowie” wskazują, że 50% Polaków nigdy nie zbadało swojego cholesterolu, a z tych, którzy to zrobili, aż 18% ma poziom LDL-C ponad 190 mg/dl – leczy się tylko 22%. Najnowszy bilans zdrowia Polaków WOBASZ3 także pokazuje, że hipercholesterolemia dotyczy prawie 60 proc. Polaków i od 20 lat pozostaje ona jednym z najpowszechniejszych czynników ryzyka. Dlatego znajomość własnego poziomu cholesterolu – przede wszystkim LDL-C – jest ważnym elementem profilaktyki.

– Zbyt wysokie stężenie cholesterolu LDL przez lata może nie dawać żadnych objawów, a jednocześnie prowadzić do rozwoju miażdżycy i zwiększać ryzyko zawału, udaru czy choroby tętnic obwodowych. Niestety znajomość swojego stężenia cholesterolu z ostatnich 12 miesięcy zna tylko co 8. Polak. Dlatego tak ważne jest, aby poznać swoje stężenie LDL-C i nie czekać z badaniem na pierwszy sygnał choroby, której skutecznie potrafimy zapobiegać. Szczególnie, że obecnie, biorąc pod uwagę leczenie niefarmakologiczne, zmianę stylu życia oraz leki, potrafimy bardzo skutecznie radzić sobie z zaburzeniami lipidowymi. Pamiętajmy jednocześnie, że jeśli chcemy z sukcesem zapobiegać miażdżycy, musimy pamiętać też o innych składowych profilu lipidowego – nie-HDL, triglicerydach czy lipoproteinie(a) – o co zawsze powinniśmy także zapytać swojego lekarza.  – podkreśla prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, przewodniczący Międzynarodowego Panelu Ekspertów Lipidowych (ILEP).

Poznaj swój cholesterol

Kampania „Cholesterol. Poznaj swoje liczby” stawia cholesterol w centrum uwagi, ponieważ z zaburzeniami lipidowymi zmaga się dwóch na trzech mieszkańców naszego kraju. Mogą one długo pozostawać niezauważone, a ich wczesne wykrycie pozwala odpowiednio wcześnie podjąć działania prewencyjne. Warto znać nie tylko poziom LDL-C, którego wartość docelowa zależy od indywidualnego ryzyka sercowo-naczyniowego, ale także inne składowe profilu lipidowego i wiedzieć za co odpowiadają i co sami możemy zrobić by je poprawić.

– Z rozmów z pacjentami widzimy także, że problemem nie zawsze jest samo wykonanie badania. Czasem wynik trafia do szuflady, bo nie wiemy co oznacza, czy powinniśmy się nim przejmować i co zrobić dalej. Chcemy, żeby ta kampania pomagała przejść od samej liczby do świadomego działania. Zbadać cholesterol, poznać swój wynik, zrozumieć go i – jeśli jest taka potrzeba – wspólnie z lekarzem zdecydować o dalszym postępowaniu. Profilaktyka zaczyna się od wiedzy o własnym zdrowiu – mówi Marek Kustosz, prezes Fundacji TO SIĘ LECZY.

Cholesterol jest jednocześnie częścią większej układanki. Ciśnienie tętnicze, poziom glukozy czy nadmierna masa ciała nie funkcjonują w oderwaniu od niego. Poszczególne czynniki ryzyka mogą współwystępować i zwiększać swoje niekorzystne oddziaływanie, a przez długi czas nie powodować wyraźnych dolegliwości. Nierozpoznane i nieleczone stopniowo zwiększają ryzyko rozwoju miażdżycy oraz poważnych chorób i zdarzeń sercowo-naczyniowych, takich jak choroba wieńcowa, zawał serca, udar mózgu, czy choroba tętnic obwodowych.

Cholesterol i trzy inne liczby, które należy znać

Pierwsze pytanie brzmi: jaki jest mój poziom cholesterolu? Warto znać nie tylko cholesterol całkowity, ale przede wszystkim poziom LDL-C, a także nie-HDL-C, który przedstawia masę wszystkich cząsteczek lipidowych odpowiedzialnych za proces miażdżycy. Wartość docelowa zależy od indywidualnego ryzyka sercowo-naczyniowego. U osób zdrowych norma stężenia LDL wynosi poniżej 3,0 mmol/l (115 mg/dl). Kampania będzie zachęcała także, by każdy z nas sam sprawdził swoje ryzyko sercowo-naczyniowe.  Jest to bardzo łatwe dzięki powszechnie dostępnym online kalkulatorom ryzyka SCORE2. Wówczas dowiemy się, że możemy mieć ryzyko umiarkowane, wysokie czy bardzo wysokie, a wówczas stężenie LDL powinno wynosić odpowiednio <100, 70 czy 55 mg/dl.  

Polska zaświeci przykładem

W ramach kampanii 29 września, w Światowy Dzień Serca, podświetlone zostaną charakterystyczne budynki i obiekty użyteczności publicznej w różnych częściach Polski. W ten sposób miasta i instytucje włączą się w akcję, przypominając mieszkańcom o znaczeniu profilaktyki i regularnych badaniach. O liczbach, które naprawdę mają znaczenie, przypominać będą m.in. Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, Enea Stadion w Poznaniu, Fontanna Neptuna w Gdańsku, Opera i Filharmonia Podlaska w Białymstoku, Kładka o. Bernatka w Krakowie, Pałac Kultury i Nauki oraz most Śląsko-Dąbrowski w Warszawie, Plac Litewski w Lublinie i Spodek w Katowicach.

Polska kampania częścią europejskiej inicjatywy

Termin rozpoczęcia kampanii nie jest przypadkowy. Jej start zbiega się ze Światowym Dniem Serca oraz Europejskim Tygodniem Badań Przesiewowych (EU Screening Week), organizowanym w ramach europejskiej inicjatywy Know Your Numbers powiązanej z EU Safe Hearts Plan. Wspólnym celem tych działań jest zwiększanie świadomości czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych oraz zachęcanie do profilaktyki, regularnych badań i wczesnego wykrywania zagrożeń dla zdrowia. EU Safe Hearts Plan, zaprezentowany przez Komisję Europejską w grudniu 2025 r., jest pierwszym kompleksowym unijnym planem dotyczącym zdrowia sercowo-naczyniowego.

A zatem, czy znasz swój cholesterol by zadbać o swoje zdrowie tu i teraz?

Więcej informacji będzie dostępnych na stronie kampanii od 28 września www.cholesterol.poznajswojeliczby.pl

Po aktualności związane z wydarzeniami w ramach kampanii zapraszamy na profil FB Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego: https://www.facebook.com/PTLipid oraz Fundacji TO SIĘ LECZY: https://www.facebook.com/ToSieLeczy

Żródło: inf pras

Przez wiele lat walka z wysokim cholesterolem kojarzyła się przede wszystkim z jednym momentem – przekroczeniem określonego wyniku w badaniu laboratoryjnym. Tymczasem współczesna kardiologia coraz wyraźniej odchodzi od myślenia wyłącznie o liczbach. Znaczenia nabiera całkowite ryzyko sercowo-naczyniowe pacjenta, jego wiek, obciążenia rodzinne oraz perspektywa zdrowia w kolejnych dekadach życia.

To właśnie ten kierunek wyznaczają zaktualizowane amerykańskie wytyczne dotyczące postępowania z zaburzeniami lipidowymi i profilaktyki miażdżycowej choroby sercowo-naczyniowej (ASCVD). Eksperci podkreślają, że najważniejszą zmianą nie jest pojawienie się nowych leków, lecz przesunięcie akcentu na wcześniejsze wykrywanie zaburzeń lipidowych oraz szybsze podejmowanie działań zapobiegających rozwojowi chorób układu krążenia.

Problem ma ogromną skalę. Według danych przywoływanych przez autorów zaleceń podwyższony poziom cholesterolu LDL dotyczy około jednej czwartej dorosłych Amerykanów. W Polsce sytuacja wygląda jeszcze poważniej – szacuje się, że podwyższony cholesterol całkowity lub LDL może występować nawet u 50-60 proc. dorosłych, czyli około 20 milionów osób.

Eksperci przypominają jednak, że samo stężenie LDL nie wyczerpuje problemu. Zaburzenia gospodarki lipidowej obejmują także inne lipoproteiny i tłuszcze obecne we krwi. Łącznie określa się je mianem dyslipidemii, która należy do najważniejszych czynników prowadzących do miażdżycowej choroby sercowo-naczyniowej. To właśnie ona pozostaje jedną z głównych przyczyn przedwczesnych zgonów na świecie.

Nowe rekomendacje wyraźnie podkreślają, że nie warto czekać, aż wyniki badań staną się jednoznacznie nieprawidłowe lub pojawią się pierwsze objawy choroby.

„Wiemy, że 80 proc. lub więcej chorób układu krążenia można zapobiec, a podwyższony poziom cholesterolu LDL stanowi istotną część tego ryzyka” podkreśla dr Roger Blumenthal, przewodniczący zespołu ekspertów opracowujących nowe wytyczne.

Podstawą postępowania nadal pozostaje zdrowy styl życia. Zbilansowana dieta, regularna aktywność fizyczna, redukcja masy ciała i zaprzestanie palenia tytoniu są pierwszym krokiem u większości pacjentów. Autorzy zaleceń zwracają jednak uwagę, że jeśli takie działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, decyzję o rozpoczęciu leczenia farmakologicznego warto podejmować wcześniej niż dotychczas.

Statyny nadal pozostają podstawą terapii obniżającej stężenie LDL. W nowych wytycznych większy nacisk położono jednak również na indywidualny dobór leczenia oraz wykorzystanie innych dostępnych terapii, takich jak ezetymib, kwas bempediowy, inhibitory PCSK9 czy inclisiran, szczególnie u osób z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym lub niewystarczającą odpowiedzią na leczenie.

Jedną z najbardziej zauważalnych zmian jest także podejście do badań przesiewowych u dzieci. Eksperci zalecają oznaczanie profilu lipidowego między 9. a 11. rokiem życia. U dzieci obciążonych rodzinnym występowaniem przedwczesnych chorób sercowo-naczyniowych diagnostykę można rozpocząć już około 2. roku życia. Tak wczesne wykrywanie zaburzeń lipidowych ma pozwolić ograniczyć wieloletnią ekspozycję naczyń krwionośnych na podwyższone stężenie aterogennych lipoprotein.

Autorzy wytycznych zwracają również uwagę na coraz większą rolę oceny długoterminowego ryzyka. W rekomendacjach znalazł się kalkulator PREVENT, który umożliwia oszacowanie prawdopodobieństwa wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych zarówno w perspektywie 10, jak i 30 lat. Uwzględnia on nie tylko stężenie cholesterolu, ale także wiek, wartości ciśnienia tętniczego oraz inne czynniki wpływające na ryzyko.

Takie podejście oznacza, że leczenie może zostać rozważone również u osób, których aktualne wyniki badań nie wydają się alarmujące, ale których przewidywane ryzyko rozwoju chorób serca w kolejnych latach jest podwyższone.

Wytyczne ponownie podkreślają również znaczenie wartości docelowych LDL. U osób z podwyższonym ryzykiem zalecanym celem pozostaje stężenie poniżej 100 mg/dl. Pacjenci z wysokim ryzykiem powinni dążyć do wartości poniżej 70 mg/dl, natomiast u osób z bardzo wysokim ryzykiem miażdżycowej choroby sercowo-naczyniowej zalecany poziom wynosi mniej niż 55 mg/dl.

„Ogólnie rzecz biorąc, im niższy poziom LDL, tym lepiej, szczególnie u osób zagrożonych zawałem serca lub udarem” – podkreśla kardiolog dr Pamela B. Morris z Medical University of South Carolina. Jak dodaje: „Badania kliniczne jasno pokazują, że obniżenie LDL-C do wartości niższych niż wcześniej zalecane przynosi wyraźne korzyści w redukcji incydentów sercowo-naczyniowych”.

Zmiany wpisują się w szerszy trend obserwowany w światowej kardiologii. Coraz większy nacisk kładzie się na zapobieganie chorobom, zanim dojdzie do pierwszego zawału czy udaru, zamiast koncentrować się wyłącznie na leczeniu ich następstw. Oznacza to również większą rolę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, regularnych badań profilaktycznych oraz indywidualnej oceny ryzyka każdego pacjenta.

Choć nowe zalecenia zostały opracowane dla amerykańskiego systemu ochrony zdrowia, wiele ich elementów odzwierciedla kierunek zmian obserwowany także w Europie. W praktyce oznacza to, że coraz więcej osób może usłyszeć od lekarza o potrzebie wcześniejszego leczenia zaburzeń lipidowych, nawet jeśli dotychczas uważały swoje wyniki za „wystarczająco dobre”. W świetle aktualnej wiedzy celem nie jest już jedynie poprawa wyniku badania laboratoryjnego, ale zmniejszenie ryzyka zawału serca, udaru mózgu i przedwczesnej śmierci w kolejnych dekadach życia.

Nowe amerykańskie wytyczne: https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIR.0000000000001423

Źródło: Blumenthal RS, Morris PB, Gaudino M, et al. 2026

W 2024 została wydana aktualizacja wytycznych diagnostyki zaburzeń lipidowych. Wytyczne opracowało Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej i Polskie Towarzystwo Lipidologiczne. Największe zmiany zostały dokonane w drastycznym obniżeniu zakresów referencyjnych dla oznaczenia trójglicerydów. Dotychczasowe zakresy zostały obniżone ze 150 do 100 mg/dl (1,7 do 1,1 mmol/l). Od teraz już od wartości 100 mg/dl (1,1 mmol/l) wynik badania będzie oznaczony na sprawozdaniu z wyniku laboratoryjnego jako przekroczony i w swoisty sposób niepokoić pacjenta i lekarza.
Nowe podejście do oznaczania LDL
 
W 2024 została wydana aktualizacja wytycznych diagnostyki zaburzeń lipidowych. Wytyczne opracowało Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej i Polskie Towarzystwo Lipidologiczne (1).  

Największe zmiany zostały dokonane w drastycznym obniżeniu zakresów referencyjnych dla oznaczenia trójglicerydów. Dotychczasowe zakresy zostały obniżone ze 150 do 100 mg/dl (1,7 do 1,1 mmol/l). Od teraz już od wartości 100 mg/dl (1,1 mmol/l) wynik badania będzie oznaczony na sprawozdaniu z wyniku laboratoryjnego jako przekroczony i w swoisty sposób niepokoić pacjenta i lekarza. 
 

W skład podstawowego profilu lipidowego wchodzą powszechnie znane badania: 
Warto zwrócić uwagę, że oznaczenie LDL-C może być nieoznaczone, a wyliczone matematycznym wzorem z pozostałych badań. W Polsce większość lekarzy i laboratoriów używa właśnie wzoru do określenia stężenia cholesterolu LDL. O ile ta oszczędność (bo mówimy o motywacji finansowej) jest uzasadniona w przesiewowych badaniach, o tyle w dobie powszechności cholesterolemii i dyslipidemii oraz oceny ryzyka i skuteczności leczenia w oparciu o właśnie oznaczenia LDL – powinniśmy używać powszechnie bezpośredniego oznaczenia stężenia LDL. 

Obecnie wyliczane oznaczenia LDL jest oparte o wzór Friedewala, wzór ten został opracowany w latach 70 ubiegłego wieku. Dziś znamy jego liczne ograniczenia i jeżeli już musimy zlecać i stosować wyliczane, czyli szacowane LDL, wtedy wytyczne sugerują użycie nowego wzoru Sampsona-NIH. Stąd w mojej opinii powinniśmy przy okazji tych zmian zwracać baczną uwagę na kwestię merytoryczną oznaczenia LDL, z naciskiem na bezpośrednie badanie laboratoryjne frakcji LDL. 

Kolejną kwestią jest sposób prezentacji zakresów referencyjnych. O ile w kwestii cholesterolu całkowitego i trójglicerydów sprawa jest dość prosta. Bo mamy z założenia jedną wartość górnej granicy referencyjnej tzw. normy.

O tyle prezentacja wyników LDL i nie-HDL sprawia pewne problemy interpretacyjne.  
nie-HDL jest nowym wzorem pojawiającym się przy profilu lipidowym preferowanym w prewencji pierwotnej. Stosowanie parametru nie-HDL powinno być nierozerwalnie oceniane i jednocześnie jest składową oceny ryzyka sercowo-naczyniowego wg algorytmów SCORE. Dziś to jest konkretnie: SCORE-2 dla wieku 40-70 lat i SCORE-OP – powyżej 70 roku życia.  

Wyniki parametrów LDL i nie-HDL (non-HDL) winny być sprawozdawane z opisem w poniższy sposób: 

 
W związku z ograniczeniami systemów informatycznych i braku informacji podczas badania laboratoryjnego o ryzyku danego pacjenta, nie ma możliwości skutecznego oznaczenia przekroczenia parametru np. za pomocą strzałki lub podkreślenia. Dodatkowo przy tak rozbudowanym opisie – interpretujący nieintuicyjnie pomijają dopasowanie maksymalnej, a zwykle obniżonego, zakresu referencyjnego dla LDL lub nie-HDL. O ile w profilaktyce wtórnej, przebiła się wartość  poniżej 55 mg/dl (<1,4 mmol/l)  dla pacjentów po zawale serca, o tyle pozostałe zakresy zwłaszcza w prewencji są niestety pomijane. Im wyższe ryzyko indywidulane pacjenta tym niższa górna granicy tzw. normy dla tego pacjenta.  

Podsumowując, w prewencji pierwotnej powinniśmy użyć w pierwszym kroku parametru nie-HDL w celu zastosowania do algorytmu SCORE. Po wyliczeniu ryzyka, w drugim kroku, ocenić skalę – od małego do ekstremalnego, i wybrać konkretną maksymalną wartość dla parametru nie-HDL odpowiadającą wyliczonemu ryzyku indywidualnemu tzw. pozornie zdrowemu.
 
Interpretację algorytmu SCORE może ułatwić skrócona tabela
źródło: Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT 2024
 
Tak oceniony profil lipidowy, od cholesterolu całkowitego, trójglicerydów i poprawnie zinterpretowany nie-HDL lub LDL wraz z oceną wynikającą z odpowiedniego algorytmu SCORE, będzie kompleksową podstawą do podjęcia decyzji terapeutycznych.  

Należy pamiętać o dodatkowych badaniach laboratoryjnych, które są podstawą do modyfikacji ryzyka z uwagi zagrożenia lub choroby współistniejące. Zaliczamy do nich powszechne badania przesiewowe m.in. glukoza na czczo, eGFR z kreatyniną lub zalecane „nowe” ale jeszcze przebijające się lipoproteina a, wskaźnik albumina-kreatynina w moczu, oznaczenie CRP (hs) z interpretacją dla profilaktyki tj od wartości 3 mg/dl – czyli wartość wysokiej. 

Autor: Artur Gabrysiak, manager medycyny laboratoryjnej American Heart of Poland.

1. https://diagnostykalaboratoryjna.eu/article/544954/pl 

 
źródło: AHOP
Pomimo ciągłej edukacji lekarzy przez ostatnie 15 lat, licznych konferencji, spotkań, dokumentów eksperckich, wyników badań, także wiedza lekarzy na temat tego czynnika ryzyka, diagnostyki i skutecznej terapii jest nadal niewystarczająca, co przekłada się na zdecydowanie zbyt późne podjęcie leczenia, najczęściej stosując nieodpowiednie dawki statyn i nie zalecając leczenia skojarzonego. W wyniku tego, tylko 24% pacjentów w Polsce osiąga cele terapeutyczne dla cholesterolu LDL, niezależnie od grupy ryzyka, a tylko 17% dla chorych bardzo wysokiego ryzyka.

Zaburzenia lipidowe to najczęściej występujący czynnik ryzyka chorób układu krążenia w Polsce i na świecie. Problem dotyczy nawet 21 milionów osób w Polsce, ponad 60% populacji dorosłej, a w wieku powyżej 65 rż nawet 70% osób. Skalę problemu zwiększa fakt bardzo niskiej świadomości występowania tego czynnika ryzyka, tylko 2 osoby na dziesięć wiedzą jaki jest ich poziom cholesterolu całkowitego i/lub cholesterolu LDL. Co więcej, internet przepełniony jest nieprawdziwymi informacjami na temat roli cholesterolu LDL, nasyconych kwasów tłuszczowych oraz powikłań w trakcie stosowania statyn. Takich wiadomości jest nawet 7-10x więcej niż prawdziwych rzetelnych informacji, że LDL jest niezależnym czynniki ryzyka chorób serca i naczyń, a statyny mogą nasze życie skutecznie wydłużyć.

Pomimo ciągłej edukacji lekarzy przez ostatnie 15 lat, licznych konferencji, spotkań, dokumentów eksperckich, wyników badań, także wiedza lekarzy na temat tego czynnika ryzyka, diagnostyki i skutecznej terapii jest nadal niewystarczająca, co przekłada się na zdecydowanie zbyt późne podjęcie leczenia, najczęściej stosując nieodpowiednie dawki statyn i nie zalecając leczenia skojarzonego. W wyniku tego, tylko 24% pacjentów w Polsce osiąga cele terapeutyczne dla cholesterolu LDL, niezależnie od grupy ryzyka, a tylko 17% dla chorych bardzo wysokiego ryzyka. To też jest powodem, że nawet co 5-7 pacjent po zawale mięśnia sercowego może mieć kolejny incydent w ciągu 12 miesięcy, a wyniki badania LIPIDOGRAM wskazują, że leczenie obniżające stężenie cholesterolu LDL otrzymuje w Polsce tylko mniej niż 60% osób po udarze niedokrwiennym.

„W trakcie ostatniego XII Kongresu Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego wielokrotnie dyskutowaliśmy jak skutecznie zwiększyć świadomość zaburzeń lipidowych w Polsce, tak by nie mówić tylko o cukrzycy, nadciśnieniu, pacjencie po zawale czy z niewydolnością serca, ale by zacząć jak najwcześniej, by skupić się na profilaktyce chorób serca i naczyń, by skutecznie uniknąć choroby sercowo-naczyniowej, zawału czy udaru lub opóźnić ich wystąpienie. Skuteczna diagnostyka, optymalne leczenie niefarmakologiczne i farmakologiczne zaburzeń lipidowych może być bardzo skuteczną odpowiedzią na te wyzwania” – tłumaczy prof. Maciej Banach, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego.

„Polskie Towarzystwo Kardiologiczne już od wielu lat mocno angażuje się w działania mające na celu poprawę diagnostyki i leczenia hipercholesterolemii. Razem z PTL, od samego początku byliśmy zaangażowani w pracę nad programami lekowymi dla innowacyjnych leków dla pacjentów wysokiego ryzyka z zaburzeniami lipidowymi, aktywnie uczestniczyliśmy w tworzeniu rejestrów, badań czy programów, w tym Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia, który po raz pierwszy skupia się na profilaktyce, w tym na problemie zaburzeń lipidowych. To dla nas ważne, bo wyniki badania KOS-Lipid ewidentnie wskazują, że nawet w tak dobrze zorganizowanym programie koordynowanej opieki jak KOS-Zawał, nie potrafimy skutecznie leczyć zaburzeń lipidowych” – komentuje prof. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

„Nadszedł więc czas, byśmy wspólnie podjęli działania, by każdy zrozumiał negatywną rolę zaburzeń lipidowych dla naszego organizmu, byśmy wreszcie potrafili skutecznie i szybko diagnozować i leczyć zaburzenia lipidowe, tak by zmniejszyć dług zdrowotny, z którymi obecnie się zmagamy. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy, że rok 2023 będzie Rokiem Walki z Hipercholesterolemią” – dodaje Prof. Mitkowski.

„Nie mamy już czasu, w Roku Walki z Hipercholesterolemią musimy zaangażować wszystkich uczestników systemu ochrony zdrowia, kładąc największy nacisk na pacjentów i organizacje pacjenckie, na wczesną edukacje społeczeństwa, na kontynuację specjalistycznej edukacji lekarzy i innych grup medycznych, w tym dietetyków – np. w ramach prowadzonej przez PTL certyfikacji, oczywiście działania z udziałem płatnika – ponieważ tylko wówczas mamy szansę na wspólny sukces, dla dobra nas wszystkich – puentuje Prof. Banach.

Konferencja prasowa dotycząca ogłoszenia roku 2023 – Rokiem Walki z Hipercholesterolemią odbędzie się 2 lutego 2023 o godzinie 11.00 w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej, ul. Bracka 6/8; 00-502 Warszawa.

źródło: PTL

Pomimo ciągłej edukacji lekarzy przez ostatnie 15 lat, licznych konferencji, spotkań, dokumentów eksperckich, wyników badań, także wiedza lekarzy na temat tego czynnika ryzyka, diagnostyki i skutecznej terapii jest nadal niewystarczająca, co przekłada się na zdecydowanie zbyt późne podjęcie leczenia, najczęściej stosując nieodpowiednie dawki statyn i nie zalecając leczenia skojarzonego. W wyniku tego, tylko 24% pacjentów w Polsce osiąga cele terapeutyczne dla cholesterolu LDL, niezależnie od grupy ryzyka, a tylko 17% dla chorych bardzo wysokiego ryzyka.

Zaburzenia lipidowe to najczęściej występujący czynnik ryzyka chorób układu krążenia w Polsce i na świecie. Problem dotyczy nawet 21 milionów osób w Polsce, ponad 60% populacji dorosłej, a w wieku powyżej 65 rż nawet 70% osób. Skalę problemu zwiększa fakt bardzo niskiej świadomości występowania tego czynnika ryzyka, tylko 2 osoby na dziesięć wiedzą jaki jest ich poziom cholesterolu całkowitego i/lub cholesterolu LDL. Co więcej, internet przepełniony jest nieprawdziwymi informacjami na temat roli cholesterolu LDL, nasyconych kwasów tłuszczowych oraz powikłań w trakcie stosowania statyn. Takich wiadomości jest nawet 7-10x więcej niż prawdziwych rzetelnych informacji, że LDL jest niezależnym czynniki ryzyka chorób serca i naczyń, a statyny mogą nasze życie skutecznie wydłużyć.

Pomimo ciągłej edukacji lekarzy przez ostatnie 15 lat, licznych konferencji, spotkań, dokumentów eksperckich, wyników badań, także wiedza lekarzy na temat tego czynnika ryzyka, diagnostyki i skutecznej terapii jest nadal niewystarczająca, co przekłada się na zdecydowanie zbyt późne podjęcie leczenia, najczęściej stosując nieodpowiednie dawki statyn i nie zalecając leczenia skojarzonego. W wyniku tego, tylko 24% pacjentów w Polsce osiąga cele terapeutyczne dla cholesterolu LDL, niezależnie od grupy ryzyka, a tylko 17% dla chorych bardzo wysokiego ryzyka. To też jest powodem, że nawet co 5-7 pacjent po zawale mięśnia sercowego może mieć kolejny incydent w ciągu 12 miesięcy, a wyniki badania LIPIDOGRAM wskazują, że leczenie obniżające stężenie cholesterolu LDL otrzymuje w Polsce tylko mniej niż 60% osób po udarze niedokrwiennym.

„W trakcie ostatniego XII Kongresu Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego wielokrotnie dyskutowaliśmy jak skutecznie zwiększyć świadomość zaburzeń lipidowych w Polsce, tak by nie mówić tylko o cukrzycy, nadciśnieniu, pacjencie po zawale czy z niewydolnością serca, ale by zacząć jak najwcześniej, by skupić się na profilaktyce chorób serca i naczyń, by skutecznie uniknąć choroby sercowo-naczyniowej, zawału czy udaru lub opóźnić ich wystąpienie. Skuteczna diagnostyka, optymalne leczenie niefarmakologiczne i farmakologiczne zaburzeń lipidowych może być bardzo skuteczną odpowiedzią na te wyzwania” – tłumaczy prof. Maciej Banach, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego.

„Polskie Towarzystwo Kardiologiczne już od wielu lat mocno angażuje się w działania mające na celu poprawę diagnostyki i leczenia hipercholesterolemii. Razem z PTL, od samego początku byliśmy zaangażowani w pracę nad programami lekowymi dla innowacyjnych leków dla pacjentów wysokiego ryzyka z zaburzeniami lipidowymi, aktywnie uczestniczyliśmy w tworzeniu rejestrów, badań czy programów, w tym Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia, który po raz pierwszy skupia się na profilaktyce, w tym na problemie zaburzeń lipidowych. To dla nas ważne, bo wyniki badania KOS-Lipid ewidentnie wskazują, że nawet w tak dobrze zorganizowanym programie koordynowanej opieki jak KOS-Zawał, nie potrafimy skutecznie leczyć zaburzeń lipidowych” – komentuje prof. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

„Nadszedł więc czas, byśmy wspólnie podjęli działania, by każdy zrozumiał negatywną rolę zaburzeń lipidowych dla naszego organizmu, byśmy wreszcie potrafili skutecznie i szybko diagnozować i leczyć zaburzenia lipidowe, tak by zmniejszyć dług zdrowotny, z którymi obecnie się zmagamy. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy, że rok 2023 będzie Rokiem Walki z Hipercholesterolemią” – dodaje Prof. Mitkowski.

„Nie mamy już czasu, w Roku Walki z Hipercholesterolemią musimy zaangażować wszystkich uczestników systemu ochrony zdrowia, kładąc największy nacisk na pacjentów i organizacje pacjenckie, na wczesną edukacje społeczeństwa, na kontynuację specjalistycznej edukacji lekarzy i innych grup medycznych, w tym dietetyków – np. w ramach prowadzonej przez PTL certyfikacji, oczywiście działania z udziałem płatnika – ponieważ tylko wówczas mamy szansę na wspólny sukces, dla dobra nas wszystkich – puentuje Prof. Banach.

Konferencja prasowa dotycząca ogłoszenia roku 2023 – Rokiem Walki z Hipercholesterolemią odbędzie się 2 lutego 2023 o godzinie 11.00 w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej, ul. Bracka 6/8; 00-502 Warszawa.

źródło: PTL

Z okazji Światowego Dnia Świadomości Hipercholesterolemii Rodzinnej, który przypada 24 września, eksperci zwracają uwagę na najczęściej powtarzane mity o wysokim stężeniu cholesterolu, który stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia Polaków. Hipercholesterolemia, choć brzmi enigmatycznie, oznacza podwyższone stężenie cholesterolu LDL – nazywanego także „złym” cholesterolem.
 
– Organizm człowieka potrzebuje cholesterolu w niewielkich ilościach do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania, a jeżeli jego stężenie zaczyna wykraczać poza normy, może to skutkować zmianami miażdżycowymi, które podwyższają ryzyko wystąpienia objawowych miażdżycowych chorób sercowo-naczyniowych, w tym zawałów serca czy udarów mózgu. Miażdżyca latami rozwija się bezobjawowo i z tego powodu choroby sercowo-naczyniowe określane są mianem „cichych zabójców” – mówi prof. dr hab. n. med. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Na powody, dla których choroby układu sercowo-naczyniowego pozostają główną przyczyną hospitalizacji i zgonów w Polsce[4] zwraca także uwagę prof. dr hab. n. med. Marlena Broncel, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej, Szpitala im. Wł. Biegańskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – Cholesterol nie boli, dlatego niewiele osób wykonuje proste badanie z krwi, które może ujawnić jego wysokie stężenie. Wśród Polaków brakuje świadomości, kogo podwyższone stężenie cholesterolu może dotyczyć oraz jakie poważne konsekwencje dla zdrowia i życia niesie. O istocie problemu świadczy, chociażby to, że wśród świadomych choroby Polaków zaledwie 6% pacjentów stosuje skuteczne leczenie mające na celu obniżenie stężenia cholesterolu LDL do odpowiedniej dla pacjentów normy. Tymczasem hipercholesterolemię można łatwo zdiagnozować i skutecznie leczyć. Dlatego uwrażliwiamy Polaków na tę niewidzialną chorobę, wokół której narosło wiele szkodliwych mitów.
 
MIT #1: Wśród Polaków podwyższone stężenie cholesterolu występuje rzadko i od niedawna
Pierwsze dane dotyczące występowania hipercholesterolemii w Polsce pochodzą z badania Pol-MONICA, przeprowadzonego w latach 1984-1993. Już wtedy były to niepokojące liczby. Hipercholesterolemię stwierdzono u 70% kobiet i niemal 73% badanych mężczyzn[5]. Obecnie szacuje się, że podwyższone stężenie cholesterolu występuje u ok. 60% (20 mln) Polaków[6], z czego ok. 60%[7] z nich, nie jest świadomych swojego stanu zdrowia. Zaburzenia lipidowe w Polsce występują częściej niż w innych krajach Europy Zachodniej[8].
 
MIT #2: Podwyższone stężenie cholesterolu dotyczy tylko osób otyłych
Wbrew obiegowej opinii hipercholesterolemia nie dotyka tylko osób starszych, z nadwagą i złymi nawykami żywieniowymi. Wysokie stężenie cholesterolu występuje także u osób młodych, utrzymujących prawidłowy poziom aktywności fizycznej, szczupłych, a nawet – może być odziedziczone. Hipercholesterolemię rodzinną dziedziczy się w sposób dominujący i ryzyko jej wystąpienia u potomstwa wynosi 50%[9].
 
Osoby z hipercholesterolemią rodzinną należą do grupy dużego ryzyka wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych, czyli zawałów serca czy udarów mózgu[10]. Dlatego wczesna identyfikacja choroby, szczególnie u rodziców i w okresie dzieciństwa, jest kluczowa, gdyż umożliwia podjęcie odpowiednio wcześnie działań prewencyjnych (np. terapii hipolipemizującej) obniżających stężenie cholesterolu LDL, a w efekcie – także ryzyko wystąpienia zawału serca czy udaru mózgu.
 
MIT #3: Objawy wysokiego stężenia cholesterolu są widoczne
Hipercholesterolemia może przez długi okres rozwijać się bezobjawowo. Zazwyczaj wykrywa się ją przez przypadek. Najczęściej, gdy dochodzi do zawału serca lub udaru mózgu[11]. O bardziej charakterystycznych objawach hipercholesterolemii mówimy w przypadku hipercholesterolemii rodzinnej. Należą do nich: nawracające zapalenia i dolegliwości bólowe ścięgna Achillesa; żółtaki – inaczej złogi cholesterolu odkładające się w ścięgnach, w skórze łokci, kolan i pośladków; a także tzw. rąbek starczy rogówki, czyli biaława obwódka na oku u pacjentów poniżej 45 roku życia[12].
 
Regularne wykonywanie lipidogramu pozwala na wykrycie hipercholesterolemii jeszcze zanim pojawią się objawy, które świadczą o wieloletnich, niekorzystnych zmianach zachodzących w organizmie.
 
MIT #4: Stężenie cholesterolu ciężko jest kontrolować i modyfikować
Hipercholesterolemia, choć stanowi duże ryzyko chorób sercowo-naczyniowych jest jednocześnie najłatwiej modyfikowalnym czynnikiem ryzyka.
 
O tym, jak wygląda stan gospodarki lipidowej naszego organizmu mówi lipidogram, nazywany również profilem lub panelem lipidowym. To badanie, które polega na pobraniu próbki krwi, najczęściej z żyły łokciowej. Pozwala na oznaczenie stężenia cholesterolu całkowitego, LDL, HDL i trójglicerydów[13]. Choć jest to niedrogie i proste badanie pozwalające wykryć zaburzenia lipidowe, w Polsce wykonuje się często za późno – po wystąpieniu incydentu sercowo-naczyniowego.
 
Już sama zmiana stylu życia pozwala zredukować stężenie cholesterolu LDL o ok. 20%[14]. Jednak nie u każdej osoby zmagającej się z hipercholesterolemią jest to wystarczające rozwiązanie. O wdrożeniu farmakoterapii na podstawie badań decyduje lekarz. Niestety, mimo kilku dostępnych opcji leczenia, nie każdy z pacjentów osiąga cele terapeutyczne, co ma często związek z niestosowaniem się do zaleceń lekarzy lub nieodpowiednio dobranym leczeniem.
 
MIT #5: Normy dotyczące stężenia cholesterolu są uniwersalne dla każdego
Wartość docelowa, którą powinien osiągnąć pacjent z hipercholesterolemią, powinna być ustalona indywidualnie z lekarzem i opierać się m.in. na analizie ogólnego stanu zdrowia, w tym obecności czynników ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych (takich jak: zawał serca, udar mózgu czy choroba wieńcowa); zmian narządowych (np. przerost mięśnia lewej komory) oraz obecności chorób sercowo-naczyniowych[15]. Obecnie polskie wytyczne (opracowane przez sześć polskich Towarzystw Naukowych zajmujących się obszarem sercowo-naczyniowym) wskazują inne normy dla poszczególnych pięciu grup ryzyka chorób sercowo-naczyniowych (małe, umiarkowane, duże (<70 mg/dl), bardzo duże (<55 mg/dl) i ekstremalne (<40 mg/dl)[16].  
 
MIT #6: Dzięki diecie i aktywności fizycznej można wyleczyć hipercholesterolemię
Podstawą w leczeniu hipercholesterolemii jest modyfikacja stylu życia – zdrowa dieta i aktywność fizyczna. Jednak tak, jak w przypadku określenia norm dla stężenia cholesterolu – także leczenie jest kwestią, która wymaga indywidualnego dostosowania. W wielu przypadkach do zmiany trybu życia należy włączyć leczenie farmakologiczne, o którym – na podstawie badań oraz określeniu grupy ryzyka – decyduje lekarz. Na polskim rynku dostępnych jest kilka opcji leczenia. Standardem i podstawą leczenia farmakologicznego zaburzeń lipidowych są statyny. U części pacjentów stosowane są w skojarzeniu z ezetymibem. Statyny w połączeniu z ezetymibem podawane są w formie tabletek – dzięki nim można obniżyć stężenie cholesterolu LDL-C o około 65%[17]. Kolejny krok to terapia inhibitorami PCSK9 (podanie podskórnie co 2 do 4 tygodni[18]) lub małym interferującym RNA (siRNA, podawanym podskórnie dwa razy w roku)[19]. Stosuje się je u pacjentów, którzy nie osiągają celów terapeutycznych w odpowiedzi na leczenie statynami i ezetymibem[20]. Jednak to po stronie pacjenta pozostaje najważniejsza kwestia – przestrzeganie zaleceń związanych z leczeniem.
 
Szczególnej opieki i stałej kontroli stężenia cholesterolu LDL wymagają pacjenci z dużym ryzykiem sercowo-naczyniowym oraz chorzy, którzy nie odpowiadają na leczenie[21]. W ich przypadku zaniechanie bądź niewłaściwe leczenie może mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje – co trzeci z pacjentów po zawale nie przeżyje następnych 3 lat[22].
 
Warto pamiętać!
– Podstawowym orężem do walki z chorobami sercowo-naczynowymi jest kontrola czynników ryzyka, w tym „złego cholesterolu”. Każde obniżenie stężenia cholesterolu LDL o 1 mmol/L zmniejsza ryzyko incydentu sercowo-naczyniowego aż o 22%. Osiągnięcie celu terapeutycznego, którym jest utrzymanie właściwej dla nas wartości stężenia cholesterolu, wymaga zaangażowania wszystkich stron – klinicystów, którzy wspierają pacjentów w ich drodze po zdrowie, śledząc najnowsze wytyczne i rekomendacje; pacjentów – poprzez regularne badania profilaktyczne i stosowanie się do zaleceń lekarza, a także decydentów – dbających o systemowe podejście do kwestii kontrolowania stężenia cholesterolu LDL – podsumowuje prof. Przemysław Mitkowski.
 
– Regularnie wykonywany lipidogram pozwala na wczesne wykrycie hipercholesterolemii, a co za tym idzie – wdrożenie odpowiedniego leczenia hipolipemizującego. W jego efekcie możemy ograniczyć ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu i wielu innych schorzeń sercowo-naczyniowych. Niezależnie, czy mamy przesłanki do obaw o podwyższone stężenie cholesterolu, czy jesteśmy zdiagnozowani na obecność hipercholesterolemii, warto odpowiedzieć sobie na pytanie – kiedy ostatni raz sprawdzaliśmy stężenie cholesterolu w organizmie? – mówi prof. Marlena Broncel i dodaje: – Mam nadzieję, że Światowy Dzień Hipercholesterolemii Rodzinnej zwiększy świadomość na temat hipercholesterolemii, zainspiruje do wykonania lipidogramu, aby w niedalekiej przyszłości doprowadzić do pozytywnej zmiany w obszarze kardiologii w Polsce.
 
– Z podwyższonym stężeniem cholesterolu zmaga się wielu Polaków, nieświadomych choroby jest ponad połowa z nich. Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że brak podjęcia odpowiedniego postępowania terapeutycznego, to prosta droga do zawału lub udaru, a w najtragiczniejszym przypadku – śmierci. Dlatego warto edukować w zakresie profilaktyki związanej ze stężeniem cholesterolu, walczyć z mitami, mówić głośno, do czego może doprowadzić nieleczona lub niewłaściwie leczona hipercholesterolemia. Ograniczenie szkód związanych z zaburzeniami lipidowymi, a co za tym idzie, z miażdżycą i jej konsekwencjami jest niezwykle ważne zarówno z perspektywy indywidualnego pacjenta, jak i całego systemu opieki zdrowotnej – zwraca uwagę Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia „EcoSerce”, członkini Global Heart Hub.
 
 
[1] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[2] Hipercholesterolemia – zmora dzisiejszych czasów. Co zrobić, by zapobiec jej konsekwencjom w świetle aktualnych zaleceń kardiologicznych, Katarzyna Arent-Piotrowska, Probl Hig Epidemiol 2018, 99(2): 108-113
[3] Postępowanie w rodzinnej hipercholesterolemii u dzieci i młodzieży. Stanowisko Forum Ekspertów Lipidowych, www.kardiologiapolska.pl, Kardiologia Polska 2013; 71, 10: 1099–1105; DOI: 10.5603/KP.2013.0276
[4] Roth GA, Mensah GA, Johnson CO, et al. Global Burden of Cardiovascular Diseases and Risk Factors, 1990–2019: Update from the GBD 2019 Study [published correction appears in J Am Coll Cardiol. 2021 Apr 20;77(15):1958–1959]. J Am Coll Cardiol. 2020;76(25):2982–3021.
[5] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[6] Badanie WOBASZ: Pająk A, Szafraniec K, Polak M, et al. Pol Arch Med Wewn. 2016; 126(9): 642–652
[7] Tamże
[8] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[9] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/140975,hipercholesterolemia-rodzinna
[10] https://www.kardiologia-i-diabetologia.pl/artykul/pacjenci-ekstremalnie-wysokiego-ryzyka-predysponowani-do-terapii-inhibitorem-pcsk-9
[11] Hipercholesterolemia – zmora dzisiejszych czasów. Co zrobić, by zapobiec jej konsekwencjom w świetle aktualnych zaleceń kardiologicznych, Katarzyna Arent–Piotrowska, Probl Hig Epidemiol 2018, 99(2): 108–113
[12] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/140975,hipercholesterolemia-rodzinna
[13] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/141216,lipidy-i-lipidogram
[14] https://ncez.pzh.gov.pl/choroba-a-dieta/czy-warto-obnizac-poziom-cholesterolu/   
[15] Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[16] Tamże
[17] Tamże
[18] Tamże
[19] Tamże
[20] Tamże
[21] Tamże
[22] Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, Zbigniew Strzelecki, Janusz Szymborski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf 

źródło: Novartis

Z okazji Światowego Dnia Świadomości Hipercholesterolemii Rodzinnej, który przypada 24 września, eksperci zwracają uwagę na najczęściej powtarzane mity o wysokim stężeniu cholesterolu, który stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia Polaków. Hipercholesterolemia, choć brzmi enigmatycznie, oznacza podwyższone stężenie cholesterolu LDL – nazywanego także „złym” cholesterolem.
 
– Organizm człowieka potrzebuje cholesterolu w niewielkich ilościach do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania, a jeżeli jego stężenie zaczyna wykraczać poza normy, może to skutkować zmianami miażdżycowymi, które podwyższają ryzyko wystąpienia objawowych miażdżycowych chorób sercowo-naczyniowych, w tym zawałów serca czy udarów mózgu. Miażdżyca latami rozwija się bezobjawowo i z tego powodu choroby sercowo-naczyniowe określane są mianem „cichych zabójców” – mówi prof. dr hab. n. med. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Na powody, dla których choroby układu sercowo-naczyniowego pozostają główną przyczyną hospitalizacji i zgonów w Polsce[4] zwraca także uwagę prof. dr hab. n. med. Marlena Broncel, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej, Szpitala im. Wł. Biegańskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – Cholesterol nie boli, dlatego niewiele osób wykonuje proste badanie z krwi, które może ujawnić jego wysokie stężenie. Wśród Polaków brakuje świadomości, kogo podwyższone stężenie cholesterolu może dotyczyć oraz jakie poważne konsekwencje dla zdrowia i życia niesie. O istocie problemu świadczy, chociażby to, że wśród świadomych choroby Polaków zaledwie 6% pacjentów stosuje skuteczne leczenie mające na celu obniżenie stężenia cholesterolu LDL do odpowiedniej dla pacjentów normy. Tymczasem hipercholesterolemię można łatwo zdiagnozować i skutecznie leczyć. Dlatego uwrażliwiamy Polaków na tę niewidzialną chorobę, wokół której narosło wiele szkodliwych mitów.
 
MIT #1: Wśród Polaków podwyższone stężenie cholesterolu występuje rzadko i od niedawna
Pierwsze dane dotyczące występowania hipercholesterolemii w Polsce pochodzą z badania Pol-MONICA, przeprowadzonego w latach 1984-1993. Już wtedy były to niepokojące liczby. Hipercholesterolemię stwierdzono u 70% kobiet i niemal 73% badanych mężczyzn[5]. Obecnie szacuje się, że podwyższone stężenie cholesterolu występuje u ok. 60% (20 mln) Polaków[6], z czego ok. 60%[7] z nich, nie jest świadomych swojego stanu zdrowia. Zaburzenia lipidowe w Polsce występują częściej niż w innych krajach Europy Zachodniej[8].
 
MIT #2: Podwyższone stężenie cholesterolu dotyczy tylko osób otyłych
Wbrew obiegowej opinii hipercholesterolemia nie dotyka tylko osób starszych, z nadwagą i złymi nawykami żywieniowymi. Wysokie stężenie cholesterolu występuje także u osób młodych, utrzymujących prawidłowy poziom aktywności fizycznej, szczupłych, a nawet – może być odziedziczone. Hipercholesterolemię rodzinną dziedziczy się w sposób dominujący i ryzyko jej wystąpienia u potomstwa wynosi 50%[9].
 
Osoby z hipercholesterolemią rodzinną należą do grupy dużego ryzyka wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych, czyli zawałów serca czy udarów mózgu[10]. Dlatego wczesna identyfikacja choroby, szczególnie u rodziców i w okresie dzieciństwa, jest kluczowa, gdyż umożliwia podjęcie odpowiednio wcześnie działań prewencyjnych (np. terapii hipolipemizującej) obniżających stężenie cholesterolu LDL, a w efekcie – także ryzyko wystąpienia zawału serca czy udaru mózgu.
 
MIT #3: Objawy wysokiego stężenia cholesterolu są widoczne
Hipercholesterolemia może przez długi okres rozwijać się bezobjawowo. Zazwyczaj wykrywa się ją przez przypadek. Najczęściej, gdy dochodzi do zawału serca lub udaru mózgu[11]. O bardziej charakterystycznych objawach hipercholesterolemii mówimy w przypadku hipercholesterolemii rodzinnej. Należą do nich: nawracające zapalenia i dolegliwości bólowe ścięgna Achillesa; żółtaki – inaczej złogi cholesterolu odkładające się w ścięgnach, w skórze łokci, kolan i pośladków; a także tzw. rąbek starczy rogówki, czyli biaława obwódka na oku u pacjentów poniżej 45 roku życia[12].
 
Regularne wykonywanie lipidogramu pozwala na wykrycie hipercholesterolemii jeszcze zanim pojawią się objawy, które świadczą o wieloletnich, niekorzystnych zmianach zachodzących w organizmie.
 
MIT #4: Stężenie cholesterolu ciężko jest kontrolować i modyfikować
Hipercholesterolemia, choć stanowi duże ryzyko chorób sercowo-naczyniowych jest jednocześnie najłatwiej modyfikowalnym czynnikiem ryzyka.
 
O tym, jak wygląda stan gospodarki lipidowej naszego organizmu mówi lipidogram, nazywany również profilem lub panelem lipidowym. To badanie, które polega na pobraniu próbki krwi, najczęściej z żyły łokciowej. Pozwala na oznaczenie stężenia cholesterolu całkowitego, LDL, HDL i trójglicerydów[13]. Choć jest to niedrogie i proste badanie pozwalające wykryć zaburzenia lipidowe, w Polsce wykonuje się często za późno – po wystąpieniu incydentu sercowo-naczyniowego.
 
Już sama zmiana stylu życia pozwala zredukować stężenie cholesterolu LDL o ok. 20%[14]. Jednak nie u każdej osoby zmagającej się z hipercholesterolemią jest to wystarczające rozwiązanie. O wdrożeniu farmakoterapii na podstawie badań decyduje lekarz. Niestety, mimo kilku dostępnych opcji leczenia, nie każdy z pacjentów osiąga cele terapeutyczne, co ma często związek z niestosowaniem się do zaleceń lekarzy lub nieodpowiednio dobranym leczeniem.
 
MIT #5: Normy dotyczące stężenia cholesterolu są uniwersalne dla każdego
Wartość docelowa, którą powinien osiągnąć pacjent z hipercholesterolemią, powinna być ustalona indywidualnie z lekarzem i opierać się m.in. na analizie ogólnego stanu zdrowia, w tym obecności czynników ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych (takich jak: zawał serca, udar mózgu czy choroba wieńcowa); zmian narządowych (np. przerost mięśnia lewej komory) oraz obecności chorób sercowo-naczyniowych[15]. Obecnie polskie wytyczne (opracowane przez sześć polskich Towarzystw Naukowych zajmujących się obszarem sercowo-naczyniowym) wskazują inne normy dla poszczególnych pięciu grup ryzyka chorób sercowo-naczyniowych (małe, umiarkowane, duże (<70 mg/dl), bardzo duże (<55 mg/dl) i ekstremalne (<40 mg/dl)[16].  
 
MIT #6: Dzięki diecie i aktywności fizycznej można wyleczyć hipercholesterolemię
Podstawą w leczeniu hipercholesterolemii jest modyfikacja stylu życia – zdrowa dieta i aktywność fizyczna. Jednak tak, jak w przypadku określenia norm dla stężenia cholesterolu – także leczenie jest kwestią, która wymaga indywidualnego dostosowania. W wielu przypadkach do zmiany trybu życia należy włączyć leczenie farmakologiczne, o którym – na podstawie badań oraz określeniu grupy ryzyka – decyduje lekarz. Na polskim rynku dostępnych jest kilka opcji leczenia. Standardem i podstawą leczenia farmakologicznego zaburzeń lipidowych są statyny. U części pacjentów stosowane są w skojarzeniu z ezetymibem. Statyny w połączeniu z ezetymibem podawane są w formie tabletek – dzięki nim można obniżyć stężenie cholesterolu LDL-C o około 65%[17]. Kolejny krok to terapia inhibitorami PCSK9 (podanie podskórnie co 2 do 4 tygodni[18]) lub małym interferującym RNA (siRNA, podawanym podskórnie dwa razy w roku)[19]. Stosuje się je u pacjentów, którzy nie osiągają celów terapeutycznych w odpowiedzi na leczenie statynami i ezetymibem[20]. Jednak to po stronie pacjenta pozostaje najważniejsza kwestia – przestrzeganie zaleceń związanych z leczeniem.
 
Szczególnej opieki i stałej kontroli stężenia cholesterolu LDL wymagają pacjenci z dużym ryzykiem sercowo-naczyniowym oraz chorzy, którzy nie odpowiadają na leczenie[21]. W ich przypadku zaniechanie bądź niewłaściwe leczenie może mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje – co trzeci z pacjentów po zawale nie przeżyje następnych 3 lat[22].
 
Warto pamiętać!
– Podstawowym orężem do walki z chorobami sercowo-naczynowymi jest kontrola czynników ryzyka, w tym „złego cholesterolu”. Każde obniżenie stężenia cholesterolu LDL o 1 mmol/L zmniejsza ryzyko incydentu sercowo-naczyniowego aż o 22%. Osiągnięcie celu terapeutycznego, którym jest utrzymanie właściwej dla nas wartości stężenia cholesterolu, wymaga zaangażowania wszystkich stron – klinicystów, którzy wspierają pacjentów w ich drodze po zdrowie, śledząc najnowsze wytyczne i rekomendacje; pacjentów – poprzez regularne badania profilaktyczne i stosowanie się do zaleceń lekarza, a także decydentów – dbających o systemowe podejście do kwestii kontrolowania stężenia cholesterolu LDL – podsumowuje prof. Przemysław Mitkowski.
 
– Regularnie wykonywany lipidogram pozwala na wczesne wykrycie hipercholesterolemii, a co za tym idzie – wdrożenie odpowiedniego leczenia hipolipemizującego. W jego efekcie możemy ograniczyć ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu i wielu innych schorzeń sercowo-naczyniowych. Niezależnie, czy mamy przesłanki do obaw o podwyższone stężenie cholesterolu, czy jesteśmy zdiagnozowani na obecność hipercholesterolemii, warto odpowiedzieć sobie na pytanie – kiedy ostatni raz sprawdzaliśmy stężenie cholesterolu w organizmie? – mówi prof. Marlena Broncel i dodaje: – Mam nadzieję, że Światowy Dzień Hipercholesterolemii Rodzinnej zwiększy świadomość na temat hipercholesterolemii, zainspiruje do wykonania lipidogramu, aby w niedalekiej przyszłości doprowadzić do pozytywnej zmiany w obszarze kardiologii w Polsce.
 
– Z podwyższonym stężeniem cholesterolu zmaga się wielu Polaków, nieświadomych choroby jest ponad połowa z nich. Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że brak podjęcia odpowiedniego postępowania terapeutycznego, to prosta droga do zawału lub udaru, a w najtragiczniejszym przypadku – śmierci. Dlatego warto edukować w zakresie profilaktyki związanej ze stężeniem cholesterolu, walczyć z mitami, mówić głośno, do czego może doprowadzić nieleczona lub niewłaściwie leczona hipercholesterolemia. Ograniczenie szkód związanych z zaburzeniami lipidowymi, a co za tym idzie, z miażdżycą i jej konsekwencjami jest niezwykle ważne zarówno z perspektywy indywidualnego pacjenta, jak i całego systemu opieki zdrowotnej – zwraca uwagę Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia „EcoSerce”, członkini Global Heart Hub.
 
 
[1] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[2] Hipercholesterolemia – zmora dzisiejszych czasów. Co zrobić, by zapobiec jej konsekwencjom w świetle aktualnych zaleceń kardiologicznych, Katarzyna Arent-Piotrowska, Probl Hig Epidemiol 2018, 99(2): 108-113
[3] Postępowanie w rodzinnej hipercholesterolemii u dzieci i młodzieży. Stanowisko Forum Ekspertów Lipidowych, www.kardiologiapolska.pl, Kardiologia Polska 2013; 71, 10: 1099–1105; DOI: 10.5603/KP.2013.0276
[4] Roth GA, Mensah GA, Johnson CO, et al. Global Burden of Cardiovascular Diseases and Risk Factors, 1990–2019: Update from the GBD 2019 Study [published correction appears in J Am Coll Cardiol. 2021 Apr 20;77(15):1958–1959]. J Am Coll Cardiol. 2020;76(25):2982–3021.
[5] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[6] Badanie WOBASZ: Pająk A, Szafraniec K, Polak M, et al. Pol Arch Med Wewn. 2016; 126(9): 642–652
[7] Tamże
[8] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[9] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/140975,hipercholesterolemia-rodzinna
[10] https://www.kardiologia-i-diabetologia.pl/artykul/pacjenci-ekstremalnie-wysokiego-ryzyka-predysponowani-do-terapii-inhibitorem-pcsk-9
[11] Hipercholesterolemia – zmora dzisiejszych czasów. Co zrobić, by zapobiec jej konsekwencjom w świetle aktualnych zaleceń kardiologicznych, Katarzyna Arent–Piotrowska, Probl Hig Epidemiol 2018, 99(2): 108–113
[12] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/140975,hipercholesterolemia-rodzinna
[13] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/141216,lipidy-i-lipidogram
[14] https://ncez.pzh.gov.pl/choroba-a-dieta/czy-warto-obnizac-poziom-cholesterolu/   
[15] Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[16] Tamże
[17] Tamże
[18] Tamże
[19] Tamże
[20] Tamże
[21] Tamże
[22] Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, Zbigniew Strzelecki, Janusz Szymborski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf 

źródło: Novartis

Pomimo niezaprzeczalnych konsekwencji zdrowotnych i społecznych, choroba miażdżycowa układu sercowo-naczyniowego (miażdżyca) nie jest powszechnie znana. Miażdżyca to termin używany do opisania różnych chorób kardiologicznych, które spowodowane są nagromadzeniem złogów tłuszczowych (blaszki miażdżycowej) w ścianach tętnic[5]. Wielu pacjentów nie odczuwa znaczących objawów choroby, dopóki blaszka miażdżycowa niespodziewanie nie pęknie, powodując zawał serca, udar mózgu lub zgon. Dlatego też choroba potrafi przez wiele lat rozwijać się niemal bezobjawowo, nie dając widocznych symptomów.
 
 
Niewidoczne, ale zdecydowanie zbyt częste
Choroba miażdżycowa układu sercowo-naczyniowego jest główną przyczyną zawałów serca i udarów mózgu, które odpowiadają za 85% zgonów związanych z układem krążenia[6]. Istnieje wiele czynników, które mogą przyczyniać się do rozwoju miażdżycy, w tym obciążenie ujawnione w wywiadzie rodzinnym (hipercholesterolemia rodzinna), palenie tytoniu, otyłość, brak aktywności fizycznej, niewłaściwa dieta, wysokie stężenie cholesterolu LDL, nadciśnienie tętnicze i cukrzyca[7]. Prawie 40% dorosłej populacji jest zagrożone miażdżycą, która często pozostaje nierozpoznana, aż do wystąpienia incydentu sercowo-naczyniowego, takiego jak zawał serca lub udar mózgu[8].

– Wielu jest zaskoczonych, gdy dowiaduje się, że miliony ludzi umierają każdego roku z powodu choroby sercowo-naczyniowej o podłożu miażdżycowym i są zaskoczeni jeszcze bardziej, gdy zdają sobie sprawę, że ta straszna liczba zgonów jest o ok. 60% wyższa niż liczba zgonów przypisywanych rakowi – wyjaśnia Neil Johnson, dyrektor wykonawczy Global Heart Hub. – Jeszcze bardziej szokuje to, że 80% zdarzeń związanych z układem krążenia można zapobiec. Jako Global Heart Hub, wspólnie z organizacjami pacjentów, poczuwamy się do odpowiedzialności, by unaoczniać ten problem w celu poprawy rokowania pacjentów i przede wszystkim zmniejszenia liczby przedwczesnych zgonów. To właśnie m.in. dzięki zwiększaniu świadomości ta zmiana będzie możliwa i o to apelujemy w ramach inicjatywy Invisible Nation.

Do inicjatywy Invisible Nation stworzonej przez Global Heart Hub i wspieranej przez Novartis przystąpiło m.in. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń „EcoSerce”. „EcoSerce” jest członkiem Global Heart Hub i aktywnie uczestniczy w kampaniach realizowanych na poziomie europejskim i światowym w obszarze podnoszenia świadomości społecznej dotyczącej chorób układu krążenia, w szczególności wśród polskiego społeczeństwa. Misją „EcoSerce” jest niesienie pomocy i wsparcia wszystkim pacjentom kardiologicznym oraz ich najbliższym, a także podnoszenie świadomości społecznej na temat chorób serca, czynników ryzyka, możliwych powikłań oraz chorób współistniejących. Inicjatywa Invisible Nation stawia sobie za cel zachęcenie do współdziałania środowisk pacjentów, ekspertów medycznych i administracji. Alarmujące statystyki związane z chorobami sercowo-naczyniowymi pokazują, że aby zaszła jakakolwiek widoczna zmiana – konieczne jest podjęcie działań systemowych tu i teraz. Jednym z głównych wyzwań, jakie stoją przed systemami ochrony zdrowia, jest kontrolowanie czynników ryzyka tych chorób.

– Wiedza, jak poważne konsekwencje zdrowotne dla każdego z nas niosą choroby sercowo-naczyniowe, i jak duże obciążenie stanowią dla całego społeczeństwa – może być zaskoczeniem. Podwyższony cholesterol nie „sygnalizuje” nam nieprawidłowości, nie „dokucza”, nie „boli”, a każdego roku zbiera potężne żniwo. Tymczasem 75% udarów czy zawałów z jego powodu można zapobiec skutecznie kontrolując stężenie cholesterolu LDL. To właśnie hipercholesterolemia jest jednym z najważniejszych, modyfikowalnych czynników ryzyka chorób układu krążenia i jednocześnie – wśród pacjentów w Polsce – wciąż niestety najgorzej kontrolowanym – mówi Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia „EcoSerce”, członkini Global Heart Hub.

Priorytetem – opieka nad pacjentami bardzo wysokiego ryzyka
Zaburzenia lipidowe, w tym hipercholesterolemia, stanowią od ponad 30 lat wyzwanie diagnostyczne i terapeutyczne również w Polsce[9]. Hipercholesterolemia dotyczy blisko 60% społeczeństwa – co drugiego z nas, ale zaledwie 6% pacjentów jest leczonych skutecznie[10]. Jednocześnie hipercholesterolemia jest najważniejszym modyfikowalnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia[11],[12]. Kontrola stężenia cholesterolu LDL we krwi to „gra zespołowa” – konieczna jest współpraca na linii pacjent-lekarz, stosowanie się do zaleceń i regularne przyjmowanie leków. Szczególnej opieki i stałej kontroli stężenia cholesterolu LDL wymagają pacjenci z bardzo wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym oraz chorzy, którzy nie odpowiadają na leczenie. W ich przypadku zaniechanie bądź niewłaściwe leczenie może mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje[13],[14] – średnio co czwarty pacjent po zawale nie przeżyje 3 lat od wypisu ze szpitala[15].
 
Jednocześnie – jak wskazują wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczące prewencji chorób sercowo-naczyniowych – Polacy należą do grupy wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego[16]. Oznacza to, że w Polsce jest ono od 20 do 30% wyższe niż w krajach o niskim czy umiarkowanym ryzyku[17].

– Skuteczne i trwałe obniżenie stężenia cholesterolu LDL jest kluczowe zwłaszcza w przypadku pacjentów wysokiego i bardzo wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego. Obserwujemy poważny problem, jakim jest niska adherencja, czyli słabe przestrzeganie zaleceń lekarza. Pacjenci często ignorują chorobę, jaką jest hipercholesterolemia – zapominają przyjmować leki, rezygnują z nich, bo przecież podwyższone stężenie cholesterolu LDL nie boli. Kończy się to często tragicznie, incydentem sercowo-naczyniowym, takim jak zawał serca czy udar mózgu. Ta grupa pacjentów wymaga szczególnej uwagi i opieki – również w zakresie edukacji i budowania świadomości, że raz przebyty zawał czy udar, nie oznacza, że ryzyko ponownego zachorowania zostało zneutralizowane, wręcz przeciwnie – oznacza konieczność skrupulatnej kontroli cholesterolu LDL – mówi prof. dr hab. n. med. Marlena Broncel, Kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Zarówno klinicyści, jak i organizacje pacjentów podkreślają, że kontrola stężenia cholesterolu LDL, to podstawowy oręż do walki z „niewidzialną” pandemią, jaką stanowią choroby sercowo-naczyniowe. Ważnym jest, by pacjenci na całym świecie mieli dostęp do wiedzy i możliwości diagnostyczno-terapeutycznych. Tylko w ten sposób możliwe będzie osiągnięcie wspólnego celu, jakim jest obniżenie liczby zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych.
 
 
 
[1] INVISIBLE NATION, GLOBAL HEART HUB, ASCVD. Dostęp: https://invisiblenation.globalhearthub.org/.
[2] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[3] Mathers CD, Loncar D, Projections of Global Mortality and Burden of Disease from 2002 to 2030, 2006, PubMed, 10.1371/journal.pmed.0030442
[4] World Health Organization (WHO). Cardiovascular disease (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds) [Last accessed August 2021].
[5] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[6] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[7] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[8] World Health Organization WHO. Global Atlas on cardiovascular disease prevention and control. 2011. Dostęp: https://www.who.int/publications/i/item/9789241564373. [Last accessed August 2021].
[9] Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce.
[10] Badanie WOBASZ: Pająk A, Szafraniec K, Polak M, et al. Pol Arch Med Wewn. 2016; 126(9): 642–652
[11] Piotr Matyjaszczyk, CZYNNIKI RYZYKA CHORÓB UKŁADU SERCOWO – NACZYNIOWEGO NA PODSTAWIE BADAŃ PACJENTÓW PORADNI POZ, Poznań,2013
[12] Ignaszewska-Wyrzykowska A, Zmiany Rozpowszechnienia i kontroli głównych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego w okresie 1999-2009 w wybranej populacji miejskiej, Gdańsk, 2017
[13] World Health Organization WHO. Global Atlas on cardiovascular disease prevention and control. 2011. Dostęp: https://www.who.int/publications/i/item/9789241564373. [Last accessed August 2021].
[14] WYTYCZNE PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT DIAGNOSTYKI I LECZENIA ZABURZEŃ LIPIDOWYCH W POLSCE 2021
[15] Strzelecki J., Szymborski J., Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf
[16]   Wytyczne ESC 2021 dotyczące prewencji chorób układu sercowo-naczyniowego w praktyce klinicznej, opracowane przez grupę roboczą z przedstawicielami Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego
[17] Dostęp: https://www.termedia.pl/mz/Hipercholesterolemia-tykajaca-bomba-,45656.html
źrodło: Novartis
Pomimo niezaprzeczalnych konsekwencji zdrowotnych i społecznych, choroba miażdżycowa układu sercowo-naczyniowego (miażdżyca) nie jest powszechnie znana. Miażdżyca to termin używany do opisania różnych chorób kardiologicznych, które spowodowane są nagromadzeniem złogów tłuszczowych (blaszki miażdżycowej) w ścianach tętnic[5]. Wielu pacjentów nie odczuwa znaczących objawów choroby, dopóki blaszka miażdżycowa niespodziewanie nie pęknie, powodując zawał serca, udar mózgu lub zgon. Dlatego też choroba potrafi przez wiele lat rozwijać się niemal bezobjawowo, nie dając widocznych symptomów.
 
 
Niewidoczne, ale zdecydowanie zbyt częste
Choroba miażdżycowa układu sercowo-naczyniowego jest główną przyczyną zawałów serca i udarów mózgu, które odpowiadają za 85% zgonów związanych z układem krążenia[6]. Istnieje wiele czynników, które mogą przyczyniać się do rozwoju miażdżycy, w tym obciążenie ujawnione w wywiadzie rodzinnym (hipercholesterolemia rodzinna), palenie tytoniu, otyłość, brak aktywności fizycznej, niewłaściwa dieta, wysokie stężenie cholesterolu LDL, nadciśnienie tętnicze i cukrzyca[7]. Prawie 40% dorosłej populacji jest zagrożone miażdżycą, która często pozostaje nierozpoznana, aż do wystąpienia incydentu sercowo-naczyniowego, takiego jak zawał serca lub udar mózgu[8].

– Wielu jest zaskoczonych, gdy dowiaduje się, że miliony ludzi umierają każdego roku z powodu choroby sercowo-naczyniowej o podłożu miażdżycowym i są zaskoczeni jeszcze bardziej, gdy zdają sobie sprawę, że ta straszna liczba zgonów jest o ok. 60% wyższa niż liczba zgonów przypisywanych rakowi – wyjaśnia Neil Johnson, dyrektor wykonawczy Global Heart Hub. – Jeszcze bardziej szokuje to, że 80% zdarzeń związanych z układem krążenia można zapobiec. Jako Global Heart Hub, wspólnie z organizacjami pacjentów, poczuwamy się do odpowiedzialności, by unaoczniać ten problem w celu poprawy rokowania pacjentów i przede wszystkim zmniejszenia liczby przedwczesnych zgonów. To właśnie m.in. dzięki zwiększaniu świadomości ta zmiana będzie możliwa i o to apelujemy w ramach inicjatywy Invisible Nation.

Do inicjatywy Invisible Nation stworzonej przez Global Heart Hub i wspieranej przez Novartis przystąpiło m.in. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń „EcoSerce”. „EcoSerce” jest członkiem Global Heart Hub i aktywnie uczestniczy w kampaniach realizowanych na poziomie europejskim i światowym w obszarze podnoszenia świadomości społecznej dotyczącej chorób układu krążenia, w szczególności wśród polskiego społeczeństwa. Misją „EcoSerce” jest niesienie pomocy i wsparcia wszystkim pacjentom kardiologicznym oraz ich najbliższym, a także podnoszenie świadomości społecznej na temat chorób serca, czynników ryzyka, możliwych powikłań oraz chorób współistniejących. Inicjatywa Invisible Nation stawia sobie za cel zachęcenie do współdziałania środowisk pacjentów, ekspertów medycznych i administracji. Alarmujące statystyki związane z chorobami sercowo-naczyniowymi pokazują, że aby zaszła jakakolwiek widoczna zmiana – konieczne jest podjęcie działań systemowych tu i teraz. Jednym z głównych wyzwań, jakie stoją przed systemami ochrony zdrowia, jest kontrolowanie czynników ryzyka tych chorób.

– Wiedza, jak poważne konsekwencje zdrowotne dla każdego z nas niosą choroby sercowo-naczyniowe, i jak duże obciążenie stanowią dla całego społeczeństwa – może być zaskoczeniem. Podwyższony cholesterol nie „sygnalizuje” nam nieprawidłowości, nie „dokucza”, nie „boli”, a każdego roku zbiera potężne żniwo. Tymczasem 75% udarów czy zawałów z jego powodu można zapobiec skutecznie kontrolując stężenie cholesterolu LDL. To właśnie hipercholesterolemia jest jednym z najważniejszych, modyfikowalnych czynników ryzyka chorób układu krążenia i jednocześnie – wśród pacjentów w Polsce – wciąż niestety najgorzej kontrolowanym – mówi Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia „EcoSerce”, członkini Global Heart Hub.

Priorytetem – opieka nad pacjentami bardzo wysokiego ryzyka
Zaburzenia lipidowe, w tym hipercholesterolemia, stanowią od ponad 30 lat wyzwanie diagnostyczne i terapeutyczne również w Polsce[9]. Hipercholesterolemia dotyczy blisko 60% społeczeństwa – co drugiego z nas, ale zaledwie 6% pacjentów jest leczonych skutecznie[10]. Jednocześnie hipercholesterolemia jest najważniejszym modyfikowalnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia[11],[12]. Kontrola stężenia cholesterolu LDL we krwi to „gra zespołowa” – konieczna jest współpraca na linii pacjent-lekarz, stosowanie się do zaleceń i regularne przyjmowanie leków. Szczególnej opieki i stałej kontroli stężenia cholesterolu LDL wymagają pacjenci z bardzo wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym oraz chorzy, którzy nie odpowiadają na leczenie. W ich przypadku zaniechanie bądź niewłaściwe leczenie może mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje[13],[14] – średnio co czwarty pacjent po zawale nie przeżyje 3 lat od wypisu ze szpitala[15].
 
Jednocześnie – jak wskazują wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczące prewencji chorób sercowo-naczyniowych – Polacy należą do grupy wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego[16]. Oznacza to, że w Polsce jest ono od 20 do 30% wyższe niż w krajach o niskim czy umiarkowanym ryzyku[17].

– Skuteczne i trwałe obniżenie stężenia cholesterolu LDL jest kluczowe zwłaszcza w przypadku pacjentów wysokiego i bardzo wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego. Obserwujemy poważny problem, jakim jest niska adherencja, czyli słabe przestrzeganie zaleceń lekarza. Pacjenci często ignorują chorobę, jaką jest hipercholesterolemia – zapominają przyjmować leki, rezygnują z nich, bo przecież podwyższone stężenie cholesterolu LDL nie boli. Kończy się to często tragicznie, incydentem sercowo-naczyniowym, takim jak zawał serca czy udar mózgu. Ta grupa pacjentów wymaga szczególnej uwagi i opieki – również w zakresie edukacji i budowania świadomości, że raz przebyty zawał czy udar, nie oznacza, że ryzyko ponownego zachorowania zostało zneutralizowane, wręcz przeciwnie – oznacza konieczność skrupulatnej kontroli cholesterolu LDL – mówi prof. dr hab. n. med. Marlena Broncel, Kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Zarówno klinicyści, jak i organizacje pacjentów podkreślają, że kontrola stężenia cholesterolu LDL, to podstawowy oręż do walki z „niewidzialną” pandemią, jaką stanowią choroby sercowo-naczyniowe. Ważnym jest, by pacjenci na całym świecie mieli dostęp do wiedzy i możliwości diagnostyczno-terapeutycznych. Tylko w ten sposób możliwe będzie osiągnięcie wspólnego celu, jakim jest obniżenie liczby zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych.
 
 
 
[1] INVISIBLE NATION, GLOBAL HEART HUB, ASCVD. Dostęp: https://invisiblenation.globalhearthub.org/.
[2] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[3] Mathers CD, Loncar D, Projections of Global Mortality and Burden of Disease from 2002 to 2030, 2006, PubMed, 10.1371/journal.pmed.0030442
[4] World Health Organization (WHO). Cardiovascular disease (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds) [Last accessed August 2021].
[5] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[6] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[7] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[8] World Health Organization WHO. Global Atlas on cardiovascular disease prevention and control. 2011. Dostęp: https://www.who.int/publications/i/item/9789241564373. [Last accessed August 2021].
[9] Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce.
[10] Badanie WOBASZ: Pająk A, Szafraniec K, Polak M, et al. Pol Arch Med Wewn. 2016; 126(9): 642–652
[11] Piotr Matyjaszczyk, CZYNNIKI RYZYKA CHORÓB UKŁADU SERCOWO – NACZYNIOWEGO NA PODSTAWIE BADAŃ PACJENTÓW PORADNI POZ, Poznań,2013
[12] Ignaszewska-Wyrzykowska A, Zmiany Rozpowszechnienia i kontroli głównych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego w okresie 1999-2009 w wybranej populacji miejskiej, Gdańsk, 2017
[13] World Health Organization WHO. Global Atlas on cardiovascular disease prevention and control. 2011. Dostęp: https://www.who.int/publications/i/item/9789241564373. [Last accessed August 2021].
[14] WYTYCZNE PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT DIAGNOSTYKI I LECZENIA ZABURZEŃ LIPIDOWYCH W POLSCE 2021
[15] Strzelecki J., Szymborski J., Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf
[16]   Wytyczne ESC 2021 dotyczące prewencji chorób układu sercowo-naczyniowego w praktyce klinicznej, opracowane przez grupę roboczą z przedstawicielami Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego
[17] Dostęp: https://www.termedia.pl/mz/Hipercholesterolemia-tykajaca-bomba-,45656.html
źrodło: Novartis