Medicalpress
Wysokie temperatury mogą wpływać na działanie niektórych leków i zwiększać ryzyko odwodnienia, spadków ciśnienia czy bolesnych reakcji skórnych po ekspozycji na słońce. Eksperci przypominają jednak, że upały nie są powodem do samodzielnego przerywania terapii. Wyjaśniają, które grupy leków wymagają latem szczególnej ostrożności, jakie objawy powinny skłonić do kontaktu z lekarzem oraz jak bezpiecznie przejść przez okres wysokich temperatur.
Wysoka temperatura, intensywne słońce i przyjmowane leki – jeśli nie zachowamy ostrożności, takie połączenie może stanowić zagrożenie dla zdrowia. Niektóre leki zwiększają ryzyko odwodnienia, utrudniają organizmowi oddawanie ciepła lub sprawiają, że nawet krótka ekspozycja na promieniowanie UV kończy się bolesnym oparzeniem skóry. Nie oznacza to jednak, że można je samodzielnie odstawić. Warto wiedzieć, które grupy leków wymagają latem szczególnej ostrożności, jakie objawy powinny skłonić do szybkiej reakcji oraz jak bezpiecznie przejść przez okres upałów, nie przerywając skutecznego leczenia.

Lato to czas, kiedy do gabinetów lekarzy rodzinnych częściej trafiają pacjenci z osłabieniem, zawrotami głowy, omdleniami czy bolesnymi zmianami skórnymi po przebywaniu na słońcu. Choć wiele osób wiąże takie dolegliwości wyłącznie z upałem, w rzeczywistości często są one efektem połączenia wysokiej temperatury z przyjmowanymi lekami.

Niektóre preparaty zwiększają utratę wody z organizmu, inne ograniczają jego zdolność do schładzania się, a jeszcze inne powodują, że skóra staje się wyjątkowo wrażliwa na promieniowanie UV. To dlatego ta sama temperatura dla jednej osoby będzie jedynie nieprzyjemna, a u innej może doprowadzić do poważnych powikłań.

Upały nie są powodem, żeby przerywać zalecone leczenie. Mogą być natomiast sygnałem, że warto uważniej obserwować swój organizm i w razie niepokojących objawów skontaktować się
z lekarzem. To najbezpieczniejsze rozwiązanie – podkreśla Wojciech Pacholicki, specjalista medycyny rodzinnej, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Nie tylko odwodnienie. Niektóre leki mogą nasilać skutki upałów

Podczas upałów organizm broni się przed przegrzaniem, zwiększając wydzielanie potu. Wraz z nim tracimy wodę i elektrolity. U większości zdrowych osób wystarczy regularne nawadnianie, aby utrzymać prawidłową gospodarkę wodno-elektrolitową. Niektóre grupy leków mogą jednak wpływać na sposób, w jaki organizm radzi sobie z wysoką temperaturą. Mogą nasilać utratę płynów, ograniczać wydzielanie potu lub zaburzać naturalne mechanizmy termoregulacji.

Szczególną ostrożność podczas upałów powinny zachować osoby przyjmujące:

Nie oznacza to, że są to leki niebezpieczne. Wręcz przeciwnie – są one niezbędnym elementem leczenia wielu chorób przewlekłych. Wysokie temperatury mogą jednak sprawić, że organizm będzie reagował inaczej niż na co dzień.

Najbardziej narażeni są seniorzy. Wraz z wiekiem słabnie odczuwanie pragnienia, dlatego wiele osób starszych nie uzupełnia płynów w ilości, jakiej potrzebuje organizm. To właśnie oni najczęściej trafiają do lekarzy z zawrotami głowy, spadkami ciśnienia czy pogorszeniem pracy nerek będącym następstwem odwodnienia.

Lekarz rodzinny radzi: Nie czekaj, aż pojawi się uczucie pragnienia. W czasie upałów pij regularnie niewielkie ilości wody. Jeśli wystąpią silne osłabienie, zawroty głowy, omdlenie, bardzo ciemny mocz lub wyraźnie zmniejszy się jego ilość, nie bagatelizuj tych objawów i skontaktuj się z lekarzem.

Boli kolano po pracy w ogrodzie? Uważaj na żel przeciwbólowy

Nie każdy wie, że reakcję na słońce mogą wywoływać nie tylko tabletki. Problemem bywają również preparaty stosowane miejscowo, po które sięgamy niemal odruchowo. Weekend na działce, praca w ogrodzie czy dłuższy spacer często kończą się bólem kolana, barku albo łokcia. Wiele osób sięga wtedy po żel przeciwbólowy i… wraca na słońce. Tymczasem właśnie niektóre z takich preparatów mogą być przyczyną bardzo silnych reakcji skórnych.

Jednym z najlepiej poznanych przykładów są żele zawierające ketoprofen. Po ich zastosowaniu skóra staje się znacznie bardziej wrażliwa na promieniowanie UV. Nawet krótka ekspozycja na słońce może wywołać silne zaczerwienienie, obrzęk, pęcherze, a nawet rozległe zmiany przypominające oparzenie. Podobne reakcje mogą wystąpić także podczas stosowania niektórych antybiotyków, zwłaszcza
z grupy tetracyklin (np. doksycykliny), leków stosowanych w zaburzeniach rytmu serca, takich jak amiodaron, czy części leków zawierających hydrochlorotiazyd.

Warto pamiętać, że reakcje fototoksyczne nie zawsze pojawiają się od razu. Czasem rozwijają się dopiero kilka lub kilkanaście godzin po zakończeniu ekspozycji na słońce.

Lekarz rodzinny radzi: Jeżeli po przebywaniu na słońcu pojawi się intensywne zaczerwienienie skóry, pieczenie, pęcherze lub ból nieproporcjonalny do czasu spędzonego na słońcu, należy przerwać ekspozycję na promieniowanie UV i skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą. Przed wakacyjnym wyjazdem warto również sprawdzić w ulotce leku, czy może on zwiększać wrażliwość na światło.

Największym błędem jest samodzielne odstawianie leków

Internet pełen jest porad sugerujących, że podczas upałów należy ograniczyć lub całkowicie odstawić niektóre leki. Eksperci przestrzegają przed takim postępowaniem.

Leczenie nadciśnienia tętniczego, niewydolności serca, cukrzycy czy innych chorób przewlekłych powinno być prowadzone zgodnie z zaleceniami lekarza.

Samodzielne odstawianie czy zmiana dawkowania leków to bardzo zły pomysł. Jeżeli podczas upałów pojawiają się nietypowe objawy: zawroty głowy, omdlenia, silne osłabienie albo bolesne zmiany skórne po słońcu, nie powinno się ich bagatelizować. To sygnał, by skonsultować się z lekarzem – podkreśla Wojciech Pacholicki.

Jak bezpiecznie przejść przez okres upałów?

Wysokie temperatury nie są przeciwwskazaniem do stosowania leków, ale powinny skłonić do większej uważności. Warto regularnie się nawadniać, unikać przebywania na słońcu między godziną 11.00 a 16.00, nosić przewiewną odzież i nakrycie głowy oraz stosować kremy z filtrem.

Osoby przyjmujące leki powinny dodatkowo obserwować swój organizm. Szczególną uwagę warto zwrócić na nietypowe objawy takie jak: zawroty głowy, omdlenia, silne osłabienie, zaburzenia koncentracji, zmniejszenie ilości oddawanego moczu, bardzo ciemny mocz czy bolesne zmiany skórne po kontakcie ze słońcem. To symptomy, których nie należy bagatelizować.

Lekarz rodzinny radzi: Jeśli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości dotyczące stosowanego leczenia, najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa z lekarzem rodzinnym. Latem, podobnie jak przez cały rok, nie warto samodzielnie zmieniać terapii. Znacznie bezpieczniej jest zapytać, jak stosowane leki mogą zachowywać się w wysokich temperaturach i na co zwrócić szczególną uwagę.

Źródło: inf pras

Latem niektóre wady wzroku mogą być bardziej uciążliwe z powodu specyficznych warunków środowiskowych, takich jak jasne światło słoneczne, wiatr, pyłki czy chlorowana woda. Również uprawianie sportów może być wyzwaniem. Odpowiednie przygotowanie może znacząco poprawić komfort i bezpieczeństwo. Jak sobie radzić?
Oto przegląd wad wzroku, które mogą przeszkadzać latem oraz sposoby radzenia sobie z nimi:

Krótkowzroczność to wada wzroku, w której osoba widzi wyraźnie obiekty bliskie, ale obiekty dalekie są zamazane. Dzieje się tak dlatego, że obraz skupia się przed siatkówką, a nie na niej. Krótkowzroczność jest jedną z najczęstszych wad refrakcyjnych oka. Główne objawy to: niewyraźne widzenie odległych obiektów, częste mrużenie oczu w celu wyostrzenia obrazu, ból głowy spowodowany wysiłkiem wzrokowym, napięcie oczu. 
Krótkowzroczność sprawia, że dalekie obiekty są niewyraźne, co może być uciążliwe podczas aktywności na świeżym powietrzu, takich jak gry zespołowe, bieganie czy pływanie.
Rozwiązanie: ortokorekcja (Ortho-K) to metoda niechirurgicznego korygowania wad wzroku, polegająca na noszeniu specjalnych, twardych soczewek kontaktowych o kształcie odwróconej geometrii, które modyfikują kształt rogówki podczas snu. Po ich zdjęciu, przez dzień lub dłużej, osoba nosząca te soczewki może widzieć wyraźnie bez konieczności noszenia okularów czy soczewek kontaktowych. Ortokorekcja jest innowacyjną i bezpieczną metodą korygowania wad wzroku, która przynosi korzyści zarówno w poprawie komfortu widzenia, jak i potencjalnym spowolnieniu progresji krótkowzroczności. – wyjaśnia Piotr Toczołowski z Centrum Okulistycznego Nowy Wzrok.

Nadwzroczność, znana również jako dalekowzroczność, to wada wzroku, w której osoba widzi wyraźnie odległe obiekty, ale ma problemy z widzeniem obiektów bliskich. Dzieje się tak, ponieważ światło skupia się za siatkówką zamiast bezpośrednio na niej. Główne objawy to: niewyraźne widzenie bliskich obiektów, zmęczenie oczu, zwłaszcza podczas czytania lub pracy z bliska, ból głowy spowodowany wysiłkiem wzrokowym, napięcie oczu, pieczenie lub łzawienie, trudności z koncentracją na bliskich zadaniach. 
Nadwzroczność utrudnia wyraźne widzenie bliskich obiektów, co może być problematyczne podczas czytania, oglądania map czy korzystania z urządzeń elektronicznych na świeżym powietrzu. 
Rozwiązanie: nadwzroczność można skutecznie korygować za pomocą okularów, soczewek kontaktowych oraz różnych metod chirurgicznych. Wybór odpowiedniej metody zależy od stopnia wady wzroku, stylu życia pacjenta i jego indywidualnych potrzeb. Soczewki plusowe korygują nadwzroczność przez przemieszczenie ogniska obrazu na siatkówkę. Soczewki wypukłe (plusowe) stosowane są w okularach do korekcji nadwzroczności, aby przesunąć ognisko obrazu na siatkówkę. Laserowa korekcja wzroku zmienia kształt rogówki w celu korekcji nadwzroczności.

Astygmatyzm to wada refrakcji oka, która powoduje niewyraźne widzenie zarówno bliskich, jak i odległych obiektów. Wynika to z nieregularnego kształtu rogówki lub soczewki, które powodują, że światło nie skupia się równomiernie na siatkówce. Główne objawy to: niewyraźne lub zniekształcone widzenie, zmęczenie oczu, zwłaszcza po długotrwałym patrzeniu na bliskie lub odległe obiekty, bóle głowy spowodowane wysiłkiem wzrokowym, trudności z widzeniem w nocy, potrzeba częstego mrużenia oczu, aby wyostrzyć obraz.
Astygmatyzm powoduje zniekształcenie widzenia zarówno blisko, jak i daleko, co może utrudniać uprawianie sportów oraz prowadzenie pojazdów.
Rozwiązanie: okulary korekcyjne ze specjalnymi soczewkami cylindrycznymi, które kompensują nieregularny kształt rogówki. Specjalne soczewki kontaktowe cylindryczne, które korygują astygmatyzm. Mogą to być miękkie lub twarde soczewki kontaktowe, w zależności od preferencji i potrzeb pacjenta. Laserowa korekcja wzroku, która modeluje kształt rogówki w celu poprawy widzenia. Ortokorekcja, specjalne soczewki kontaktowe noszone podczas snu, które tymczasowo zmieniają kształt rogówki i poprawiają widzenie na dzień.

Prezbiopia (starczowzroczność) to naturalna, związana z wiekiem wada wzroku, która polega na stopniowej utracie zdolności oka do wyraźnego widzenia bliskich obiektów. Zazwyczaj zaczyna się rozwijać po 40. roku życia i jest wynikiem utraty elastyczności soczewki oka. Główne objawy to: niewyraźne widzenie bliskich obiektów, zwłaszcza przy słabym oświetleniu, konieczność trzymania książek, gazet, smartfonów itp. na odległość ramienia, aby móc je wyraźnie zobaczyć, zmęczenie oczu i bóle głowy podczas czytania lub pracy z bliska, trudności z przejściem z patrzenia na bliskie obiekty do patrzenia na odległe i odwrotnie. 
Prezbiopia związana z wiekiem, utrudnia wyraźne widzenie bliskich obiektów, co może być problematyczne podczas czytania, używania urządzeń elektronicznych czy wykonywania precyzyjnych czynności.
Rozwiązanie: okulary z soczewkami, które pomagają w ustawieniu ogniskowania obrazu na siatkówce, co ułatwia widzenie obiektów bliskich. Soczewki dostosowane do potrzeb presbiopii, które mogą być monowizyjne (jedno oko koryguje widzenie na bliskie, a drugie na dalekie) lub wieloogniskowe, umożliwiające ostre widzenie na różnych odległościach.

Podczas słonecznych dni problemem może być również światłowstręt (fotofobia). Osoby z nadwrażliwością na światło mogą odczuwać dyskomfort podczas przebywania na zewnątrz. Pomocne wówczas będą okulary przeciwsłoneczne. Mogą pojawiać się również alergie oczu na pyłki, kurz, które powodują zaczerwienienie, swędzenie i łzawienie oczu. Pomocne wówczas mogą być krople antyhistaminowe, które łagodzą objawy. Suchość oczu może być pogłębiona przez wysokie temperatury, wiatr, klimatyzację oraz chlorowaną wodę w basenach. Rozwiązaniem będzie stosowanie sztucznych łez pomagających utrzymać odpowiednie nawilżenie oczu.

Radzenie sobie z wadami wzroku latem wymaga stosowania odpowiednich środków ochronnych i korekcyjnych. Okulary przeciwsłoneczne z korekcją, soczewki kontaktowe, krople nawilżające oraz regularne badania wzroku mogą znacząco poprawić komfort i bezpieczeństwo podczas aktywności na świeżym powietrzu.

źródło: Nowy Wzrok

Latem nasze oczy są narażone na różne czynniki, które mogą wpływać na ich zdrowie i komfort. Nadmiar promieni słonecznych, pyłki roślin, chlorowana woda w basenie – to tylko niektóre zagrożenia czyhające na nasze oczy w czasie wakacyjnych wojaży. Dlatego warto poznać pięć przydatnych wskazówek, które pomogą utrzymać oczy w dobrej kondycji w sezonie letnim.

Lato to okres beztroskiego wypoczynku, słońca i przyjemności na świeżym powietrzu. To także dobry moment, by dać odpocząć swoim oczom, które po wielu miesiącach pracy czy nauki przed ekranem komputera, również zasługują na urlop. Jak zadbać o odpowiednią ochronę oczu podczas letniego urlopu, by zapewnić im jak najlepsze warunki do odpoczynku?

Zadbaj o skuteczną ochronę przed promieniowaniem UV

Wielu z nas wykorzystuje letnie słoneczne dni, wystawiając się na słońce w celu uzyskania pełnej blasku opalenizny oraz złapania witaminy D. Jednak nadmierna ekspozycja na promienie słoneczne może mieć negatywny wpływ na nasze oczy, poprzez kontakt ze szkodliwym promieniowaniem UV – w tym UVA i UVB. 

Promieniowanie UV jest jednym z największych zagrożeń dla zdrowia oczu. Nadmierna ekspozycja na słońce może prowadzić do uszkodzenia powieki, rogówki czy też siatkówki, zwiększając ryzyko różnych zaburzeń i schorzeń, powodując nawet utratę wzroku.
Nadmierna ekspozycja na słońce może powodować nie tylko zapalenie spojówek, ale także zmiany chorobowe, takie jak: zaćma, skrzydlik, tłuszczyk, nowotwory, zwyrodnienie plamki żółtej, jak też zaburzenia widzenia, stany zapalne, problemy z suchością oczu czy oparzenia. Co więcej, intensywne światło słoneczne może powodować obniżenie kontrastu i komfortu widzenia – mówi Agnieszka Szopa, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.
Dlatego ważne jest, aby nosić okulary przeciwsłoneczne, które oferują 100% ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB.
Nie lekceważmy roli okularów przeciwsłonecznych w czasie wakacyjnych wędrówek i spacerów czy plażowania. Zwracajmy jednak uwagę na dobór takich, które będą stanowiły rzeczywistą ochronę. Nie kupujmy okularów przeciwsłonecznych bez filtra. Sięgając po okulary wybierajmy te z oznaczeniem CE. Mamy wtedy pewność, że spełniają one europejskie standardy dotyczące ochrony przed promieniowaniem UV. Pamiętajmy też, że dobre okulary to również te, które są dopasowane do kształtu twarzy, nie zsuwają się, nie spadają i nie uciskają. Najlepiej kupować je w sprawdzonych miejscach, takich jak salony optyczne – dodaje optometrystka. 
Cienka skóra na powiekach i wokół oczu wymaga szczególnej uwagi. Pamiętajmy, że 5 do 10% wszystkich nowotworów skóry występuje na powiece. Dlatego na powieki warto także nałożyć filtr przeciwsłoneczny. Należy jednak uważać, aby nie umieścić kremu zbyt blisko rzęs, gdyż może spowodować to zaczerwienienie, łzawienie, pieczenie, a nawet niewyraźne widzenie, jeśli wejdzie w kontakt z oczami.

Unikaj bezpośredniego wystawiania oczu na słońce

Choć noszenie okularów przeciwsłonecznych jest ważne, warto pamiętać także o innych sposobach ochrony oczu przed słońcem. Podczas letnich dni, zwłaszcza w godzinach największego nasłonecznienia (między 10:00 a 16:00), staraj się unikać bezpośredniego wystawiania oczu na promienie słoneczne. Przebywając na zewnątrz poszukaj cienia, aby zmniejszyć ilość docierającego do oczu światła słonecznego. Dodatkową ochronę przed nadmierną ekspozycją na słońce zapewnią też kapelusz, czapka z daszkiem lub parasol.

Zachowaj higienę podczas korzystania z akwenów

Wiele osób latem lubi spędzać czas na różnego rodzaju kąpieliskach. Jednak kontakt oczu z wodą w basenie czy też w naturalnym zbiorniku nie jest dla nich obojętny – ze względu na skład chemiczny i różne rodzaje zanieczyszczeń, może mieć negatywne skutki. Taka kąpiel często kończy się podrażnieniem i zaczerwienieniem oczu, ale może też prowadzić również do infekcji.

Niezależnie od tego z jakiego rodzaju akwenu korzystamy, powinniśmy odpowiednio zabezpieczyć nasze oczy przed kąpielą. W dezynfekowanych chlorem basenach, oczom mogą zagrażać takie substancje, jak mocz, pot czy sebum, które wchodząc w reakcję z chlorem tworzą produkty uboczne, jak np. chloraminy. Zarówno substancje organiczne, jak i chloraminy mogą powodować podrażnienie oczu i zapalenie spojówek. Szkodliwy wpływ na nasze oczy może mieć także woda morska oraz woda w innych naturalnych zbiornikach.
Bakterie obecne w naturalnych zbiornikach wodnych mogą wywołać bakteryjne zapalenie spojówek, a niekiedy nawet pełzakowe zapalenie rogówki, infekcja taka objawia się światłowstrętem, zamgleniem widzenia oraz bardzo silnym bólem oczu– przestrzega Agnieszka Szopa, optometrystka. 
Aby zminimalizować ryzyko, warto podczas pływania w dowolnym miejscu mieć na sobie odpowiednio dopasowane okulary do pływania, żeby chronić oczy przed podrażnieniami. A jeśli nosisz soczewki kontaktowe, pamiętaj, aby je zdjąć przed kąpielą w jakimkolwiek zbiorniku wodnym. Co jednak zrobić, kiedy do naszych oczu dostanie się woda? 
Jeśli do naszych oczu podczas kąpieli w naturalnych zbiornikach wodnych dostanie się woda, to najlepiej przemyć je dokładnie solą fizjologiczną, którą możemy zakupić w aptece. Jeśli podrażnienie będzie utrzymywać się przez dłuższy czas, to konieczna będzie wizyta u okulisty. Taki stan może oznaczać zapalenie spojówek lub inną infekcję bakteryjną – radzi Agnieszka Szopa. 
Dbaj o odpowiednie nawilżenie oczu

Latem wilgotność powietrza jest znacznie niższa, co może prowadzić do podrażnień oczu. Dlatego spędzanie czasu przy wentylatorach podczas czytania, pracy przy komputerze lub oglądania telewizji może pogłębić suchość oczu w okresie letnim. Podobnie jak i ustawienie wentylacji w samochodzie bezpośrednio w kierunku oczu. W letnim okresie większość z nas ma zwiększone odczucie suchości oczu, natomiast szczególnie narażone na pogorszenie komfortu są osoby z zespołem suchego oka.
Letni klimat i niska wilgotność wpływają na pogorszenie jakości filmu łzowego oka, a w efekcie dochodzi do wysuszenia jego powierzchni. Aby chronić oczy w tych warunkach warto regularnie stosować krople nawilżające. Wybierajmy produkty bez konserwantów, które nie podrażniają naszych oczu – radzi Agnieszka Szopa, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.
Pamiętaj o właściwej diecie

Dieta ma istotny wpływ nie tylko na ogólne zdrowie, ale także na zdrowie oczu. Spożywanie pokarmów bogatych w witaminę A, C, E, beta-karoten, luteinę i zeaksantynę może pomóc w utrzymaniu dobrego widzenia i zapobiec różnym schorzeniom oczu. Produkty, po które warto sięgać latem, to m.in. marchew, brokuły, szpinak, pomarańcze, jagody i ryby bogate w kwasy omega-3. Należy także pamiętać o odpowiednim nawodnieniu organizmu.

Noszenie okularów przeciwsłonecznych, unikanie bezpośredniego wystawiania oczu na słońce, higiena podczas korzystania z basenu, regularne stosowanie kropli nawilżających oraz zdrowa dieta mogą pomóc w utrzymaniu dobrego zdrowia oczu w czasie letnich miesięcy. Pamiętajmy o tych prostych zasadach, by cieszyć się latem w pełni, mając pewność, że nasze oczy będą zadbane i zdrowe.

źródło: Hoya Lens Poland

Pory roku wywierają znaczący wpływ na każdy aspekt funkcjonowania naszego organizmu, również na sposób odżywiania. Jeśli nosimy się już od dłuższego czasu z planami poprawy naszej diety, to właśnie lato oraz wczesna jesień są na to idealnym momentem. Są to jedyne okresy w roku, kiedy mamy pod dostatkiem świeżych warzyw i owoców, dojrzewających w naturalnych warunkach. To również okazja do tego, by popracować nad zdrowym nawykami w zakresie żywienia, latem bowiem mamy mniejszy apetyt na obfite i ciężkie dania. O tym, po jakie produkty warto sięgnąć w ramach letniej diety, a których z nich lepiej unikać, opowiada Ewa Glońska-Strączek – pedagog zdrowia, psychodietetyk, pielęgniarka oddziałowa z Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, Centrum Kardiologii i Kardiochirurgii w Bielsku-Białej, Grupa American Heart of Poland.
Jako mieszkańcy kraju o klimacie umiarkowanym faktycznie musimy się mierzyć z koniecznością dostosowania do zmiennych warunków otoczenia, temperatury oraz dostępności sezonowych produktów spożywczych. Zdaniem Ewy Glońskiej-Strączek warto jednak uczynić z tego atut i wykorzystać to jako szansę na urozmaicenie diety.

 – Lato to czas, kiedy najłatwiej o wprowadzenie zmian w dotychczasowym sposobie odżywiania. To właśnie latem oraz wczesną jesienią mamy dostęp do najzdrowszych produktów, które są bogate w witaminy i składniki mineralne oraz przeciwutleniacze. Połączenie odpowiedniej ilości wody, regularnych posiłków oraz zbilansowanych potraw, które zawierają sezonowe warzywa i owoce stanowi klucz do diety, która wpłynie na doskonałe samopoczucie – przekonuje dietetyczka.
 
Jakie produkty i potrawy powinny znaleźć się w letniej diecie?
Jak podkreśla ekspertka z Grupy American Heart of Poland, latem warto jak najczęściej sięgać po świeże sezonowe warzywa i owoce.

 – Warzywa i owoce, zwłaszcza surowe, mogą być podawane w formie sałatek lub surówek, ale również np. sorbetów, koktajli czy świeżo wyciskanych soków. Świetnym rozwiązaniem są też zupy chłodniki, które wzbogacone np. o gotowane jajko na długo zapewnią nam poczucie sytości – tłumaczy Ewa Glońska-Strączek. – Po warzywa powinniśmy sięgać jak najczęściej, nieco ostrożniej wybierajmy owoce, ponieważ oprócz cennych składników zawierają też sporo cukru. Optymalnie, by były to 2-3 porcje dziennie – dodaje.

Wśród innych produktów, które warto dołączyć do letniej diety zwróćmy szczególną uwagę na chude gatunki mięs oraz ryb, świeże zioła i łagodne przyprawy oraz niskotłuszczowe mleko i przetwory mleczne, takie jak kefir, maślanka, jogurt czy zsiadłe mleko.
 
Czego latem lepiej unikać?
 – Dieta na letnie dni powinna eliminować produkty będące bogatym źródłem tłuszczów. Ponadto korzystne jest też zmniejszenie spożywania żywności bogatej w białko, gdyż składnik ten przyczynia się do nasilenia intensywności woni wydzielanego potu – przestrzega dietetyczka.

Podczas upałów ograniczajmy takie produkty jak: mięso (szczególnie gatunki tłuste, np. boczek, karkówka) oraz tłuszcze, zwłaszcza zwierzęce, np. masło, smalec. Warto też odstawić na bok ostre przyprawy o działaniu rozgrzewającym, np. ostra papryka, pieprz, curry.

– Uważajmy również na kawę i mocną herbatę oraz oczywiście alkohol, który odwadnia i rozszerza naczynia krwionośne, co może skutkować wahaniami ciśnienia, zaburzeniami rytmu serca, przyczyniać się do udarów i omdleń. Lato jest też doskonałym momentem, aby wyeliminować ze swojej diety słodycze, wyroby cukiernicze, słone przekąski oraz dania typu fast food – zachęca Ewa Glońska-Strączek.
 
Pamiętajmy o wodzie!
Wysokie temperatury powodują, że pocimy się znacznie mocniej, skutkiem czego latem szybciej może dojść do odwodnienia organizmu. Dlatego też płyny to absolutna podstawa w kwestii zdrowej diety podczas trwania lata. Jak zaznacza ekspertka, według WHO  kobiety potrzebują dziennie około 2,7 litra wody, a mężczyźni nawet 3,7 litra.

 – Oczywiście zupełnie jak w przypadku zapotrzebowania kalorycznego, do kwestii nawadniania organizmu też należy podchodzić indywidualnie. Czynniki takie jak wiek, spożywane posiłki, a także aktywność fizyczna mają tutaj kluczowe znaczenie. Szczególnie warto zwrócić uwagę na dzieci, którym w czasie zabawy zdarza się zapomnieć o regularnym nawadnianiu. Instytut Żywności i Żywienia wskazuje, iż dziecko powinno wypijać 100 ml wody na kilogram swojego ciała. Dziecko, którego waga wynosi dziesięć kilogramów, powinno wypić około 1 litra wody, zaś  to, które waży 20 kg – 2 litry – podkreśla dietetyczka.
 
Uwaga na sól i wysokie temperatury
Niewłaściwa dieta oraz zbyt mała podaż płynów w upalne dni mogą nieść nieprzyjemne konsekwencje. Wysoka temperatura sprzyja powstawaniu obrzęków. Jest to problem, z którym szczególnie często borykają się kobiety, odczuwając puchnięcie nóg w czasie gorących dni.

 – Dzieje się tak dlatego, że żyły ulegają rozszerzeniu i dochodzi do zalegania krwi w dolnych partiach ciała. Nieprawidłowe nawyki żywieniowe mogą jeszcze nasilić te nieprzyjemne objawy. Jeśli nawodnienie nie jest wystarczające, to organizm bardziej oszczędza i gromadzi obecną w nim wodę, następuje jej zatrzymywanie, co w konsekwencji prowadzi do obrzęków ciała – tłumaczy Ewa Glońska-Strączek.

Obrzęki i puchnięcie nóg to również efekt wysokiego spożycia soli. Nieprzyjemne objawy nasilają się zwłaszcza wtedy, gdy jednocześnie mamy do czynienia z niedoborami potasu. Potas jest pierwiastkiem niezbędnym do obniżania stężenia sodu oraz regulacji gospodarki wodnej w organizmie. Jeśli jest go zbyt mało, przy równocześnie wysokiej podaży sodu, to może następować nadmierna retencja wody w organizmie, objawiające się opuchlizną, cellulitem wodnym i wahaniami wagi.

 – Wysokie temperatury mogą być niebezpieczne dla zdrowia. Nadmiar słońca może doprowadzić do oparzeń skóry, odwodnienia organizmu lub udaru cieplnego. Przy odwodnieniu czy udarze cieplnym wzrasta ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu oraz niewydolności nerek. Upał wpływa też na bezpieczeństwo żywności, dlatego po zrobieniu zakupów najlepiej jest szybko wrócić do domu. Jeżeli świeże produkty poleżą w bagażniku auta kilka godzin, mogą się już nie nadawać do spożycia, szczególnie chodzi tu o mięso, ryby i ich przetwory, produkty mleczne oraz mrożonki. Ryzyko można nieco zmniejszyć, przewożąc wrażliwe produkty w styropianowych pojemnikach lub torbach termoizolacyjnych – radzi ekspertka Grupy AHoP.
 
Grupa American Heart of Poland (Grupa AHoP) zapewnia pacjentom w ponad 20 ośrodkach medycznych w całym kraju kompleksową, ciągłą, wielospecjalistyczną i nowoczesną opiekę medyczną, integrującą edukację prozdrowotną, profilaktykę, diagnostykę, leczenie oraz rehabilitację w zakresie chorób cywilizacyjnych. Jest obecnie liderem na rynku usług sercowo-naczyniowych w Centralnej Europie, zapewniając ponad 175 tysiącom pacjentów rocznie na terenie całego kraju dostęp do najwyższej klasy procedur medycznych, również w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Należące do nas podmioty realizują 50 tysięcy hospitalizacji rocznie, związanych z zabiegami wieńcowymi, co plasuje nas na pierwszym miejscu w kraju.
 
 
źródło: AHoP
Pory roku wywierają znaczący wpływ na każdy aspekt funkcjonowania naszego organizmu, również na sposób odżywiania. Jeśli nosimy się już od dłuższego czasu z planami poprawy naszej diety, to właśnie lato oraz wczesna jesień są na to idealnym momentem. Są to jedyne okresy w roku, kiedy mamy pod dostatkiem świeżych warzyw i owoców, dojrzewających w naturalnych warunkach. To również okazja do tego, by popracować nad zdrowym nawykami w zakresie żywienia, latem bowiem mamy mniejszy apetyt na obfite i ciężkie dania. O tym, po jakie produkty warto sięgnąć w ramach letniej diety, a których z nich lepiej unikać, opowiada Ewa Glońska-Strączek – pedagog zdrowia, psychodietetyk, pielęgniarka oddziałowa z Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, Centrum Kardiologii i Kardiochirurgii w Bielsku-Białej, Grupa American Heart of Poland.
Jako mieszkańcy kraju o klimacie umiarkowanym faktycznie musimy się mierzyć z koniecznością dostosowania do zmiennych warunków otoczenia, temperatury oraz dostępności sezonowych produktów spożywczych. Zdaniem Ewy Glońskiej-Strączek warto jednak uczynić z tego atut i wykorzystać to jako szansę na urozmaicenie diety.

 – Lato to czas, kiedy najłatwiej o wprowadzenie zmian w dotychczasowym sposobie odżywiania. To właśnie latem oraz wczesną jesienią mamy dostęp do najzdrowszych produktów, które są bogate w witaminy i składniki mineralne oraz przeciwutleniacze. Połączenie odpowiedniej ilości wody, regularnych posiłków oraz zbilansowanych potraw, które zawierają sezonowe warzywa i owoce stanowi klucz do diety, która wpłynie na doskonałe samopoczucie – przekonuje dietetyczka.
 
Jakie produkty i potrawy powinny znaleźć się w letniej diecie?
Jak podkreśla ekspertka z Grupy American Heart of Poland, latem warto jak najczęściej sięgać po świeże sezonowe warzywa i owoce.

 – Warzywa i owoce, zwłaszcza surowe, mogą być podawane w formie sałatek lub surówek, ale również np. sorbetów, koktajli czy świeżo wyciskanych soków. Świetnym rozwiązaniem są też zupy chłodniki, które wzbogacone np. o gotowane jajko na długo zapewnią nam poczucie sytości – tłumaczy Ewa Glońska-Strączek. – Po warzywa powinniśmy sięgać jak najczęściej, nieco ostrożniej wybierajmy owoce, ponieważ oprócz cennych składników zawierają też sporo cukru. Optymalnie, by były to 2-3 porcje dziennie – dodaje.

Wśród innych produktów, które warto dołączyć do letniej diety zwróćmy szczególną uwagę na chude gatunki mięs oraz ryb, świeże zioła i łagodne przyprawy oraz niskotłuszczowe mleko i przetwory mleczne, takie jak kefir, maślanka, jogurt czy zsiadłe mleko.
 
Czego latem lepiej unikać?
 – Dieta na letnie dni powinna eliminować produkty będące bogatym źródłem tłuszczów. Ponadto korzystne jest też zmniejszenie spożywania żywności bogatej w białko, gdyż składnik ten przyczynia się do nasilenia intensywności woni wydzielanego potu – przestrzega dietetyczka.

Podczas upałów ograniczajmy takie produkty jak: mięso (szczególnie gatunki tłuste, np. boczek, karkówka) oraz tłuszcze, zwłaszcza zwierzęce, np. masło, smalec. Warto też odstawić na bok ostre przyprawy o działaniu rozgrzewającym, np. ostra papryka, pieprz, curry.

– Uważajmy również na kawę i mocną herbatę oraz oczywiście alkohol, który odwadnia i rozszerza naczynia krwionośne, co może skutkować wahaniami ciśnienia, zaburzeniami rytmu serca, przyczyniać się do udarów i omdleń. Lato jest też doskonałym momentem, aby wyeliminować ze swojej diety słodycze, wyroby cukiernicze, słone przekąski oraz dania typu fast food – zachęca Ewa Glońska-Strączek.
 
Pamiętajmy o wodzie!
Wysokie temperatury powodują, że pocimy się znacznie mocniej, skutkiem czego latem szybciej może dojść do odwodnienia organizmu. Dlatego też płyny to absolutna podstawa w kwestii zdrowej diety podczas trwania lata. Jak zaznacza ekspertka, według WHO  kobiety potrzebują dziennie około 2,7 litra wody, a mężczyźni nawet 3,7 litra.

 – Oczywiście zupełnie jak w przypadku zapotrzebowania kalorycznego, do kwestii nawadniania organizmu też należy podchodzić indywidualnie. Czynniki takie jak wiek, spożywane posiłki, a także aktywność fizyczna mają tutaj kluczowe znaczenie. Szczególnie warto zwrócić uwagę na dzieci, którym w czasie zabawy zdarza się zapomnieć o regularnym nawadnianiu. Instytut Żywności i Żywienia wskazuje, iż dziecko powinno wypijać 100 ml wody na kilogram swojego ciała. Dziecko, którego waga wynosi dziesięć kilogramów, powinno wypić około 1 litra wody, zaś  to, które waży 20 kg – 2 litry – podkreśla dietetyczka.
 
Uwaga na sól i wysokie temperatury
Niewłaściwa dieta oraz zbyt mała podaż płynów w upalne dni mogą nieść nieprzyjemne konsekwencje. Wysoka temperatura sprzyja powstawaniu obrzęków. Jest to problem, z którym szczególnie często borykają się kobiety, odczuwając puchnięcie nóg w czasie gorących dni.

 – Dzieje się tak dlatego, że żyły ulegają rozszerzeniu i dochodzi do zalegania krwi w dolnych partiach ciała. Nieprawidłowe nawyki żywieniowe mogą jeszcze nasilić te nieprzyjemne objawy. Jeśli nawodnienie nie jest wystarczające, to organizm bardziej oszczędza i gromadzi obecną w nim wodę, następuje jej zatrzymywanie, co w konsekwencji prowadzi do obrzęków ciała – tłumaczy Ewa Glońska-Strączek.

Obrzęki i puchnięcie nóg to również efekt wysokiego spożycia soli. Nieprzyjemne objawy nasilają się zwłaszcza wtedy, gdy jednocześnie mamy do czynienia z niedoborami potasu. Potas jest pierwiastkiem niezbędnym do obniżania stężenia sodu oraz regulacji gospodarki wodnej w organizmie. Jeśli jest go zbyt mało, przy równocześnie wysokiej podaży sodu, to może następować nadmierna retencja wody w organizmie, objawiające się opuchlizną, cellulitem wodnym i wahaniami wagi.

 – Wysokie temperatury mogą być niebezpieczne dla zdrowia. Nadmiar słońca może doprowadzić do oparzeń skóry, odwodnienia organizmu lub udaru cieplnego. Przy odwodnieniu czy udarze cieplnym wzrasta ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu oraz niewydolności nerek. Upał wpływa też na bezpieczeństwo żywności, dlatego po zrobieniu zakupów najlepiej jest szybko wrócić do domu. Jeżeli świeże produkty poleżą w bagażniku auta kilka godzin, mogą się już nie nadawać do spożycia, szczególnie chodzi tu o mięso, ryby i ich przetwory, produkty mleczne oraz mrożonki. Ryzyko można nieco zmniejszyć, przewożąc wrażliwe produkty w styropianowych pojemnikach lub torbach termoizolacyjnych – radzi ekspertka Grupy AHoP.
 
Grupa American Heart of Poland (Grupa AHoP) zapewnia pacjentom w ponad 20 ośrodkach medycznych w całym kraju kompleksową, ciągłą, wielospecjalistyczną i nowoczesną opiekę medyczną, integrującą edukację prozdrowotną, profilaktykę, diagnostykę, leczenie oraz rehabilitację w zakresie chorób cywilizacyjnych. Jest obecnie liderem na rynku usług sercowo-naczyniowych w Centralnej Europie, zapewniając ponad 175 tysiącom pacjentów rocznie na terenie całego kraju dostęp do najwyższej klasy procedur medycznych, również w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Należące do nas podmioty realizują 50 tysięcy hospitalizacji rocznie, związanych z zabiegami wieńcowymi, co plasuje nas na pierwszym miejscu w kraju.
 
 
źródło: AHoP
Wysokie temperatury, zmiana warunków klimatycznych mogą być czynnikiem wywołującym zawał mięśnia sercowego. Kiedy podejrzewamy takie zagrożenie, szybkie działanie może uratować życie i serce osoby poszkodowanej.
Mariusz Hochuł, kardiolog Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca Centrum Sercowo-Naczyniowe, Grupa American Heart of Poland zwraca uwagę, by w przypadku pojawienia się niepokojącego bólu w klatce piersiowej natychmiast dzwonić pod 112.
 
– Większość zawałów serca występuje w ciągu kilku godzin od pierwszych objawów, takich jak np. ból w okolicy klatki piersiowej, który często promieniuje np. do lewej lub do prawej ręki, a czasami do żuchwy. Ból serca trwa nawet do pół godziny i jest przenikliwy. Natomiast przy lżejszym ataku ból może być mylony ze zgagą. Inne objawy to duszności, zawroty głowy, omdlenia lub nudności – wyjaśnił doktor Mariusz Hochuł.
 
„Złota godzina” – czas na wagę życia
 
– Tzw. „złota godzina” to pierwsze 60 min od pojawienia się objawów ataku serca. Osoby, którzy w tym czasie dotrą do szpitala, mają szansę w ogóle uniknąć zawału serca. Niestety, im dłużej trwa niedokrwienie mięśnia sercowego, tym rozleglejszy jest obszar martwicy i gorsze rokowania dla pacjenta. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja – wyjaśnił doktor.
 
Nie bagatelizujmy bólu i nie odwlekajmy wezwania karetki
 
– W czasie transportu do naszego oddziału pacjent ma wykonywane EKG, które przesyłane jest teletransmisją do nas. Już na tej podstawie weryfikujemy jego stan, a cały zespół jest już w gotowości i oczekuje na pacjenta – wyjaśnił doktor Mariusz Hochuł.
Przyczyn zwiększonego ryzyka wystąpienia zawału mięśnia sercowego w okresie letnim jest wiele
 
– Podróże do egzotycznych miejsc, zmiany warunków klimatycznych, nadużywanie alkoholu. Cieszmy się letnim czasem, ale bądźmy jednak świadomi czynników zwiększających ryzyko wystąpienia zawału serca i jego objawów – dodał.
 
Choroby krążenia nie lubią wysokich temperatur. Pacjenci zmagający się z nimi powinni latem bacznie obserwować swój organizm i reagować na wszelkie niepokojące sygnały.
 
– Organizm narażony na wysoką temperaturę zaczyna słabnąć, co może prowadzić do omdleń i przejściowego niedokrwienia mięśnia sercowego, a nawet niedokrwienia mózgu lub udaru mózgu. Powinniśmy częściej kontrolować ciśnienie krwi, ponieważ u niektórych dochodzi do jego spadku – mówił doktor.
 
Latem należy pić też dużo płynów. Czas wolny najlepiej spędzać w półcieniu. Niewskazane jest przebywanie w miejscach zatłoczonych, a w klimatyzowanych pomieszczeniach temperatura powinna być niższa maks. o 5 stopni od tej na zewnątrz. W czasie upałów wzrasta ryzyko zakrzepów – osoby mające żylaki kończyn dolnych powinny dużo chodzić, odpoczywać z nogami uniesionymi powyżej serca, nie wystawiać ich na słońce i nie uciskać ciasną odzieżą.

 
źródło: AHOP
Wysokie temperatury, zmiana warunków klimatycznych mogą być czynnikiem wywołującym zawał mięśnia sercowego. Kiedy podejrzewamy takie zagrożenie, szybkie działanie może uratować życie i serce osoby poszkodowanej.
Mariusz Hochuł, kardiolog Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca Centrum Sercowo-Naczyniowe, Grupa American Heart of Poland zwraca uwagę, by w przypadku pojawienia się niepokojącego bólu w klatce piersiowej natychmiast dzwonić pod 112.
 
– Większość zawałów serca występuje w ciągu kilku godzin od pierwszych objawów, takich jak np. ból w okolicy klatki piersiowej, który często promieniuje np. do lewej lub do prawej ręki, a czasami do żuchwy. Ból serca trwa nawet do pół godziny i jest przenikliwy. Natomiast przy lżejszym ataku ból może być mylony ze zgagą. Inne objawy to duszności, zawroty głowy, omdlenia lub nudności – wyjaśnił doktor Mariusz Hochuł.
 
„Złota godzina” – czas na wagę życia
 
– Tzw. „złota godzina” to pierwsze 60 min od pojawienia się objawów ataku serca. Osoby, którzy w tym czasie dotrą do szpitala, mają szansę w ogóle uniknąć zawału serca. Niestety, im dłużej trwa niedokrwienie mięśnia sercowego, tym rozleglejszy jest obszar martwicy i gorsze rokowania dla pacjenta. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja – wyjaśnił doktor.
 
Nie bagatelizujmy bólu i nie odwlekajmy wezwania karetki
 
– W czasie transportu do naszego oddziału pacjent ma wykonywane EKG, które przesyłane jest teletransmisją do nas. Już na tej podstawie weryfikujemy jego stan, a cały zespół jest już w gotowości i oczekuje na pacjenta – wyjaśnił doktor Mariusz Hochuł.
Przyczyn zwiększonego ryzyka wystąpienia zawału mięśnia sercowego w okresie letnim jest wiele
 
– Podróże do egzotycznych miejsc, zmiany warunków klimatycznych, nadużywanie alkoholu. Cieszmy się letnim czasem, ale bądźmy jednak świadomi czynników zwiększających ryzyko wystąpienia zawału serca i jego objawów – dodał.
 
Choroby krążenia nie lubią wysokich temperatur. Pacjenci zmagający się z nimi powinni latem bacznie obserwować swój organizm i reagować na wszelkie niepokojące sygnały.
 
– Organizm narażony na wysoką temperaturę zaczyna słabnąć, co może prowadzić do omdleń i przejściowego niedokrwienia mięśnia sercowego, a nawet niedokrwienia mózgu lub udaru mózgu. Powinniśmy częściej kontrolować ciśnienie krwi, ponieważ u niektórych dochodzi do jego spadku – mówił doktor.
 
Latem należy pić też dużo płynów. Czas wolny najlepiej spędzać w półcieniu. Niewskazane jest przebywanie w miejscach zatłoczonych, a w klimatyzowanych pomieszczeniach temperatura powinna być niższa maks. o 5 stopni od tej na zewnątrz. W czasie upałów wzrasta ryzyko zakrzepów – osoby mające żylaki kończyn dolnych powinny dużo chodzić, odpoczywać z nogami uniesionymi powyżej serca, nie wystawiać ich na słońce i nie uciskać ciasną odzieżą.

 
źródło: AHOP