Medicalpress
W 2024 roku ponad 14,3 miliona dzieci na świecie nie przyjęło żadnej dawki szczepionki – to wynik rocznego raportu WHO i UNICEF. Ta liczba przewyższa cel wyznaczony na 2024 rok o około cztery miliony dzieci i jest o 1,4 miliona wyższa niż w roku 2019
To dzieci określane jako „zero-dose” – niemające dostępu do jakiejkolwiek rutynowej ochrony przed chorobami, jak błonica, tężec czy krztusiec. Gdy w 2024 roku 115 milionów niemowląt otrzymało pierwszą dawkę szczepionki DTP, a 109 milionów ukończyło pełną serię trzech dawek, to oznacza, że około 20 mln nadal ma niekompletny cykl – w tym wspomniane 14,3 mln w ogóle nie było szczepionych.

Gdzie ryzyko jest największe? Ponad połowa tych dzieci mieszka w krajach dotkniętych konfliktem, niestabilnością polityczną lub kryzysami humanitarnymi. Dziesięć państw odpowiada za ponad połowę przypadków: między innymi Nigeria, Indie, Sudan, DR Kongo, Etiopia, Pakistan, Afganistan, Jemen, Angola i Indonezja.

Raport alarmuje, że brak funduszy na szczepienia, ograniczony dostęp, konflikty i rosnąca dezinformacja sprawiają, że nawet dobrze chronione wcześniej regiony tracą osiągnięty poziom ochrony. Przykładem są USA i Europa, gdzie pokrycie szczepieniem przeciw odrze i MMR spadło poniżej progu koniecznego do tzw. odporności zbiorowej – co doprowadziło do największych od lat wybuchów epidemii .

Paradoksalnie, mimo że globalne wskaźniki pokrycia DTP3 utrzymują się na poziomie 85 %, to „zero-dose” dzieci przybywa. To znak, że problemy mają charakter strukturalny: słabe systemy zdrowotne, wyrównywanie dostępu oraz rosnące znaczenie wspólnej odpowiedzialności społeczeństwa za zdrowie.

W opinii dr Kate O’Brien z WHO „stagnacja poziomu szczepień, nawet niewielkie spadki, mają dramatyczne konsekwencje”, ponieważ otwierają „drzwi do wybuchów chorób, wywierając presję na i tak osłabiony system ochrony zdrowia”. WHO tę samą diagnozę potwierdza prof. Tedros Adhanom Ghebreyesus: „Drastyczne cięcia w pomocy i dezinformacja mogą odwrócić dekady postępów”.

Niezależnie od bogactwa kraju kluczowe pozostaje zaufanie do szczepień. WHO klasyfikuje wahania społecznej akceptacji jako jedną z dziesięciu największych globalnych zagrożeń dla zdrowia. Szczepienia ocalały już miliony dzieci. Badania WHO szacują, że zapobiegły 3,5–5 milionom zgonów rocznie. Ale jeśli nie zmienimy kursu, liczba „zero-dose” dzieci będzie dalej rosnąć, a wraz z nią będą rosły epidemiczne zagrożenia.

Źródło: WHO

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) kończy prace nad najszerszymi od dziesięcioleci zmianami w międzynarodowym prawie medycznym. Obok przyjęcia „traktatu antypandemicznego” planowane są szerokie modyfikacje Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych (IHR) oraz Ramowej Konwencji na rzecz Ograniczenia Użycia Tytoniu (FCTC). Kontrowersje budzi zakres planowanej ingerencji traktatowej w politykę zdrowotną państw członkowskich oraz tryb pracy nad dokumentami, których projekty opracowują nietransparentne grupy eksperckie.
Instytut Badań nad Prawem i Medycyną Arche opublikował raport zawierający analizę propozycji zmian w międzynarodowym prawie medycznym, jakie są aktualnie procedowane na forum WHO.
 
Światowa Organizacja Zdrowia po ogłoszeniu końca pandemii COVID-19 rozpoczęła najszersze od blisko dwóch dekad prace nad zmianami w międzynarodowym prawie medycznym. Jak wskazują autorzy raportu, „projekty są dostępne tylko fragmentarycznie i brak jest szerokiej międzynarodowej debaty nad proponowanymi zmianami. Ich znaczenie jest duże, bo propozycje prezentowane przez WHO dotyczą aktów prawa międzynarodowego mających uzyskać moc wiążącą”.

Wątpliwości nie budzi cel „traktatu antypandemicznego” i procedowanych równolegle zmian w Międzynarodowych Przepisach Zdrowotnych. Nowe regulacje mają służyć sprawniejszemu reagowaniu na międzynarodowe kryzysy zdrowotne. W debacie międzynarodowej podnosi się jednak wątpliwości co do przewidzianego w projektowanych rozwiązaniach zakresu koordynacji polityki zdrowotnej na poziomie globalnym.

Planowane zmiany w FCTC mają w zamierzeniu autorów doprowadzić do ograniczenia użycia tytoniu w skali globalnej, jednak projektowane zmiany w ogóle nie odnoszą się do palenia tytoniu. Podczas zbliżającej się cyklicznej sesji państw stron dyskutowane będą regulacje tzw. alternatywnych wyrobów tytoniowych (e-papierosów, saszetek z nikotyną, podgrzewaczy tytoniu etc). Dyskusja nie została jednak poprzedzona przeprowadzeniem bezstronnej analizy wpływu takich produktów na zdrowie człowieka oraz oceną możliwości ich uwzględnienia jako czynnika redukcji szkód w globalnej polityce zdrowotnej. 

Poważne wątpliwości budzi także tryb powoływania ciał eksperckich, które opracowują projektowane zmiany prawne oraz wytyczne dotyczące stosowania obowiązujących przepisów. Brak jest transparentności w zakresie sposobu zgłaszania i prezentacji kandydatur na ich członków oraz sposobu prowadzenia głosowań dotyczących ich wyboru. W praktyce o ich powołaniu decyduje Dyrektor Generalny WHO. Rekomendacje tworzone przez te ciała są często automatycznie powielane przez administrację państw-stron, a także wytyczają kierunki rozwoju prawa międzynarodowego. To oznacza, że w opracowywaniu stanowisk organizacji nie uczestniczą bezpośrednio państwa-strony, a bliżej nieokreślone grupy ekspertów.

Eksperci z Instytutu Arche zwracają uwagę na znaczenie stałego monitoringu rozwiązań proponowanych przez WHO.  Wskazują też na potrzebę stałego zaangażowania państw członkowskich organizacji oraz państw-stron FCTC na rzecz transparentności i rzetelności prac nad projektowanymi zmianami prawnymi oraz tworzonymi wytycznymi.

W planowaniu przyszłych rozwiązań kluczową rolę odgrywa również Komisja Europejska, która reprezentuje państwa członkowskie na forum COP 10 WHO FCTC w Panamie. Dlatego tak istotny jest jej mandat negocjacyjny, dyskutowany w chwili obecnej. Kontrowersje budzi możliwość ustalenia mandatu negocjacyjnego z pominięciem zasady jednomyślności oraz możliwość dopuszczenia jego zmiany przez negocjatorów już w toku prowadzonych rozmów. 

Pełen tekst raportu opracowanego przez ekspertów Instytutu Badań nad Prawem i Medycyną Arche jest dostępny na jego stronie internetowej.  

źródło: Arche