Medicalpress
Współpracujemy z innymi resortami, NCBiR oraz Agencją Badań Medycznych, aby wspierać rozwój przemysłu farmaceutycznego w Polsce” – powiedział wiceminister zdrowia Marek Kos podczas EFNI w Sopocie (17.10 br.). Branża nie tylko gwarantuje bezpieczeństwo lekowe Polakom, ale ma też wkład w polską gospodarkę. Makroekonomiczny wpływ krajowego sektora farmaceutycznego wynosi ponad 20 mld zł. To tyle, ile wydatkujemy z budżetu państwa na policję i straż pożarną.

Co drugi sprzedawany w Polsce lek refundowany jest produkowany przez Krajowych Producentów Leków. Sektor w postaci podatków i danin wnosi do budżetu ponad 4 mld zł, to 1 mld więcej niż NFZ przeznacza na pokrycie refundacji leków krajowych.

Branża generuje 81,2 tysiące miejsc pracy, co stanowi ok. 1,1 proc. zatrudnienia ogółem w polskim przetwórstwie. Wynagrodzenie w sektorze jest o 46 proc. wyższe od przeciętnego w przemyśle.

Sektor farmaceutyczny pod wieloma względami jest najbardziej innowacyjną branżą polskiej gospodarki. Udział przedsiębiorstw innowacyjnych, tj. wprowadzających innowacje produktowe lub w procesach biznesowych w latach 2020-2022, był w tej branży najwyższy spośród wszystkich działów gospodarki.

Jednak w Polsce łączny wkład sektora do PKB od 2020 r. spadł z 0,74 proc. PKB do 0,67 proc. PKB w 2022 r. Kontynuacja tego trendu może odbić się negatywnie na naszym bezpieczeństwie lekowym. Polska jest silnie zależna od importu wyrobów farmaceutycznych dla zaspokojenia popytu na krajowym rynku.

„Krajowy przemysł farmaceutyczny to niewykorzystany potencjał, który może produkować znacznie więcej. Istotną barierą jest brak rządowej strategii rozwoju branży z określeniem najbardziej pożądanych kierunków produkcji oraz instrumentów jej wsparcia, a także ciągła presja na obniżanie cen leków refundowanych” – mówił Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.

Podczas EFNI krajowi producenci leków podkreślali, że – tak, jak w innych krajach – potrzebne jest bezpośrednie wsparcie sektora farmaceutycznego w postaci grantów na nakłady inwestycyjne, tj. fabryki, maszyny, linie produkcyjne. Konieczne jest ustalenie szybkiej ścieżki administracyjnej, w tym rejestracyjnej dla krajowych leków. Muszą one być obejmowane refundacją w pierwszej kolejności, aby mogły zdobyć polski rynek. Ustalenie cen i poziomu zbytu powinno odbywać się na etapie projektowania inwestycji.

„Wprowadzenie pierwszych zachęt do zwiększenia produkcji leków w Polsce w postaci zmniejszenia o 15 proc. dopłat pacjentów do krajowych leków przyniosło już pierwsze efekty, bo zagraniczna firma Servier postanowiła przenieść produkcję wszystkich swoich produktów refundowanych do, EFNI,  naszego kraju” – powiedział Krzysztof Kopeć. „To dowodzi, że trzeba poszerzać te zachęty. Potrzebne jest rozszerzanie instrumentów wsparcia krajowych leków poprzez dalsze zmniejszanie odpłatności pacjenta: odpowiednio do 25 proc. ceny leków lub całkowitą redukcja dopłaty, co będzie wpływać na zwiększenie udziału tych leków w polskim rynku” – dodał.

źródło: PZPPF

Czy w Polsce może zabraknąć dostępu do podstawowych leków i terapii? Jeżeli nie zaczniemy wspierać finansowo krajowej produkcji leków i ich komponentów, to realne zagrożenie – alarmują organizacje branżowe i firmy farmaceutyczne. Na wsparcie bezpieczeństwa lekowego Polski nie są obecnie przeznaczane fundusze krajowe ani unijne. Może to mieć konsekwencje nie tylko dla sektora ochrony zdrowia, ale również dla gospodarki.
Polska po raz kolejny nie przeznaczyła środków unijnych z Krajowego Planu Odbudowy ani grantów rządowych na dofinansowanie krajowej produkcji leków. Wydatkowanie środków z Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) również odbywa się z pominięciem sektora farmacji i biotechnologii medycznej. Niemal wszystkie projekty związane z rozwojem leków, terapii i metod diagnostycznych nie otrzymują rekomendacji do dofinansowania. Pozostajemy w tym zakresie w tyle za innymi krajami Unii Europejskiej – zaalarmowały organizacje branżowe w liście przesłanym w lipcu do przedstawicieli rządu. Pod apelem podpisali się przedstawiciele Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego – Krajowi Producenci Leków, Polskiego Związku Innowacyjnych Firm Biotechnologii Meydcznej BioInMed, Konfederacji Lewiatan, Pracodawców Rzeczpospolitej Polskiej, Business Centre Club, a także Związku Przedsiębiorstw i Pracodawców.

Bezpieczeństwo lekowe – priorytetowy aspekt bezpieczeństwa Polaków
Bezpieczeństwo lekowe rozumiane jest jako zapewnienie ciągłości dostaw leków i wyrobów medycznych pierwszej potrzeby. Ze względu na skomplikowaną sytuację geopolityczną i toczące się w Europie konflikty zbrojne kwestia ta staje się obecnie szczególnie istotna. Zakłócenia w dostawach leków czy ich składników mogą stanowić realne zagrożenie dla bezpieczeństwa lekowego. Z tego powodu tak istotne jest, by wspierać i rozwijać krajową produkcję leków i zapewnić jak największą samowystarczalność sektora farmacji i biotechnologii medycznej.

Brak pilnych decyzji i działań rządu na rzecz bezpieczeństwa lekowego Polek i Polaków to problem, na który zwraca uwagę coraz więcej organizacji branżowych i producentów leków. Przesłany do przedstawicieli rządu list to kolejny wyraz toczącej się w dyskursie społecznym debaty o przyszłości i wyzwaniach sektora farmacji i biotechnologii.

Fresenius Kabi: „Zmiany trzeba wprowadzić od podstaw”
Jedną z firm, które od dawna postulują wprowadzenie zmian w polskim systemie produkcji leków, jest Fresenius Kabi Polska, największy krajowy producent płynów infuzyjnych. Jak wskazuje prezes firmy Maciej Chmielowski, płyny infuzyjne FKP produkowane są w Polsce, ale wykorzystywane w nich podstawowe substancje czynne, takie jak sód, potas, wapń czy glukoza, pochodzą od zagranicznych dostawców z Europy Zachodniej. Dzięki wsparciu ze środków publicznych możliwe byłoby przeniesienie produkcji tych substancji na teren kraju. Jak zwraca uwagę ekspert, przyniosłoby to korzyści nie tylko w zakresie bezpieczeństwa lekowego, ale również gospodarki.

Maciej Chmielowski podkreśla, że debata nad koniecznymi w sektorze farmacji i biotechnologii zmianami toczy się w sferze publicznej jeszcze od czasu pandemii koronawirusa. Zerwane wtedy z powodu lockdownów łańcuchy dostaw stanowiły poważne zagrożenie dla ciągłości dostaw najważniejszych leków. Aby uniknąć takiej sytuacji w przyszłości, Polska powinna wprowadzić pilne zmiany. Liczą na to nie tylko organizacje branżowe i producenci leków, ale również przedstawiciele sektora ochrony zdrowia i pacjenci.

źródło: Frasenius Kabi

Od 2019 r. w Polsce koszty wytwarzania farmaceutyków wzrosły o 28%, a średnia cena koszyka najczęściej stosowanych leków refundowanych spadła o 4%. Zdaniem ekonomistów, spowoduje to ograniczenie krajowej produkcji i zmniejszy jej udział w polskim rynku, co pogłębi ryzyko braków leków w aptekach.

Koszty produkcji rosną, a ceny leków spadają

Od końca 2019 r. koszty produkcji farmaceutycznej w Polsce wzrosły aż o około 28%, a na przełomie 2018/2019 r. ceny leków refundowanych spadły o około 4%. Zgodnie z analizą przeprowadzoną przez Instytutu Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju – INNOWO na potrzeby raportu „Wpływ sytuacji ekonomicznej oraz polityki kształtowania cen leków refundowanych na kondycję branży farmaceutycznej w Polsce” obniżają się one przeciętnie o 0,2% z każdym obwieszczeniem Ministra Zdrowia (wobec cen koszyka leków z IV kw. 2019 r.).

Indeks cen koszyka leków refundowanych I kw. 2012 – III kw. 2022 (ceny bieżące, IV kw. 2019 = 100)

PZPPF - wykres 1

Źródło: Badanie własne INNOWO, dane: NFZ, Ministerstwo Zdrowia

Na tle całej UE regulowane ceny leków w Polsce należą do najniższych, tańsze są tylko w Rumunii.

Ceny regulowane i nieregulowane w poszczególnych krajach EU, dla tego samego koszyka leków, 2021 (średnie ceny w UE = 100%)

PZPPF - wykres 2

Źródło: raport TLV analysis, dane IQVIA

„Rząd Portugalii, która ma ceny wyższe niż w Polsce, aby zapobiec brakom leków, wprowadza administracyjną podwyżkę tych najtańszych o 5%. Cena publiczna sprzedaży wszystkich leków kosztujących do 10 euro ma być podniesiona o 5%, a od 10 do 15 euro o 2%” – wskazuje Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.

„Przy urzędowych cenach leków warto by zastanowić się nad mechanizmem cenowym uwzględniającym wzrost kosztów produkcji i inflację, ale rzecz jasna uniemożliwiającym zwiększenie dopłat pacjentów” – wskazuje prof. Ewelina Nojszewska z SGH, współautorka raportu.

Autorzy raportu przewidują, że w Polsce tak duża różnica między dynamiką wzrostu kosztów produkcji a stosunkowo sztywną dynamiką zmian cen odbije się na rentowności prowadzenia działalności w branży farmaceutycznej, w tym przede wszystkim produkcji na obszarze kraju.

Zmiana struktury kosztów

Z powodu importu substancji czynnych z rynków międzynarodowych koszty ponoszone przez producentów są wrażliwe na kurs dolara amerykańskiego. W ciągu zaledwie 4 ostatnich lat kurs dolara wobec złotówki wzrósł o 35%. Poza tym kategoriami w największym stopniu oddziałującymi na ogólny wzrost kosztów produkcji przemysłu farmaceutycznego były ceny surowców i substancji czynnych, energii i mediów oraz wysokość wynagrodzeń. Łącznie wzrosty kosztów tych trzech kategorii odpowiadały za 80,5% ogólnych wzrostów kosztów dla całej branży od IV kw. 2019 r.

„Koszty energii mają też wpływ na braki leków w UE. Holenderski producent substancji do wytwarzania leków Centrient Pharmaceuticals zmniejszył produkcję o 1/4 w stosunku do 2021 r. z powodu wysokich kosztów energii, a InnoGenerics z Holandii został dofinansowany przez rząd, aby utrzymać fabrykę. Krajowi producenci leków też apelują o zamrożenie cen energii dla branży i zapewnienie jej nieprzerwanych dostaw prądu nawet w sytuacjach kryzysowych” – mówi Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.

„Uznanie wytwórców leków i substancji czynnych za podmioty o szczególnym znaczeniu i przygotowanie programu wsparcia dedykowanego branży, na której spoczywa odpowiedzialność za zagwarantowanie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków, szczególnie w sytuacjach kryzysowych stanowiłoby również bodziec stymulujący aktywność inwestycyjną przedsiębiorstw” – mówi prof. Ewelina Nojszewska.

„Zwłaszcza że poza wynoszącą prawie 17% inflacją, zwyżką o 1/3 kursu dolara oraz podwyżką cen energii nawet o 230% i sześciokrotnym zwiększeniem kosztów transportu, koszty produkcji zwiększa duży wzrost cen na rynku opakowań. W ciągu ostatnich 2 lat folie i kartony do pakowania leków oraz papier potrzebny do ulotek podrożały o około 35%. Również substancje wypełniające używane do produkcji leków kosztują dziś o kilkadziesiąt procent więcej. np. koloidalny dwutlenek krzemu zdrożał o 62%, a talk farmaceutyczny o 46%. To samo dotyczy specjalnych środków czyszczących, fartuchów czy rękawic laboratoryjnych” – dodaje Katarzyna Dubno, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.

Konsekwencje

W 2021 r. produkcja krajowa na rynek polski stanowiła poniżej 1/3 wartości importu farmaceutyków. Dotyczy to w szczególności leków refundowanych.

„Od lat eksperci powtarzają, że wzrost produkcji krajowych leków, to zwiększanie bezpieczeństwa lekowego Polski. Dziś, kiedy braki leków dotykają całą Europę, widać jak jest to ważne. Wiele krajów ogranicza bowiem eksport. Grecy rozszerzyli listę zakazową w handlu równoległym, Rumunia tymczasowo wstrzymała eksport niektórych antybiotyków i środków przeciwbólowych dla dzieci, Belgia przyjęła przepisy zezwalające władzom wstrzymywanie eksportu” – wylicza Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.

Import i produkcja farmaceutyków na rynek krajowy w mln zł

PZPPF - wykres 3

Źródło: dane GUS

Kolejnym efektem rosnących kosztów może być zmniejszenie nakładów inwestycyjnych branży. Ostatnie dane sugerują, że być może taki trend już się rozpoczął. Nakłady inwestycyjne przemysłu farmaceutycznego po pierwszych trzech kwartałach 2022 r. wyniosły 594,0 mln zł. Choć jest to kwota wyższa niż w analogicznych okresach lat 2020-2021 charakteryzujących się wysoką niepewnością, jednak w cenach realnych nakłady inwestycyjne są dalej niższe niż w pierwszych trzech kwartałach 2019 r. To może świadczyć o dalszych wątpliwościach odnośnie kształtowania się rynku farmaceutycznego w przyszłości. Potwierdza to w szczególności o 35% niższa kwota inwestycji rozpoczętych niż w analogicznym okresie ub.r.

„Wzrost kosztów produkcji, inflacja, spadek wartości złotego, kryzys energetyczny i niestabilna sytuacja geopolityczna mogą osłabiać aktywność inwestycyjną przedsiębiorców w Polsce. W przypadku branży farmaceutycznej wpływ na to mogą mieć też prace nad nowelizacją ustawy refundacyjnej, które rodzą niepewność i nieprzewidywalność przychodów” – mówi dr inż. Agnieszka Sznyk, prezes INNOWO, współautorka raportu.

Rekomendacje

Zdaniem ekonomistów wzrost kosztów wytwarzania przy spadających cenach leków może skutkować ograniczeniem produkcji leków refundowanych. Dlatego autorzy raportu rekomendują:

⦁  ograniczenie presji na obniżanie cen leków refundowanych krajowych producentów w negocjacjach cenowych,

⦁ wdrożenie w wybranym zakresie indeksacji cen leków refundowanych krajowych producentów względem inflacji lub wybranego zbiorczego wskaźnika kosztów przemysłu farmaceutycznego,

⦁  wdrożenie obiektywnego mechanizmu wyższych cen leków refundowanych krajowych producentów.

Źródło: PZPPF

Od 2019 r. w Polsce koszty wytwarzania farmaceutyków wzrosły o 28%, a średnia cena koszyka najczęściej stosowanych leków refundowanych spadła o 4%. Zdaniem ekonomistów, spowoduje to ograniczenie krajowej produkcji i zmniejszy jej udział w polskim rynku, co pogłębi ryzyko braków leków w aptekach.

Koszty produkcji rosną, a ceny leków spadają

Od końca 2019 r. koszty produkcji farmaceutycznej w Polsce wzrosły aż o około 28%, a na przełomie 2018/2019 r. ceny leków refundowanych spadły o około 4%. Zgodnie z analizą przeprowadzoną przez Instytutu Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju – INNOWO na potrzeby raportu „Wpływ sytuacji ekonomicznej oraz polityki kształtowania cen leków refundowanych na kondycję branży farmaceutycznej w Polsce” obniżają się one przeciętnie o 0,2% z każdym obwieszczeniem Ministra Zdrowia (wobec cen koszyka leków z IV kw. 2019 r.).

Indeks cen koszyka leków refundowanych I kw. 2012 – III kw. 2022 (ceny bieżące, IV kw. 2019 = 100)

PZPPF - wykres 1

Źródło: Badanie własne INNOWO, dane: NFZ, Ministerstwo Zdrowia

Na tle całej UE regulowane ceny leków w Polsce należą do najniższych, tańsze są tylko w Rumunii.

Ceny regulowane i nieregulowane w poszczególnych krajach EU, dla tego samego koszyka leków, 2021 (średnie ceny w UE = 100%)

PZPPF - wykres 2

Źródło: raport TLV analysis, dane IQVIA

„Rząd Portugalii, która ma ceny wyższe niż w Polsce, aby zapobiec brakom leków, wprowadza administracyjną podwyżkę tych najtańszych o 5%. Cena publiczna sprzedaży wszystkich leków kosztujących do 10 euro ma być podniesiona o 5%, a od 10 do 15 euro o 2%” – wskazuje Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.

„Przy urzędowych cenach leków warto by zastanowić się nad mechanizmem cenowym uwzględniającym wzrost kosztów produkcji i inflację, ale rzecz jasna uniemożliwiającym zwiększenie dopłat pacjentów” – wskazuje prof. Ewelina Nojszewska z SGH, współautorka raportu.

Autorzy raportu przewidują, że w Polsce tak duża różnica między dynamiką wzrostu kosztów produkcji a stosunkowo sztywną dynamiką zmian cen odbije się na rentowności prowadzenia działalności w branży farmaceutycznej, w tym przede wszystkim produkcji na obszarze kraju.

Zmiana struktury kosztów

Z powodu importu substancji czynnych z rynków międzynarodowych koszty ponoszone przez producentów są wrażliwe na kurs dolara amerykańskiego. W ciągu zaledwie 4 ostatnich lat kurs dolara wobec złotówki wzrósł o 35%. Poza tym kategoriami w największym stopniu oddziałującymi na ogólny wzrost kosztów produkcji przemysłu farmaceutycznego były ceny surowców i substancji czynnych, energii i mediów oraz wysokość wynagrodzeń. Łącznie wzrosty kosztów tych trzech kategorii odpowiadały za 80,5% ogólnych wzrostów kosztów dla całej branży od IV kw. 2019 r.

„Koszty energii mają też wpływ na braki leków w UE. Holenderski producent substancji do wytwarzania leków Centrient Pharmaceuticals zmniejszył produkcję o 1/4 w stosunku do 2021 r. z powodu wysokich kosztów energii, a InnoGenerics z Holandii został dofinansowany przez rząd, aby utrzymać fabrykę. Krajowi producenci leków też apelują o zamrożenie cen energii dla branży i zapewnienie jej nieprzerwanych dostaw prądu nawet w sytuacjach kryzysowych” – mówi Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.

„Uznanie wytwórców leków i substancji czynnych za podmioty o szczególnym znaczeniu i przygotowanie programu wsparcia dedykowanego branży, na której spoczywa odpowiedzialność za zagwarantowanie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków, szczególnie w sytuacjach kryzysowych stanowiłoby również bodziec stymulujący aktywność inwestycyjną przedsiębiorstw” – mówi prof. Ewelina Nojszewska.

„Zwłaszcza że poza wynoszącą prawie 17% inflacją, zwyżką o 1/3 kursu dolara oraz podwyżką cen energii nawet o 230% i sześciokrotnym zwiększeniem kosztów transportu, koszty produkcji zwiększa duży wzrost cen na rynku opakowań. W ciągu ostatnich 2 lat folie i kartony do pakowania leków oraz papier potrzebny do ulotek podrożały o około 35%. Również substancje wypełniające używane do produkcji leków kosztują dziś o kilkadziesiąt procent więcej. np. koloidalny dwutlenek krzemu zdrożał o 62%, a talk farmaceutyczny o 46%. To samo dotyczy specjalnych środków czyszczących, fartuchów czy rękawic laboratoryjnych” – dodaje Katarzyna Dubno, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.

Konsekwencje

W 2021 r. produkcja krajowa na rynek polski stanowiła poniżej 1/3 wartości importu farmaceutyków. Dotyczy to w szczególności leków refundowanych.

„Od lat eksperci powtarzają, że wzrost produkcji krajowych leków, to zwiększanie bezpieczeństwa lekowego Polski. Dziś, kiedy braki leków dotykają całą Europę, widać jak jest to ważne. Wiele krajów ogranicza bowiem eksport. Grecy rozszerzyli listę zakazową w handlu równoległym, Rumunia tymczasowo wstrzymała eksport niektórych antybiotyków i środków przeciwbólowych dla dzieci, Belgia przyjęła przepisy zezwalające władzom wstrzymywanie eksportu” – wylicza Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.

Import i produkcja farmaceutyków na rynek krajowy w mln zł

PZPPF - wykres 3

Źródło: dane GUS

Kolejnym efektem rosnących kosztów może być zmniejszenie nakładów inwestycyjnych branży. Ostatnie dane sugerują, że być może taki trend już się rozpoczął. Nakłady inwestycyjne przemysłu farmaceutycznego po pierwszych trzech kwartałach 2022 r. wyniosły 594,0 mln zł. Choć jest to kwota wyższa niż w analogicznych okresach lat 2020-2021 charakteryzujących się wysoką niepewnością, jednak w cenach realnych nakłady inwestycyjne są dalej niższe niż w pierwszych trzech kwartałach 2019 r. To może świadczyć o dalszych wątpliwościach odnośnie kształtowania się rynku farmaceutycznego w przyszłości. Potwierdza to w szczególności o 35% niższa kwota inwestycji rozpoczętych niż w analogicznym okresie ub.r.

„Wzrost kosztów produkcji, inflacja, spadek wartości złotego, kryzys energetyczny i niestabilna sytuacja geopolityczna mogą osłabiać aktywność inwestycyjną przedsiębiorców w Polsce. W przypadku branży farmaceutycznej wpływ na to mogą mieć też prace nad nowelizacją ustawy refundacyjnej, które rodzą niepewność i nieprzewidywalność przychodów” – mówi dr inż. Agnieszka Sznyk, prezes INNOWO, współautorka raportu.

Rekomendacje

Zdaniem ekonomistów wzrost kosztów wytwarzania przy spadających cenach leków może skutkować ograniczeniem produkcji leków refundowanych. Dlatego autorzy raportu rekomendują:

⦁  ograniczenie presji na obniżanie cen leków refundowanych krajowych producentów w negocjacjach cenowych,

⦁ wdrożenie w wybranym zakresie indeksacji cen leków refundowanych krajowych producentów względem inflacji lub wybranego zbiorczego wskaźnika kosztów przemysłu farmaceutycznego,

⦁  wdrożenie obiektywnego mechanizmu wyższych cen leków refundowanych krajowych producentów.

Źródło: PZPPF

Trzy organizacje zrzeszające przedsiębiorstwa sektora farmaceutycznego zwróciły się w piśmie do Ministra Zdrowia o pilne przekazanie informacji w sprawie włączania wydatków na leki z Funduszu Medycznego do Całkowitego Budżetu na Refundację. Zwracają uwagę, że jeżeli taka decyzja zostanie podtrzymana, godzi ona w deklaracja prezydenta Andrzeja Dudy oraz członków kierownictwa Ministerstwa Zdrowia. Takie rozwiązanie przyczyni się bowiem do ograniczenia finansowania innych leków refundowanych.
Fundusz Medyczny miał stanowić dodatkowe źródło finansowania systemu ochrony zdrowia, Publicznie deklarował to prezydent Andrzej Duda, którego inicjatywą była ustawa powołująca nową instytucję. Zwiększone środki powinny być przeznaczone m.in. na poprawę dostępności do świadczeń zdrowotnych czy finansowanie nowoczesnych terapii lekowych. Również później przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, w tym prof. Piotr Czauderna, Przewodniczący ds. Rady Ochrony Zdrowia, publicznie deklarował, że finansowanie celów określonych w Funduszu Medycznym nie odbędzie się kosztem zapewnienia innych potrzeb pacjentów.

Autorzy pisma przypominają, że zapewnienia w sprawie Funduszu Medycznego jako dodatkowego źródła finansowania pojawiały się także w toku prac legislacyjnych, zarówno na etapie sejmowym, jak i senackim. Maciej Miłkowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia, podczas posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia o ryzyku wliczania się środków  z Funduszu Medycznego do CBR, potwierdzał głoszone wcześniej obietnice:
„Zgodnie z aktualnym stanem prawnym one [środki] nie mogą wchodzić do limitu maksymalnego, do tych 17%. A nawet gdyby weszły, to powiększałyby tę kwotę, która jest dzisiaj. Ale nie wchodzą do tego limitu”.

Tymczasem po niemalże półtora roku działalności Funduszu Medycznego, w czasie konferencji prasowej w siedzibie Ministerstwa Zdrowia, wiceminister jednoznacznie potwierdził, że środki z Funduszu Medycznego będą wliczać się do CBR.

Sygnatariusze są przekonani, że utrzymanie tej decyzji doprowadzi do ograniczenia finansowania innych leków refundowanych i negatywnie wpłynie na sytuację polskich pacjentów. Wielu z nich straci dostęp do nowoczesnych i skutecznych terapii lekowych ratujących ich życie oraz zdrowie. Organizacje zrzeszające przedsiębiorstwa sektora farmaceutycznego zwróciły się do ministra zdrowia o odpowiedzi na najważniejsze pytania  i wątpliwości związane z powstałymi obawami:

1) Z jakiego powodu Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o wliczeniu wydatków na terapie ze środków Funduszu Medycznego do Całkowitego Budżetu na Refundację (CBR) wbrew wcześniejszym deklaracjom? Czy decyzja została podjęta po konsultacjach z Kancelarią Prezydenta RP?

2) Ile środków pozostaje do przeznaczenia na finansowanie leków ze środków Funduszu Medycznego w 2022 r., biorąc pod uwagę brak wydatkowania środków na ten cel w latach 2020-2021?

3) Jaki jest harmonogram prac nad projektem nowelizacji ustawy o Funduszu Medycznym? Czy projekt nowelizacji będzie przewidywał przepis, który wykluczy wydatki na leki ze środków Funduszu Medycznego z Całkowitego Budżetu na Refundację (CBR)?

4) Czy włączenie środków z FM do CBR oznacza, że planowane jest zmniejszenie środków przeznaczonych na inne obszary CBR (w tym w szczególności refundację), np. w celu ograniczenia ryzyka przekroczenia 17% sumy środków przeznaczonych na finansowanie świadczeń gwarantowanych przez NFZ?

Pod wspólnym pismem podpisała się Izba Gospodarcza „FARMACJA POLSKA”, Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego – Krajowi Producenci Leków oraz Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych POLFARMED.

źródło: komunikat
Trzy organizacje zrzeszające przedsiębiorstwa sektora farmaceutycznego zwróciły się w piśmie do Ministra Zdrowia o pilne przekazanie informacji w sprawie włączania wydatków na leki z Funduszu Medycznego do Całkowitego Budżetu na Refundację. Zwracają uwagę, że jeżeli taka decyzja zostanie podtrzymana, godzi ona w deklaracja prezydenta Andrzeja Dudy oraz członków kierownictwa Ministerstwa Zdrowia. Takie rozwiązanie przyczyni się bowiem do ograniczenia finansowania innych leków refundowanych.
Fundusz Medyczny miał stanowić dodatkowe źródło finansowania systemu ochrony zdrowia, Publicznie deklarował to prezydent Andrzej Duda, którego inicjatywą była ustawa powołująca nową instytucję. Zwiększone środki powinny być przeznaczone m.in. na poprawę dostępności do świadczeń zdrowotnych czy finansowanie nowoczesnych terapii lekowych. Również później przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, w tym prof. Piotr Czauderna, Przewodniczący ds. Rady Ochrony Zdrowia, publicznie deklarował, że finansowanie celów określonych w Funduszu Medycznym nie odbędzie się kosztem zapewnienia innych potrzeb pacjentów.

Autorzy pisma przypominają, że zapewnienia w sprawie Funduszu Medycznego jako dodatkowego źródła finansowania pojawiały się także w toku prac legislacyjnych, zarówno na etapie sejmowym, jak i senackim. Maciej Miłkowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia, podczas posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia o ryzyku wliczania się środków  z Funduszu Medycznego do CBR, potwierdzał głoszone wcześniej obietnice:
„Zgodnie z aktualnym stanem prawnym one [środki] nie mogą wchodzić do limitu maksymalnego, do tych 17%. A nawet gdyby weszły, to powiększałyby tę kwotę, która jest dzisiaj. Ale nie wchodzą do tego limitu”.

Tymczasem po niemalże półtora roku działalności Funduszu Medycznego, w czasie konferencji prasowej w siedzibie Ministerstwa Zdrowia, wiceminister jednoznacznie potwierdził, że środki z Funduszu Medycznego będą wliczać się do CBR.

Sygnatariusze są przekonani, że utrzymanie tej decyzji doprowadzi do ograniczenia finansowania innych leków refundowanych i negatywnie wpłynie na sytuację polskich pacjentów. Wielu z nich straci dostęp do nowoczesnych i skutecznych terapii lekowych ratujących ich życie oraz zdrowie. Organizacje zrzeszające przedsiębiorstwa sektora farmaceutycznego zwróciły się do ministra zdrowia o odpowiedzi na najważniejsze pytania  i wątpliwości związane z powstałymi obawami:

1) Z jakiego powodu Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o wliczeniu wydatków na terapie ze środków Funduszu Medycznego do Całkowitego Budżetu na Refundację (CBR) wbrew wcześniejszym deklaracjom? Czy decyzja została podjęta po konsultacjach z Kancelarią Prezydenta RP?

2) Ile środków pozostaje do przeznaczenia na finansowanie leków ze środków Funduszu Medycznego w 2022 r., biorąc pod uwagę brak wydatkowania środków na ten cel w latach 2020-2021?

3) Jaki jest harmonogram prac nad projektem nowelizacji ustawy o Funduszu Medycznym? Czy projekt nowelizacji będzie przewidywał przepis, który wykluczy wydatki na leki ze środków Funduszu Medycznego z Całkowitego Budżetu na Refundację (CBR)?

4) Czy włączenie środków z FM do CBR oznacza, że planowane jest zmniejszenie środków przeznaczonych na inne obszary CBR (w tym w szczególności refundację), np. w celu ograniczenia ryzyka przekroczenia 17% sumy środków przeznaczonych na finansowanie świadczeń gwarantowanych przez NFZ?

Pod wspólnym pismem podpisała się Izba Gospodarcza „FARMACJA POLSKA”, Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego – Krajowi Producenci Leków oraz Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych POLFARMED.

źródło: komunikat