Medicalpress
Opublikowana 18 lipca 2025 roku przez NFZ lista ośrodków zakwalifikowanych do Krajowej Sieci Kardiologicznej rozpoczyna nowy etap organizacji opieki nad pacjentami z chorobami serca. W ramach sieci, która obowiązuje do 2028 roku, wyznaczono placówki pełniące rolę koordynatorów, realizatorów oraz ośrodków referencyjnych. Choć reforma ma usprawnić leczenie i poprawić dostęp do specjalistycznej opieki kardiologicznej, już dziś wywołuje liczne kontrowersje – wiele szpitali i poradni nie znalazło się na liście i zapowiada złożenie protestów. Jak wygląda procedura odwoławcza? Jakie kryteria decydowały o zakwalifikowaniu?
Wszedł w życie pierwszy oficjalny wykaz placówek zakwalifikowanych do Krajowej Sieci Kardiologicznej. Został opublikowany dzień wcześniej, 18 lipca, w Biuletynie Informacji Publicznej NFZ. Ta rewolucyjna zmiana prawna opiera się na ustawie z 4 czerwca 2025 r. i ma trwać aż do 19 lipca 2028 roku.

Sieć ma usprawnić opiekę nad pacjentami kardiologicznymi przez lepszą koordynację leczenia, skrócenie czasu oczekiwania na procedury i podniesienie jakości opieki medycznej. Świadczeniodawcy zostali przypisani do konkretnych ról: ośrodków referencyjnych, koordynatorów lub realizatorów — zależnie od spełnionych kryteriów.

Placówki, które nie znalazły się na liście, mają czas do 2 sierpnia 2025 roku na złożenie protestu do Prezesa NFZ. Tylko w formie elektronicznej z podpisem kwalifikowanym, zaufanym lub osobistym. Dokument musi zawierać istotne dane formalne: nazwa podmiotu, REGON/NIP/KRS, siedziba, przedmiot i uzasadnienie protestu oraz podpis osoby reprezentującej jednostkę. Będzie analizowany przez Prezesa NFZ w ciągu 21 dni. Gdy zostanie uznany, podmiot może otrzymać kwalifikację do odpowiedniego poziomu zabezpieczenia lub zostać ponownie zakwalifikowany. Wszystkie świadczenia kardiologiczne realizowane przez placówki już zakwalifikowane do sieci pozostają realizowane na podstawie dotychczasowych umów z NFZ.

W pierwszej kwalifikacji oceniano m.in. liczbę personelu medycznego, potencjał diagnostyczno-terapeutyczny, organizację udzielania świadczeń, poziom jakości i zakres wykonywanych procedur medycznych. Pierwsza kwalifikacja obowiązuje przez trzy lata, każda następna będzie miała krótszy, dwuletni okres ważności.

Oto link do oficjalnej listy świadczeniodawców zakwalifikowanych do Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK), opublikowanej 18 lipca 2025 r. na stronie Biuletynu Informacji Publicznej NFZ: LISTA

Źródło: NFZ

Choroby układu krążenia to od lat najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce. W obliczu starzejącego się społeczeństwa i rosnącej liczby pacjentów z chorobami serca, system opieki zdrowotnej potrzebuje nowoczesnych, dobrze skoordynowanych rozwiązań. Jednym z nich ma być Krajowa Sieć Kardiologiczna – nowy model organizacyjny, który właśnie został przyjęty przez Sejm. Co konkretnie zmieni dla pacjentów?
Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK), która teraz trafi do podpisu Prezydenta. Nowa ustawa zakłada ujednolicenie standardów leczenia chorób układu krążenia w całym kraju, lepszą koordynację między placówkami oraz szybszy dostęp pacjentów do diagnostyki i terapii.

Choroby serca, w tym zawały, udary czy niewydolność serca, wciąż odpowiadają za ponad 40% zgonów w Polsce. Wiele z nich rozwija się podstępnie i zbyt późno jest rozpoznawanych. Zmiana tego stanu rzeczy była głównym celem trwającego od 2021 r. pilotażu, którego pozytywne efekty przyczyniły się do ustawowego uregulowania KSK.

Trójstopniowy model opieki

W ramach Krajowej Sieci Kardiologicznej placówki zostaną podzielone na trzy poziomy:
W każdej z placówek drugiego i trzeciego poziomu będzie pracował koordynator opieki kardiologicznej, który pomoże pacjentowi bezpiecznie przejść przez wszystkie etapy leczenia.

Równość w dostępie do leczenia

Jednym z filarów ustawy jest zapewnienie pacjentom – niezależnie od miejsca zamieszkania – jednakowego dostępu do nowoczesnej opieki. Wszystkie jednostki wchodzące w skład KSK będą działać według tych samych, jasno określonych standardów.
System zakłada również możliwość nadania wybranym ośrodkom statusu Centrum Doskonałości Kardiologicznej, co pozwoli im specjalizować się w najbardziej skomplikowanych schorzeniach, takich jak wady wrodzone serca czy choroby naczyń płucnych.

Koordynacja i ocena jakości

Krajową Sieć Kardiologiczną będzie nadzorował Narodowy Instytut Kardiologii w Warszawie we współpracy z NFZ. Jakość opieki będzie regularnie oceniana na podstawie konkretnych wskaźników – długości hospitalizacji, zgodności leczenia z wytycznymi, współpracy interdyscyplinarnej itp. Placówki będą zobowiązane do publikowania rocznych raportów. Najlepsze ośrodki mogą liczyć na dodatkowe finansowanie, te o najgorszych wynikach – na konieczność wdrożenia planu naprawczego.

Cyfrowa opieka – Elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej

Ważnym elementem systemu ma być Elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej (e-KOK). To cyfrowy dokument, który będzie śledził całą ścieżkę leczenia pacjenta – od pierwszej konsultacji po kontrolne wizyty. Ułatwi współpracę lekarzy, zastąpi papierowe skierowania i poprawi bezpieczeństwo diagnostyki i terapii.

Finansowanie uzależnione od jakości

Nowy system premiuje skuteczność – wysokość finansowania z NFZ będzie zależna od jakości leczenia i opieki nad pacjentem. Celem jest eliminacja nieefektywnych działań i lepsze wykorzystanie środków publicznych.
Wprowadzenie Krajowej Sieci Kardiologicznej to jeden z najważniejszych kroków w kierunku poprawy systemowej opieki nad pacjentami z chorobami układu krążenia. To także dowód na to, że długofalowe planowanie i oparcie leczenia na standardach i jakości może przynieść realne korzyści – zarówno pacjentom, jak i całemu systemowi ochrony zdrowia.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia

Sejm przyjął dziś ustawę w sprawie Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK). Celem regulacji jest zapewnienie pacjentom z chorobami układu krążenia szybszego, skuteczniejszego i skoordynowanego leczenia.
Choroby układu krążenia pozostają w Polsce najczęstszą przyczyną zgonów, odpowiadając za blisko połowę wszystkich śmierci. Ich wzrostowy trend pogłębia się wraz ze starzeniem społeczeństwa, niezdrowym stylem życia i opóźnioną diagnostyką. W odpowiedzi na te wyzwania Sejm przyjął ustawę o utworzeniu Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK) – systemowego rozwiązania, które ma poprawić jakość, skuteczność i równość w dostępie do leczenia kardiologicznego. Reforma oparta jest na doświadczeniach z trzyletniego pilotażu i stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń w polskiej kardiologii ostatnich lat.

Choroby serca i naczyń krwionośnych wciąż zabijają najwięcej – zarówno w Polsce, jak i na świecie. Często rozwijają się bezobjawowo, a kiedy zostaną wykryte zbyt późno, prowadzą do zawału serca, udaru mózgu czy przewlekłej niewydolności krążeniowej. Dlatego jednym z kluczowych celów systemu ochrony zdrowia musi być wczesna diagnostyka i skoordynowane leczenie. Ustawa o Krajowej Sieci Kardiologicznej to odpowiedź na to wyzwanie.

Celem nowo powołanej sieci jest zorganizowanie leczenia według jednolitych standardów, poprawa współpracy między placówkami oraz zapewnienie każdemu pacjentowi kompleksowej opieki – niezależnie od miejsca zamieszkania. Pacjenci mają mieć dostęp do tej samej jakości usług – zarówno w dużych ośrodkach miejskich, jak i mniejszych miejscowościach.

Struktura KSK oparta będzie na trójstopniowym modelu opieki:

Ośrodki z poziomu II i III będą miały obowiązek koordynowania całego procesu terapeutycznego. W każdej z takich placówek pracować będzie specjalnie powołany koordynator opieki kardiologicznej, który poprowadzi pacjenta przez wszystkie etapy leczenia – od diagnozy po rehabilitację i opiekę kontrolną.

Ważną częścią systemu będzie także możliwość uzyskania przez wybrane ośrodki statusu Centrum Doskonałości Kardiologicznej (CDK). Placówki te będą odpowiadały za najbardziej zaawansowane leczenie, takie jak wady wrodzone serca u dorosłych czy choroby naczyń płucnych.

Z myślą o skuteczności i odpowiedzialności, ustawa zakłada regularną ocenę jakości świadczeń. Będą one mierzone na podstawie konkretnych wskaźników – takich jak długość hospitalizacji, liczba powikłań czy skuteczność terapii. Roczne raporty z działalności placówek posłużą NFZ do obliczania tych wskaźników. Placówki, które nie spełnią minimalnych kryteriów jakości, będą musiały wdrożyć plany naprawcze, a w razie dalszych niepowodzeń – mogą zostać wykluczone z KSK. Z kolei te, które osiągną najwyższe standardy opieki, otrzymają dodatkowe środki finansowe.

Integralną częścią systemu ma być Elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej (e-KOK) – cyfrowy dokument, który ma uprościć komunikację między lekarzami i umożliwić stały dostęp do pełnej historii leczenia pacjenta. e-KOK zastąpi papierowe skierowania i ułatwi planowanie oraz monitorowanie leczenia. Wprowadzenie jej stanie się obowiązkowe w placówkach KSK od 1 stycznia 2028 roku.

Koordynacją całego systemu zajmie się Narodowy Instytut Kardiologii Stefana kard. Wyszyńskiego w Warszawie, który we współpracy z NFZ będzie odpowiadał za nadzór, monitoring i ocenę skuteczności leczenia w ramach sieci. Powstanie także Krajowa Rada Kardiologiczna – organ doradczy złożony z ekspertów i przedstawicieli instytucji ochrony zdrowia, który będzie opiniował działania podejmowane w ramach KSK.

Kwalifikacja placówek do sieci ruszy jeszcze w tym roku. Szpitale i poradnie będą przypisywane do określonych poziomów, a te, które nie spełnią warunków, będą mogły funkcjonować jako ośrodki współpracujące. Będą miały również trzy lata na dostosowanie się do nowych wymogów.

Ustawa o Krajowej Sieci Kardiologicznej to milowy krok w stronę nowoczesnego, sprawiedliwego i jakościowego leczenia chorób serca w Polsce. Jej skuteczność zależeć będzie nie tylko od ram prawnych, ale również od determinacji placówek, współpracy między specjalistami i realnego wsparcia ze strony instytucji centralnych.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne (PTK) podczas konferencji prasowej podsumowało najważniejsze osiągnięcia minionego roku, który zbiegł się z jubileuszem 70-lecia działalności Towarzystwa. W wydarzeniu wzięli udział kluczowi przedstawiciele środowiska kardiologicznego, Ministerstwa Zdrowia oraz organizacji pacjenckich. Dyskusje koncentrowały się wokół realizacji „Dekalogu polskiej kardiologii”, Krajowej Sieci Kardiologicznej oraz wyznaczeniu kierunków działań na nadchodzący rok.
Najważniejsze wydarzenia w kardiologii
 
Pełne uruchomienie Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia (NPChUK) to jeden z kluczowych i skutecznie zrealizowanych punktów „Dekalogu polskiej kardiologii”.
Jednym z naszych największych sukcesów było uruchomienie NPChUK, co stało się możliwe dzięki bardzo dobrej współpracy z Ministerstwem Zdrowia. To kluczowy krok w poprawie opieki nad pacjentami kardiologicznymi w Polsce – powiedział prof. Robert Gil, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Znacząco przyspieszyły prace nad uzyskaniem aprobaty dla kardiologów w kwestii interpretacji angiografów KT. Powstał gotowy projekt Narodowego Programu Leczenia Wstrząsu Kardiogennego, który zostanie przekazany do zaopiniowania Krajowej Radzie ds. Kardiologii.
 
Wiceminister Zdrowia Wojciech Konieczny zwrócił uwagę na konieczność współpracy wielu sektorów i specjalizacji medycznych, aby móc wdrażać ważne zmiany takie jak program leczenia wstrząsu kardiogennego. – Będziemy wspierać kardiologię. Chcemy, aby kardiolodzy mieli mniej pacjentów, mniej chorych z nadwagą i otyłością. Szukamy rozwiązań, które mogą wesprzeć kardiologię. Priorytetem jest gospodarka lekowa, ale również rozwój infrastruktury medycznej. Jest deklaracja pełnej pomocy i chęci do współpracy – zaznaczył Wiceminister.
 
W ramach prac nad realizacją celów z „Dekalogu polskiej kardiologii” stworzono zalecenia dotyczące badań genetycznych dla dziedzicznych chorób układu krążenia, które są efektem współpracy między PTK, Polskim Towarzystwem Genetyki Człowieka oraz organizacjami pacjenckimi.
 
Potrzebujemy większego wsparcia dla badań genetycznych, zwłaszcza w populacji dzieci i osób z nadciśnieniem tętniczym. W tym celu współpracujemy też z europejskimi centrami. Powstał pomysł, ale stworzyć taki światowy rejestr. Planowany światowy rejestr pacjentów to krok, który pozwoli nam jeszcze lepiej monitorować te schorzenia – wskazała prof. Joanna Kwiatkowska, przewodnicząca Sekcji Kardiologii Dziecięcej PTK.
 
W znacznym stopniu zintensyfikowano działania wspierające rozwój kardiologii dziecięcej, zwiększając świadomość zarówno lekarzy, jak i pacjentów. W tym zakresie PTK  m.in. organizowało spotkania z organizacjami reprezentującymi najmłodszych pacjentów, aby wspólnie pracować nad najważniejszymi kierunkami dalszych działań.   Rok ten był również okresem wewnętrznych zmian w PTK. Przygotowano statut i założenia do działalności Fundacji Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, a także kontynuowano prace nad aktualizacją struktury i statutu Towarzystwa.
 
Polskie Towarzystwo Kardiologiczne pracowało w mijającym roku w dużej mierze w ramach wsparcia kardiologii dziecięcej, co pozwoliło na zintensyfikowanie działań w tym obszarze. Dr Maria Miszczak-Knecht, pełnomocnik Zarządu PTK ds. kardiologii dziecięcej zaznaczyła, że „każdego roku w Polsce rodzi się około 3–3,5 tysiąca dzieci z wadami serca. Tymczasem mamy zaledwie 180 kardiologów dziecięcych. Współpraca z pacjentami i organizacjami pozwoliła nam szerzej uświadomić społeczeństwu ogrom potrzeb tej grupy”.
 
Krajowa Sieć Kardiologiczna i EKOK
 
Podczas konferencji omówiono prace nad ustawą dotyczącą Krajowej Sieci Kardiologicznej, w ramach której powstanie Elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej (EKOK).
 
Karta ta będzie cyfrowym rejestrem procesu leczenia pacjenta, co pozwoli na ocenę jakości opieki i lepszą koordynację działań – powiedział Konrad Korbiński, dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia.
 
Założenia i prace nad ustawą opracowała i aktywnie prowadzi Krajowa Rada ds. Kardiologii wspólnie z Ministerstwem Zdrowia i Panem Dyrektorem Konradem Korbińskim. Przewodniczącą Krajowej Rady jest Prof. Janina Stępińska, na co dzień pełniąca funkcję Dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii. Prof. Janina Stępińska wskazała, że polska kardiologia jest na bardzo wysokim poziomie, ale konieczne jest uporządkowanie systemu i koordynacja opieki.
 
Pomoże to wprowadzać najnowocześniejsze rozwiązania, ale przede wszystkim pozwoli ocenić jakość. I to właśnie jakość będzie premiowana w finansowaniu ośrodków zakwalifikowanych do Krajowej Sieci Kardiologicznej – podkreśliła prof. Stępińska.
 
W dyskusji nie zabrakło wątku najnowszych wytycznych, które stanowią istotny element podnoszenia jakości opieki nad największą grupą chorych. Eksperci Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego biorą czynny udział w ich tworzeniu w ramach struktur Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Bez wątpienia wytyczne podnoszą poziom polskiej kardiologii, zarówno pod względem organizacyjnym, jak i samej opieki – zauważył prof. Marcin Kurzyna.
 
W spotkaniu nie mogło zabraknąć reprezentacji pacjentów, dlatego udział w nim wzięła Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia EcoSerce. Wskazała ona na potrzebę aktywnego uczestnictwa organizacji pacjentów w pracach nad najważniejszymi zmianami w kardiologii. Podkreśliła, że Krajowa Sieć Kardiologiczna bez wątpienia jest szansą na lepszą opiekę nad największą grupą chorych.
 
Rok 2025 rokiem genetyki obrazowej
W ramach podsumowania prof. Robert Gil ogłosił, iż przyszły rok będzie poświęcony genetyce obrazowej. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne planuje położenie większego nacisku na rozwój tej dziedziny i szeroko zakrojoną dyskusję w tym zakresie.

Realizujemy naszą misję jaką jest bycie aktywnym uczestnikiem zmian w systemie i będziemy to kontynuować – dodał prezes PTK.
Zbliżający się 2025 rok będzie czasem kontynuacji działań w ramach Krajowej Sieci Kardiologicznej, choć jak wszyscy zgodnie przyznali, pracy wciąż jest bardzo dużo, a przed ekspertami i systemem pojętym jako całość, nadal potrzeba aktywności i wysiłku w odpowiedzi na potrzeby największej grupy chorych.

źródło: PTK
Szpitale z województwa śląskiego przygotowują się do wprowadzenia Krajowej Sieci Kardiologicznej. W październiku Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt ustawy, która ma zapewniać dostęp do wystandaryzowanej opieki kardiologicznej w całym kraju.
Główne założenia nowych przepisów podczas spotkania w Śląskim Centrum Chorób Serca omówili dyrektorzy szpitali, placówek medycznych, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego oraz przedstawiciele oddziałów kardiologicznych działających w Śląskiem. Była to wspólna inicjatywa Dyrektor Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia dr Katarzyny Adamek, konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie kardiologii prof. Krystiana Wity oraz koordynatora Krajowej Sieci Kardiologicznej w województwie śląskim prof. Mariusza Gąsiora.

Krajowa Sieć Kardiologiczna działa obecnie w siedmiu województwach. Pilotaż kończy się z końcem 2024 roku. Ministerstwo Zdrowia w październiku br. zaprezentowało ustawę, która zapewni dostęp do procedur kardiologicznych dla chorych w całym kraju. Opieka nad pacjentem ma być skoordynowana i wystandaryzowana, czyli taka sama w każdym ośrodku na analogicznym poziomie. Efekty leczenia będą monitorowane i oceniane. Tym ma zajmować się Krajowa Rada do spraw Kardiologii, przy współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Śląsk kardiologią stoi

Uczestników spotkania przywitał dyrektor naczelny Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu prof. Piotr Przybyłowski. Następnie konsultant wojewódzki w dziedzinie kardiologii prof. Krystian Wita przedstawił porównanie śląskiej kardiologii w odniesieniu do danych ogólnokrajowych oraz europejskich. Uwzględniono m.in. liczbę lekarzy kardiologów na milion mieszkańców, wykonanych procedur kardiologicznych i kardiochirurgicznych.

– Śląsk bez dwóch zdań kardiologią stoi. W medycynie naprawczej nie jesteśmy już w stanie wiele osiągnąć, aby w regionie poprawić te wskaźniki. Obecnie musimy bardziej postawić na prewencję, aby zwiększyć przeżywalność pacjentów – mówił prof. Krystian Wita.

Potencjalne możliwości oceny jakości leczenia kardiologicznego

Prof. Mariusz Gąsior oraz inż. Daniel Cieśla z SCCS przedstawili potencjalne możliwości oceny efektów leczenia w oddziałach kardiologicznych. Takie możliwości dają m.in. dane gromadzone w bazach Śląskiego Centrum Chorób Serca, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Naukowej Sieci Kardiologicznej SUM. Symulacja oceny jakości powstała dzięki współpracy naukowo-analitycznej III Katedry i Kliniki Kardiologii SUM, Działu Nauki SCCS oraz Narodowego Funduszu Zdrowia.

– Możliwości analizy danych jakościowych są bardzo duża. Pokazują to narzędzia, którymi już dysponujemy jako Śląskie Centrum Chorób Serca. W Krajowej Sieci Kardiologicznych będzie wyglądać to podobnie. Ocena jakości leczenia będzie oparta na danych z Narodowego Funduszu Zdrowia, systemu e-zdrowie oraz Karty e-KOK (elektronicznej Karty Opieki Kardiologicznej). Podstawowe dane dotyczące wykonanych procedur, czy zapisanych leków będą uzupełnione o parametry kliniczne. Będzie to wymuszało na nas dokładniejszą sprawozdawczość – przekonywał prof. Mariusz Gąsior.

Podczas spotkania zaprezentowano dane porównujące wyniki leczenia w oddziałach kardiologicznych pilotażowo tworzących Krajową Sieć Kardiologiczną w województwie śląskim. Zanonimizowane dane w odniesieniu do średniej wojewódzkiej zostaną również przesłane do szpitali. Analiza tych wyników pozwoli na zoptymalizowanie procedur i wcześniejsze przygotowanie się ośrodków do zaplanowanej od 2027 roku obowiązkowej oceny jakości leczenia w oddziałach kardiologicznych.

– Bardzo się cieszę, że śląska kardiologia jest zauważalna w Polsce: mamy rozbawianą sieć ośrodków i bardzo dobrą specjalistkę. Jesteśmy zdecydowanie powyżej średniej krajowej. Jako województwo, jesteśmy jednym z największych beneficjentów w pilotażu Krajowej Sieci Kardiologicznej.  Jakość leczenia dla Narodowego Funduszu Zdrowia jest bardzo ważnym parametrem. Cieszę się, że zostało to tu zainicjowane, że pokazaliśmy, jak można porównywać wyniki leczenia, jak je analizować – mówiła Dyrektor Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ dr Katarzyna Adamek.  

Podczas dyskusji dyrektorzy szpitali mówili o wątpliwościach dotyczących leczenia chorych zakwalifikowanych do sieci już po wygaśnięciu części pilotażowej programu, a także o konieczności zniesienia limitów na niektóre procedury kardiologiczne.

Patronat nad spotkaniem objęli: Dyrektor Śląskiego Oddziału NFZ Pani dr Katarzyna Adamek oraz Jego Magnificencja Rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach prof. dr hab. n. med. Tomasz Szczepański.

źródło: Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu

W dniach 19 – 21 września br. w Katowicach odbędzie się XXVIII Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, którego rozpoczęcie zainaugurowano konferencją prasową. Eksperci kardiologii oraz przedstawiciel miasta Katowice – współgospodarz Kongresu, opowiedzieli o szczegółach zbliżającego się wydarzenia. – Około 4000 zarejestrowanych uczestników, 152 sesje naukowe, 2 huby, 17 sal wykładowych przeznaczonych do równoległego prowadzenia wykładów i warsztatów, prawie 500 wykładowców. Niech te spektakularne dane mówią same za siebie – wskazał dr Jacek Kowalczyk, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Kongresu PTK.
Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego odbywa się już po raz 28., zrzeszając srodowisko specjalistów szeroko pojętej kardiologii, przedstawicieli administracji publicznej, pacjentów oraz podmioty związane z sektorem ochrony zdrowia.
 
Tegoroczna edycja największego branżowego wydarzenia jest szczególna z uwagi na jubileusz 70-lecia działalności Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, co odzwierciedlono w bogatym programie Kongresu.
 
Inauguracja Kongresu PTK
 
W konferencji prasowej prowadzonej przez prof. Marcina Grabowskiego – rzecznika prasowego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, udział wzięli przedstawiciele PTK oraz Bogumił Sobula – Pierwszy Wiceprezydent Miasta Katowice, które jest współgospodarzem Kongresu i w tym roku piastuje miano Europejskiego Miasta Nauki.
 
Jak powiedział przedstawiciel władz miasta, – Katowice kolejny raz mają zaszczyt gościć najznamienitszych kardiologów. To bez wątpienia święto kardiologii, ale przede wszystkim święto pacjentów. Sam nie jestem lekarzem, ale kiedyś mogę być pacjentem, dlatego jesteśmy zaszczyceni, że takie wydarzenie wybitnie naukowe odbywa się w Katowicach. Dodatkowo należy wspomnieć, że poza częścią dydaktyczną, odbędzie się również część profilaktyczna w postaci obchodów Światowego Dnia Serca, które w otwartej przestrzeni będzie miało miejsce już 22 września w Katowicach.
 
Prof. Robert Gil, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego zwrócił uwagę na Kongres PTK jako istotny element obchodów 70-lecia działalności Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Prezes PTK przedstawił krótko rys historyczny Towarzystwa, zwracając uwagę na to, że PTK aktywnie współdziała z innymi towarzystwami naukowymi, aby wymieniać się wiedzą na temat najważniejszych kwestii związanych z interdyscyplinarnym leczeniem chorób układu krążenia, co również odzwierciedlono w programie wydarzenia.
 
O Kongresie
 
Około 4000 zarejestrowanych uczestników, 152 sesje naukowe, 2 huby, 17 sal wykładowych przeznaczonych do równoległego prowadzenia wykładów i warsztatów, prawie 500 wykładowców. Niech te spektakularne dane mówią same za siebie – wskazał dr Jacek Kowalczyk, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Kongresu PTK.
 
W konferencji prasowej udział wziął również prof. Jacek Legutko, przewodniczący Komitetu Naukowego Kongresu PTK.
 
Bogaty program merytoryczny tegorocznego Kongresu odzwierciedla zarówno 70 lat doświadczeń PTK, jak również wiele miesięcy pracy ekspertów Polskiego i Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC), którzy pracowali nad przygotowaniem wydarzenia. Nie zabraknie tematów związanych z diagnostyką i leczeniem przewlekłych schorzeń wieńcowych, które będą bazować na najnowszych wytycznych ESC. Oprócz tego dużo miejsca zaplanowaliśmy na omówienie wytycznych w leczeniu nadciśnienia tętniczego, migotania przedsionków oraz chorobach aorty i naczyń obwodowych. Jednym słowem, nie zabraknie żadnego z kluczowych tematów związanych z najnowszymi wytycznymi w zakresie leczenia chorób serca i układu krążenia – powiedział prof. Legutko.
 
Zaznaczył również, że hasłem i mottem tegorocznej edycji Kongresu PTK jest „Kardiologia dla życia. Od prewencji do interwencji”, które będą przyświecać wszystkim sesjom podczas Kongresu.
 
Wsparcie administracji publicznej
 
Kongres PTK to również okazja do rozmów z przedstawicielami najważniejszych instytucji w państwie i szansa na zderzenie potrzeb środowiska specjalistów oraz pacjentów z możliwościami instytucji tworzących i finansujących system ochrony zdrowia w Polsce. Podczas Kongresu odbędzie się sesja systemowa z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji czy Agencji Badań Medycznych. Oprócz tego, drugiego dnia Kongresu odbędzie się otwarte posiedzenie Rady ds. Kardiologii na temat planowanych zmian w Krajowej Sieci Kardiologicznej, w którym udział weźmie Izabela Leszczyna – Minister Zdrowia.
 
Nie zapominamy o najważniejszym
 
Zarząd Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego –nie zapomina o bieżącej sytuacji w kraju związanej z powodzią, dlatego członkowie komórki zarządczej decydowali o przekazaniu kwoty 50 tys. złotych na wsparcie akcji humanitarnej skierowanej do najbardziej poszkodowanych w wyniku powodzi oraz zachęcanie wszystkich uczestników Kongresu do indywidualnej pomocy.
 
O Polskim Towarzystwie Kardiologicznym: Polskie Towarzystwo Kardiologiczne to wiodące, jedno z największych medycznych towarzystw naukowych w Polsce, które zrzesza ponad 5500 specjalistów kardiologii i dziedzin pokrewnych. Celem PTK jest wspieranie rozwoju kardiologii, promocja zdrowia sercowo-naczyniowego oraz doskonalenie praktyki klinicznej i edukacji w dziedzinie kardiologii. PTK aktywnie współpracuje z międzynarodowymi organizacjami kardiologicznymi i angażuje się w liczne projekty badawcze i edukacyjne.

źródło: PTK

W zakresie stosowania podskórnego kardiowertera-defibrylatora mamy obecnie w Polsce wyraźne powody do dumy, ale także istotne wyzwania. Problemem pozostaje słabe rozpowszechnienie tej metody leczenia w Polsce. Liczba wykonywanych implantacji układu S-ICD oscylująca na poziomie kilkuset rocznie nie pozwala na właściwą odpowiedź na rzeczywiste potrzeby kliniczne. Nadzieje niesie Krajowa Sieć Kardiologiczna i przewidziane w niej nielimitowane finansowanie zabiegu implantacji i wymiany S-ICD. Mechanizm ten ma szansę przyczynić się do powszechniejszego stosowania układów podskórnych w porównaniu z układami przezżylnymi u wszystkich chorych, u których jest to możliwe i z punktu widzenia wskazań medycznych uzasadnione – uważa dr hab. n. med. Maciej Kempa, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Elektroterapii Serca Kliniki Kardiologii i Elektroterapii Serca GUMed, przewodniczący Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Panie Profesorze, czym są implantowane kardiowertery-defibrylatory i jak działają?

Implantowane kardiowertery-defibrylatory to urządzenia powszechnie stosowane w populacji osób zagrożonych nagłym zgonem z powodu złośliwych arytmii komorowych. Implantacja tradycyjnych urządzeń tego typu, stosowanych w Polsce od 1995 roku, polega na wprowadzeniu poprzez naczynia żylne do serca elektrody (bądź kilku elektrod w układach bardziej zaawansowanych) i podłączeniu jej do urządzenia wielkości zapalniczki umieszczanego pod skórą w okolicy podobojczykowej. Po implantacji defibrylator monitoruje rytm serca i w przypadku wystąpienia groźnej arytmii przerywa ją elektrowstrząsem bądź szybką, bezbolesną stymulacją antyarytmiczną. 

Analiza rytmu serca pacjenta i szybka reakcja na ewentualne zagrożenie. Czy to metoda idealna w zakresie złośliwych arytmii komorowych?

Jak w przypadku każdej procedury medycznej, i tą charakteryzują pewne ryzyka. Podstawowym problemem stosowania opisanych układów przezżylnych są powikłania polegające na zakażeniu implantu lub na uszkodzeniu umieszczonych wewnątrz serca i naczyń elektrod. Jedyną możliwością leczenia w takiej sytuacji jest usunięcie elektrody i jej wymiana na nową (w przypadku uszkodzenia) lub całkowite usunięcie układu (w przypadku infekcji). Można zatem powiedzieć, że to właśnie elektrody przezżylne stanowią „piętę achillesową” współczesnych układów defibrylujących. Próbą rozwiązania tych problemów było wprowadzenie całkowicie podskórnego układu (pozbawionego elementów wewnątrznaczyniowych), który wszczepiony choremu pełniłby podobną rolę, czuwając nad bezpieczeństwem pacjenta. Tak powstał podskórny kardiowerter-defibrylator (S-ICD – subcutaneous cardioverter-defibrillator). 

W zakresie zastosowania podskórnego kardiowertera-defibrylatora Polska ma już istotne doświadczenia. W maju 2023 roku opublikowano wyniki Polskiego Rejestru Implantacji S-ICD.

Rzeczywiście. Jednak zanim zdecydowano o uruchomieniu Rejestru, już realizowano procedury implantacji tego układu w naszym kraju. Wszystko zaczęło się w 2014 roku, kiedy w Polsce odbyły się pierwsze implantacje S-ICD. Warto przypomnieć, że było to zaledwie kilkanaście miesięcy po certyfikowaniu omawianego rozwiązania przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (Food and Drug Administration). Niestety, w początkowym okresie, ze względu na trudności w uzyskaniu refundacji, implantacje S-ICD były znacznie utrudnione, co powodowało, że w połączeniu z wysoką ceną urządzenia liczba wykonywanych procedur była niewielka. Dopiero w styczniu 2019 roku wprowadzono pełną refundację tej metody leczenia. Spowodowało to wzrost liczby implantacji podskórnych kardiowerterów-defibrylatorów w Polsce. Pomimo tego nie prowadzono ogólnokrajowego systemu pozwalającego na ocenę polskich doświadczeń w zakresie stosowania metody, jej bezpieczeństwa i techniki wykonywania zabiegów a także występowania powikłań i oceny wyników. Z tego powodu Zarząd Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego zdecydował o stworzeniu Polskiego Rejestru Implantacji Podskórnych Kardiowerterów-Defibrylatorów Serca. 

Kiedy wdrożono rejestr?

Rejestr został uruchomiony 1 maja 2020 roku. Po zgromadzeniu odpowiedniej ilości danych podjęto decyzję o jego zamknięciu z końcem września 2022 roku. Po opracowaniu wyników opublikowano wnioski w najnowszym numerze polskiego czasopisma medycznego o zasięgu międzynarodowym Polish Heart Journal. Artykuł poprzedza ciekawy wstęp włoskich autorów, przedstawiający wyniki najnowszych badań obejmujących pacjentów poddanych implantacji S-ICD, jak i miejsce omawianej technologii w aktualnych wytycznych towarzystw naukowych. 

Jakie wnioski przyniósł rejestr?

Zgromadzone w rejestrze dane pozwoliły na ocenę wyników stosowania S-ICD w naszym kraju, porównanie Polski z innymi krajami europejskimi pod względem charakterystyki populacji chorych, którym implantuje się urządzenie, jak i pod względem wskazań uzasadniających zastosowanie układu podskórnego. Oceniono również technikę zabiegu i występowanie ewentualnych powikłań. Przedstawione w publikacji wyniki wskazują, że w Polsce układy podskórne implantowane są przede wszystkim osobom stosunkowo młodym, z długim przewidywanym okresem przeżycia. Są to najczęściej mężczyźni w wieku około 40 lat, bez choroby niedokrwiennej serca. Jest to bez wątpienia grupa pacjentów w sposób szczególny narażona na powikłania stosowania tradycyjnych defibrylatorów (uszkodzenia elektrod przezżylnych występują najczęściej właśnie u młodych, aktywnych pacjentów). Układy podskórne charakteryzuje większa trwałość i to z tego właśnie powodu S-ICD jest rozwiązaniem preferowanym w grupie pacjentów w młodym wieku. Niemal jedna piąta chorych włączonych do rejestru to osoby z powikłaniami dotychczasowej terapii za pomocą układów przezżylnych. Do powikłań tych zaliczają się najczęściej wspomniane już uszkodzenie elektrod oraz infekcje układu. W sytuacji infekcji zastosowanie S-ICD pozwala na niemal całkowite wyeliminowanie ryzyka jej nawrotu. Porównując jednak polskie dane z uzyskiwanymi z ośrodków europejskich, należy stwierdzić, że ciągle jeszcze systemy podskórne stosowane są w Polsce zbyt rzadko w grupie osób młodych. Nadal poprzez implantacje defibrylatorów tradycyjnych narażane one są na wystąpienie nieuniknionych problemów. Dane wskazują, że nawet 30% osób poddanych wszczepieniu układu z elektrodą przezżylną w ciągu 10 lat doświadczy jej uszkodzenia.

Jakich wniosków dostarczył rejestr w zakresie technik implantacji układu podskórnego?

Oceniona w rejestrze technika zabiegu w zdecydowanej większości przypadków okazała się zgodna z techniką zalecaną przez Europejską Asocjację Rytmu Serca. Przy tym zdecydowanym powodem do dumy polskich ośrodków jest skrajnie niska liczba powikłań występujących podczas zabiegów implantacji S-ICD. Powikłań natury chirurgicznej w okresie okołozabiegowym nie zarejestrowano, a pojedyncze nieprawidłowości działania urządzenia wynikały z jego niewłaściwego zaprogramowania. Ciekawe, że zgromadzone dane wskazują na utrzymywanie się pewnych odmienności w zakresie kwalifikacji do zabiegu implantacji S-ICD w warunkach polskich w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Procedura implantacji S-ICD i technika samego zabiegu w większości przypadków są zgodne z obowiązującymi zaleceniami. Dobre wyniki i praktycznie całkowity brak powikłań chirurgicznych w okresie okołooperacyjnym potwierdzają odpowiednią selekcję ośrodków, w których zabiegi są wykonywane i dobry poziom wyszkolenia zespołów operacyjnych w naszym kraju. 

Jaki, zdaniem Pana Profesora, będzie dalszy rozwój tej procedury?

Trzeba przyznać, że w zakresie zastosowania podskórnego kardiowertera-defibrylatora mamy obecnie w Polsce wyraźne powody do dumy, ale także istotne wyzwania. Problemem pozostaje słabe rozpowszechnienie omawianej metody leczenia w Polsce. Liczba wykonywanych implantacji oscylująca na poziomie kilkuset rocznie (300-400/rok) nie pozwala na właściwą odpowiedź na rzeczywiste potrzeby kliniczne. Należy dodać, że obecnie obowiązujące zalecenia poświęcone zapobieganiu zgonom arytmicznym opublikowane w minionym roku rekomendują rozważenie zastosowania S-ICD u wszystkich chorych kierowanych do wszczepienia tradycyjnego układu defibrylującego. Wyjątek stanowią pacjenci wymagający stałej stymulacji serca (S-ICD nie posiada takiej funkcji), jak i chorzy z monomorficznymi częstoskurczami komorowymi, które mogą być przerywane stymulacją antyarytmiczną. A zatem liczba implantacji w Polsce powinna być zdecydowanie większa. 

Co można zrobić, żeby zwiększyć dostępność tej metody terapii dla pacjentów w Polsce? 

Problemem pozostają kwestie refundacji procedury. Mimo, iż w pełni pokrywa ona koszt zabiegu, to jego wysoka cena powoduje znaczne uszczuplenie kwoty ryczałtu ośrodka przewidzianej na elektroterapię. Rozwiązaniem, z którym środowisko kardiologów zajmujących się leczeniem zaburzeń rytmu serca wiąże ogromne nadzieje, jest Krajowa Sieć Kardiologiczna. Wprowadzony pilotażowo projekt zakłada nielimitowane finansowanie (poza ryczałtem) zabiegu implantacji i wymiany S-ICD. Pozostaje mieć nadzieję, że mechanizm ten przyczyni się do powszechniejszego stosowania układów podskórnych w porównaniu z układami przezżylnymi u wszystkich chorych, u których jest to możliwe i z punktu widzenia wskazań medycznych uzasadnione.

źródło: Salus

Decyzje Ministerstwa Zdrowia w zakresie zwiększenia dostępności innowacyjnych terapii w niewydolności serca i przewlekłej chorobie nerek, powiększenie palety narzędzi diagnostycznych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej o oznaczenie peptydów natriuretycznych i echokardiografię a także wdrażane pilotażowe programy koordynowanej opieki kardiologicznej oraz Krajowa Sieć Kardiologiczna realnie poprawiają sytuację pacjentów z niewydolnością serca w Polsce – ocenia prof. Małgorzata Lelonek, kierownik Zakładu Kardiologii Nieinwazyjnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, przewodnicząca Asocjacji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Komentarz eksperta

Ubiegły rok był bardzo dobry, jeśli chodzi o informacje dla pacjentów z niewydolnością serca w Polsce, jak i dla lekarzy, którzy sprawują opiekę nad tą grupą chorych. 

W maju 2022 roku Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o refundacji flozyn w niewydolności serca z obniżoną frakcją wyrzutową lewej komory serca. Później nastąpiła rejestracja oraz refundacja dapagliflozyny dla pacjentów z przewlekłą chorobą nerek. To bardzo ważne, ponieważ istotna część pacjentów z niewydolnością serca ma współistniejącą chorobę nerek. Jeśli zatem nasz pacjent nie ma szansy na skorzystanie z refundacji flozyn we wskazaniu: niewydolność serca, ponieważ nie spełnia określonych kryteriów refundacyjnych, jako lekarze możemy zweryfikować parametry nerkowe pacjenta i sprawdzić, czy wyniki badań nie upoważniają nas do wypisania refundowanej recepty na flozynę we wskazaniu: przewlekła choroba nerek. Omawiana grupa leków wykazuje korzystne działanie w obydwu wymienionych schorzeniach, zatem efekt terapii będzie korzystny niezależnie od wskazania wypisanego na recepcie.

Kolejną dobrą wiadomością była rejestracja flozyn w niewydolności serca z zachowaną frakcją wyrzutową lewej komory serca. Warto podkreślić, że dysponujemy obecnie dwoma dużymi badaniami dla dapagliflozyny i empagliflozyny, które jako pierwsze potwierdziły poprawę rokowania dla pacjentów z tym fenotypem niewydolności serca. Obecnie trwają prace nad rozpatrzeniem refundacji flozyn dla pacjentów z niewydolnością serca z zachowaną frakcją wyrzutową. Jako klinicyści mamy duże nadzieje, że ten rok będzie kolejnym, w którym nastąpi sukcesywna i znacząca poprawa możliwości zastosowania i dostępności innowacyjnych terapii dla pacjentów z niewydolnością serca. To bardzo ważne dla tej grupy chorych, która dotychczas nie miała leczenia przedłużającego życie.

Jeśli chodzi o system opieki nad pacjentami kardiologicznymi, w tym z niewydolnością serca, istotne było wdrożenie programu pilotażowego koordynowanej opieki kardiologicznej w ramach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Jako Asocjacja Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego uważamy ten krok za niezwykle znaczący. 

Warto wiedzieć, że w Polsce pacjent z niewydolnością serca to najczęściej pacjent w starszym wieku, z wielochorobowością. Przy tym nierzadko zagubiony w systemie opieki zdrowotnej. Potwierdzeniem tego stanu jest chociażby brak wypracowanych schematów dla etapu kontynuacji opieki po wypisie pacjenta ze szpitala, do którego chory trafił z powodu zaostrzenia niewydolności serca. 

Dziś, w praktyce, pacjent, aby dostać się do kardiologa, musi odczekać określony czas z powodu kolejek do specjalistów. Tym samym w warunkach polskich kluczowy element opieki nad pacjentami z niewydolnością serca na etapie opieki poszpitalnej spoczywa na barkach lekarzy rodzinnych. Koordynacja opieki nad pacjentem, wdrożenie funkcji koordynatora opieki, ustalenie tak zwanego indywidualnego planu opieki, stają się niezwykle ważnymi elementami, które pozwolą pacjentowi sprawniej docierać do kolejnych etapów diagnozy i leczenia, dostać się do ośrodków referencyjnych, a co za tym idzie szybciej otrzymać właściwe, skuteczne leczenie. Istotne, że w założeniach programu pilotażowego uwzględniono także możliwość telekonsultacji pomiędzy lekarzami opiekującymi się pacjentem z niewydolnością serca: specjalistą medycyny rodzinnej oraz specjalistą kardiologiem. To bardzo pomocna i efektywna możliwość, kiedy istnieje potrzeba omówienia pewnych elementów pomiędzy specjalistami. 

Warto nadmienić, że koordynatorem opieki nad pacjentem z niewydolnością serca może być pielęgniarka, lekarz lub inny przeszkolony członek personelu medycznego. To funkcja, która opiera się na wzorcu sprawdzonym w Polsce w ramach opieki onkologicznej. Rola koordynatora polega między innymi na: ustalaniu terminów realizacji kolejnych etapów diagnostyki, terapii, rehabilitacji pacjenta i kontroli obiegu dokumentów związanych z tymi procesami (z uwzględnieniem pełnego obrazu klinicznego pacjenta, to jest aktualnie prowadzonych terapii z tytułu wszystkich zdiagnozowanych u pacjenta schorzeń), byciu łącznikiem kontaktowym pomiędzy pacjentem, jego bliskimi a lekarzem oraz, co nie najmniej istotne, byciu edukatorem pacjenta w zakresie możliwości zwiększenia efektywności prowadzonego leczenia, chociażby poprzez modyfikację stylu życia. 

Wracając do lekarzy pierwszego kontaktu, należy przypomnieć, jak bardzo istotna jest rola tych specjalistów w zakresie prewencji niewydolności serca. To pierwszy etap, kluczowy dla zapobiegania i/ lub odsuwania w czasie rozwijania się niewydolności serca. Bardzo istotne, że w październiku 2022 roku lekarze rodzinni uzyskali dostęp do nowych narzędzi, które umożliwiają diagnostykę niewydolności serca oraz zaostrzeń tego schorzenia. Z każdym miesiącem liczba placówek POZ przystępujących do tego programu sukcesywnie się zwiększa. 

Pierwszy ważny element w tym zakresie to możliwość wystawienia skierowania przez lekarzy rodzinnych na oznaczenie peptydów natriuretycznych – markerów hormonalnych, których stężenie w surowicy krwi może wprost wskazywać lub wykluczać niewydolność serca. Nie mniej istotne jest uzupełnienie badań o ocenę echokardiograficzną, które mogą być przeprowadzane w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. 

Wymienione narzędzia diagnostyczne umożliwiają lekarzom rodzinnym identyfikację pacjenta z niewydolnością serca na możliwie wczesnym etapie choroby i bezzwłoczne rozpoczęcie leczenia. 

Dysponując możliwościami zastosowania innowacyjnych terapii w niewydolności serca wiemy, że jesteśmy w stanie szybko (już w niespełna miesiąc od włączenia terapii), efektywnie i bezpiecznie nie tylko pomóc naszym pacjentom, ale także realnie pozytywnie wpływać na rokowania (ograniczać ryzyko hospitalizacji z powodu zaostrzeń niewydolności serca i ograniczać liczbę zgonów z powodu niewydolności serca).

W zakresie opieki koordynowanej, ważny jest pilotażowy program Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK), wdrożony obecnie w siedmiu województwach. Program, podobnie jak pilotażowy program opieki nad pacjentami kardiologicznymi w ramach POZ, jest w pewnych aspektach inspirowany dobrymi wzorcami programu Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO). W obydwu przypadkach celem jest wprowadzenie pacjentów na szybką ścieżkę diagnostyczną i terapeutyczną oraz skierowanie pacjenta do ośrodka referencyjnego. W ramach KSK chory powinien trafić do specjalisty kardiologa w ciągu 30 dni, otrzymać w tym czasie diagnozę i koordynatora. Na kolejnych etapach pacjent ma trafiać na odpowiednie procedury – w ramach Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej (AOS) czy POZ a nie opieki szpitalnej. 

Warto podkreślić, że jednym z głównych celów właściwie każdej inicjatywy nakierowanej na poprawę opieki nad pacjentami z niewydolnością serca jest skrócenie czasu: do postawienia diagnozy, do konsultacji, do otrzymania optymalnej terapii. Nie bez powodu – czas w przypadku niewydolności serca to czynnik krytyczny. Omawiane schorzenie cechuje się stałą progresją. Możemy obecnie skutecznie hamować postęp niewydolności serca, jednak pod warunkiem, że leczenie zostanie wcześnie wdrożone. Dane dla Polski wskazują, że po drugiej hospitalizacji z powodu niewydolności serca, przebiegającej w trybie pilnego skierowania, wskaźnik 5-letniego przeżycia pacjentów wynosi zaledwie 25 proc., a medialna przeżycia tej grupy chorych wynosi jedynie półtora roku. 

Według danych Ministerstwa Zdrowia w 2021 roku liczba zgonów z powodu chorób układu krążenia ogółem wyniosła 180 tys., przy czym liczba zgonów z powodu niewydolności serca blisko 150 tys. Widać zatem, jak znaczący odsetek przyczyn zgonów z powodu chorób układu krążenia stanowi niewydolności serca. Omówione narzędzia, takie jak zwiększenie dostępności skutecznych terapii i poprawa koordynacji opieki w niewydolności serca to elementy, które bez wątpienia przyczynią się do poprawy sytuacji w tym obszarze kardiologii, a szerzej: całej opieki zdrowotnej, społecznej, sytuacji gospodarczej. Wraz z pacjentami oczekujemy kolejnych pozytywnych decyzji refundacyjnych dla nowych cząsteczek o udowodnionej skuteczności i bezpieczeństwie oraz zwiększania zakresów programów pilotażowych w niewydolności serca.

źródła: prof. Małgorzata Lelonek, Salus Public Relations

Decyzje Ministerstwa Zdrowia w zakresie zwiększenia dostępności innowacyjnych terapii w niewydolności serca i przewlekłej chorobie nerek, powiększenie palety narzędzi diagnostycznych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej o oznaczenie peptydów natriuretycznych i echokardiografię a także wdrażane pilotażowe programy koordynowanej opieki kardiologicznej oraz Krajowa Sieć Kardiologiczna realnie poprawiają sytuację pacjentów z niewydolnością serca w Polsce – ocenia prof. Małgorzata Lelonek, kierownik Zakładu Kardiologii Nieinwazyjnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, przewodnicząca Asocjacji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Komentarz eksperta

Ubiegły rok był bardzo dobry, jeśli chodzi o informacje dla pacjentów z niewydolnością serca w Polsce, jak i dla lekarzy, którzy sprawują opiekę nad tą grupą chorych. 

W maju 2022 roku Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o refundacji flozyn w niewydolności serca z obniżoną frakcją wyrzutową lewej komory serca. Później nastąpiła rejestracja oraz refundacja dapagliflozyny dla pacjentów z przewlekłą chorobą nerek. To bardzo ważne, ponieważ istotna część pacjentów z niewydolnością serca ma współistniejącą chorobę nerek. Jeśli zatem nasz pacjent nie ma szansy na skorzystanie z refundacji flozyn we wskazaniu: niewydolność serca, ponieważ nie spełnia określonych kryteriów refundacyjnych, jako lekarze możemy zweryfikować parametry nerkowe pacjenta i sprawdzić, czy wyniki badań nie upoważniają nas do wypisania refundowanej recepty na flozynę we wskazaniu: przewlekła choroba nerek. Omawiana grupa leków wykazuje korzystne działanie w obydwu wymienionych schorzeniach, zatem efekt terapii będzie korzystny niezależnie od wskazania wypisanego na recepcie.

Kolejną dobrą wiadomością była rejestracja flozyn w niewydolności serca z zachowaną frakcją wyrzutową lewej komory serca. Warto podkreślić, że dysponujemy obecnie dwoma dużymi badaniami dla dapagliflozyny i empagliflozyny, które jako pierwsze potwierdziły poprawę rokowania dla pacjentów z tym fenotypem niewydolności serca. Obecnie trwają prace nad rozpatrzeniem refundacji flozyn dla pacjentów z niewydolnością serca z zachowaną frakcją wyrzutową. Jako klinicyści mamy duże nadzieje, że ten rok będzie kolejnym, w którym nastąpi sukcesywna i znacząca poprawa możliwości zastosowania i dostępności innowacyjnych terapii dla pacjentów z niewydolnością serca. To bardzo ważne dla tej grupy chorych, która dotychczas nie miała leczenia przedłużającego życie.

Jeśli chodzi o system opieki nad pacjentami kardiologicznymi, w tym z niewydolnością serca, istotne było wdrożenie programu pilotażowego koordynowanej opieki kardiologicznej w ramach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Jako Asocjacja Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego uważamy ten krok za niezwykle znaczący. 

Warto wiedzieć, że w Polsce pacjent z niewydolnością serca to najczęściej pacjent w starszym wieku, z wielochorobowością. Przy tym nierzadko zagubiony w systemie opieki zdrowotnej. Potwierdzeniem tego stanu jest chociażby brak wypracowanych schematów dla etapu kontynuacji opieki po wypisie pacjenta ze szpitala, do którego chory trafił z powodu zaostrzenia niewydolności serca. 

Dziś, w praktyce, pacjent, aby dostać się do kardiologa, musi odczekać określony czas z powodu kolejek do specjalistów. Tym samym w warunkach polskich kluczowy element opieki nad pacjentami z niewydolnością serca na etapie opieki poszpitalnej spoczywa na barkach lekarzy rodzinnych. Koordynacja opieki nad pacjentem, wdrożenie funkcji koordynatora opieki, ustalenie tak zwanego indywidualnego planu opieki, stają się niezwykle ważnymi elementami, które pozwolą pacjentowi sprawniej docierać do kolejnych etapów diagnozy i leczenia, dostać się do ośrodków referencyjnych, a co za tym idzie szybciej otrzymać właściwe, skuteczne leczenie. Istotne, że w założeniach programu pilotażowego uwzględniono także możliwość telekonsultacji pomiędzy lekarzami opiekującymi się pacjentem z niewydolnością serca: specjalistą medycyny rodzinnej oraz specjalistą kardiologiem. To bardzo pomocna i efektywna możliwość, kiedy istnieje potrzeba omówienia pewnych elementów pomiędzy specjalistami. 

Warto nadmienić, że koordynatorem opieki nad pacjentem z niewydolnością serca może być pielęgniarka, lekarz lub inny przeszkolony członek personelu medycznego. To funkcja, która opiera się na wzorcu sprawdzonym w Polsce w ramach opieki onkologicznej. Rola koordynatora polega między innymi na: ustalaniu terminów realizacji kolejnych etapów diagnostyki, terapii, rehabilitacji pacjenta i kontroli obiegu dokumentów związanych z tymi procesami (z uwzględnieniem pełnego obrazu klinicznego pacjenta, to jest aktualnie prowadzonych terapii z tytułu wszystkich zdiagnozowanych u pacjenta schorzeń), byciu łącznikiem kontaktowym pomiędzy pacjentem, jego bliskimi a lekarzem oraz, co nie najmniej istotne, byciu edukatorem pacjenta w zakresie możliwości zwiększenia efektywności prowadzonego leczenia, chociażby poprzez modyfikację stylu życia. 

Wracając do lekarzy pierwszego kontaktu, należy przypomnieć, jak bardzo istotna jest rola tych specjalistów w zakresie prewencji niewydolności serca. To pierwszy etap, kluczowy dla zapobiegania i/ lub odsuwania w czasie rozwijania się niewydolności serca. Bardzo istotne, że w październiku 2022 roku lekarze rodzinni uzyskali dostęp do nowych narzędzi, które umożliwiają diagnostykę niewydolności serca oraz zaostrzeń tego schorzenia. Z każdym miesiącem liczba placówek POZ przystępujących do tego programu sukcesywnie się zwiększa. 

Pierwszy ważny element w tym zakresie to możliwość wystawienia skierowania przez lekarzy rodzinnych na oznaczenie peptydów natriuretycznych – markerów hormonalnych, których stężenie w surowicy krwi może wprost wskazywać lub wykluczać niewydolność serca. Nie mniej istotne jest uzupełnienie badań o ocenę echokardiograficzną, które mogą być przeprowadzane w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. 

Wymienione narzędzia diagnostyczne umożliwiają lekarzom rodzinnym identyfikację pacjenta z niewydolnością serca na możliwie wczesnym etapie choroby i bezzwłoczne rozpoczęcie leczenia. 

Dysponując możliwościami zastosowania innowacyjnych terapii w niewydolności serca wiemy, że jesteśmy w stanie szybko (już w niespełna miesiąc od włączenia terapii), efektywnie i bezpiecznie nie tylko pomóc naszym pacjentom, ale także realnie pozytywnie wpływać na rokowania (ograniczać ryzyko hospitalizacji z powodu zaostrzeń niewydolności serca i ograniczać liczbę zgonów z powodu niewydolności serca).

W zakresie opieki koordynowanej, ważny jest pilotażowy program Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK), wdrożony obecnie w siedmiu województwach. Program, podobnie jak pilotażowy program opieki nad pacjentami kardiologicznymi w ramach POZ, jest w pewnych aspektach inspirowany dobrymi wzorcami programu Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO). W obydwu przypadkach celem jest wprowadzenie pacjentów na szybką ścieżkę diagnostyczną i terapeutyczną oraz skierowanie pacjenta do ośrodka referencyjnego. W ramach KSK chory powinien trafić do specjalisty kardiologa w ciągu 30 dni, otrzymać w tym czasie diagnozę i koordynatora. Na kolejnych etapach pacjent ma trafiać na odpowiednie procedury – w ramach Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej (AOS) czy POZ a nie opieki szpitalnej. 

Warto podkreślić, że jednym z głównych celów właściwie każdej inicjatywy nakierowanej na poprawę opieki nad pacjentami z niewydolnością serca jest skrócenie czasu: do postawienia diagnozy, do konsultacji, do otrzymania optymalnej terapii. Nie bez powodu – czas w przypadku niewydolności serca to czynnik krytyczny. Omawiane schorzenie cechuje się stałą progresją. Możemy obecnie skutecznie hamować postęp niewydolności serca, jednak pod warunkiem, że leczenie zostanie wcześnie wdrożone. Dane dla Polski wskazują, że po drugiej hospitalizacji z powodu niewydolności serca, przebiegającej w trybie pilnego skierowania, wskaźnik 5-letniego przeżycia pacjentów wynosi zaledwie 25 proc., a medialna przeżycia tej grupy chorych wynosi jedynie półtora roku. 

Według danych Ministerstwa Zdrowia w 2021 roku liczba zgonów z powodu chorób układu krążenia ogółem wyniosła 180 tys., przy czym liczba zgonów z powodu niewydolności serca blisko 150 tys. Widać zatem, jak znaczący odsetek przyczyn zgonów z powodu chorób układu krążenia stanowi niewydolności serca. Omówione narzędzia, takie jak zwiększenie dostępności skutecznych terapii i poprawa koordynacji opieki w niewydolności serca to elementy, które bez wątpienia przyczynią się do poprawy sytuacji w tym obszarze kardiologii, a szerzej: całej opieki zdrowotnej, społecznej, sytuacji gospodarczej. Wraz z pacjentami oczekujemy kolejnych pozytywnych decyzji refundacyjnych dla nowych cząsteczek o udowodnionej skuteczności i bezpieczeństwie oraz zwiększania zakresów programów pilotażowych w niewydolności serca.

źródła: prof. Małgorzata Lelonek, Salus Public Relations
Województwo śląskie zostało oficjalnie włączone do Sieci Kardiologicznej. To pilotażowy program Ministerstwa Zdrowia, który ma objąć opieką kardiologiczną 160 tyś. chorych w siedmiu województwach. W inauguracji programu w województwie śląskim wzięli udział minister zdrowia Adam Niedzielski, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Tomasz Hryniewiecki, konsultant wojewódzki w dziedzinie kardiologii prof. Krystian Wita, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak, prorektor SUM prof. Katarzyna Mizia-Stec oraz wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. 

W czwartek w siedzibie Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach spotkali się przedstawiciele resortu zdrowia, NFZ, konsultanci w dziedzinie kardiologii oraz jednostek, które będą realizować pilotaż w województwie śląskim. Koordynatorem regionalnym Sieci Kardiologicznej jest Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Pierwszym województwem włączonym do Sieci Kardiologicznej było Mazowsze. W ciągu roku do programu zakwalifikowano 2,6 tyś. pacjentów. Teraz sieć będzie rozszerzona o sześć kolejnych województw, w tym Śląskie.

– To oznacza z punktu widzenia pacjentów, że będą mieli możliwość dostępu do leczenia kardiologicznego, które jest zgodne z najnowszymi standardami międzynarodowymi. Pacjent będzie miał zagwarantowaną opiekę, szybki dostęp do diagnostyki i leczenia. Pacjent zakwalifikowany do programu w ciągu 30 dni będzie miał dostęp do specjalisty – podkreślał minister zdrowia Adam Niedzielski. 

W programie biorą udział wszystkie podmioty, z którymi pacjent ma do czynienia – od lekarzy POZ, którzy mogą kierować pacjentów do sieci – do szpitali specjalistycznych, oferujących najnowocześniejsze metody leczenia. 


SIEĆ KARDIOLOGICZNA W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM 

Regionalnym koordynatorem Sieci Kardiologicznej jest Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Od lutego centrum prowadzi nabór partnerów do tworzonej sieci. Mogą to być ośrodki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), oddziały chorób wewnętrznych, podmioty udzielające świadczeń ambulatoryjnych w poradni kardiologicznej (AOS I) oraz ośrodki udzielające świadczeń w oddziale o profilu kardiologicznym w trybie hospitalizacji (LS I). Zgłoszenia placówek są przyjmowane do końca marca. – Rusza sieć kardiologiczna, która umożliwi sprawne leczenie chorych. W województwie śląskim mamy doskonałe ośrodki, mamy też doskonałe wyniki w leczeniu chorób serca, ale mamy populację, która wymaga pomocy kardiologicznej – mówił prof. Piotr Przybyłowski p.o. dyrektora naczelnego Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. 


JAK PRZYSTĄPIĆ DO SIECI? 

Do 9 marca chęć włączenia do sieci zadeklarowało ponad 80 podmiotów (POZ, AOS I, LS I) z województwa śląskiego. Na drugim poziomie program w województwie śląskim będzie realizować osiem szpitali: Wojewódzki Szpital Specjalistyczni nr 4 w Bytomiu, Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej, Beskidzkie Centrum Onkologii Szpital Miejski im. Jana Pawła II w Bielsku Białej, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 2 w Jastrzębiu Zdroju, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. Św. Barbary w Sosnowcu, Szpital Specjalistyczny w Zabrzu, Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach, Górnośląskie Centrum Medyczne im. prof. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Koordynatorem wojewódzkim jest Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. – Zainteresowanie programem jest spore. Liczba zgłoszonych podmiotów jest kluczowa do realizacji założonego celu, czyli włączenia do sieci około 20 tysięcy pacjentów w ciągu dwóch lat – zaznaczał prof. Mariusz Gąsior, koordynator programu ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Kwalifikacja pacjentów do programu w województwie śląskim rozpocznie się w maju. 


CZYM JEST SIEĆ KARDIOLOGICZNA? 

Program pilotażowy dostępny jest dla pacjentów z województw: mazowieckiego, pomorskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, dolnośląskiego, śląskiego oraz małopolskiego. Decyzję o zgłoszeniu do diagnostyki i  leczenia w ramach Sieci Kardiologicznej dokonuje lekarz w przychodni Podstawowej Opieki Zdrowotnej, poradni kardiologicznej, oddziale o profilu kardiologicznym lub chorób wewnętrznych, który ma podpisane Porozumienie o współpracy. Następnie przeprowadzana jest kwalifikacja do programu przez lekarza specjalistę we współpracującej przychodni kardiologicznej. 

Warunkiem zgłoszenia pacjenta jest wstępne rozpoznanie jednej z 4 jednostek chorobowych:

  • Nadciśnienie tętnicze oporne i wtórne
  • Niewydolność serca
  • Nadkomorowe i komorowe zaburzenia rytmu i przewodzenia
  • Wady serca zastawkowe

Zgłoszenia może dokonać lekarz ze współpracującej w ramach Sieci placówki. Po zgłoszeniu pacjenta do programu, przeprowadzana jest kwalifikacja w poradni kardiologicznej. Pierwsza wizyta u kardiologa, co do zasady, powinna być zrealizowana w ciągu 30 dni. Poza wstępnym rozpoznaniem wymaganym do kwalifikacji pacjenta, przy określonych jednostkach chorobowych wymagane jest spełnianie określonych parametrów medycznych.

 

Województwo śląskie zostało oficjalnie włączone do Sieci Kardiologicznej. To pilotażowy program Ministerstwa Zdrowia, który ma objąć opieką kardiologiczną 160 tyś. chorych w siedmiu województwach. W inauguracji programu w województwie śląskim wzięli udział minister zdrowia Adam Niedzielski, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Tomasz Hryniewiecki, konsultant wojewódzki w dziedzinie kardiologii prof. Krystian Wita, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak, prorektor SUM prof. Katarzyna Mizia-Stec oraz wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. 

W czwartek w siedzibie Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach spotkali się przedstawiciele resortu zdrowia, NFZ, konsultanci w dziedzinie kardiologii oraz jednostek, które będą realizować pilotaż w województwie śląskim. Koordynatorem regionalnym Sieci Kardiologicznej jest Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Pierwszym województwem włączonym do Sieci Kardiologicznej było Mazowsze. W ciągu roku do programu zakwalifikowano 2,6 tyś. pacjentów. Teraz sieć będzie rozszerzona o sześć kolejnych województw, w tym Śląskie.

– To oznacza z punktu widzenia pacjentów, że będą mieli możliwość dostępu do leczenia kardiologicznego, które jest zgodne z najnowszymi standardami międzynarodowymi. Pacjent będzie miał zagwarantowaną opiekę, szybki dostęp do diagnostyki i leczenia. Pacjent zakwalifikowany do programu w ciągu 30 dni będzie miał dostęp do specjalisty – podkreślał minister zdrowia Adam Niedzielski. 

W programie biorą udział wszystkie podmioty, z którymi pacjent ma do czynienia – od lekarzy POZ, którzy mogą kierować pacjentów do sieci – do szpitali specjalistycznych, oferujących najnowocześniejsze metody leczenia. 


SIEĆ KARDIOLOGICZNA W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM 

Regionalnym koordynatorem Sieci Kardiologicznej jest Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Od lutego centrum prowadzi nabór partnerów do tworzonej sieci. Mogą to być ośrodki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), oddziały chorób wewnętrznych, podmioty udzielające świadczeń ambulatoryjnych w poradni kardiologicznej (AOS I) oraz ośrodki udzielające świadczeń w oddziale o profilu kardiologicznym w trybie hospitalizacji (LS I). Zgłoszenia placówek są przyjmowane do końca marca. – Rusza sieć kardiologiczna, która umożliwi sprawne leczenie chorych. W województwie śląskim mamy doskonałe ośrodki, mamy też doskonałe wyniki w leczeniu chorób serca, ale mamy populację, która wymaga pomocy kardiologicznej – mówił prof. Piotr Przybyłowski p.o. dyrektora naczelnego Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. 


JAK PRZYSTĄPIĆ DO SIECI? 

Do 9 marca chęć włączenia do sieci zadeklarowało ponad 80 podmiotów (POZ, AOS I, LS I) z województwa śląskiego. Na drugim poziomie program w województwie śląskim będzie realizować osiem szpitali: Wojewódzki Szpital Specjalistyczni nr 4 w Bytomiu, Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej, Beskidzkie Centrum Onkologii Szpital Miejski im. Jana Pawła II w Bielsku Białej, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 2 w Jastrzębiu Zdroju, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. Św. Barbary w Sosnowcu, Szpital Specjalistyczny w Zabrzu, Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach, Górnośląskie Centrum Medyczne im. prof. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Koordynatorem wojewódzkim jest Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. – Zainteresowanie programem jest spore. Liczba zgłoszonych podmiotów jest kluczowa do realizacji założonego celu, czyli włączenia do sieci około 20 tysięcy pacjentów w ciągu dwóch lat – zaznaczał prof. Mariusz Gąsior, koordynator programu ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Kwalifikacja pacjentów do programu w województwie śląskim rozpocznie się w maju. 


CZYM JEST SIEĆ KARDIOLOGICZNA? 

Program pilotażowy dostępny jest dla pacjentów z województw: mazowieckiego, pomorskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, dolnośląskiego, śląskiego oraz małopolskiego. Decyzję o zgłoszeniu do diagnostyki i  leczenia w ramach Sieci Kardiologicznej dokonuje lekarz w przychodni Podstawowej Opieki Zdrowotnej, poradni kardiologicznej, oddziale o profilu kardiologicznym lub chorób wewnętrznych, który ma podpisane Porozumienie o współpracy. Następnie przeprowadzana jest kwalifikacja do programu przez lekarza specjalistę we współpracującej przychodni kardiologicznej. 

Warunkiem zgłoszenia pacjenta jest wstępne rozpoznanie jednej z 4 jednostek chorobowych:

  • Nadciśnienie tętnicze oporne i wtórne
  • Niewydolność serca
  • Nadkomorowe i komorowe zaburzenia rytmu i przewodzenia
  • Wady serca zastawkowe

Zgłoszenia może dokonać lekarz ze współpracującej w ramach Sieci placówki. Po zgłoszeniu pacjenta do programu, przeprowadzana jest kwalifikacja w poradni kardiologicznej. Pierwsza wizyta u kardiologa, co do zasady, powinna być zrealizowana w ciągu 30 dni. Poza wstępnym rozpoznaniem wymaganym do kwalifikacji pacjenta, przy określonych jednostkach chorobowych wymagane jest spełnianie określonych parametrów medycznych.

 

160 tys. osób objętych opieką do końca 2024 r. To cel rozszerzenia programu pilotażowego Krajowej Sieci Kardiologicznej o kolejne sześć województw. Wkrótce będzie on dostępny dla pacjentów w Wielkopolsce. W środę, 8 marca w Centrum Kongresowo Dydaktycznym Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu minister zdrowia Adam Niedzielski wraz z zaproszonymi gośćmi zainaugurował wdrożenie Sieci w naszym województwie.

 Dziś inaugurujemy pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej w Wielkopolsce, która z punktu widzenia leczenia kardiologicznego jest liderem w realizacji programu KOS-Zawał. To bardzo dobre miejsce, żeby uzupełnić kompletność procesu leczenia – mówił Minister Zdrowia Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej w Centrum Kongresowo-Dydaktycznym UMP. – Obecnie mamy już do czynienia z całą gamą rozwiązań skierowanych do pacjentów kardiologicznych. Choroby układu krążenia są bowiem największym zabójcą w Polsce, odpowiedzialnym za najwyższą liczbę zgonów. 10 milionów Polaków choruje na nadciśnienie. Na zapotrzebowanie trzeba więc odpowiedzieć konkretnymi rozwiązaniami.

Przez ostatni rok pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej był prowadzony na terenie województwa mazowieckiego. W tym czasie zakwalifikowało się do niego 2,6 tys. pacjentów. Teraz skorzystać mają także ci z województw: pomorskiego, łódzkiego, dolnośląskiego, śląskiego, małopolskiego i wielkopolskiego.

 Dzisiejsze spotkanie oprócz oficjalnej inauguracji miało na celu, żeby zaproszone podmioty mogły poznać założenia Krajowej Sieci Kardiologicznej bezpośrednio od jej twórców i rozwiać pewne wątpliwości, które mogły się do tej pory pojawiać. Marzec to miesiąc organizacji podmiotów. Dobre przygotowanie zagwarantuje możliwość zakwalifikowania dużej liczby pacjentów już od początku działania pilotażu w Wielkopolsce – mówiła Agnieszka Pachciarz, dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. – Im lepiej przygotujemy się do wdrożenia Krajowej Sieci Kardiologicznej, tym szybciej pacjenci zostaną jej beneficjentami. Cieszę się, że Wielkopolska jest jednym z sześciu województw, które są teraz włączane do Sieci.

Jakie korzyści dla pacjenta w KSK?
Do opieki w Krajowej Sieci Kardiologicznej mogą zostać skierowani pacjenci z:
Decyzję o skierowaniu do diagnostyki i leczenia w ramach KSK podejmuje lekarz: rodzinny, w poradni kardiologicznej lub w szpitalu (w oddziale kardiologicznym lub chorób wewnętrznych). Podmiot, w którym pracuje musi mieć podpisane porozumienie o współpracy. Kolejny krok to kwalifikacja do programu pilotażowego przez lekarza specjalistę w poradni kardiologicznej. Powinna się ona odbyć w ciągu 30 dni od zgłoszenia do programu.

 Jako rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu cieszę się, że ośrodkiem koordynującym jest Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Z kolei jako hipertensjolog doceniam, że wśród czterech jednostek chorobowych objętych KSK jest nadciśnienie tętnicze. To najczęstsza choroba, która dotyka Polaków i prowadzi do późniejszych zawałów serca, arytmii, które to z kolei są najpowszechniejszą przyczyną zgonów naszych pacjentów – mówił profesor Andrzej Tykarski, rektor Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Głównym założeniem Krajowej Sieci Kardiologicznej jest szybka diagnostyka pacjenta i dalsza kompleksowa opieka, w której dużą rolę odgrywają lekarze rodzinni, najlepiej znający danego chorego i opiekujący się nim na co dzień. Dodatkowo pacjenci mogą liczyć na opiekę wyznaczonego dla nich koordynatora i możliwość stałego kontaktu z infolinią.

– Kardiolodzy w Polsce leczą na światowym poziomie. Mają dostęp do urządzeń, terapii, mają umiejętności, co jest oczywiste w tak silnym kardiologicznie miejscu, jakim jest Wielkopolska. Teraz zależy nam na tym, żeby pacjenci trafiali do kardiologów szybciej – tłumaczył podczas konferencji prasowej profesor Tomasz Hryniewicki, Pełnomocnik Ministra Zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii. – Krajowa Sieć Kardiologiczna ma przyspieszać drogę pacjentów od samego dołu systemu, czyli lekarza rodzinnego do lekarza specjalisty, a więc w tym przypadku – kardiologa. Będzie on pełnił funkcję konsultanta, ale stałą opiekę nad pacjentem ma sprawować lekarz rodzinny, który też skieruje pacjenta do Sieci.

W ramach Sieci Kardiologicznej chory ma otrzymać każdy rodzaj opieki, który będzie dla niego niezbędny. Od lekarza POZ, przez przychodnię specjalistyczną (kardiologiczną lub hipertensjologiczną) do leczenia szpitalnego, jeśli takie okaże się w jego przypadku konieczne. W tym ostatnim aspekcie dzięki współpracy koordynatorów z różnych ośrodków choremu ma być proponowany najszybszy termin hospitalizacji dostępny we włączonych do Sieci szpitalach. Dla bezpieczeństwa pacjenta i ograniczenia stresu towarzyszącemu leczeniu, możliwie jak najwięcej badań ma być wykonywanych w warunkach ambulatoryjnych lub w ramach pobytów jednodniowych. Zalecenia w opiece nad pacjentami kardiologicznym w KSK przygotowało grono ekspertów na potrzeby pilotażu.

Na czym polega pilotaż?
Krajowa Sieć Kardiologiczna jest programem pilotażowym. Oznacza to, że na razie nie są nią objęci pacjenci w całej Polsce, ale na terenie siedmiu województw. Wszystko po to, żeby ocenić funkcjonowanie KSK w takiej skali i wcześnie wychwycić elementy ewentualnie wymagające poprawy. Oceniana będzie organizacja, jakość i efekty opieki kardiologicznej w Sieci. Testowana jest zasadność i skuteczność organizacji opartej o sieć ośrodków kardiologicznych oraz podział kompetencji między podmioty na różnych poziomach referencyjnych (POZ, AOS, leczenie szpitalne) działające w ramach umów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

 Pilotaż ma na celu pewną optymalizację procesów, żeby ostatecznie stworzony program był najlepiej dopasowany zarówno do pacjentów, jak i podmiotów medycznych – mówił wojewoda wielkopolski Michał Zieliński. – Wielkopolska jest dobrym miejscem na jego prowadzenie, mamy dobrze współpracujące podmioty medyczne i dobrych koordynatorów. W tej roli sprawdziły się szpitale kliniczne i wielkopolski oddział NFZ. Mam nadzieję, że Wielkopolska da kolejne impulsy do modyfikacji i optymalizacji procesów w Krajowej Sieci Kardiologicznej, czego beneficjantami będą nie tylko Wielkopolanie, ale wszyscy Polacy.

Pilotaż ma również pozwolić na bardziej optymalne wykorzystanie możliwości ośrodków kardiologicznych – ich potencjału sprzętowego, jak i doświadczonego zespołu. Każdy podmiot uczestniczący w programie może liczyć na dodatkowe finansowanie wynikające ze zwiększonego zakresu obowiązków.

Szczegóły w Wielkopolsce
W Wielkopolsce Ośrodkiem Koordynującym jest Uniwersytecki Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu, który zawiera porozumienia z podmiotami Sieci Kardiologicznej. Stroną mogą być oddziały kardiologiczne i chorób wewnętrznych, a także poradnie specjalistyczne oraz poradnie podstawowej opieki zdrowotnej. W tej chwili trwa proces podpisywania porozumień.
 Jesteśmy w trakcie podpisywania umów ze szpitalami i jednostkami ambulatoryjnymi. Mamy obecnie siedem szpitali i dwadzieścia zgłoszeń ze strony poradni AOS i POZ. Podpisywanie umów trwa – potwierdził profesor Maciej Lesiak, kierownik Katedry i I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.  Mamy czas do końca miesiąca i jestem przekonany, że partnerów będziemy mieli dużo więcej, co przyczyni się do poprawy jakości opieki nad pacjentami.

źródło NFZ Poznań

160 tys. osób objętych opieką do końca 2024 r. To cel rozszerzenia programu pilotażowego Krajowej Sieci Kardiologicznej o kolejne sześć województw. Wkrótce będzie on dostępny dla pacjentów w Wielkopolsce. W środę, 8 marca w Centrum Kongresowo Dydaktycznym Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu minister zdrowia Adam Niedzielski wraz z zaproszonymi gośćmi zainaugurował wdrożenie Sieci w naszym województwie.

 Dziś inaugurujemy pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej w Wielkopolsce, która z punktu widzenia leczenia kardiologicznego jest liderem w realizacji programu KOS-Zawał. To bardzo dobre miejsce, żeby uzupełnić kompletność procesu leczenia – mówił Minister Zdrowia Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej w Centrum Kongresowo-Dydaktycznym UMP. – Obecnie mamy już do czynienia z całą gamą rozwiązań skierowanych do pacjentów kardiologicznych. Choroby układu krążenia są bowiem największym zabójcą w Polsce, odpowiedzialnym za najwyższą liczbę zgonów. 10 milionów Polaków choruje na nadciśnienie. Na zapotrzebowanie trzeba więc odpowiedzieć konkretnymi rozwiązaniami.

Przez ostatni rok pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej był prowadzony na terenie województwa mazowieckiego. W tym czasie zakwalifikowało się do niego 2,6 tys. pacjentów. Teraz skorzystać mają także ci z województw: pomorskiego, łódzkiego, dolnośląskiego, śląskiego, małopolskiego i wielkopolskiego.

 Dzisiejsze spotkanie oprócz oficjalnej inauguracji miało na celu, żeby zaproszone podmioty mogły poznać założenia Krajowej Sieci Kardiologicznej bezpośrednio od jej twórców i rozwiać pewne wątpliwości, które mogły się do tej pory pojawiać. Marzec to miesiąc organizacji podmiotów. Dobre przygotowanie zagwarantuje możliwość zakwalifikowania dużej liczby pacjentów już od początku działania pilotażu w Wielkopolsce – mówiła Agnieszka Pachciarz, dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. – Im lepiej przygotujemy się do wdrożenia Krajowej Sieci Kardiologicznej, tym szybciej pacjenci zostaną jej beneficjentami. Cieszę się, że Wielkopolska jest jednym z sześciu województw, które są teraz włączane do Sieci.

Jakie korzyści dla pacjenta w KSK?
Do opieki w Krajowej Sieci Kardiologicznej mogą zostać skierowani pacjenci z:
Decyzję o skierowaniu do diagnostyki i leczenia w ramach KSK podejmuje lekarz: rodzinny, w poradni kardiologicznej lub w szpitalu (w oddziale kardiologicznym lub chorób wewnętrznych). Podmiot, w którym pracuje musi mieć podpisane porozumienie o współpracy. Kolejny krok to kwalifikacja do programu pilotażowego przez lekarza specjalistę w poradni kardiologicznej. Powinna się ona odbyć w ciągu 30 dni od zgłoszenia do programu.

 Jako rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu cieszę się, że ośrodkiem koordynującym jest Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Z kolei jako hipertensjolog doceniam, że wśród czterech jednostek chorobowych objętych KSK jest nadciśnienie tętnicze. To najczęstsza choroba, która dotyka Polaków i prowadzi do późniejszych zawałów serca, arytmii, które to z kolei są najpowszechniejszą przyczyną zgonów naszych pacjentów – mówił profesor Andrzej Tykarski, rektor Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Głównym założeniem Krajowej Sieci Kardiologicznej jest szybka diagnostyka pacjenta i dalsza kompleksowa opieka, w której dużą rolę odgrywają lekarze rodzinni, najlepiej znający danego chorego i opiekujący się nim na co dzień. Dodatkowo pacjenci mogą liczyć na opiekę wyznaczonego dla nich koordynatora i możliwość stałego kontaktu z infolinią.

– Kardiolodzy w Polsce leczą na światowym poziomie. Mają dostęp do urządzeń, terapii, mają umiejętności, co jest oczywiste w tak silnym kardiologicznie miejscu, jakim jest Wielkopolska. Teraz zależy nam na tym, żeby pacjenci trafiali do kardiologów szybciej – tłumaczył podczas konferencji prasowej profesor Tomasz Hryniewicki, Pełnomocnik Ministra Zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii. – Krajowa Sieć Kardiologiczna ma przyspieszać drogę pacjentów od samego dołu systemu, czyli lekarza rodzinnego do lekarza specjalisty, a więc w tym przypadku – kardiologa. Będzie on pełnił funkcję konsultanta, ale stałą opiekę nad pacjentem ma sprawować lekarz rodzinny, który też skieruje pacjenta do Sieci.

W ramach Sieci Kardiologicznej chory ma otrzymać każdy rodzaj opieki, który będzie dla niego niezbędny. Od lekarza POZ, przez przychodnię specjalistyczną (kardiologiczną lub hipertensjologiczną) do leczenia szpitalnego, jeśli takie okaże się w jego przypadku konieczne. W tym ostatnim aspekcie dzięki współpracy koordynatorów z różnych ośrodków choremu ma być proponowany najszybszy termin hospitalizacji dostępny we włączonych do Sieci szpitalach. Dla bezpieczeństwa pacjenta i ograniczenia stresu towarzyszącemu leczeniu, możliwie jak najwięcej badań ma być wykonywanych w warunkach ambulatoryjnych lub w ramach pobytów jednodniowych. Zalecenia w opiece nad pacjentami kardiologicznym w KSK przygotowało grono ekspertów na potrzeby pilotażu.

Na czym polega pilotaż?
Krajowa Sieć Kardiologiczna jest programem pilotażowym. Oznacza to, że na razie nie są nią objęci pacjenci w całej Polsce, ale na terenie siedmiu województw. Wszystko po to, żeby ocenić funkcjonowanie KSK w takiej skali i wcześnie wychwycić elementy ewentualnie wymagające poprawy. Oceniana będzie organizacja, jakość i efekty opieki kardiologicznej w Sieci. Testowana jest zasadność i skuteczność organizacji opartej o sieć ośrodków kardiologicznych oraz podział kompetencji między podmioty na różnych poziomach referencyjnych (POZ, AOS, leczenie szpitalne) działające w ramach umów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

 Pilotaż ma na celu pewną optymalizację procesów, żeby ostatecznie stworzony program był najlepiej dopasowany zarówno do pacjentów, jak i podmiotów medycznych – mówił wojewoda wielkopolski Michał Zieliński. – Wielkopolska jest dobrym miejscem na jego prowadzenie, mamy dobrze współpracujące podmioty medyczne i dobrych koordynatorów. W tej roli sprawdziły się szpitale kliniczne i wielkopolski oddział NFZ. Mam nadzieję, że Wielkopolska da kolejne impulsy do modyfikacji i optymalizacji procesów w Krajowej Sieci Kardiologicznej, czego beneficjantami będą nie tylko Wielkopolanie, ale wszyscy Polacy.

Pilotaż ma również pozwolić na bardziej optymalne wykorzystanie możliwości ośrodków kardiologicznych – ich potencjału sprzętowego, jak i doświadczonego zespołu. Każdy podmiot uczestniczący w programie może liczyć na dodatkowe finansowanie wynikające ze zwiększonego zakresu obowiązków.

Szczegóły w Wielkopolsce
W Wielkopolsce Ośrodkiem Koordynującym jest Uniwersytecki Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu, który zawiera porozumienia z podmiotami Sieci Kardiologicznej. Stroną mogą być oddziały kardiologiczne i chorób wewnętrznych, a także poradnie specjalistyczne oraz poradnie podstawowej opieki zdrowotnej. W tej chwili trwa proces podpisywania porozumień.
 Jesteśmy w trakcie podpisywania umów ze szpitalami i jednostkami ambulatoryjnymi. Mamy obecnie siedem szpitali i dwadzieścia zgłoszeń ze strony poradni AOS i POZ. Podpisywanie umów trwa – potwierdził profesor Maciej Lesiak, kierownik Katedry i I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.  Mamy czas do końca miesiąca i jestem przekonany, że partnerów będziemy mieli dużo więcej, co przyczyni się do poprawy jakości opieki nad pacjentami.

źródło NFZ Poznań