Medicalpress
W obliczu obecnej sytuacji ekonomicznej polscy seniorzy potrzebują wsparcia. Z badań zleconych przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym” profesjonalnej agencji badawczej wynika, że wydatki na leki obciążają budżety domowe prawie 95 proc. osób starszych, a ponad 80 proc. zdarzyło się w ostatnich kilku miesiącach nie wykupić recept z uwagi na ceny leków. Nadzieją dla seniorów może być rozszerzenie grupy uprawnionych do bezpłatnych leków o populację 70+. Wyniki badań i coraz bardziej uzasadnione obawy seniorów o swoją przyszłość, są najlepszym dowodem, że to jest najwyższy czas na takie działania.
Trzeba przyznać, że program „Leki 75+” poprawił sytuację seniorów. Zwiększył dostęp do nich, a w budżetach domowych osób, które ukończyły 75. rok życia zauważalny był spadek wydatków na leki. Takie wnioski płyną z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Izba przeprowadziła jednak kontrolę w roku 2019, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii, wojny w Ukrainie i przed rosnącymi kosztami cen prądu czy żywności.
 
Opiekuńcza funkcja państwa – jak jest naprawdę?
Według Głównego Urzędu Statystycznego liczba osób starszych w Polsce dynamicznie rośnie. Tych w wieku 75+ jest około 3,5 mln, ale osób po 60. r.ż. już prawie 10 mln. I są oni grupą, która najboleśniej odczuwa zmiany w domowych budżetach. Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i Bazie Informacji Kredytowych (BIK) wynika, że zaległości osób po 65 r.ż. w czerwcu br. wynosiły już prawie 10,4 mld zł. Ponad 60 proc. emerytów wskazuje, że najbardziej ich budżet uszczuplają wydatki na leki.

– Emerytura lub świadczenie rentowe są głównym źródłem dochodów większości seniorów. Wobec sytuacji na rynku osoby starsze są zmuszone do oszczędności, a nawet do rezygnacji z zaspokojenia niektórych potrzeb, także tych podstawowych, a do takich, zwłaszcza u osób starszych, należy zaliczyć potrzeby zdrowotne. Trudności w dostępie do świadczeń finansowanych ze środków publicznych mogą prowadzić do problemów w realizacji socjalnej i opiekuńczej funkcji państwa – mówi prof. Piotr Błędowski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, jeden z autorów badania PolSenior 2, realizowanego przez Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMed) ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.
 
Ponad 80 proc. seniorów nie wykupiło w ostatnich miesiącach leków
Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, nie kwestionując korzyści z programu „Leki 75+”, zwraca jednak uwagę, że seniorzy nie zaczynają się po 75. roku życia.

– Od początku roku docierają do nas liczne sygnały od naszych członków, że osoby starsze mają poważne problemy z wykupowaniem leków – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji. – Podwyżki energii, żywności i leków pochłaniają ich oszczędności. Jeśli będą odchodzić od okienek aptecznych, przestaną się leczyć i wtedy wrócą do lekarzy w dużo gorszym stanie. To błędne koło, bo trafią do szpitali i będą generować jeszcze większe koszty związane z hospitalizacją.

Zaniepokojona ilością sygnałów o problemach z wykupowaniem recept i ograniczaniem wydatków na leczenie, Koalicja zleciła Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research przygotowanie i przeprowadzenie ankiety w tym zakresie. Została skierowana do osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi.

Muszę przyznać, że wyniki zaskoczyły nawet nas – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Niby po ilości przeprowadzonych rozmów w naszym gronie powinniśmy być na to przygotowani, a jednak nie sądziłam, że aż 82 proc. badanych zdarzyło się w ostatnich miesiącach nie wykupić leku.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Koalicji przez Agencję Badań Rynku i Opinii SW Research wynika ponadto, że seniorzy ograniczając codzienne wydatki w pierwszej kolejności oszczędzają na rachunkach i żywności, ale zaraz potem – właśnie na lekach. 94 proc badanych osób przyznało, że wydatki na leki obciążają ich domowy budżet.

Obserwujemy to na co dzień w naszych gabinetach – mówi dr Michał Sutkowski, Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. – Kiedy próbujemy zdiagnozować brak postępów w leczeniu seniorów, zdarza nam się słyszeć, że nie wykupili leków, bo były za drogie. To są najczęściej pacjenci z wielochorobowością, a przerwy w leczeniu są niebezpieczne i mogą w znaczący sposób wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia.
 
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała jeszcze jedną ankietę przeprowadzoną wśród osób starszych zrzeszonych w organizacjach członkowskich Koalicji. W ankiecie zapytano, ile średnio wynoszą ich miesięczne wydatki na leki. Ponad 80 proc. odpowiedziało, że średnia wysokość rachunku, jaki dostają co miesiąc w aptece wynosi powyżej stu złotych.
 
Jeśli średnia wydatków wynosi ponad 100 zł, to oznacza, że są osoby, które wydają po 200 a nawet 300 zł, a to już jest odczuwalna część ich emerytury – wskazuje Magdalena Osińska-Kurzywilk.  – Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” funkcjonuje w strukturach międzynarodowych i wiem, że w innych krajach seniorzy poniżej 75. roku życia otrzymują większe wsparcie niż w Polsce. Może czas, by u nas pomyśleć
o tej grupie?
 
Europa bardziej wspiera seniorów
Programy refundacji leków dla seniorów funkcjonują w całej Europie. Polski – w porównaniu z nimi – plasuje granicę wieku dość wysoko. W Wielkiej Brytanii prawo do bezpłatnych leków przysługuje osobom powyżej 60. r.ż., we Francji po 65 r.ż. (dla pacjentów przewlekle chorych). W Niemczech mamy do czynienia z progami dopłat do zakupu produktów leczniczych, po przekroczeniu których wszystkie leki kupowane przez osoby w wieku podeszłym w następnym roku kalendarzowym są wydawane bezpłatnie, a seniorzy inni niż cierpiący na choroby przewlekłe płacą proporcjonalnie do ceny leku, ale nie więcej niż 10 proc. Jeszcze inaczej jest w systemie estońskim, tam osoby powyżej 63. roku życia uzyskują refundację leków na poziomie 90 proc. Muszą jednak doliczyć do tego koszt opłaty ryczałtowej (za każdy lek 2,5 euro). W Czechach progi refundacji zależą od poziomu wydatków. Seniorzy powyżej 70. roku życia nie ponoszą żadnych kosztów, jeśli wydadzą na leki powyżej 500 koron czeskich, a po 65. roku życia – powyżej tysiąca koron.
 
Potrzebne wsparcie systemowe
Członkowie Koalicji wskazują na rozwiązanie, które mogłoby wpłynąć na poprawę sytuacji materialnej seniorów.  A to z kolei może się przełożyć na ich stan zdrowia. Nie jest to nowy pomysł, został wcześniej zawarty między innymi w jednym z akapitów założeń Polskiego Ładu. Czytamy w nim, że „w związku ze skutecznością dotychczasowego programu Leki 75+ (wzrastająca liczba beneficjentów i malejące wydatki osób powyżej 75. roku życia na leki) chcemy umożliwić korzystanie z programu osobom młodszym, a w niektórych kategoriach leków nawet osobom z grupy 60+.”

To dobry kierunek – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Sytuacja seniorów naprawdę nie jest łatwa a będzie jeszcze trudniejsza. Przykłady odchodzenia od okienek w aptekach, ale także sklepach spożywczych, widać na każdym kroku. Choćby ten, znany z mediów, że ochrona jednego ze sklepów w Łodzi zatrzymała kobietę, która tłumacząc się, dlaczego ukradła kilka serków topionych, powiedziała, że była głodna a ostatnie pieniądze wydała na leki.
 
Zielone światło od prezesa Kaczyńskiego?
Pacjenci doceniają, że w obliczu trudnej sytuacji rządzący nie rezygnują z projektów socjalnych, o czym świadczy choćby projekt budżetu na rok 2023. Ale jeszcze większą nadzieję wiążą z zapowiedzią prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który 24 lipca w Koninie powiedział: „w takim systemie te pieniądze stale się zwiększające wystarczą na dobrą służbę zdrowia, na darmowe leki dla seniorów i to nawet młodszych niż 75 lat. Krótko mówiąc: na to, żeby ludzie mogli się leczyć i żeby nie było tak jak było i jest jeszcze ciągle dalej (…), że lekarz się zastanawia (…) czy ten pacjent może kupić ten lek”.

Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”, na podstawie zebranych danych, popiera ten projekt. Nie ma wątpliwości, że podobnie jak wprowadzenie Programu „Leki 75+” poprawiło dostęp do farmakoterapii osób w tym przedziale wiekowym, tak jej rozszerzenie pomoże kolejnym grupom pacjentów.

Źródło: Raport badawczy „Darmowe leki dla seniorów 70+. Badanie opinii”. Badanie zrealizowane w dniach 23.08.2022 – 01.09.2022 przez SW Research – Agencję Badań Rynku i Opinii metodą wywiadów telefonicznych (CATI).
Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym

W obliczu obecnej sytuacji ekonomicznej polscy seniorzy potrzebują wsparcia. Z badań zleconych przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym” profesjonalnej agencji badawczej wynika, że wydatki na leki obciążają budżety domowe prawie 95 proc. osób starszych, a ponad 80 proc. zdarzyło się w ostatnich kilku miesiącach nie wykupić recept z uwagi na ceny leków. Nadzieją dla seniorów może być rozszerzenie grupy uprawnionych do bezpłatnych leków o populację 70+. Wyniki badań i coraz bardziej uzasadnione obawy seniorów o swoją przyszłość, są najlepszym dowodem, że to jest najwyższy czas na takie działania.
Trzeba przyznać, że program „Leki 75+” poprawił sytuację seniorów. Zwiększył dostęp do nich, a w budżetach domowych osób, które ukończyły 75. rok życia zauważalny był spadek wydatków na leki. Takie wnioski płyną z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Izba przeprowadziła jednak kontrolę w roku 2019, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii, wojny w Ukrainie i przed rosnącymi kosztami cen prądu czy żywności.
 
Opiekuńcza funkcja państwa – jak jest naprawdę?
Według Głównego Urzędu Statystycznego liczba osób starszych w Polsce dynamicznie rośnie. Tych w wieku 75+ jest około 3,5 mln, ale osób po 60. r.ż. już prawie 10 mln. I są oni grupą, która najboleśniej odczuwa zmiany w domowych budżetach. Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i Bazie Informacji Kredytowych (BIK) wynika, że zaległości osób po 65 r.ż. w czerwcu br. wynosiły już prawie 10,4 mld zł. Ponad 60 proc. emerytów wskazuje, że najbardziej ich budżet uszczuplają wydatki na leki.

– Emerytura lub świadczenie rentowe są głównym źródłem dochodów większości seniorów. Wobec sytuacji na rynku osoby starsze są zmuszone do oszczędności, a nawet do rezygnacji z zaspokojenia niektórych potrzeb, także tych podstawowych, a do takich, zwłaszcza u osób starszych, należy zaliczyć potrzeby zdrowotne. Trudności w dostępie do świadczeń finansowanych ze środków publicznych mogą prowadzić do problemów w realizacji socjalnej i opiekuńczej funkcji państwa – mówi prof. Piotr Błędowski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, jeden z autorów badania PolSenior 2, realizowanego przez Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMed) ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.
 
Ponad 80 proc. seniorów nie wykupiło w ostatnich miesiącach leków
Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, nie kwestionując korzyści z programu „Leki 75+”, zwraca jednak uwagę, że seniorzy nie zaczynają się po 75. roku życia.

– Od początku roku docierają do nas liczne sygnały od naszych członków, że osoby starsze mają poważne problemy z wykupowaniem leków – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji. – Podwyżki energii, żywności i leków pochłaniają ich oszczędności. Jeśli będą odchodzić od okienek aptecznych, przestaną się leczyć i wtedy wrócą do lekarzy w dużo gorszym stanie. To błędne koło, bo trafią do szpitali i będą generować jeszcze większe koszty związane z hospitalizacją.

Zaniepokojona ilością sygnałów o problemach z wykupowaniem recept i ograniczaniem wydatków na leczenie, Koalicja zleciła Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research przygotowanie i przeprowadzenie ankiety w tym zakresie. Została skierowana do osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi.

Muszę przyznać, że wyniki zaskoczyły nawet nas – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Niby po ilości przeprowadzonych rozmów w naszym gronie powinniśmy być na to przygotowani, a jednak nie sądziłam, że aż 82 proc. badanych zdarzyło się w ostatnich miesiącach nie wykupić leku.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Koalicji przez Agencję Badań Rynku i Opinii SW Research wynika ponadto, że seniorzy ograniczając codzienne wydatki w pierwszej kolejności oszczędzają na rachunkach i żywności, ale zaraz potem – właśnie na lekach. 94 proc badanych osób przyznało, że wydatki na leki obciążają ich domowy budżet.

Obserwujemy to na co dzień w naszych gabinetach – mówi dr Michał Sutkowski, Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. – Kiedy próbujemy zdiagnozować brak postępów w leczeniu seniorów, zdarza nam się słyszeć, że nie wykupili leków, bo były za drogie. To są najczęściej pacjenci z wielochorobowością, a przerwy w leczeniu są niebezpieczne i mogą w znaczący sposób wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia.
 
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała jeszcze jedną ankietę przeprowadzoną wśród osób starszych zrzeszonych w organizacjach członkowskich Koalicji. W ankiecie zapytano, ile średnio wynoszą ich miesięczne wydatki na leki. Ponad 80 proc. odpowiedziało, że średnia wysokość rachunku, jaki dostają co miesiąc w aptece wynosi powyżej stu złotych.
 
Jeśli średnia wydatków wynosi ponad 100 zł, to oznacza, że są osoby, które wydają po 200 a nawet 300 zł, a to już jest odczuwalna część ich emerytury – wskazuje Magdalena Osińska-Kurzywilk.  – Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” funkcjonuje w strukturach międzynarodowych i wiem, że w innych krajach seniorzy poniżej 75. roku życia otrzymują większe wsparcie niż w Polsce. Może czas, by u nas pomyśleć
o tej grupie?
 
Europa bardziej wspiera seniorów
Programy refundacji leków dla seniorów funkcjonują w całej Europie. Polski – w porównaniu z nimi – plasuje granicę wieku dość wysoko. W Wielkiej Brytanii prawo do bezpłatnych leków przysługuje osobom powyżej 60. r.ż., we Francji po 65 r.ż. (dla pacjentów przewlekle chorych). W Niemczech mamy do czynienia z progami dopłat do zakupu produktów leczniczych, po przekroczeniu których wszystkie leki kupowane przez osoby w wieku podeszłym w następnym roku kalendarzowym są wydawane bezpłatnie, a seniorzy inni niż cierpiący na choroby przewlekłe płacą proporcjonalnie do ceny leku, ale nie więcej niż 10 proc. Jeszcze inaczej jest w systemie estońskim, tam osoby powyżej 63. roku życia uzyskują refundację leków na poziomie 90 proc. Muszą jednak doliczyć do tego koszt opłaty ryczałtowej (za każdy lek 2,5 euro). W Czechach progi refundacji zależą od poziomu wydatków. Seniorzy powyżej 70. roku życia nie ponoszą żadnych kosztów, jeśli wydadzą na leki powyżej 500 koron czeskich, a po 65. roku życia – powyżej tysiąca koron.
 
Potrzebne wsparcie systemowe
Członkowie Koalicji wskazują na rozwiązanie, które mogłoby wpłynąć na poprawę sytuacji materialnej seniorów.  A to z kolei może się przełożyć na ich stan zdrowia. Nie jest to nowy pomysł, został wcześniej zawarty między innymi w jednym z akapitów założeń Polskiego Ładu. Czytamy w nim, że „w związku ze skutecznością dotychczasowego programu Leki 75+ (wzrastająca liczba beneficjentów i malejące wydatki osób powyżej 75. roku życia na leki) chcemy umożliwić korzystanie z programu osobom młodszym, a w niektórych kategoriach leków nawet osobom z grupy 60+.”

To dobry kierunek – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Sytuacja seniorów naprawdę nie jest łatwa a będzie jeszcze trudniejsza. Przykłady odchodzenia od okienek w aptekach, ale także sklepach spożywczych, widać na każdym kroku. Choćby ten, znany z mediów, że ochrona jednego ze sklepów w Łodzi zatrzymała kobietę, która tłumacząc się, dlaczego ukradła kilka serków topionych, powiedziała, że była głodna a ostatnie pieniądze wydała na leki.
 
Zielone światło od prezesa Kaczyńskiego?
Pacjenci doceniają, że w obliczu trudnej sytuacji rządzący nie rezygnują z projektów socjalnych, o czym świadczy choćby projekt budżetu na rok 2023. Ale jeszcze większą nadzieję wiążą z zapowiedzią prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który 24 lipca w Koninie powiedział: „w takim systemie te pieniądze stale się zwiększające wystarczą na dobrą służbę zdrowia, na darmowe leki dla seniorów i to nawet młodszych niż 75 lat. Krótko mówiąc: na to, żeby ludzie mogli się leczyć i żeby nie było tak jak było i jest jeszcze ciągle dalej (…), że lekarz się zastanawia (…) czy ten pacjent może kupić ten lek”.

Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”, na podstawie zebranych danych, popiera ten projekt. Nie ma wątpliwości, że podobnie jak wprowadzenie Programu „Leki 75+” poprawiło dostęp do farmakoterapii osób w tym przedziale wiekowym, tak jej rozszerzenie pomoże kolejnym grupom pacjentów.

Źródło: Raport badawczy „Darmowe leki dla seniorów 70+. Badanie opinii”. Badanie zrealizowane w dniach 23.08.2022 – 01.09.2022 przez SW Research – Agencję Badań Rynku i Opinii metodą wywiadów telefonicznych (CATI).
Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym

Za podwyżki dla pracowników medycznych i niemedycznych „zapłacą” pacjenci w opiece długoterminowej, zwłaszcza tej świadczonej w domach. Pielęgniarki po likwidacji dodatku „zembalowego” nie chcą w niej pracować za skrajnie niskie wynagrodzenia. A świadczeniodawcy już od wiosny alarmują, że stoją nad przepaścią finansową.
 
Według danych GUS w Polsce żyje dziś ok. dziesięciu mln osób powyżej 60 lat. Około 33 proc. wymaga codziennej opieki, a część z nich opieki całodobowej. 90 proc. spośród tych seniorów jest pod opieką najbliższych, często również osób starszych. Sytuacja demograficzna nie pozostawia złudzeń – społeczeństwo się starzeje i te statystyki będą tylko rosnąć.

Placówki zawieszają świadczenie usług pielęgniarskich

Według Magdaleny Osińskiej-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” dziś już wiadomo, że opieka długoterminowa nie udźwignie podwyżki wynagrodzeń dla pracowników medycznych.

– Z wielu województw docierają do nas sygnały o aneksowaniu umów na pielęgniarską opiekę długoterminową bez uwzględnienia kosztów związanych z wynagrodzeniami dla pielęgniarek – mówi prezes Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Po likwidacji „zembalowego” pielęgniarki nie chcą pracować w opiece długoterminowej za tak skrajnie niskie wynagrodzenia. A świadczeniodawcy już od wiosny sygnalizowali, że stoją nad przepaścią finansową.

Problemy finansowe doprowadziły między innymi do tego, że w 2020 roku Caritas Archidiecezji Warszawskiej był zmuszony zawiesić pielęgniarską opiekę długoterminową domową (PODD). Wycena świadczeń nie pokrywała kosztów pracy personelu, biura i dojazdów do chorych. O ile w większych miejscowościach rodziny radzą sobie poprzez organizowanie opieki z różnych źródeł, o tyle na wsiach problem z brakiem zabezpieczenia świadczeń szybko narasta.

MZ: Jest wiele problemów decyzyjnych i interpretacyjnych
Kwestii podwyżek dla personelu pielęgniarskiego od samego początku towarzyszy wiele kontrowersji. Na nieprawidłowości zwracały uwagę same pielęgniarki sygnalizując resortowi zdrowia, że nie we wszystkich placówkach podniesione wynagrodzenia są właściwie wypłacane.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zgłaszał resortowi problemy z szeregowaniem personelu pielęgniarskiego zgodnie z nową siatką płac, dysproporcje w wysokościach wynagrodzeń z poszczególnych grup oraz przypadki niewystarczających środków przekazywanych przez NFZ, które nie pozwalają nawet na wykonanie obligatoryjnych wzrostów wynagrodzeń wynikających z ustawy.

Podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że jest „wiele problemów i dylematów decyzyjnych, ale też interpretacyjnych”. Zapewniał jednak, że resort rozmawia ze środowiskiem zawodowym, jak dyrektorzy interpretują przepisy. „Jeżeli mamy wątpliwości, to wydajemy interpretację, bądź też sprawy są zgłaszane do Inspekcji Pracy” – tłumaczył.

Stawki nie pokrywają kosztów
Niepokojące sygnały od świadczeniodawców, którzy realizują świadczenia zdrowotne w obszarze opieki długoterminowej domowej, docierały także do dr n. med. Iwony Markiewicz, Konsultant Wojewódzkiej Pielęgniarstwa Opieki Długoterminowej dla woj. śląskiego.

– W wielu przypadkach zainteresowani oświadczają, że przedstawione w aneksach stawki nie pokrywają kosztów bezpośrednich i pośrednich udzielania świadczeń medycznych w przedmiotowym zakresie zwłaszcza w kontekście zlikwidowania współczynników korygujących jako środków finansowych, mających służyć podwyższeniu wynagrodzeń – mówi dr Iwona Markiewicz.

Według Konsultant Wojewódzkiej Pielęgniarstwa Opieki Długoterminowej taka sytuacja może w bardzo krótkim czasie doprowadzić do załamania systemu opieki w zakresie pielęgniarskiej opieki długoterminowej domowej. To z kolei spowoduje, że obłożnie chorzy pacjenci przebywający w swoich domach mogą zostać pozbawieni opieki pielęgniarskiej. Podobna sytuacja dotyczy domowej wentylacji mechanicznej, której NFZ wcześniej (1 maja 2022 r.) obniżył stawki za pacjentów wentylowanych nieinwazyjnie o nawet 62%.

Koalicja apeluje o dalszy wzrost finansowania opieki długoterminowej
W czerwcu b.r. Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” była jednym z sygnatariuszy Apelu skierowanego do decydentów zarówno ze strony rządowej jak i opozycyjnej. Wśród postulatów zawartych w Apelu znalazł się wtedy również ten dotyczący pilnego wzrostu finansowania świadczeń opiekuńczo-leczniczych i opiekuńczo-pielęgnacyjnych do 4,5% budżetu NFZ. Wzrost stawek nastąpił, jednak odbyło się to wyłącznie jako forma rekompensaty za wzrost minimalnych stawek wynagrodzeń dla personelu medycznego od 1 lipca.

– Jesteśmy świadomi potrzeb płacowych wszystkich grup zawodowych w ochronie zdrowia, ale nie możemy się zgodzić, żeby realizowana właśnie zmiana odbywała się kosztem opieki długoterminowej –
 mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji. – Poprzedni wzrost płac minimalnych miał miejsce niecały rok temu i dzisiaj wiemy, że drugiej tak gwałtownej zmiany na rynku pracy opieka długoterminowa nie przetrwa. Personel medyczny,  w tym pielęgniarski oczekuje wyższych wynagrodzeń ale świadczeniodawcy nie będą mieli im z czego płacić. Należy więc liczyć się, że w krótkim czasie nastąpi seria wypowiedzeń umów na tego rodzaju świadczenia – prognozuje prezes Koalicji i dodaje, że wzrost stawek za świadczenia realizowane zwłaszcza w opiece domowej muszą zostać jeszcze podniesione jeżeli chcemy zapobiec katastrofie.

źródło: Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym

Za podwyżki dla pracowników medycznych i niemedycznych „zapłacą” pacjenci w opiece długoterminowej, zwłaszcza tej świadczonej w domach. Pielęgniarki po likwidacji dodatku „zembalowego” nie chcą w niej pracować za skrajnie niskie wynagrodzenia. A świadczeniodawcy już od wiosny alarmują, że stoją nad przepaścią finansową.
 
Według danych GUS w Polsce żyje dziś ok. dziesięciu mln osób powyżej 60 lat. Około 33 proc. wymaga codziennej opieki, a część z nich opieki całodobowej. 90 proc. spośród tych seniorów jest pod opieką najbliższych, często również osób starszych. Sytuacja demograficzna nie pozostawia złudzeń – społeczeństwo się starzeje i te statystyki będą tylko rosnąć.

Placówki zawieszają świadczenie usług pielęgniarskich

Według Magdaleny Osińskiej-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” dziś już wiadomo, że opieka długoterminowa nie udźwignie podwyżki wynagrodzeń dla pracowników medycznych.

– Z wielu województw docierają do nas sygnały o aneksowaniu umów na pielęgniarską opiekę długoterminową bez uwzględnienia kosztów związanych z wynagrodzeniami dla pielęgniarek – mówi prezes Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Po likwidacji „zembalowego” pielęgniarki nie chcą pracować w opiece długoterminowej za tak skrajnie niskie wynagrodzenia. A świadczeniodawcy już od wiosny sygnalizowali, że stoją nad przepaścią finansową.

Problemy finansowe doprowadziły między innymi do tego, że w 2020 roku Caritas Archidiecezji Warszawskiej był zmuszony zawiesić pielęgniarską opiekę długoterminową domową (PODD). Wycena świadczeń nie pokrywała kosztów pracy personelu, biura i dojazdów do chorych. O ile w większych miejscowościach rodziny radzą sobie poprzez organizowanie opieki z różnych źródeł, o tyle na wsiach problem z brakiem zabezpieczenia świadczeń szybko narasta.

MZ: Jest wiele problemów decyzyjnych i interpretacyjnych
Kwestii podwyżek dla personelu pielęgniarskiego od samego początku towarzyszy wiele kontrowersji. Na nieprawidłowości zwracały uwagę same pielęgniarki sygnalizując resortowi zdrowia, że nie we wszystkich placówkach podniesione wynagrodzenia są właściwie wypłacane.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zgłaszał resortowi problemy z szeregowaniem personelu pielęgniarskiego zgodnie z nową siatką płac, dysproporcje w wysokościach wynagrodzeń z poszczególnych grup oraz przypadki niewystarczających środków przekazywanych przez NFZ, które nie pozwalają nawet na wykonanie obligatoryjnych wzrostów wynagrodzeń wynikających z ustawy.

Podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że jest „wiele problemów i dylematów decyzyjnych, ale też interpretacyjnych”. Zapewniał jednak, że resort rozmawia ze środowiskiem zawodowym, jak dyrektorzy interpretują przepisy. „Jeżeli mamy wątpliwości, to wydajemy interpretację, bądź też sprawy są zgłaszane do Inspekcji Pracy” – tłumaczył.

Stawki nie pokrywają kosztów
Niepokojące sygnały od świadczeniodawców, którzy realizują świadczenia zdrowotne w obszarze opieki długoterminowej domowej, docierały także do dr n. med. Iwony Markiewicz, Konsultant Wojewódzkiej Pielęgniarstwa Opieki Długoterminowej dla woj. śląskiego.

– W wielu przypadkach zainteresowani oświadczają, że przedstawione w aneksach stawki nie pokrywają kosztów bezpośrednich i pośrednich udzielania świadczeń medycznych w przedmiotowym zakresie zwłaszcza w kontekście zlikwidowania współczynników korygujących jako środków finansowych, mających służyć podwyższeniu wynagrodzeń – mówi dr Iwona Markiewicz.

Według Konsultant Wojewódzkiej Pielęgniarstwa Opieki Długoterminowej taka sytuacja może w bardzo krótkim czasie doprowadzić do załamania systemu opieki w zakresie pielęgniarskiej opieki długoterminowej domowej. To z kolei spowoduje, że obłożnie chorzy pacjenci przebywający w swoich domach mogą zostać pozbawieni opieki pielęgniarskiej. Podobna sytuacja dotyczy domowej wentylacji mechanicznej, której NFZ wcześniej (1 maja 2022 r.) obniżył stawki za pacjentów wentylowanych nieinwazyjnie o nawet 62%.

Koalicja apeluje o dalszy wzrost finansowania opieki długoterminowej
W czerwcu b.r. Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” była jednym z sygnatariuszy Apelu skierowanego do decydentów zarówno ze strony rządowej jak i opozycyjnej. Wśród postulatów zawartych w Apelu znalazł się wtedy również ten dotyczący pilnego wzrostu finansowania świadczeń opiekuńczo-leczniczych i opiekuńczo-pielęgnacyjnych do 4,5% budżetu NFZ. Wzrost stawek nastąpił, jednak odbyło się to wyłącznie jako forma rekompensaty za wzrost minimalnych stawek wynagrodzeń dla personelu medycznego od 1 lipca.

– Jesteśmy świadomi potrzeb płacowych wszystkich grup zawodowych w ochronie zdrowia, ale nie możemy się zgodzić, żeby realizowana właśnie zmiana odbywała się kosztem opieki długoterminowej –
 mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji. – Poprzedni wzrost płac minimalnych miał miejsce niecały rok temu i dzisiaj wiemy, że drugiej tak gwałtownej zmiany na rynku pracy opieka długoterminowa nie przetrwa. Personel medyczny,  w tym pielęgniarski oczekuje wyższych wynagrodzeń ale świadczeniodawcy nie będą mieli im z czego płacić. Należy więc liczyć się, że w krótkim czasie nastąpi seria wypowiedzeń umów na tego rodzaju świadczenia – prognozuje prezes Koalicji i dodaje, że wzrost stawek za świadczenia realizowane zwłaszcza w opiece domowej muszą zostać jeszcze podniesione jeżeli chcemy zapobiec katastrofie.

źródło: Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym

Przedmiotem połączonego posiedzenia trzech komisji sejmowych będzie wysłuchanie informacji Ministra Zdrowia oraz Minister Rodziny i Polityki Społecznej na temat opieki długoterminowej, a w szczególnościkwestii koordynacji międzyresortowej, zapowiadanej deinstytucjonalizacji i obecnej sytuacji kadrowej w opiece długoterminowej oraz proponowanych w ostatnich miesiącach wycen świadczeń w opiece długoterminowej.
Posiedzenie Komisji odbędzie się 11 stycznia 2022 roku o godzinie 16:00.

Transmisja posiedzenia będzie dostępna pod linkiem: 
https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/PlanPosKom.xsp 

Posiedzenie jest odpowiedzią na list otwarty Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” z dnia 14 grudnia 2021 r. skierowany do Marszałek Sejmu Elżbiety Witek z postulatem zwołania połączonego posiedzenie trzech w/w komisji w celu przeprowadzenia debaty dot. nowych zagrożeń jakie pojawiły się dla przyszłości opieki długoterminowej w Polsce.

źródło: Sejm, Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym

Przedmiotem połączonego posiedzenia trzech komisji sejmowych będzie wysłuchanie informacji Ministra Zdrowia oraz Minister Rodziny i Polityki Społecznej na temat opieki długoterminowej, a w szczególnościkwestii koordynacji międzyresortowej, zapowiadanej deinstytucjonalizacji i obecnej sytuacji kadrowej w opiece długoterminowej oraz proponowanych w ostatnich miesiącach wycen świadczeń w opiece długoterminowej.
Posiedzenie Komisji odbędzie się 11 stycznia 2022 roku o godzinie 16:00.

Transmisja posiedzenia będzie dostępna pod linkiem: 
https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/PlanPosKom.xsp 

Posiedzenie jest odpowiedzią na list otwarty Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” z dnia 14 grudnia 2021 r. skierowany do Marszałek Sejmu Elżbiety Witek z postulatem zwołania połączonego posiedzenie trzech w/w komisji w celu przeprowadzenia debaty dot. nowych zagrożeń jakie pojawiły się dla przyszłości opieki długoterminowej w Polsce.

źródło: Sejm, Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym