Medicalpress

Niezbędne są zmiany w profilaktyce chorób zakaźnych – wprowadzenie elektronicznej karty szczepień obowiązkowych, optymalnej ochrony przeciwko pneumokokom i meningokokom, rozszerzenie profilaktyki zakażeń RSV dla wszystkich dzieci, dostęp do szczepionek wysoko skojarzonych. To postulaty uczestników posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Matki i Dziecka pod przewodnictwem posłanki Aleksandry Leo – ekspertów medycznych, decydentów, przedstawicieli organizacji społecznych. Spotkanie było poświęcone profilaktyce chorób zakaźnych u dzieci.

Posiedzenie rozpoczęło się od podsumowania przez ministra Pawła Grzesiowskiego, Głównego Inspektora Sanitarnego prac, które zostały realizowane w obszarze szczepień ochronnych w 2024 roku i zaprezentowania planów GIS na 2025 rok. Plany dotyczą zmian w Programie Szczepień Ochronnych oraz w ustawie dotyczącej elektronicznej karty szczepień, systemu zgłaszania niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP), egzekwowania szczepień obowiązkowych i dezinformacji na temat szczepień. Punktem wyjścia do tych zmian jest opublikowany niedawno raport NIK, który wskazał wiele nieprawidłowości związanych ze szczepieniami. Jak podkreślił szef GIS liczba niezaszczepionych dzieci w kilku województwach jest niebezpiecznie niska, co może mieć wpływ na ochronę populacyjną w przypadku niektórych chorób zakaźnych. Ważne, aby wiedzieć, ile osób i dlaczego nie szczepi swoich dzieci.

Minister Paweł Grzesiowski zapowiedział, że przy Głównym Inspektorze Sanitarnym powstanie grupa doradcza w sprawie kalendarza szczepień. Podobny zespół ds. szczepień istnieje przy Ministrze Zdrowia, jednak żadne rekomendacje ekspertów od 2019 roku nie zostały wdrożone przez MZ. Eksperci medyczni mają nadzieję, że głos zespołu przy GIS będzie brany pod uwagę przy decyzjach podejmowanych przez MZ. Prof. Ewa Helwich, krajowa konsultant w dziedzinie neonatologii powiedziała, że już w 2019 roku zespół ds. szczepień zalecał zmianę szczepionki przeciwko pneumokokom ze stosowanej do tej pory 10-walentnej na 13-walentną. Niestety do tej pory nic się nie zmieniło. Stanowisko ekspertów nie jest brane pod uwagę, a szczepionka przeciwko pneumokokom udostępniania dzieciom w ramach PSO nie zawiera serotypu 19A, który jest najczęstszą przyczyną inwazyjnej choroby pneumokokowej w Polsce, a zatem dzieci są szczepione, ale nie są chronione, chyba, że za realną ochronę zapłacą rodzice z własnej kieszeni.

Od kilku lat mamy polskie dane mówiące o tym, które szczepy są odpowiedzialne za zakażenia pneumokokowe. Zarówno u dzieci, jak i dorosłych przewagę w tych zakażeniach ma serotyp 19A. W lutym 2024 roku zespół ds. szczepień wydał najnowsze rekomendacje, w których wskazuje, że u dzieci powinna być stosowana szczepionka dająca najszerszą ochronę, przede wszystkim powinna zawierać serotyp 19A. My w tej chwili nie patrzymy na polskie dane epidemiologiczne, które są finansowane przez MZ i nie realizujemy prawidłowego Programu Szczepień Ochronnych zgodnie z rekomendacjami zespołu ds. szczepień i towarzystw naukowych. Mój apel do Pani Minister Zdrowia Izabeli Leszczyny, aby przyjrzała się rekomendacjom – podkreśliła prof. dr hab. n. med. Teresa Jackowska, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego.

Dane epidemiologiczne powinny być brane pod uwagę również w przypadku ochrony przed meningokokami, aby szczepionka zabezpieczała dzieci przed serogrupą, która jest odpowiedzialna za zakażenia w Polsce. Meningokoki to groźne bakterie, które mogą wywołać ciężkie infekcje obejmujące zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet sepsę.

Profilaktyka zakażeń meningokokowych to kolejna cegiełka, którą trzeba byłoby dołożyć do Programu Szczepień Ochronnych, aby był on nowoczesny. Meningokoki powodują ciężkie zakażenia bakteryjne, które wywołują zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy posocznicę. Zdarza się, że przebieg tych zakażeń jest bardzo dramatyczny i w kilkanaście godzin dochodzi do zgonu dziecka. Szczepienia przeciwko meningokokom są w tej chwili zalecane, a więc rodzic musi kupić szczepionkę. Szczepienia przeciwko meningokokom powinny być dostępne dla najmłodszych dzieci, bo one głównie chorują, zwłaszcza te z grup ryzyka, np. dzieci urodzone przedwcześnie. Badania pokazują, że ryzyko zgonu u wcześniaków z powodu inwazyjnej choroby meningokokowej jest 3-4-krotnie większe niż u pozostałych dzieci  – podkreśliła dr n. med. Ilona Małecka, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

Towarzystwa naukowe w Polsce rekomendują, aby szczepienia przeciwko meningokokom były bezpłatne dla grup ryzyka, a więc przede wszystkim dla dzieci urodzonych przedwcześnie i osób z obniżoną odpornością.

Eksperci medyczni uczestniczący w posiedzeniu poruszyli również temat szczepionek skojarzonych. Minister Paweł Grzesiowski z GIS powiedział, że 75% dzieci, które realizują obowiązkowy Program Szczepień Ochronnych jest szczepionych przy pomocy szczepionek wysoko skojarzonych, ale są one kupowane przez rodziców. Jak podkreślił dr hab. n. med. Wojciech Feleszko  z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego nie wszystkich na to stać.

Moi pacjenci mają to szczęście, że ich rodziców stać na to, aby kupić szczepionki skojarzone. Ale myślę też o 20-30% tych rodziców, którzy nie mogą sobie pozwolić na zakup takich szczepionek i jest to poważny społeczny argument za tym, żebyśmy pomyśleli o refundacji tych szczepień. Nasi pacjenci zasługują na to, aby mieli takie same świadczenia jak pacjenci w sąsiadujących z nami krajach – powiedział dr hab. n. med. Wojciech Feleszko.

Podczas posiedzenia szeroko omawiany być temat profilaktyki zakażeń wirusem RS. Eksperci podkreślili, że konieczne jest zabezpieczanie wszystkich noworodków i niemowląt przed tym wirusem, a nie tylko wąskiej grupy dzieci z grup ryzyka. W tej chwili ochronie podlega jedynie ok. 2% populacji, pozostałe 98% nie jest zabezpieczanych. Oddziały pediatryczne w sezonie zakażeń są wypełnione dziećmi z infekcjami RSV, które nie mają czynników ryzyka. To dzieci, które urodziły się o czasie, wcześniej były zdrowe. Jak podkreślił prof. dr hab. n. med. Tomasz Szczapa, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego wśród dzieci hospitalizowanych z powodu RSV nie ma wcześniaków. To właśnie dlatego, że one korzystają z ochrony, teraz należy ją zapewnić wszystkim dzieciom.

W moim oddziale w szpitalu w Poznaniu połowa dzieci leży z ciężką grypą, a połowa z ciężkimi infekcjami RSV. Te dzieci wymagają wysokoprzepływowej tlenoterapii i doszło do tego, że musimy podejmować bardzo trudne decyzje, które dziecko już sobie poradzi, a sprzęt będziemy mogli dać innemu dziecku, które jest w gorszym stanie. Zarówno grypa, jak i RSV mają dostępne metody profilaktyki. Gdyby rodzice chcieli korzystać ze szczepień przeciwko grypie, a my mielibyśmy możliwość zastosowania profilaktyki zakażeń RSV u wszystkich dzieci przy pomocy 1-dawkowego przeciwciała monoklonalnego, to mogłabym zaryzykować tezę, że mielibyśmy w tej chwili pusty oddział – powiedziała dr n. med. Ilona Małecka.

Ten, kto nie widział dziecka z ciężkim przebiegiem infekcji RSV, nie wie o czym mówimy. My pediatrzy widzimy dziecko z ogromną dusznością i niewydolnością oddechową, które zalewa się pienista wydzieliną i nie mamy leku, który możemy podać temu dziecku. Leczymy tylko objawowo. Dodatkowo nadużywamy antybiotyków. Dlatego polskie towarzystwa naukowe wyraźnie podkreślają konieczność wprowadzenia profilaktyki przeciwko RSV u wszystkich dzieci. Chodzi o profilaktykę bierną w postaci przeciwciała monoklonalnego i szczepienie kobiet w ciąży – dodała prof. dr hab. n. med. Teresa Jackowska.

Prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka przedstawiła raport dotyczący wirusa RS w Polsce opracowany przez Radę Naukową Koalicji na rzecz profilaktyki zakażeń RSV. Wynika z niego, że kraje, które wprowadziły powszechną ochronę przed wirusem RS już w pierwszym sezonie odnotowały znaczący spadek liczby infekcji i hospitalizacji. Obserwowana w Hiszpanii i we Francji skuteczność profilaktyki jednodawkowym przeciwciałem monoklonalnym wynosiła od 82% do 89% i sięgała 90% w przypadku redukcji ryzyka pobytów dzieci na oddziałach intensywnej terapii. To przekłada się na zmniejszenie kosztów związanych z hospitalizacją i leczeniem dzieci.

Eksperci podkreślili, że profilaktyka zakażeń wirusem RS powinna być dostępna w ramach Programu Szczepień Ochronnych, o czym mówią rekomendacje towarzystw naukowych – Polskiego Towarzystwa Wakcynologii i Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego. Przeciwciała monoklonalne zabezpieczające przed RSV zostały wpisane do PSO 2025 jako zalecane do zapobiegania ciężkim zakażeniom dolnych dróg oddechowych wywołanych RSV. Ale ważne, aby były w ramach PSO finansowane ze środków publicznych, bo tylko wtedy będzie mogła z nich skorzystać duża liczba dzieci, co zapewni ochronę populacyjną.

Prof. Marcin Czech podkreślił, że profilaktyka się opłaca, to jedne z najlepiej zainwestowanych pieniędzy, które przynoszą wielokrotnie większy zwrot. Pytanie czy Polska przeznacza na profilaktykę wystarczające środki finansowe. W UE na profilaktykę przeznacza się średnio 3% budżetów ochrony zdrowia. W Polsce jest to 0,7%, a na immunizację 0,45%, zostajemy więc znacznie w tyle w tym obszarze.

Podczas posiedzenia zostały omówione wady i zalety możliwych form finansowania profilaktyki RSV. Eksperci zgodnie zaprotestowali przeciwko programowi lekowemu, który byłby wysoce nieskuteczny w przypadku całej populacji dzieci, a hospitalizowanym noworodkom uniemożliwiłby podanie przeciwciał na oddziale.

Niestety, do tej pory Ministerstwo Zdrowia nie chciało rozmawiać o tym, które rozwiązanie będzie najlepsze dla polskich dzieci. Obecna na spotkaniu Pani Minister Urszula Demkow obiecała, że podejmie działania w tej sprawie. Choć Koalicja RSV działa od przeszło roku, dopiero min. Demkow podeszła do dialogu z ekspertami z szacunkiem i zapewniła, że nada bieg tematowi.

źródło: Fundacja Koalicja dla Wcześniaka

Maleńkie dziecko otoczone serduszkami, które układają się w czterolistną koniczynkę, a obok ręce otulające to kruche i delikatne maleństwo to najnowsza grafika przygotowana specjalnie dla wcześniaków przez wybitnego polskiego artystę i plakacistę – Andrzeja Pągowskiego. Została ona przygotowana na prośbę Fundacji Koalicja dla wcześniaka, która od 12 lat z sercem wspiera wcześniaki i ich rodziców. Grafika w postaci plakatów i przypinek będzie zdobiła oddziały neonatologiczne w całej Polsce.
Pan Andrzej Pągowski po raz drugi przygotował dla nas przepiękną grafikę, która symbolizuje opiekę nad najmniejszymi dziećmi, ale także wyjątkowość tych, którzy przyszli na świat przedwcześnie. Cieszymy się, że w przededniu Światowego Dnia Wcześniaka, który obchodzimy 17 listopada, możemy przekazać ją lekarzom, pielęgniarkom, a także rodzicom wcześniaków. Bo każdy wcześniak jest wyjątkowy i jest ogromną radością, szczęściem i dumą swoich rodziców, choć na początku swojej drogi potrzebuje, aby otulić go szczególną troską i opieką – powiedziała prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka.

–Tegoroczna grafika jest kontynuacją mojej współpracy z Fundacją Koalicja dla wcześniaka. W pandemii stworzyłem tulipana z maleńkim dzieckiem wewnątrz kwiatostanu, z otulającymi go symbolicznie dłońmi. Tulipan – od tulenia, miłości, ochrony, dłonie – symbol opieki i troski o dziecko – rodziców, lekarzy, pielęgniarek, wszystkich, którzy wspierają i pomagają, w tym Koalicji dla wcześniaka. W tym roku postanowiłem dać wcześniakom i ich rodzicom przynoszącą szczęście czterolistną koniczynkę. Jej płatki tworzą 4 serca, z których jedno jest fioletowe – bo to kolor wcześniaków. W centrum koniczynki ponownie pojawia się maleńki, przedwcześnie urodzony Człowiek. Dlaczego koniczyna? Bo poza cudem przyjścia na świat, poza fachową wiedzą lekarzy, którzy ratują dzieci przedwcześnie urodzone, potrzeba szczęścia – do ludzi, do zdarzeń, szczęścia od losu, by nieść ciężki bagaż wcześniactwa. Dlaczego płatki są stworzone z serc? Bo potrzeba miłości, by pokonać trudny czas, trzeba wiary, cierpliwości, nadziei, potrzeba miłości również wtedy, kiedy dziecko pozostaje chore, bo przecież zawsze zasługuje na miłość. Stworzyłem połączenie 4 serc: dla wcześniaków – najważniejszych bohaterów Światowego Dnia Wcześniaka, dla personelu medycznego, dla rodzin – rodziców, rodzeństwa, dziadków i dla strony społecznej – organizacji, które pomagają, wspierają, działają na rzecz poprawy sytuacji wcześniaków w Polsce. Ten system działa dobrze tylko wtedy, kiedy łączy się siły. Z poprzedniej grafiki zachowałem też troskliwe dłonie, które są zawsze najbliżej Maleństwa. Rysuje nam się piękny cykl. Już planuję kolejne prace dla najmniejszych z najmłodszych i dla Koalicji dla wcześniaka. A wszystkim Wcześniakom życzę, by ta czterolistna, pełna miłości i czułości koniczyna przynosiła im szczęście każdego dnia – mówi Andrzej Pągowski.

Grafikę Fundacja Koalicja dla wcześniaka będzie wysyłać do szpitali, decydentów, rodziców. Każdy może ją zamówić kontaktując się bezpośrednio z fundacją. Ale to nie koniec niespodzianek dla wcześniaków. Olga Szomańska, Marcin Kołaczkowski, Jacek Subociałło z wcześniakami z całej Polski szykują przepiękną piosenkę i teledysk, którego premiera odbędzie się w listopadzie.

Co można zrobić, aby zatroszczyć się o zdrowie wcześniaka? Przede wszystkim zadbać o jego odporność, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy wokół szaleją bakterie i wirusy. Należy przestrzegać podstawowych zasad higieny, unikać skupisk ludzkich, gdzie mogą być osoby chore, zabezpieczyć dziecko przed chorobami zakaźnymi, jak najdłużej karmić piersią, bo mleko matki jest lekiem. Bardzo ważny jest też kontakt „skóra do skóry”, czyli kangurowanie, które przynosi wiele korzyści zarówno dziecku, jak i rodzicom. – Dążymy do tego, by w przyszłości mamy wcześniaków mogły być cały czas ze swoim dzieckiem, czyli w systemie „rooming-in”, który od wielu lat funkcjonuje na oddziałach położniczych i pediatrycznych w innych krajach, na przykład na Litwie, Ukrainie, USA, gdzie mama ma osobny pokój ze swoim przedwcześnie urodzonym dzieckiem w inkubatorze. Niezbędne są działania i decyzje, które umożliwią rodzicom wcześniaków takie rozwiązanie – mówi Adriana Misiewicz z Fundacji Koalicja dla wcześniaka.  

Wcześniaki w swoje życie wchodzą z ciężkim bagażem doświadczeń, z problemami zdrowotnymi, z którymi przychodzi im się mierzyć przez długie lata. Często wymagają rehabilitacji, wielu wizyt specjalistycznych, wsparcia logopedy i psychologa, niestety dostęp do tych świadczeń jest utrudniony, a projekt kompleksowej opieki koordynowanej nadal nie został zrealizowany w pełni, a jedynie fragmentarycznie. – Czekamy na opiekę koordynowaną w całej Polsce i na wejście w życie nowego świadczenia – dodatkowego urlopu macierzyńskiego dla rodziców wcześniaków i chorych noworodków, o co zabiegaliśmy wspólnie z 10 organizacjami rodzicielskimi, Polskim Towarzystwem Neonatologicznym, krajową konsultant w dziedzinie neonatologii, we wzorcowym dialogu z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i przy ogromnym poparciu społecznym – mówi Elżbieta Brzozowska z Fundacji Koalicja dla wcześniaka.

Z okazji nadchodzącego święta wcześniaków życzymy zdrowia wszystkim przedwcześnie urodzonym – tym, którzy przyszli na świat w tym roku, ale również tym starszym i już całkiem dorosłym, a ich rodzicom, lekarzom i pielęgniarkom dużo cierpliwości i siły w codziennych działaniach.

źródło: Koalicja dla Wcześniaka
Od 1 września ruszył szerszy program bezpłatnej immunoprofilaktyki RSV dla dzieci z grup ryzyka. Mogą z niego skorzystać wcześniaki, dzieci z wrodzonymi wadami serca, które spełniają kryteria dostępu do programu lekowego, a także niemowlęta z mukowiscydozą i SMA. Niektórzy mali pacjenci, np. z wrodzonymi wadami serca i dysplazją oskrzelowo-płucną, mogą być zabezpieczani także w drugim sezonie zakażeń.

Syncytialny wirus oddechowy (RSV) wywołuje chorobę górnych dróg oddechowych w postaci nieżytu nosa przypominającą infekcję przeziębieniową. Może być groźny dla wszystkich maluchów, jednak niektóre dzieci – szczególnie te urodzone przedwcześnie, których układ oddechowy nie jest jeszcze w pełni rozwinięty, oraz o obniżonej oporności – są podatne na ciężkie zachorowania, które dotyczą dolnych dróg oddechowych: zapalenia oskrzelików i zapalenia płuc.

„Mogą mieć one bardzo ciężki przebieg, a nawet prowadzić do śmierci dziecka. To nie jest duża liczba. Na szczęście w przypadkach ciężkiego zapalenia płuc i pojawienia się niewydolności oddechowej, która jest bezpośrednim zagrożeniem życia, możemy umieścić dziecko w oddziale intensywnej terapii. Dzięki temu najczęściej udaje nam się je uratować. Tym niemniej jest to dla nich bardzo duże obciążenie. Powodująca stan zapalny drobnych oskrzelików infekcja RSV nakłada się na stan niedojrzałych dróg oddechowych, co jest niezwykle niebezpieczne, bo może powodować powikłania, np. astmę oskrzelową czy spastyczne, skurczowe zapalenie oskrzeli w przyszłości” – zauważa prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich, konsultantka w Instytucie Matki i Dziecka i konsultantka krajowa w dziedzinie neonatologii.

Ze względu na zapotrzebowanie na specjalną ochronę wcześniaków od 2008 r. w ramach specjalnego programu Ministerstwa Zdrowia rozpoczęto proces ich immunizacji, który na przestrzeni lat uległ rozszerzeniu.

„Nie dysponujemy specyficznym środkiem, który działałby wprost na wirusa, możemy jedynie profilaktycznie podawać przeciwciała przed sezonem, czyli właśnie immunizować. Droga do tego, co mamy dziś, nie była łatwa. Po roku stosowania immunizacji musieliśmy złożyć wniosek do Agencji Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji, co jest dość skomplikowanym procesem, ale udało się. Zaczynaliśmy od dzieci urodzonych przed 28. tygodniem ciąży, czyli takich, które ważą poniżej kilograma (wtedy w skali kraju takich dzieci było między 500-800). Potem sukcesywnie zaczęliśmy tę grupę rozszerzać na pozostałe dzieci. Wkrótce do tej grupy dołączyły dzieci urodzone przed 33. tygodniem ciąży, czyli ważące około 1,5 kg” – tłumaczy prof. Helwich.

RSV może skomplikować leczenie kardiochirurgiczne

Według specjalistów kolejną grupą dzieci, która powinna być i jest chroniona przed zakażeniem RSV, są dzieci z ciężkimi wrodzonymi wadami serca. Często wymagają one interwencji kardiochirurgicznej, a infekcja tym wirusem oddala jej termin, co może mieć tragiczne skutki.

„Przebieg samego zakażenia wirusem RS jest u nich taki sam jak u każdego innego dziecka, natomiast mamy odmienną sytuację pacjenta. To dzieci z hemodynamiczną wrodzoną wadą serca, najczęściej złożoną, dającą objawy niewydolności krążenia lub wadą siniczą czy nadciśnieniem płucnym. To powoduje, że przepływ krwi przez płuca jest w jakiś sposób zaburzony: albo jest nadmierny, albo nieadekwatny do potrzeb, co skutkuje znacznie trudniejszym leczeniem. W związku z tym w porównaniu do dzieci, które mają zdrowe serca, przebieg zakażenia jest wielokrotnie cięższy i powoduje konieczność hospitalizacji i to najczęściej na OIOM” – wyjaśnia dr n. med. Maria Miszczak-Knecht z Kliniki Kardiologii Instytutu „Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie, konsultantka krajowa w dziedzinie kardiologii dziecięcej.


Nowe grupy ryzyka objęte programem immunizacji

Do programu immunizacji dołączono ostatnio także dzieci z mukowiscydozą i z SMA, czyli z rdzeniowym zanikiem mięśni.

„Immunoprofilaktyka podawana jest w pięciu dawkach, co miesiąc w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym, kiedy istnieje duże ryzyko, że rodzeństwo czy rodzice przyniosą wirusa do domu. I wiemy już, że dzieci, które są immunizowane przed okresem zwiększonego ryzyka, czyli przed jesienią, zwykle nie chorują ciężko, rzadko trafiają do szpitali” – mówi prof. Helwich.

Świat dysponuje już także drugim przeciwciałem, które można podawać tylko raz w ciągu sezonu zwiększonego ryzyka zakażeń. W Polsce nie jest ono jeszcze dostępne.

„Na polskim rynku dostępna jest natomiast, na razie jedynie odpłatnie, możliwość zastosowania szczepionki u ciężarnych. Ma ona potwierdzony profil bezpieczeństwa i skuteczność powyżej 80 proc. Zaszczepienie matki w 3. trymestrze ciąży zabezpiecza dziecko na okres od trzech do sześciu miesięcy po urodzeniu. Wprowadzenie jej do kalendarza szczepień miałoby duże znaczenie, bo chroniłoby wszystkie dzieci w pierwszym okresie życia, kiedy są najbardziej podatne na zakażenie o ciężkim przebiegu. Jednak biorąc pod uwagę działalność ruchów antyszczepionkowych, na razie trudno mi sobie wyobrazić zgodę na jej powszechne stosowanie” – przyznaje konsultantka ds. neonatologii. 


Zmiana w definicji dysplazji oskrzelowo-płucnej 

Na tym nie koniec zmian w programie. Dotychczas niewydolność oddechową rozpoznawano u dzieci wymagających wsparcia oddechowego lub sztucznej wentylacji w 28. dniu życia. Obecnie rozpoznanie stawiane jest później – w 36. tygodniu wieku postkoncepcyjnego.

„Poprzednio, jeśli wcześniak urodzony w 28. tygodniu ciąży przeżył 28 dni, ale był niewydolny oddechowo, stawialiśmy rozpoznanie dysplazji oskrzelowo-płucnej, czyli niedokończonego rozwoju dróg oddechowych, a konkretnie oskrzelików i płuc. Obecnie czekamy z takim rozpoznaniem do 36. tygodnia, czyli osiem tygodni po urodzeniu. Większość dzieci bowiem nadrabia do tego czasu zaległości w rozwoju. Jeśli tak się nie stanie do 36. tygodnia, uznajemy, że jest to grupa specjalnego ryzyka, którą trzeba chronić” – wyjaśnia prof. Helwich.

Co ważne – dziecko z dysplazją oskrzelowo-płucną o ciężkim przebiegu może być immunizowane również w 2. sezonie zakażeń. dotyczy to także dzieci z wadami wrodzonymi serca, które spełniają kryteria kwalifikacji do programu lekowego.

„Te zakażenia potrafią mieć równie ciężki przebieg także w 2. roku życia, a wiele z tych dzieci wymaga leczenia wieloetapowego. Biorąc pod uwagę, że RS to bardzo powszechny wirus i infekcja jest łatwa do nabycia, boimy się, ażeby w podobnym mechanizmie choroba nie pokrzyżowała nam planów przed kolejnym etapem leczenia, żeby nie opóźniła kolejnej operacji. Chodzi również o to, żeby dziecko lepiej wracało do zdrowia po zabiegu” – dodaje dr Miszczak-Knecht.

Co roku z immunizacji korzysta około 3,5 tys. dzieci, w tym około 300 chorych kardiologicznie. 


Prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka
, prezeska Fundacji Koalicja dla Wcześniaka, apeluje do rodziców:
„Zachęcam do skorzystania z ochrony dzieci przed konsekwencjami zakażenia wirusem RS. Przeciwciało monoklonalne to nieszczepienie, choć podawane jest w postaci zastrzyku. Są doskonale przebadane i stosowane od wielu lat. Dziecko otrzymuje gotową broń do walki z wirusem, samo nie musi wytwarzać przeciwciał. Pamiętajmy też o podstawowych zasadach ochrony przed wirusami w sezonie infekcyjnym – mycie rąk i twarzy, wietrzenie domu, spacery z dzieckiem na świeżym powietrzu, unikanie skupisk – sklepów, dużych spotkań towarzyskich, mycie zabawek, niepalenie papierosów przy dziecku ani w pomieszczeniu, gdzie przebywa dziecko”.

„Grupa, która dzisiaj w Polsce jest chroniona przed wirusem RS, stanowi zaledwie 1,5 proc. populacji wszystkich niemowląt – to grupa uprzywilejowana – i warto korzystać z dobrodziejstwa, jakim są przeciwciała, bo przecież wszystkie niemowlęta narażone są na zakażenie, tylko niestety jeszcze nie wszystkie są chronione” – dodaje prof. Kornacka

źródło: Fundacja Koalicja dla Wcześniaka

Ministerstwo Zdrowia ogłosiło przetarg na zakup szczepionki przeciwko pneumokokom, która będzie stosowana w ramach Programu Szczepień Ochronnych. Czy zostanie podjęta racjonalna decyzja dotycząca ochrony przed pneumokokami? Poprzedni rząd przez wiele lat kierował się wyłącznie kryterium ceny. Na polskim rynku dostępne są dwie szczepionki przeciwko pneumokokom – jedna z nich nie zawiera serotypu 19A, który jest najbardziej rozpowszechniony w Polsce i jest główną przyczyną inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP), która może zakończyć się śmiercią. To oznacza, że dotychczas polskie dzieci nie były zabezpieczane przed IChP, pomimo szczepienia. Prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka – prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka – apeluje do Ministerstwa Zdrowia, aby publiczne pieniądze wydawać w sposób racjonalny i kierować się danymi epidemiologicznymi, a nie jedynie ceną przy wyborze szczepionki.
Podobną prośbę przedstawiło Polskie Towarzystwo Pediatryczne i Ogólnopolski Program Zwalczania Chorób Infekcyjnych (OPZCI). Fundacja Koalicja dla wcześniaka zwróciła się również z prośbą o wsparcie w tej sprawie do Rzeczniczki Praw Dziecka i Rzecznika Praw Pacjenta.

Poniżej treść listu skierowanego do Ministry Zdrowia – Izabeli Leszczyny.

Szanowna Pani Ministro,
W ogłoszonym 22 maja br. przetargu dotyczącym zakupu szczepionki przeciwko pneumokokom dla dzieci – do szczepień populacyjnych w ramach Programu Szczepień Ochronnych zauważyłam, że podstawowym kryterium wyboru preparatu jest cena (waga: 60), a nie jakość (waga: 40). Jako prezes Fundacji, której jednym z celów są działania w zakresie zapobiegania chorobom zakaźnym u dzieci chciałabym przekazać swoje stanowisko w tej sprawie.  Bakterie Streptococcus pneumoniae (pneumokoki) to jedne z groźniejszych bakterii wywołujących zapalenie płuc, zapalenie ucha środkowego, a w najcięższych przypadkach zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet posocznicę (sepsę), które zagrażają najmłodszym dzieciom i osobom starszym, po 60. roku życia. To dlatego szczepienia przeciwko pneumokokom zostały wpisane do Programu Szczepień Ochronnych, jako szczepienia obowiązkowe – aby uzyskać populacyjną ochronę i zminimalizować ryzyko ciężkich infekcji. W przypadku pneumokoków nie wystarczy jednak tylko zaszczepić dziecko – kluczowe jest, aby ochrona była jak najszersza, a szczepionka zabezpieczała przed serotypami, które są najbardziej rozpowszechnione w danym kraju. Jest to zgodne ze stanowiskiem Światowej Organizacji Zdrowia, które wskazuje, że przy wyborze szczepionki przeciw pneumokokom do szczepień powszechnych powinno być brane pod uwagę regionalne  występowanie serotypów szczepionkowych.

Według danych epidemiologicznych KOROUN serotypami najczęściej występującymi w Polsce w 2023 roku w populacji dzieci do 5. roku życia były serotypy 19A i 3, a w całej populacji serotypy 3 i 19A1. Kluczowe więc jest, aby preparat podawany w ramach PSO zabezpieczał zwłaszcza przed tymi serotypami, bo tylko w ten sposób będziemy w stanie ograniczyć liczbę infekcji. Skład szczepionek dostępnych na polskim rynku jednoznacznie pokazuje, że jedynie szczepionka 13-walentna jest w stanie zapewnić optymalną ochronę, bo w jej składzie znajdują się najczęściej występujące w Polsce serotypy. Niestety szczepionka 10-walenta nie zabezpiecza ani przed serotypem 19A, ani przed serotypem 3 najczęściej odpowiedzialnym za infekcje wśród naszych dzieci. Znamy przypadki dzieci, które pomimo zaszczepienia szczepionką 10-walentną w poprzednich latach zachorowały na infekcje wywołane przez serotypy pneumokoków, przeciwko którym nie działa szczepionka 10-walentna. Czy więc wybór preparatu do ochrony w ramach PSO oparty wyłącznie na cenie jest właściwy? Czy polskie dzieci nie zasługują, aby otrzymać ochronę zgodną z aktualnymi danymi epidemiologicznymi, aby zaoszczędzić im niepotrzebnych infekcji, bólu i stresu? Kto weźmie odpowiedzialność za śmierć dziecka zaszczepionego nieodpowiednią szczepionką?

Kryterium ceny był kluczowy w poprzednio ogłaszanych przetargach. Działając dla dobra polskich dzieci zgłaszaliśmy nasze uwagi i wątpliwości poprzedniej ekipie rządzącej, niestety nasz głos nigdy nie był wysłuchany i wzięty pod uwagę. Mam nadzieję, że obecna władza będzie racjonalnie podchodzić do tematu i opierać swoją decyzję na podstawie aktualnych danych epidemiologicznych. O to chciałabym prosić Panią Ministrę, jako lekarz.
Zdrowie i życie najmniejszych dzieci jest najważniejsze i bezcenne, a ochrona przed groźnymi chorobami zakaźnymi powinna być optymalna i jak najszersza.
 
Licząc na zrozumienie, łączę wyrazy szacunku,
Prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka
Prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka
                       
  1. Źródło: https://koroun.nil.gov.pl/wp-content/uploads/2024/03/Inwazyjna-Choroba-Pneumokokowa-IChP-w-Polsce-w-2023-roku.pdf

Koalicja dla Wcześniaka

W Europie ok. 10% wszystkich ciąż kończy się przedwcześnie. Wydaje się to niedużo w porównaniu do porodów terminowych, mimo to wiele krajów pokazało, że matki wcześniaków są ważne i wprowadziło dla nich wydłużone urlopy macierzyńskie. Teraz czas, żeby podobne rozwiązania pojawiły się w Polsce. Na szczęście widać światełko w tunelu, którego od lat wypatrują mamy znad Wisły. Petycja Fundacji Koalicji dla wcześniaka, sygnowana przez 8 organizacji współtworzących Ogólnopolskie Porozumienie Razem dla wcześniaków, Fundacje: Serce Dziecka i Najdroższa Blizna, krajową konsultant w dziedzinie neonatologii, prezesów Towarzystw: Neonatologicznego i Pediatrycznego, wspierana przez Rzeczniczkę Praw Dziecka i Rzecznika Praw Pacjenta została podpisana przez blisko 16 tys. osób i przyjęta przez Ministrę Rodziny Pracy i Polityki Społecznej Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk.
Ministra Rodziny Pracy i Polityki Społecznej w ekspresowym tempie wydała zarządzenie o powołaniu zespołu roboczego, do którego zaprosiła sygnatariuszy petycji, by wspólnie wypracować satysfakcjonujące i możliwe do udźwignięcia rozwiązanie legislacyjne. Ministra RPiPS nadała tej sprawie wysoki priorytet. Pierwsze spotkanie zespołu roboczego odbędzie się już w czwartek 15.02.

Cały czas w społeczeństwie funkcjonuje przekonanie, że wcześniak to po prostu małe dziecko. Nic bardziej mylnego. Poród przedwczesny wiąże się z wieloma komplikacjami i walką o zdrowie, a bardzo często i o życie dziecka, które wiele tygodni musi spędzić w szpitalu. Jest to trudny czas dla malucha, ale również dla jego mamy, która pełna strachu czuwa przy inkubatorze, a tygodnie urlopu macierzyńskiego bezpowrotnie uciekają. Urlop macierzyński musi się rozpocząć w dniu porodu i nie może być przerwany zwolnieniem z tytułu opieki nad dzieckiem przed upływem 8 tygodni. W wielu krajach zauważono już ten problem i wprowadzono rozwiązania wspierające matki wcześniaków. U naszych zachodnich sąsiadów – Niemców urlopy macierzyńskie dla matek wcześniaków, w porównaniu do tych rodzących o czasie, są dłuższe o 4 tygodnie. Wielka Brytania i Włochy wydłużają taki urlop o 12 tygodni, a Francja oraz Słowenia dodają tyle dni wolnego, o ile wcześniej dziecko przyszło na świat. To pokazuje, że rozwiązania są różne, ale każde z nich jest dobre, ponieważ zauważa matkę wcześniaka, wspiera ją i choć trochę zdejmuje ciężar z jej pleców. Belgia również rozpoczęła proces zmiany legislacji, choć aktualnie mamy wcześniaków korzystają ze zwolnień lekarskich, gdy dzieci są w szpitalach, jednak jest to zwyczajowe rozwiązanie, wynikające z dobrej woli, a nie rozwiązanie prawne. Ukraina też zamierza pójść w nasze ślady i wystąpić o przyznanie dodatkowego urlopu macierzyńskiego. Fundacja Koalicja dla wcześniaka jest częścią EFCNI – Europejskiej Fundacji na rzecz noworodków, stąd dostęp do bezpośrednich źródeł informacji o sytuacji w innych krajach – od organizacji współtworzących europejską sieć współpracy.

Nadszedł dobry czas, żeby w Polsce pochylono się nad tym problemem i zadbano o matki wcześniaków i chorych noworodków, które po urodzeniu wymagają hospitalizacji, które od lat apelują o zmiany w przepisach prawa. Oczywiście, nie zapominamy o ojcach i apelujemy o to, by z wydłużonego urlopu mogli korzystać obydwoje rodziców czy opiekunowie prawni, uzgadniając podział dodatkowo przyznanego czasu między sobą. Dlatego też treść petycji ewoluowała, można ją wciąż poprzeć podpisem, by pokazać decydentom, że sprawa jest ważna i wciąż zyskuje poparcie społeczne.
https://www.petycjeonline.com/urlopy_macierzyskie_dla_matek_wczeniakow_po_wypisie_dziecka_do_domu_zwolnienie_lekarskie_w_czasie_hospitalizacji_dziecka_po_urodzeniu

Niestety, poprzedni rząd ignorował wielokrotnie zgłaszany problem utraty urlopów macierzyńskich podczas hospitalizacji dzieci urodzonych przedwcześnie. Co ważne – sygnatariusze petycji zabiegają nie tylko o prawa mamy i wcześniaka, ale też mamy i chorego noworodka urodzonego o czasie, który wymaga po urodzeniu hospitalizacji.

Od małego impulsu do wielkiego działania
17 listopada obchodzimy Światowy Dzień Wcześniaka, który w 2023 roku był dniem szczególnym, ponieważ to właśnie wtedy dziennikarka i mama dziś 3-letnich skrajnych wcześniaków – bliźniaków: Leny i Filipa dmuchnęła wiatr w żagle Elżbiety Brzozowskiej – wiceprezeski Fundacji Koalicja dla wcześniaka, która stworzyła petycję. Petycję od razu poparły i dołączyły do grona jej sygnatariuszy organizacje wchodzące w skład Ogólnopolskiego Porozumienia Razem dla Wcześniaków z całej Polski: MatkoweLove, Mali Wojownicy, Za wcześnie, Przed czasem, Ośmiorniczki dla wcześniaków, Laboratorium Marzeń, Calineczki oraz dwie organizacje działające w obszarze kardiologii dziecięcej Serce Dziecka i Najdroższa Blizna.

Petycję wspiera środowisko medyczne – byli i aktualni prezesi Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego: prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka (aktualnie prezeska Fundacji Koalicja dla wcześniaka), prof. Ryszard Lauterbach, prof. Tomasz Szczapa, krajowa konsultant w dziedzinie neonatologii prof. Ewa Helwich, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego prof. Teresa Jackowska, a także lekarze-edukatorzy obecni w mediach społecznościowych: NeonatoOlka, prof. Wojciech Feleszko, Pani Doktor Blog, Dr Ilona Małecka, Doktorek Radzi, ale też położne, prawnicy i inne organizacje pozarządowe, jak np. Rodzić po ludzku czy Matecznik.

Petycja została również poparta przez Rzeczniczkę Praw Dziecka, Rzecznika Praw Pacjenta oraz przez Parlamentarny Zespół Praw Kobiet, co pokazuje, że problem matek wcześniaków i chorych noworodków jest ważny i ich problem spotkał się ze zrozumieniem.
Również indywidualni politycy wyrażają poparcie dla inicjatywy – flagowym przykładem jest posłanka Aleksandra Leo z Polska 2050, która sama jest mamą córeczki urodzonej przed terminem, prawniczką i inicjatorką Zespołu Parlamentarnego ds. Zdrowia Kobiet i Dzieci oraz wiceprzewodniczącą Parlamentarnego Zespołu Praw Kobiet.

Bardzo mocno zaangażowali się rodzice wcześniaków, propagując petycję i pokazując swoje historie – np. Anna Kobus mama Gajeczki czy Magda Latuszek mama calineczki Michalinki, która po przyjściu na świat ważyła 370 gramów.
https://www.petycjeonline.com/urlopy_macierzyskie_dla_matek_wczeniakow_po_wypisie_dziecka_do_domu_zwolnienie_lekarskie_w_czasie_hospitalizacji_dziecka_po_urodzeniu

Priorytet Ministerstwa
W styczniu petycja wydłużająca urlopy macierzyńskie matkom wcześniaków trafiła do Ministry Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, która po przyjrzeniu się sprawie ogłosiła, że jest to priorytet ministerstwa i powołała specjalny zespół koordynujący pracę nad tym projektem. 15 lutego odbędzie się kolejne spotkanie, w którym będą uczestniczyć sygnatariusze petycji.

Czas po wyjściu ze szpitala to dopiero moment na zbudowanie więzi, poznanie się, bycie ze sobą, choć też nie jest to proste, bo często rodzice wcześniaków spędzają kilkanaście dni w miesiącu na wizytach u wielu specjalistów – mamy więc nadzieję, że i ten problem w końcu zostanie rozwiązany i ruszy program opieki koordynowanej KORD. Na pewno nie będzie to sprint, a maraton, ale jest wola polityczna, by zmienić legislację i mimo, że to potrwa, to dla przyszłych mam i tatusiów wcześniaków i chorych noworodków – warto!

źródło: Koalicja dla Wcześniaka

Z hasłem „pneumokoki” spotkała się większość rodziców, bo szczepienia przeciwko tym bakteriom są obowiązkowe dla wszystkich dzieci od 2017 roku. Czy jednak wszyscy wiedzą co to za bakterie i jakie są konsekwencje zakażeń nimi wywołanych? Czy wszyscy rodzice wiedzą dlaczego ważne jest, aby chronić ich dzieci przed pneumokokami? I dlaczego ta ochrona powinna być jak najszersza? Fundacja Koalicja dla wcześniaka edukuje rodziców na temat pneumokoków w kampanii #dajbanapneumokokom.

Co to są pneumokoki?

Pneumokoki (Streptococcus pneumoniae, inaczej dwoinki zapalenia płuc) to wyłącznie ludzkie bakterie, które występują w jamie nosowej oraz gardle i mogą wywołać groźne choroby. Zakażenia pneumokokowe są jedną z głównych przyczyn zachorowalności i umieralności dzieci. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pneumokoki powodują każdego roku na całym świecie ponad 1,5 mln zgonów dzieci poniżej 5. roku życia.

Pneumokoki mają zdolność omijania bariery postawionej przez układ odpornościowy. Do zakażeń dochodzi najczęściej w okresie jesienno-zimowym, kiedy to różne wirusy uszkadzają nabłonek dróg oddechowych i ułatwiają pneumokokom wnikanie w śluzówkę. Istnieje ponad 100 znanych typów pneumokoków, zwanych serotypami. Nie wszystkie z nich wywołują infekcje, ale serotypy chorobotwórcze odpowiadają za ponad 90% ciężkich i groźnych zakażeń. Na choroby pneumokokowe szczególnie narażone są małe dzieci do 5. roku życia oraz osoby dorosłe po 50. roku życia. 

Zakażenia wywołane przez pneumokoki mogą mieć charakter inwazyjny lub nieinwazyjny. Choroby nieinwazyjne mają łagodniejszy przebieg i zwykle mogą być leczone w domu – np. zapalenie ucha środkowego oraz zapalenie zatok. Choroby inwazyjne są groźniejsze, bo ich przebieg jest znacznie cięższy, a leczenie często musi odbywać się w szpitalu. Należą do nich: zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie płuc, a nawet sepsa, czyli ogólnoustrojowe zakażenie organizmu, które jest śmiertelnie groźne. W Polsce liczba zakażeń nieinwazyjnych nie jest dokładnie znana, ale ocenia się, że na pneumokokowe zapalenie płuc choruje co najmniej kilkanaście tysięcy osób, a na zapalenie ucha środkowego kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie. W Polsce każdego roku odnotowuje się ok. 1000 przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej.

Można być nosicielem pneumokoków i o tym nie wiedzieć

Okazuje się, że nie u wszystkich osób, u których stwierdzono obecność pneumokoków dochodzi do zachorowania. Te osoby mogą być nosicielami, czyli przekazywać bakterie innym nie mając objawów choroby. Pomimo braku objawów, nosiciele zarażają drogą kropelkową inne osoby np. w czasie kaszlu, kichania, czy przez bezpośredni kontakt np. podczas pocałunku, ale też poprzez picie z tej samej butelki, jedzenie tymi samymi sztućcami. Pneumokoki łatwo się rozprzestrzeniają w dużych skupiskach ludzi np. w żłobkach, przedszkolach, a do zakażenia najczęściej dochodzi w sezonie zimowym. 
Nosicielstwo pneumokoków można potwierdzić za pomocą wymazu z gardła i nosa, a w przypadku pozytywnego wyniku stosuje się antybiotyki. Nie należy ich nadużywać, bo to może prowadzić do antybiotykooporności, czyli do mniejszej skuteczności tych leków. Nosicielstwo pneumokoków i tym samym ich rozprzestrzenianie się możemy znieść poprzez szczepienia, dlatego warto zadbać o jak najszerszą ochronę przed pneumokokami – powiedziała prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka. 

Serotypy występujące w Polsce

Obecność serotypów pneumokokowych, przez które wywoływane są najczęstsze infekcje różni się w poszczególnych krajach. Ostatnie dane Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN) dotyczące ponad 2000 dzieci wykazały że u dzieci poniżej 2. roku życia, a także poniżej 5. roku życia za chorobę pneumokokową odpowiedzialne są głównie serotypy 19A i 3, a także 4 i 8. Dodatkowo serotyp 3 jest odpowiedzialny za większość przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP), a znaczna cześć szczepów serotypu 19A jest oporna na antybiotyki. Ważne, aby chronić dzieci przed serotypami występującymi w danym kraju, by nie dochodziło do zakażeń i infekcji. 

Ochrona przed pneumokokami

Najlepszą ochroną przed pneumokokami są szczepienia, które przygotowują układ immunologiczny do błyskawicznego unieszkodliwienia zagrożenia. Obecnie dla najmłodszych dzieci w Polsce dostępne są dwa rodzaje szczepionek przeciw pneumokokom – 10-walentna oraz 13-walentna, które w swoim składzie zawierają antygen polisacharydowy połączony z białkiem nośnikowym CRM (nie jest to białko jaja kurzego). Białko dodatkowo stymuluje układ immunologiczny do wytworzenia przeciwciał. Bezpieczeństwo i skuteczność obu preparatów została potwierdzona wieloma badaniami klinicznymi, a różnica między nimi polega na tym, że chronią one przed różną liczbą serotypów tej bakterii (szczepionka 10-walentna chroni przed 10 serotypami, a 13-walentna przed 13).

Szczepionka 10-walentna zawiera otoczki polisacharydowe serotypów 1, 4, 5, 6B, 7F, 9V, 14, 18C, 19F, 23F, natomiast 13-walentna chroni przed serotypami 1, 3, 4, 5, 6A, 6B, 7F, 9V, 14, 18C, 19A, 19F, 23F. 
Za największą liczbę zakażeń w Polsce odpowiedzialny jest serotyp 3. Ochronę przed tym konkretnym serotypem, a więc również przed infekcjami nim wywołanymi można zapewnić dzieciom podając szczepionkę 13-walentną, bo tylko ona posiada w swoim składzie ten serotyp i może stymulować układ odpornościowy do wytworzenia przeciwciał. To bardzo ważne, aby ochrona przed pneumokokami była jak najszersza, bo tylko wtedy można ograniczyć liczbę infekcji, a także oporność szczepów na antybiotyki – powiedziała prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. 
 
Szczepienia przeciwko pneumokokom

Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych (PSO) szczepienie przeciwko pneumokokom jest obowiązkowe u wszystkich dzieci urodzonych po 31.12.2016 r. Obecnie refundowana jest szczepionka 10-walentna, a więc rodzice otrzymują ją bezpłatnie. Ci, którzy chcą zaszczepić swoje dzieci szczepionką zapewniającą działanie przeciwko większej liczbie serotypów mogą nabyć ją komercyjnie w aptece na podstawie wypisanej przez lekarza recepty. Wyjątek refundacyjny w szczepieniu przeciwko pneumokokom stanowią wcześniaki, urodzone przed 27. tygodniem ciąży – są one szczepione szczepionką 13-walentną, która jest refundowana dla tej grupy dzieci. 
Wcześniaki to grupa dzieci, która wymaga szczególnej ochrony przed chorobami zakaźnymi, nie tylko wywołanymi pneumokokami. Szczepienie wcześniaków jest bardzo ważne, ponieważ dane epidemiologiczne pokazują, że one najczęściej cierpią z powodu inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP). Ryzyko rozwoju inwazyjnej choroby pneumokokowej u dzieci z masą urodzeniową poniżej 2500 gramów jest prawie 3-krotnie większe niż u dzieci urodzonych o czasie z prawidłową masą ciała – powiedziała prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. 
Szczepionka na pneumokoki zapewnia optymalną ochronę, kiedy jeżeli zostanie zrealizowany pełen cykl szczepień zależny od wieku dziecka. 

U wcześniaków (urodzonych przed 37. tygodniem ciąży) i dzieci między 6. tygodniem a 6. miesiącem życia podaje się 3 dawki szczepionki z zachowaniem minimum miesięcznych odstępów. Po ukończeniu 11. miesiąca życia podaje się czwartą, przypominającą dawkę szczepionki. 

U dzieci w wieku 7-11 miesięcy, które nie były wcześniej szczepione podaje się 2 dawki szczepionki z zachowaniem minimum miesięcznych odstępów i dawkę przypominającą po ukończeniu 2. roku życia.

U dzieci w wieku 12-23 miesiące cykl szczepień obejmuje dwie dawki szczepionki w odstępie minimum 2 miesięcy między dawkami. 

U dzieci w wieku 2-17 lat podaje się jedną dawkę szczepionki. 

Przed rozpoczęciem szczepień należy zawsze porozmawiać z pediatrą o rodzaju szczepionki i schemacie jej podawania. Warto zadbać o jak najszerszą ochronę przed pneumokokami. 

źródło: Fundacja Koalicja dla wcześniaka

Z hasłem „pneumokoki” spotkała się większość rodziców, bo szczepienia przeciwko tym bakteriom są obowiązkowe dla wszystkich dzieci od 2017 roku. Czy jednak wszyscy wiedzą co to za bakterie i jakie są konsekwencje zakażeń nimi wywołanych? Czy wszyscy rodzice wiedzą dlaczego ważne jest, aby chronić ich dzieci przed pneumokokami? I dlaczego ta ochrona powinna być jak najszersza? Fundacja Koalicja dla wcześniaka edukuje rodziców na temat pneumokoków w kampanii #dajbanapneumokokom.

Co to są pneumokoki?

Pneumokoki (Streptococcus pneumoniae, inaczej dwoinki zapalenia płuc) to wyłącznie ludzkie bakterie, które występują w jamie nosowej oraz gardle i mogą wywołać groźne choroby. Zakażenia pneumokokowe są jedną z głównych przyczyn zachorowalności i umieralności dzieci. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pneumokoki powodują każdego roku na całym świecie ponad 1,5 mln zgonów dzieci poniżej 5. roku życia.

Pneumokoki mają zdolność omijania bariery postawionej przez układ odpornościowy. Do zakażeń dochodzi najczęściej w okresie jesienno-zimowym, kiedy to różne wirusy uszkadzają nabłonek dróg oddechowych i ułatwiają pneumokokom wnikanie w śluzówkę. Istnieje ponad 100 znanych typów pneumokoków, zwanych serotypami. Nie wszystkie z nich wywołują infekcje, ale serotypy chorobotwórcze odpowiadają za ponad 90% ciężkich i groźnych zakażeń. Na choroby pneumokokowe szczególnie narażone są małe dzieci do 5. roku życia oraz osoby dorosłe po 50. roku życia. 

Zakażenia wywołane przez pneumokoki mogą mieć charakter inwazyjny lub nieinwazyjny. Choroby nieinwazyjne mają łagodniejszy przebieg i zwykle mogą być leczone w domu – np. zapalenie ucha środkowego oraz zapalenie zatok. Choroby inwazyjne są groźniejsze, bo ich przebieg jest znacznie cięższy, a leczenie często musi odbywać się w szpitalu. Należą do nich: zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie płuc, a nawet sepsa, czyli ogólnoustrojowe zakażenie organizmu, które jest śmiertelnie groźne. W Polsce liczba zakażeń nieinwazyjnych nie jest dokładnie znana, ale ocenia się, że na pneumokokowe zapalenie płuc choruje co najmniej kilkanaście tysięcy osób, a na zapalenie ucha środkowego kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie. W Polsce każdego roku odnotowuje się ok. 1000 przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej.

Można być nosicielem pneumokoków i o tym nie wiedzieć

Okazuje się, że nie u wszystkich osób, u których stwierdzono obecność pneumokoków dochodzi do zachorowania. Te osoby mogą być nosicielami, czyli przekazywać bakterie innym nie mając objawów choroby. Pomimo braku objawów, nosiciele zarażają drogą kropelkową inne osoby np. w czasie kaszlu, kichania, czy przez bezpośredni kontakt np. podczas pocałunku, ale też poprzez picie z tej samej butelki, jedzenie tymi samymi sztućcami. Pneumokoki łatwo się rozprzestrzeniają w dużych skupiskach ludzi np. w żłobkach, przedszkolach, a do zakażenia najczęściej dochodzi w sezonie zimowym. 
Nosicielstwo pneumokoków można potwierdzić za pomocą wymazu z gardła i nosa, a w przypadku pozytywnego wyniku stosuje się antybiotyki. Nie należy ich nadużywać, bo to może prowadzić do antybiotykooporności, czyli do mniejszej skuteczności tych leków. Nosicielstwo pneumokoków i tym samym ich rozprzestrzenianie się możemy znieść poprzez szczepienia, dlatego warto zadbać o jak najszerszą ochronę przed pneumokokami – powiedziała prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka. 

Serotypy występujące w Polsce

Obecność serotypów pneumokokowych, przez które wywoływane są najczęstsze infekcje różni się w poszczególnych krajach. Ostatnie dane Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN) dotyczące ponad 2000 dzieci wykazały że u dzieci poniżej 2. roku życia, a także poniżej 5. roku życia za chorobę pneumokokową odpowiedzialne są głównie serotypy 19A i 3, a także 4 i 8. Dodatkowo serotyp 3 jest odpowiedzialny za większość przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP), a znaczna cześć szczepów serotypu 19A jest oporna na antybiotyki. Ważne, aby chronić dzieci przed serotypami występującymi w danym kraju, by nie dochodziło do zakażeń i infekcji. 

Ochrona przed pneumokokami

Najlepszą ochroną przed pneumokokami są szczepienia, które przygotowują układ immunologiczny do błyskawicznego unieszkodliwienia zagrożenia. Obecnie dla najmłodszych dzieci w Polsce dostępne są dwa rodzaje szczepionek przeciw pneumokokom – 10-walentna oraz 13-walentna, które w swoim składzie zawierają antygen polisacharydowy połączony z białkiem nośnikowym CRM (nie jest to białko jaja kurzego). Białko dodatkowo stymuluje układ immunologiczny do wytworzenia przeciwciał. Bezpieczeństwo i skuteczność obu preparatów została potwierdzona wieloma badaniami klinicznymi, a różnica między nimi polega na tym, że chronią one przed różną liczbą serotypów tej bakterii (szczepionka 10-walentna chroni przed 10 serotypami, a 13-walentna przed 13).

Szczepionka 10-walentna zawiera otoczki polisacharydowe serotypów 1, 4, 5, 6B, 7F, 9V, 14, 18C, 19F, 23F, natomiast 13-walentna chroni przed serotypami 1, 3, 4, 5, 6A, 6B, 7F, 9V, 14, 18C, 19A, 19F, 23F. 
Za największą liczbę zakażeń w Polsce odpowiedzialny jest serotyp 3. Ochronę przed tym konkretnym serotypem, a więc również przed infekcjami nim wywołanymi można zapewnić dzieciom podając szczepionkę 13-walentną, bo tylko ona posiada w swoim składzie ten serotyp i może stymulować układ odpornościowy do wytworzenia przeciwciał. To bardzo ważne, aby ochrona przed pneumokokami była jak najszersza, bo tylko wtedy można ograniczyć liczbę infekcji, a także oporność szczepów na antybiotyki – powiedziała prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. 
 
Szczepienia przeciwko pneumokokom

Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych (PSO) szczepienie przeciwko pneumokokom jest obowiązkowe u wszystkich dzieci urodzonych po 31.12.2016 r. Obecnie refundowana jest szczepionka 10-walentna, a więc rodzice otrzymują ją bezpłatnie. Ci, którzy chcą zaszczepić swoje dzieci szczepionką zapewniającą działanie przeciwko większej liczbie serotypów mogą nabyć ją komercyjnie w aptece na podstawie wypisanej przez lekarza recepty. Wyjątek refundacyjny w szczepieniu przeciwko pneumokokom stanowią wcześniaki, urodzone przed 27. tygodniem ciąży – są one szczepione szczepionką 13-walentną, która jest refundowana dla tej grupy dzieci. 
Wcześniaki to grupa dzieci, która wymaga szczególnej ochrony przed chorobami zakaźnymi, nie tylko wywołanymi pneumokokami. Szczepienie wcześniaków jest bardzo ważne, ponieważ dane epidemiologiczne pokazują, że one najczęściej cierpią z powodu inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP). Ryzyko rozwoju inwazyjnej choroby pneumokokowej u dzieci z masą urodzeniową poniżej 2500 gramów jest prawie 3-krotnie większe niż u dzieci urodzonych o czasie z prawidłową masą ciała – powiedziała prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. 
Szczepionka na pneumokoki zapewnia optymalną ochronę, kiedy jeżeli zostanie zrealizowany pełen cykl szczepień zależny od wieku dziecka. 

U wcześniaków (urodzonych przed 37. tygodniem ciąży) i dzieci między 6. tygodniem a 6. miesiącem życia podaje się 3 dawki szczepionki z zachowaniem minimum miesięcznych odstępów. Po ukończeniu 11. miesiąca życia podaje się czwartą, przypominającą dawkę szczepionki. 

U dzieci w wieku 7-11 miesięcy, które nie były wcześniej szczepione podaje się 2 dawki szczepionki z zachowaniem minimum miesięcznych odstępów i dawkę przypominającą po ukończeniu 2. roku życia.

U dzieci w wieku 12-23 miesiące cykl szczepień obejmuje dwie dawki szczepionki w odstępie minimum 2 miesięcy między dawkami. 

U dzieci w wieku 2-17 lat podaje się jedną dawkę szczepionki. 

Przed rozpoczęciem szczepień należy zawsze porozmawiać z pediatrą o rodzaju szczepionki i schemacie jej podawania. Warto zadbać o jak najszerszą ochronę przed pneumokokami. 

źródło: Fundacja Koalicja dla wcześniaka

Fundacja Koalicja dla wcześniaka od 10 lat angażuje się w działania na rzecz wcześniaków w Polsce – edukuje rodziców i współpracuje ze środowiskiem neonatologicznym. Tym razem przygotowała poradnik, który ma pomóc w komunikacji między tymi obiema grupami – rodzicami wcześniaków a personelem medycznym. O potrzebie stworzenia takiego poradnika mówili sami rodzice wcześniaków, którzy o swoich doświadczeniach w kontaktach z pielęgniarkami i lekarzami na oddziałach neonatologicznych pisali na grupach zamkniętych dla rodziców wcześniaków na FB. Niektóre słowa usłyszane w szpitalu na długo pozostawały w ich pamięci. Czasem dodawały skrzydeł, czasem wręcz odwrotnie – pozbawiały wiary i nadziei. Poradnik o komunikacji ma służyć budowaniu lepszych relacji i pomóc zespołom neonatologicznym w samorozwoju. 
Personel medyczny pracujący na oddziałach neonatologicznych wykonuje niezwykle trudną pracę – bardzo odpowiedzialną, stresująca i wymagająca olbrzymiego doświadczenia – ratowane jest życie najmniejszych dzieci. Z drugiej strony znajdują się rodzice, których dziecko niespodziewanie przyszło na świat przed terminem. Oni też są pełni skrajnych emocji, głównie przepełnionych lękiem, strachem o życie maleństwa, a czasem złością i bezradnością. Komunikacja między tymi grupami nie jest prosta. A słowa mają potężną moc – mogą wpłynąć na wzajemne relacje.

Poradnik o komunikacji ma na celu pokazać pielęgniarkom, położnym i lekarzom, jak ważne jest ich podejście do rodziców, których dziecko właśnie walczy o życie, jak ważne są słowa i każdy gest wykonywany w ich kierunku. To co dla personelu medycznego jest rutyną, dla rodziców jest wielką niewiadomą. Trzeba im pomóc przejść przez najcięższe chwile w ich życiu, często związane ze stratą dziecka. To oczywiście nie jest łatwe. Pielęgniarki i lekarze często sami pracują w ogromnym stresie. Braki kadrowe powodują, że pracują ciężej i dłużej niż powinni, co sprawia, że nie mają czasu na rozmowę, a pośpiech z pewnością nie sprzyja komunikacji. Poradnik składa się z 4 rozdziałów:

–  o wprowadzeniu rodziców na oddział intensywnej terapii noworodka pisze prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka, wieloletni kierownik Klinika Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Szpitalu WUM im. ks. Anny Mazowieckiej na Karowej
o roli komunikacji z rodzicami wcześniaków – rozdział autorstwa Elżbiety Brzozowskiej wiceprezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka, z wykształcenia socjolożki, z zawodu ekspertki
w dziedzinie komunikacji; rozdział ten powstał dzięki zaangażowaniu ponad stu mam wcześniaków, które podzieliły się swoimi doświadczeniami – zarówno tymi, które dodały im sił, jak i tymi trudniejszymi, które odebrały poczucie wartości i sprawczości
o komunikacji w sytuacji zagrożenia życia lub śmierci dziecka – rozdział autorstwa Joanny Nycz, mamy po stracie 10-miesięcznej córeczki, głos wielu rodziców, obecnych na grupach rodziców aniołków
o objawach wypalenia zawodowego, sposobach diagnozy i radzenia sobie z nimi – pisze prof. Tomasz Sobierajski, socjolog, który podpowiada co zrobić, aby poradzić sobie w sytuacji wyczerpania, przewlekłego stresu w miejscu pracy i braku energii.
Poradnik o komunikacji z rodzicami wcześniaków otrzymał pozytywną rekomendację prof. Ewy Helwich, konsultant krajowej w dziedzinie neonatologii.
To opowieść o tym, jak kierować się empatią i znajdować najlepsze rozwiązania w czasie, w którym dominuje niepewność, czy uda się uratować dziecko, które pojawiło się na świecie znacznie przedwcześnie. Polecam Państwu gorąco tę książeczkę, która jest efektem przemyśleń i osobistych doświadczeń ludzi, którzy wiedzą, na jakie przeszkody we wzajemnym rozumieniu się natrafiamy w sytuacjach stresowych i krańcowo trudnych, kiedy zagrożone jest życie i zdrowie małych dzieci – mówi prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich w słowie wstępnym do poradnika.

Poradnik można otrzymać bezpłatnie od Fundacji Koalicja dla wcześniaka, pisząc na adres: biuro@koalicjadlawczesniaka.pl lub poprzez wiadomości w mediach społecznościowych (FB, IG, Twitter)

źródło: Koalicja dla Wcześniaka
Fundacja Koalicja dla wcześniaka od 10 lat angażuje się w działania na rzecz wcześniaków w Polsce – edukuje rodziców i współpracuje ze środowiskiem neonatologicznym. Tym razem przygotowała poradnik, który ma pomóc w komunikacji między tymi obiema grupami – rodzicami wcześniaków a personelem medycznym. O potrzebie stworzenia takiego poradnika mówili sami rodzice wcześniaków, którzy o swoich doświadczeniach w kontaktach z pielęgniarkami i lekarzami na oddziałach neonatologicznych pisali na grupach zamkniętych dla rodziców wcześniaków na FB. Niektóre słowa usłyszane w szpitalu na długo pozostawały w ich pamięci. Czasem dodawały skrzydeł, czasem wręcz odwrotnie – pozbawiały wiary i nadziei. Poradnik o komunikacji ma służyć budowaniu lepszych relacji i pomóc zespołom neonatologicznym w samorozwoju. 
Personel medyczny pracujący na oddziałach neonatologicznych wykonuje niezwykle trudną pracę – bardzo odpowiedzialną, stresująca i wymagająca olbrzymiego doświadczenia – ratowane jest życie najmniejszych dzieci. Z drugiej strony znajdują się rodzice, których dziecko niespodziewanie przyszło na świat przed terminem. Oni też są pełni skrajnych emocji, głównie przepełnionych lękiem, strachem o życie maleństwa, a czasem złością i bezradnością. Komunikacja między tymi grupami nie jest prosta. A słowa mają potężną moc – mogą wpłynąć na wzajemne relacje.

Poradnik o komunikacji ma na celu pokazać pielęgniarkom, położnym i lekarzom, jak ważne jest ich podejście do rodziców, których dziecko właśnie walczy o życie, jak ważne są słowa i każdy gest wykonywany w ich kierunku. To co dla personelu medycznego jest rutyną, dla rodziców jest wielką niewiadomą. Trzeba im pomóc przejść przez najcięższe chwile w ich życiu, często związane ze stratą dziecka. To oczywiście nie jest łatwe. Pielęgniarki i lekarze często sami pracują w ogromnym stresie. Braki kadrowe powodują, że pracują ciężej i dłużej niż powinni, co sprawia, że nie mają czasu na rozmowę, a pośpiech z pewnością nie sprzyja komunikacji. Poradnik składa się z 4 rozdziałów:

–  o wprowadzeniu rodziców na oddział intensywnej terapii noworodka pisze prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka, wieloletni kierownik Klinika Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Szpitalu WUM im. ks. Anny Mazowieckiej na Karowej
o roli komunikacji z rodzicami wcześniaków – rozdział autorstwa Elżbiety Brzozowskiej wiceprezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka, z wykształcenia socjolożki, z zawodu ekspertki
w dziedzinie komunikacji; rozdział ten powstał dzięki zaangażowaniu ponad stu mam wcześniaków, które podzieliły się swoimi doświadczeniami – zarówno tymi, które dodały im sił, jak i tymi trudniejszymi, które odebrały poczucie wartości i sprawczości
o komunikacji w sytuacji zagrożenia życia lub śmierci dziecka – rozdział autorstwa Joanny Nycz, mamy po stracie 10-miesięcznej córeczki, głos wielu rodziców, obecnych na grupach rodziców aniołków
o objawach wypalenia zawodowego, sposobach diagnozy i radzenia sobie z nimi – pisze prof. Tomasz Sobierajski, socjolog, który podpowiada co zrobić, aby poradzić sobie w sytuacji wyczerpania, przewlekłego stresu w miejscu pracy i braku energii.
Poradnik o komunikacji z rodzicami wcześniaków otrzymał pozytywną rekomendację prof. Ewy Helwich, konsultant krajowej w dziedzinie neonatologii.
To opowieść o tym, jak kierować się empatią i znajdować najlepsze rozwiązania w czasie, w którym dominuje niepewność, czy uda się uratować dziecko, które pojawiło się na świecie znacznie przedwcześnie. Polecam Państwu gorąco tę książeczkę, która jest efektem przemyśleń i osobistych doświadczeń ludzi, którzy wiedzą, na jakie przeszkody we wzajemnym rozumieniu się natrafiamy w sytuacjach stresowych i krańcowo trudnych, kiedy zagrożone jest życie i zdrowie małych dzieci – mówi prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich w słowie wstępnym do poradnika.

Poradnik można otrzymać bezpłatnie od Fundacji Koalicja dla wcześniaka, pisząc na adres: biuro@koalicjadlawczesniaka.pl lub poprzez wiadomości w mediach społecznościowych (FB, IG, Twitter)

źródło: Koalicja dla Wcześniaka
Fundacja Koalicja dla Wcześniaka wspólnie z organizacjami działającymi na rzecz wcześniaków na całym świecie dołącza do apelu Europejskiej Organizacji Działającej na rzecz Noworodków EFCNI (European Foundation for the Care of Newborn Infants) do międzynarodowych decydentów o natychmiastowe zakończenie działań wojennych w Ukrainie.
Wspólne oświadczenie w sprawie sytuacji w Ukrainie

Z przerażeniem i niedowierzaniem patrzymy na wydarzenia rozgrywające się w Ukrainie. Jesteśmy świadkami, gdy ludzie w strachu i niepewności uciekają ze swojego kraju, a politycy walczą o znalezienie szybkiego, skutecznego rozwiązania dyplomatycznego, rozwiązania, które jest pilnie potrzebne, aby zakończyć cierpienia teraźniejszych i przyszłych pokoleń Ukrainy.
 
Jako organizację działającą na rzecz noworodków, a zwłaszcza wcześniaków oraz ich rodzin, która jest związana z organizacjami rodziców nie tylko w Ukrainie, ale na całym świecie, głęboko martwi nas, jak niemowlęta stają się najmłodszymi ofiarami tego konfliktu. Boli nas, jak okoliczności zmuszają placówki opieki zdrowotnej do kompromisów w opiece okołoporodowej i położniczej dla kobiet w ciąży, matek, zwłaszcza wcześniaków i chorych noworodków. Opieka jest im w tej chwili najbardziej potrzebna.
 
Żadna wojna nie rodzi zwycięzców ani bohaterów. Przynosi tylko cierpienie, stratę i traumę. Wojna jest traumą. Podobnie jak poronienie, urodzenie martwego dziecka lub przedwczesny poród z powodu braku dostępu do właściwej opieki medycznej, podobnie jak utrata dziecka w schronie przeciwbombowym z powodu braku urządzeń zapewniających leki, ciepło, tlen i żywność.
 
Organizacje rodziców i pacjentów z całego świata w pełni nas wspierają i wspólnie wystosowaliśmy apel do międzynarodowej społeczności decydentów politycznych o natychmiastowe zakończenie tego konfliktu, aby ocalić życie kobiet w ciąży, matek i bezbronnych dzieci.
 
Wiele międzynarodowych organizacji charytatywnych wspiera akcje humanitarne, w tym Czerwony Krzyż i UNICEF. Dodatkowo Incubator Podcast zbiera pieniądze dla naszej partnerskiej organizacji z Polski – Fundacji Koalicja dla wcześniaka. Fundacja pomaga oddziałom intensywnej terapii noworodków w Ukrainie przekazując im niezbędny sprzęt do ratowania życia oraz organizując transport dzieci z kraju ogarniętego wojną do Polski.

Wspólne oświadczenie

źródło: Koalicja dla Wcześniaka

Fundacja Koalicja dla Wcześniaka wspólnie z organizacjami działającymi na rzecz wcześniaków na całym świecie dołącza do apelu Europejskiej Organizacji Działającej na rzecz Noworodków EFCNI (European Foundation for the Care of Newborn Infants) do międzynarodowych decydentów o natychmiastowe zakończenie działań wojennych w Ukrainie.
Wspólne oświadczenie w sprawie sytuacji w Ukrainie

Z przerażeniem i niedowierzaniem patrzymy na wydarzenia rozgrywające się w Ukrainie. Jesteśmy świadkami, gdy ludzie w strachu i niepewności uciekają ze swojego kraju, a politycy walczą o znalezienie szybkiego, skutecznego rozwiązania dyplomatycznego, rozwiązania, które jest pilnie potrzebne, aby zakończyć cierpienia teraźniejszych i przyszłych pokoleń Ukrainy.
 
Jako organizację działającą na rzecz noworodków, a zwłaszcza wcześniaków oraz ich rodzin, która jest związana z organizacjami rodziców nie tylko w Ukrainie, ale na całym świecie, głęboko martwi nas, jak niemowlęta stają się najmłodszymi ofiarami tego konfliktu. Boli nas, jak okoliczności zmuszają placówki opieki zdrowotnej do kompromisów w opiece okołoporodowej i położniczej dla kobiet w ciąży, matek, zwłaszcza wcześniaków i chorych noworodków. Opieka jest im w tej chwili najbardziej potrzebna.
 
Żadna wojna nie rodzi zwycięzców ani bohaterów. Przynosi tylko cierpienie, stratę i traumę. Wojna jest traumą. Podobnie jak poronienie, urodzenie martwego dziecka lub przedwczesny poród z powodu braku dostępu do właściwej opieki medycznej, podobnie jak utrata dziecka w schronie przeciwbombowym z powodu braku urządzeń zapewniających leki, ciepło, tlen i żywność.
 
Organizacje rodziców i pacjentów z całego świata w pełni nas wspierają i wspólnie wystosowaliśmy apel do międzynarodowej społeczności decydentów politycznych o natychmiastowe zakończenie tego konfliktu, aby ocalić życie kobiet w ciąży, matek i bezbronnych dzieci.
 
Wiele międzynarodowych organizacji charytatywnych wspiera akcje humanitarne, w tym Czerwony Krzyż i UNICEF. Dodatkowo Incubator Podcast zbiera pieniądze dla naszej partnerskiej organizacji z Polski – Fundacji Koalicja dla wcześniaka. Fundacja pomaga oddziałom intensywnej terapii noworodków w Ukrainie przekazując im niezbędny sprzęt do ratowania życia oraz organizując transport dzieci z kraju ogarniętego wojną do Polski.

Wspólne oświadczenie

źródło: Koalicja dla Wcześniaka

Fundacja Koalicja dla Wcześniaka włączyła się w pomoc ukraińskim wcześniakom i dołączyła do zbiórki założonej przez Katarzynę Dyńską-Kukulską (MatkoweLove). Do akcji dołączyła również Fundacja Neonatus i Fundacja Tęczowy Kocyk. Akcję wspierają neonatolodzy i inne organizacje rodzicielskie z Ogólnopolskiego Porozumienia Razem dla Wcześniaków.
Gwarantami celności działań są prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka, prof. Ryszard Lauterbach, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego i założyciel Fundacji Neonatus, a także dr hab. Dorota Pawlik, prezes Fundacji Neonatus, którzy od kilkudziesięciu lat współpracują z ukraińskimi neonatologami. Każdy może wesprzeć ukraińskie wcześniaki wpłacając pieniądze „na pomoc ukraińskim wcześniakom”.

Wobec okrutnej wojny na Ukrainie nie możemy być obojętni. Szpitale na Ukrainie działają w sytuacji  skrajnie kryzysowej, brakuje im sprzętu, środków higienicznych i pielęgnacyjnych. Organizatorzy akcji są w stałym kontakcie z lekarzami na Ukrainie oraz organizacją rodzicielską. Wiedzą, jakie są ich potrzeby, wiedzą też jak dostarczyć im pomoc, gdyż współpracują z Polską Misją Medyczną oraz kurierami po stronie ukraińskiej, którzy z narażeniem życia dostarczają pomoc. Przygotowano listę niezbędnego sprzętu. Pomoc musi być zarówno celowana, doraźna w sytuacji kryzysowej, ale też długofalowa, gdyż na nowo trzeba będzie zorganizować pracę Oddziałów Intensywnej Terapii i Patologii Noworodka, gdy wojna się skończy.

Celem tej zbiórki jest zgromadzenie środków na:
– finansowanie bieżących potrzeb związanych z aktualnym funkcjonowaniem oddziałów neonatologicznych i pediatrycznych na Ukrainie
– zakup niezbędnych środków medycznych i sprzętu, a są to m. in. aparaty do znieczulenia oddychania, zestawy do intubacji, również te w mikrorozmiarach, pompy infuzyjne, podgrzewane materace operacyjne dla noworodków, rurki do intubacji, sondy nosowo-żołądkowe, ssaki ręczne (bywają braki w dostawie prądu), zestawy do gastrostomii (PEG), rurki tracheostomijne, worki do stomii, sondy do odśluzowania, szwy, materiały opatrunkowe i hemostatyczne, niezbędne leki, również te podczas transportu.
– zakup jedzenia m. in. mieszanek mlekozastępczych, wzmacniaczy pokarmu kobiecego, środków higienicznych, pampersów, środków opatrunkowych, kremów, środków odkażających, żywności specjalnego przeznaczenia medycznego.

Cała operacja będzie wymagała ogromnych zasobów, miejsc magazynowych, sprawnej koordynacji i logistyki w skali kraju… ale również zaangażowania ludzi dobrej woli. Wspólnie mamy większe możliwości. Możemy zakupić więcej materiałów, bezpośrednio u producentów lub po obniżonej marży.

Wszystkim zaangażowanym osobom dziękujemy za wsparcie tych działań i chęć pomocy tym najmniejszym z najdzielniejszych. Dziś przychodzi im bowiem toczyć bój o własne życie i zdrowie w najtrudniejszych warunkach. Wspólnie możemy im pomóc w tej walce. To jest nasza cegiełka pomocy od polskiej społeczności rodziców wcześniaków i neonatologów, bo #RazemMożemyWięcej.

Link do zbiórki: https://pomagam.pl/ccdr4w Liczy się każda, nawet najmniejsza kwota.

źródło: Koalicja dla Wcześniaka

Fundacja Koalicja dla Wcześniaka włączyła się w pomoc ukraińskim wcześniakom i dołączyła do zbiórki założonej przez Katarzynę Dyńską-Kukulską (MatkoweLove). Do akcji dołączyła również Fundacja Neonatus i Fundacja Tęczowy Kocyk. Akcję wspierają neonatolodzy i inne organizacje rodzicielskie z Ogólnopolskiego Porozumienia Razem dla Wcześniaków.
Gwarantami celności działań są prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka, prof. Ryszard Lauterbach, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego i założyciel Fundacji Neonatus, a także dr hab. Dorota Pawlik, prezes Fundacji Neonatus, którzy od kilkudziesięciu lat współpracują z ukraińskimi neonatologami. Każdy może wesprzeć ukraińskie wcześniaki wpłacając pieniądze „na pomoc ukraińskim wcześniakom”.

Wobec okrutnej wojny na Ukrainie nie możemy być obojętni. Szpitale na Ukrainie działają w sytuacji  skrajnie kryzysowej, brakuje im sprzętu, środków higienicznych i pielęgnacyjnych. Organizatorzy akcji są w stałym kontakcie z lekarzami na Ukrainie oraz organizacją rodzicielską. Wiedzą, jakie są ich potrzeby, wiedzą też jak dostarczyć im pomoc, gdyż współpracują z Polską Misją Medyczną oraz kurierami po stronie ukraińskiej, którzy z narażeniem życia dostarczają pomoc. Przygotowano listę niezbędnego sprzętu. Pomoc musi być zarówno celowana, doraźna w sytuacji kryzysowej, ale też długofalowa, gdyż na nowo trzeba będzie zorganizować pracę Oddziałów Intensywnej Terapii i Patologii Noworodka, gdy wojna się skończy.

Celem tej zbiórki jest zgromadzenie środków na:
– finansowanie bieżących potrzeb związanych z aktualnym funkcjonowaniem oddziałów neonatologicznych i pediatrycznych na Ukrainie
– zakup niezbędnych środków medycznych i sprzętu, a są to m. in. aparaty do znieczulenia oddychania, zestawy do intubacji, również te w mikrorozmiarach, pompy infuzyjne, podgrzewane materace operacyjne dla noworodków, rurki do intubacji, sondy nosowo-żołądkowe, ssaki ręczne (bywają braki w dostawie prądu), zestawy do gastrostomii (PEG), rurki tracheostomijne, worki do stomii, sondy do odśluzowania, szwy, materiały opatrunkowe i hemostatyczne, niezbędne leki, również te podczas transportu.
– zakup jedzenia m. in. mieszanek mlekozastępczych, wzmacniaczy pokarmu kobiecego, środków higienicznych, pampersów, środków opatrunkowych, kremów, środków odkażających, żywności specjalnego przeznaczenia medycznego.

Cała operacja będzie wymagała ogromnych zasobów, miejsc magazynowych, sprawnej koordynacji i logistyki w skali kraju… ale również zaangażowania ludzi dobrej woli. Wspólnie mamy większe możliwości. Możemy zakupić więcej materiałów, bezpośrednio u producentów lub po obniżonej marży.

Wszystkim zaangażowanym osobom dziękujemy za wsparcie tych działań i chęć pomocy tym najmniejszym z najdzielniejszych. Dziś przychodzi im bowiem toczyć bój o własne życie i zdrowie w najtrudniejszych warunkach. Wspólnie możemy im pomóc w tej walce. To jest nasza cegiełka pomocy od polskiej społeczności rodziców wcześniaków i neonatologów, bo #RazemMożemyWięcej.

Link do zbiórki: https://pomagam.pl/ccdr4w Liczy się każda, nawet najmniejsza kwota.

źródło: Koalicja dla Wcześniaka