Medicalpress
24 października do Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, American Heart of Poland w Bielsku-Białej trafił pacjent z podejrzeniem zawału serca. Mężczyzna został przetransportowany drogą lotniczą z Hali Skrzyczeńskiej do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, a następnie przewieziony do Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, American Heart of Poland w Bielsku-Białej. Obecnie jego stan jest stabilny, jak mówi pacjent, pan Marek, czuje się już dobrze.
– Pogotowie ratunkowe przywiozło do nas pacjenta, który miał zawał serca. Zawał ten nastąpił po bardzo ekstremalnym wysiłku fizycznym – mężczyzna jechał rowerem na Skrzyczne. W trybie nagłym wykonaliśmy koronarografię i uwidoczniliśmy zamkniętą jedną z trzech głównych tętnic w sercu. Wykonaliśmy zabieg angioplastyki z implantacją stentu, przywracając przepływ krwi. Stenty to małe, siatkowe rurki, które są umieszczane w naczyniach krwionośnych, aby utrzymać je otwarte i zapewnić prawidłowy przepływ krwi. Ich głównym celem jest leczenie zwężonych tętnic, co może zapobiec kolejnym incydentom sercowo-naczyniowym zawałom i innym poważnym powikłaniom. Pacjent czuje się już dobrze, jego stan jest stabilny – mówi prof. Krzysztof Milewski, kardiolog American Heart of Poland w Bielsku-Białej.
To był pierwszy incydent kardiologiczny u pana Marka, który na co dzień aktywnie uprawia sport
– Dotychczas nie miałem problemów ze zdrowiem. Jechałem z kolegą na rowerze na Malinowską Skałę i stamtąd mieliśmy zamiar przejechać na Skrzyczne. Nagle poczułem silny ból w klatce piersiowej. Mój kolega natychmiast zadzwonił na numer alarmowy, a stamtąd przekierowali nas do GOPR-u w Szczyrku. Teraz czuję się już dobrze, chętnie wrócę do aktywności fizycznej. Zimą uprawiam m.in. jazdę na skiturach – mówi 55 latek. Pana Marka czeka rehabilitacja kardiologiczna i stopniowy powrót do wysiłku fizycznego, jednak już nie na tak ekstremalnym poziomie. – Wysiłek fizyczny jest bardzo dobry dla układu krążenia, ale niekoniecznie ten ekstremalny i na pewno nie ekstremalny bez wcześniejszej wizyty u kardiologa – podsumowuje prof. Krzysztof Milewski.
Znajomość objawów zawału serca i szybka reakcja świadków jest niezwykle ważna – może uratować życie.

– Reakcja kolegi pacjenta była bardzo właściwa, co pozwoliło pacjentowi otrzymać szybką pomoc. Dlatego ważne jest, aby znać typowe objawy zawału serca, które obejmują ból w klatce piersiowej, mogący promieniować do ramion, szyi, pleców lub żuchwy. Osoby doświadczające zawału serca często skarżą się na duszności, uczucie ucisku w klatce piersiowej, a także na zawroty głowy czy ogólne osłabienie. W takich sytuacjach niezwykle ważne jest szybkie wezwanie pomocy oraz niezwłoczne udzielenie pierwszej pomocy – mówi profesor Krzysztof Milewski, kardiolog American Heart of Poland w Bielsku-Białej.

Interwencja miała miejsce na zielonym szlaku turystycznym pomiędzy Skrzycznem a Zbójnicką Kopą. Ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR) otrzymali zgłoszenie o zasłabnięciu rowerzysty, który miał typowe objawy zawału serca, takie jak ból w klatce piersiowej promieniujący do lewej ręki, zawroty głowy oraz ogólne osłabienie. Po zabezpieczeniu pacjenta, które obejmowało podanie tlenu, ochronę przed wychłodzeniem oraz monitorowanie stanu zdrowia, ratownicy przetransportowali go na miejsce lądowania Hali Skrzyczeńskiej.

Na miejscu załoga śmigłowca kontynuowała czynności ratunkowe w karetce GOPR. Po ich zakończeniu pacjent został drogą lotniczą przetransportowany do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, a następnie przekazany do Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, American Heart of Poland.
 
źródło: AHOP
W świetle najnowszych badań i wytycznych incydenty związane z ostrą fazą zawału, jeszcze przed uzyskaniem miarodajnej oceny stopnia uszkodzenia serca, nie kwalifikują do automatycznego zastosowania u takich pacjentów urządzeń wszczepialnych. Jednocześnie jeśli pacjent na zawał serca zareagował nagłym zatrzymaniem krążenia (NZK) czy arytmią taką, jak częstoskurcz komorowy lub migotanie komór, zachodzi konieczność zabezpieczenia chorego, ponieważ ryzyko wystąpienia nagłego zgonu sercowego (NZS) jest wysokie. O aktualnych możliwościach czasowego zabezpieczenia chorych po zawale serca przed NZS za pomocą kamizelki defibrylującej mówi prof. Robert J. Gil, kierownik Kliniki Kardiologii w Państwowym Instytucie Medycznym MSWIA w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Zawał, arytmia i NZS
Nagły zgon sercowy może wystąpić okołozawałowo, czyli w ostrej fazie zawału mięśnia sercowego, ale może być także jego manifestacją i pierwszym objawem. Może też być następstwem zawału, szczególnie w okresie pierwszych trzech miesięcy od wystąpienia incydentu.

Zawał mięśnia sercowego jest spowodowany ostrym niedokrwieniem danego obszaru mięśnia sercowego z powodu zamknięcia tętnicy wieńcowej. Prowadzi to często do martwicy i uszkodzenia struktury i funkcji serca. Choroba wieńcowa, w przebiegu której może dojść do zawału, związana jest z odkładaniem się blaszek miażdżycowych w naczyniach wieńcowych, które utrudniają przepływ krwi, co również w konsekwencji może prowadzić do niedokrwienia mięśnia sercowego. Zarówno sam ostry incydent niedokrwienny, jak i gojenie się mięśnia serowego stanowią sytuację, w której częściej dochodzi do groźnych dla życia arytmii komorowych, mogących prowadzić do wystąpienia nagłego zgonu sercowego.

– Pilna rewaskularyzacja naczynia wieńcowego, czyli przywrócenie przepływu krwi, daje szansę na uratowanie jak największego obszaru mięśnia sercowego przed martwicą. Im szybciej przeprowadzona procedura, tym efekt leczenia jest lepszy. Często początkowo znacznie uszkodzona funkcja skurczowa serca po zastosowaniu odpowiedniego leczenia ulega poprawie. Tym samym zmniejsza się ryzyko wystąpienia nagłego zgonu sercowego. Nie jest to jednak proces kilkudniowy i wymaga dłuższej obserwacji pacjenta – zaznacza prof. Robert J. Gil.

Kiedy (nie)wszczepiać ICD?
W świetle najnowszych badań i wytycznych incydenty związane z ostrą fazą zawału, jeszcze przed uzyskaniem miarodajnej oceny stopnia uszkodzenia serca, nie kwalifikują do natychmiastowego wykorzystania urządzenia wszczepialnego u takich chorych. Z drugiej strony, jeśli pacjent z zawałem serca zareagował nagłym zatrzymaniem krążenia (NZK) czy arytmią taką, jak częstoskurcz komorowy lub migotanie komór to ryzyko wystąpienia NZS jest wysokie, co niejako wymusza konieczność zabezpieczenia przed nim chorego. Zdaniem specjalistów ocena ryzyka bywa naprawdę trudna, ale są obecnie dostępne metody czasowego zabezpieczenia pacjentów przed nagłym zgonem sercowym, które pozwalają na doraźne i odwracalne zabezpieczenie pacjentów przed NZS – bez konieczności podejmowania radykalnych decyzji terapeutycznych o implantacji stałego układu wysokoenergetycznego (tzw. kardiowertera/defibrylatora).

– To rozwiązanie jest zasadne do rozważenia w przypadku chorych, u których nie ma jeszcze lub nie ma jednoznacznych wskazań do implantacji ICD lub też zagrożenie nagłym zatrzymaniem krążenia, prowadzącym do nagłego zgonu sercowego może być przemijające. W takich przypadkach istnieje przestrzeń do tego, żeby pacjenta zabezpieczyć kamizelką defibrylującą (ang. wearable cardioverter-defibrillator, WCD), która jest w stanie wychwycić zagrażającą życiu pacjenta arytmię i przerwać ją, tym samym ratując życie chorego – mówi prof. Robet J. Gil.

Kamizelka defibrylująca WCD
Usługa czasowego zabezpieczania pacjentów ze zdiagnozowanym podwyższonym ryzykiem wystąpienia NZS z zastosowaniem kamizelki defibrylującej, także w grupie osób po zawale serca, jest dostępna w Polsce od 2020 roku.

Urządzenie WCD ma postać elastycznej kamizelki noszonej przez pacjenta bezpośrednio na ciele. Jest to zewnętrzny układ diagnostyczno-terapeutyczny, na który składa się zestaw trzech elektrod defibrylujących i czterech elektrod EKG oraz monitor zarządzający ich pracą. Dodatkowym elementem systemu WCD jest modem (wraz z ładowarką) do przesyłania danych i telemonitoringu. W przypadku wykrycia szybkich zagrażających życiu arytmii komorowych urządzenie alarmuje pacjenta i w razie braku jego reakcji, mającej opóźnić terapię, ostrzega osoby postronne, które nie powinny dotykać chorego. Następnie układ automatycznie dostarcza terapię wysokoenergetyczną przerywającą arytmię.

W odróżnieniu od urządzeń wszczepialnych, w przypadku kamizelki defibrylującej pacjent ma możliwość odroczenia terapii, jeśli wykryta arytmia jest przez niego tolerowana i pacjent pozostaje przytomny. Ma to na celu redukcję liczby bolesnych wyładowań nieadekwatnych, szczególnie w fazie dynamicznych zmian w obszarze zawału, gdzie wszystkie nowe parametry pacjenta, takie jak tolerancja szybkiego rytmu serca, nie są jeszcze potwierdzone.  WCD nie wymaga wszczepienia na stałe i nie naraża pacjenta na potencjalne ryzyko powikłań związanych z zabiegiem i stosowaniem urządzenia. Ponadto, po ustąpieniu wskazań do zabezpieczenia, pacjent po decyzji lekarza może po prostu zdjąć urządzenie. Kamizelka defibrylująca łączy w sobie elementy monitora EKG, całkowicie automatycznego defibrylatora zewnętrznego oraz internetowego systemu do zdalnego monitorowania pacjenta i stanu technicznego urządzenia.
 
Evidence Based Medicine a korzyści ze stosowania WCD
Wskazania do stosowania technologii WCD są ujęte w wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) oraz Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego (AHA). W Polsce powstała opinia wydana przez Sekcję Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (Sterliński M. i wsp., Kardiologia Polska 2019; 77, 2: 238–243), która została stworzona głównie w oparciu o wyniki badania klinicznego VEST, przeprowadzonego między innymi w polskich ośrodkach wśród pacjentów po zawale serca. Wyniki badania VEST w analizie per-protocol wskazują na istotne statystycznie korzyści wynikające z prawidłowego stosowania urządzenia (Olgin JE, Lee BK, Vittinghoff E et al. Impact of wearable cardioverter‐defibrillator compliance on outcomes in the VEST trial: As‐treated and per‐protocol analyses. J Cardiovasc Electrophysiol 2020;31:1009–18.).

Kamizelka defibrylująca zabezpiecza pacjenta zaraz po jej założeniu i konfiguracji a jego zdalne monitorowanie może się rozpocząć natychmiast po włączeniu układu do zabezpieczonego systemu internetowego. Może to powodować intuicyjną chęć wypisania pacjenta tuż po zabezpieczeniu, co może skrócić czas hospitalizacji pacjenta oraz zwiększyć dostępność łóżek w oddziałach i klinikach kardiologicznych. Potwierdzają to doniesienia i rejestry takie jak “Wearable Cardioverter Defibrillator Shortens the Lengths of Stay in Patients with Left Ventricular Dysfunction after Myocardial Infarction: A Single-Centre Real-World Experience”, (Laura Sofia Cardelli, J. Clin. Med. 2023, 12, 4884).

Polskie doświadczenia z WCD
Zdaniem ekspertów dotychczasowe polskie doświadczenia z zabezpieczaniem pacjentów przed nagłym zgonem sercowym za pomocą kamizelki defibrylującej wskazują na to, że WCD to metoda charakteryzująca się wysoką efektywnością kosztową. Technologia jest dostępna i możliwa do zastosowania nie tylko w wyspecjalizowanych ośrodkach klinicznych, ale także w mniejszych i przez to bliższych pacjentowi ośrodkach lokalnych.

– Można oczekiwać, że wprowadzenie WCD do koszyka świadczeń gwarantowanych z uwzględnieniem określenia zasad jej stosowania przyczyni się nie tylko do poprawy standardu opieki kardiologicznej w Polsce, ale także do znaczącej redukcji kosztów związanych z niepotrzebnymi implantacjami urządzeń wysokoenergetycznych i wydłużaniem czasu hospitalizacji. Warto także zwrócić szczególną uwagę na szybko rosnącą grupę pacjentów po zabiegach wad strukturalnych ze szczególnym uwzględnieniem pacjentów po wszczepieniu urządzenia wspomagającego czynność lewej komory (LVAD), gdzie brak jeszcze większych doświadczeń w tym zakresie, a poniesiona jest ogromna „inwestycja” w pacjenta – tak finansowa, jak i czasowa. Pacjent po takim zabiegu niejednokrotnie wychodzi na przysłowiową ulicę bez zabezpieczenia przed NZK. – zwraca uwagę prof. Robert J. Gil.

Proces refundacyjny WCD
Obecnie trwa proces administracyjny, którego celem jest systemowe włączenie świadczenia opieki z wykorzystaniem kamizelki defibrylującej dla wybranych grup pacjentów w ramach koszyka świadczeń gwarantowanych. Obecnie odbywa się to w ramach indywidualnych zgód płatnika, rozpatrywanych każdorazowo już po zabezpieczeniu pacjenta.

– Istotne, by z zabezpieczenia za pomocą kamizelki defibrylującej rzeczywiście mogli skorzystać pacjenci wymagający czasowego zabezpieczenia przed nagłym zgonem sercowym. Kryteria refundacyjne powinny być sformułowane w sposób wyważony, ale nie za wąski. Warto tu zwrócić uwagę na te grupy pacjentów, które mogą odnieść największą korzyć w postaci uratowanego życia lub braku wszepionego urządzenia a nie ma jeszcze jednoznacznych wyników badań klinicznych. Niejednokrotnie klinicyści chcieliby mieć możliwość sięgnięcia po takie czasowe zabezpieczenie w przypadkach, w których sami potrzebują czasu na poszerzoną diagnostykę i potwierdzenie wskazań do trwałego zabezpieczenia. Mowa tu o pacjentach z zapaleniem mięśnia sercowego czy nowo zdiagnozowaną niewydolnością lub etiologią genetyczną. Na takie rozważne podejście wskazują dotychczasowe doświadczenia z wiodących polskich klinik, gdzie w ostatnich latach zabezpieczono wielu takich pacjentów, a kilkoro z nich dzięki temu nadal żyje. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne ma nadzieję, że proces zakończy się pomyślnie i pacjenci wymagający takiej formy opieki będą mieli otwarty dostęp do tego świadczenia zdrowotnego – podsumowuje prof. Robert J. Gil.
źródło: materiał prasowy, PTK
W dniach 24-26.04.2024 r. odbędą się 28-dme warsztaty Warsaw Course on Cardiovascular Interventions (WCCI) organizowane przez Fundację Wspierania Kardiologii Interwencyjnej pod auspicjami Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego oraz we współpracy EAPCI i EuroPCR. W tworzeniu programu tych najstarszych i jednych z najbardziej prestiżowych warsztatów kardiologicznych w Europie udział biorą przedstawiciele Asocjacji Intensywnej Terapii Kardiologicznej PTK, Klub 30 PTK oraz grupa Euro 4C EAPCI.
WCCI fundamentem kardiologii
 
W tym roku WCCI stabilizuje się w stacjonarnej formule “onsite”, co z pewnością przełoży się na dużą frekwencję wśród uczestników z całego świata – w końcu motto przewodnie i misja WCCI to niezmiennie  “Creating Cardiovascular Medicine Worldwide”.
– Uważamy, że formuła stacjonarna jest zdecydowanie lepszym wyborem. Oczywiście, forma zdalna jest wygodna, oszczędza czas znacznie, ale nic nie zastąpi bezpośrednich kontaktów z drugim człowiekiem, naukowcem, lekarzem zarówno w kwestii zawodowej, jak i tej towarzyskiej, a to był zawsze ogromny walor naszych warsztatów. – ocenia prof. Adam Witkowski, Dyrektor WCCI, Kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej, Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie, Past Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
– Hotel Airport Okęcie, w którym odbywają się warsztaty jest blisko lotniska, jak i stosunkowo blisko Centrum, jest to dogodna lokalizacja zarówno dla kardiologów z Polski, jak i z innych krajów. Wiemy, że nasz wybór dot. stałej formuły stacjonarnej spotkał się z dużym entuzjazmem w środowisku. Ludzie, po latach izolacji społecznej, po prostu są spragnieni kontaktów bezpośrednich, łatwiej o zadawanie pytań w trakcie sesji i samych zabiegów, łatwiej o wymianę opinii i nawiązanie współpracy naukowej. – dodaje prof. Robert J. Gil, Dyrektor WCCI, Kierownik Kliniki Kardiologii w Państwowym Instytucie Medycznym w Warszawie, Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Najlepsi z najlepszych
 
WCCI od ponad 25 lat reprezentuje najwyższy światowy poziom kardiologii inwazyjnej i medycyny sercowo-naczyniowej. Dwa pierwsze dni dotyczą przede wszystkim naczyń wieńcowych. Ostatni dzień jest dniem chorób strukturalnych serca. WCCI to również najwyższej klasy światowe faculty, czyli kadra naukowa warsztatów, absolutnych liderów nie tylko z Polski, ale również spoza kraju, którzy uczą uczestników tego, co jest obecnie najważniejsze, najnowsze i najbardziej skuteczne w kardiologii. Swoją obecnością zaszczyci w tym m.in. Jean Marco – inicjator PCR – największych europejskich warsztatów kardiologii interwencyjnej.
 
W tym roku tematem przewodnim warsztatów jest rewaskularyzacja tętnic wieńcowych ze szczególnym uwzględnieniem:
– W programie znajdą się niezwykle interesujące sesje, dotyczące inwazyjnej diagnostyki obrazowej i czynnościowej, a także sesje poświęcone interwencjom na tętnicach szyjnych oraz obwodowych. Nie zabraknie również sesji z pogranicza intensywnej terapii kardiologicznej i kardiologii inwazyjnej. Po raz kolejny zapraszamy serdecznie do uczestnictwa w doskonale odbieranych mini-warsztatach: WARSAW CHIP (poświęconych kompleksowym zabiegom najwyższego ryzyka) oraz WARSAW CTO (przeznaczonych dla operatorów zainteresowanych szkoleniem w zabiegach rekanalizacji przewlekłych okluzji wieńcowych), na których absolutna czołówka europejskiej kardiologii pojawi się osobiście lub online. Wykłady przekładane zabiegami transmitowanymi na żywo, to nasz wręcz przysłowiowy znak firmowy. – wymienia prof. Robert J. Gil.
 
Współpraca na wszystkich szczeblach
 
Tematy poruszane podczas Warsztatów WCCI mają istotne znaczenie nie tylko dla rozwoju kardiologii w Polsce, ale także ze względów społecznych dla pacjentów i ekonomicznych dla państwa. Szacuje się, że choroby sercowo-naczyniowe odpowiedzialne są za prawie połowę wszystkich zgonów w Polsce. Nasz kraj charakteryzuje wciąż wysoką zachorowalnością i przedwczesną umieralnością mimo rozwoju kardiologii w naszym kraju, w którym żniwo zbierają kardiologiczne pandemie. Skala problemu jest zatem znacząca i niezbędne są kompleksowe i systemowe działania w celu przeciwdziałania rozwojowi epidemii (aktualnych i kolejnych) chorób serca w Polsce. Eksperci w tym roku skupią się na opracowaniu rozwiązań systemowych dla Narodowego Programu leczenia chorych ze wstrząsem kardiogennym oraz po nagłym zatrzymaniu krążenia. Widzą w programie nowe szanse dla najciężej chorych.
– Podczas warsztatów, a w szczególności, podczas debaty, przyjrzymy się faktom dotyczącym długu zdrowotnego w medycynie sercowo-naczyniowej. Omówimy, jak nasza specjalizacja może pomóc Polaków z tego długu wyjść. Rozmawiać będziemy o wdrożonych rozwiązaniach, zrealizowanych i niezrealizowane programach kardiologicznych oraz o najpilniejszych potrzebach kardiologii zachowawczej i zabiegowej. Mamy nadzieję, że dyskusje przyniosą konkretne propozycje systemowe, jak zredukować zachorowalność i śmiertelność, bo to dotychczas nieosiągalne dla Polski kroki milowe w kardiologii. – stwierdza prof. Robert J. Gil.
– Absolutnie widzimy konieczność zapewnienia kompleksowej opieki kardiologicznej wszystkim pacjentom, dlatego podczas Debaty systemowej o polskiej kardiologii będziemy wypracowywać konkretne rozwiązania systemowe mające na celu na zmniejszenie długu zdrowotnego ze szczególnym uwzględnieniem kardiologii interwencyjnej. Niestety, zwiększenie nakładów na dodatkowe procedury, nie spowodowało fizycznego zwiększenia konsultacji i interwencji farmakologicznych oraz zabiegowych w szerokiej skali, a liczyliśmy na to, że pacjenci będą mogli być lepiej prowadzeni i skuteczniej leczeni. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Opieka koordynowana w podstawowej opiece zdrowotnej dopiero zaczyna być wprowadzana, rola lekarza rodzinnego rośnie, ale potrzeba czasu i konsekwencji, by zoptymalizować działający system. – wyjaśnia prof. Adam Witkowski.

Zarejestruj się: WCCI – Warsaw Course on Cardiovascular Interventions

 
żródło: WCCI
Za nami XXVI Warszawskie Warsztaty Kardiologii Interwencyjnej będące jednym z największych i najważniejszych forum przekazywania wiedzy i informacji w medycynie sercowo-naczyniowej. Tegoroczne WCCI pokazało dwa najważniejsze trendy – z jednej strony coraz większą specjalizację w dziedzinie pozwalającą na wykonywanie jeszcze trudniejszych i coraz bardziej spektakularnych w swojej skuteczności zabiegów interwencyjnych, a z drugiej strony coraz większą potrzebę współpracy i zaangażowania wszystkich poziomów opieki nad pacjentem, łącznie  POZ, dla osiągnięcia pełnego sukcesu terapeutycznego. Coraz większego znaczenia nabiera również świadoma komunikacja w ochronie zdrowia.
Najtrudniejsze zabiegi na sercu
 Kongres w tym roku zdominowały dwa niezwykle interesujące, jedne z najtrudniejszych w dziedzinie kardiologii rodzaje zabiegów interwencyjnych na tętnicach wieńcowych. Jak tłumaczy prof. Adam Witkowski, Dyrektor WCCI, Past Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, uwaga skupiła się na udrażnianiu przewlekle zamkniętych tętnic wieńcowych w specjalistycznym kursie, który odbył się już po raz trzeci oraz na kursie dotyczącym innych zabiegów interwencyjnych u pacjentów wysokiego ryzyka z użyciem urządzeń wspomagających pracę lewej komory serca. Interesująca była również sesja poświęcona zabiegom na tętnicach obwodowych, w tym szyjnych.
 
– To były główne zagadnienia na tegorocznym WCCI, jeśli chodzi o szkolenia operatorów w zakresie przezskórnej angioplastyki wieńcowej oraz leczenia powikłań sercowych. Zabiegi udrażniania przewlekle zamkniętych tętnic wiencowych są bardzo trudne technicznie, stąd tak paląca potrzeba szkoleń, które zapewniamy uczestnikom naszego kongresu. – podkreślił prof. Adam Witkowski.
 
Nowoczesne leczenia zastawek
Tegoroczne WCCI pokazało nowe nadzieje dla pacjentów na nowoczesne zabiegi leczenia chorób strukturalnych serca metodą przezcewnikową.
 
– Jest bardzo dużo nowych osiągnięć w tej dziedzinie, wchodzą nowe urządzenia, są nowe badania. Jeśli chodzi o zastawkę mitralną, to tutaj już wiemy, że niektóre typy terapii, jak zabiegi “brzeg do brzegu” przy pomocy zakładania zapinek na płatki niedomykającej się zastawki to dziś już właściwie rutyna. Natomiast pojawiło się wiele nowych przedsięwzięć i inicjatyw terapeutycznych w tym obszarze – wchodzą bioprotezy, które podobnie, jak przy zabiegach TAVI, można implementować przezcewnikowo. – wyjaśnia prof. Witkowski. – Te same metody terapeutyczne są już coraz bardziej dostępne w leczeniu zastawki trójdzielnej, bo to kolejny duży problem w dzisiejszym, starzejącym się społeczeństwie. Mamy bardzo wielu pacjentów z tą wadą, którzy nie mogą być poddani leczeniu operacyjnemu, w związku z tym śmiertelność przy leczeniu zachowawczym jest u nich bardzo wysoka. Bioprotezy zastawki trójdzielnej to jeszcze faza badań klinicznych, ale cieszymy się, że pojawiła się szansa na to, aby wydłużyć życie tych pacjentów i poprawić jego jakość. – dodaje.
 
Prof. Witkowski precyzuje, że wszystkie zabiegi na zastawkach, oprócz tych dotyczących zastawek trójdzielnych, są w Polsce refundowane. – Zabiegi na zastawkach trójdzielnych zawsze podlegają indywidualnym zgodom NFZ na ich refundację, dlatego w najbliższym czasie będziemy działać na rzecz wprowadzenia ich do normalnej refundacji, by zabezpieczyć naszych pacjentów.
 
KOS- zawał – sukces i porażka w jednym
Mniej więcej co dziesiąty polski pacjent po zawale zawale serca umiera w ciągu pierwszego roku po wypisie ze szpitala, a każdego roku w Polsce zawału serca doznaje ponad 80 tys. osób. Dlatego w październiku 2017 r. wdrożono program kompleksowej opieki po zawale serca KOS-Zawał. Daje rewelacyjne rezultaty, istotnie przedłużając życie pacjentów, aż o 30 proc. zmniejsza ryzyko zgonu. Co więcej, aż 96 proc. osób biorących udział w tym programie jest z niego zadowolonych.

KOS-zawał wielokrotnie poprawił dostęp do rehabilitacji kardiologicznej po zawale. Aż 71 proc. pacjentów wymagających rehabilitacji korzysta z niej w ramach programu. Ważne również, że prawie 60 proc. pacjentów objętych tym programem jest konsultowanych w poradni kardiologicznej już w ciągu 6 tygodni od wypisu ze szpitala, podczas gdy wśród chorych nie korzystających z KOS-Zawał – tylko 17 proc. To ma ogromne znaczenie dla utrzymania zdrowia i poprawy jakości życia po incydencie sercowo-naczyniowym. Ponadto, program aż o 40-60 proc. zwiększa dostęp do implantacji urządzeń wszczepialnych ratujących życie pacjentów z zaburzeniami rytmu serca. – wylicza prof. Robert J. Gil, Dyrektor WCCI, Past Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. – Natomiast największym problemem tego programu, a jednocześnie elementem najbardziej niezrozumiałym jest to, że w jego realizacji uczestniczy tylko ok. 50 proc. ośrodków leczących w Polsce zawał serca, a nie np. 80 proc. czy 100 proc., tym samym z programu korzysta jedynie ok. 20 proc. pacjentów tego wymagających.
 
Prof. Gil nie ukrywa źródła potencjalnych przyczyn tego stanu rzeczy. – Zdecydowanie jednym z największych problemów całej medycyny, również kardiologii, w tym programów takich jako KOS-zawał są braki kadrowe. To również może być m.in. brak przychodni przyszpitalnej w ośrodku, a także to, że część ośrodków kardiologii interwencyjnej funkcjonuje poza siecią szpitali, stąd nie uczestniczą w postępowaniach konkursowych NFZ na realizację również tego konkretnie programu. – tłumaczy profesor. – Jest to program bardzo wymagający administracyjnie, papierologicznie, związany z dużym nakładem dodatkowej pracy, co w małych ośrodkach zawsze jest wielkim wyzwaniem, co więcej uważam, że w środowisku medycznym nadal brakuje wiedzy i świadomości nt. zasad funkcjonowania i rozliczania programu, co na pewno stanowi kolejną barierę. Nie ma odpowiedniej, kompleksowej komunikacji. Ważne aby komunikować, że KOS-zawał to źródło dodatkowego finansowania dla szpitali, moim zdaniem program ten powinien być docelowo obligatoryjny. – dodaje.
 
Efektywne działanie programu KOS-zawał jest kluczowe również dla innych programów kardiologicznych, z którymi mógłby stanowić naczynia połączone. Mowa tu o programie lekowym PCSK9 dla chorych z ekstremalnym ryzykiem sercowo-naczyniowym.

Program KOS-zawał jest szansą na wykorzystanie możliwości tego programu lekowego, ponieważ trwa on 12 miesięcy czyli tyle, ile okno czasowe na włączenie do programu PCSK9 ma także określony schemat wizyt, co pozwala na zoptymalizowanie opieki nad pacjentem po OZW zgodnie  z obwiązującym wytycznymi, mam tu na myśli oznaczanie  lipidów czy intensyfikację leczenia. – tłumaczy profesor.
 
Hiperporażka programu dotyczącego hipercholesterolemii
Pomimo niemal 4 lat funkcjonowania programu lekowego z inhibitorami PCSK-9 dla pacjentów ekstremalnego ryzyka sercowo-naczyniowego, do których zaliczają się również pacjenci z hipercholesterolemią rodzinną, wykorzystanie potencjału inicjatywy oraz rekrutacja pacjentów jest niewielka. Zgodnie z danymi NFZ, w 2021 roku leczonych było jedynie 263 chorych, rok wcześniej – 200. To zaskakuje, zwłaszcza biorąc pod uwagę wieloletnie starania w Ministerstwie Zdrowia o uruchomienie tego programu. Prof. Gil przyczyn tej absurdalnej sytuacji upatruje wciąż w niskiej świadomości zarówno lekarzy, jak i pacjentów w zakresie możliwości leczenia chorych w ramach programu lekowego.

Wciąż nie są powszechnie znane ścieżki kwalifikowania pacjenta do udziału w programie na wszystkich poziomach kwalifikacji począwszy od POZ, niewiedza dotyczy również kryteriów włączenia do programu aby zaproponowane leczenie mogło być refundowane przez NFZ oraz tego, w jakich ośrodkach program ten jest realizowany. Problemy z programem zaczynają się już w POZ, ponieważ wciąż zbyt rzadko wykonuje się lipidogram, jedno z najbardziej kluczowych badań kontrolnych u pacjentów sercowo-naczyniowych. Ponadto, wciąż kryteria kwalifikacji do programu są zbyt restrykcyjne. – tłumaczy profesor.
 
Jak opisuje profesor, w 2021 r. złagodzone zostały kryteria włączenia dla pacjentów z hipercholesterolemią rodzinną. Podobne działanie potrzebne jest również w drugiej części programu dedykowanej chorym po ostrym zespole wieńcowym.

Od dłuższego czasu trwa dyskusja o potrzebie wydłużenia okresu od incydentu sercowo-naczyniowego do włączenia pacjenta do programu. Obecnie jest to 12-miesięczny przedział czasu, przy czym klinicyści wskazują na potrzebę wydłużenia go do 24 miesięcy, co pozwoliłoby na kwalifikowanie również tych pacjentów, którzy zakończyli uczestnictwo w programie KOS-Zawał. To zdecydowanie przyczyniłoby się do lepszego zaopiekowania chorych i zwiększenia wykorzystania potencjału obu oferowanych świadczeń. Dodatkowo, warto zaopiekować grupę chorych z nietolerancją statyn, bowiem ta grupa pacjentów, u których stwierdzono ekstremalne ryzyko sercowo-naczyniowe, nie ma aktualnie możliwości osiągnięcia celu terapeutycznego w wyniku braku możliwości zastosowania inhibitora PCSK-9. – ocenia prof. Gil.
 
Krajowa Sieć Kardiologiczna
Program KSK ruszył kilka miesięcy temu w woj. mazowieckim i weszło do niego ok. 700 pacjentów. Program ma za zadanie przyspieszać ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną dla pacjentów kierowanych do tej sieci. Zakłada również przyspieszenie wykonania niektórych typów zabiegów, jak przezskórnej implantacji zastawki aortalnej czy terapii “brzeg do brzegu” w zastawkach mitralnych, które w programie są nielimitowane i lepiej finansowane z NFZ.

Po naszym jako PTK ostatnim spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia z udziałem Konsultanta Krajowego zapadła decyzja, że do KSK zostanie dołączonych kolejnych pięć regionów w najbliższym czasie. Dzięki temu kolejni pacjenci będą mogli korzystać z szybszych ścieżek terapeutycznych i nielimitowanych zabiegów. – podkreśla prof. Witkowski. – Program trwa dopiero kilka miesięcy i jest w fazie rozwoju, dlatego jego skuteczność będzie można oszacować za ok. rok, natomiast uważam, że dotychczasowe 700 pacjentów to dobry i obiecujący wynik. – dodaje.
 
Debata Świadome Media
Już po raz trzeci z okazji warsztatów odbyła się Debata Media Świadome Kardiologii organizowana we współpracy z fundacją Instytut Świadomości, która jest swoistym forum podsumowania zarówno sytuacji w kardiologii interwencyjnej przedstawionej na warsztatach, jak i sytuacji w kardiologii w ogóle.

Z biegiem lat zmienia się nie tylko sama sytuacja w kardiologii, ale również opinia i świadomość samych kardiologów. Dla osiągnięcia sukcesu nie sposób patrzeć już tylko na sam wierzchołek góry lodowej, jakim jest kardiologia interwencyjna. Trzeba zejść niżej – do ambulatorium, do POZ, bo to tam zaczyna się ścieżka terapeutyczna pacjenta, która może zostać poprowadzona szybko i dobrze ratując mu życie i zdrowie lub długo i źle doprowadzając do złej diagnostyki, złej terapii, w konsekwencji do niepełnosprawności pacjenta kardiologicznego. Dziś wielka medycyna potrzebuje małej medycyny bardziej niż kiedykolwiek, to jeden z ważniejszych wniosków z debaty. – przyznaje prof. Gil.
 
Uczestnicy debaty doszli do wniosku, że skuteczność medycyny, w tym kardiologii nie zależy tylko od sfery medycznej i finansowej, ale też od komunikacyjnej, a ta wciąż zawodzi, ponieważ albo jest zbyt skomplikowana, zwłaszcza do pacjentów, albo… w ogóle jej nie ma.

Widać to na przykładzie wspomnianych programów kardiologicznych – takich jak KOS-zawał czy PCSK9, te nazwy mogą nic nie mówić pacjentom, a nawet wywoływać w nich strach. Są nieintuicyjne i zbyt skomplikowane. Być może, gdyby nazwy tak ważnych programów były proste i przyjazne, pacjenci łatwiej by je zapamiętywali, częściej o nie pytali, łatwiej sami znajdowali informacje o nich i chętniej z nich korzystali. Komunikacja w medycynie to bardzo ważny aspekt, nie możemy go bagatelizować. Na debacie padło kilka propozycji nazw, z których najlepsze wydają się te najprostsze, jak choćby zawał minus czy cholesterol minus. – podsumowuje prof. Gil.
 
Creating Cardiovascular Medicine Worldwide
W tym roku WCCI odbyło się, podobnie jak rok temu, odbyło się w formule hybrydowej i pierwszy raz od ponad ćwierć wieku przybrało nowe motto przewodnie kongresu, które odzwierciedla zarówno cel, jak i wartości wydarzenia – Creating Cardiovascular Medicine Worldwide.

Naszą misją jest jak najszersze, zarówno krajowe, jak i międzynarodowe rozpowszechnianie wiedzy i informacji z zakresu medycyny sercowo-naczyniowej, którą jako Polacy zarówno tworzymy, jak i prezentujemy dokonania zza granicy. Jako Polacy, jesteśmy wciąż w ścisłej światowej czołówce leczenia ostrego zawału serca, prowadzimy również specjalistyczne kursy udrożnienia przewlekle zamkniętych tętnic wieńcowych dla osób z kraju i zagranicy. Szkolimy specjalistów i proktorów, czyli nauczycieli danej procedury medycznej, którzy następnie mogą szkolić kolejnych lekarzy w skali krajowej i międzynarodowej, a to kompetencyjnie rozwija kolejne ośrodki i zapewnia nowoczesne leczenie pacjentom. – wyjaśnia prof. Witkowski.
 
– Creating Cardiovascular Medicine Worldwide to nasza misja, historia i pasja, którą już od ponad ćwierć wieku kreujemy w Polsce, ale także w skali międzynarodowej wraz zespołami, ekspertami i prelegentami z całego świata, a także przyjaciółmi, bo medycyna sercowo-naczyniowa to nie tylko medycyna, to przede wszystkim ludzie. – podkreśla prof. Robert J. Gil.
 źródło: WCCI

 

Za nami XXVI Warszawskie Warsztaty Kardiologii Interwencyjnej będące jednym z największych i najważniejszych forum przekazywania wiedzy i informacji w medycynie sercowo-naczyniowej. Tegoroczne WCCI pokazało dwa najważniejsze trendy – z jednej strony coraz większą specjalizację w dziedzinie pozwalającą na wykonywanie jeszcze trudniejszych i coraz bardziej spektakularnych w swojej skuteczności zabiegów interwencyjnych, a z drugiej strony coraz większą potrzebę współpracy i zaangażowania wszystkich poziomów opieki nad pacjentem, łącznie  POZ, dla osiągnięcia pełnego sukcesu terapeutycznego. Coraz większego znaczenia nabiera również świadoma komunikacja w ochronie zdrowia.
Najtrudniejsze zabiegi na sercu
 Kongres w tym roku zdominowały dwa niezwykle interesujące, jedne z najtrudniejszych w dziedzinie kardiologii rodzaje zabiegów interwencyjnych na tętnicach wieńcowych. Jak tłumaczy prof. Adam Witkowski, Dyrektor WCCI, Past Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, uwaga skupiła się na udrażnianiu przewlekle zamkniętych tętnic wieńcowych w specjalistycznym kursie, który odbył się już po raz trzeci oraz na kursie dotyczącym innych zabiegów interwencyjnych u pacjentów wysokiego ryzyka z użyciem urządzeń wspomagających pracę lewej komory serca. Interesująca była również sesja poświęcona zabiegom na tętnicach obwodowych, w tym szyjnych.
 
– To były główne zagadnienia na tegorocznym WCCI, jeśli chodzi o szkolenia operatorów w zakresie przezskórnej angioplastyki wieńcowej oraz leczenia powikłań sercowych. Zabiegi udrażniania przewlekle zamkniętych tętnic wiencowych są bardzo trudne technicznie, stąd tak paląca potrzeba szkoleń, które zapewniamy uczestnikom naszego kongresu. – podkreślił prof. Adam Witkowski.
 
Nowoczesne leczenia zastawek
Tegoroczne WCCI pokazało nowe nadzieje dla pacjentów na nowoczesne zabiegi leczenia chorób strukturalnych serca metodą przezcewnikową.
 
– Jest bardzo dużo nowych osiągnięć w tej dziedzinie, wchodzą nowe urządzenia, są nowe badania. Jeśli chodzi o zastawkę mitralną, to tutaj już wiemy, że niektóre typy terapii, jak zabiegi “brzeg do brzegu” przy pomocy zakładania zapinek na płatki niedomykającej się zastawki to dziś już właściwie rutyna. Natomiast pojawiło się wiele nowych przedsięwzięć i inicjatyw terapeutycznych w tym obszarze – wchodzą bioprotezy, które podobnie, jak przy zabiegach TAVI, można implementować przezcewnikowo. – wyjaśnia prof. Witkowski. – Te same metody terapeutyczne są już coraz bardziej dostępne w leczeniu zastawki trójdzielnej, bo to kolejny duży problem w dzisiejszym, starzejącym się społeczeństwie. Mamy bardzo wielu pacjentów z tą wadą, którzy nie mogą być poddani leczeniu operacyjnemu, w związku z tym śmiertelność przy leczeniu zachowawczym jest u nich bardzo wysoka. Bioprotezy zastawki trójdzielnej to jeszcze faza badań klinicznych, ale cieszymy się, że pojawiła się szansa na to, aby wydłużyć życie tych pacjentów i poprawić jego jakość. – dodaje.
 
Prof. Witkowski precyzuje, że wszystkie zabiegi na zastawkach, oprócz tych dotyczących zastawek trójdzielnych, są w Polsce refundowane. – Zabiegi na zastawkach trójdzielnych zawsze podlegają indywidualnym zgodom NFZ na ich refundację, dlatego w najbliższym czasie będziemy działać na rzecz wprowadzenia ich do normalnej refundacji, by zabezpieczyć naszych pacjentów.
 
KOS- zawał – sukces i porażka w jednym
Mniej więcej co dziesiąty polski pacjent po zawale zawale serca umiera w ciągu pierwszego roku po wypisie ze szpitala, a każdego roku w Polsce zawału serca doznaje ponad 80 tys. osób. Dlatego w październiku 2017 r. wdrożono program kompleksowej opieki po zawale serca KOS-Zawał. Daje rewelacyjne rezultaty, istotnie przedłużając życie pacjentów, aż o 30 proc. zmniejsza ryzyko zgonu. Co więcej, aż 96 proc. osób biorących udział w tym programie jest z niego zadowolonych.

KOS-zawał wielokrotnie poprawił dostęp do rehabilitacji kardiologicznej po zawale. Aż 71 proc. pacjentów wymagających rehabilitacji korzysta z niej w ramach programu. Ważne również, że prawie 60 proc. pacjentów objętych tym programem jest konsultowanych w poradni kardiologicznej już w ciągu 6 tygodni od wypisu ze szpitala, podczas gdy wśród chorych nie korzystających z KOS-Zawał – tylko 17 proc. To ma ogromne znaczenie dla utrzymania zdrowia i poprawy jakości życia po incydencie sercowo-naczyniowym. Ponadto, program aż o 40-60 proc. zwiększa dostęp do implantacji urządzeń wszczepialnych ratujących życie pacjentów z zaburzeniami rytmu serca. – wylicza prof. Robert J. Gil, Dyrektor WCCI, Past Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. – Natomiast największym problemem tego programu, a jednocześnie elementem najbardziej niezrozumiałym jest to, że w jego realizacji uczestniczy tylko ok. 50 proc. ośrodków leczących w Polsce zawał serca, a nie np. 80 proc. czy 100 proc., tym samym z programu korzysta jedynie ok. 20 proc. pacjentów tego wymagających.
 
Prof. Gil nie ukrywa źródła potencjalnych przyczyn tego stanu rzeczy. – Zdecydowanie jednym z największych problemów całej medycyny, również kardiologii, w tym programów takich jako KOS-zawał są braki kadrowe. To również może być m.in. brak przychodni przyszpitalnej w ośrodku, a także to, że część ośrodków kardiologii interwencyjnej funkcjonuje poza siecią szpitali, stąd nie uczestniczą w postępowaniach konkursowych NFZ na realizację również tego konkretnie programu. – tłumaczy profesor. – Jest to program bardzo wymagający administracyjnie, papierologicznie, związany z dużym nakładem dodatkowej pracy, co w małych ośrodkach zawsze jest wielkim wyzwaniem, co więcej uważam, że w środowisku medycznym nadal brakuje wiedzy i świadomości nt. zasad funkcjonowania i rozliczania programu, co na pewno stanowi kolejną barierę. Nie ma odpowiedniej, kompleksowej komunikacji. Ważne aby komunikować, że KOS-zawał to źródło dodatkowego finansowania dla szpitali, moim zdaniem program ten powinien być docelowo obligatoryjny. – dodaje.
 
Efektywne działanie programu KOS-zawał jest kluczowe również dla innych programów kardiologicznych, z którymi mógłby stanowić naczynia połączone. Mowa tu o programie lekowym PCSK9 dla chorych z ekstremalnym ryzykiem sercowo-naczyniowym.

Program KOS-zawał jest szansą na wykorzystanie możliwości tego programu lekowego, ponieważ trwa on 12 miesięcy czyli tyle, ile okno czasowe na włączenie do programu PCSK9 ma także określony schemat wizyt, co pozwala na zoptymalizowanie opieki nad pacjentem po OZW zgodnie  z obwiązującym wytycznymi, mam tu na myśli oznaczanie  lipidów czy intensyfikację leczenia. – tłumaczy profesor.
 
Hiperporażka programu dotyczącego hipercholesterolemii
Pomimo niemal 4 lat funkcjonowania programu lekowego z inhibitorami PCSK-9 dla pacjentów ekstremalnego ryzyka sercowo-naczyniowego, do których zaliczają się również pacjenci z hipercholesterolemią rodzinną, wykorzystanie potencjału inicjatywy oraz rekrutacja pacjentów jest niewielka. Zgodnie z danymi NFZ, w 2021 roku leczonych było jedynie 263 chorych, rok wcześniej – 200. To zaskakuje, zwłaszcza biorąc pod uwagę wieloletnie starania w Ministerstwie Zdrowia o uruchomienie tego programu. Prof. Gil przyczyn tej absurdalnej sytuacji upatruje wciąż w niskiej świadomości zarówno lekarzy, jak i pacjentów w zakresie możliwości leczenia chorych w ramach programu lekowego.

Wciąż nie są powszechnie znane ścieżki kwalifikowania pacjenta do udziału w programie na wszystkich poziomach kwalifikacji począwszy od POZ, niewiedza dotyczy również kryteriów włączenia do programu aby zaproponowane leczenie mogło być refundowane przez NFZ oraz tego, w jakich ośrodkach program ten jest realizowany. Problemy z programem zaczynają się już w POZ, ponieważ wciąż zbyt rzadko wykonuje się lipidogram, jedno z najbardziej kluczowych badań kontrolnych u pacjentów sercowo-naczyniowych. Ponadto, wciąż kryteria kwalifikacji do programu są zbyt restrykcyjne. – tłumaczy profesor.
 
Jak opisuje profesor, w 2021 r. złagodzone zostały kryteria włączenia dla pacjentów z hipercholesterolemią rodzinną. Podobne działanie potrzebne jest również w drugiej części programu dedykowanej chorym po ostrym zespole wieńcowym.

Od dłuższego czasu trwa dyskusja o potrzebie wydłużenia okresu od incydentu sercowo-naczyniowego do włączenia pacjenta do programu. Obecnie jest to 12-miesięczny przedział czasu, przy czym klinicyści wskazują na potrzebę wydłużenia go do 24 miesięcy, co pozwoliłoby na kwalifikowanie również tych pacjentów, którzy zakończyli uczestnictwo w programie KOS-Zawał. To zdecydowanie przyczyniłoby się do lepszego zaopiekowania chorych i zwiększenia wykorzystania potencjału obu oferowanych świadczeń. Dodatkowo, warto zaopiekować grupę chorych z nietolerancją statyn, bowiem ta grupa pacjentów, u których stwierdzono ekstremalne ryzyko sercowo-naczyniowe, nie ma aktualnie możliwości osiągnięcia celu terapeutycznego w wyniku braku możliwości zastosowania inhibitora PCSK-9. – ocenia prof. Gil.
 
Krajowa Sieć Kardiologiczna
Program KSK ruszył kilka miesięcy temu w woj. mazowieckim i weszło do niego ok. 700 pacjentów. Program ma za zadanie przyspieszać ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną dla pacjentów kierowanych do tej sieci. Zakłada również przyspieszenie wykonania niektórych typów zabiegów, jak przezskórnej implantacji zastawki aortalnej czy terapii “brzeg do brzegu” w zastawkach mitralnych, które w programie są nielimitowane i lepiej finansowane z NFZ.

Po naszym jako PTK ostatnim spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia z udziałem Konsultanta Krajowego zapadła decyzja, że do KSK zostanie dołączonych kolejnych pięć regionów w najbliższym czasie. Dzięki temu kolejni pacjenci będą mogli korzystać z szybszych ścieżek terapeutycznych i nielimitowanych zabiegów. – podkreśla prof. Witkowski. – Program trwa dopiero kilka miesięcy i jest w fazie rozwoju, dlatego jego skuteczność będzie można oszacować za ok. rok, natomiast uważam, że dotychczasowe 700 pacjentów to dobry i obiecujący wynik. – dodaje.
 
Debata Świadome Media
Już po raz trzeci z okazji warsztatów odbyła się Debata Media Świadome Kardiologii organizowana we współpracy z fundacją Instytut Świadomości, która jest swoistym forum podsumowania zarówno sytuacji w kardiologii interwencyjnej przedstawionej na warsztatach, jak i sytuacji w kardiologii w ogóle.

Z biegiem lat zmienia się nie tylko sama sytuacja w kardiologii, ale również opinia i świadomość samych kardiologów. Dla osiągnięcia sukcesu nie sposób patrzeć już tylko na sam wierzchołek góry lodowej, jakim jest kardiologia interwencyjna. Trzeba zejść niżej – do ambulatorium, do POZ, bo to tam zaczyna się ścieżka terapeutyczna pacjenta, która może zostać poprowadzona szybko i dobrze ratując mu życie i zdrowie lub długo i źle doprowadzając do złej diagnostyki, złej terapii, w konsekwencji do niepełnosprawności pacjenta kardiologicznego. Dziś wielka medycyna potrzebuje małej medycyny bardziej niż kiedykolwiek, to jeden z ważniejszych wniosków z debaty. – przyznaje prof. Gil.
 
Uczestnicy debaty doszli do wniosku, że skuteczność medycyny, w tym kardiologii nie zależy tylko od sfery medycznej i finansowej, ale też od komunikacyjnej, a ta wciąż zawodzi, ponieważ albo jest zbyt skomplikowana, zwłaszcza do pacjentów, albo… w ogóle jej nie ma.

Widać to na przykładzie wspomnianych programów kardiologicznych – takich jak KOS-zawał czy PCSK9, te nazwy mogą nic nie mówić pacjentom, a nawet wywoływać w nich strach. Są nieintuicyjne i zbyt skomplikowane. Być może, gdyby nazwy tak ważnych programów były proste i przyjazne, pacjenci łatwiej by je zapamiętywali, częściej o nie pytali, łatwiej sami znajdowali informacje o nich i chętniej z nich korzystali. Komunikacja w medycynie to bardzo ważny aspekt, nie możemy go bagatelizować. Na debacie padło kilka propozycji nazw, z których najlepsze wydają się te najprostsze, jak choćby zawał minus czy cholesterol minus. – podsumowuje prof. Gil.
 
Creating Cardiovascular Medicine Worldwide
W tym roku WCCI odbyło się, podobnie jak rok temu, odbyło się w formule hybrydowej i pierwszy raz od ponad ćwierć wieku przybrało nowe motto przewodnie kongresu, które odzwierciedla zarówno cel, jak i wartości wydarzenia – Creating Cardiovascular Medicine Worldwide.

Naszą misją jest jak najszersze, zarówno krajowe, jak i międzynarodowe rozpowszechnianie wiedzy i informacji z zakresu medycyny sercowo-naczyniowej, którą jako Polacy zarówno tworzymy, jak i prezentujemy dokonania zza granicy. Jako Polacy, jesteśmy wciąż w ścisłej światowej czołówce leczenia ostrego zawału serca, prowadzimy również specjalistyczne kursy udrożnienia przewlekle zamkniętych tętnic wieńcowych dla osób z kraju i zagranicy. Szkolimy specjalistów i proktorów, czyli nauczycieli danej procedury medycznej, którzy następnie mogą szkolić kolejnych lekarzy w skali krajowej i międzynarodowej, a to kompetencyjnie rozwija kolejne ośrodki i zapewnia nowoczesne leczenie pacjentom. – wyjaśnia prof. Witkowski.
 
– Creating Cardiovascular Medicine Worldwide to nasza misja, historia i pasja, którą już od ponad ćwierć wieku kreujemy w Polsce, ale także w skali międzynarodowej wraz zespołami, ekspertami i prelegentami z całego świata, a także przyjaciółmi, bo medycyna sercowo-naczyniowa to nie tylko medycyna, to przede wszystkim ludzie. – podkreśla prof. Robert J. Gil.
 źródło: WCCI

 

W dniach 20-22 kwietnia b.r. odbędzie się 26-ta konferencja Warsaw Course on Cardiovascular Interventions (WCCI) organizowane przez Fundację Wspierania Kardiologii Interwencyjnej pod auspicjami Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) oraz we współpracy z najważniejszymi europejskimi instytucjami zrzeszającymi środowisko specjalistów sercowo-naczyniowych, w tym z EuroPCR,  European Bifurcation Club i Euro CTO Club. Organizatorzy zamierzają dokonać wielkiego przeglądu medycyny sercowo-naczyniowej na międzynarodową skalę.
WCCI to historia, która tworzy historię
 
WCCI czyli Warsaw Course on Cardiovascular Interventions to największa, najstarsza i najbardziej prestiżowa międzynarodowa konferencja z zakresu kardiologii interwencyjnej w Polsce.

– W zeszłym roku obchodziliśmy srebrny jubileusz, czyli 25-lecie naszych warsztatów. Nasze warsztaty tworzą historię kardiologii interwencyjnej w Polsce i na świecie. Początków naszych warsztatów należy szukać nad Bałtykiem, ponieważ to właśnie w Szczecinie, gdzie wtedy pracowałem jako kardiolog, odbyła się ich pierwsza edycja pod nazwą Zachodniopomorskich Warsztatów Hemodynamicznych. Było to w 1997 r. i uczestniczyło w nich ponad 100 osób. Dziś nasze warsztaty przyciągają co roku nawet 1000 osób z całego świata mimo dwóch trudnych lat pandemii, również w wersji hybrydowej cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. – podkreśla prof. Robert J. Gil, Dyrektor WCCI, Kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA, Prezes Elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Wśród stałych uczestników WCCI dominują kardiolodzy, kardiolodzy interwencyjni i kardiochirurdzy z Polski oraz ze świata. Nie brakuje również przedstawicieli innych dziedzin medycyny zaangażowanych w leczenie kardiologiczne pacjentów – anestezjologów, angiologów, chirurgów naczyniowych, radiologów, neurologów, pielęgniarki i techników medycznych oraz studentów kierunków medycznych.
 
Sercowo-naczyniowy think tank
 
Warsztaty Warsaw Course on Cardiovascular Interventions (WCCI) organizowane przez Fundację Wspierania Kardiologii Interwencyjnej pod auspicjami Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) oraz we współpracy z EAPCI i EuroPCR. Ponadto w tworzeniu programu biorą udział przedstawiciele Asocjacji Intensywnej Terapii Kardiologicznej PTK, Sekcji Kardiochirurgii PTK, Euro CTO Club, Klubu 30 PTK oraz grupa Euro 4C EAPCI.
 
– Celem uatrakcyjnienia naszych Warsztatów w tworzeniu programu biorą udział przedstawiciele najważniejszych środowisk skupionych wokół medycyny sercowo-naczyniowej w Polsce i Europie. Konferencja na stałe wpisała się w ich harmonogram od lat dostarczając uczestnikom warsztatów najnowszej specjalistycznej wiedzy na światowym poziomie. Podkreślić należy, że historia kolejnych Warsztatów WCCI to także historia rozwoju kardiologii interwencyjnej w Polsce. – mówi prof. Adam Witkowski, Dyrektor WCCI, Kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej, Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie-Aninie, Poprzedni Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. – WCCI corocznie sprzyja edukacji i wymianie międzynarodowej kardiologicznej wiedzy i doświadczeń oraz podniesieniu poziomu praktycznej wiedzy w zakresie leczenia chorób serca i naczyń, co poprawia opiekę nad pacjentami kardiologicznymi w Polsce i przyczynia się do poprawy jakości ich życia. To jest szczególnie ważne w starzejącym się polskim społeczeństwie. Istotną częścią warsztatów jest także prezentacja nowych osiągnięć nauki. Pokazy innowacyjnych i najnowocześniejszych technologii oraz urządzeń wykorzystywanych w kardiologii interwencyjnej na całym świecie na stałe już weszły do programu WCCI. – dodaje prof. Witkowski.
 
W tym roku tematem przewodnim jest rewaskularyzacja tętnic wieńcowych ze szczególnym uwzględnieniem:
 
Poza tym będą omawiane inne ważne zagadnienia, jak:
 
– Niewykle cenimy sobie to, że WCCI stało się symbolem wymiany najlepszych praktyk, miejscem poszukiwania konsensusu i naukowej konfrontacji poglądów, doświadczeń i praktyki klinicznej w skali międzynarodowej. WCCI pomaga wypracować najwyższej klasy naukowy konsensus. Są również obszary, takie jak leczenie zastawki mitralnej, które w Polsce dopiero się rozwija, dlatego dzięki fachowcom z Zachodu, nasi uczestnicy mogą poznać najnowocześniejsze technologie oraz krótko- i długofalowe efekty ich używania u pacjentów. – wyjaśnia prof. Gil.
 
Mistrzowie w swoim fachu
 
W programie Warsztatów znajdą się praktyczne sesje dotyczące wewnątrznaczyniowej diagnostyki obrazowej i czynnościowej oraz leczenia najciężej chorych, wymagających urządzeń wspomagania funkcji lewej komory serca.
 
– Między innymi z tego powodu nie zabraknie sesji z pogranicza intensywnej terapii kardiologicznej i kardiologii inwazyjnej. Kontynuujemy cieszące się dużym powodzeniem mini-warsztaty poświęcone leczeniu: przewlekłych okluzji tętnic wieńcowych (WAR-CTO) oraz zabiegom trudnym, przeznaczone dla zaawansowanych operatorów (WAR-CHIP). – zachęca prof. Witkowski.
 
– Tradycyjnie, w trakcie Warsztatów zaplanowane są obok prezentacji wcześniej nagranych szkoleniowych filmów w formacie „live-in-a box” również transmisje na żywo z renomowanych ośrodków w Warszawie i Krakowie – dodaje prof. Gil.
 
Społeczny cel warsztatów, czyli Świadome Media
 
Tematy poruszane podczas Warsztatów WCCI mają doniosłe znaczenie nie tylko dla rozwoju kardiologii w Polsce, ale także ze względów społecznych. Szacuje się, że choroby sercowo-naczyniowe odpowiedzialne są za prawie połowę wszystkich zgonów w Polsce, a nasz kraj charakteryzuje się przedwczesną umieralnością mężczyzn poniżej 65 roku życia. Niewydolność serca, to choroba, z którą na co dzień zmaga się więc ponad milion Polaków. Skala problemu jest zatem znacząca i niezbędne są kompleksowe i systemowe działania w celu przeciwdziałania rozwojowi epidemii chorób serca w Polsce.
 
– Społecznym celem warsztatów WCCI jest zwrócenie uwagi na potrzeby pacjentów kardiologicznych w Polsce oraz konieczność zapewnienia im kompleksowej opieki kardiologicznej. Zdajemy sobie sprawę, że media i dziennikarze osobiście są naszymi sprzymierzeńcami i partnerami w dążeniu do tego celu. Dlatego już po raz trzeci organizujemy wspólnie z fundacją Instytut Świadomości niezwykle ważną debatę Media Świadome Kardiologii, podczas której podsumowywać będziemy kolejny rok kardiologii w pandemii i rozmawiać o niezbędnych rozwiązaniach dla polskich pacjentów w najbliższym czasie. – wyjaśnia prof. Witkowski.

Zarejestruj się już dziś: http://wcci.pl/ 

Medicalpress objął patronatem medialnym WCCI 2022.

W dniach 20-22 kwietnia b.r. odbędzie się 26-ta konferencja Warsaw Course on Cardiovascular Interventions (WCCI) organizowane przez Fundację Wspierania Kardiologii Interwencyjnej pod auspicjami Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) oraz we współpracy z najważniejszymi europejskimi instytucjami zrzeszającymi środowisko specjalistów sercowo-naczyniowych, w tym z EuroPCR,  European Bifurcation Club i Euro CTO Club. Organizatorzy zamierzają dokonać wielkiego przeglądu medycyny sercowo-naczyniowej na międzynarodową skalę.
WCCI to historia, która tworzy historię
 
WCCI czyli Warsaw Course on Cardiovascular Interventions to największa, najstarsza i najbardziej prestiżowa międzynarodowa konferencja z zakresu kardiologii interwencyjnej w Polsce.

– W zeszłym roku obchodziliśmy srebrny jubileusz, czyli 25-lecie naszych warsztatów. Nasze warsztaty tworzą historię kardiologii interwencyjnej w Polsce i na świecie. Początków naszych warsztatów należy szukać nad Bałtykiem, ponieważ to właśnie w Szczecinie, gdzie wtedy pracowałem jako kardiolog, odbyła się ich pierwsza edycja pod nazwą Zachodniopomorskich Warsztatów Hemodynamicznych. Było to w 1997 r. i uczestniczyło w nich ponad 100 osób. Dziś nasze warsztaty przyciągają co roku nawet 1000 osób z całego świata mimo dwóch trudnych lat pandemii, również w wersji hybrydowej cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. – podkreśla prof. Robert J. Gil, Dyrektor WCCI, Kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA, Prezes Elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Wśród stałych uczestników WCCI dominują kardiolodzy, kardiolodzy interwencyjni i kardiochirurdzy z Polski oraz ze świata. Nie brakuje również przedstawicieli innych dziedzin medycyny zaangażowanych w leczenie kardiologiczne pacjentów – anestezjologów, angiologów, chirurgów naczyniowych, radiologów, neurologów, pielęgniarki i techników medycznych oraz studentów kierunków medycznych.
 
Sercowo-naczyniowy think tank
 
Warsztaty Warsaw Course on Cardiovascular Interventions (WCCI) organizowane przez Fundację Wspierania Kardiologii Interwencyjnej pod auspicjami Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) oraz we współpracy z EAPCI i EuroPCR. Ponadto w tworzeniu programu biorą udział przedstawiciele Asocjacji Intensywnej Terapii Kardiologicznej PTK, Sekcji Kardiochirurgii PTK, Euro CTO Club, Klubu 30 PTK oraz grupa Euro 4C EAPCI.
 
– Celem uatrakcyjnienia naszych Warsztatów w tworzeniu programu biorą udział przedstawiciele najważniejszych środowisk skupionych wokół medycyny sercowo-naczyniowej w Polsce i Europie. Konferencja na stałe wpisała się w ich harmonogram od lat dostarczając uczestnikom warsztatów najnowszej specjalistycznej wiedzy na światowym poziomie. Podkreślić należy, że historia kolejnych Warsztatów WCCI to także historia rozwoju kardiologii interwencyjnej w Polsce. – mówi prof. Adam Witkowski, Dyrektor WCCI, Kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej, Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie-Aninie, Poprzedni Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. – WCCI corocznie sprzyja edukacji i wymianie międzynarodowej kardiologicznej wiedzy i doświadczeń oraz podniesieniu poziomu praktycznej wiedzy w zakresie leczenia chorób serca i naczyń, co poprawia opiekę nad pacjentami kardiologicznymi w Polsce i przyczynia się do poprawy jakości ich życia. To jest szczególnie ważne w starzejącym się polskim społeczeństwie. Istotną częścią warsztatów jest także prezentacja nowych osiągnięć nauki. Pokazy innowacyjnych i najnowocześniejszych technologii oraz urządzeń wykorzystywanych w kardiologii interwencyjnej na całym świecie na stałe już weszły do programu WCCI. – dodaje prof. Witkowski.
 
W tym roku tematem przewodnim jest rewaskularyzacja tętnic wieńcowych ze szczególnym uwzględnieniem:
 
Poza tym będą omawiane inne ważne zagadnienia, jak:
 
– Niewykle cenimy sobie to, że WCCI stało się symbolem wymiany najlepszych praktyk, miejscem poszukiwania konsensusu i naukowej konfrontacji poglądów, doświadczeń i praktyki klinicznej w skali międzynarodowej. WCCI pomaga wypracować najwyższej klasy naukowy konsensus. Są również obszary, takie jak leczenie zastawki mitralnej, które w Polsce dopiero się rozwija, dlatego dzięki fachowcom z Zachodu, nasi uczestnicy mogą poznać najnowocześniejsze technologie oraz krótko- i długofalowe efekty ich używania u pacjentów. – wyjaśnia prof. Gil.
 
Mistrzowie w swoim fachu
 
W programie Warsztatów znajdą się praktyczne sesje dotyczące wewnątrznaczyniowej diagnostyki obrazowej i czynnościowej oraz leczenia najciężej chorych, wymagających urządzeń wspomagania funkcji lewej komory serca.
 
– Między innymi z tego powodu nie zabraknie sesji z pogranicza intensywnej terapii kardiologicznej i kardiologii inwazyjnej. Kontynuujemy cieszące się dużym powodzeniem mini-warsztaty poświęcone leczeniu: przewlekłych okluzji tętnic wieńcowych (WAR-CTO) oraz zabiegom trudnym, przeznaczone dla zaawansowanych operatorów (WAR-CHIP). – zachęca prof. Witkowski.
 
– Tradycyjnie, w trakcie Warsztatów zaplanowane są obok prezentacji wcześniej nagranych szkoleniowych filmów w formacie „live-in-a box” również transmisje na żywo z renomowanych ośrodków w Warszawie i Krakowie – dodaje prof. Gil.
 
Społeczny cel warsztatów, czyli Świadome Media
 
Tematy poruszane podczas Warsztatów WCCI mają doniosłe znaczenie nie tylko dla rozwoju kardiologii w Polsce, ale także ze względów społecznych. Szacuje się, że choroby sercowo-naczyniowe odpowiedzialne są za prawie połowę wszystkich zgonów w Polsce, a nasz kraj charakteryzuje się przedwczesną umieralnością mężczyzn poniżej 65 roku życia. Niewydolność serca, to choroba, z którą na co dzień zmaga się więc ponad milion Polaków. Skala problemu jest zatem znacząca i niezbędne są kompleksowe i systemowe działania w celu przeciwdziałania rozwojowi epidemii chorób serca w Polsce.
 
– Społecznym celem warsztatów WCCI jest zwrócenie uwagi na potrzeby pacjentów kardiologicznych w Polsce oraz konieczność zapewnienia im kompleksowej opieki kardiologicznej. Zdajemy sobie sprawę, że media i dziennikarze osobiście są naszymi sprzymierzeńcami i partnerami w dążeniu do tego celu. Dlatego już po raz trzeci organizujemy wspólnie z fundacją Instytut Świadomości niezwykle ważną debatę Media Świadome Kardiologii, podczas której podsumowywać będziemy kolejny rok kardiologii w pandemii i rozmawiać o niezbędnych rozwiązaniach dla polskich pacjentów w najbliższym czasie. – wyjaśnia prof. Witkowski.

Zarejestruj się już dziś: http://wcci.pl/ 

Medicalpress objął patronatem medialnym WCCI 2022.