Medicalpress
Pacjenci korzystający z centralnej e-rejestracji zyskali nowe narzędzie, które ma ułatwić dostęp do świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Chodzi o tzw. poczekalnię – funkcję, która automatycznie wyszukuje wolne terminy wizyt u specjalistów i zapisuje pacjenta, gdy tylko pojawi się odpowiednie miejsce. Rozwiązanie ma ograniczyć konieczność samodzielnego sprawdzania dostępnych terminów oraz zmniejszyć liczbę niewykorzystanych wizyt.
Centralna e-rejestracja to ogólnopolski system umożliwiający zapisywanie się na wybrane świadczenia realizowane w ramach NFZ. Obecnie pacjenci mogą za jego pośrednictwem umawiać:
Od 1 sierpnia do systemu będą sukcesywnie dołączane także pierwsze konsultacje u kolejnych specjalistów, m.in. angiologów i chirurgów naczyniowych, endokrynologów, nefrologów, hepatologów, pulmonologów, specjalistów chorób zakaźnych, immunologów oraz neonatologów. Docelowo centralna e-rejestracja ma objąć pierwsze wizyty we wszystkich poradniach specjalistycznych.

Jak działa poczekalnia?

Najważniejszą nowością systemu jest funkcja określana jako „poczekalnia”. Jest ona przeznaczona dla pacjentów, którzy nie znajdują wolnego terminu wizyty u specjalisty w ciągu najbliższych 40 dni.

W takiej sytuacji system proponuje zapisanie się do poczekalni. Zamiast samodzielnie przeglądać dostępne terminy lub wielokrotnie kontaktować się z placówkami, pacjent pozostaje w elektronicznej kolejce, a system automatycznie monitoruje pojawiające się wolne miejsca.

Gdy odpowiedni termin zostanie udostępniony, pacjent zostanie na niego zapisany i otrzyma powiadomienie SMS-em, e-mailem lub za pośrednictwem aplikacji mojeIKP.

Kolejność zgodna z obowiązującymi zasadami

Jak podkreślają autorzy systemu, poczekalnia nie zmienia zasad kwalifikowania pacjentów do świadczeń. Kolejność zapisów nadal zależy od:

Po zapisaniu się do poczekalni pacjent zobaczy przewidywaną datę przyjęcia. Nie jest to jednak termin wizyty, lecz orientacyjna informacja, która może ulec zmianie wraz z pojawianiem się nowych skierowań lub pacjentów z wyższym priorytetem.

Pacjent zachowuje swoje miejsce w kolejce

Jednym z rozwiązań, które mają zwiększyć elastyczność systemu, jest możliwość odrzucenia zaproponowanego terminu bez utraty miejsca w kolejce.

Jeżeli termin wizyty okaże się nieodpowiedni, np. z powodu urlopu lub innych zobowiązań, pacjent może go odwołać. Wówczas wraca na swoje miejsce w poczekalni, a system nadal wyszukuje kolejny odpowiadający jego preferencjom termin.

Preferencje dotyczące dni tygodnia, godzin przyjęć czy odległości od miejsca zamieszkania można w każdej chwili zmienić w Internetowym Koncie Pacjenta, aplikacji mojeIKP lub kontaktując się z placówką.

Powiadomienia i łatwiejsze odwoływanie wizyt

Centralna e-rejestracja automatycznie wysyła pacjentom potwierdzenie zapisu oraz przypomnienia o zbliżającej się wizycie. Informacje mogą być przekazywane SMS-em, e-mailem lub poprzez aplikację mojeIKP.

W przypadku wiadomości SMS pacjent może również łatwo odwołać wizytę, odsyłając wiadomość z odpowiednim kodem. Ma to ograniczyć liczbę tzw. pustych wizyt, czyli terminów, na które pacjenci nie zgłaszają się bez wcześniejszego odwołania.

Jeżeli pacjent nie pojawi się na umówionej wizycie i wcześniej jej nie odwoła, utraci miejsce w poczekalni i zostanie przesunięty na początek kolejki.

Większa przejrzystość dostępu do świadczeń

Twórcy systemu podkreślają, że centralna e-rejestracja ma zapewnić pacjentom dostęp do jednej ogólnopolskiej bazy terminów, obejmującej wszystkie placówki uczestniczące w systemie. Dzięki temu możliwe jest porównanie dostępnych terminów nie tylko w najbliższej przychodni, ale również w innych placówkach znajdujących się w wybranej okolicy.

Docelowo rozwiązanie ma usprawnić organizację kolejek do specjalistów, ograniczyć liczbę niewykorzystanych terminów oraz ułatwić pacjentom dostęp do świadczeń finansowanych przez NFZ.

Źródło: Centrum e-Zdrowia / Internetowe Konto Pacjenta (IKP)

Od 1 lipca 2026 r. pacjenci będą umawiać mammografię, badanie HPV HR oraz pierwszorazowe wizyty u kardiologa w ramach NFZ wyłącznie przez centralną e-rejestrację. Nowy system ma ułatwić dostęp do wolnych terminów w całym kraju, ograniczyć liczbę niewykorzystanych wizyt oraz umożliwić rejestrację online przez całą dobę. To pierwszy etap wdrażania centralnej e-rejestracji, która stopniowo obejmie kolejne poradnie specjalistyczne.
 
Profilaktyka raka piersi i raka szyjki macicy oraz pierwszorazowe wizyty u kardiologa to świadczenia, które jako pierwsze zostały objęte centralną e-rejestracją. Do końca maja placówki oferujące te badania i wizyty miały obowiązek dołączyć do systemu i przekazać harmonogramy, tak by pacjenci mogli wybierać pasujący im termin spośród wszystkich dostępnych w całej Polsce. 

Od 1 lipca NFZ będzie płacił wyłącznie za świadczenia umawiane poprzez centralną e-rejestrację.  Wizyty umówione w inny sposób, niezarejestrowane w centralnej e-rejestracji, nie będą finansowane przez NFZ. 

Co centralna e-rejestracja oznacza dla placówek? 

Przejście w zakresie trzech świadczeń na centralną e-rejestrację może być dla placówek dużą zmianą. Jednocześnie niesie ze sobą wiele korzyści: 

Dołączenie do centralnej e-rejestracji już teraz pozwala przygotować się na obsługę kolejnych świadczeń za pomocą tego systemu. Już od 1 sierpnia do centralnej e-rejestracji włączane będą pierwsze wizyty u specjalistów z zakresu: 
Do 1 stycznia 2027 roku świadczeniodawcy mają obowiązek przekazania harmonogramów tych specjalistów do systemu centralnej e-rejestracji.   

Jakie są korzyści dla pacjentów? 

Dołączenie do centralnej e-rejestracji wszystkich placówek realizujących mammografię, badania HPV HR oraz konsultacje kardiologiczne oznacza, że w pacjenci będą mieli pełen obraz dostępności wizyt w całym kraju – nie tylko w swojej przychodni, lecz także w placówce oddalonej 3 kilometry czy 20 kilometrów, dzięki czemu będą mogli wybrać termin lepiej pasujący do ich codziennych planów (np. wybrać poradnię mijaną w drodze do pracy). 

Ponadto centralna e-rejestracja to szereg innych korzyści dla pacjenta, takich jak: 

 
Szkolenia i materiały dla świadczeniodawców 

Pracownicy placówek mogą skorzystać z szeregu opcji szkoleniowych w zakresie centralnej e-rejestracji: 

 
Gdzie uzyskać pomoc w sprawach centralnej e-rejestracji 

W zakresie działania funkcjonalności centralnej e-rejestracji zapytania można przekazywać zgodnie z poniższym przeznaczeniem adresów mailowych: 

Można także kontaktować się ze swoim oddziałem NFZ (w pierwszej kolejności) lub Centralą NFZ: cer@nfz.gov.pl
Źródło: inf pras
 
Wycieczki na łono natury to dla wielu obowiązkowy punkt majówki. Warto jednak pamiętać, że wśród przyrody czają się niewidoczne gołym okiem zagrożenia. Ukąszenie kleszcza może być początkiem boreliozy – choroby, która nieleczona potrafi latami siać spustoszenie w organizmie, również w sercu. O tym, jak rozpoznać zagrożenie, jakie objawy powinny zaniepokoić i jak skutecznie chronić się przed kleszczami, mówi dr n. med. Iwona Stefania Banasiewicz-Szkróbka, kardiolożka American Heart of Poland.
Jak podkreśla dr n. med. Iwona Stefania Banasiewicz-Szkróbka, w Europie powikłania sercowe występują u 0,3–4% osób zakażonych boreliozą, ale jeśli już do nich dojdzie, mogą być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia.

Kiedy borelioza zaczyna zagrażać sercu?
Największe ryzyko powikłań pojawia się wtedy, gdy choroba nie została wcześnie rozpoznana i odpowiednio leczona. – Do problemów kardiologicznych dochodzi zazwyczaj w przewlekłej fazie boreliozy, czyli mniej więcej po roku od zakażenia – stwierdza dr n. med. Iwona Stefania Banasiewicz-Szkróbka. Wśród możliwych powikłań wymienia zapalenie mięśnia sercowego, osierdzia czy wsierdzia, pojawianie się zaburzeń rytmu serca, a także rozwój kardiomiopatii rozstrzeniowej. Krętki borrelia mogą zaatakować każdą strukturę serca – od mięśnia po układ przewodzenia.

Szczególnie narażone są osoby, które nie zauważyły ugryzienia przez kleszcza lub nie rozpoczęły leczenia we wczesnym stadium choroby. Niepokojący jest też wzrost liczby przypadków boreliozy wśród dzieci. – U najmłodszych powikłania sercowe mogą występować podobnie jak u dorosłych, choć u dzieci częściej obserwujemy również objawy skórne, stawowe i neurologiczne – zauważa kardiolożka American Heart of Poland. Dzieci nie zawsze potrafią precyzyjnie określić swoje dolegliwości, a symptomy boreliozy mogą przybierać nietypową postać — od problemów żołądkowo-jelitowych, przez nadpobudliwość ruchową, po zaburzenia obsesyjno-kompulsywne.

Jakie objawy powinny niepokoić?
Zaatakowane przez boreliozę serce może dawać różne, często niespecyficzne sygnały. – U pacjentów pojawia się uczucie przewlekłego zmęczenia, gorsza tolerancja wysiłku, bóle w klatce piersiowej, duszności, a także kołatanie serca – wylicza dr n. med. Iwona Stefania Banasiewicz-Szkróbka. W przypadku zapalenia mięśnia sercowego lub kardiomiopatii rozstrzeniowej może dojść do zwiększenia częstości oddechów, zawrotów głowy, a nawet obrzęków nóg i kostek. Objawy bywają mylące, dlatego zanim postawi się diagnozę boreliozy z zajęciem serca, konieczne jest wykluczenie innych chorób dających podobne symptomy, takich jak choroby nowotworowe, niedoczynność tarczycy czy zawał serca.

Diagnostyka
W przypadku podejrzenia powikłań kardiologicznych boreliozy konieczne jest wykonanie szeregu badań. Podstawą jest klasyczne EKG, które pozwala wykryć zaburzenia rytmu, szczególnie bloki przewodzenia, charakterystyczne dla boreliozowego zapalenia serca. – W wielu przypadkach niezbędny jest również przedłużony zapis EKG oraz test wysiłkowy – dodaje ekspertka American Heart of Poland. Przydatne bywają także badania echokardiograficzne, a w trudniejszych przypadkach – rezonans magnetyczny serca.

Jak zmniejszyć ryzyko zakażenia?
Aby nie dopuścić do powikłań, najlepiej w ogóle nie dać się ugryźć kleszczowi. Wybierając się do lasu czy na łąkę, warto pamiętać o długich spodniach, zakrytym obuwiu i odzieży o śliskiej fakturze, po której kleszcze mają trudności z przemieszczaniem się. – Po powrocie do domu należy bardzo dokładnie obejrzeć całe ciało, a w przypadku znalezienia kleszcza usunąć go jak najszybciej i w sposób prawidłowy – mówi dr n. med. Iwona Stefania Banasiewicz-Szkróbka.

Przed spacerem warto też zabezpieczyć skórę i ubranie środkami odstraszającymi owady, pamiętając jednak, że nie każdy preparat nadaje się dla najmłodszych dzieci i niemowląt. Najważniejsze jest jednak, by nie bagatelizować żadnych niepokojących objawów, które mogą wskazywać na boreliozę. Im szybciej zostanie podjęte leczenie, tym mniejsze ryzyko, że choroba rozwinie się do niebezpiecznej fazy przewlekłej i zagrozi sercu.
źródło: AHP
Tomografia komputerowa tętnic wieńcowych to jedno z najnowocześniejszych i najbardziej precyzyjnych narzędzi diagnostycznych, ogrywających kluczową rolę w nieinwazyjnej diagnostyce choroby niedokrwiennej serca, zastępując zgodnie z wytycznymi, mało czułą i swoistą próbę wysiłkową. Uzyskanie formalnych kompetencji w zakresie przeprowadzania i interpretacji tych badań bezpośrednio kardiologom to przełomowy krok w organizacji opieki zdrowotnej w Polsce, jak i istotne odciążenie specjalistów radiologii. Zmiana ta może znacząco usprawnić proces leczenia największej grupy chorych w kraju.
Nowoczesna diagnostyka kardiologiczna zyskuje nowe możliwości dzięki zaawansowanym technologiom obrazowania. Tomografia tętnic wieńcowych stanowi kluczowe narzędzia w precyzyjnym diagnozowaniu i monitorowaniu choroby niedokrwiennej serca. Ta nieinwazyjna metoda diagnostyczna pozwala na szczegółową ocenę struktury i funkcji serca, a także na szybkie i dokładne wykrywanie zmian w tętnicach wieńcowych.

W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad rozporządzeniem zmieniającym rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, w ramach którego specjaliści kardiologii mają otrzymać kompetencje w zakresie przeprowadzania tomografii komputerowej tętnic wieńcowych.
 
– Obecnie dostęp do obrazowanego naczyń wieńcowych bywa ograniczony, a proces uzyskania opisu stale się przedłuża, w ostatnim okresie do wielu tygodni, a nawet miesięcy. Uzyskanie formalnych kompetencji w tym zakresie przez kardiologów to przede wszystkim odciążenie radiologów, znacznie skrócenie czasu diagnostyki i usprawnienie całego procesu leczenia. To zmiana, na którą czekało zarówno środowisko medyczne, jak i sami pacjenci, dla których proponowane zmiany znacznie poprawią dostęp do wymienionego świadczenia i usprawnią cały proces diagnostyki i leczenia, zmniejszą obciążenia inwazyjną koronarografią diagnostyczną. W Polsce dysponujemy odpowiednią liczbą kardiologów interwencyjnych czy elektrofizjologów, którzy posiadają olbrzymie doświadczenie w zakresie zaawansowanych procedur z wykorzystaniem badań obrazowych – ocenia prof. Przemysław Mitkowski, poprzedni prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Nowe rozwiązania
 
Propozycja zmiany obowiązujących regulacji prawnych, umożliwiająca kardiologom wykonywanie i interpretację badań tomografii komputerowej (TK) tętnic wieńcowych, jest szczególnie uzasadniona i pilna, co wynika również z wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) z sierpnia 2024 roku dotyczących przewlekłych zespołów wieńcowych. Wytyczne te podkreślają kluczową rolę nieinwazyjnych badań obrazowych, takich jak nieinwazyjna koronarografia, które otrzymały najwyższą klasę (klasa I) wskazań diagnostycznych.
 
Realizacja tego rozwiązania znacząco zwiększy dostępność nowoczesnej diagnostyki kardiologicznej, skróci czas oczekiwania pacjentów na wyniki badań i poprawi efektywność całego systemu opieki zdrowotnej w Polsce.
 
Dla pacjentów i dla systemu
 
Przekazanie tych kompetencji w ręce kardiologów to również poprawa koordynacji opieki i zwiększenie efektywności systemu ochrony zdrowia, jak i istotne ograniczenie hospitalizacji, co bezpośrednio przekłada się na kosztefektywność całego systemu ochrony zdrowia. To również duże wsparcie dla specjalistów radiologii i ich znaczne odciążenie z pracy, którą z powodzeniem mogą wykonywać kardiolodzy.
 
Eksperci podkreślają, że umożliwienie kardiologom przeprowadzania badania tomograficznego tętnic wieńcowych to odpowiedź na rosnące potrzeby zdrowotne społeczeństwa.
– Wprowadzenie tej zmiany nie tylko ułatwi dostęp do nowoczesnej diagnostyki, ale także pozwoli na bardziej kompleksowe podejście do leczenia pacjentów z chorobami serca i układu krążenia. Kardiolodzy są do tej roli doskonale przygotowani, bo ocena naczyń wieńcowych to nasza codzienność. Skala schorzeń sercowo – naczyniowych wymaga podjęciach każdego możliwego działania, które usprawni opiekę nad największą grupą chorych – dodaje prof. Robert Gil, prezes PTK.
 
Choroby układu krążenia wciąż pozostają główną przyczyną zgonów w Polsce, odpowiadając za niemal 50% wszystkich przypadków. Dlatego tak istotne jest, aby nowoczesne technologie diagnostyczne, takie jak tomografia tętnic wieńcowych, były szeroko dostępne i skutecznie wykorzystywane.
 
Przekazanie kompetencji kardiologom to krok naprzód w kierunku zwiększenia dostępności wysokospecjalistycznej diagnostyki i poprawy jakości leczenia. Zmiana ta jest wyrazem nowoczesnego podejścia do opieki zdrowotnej, w której kluczowe znaczenie ma szybkość, precyzja i dobro pacjenta.
 
źródło: PTK
Nawet 80 proc. pacjentów diabetologicznych ma CRM – zespół sercowo-nerkowo-metaboliczny, który prowadzi do wielochorobowości, pogorszenia jakości życia i częstszych hospitalizacji oraz sprawia, że koszty leczenia rosną 3-5 krotnie.
Eksperci z obszaru diabetologii, kardiologii i nefrologii, w trakcie posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy 26 września 2024 r. wskazali, że nadrzędnym celem leczenia cukrzycy jest redukcja wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych oraz przewlekłej choroby nerek, a w konsekwencji wydłużenie życia pacjentów.

Prof. Grzegorz Dzida, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, wskazał, że od 10 lat są dostępne flozyny – leki z grupy przeciwcukrzycowych, które zastosowane na wczesnym etapie mogą zapobiec powikłaniom.

„Przyczynkiem do opisania zespołu CRM było pojawienie się w 2014 r. nowej klasy leków, zwanych flozynami. Flozyny przez to, że wywoływały cukromocz, obniżały stężenie glukozy we krwi, co prowadziło do spadku wagi pacjenta, a działanie moczopędne sprawiało, że usuwały także nadmiar sodu z organizmu, obniżając ciśnienie i poprawiając pracę nerek” – tłumaczył ekspert.

Dodał, że flozyny obniżają glikemię już po trzech dniach, a po kilku tygodniach stosowania maleje ryzyko zgonu z powodów sercowo-naczyniowych lub niewydolności nerek.

CRM jest schorzeniem wynikającym z powiązań pomiędzy cukrzycą a chorobami serca, nerek czy otyłością. Cukrzyca uszkadza naczynia krwionośne, dlatego osoby z cukrzycą są bardziej od innych narażone m.in. na udar mózgu, miażdżycę czy zawał serca. Innym schorzeniem może być przewlekła choroba nerek (PChN) obejmująca zmiany morfologiczne i czynnościowe, które zachodzą w nerkach.

„Podwyższone stężenie glukozy we krwi i jej toksyczność działa na wszystkie tkanki i narządy, które są ukrwione” – mówił prof. Dzida.

Ekspert wyjaśnił, że krew, wraz z zawartą w niej glukozą, płynie przez wszystkie narządy, jednak najbardziej zagrożone jest serce i nerki. A ponieważ nie wiadomo, które powikłanie u danego pacjenta wystąpi jako pierwsze, najważniejsza jest kompleksowa ocena pacjenta pod kątem poszukiwania powikłań narządowych.

„Ocena niewydolności serca i niewydolności nerek jest obowiązkiem diabetologa lub lekarza POZ. Dlatego u każdego pacjenta z cukrzycą jak najwcześniej wykonujemy badania funkcji nerek: eGFR i stosunku albuminy do kreatyniny w produkcji moczu dobowego. A jeżeli chodzi o serce, lekarz ma obowiązek rozpoznać pierwsze objawy niewydolności serca takie jak duszność czy obrzęki i pokierować pacjenta odpowiednią drogą” – podkreślił prof. Dzida.

Na skalę problemu zwrócił uwagę prof. Marcin Grabowski, kierownik I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

„Mówimy o trzech jednostkach chorobowych i jeżeli rozważymy je osobno, to mamy w Polsce 1-1,2 mln pacjentów chorych na niewydolność serca, ok. 1 mln z przewlekłą chorobą nerek i 3-4 mln pacjentów z cukrzycą. To są liczby, które wzajemnie się nie wykluczają, a wręcz potęgują” – wskazał.

Prof. Grabowski dodał, że wczesne wykrycie niepokojących objawów może opóźnić dobrnięcie pacjenta do zaawansowanego etapu choroby.

„Nie zawsze możemy uchronić pacjenta przed objawami klinicznymi, ale przynajmniej możemy spowolnić ten proces, zahamować, a u wielu chorych wręcz odwrócić. Ale z drugiej strony pacjentowi, który ma dramatyczne czynniki ryzyka w postaci otyłości, hiperglikemii i bardzo wysokiego ciśnienia nie można powiedzieć >>Proszę to zredukować. Jak? – to już nie mój problem<<. Mówmy raczej: spróbujmy to zredukować o 25 proc., o 50 proc. i dążmy do tego celu” – stwierdził prof. Grabowski.

Dr Robert Małecki, kierownik Oddziału Nefrologii i Stacji Dializ w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym w Warszawie zwrócił uwagę, że najmłodsi pacjenci z CRM, u których wraz z cukrzycą rozwinęła się przewlekła choroba nerek, jeżeli nie są odpowiednio leczeni, tracą kilkanaście lat ze swojego życia.

„Pacjent nieleczony traci przesączanie kłębuszkowe z ogromną szybkością, ale gdy zaczyna być prawidłowo leczony, rokuje lepiej, a utrata przesączania kłębuszkowego spada niemal do poziomu fizjologicznego. Na terapii flozyną najszybciej zyskują najciężej chorzy, jednak gdybyśmy mogli leczyć na etapie najwcześniejszym, kiedy nerki są jeszcze sprawne, to ci lżej chorzy też na tym skorzystają” – wyjaśnił dr Małecki.

W opinii Moniki Kaczmarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków (PSD), pacjenci objęci ryzykiem potrzebują kompleksowej opieki zdrowotnej.

„To są bardzo groźne powikłania, często wykrywane w stadium zaawansowanym. Pacjenci nie wiedzą, gdzie się udać, aby skorzystać z opieki koordynowanej, gdzie z niej skorzystać. Dlatego stworzyliśmy mapę drogową do popularyzacji tego rozwiązania w POZ. Bo trzeba działać na wczesnym etapie” – podkreśliła prezes PSD.

Dodała, że Polskie Stowarzyszenie Diabetyków edukuje pacjentów, żeby przede wszystkim byli szczerzy w rozmowie z lekarzem – nie wymagali, nie byli roszczeniowi, ale żeby w gabinecie odbywał się dialog.

Źródło: PAP MediaRoom

Uważa się, że mężczyźni są bardziej przejęci stanem swego zdrowia niż kobiety. Cóż z tego, kiedy do lekarza im nie po drodze. Mimo że obawiają się chorób układu sercowo-naczyniowego, u kardiologa ani razu w życiu nie była ponad połowa panów po czterdziestce (57%). Wizyty u urologa są niestety jeszcze rzadsze: aż 2/3 mężczyzn nigdy nie przestąpiło progu gabinetu urologicznego. Dlaczego panowie unikają wizyty u urologa? Najczęściej wymienianymi powodami są: wstyd i skrępowanie, obawa przed dyskomfortem podczas badania oraz strach przed zdiagnozowaniem poważnej choroby. To informacje, jakie przynosi Raport opracowany w ramach kampanii „Zdrowie? Męska Sprawa!” , mającej na celu zachęcić mężczyzn do urologicznych badań kontrolnych. 

Gdzie to my mamy tę prostatę?

W badaniu pojawiło się pytanie sondujące ogólną znajomość męskiej anatomii. Jeśli chodzi o jądra, prostatę czy nasieniowód w większości przypadków nie było problemu, aby zakwalifikować je jako typowo męskie organy. Większe wątpliwości wzbudził pęcherz moczowy: 10% mężczyzn uważa, że jest to organ występujący tylko u płci męskiej. Jednak z określeniem prawidłowego rozmiaru prostaty nie poszło już tak łatwo. Tylko 48%, mając do wyboru orzech laskowy, orzech włoski i cytrynę, wytypowało prawidłową odpowiedź. Oznacza to, że większość (52%) mężczyzn bardzo niewiele wie o tym organie, bo dla takiego samego odsetka panów tajemnicą pozostaje także funkcja prostaty.

A do urologa to z jakim schorzeniem?

O ile istnieje powszechna zgoda, że lekarzem specjalistą od spraw kobiecych jest ginekolog, to w przypadku mężczyzn i męskich spraw opinie respondentów nie były już tak klarowne. Co prawda blisko 2/3 kobiet (część pytań w badaniu była kierowana do obu płci) była skłonna właśnie w urologu dostrzegać specjalistę od męskiego zdrowia, to w przypadku samych mężczyzn tego zdania była zaledwie 1/3 panów (33%). Można się zatem zastanawiać, czy panowie wiedzą czym dokładnie zajmuje się urolog? Dla 85% mężczyzn głównym powodem udania się do urologa są problemy z opróżnianiem pęcherza moczowego, dla 48% problemy z nerkami, a dla 36% problemy z erekcją. Możliwość, że do urologa warto wybrać się z problemami z prostatą zaznaczyło jedynie… 1%. Dlaczego? Nie jest wykluczone, że dla wielu respondentów problemy z opróżnianiem pęcherza, za które często odpowiedzialny jest właśnie przerost gruczołu krokowego, nie są wcale automatycznie kojarzone z… prostatą!

Co ty wiesz o objawach schorzeń urologicznych?

Spontaniczna znajomość objawów, które powinny niepokoić, bo mogą wskazywać na przerost gruczołu krokowego nie pozostawia złudzeń co do wiedzy panów. 72% mężczyzn przyznało, że nie umiałoby rozpoznać symptomów przerostu prostaty albo nie miałoby w tej kwestii pewności. Przy pytaniu wspomaganym było już znacznie lepiej: 75% wskazało zwiększoną częstotliwość oddawania moczu, a 66% przerywany strumień moczu oraz potrzebę oddawania moczu w nocy. Na te nienajgorsze uśrednione wyniki spory wpływ miała najstarsza grupa respondentów, czyli mężczyzn 55+. Ich wiedza o symptomach przerostu gruczołu krokowego jest średnio o 20 punktów procentowych większa niż ma to miejsce wśród mężczyzn poniżej 45 roku życia. O tym, że przy pytaniach z gotowymi odpowiedziami do wyboru jest możliwość „wstrzelenia się” nie zawsze w prawidłową odpowiedź niech świadczy to, że 10% respondentów jako symptom przerostu prostaty wskazało „świąd jąder”, dając nabrać się na zastawioną w kwestionariuszu „pułapkę”.

Kiedy konsultacja z lekarzem staje się niezbędna?

Zdaniem wielu panów, nie tak szybko. Przy nasilających się problemach z oddawaniem moczu i jednoczesnym parciu na pęcherz 33% mężczyzn poczekałoby co najmniej 2 miesiące z wizytą u lekarza, bo przecież dolegliwości mogą ustąpić same. Kolejne 7% wstrzymałoby się z tą decyzją nawet przez pół roku. Niewiele szybciej mężczyźni udaliby się do lekarza przy pojawieniu się bólu i pieczenia podczas oddawania moczu. Dla 36% takie dolegliwości wymagają przemyślenia, a proces decyzyjny może potrwać 2 miesiące lub dłużej. Co najszybciej zaniepokoiłoby mężczyzn i skłoniło do szybkiej konsultacji z lekarzem? Przy zauważeniu krwi w moczu 85%, przynajmniej deklaratywnie, optowałoby za natychmiastową wizytą u lekarza. Ale i tutaj warto pamiętać o tych 15%, które i w tym przypadku czekałoby aż „samo przejdzie”. 

Wizyta u urologa – czy jest czego się bać?

Zdaniem 11% mężczyzn chyba tak, bo przy pierwszych niepokojących objawach szukaliby pomocy w Internecie, u żony czy partnerki bądź też wśród innych bliskich. 47% poszłoby po poradę do lekarza pierwszego kontaktu. Co stresuje mężczyzn najbardziej, kiedy myślą u urologu? Badanie per rectum (26%) i badanie cystoskopem przez cewkę moczową (25%), ale dla co piątego mężczyzny (22%) sama wizyta jest stresem. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że ich wyobrażenia o badaniach, nie mają odzwierciedlenia w obecnych standardach leczenia. Od 2022 r. weszła w życie refundacja cystoskopii giętkiej przy użyciu ultracienkiego sprzętu, który znacząco zmniejsza dyskomfort pacjenta i czyni badanie bezbolesnym. 55% ankietowanych przyznało, że wiedząc o tym byliby skłonni szybciej umówić się do urologa, a kolejne 15% dokładnie sprawdziłoby, jakiego sprzętu używają lekarze w danej przychodni. 30% mężczyzn przyznało jednak, że nawet nowoczesny sprzęt diagnostyczny i maksymalny komfort badania nie zachęciłyby ich do wizyty u urologa.

Pełna wersja Raportu „Zdrowie? Męska Sprawa”: plik PDF do pobrania TUTAJ

Kampania „Zdrowie? Męska Sprawa!” realizowana jest pod patronatem Polskiego Towarzystwa Urologicznego. Program został zainaugurowany z początkiem maja br. niestandardową kampanią plakatową w męskich publicznych toaletach polskich miast, które to plakaty, odwołując się do wspólnych wspomnień z młodości mężczyzn w wieku 40+, zachęcają ich do wizyty kontrolnej u urologa.

źródło: PTU
Nowości w farmakoterapii, elektroterapii, podstawowej opiece zdrowotnej oraz warsztaty z zakresu ratownictwa medycznego będą stanowiły główne bloki tematyczne grupy konferencji pod wiodącym tytułem „Co nowego w elektroterapii? I nie tylko”, która odbędzie się w dniach 16-17 grudnia 2022 r. Wybrane wykłady i warsztaty odbędą się w formule stacjonarnej, inne będą transmitowane poprzez dedykowaną platformę online. Na spotkanie naukowe poświęcone nowym technologiom lekowym i nielekowym stosowanym w opiece nad pacjentem ze schorzeniami serca i naczyń zaprasza prof. dr hab. n. med. Zbigniew Kalarus, kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.
W dniach 16-17 grudnia odbędzie się cykl wydarzeń edukacyjnych skierowanych do środowiska medycznego, którego tematem przewodnim będą nowości w zakresie lekowych i nielekowych technologii oraz form opieki stosowanych u pacjentów ze schorzeniami układu sercowo-naczyniowego.

Co nowego w elektroterapii?
Od 16 do 17 grudnia 2022 roku w Hotelu Gołębiewskim w Wiśle w formule stacjonarnej odbędzie się Konferencja „Co nowego w elektroterapii?”, poświęcona zagadnieniom z zakresu diagnostyki i terapii arytmii.
– Zaburzenia rytmu serca stanowią obecnie jeden z najważniejszych problemów, z jakim w codziennej praktyce klinicznej spotyka się współczesny kardiolog. Jednocześnie postęp w dziedzinie elektrofizjologii i elektroterapii jest tak dynamiczny, że opracowywane nowe technologie pozwalają nam coraz skuteczniej i efektywniej leczyć coraz liczniejszą grupę pacjentów – także tych chorych, dla których jeszcze zaledwie kilkanaście lat temu medycyna nie miała optymalnej propozycji terapeutycznej – mówi prof. dr hab. n. med. Zbigniew Kalarus, kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.

Program i rejestracja: https://nowosciwelektroterapii.pl/

Konferencja „Co nowego w elektroterapii? I nie tylko” uzyskała patronat Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Co nowego w farmakoterapii?
Nowości i przełomy w farmakoterapii będą tematem przewodnim Konferencji „Co nowego w farmakoterapii?”, która odbędzie się w formule online w dniach 16-17 listopada.
Aktualna pozycja beta-adrenolityków w wytycznych naukowych, kryteria refundacji flozyn, warunki optymalnej farmakoterapii nadciśnienia tętniczego oraz zaburzeń lipidowych to przykładowe tematy z agendy grudniowej konferencji.
Program i rejestracja: https://nowosciwfarmakoterapii.pl/

Nowości w praktyce lekarza POZ
„Nowe polskie stanowisko dotyczące rozpoznawania i postępowania w zespole metabolicznym 2022” – od panelu dyskusyjnego o tym tytule rozpocznie się Konferencja „Co nowego w praktyce lekarza POZ?”, która odbędzie się w formule stacjonarnej w Hotelu Gołębiewskim w Wiśle w sobotę 17 grudnia 2022. Inne aktualne tematy, które zostaną poruszone podczas stacjonarnego spotkania naukowego lekarzy rodzinnych i lekarzy innych specjalizacji to między innymi: nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca, migotanie przedsionków, zaburzenia lipidowe, depresja, prewencja udaru mózgu oraz wskazania do zabiegów elektroterapii. 
Program i rejestracja: https://nowosciwpoz.pl/

Zimowa kardiologiczna szkoła ratowników medycznych
Postępowanie u pacjentów z zawałem serca, burzą elektryczną i innymi zaburzeniami rytmu serca oraz z niewydolnością serca będą jednymi z przewodnich tematów „Zimowej kardiologicznej szkoły ratowników medycznych”, która odbędzie się w formule stacjonarnej w Hotelu Gołębiewskim w Wiśle w dniach 16-17 grudnia 2022 r. Punkt odniesienia do dyskusji o aktualnych wyzwaniach z zakresu ratownictwa medycznego będą stanowić: aktualny stan wiedzy w kardiologii i ratownictwie medycznym, obowiązujące przepisy prawa i codzienna praktyka ratownicza.
Program wydarzenia: https://szkolaratownikow.faktymedyczne.pl/

– Możliwość omówienia i przedyskutowania najnowszej wiedzy naukowej oraz nowinek technologicznych stosowanych w diagnostyce i terapii pacjentów ze schorzeniami serca i naczyń z najwybitniejszymi ekspertami z Polski i zza granicy stanowi cenną i nieodłączną część dorocznych spotkań naukowych w Wiśle. Wraz z Zespołem serdecznie zapraszam do udziału i cieszę się na spotkanie – mówi prof. dr hab. n. med. Zbigniew Kalarus.

Kontakt z Organizatorem:
https://nowosciwelektroterapii.pl/#contact
 
Nowości w farmakoterapii, elektroterapii, podstawowej opiece zdrowotnej oraz warsztaty z zakresu ratownictwa medycznego będą stanowiły główne bloki tematyczne grupy konferencji pod wiodącym tytułem „Co nowego w elektroterapii? I nie tylko”, która odbędzie się w dniach 16-17 grudnia 2022 r. Wybrane wykłady i warsztaty odbędą się w formule stacjonarnej, inne będą transmitowane poprzez dedykowaną platformę online. Na spotkanie naukowe poświęcone nowym technologiom lekowym i nielekowym stosowanym w opiece nad pacjentem ze schorzeniami serca i naczyń zaprasza prof. dr hab. n. med. Zbigniew Kalarus, kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.
W dniach 16-17 grudnia odbędzie się cykl wydarzeń edukacyjnych skierowanych do środowiska medycznego, którego tematem przewodnim będą nowości w zakresie lekowych i nielekowych technologii oraz form opieki stosowanych u pacjentów ze schorzeniami układu sercowo-naczyniowego.

Co nowego w elektroterapii?
Od 16 do 17 grudnia 2022 roku w Hotelu Gołębiewskim w Wiśle w formule stacjonarnej odbędzie się Konferencja „Co nowego w elektroterapii?”, poświęcona zagadnieniom z zakresu diagnostyki i terapii arytmii.
– Zaburzenia rytmu serca stanowią obecnie jeden z najważniejszych problemów, z jakim w codziennej praktyce klinicznej spotyka się współczesny kardiolog. Jednocześnie postęp w dziedzinie elektrofizjologii i elektroterapii jest tak dynamiczny, że opracowywane nowe technologie pozwalają nam coraz skuteczniej i efektywniej leczyć coraz liczniejszą grupę pacjentów – także tych chorych, dla których jeszcze zaledwie kilkanaście lat temu medycyna nie miała optymalnej propozycji terapeutycznej – mówi prof. dr hab. n. med. Zbigniew Kalarus, kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.

Program i rejestracja: https://nowosciwelektroterapii.pl/

Konferencja „Co nowego w elektroterapii? I nie tylko” uzyskała patronat Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Co nowego w farmakoterapii?
Nowości i przełomy w farmakoterapii będą tematem przewodnim Konferencji „Co nowego w farmakoterapii?”, która odbędzie się w formule online w dniach 16-17 listopada.
Aktualna pozycja beta-adrenolityków w wytycznych naukowych, kryteria refundacji flozyn, warunki optymalnej farmakoterapii nadciśnienia tętniczego oraz zaburzeń lipidowych to przykładowe tematy z agendy grudniowej konferencji.
Program i rejestracja: https://nowosciwfarmakoterapii.pl/

Nowości w praktyce lekarza POZ
„Nowe polskie stanowisko dotyczące rozpoznawania i postępowania w zespole metabolicznym 2022” – od panelu dyskusyjnego o tym tytule rozpocznie się Konferencja „Co nowego w praktyce lekarza POZ?”, która odbędzie się w formule stacjonarnej w Hotelu Gołębiewskim w Wiśle w sobotę 17 grudnia 2022. Inne aktualne tematy, które zostaną poruszone podczas stacjonarnego spotkania naukowego lekarzy rodzinnych i lekarzy innych specjalizacji to między innymi: nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca, migotanie przedsionków, zaburzenia lipidowe, depresja, prewencja udaru mózgu oraz wskazania do zabiegów elektroterapii. 
Program i rejestracja: https://nowosciwpoz.pl/

Zimowa kardiologiczna szkoła ratowników medycznych
Postępowanie u pacjentów z zawałem serca, burzą elektryczną i innymi zaburzeniami rytmu serca oraz z niewydolnością serca będą jednymi z przewodnich tematów „Zimowej kardiologicznej szkoły ratowników medycznych”, która odbędzie się w formule stacjonarnej w Hotelu Gołębiewskim w Wiśle w dniach 16-17 grudnia 2022 r. Punkt odniesienia do dyskusji o aktualnych wyzwaniach z zakresu ratownictwa medycznego będą stanowić: aktualny stan wiedzy w kardiologii i ratownictwie medycznym, obowiązujące przepisy prawa i codzienna praktyka ratownicza.
Program wydarzenia: https://szkolaratownikow.faktymedyczne.pl/

– Możliwość omówienia i przedyskutowania najnowszej wiedzy naukowej oraz nowinek technologicznych stosowanych w diagnostyce i terapii pacjentów ze schorzeniami serca i naczyń z najwybitniejszymi ekspertami z Polski i zza granicy stanowi cenną i nieodłączną część dorocznych spotkań naukowych w Wiśle. Wraz z Zespołem serdecznie zapraszam do udziału i cieszę się na spotkanie – mówi prof. dr hab. n. med. Zbigniew Kalarus.

Kontakt z Organizatorem:
https://nowosciwelektroterapii.pl/#contact
 
Corocznie, od 22 lat, ostatnia niedziela września jest w różnym krajach obchodzona pod znakiem serca – wszystko to za sprawą Światowego Dnia Serca. To doskonała okazja, by nie tylko poszerzyć swoją wiedzę na temat tego wyjątkowego i niezwykle pracowitego narządu, ale również, by w praktyce zacząć bardziej dbać o jego zdrowie. O tym, jak to zrobić, opowiada dr n. med. Janusz Prokopczuk, kardiolog, Grupa American Heart of Poland.
Choroby układu krążenia są w Polsce główną przyczyną zachorowań i zgonów u dorosłych, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Szacuje się, że stanowią one 40% wszystkich przyczyn zgonów, a po 65 roku życia – aż 53%. Corocznie z tego powodu umiera w Polsce ponad 170 tys. osób. Jednak, jak podkreśla dr n.med. Janusz Prokopczuk, według badań za rozwój chorób układu krążenia tylko w 30% odpowiadają czynniki genetyczne. W pozostałych 70% jest to wypadkowa warunków środowiskowych oraz naszego stylu życia. A to oznacza, że zdrowie naszego serca w znacznej mierze zależy od… nas samych.

– Niestety współczesne tempo życia i wysoka ekspozycja na stres sprawiają, że często nie poświęcamy naszemu organizmowi odpowiedniej uwagi. W efekcie coraz częściej możemy obserwować, że choroby związane z sercem dotykają również młodych ludzi. Dlatego tak ważne są dla nas takie inicjatywy jak Światowy Dzień Serca, podczas których staramy się propagować wiedzę na temat tego, jak funkcjonuje serce i jak na jego pracę mogą wpływać różnego rodzaju czynniki – podkreśla kardiolog.

Pamiętajmy o badania kontrolnych
Serce to organ, który przez cały czas wykonuje cykliczną pracę, i stanowi kluczowy element układu krążenia. W ciągu ludzkiego życia przeciętnej długości kurczy się średnio 2,5–3,5 mld razy. W związku z tym, im niższe jest nasze tętno spoczynkowe – w rozsądnych granicach – tym dłużej żyjemy. Prawidłowy przedział tętna mieści się w przedziale 60 – 100 uderzeń na minutę, przeciętnie jest to 70 -75 uderzeń/minutę. Stąd też prawidłowe ciśnienie krwi oraz puls są podstawowym miernikiem pracy naszego serca.

 – Pamiętajmy, by regularnie sprawdzać obie te wartości, kontrolując w ten sposób swoją formę i zdrowie. Ponadto nie należy zapomnieć o regularnych badaniach kardiologicznych – apeluje Janusz Prokopczuk. – Profilaktyczną wizytę u kardiologa warto odbyć już po 30 roku życia. Pierwsze EKG należy wykonać po 20. roku życia. Od 20. roku życia powinniśmy również wykonywać profil lipidowy co 4-6 lat, natomiast u pacjentów kardiologicznych oraz z cukrzycą profil taki należy wykonywać raz w roku. Innym parametrem, który jest szczególnie istotny, jest ciśnienie tętnicze krwi – optymalne wynosi mniej niż 120/80. Jest to badanie, które możemy przeprowadzić samodzielnie – w przypadku podejrzenia nieprawidłowości funkcjonowania układu krążenia warto je wykonywać dwa razy dziennie: rano i wieczorem, a wyniki notować – wyjaśnia.
 
Ćwiczenia i dieta
Serce kocha ruch, a jego wrogiem jest zbyt duża masa ciała, siedzący tryb życia i nadmierne spożywanie niezdrowej, wysoko przetworzonej żywności. Produkty zalecane w diecie zdrowej dla serca to przede wszystkim warzywa i owoce, produkty zbożowe, chude mięso, ryby oraz orzechy. Ograniczyć powinniśmy natomiast spożycie czerwonego mięsa, tłuszczów zwierzęcych, słodyczy i napojów słodzonych oraz dań typu fast food. Uważajmy również na nadmierne stosowanie soli, którą warto zastąpić np. ziołami i innymi przyprawami.

 – Dla naszego serca – a w szerszej perspektywie całego organizmu – niezwykle istotny jest regularny trening. Aktywność fizyczna wzmacnia serce oraz stymuluje sieć naczyń krwionośnych i poprawia ich funkcje, dzięki czemu do tego narządu dociera więcej krwi bogatej w tlen. Dyscypliny, które mogą uprawiać nawet osoby z chorobami serca, to te sporty, które nie są nadmiernie obciążające, ale za to angażują całe ciało, jak np. pływanie, taniec, jazda na rowerze czy coraz bardziej popularny nordic walking – tłumaczy kardiolog American Heart of Poland.

Uwaga na stres i używki
Jednym z bardzo istotnych czynników wpływających na pracę naszego układu krążenia pozostaje stres. Choć krótkotrwale działa on nas mobilizująco, to jeśli jego oddziaływanie się przedłuża, staje się on destrukcyjny dla naszego organizmu. Dla naszego zdrowia zdecydowanie powinniśmy całkowicie zrezygnować też z używek – nawet, jeśli pozornie wydaje nam się, że działają one na nas uspokajająco.

– Kategorycznie powinniśmy unikać wszelkiego rodzaju toksyn uszkadzających serce. Nie palmy papierosów, w tym również e-papierosów i unikajmy biernego wdychania dymu tytoniowego. Trucizną dl serca jest również alkohol, nie wspominając już o różnego rodzaju narkotykach i substancjach psychoaktywnych. Pamiętajmy, że raz uszkodzone serce nie wróci już do swojego stanu idealnego. – przestrzega kardiolog.

źródło: AHoP
Corocznie, od 22 lat, ostatnia niedziela września jest w różnym krajach obchodzona pod znakiem serca – wszystko to za sprawą Światowego Dnia Serca. To doskonała okazja, by nie tylko poszerzyć swoją wiedzę na temat tego wyjątkowego i niezwykle pracowitego narządu, ale również, by w praktyce zacząć bardziej dbać o jego zdrowie. O tym, jak to zrobić, opowiada dr n. med. Janusz Prokopczuk, kardiolog, Grupa American Heart of Poland.
Choroby układu krążenia są w Polsce główną przyczyną zachorowań i zgonów u dorosłych, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Szacuje się, że stanowią one 40% wszystkich przyczyn zgonów, a po 65 roku życia – aż 53%. Corocznie z tego powodu umiera w Polsce ponad 170 tys. osób. Jednak, jak podkreśla dr n.med. Janusz Prokopczuk, według badań za rozwój chorób układu krążenia tylko w 30% odpowiadają czynniki genetyczne. W pozostałych 70% jest to wypadkowa warunków środowiskowych oraz naszego stylu życia. A to oznacza, że zdrowie naszego serca w znacznej mierze zależy od… nas samych.

– Niestety współczesne tempo życia i wysoka ekspozycja na stres sprawiają, że często nie poświęcamy naszemu organizmowi odpowiedniej uwagi. W efekcie coraz częściej możemy obserwować, że choroby związane z sercem dotykają również młodych ludzi. Dlatego tak ważne są dla nas takie inicjatywy jak Światowy Dzień Serca, podczas których staramy się propagować wiedzę na temat tego, jak funkcjonuje serce i jak na jego pracę mogą wpływać różnego rodzaju czynniki – podkreśla kardiolog.

Pamiętajmy o badania kontrolnych
Serce to organ, który przez cały czas wykonuje cykliczną pracę, i stanowi kluczowy element układu krążenia. W ciągu ludzkiego życia przeciętnej długości kurczy się średnio 2,5–3,5 mld razy. W związku z tym, im niższe jest nasze tętno spoczynkowe – w rozsądnych granicach – tym dłużej żyjemy. Prawidłowy przedział tętna mieści się w przedziale 60 – 100 uderzeń na minutę, przeciętnie jest to 70 -75 uderzeń/minutę. Stąd też prawidłowe ciśnienie krwi oraz puls są podstawowym miernikiem pracy naszego serca.

 – Pamiętajmy, by regularnie sprawdzać obie te wartości, kontrolując w ten sposób swoją formę i zdrowie. Ponadto nie należy zapomnieć o regularnych badaniach kardiologicznych – apeluje Janusz Prokopczuk. – Profilaktyczną wizytę u kardiologa warto odbyć już po 30 roku życia. Pierwsze EKG należy wykonać po 20. roku życia. Od 20. roku życia powinniśmy również wykonywać profil lipidowy co 4-6 lat, natomiast u pacjentów kardiologicznych oraz z cukrzycą profil taki należy wykonywać raz w roku. Innym parametrem, który jest szczególnie istotny, jest ciśnienie tętnicze krwi – optymalne wynosi mniej niż 120/80. Jest to badanie, które możemy przeprowadzić samodzielnie – w przypadku podejrzenia nieprawidłowości funkcjonowania układu krążenia warto je wykonywać dwa razy dziennie: rano i wieczorem, a wyniki notować – wyjaśnia.
 
Ćwiczenia i dieta
Serce kocha ruch, a jego wrogiem jest zbyt duża masa ciała, siedzący tryb życia i nadmierne spożywanie niezdrowej, wysoko przetworzonej żywności. Produkty zalecane w diecie zdrowej dla serca to przede wszystkim warzywa i owoce, produkty zbożowe, chude mięso, ryby oraz orzechy. Ograniczyć powinniśmy natomiast spożycie czerwonego mięsa, tłuszczów zwierzęcych, słodyczy i napojów słodzonych oraz dań typu fast food. Uważajmy również na nadmierne stosowanie soli, którą warto zastąpić np. ziołami i innymi przyprawami.

 – Dla naszego serca – a w szerszej perspektywie całego organizmu – niezwykle istotny jest regularny trening. Aktywność fizyczna wzmacnia serce oraz stymuluje sieć naczyń krwionośnych i poprawia ich funkcje, dzięki czemu do tego narządu dociera więcej krwi bogatej w tlen. Dyscypliny, które mogą uprawiać nawet osoby z chorobami serca, to te sporty, które nie są nadmiernie obciążające, ale za to angażują całe ciało, jak np. pływanie, taniec, jazda na rowerze czy coraz bardziej popularny nordic walking – tłumaczy kardiolog American Heart of Poland.

Uwaga na stres i używki
Jednym z bardzo istotnych czynników wpływających na pracę naszego układu krążenia pozostaje stres. Choć krótkotrwale działa on nas mobilizująco, to jeśli jego oddziaływanie się przedłuża, staje się on destrukcyjny dla naszego organizmu. Dla naszego zdrowia zdecydowanie powinniśmy całkowicie zrezygnować też z używek – nawet, jeśli pozornie wydaje nam się, że działają one na nas uspokajająco.

– Kategorycznie powinniśmy unikać wszelkiego rodzaju toksyn uszkadzających serce. Nie palmy papierosów, w tym również e-papierosów i unikajmy biernego wdychania dymu tytoniowego. Trucizną dl serca jest również alkohol, nie wspominając już o różnego rodzaju narkotykach i substancjach psychoaktywnych. Pamiętajmy, że raz uszkodzone serce nie wróci już do swojego stanu idealnego. – przestrzega kardiolog.

źródło: AHoP
Czas letni, w szczególności wakacyjny to wyczekiwany okres, podczas którego często planujemy sobie urlop, żeby zapomnieć o troskach dnia codziennego, zebrać energię, czy też uzupełnić zapas witaminy D podczas słonecznych kąpieli. Im jednak bliżej końca urlopu, tym stajemy się coraz bardziej spięci na myśl o powrocie do codziennej pracy. Dla większości z nas nie jest to nigdy proste. Jak zaadaptować się na nowo do swoich obowiązków? Tłumaczy prof. dr hab. n. med. Piotr Buszman, kardiolog inwazyjny z Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, Grupy American Heart of Poland.
Stres ma dwa oblicza: na krótką metę może być mobilizujący, ale jego nadmiar zdecydowanie wpływa negatywnie na organizm. Silny i długotrwały jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju chorób układu krążenia. Podnosi ciśnienie tętnicze krwi, co negatywnie wpływa na stan tętnic, tętno oraz zaburza równowagę pracy serca. Przewlekłe reakcje stresowe powodują także upośledzenie funkcji śródbłonka oraz zaburzenia krzepnięcia krwi. W dłuższej perspektywie może przyczyniać się do procesów miażdżycowych.
 
– Zakończenie urlopu może być niezwykle trudne. Jest to uzasadnione z naukowego punktu widzenia – powrót do pracy po urlopie jest czynnikiem stresowym, gdy po okresie wypoczynku, nadchodzi ten moment, kiedy musimy powrócić do pracy. Badania wskazują, że większość zawałów występuje w poniedziałki, co może być potęgowane powrotem z wakacji – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Piotr Buszman, kardiolog inwazyjny Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, Grupy American Heart of Poland.
 
Możemy dostrzec problemy z koncentracją, mniejsza efektywność i kreatywność
 
– W pierwszych dniach po urlopie szczególnie uważajmy na naszą kondycję psychiczną i fizyczną. Stopniujmy sobie wysiłek w pracy, tak aby w miarę możliwości uniknąć dużego obciążenia organizmu już na samym początku – tłumaczy doktor.
 
Aby utrzymać dobre samopoczucie i uczucie wypoczęcia jak najdłużej po urlopie należy pamiętać o zdrowym stylu życia. Jeśli zaniedbamy te aspekty szybko staniemy się zmęczeni i rozdrażnieni, a w związku z tym będziemy również mniej efektywnie wykonywać swoją pracę.
 
– Rzucając się w wir pracy, łatwo możemy zapomnieć o regularnych posiłkach i przyjmowaniu płynów. Taka sytuacja może być kolejnym czynnikiem negatywnie wpływającym na stan naszego organizmu. Dlatego po powrocie do pracy pamiętajmy o tym, by pośród codziennych obowiązków zadbać o zdrową dietą i nawadnianie się– podkreśla profesor Buszman.
 
Po urlopie istotne jest wyznaczenie racjonalnych celów i postanowień
 
– Te zadania, które wiemy, że będą nam sprawiać więcej problemów i mogą być czynnikiem stresogennym, zaplanujmy w kolejnych dniach po powrocie z urlopu. Przez pierwszy dzień skupmy się na tym, co może być dla nas w jakiś sposób odprężające, a przynajmniej nie jest dla nas szczególnie trudne i nie będzie wymagało szczególnego wysiłku, trudniejsze prace przekładając na kolejne dni w tygodniu – radzi kardiolog.
 
Niestety mamy tendencję do myślenia intensywnie o pracy jeszcze mając kilka dni urlopu. To zachowanie nie sprzyja wakacyjnemu relaksowi. Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Piotr Buszman, to jak będziemy się czuć po wakacjach, zależy w dużej mierze od tego, w jaki sposób będziemy spędzać wolne chwile.
 
– Aby na dłużej zachować dobrą kondycję po urlopie, zadbajmy o to, by jego ostatni dni spędzić w zdrowy sposób – unikajmy np. alkoholu i papierosów. Pamiętajmy też o odpowiedniej ilości snu – uzupełnił.
 
W pierwszych dniach pracy pamiętajmy, że wskazane jest robienie przerw. Wystarczy kilka minut co 2-3 godziny, a wpłynie to pozytywnie na zdolność koncentracji i skuteczność wykonywanych obowiązków. Ważne jest również prawidłowe oddychanie. Kiedy poczujemy napięcie, wciągajmy powietrze przez 10 sekund – przez pierwsze 3 sekundy niech wypełnia przeponę, przez kolejne klatkę piersiową, na końcu górną część płuc. Usprawnia to przepływ krwi w organizmie, co pozytywnie wpływa na pracę serca i całego układu krwionośnego.
 
Pamiętajmy, aby szczególnie w tych pierwszych dniach po urlopie znaleźć czas na chwilę przyjemności. Jeśli wykonujemy pracę przy biurku pomyślmy o aktywności fizycznej. W trakcie wykonywania ćwiczeń, wzrasta czynność serca, a przez mięśnie szkieletowe, serce i skórę przepływa więcej krwi. Ta transportuje tlen i substancje odżywcze, działając pozytywnie nie tylko na największy mięsień w naszym ciele, ale również i na pracę całego organizmu.
 
Syndrom stresu pourlopowego może dotknąć osoby, które są zadowolone ze swojej pracy.
 
źródło: AHoP
Czas letni, w szczególności wakacyjny to wyczekiwany okres, podczas którego często planujemy sobie urlop, żeby zapomnieć o troskach dnia codziennego, zebrać energię, czy też uzupełnić zapas witaminy D podczas słonecznych kąpieli. Im jednak bliżej końca urlopu, tym stajemy się coraz bardziej spięci na myśl o powrocie do codziennej pracy. Dla większości z nas nie jest to nigdy proste. Jak zaadaptować się na nowo do swoich obowiązków? Tłumaczy prof. dr hab. n. med. Piotr Buszman, kardiolog inwazyjny z Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, Grupy American Heart of Poland.
Stres ma dwa oblicza: na krótką metę może być mobilizujący, ale jego nadmiar zdecydowanie wpływa negatywnie na organizm. Silny i długotrwały jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju chorób układu krążenia. Podnosi ciśnienie tętnicze krwi, co negatywnie wpływa na stan tętnic, tętno oraz zaburza równowagę pracy serca. Przewlekłe reakcje stresowe powodują także upośledzenie funkcji śródbłonka oraz zaburzenia krzepnięcia krwi. W dłuższej perspektywie może przyczyniać się do procesów miażdżycowych.
 
– Zakończenie urlopu może być niezwykle trudne. Jest to uzasadnione z naukowego punktu widzenia – powrót do pracy po urlopie jest czynnikiem stresowym, gdy po okresie wypoczynku, nadchodzi ten moment, kiedy musimy powrócić do pracy. Badania wskazują, że większość zawałów występuje w poniedziałki, co może być potęgowane powrotem z wakacji – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Piotr Buszman, kardiolog inwazyjny Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, Grupy American Heart of Poland.
 
Możemy dostrzec problemy z koncentracją, mniejsza efektywność i kreatywność
 
– W pierwszych dniach po urlopie szczególnie uważajmy na naszą kondycję psychiczną i fizyczną. Stopniujmy sobie wysiłek w pracy, tak aby w miarę możliwości uniknąć dużego obciążenia organizmu już na samym początku – tłumaczy doktor.
 
Aby utrzymać dobre samopoczucie i uczucie wypoczęcia jak najdłużej po urlopie należy pamiętać o zdrowym stylu życia. Jeśli zaniedbamy te aspekty szybko staniemy się zmęczeni i rozdrażnieni, a w związku z tym będziemy również mniej efektywnie wykonywać swoją pracę.
 
– Rzucając się w wir pracy, łatwo możemy zapomnieć o regularnych posiłkach i przyjmowaniu płynów. Taka sytuacja może być kolejnym czynnikiem negatywnie wpływającym na stan naszego organizmu. Dlatego po powrocie do pracy pamiętajmy o tym, by pośród codziennych obowiązków zadbać o zdrową dietą i nawadnianie się– podkreśla profesor Buszman.
 
Po urlopie istotne jest wyznaczenie racjonalnych celów i postanowień
 
– Te zadania, które wiemy, że będą nam sprawiać więcej problemów i mogą być czynnikiem stresogennym, zaplanujmy w kolejnych dniach po powrocie z urlopu. Przez pierwszy dzień skupmy się na tym, co może być dla nas w jakiś sposób odprężające, a przynajmniej nie jest dla nas szczególnie trudne i nie będzie wymagało szczególnego wysiłku, trudniejsze prace przekładając na kolejne dni w tygodniu – radzi kardiolog.
 
Niestety mamy tendencję do myślenia intensywnie o pracy jeszcze mając kilka dni urlopu. To zachowanie nie sprzyja wakacyjnemu relaksowi. Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Piotr Buszman, to jak będziemy się czuć po wakacjach, zależy w dużej mierze od tego, w jaki sposób będziemy spędzać wolne chwile.
 
– Aby na dłużej zachować dobrą kondycję po urlopie, zadbajmy o to, by jego ostatni dni spędzić w zdrowy sposób – unikajmy np. alkoholu i papierosów. Pamiętajmy też o odpowiedniej ilości snu – uzupełnił.
 
W pierwszych dniach pracy pamiętajmy, że wskazane jest robienie przerw. Wystarczy kilka minut co 2-3 godziny, a wpłynie to pozytywnie na zdolność koncentracji i skuteczność wykonywanych obowiązków. Ważne jest również prawidłowe oddychanie. Kiedy poczujemy napięcie, wciągajmy powietrze przez 10 sekund – przez pierwsze 3 sekundy niech wypełnia przeponę, przez kolejne klatkę piersiową, na końcu górną część płuc. Usprawnia to przepływ krwi w organizmie, co pozytywnie wpływa na pracę serca i całego układu krwionośnego.
 
Pamiętajmy, aby szczególnie w tych pierwszych dniach po urlopie znaleźć czas na chwilę przyjemności. Jeśli wykonujemy pracę przy biurku pomyślmy o aktywności fizycznej. W trakcie wykonywania ćwiczeń, wzrasta czynność serca, a przez mięśnie szkieletowe, serce i skórę przepływa więcej krwi. Ta transportuje tlen i substancje odżywcze, działając pozytywnie nie tylko na największy mięsień w naszym ciele, ale również i na pracę całego organizmu.
 
Syndrom stresu pourlopowego może dotknąć osoby, które są zadowolone ze swojej pracy.
 
źródło: AHoP
W dniach 13-15 października 2022 roku odbędzie się 12 Ogólnopolska Konferencja Naukowa SKP PTK. Tegoroczna Konferencja będzie wyjątkowa, ponieważ spotkanie będzie miało miejsce niespełna dwa miesiące po ogłoszeniu przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne i Europejskie Towarzystwo Oddechowe najnowszych wytycznych dotyczących postępowania w nadciśnieniu płucnym. Zapraszamy do rejestracji.
Koleżanki i Koledzy,
Członkowie i Sympatycy Sekcji Krążenia Płucnego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego

Zbliża się jesienna Konferencja SKP PTK i w tym roku zapraszamy Was do Warszawy w dniach 13-15 października 2022 roku.

Tegoroczna Konferencja będzie wyjątkowa, bo spotkamy się niespełna dwa miesiące po ogłoszeniu przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne i Europejskie Towarzystwo Oddechowe najnowszych wytycznych dotyczących postępowania w nadciśnieniu płucnym. Od publikacji poprzednich zaleceń minęło 7 lat, więc można spodziewać się wielu zmian i nowości. Będzie zatem o czym dyskutować, zarówno w sali obrad, jak i kuluarach. Konferencja będzie okazją do wysłuchania wykładów i dyskusji największych autorytetów w dziedzinie krążenia płucnego z Polski i zagranicy – w tym autorów wspomnianych wytycznych.

Oprócz europejskich wytycznych przedstawimy i przedyskutujemy ogłoszone w ostatnim roku stanowiska Sekcji Krążenia Płucnego PTK dotyczące postępowania w nadciśnieniu płucnym zakrzepowo-zatorowym i kwalifikacji do zabiegów przeszczepienia płuc.

Tradycyjnie wręczymy statuetkę Rycerza Prawego Serca kolejnej wyjątkowej osobie, która trwale zmieniła postępowanie w zatorowości płucnej i nadciśnieniu płucnym w wymiarze światowym. Kto to będzie przekonacie się na miejscu!
Nie zabraknie stałych punktów programu, takich jak warsztaty hemodynamiczne i echokardiograficzne, sesje pielęgniarskie, coroczne podsumowanie Ogólnopolskiej Bazy Nadciśnienia Płucnego BNP-PL, wykłady o nowościach w diagnostyce i leczeniu ostrej zatorowości płucnej oraz wspólna kolacja.

Tradycyjnie z Polskim Stowarzyszeniem Pacjentów z Nadciśnieniem Płucnym i Ich Przyjaciół włączymy się do akcji Get Breathless for Pulmonary Hypertension i powalczymy o Puchar Stowarzyszenia w zawodach sportowych. W tym roku, solidaryzując się z chorymi na nadciśnienie płucne, będziemy walczyć do utraty tchu w meczach siatkarskich.
Po dwóch latach pandemii chcielibyśmy spotkać się z każdym z Was w Warszawie, ale mamy świadomość, że przebieg kolejnych fal zakażeń może być nieprzewidywalny. Dlatego chcemy umożliwić udział w Konferencji również w formule online.
 
Do zobaczenia wkrótce!
Ewa Mroczek i Marcin Kurzyna
w imieniu Komitetu Organizacyjnego XII Konferencji SKP PTK

Link do rejestracji:
https://www.krazenieplucne.ptkardio.pl/ 

Wydarzenie pod patronatem Medicalpress.