Medicalpress
Z roku na rok w okresie jesienno-zimowym coraz częściej słyszy się o morsowaniu, czyli krótkich kąpielach w zimnej wodzie. Praktyka ta sięga już starożytnego Egiptu, i wciąż ma tylu samo zwolenników ilu zagorzałych przeciwników. Jak mówi stare polskie powiedzenie: ,,zimna woda zdrowia doda’’ – ale czy na pewno?
,,Fizjologia’’ zimowych kąpieli
 
Co się dzieje w naszym organizmie gdy zanurzamy się w lodowatej wodzie? Pierwszy kontakt – nasze serce przyspiesza, naczynia skórne zwężają się chroniąc nas przed utratą ciepła, wzrasta ciśnienie krwi. Te wszystkie reakcje związane są z nagłym skokiem hormonów ,,walki i ucieczki’’, które próbują zwalczyć swojego przeciwnika – ekstremalnie niską temperaturę. Mięśnie staczają swoją własną batalię o wytworzenie dodatkowego ciepła i zaczynają niekontrolowanie drżeć. Na krótki czas zimowej kąpieli nasz organizm mobilizuje wszystkie swoje siły by nie doprowadzić do niebezpiecznego wyziębienia.
 
Zdrowotne korzyści morsowania
 
Ta walka z zimnem brzmi przerażająco, ale wiele badań dowiodło o jej zbawiennym wpływie na nasze zdrowie, zarówno psychiczne jak i fizyczne. Morsowanie to przede wszystkim dla wielu jego fanów ogromna dawka pozytywnych emocji i zastrzyk energii na resztę dnia. Przy dłuższej praktyce, ciało adaptuje się do zimna i zyskuje większą tolerancję na chłód. Nasz układ immunologiczny również nie wychodzi z tego bez zysków – morsowanie podnosi odporność na infekcje, a literatura naukowa niejednokrotnie wspomina o mniejszej częstości zachorowań na infekcje górnych dróg oddechowych. Ale to nie koniec benefitów – kontakt z zimną wodą, a następnie ogrzanie organizmu poprawia krążenie krwi, a dla wielu osób jest to sposób na radzenie sobie z bólami związanymi ze schorzeniami reumatycznymi. Dlaczego więc, pomimo tylu dobroczynnych skutków na nasz organizm, morsowanie okiem kardiologa to synonim niebezpieczeństwa?
 
Czy morsowanie jest dla każdego?
 
Odpowiedź na to pytanie jest krótka – zdecydowanie nie. Dlatego każda osoba marząca o zostaniu ,,morsem’’ powinna najpierw skonsultować się z lekarzem, który znając historię chorób i leki zażywane przez pacjenta doradzi czy kąpiel w lodowatej wodzie się opłaci. A cena może być wysoka – taka praktyka niejedną osobę kosztowała zdrowie a nawet życie. Kto więc powinien uważać? Z pewnością osoby cierpiące na choroby układu krążenia. Wspomniane już przyspieszenie bicia serca obciąża narząd, który i tak ma już upośledzoną wydolność, co może doprowadzić do zawału serca. Również wyrzut hormonów stresu towarzyszący takiej kąpieli jest niebezpieczny dla chorujących na serce, powodując groźne dla życia arytmie. Zwężenie naczyń, a co za tym idzie zwiększenie ciśnienia tętniczego, jest zagrożeniem dla osób przewlekle borykających się z problemem nadciśnienia. Również niektóre przyjmowane na stałe leki mogą stać się argumentem na ,,nie’’. Lista przeciwskazań do morsowania jest o wiele dłuższa i nie ogranicza się jedynie do problemów kardiologicznych. Znajdują się na niej też takie schorzenia jak padaczka, borelioza i choroby tarczycy. Z zimowych kąpieli powinny zrezygnować również kobiety w ciąży i osoby starsze.
 
W lodowatej wodzie można znaleźć nie tylko liczne korzyści dla zdrowia, ale również wiele niebezpieczeństw. Dlatego każdy podejmujący morsowanie powinien najpierw udać się do lekarza, bo cenna rada specjalisty może uratować życie.
 
Bibliografia:
  1. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15253480/
  2. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33276648/
Autor: Aleksandra Bożym
Artykuł powstał przy współpracy redakcyjnej ze Studenckim Kołem Naukowym przy I Katedrze i Klinice WUM
Z roku na rok w okresie jesienno-zimowym coraz częściej słyszy się o morsowaniu, czyli krótkich kąpielach w zimnej wodzie. Praktyka ta sięga już starożytnego Egiptu, i wciąż ma tylu samo zwolenników ilu zagorzałych przeciwników. Jak mówi stare polskie powiedzenie: ,,zimna woda zdrowia doda’’ – ale czy na pewno?
,,Fizjologia’’ zimowych kąpieli
 
Co się dzieje w naszym organizmie gdy zanurzamy się w lodowatej wodzie? Pierwszy kontakt – nasze serce przyspiesza, naczynia skórne zwężają się chroniąc nas przed utratą ciepła, wzrasta ciśnienie krwi. Te wszystkie reakcje związane są z nagłym skokiem hormonów ,,walki i ucieczki’’, które próbują zwalczyć swojego przeciwnika – ekstremalnie niską temperaturę. Mięśnie staczają swoją własną batalię o wytworzenie dodatkowego ciepła i zaczynają niekontrolowanie drżeć. Na krótki czas zimowej kąpieli nasz organizm mobilizuje wszystkie swoje siły by nie doprowadzić do niebezpiecznego wyziębienia.
 
Zdrowotne korzyści morsowania
 
Ta walka z zimnem brzmi przerażająco, ale wiele badań dowiodło o jej zbawiennym wpływie na nasze zdrowie, zarówno psychiczne jak i fizyczne. Morsowanie to przede wszystkim dla wielu jego fanów ogromna dawka pozytywnych emocji i zastrzyk energii na resztę dnia. Przy dłuższej praktyce, ciało adaptuje się do zimna i zyskuje większą tolerancję na chłód. Nasz układ immunologiczny również nie wychodzi z tego bez zysków – morsowanie podnosi odporność na infekcje, a literatura naukowa niejednokrotnie wspomina o mniejszej częstości zachorowań na infekcje górnych dróg oddechowych. Ale to nie koniec benefitów – kontakt z zimną wodą, a następnie ogrzanie organizmu poprawia krążenie krwi, a dla wielu osób jest to sposób na radzenie sobie z bólami związanymi ze schorzeniami reumatycznymi. Dlaczego więc, pomimo tylu dobroczynnych skutków na nasz organizm, morsowanie okiem kardiologa to synonim niebezpieczeństwa?
 
Czy morsowanie jest dla każdego?
 
Odpowiedź na to pytanie jest krótka – zdecydowanie nie. Dlatego każda osoba marząca o zostaniu ,,morsem’’ powinna najpierw skonsultować się z lekarzem, który znając historię chorób i leki zażywane przez pacjenta doradzi czy kąpiel w lodowatej wodzie się opłaci. A cena może być wysoka – taka praktyka niejedną osobę kosztowała zdrowie a nawet życie. Kto więc powinien uważać? Z pewnością osoby cierpiące na choroby układu krążenia. Wspomniane już przyspieszenie bicia serca obciąża narząd, który i tak ma już upośledzoną wydolność, co może doprowadzić do zawału serca. Również wyrzut hormonów stresu towarzyszący takiej kąpieli jest niebezpieczny dla chorujących na serce, powodując groźne dla życia arytmie. Zwężenie naczyń, a co za tym idzie zwiększenie ciśnienia tętniczego, jest zagrożeniem dla osób przewlekle borykających się z problemem nadciśnienia. Również niektóre przyjmowane na stałe leki mogą stać się argumentem na ,,nie’’. Lista przeciwskazań do morsowania jest o wiele dłuższa i nie ogranicza się jedynie do problemów kardiologicznych. Znajdują się na niej też takie schorzenia jak padaczka, borelioza i choroby tarczycy. Z zimowych kąpieli powinny zrezygnować również kobiety w ciąży i osoby starsze.
 
W lodowatej wodzie można znaleźć nie tylko liczne korzyści dla zdrowia, ale również wiele niebezpieczeństw. Dlatego każdy podejmujący morsowanie powinien najpierw udać się do lekarza, bo cenna rada specjalisty może uratować życie.
 
Bibliografia:
  1. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15253480/
  2. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33276648/
Autor: Aleksandra Bożym
Artykuł powstał przy współpracy redakcyjnej ze Studenckim Kołem Naukowym przy I Katedrze i Klinice WUM
Aktywność fizyczna w wakacje? Doktor nauk medycznych, Bartosz Skwarna – kardiolog, ordynator oddziału Polsko-Amerykańskich Klinik Serca w Ustroniu – w ramach akcji Grupy American Heart of Poland Serce kocha sport przedstawia powody, dla których warto wejść do wody oraz mówi o bezpiecznej kąpieli latem.
Ta dyscyplina sportu kojarzy się przede wszystkim z czasem letnim, nie jest jednak jedynie przyjemnym sposobem na ochłodę w czasie lata.

 
 – Jak wiemy mięśnie lubią ruch, a serce to mięsień, dlatego ta dyscyplina jest nieoceniona dla poprawy pracy mięśnia sercowego. Obniża ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, obniża ciśnienie krwi. Poziome ułożenie ciała w czasie pływania powoduje, że serce tłoczy krew bez oporów wynikających z działania grawitacji, dzięki temu rośnie rozciągliwość mięśnia sercowego, objętość krwi wypływającej z serca przy jednym skurczu zwiększa się o 20%, a tętno spoczynkowe spada. Warto podkreślić, iż osoby regularnie uczęszczające na basen mają aż o 60% większe szanse na uniknięcie chorób serca w porównaniu z osobami nieuprawiającymi regularnie żadnej aktywności fizycznej – mówi dr n. med. Bartosz Skwarna – Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca, Grupa American Heart of Poland.
 
Jest również jednym z niewielu sportów, do których nie ma przeciwskazań.
 
– Środowisko wodne jest wskazane dla wszystkich grup wiekowych. Poprzez odciążenie stawów – ćwiczenia są bezpieczniejsze, a przy jednoczesnym stawianym przez wodę oporze, treningi są efektywniejsze. Ta dyscyplina sportowa wskazana jest jako forma rehabilitacji kardiologicznej np. po zawałach – wyjaśnia Skwarna.
 
Regularne pływanie zwiększa nie tylko pojemność płuc.
 
– Standardowa pojemność płuc to 5 litrów, natomiast u pływaka płuca mogą zwiększyć swoją pojemność nawet do 11 litrów. Ponadto pływanie angażuje wszystkie duże grupy mięśni. Można dzięki temu jednocześnie zadbać o plecy, nogi czy ramiona. Aby ciało pokonało jakiś odcinek, pracuje ponad 40 mięśni. Kształtuje sylwetkę – spala tkankę tłuszczową – koryguje postawę ciała. W ciągu godzinnego treningu tracimy od 400-800 kcal. Warto podkreślić, iż pływanie oddziałuje pozytywnie nawet na układ nerwowy: wydzielają się endorfiny, poprawiają się funkcje poznawcze, a jednocześnie zmniejsza się ilość bodźców, co przynosi ulgę i daje poczucie spokoju – oznajmia doktor B. Skwarna.
 
Doktor apeluje przy tym o rozsądek podczas zażywania kąpieli.
 
– Najlepiej korzystać wyłącznie z kąpielisk strzeżonych, dodatkowo o wejściu do wody powinniśmy kogoś poinformować. W lato należy stopniowo ochłodzić organizm przez ochlapanie wodą karku, klatki piersiowej, brzucha i nóg. Szok termiczny może wystąpić przy zanurzeniu nawet tylko jednej części ciała, na przykład nóg. Narażone są na to również osoby zdrowe, które mają bardzo dobrą kondycję fizyczną, oczywiście im powstaniom sprzyjają takie czynniki jak: zmęczenie, zmarznięcie, wpłynięcie w zimne prądy, kąpiel po obfitym posiłku, obecność alkoholu we krwi. W efekcie pływanie na krytych pływalniach jest nie tylko przyjemne, ale także bezpieczne. Tym bardziej, że ilość chloru, z jaką mamy do czynienia na basenie, nie jest szkodliwa dla zdrowia – oznajmia.
 
Latem doskonałą alternatywą może być otwarty basen – jednocześnie nie tracisz słońca i możesz cieszyć się bliskością wody. W ramach cyklu Serce kocha sport American Heart of Poland emituje bezpłatne porady ekspertów zachęcających do aktywności fizycznej. Publikujemy je w każdy piątek w mediach społecznościowych Grupy American Heart of Poland – na Facebooku, Instagramie, YouTubie, stronie internetowej www.ahop.pl oraz na Facebooku Liga AHoP – Serce kocha sport.

źródło: AHoP
Aktywność fizyczna w wakacje? Doktor nauk medycznych, Bartosz Skwarna – kardiolog, ordynator oddziału Polsko-Amerykańskich Klinik Serca w Ustroniu – w ramach akcji Grupy American Heart of Poland Serce kocha sport przedstawia powody, dla których warto wejść do wody oraz mówi o bezpiecznej kąpieli latem.
Ta dyscyplina sportu kojarzy się przede wszystkim z czasem letnim, nie jest jednak jedynie przyjemnym sposobem na ochłodę w czasie lata.

 
 – Jak wiemy mięśnie lubią ruch, a serce to mięsień, dlatego ta dyscyplina jest nieoceniona dla poprawy pracy mięśnia sercowego. Obniża ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca, obniża ciśnienie krwi. Poziome ułożenie ciała w czasie pływania powoduje, że serce tłoczy krew bez oporów wynikających z działania grawitacji, dzięki temu rośnie rozciągliwość mięśnia sercowego, objętość krwi wypływającej z serca przy jednym skurczu zwiększa się o 20%, a tętno spoczynkowe spada. Warto podkreślić, iż osoby regularnie uczęszczające na basen mają aż o 60% większe szanse na uniknięcie chorób serca w porównaniu z osobami nieuprawiającymi regularnie żadnej aktywności fizycznej – mówi dr n. med. Bartosz Skwarna – Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca, Grupa American Heart of Poland.
 
Jest również jednym z niewielu sportów, do których nie ma przeciwskazań.
 
– Środowisko wodne jest wskazane dla wszystkich grup wiekowych. Poprzez odciążenie stawów – ćwiczenia są bezpieczniejsze, a przy jednoczesnym stawianym przez wodę oporze, treningi są efektywniejsze. Ta dyscyplina sportowa wskazana jest jako forma rehabilitacji kardiologicznej np. po zawałach – wyjaśnia Skwarna.
 
Regularne pływanie zwiększa nie tylko pojemność płuc.
 
– Standardowa pojemność płuc to 5 litrów, natomiast u pływaka płuca mogą zwiększyć swoją pojemność nawet do 11 litrów. Ponadto pływanie angażuje wszystkie duże grupy mięśni. Można dzięki temu jednocześnie zadbać o plecy, nogi czy ramiona. Aby ciało pokonało jakiś odcinek, pracuje ponad 40 mięśni. Kształtuje sylwetkę – spala tkankę tłuszczową – koryguje postawę ciała. W ciągu godzinnego treningu tracimy od 400-800 kcal. Warto podkreślić, iż pływanie oddziałuje pozytywnie nawet na układ nerwowy: wydzielają się endorfiny, poprawiają się funkcje poznawcze, a jednocześnie zmniejsza się ilość bodźców, co przynosi ulgę i daje poczucie spokoju – oznajmia doktor B. Skwarna.
 
Doktor apeluje przy tym o rozsądek podczas zażywania kąpieli.
 
– Najlepiej korzystać wyłącznie z kąpielisk strzeżonych, dodatkowo o wejściu do wody powinniśmy kogoś poinformować. W lato należy stopniowo ochłodzić organizm przez ochlapanie wodą karku, klatki piersiowej, brzucha i nóg. Szok termiczny może wystąpić przy zanurzeniu nawet tylko jednej części ciała, na przykład nóg. Narażone są na to również osoby zdrowe, które mają bardzo dobrą kondycję fizyczną, oczywiście im powstaniom sprzyjają takie czynniki jak: zmęczenie, zmarznięcie, wpłynięcie w zimne prądy, kąpiel po obfitym posiłku, obecność alkoholu we krwi. W efekcie pływanie na krytych pływalniach jest nie tylko przyjemne, ale także bezpieczne. Tym bardziej, że ilość chloru, z jaką mamy do czynienia na basenie, nie jest szkodliwa dla zdrowia – oznajmia.
 
Latem doskonałą alternatywą może być otwarty basen – jednocześnie nie tracisz słońca i możesz cieszyć się bliskością wody. W ramach cyklu Serce kocha sport American Heart of Poland emituje bezpłatne porady ekspertów zachęcających do aktywności fizycznej. Publikujemy je w każdy piątek w mediach społecznościowych Grupy American Heart of Poland – na Facebooku, Instagramie, YouTubie, stronie internetowej www.ahop.pl oraz na Facebooku Liga AHoP – Serce kocha sport.

źródło: AHoP