Medicalpress
 Medycy nie są robotami, tylko ludźmi, którzy też mają prawo czuć się zmęczeni, sfrustrowani i wypaleni zawodowo – podkreśla Urszula Szybowicz, prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie. Jak podkreśla, badania fundacji wskazują, że ponad 30 proc. lekarzy cierpi na zaburzenia depresyjne czy lękowe. Pandemia COVID-19 jedynie uwypukliła i wzmocniła problem, który istniał już od dawna, ale niewiele się o nim mówiło. Poziom lęku, depresji i stresu jeszcze się pogłębił, co jest problemem również z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjentów. 
Troszcząc się o zdrowie innych, medycy często zaniedbują swoje. Osoby pracujące w zawodach bezpośrednio związanych z ratowaniem życia narażone są na przewlekły stres, który wpływa na zdolności poznawcze i poziom percepcji, a także może być czynnikiem rozwoju wielu chorób o podłożu psychicznym, somatycznym i psychosomatycznym. 

 W przypadku personelu medycznego problemy związane ze zdrowiem psychicznym są nieoczywiste, a bardzo duże. Wszystkim wydaje się, że normalna jest obecność psychologa na oddziale szpitalnym, żeby pomóc pacjentowi. Jako fundacja zadaliśmy więc pytanie, co w takim razie z personelem medycznym, który codziennie musi być na posterunku, codziennie staje w obliczu dużych wyzwań zawodowych i śmierci pacjentów – mówi agencji Newseria Biznes Urszula Szybowicz.

Praca pod presją, w stresie, na krawędzi życia i śmierci nie pozostaje bez wpływu na kondycję psychiczną medyków. Z uwagi na niedobory personelu w zasadzie we wszystkich systemach opieki zdrowotnej na świecie pracują oni ponadwymiarowo, więc do stresu dochodzi jeszcze zmęczenie, a często także wypalenie zawodowe.
Z raportu Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie „Ostatni gasi światło. Nastroje polskich lekarzy w postpandemicznej rzeczywistości” wynika, że w ubiegłorocznych badaniach 58 proc. respondentów przyznało, że praca w stanie epidemiologicznym negatywnie wpłynęła na ich kondycję psychiczną. Najczęściej deklarowali to rezydenci (72 proc.) i kobiety (64 proc.). Znaczące pogorszenie nastrojów widać już, porównując statystyki z 2021 i 2020 roku. Dwa lata temu 35 proc. lekarzy odpowiedziało, że pandemia negatywnie wpłynęła na ich kondycję psychiczną.

Podobne niepokojące tendencje widać także w badaniach Fundacji Nie Widać Po Mnie prowadzonych w Polsce i Holandii. Pierwsze etapy odbyły się jeszcze przed wybuchem pandemii.

 Sprawdzaliśmy stan zdrowia psychicznego pielęgniarek. Wtedy, w 2019 roku nikt nie myślał o wybuchu pandemii i o tym, że za chwilę będziemy zamknięci w domach, więc w momencie, kiedy pojawiły się pierwsze symptomy o tym, że zamykamy kraje, zamykamy się na codzienne funkcjonowanie, postanowiliśmy kontynuować nasze badania, więc mamy jako chyba jedyni na świecie porównanie Polski i Holandii przed pandemią, w trakcie i po pandemii. Wyniki są zatrważające, dobrze nie było przed pandemią, a ona tylko pogłębiła narastający problem zdrowia psychicznego i przemęczenia pracowników medycznych – mówi prezes zarządu Fundacji Nie Widać Po Mnie.

Raport UEK wskazuje, że na początku pandemii 30 proc. badanych pracowników ochrony zdrowia odczuwało przeciążenie psychiczne, silny stres lub napięcie psychiczne, podczas gdy w 2021 roku – już 55 proc. W 2020 roku co trzeciemu pracownikowi ochrony zdrowia towarzyszył niepokój (37 proc.), a rok później – już ponad połowie (52 proc.). Wyraźnie wzrósł także odsetek medyków odczuwających przemęczenie fizyczne lub napięcie fizyczne (z 16 do 37 proc.), bezradność (z 22 do 35 proc.), a także niechęć do kontynuowania pracy (z 16 do 31 proc.). Podobnych, dominujących emocji czy stanów doświadczała większość lekarzy, bez względu na etap kariery zawodowej czy płeć. Wielu z nich boryka się z problemami, o których często nikomu nie mówi.

 Sytuacja związana z pandemią skłoniła nas do stworzenia jednego przekonania: medyk to bohater. Czyli jeżeli jesteśmy bohaterami, nie możemy mieć słabości. Mamy jednak badania fundacji, które mówią o tym, że ponad 30 proc. lekarzy cierpi na zaburzenia depresyjne, zaburzenia lękowe. Jest to więc ogromny problem pod kątem bezpieczeństwa pacjenta. Medycy są przepracowani, zmęczeni, zestresowani i też coraz częściej niestety wypaleni zawodowo, nie mogą więc w pełni  świadczyć swoich zadań – mówi Urszula Szybowicz.

To wszystko przekłada się na współpracę nie tylko na linii lekarz – pacjent, ale również dochodzi do spięć pomiędzy personelem medycznym.

– Medycy zgłaszają się z brakiem zrozumienia ze strony pacjentów. Pacjenci nie rozumieją, że lekarze także mogą być zmęczeni i potrzebują chwilę czasu dla siebie, a nie tylko na przysłowiową kawę. Zgłaszają się także z brakiem zrozumienia ze strony swoich przełożonych. Bardzo dużo medyków, szczególnie młodych, ma problem z dogadaniem się ze starszym personelem – mówi ekspertka.

Pandemia sprawiła, że zaczęto głośno mówić o psychicznym przeciążeniu czy kryzysie pracowników medycznych. Dlatego w szpitalach i innych placówkach ochrony zdrowia, izbach lekarskich uruchomiono różnego rodzaju wsparcie psychologiczne dla lekarzy, m.in. spotkania z psychoterapeutami.

Fundacja Nie Widać Po Mnie przygotowała autorski program, który pomoże pracownikom służby zdrowia zadbać o kondycję psychiczną. Celem projektu W(y)SPA jest wsparcie medyków i zapewnienie im dostępu do wykwalifikowanej kadry specjalistów z zakresu zdrowia psychicznego. Ta platforma umożliwia konsultacje ze specjalistami za pośrednictwem wideokonsultacji, konsultacji telefonicznej, a także czatu. Dodatkowo daje dostęp do grupy wsparcia, a także webinarów, szkoleń, których tematyka dotyczy przede wszystkim wzmacniania zasobów, promocji zdrowia psychicznego i rozwoju kompetencji zawodowych. 

– Pracownicy medyczni potrzebują przede wszystkim popatrzenia na to, że są też ludźmi, potrzebują rozmowy, zrozumienia, relacji człowieka z człowiekiem. Przede wszystkim musimy zmienić podejście, jako całe społeczeństwo, że zaburzenia psychiczne to jest problem. Tak jak idziemy do kardiologa, bo boli nas serce, czy idziemy do ortopedy, bo boli nas kolano, powinniśmy tak samo łatwo iść do specjalisty z zakresu zdrowia psychicznego, kiedy boli nas coś innego. Więc myślę, że brak stygmatyzacji pomoże nie tylko lekarzom, ale nam wszystkim jako społeczeństwu – mówi prezes fundacji.

źródło: newseria

 Medycy nie są robotami, tylko ludźmi, którzy też mają prawo czuć się zmęczeni, sfrustrowani i wypaleni zawodowo – podkreśla Urszula Szybowicz, prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie. Jak podkreśla, badania fundacji wskazują, że ponad 30 proc. lekarzy cierpi na zaburzenia depresyjne czy lękowe. Pandemia COVID-19 jedynie uwypukliła i wzmocniła problem, który istniał już od dawna, ale niewiele się o nim mówiło. Poziom lęku, depresji i stresu jeszcze się pogłębił, co jest problemem również z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjentów. 
Troszcząc się o zdrowie innych, medycy często zaniedbują swoje. Osoby pracujące w zawodach bezpośrednio związanych z ratowaniem życia narażone są na przewlekły stres, który wpływa na zdolności poznawcze i poziom percepcji, a także może być czynnikiem rozwoju wielu chorób o podłożu psychicznym, somatycznym i psychosomatycznym. 

 W przypadku personelu medycznego problemy związane ze zdrowiem psychicznym są nieoczywiste, a bardzo duże. Wszystkim wydaje się, że normalna jest obecność psychologa na oddziale szpitalnym, żeby pomóc pacjentowi. Jako fundacja zadaliśmy więc pytanie, co w takim razie z personelem medycznym, który codziennie musi być na posterunku, codziennie staje w obliczu dużych wyzwań zawodowych i śmierci pacjentów – mówi agencji Newseria Biznes Urszula Szybowicz.

Praca pod presją, w stresie, na krawędzi życia i śmierci nie pozostaje bez wpływu na kondycję psychiczną medyków. Z uwagi na niedobory personelu w zasadzie we wszystkich systemach opieki zdrowotnej na świecie pracują oni ponadwymiarowo, więc do stresu dochodzi jeszcze zmęczenie, a często także wypalenie zawodowe.
Z raportu Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie „Ostatni gasi światło. Nastroje polskich lekarzy w postpandemicznej rzeczywistości” wynika, że w ubiegłorocznych badaniach 58 proc. respondentów przyznało, że praca w stanie epidemiologicznym negatywnie wpłynęła na ich kondycję psychiczną. Najczęściej deklarowali to rezydenci (72 proc.) i kobiety (64 proc.). Znaczące pogorszenie nastrojów widać już, porównując statystyki z 2021 i 2020 roku. Dwa lata temu 35 proc. lekarzy odpowiedziało, że pandemia negatywnie wpłynęła na ich kondycję psychiczną.

Podobne niepokojące tendencje widać także w badaniach Fundacji Nie Widać Po Mnie prowadzonych w Polsce i Holandii. Pierwsze etapy odbyły się jeszcze przed wybuchem pandemii.

 Sprawdzaliśmy stan zdrowia psychicznego pielęgniarek. Wtedy, w 2019 roku nikt nie myślał o wybuchu pandemii i o tym, że za chwilę będziemy zamknięci w domach, więc w momencie, kiedy pojawiły się pierwsze symptomy o tym, że zamykamy kraje, zamykamy się na codzienne funkcjonowanie, postanowiliśmy kontynuować nasze badania, więc mamy jako chyba jedyni na świecie porównanie Polski i Holandii przed pandemią, w trakcie i po pandemii. Wyniki są zatrważające, dobrze nie było przed pandemią, a ona tylko pogłębiła narastający problem zdrowia psychicznego i przemęczenia pracowników medycznych – mówi prezes zarządu Fundacji Nie Widać Po Mnie.

Raport UEK wskazuje, że na początku pandemii 30 proc. badanych pracowników ochrony zdrowia odczuwało przeciążenie psychiczne, silny stres lub napięcie psychiczne, podczas gdy w 2021 roku – już 55 proc. W 2020 roku co trzeciemu pracownikowi ochrony zdrowia towarzyszył niepokój (37 proc.), a rok później – już ponad połowie (52 proc.). Wyraźnie wzrósł także odsetek medyków odczuwających przemęczenie fizyczne lub napięcie fizyczne (z 16 do 37 proc.), bezradność (z 22 do 35 proc.), a także niechęć do kontynuowania pracy (z 16 do 31 proc.). Podobnych, dominujących emocji czy stanów doświadczała większość lekarzy, bez względu na etap kariery zawodowej czy płeć. Wielu z nich boryka się z problemami, o których często nikomu nie mówi.

 Sytuacja związana z pandemią skłoniła nas do stworzenia jednego przekonania: medyk to bohater. Czyli jeżeli jesteśmy bohaterami, nie możemy mieć słabości. Mamy jednak badania fundacji, które mówią o tym, że ponad 30 proc. lekarzy cierpi na zaburzenia depresyjne, zaburzenia lękowe. Jest to więc ogromny problem pod kątem bezpieczeństwa pacjenta. Medycy są przepracowani, zmęczeni, zestresowani i też coraz częściej niestety wypaleni zawodowo, nie mogą więc w pełni  świadczyć swoich zadań – mówi Urszula Szybowicz.

To wszystko przekłada się na współpracę nie tylko na linii lekarz – pacjent, ale również dochodzi do spięć pomiędzy personelem medycznym.

– Medycy zgłaszają się z brakiem zrozumienia ze strony pacjentów. Pacjenci nie rozumieją, że lekarze także mogą być zmęczeni i potrzebują chwilę czasu dla siebie, a nie tylko na przysłowiową kawę. Zgłaszają się także z brakiem zrozumienia ze strony swoich przełożonych. Bardzo dużo medyków, szczególnie młodych, ma problem z dogadaniem się ze starszym personelem – mówi ekspertka.

Pandemia sprawiła, że zaczęto głośno mówić o psychicznym przeciążeniu czy kryzysie pracowników medycznych. Dlatego w szpitalach i innych placówkach ochrony zdrowia, izbach lekarskich uruchomiono różnego rodzaju wsparcie psychologiczne dla lekarzy, m.in. spotkania z psychoterapeutami.

Fundacja Nie Widać Po Mnie przygotowała autorski program, który pomoże pracownikom służby zdrowia zadbać o kondycję psychiczną. Celem projektu W(y)SPA jest wsparcie medyków i zapewnienie im dostępu do wykwalifikowanej kadry specjalistów z zakresu zdrowia psychicznego. Ta platforma umożliwia konsultacje ze specjalistami za pośrednictwem wideokonsultacji, konsultacji telefonicznej, a także czatu. Dodatkowo daje dostęp do grupy wsparcia, a także webinarów, szkoleń, których tematyka dotyczy przede wszystkim wzmacniania zasobów, promocji zdrowia psychicznego i rozwoju kompetencji zawodowych. 

– Pracownicy medyczni potrzebują przede wszystkim popatrzenia na to, że są też ludźmi, potrzebują rozmowy, zrozumienia, relacji człowieka z człowiekiem. Przede wszystkim musimy zmienić podejście, jako całe społeczeństwo, że zaburzenia psychiczne to jest problem. Tak jak idziemy do kardiologa, bo boli nas serce, czy idziemy do ortopedy, bo boli nas kolano, powinniśmy tak samo łatwo iść do specjalisty z zakresu zdrowia psychicznego, kiedy boli nas coś innego. Więc myślę, że brak stygmatyzacji pomoże nie tylko lekarzom, ale nam wszystkim jako społeczeństwu – mówi prezes fundacji.

źródło: newseria

Od lipca wzrosną wynagrodzenia minimalne w ochronie zdrowia. Podwyżki są możliwe dzięki podniesieniu wyceny świadczeń – taką decyzję podjęło Ministerstwo Zdrowia, o czym stronę samorządową poinformował wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski – czytamy na łamach serwisu Prawo.pl.
Podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników podmiotów leczniczych, przewiduje, że wzrosną minimalne pensje zatrudnionych na umowę o pracę lekarzy, w tym stomatologów, a także pielęgniarek, fizjoterapeutów, farmaceutów, diagnostów laboratoryjnych oraz personelu pomocniczego. Podwyżki te zostaną sfinansowane z podwyżki wycen świadczeń – donosi Prawo.pl. To rozwiązanie było postulowane przez środowiska medyczne i stronę samorządową.

O decyzji Ministerstwa Zdrowia na temat podwyżki minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia zostaną sfinansowane w wycenie świadczeń, mówił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski podczas spotkania zespołu ds. ochrony zdrowia i polityki społecznej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST). Informacje na ten temat serwisowi Prawo.pl przekazali: Bernadeta Skóbel, ekspertka Związku Powiatów Polskich (ZPP) oraz sekretarz strony samorządowej KWRiST Marek Wójcik.

Jak przypomina Prawo.pl, zależnie od zawodu wzrost wynagrodzenia w służbie zdrowia od lipca wyniesie od 17 proc. dla personelu pomocniczego z wykształceniem średnim do 41 proc. dla pielęgniarek ze średnim wykształceniem.

Więcej: 
https://www.prawo.pl/zdrowie/podwyzki-w-ochronie-zdrowia-dla-osob-na-kontraktach-od-1-lipca,515909.html

Źródło: PAP

Od lipca wzrosną wynagrodzenia minimalne w ochronie zdrowia. Podwyżki są możliwe dzięki podniesieniu wyceny świadczeń – taką decyzję podjęło Ministerstwo Zdrowia, o czym stronę samorządową poinformował wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski – czytamy na łamach serwisu Prawo.pl.
Podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników podmiotów leczniczych, przewiduje, że wzrosną minimalne pensje zatrudnionych na umowę o pracę lekarzy, w tym stomatologów, a także pielęgniarek, fizjoterapeutów, farmaceutów, diagnostów laboratoryjnych oraz personelu pomocniczego. Podwyżki te zostaną sfinansowane z podwyżki wycen świadczeń – donosi Prawo.pl. To rozwiązanie było postulowane przez środowiska medyczne i stronę samorządową.

O decyzji Ministerstwa Zdrowia na temat podwyżki minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia zostaną sfinansowane w wycenie świadczeń, mówił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski podczas spotkania zespołu ds. ochrony zdrowia i polityki społecznej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST). Informacje na ten temat serwisowi Prawo.pl przekazali: Bernadeta Skóbel, ekspertka Związku Powiatów Polskich (ZPP) oraz sekretarz strony samorządowej KWRiST Marek Wójcik.

Jak przypomina Prawo.pl, zależnie od zawodu wzrost wynagrodzenia w służbie zdrowia od lipca wyniesie od 17 proc. dla personelu pomocniczego z wykształceniem średnim do 41 proc. dla pielęgniarek ze średnim wykształceniem.

Więcej: 
https://www.prawo.pl/zdrowie/podwyzki-w-ochronie-zdrowia-dla-osob-na-kontraktach-od-1-lipca,515909.html

Źródło: PAP

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie ocenia projekt stawy zmieniającej ustawę o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Jak wskazuje, projekt ustawy nie realizuje postulatów środowiska medycznego, które doprowadziły do protestu pracowników zawodów medycznych w 2021 roku. Projektowane współczynniki pracy określające poziom minimalnych wynagrodzeń dla poszczególnych grup zaszeregowania pracowników podmiotów leczniczych w istotny sposób odbiegają od oczekiwań środowisk medycznych wyrażonych w postulatach Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia.
Pełna treść stanowiska Prezydium Naczlenej Rady Lekarskiej:

STANOWISKO Nr 28/22/P-VIII 
PREZYDIUM NACZELNEJ RADY LEKARSKIEJ z dnia 15 kwietnia 2022 r. w sprawie projektu ustawy zmieniającej ustawę o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej po zapoznaniu się z projektem ustawy zmieniającej ustawę o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, o którym powiadomił Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia, Pan Piotr Bromber, pismem z dnia 1 kwietnia 2022 r., znak: DSZ.0210.2.2022.JP, negatywnie ocenia przedmiotowy projekt.

Projekt ustawy nie realizuje postulatów środowiska medycznego, które doprowadziły do protestu pracowników zawodów medycznych w 2021 roku. Projektowane współczynniki pracy określające poziom minimalnych wynagrodzeń dla poszczególnych grup zaszeregowania pracowników podmiotów leczniczych w istotny sposób odbiegają od oczekiwań środowisk medycznych wyrażonych w postulatach Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia.

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej podkreśla, że postulowany od wielu lat przez samorząd lekarski poziom minimalnego wynagrodzenia lekarzy i lekarzy dentystów ze specjalizacją to trzykrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, tymczasem projekt przewiduje dla tych osób współczynnik o ponad połowę niższy. Samorząd lekarski oczekuje ustawowego określenia szybkiej ścieżki dojścia do oczekiwanych poziomów minimalnego wynagradzania lekarzy i lekarzy dentystów na poziomie 3-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia dla lekarzy i lekarzy dentystów specjalistów oraz 2,5-krotności dla lekarzy i lekarzy dentystów w trakcie specjalizacji, przy czym obecnie wynagrodzenie lekarzy i lekarzy dentystów specjalistów nie powinno być niższe niż 2-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Proponowane w projekcie współczynniki prowadzą do spłaszczania poziomu wynagradzania w poszczególnych grupach zaszeregowania. Sprawia to, że różnice pomiędzy osobą kierującą zespołem pracowników medycznych – lekarzem, a pozostałymi osobami wykonującym inne zawody medyczne nie oddają różnicy w kwalifikacjach tych osób.

Co istotne, projektowany dla lekarzy i lekarzy dentystów specjalistów współczynnik jest niższy od wynikającego z odniesienia ustalonej na mocy porozumienia zawartego w 2018 r. przez Ministra Zdrowia z Porozumieniem Rezydentów kwoty minimalnego wynagrodzenia tych osób w 2018 r. do wysokości ówczesnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Z uwagi na spadek siły nabywczej pieniądza rozbieżność pomiędzy postulowanymi przez środowiska pracowników zawodów medycznych współczynnikami, a proponowanymi w projekcie ustawy będzie w praktyce jeszcze bardziej odczuwalna niż można było to przewidywać w ubiegłym roku.

Przewidziany w projekcie obowiązek przypisania pracowników do danej kategorii zaszeregowania rodzi obawy, że pracodawcy mogą dążyć do przesuwania pracowników niebędących lekarzami do niższych kategorii zaszeregowania obniżając wymagania dla danego stanowiska pracy. Zaszeregowanie do danej kategorii wynagradzania w przypadku zawodów medycznych powinno opierać się na kryterium kwalifikacji posiadanych przez pracownika, a nie wymaganych na danym stanowisku przez pracodawcę. Uzasadnieniem tego postulatu jest fakt, że pracownicy medyczni mają obowiązek ciągłego doskonalenia zawodowego, aktualizacji i poszerzania swojej wiedzy fachowej, podnoszeniu kompetencji powinno zatem towarzyszyć zwiększenie wynagrodzeń tych pracowników.

Projekt ustawy, jego uzasadnienie ani ocena skutków regulacji nie dają wyczerpującej odpowiedzi na pytanie o zapewnienie finansowania kosztów projektowanych zmian, które obciążą podmioty lecznicze. Zawarte w ocenie skutków regulacji lakoniczne stwierdzenie, że źródłem sfinansowania wydatków poza budżetem państwa będzie Narodowy Fundusz Zdrowia nie daje odpowiedzi o szczegółowy sposób i finansowania takich wydatków tak, aby ciężar wprowadzanych zmian nie został w całości lub części przerzucony na podmioty lecznicze.

Reasumując Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie opiniuje przedmiotowy projekt wskazując, że przewidziane w nim poziomy minimalnych wynagrodzeń pracowników podmiotów leczniczych są nieadekwatnie niskie w odniesieniu do kompetencji, doświadczenia tych pracowników oraz wagi wykonywanych przez nie czynności zawodowych. Utrzymywanie dalece niesatysfakcjonującego poziomu wynagrodzeń pracowników sektora ochrony zdrowia będzie w dalszym ciągu pogłębiać kryzys tego systemu.

źródło: NIL

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie ocenia projekt stawy zmieniającej ustawę o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Jak wskazuje, projekt ustawy nie realizuje postulatów środowiska medycznego, które doprowadziły do protestu pracowników zawodów medycznych w 2021 roku. Projektowane współczynniki pracy określające poziom minimalnych wynagrodzeń dla poszczególnych grup zaszeregowania pracowników podmiotów leczniczych w istotny sposób odbiegają od oczekiwań środowisk medycznych wyrażonych w postulatach Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia.
Pełna treść stanowiska Prezydium Naczlenej Rady Lekarskiej:

STANOWISKO Nr 28/22/P-VIII 
PREZYDIUM NACZELNEJ RADY LEKARSKIEJ z dnia 15 kwietnia 2022 r. w sprawie projektu ustawy zmieniającej ustawę o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej po zapoznaniu się z projektem ustawy zmieniającej ustawę o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, o którym powiadomił Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia, Pan Piotr Bromber, pismem z dnia 1 kwietnia 2022 r., znak: DSZ.0210.2.2022.JP, negatywnie ocenia przedmiotowy projekt.

Projekt ustawy nie realizuje postulatów środowiska medycznego, które doprowadziły do protestu pracowników zawodów medycznych w 2021 roku. Projektowane współczynniki pracy określające poziom minimalnych wynagrodzeń dla poszczególnych grup zaszeregowania pracowników podmiotów leczniczych w istotny sposób odbiegają od oczekiwań środowisk medycznych wyrażonych w postulatach Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia.

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej podkreśla, że postulowany od wielu lat przez samorząd lekarski poziom minimalnego wynagrodzenia lekarzy i lekarzy dentystów ze specjalizacją to trzykrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, tymczasem projekt przewiduje dla tych osób współczynnik o ponad połowę niższy. Samorząd lekarski oczekuje ustawowego określenia szybkiej ścieżki dojścia do oczekiwanych poziomów minimalnego wynagradzania lekarzy i lekarzy dentystów na poziomie 3-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia dla lekarzy i lekarzy dentystów specjalistów oraz 2,5-krotności dla lekarzy i lekarzy dentystów w trakcie specjalizacji, przy czym obecnie wynagrodzenie lekarzy i lekarzy dentystów specjalistów nie powinno być niższe niż 2-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Proponowane w projekcie współczynniki prowadzą do spłaszczania poziomu wynagradzania w poszczególnych grupach zaszeregowania. Sprawia to, że różnice pomiędzy osobą kierującą zespołem pracowników medycznych – lekarzem, a pozostałymi osobami wykonującym inne zawody medyczne nie oddają różnicy w kwalifikacjach tych osób.

Co istotne, projektowany dla lekarzy i lekarzy dentystów specjalistów współczynnik jest niższy od wynikającego z odniesienia ustalonej na mocy porozumienia zawartego w 2018 r. przez Ministra Zdrowia z Porozumieniem Rezydentów kwoty minimalnego wynagrodzenia tych osób w 2018 r. do wysokości ówczesnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Z uwagi na spadek siły nabywczej pieniądza rozbieżność pomiędzy postulowanymi przez środowiska pracowników zawodów medycznych współczynnikami, a proponowanymi w projekcie ustawy będzie w praktyce jeszcze bardziej odczuwalna niż można było to przewidywać w ubiegłym roku.

Przewidziany w projekcie obowiązek przypisania pracowników do danej kategorii zaszeregowania rodzi obawy, że pracodawcy mogą dążyć do przesuwania pracowników niebędących lekarzami do niższych kategorii zaszeregowania obniżając wymagania dla danego stanowiska pracy. Zaszeregowanie do danej kategorii wynagradzania w przypadku zawodów medycznych powinno opierać się na kryterium kwalifikacji posiadanych przez pracownika, a nie wymaganych na danym stanowisku przez pracodawcę. Uzasadnieniem tego postulatu jest fakt, że pracownicy medyczni mają obowiązek ciągłego doskonalenia zawodowego, aktualizacji i poszerzania swojej wiedzy fachowej, podnoszeniu kompetencji powinno zatem towarzyszyć zwiększenie wynagrodzeń tych pracowników.

Projekt ustawy, jego uzasadnienie ani ocena skutków regulacji nie dają wyczerpującej odpowiedzi na pytanie o zapewnienie finansowania kosztów projektowanych zmian, które obciążą podmioty lecznicze. Zawarte w ocenie skutków regulacji lakoniczne stwierdzenie, że źródłem sfinansowania wydatków poza budżetem państwa będzie Narodowy Fundusz Zdrowia nie daje odpowiedzi o szczegółowy sposób i finansowania takich wydatków tak, aby ciężar wprowadzanych zmian nie został w całości lub części przerzucony na podmioty lecznicze.

Reasumując Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie opiniuje przedmiotowy projekt wskazując, że przewidziane w nim poziomy minimalnych wynagrodzeń pracowników podmiotów leczniczych są nieadekwatnie niskie w odniesieniu do kompetencji, doświadczenia tych pracowników oraz wagi wykonywanych przez nie czynności zawodowych. Utrzymywanie dalece niesatysfakcjonującego poziomu wynagrodzeń pracowników sektora ochrony zdrowia będzie w dalszym ciągu pogłębiać kryzys tego systemu.

źródło: NIL

Od 21 marca 2022 roku konsultanci infolinii Narodowego Funduszu Zdrowia – 800 190 590 – informują także personel medyczny z Ukrainy o zasadach zatrudnienia w polskich placówkach. Komunikacja odbywa się w językach ukraińskim i polskim. Oprócz informacji dla medyków infolinia jest dostępna również dla pacjentów z Ukrainy, w tym dla chorych onkologicznych i hematologicznych, którzy chcą kontynuować leczenie w Polsce.

Kadra medyczna z Ukrainy w polskich placówkach – o szczegółach informuje infolinia NFZ
Personel medyczny z Ukrainy, dzwoniąc na bezpłatną infolinię Narodowego Funduszu Zdrowia, uzyska komplet informacji na temat zasad zatrudnienia w Polsce. Rozmowy są prowadzone w językach ukraińskim i polskim.
Konsultant krok po kroku poinstruuje medyka z Ukrainy, jak może podjąć zatrudnienie w placówce leczniczej, zgodnie ze swoimi kwalifikacjami.

Chodzi o:
Pacjenci z Ukrainy w trakcie leczenia onkologicznego i hematologicznego mogą kontynuować leczenie w Polsce
Od 9 marca 2022 roku infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia umożliwia kontakt pacjentów z Ukrainy z placówkami onkologicznymi, w których mogą kontynuować leczenie onkologiczne lub hematologiczne w Polsce.
Z tej możliwości skorzystało już ponad 300 pacjentów z Ukrainy 
 
Infolinia NFZ dla pacjentów z Ukrainy
Dzięki infolinii także pacjenci z Ukrainy zyskują szybką, kompleksową i przejrzystą informację dotyczącą zasad funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce.
Dotychczas infolinia pomogła przeszło 5 tys. osób z Ukrainy.
Połączenie z infolinią Narodowego Funduszu Zdrowia – 800 190 590 – jest bezpłatne. Infolinia działa całodobowo, przez 7 dni w tygodniu, także w dni świąteczne.
 
Informacja w języku ukraińskim
Infolinia zapewnia obsługę w językach ukraińskim i polskim.
Pacjenci mogą kontaktować się z infolinią NFZ również przez pocztę elektroniczną (tip@nfz.gov.pl), czat lub wideorozmowę z tłumaczem języka migowego.
Bezpłatna infolinia NFZ – 800 190 590

Informacja w języku ukraińskim: 

Гаряча лінія НФЗ також українською мовою
https://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/-,8154.html

źródło: NFZ

Od 21 marca 2022 roku konsultanci infolinii Narodowego Funduszu Zdrowia – 800 190 590 – informują także personel medyczny z Ukrainy o zasadach zatrudnienia w polskich placówkach. Komunikacja odbywa się w językach ukraińskim i polskim. Oprócz informacji dla medyków infolinia jest dostępna również dla pacjentów z Ukrainy, w tym dla chorych onkologicznych i hematologicznych, którzy chcą kontynuować leczenie w Polsce.

Kadra medyczna z Ukrainy w polskich placówkach – o szczegółach informuje infolinia NFZ
Personel medyczny z Ukrainy, dzwoniąc na bezpłatną infolinię Narodowego Funduszu Zdrowia, uzyska komplet informacji na temat zasad zatrudnienia w Polsce. Rozmowy są prowadzone w językach ukraińskim i polskim.
Konsultant krok po kroku poinstruuje medyka z Ukrainy, jak może podjąć zatrudnienie w placówce leczniczej, zgodnie ze swoimi kwalifikacjami.

Chodzi o:
Pacjenci z Ukrainy w trakcie leczenia onkologicznego i hematologicznego mogą kontynuować leczenie w Polsce
Od 9 marca 2022 roku infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia umożliwia kontakt pacjentów z Ukrainy z placówkami onkologicznymi, w których mogą kontynuować leczenie onkologiczne lub hematologiczne w Polsce.
Z tej możliwości skorzystało już ponad 300 pacjentów z Ukrainy 
 
Infolinia NFZ dla pacjentów z Ukrainy
Dzięki infolinii także pacjenci z Ukrainy zyskują szybką, kompleksową i przejrzystą informację dotyczącą zasad funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce.
Dotychczas infolinia pomogła przeszło 5 tys. osób z Ukrainy.
Połączenie z infolinią Narodowego Funduszu Zdrowia – 800 190 590 – jest bezpłatne. Infolinia działa całodobowo, przez 7 dni w tygodniu, także w dni świąteczne.
 
Informacja w języku ukraińskim
Infolinia zapewnia obsługę w językach ukraińskim i polskim.
Pacjenci mogą kontaktować się z infolinią NFZ również przez pocztę elektroniczną (tip@nfz.gov.pl), czat lub wideorozmowę z tłumaczem języka migowego.
Bezpłatna infolinia NFZ – 800 190 590

Informacja w języku ukraińskim: 

Гаряча лінія НФЗ також українською мовою
https://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/-,8154.html

źródło: NFZ