Medicalpress
Minister Zdrowia Izabela Leszczyna powołała prof. Jarosława Regułę, kierownika Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii, na kolejną pięcioletnią kadencję na stanowisku konsultanta krajowego w dziedzinie gastroenterologii.
Prof. Jarosław Reguła jest uznanym autorytetem w dziedzinie gastroenterologii, szczególnie w zakresie wczesnego wykrywania i leczenia nowotworów przewodu pokarmowego. Otrzymał liczne nagrody, takie jak m.in. Nagroda Fundacji na rzecz Nauki Polskiej oraz wyróżnienie Polskiego Towarzystwa Gastroenterologicznego za całokształt osiągnięć naukowych. Wyróżnia się również zaangażowaniem w szkolenie młodych lekarzy i działalność edukacyjną, co czyni go nie tylko wybitnym naukowcem, ale także mentorem dla kolejnych pokoleń specjalistów. Profesor może poszczycić się imponującym dorobkiem naukowym oraz wyjątkowym zaangażowaniem we współtworzenie i wdrażanie nowoczesnych standardów diagnostycznych. Nieustająco pracuje także na rzecz poprawy jakości profilaktyki raka jelita grubego. W swej codziennej praktyce klinicznej jest niezwykle empatyczny i oddany swoim pacjentom. Profesor zaufaniem na stanowisku konsultanta krajowego cieszy się od ponad dekady.

Pełnienie funkcji konsultanta jest nie tylko wyróżnieniem, uznaniem dla wiedzy, doświadczenia i autorytetu osoby wybranej do tej roli, ale także wielką odpowiedzialnością. Rola konsultantów w ochronie zdrowia jest jednym filarów, zapewniających najwyższą jakość opieki medycznej w Polsce. To oni stanowią fundament systemu doradztwa medycznego, zapewniając wsparcie merytoryczne dla decyzji strategicznych oraz opracowując wytyczne, które kierunkują praktykę kliniczną w całym kraju.

źródlo: NIO-PIB

Zwiększa się liczba zachorowań i zgonów z powodu większości nowotworów przewodu pokarmowego – ostrzega prof. Jarosław Reguła, konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii. Aż trzy tego typu nowotwory należą do najbardziej śmiertelnych.
Nowotwory przewodu pokarmowego są zmorą onkologii. Zachorowalność z ich powodu stale się większa – w Polsce jak i na świecie. Częściej chorujemy na raka jelita grubego, ale wzrasta też liczba przypadków raka wątroby – w USA od lat 80. XX w. zwiększyła się ona aż trzykrotnie. Jednocześnie trzy nowotwory przewodu pokarmowego: rak trzustki, rak pęcherzyka żółciowego oraz wątroby i wewnątrzwątrobowych dróg żółciowych, Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne (ACS) umieściło na liście 10 najbardziej śmiertelnych nowotworów. Prof. Jarosław Reguła: To prawda, zwiększa się liczba zachorowań i zgonów z powodu większości nowotworów przewodu pokarmowego. Dotyczy to szczególnie raka jelita grubego, bo jest on ściśle związany ze stylem życia – niewłaściwym odżywianiem się, brakiem ruchu i otyłością.

PAP: Badania to potwierdzają, czy takie są jedynie przypuszczenia?
J.R.: Tak, badania to potwierdzają, trudniej jest jedynie przekonać ludzi do bardziej zdrowego stylu życia. Łatwiej się żyje, gdy nie musimy się przejmować i przestrzegać pewnych zaleceń. A jeśli nawet mamy jakieś postanowienia, to na ogół bardzo szybko o nich zapominamy.

PAP: A zachorowalność na kolejne nowotwory przewodu pokarmowego rośnie…
J.R.: Niestety, zwiększa się też zachorowalność na raka wątrobowokomórkowego, czyli pierwotnego raka wątroby. Jednym z powodów jest wirusowe zapalenie wątroby, które może doprowadzić do marskości wątroby, a następnie do zmian nowotworowych. Jednak z tymi infekcjami coraz lepiej sobie radzimy. W przypadku wirusowego zapalenia wątroby typu C mamy skuteczne leczenie, z kolei przed wirusowym zapaleniem wątroby typu B chroni szczepienie.

PAP: Skąd zatem ten wciąż utrzymujący się wzrost zachorowań?
J.R.: Narasta otyłość i tzw. zespół metaboliczny oraz choroba stłuszczeniowa wątroby, która też prowadzi do marskości wątroby, a to sprzyja powstawaniu raka wątrobowokomórkowego.

PAP: Najbardziej śmiertelny nowotwór w ocenie Amerykańskiego Towarzystwa Onkologicznego to rak trzustki.
J.R.: Niestety, zachorowalność na ten nowotwór również wyraźnie wzrasta we wszystkich krajach Europy. A jeszcze do niedawna był to raczej rzadki nowotwór.

PAP: Dlaczego u większości pacjentów jest on wyrokiem śmierci?
J.R.: Tak się nadal uważa, bo nie ma czym go leczyć. To znaczy są dostępne terapie, ale ten nowotwór sprytnie się przed nimi broni. Przykładowo z nowszych metod leczenia w onkologii – nieskuteczna okazała się immunoterapia, znakomicie się sprawdzająca w raku płuca czy czerniaku. Mimo to są pacjenci, którzy z rakiem trzustki żyją wiele lat. To nie zawsze jest wyrok śmierci.

PAP: A jak jest z rakiem żołądka?
J.R.: W przeliczeniu na liczbę mieszkańców zachorowań na ten nowotwór jest mniej, i podobnie jest z umieralnością. Jednak bezwględna liczba przypadków raka żołądka wrasta, gdyż zwiększa się liczba ludzi na świecie. 

PAP: Czyli indywidualnie ryzyko zachorowania na raka żołądka jest mniejsze?
J R. : W tym przypadku jest to związane ze spadkiem częstości zakażenia bakterią Helicobacter pylori, która się rozwija w warstwie śluzu wyścielającego wnętrze żołądka człowieka i która jest uznanym czynnikiem ryzyka. Zmiany w tym zakresie są spore. Jeszcze 20 lat temu aż 70 proc. naszych rodaków było zakażonych tą bakterią, a teraz jedynie 20 proc. ludzi młodych – dwudziesto- i trzydziestolatków. Trzeba pamiętać, że im dłużej występuje ta infekcja, tym większe jest ryzyko rozwoju raka żołądka.

PAP: Kiedyś tłumaczono, że zachorowalność na raka żołądka zaczęła spadać wraz z pojawieniem się w naszych domach lodówek.
J.R.: Tak, to prawda. Lodówki zastapiły tradycyjne metody konserwacji żywności, głównie za pomocą soli. Zmniejszyły też znacząco spożycie żywności zawierającej pleśń, która może być rakotwórcza.

PAP: Przejdźmy do raka przełyku. To również jeden z najbardziej śmiertelnych nowotworów. Na liście Amerykańskiego Towarzystwa Onkologicznego znalazł się na czwartym miejscu, tuż przed rakiem wątroby i wewnątrzwątrobowych dróg żółciowych. W USA pięć lat z jednym, jak i z drugim nowotworem od postawienia diagnozy przeżywa zaledwie co piąty pacjent.
J.R.: Trzeba odróżnić dwa główne typy raka przełyku: rak płaskonabłonkowy występujący w górnej części przełyku i rak gruczołowy w jego dolnej części. Ten pierwszy związany jest z paleniem papierosów, nadużywaniem alkoholu i innych używek oraz częstym wypijaniem gorących napojów. Zaczyna jednak przeważać rak gruczołowy, do którego może doprowadzić tzw. przełyk Barretta (powodowany zarzucaniem, tzw. refluksem kwasu żołądkowego do przełyku), a także jest związany z infekcją H. pylori i otyłością.

PAP: Jak jest w Polsce?
J.R.: U nas wciąż dominuje rak płaskonabłonkowy, podobnie jak w krajach azjatyckich.

PAP: Coraz częściej pojawiają się ostrzeżenia, ze rakowi przełyku sprzyja zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego HPV, tym samym, który zwiększa ryzyko raka szyjki macicy u kobiet.
J.R.: Dotyczy on raka płaskonabłonkowego, jak również nowotworów jamy ustnej. Wynika to z tego, że ten sam typ nabłonka znajduje się w drogach rodnych u kobiet, jak i w przełyku.

PAP: Mamy wzrost zachorowań na raka przełyku związanego z tą infekcją? W USA i Europie Zachodniej pojawiły się ostrzeżenia, że sprzyja temu seks oralny?
J.R.: Tak może być. Trzeba jednak pamiętać, że na przykład w Anglii wzrasta zachorowalność na gruczołowego raka przełyku, czyli niezwiązanego z wirusem HPV. I to on zaczyna dominować. W Polsce nadal przeważa rak płaskonabłonkowy przełyku.

PAP: Pojawiły się inne zagrożenia, na przykład COVID-19?
J.R.: Tak, COVID-19 jest nowym wyzwaniem. Dotyczy ono jednak wszystkich chorób nowotworowych, gdyż doszło do opóźnień we wczesnym wykrywaniu nowotworów. To już zaczęliśmy odczuwać, gdyż częściej nowotwory wykrywane są na późniejszym etapie rozwoju., Obawiamy, że może być jeszcze gorzej.

PAP: A sam COVID-19 może być czynnikiem sprzyjającym nowotworom?
J.R.: Raczej nie bezpośrednio, chociaż trwają badania, które mają wyjaśnić czy tzw. long COVID może mieć z tym jakieś związek. Wiemy, że wpływa na wiele narządów i może powodować przewlekłe stany zapalne, a to z kolei może sprzyjać rozwojowi różnego typu nowotworów, nie tylko przewodu pokarmowego. Podobnie zresztą działa otyłość, która rownież powoduje w organizmie przewlekły stan zapalny. Bo to nie jest tylko tak, że się zwiększa w organizmie masa tłuszczu. W tkance tłuszczowej wytwarzane są prozapalne cytokiny stymulujące procesy, które mogą doprowadzić do zmian nowotworowych. To jednak musi być wieloletnia stymulacja.

PAP: Porozmawiajmy jeszcze o jednym zagrożeniu. Czy kamica żółciowa zwiększa ryzyko raka pęcherzyka żółciowego, rownież jednego z najbardziej śmiertelnych nowotworów? Czy należy ją usuwać, jak tylko kamienie zostaną wykryte, a tym bardziej – gdy powodują dolegliwości?
J.R.: Gdy kamica żółciowa powoduje dolegliwości, ataki bólu, to nie ma wątpliwości – trzeba usunąć pęcherzyk żółciowy. Inaczej jest w przypadku pacjentów, którzy nigdy nie mieli ataku kolki żółciowej ani objawów kamicy, poza pobolewaniami i wzdęciami, które zreszta nie muszą być z nią związane.

PAP: W pęcherzyku żółciowym może być kamień czy inaczej – złóg, niepowodujący żadnych dolegliwości?
J.R.: Jak najbardziej. To może być nawet sporych rozmiarów kamień o średnicy 2 cm lub więcej, całkowicie bezobjawowy i to przez wiele lat.

PAP: Co wtedy?
J.R.: Może się rozwijać stan zapalny, który sprzyja powstawaniu różnego rodzaju powikłań, w tym również rozwojowi raka pęcherzyka żółciowego. Przeważa zatem pogląd, że wieloletniej, nawet bezobjawowej kamicy, nie należy tolerować. I lepiej kamień usunąć.

PAP: Jak najszybciej?
J.R.: Z tym nie trzeba się spieszyć, byle nie trwało to kilkanaście lat. Poza tym warto pamiętać, że taka kamica może się odezwać w najmniej odpowiednim dla nas momencie, na przykład podczas wyjazdu za granicę. Może się pojawić kolka żółciowa lub wymagający natychmiastowego zabiegu ropień pęcherzyka żółciowego.

źródło: (PAP) Autor: Zbigniew Wojtasiński

Rak żołądka, przełyku oraz jelita grubego stanowią około 15 proc. wszystkich zachorowań na nowotwory w Polsce. Te schorzenia odpowiadają za ok. 20 proc. zgonów z przyczyn onkologicznych i stanowią rosnący problem społeczny – wynika z raportu „Aktualna sytuacja pacjentów z nowotworami układu pokarmowego w Polsce”.
Raport „Aktualna sytuacja pacjentów z nowotworami układu pokarmowego w Polsce” przygotowany przez Fundację Onkologiczną Nadzieja oraz Fundację EuropaColon Polska to kompleksowe opracowanie na temat raka jelita grubego, raka żołądka i raka przełyku. Nowotwory te często diagnozowane są w późnym stadium zaawansowania, gdy choroba dała już przerzuty.

„Na tym etapie możliwości terapeutyczne są niestety bardzo ograniczone, a rokowania pacjenta niekorzystne – 5-letnie przeżycia pacjenta nie przekraczają zwykle 15 proc. Raport to początek dyskusji o diagnostyce, stylu życia i leczeniu nowotworów przewodu pokarmowego” – komentowała decyzję o podjęciu prac nad raportem Joanna Konarzewska-Król, dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja.

Podobnie jak w przypadku innych chorób onkologicznych powodzenie leczenia w bardzo dużym stopniu uzależnione jest od stopnia zaawansowania nowotworu. Jego wczesne wykrycie znacznie zwiększa szansę na wyleczenie pacjenta, stąd też ogromne znaczenie mają badania przesiewowe. Te dostępne w Polsce dotyczą wyłącznie prewencji raka jelita grubego i nie cieszą się popularnością. Kolonoskopia to jedyne badanie, podczas którego jednocześnie wykrywane są polipy, które można usunąć.

„W Polsce od lat borykamy się z problemem niskiego odsetka osób zgłaszających się na kolonoskopię w Programie Badań Przesiewowych Raka Jelita Grubego. Po badaniu histopatologicznym wiemy, czy są to zmiany nowotworowe, które wykrywamy w co najmniej 25 proc. kolonoskopii. Jednak ze względu na obawę przed bólem i dyskomfortem związanym z przeprowadzeniem badania niewiele osób decydowało się na nie” – wskazywał prof. dr hab. n. med. Jarosław Reguła, konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii.

Według ekspertów rozwiązaniem problemu niskiej zgłaszalności na badanie przesiewowe mogłoby być wprowadzenie, jako pierwszego etapu programu przesiewowego, testu immunochemicznego na krew utajoną w stolcu (testu FIT), co sugerują zarówno doświadczenia z innych krajów Unii Europejskiej, jak i badanie PICCOLINO przeprowadzone na grupie 12 tys. osób z polskiej populacji.

„Miejmy nadzieję, że program z prawdziwego zdarzenia, z użyciem ilościowego testu FIT wraz z monitorowaniem wyników oraz z finansowaniem i nadzorowaniem jakości kolonoskopii wykonywanej u osób z dodatnim wynikiem, stanie się rzeczywistością w najbliższych miesiącach” – przekonywał prof. Jarosław Reguła.

Jedną z ważniejszych zmian, jakie w ostatnich latach dokonały się w obszarze opieki onkologicznej, było wprowadzenie Centrów Kompetencji, dedykowanych konkretnemu nowotworowi. Model kompleksowej opieki onkologicznej nad pacjentem z nowotworem jelita grubego wszedł w życie w 2021 roku i w tym momencie funkcjonuje w 36 ośrodkach w Polsce, przyczyniając się do poprawy dostępności i skuteczności leczenia, a także komfortu pacjenta.

Eksperci są zgodni co do faktu, że obecnie jednym z największych wyzwań, jakie stoją przed ośrodkami zajmującymi się leczeniem nowotworów przewodu pokarmowego, jest zapewnienie dostępu do szybkiej i kompleksowej diagnostyki genetycznej.

„W dobie medycyny spersonalizowanej wiemy, że nie ma dobrego leczenia bez kompleksowej diagnostyki, w tym molekularnej. Musimy poznać typ nowotworu, a nie tylko narząd, z którego się wywodzi. Diagnostyka pozwala poznać jego charakter, określić, na jakie terapie będzie reagował. Niesłychanie ważną kwestią jest usprawnienie procesu diagnostycznego poprzez zwiększenie dostępu do badań molekularnych przeprowadzanych przez certyfikowane laboratoria diagnostyczne” – przekonywał dr n. med. Paweł Potocki, onkolog kliniczny, Katedra i Klinika Onkologii UJ CM.

Kluczową rolę w procesie leczenia pacjenta z rakiem jelita grubego, przełyku i żołądka odgrywa leczenie chirurgiczne – operacja, przeprowadzona w odpowiednim stopniu zaawansowania i zakresie, zwiększa szansę na dłuższe przeżycie pacjenta.

„W wyleczeniu tych nowotworów udział chirurgii jest niezbędny. Dobrze zrobiona operacja wydłuża życie. Chirurdzy kiedyś byli pierwsi w kontakcie z nowotworem, teraz chorzy leczeni są farmakologicznie już przed operacją” – zauważył prof. dr hab. n. med. Andrzej Rutkowski, NIO-PIB w Warszawie.

Zebrane w raporcie informacje pokazują, że w przypadku nowotworów złośliwych rokowanie zależne jest w dużej mierze od dostępności skutecznego leczenia farmakologicznego i jest lepsze u chorych z rakiem jelita grubego, gdzie w porównaniu z rakiem przełyku i żołądka – liczba nowoczesnych terapii jest znacznie większa. Bardzo ważna jest dostępność zarówno leczenia adjuwantowego (rak przełyku) jak i leczenia w chorobie zaawansowanej (rak przełyku, rak żołądka).

„Ostatnie decyzje Ministerstwa Zdrowia, dotyczące m.in. refundacji immunoterapii i podwójnej immunoterapii w leczeniu chorych z rakiem jelita grubego, poprawiają dostęp do nowoczesnego leczenia w pewnych grupach chorych, ale mamy nadzieję, że to tylko początek dobrych zmian” – mówiła dr hab. n. med. Barbara Radecka, onkolog kliniczny z Opolskiego Centrum Onkologii w Opolu i Uniwersytetu Opolskiego.

W przypadku nowotworu jelita grubego wyniki immunoterapii są spektakularne.

„Skala przeżyć pacjentów w czasie 4 lat wzrosła do 40 proc. Niestety, te leki są kierowane do małej grupy chorych, ale mam nadzieje, że to się zmieni wraz z rozwojem nauki” – zapowiadał Przemysław Ryś z HTA Consulting.

„Czekamy na poszerzenie wachlarza dostępnych w ramach refundacji terapii o rekomendowane przez wytyczne kliniczne terapii celowanych, ale też immunoterapii – w leczeniu pierwszej linii płaskonabłonkowego raka przełyku oraz gruczolakoraka żołądka, połączenia żołądkowo-przełykowego lub przełyku” – podsumowuje dr Potocki.

Raport wskazuje proponowane kierunki dalszych działań w zakresie leczenia nowotworów układu pokarmowego. Poza zwiększeniem dostępności do nowoczesnych terapii – immunoterapii i terapii celowanych, raport wskazuje na potrzebę: zwiększenia dostępu do najnowszych danych epidemiologicznych w obszarze onkologii oraz udoskonalenie prowadzenia rejestru zachorowań na nowotwory, zwiększenia działań w ramach profilaktyki pierwotnej poprzez prowadzenie kampanii edukacyjnych i informacyjnych przez Ministerstwo Zdrowia oraz organizacje pacjenckie, a także zwiększenia działań w ramach profilaktyki wtórnej poprzez realizowanie działań Narodowej Strategii Onkologicznej, działania informacyjne dla społeczeństwa oraz szeroką realizację w obszarze dostępnych programów badań przesiewowych.

Według ekspertów równie ważne jest usprawnienie procesu diagnostycznego poprzez poszerzenie dostępu do zaawansowanej diagnostyki molekularnej i genetycznej oraz certyfikowanie laboratoriów diagnostycznych. Istotne jest także kompleksowe leczenie pacjentów onkologicznych, zapewniające wysoką jakość opieki i skuteczność terapii poprzez współpracę między specjalistami – zwłaszcza z dziedziny chirurgii, radiologii, radioterapii, onkologii i patomorfologii.

„Mamy nadzieję, że raport będzie przyczynkiem do podjęcia dyskusji na temat sytuacji pacjentów z rakiem jelita grubego, przełyku i żołądka. Jednym z ważniejszych wniosków płynących z raportu jest zwiększenie działań w ramach profilaktyki pierwotnej i wtórnej. Wciąż mamy dużo do zrobienia, jeśli chodzi o edukację społeczeństwa na temat czynników ryzyka rozwoju chorób nowotworowych oraz postrzegania własnego wkładu w profilaktykę. Czekamy też na konkretne działania dotyczące zmian w programie przesiewowym i przyspieszenie procesu refundacji terapii” – podsumowała Iga Rawicka, prezes Fundacji EuropaColon Polska.

Raport dostępny pod linkiem: 
GI_raport_online_finalPDF (europacolonpolska.pl)


Źródło: PAP MediaRoom

Rak żołądka, przełyku oraz jelita grubego stanowią około 15 proc. wszystkich zachorowań na nowotwory w Polsce. Te schorzenia odpowiadają za ok. 20 proc. zgonów z przyczyn onkologicznych i stanowią rosnący problem społeczny – wynika z raportu „Aktualna sytuacja pacjentów z nowotworami układu pokarmowego w Polsce”.
Raport „Aktualna sytuacja pacjentów z nowotworami układu pokarmowego w Polsce” przygotowany przez Fundację Onkologiczną Nadzieja oraz Fundację EuropaColon Polska to kompleksowe opracowanie na temat raka jelita grubego, raka żołądka i raka przełyku. Nowotwory te często diagnozowane są w późnym stadium zaawansowania, gdy choroba dała już przerzuty.

„Na tym etapie możliwości terapeutyczne są niestety bardzo ograniczone, a rokowania pacjenta niekorzystne – 5-letnie przeżycia pacjenta nie przekraczają zwykle 15 proc. Raport to początek dyskusji o diagnostyce, stylu życia i leczeniu nowotworów przewodu pokarmowego” – komentowała decyzję o podjęciu prac nad raportem Joanna Konarzewska-Król, dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja.

Podobnie jak w przypadku innych chorób onkologicznych powodzenie leczenia w bardzo dużym stopniu uzależnione jest od stopnia zaawansowania nowotworu. Jego wczesne wykrycie znacznie zwiększa szansę na wyleczenie pacjenta, stąd też ogromne znaczenie mają badania przesiewowe. Te dostępne w Polsce dotyczą wyłącznie prewencji raka jelita grubego i nie cieszą się popularnością. Kolonoskopia to jedyne badanie, podczas którego jednocześnie wykrywane są polipy, które można usunąć.

„W Polsce od lat borykamy się z problemem niskiego odsetka osób zgłaszających się na kolonoskopię w Programie Badań Przesiewowych Raka Jelita Grubego. Po badaniu histopatologicznym wiemy, czy są to zmiany nowotworowe, które wykrywamy w co najmniej 25 proc. kolonoskopii. Jednak ze względu na obawę przed bólem i dyskomfortem związanym z przeprowadzeniem badania niewiele osób decydowało się na nie” – wskazywał prof. dr hab. n. med. Jarosław Reguła, konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii.

Według ekspertów rozwiązaniem problemu niskiej zgłaszalności na badanie przesiewowe mogłoby być wprowadzenie, jako pierwszego etapu programu przesiewowego, testu immunochemicznego na krew utajoną w stolcu (testu FIT), co sugerują zarówno doświadczenia z innych krajów Unii Europejskiej, jak i badanie PICCOLINO przeprowadzone na grupie 12 tys. osób z polskiej populacji.

„Miejmy nadzieję, że program z prawdziwego zdarzenia, z użyciem ilościowego testu FIT wraz z monitorowaniem wyników oraz z finansowaniem i nadzorowaniem jakości kolonoskopii wykonywanej u osób z dodatnim wynikiem, stanie się rzeczywistością w najbliższych miesiącach” – przekonywał prof. Jarosław Reguła.

Jedną z ważniejszych zmian, jakie w ostatnich latach dokonały się w obszarze opieki onkologicznej, było wprowadzenie Centrów Kompetencji, dedykowanych konkretnemu nowotworowi. Model kompleksowej opieki onkologicznej nad pacjentem z nowotworem jelita grubego wszedł w życie w 2021 roku i w tym momencie funkcjonuje w 36 ośrodkach w Polsce, przyczyniając się do poprawy dostępności i skuteczności leczenia, a także komfortu pacjenta.

Eksperci są zgodni co do faktu, że obecnie jednym z największych wyzwań, jakie stoją przed ośrodkami zajmującymi się leczeniem nowotworów przewodu pokarmowego, jest zapewnienie dostępu do szybkiej i kompleksowej diagnostyki genetycznej.

„W dobie medycyny spersonalizowanej wiemy, że nie ma dobrego leczenia bez kompleksowej diagnostyki, w tym molekularnej. Musimy poznać typ nowotworu, a nie tylko narząd, z którego się wywodzi. Diagnostyka pozwala poznać jego charakter, określić, na jakie terapie będzie reagował. Niesłychanie ważną kwestią jest usprawnienie procesu diagnostycznego poprzez zwiększenie dostępu do badań molekularnych przeprowadzanych przez certyfikowane laboratoria diagnostyczne” – przekonywał dr n. med. Paweł Potocki, onkolog kliniczny, Katedra i Klinika Onkologii UJ CM.

Kluczową rolę w procesie leczenia pacjenta z rakiem jelita grubego, przełyku i żołądka odgrywa leczenie chirurgiczne – operacja, przeprowadzona w odpowiednim stopniu zaawansowania i zakresie, zwiększa szansę na dłuższe przeżycie pacjenta.

„W wyleczeniu tych nowotworów udział chirurgii jest niezbędny. Dobrze zrobiona operacja wydłuża życie. Chirurdzy kiedyś byli pierwsi w kontakcie z nowotworem, teraz chorzy leczeni są farmakologicznie już przed operacją” – zauważył prof. dr hab. n. med. Andrzej Rutkowski, NIO-PIB w Warszawie.

Zebrane w raporcie informacje pokazują, że w przypadku nowotworów złośliwych rokowanie zależne jest w dużej mierze od dostępności skutecznego leczenia farmakologicznego i jest lepsze u chorych z rakiem jelita grubego, gdzie w porównaniu z rakiem przełyku i żołądka – liczba nowoczesnych terapii jest znacznie większa. Bardzo ważna jest dostępność zarówno leczenia adjuwantowego (rak przełyku) jak i leczenia w chorobie zaawansowanej (rak przełyku, rak żołądka).

„Ostatnie decyzje Ministerstwa Zdrowia, dotyczące m.in. refundacji immunoterapii i podwójnej immunoterapii w leczeniu chorych z rakiem jelita grubego, poprawiają dostęp do nowoczesnego leczenia w pewnych grupach chorych, ale mamy nadzieję, że to tylko początek dobrych zmian” – mówiła dr hab. n. med. Barbara Radecka, onkolog kliniczny z Opolskiego Centrum Onkologii w Opolu i Uniwersytetu Opolskiego.

W przypadku nowotworu jelita grubego wyniki immunoterapii są spektakularne.

„Skala przeżyć pacjentów w czasie 4 lat wzrosła do 40 proc. Niestety, te leki są kierowane do małej grupy chorych, ale mam nadzieje, że to się zmieni wraz z rozwojem nauki” – zapowiadał Przemysław Ryś z HTA Consulting.

„Czekamy na poszerzenie wachlarza dostępnych w ramach refundacji terapii o rekomendowane przez wytyczne kliniczne terapii celowanych, ale też immunoterapii – w leczeniu pierwszej linii płaskonabłonkowego raka przełyku oraz gruczolakoraka żołądka, połączenia żołądkowo-przełykowego lub przełyku” – podsumowuje dr Potocki.

Raport wskazuje proponowane kierunki dalszych działań w zakresie leczenia nowotworów układu pokarmowego. Poza zwiększeniem dostępności do nowoczesnych terapii – immunoterapii i terapii celowanych, raport wskazuje na potrzebę: zwiększenia dostępu do najnowszych danych epidemiologicznych w obszarze onkologii oraz udoskonalenie prowadzenia rejestru zachorowań na nowotwory, zwiększenia działań w ramach profilaktyki pierwotnej poprzez prowadzenie kampanii edukacyjnych i informacyjnych przez Ministerstwo Zdrowia oraz organizacje pacjenckie, a także zwiększenia działań w ramach profilaktyki wtórnej poprzez realizowanie działań Narodowej Strategii Onkologicznej, działania informacyjne dla społeczeństwa oraz szeroką realizację w obszarze dostępnych programów badań przesiewowych.

Według ekspertów równie ważne jest usprawnienie procesu diagnostycznego poprzez poszerzenie dostępu do zaawansowanej diagnostyki molekularnej i genetycznej oraz certyfikowanie laboratoriów diagnostycznych. Istotne jest także kompleksowe leczenie pacjentów onkologicznych, zapewniające wysoką jakość opieki i skuteczność terapii poprzez współpracę między specjalistami – zwłaszcza z dziedziny chirurgii, radiologii, radioterapii, onkologii i patomorfologii.

„Mamy nadzieję, że raport będzie przyczynkiem do podjęcia dyskusji na temat sytuacji pacjentów z rakiem jelita grubego, przełyku i żołądka. Jednym z ważniejszych wniosków płynących z raportu jest zwiększenie działań w ramach profilaktyki pierwotnej i wtórnej. Wciąż mamy dużo do zrobienia, jeśli chodzi o edukację społeczeństwa na temat czynników ryzyka rozwoju chorób nowotworowych oraz postrzegania własnego wkładu w profilaktykę. Czekamy też na konkretne działania dotyczące zmian w programie przesiewowym i przyspieszenie procesu refundacji terapii” – podsumowała Iga Rawicka, prezes Fundacji EuropaColon Polska.

Raport dostępny pod linkiem: 
GI_raport_online_finalPDF (europacolonpolska.pl)


Źródło: PAP MediaRoom

U chorych z Nieswoistymi Chorobami Zapalnymi Jelit głównym czynnikiem odpowiedzialnym za rozwój raka jelita grubego jest przewlekłe, źle kontrolowane zapalenie jelita grubego. Ryzyko wystąpienia tego nowotworu jest tym wyższe, im większy jest zasięg zmian zapalnych w jelicie grubym, i im bardziej agresywny jest przebieg choroby. Jak powinna zatem wyglądać profilaktyka nowotworowa u pacjentów z NChZJ?
Fundacja EuropaColon Polska wspólnie z dr hab. n. med. Edytą Zagórowicz z Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie przygotowała materiały edukacyjne dla pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego.

Fundacja EuropaColon Polska od kilku lat zaangażowana jest w działania na rzecz poprawy jakości życia osób chorujących na nieswoiste choroby zapalne jelit. Naszym celem jest między innymi zapewnienie dostępu do odpowiedniej dla każdego pacjenta terapii, by  właściwe leczenie pozwoliło maksymalnie ograniczyć ryzyko raka jelita grubego, które w przypadku NChZJ jest wyższe niż u ogólnej populacji. W tym celu niezbędny jest właściwy nadzór onkologiczny. – wyjaśnia Iga Rawicka Prezes Fundacji EuropaColon Polska.

Stąd pomysł na poradnik dla pacjentów „Rak Jelita Grubego w nieswoistych chorobach zapalnych jelit”. Z cyklu „Dzień Zdrowy” nagrany został podcast z udziałem prof. Edyty Zagórowicz. Dla pacjentów dostępny jest również zapis webinaru, w trakcie którego pacjenci uzyskali odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Wszystkie materiały dostępne są już na stronie internetowej  https://europacolonpolska.pl/czujnosc-onkologiczna-nchzj/

Jak rozpoznać objawy NChZJ i odróżnić je od objawów raka jelita grubego?
Naszą czujność w przypadku raka jelita grubego powinny wzbudzić tzw. objawy alarmowe, takie jak obecność krwi w kale, niedokrwistość, chudnięcie. Są to objawy wspólne dla NChZJ i raka jelita grubego, niemniej takie objawy są wskazaniem do szybkiej diagnostyki, m.in. do wykonania badania endoskopowego. Prawidłowo wykonana kolonoskopia, przy dobrym oczyszczeniu jelita, pozwala na wykluczenie choroby nowotworowej jelita grubego i potwierdzenie choroby zapalnej, jeśli występuje.- zaznacza dr hab. n. med. Edytą Zagórowicz.

Choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego – należą do czynników ryzyka zachorowania na raka jelita grubego. Wynika to z faktu, że w tych chorobach latami, praktycznie przez całe życie toczy się przewlekły proces zapalny w jelitach, co sprzyja pojawieniu się nowotworu. Mechanizm rozwoju raka różni się od mechanizmu powstawania raka sporadycznego i dlatego w niektórych przypadkach rozwój nowotworu może nastąpić bardzo szybko.  W związku z tym ustalono zasady nadzoru endoskopowego u pacjentów z tymi chorobami, które w bardzo precyzyjny sposób opisała w broszurze dla pacjentów Pani Prof. Edyta Zagórowicz.wyjaśnia prof. dr hab. med. Jarosław Reguła, Konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii. Niektórzy chorzy z dodatkowymi czynnikami ryzyka wymagają kontroli kolonoskopowej co roku, inni znacznie rzadziej (np. co 5 lat). Zasady te powinny być znane, upowszechniane  i przestrzegane.– podkreśla prof. Reguła.
 
Czym jest czujność onkologiczna u osób z NChZJ?
Rak jelita grubego w populacji ogólnej występuje najczęściej  u osób po 60 r.ż., ale nie dotyczy to pacjentów z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit, którzy w chwili zachorowania zwykle są osobami młodymi, w 2. i 3. dekadzie życia. Przewlekły stan zapalny jest bowiem czynnikiem predysponującym do rozwoju raka jelita grubego. Im dłużej trwa choroba i im słabiej jest kontrolowana, tym ryzyko wystąpienia raka jest wyższe. – wyjaśnia prof. Zagórowicz. Przyjmuje się, że okres trwania NChZJ, po którym ryzyko wystąpienia choroby nowotworowej rośnie, wynosi 8-10 lat. Po tym czasie trwania choroby zapalnej jelit  należy objęć tę grupę pacjentów szczególnym nadzorem onkologicznym. Wówczas wykonuje się u pacjenta badanie endoskopowe całego jelita, najlepiej w okresie remisji choroby. Badanie to pomaga określić aktualny zasięg choroby i umożliwia pobranie wycinków z różnych odcinków jelita, w celu ich oceny mikroskopowej. Zależnie od wyników badania endoskopowego lekarz decyduje o wprowadzeniu szczególnego nadzoru onkologicznego nad pacjentem. Oznacza to wykonywanie badań endoskopowych w pewnych odstępach czasu po to,  by wychwycić zmiany przedrakowe (tzw. dysplazję w błonie śluzowej) i zdecydować o ich ew. usunięciu. Odstępy między kolejnymi badaniami zależą od dodatkowych czynników ryzyka rozwoju raka grubego u danego pacjenta. Przy ich braku oraz gdy pierwsze badanie w ramach nadzoru onkologicznego nie uwidoczni dysplazji i jeśli jelito jest wygojone, a w rodzinie chorego nie występowały nowotwory jelita grubego w młodym wieku, to następne badanie może odbyć się za 5 lat.- dodaje klinicystka.

Realizacja projektu „Rak jelita grubego w nieswoistych chorobach zapalnych jelit” była możliwa dzięki  wsparciu Partnerów  firm Sandoz i Takeda.

Fundacja EuropaColon Polska została powołana w marcu 2017 roku. Celem działań Fundacji jest przede wszystkim zwiększenie świadomości ogółu społeczeństwa na temat nowotworów układu pokarmowego ze szczególnym uwzględnieniem raka jelita grubego. Podstawowym celem Fundacji jest promowanie profilaktyki, wczesnego wykrywania i właściwego leczenia nowoczesnymi i skutecznymi metodami terapeutycznymi w celu poprawy jakości życia pacjentów, a przede wszystkim pomoc w powrocie do zdrowia. Więcej na stronie: https://europacolonpolska.pl/
źródło: Europacolon Polska
U chorych z Nieswoistymi Chorobami Zapalnymi Jelit głównym czynnikiem odpowiedzialnym za rozwój raka jelita grubego jest przewlekłe, źle kontrolowane zapalenie jelita grubego. Ryzyko wystąpienia tego nowotworu jest tym wyższe, im większy jest zasięg zmian zapalnych w jelicie grubym, i im bardziej agresywny jest przebieg choroby. Jak powinna zatem wyglądać profilaktyka nowotworowa u pacjentów z NChZJ?
Fundacja EuropaColon Polska wspólnie z dr hab. n. med. Edytą Zagórowicz z Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie przygotowała materiały edukacyjne dla pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego.

Fundacja EuropaColon Polska od kilku lat zaangażowana jest w działania na rzecz poprawy jakości życia osób chorujących na nieswoiste choroby zapalne jelit. Naszym celem jest między innymi zapewnienie dostępu do odpowiedniej dla każdego pacjenta terapii, by  właściwe leczenie pozwoliło maksymalnie ograniczyć ryzyko raka jelita grubego, które w przypadku NChZJ jest wyższe niż u ogólnej populacji. W tym celu niezbędny jest właściwy nadzór onkologiczny. – wyjaśnia Iga Rawicka Prezes Fundacji EuropaColon Polska.

Stąd pomysł na poradnik dla pacjentów „Rak Jelita Grubego w nieswoistych chorobach zapalnych jelit”. Z cyklu „Dzień Zdrowy” nagrany został podcast z udziałem prof. Edyty Zagórowicz. Dla pacjentów dostępny jest również zapis webinaru, w trakcie którego pacjenci uzyskali odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Wszystkie materiały dostępne są już na stronie internetowej  https://europacolonpolska.pl/czujnosc-onkologiczna-nchzj/

Jak rozpoznać objawy NChZJ i odróżnić je od objawów raka jelita grubego?
Naszą czujność w przypadku raka jelita grubego powinny wzbudzić tzw. objawy alarmowe, takie jak obecność krwi w kale, niedokrwistość, chudnięcie. Są to objawy wspólne dla NChZJ i raka jelita grubego, niemniej takie objawy są wskazaniem do szybkiej diagnostyki, m.in. do wykonania badania endoskopowego. Prawidłowo wykonana kolonoskopia, przy dobrym oczyszczeniu jelita, pozwala na wykluczenie choroby nowotworowej jelita grubego i potwierdzenie choroby zapalnej, jeśli występuje.- zaznacza dr hab. n. med. Edytą Zagórowicz.

Choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego – należą do czynników ryzyka zachorowania na raka jelita grubego. Wynika to z faktu, że w tych chorobach latami, praktycznie przez całe życie toczy się przewlekły proces zapalny w jelitach, co sprzyja pojawieniu się nowotworu. Mechanizm rozwoju raka różni się od mechanizmu powstawania raka sporadycznego i dlatego w niektórych przypadkach rozwój nowotworu może nastąpić bardzo szybko.  W związku z tym ustalono zasady nadzoru endoskopowego u pacjentów z tymi chorobami, które w bardzo precyzyjny sposób opisała w broszurze dla pacjentów Pani Prof. Edyta Zagórowicz.wyjaśnia prof. dr hab. med. Jarosław Reguła, Konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii. Niektórzy chorzy z dodatkowymi czynnikami ryzyka wymagają kontroli kolonoskopowej co roku, inni znacznie rzadziej (np. co 5 lat). Zasady te powinny być znane, upowszechniane  i przestrzegane.– podkreśla prof. Reguła.
 
Czym jest czujność onkologiczna u osób z NChZJ?
Rak jelita grubego w populacji ogólnej występuje najczęściej  u osób po 60 r.ż., ale nie dotyczy to pacjentów z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit, którzy w chwili zachorowania zwykle są osobami młodymi, w 2. i 3. dekadzie życia. Przewlekły stan zapalny jest bowiem czynnikiem predysponującym do rozwoju raka jelita grubego. Im dłużej trwa choroba i im słabiej jest kontrolowana, tym ryzyko wystąpienia raka jest wyższe. – wyjaśnia prof. Zagórowicz. Przyjmuje się, że okres trwania NChZJ, po którym ryzyko wystąpienia choroby nowotworowej rośnie, wynosi 8-10 lat. Po tym czasie trwania choroby zapalnej jelit  należy objęć tę grupę pacjentów szczególnym nadzorem onkologicznym. Wówczas wykonuje się u pacjenta badanie endoskopowe całego jelita, najlepiej w okresie remisji choroby. Badanie to pomaga określić aktualny zasięg choroby i umożliwia pobranie wycinków z różnych odcinków jelita, w celu ich oceny mikroskopowej. Zależnie od wyników badania endoskopowego lekarz decyduje o wprowadzeniu szczególnego nadzoru onkologicznego nad pacjentem. Oznacza to wykonywanie badań endoskopowych w pewnych odstępach czasu po to,  by wychwycić zmiany przedrakowe (tzw. dysplazję w błonie śluzowej) i zdecydować o ich ew. usunięciu. Odstępy między kolejnymi badaniami zależą od dodatkowych czynników ryzyka rozwoju raka grubego u danego pacjenta. Przy ich braku oraz gdy pierwsze badanie w ramach nadzoru onkologicznego nie uwidoczni dysplazji i jeśli jelito jest wygojone, a w rodzinie chorego nie występowały nowotwory jelita grubego w młodym wieku, to następne badanie może odbyć się za 5 lat.- dodaje klinicystka.

Realizacja projektu „Rak jelita grubego w nieswoistych chorobach zapalnych jelit” była możliwa dzięki  wsparciu Partnerów  firm Sandoz i Takeda.

Fundacja EuropaColon Polska została powołana w marcu 2017 roku. Celem działań Fundacji jest przede wszystkim zwiększenie świadomości ogółu społeczeństwa na temat nowotworów układu pokarmowego ze szczególnym uwzględnieniem raka jelita grubego. Podstawowym celem Fundacji jest promowanie profilaktyki, wczesnego wykrywania i właściwego leczenia nowoczesnymi i skutecznymi metodami terapeutycznymi w celu poprawy jakości życia pacjentów, a przede wszystkim pomoc w powrocie do zdrowia. Więcej na stronie: https://europacolonpolska.pl/
źródło: Europacolon Polska
Pacjenci niechętnie korzystają nawet z darmowych badań kolonoskopii, mimo że można tak wykryć nie tylko raka, ale i stany przedrakowe jelita grubego. Stąd propozycja, aby w programie przesiewowym zastąpić ją nowoczesnym testem na krew utajoną w kale FIT, a dopiero w razie dodatniego wyniku kierować pacjentów na kolonoskopię.
Rak jelita grubego stanowi drugą najczęstszą przyczynę zgonów z powodu nowotworów złośliwych, co oznacza, że ciągu roku, na świecie, na skutek tej choroby, umiera milion osób. Dzieje się tak pomimo faktu, że istnieją skuteczne techniki badań przesiewowych, które mogą znacząco zmniejszyć umieralność. 

Jednym z nich jest kolonoskopia – badanie, które łączy w sobie jednocześnie elementy diagnostyki i leczenia. Poprzez specjalny wziernik wprowadzany do dolnego odcinka układu pokarmowego lekarz może dokładnie obejrzeć śluzówkę jelita. W wielu sytuacjach może też usunąć polipy – te zmiany w jelicie, które z czasem mogą ulec zezłośliwieniu. Takie usunięcie to podarowanie życia – pacjent nie zachoruje na raka. W razie bardziej zaawansowanych zmian chory kierowany jest na odpowiednie leczenie.

„Badanie służy wychwyceniu choroby jeszcze zanim pojawią się jej objawy. Jednak wokół kolonoskopii narosło wiele mitów, w konsekwencji czego wiele osób ma własne, często mylne wyobrażenie na temat przebiegu tego badania” – mówi prof. dr hab. n. med. Jarosław Reguła, konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii, pracujący w Klinice Gastroenterologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii” – Państwowego Instytutu Badawczego.

Obawy pacjentów sprawiają, że rezygnują z badania. Zgłasza się zaledwie około 20 proc. osób, które są zapraszane na darmowe przesiewowe badania. 

Zaniepokojeni tym faktem specjaliści proponują, aby na pierwszym etapie badania przesiewowego zastąpić kolonoskopię nowoczesnym testem na krew utajoną w kale – FIT (fecal immunochemical test). Wypada on dodatnio u 10 proc. osób, u których konieczne jest wykonanie kolonoskopii. U osób z ujemnym wynikiem, test FIT powtarza się co 2-3 lata. 

„Skuteczność tego testu w wykrywaniu raka jest bardzo dobra; trochę mniejsza w przypadku gruczolaków, jednak znacznie większa niż starszego, stosowanego do niedawna typu testu  krew utajoną” – mówi prof. Reguła.

Test FIT zawiera specyficzne przeciwciała skierowane przeciwko ludzkim białkom krwi. Jest swoisty dla krwawień pochodzących z dolnego odcinka przewodu pokarmowego.

„Jeśli krwawienie pochodzi z górnego odcinka – żołądka, jelita cienkiego – wynik testu jest negatywny, ponieważ białka krwi zostają strawione przez enzymy trawienne i nie są już obecne w jelicie grubym.  Co ważne, na wynik testu FIT nie mają wpływu żadne składniki diety czy przyjmowane leki” – wyjaśnia specjalista.

Wykonywanie testu FIT w ramach badań przesiewowych zaczyna się po 50. roku życia i powtarza co dwa lata. W Polsce ten nowoczesny test na krew utajoną w kale jest obecnie dostępny tylko komercyjnie. 

Przykłady z innych krajów

Propozycja polskich specjalistów nie jest novum, bo takie postępowanie stosowane jest w wielu krajach, a w najbliższym czasie ma ukazać się zalecenie Unii Europejskiej, aby test FIT był metodą pierwszego wyboru w badaniach przesiewowych w kierunku raka jelita grubego. Także w Polsce jest już zielone światło: test zaakceptowała Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji AOTMiT.

„Proponujemy, aby kolonoskopia była pierwszym badaniem tylko dla osób z silnym wywiadem rodzinnym, natomiast dla populacji ogólnej proponować będziemy test FIT. Można byłoby wtedy objąć przesiewem całą populację: wysyłać testy do wybranych osób w ramach badań przesiewowych albo prosić o odebranie testu z apteki, a kolonoskopię robić tylko osobom z dodatnim wynikiem testu” – wyjaśnia prof. Reguła. 

Jego zdaniem takie rozwiązanie ma szansę się sprawdzić. Wykazał to także pilotaż PICOLINO, który przeprowadzono pod kierunkiem dr Nastazji Pilonis w Narodowym Instytucie Onkologii od końca 2018 r. do marca 2020 r z zastosowaniem testu FIT jako alternatywy dla kolonoskopii. Uzyskano zgłaszalność o  60 proc wyższą. Jest więc o co zawalczyć.

„Liczymy na to, że za rok, dwa lata przejdziemy całkiem na test FIT, a w tym czasie będziemy wygaszać program kolonoskopowych badań przesiewowych” – mówi konsultant krajowy ds. gastroenterologii.

Przejściowe kłopoty

Póki co sprawa się jednak nieco skomplikowała – nie przygotowano bowiem jeszcze wszystkich zmian legislacyjno-organizacyjnych, żeby ten program wprowadzić, a jednocześnie – w związku ze zmianą płatnika (finansowany dotychczas przez MZ program przesiewowy w kierunku raka jelita grubego przechodzi pod skrzydła NFZ) przerwano przesiewowe badania kolonoskopowe. To oznacza, że od 1 stycznia 2022 r. badania przesiewowe zupełnie stanęły.

Dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia Michał Dzięgielewski podczas briefingu prasowego towarzyszącego otwarciu w Sejmie wystawy edukacyjnej dotyczącej raka jelita grubego pt. „Kolonoskopia to nie kosmos” powiedział, że „w tej chwili w konsultacjach jest rozporządzenie, które ukonstytuuje program profilaktyki i będzie to tym razem program trwały i na całe lata, ponieważ wchodzi do koszyka świadczeń NFZ”.

źródło: PAP

Pacjenci niechętnie korzystają nawet z darmowych badań kolonoskopii, mimo że można tak wykryć nie tylko raka, ale i stany przedrakowe jelita grubego. Stąd propozycja, aby w programie przesiewowym zastąpić ją nowoczesnym testem na krew utajoną w kale FIT, a dopiero w razie dodatniego wyniku kierować pacjentów na kolonoskopię.
Rak jelita grubego stanowi drugą najczęstszą przyczynę zgonów z powodu nowotworów złośliwych, co oznacza, że ciągu roku, na świecie, na skutek tej choroby, umiera milion osób. Dzieje się tak pomimo faktu, że istnieją skuteczne techniki badań przesiewowych, które mogą znacząco zmniejszyć umieralność. 

Jednym z nich jest kolonoskopia – badanie, które łączy w sobie jednocześnie elementy diagnostyki i leczenia. Poprzez specjalny wziernik wprowadzany do dolnego odcinka układu pokarmowego lekarz może dokładnie obejrzeć śluzówkę jelita. W wielu sytuacjach może też usunąć polipy – te zmiany w jelicie, które z czasem mogą ulec zezłośliwieniu. Takie usunięcie to podarowanie życia – pacjent nie zachoruje na raka. W razie bardziej zaawansowanych zmian chory kierowany jest na odpowiednie leczenie.

„Badanie służy wychwyceniu choroby jeszcze zanim pojawią się jej objawy. Jednak wokół kolonoskopii narosło wiele mitów, w konsekwencji czego wiele osób ma własne, często mylne wyobrażenie na temat przebiegu tego badania” – mówi prof. dr hab. n. med. Jarosław Reguła, konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii, pracujący w Klinice Gastroenterologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii” – Państwowego Instytutu Badawczego.

Obawy pacjentów sprawiają, że rezygnują z badania. Zgłasza się zaledwie około 20 proc. osób, które są zapraszane na darmowe przesiewowe badania. 

Zaniepokojeni tym faktem specjaliści proponują, aby na pierwszym etapie badania przesiewowego zastąpić kolonoskopię nowoczesnym testem na krew utajoną w kale – FIT (fecal immunochemical test). Wypada on dodatnio u 10 proc. osób, u których konieczne jest wykonanie kolonoskopii. U osób z ujemnym wynikiem, test FIT powtarza się co 2-3 lata. 

„Skuteczność tego testu w wykrywaniu raka jest bardzo dobra; trochę mniejsza w przypadku gruczolaków, jednak znacznie większa niż starszego, stosowanego do niedawna typu testu  krew utajoną” – mówi prof. Reguła.

Test FIT zawiera specyficzne przeciwciała skierowane przeciwko ludzkim białkom krwi. Jest swoisty dla krwawień pochodzących z dolnego odcinka przewodu pokarmowego.

„Jeśli krwawienie pochodzi z górnego odcinka – żołądka, jelita cienkiego – wynik testu jest negatywny, ponieważ białka krwi zostają strawione przez enzymy trawienne i nie są już obecne w jelicie grubym.  Co ważne, na wynik testu FIT nie mają wpływu żadne składniki diety czy przyjmowane leki” – wyjaśnia specjalista.

Wykonywanie testu FIT w ramach badań przesiewowych zaczyna się po 50. roku życia i powtarza co dwa lata. W Polsce ten nowoczesny test na krew utajoną w kale jest obecnie dostępny tylko komercyjnie. 

Przykłady z innych krajów

Propozycja polskich specjalistów nie jest novum, bo takie postępowanie stosowane jest w wielu krajach, a w najbliższym czasie ma ukazać się zalecenie Unii Europejskiej, aby test FIT był metodą pierwszego wyboru w badaniach przesiewowych w kierunku raka jelita grubego. Także w Polsce jest już zielone światło: test zaakceptowała Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji AOTMiT.

„Proponujemy, aby kolonoskopia była pierwszym badaniem tylko dla osób z silnym wywiadem rodzinnym, natomiast dla populacji ogólnej proponować będziemy test FIT. Można byłoby wtedy objąć przesiewem całą populację: wysyłać testy do wybranych osób w ramach badań przesiewowych albo prosić o odebranie testu z apteki, a kolonoskopię robić tylko osobom z dodatnim wynikiem testu” – wyjaśnia prof. Reguła. 

Jego zdaniem takie rozwiązanie ma szansę się sprawdzić. Wykazał to także pilotaż PICOLINO, który przeprowadzono pod kierunkiem dr Nastazji Pilonis w Narodowym Instytucie Onkologii od końca 2018 r. do marca 2020 r z zastosowaniem testu FIT jako alternatywy dla kolonoskopii. Uzyskano zgłaszalność o  60 proc wyższą. Jest więc o co zawalczyć.

„Liczymy na to, że za rok, dwa lata przejdziemy całkiem na test FIT, a w tym czasie będziemy wygaszać program kolonoskopowych badań przesiewowych” – mówi konsultant krajowy ds. gastroenterologii.

Przejściowe kłopoty

Póki co sprawa się jednak nieco skomplikowała – nie przygotowano bowiem jeszcze wszystkich zmian legislacyjno-organizacyjnych, żeby ten program wprowadzić, a jednocześnie – w związku ze zmianą płatnika (finansowany dotychczas przez MZ program przesiewowy w kierunku raka jelita grubego przechodzi pod skrzydła NFZ) przerwano przesiewowe badania kolonoskopowe. To oznacza, że od 1 stycznia 2022 r. badania przesiewowe zupełnie stanęły.

Dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia Michał Dzięgielewski podczas briefingu prasowego towarzyszącego otwarciu w Sejmie wystawy edukacyjnej dotyczącej raka jelita grubego pt. „Kolonoskopia to nie kosmos” powiedział, że „w tej chwili w konsultacjach jest rozporządzenie, które ukonstytuuje program profilaktyki i będzie to tym razem program trwały i na całe lata, ponieważ wchodzi do koszyka świadczeń NFZ”.

źródło: PAP