Medicalpress
Międzynarodowe badanie NordICC opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „The Lancet” pokazuje, że zaproszenie na jednorazową kolonoskopię przesiewową może realnie zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Po 13 latach obserwacji ryzyko zachorowania było niższe o 19 proc. w grupie osób zaproszonych na badanie. Autorzy podkreślają jednak, że skuteczność programów profilaktycznych zależy nie tylko od samego badania, ale również od zgłaszalności pacjentów i organizacji całego systemu przesiewowego.
Pierwszym autorem publikacji Long-term effects of colonoscopy screening on colorectal cancer incidence and mortality: a multicountry, population-based randomised controlled trial jest prof. dr hab. n. med. Michał F. Kamiński z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego. Publikacja wnosi istotny głos do światowej dyskusji o profilaktyce nowotworów.

Badanie, które sprawdza realny efekt kolonoskopii

Badanie NordICC jest jednym z najważniejszych badań na świecie oceniających skuteczność kolonoskopii w profilaktyce raka jelita grubego. Jego celem było sprawdzenie, czy zaproszenie osób z populacji ogólnej na jednorazową kolonoskopię przesiewową zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita grubego oraz ryzyko zgonu z powodu tego nowotworu.

Rak jelita grubego należy do najczęstszych nowotworów na świecie. Każdego roku rozpoznaje się prawie 2 miliony nowych przypadków tej choroby, w tym około 20 tysięcy w Polsce. Badania przesiewowe mają na celu wykrycie nowotworu na wczesnym etapie albo zapobieżenie jego rozwojowi poprzez usunięcie zmian przedrakowych. Kolonoskopia zajmuje w tej profilaktyce szczególne miejsce

Kolonoskopia jest badaniem wyjątkowym, ponieważ może działać na dwóch poziomach. Pozwala wykryć raka jelita grubego, ale może też zapobiec jego rozwojowi, jeśli podczas badania usuniemy polipy, z których w przyszłości mógłby powstać nowotwór.

W badaniu NordICC uwzględniono 84 583 kobiety i mężczyzn w wieku 55–64 lat z Norwegii, Polski i Szwecji. Były to osoby z populacji ogólnej, wylosowane z rejestrów ludności. Uczestników podzielono losowo na dwie grupy. Osoby z pierwszej grupy otrzymały zaproszenie na jedną kolonoskopię przesiewową. Osoby z drugiej grupy nie otrzymały takiego zaproszenia i stanowiły grupę porównawczą. Następnie przez 13 lat badacze sprawdzali w krajowych rejestrach nowotworów i zgonów, u ilu osób z obu grup rozpoznano raka jelita grubego oraz ile osób zmarło z powodu tego nowotworu.

Oznacza to, że badanie nie polegało na wielokrotnym wykonywaniu kolonoskopii wszystkim uczestnikom. Sprawdzano przede wszystkim, jaki efekt w skali populacji daje zaproszenie na jednorazowe badanie przesiewowe. To ważne, ponieważ w prawdziwym programie profilaktycznym samo zaproszenie nie wystarcza — skuteczność programu zależy przede wszystkim od tego, ile osób rzeczywiście zgłosi się na badanie.

Na kolonoskopię zgłosiło się 42 proc. osób zaproszonych. Zgłaszalność różniła się między krajami: w Polsce badanie wykonało 33 proc. zaproszonych, w Szwecji 39,8 proc., a w Norwegii 60,7 proc. To istotne dane, ponieważ skuteczność programu przesiewowego zależy nie tylko od dostępności badania, ale także od tego, czy osoby zaproszone rzeczywiście z niego skorzystają.

NordICC pokazuje, że w profilaktyce nie wystarczy zaoferować skutecznego badania. Trzeba jeszcze tak zorganizować program, aby pacjenci rozumieli jego znaczenie i chcieli w nim uczestniczyć. Zgłaszalność jest jednym z kluczowych warunków skuteczności badań przesiewowych.

Wynik ważny w skali populacji światowej

Po 13 latach obserwacji rak jelita grubego został rozpoznany u 1,46 proc. osób z grupy zaproszonej na kolonoskopię oraz u 1,80 proc. osób z grupy, która nie otrzymała takiego zaproszenia. W liczbach bezwzględnych różnica wyniosła 0,34 punktu procentowego, czyli około 3–4 mniej przypadki raka jelita grubego na każde 1000 osób zaproszonych na badanie w ciągu 13 lat.

Na pierwszy rzut oka różnica między 1,46 proc. a 1,80 proc. może wydawać się niewielka. W profilaktyce populacyjnej ma ona jednak znaczenie. Jeśli program obejmuje dziesiątki lub setki tysięcy osób, kilka mniej zachorowań na każde 1000 zaproszonych przekłada się na realną liczbę unikniętych przypadków raka jelita grubego.

Te wyniki trzeba czytać w dwóch perspektywach. Dla pojedynczej osoby różnica procentowa może wydawać się niewielka. Ale w zdrowiu publicznym patrzymy na całe populacje. Przy tak częstym nowotworze, jakim jest rak jelita grubego, kilka mniej zachorowań na każde 1000 zaproszonych osób oznacza realną korzyść.

Należy podkreślić, że efekt był większy w grupie osób, które rzeczywiście wykonały kolonoskopię. W tej analizie ryzyko zachorowania było niższe o około 45 proc. w porównaniu z osobami niepoddanymi badaniu. To pokazuje, że samo zaproszenie do programu jest dopiero pierwszym krokiem. Dla skuteczności profilaktyki kluczowe znaczenie ma udział pacjentów w badaniu.

Badanie pokazało również, że korzyść była większa w przypadku nowotworów dalszej części jelita grubego, czyli m.in. esicy i odbytnicy, niż w przypadku nowotworów położonych w bliższej części jelita grubego. Zaobserwowano także różnice między kobietami i mężczyznami – redukcja ryzyka zachorowania była wyraźniejsza u mężczyzn.

Co wyniki mówią o śmiertelności

Badanie nie wykazało istotnego statystycznie zmniejszenia śmiertelności z powodu raka jelita grubego w całej grupie osób zaproszonych na kolonoskopię. Z powodu tego nowotworu zmarło 0,41 proc. osób w grupie zaproszonej na badanie i 0,47 proc. osób w grupie bez zaproszenia.

Autorzy zwracają uwagę, że śmiertelność z powodu raka jelita grubego w obu grupach była niższa, niż zakładano przy projektowaniu badania. Innymi słowy, ryzyko zgonu okazało się mniejsze niż przewidywano. Jeśli zgonów jest mniej, trudniej statystycznie wykazać dodatkowy wpływ badania przesiewowego na śmiertelność.

W badaniu wykazaliśmy istotne zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka jelita grubego. Nie wykazaliśmy natomiast istotnego zmniejszenia śmiertelności w całej grupie zaproszonej, ponieważ ryzyko zgonu z powodu tego nowotworu było niższe, niż zakładano na etapie projektowania badania. To ważna informacja przy planowaniu programów przesiewowych – mówi prof. Michał Kamiński

Dane ważne dla organizacji profilaktyki

Wyniki badania NordICC mają duże znaczenie dla organizacji profilaktyki raka jelita grubego. Pokazują, że jedna kolonoskopia może istotnie zmniejszyć ryzyko zachorowania, ale skuteczność badań przesiewowych zależy od wielu czynników: zgłaszalności, jakości wykonania badania, wieku i płci osób objętych programem, lokalizacji zmian nowotworowych oraz ogólnego ryzyka zachorowania i zgonu w danej populacji.

Publikacja w „The Lancet” dostarcza ważnych danych dla krajów prowadzących lub planujących programy badań przesiewowych. Może pomóc w odpowiedzi na pytania, kogo zapraszać na badania, w jakim wieku, jak zwiększać zgłaszalność i jak organizować profilaktykę, aby przynosiła jak największe korzyści zdrowotne.

„Dla nas najważniejsze jest to, aby wyniki badań przekładały się na lepszą organizację profilaktyki. Kolonoskopia może zapobiegać części zachorowań na raka jelita grubego, ale o skuteczności programu decyduje cały system: sposób zapraszania, jakość badania, informacja przekazywana pacjentom i ich gotowość do udziału w przesiewie” – prof. Michał Kamiński

Udział prof. Michała F. Kamińskiego jako pierwszego autora publikacji w jednym z najważniejszych czasopism medycznych świata jest znaczącym osiągnięciem polskiej nauki i potwierdzeniem międzynarodowej pozycji zespołów Narodowego Instytutu Onkologii zajmujących się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem raka jelita grubego.

Wyniki badania NordICC stanowią ważny głos w światowej dyskusji o profilaktyce raka jelita grubego i pokazują, że kolonoskopia może skutecznie ograniczać liczbę zachorowań w populacji. Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe znaczenie ma nie tylko dostępność badań przesiewowych, ale także edukacja pacjentów, jakość wykonywanych badań oraz skuteczna organizacja programów profilaktycznych. Publikacja z udziałem polskich naukowców potwierdza również rosnącą rolę Narodowego Instytutu Onkologii w międzynarodowych badaniach nad profilaktyką nowotworów.

Link do artykułu w „The Lancet”: https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2826%2900508-8/fulltext

Źródło: NIO

5 listopada br. w Sejmie odbyło się posiedzenie Podkomisji stałej do spraw organizacji ochrony zdrowia, podczas którego eksperci Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii przedstawili projekt modelu kompleksowej opieki nad pacjentem z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit (NChZJ). Jak podkreślają autorzy modelu, propozycja ma szansę poprawić sytuację tysięcy chorych, głównie osób młodych, które dzięki spersonalizowanej opiece będą mogły dłużej zachować sprawność oraz być aktywne zawodowo i społecznie. Koordynacja opieki pozwoli na bardziej efektywne wykorzystanie środków oraz ograniczenie kosztów ponoszonych przez system ochrony zdrowia i ubezpieczeń społecznych. Projekt zyskał poparcie środowiska pacjentów.
Przedstawiony przez ekspertów klinicznych model zakłada stworzenie sieci ośrodków referencyjnych, które będą prowadzić leczenie pacjentów z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit dopasowane do ich indywidualnych potrzeb. Ze względu na specyfikę tej grupy chorób, pacjenci doświadczają szerokiego spektrum objawów, których manifestacje wykraczają poza układ pokarmowy. Z tego względu chorzy wymagają wsparcia nie tylko gastroenterologów, ale również chirurgów, reumatologów, dermatologów, dietetyków czy psychologów.

Pacjenci wymagają wielospecjalistycznych konsultacji. W tej chwili to się praktycznie nie dzieje. Oni chodzą od poradni do poradni, jeśli nie zaopiekuje się nimi ktoś, kto sam będzie dzwonił i ustalał te konsultacje – powiedziała prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska, kierownik Kliniki Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych PIM MSWiA, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, członek zarządu Polskiego Klubu Trzustkowego.

Kluczowym elementem proponowanego rozwiązania jest koordynacja opieki. Dzięki wsparciu koordynatora pacjenci będą mieli zapewnione leczenie prowadzone według jasno określonej ścieżki terapeutycznej, a wszystkie niezbędne badania diagnostyczne i konsultacje specjalistyczne będą realizowane terminowo. Takie kompleksowe i uporządkowane podejście pozwoli na zwiększenie skuteczności, umożliwi szybszą reakcję w przypadku zaostrzeń choroby oraz znacząco poprawi komfort i jakość życia pacjentów.

Mamy wiele dostępnych leków w ramach programów lekowych i to jest bardzo dobre. Mamy ośrodki, które są w stanie leczyć na wysokim poziomie, ale poprzez brak koordynacji
i wielospecjalistycznego podejścia trochę marnują się te nasze środki i te nasze możliwości, bo to leczenie nie jest dostępne wszędzie
– zwrócił uwagę prof. dr hab. n. med. Jarosław Reguła, kierownik Kliniki

Gastroenterologii Onkologicznej, Narodowy Instytut Onkologii- PIB, oraz Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Onkologii Klinicznej CMKP, konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii. – W odniesieniu do tej grupy pacjentów organizacja jest kluczowa – podkreślił.

Wprowadzenie nowego modelu kompleksowej opieki mogłoby znacząco poprawić dostęp do leczenia gastroenterologicznego, które w wielu regionach Polski wciąż pozostaje ograniczone. Mimo że coraz więcej nowoczesnych terapii jest refundowanych, programy lekowe obejmują jedynie wąską grupę pacjentów.

Dostępność leków jest coraz lepsza. Jesteśmy bardzo wdzięczni Ministerstwu Zdrowia
i konsultantowi krajowemu za wprowadzanie tych nowych cząsteczek do programów lekowych. Tylko, że w ramach programów lekowych w nieswoistych chorobach zapalnych jelit w tej chwili leczonych jest mniej niż 10% pacjentów
– zauważyła prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska.

Zdaniem ekspertów dobrze zorganizowana opieka mogłaby również stać się źródłem oszczędności dla systemu ochrony zdrowia i ubezpieczeń społecznych, m.in. poprzez zmniejszenie liczby hospitalizacji, absencji zawodowych i rent chorobowych w tej grupie pacjentów.

– [Obecnie – przyp. red.] wydatki ZUS są większe niż wydatki Ministerstwa Zdrowia i związane ze służbą zdrowia. Wykazaliśmy w tej grupie chorych korelację mówiącą o tym, że im lepiej leczymy pacjentów, dodając wydatków Ministerstwu Zdrowia, tym mniej, i to olbrzymie są te oszczędności, w bazach ZUS z powodu zwolnień, rent i nieobecności w pracy – wyjaśnił prof. dr hab. n. med. Jarosław Reguła.

W dyskusji głos zabrali również sami pacjenci. Dla chorych wprowadzenie modelu koordynowanej opieki stanowi szansę na realną poprawę dostępu do skutecznego leczenia.
Oczywiście w pełni popieramy wprowadzenie opieki koordynowanej, która jest zgodna
z danymi literaturowymi, czy też z wytycznymi wielu towarzystw międzynarodowych
– powiedział Ariel Liebert, Polskie Towarzystwo Wspierania Osób z Nieswoistymi Zapaleniami Jelita „J-elita”.

Jak wynika z informacji przedstawionych przez Ministerstwo Zdrowia, obecnie prace nad wprowadzeniem koordynacji opieki obejmującej pacjentów z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit nie są prowadzone, jednak resort zapewnił, że pozostaje otwarty współpracę.

Oczywiście jesteśmy gotowi do tego, żeby rozpocząć rozmowy z ekspertami i przedstawić informację kierownictwu – powiedziała Dominika Janiszewska-Kajka, zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwa Zdrowia.

Nieswoiste choroby zapalne jelit (NChZJ) to przewlekłe schorzenia o podłożu autoimmunologicznym, które zgodnie z aktualnym stanem wiedzy pozostają nieuleczalne. Charakteryzują się przebiegiem z okresami zaostrzeń i remisji, co w znaczący sposób wpływa na codzienne funkcjonowanie pacjentów, obniżając jakość życia i zwiększając ryzyko niepełnosprawności. Schorzenia te najczęściej dotykają młodych osób – szczyt zachorowań przypada między 15. a 40. rokiem życia. Dla wielu pacjentów oznacza to wchodzenie w dorosłość, stawianie pierwszych kroków zawodowych czy zakładanie rodziny w cieniu rozwijające się choroby. 

Źródło: Komunikat Prasowy