Medicalpress
Ponad 80 proc. nastolatków na świecie nie osiąga zalecanego poziomu aktywności fizycznej. Eksperci zwracają uwagę, że to nie tylko kwestia braku odpowiednich nawyków, ale także warunków, w których żyją – dostępu do bezpiecznych miejsc zabawy, terenów rekreacyjnych czy zajęć sportowych. Europejski projekt B-Challenged ma pomóc tworzyć środowisko sprzyjające aktywności na świeżym powietrzu i zdrowemu stylowi życia, szczególnie w mniej uprzywilejowanych społecznościach.
– Tylko 7–30 proc. dzieci i młodzieży w wieku 5–17 lat na całym świecie wykazuje wystarczający poziom aktywności fizycznej, co w konsekwencji wiąże się z wyższym ryzykiem wystąpienia chorób niezakaźnych związanych ze stylem życia, takich jak otyłość, cukrzyca typu 2, a także problemów psychicznych – podkreśliła w rozmowie z agencją Newseria dr Teatske Altenburg, profesor nadzwyczajna w Amsterdam University Medical Center (Amsterdam UMC) i kierowniczka projektu B-Challenged.

Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia dzieci i młodzież powinny podejmować średnio co najmniej 60 minut dziennie aktywności fizycznej o umiarkowanej lub wysokiej intensywności. Tylko niewielki odsetek dzieci i nastolatków w Polsce spełnia te zalecenia przez cały tydzień.

W Polsce tylko około połowy dzieci codziennie podejmuje aktywną zabawę na poziomie uznawanym za korzystny dla zdrowia. Dodatkowo jak pokazują badania Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie w ramach projektu „WF z AWF”, ponad 90 proc. dzieci nie jest wszechstronnie przygotowanych do prowadzenia aktywnego stylu życia, a jedynie 12–30 proc. potrafi poprawnie wykonywać podstawowe umiejętności ruchowe, takie jak bieganie, skakanie czy rzucanie piłką.

– Główną przyczyną braku aktywności fizycznej nie jest brak motywacji, ponieważ dzieci mają wewnętrzną motywację do aktywności – zwłaszcza uczniowie szkół podstawowych, którzy po prostu się bawią, najlepiej na świeżym powietrzu. Uważam jednak, że brakuje bezpiecznych, atrakcyjnych i dobrze utrzymanych przestrzeni, w których mogłyby się one bawić na świeżym powietrzu – stwierdziła badaczka z Amsterdam UMC. – Być może brakuje również odpowiednich, przystępnych cenowo zajęć pozalekcyjnych organizowanych dla dzieci – dodaje.

Coraz większą część wolnego czasu dzieci spędzają przed ekranami. Z raportu NASK wynika, że korzystają z internetu średnio niemal pięć godzin dziennie w dni powszednie, a w weekendy jeszcze więcej.

– Wiele dzieci doświadcza FOMO, czyli strachu przed tym, że coś je ominie, więc cały czas mówią o tym, co się dzieje online, i chcą być częścią rozmów na ten temat. Myślę więc, że są dwie strony medalu – jedna to za mało możliwości aktywności fizycznej i ograniczenia w dostępie do przestrzeni do tego przeznaczonych, a z drugiej atrakcyjność spędzania czasu w sieci – tłumaczy dr Teatske Altenburg.

Badania prowadzone w wielu krajach pokazują, że dzieci mieszkające w mniej uprzywilejowanych dzielnicach częściej zmagają się z nadwagą i otyłością, rzadziej uczestniczą w zorganizowanych zajęciach sportowych i mają ograniczony dostęp do bezpiecznych miejsc zabawy.

– Jeżeli w okolicy brakuje terenów rekreacyjnych, ścieżek rowerowych czy bezpiecznych przestrzeni do zabawy, dzieci mają mniej okazji do codziennego ruchu – ocenia dr Anna Dzielska, adiunkt, p.o. kierowniczka Zakładu Zdrowia Dzieci i Młodzieży w Instytucie Matki i Dziecka.

To właśnie na tych obszarach koncentruje się europejski projekt badawczy B-Challenged realizowany w Danii, Niemczech, Polsce, Hiszpanii i Holandii. Skupia się on na dzieciach w wieku 6–12 lat mieszkających w dzielnicach, gdzie występują bariery w dostępie do infrastruktury sprzyjającej aktywności fizycznej. W Polsce jest to warszawska Praga-Północ.

– Projekt B-Challenged ma na celu wspieranie korzystnych dla zdrowia zachowań dzieci poprzez tworzenie lepszego środowiska do zabawy na świeżym powietrzu i prawidłowych zachowań żywieniowych. To ważne, ponieważ na zdrowie dzieci wpływają nie tylko ich indywidualne wybory, ale również warunki, w których żyją, uczą się i spędzają wolny czas – podkreśla dr Anna Dzielska.

W projekcie biorą udział nie tylko naukowcy i przedstawiciele samorządów lokalnych, ale także rodzice, nauczyciele i same dzieci.

– To, co wyróżnia projekt, to podejście oparte na współtworzeniu rozwiązań. Zamiast narzucać gotowe działania, angażujemy społeczności lokalne w ich projektowanie. Dzięki temu zwiększamy szanse, że proponowane zmiany będą skuteczne, akceptowane i trwałe – podkreśla kierowniczka Zakładu Zdrowia Dzieci i Młodzieży w Instytucie Matki i Dziecka.

Badacze sprawdzają, jakie bariery utrudniają dzieciom zabawę na świeżym powietrzu i codzienny ruch. Następnie wspólnie z pozostałymi grupami uczestników programu przygotują rekomendacje zmian. Gotowe modele będą mogły być wdrażane także w innych miastach.

– Problemy związane ze zdrowiem dzieci i ich stylem życia są złożone i nie mogą być rozwiązane przez jedną instytucję czy jeden sektor. Naukowcy dostarczają wiedzy i dowodów naukowych, samorządy mają możliwość wprowadzania zmian w przestrzeni publicznej i lokalnej polityce, a mieszkańcy, w tym grupy, do których mają być kierowane te działania, najlepiej znają swoje potrzeby. Dopiero połączenie tych perspektyw pozwala tworzyć skuteczne rozwiązania – przekonuje dr Anna Dzielska.

– Zawsze należy konsultować z dziećmi elementy tworzone z myślą o nich. Projektowanie placu zabaw przyjaznego dla dzieci we współpracy z nimi powinno być wymogiem prawnym – dodaje dr Teatske Altenburg.

Źródło: Newseria

Tylko 15-20 proc. polskich dzieci i nastolatków spełnia zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące codziennej aktywności fizycznej. Eksperci ostrzegają, że niedobór ruchu już od najmłodszych lat zwiększa ryzyko nadwagi, otyłości, nadciśnienia, cukrzycy oraz problemów ze zdrowiem psychicznym. Ich zdaniem poprawa sytuacji wymaga wspólnych działań rodziców, szkół, samorządów i instytucji zdrowia publicznego.

Zbyt mała aktywność fizyczna dzieci i młodzieży staje się jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowia publicznego. Eksperci alarmują, że niedobór ruchu zwiększa ryzyko m.in. nadwagi i otyłości czy chorób sercowo-naczyniowych. Konsekwencje są widoczne już w dzieciństwie, ale często utrzymują się także w dorosłości. Tymczasem tylko niewielka część młodych Polaków spełnia choćby minimalne zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące codziennej aktywności fizycznej.

– Regularna aktywność fizyczna korzystnie wpływa na rozwój układu sercowo-naczyniowego, kostnego i mięśniowego, pomaga utrzymać prawidłową masę ciała, poprawia zdrowie psychiczne, jakość snu oraz funkcje poznawcze. Z kolei siedzący tryb życia zwiększa ryzyko nadwagi i otyłości, zaburzeń metabolicznych, cukrzycy typu 2, chorób sercowo-naczyniowych oraz problemów emocjonalnych i społecznych – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria dr Anna Dzielska, p.o. kierowniczka Zakładu Zdrowia Dzieci i Młodzieży w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, główna badaczka w projekcie B-Challenged.

Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dzieci i młodzież powinny wykonywać średnio 60 minut aktywności fizycznej o umiarkowanej lub wysokiej intensywności dziennie. Szczególnie wskazane są ćwiczenia aerobowe.

– Dodatkowo co najmniej trzy razy w tygodniu należy włączać ćwiczenia wzmacniające mięśnie i kości. Generalna zasada dotycząca aktywności fizycznej dzieci – im więcej, tym lepiej, najlepiej na powietrzu. Liczy się każdy krok, zamieniamy siedzenie na stanie, a stanie na ruch. Robimy to, co sprawia nam radość. Im dziecko młodsze, tym aktywność powinna być bardziej ogólnorozwojowa, a nie wyspecjalizowana do jednej, konkretnej dyscypliny sportowej. Jako rodzice i opiekunowie stwarzajmy dzieciom możliwość próbowania różnych aktywności, dyscyplin sportowych i rodzajów ruchu. Ruszajmy się razem z dzieckiem, bo w ten sposób dajemy dobry przykład i modelujmy właściwe zachowania – mówi dr n. o kult. fiz. Hanna Nałęcz, adiunkt w Zakładzie Pedagogiki i Psychologii Wydziału
Wychowania Fizycznego Akademii Wychowania Fizycznego im. J. Piłsudskiego w Warszawie.

Z badań przeprowadzonych wśród polskich dzieci, na podstawie informacji gromadzonych w ramach projektu Global Matrix (GM) 4.0, wynika, że zaledwie niewielki odsetek najmłodszych spełnia rekomendacje WHO co do aktywności. Przytaczane dane w publikacji „Aktywność fizyczna dzieci i młodzieży” z 2022 roku wskazują, że w zależności od przedziału wiekowego i konkretnego badania jest to 15–20 proc. Z kolei raport „WF z AWF” za 2025 rok wskazuje, że 94 proc. dzieci w Polsce nie ma wystarczającego poziomu kompetencji ruchowych. Nawet w szkołach sportowych dotyczy to 83 proc. uczniów. Połowa dzieci w wieku 8–12 lat osiąga minimalny poziom alfabetu ruchowego (koordynacja, równowaga, kontrola ciała).

– Konsekwencją jest brak realizacji podstawowych funkcji, jakie pełni aktywność fizyczna na drodze rozwoju dziecka. Skutkuje to brakiem stymulacji rozwoju zarówno fizycznego, jak i psychospołecznego, gorszymi zdolnościami adaptacyjnymi, gorszą kompensacją negatywnych wpływów środowiska, brakiem działań mających potencjał korygujący wczesne zaburzenia rozwoju oraz promujących zdrowie. Należy pamiętać, że aktywność fizyczna wpływa na wszystkie elementy zdrowia człowieka: oddziałuje na zdrowie i kondycję fizyczną, samopoczucie i zdrowie psychiczne oraz na relacje społeczne i relacje z otaczającą nas przyrodą – dodaje dr Hanna Nałęcz.

– W literaturze naukowej podkreśla się, że fizyczna nieaktywność dzieci i młodzieży stała się globalnym problemem zdrowia publicznego. Brak ruchu jest powszechny zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się, a jego konsekwencje zdrowotne generują znaczne koszty społeczne i ekonomiczne. Dodatkowo WHO zwraca uwagę, że poziom aktywności fizycznej nie poprawił się znacząco w ostatnich dekadach, mimo rosnącej świadomości zdrowotnej. Jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za ten trend jest wzrost czasu spędzanego przed ekranami urządzeń cyfrowych oraz ograniczanie spontanicznej aktywności i zabawy na świeżym powietrzu – wskazuje dr Anna Dzielska.

Według danych IMiD, prezentowanych w badaniu DINO-PL, nadwaga i otyłość występują u około jednej trzeciej polskich uczniów w wieku siedmiu–dziewięciu lat. Autorzy badania podkreślają, że otyłość w dzieciństwie determinuje m.in. większe ryzyko rozwoju cukrzycy i chorób układu krążenia u osób dorosłych, wiążąc się także z większym ryzykiem występowania problemów psychospołecznych i emocjonalnych. Z danych zebranych w ramach międzynarodowego programu COSI wynika, że średnie ciśnienie skurczowe u chłopców wzrosło w latach 2007–2023 z nieco ponad 102 mmHg do prawie 106 mmHg, a rozkurczowe – z 55 mmHg do prawie 60 mmHg. Problem nieprawidłowo wysokiego ciśnienia krwi dotyczy niemal jednej trzeciej polskich dzieci biorących udział w badaniu.

– Potrzebujemy działań na wielu poziomach jednocześnie. Nie wystarczy zachęcać dzieci do większej aktywności, ale trzeba stworzyć warunki, które będą ją ułatwiały. Ważne jest tworzenie bezpiecznych przestrzeni do zabawy i aktywności fizycznej, wspieranie aktywnego transportu do szkoły, takiego jak chodzenie pieszo i jazda na rowerze, czy zwiększanie liczby okazji do ruchu podczas dnia szkolnego (np. aktywne przerwy). Największe efekty osiągniemy wtedy, gdy działania będą prowadzone równocześnie przez szkoły, samorządy, organizacje społeczne, rodziców czy instytucje zdrowia publicznego, ponieważ aktywność fizyczna dzieci nie jest wyłącznie indywidualnym wyborem, tylko wypadkową różnych czynników, w tym środowiska, które wspólnie tworzymy – zauważa ekspertka IMiD.

Instytut uczestniczy w europejskim projekcie B-Challenged, którego celem jest poprawa warunków do aktywnej zabawy na powietrzu oraz kształtowania zdrowych nawyków żywieniowych wśród dzieci w wieku 6–12 lat. W ramach projektu eksperci będą identyfikować czynniki utrudniające aktywność na powietrzu i sprzyjające jej, a następnie będą współtworzyć i wdrażać działania ukierunkowane na zmianę środowiska fizycznego i społecznego, w ścisłej współpracy z dziećmi oraz dorosłymi interesariuszami. B-Challenged koncentruje się na kilku dzielnicach w europejskich miastach, m.in. w Warszawie (na Pradze-Północ), Amsterdamie czy Saragossie. Na przykładzie wdrażanych w nich rozwiązań przygotowane zostaną modele działań, które mogą być wdrażane w innych regionach.

Źródło: Newseria

Przy Instytucie Matki i Dziecka powołano Forum Zdrowia Młodzieży – nową inicjatywę, której celem jest włączenie młodych ludzi w realne współtworzenie działań i rekomendacji dotyczących zdrowia publicznego. To pierwsza tego typu platforma przy Instytucie, która w sposób systemowy oddaje głos młodzieży i pozwala lepiej zrozumieć ich potrzeby, wyzwania oraz codzienne doświadczenia.
Powołanie Forum Zdrowia Młodzieży nawiązuje do doświadczeń z badań HBSC (Health Behaviour in School- aged Children), prowadzonych we współpracy z Regionalnym Biurem Światowej Ogranizacji Zdrowia (WHO) dla Europy od 1982 roku. To jedno z najważniejszych źródeł wiedzy o zdrowiu i stylu życia młodzieży w wieku 11, 13 i 15 lat obejmujące ponad 50 krajów Europy i Ameryki Północnej. W niektórych państwach, takich jak Irlandia, Kanada czy Portugalia młodzieżowe zespoły doradcze współpracujące przy badaniach funkcjonują systematycznie od lat, stanowiąc ważne wsparcie w cyklu realizacji badań HBSC oraz projektowaniu działań zdrowotnych.

W Polsce badanie HBSC koordynowane jest przez Instytut Matki i Dziecka (dr Anna Dzielska, kierownik Zakładu Zdrowia Dzieci i Młodzieży w IMiD) we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim (dr Agnieszka Małkowska-Szkutnik, Wydział Pedagogiczny). Jednym z zadań stawianych przed nowo powołanym Forum Zdrowia Młodzieży będzie właśnie współpraca przy kolejnej rundzie badań HBSC, która już się rozpoczęła polegająca na aktywnym udziale młodzieży w projektowaniu, realizacji i interpretacji badań z wykorzystaniem podejść partycypacyjnych.

„Jesteśmy bardzo dumni, że możemy tworzyć przestrzeń do realnej współpracy z młodymi ludźmi. Ich głos, doświadczenia i wrażliwość są dziś niezbędne, aby skutecznie odpowiadać na wyzwania zdrowotne ich pokolenia. Forum Zdrowia Młodzieży to dla nas nie tylko inicjatywa, ale początek długofalowego partnerstwa opartego na dialogu i wzajemnym zaufaniu” – podkreśla dr n. med. Alicja Karney, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka.

Powołanie Forum odbyło się w ramach konferencji „Szczepienia dzieci i młodzieży – między wiedzą, zaufaniem a decyzją”, podczas której poruszono szerokie spektrum tematów związanych ze zdrowiem młodego pokolenia – od szczepień ochronnych, przez kompetencje zdrowotne i dezinformację, po rolę komunikacji w budowaniu zaufania do systemu ochrony zdrowia.

Eksperci zwracali uwagę, że w dobie nadmiaru informacji kluczowe znaczenie mają kompetencje zdrowotne młodzieży, które wpływają na ich decyzje i postawy wobec profilaktyki.

„Nasze dane pokazują, że coraz więcej młodych ludzi ma trudność nie z dostępem do informacji o zdrowiu, ale z ich oceną i wykorzystaniem. W Polsce odsetek nastolatków z niskimi kompetencjami w tym zakresie znacząco wzrósł. Przekłada się to bezpośrednio na ich decyzje zdrowotne i postrzeganie własnego zdrowia – dlatego tak ważne jest tworzenie przestrzeni, w której młodzi ludzie mogą być wysłuchani i realnie współtworzyć rozwiązania, np. takie jak powołane dziś Forum Zdrowia Młodzieży” – prof. IMiD dr hab. n. med i o zdr. Dorota Kleszczewska, prezes zarządu Fundacji Instytutu Matki i Dziecka.

Konferencja była także przestrzenią do rozmowy o systemowych wyzwaniach w zdrowiu publicznym oraz konieczności budowania dialogu z różnymi grupami społecznymi.

„W przypadku szczepień największym wyzwaniem nie jest dziś dostępność, ale zaufanie i skuteczna komunikacja. Bez nich nawet najlepsze programy profilaktyczne nie osiągną swoich celów” – zaznacza dr n. med. Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.

„Cieszę się, że takie inicjatywy jak doradczy zespół młodzieżowy przy Instytucie Matki i Dziecka mają miejsce. Szczególnie w obszarze zdrowia publicznego to bardzo istotne, żeby słuchać młodzieży i rozumieć ich wątpliwości, ale również być otwartym na ich pomysły i rozwiązania dotyczące zdrowia” – podkreśla prof. GUMed dr hab. n. med. Łukasz Balwicki, konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego.

Zwieńczeniem wydarzenia był panel „Zdrowie młodzieży – codzienność, social media i wpływ otoczenia”, moderowany przez dziennikarkę Paulinę Chylewską, podczas którego młodzi uczestnicy dzielili się swoimi doświadczeniami i perspektywą na zdrowie w codziennym życiu.

Dyskusja dotyczyła m.in. nawyków żywieniowych, snu, stresu, relacji z lekarzami oraz wpływu mediów społecznościowych na samopoczucie i koncentrację. Uczestnicy odnosili się także do różnic między młodzieżą w Polsce a ich rówieśnikami w innych krajach oraz zastanawiali się nad rolą szkoły, rodziców i systemu w kształtowaniu zdrowych postaw. Ważnym elementem rozmowy była także ocena skuteczności rozwiązań takich jak ograniczenia korzystania z telefonów czy regulacje dotyczące mediów społecznościowych.

Panel pozwolił uchwycić autentyczną perspektywę młodego pokolenia i wskazać czynniki, które realnie wpływają na ich zdrowie.

Forum Młodzieży będzie działać jako ciało doradcze przy Instytucie Matki i Dziecka, angażując młodych ludzi w konsultowanie działań, projektowanie kampanii oraz wypracowywanie rekomendacji dotyczących zdrowia fizycznego i psychicznego ich pokolenia – w tym także w obszarze profilaktyki i szczepień.

Źródło: inf pras

Instytut Matki i Dziecka w Warszawie, Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy oraz Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. Adama Grucy CMKP w Otwocku podpisały porozumienie o współpracy na rzecz poprawy jakości opieki nad pacjentami z pierwotnymi nowotworami kości. Inicjatywa realizowana jest pod patronatem Ministerstwa Zdrowia. Podpisane porozumienie porządkuje i wzmacnia współpracę – mówi dyrektor NIO dr hab. n med. Beata Jagielska.
 
Celem porozumienia podpisanego 8 stycznia 2026 roku jest stworzenie spójnego, między ośrodkowego modelu leczenia pacjentów z nowotworami kości, obejmującego zarówno populację pediatryczną, jak i dorosłych. Strony deklarują współpracę w zakresie doskonalenia metod diagnostycznych i terapeutycznych, realizacji programów profilaktyki i wczesnego wykrywania chorób, prowadzenia działalności naukowo-badawczej i dydaktycznej oraz wzajemnego wspierania się w rozwoju kadr medycznych.

Dr hab. n. med. Beata Jagielska, Dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii, która podpisała list intencyjny w imieniu NIO mówi – Podpisane porozumienie porządkuje i wzmacnia współpracę pomiędzy wiodącymi ośrodkami, które od lat zajmują się leczeniem pacjentów z nowotworami kości. Naszym celem jest budowa spójnych ścieżek diagnostyczno-terapeutycznych, opartych na doświadczeniu klinicznym i wysokich standardach jakości, z korzyścią dla pacjentów w całym kraju. 

Nowotwory kości – wyzwanie diagnostyczne, terapeutyczne i systemowe 

Leczenie pierwotnych nowotworów kości należy do najbardziej wymagających obszarów współczesnej onkologii i wymaga jednoczesnego zaangażowania wysoko wyspecjalizowanych zespołów klinicznych, zaplecza diagnostycznego oraz doświadczenia w terapii skojarzonej. W Polsce wiodącą rolę w tym zakresie odgrywa Narodowy Instytut Onkologii, a w jego strukturach Klinika Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków.

Mięsak Ewinga należy do nowotworów szczególnie trudnych do rozpoznania we wczesnej fazie, ponieważ jego pierwsze objawy są nieswoiste i często przypominają schorzenia o zupełnie innym charakterze. Właściwe rozpoznanie wymaga specjalistycznej diagnostyki obrazowej oraz badań molekularnych, dlatego tak ważne jest, aby pacjenci trafiali do ośrodków referencyjnych, dysponujących odpowiednim doświadczeniem i zapleczem diagnostycznym. – podkreśla prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii – Wczesne skierowanie do wyspecjalizowanego centrum ma kluczowe znaczenie dla skuteczności leczenia i realnie poprawia rokowanie  Leczymy około połowy zdiagnozowanych dorosłych chorych na pierwotne mięsaki kości w Polsce, co odpowiada populacji około 80–100 pacjentów rocznie, na co dzień wspieramy także inne ośrodki w procesie diagnostycznym – dodaje ekspert

Klinika kierowana przez profesora Rutkowskiego od lat pełni funkcję ogólnopolskiego ośrodka referencyjnego w diagnostyce i leczeniu pierwotnych nowotworów kości u osób dorosłych. W ramach działalności klinicznej rozwijany jest kompleksowy, wielodyscyplinarny model leczenia, oparty na pracy zespołów składających się m.in. onkologów klinicznych, chirurgów onkologicznych, ortopedów onkologicznych, radioterapeutów, patomorfologów oraz radiologów. Istotnym elementem naszej codziennej pracy są nowoczesne techniki chirurgii oszczędzającej kończyny, uzupełniane zaawansowanymi procedurami rekonstrukcyjnymi, w tym zastosowaniem endoprotez onkologicznych – wylicza prof. Rutkowski. Równolegle obok rozwoju chirurgii prowadzone jest leczenie systemowe, w tym chemioterapia okołooperacyjna, terapie celowane oraz immunoterapia w wybranych wskazaniach, a także badania kliniczne krajowe i międzynarodowych.

Porozumienie – i co dalej? 

W perspektywie krótkoterminowej, obejmującej lata 2026–2027, Narodowy Instytut Onkologii planuje aktywny udział w opracowaniu wspólnych ścieżek diagnostyczno-terapeutycznych przy udziale ekspertów Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków. Plany zakładają również regularne, wieloośrodkowe konsylia oraz programy szkoleniowe dla personelu medycznego. Istotnym elementem będzie także usprawnienie koordynacji opieki nad pacjentami w wieku przejściowym, przechodzącymi z systemu leczenia pediatrycznego do systemu dla dorosłych – Okres przechodzenia pacjenta z systemu leczenia pediatrycznego do opieki dla dorosłych jest jednym z najbardziej wrażliwych momentów całego procesu terapeutycznego. To właśnie wtedy istnieje największe ryzyko przerw w ciągłości leczenia, opóźnień diagnostycznych czy rozproszenia odpowiedzialności za pacjenta. Dlatego usprawnienie koordynacji opieki, regularne konsylia oraz szkolenie personelu mają ogromne znaczenie dla zachowania spójności postępowania, bezpieczeństwa chorego i jakości terapii – podkreśla prof. Piotr Rutkowski

Długofalowo działania obejmują budowę zintegrowanego, krajowego modelu referencyjnego leczenia nowotworów kości, opartego na ścisłej współpracy wyspecjalizowanych ośrodków. Planowany jest rozwój wspólnych projektów badawczych i badań klinicznych, które obecnie są już prowadzone przez Narodowy Instytut Onkologii we współpracy z Instytutem Matki i Dziecka. Ważnym elementem będą także działania edukacyjne skierowane do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej i specjalistów, ukierunkowane na wcześniejsze rozpoznawanie choroby – Leczenie pierwotnych nowotworów kości wymaga koncentracji doświadczenia, precyzyjnej diagnostyki i ścisłej współpracy wielu specjalistów. Dzięki temu porozumieniu możemy jeszcze skuteczniej integrować kompetencje trzech wiodących ośrodków oraz rozwijać jednolite standardy postępowania klinicznego i diagnostycznego – zaznacza prof. Piotr Rutkowski

Zawarte porozumienie stanowi istotny krok w kierunku systemowej poprawy opieki nad chorymi na nowotwory kości w Polsce. Połączenie doświadczenia klinicznego, standaryzacji diagnostyki, rozwoju badań naukowych oraz skoordynowanej współpracy pomiędzy wiodącymi ośrodkami tworzy realne podstawy do dalszej poprawy wyników leczenia i jakości życia pacjentów.

Źródło: NIO

Zakażenie wirusem cytomegalii w ciąży pozostaje jednym z najpoważniejszych, a jednocześnie niedostatecznie zaadresowanych problemów zdrowia publicznego w Polsce. Choć konsekwencje wrodzonej cytomegalii mogą być dramatyczne i nieodwracalne, badania przesiewowe oraz refundowane leczenie nie są dziś standardem opieki prenatalnej. 
Realizowany przez Instytut Matki i Dziecka w Warszawie projekt POL PRENATAL CMV ma szansę to zmienić. To pierwsze w Polsce niekomercyjne badanie kliniczne, które sprawdzi, czy skuteczna ochrona płodu jest możliwa przy zastosowaniu niższej, bezpieczniejszej i tańszej dawki leku przeciwwirusowego. Badanie objęte jest patronatem Ministerstwa Zdrowia oraz otrzymało pozytywną rekomendację konsultanta krajowego Perinatologii prof. Mirosława Wielgosia.

CMV to jeden z najczęściej występujących wirusów – kontakt z nim ma nawet 90% kobiet w wieku rozrodczym. Dla ciężarnych zakażenie stanowi poważne zagrożenie: wirus może przeniknąć do łożyska i prowadzić do wrodzonej cytomegalii u płodu, która w Polsce dotyka około 2,5 tys. noworodków rocznie. Ciężkie konsekwencje rozwojowe to m.in. zaburzenia słuchu, wzroku, małogłowie czy uszkodzenia neurologiczne a dotyczą aż 10% zakażonych noworodków.

Obecnie jedyną potwierdzoną metodą ograniczania transmisji wirusa jest terapia walacyklowirem w dawce 8 g na dobę, jednak terapia jest trudna i kosztowna – pacjentki przyjmują 16 tabletek dziennie, a leczenie kosztuje ponad 10 tys. zł i nie jest refundowane. Dodatkowo tak duże dawki mogą być nieobojętne dla matki i prowadzić do efektów ubocznych terapii.

W projekcie POL PRENATAL CMV porównywana jest dawka o połowę mniejsza – 4 g na dobę z dawką standardową. Jeśli okaże się skuteczna i bezpieczna, może to otworzyć drogę do wprowadzenia badań przesiewowych CMV do opieki okołoporodowej i refundacji terapii. Jednocześnie badanie pozwoli oszacować ile naprawdę jest kobiet zakażonych CMV w ciąży w Polsce.

– W Polsce mamy do czynienia z luką systemową. Mimo dostępnych metod diagnostycznych badania w kierunku CMV nie są standardem. Ten projekt może realnie zwiększyć szanse na urodzenie zdrowego dziecka – podkreśla prof. Tadeusz Issat, kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa IMiD.

W ramach badania przesiew zostanie wykonany u ponad 4500 kobiet w I trymestrze ciąży. Projekt potrwa do końca 2028 roku.

Dlaczego badanie jest przełomowe?

Potencjalny wpływ na zdrowie publiczne

Cytomegalia wrodzona jest jedną z głównych przyczyn trwałej niepełnosprawności u dzieci. Wprowadzenie skutecznej profilaktyki mogłoby znacząco zmniejszyć liczbę przypadków uszkodzeń słuchu i ubytków neurologicznych u dzieci, które powstają jeszcze w życiu płodowym i są nieodwracalne po narodzinach.

Projekt POL PRENATAL CMV to ważny krok w kierunku nowoczesnej i lepiej ustrukturyzowanej opieki prenatalnej w Polsce.
Szczegółowe informacje o badaniu dostępne są na stronie: www.leczeniecmv.pl

Projekt POL PRENATAL CMV to przełomowe przedsięwzięcie badawcze, które może wpłynąć na zmianę standardów opieki nad kobietami w ciąży w Polsce. Porównanie skuteczności niższej dawki walacyklowiru z obecnie stosowaną terapią otwiera drogę do ograniczenia działań niepożądanych, obniżenia kosztów leczenia oraz potencjalnego wprowadzenia badań przesiewowych CMV do rutynowej praktyki klinicznej. W dłuższej perspektywie wyniki badania mogą przełożyć się na zmniejszenie liczby dzieci rodzących się z ciężkimi, trwałymi powikłaniami wrodzonej cytomegalii, wzmacniając bezpieczeństwo zdrowotne matek i noworodków.

Kryteria włączenia do badania

Źródło: Komunikat Prasowy